Przejdź do treści

Orzecznictwo

Uzasadnienie Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z 5 sierpnia 2026 r., sygn. III Ca 1835/25

Sąd
Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi
Data
Sygnatura
III Ca 1835/25
Rodzaj
Uzasadnienie

Powołane przepisy

Treść orzeczenia

Sygn. akt III Ca 1835/25

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 18 czerwca 2025 r. wydanym w sprawie z powództwa F. B. przeciwko Towarzystwu (...) spółce akcyjnej z siedzibą w J. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi:

1.

zasądził od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w J. na rzecz F. B. kwotę 4.819,52 zł wraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23 września 2024 roku do dnia zapłaty;

2.

oddalił powództwo w pozostałej części;

3.

o kosztach orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. i ustalając, że powód wygrał proces w 87%, szczegółowe ich rozliczenie pozostawił do rozstrzygnięcia referendarzowi sądowemu.

Apelację od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając go w części, a to pkt 2 wyroku co do oddalonego powództwa w zakresie kwoty 615 zł oraz w zakresie pkt 3 będącego następstwem zaskarżenia pkt 2. Zaskarżonemu orzeczeniu apelujący zarzucił:

1.

naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego w postaci sporządzonego na zlecenie powoda kosztorysu, co nastąpiło w wyniku uznania przez Sąd, że z racji tego, że powód zajmują się zawodowo dochodzeniem wierzytelności z tytułu odszkodowań od ubezpieczycieli to poniesiony wydatek nie pozostaje w związku przyczynowym z zaistniałą szkodą, w sytuacji gdy powód nie posiada żadnej wiedzy technicznej, programów specjalistycznych do wyliczania wysokości szkody, a ocena przewidywanej wysokości odszkodowania jest niezbędna do ustalenia wysokości roszczenia dochodzonego przed Sądem, co winno Sąd prowadzić do wniosku, że wydatek poniesiony przez powoda na sporządzenie prywatnej ekspertyzy pozostaje w związku przyczynowym z zaistniałą szkodą;

2.

naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 § 1 k.p.c. dowolną a nie swobodną ocenę materiału dowodowego w postaci umowy cesji z dnia 24 września 2021 roku i przyjęcie przez Sąd, że powód nie był uprawniony do dochodzenia zwrotu kosztów prywatnej ekspertyzy a poszkodowany nie poniósł w tym zakresie szkody, w sytuacji gdy z treści zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego, w tym z ust. 3 zawartej w dniu 24 września 2021 roku umowy cesji wynika, że obejmowała ona wszelkie roszczenia związane ze szkodą, w tym także koszty związane ze sporządzeniem prywatnej ekspertyzą, co winno skutkować przyjęciem przez Sąd, że koszty prywatnej ekspertyzy były zasadne i pozostawały w związku przyczynowym z zaistniałą szkodą;

3.

naruszenie przepisu prawa materialnego, a to art. 361 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że koszty prywatnego kosztorysu nie pozostają w związku z zaistniałą szkodą, podczas gdy wydatki te zostały poniesione przez powoda wyłącznie na skutek wyrządzonej szkody.

W konsekwencji podniesionych zarzutów powód wniósł o zmianę wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 615 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty tytułem odszkodowania w związku z poniesionymi kosztami sporządzenia wyceny uzasadnionych kosztów naprawy pojazdu marki Ł. o nr rej. (...) z dnia 18 września 201 roku, a także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych za postepowanie przed Sądem II instancji.

W odpowiedzi na apelację powoda pozwany wniósł o jej oddalenie w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Apelację od wyżej wskazanego wyroku złożyła również strona pozwana, zaskarżając go w części, w zakresie pkt 1 wyroku co do kwoty 1.456,95 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 23 września 2024 r. do dnia zapłaty oraz w zakresie pkt 3 wyroku - w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu apelujący zarzucił:

1.

naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

a.

art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej, fragmentarycznej, wybiórczej i dowolnej oceny dowodów z dokumentów w postaci decyzji pozwanego z dnia 24 września 2021 r. wraz z załączonym do niej kosztorysem, a także oświadczeń (...) sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o., poprzez co doszło do błędnego stwierdzenia, że pozwany nie jest w stanie przeprowadzić naprawy pojazdu uszkodzonego za wypłaconą kwotę odszkodowania, podczas gdy pozwany wskazywał, że w razie potrzeby zamówienia części zamiennych poszkodowana ma możliwość zwrócenia się do pozwanego celem zorganizowania części zamiennych i materiałów lakierniczych we wskazanych przez pozwanego w kosztorysie cenach;

b.

art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej, wybiórczej, fragmentarycznej i dowolnej oceny dowodu z zeznań świadka U. J. złożonych na rozprawie z dnia 29 stycznia 2025 r., wskutek czego doszło do błędnego stwierdzenia, że poszkodowany nie jest zobowiązany do współpracy z pozwanym w zakresie nabycia części zamiennych i materiału lakierniczego w stawkach gwarantowanych przez pozwanego, podczas gdy świadek zeznał, że otrzymał kalkulację naprawy przesłaną przez pozwanego, wobec czego wnioskować należy, że poszkodowany został należycie poinformowany o proponowanym przez pozwanego sposobie naprawy pojazdu, wskutek czego od poszkodowanego należy wymagać współpracy z pozwanym przy likwidacji szkody,

c.

art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej, wybiórczej, fragmentarycznej i dowolnej oceny dowodu z opinii biegłego i uznanie, że należne powodowi odszkodowanie winno się równać hipotetycznym kosztom naprawy z uwzględnieniem pełnych cen części oryginalnych, podczas gdy biegły sporządził kalkulację naprawy wariantowo, zaś całokształt materiału dowodowego wskazuje, że jako zasadny wariant naprawy należy wybrać kosztorys uwzględniający gwarantowane przez pozwanego rabaty i stawkę za roboczogodzinę;

co łącznie doprowadziło do zasądzenia odszkodowania przekraczającego rzeczywiste granice doznanej przez poszkodowaną szkody.

2.

naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

a.

art. 354 § 2 k.c. i art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe przyjęcie, że poszkodowany nie był zobowiązany do współpracy z pozwanym w procesie likwidacji szkody, a nadto dopełnił ciążących na niej obowiązków, w szczególności polegających na zapobieżeniu zwiększeniu się szkody, podczas gdy poszkodowany nie skorzystał z przedstawionej propozycji nabycia części zamiennych i materiału lakierniczego po stawkach gwarantowanych przez pozwanego;

b.

art. 361 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji uznanie, że odszkodowanie z uwzględnieniem rabatowych cen części zamiennych i materiału lakierniczego nie stanowi pełnego odszkodowania, podczas gdy w sytuacji, jeżeli poszkodowany nie poniósł jeszcze kosztów naprawy pojazdu ani nie zobowiązał się do ich poniesienia, wysokość odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych powinna odpowiadać przeciętnym kosztom naprawy na lokalnym rynku, z uwzględnieniem możliwych do uzyskania przez poszkodowanego ulg i rabatów, a więc nadwyżka stanowi wzbogacenie poszkodowanego i nie pozostaje w związku ze szkodą;

c.

art. 822 § 1 k.c. i art. 824 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i w konsekwencji błędne przyjęcie za uzasadnione nadmiernych kosztów naprawy pojazdu uszkodzonego, które mogły być znacznie ograniczone bez żadnego uszczerbku dla poszkodowanego, gdyby zdecydował się skorzystać z oferty pozwanego.

Wobec podniesionych zarzutów pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu przed Sądem I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wydania orzeczenia, w którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie w całości i zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Obie apelacje nie zasługiwały na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności należy zauważyć, że sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym. Zastosowanie ma więc przepis art. 505

13 § 2 k.p.c., zgodnie z którym jeżeli Sąd II instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, przy czym wyjaśnienie to powinno objąć ocenę poszczególnych zarzutów apelacyjnych, a poza tym może ograniczyć się do stwierdzenia, że Sąd II instancji przyjął za własne oceny Sądu I instancji (art. 387 § 2

1 pkt 2 k.p.c.). W realiach rozpoznawanej sprawy Sąd Okręgowy sporządził uzasadnienie zgodnie z art. 505

13 § 2 k.p.c., ponieważ nie prowadził postępowania dowodowego.

Rozważania Sąd odwoławczy rozpoczął od analizy zarzutów apelacji powoda.

Nie ma racji skarżący powołując się na naruszenie normy art. 233 § 1 k.p.c. Sąd I instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, ustalając na jego podstawie stan faktyczny sprawy. Zaprezentowana ocena dowodów ma pełne walory swobodności w rozumieniu wskazanego przepisu, zaś skierowane ku niej zarzuty są całkowicie chybione.

W żadnej mierze nie można zgodzić się z apelującym, iż Sąd Rejonowy nieprawidłowo ocenił dowód z kosztorysu zleconego na rzecz powoda. Sąd prawidłowo ustalił, iż kosztorys ten został sporządzony na zlenienie powoda i poniósł związane z tym koszty. Ocena jednak, czy koszt ten stanowi szkodę podlegającą naprawieniu w ramach odpowiedzialności z ubezpieczenia OC nie pozostaje w kwestii oceny dowodów, a stanowi element zastosowania prawa materialnego i zbadania, czy szkoda ta pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem w myśl art. 361 k.c.. Podobnie nie ma racji skarżący, że Sąd Rejonowy wyciągnął nieprawidłowe wnioski z zawartej przez powoda z poszkodowanym umowy cesji. Zgodzić należy się ze skarżącym, że umowa cesji obejmowała wszelkie roszczenia związane ze szkodą, jednakże ocena czy roszczenie z tytułu sporządzenia prywatnej ekspertyzy jest związane ze szkodą należy oceniać na gruncie prawa materialnego.

Zarzut naruszenia prawa materialnego tj. art. 361 § 1 i 2 k.c. w zakresie kosztów sporządzenia prywatnej ekspertyzy okazał się bezzasadny.

Na wstępie tej części rozważań należy wskazać, że zgodnie z art. 361 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła (§ 1). W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (§ 2).

Zasada pełnego odszkodowania obejmuje wszelkie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki niezbędne, których poszkodowany by nie poniósł, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Przekładając powyższe na grunt przedmiotowej sprawy należy wskazać, iż pomiędzy tym konkretnym zdarzeniem a szkodą w postaci wykonania prywatnej ekspertyzy nie zachodzi adekwatny związek przyczynowy. Ubezpieczyciel zakwestionował zasadność przyznania kosztów prywatnej ekspertyzy. Sąd I instancji uznał, iż poniesienie przez powoda wydatku na sporządzenie prywatnej ekspertyzy nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą. Powód jest profesjonalistą i prowadzi działalność gospodarczą, której przedmiotem — zgodnie z ujawnionym w rejestrze (...) zakresem — jest m.in. działalność związana z oceną ryzyka oraz szacowaniem poniesionych strat. Tym samym powód dysponuje wiedzą specjalistyczną w zakresie, który był przedmiotem spornej ekspertyzy. Koszty wykonania dodatkowej opinii nie były zatem wynikiem konieczności skorzystania z wiedzy zewnętrznej, lecz decyzją powoda podjętą w ramach prowadzonej działalności. W tym kontekście ekspertyza miała charakter pomocniczy, a nie niezbędny dla ochrony jego interesów prawnych. Zdaniem Sądu odwoławczego rację ma Sąd Rejonowy, który twierdzi iż w tym przypadku koszty prywatnej ekspertyzy nie mieszczą się w granicach normalnych następstw szkody.

W orzecznictwie można było odnotować duże rozbieżności w sprawach o zapłatę odszkodowania w ramach ubezpieczenia OC posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym. Wedle stanowiska Sądu Najwyższego, odszkodowanie przysługujące z obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów może stosownie do okoliczności sprawy obejmować koszty ekspertyzy wykonanej na zlecenie poszkodowanego. Dokonanie oceny, czy poniesione koszty na zlecenie poszkodowanego na etapie przedsądowym są objęte odszkodowaniem przysługującym od ubezpieczyciela ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, musi być poprzedzone uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności ustaleniem, czy zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy poniesieniem tego wydatku a wypadkiem oraz czy poniesienie tego kosztu było obiektywne uzasadnione i konieczne, także w kontekście ułatwienia prawidłowego określenia konkretnego odszkodowania, jak i ułatwienia zakładowi ubezpieczeń ustalenia okoliczności wypadku i rozmiarów szkody (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 18 maja 2004 r., III CZP 24/04). Należy mieć na uwadze, że nabywcy w drodze przelewu - wierzytelności o odszkodowanie za szkodę komunikacyjną przysługuje od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej zwrot uzasadnionych kosztów ekspertyzy zleconej osobie trzeciej tylko wtedy, gdy jej sporządzenie było w okolicznościach sprawy niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania (uchwała SN z dnia 29 maja 2019 r., III CZP 68/18). W niniejszej sprawie to powód poniósł koszty prywatnej ekspertyzy. Faktura została wystawiona na powoda.

Zdaniem Sądu Okręgowego inaczej należy oceniać działania samego poszkodowanego, który nie ma orientacji w kwestiach dotyczących naprawy samochodu, jest laikiem w tej dziedzinie, a inaczej podmiotu, zawodowo zajmującego się oceną ryzyka i szacowaniem strat, przez ten pryzmat należy więc oceniać także niezbędność sporządzania prywatnej opinii do efektywnego dochodzenia odszkodowania. Mając to na względzie należy stwierdzić, że koszt sporządzenia prywatnej opinii w sprawie nie był łącznie: niezbędny, celowy, konieczny, racjonalny i ekonomicznie uzasadniony w dochodzeniu odszkodowania, albowiem to w zasadzie na podstawie ustaleń biegłego kształtuje się ostateczna i rzeczywista wysokość poniesionej szkody. Podkreślenia wymaga, że fakt, iż powód nie posiada kwalifikacji czy oprogramowania służącego do wyceny szkód samochodowych nie ma wpływu dla oceny zasadności poniesionego kosztu. Zważyć bowiem należy, że z informacji ujawnionej w (...) wyraźnie wynika, że powód w ramach prowadzonej działalności zajmuje się oceną ryzyka i szacowaniem poniesionych strat, zatem winien dysponować odpowiednimi środkami do szacowania szkód, a skoro nie zapewnia w tym zakresie odpowiednich narzędzi, korzystanie w tym celu z usług innych podmiotów pozostaje jego decyzją biznesową i kosztem prowadzenia działalności.

Przechodząc do oceny zasadności apelacji strony pozwanej, wskazać należy, że zarzuty apelacji koncentrują się wokół kwestii zaproponowania poszkodowanemu przez pozwanego możliwości zakupu części zamiennych i materiałów lakierniczych z rabatami i mających wynikać z tego, zdaniem pozwanego, konsekwencji.

Nietrafne są zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., w tym w zw. art. 278 § 1 k.p.c., w ramach których autor apelacji stara się wykazać, że Sąd I instancji nie uznał za okoliczność mającą ostatecznie wpływ na rozmiar należnego powodowi odszkodowania faktu zaoferowania przez rekomendowane przez ubezpieczyciela warsztaty rabatów na części zamienne i materiały lakiernicze. Zarzut ten uznać trzeba za chybiony, jak również nie można się zgodzić, że przy ocenie przez Sąd zagadnienia wywiązania się przez poszkodowanego z obowiązku współpracy z dłużnikiem, w szczególności w zakresie minimalizacji szkody, nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego. Podnieść warto przede wszystkim, że wynikający z art. 354 § 2 k.c. i art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 2500 ze zm.) obowiązek współpracy poszkodowanego z ubezpieczycielem poprzez przeciwdziałanie zwiększeniu szkody i dążenie do minimalizowania jej skutków, nie może oznaczać ograniczenia jego uprawnień – w szczególności prawa zadecydowania o sposobie naprawienia szkody, a także swobody decyzji co do wyboru warsztatu naprawczego (o ile poszkodowany zdecyduje się uszkodzony pojazd naprawić). Obowiązek ten winien być bowiem utrzymany i stosowany w rozsądnych granicach i nie może być wykorzystywany przez ubezpieczyciela do nakłaniania poszkodowanego, by zrezygnował z realizacji przysługujących mu praw. Zgodnie z prezentowanym zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie poglądem, podzielanym przez Sąd odwoławczy, współpraca wierzyciela z dłużnikiem, o której mowa w art. 354 § 2 k.c., w odniesieniu do ubezpieczeniowego stosunku odszkodowawczego polega na uzgodnieniu spraw podstawowych, takich jak – w przypadku szkody w pojeździe – przesądzenie sposobu przywrócenia stanu sprzed wypadku (czy samochód nadaje się do naprawy, czy też celowe jest przeznaczenie go do skasowania) oraz stwierdzenie, czy zasadnicze podzespoły samochodu (np. silnik lub karoseria) będą podlegały wymianie, czy tylko naprawie (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 kwietnia 2002 r., I CKN 1466/99, OSNC Nr 5 z 2003 r., poz. 64, a także Z. Banaszczyk [w:] „

Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do art. 1-44910

” pod red. K. U., J. 2020, teza 15 do art. 363). W judykaturze odnotowano też, że w praktyce ubezpieczeniowej zakłady ubezpieczeń przekazują poszkodowanemu zgłaszającemu szkodę informację dotyczącą ustalenia wysokości kosztów i sposobu naprawy uszkodzonego pojazdu objętego ubezpieczeniem, z reguły po akceptacji zakresu i sposobu naprawy, jednak informacje takie, niezależnie od stopnia ich szczegółowości, kategoryczności sformułowań i czasu przekazania poszkodowanemu (zwykle po zgłoszeniu szkody), nie mogą przedstawiać żadnego znaczenia w sferze określenia kryteriów wysokości należnego odszkodowania ubezpieczeniowego, a co najwyżej mogą informować poszkodowanego o stosowanych na rynku możliwych cenach naprawy pojazdów mechanicznych (tak w uzasadnieniu uchwały SN z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/02, OSNC Nr 4 z 2004 r., poz. 51).

Naprawa pojazdu jest zagadnieniem złożonym, powiązanym z wyborem zaufanego warsztatu naprawczego, który przy tym, na ogół, organizuje także proces naprawy na swoich warunkach, przy wykorzystaniu stosowanych przez siebie technologii i części oraz materiałów, które sam pozyskuje, a poszkodowany, korzystając z usług wybranego przez siebie warsztatu, najczęściej nie ma wpływu na wybór dystrybutora części zamiennych. W ramach działalności gospodarczej podmioty prowadzące warsztaty mogą zawierać umowy z dowolnie wybranymi przez siebie producentami czy dystrybutorami części. Umowy te często zawierają klauzule dotyczące zakazu konkurencji, a ich naruszenie skutkować może negatywnymi konsekwencjami dla zakładu naprawczego, zatem w tych okolicznościach zobowiązanie wybranego przez poszkodowanego warsztatu do zaopatrzenia się w części zamienne u wskazanych podmiotów może być niemożliwe lub znacznie utrudnione. Oczekiwanie przez ubezpieczyciela, że poszkodowany winien ingerować – i to skutecznie – w swobodę gospodarczą wybranego przez siebie warsztatu i narzucać mu sposób zaopatrywania w części i materiały, jest co do zasady zbyt daleko idące. W rezultacie, brak wpływu na umowy zawierane między dostawcami części i materiałów a warsztatami naprawczymi może prowadzić do tego, że poszkodowany, aby uzyskać oferowane rabaty, musiałby szukać warsztatu, który będzie akceptował narzucone mu – przez poszkodowanego w porozumieniu z ubezpieczycielem – warunki. Skoro, jak się powszechnie przyjmuje, poszkodowany nie ma obowiązku przeprowadzenia naprawy w warsztacie wskazanym przez ubezpieczyciela, to również nakładanie na niego obowiązku zorganizowania procesu naprawy przy udziale dostawców części wskazanych przez ubezpieczyciela nie może być uznawane za zasadę, ale za wyjątek od reguły, dla zastosowania którego na tle okoliczności danej sprawy ubezpieczyciel musiałby wykazać, że naprawa z wykorzystaniem możliwości, które w tym względzie oferował (i to oferował realnie), nie nastręczała poszkodowanemu jakichkolwiek trudności i była w pełni zgodna z jego interesem. Nie można też nie dostrzec, że poszkodowany nie ma obowiązku niezwłocznego dokonania naprawy i w chwili, kiedy się na to zdecyduje, porozumienia o udzieleniu rabatu na części i materiały pomiędzy ubezpieczycielem i dostawcami mogą już nie obowiązywać – wskutek ich rozwiązania czy wypowiedzenia przez jedną ze stron – co uniemożliwiłoby poszkodowanemu uzyskania części i materiałów po cenach uwzględniających rabat, a w konsekwencji także i naprawienie szkody za otrzymane od ubezpieczyciela odszkodowanie. Skoro funkcją należnego od ubezpieczyciela odszkodowania pieniężnego jest umożliwienie poszkodowanemu przywrócenia rzeczy do stanu poprzedniego, to niewątpliwie w takim wypadku funkcja ta nie zostałaby zrealizowana.

Istotne znaczenie dla oceny przedmiotowego zagadnienia ma trafne stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 6 października 2022 r., III CZP 119/22, „(...) SN” Nr 10 z 2022 r., na którą to uchwałę powołuje się w swej apelacji także pozwany, gdzie podniesiono, że w formule „niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy” nie mieści się jakikolwiek automatyzm, a w szczególności jednoznaczne i odgórne przesądzenie, że odszkodowanie przysługujące od zakładu ubezpieczeń z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów może być każdorazowo obniżone o rabaty oraz ulgi na części i materiały służące do naprawy pojazdu. Jednocześnie nie można też z góry wykluczyć możliwości uwzględnienia rabatów i ulg, o ile na podstawie okoliczności konkretnej sprawy będzie możliwe przyjęcie, że mieszczą się one czy wręcz współkształtują niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy. Niezbędne jest w tym celu ustalenie, czy ceny z uwzględnieniem rabatów i ulg faktycznie są stosowane przez ubezpieczyciela na rynku lokalnym, a przy tym także, że możliwość skorzystania z nich przez poszkodowanego nie jest związana z jakimiś szczególnymi trudnościami. Ocena w tym zakresie powinna być ostrożna, ponieważ – jak słusznie zaznaczył Sąd Najwyższy – nie można nie zauważyć, że odwoływanie się do rzekomych rabatów i ulg może stanowić łatwy sposób na sztuczne obniżenie odszkodowania należnego poszkodowanemu, jak też godzić w jego prawo wyboru sposobu likwidacji szkody czy też w prawo podjęcia decyzji, aby samochodu w ogóle nie naprawiać. Jedynie zatem jeśli zostanie wykazane, że ceny z uwzględnieniem rabatów i ulg są faktycznie stosowane przez zakład ubezpieczeń za pośrednictwem współpracującej z nim sieci warsztatów naprawczych i sklepów z częściami zamiennymi rozbudowanej na rynku lokalnym na tyle dostatecznie, by poszkodowany mógł skorzystać z zaproponowanej mu oferty, nie doświadczając znaczących niedogodności ani nie doznając uszczerbku własnych interesów ocenianych w rozsądnych granicach, to tak rozumiane ceny potencjalnie mogłyby stanowić niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy.

Z powyższego poglądu, akceptowanego przez Sąd odwoławczy rozpoznający sprawę niniejszą, wynika również, że dla przyjęcia, iż poszkodowany miał możność przyczynienia się do minimalizacji zaistniałej szkody, nie jest bynajmniej wystarczające ustalenie, że został on poinformowany przez ubezpieczyciela, iż istnieje możliwość zakupu niezbędnych dla dokonania naprawy części zamiennych i materiałów po cenach uwzględniających rabaty, ale konieczne jest dodatkowo wykazanie, że ubezpieczyciel rzeczywiście mógł zapewnić mu taką możliwość – a więc oferowane rabaty nie są rzekomymi, ale rzeczywiście istniejącymi – że ich zastosowanie istotnie prowadziłoby do naprawy auta za niższą kwotę w stosunku do kosztów rzeczywiście poniesionych lub ustalanych w toku postępowania metodą kosztorysową, a ponadto, że skorzystanie z tej oferty nie będzie naruszało uzasadnionych interesów poszkodowanego, ani też nie będzie wiązało się dla niego z istotnymi trudnościami. Nie ma wątpliwości, że ciężar dowodowy w tym zakresie spoczywa na ubezpieczycielu, gdyż są to okoliczności faktyczne, na których oparty jest podnoszony przez niego zarzut braku współdziałania przez wierzyciela przy wykonywaniu zobowiązania oraz niewypełnienia przez poszkodowanego obowiązków związanych z dążeniem do minimalizacji rozmiaru szkody. W sprawie niniejszej strona pozwana w odpowiedzi na pozew powołała dokumenty w postaci porozumień rabatowych łączących ją z dostawcami części zamiennych i materiałów lakierniczych, jednak należy zwrócić uwagę zwłaszcza na to, że z ich treści bynajmniej nie wynika jednoznacznie, by kontrahenci ubezpieczyciela rzeczywiście dostarczali części zamienne i materiały lakiernicze po cenach wskazywanych w kalkulacji naprawy sporządzonej w toku postępowania likwidacyjnego. W treści złożonych do akt sprawy porozumień wskazano jedynie, że dostawcy oferują obniżkę cen o określony rabat w stosunku do „cen detalicznych obowiązujących w danym punkcie sprzedaży”, co jednak ostatecznie nie daje żadnych podstaw do określenia, czy ceny uzyskane w wyniku obniżki owych cen detalicznych odpowiadałyby cenom zastosowanym w wyliczeniach biegłego i przyjętych przez Sąd jako podstawa ustalenia odszkodowania, czy też byłyby od nich wyższe lub może niższe i czy odpowiadałyby cenom podanym w kalkulacji naprawy sporządzonej przez ubezpieczyciela – skoro nie zostało w toku postępowania wykazane, od jakich właściwie cen „obowiązujących w danym punkcie sprzedaży” rabaty byłyby naliczane. W odpowiedzi na pozew ubezpieczyciel podał wprawdzie, że rabaty te miały być naliczane od cen wskazywanych w programie H., jednak tego twierdzenia nie poparł żadnym dowodem, ani też nie wykazał, by opisane w porozumieniu ceny „obowiązujących w dane punkcie sprzedaży” były z tymi cenami tożsame. Co prawda pozwany w apelacji utrzymuje, że rabaty, o których mowa w porozumieniu pomiędzy dostawcą części, a ubezpieczycielem udzielany jest od cen wskazanych w programie H., jednakże twierdzenie to jest gołosłowne. Gdyby rzeczywiście określenie „cena detaliczna w danym punkcie” odnosiło się do cen wskazywanych w programie H. nic nie stałoby na przeszkodzie, by w porozumieniu właśnie w ten sposób określić cenę, od jakiej będzie naliczany rabat bądź wskazać, że rabat będzie udzielany od cen wskazany w kalkulacji ubezpieczyciela wykonanej w tym programie. Zatem racjonalnym jest przyjęcie, że cena od jakiej zostanie naliczony rabat jest ceną detaliczną, tj. zmienną, obejmującą także nieokreśloną marżę i zależną od konkretnego punktu sprzedaży.

Podkreślenia wymaga, że pozwany przedstawił porozumienia zawarte z podmiotami (...) Sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o., do których odnosił się również w apelacji, wskazując że możliwe było nabycie część zamiennych i materiałów lakierniczych od tych podmiotów bez dodatkowych kosztów. Jednakże nie można przyjąć, by możliwość zamówienia części zamiennych z warsztatu we J. mieściła się we wskazanym w uchwale kryterium „sieci warsztatów naprawczych i sklepów z częściami zamiennymi rozbudowanej na rynku lokalnym”, a jedynie taki punkt został wskazany w załączniku nr 1 do porozumienia zawartego (...) sp. z o.o.

Zgodzić się więc należy, że okolicznością potencjalnie niepozostającą bez znaczenia dla wyniku postępowania było to, iż poszkodowany, po poinformowaniu go o możności zakupu części i materiałów po cenach wskazywanych w kalkulacji naprawy, bez podania przyczyn nie wykazał zainteresowania taką propozycją. Okoliczność ta mogłaby jednak zadecydować o rozmiarze odpowiedzialności odszkodowawczej ubezpieczyciela – i tym samym rzeczywiście wpłynąć na końcowe rozstrzygnięcie sprawy – jedynie wówczas, gdyby strona pozwana wykazała równocześnie, że w przypadku, gdyby do takiego zaniechania po stronie poszkodowanego nie doszło, likwidacja szkody mogłaby istotnie nastąpić niższym kosztem, co z kolei przyczyniłoby się do zminimalizowania podlegającej wyrównaniu szkody. Jak uprzednio wskazano, dowód tej okoliczności nie został jednak przedstawiony, a skoro nie zostało należycie udowodnione przez stronę pozwaną, że skorzystanie przez właściciela pojazdu z oferowanych mu propozycji zakupu skutkowałoby umożliwieniem mu dokonania naprawy auta po niższej cenie niż rozmiar celowych i uzasadnionych ekonomicznie wydatków przyjęty przez Sąd, w szczególności w cenach wskazywanych w sporządzonej w toku postępowania likwidacyjnego kalkulacji naprawy, to nie sposób wywodzić na tej podstawie, że zachodzi różnica pomiędzy rozmiarem wydatków na naprawę uznanych w opinii biegłego za celowe i ekonomicznie uzasadnione i rozmiarem wydatków, jakie poszkodowany poniósłby w wypadku skorzystania z przedstawianych mu ofert. Dodatkowo zaznaczyć warto, że w realiach rozpoznawanej sprawy nie został spełniony nakreślony przez Sąd Najwyższy wymóg wykazania, że ubezpieczyciel współpracuje z na tyle rozbudowaną na rynku lokalnym siecią warsztatów naprawczych czy sklepów z częściami zamiennymi i materiałami, by w realiach sprawy niniejszej skorzystanie z owych ofert nie wiązało się z dodatkowymi trudnościami dla poszkodowanego i było w pełni zgodne z jego interesami. Nie zostało też wyjaśnione, czy warsztat wybrany przez poszkodowanego w przypadku dokonywania naprawy akceptowałby wykorzystanie części zamiennych i materiałów uzyskanych od podmiotów współpracujących z ubezpieczycielem zamiast od podmiotów, z którymi sam zwykle współpracuje czy też może poszkodowany musiałby zrezygnować z tej przyczyny z jego usług.

Dodatkowo należy nadmienić, na co wskazuje powód, że oferta zawierająca rabaty była zwarta w kosztorysie, który nie gwarantował poszkodowanemu przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody. Gdyby poszkodowany zdecydował się na skorzystanie z rabatów i ulg oferowanych przez pozwanego, otrzymałby jedynie w zakresie wskazanym w kosztorysie, a w konsekwencji nie doprowadziłby do przywrócenia stanu sprzed szkody i szkoda nie zostałaby w całości naprawiona.

W efekcie nie jest możliwe przyjęcie, że ewentualne zaniechania poszkodowanego należy w okolicznościach sprawy traktować jako niedopełnienie obowiązku dążenia do minimalizacji szkody, wymaganego od wierzyciela przez art. 354 § 2 k.c. i art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 2500 ze zm.), w szczególności nie ma podstaw do obrony tezy, że zainteresowanie się propozycjami zasygnalizowanymi przez ubezpieczyciela mogłoby doprowadzić do zmniejszenia się rozmiaru szkody i tym samym także zakresu odpowiedzialności dłużnika, co skutkuje stwierdzeniem, że okoliczności rozpoznawanej sprawy nie pozwalają przyjąć, iż poszkodowany naruszył swój obowiązek współdziałania z dłużnikiem i minimalizacji szkody. Oznacza to, że nie doszło również do naruszenia art. 361 k.c. oraz art. 822 § 1 k.c. i art. 824

1 § 1 k.c., a Sąd Rejonowy słusznie uznał, iż w związku przyczynowym ze zdarzeniem, za które odpowiada strona pozwana, pozostaje szkoda w pełnej kwocie określonej metodą kosztorysową i nie zachodzą podstawy, by z jej zakresu wykluczyć część odpowiadającą ewentualnej różnicy pomiędzy kosztami określonymi w ten sposób i kosztami, jakie poniósłby poszkodowany, nabywając części zamienne i materiały lakiernicze od kontrahentów ubezpieczyciela, skoro w toku postępowania nie zostało udowodnione, że taka różnica w ogóle zachodzi.

Wobec powyższego Sąd Okręgowy oddalił wniesione zarówno przez powoda jak i przez pozwanego apelacje, na podstawie art. 385 k.p.c., jako całkowicie bezzasadne.

Sąd Okręgowy o kosztach orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., znosząc pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie liczy 32 770 znaków.

Dokument w bazie źródłowej