Przejdź do treści

Orzecznictwo

Uzasadnienie IV K 123/15

Sąd
Sąd powszechny
Data
Sygnatura
IV K 123/15
Rodzaj
Uzasadnienie

Sędzia: Lidia Jedynak

Powołane przepisy

Treść orzeczenia

VI. Pozostałe spółki z grupy A. G. (1), ich kapitały zakładowe - zarzuty IV i XII

(...) spółką z o.o. A. G. (1), której wspólnikiem była A. I. sp. z o.o – uprzednio Salony (...) sp z o.o oraz Fundusz (...) sp. z o.o. –uprzednio (...) sp. z o.o. oraz spółkami z grupy (...), omówionymi już powyżej oskarżeni powołali do życia również inne podmioty gospodarcze w postaci: (...) Spółka z o.o., (...) Usługi Spółka z o.o., (...) S.A., (...) S.A. oraz M. (...) z siedzibą w Niemczech. Wszystkie ww. podmioty określane były jako „grupa A. G. (1)”, miały tożsamo określony przedmiot działalności i swoje przeznaczenie w funkcjonowaniu (...) sp. z o.o.

W dniu 02.11.2011r. na podstawie aktu notarialnego Repertorium A numer (...) podpisanego w Kancelarii Notarialnej M. D. (1) w G., została zawiązana spółka z ograniczoną odpowiedzialnością pod nazwą (...) spółka z o.o.z siedzibą w G., przy ulicy (...). Jedynym wspólnikiem ww. spółki była (...) spółka z o.o., która objęła wszystkie udziały w liczbie 50.000. Kapitał zakładowy spółki został ustalony w wysokości 5.000.000 złotych, a Prezesem jej jednoosobowego Zarządu został M. P. (1), który był również uprawniony do samodzielnego reprezentowania przedsiębiorstwa na zewnątrz. K. P. (1) jako Wiceprezes Zarządu (...) sp. z o.o. i M. P. (1) jako Prezes Zarządu (...) sp. z o.o. zawarli umowę najmu pomieszczeń dla nowopowołanej spółki w budynku A. P. (1) pod ww. adresem.

W dniu 11 stycznia 2012 roku M. P. (1) złożył do Sądu Rejonowego (...) w G., VII Wydział Gospodarczy wniosek o wpis podmiotu do KRS, dołączając podpisane przez niego oświadczenie z dnia 10 stycznia 2012 roku o wniesieniu i opłaceniu w całości kapitału zakładowego, które nie było zgodne z rzeczywistością. Ponadto M. P. (1) nie mógł w tym okresie pełnić funkcji Prezesa Zarządu z uwagi na zakaz wynikający z art.18 § k.s.h. Postanowieniem z dnia 26 stycznia 2012 roku w sprawie sygn. akt VII 348/12/802, które uprawomocniło się dnia 11 lutego 2012 roku, (...) Spółka z o.o. została wpisana do KRS pod numerem (...).

Na mocy zarządzenia Przewodniczącego Wydziału (...) z dnia 13.08.2012r. wszczęto postępowanie z urzędu o dokonanie wpisu na podstawie art. 12 ust. 3 ustawy z 20.08.1997r. o Krajowym Rejestrze Sądowym w zw z art. 18 par 2 k.s.h, natomiast postanowieniem z dnia 16.08.2012r. sąd zarządził zobowiązanie A. O. (1) sp. z o.o oraz M. P. (1) do złożenia pisemnego oświadczenia, czy został on skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwa określone w rozdziałach XXXIII-XXXVII k.k oraz 585, 587, 590 i 591 k.s.h pod rygorem uznania, że zachodzą wobec niego przesłanki art. 18 par 2 k.s.h.

Postanowieniem z dnia 09.06.2014r. Sąd Rejonowy (...) w G., na wniosek kuratora spółki (...) sp. z o.o. rozwiązał spółkę.

W dniu 19.03.2012r. na podstawie aktu notarialnego Repertorium A nr 4391/20112, sporządzonego w Kancelarii Notarialnej M. D. (1) w G. K. P. (1) zawiązała (...) Usługi Spółka z o.o., której siedziba również mieściła się w G., przy ulicy (...). Jedynym wspólnikiem spółki była oskarżona, która objęła wszystkie 100.000 udziałów. Kapitał zakładowy spółki ustalono w wysokości 10.000.000 złotych. Prezesem Zarządu spółki A. G. (1) Usługi została ustanowiona K. P. (1), posiadająca uprawnienia do samodzielnego reprezentowania Spółki na zewnątrz. W dniu 21 marca 2012 roku oskarżona złożyła do Sądu Rejonowego (...) w G., VII Wydział Gospodarczy wniosek o wpis przedsiębiorstwa do KRS, do którego załączyła własnoręcznie podpisane oświadczenie z dnia 20 marca 2012 roku o wniesieniu i opłaceniu w całości kapitału zakładowego. Oświadczenie nie było zgodne z rzeczywistością, gdyż kapitał zakładowy w wysokości 10 000 000 zł nie został opłacony, czego oskarżona miała świadomość. Na rachunku spółki w (...) brak operacji. Na podstawie postanowienia sądu rejestrowego z dnia 28 marca 2012 roku w sprawie sygn. akt VII 4322/12/038, (...) Usługi Spółka z o.o. została wpisana do KRS pod numerem (...). (...) Usługi sp. z o.o. ustanowiono kuratora w osobie J. K. (1), którego zadaniem miało być powołanie Zarządu bądź złożenie wniosku o likwidację spółki.

W dniu 19.07.2012r. w Kancelarii Notarialnej L. H. (1) w G. K. i M. P. (1) podpisali akt zawiązania spółki akcyjnej o nazwie (...) S.A., objęcia akcji i uchwalenia statutu spółki- akt notarialny Repertorium A nr (...) Kapitał zakładowy spółki ustalono w wysokości 100 000 złotych. Oskarżeni byli jedynymi akcjonariuszami. M. P. (1) objął 40.000 akcji serii (...) o wartości 40.000 złotych, a K. P. (1) 60.000 akcji serii (...) o wartości 60.000 złotych. W akcie notarialnym zawarte zostało oświadczenie, że akcje serii (...) i B zostaną objęte za wkłady pieniężne w całości opłacone przed zarejestrowanem podmiotu w KRS do dnia 31.07.2012r. Funkcję Prezesa jednoosobowego Zarządu powierzono K. P. (1), a w składzie trzyosobowej Rady Nadzorczej firmy znaleźli się M. P. (1), Ł. D. (1) oraz M. K. (1). W dniu 23 lipca 2012r. oskarżona złożyła do Sądu Rejonowego (...) w G., VII Wydział Gospodarczy wniosek o wpis przedsiębiorstwa do KRS, który z powodu braków formalnych, dotyczących między innymi niezałączenia potwierdzonego przez bank dowodu wpłaty na akcje, został zwrócony. Po jego uzupełnieniu, postanowieniem Sądu z dnia 1 sierpnia 2012 roku w sprawie sygn. akt VII 14043/12/785, które uprawomocniło się dnia 11 września 2012 roku, (...) S.A. została wpisana do rejestru przedsiębiorców - KRS nr (...). Do Sądu Rejonowego (...) w G. K. P. (1) złożyła oświadczenie z dnia 26.07.2012r., że kapitał zakładowy został wniesiony i wszystkie akcje pokryte wkładem pieniężnym wraz z dokumentem „ opis transakcji „ zawierającym dwa przelewy na konto (...) S.A. nr (...) 0000 0002 2105 (...) w Banku (...) S.A. Były to przelew przychodzący z konta (...) na kwotę 40 000 zł opatrzony tytułem „M. P. (1) wpłata kapitału zakładowego akcje serii (...) z daty 24.07.2012r.” i przelew przychodzący z konta (...) na kwotę 60 000 zł opatrzony tytułem „K. P. (1) wpłata kapitału zakładowego akcje serii (...) z daty 25.07.2012r.” Kapitał zakładowy (...) S.A w ustalonej wysokości został pokryty w całości.

(...) S.A było prowadzenie rachunków bankowych, na których odbywałyby się operacje finansowe A. G. (1) sp. z o.o, w tym wpływ środków na lokaty, spłata pożyczek i inne, z uwagi na wypowiedzenie przez kolejne banki umów prowadzenia rachunków bankowych dla (...) sp. z o.o.

W dniu 13.08.2012r. wszczęte zostało z urzędu postępowanie o wykreślenie z rejestru wpisu M. P. (1) jako członka Rady Nadzorczej, wobec naruszenia zakazu wynikającego z art. 18 § 2 k.s.h. W dniu 28 września 2012r. dokonano takiego wykreślenia (sygn akt VII Ns.Rej.KRS (...)).

(dowód: wyjaśnienia oskarżonego M. P. (1) wątek II k.34-44, 46-47, 51-56, 78-88,121-129,222-244,297-308,356-364, 511-513, (...)- (...), (...)- (...), 1460- (...), wątek I k.21590- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...), częściowo wyjaśnienia oskarżonej K. P. (1) wątek III k. 27-31,47-50, 468-472, 923-924, (...)- (...), 1580- (...), 2002-2008, (...)- (...), wątek I k.21663- (...),

dowody dot. A. O. (1): kopie dokumentów z akt rejestrowych (...) sp. z o.o. k.XI/1-66, 70-133, w tym akt notarialny k .XI/18-20, oświadczenie o opłaceniu kapitału zakładowego k.XI/21, wniosek o rejestrację spółki k.XI/30-31, postanowienie z dnia 26.10.2012r. k.XI/38-42, protokół zatrzymania rzeczy od Prezesa SR (...) k .XI/138-140, oryginały oświadczenia Prezesa Zarządu z dnia 10.01.2012r. o wniesieniu kapiatlu zakładowego k.XI/ 141,

dowody dot.A. G. (1) Usługi: kopia aktu notarialnego k. XII/11-16, informacja o zarządzie i informacja o wspólniku, oświadczenie z dnia 20.03.2012r. o wniesieniu kapitału zakładowego w całości podpisane przez K. P. (1) k.XII/ 18,19,20, wniosek o wpis do KRS k. XII/1, 2-9, pozostałe kopie dokumentów z akt rejestrowych k.XII/22-48, 56, notatka urzędowa k. XII/49 -55, protokół zatrzymania rzeczy k.XII/ 61-63, oryginał oświadczenia zarządu o wniesieniu kapitału załadowego z 20.03.2012r. podpisany przez K. P. (1) k. XII/64, postanowienie w przedmiocie dowodów rzeczowych k .XII/65-66, odpis KRS ma dzień 06.08.2014r. k .XII/69-70, protokół oględzin akt rejestrowych k.XII/ 74, zarządzenie o ustanowieniu kuratora k.XII/ 71, k 72, informacja z (...) k. (...)- (...),

dowody dot. (...) S.A: wyciągi z informacji Ministra Sprawiedliwości k.XIII/ 34-35, notatka urzędowa prokuratora k.XIII/19-31, wydruki dokumentów z akt rejestrowych k. XIII/33-268, oświadczenie o wniesieniu kapitału zakładowego i pokryciu akcji z dnia 26.07.2012r. k.XIII/ 30, dowody przelewu k.XIII/31, zestawienie transakcji z banku (...) S.A k. (...),

opinia biegłych z (...) K. I/25 k. (...)- (...), opinia uzupełniająca k. (...)- (...), ustna opinia biegłych T. D. i A. S. (1) k./ (...)- (...), (...)- (...))

M. A. została stworzona na podstawie „gotowej spółki” o nazwie R. (...) V (...) założonej w dniu 05.03.2012r. przez firmę (...), wpisanej do Rejestru Handlowego Sądu Rejonowego w D. pod nr (...) i zajmującej się tworzeniem podmiotów gospodarczych celem ich sprzedaży. W skład rady Nadzorczej tej spółki wchodzili S. F. i A. K. (1), a członkiem zarządu była A. H. (1) . W dniu 10.07.2012r. w B. podpisana została umowa kupna i przeniesienia akcji pomiędzy (...) a M. i K. P. (1) za kwotę 55 200 euro. Statut spółki (...) został uchwalony na Walnym Zgromadzeniu Wspólników w dniu 05.03.2012r. Kapitał zakładowy M. A. wynosił 50 000 euro. Warunkiem zarejestrowania spółki na terenie Niemiec jest opłacenie kapitału zakładowego. Po nabyciu akcji tej spółki przez K. P. (1) (35 tysięcy akcji na okaziciela) i M. P. (1) (15 tysięcy akcji na okaziciela) w dniu 11.07.2012r. w siedzibie Kancelarii Notarialnej dr A. B. (1) odbyło się Walne Zgromadzenie Wspólników, które powołało nowy Zarząd i Radę Nadzorczą. Prezesem Zarządu została K. P. (1) a członkami Rady Nadzorczej M. P. (1), adw. Ł. D. (1) i dr. J. S. (1). Nazwę zmieniono na M. A., przedmiot działalności na „zakup i sprzedaż metali szlachetnych” a adres siedziby na N. W. 50 H. . Był to tzw. adres wirtualny. Zmiany zostały zarejestrowane w Rejestrze Handlowym SR w H. wpisem z dnia 05.11.2012r.

Spółka (...) posiadała na terenie Niemiec jeden rachunek bankowy o nr (...) prowadzony przez bank (...) w M., a osobami uprawnionymi do podejmowania pieniędzy z tego rachunku byli M. i K. P. (1).

Spółka (...) została zarejestrowana przez (...) sp. z o.o. w G. jako domena (...).C. w niemieckim serwisie (...).

W dniu 18.07.2012r. konto spółki (...) w Banku (...) w M. na podstawie czeku z numeru konta wystawcy (...) – kod banku (...) zostało zasilone kwotą 50 000 euro. W dniu 19.07.2012r. na podstawie czeku wystawionego przez H.- Bank (...)- kod banku jw. nakazano wypłacić z konta 50 000 e dla R. 27.

Faktycznie M. A. nie podjęła żadnej działalności. W dniu 23.05.2013r. firma została rozwiązana z „powodu braku majątku”.

(dowód: wyjaśnienia oskarżonego M. P. (1) wątek II k.34-44, 46-47, 51-56, 78-88,121-129,222-244,297-308,356-364, 511-513, (...)- (...), (...)- (...), 1460- (...), wątek I k.21590- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...), informacja z KGP k. (...)- (...), wydruk z serwisu (...) k. (...), postanowienie o zwolnieniu z tajemnicy bankowej banku (...) k. (...)- (...), wniosek o pomoc prawną k. (...)- (...), notatka urzędowa z ustaleń k. (...), kopia dokumentacji uzyskanej z banku (...), umowa najmu biura wirtualnego wraz z zestawieniem kosztów k. (...)- (...), wniosek o międzynarodową pomoc prawną z załącznikami i tłumaczeniem k. (...)- (...), materiały nadesłane w drodze pomocy prawnej z Prokuratury B. w M. w języku niemieckim z tłumaczeniem k. (...)- (...), wniosek o międzynarodową pomoc prawną k. (...)- (...), wniosek o międzynarodową pomoc prawną k. (...)- (...), materiały nadesłane w drodze pomocy prawnej z Prokuratury w K. w języku niemieckim k. (...)- (...) z tłumaczeniem k. (...), w tym sprawozdanie założycielskie w sprawie utworzenia R. 27 (...) k. (...)- (...), umowa kupna akcji k. (...)- (...), korespondencja między J. S. (1) a A. H. (1) w sprawie zakupu spółki k. (...)-4960, pismo F. do urzędu skarbowego k. (...), protokół z Walnego Zgromadzenia z dnia 11.07.2012r. k. (...)- (...), materiały nadesłane w drodze pomocy prawnej z Prokuratury w H. z przesłuchania J. S. (1) k. (...)- (...), tłumaczenie na język polski protokołu z przesłuchania J. S. (1) k. (...)- (...), materiały nadesłane w drodze pomocy prawnej z Prokuratury w B. z tłumaczeniem na język polski k. (...)- (...), w tym zeznania A. K. (1) w tłumaczeniu na język polski k. (...)- (...), zeznania A. H. (1) w tłumaczeniu na język polski k. (...)- (...), zeznania S. F. w tłumaczeniu na język polski k. (...)- (...))

W dniu 19 marca 2012 r. K. i M. P. (1) stawili się w Kancelarii Notarialnej M. D. (1) w G., gdzie zawiązali spółkę (...) S.A. z siedzibą w G., przy ulicy (...). Jej kapitał zakładowy został ustalony w wysokości 50.000.000 złotych i dzielił się na 20.000.000 akcji serii (...), które objął M. P. (1) oraz 30.000.000 akcji serii (...) objętych przez K. P. (1). Kapitał zakładowy miał zostać wniesiony w ten sposób, że akcje założycielskie serii (...) i B będą pokryte wkładem pieniężnym i opłacone w całości przed zarejestrowaniem spółki w rejestrze przedsiębiorców w terminie do dnia 31.03.2012r. Prezesem jednoosobowego Zarządu został M. P. (1), a członkami Rady Nadzorczej – K. P. (1), Ł. D. (1) oraz M. K. (1).

W dniu 19 marca 2012 roku M. P. (1), jako Prezes Zarządu (...) S.A. złożył do Sądu Rejonowego (...) w G., VII Wydział Gospodarczy wniosek o wpis spółki do KRS, do którego załączył sporządzone osobiście i opatrzone tą samą datą, oświadczenie o wniesieniu i opłaceniu w całości kapitału zakładowego. Z powodu braku dowodu wpłaty na akcje, postanowieniem z dnia 20 marca 2012 roku, organ rejestrowy wezwał go jednakże do uzupełnienia wniosku w tym zakresie zgodnie z wymogiem art. 320 § 1 pkt 4 k.s.h w terminie 7 dni pod rygorem odmowy wpisu. Realizując powyższe, w dniu 21.03.2012r. M. P. (1) złożył w Sądzie Rejonowym w (...) w G. w VII Wydziale Gospodarczym KRS pismo przewodnie z załącznikami w postaci dwóch potwierdzeń wykonania przelewu opatrzonych datą 19.03.2012r., z logo A. Banku:

- z rachunku bankowego nr (...) należącego do K. P. (1) na rachunek w A. Banku o nr (...) prowadzony dla (...) S.A na kwotę 30 000 000 zł tytułem „Wpłata kapitału zakładowego- akcje serii (...)”, numer referencyjny -9700# (...);

-z rachunku bankowego nr (...) należącego do M. P. (1) na rachunek w A. Banku o nr (...) prowadzony dla (...) S.A na kwotę 20 000 000 zł tytułem „Wpłata kapitału zakładowego- akcje serii (...)”, numer referencyjny 9700# (...).

Pod dokumentami zamieszczona jest informacja, że jest to dokument generowany elektronicznie i nie wymaga podpisu ani stempla zgodnie z art. 7 ustawy Prawo bankowe.

Wobec uzupełnienia braku, postanowieniem z dnia 22 marca 2012 roku w sprawie sygn.

akt VII 4182/12/762, (...) S.A. została wpisana do KRS pod nr (...).

Dowody przelewu kwot 20 000 000 zł i 30 000 000 zł przedłożone przez M. P. (1) w Sądzie Rejonowym (...) w G. w VII Wydziale Gospodarczym KRS na potwierdzenie, iż deklarowany kapitał zakładowy (...) S.A został w całości opłacony, nie dokumentowały jednakże rzeczywistych transakcji i zostały w całości podrobione przez M. P. (1) celem wykonania zobowiązania sądu.

Pierwszy dokument oskarżony podrobił w ten sposób, iż wytworzył dokument potwierdzający przelew kwoty 20 milionów złotych z rachunku bankowego o numerze 21-1140-2017-0000- (...)-0610- (...) prowadzonego w (...) Bank S.A. dla M. P. na rachunek bankowy (...) S.A. w organizacji o numerze (...), prowadzony w (...) Bank S.A. Dokument opatrzył numerem referencyjnym transakcji 9700# (...). Faktycznie, numer rachunku bankowego odbiorcy należał do (...) Spółki z o.o., zaś numer referencyjny dotyczył innej transakcji .

Drugi dokument podrobił w ten sposób, iż wytworzył dokument potwierdzający przelew kwoty 30 milionów złotych z rachunku bankowego o numerze 93-1460- (...)-2012- (...)- (...)- (...), prowadzonego dla K. P. (1) przez (...) Bank S.A., na rachunek bankowy o numerze (...) należący do (...) S.A. w organizacji, prowadzony przez (...) Bank S.A. Dokument ten opatrzył numerem referencyjnym transakcji 9700# (...). Numer rachunku bankowego nadawcy faktycznie należy do K. B. (1) i prowadzony jest przez (...) Bank S.A, numer rachunku bankowego odbiorcy należał do (...) Spółki z o.o., zaś numer referencyjny dotyczył innej transakcji.

Rachunek nr (...) 0000 4520 1966 2047, wskazany na obu podrobionych przelewach jako rachunek odbiorcy, prowadzony był w A. Banku dla (...) sp. z o.o., a nie dla (...) S.A. (...) S.A faktycznie posiadała 8 rachunków w A. Banku, ale od dnia 29.03.2012r. i nie odnotowano na nich żadnych transakcji.

K. B. (1) – zidentyfikowana posiadaczka rachunku o nr (...) w (...) Banku, w przeszłości zawarła ze spółką z o.o. (...) umowę depozytu towarowego nr (...). W dniu 20.03.2012r. otrzymała na swoje konto zwrot kwoty 21 166,01 zł z konta (...) sp. z o.o.

Do potwierdzenia przelewu kwoty 30 000 000 zł tytułem wniesienia kapitału zakładowego został wykorzystany, jako wzór wskazany przelew zwrotu pieniędzy z tytułu zakończonej lokaty na rachunek K. B. (1).

Numer referencyjny 9700# (...) wykorzystany do podrobienia przelewu kwoty 20 000 000 zł z rachunku M. P. (1), faktycznie został przypisany transakcji dokonanej między (...) S.A a R. L. (1) zamieszkałym D. – przelewu kwoty 354,75 zł z rachunku nr (...) należącego do (...) S.A. na rachunek R. L. (1) i M. L. (1) prowadzony w A. Banku (...) . Dane przedmiotowej transakcji to : kwota 354,75 zł, tytuł- wpłata PayU C. ((...)) I..( (...)) (...), data 19.03.2012.

Numer referencyjny 9700# (...) wykorzystany do podrobienia przelewu kwoty 30 000 000 zł z rachunku K. P. (1) faktycznie dotyczył przelewu dokonanego z rachunku nr (...) do C. sp. z o.o na rzecz M. W. (1) A. nr rachunku (...), dane transakcji : kwota 10 288,95 zł, data 19.03.2012r., tytuł- faktura nr (...).

Jak ustalono M. W. (1) oraz R. L. (1) i jego żona M. L. (1) nigdy nie zawierali żadnych umów z A. G. (1) i nie mieli żadnych powiązań z tą spółką oraz jej właścicielami. Zidentyfikowany przelew dotyczył transakcji sprzedaży dokonanej przez R. L. (1) z wykorzystaniem portalu allegro. R. L. (1) miał w przeszłości kontakt telefoniczny z mężczyzną przestawiającym się nazwiskiem P., który chciał kupić oferowane przez R. L. (1) złote monety, z pominięciem allegro, do żadnej transakcji z tym mężczyzną jednak nie doszło. Nie ustalono, czy mężczyzną tym był oskarżony.

Dokonując podrobienia dowodów przelewu oskarżony nadał im przypadkowe numery referencyjne o oznaczeniach stosowanych przez A. Bank, które były mu znane, gdyż posiadał w tym banku wiele rachunków firmowych i osobistych. Nie ustalono udziału innej osoby w tym przestępstwie.

Fałszerstwo ww. dokumentów zostało ujawnione, gdy w Gazecie (...) z dnia 13.08 .2012r. w artykule „ śledztwo gazety wyborczej – gdzie poszły pieniadze A. G. (1) „ pokazane zostały zdjęcia potwierdzenia rzekomych przelewów na kapitał zakładowy (...) S.A. D. Departamentu Przeciwdziałania Przestępstwom A. Banku (...) polecił wówczas pracownicy banku zweryfikowanie danych w nich zawartych. Okazało się, że takie transakcje nie miały miejsca, w związku z czym A. Bank złożył zawiadomienie o przestępstwie wskazując szczegóły rzeczywistych transakcji opatrzonych danymi numerami referencyjnymi. Zawiadomienie o przestępstwie złożył także w dniu 14.08.2012 r. (...) Banku S.A. wskazując, iż skan polecenia przelewu, jaki ukazał się w Gazecie (...) zawiera numer rozliczeniowy (...) Banku S.A. jako zleceniodawcy przelewu i podając rzeczywiste dane zidentyfikowanej transakcji.

Podrobionymi dokumentami w postaci dowodów dokonania przelewu pieniędzy na dowód wniesienia w całości kapitału zakładowego (...) S.A poprzez pokrycie akcji założycielskich wkładem pieniężnym, M. P. (1) posłużył się w dniach 19 i 21 marca 2012r. przedkładając je Sądowi Rejonowemu (...) w G., VII Wydział Gospodarczy KRS w sprawie sygn. akt 4182/12/762, i w ten sposób przedstawiając temu organowi nieprawdziwe dane dotyczące wniesienia w całości wkładów na pokrycie kapitału zakładowego Spółki, jednocześnie załączając do wniosku z dnia 19.03.2012r. o rejestrację (...) S.A w KRS oświadczenie o wniesieniu do spółki kapitału zakładowego w wysokości 50 milionów złotych i tym samym pokryciu go w całości, które faktycznie nie miało miejsca. W ten sposób wprowadził podstępnie w błąd funkcjonariusza publicznego i wyłudził poświadczenie nieprawdy w postaci postanowienia Sądu Rejonowego (...) w G., VII Wydziału Gospodarczego Krajowego Rejestru Sądowego, z dnia 22 marca 2012 roku, wydanego w sprawie VII NS-REJ.KRS/(...) o wpisie (...) Spółki Akcyjnej do Krajowego Rejestru Sądowego.

Postanowieniem z dnia 07.07.2014 r.na wniosek kuratora J. K. (1) sąd rozwiązał (...) S.A.

J. K. (1) był również kuratorem innych spółek z grupy A. G. (1) wyznaczonym w celu powołania zarządu bądź złożenia wniosku o likwidację w odniesieniu do Funduszu (...), A. G. (1) Usługi i (...).

(dowód: wyjaśnienia oskarżonego M. P. (1) wątek II k.34-44, 46-47, 51-56, 78-88,121-129,222-244,297-308,356-364, 511-513, (...)- (...), (...)- (...), 1460- (...), wątek I k.21590- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...), K. B. (1) k. XIV/187-189, (...) k. 1-4, (...)- (...), M. W. (1) k. XIV/179-181, (...), R. L. (1) k. XIV/182-184, (...),

M. L. (1) k. XIV/204-206, (...)- (...), D. P. (1) k. XIV/109-111, (...)- (...), kopie dokumentów z akt rejestrowych k.XIV/ 2-108, w tym odpis aktu notarialnego k .XIV/32-50, oświadczenie o opłaceniu kapitału zakładowego k.XIV/ 51, postanowienie z dnia 20.03.2012r. k.XIV/52, pismo przewodnie i potwierdzenia przelewu k. XIV/52-54,zawiadomienie o przestępstwie A. Bank z załącznikami k.XIV/109-110, 112-114, 139-141, 162-165, fotokopia strony z Gazety (...) k.XIV/ 115-118, wydruk historii operacji na rachunku A. G. (1) nr (...).XIV/119-138, 142-161, zawiadomienie o przestępstwie G. (...) Bank k.XIV/66-167, kopie polecenia przelewu k.XIV/168, Protokół zatrzymania rzeczy od Prezesa SR (...) k.XIV/ 212- 214, oryginał oświadczenia o wniesieniu kapitału oraz oryginały potwierdzenia wykonania przelewu koperta k.XIV/ 26, odpis KRS k.XIV/ 222-224, postanowienie o rozwiązaniu spółki k.XIV/225, informacja od kuratora k.XIV/227,

informacja z A. Banku k.IV/11-18, dane na płycie CD k.IV/19, opinia biegłych z (...) K. I/25 k. (...)- (...), opinia uzupełniająca k. (...)- (...), ustna opinia biegłych T. D. i A. S. (1) k./ (...)- (...), (...)- (...))

VII. Pranie brudnych pieniędzy- zarzut II

Tzw. „pranie brudnych pieniędzy” stypizowane w przepisie art. 299 § 1 k.k. polega na przyjęciu, przekazaniu, wywiezieniu za granicę, pomocy do przeniesienia własności lub posiadania albo podjęciu innych czynności, które mogą udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia rzeczy lub praw, miejsca ich umieszczenia, ich wykrycie, zajęcie lub orzeczenie przepadku.

Podstawowym celem założenia spółki z o.o. Grupa Inwestycyjna (...), następnie A. G. (1) była możliwość uzyskania pieniędzy w drodze przestępczego działania, ale pod pozorem prowadzenia legalnej działalności.

Jak ustalono, spółka (...) posiadała w okresie swojej działalności liczne rachunki bankowe. Początkowo, jako bank domicylowy spółka wskazywała Bank (...) S.A. Pierwszy rachunek w tym banku został otworzony z dniem 05.02.2009r., a dwa kolejne w dniu 02.12.2009r.

W dniu 25 sierpnia 2011 r. M. P. (1), działając w imieniu (...) sp. z o.o. umowę ramową pakietu Firma (...) o numerze (...). Na jej podstawie Bank (...) S.A. zobowiązał się do świadczenia na rzecz (...) Spółki z o.o. kompleksowej obsługi z zakresu bankowości, w tym do prowadzenia rachunków bieżących i pomocniczych w PLN, EUR oraz USD, rachunków lokat krótko i średnioterminowych oraz zapewniania obsługi kart płatniczych i systemu bankowości elektronicznej. W celu korzystania z usług bankowości elektronicznej wydano spółce dwa tokeny, służące do uwierzytelniania transakcji bankowych dokonywanych on-line. Osobami uprawnionymi do korzystania z nich byli M. P. (1) i K. P. (1).

(...) sp. z o.o. posiadała w (...) S.A 41 rachunków w PLN oraz po jednym rachunku w USD i EUR. Rachunki były otwierane w datach 05.02.2009r.,02.12.2009r.- dwa rachunki, 26.04.2010r., 18.10.2010r.- dwa rachunki, 17.02.2011r.-trzy rachunki, 06.04.2011r. –cztery rachunki, 24.06.2011- -trzy rachunki, 08.07.2011r. –dwa rachunki, 17.08.2011r. –dwa rachunki, 08.09.2011r.-dwa rachunki, 17.11.2011r. –siedem rachunków, 20.01.2012r. –dziewięć rachunków, 23.04.2012r.- cztery rachunki i rachunki walutowe w dniu 25.08.2011r. Założone były też dwie lokaty krótkoterminowe w PLN.

Na rachunku nr (...) założonym w dniu 05.02.2009r. przez Grupę Inwestycyjną (...) sp. z o.o. do dnia 15.07.2009r. brak było obrotów. Do tego rachunku bank (...) wydał kartę płatniczą (...) nr (...).

Nadto w dniu 30 marca 2012 roku przedsiębiorstwo zawarło z wymienionym bankiem umowę wpłat gotówkowych w formie zamkniętej z usługą konwojowania środków. W oparciu o jej postanowienia Bank (...) S.A. miał świadczyć usługi związane z konwojowaniem i przyjmowaniem od osób wyznaczonych przez władze (...) Spółki z o.o. wpłat pieniędzy w gotówce, to jest w tzw. (...). Zakresem jej objęto siedzibę centrali firmy oraz 12 oddziałów na terenie całego kraju.

(...) prowadził też rachunki dla spółek Fundusz (...), A. I. nr (...), (...) S.A.

Rachunek dla Funduszu (...) prowadzony był od 24.06.2010r. a obroty na tym rachunku do dnia 18.05.2012r. nie przekraczały 220 000 zł. Obroty na rachunku A. I. prowadzonym od dnia 25.06.2010r. do dnia 18.05.2012r. wyniosły 540 000 zł. Na rachunku (...) S.A nie odnotowano operacji.

K. P. (1) była upoważniona do rachunku (...) sp. z o.o. w okresie od 17.02.2011r. (od dnia 19.10.2010r. na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez M. P. (1) w imieniu spółki) oraz do rachunku A. I. i (...)następnie Fundusz (...).

W dniu 28.05.2012r. (...) S.A wypowiedział spółce (...) umowę ramową pakietu Firma (...). Oskarżony, działając w imieniu (...) sp. z o.o. przekazał do banku dyspozycję z dnia 29.06.2012r. o przekazaniu środków na rachunek w T. Banku (...). Na dzień 02.07.2012r. stan środków na rachunkach A. G. (1) wynosił 2 477 577,47 zł.

A. G. (1) posiadała również rachunki w innych bankach.

(...) Banku S.A na podstawie umowy ramowej o świadczenie usług bankowych oraz o prowadzenie rachunków i lokat dla przedsiębiorców i innych podmiotów z dnia 19 czerwca 2009 roku spółka otworzyła łącznie 10 kont, w tym trzy konta walutowe – w Euro, USD oraz (...). Kolejne rachunki były otwierane w datach 19.06.2009r., 07.05.2010r. trzy rachunki, 08.02.2012r. -trzy rachunki oraz 08.12.2011r. Na rachunkach walutowych w USD i (...) oraz na rachunku w walucie polskiej otwartym z dniem 08.12.2011r. nie odnotowano żadnych transakcji. A. Bank prowadził także pięć rachunków założonych dla M. P. (1), jako osoby fizycznej w datach 24.06.2009r., 12.08.2010r., 11.11.2011r.- dwa rachunki i 13.04.2012r. Operacje dotyczące wysokich kwot odbywały się na rachunku nr (...) otwartym 24.06.2009r. i były to głównie przelewy wewnętrzne z rachunku nr (...) 0000 4520 1966 2047 prowadzonego dla (...) sp. z o.o. Najwyższe obroty na tym rachunku miały miejsce w 2012r. i wynosiły obroty winien: 5 209 253,41 zł, obroty ma: 5 430 770,10 zł. Ponadto w A. Banku założone zostały rachunki dla pozostałych podmiotów z grupy A. G. (1) i (...), a mianowicie : 8 rachunków dla (...) S.A założonych 29.03.2012r., na których, poza jednym o nr (...), brak jakichkolwiek transakcji, 3 rachunki dla (...) sp. z o.o., z czego jeden bez odnotowanych transakcji, 10 rachunków dla (...) sp. z o.o oraz 6 rachunków dla (...) otwartych z dniem 08.02.2012r., przy czym tylko na jednym odnotowano operacje finansowe. A. Bank prowadził też rachunki dla (...), do których upoważniony był M. P. (1). Na rachunek (...) sp. o.o nr (...) dokonano trzech przelewów wewnętrznych z rachunku (...) sp. z o.o. w łącznej wysokości 4 650 000 zł tytułem „wpłata kapitału zakładowego”, a na rachunek (...) wpłatę 10 000 zł również tytułem „wpłata kapitału zakładowego„ z rachunku (...) sp. z o.o. prowadzonego w A. Banku dla (...) sp. z o.o. Schemat przepływów pieniężnych na rachunkach prowadzonych w A. Banku wyglądał tak, że na rachunki prowadzone dla spółki z o.o. (...) wpływały przelewy krajowe m.in. z innych rachunków tej spółki, a z rachunku tego dokonywano przelewów krajowych wychodzących oraz przelewów wewnętrznych, w tym na rachunki osobiste M. P. (1) i podmiotów przez niego reprezentowanych. A. Bank nie prowadził rachunku osobistego dla K. P. (1).

(...) sp. z o.o. prowadzone w A. Banku zostały zamknięte w dniach 03.07.2012r. i 11.07.2012r. na podstawie wypowiedzenia rachunków bankowych z dnia 28.05.2012r. z zachowaniem 30-dniowego okresu wypowiedzenia. Saldo środków na rachunku nr (...) 0000 4520 1966 2047 w dacie 11.07.2012r. wynosiło 17 380,02 zł, na rachunku (...) -28 893,95 zł, a na pozostałych rachunkach „0”. Wskazane kwoty przekazano na rachunek nr (...) 0000 0001 1930 (...), zgodnie z dyspozycją M. P. (1).

Oskarżony posiadał nadto rachunek nr (...) w (...) Banku S.A założony w dniu 12.08.2010r., na który przekazał z rachunku osobistego łącznie 40 tys zł.

(...) Bank S.A. prowadził rachunek dla (...) sp. z o.o. nr (...) jedynie w okresie od 16 do 17 lipca 2012 r. Na rachunku nie odnotowano żadnych operacji.

(...) Banku (...) S.A. prowadzone były łącznie 4 rachunki spółki na podstawie umowy rachunków bankowych i wybranych usług o numerze (...) z dnia dniu 23 listopada 2010 r, która była realizowana do dnia 15 czerwca 2012 roku, kiedy to zamknięto wszystkie rachunki (...) Spółki z o.o. na podstawie wypowiedzenia umowy z dnia 16.05.2012r. Na dzień 22.06.2012r. na rachunkach (...) Bank pozostawało łącznie 267 383,34 zł. Zgodnie z dyspozycją M. P. (1) przekazano je na konto nr (...) w banku (...) S.A..

W dniu 12.04.2012r. z rachunku (...) sp. z o.o. dokonano przelewu 3 000 000 zł na konto (...) tytułem „pożyczka”. Ponadto 22.05.2012r. z tego samego rachunku dokonano przelewu kwoty 801 283,50 zł na rachunek P. S. (1) tytułem „21/05/2012”.

W (...) Banku nie wyznacza się opiekuna dla konkretnego klienta.

(...) Bank S.A. spółka (...) posiadała rachunek nr (...) w okresie od 17 listopada 2009 roku do 3 września 2012 roku, którego prowadzenie zostało wypowiedziane przez Bank w sierpniu 2012 roku. Osobą upoważnioną do rachunku był tylko M. P. (1). Do współpracy ze spółką (...) nie został wyznaczony pracownik.

W (...) S.A. w którym otworzono 7 rachunków prowadzonych do dnia 11.07.2012r. w tym trzy walutowe w Euro, USD oraz (...), w oparciu o umowę ramową o usługi bankowe podpisaną przez M. P. (1) w dniu 27 czerwca 2012 roku. W dniu 09.07.2012r. zawarte zostało porozumienie rozwiązujące zawartą umowę. Oskarżony wydał dyspozycję przekazania środków na rachunkach w (...) na rachunek nr (...) w T. Bank. Ww. bank prowadził także rachunki dla spółek z grupy (...) i pozostałych spółek z grupy A. G. (1) oraz dwa rachunki osobiste dla M. P. (1) otworzone w dniu 21.06.2012r. K. P. (1) była upoważniona do rachunków (...) sp. z (...)., A. I., A. O. (1), (...) S.A., Fundusz (...), A. G. (1) Usługi, (...) i (...).

Bank (...) S.A prowadził od dnia 01.01.2012r. rachunek osobisty dla M. P. (1) nr (...), do którego upoważniona była K. P. (1) oraz od dnia 23.07.2012r. wspólny rachunek dla M. i K. P. (1) nr (...) 0000 0002 2105 (...). Obroty na tych rachunkach wynosiły odpowiednio: MA-5 000 zł i WN 41 000 zł oraz MA 65 000 zł i WN 60 005 zł. Ww. bank prowadził też rachunki dla (...) i (...) oraz od dnia 23.07.2012r. dla (...) S.A. w Organizacji. Na dzień 16.08.2012r. saldo na rachunkach (...) S.A wynosiło łącznie 547 483,51 zł, na dzień 06.08.2012r. saldo na rachunku M. P. (1) wynosiło łącznie 154 zł, a na kontach spółek (...) zł. K. P. (1) była upoważniona do rachunków osobistych oraz rachunków (...), (...) oraz (...) S.A. Do rachunków osobistych oskarżonym wydano karty debetowe płatnicze (...) V. D. Konto.

(...) Bank S.A prowadził rachunki dla (...) oraz Y. A.. N. Bank prowadził rachunki dla J. A. (1) ( (...)).

Bank (...) S.A prowadził rachunek nr (...). Obroty na tym rachunku były następujące: w 2011r. MA 576 884,01 zł WN 182,76 zł, w 2012r. do dnia 13.08.2012r. MA 705 644,36 zł i WN 1 100 918,77 zł. Rachunek D. P. (2) był zasilany wyłącznie przelewami z konta spółki z o.o. (...) w A. Banku tytułem „wynagrodzenie„ M. P. (1) i K. P. (1). Z rachunku tego w dniu 02.08.2012r. wykonano przelew kwoty 1 100 000 zł na rachunek (...) S.A w Organizacji w banku (...) S.A tytułem „płatność za faktury za złoto”. Nadto z rachunku dokonywano wypłat przy użyciu karty bankomatowej w okresie od 08.08. do 19.09.2012r. kwot od 500 zł do 60 000 zł.

Ww. bank prowadził też rachunki dla (...) sp. z o.o.

Bank (...) prowadził rachunek dla E. J. (1). W dniu 25.06.2012r. na rachunek ten dokonano przelewu zewnętrznego zleconego przez M. P. (1) kwoty 100 000 zł tytułem „umowa pożyczki z dnia 25.06.2012r.pomiędzy K. P. (1) a A. J. (1)”. (...) Bank prowadził rachunki dla (...) i (...).

Począwszy od czerwca 2012 roku wszystkie wymienione Banki wypowiedziały umowy związane z obsługą transakcji bankowych. Powodem tego były, między innymi, pojawiające się liczne artykuły prasowe opisujące nieprawidłowości w działaniu (...) Spółki z o.o., jak również fakt jej umieszczenia na stronie internetowej ostrzeżeń publicznych, prowadzonej przez Komisję Nadzoru Finansowego.

W związku z powyższym oskarżeni postanowili utworzyć podmiot, który oficjalnie występowałby jako strona umów o prowadzenie rachunku bankowego. W tym celu powstała spółka (...) S.A zawiązana przez K. P. (1) i M. P. (1) w dniu 19.07.2012r.

W dniu 24 lipca 2012 roku M. P. (1) jako Prezes Zarządu (...) Spółki z o.o. i K. P. (1) jako Prezes Zarządu (...) S.A. zawarli umowę o współpracy pomiędzy wskazanymi przedsiębiorstwami. Na jej podstawie (...) S.A. zobowiązała się do świadczenia na rzecz (...) Spółki z o.o. usług polegających na pełnej obsłudze finansowej, będąc też upoważnioną do dysponowania posiadanymi przez nią środkami, zgromadzonymi na rachunkach bankowych. Za świadczone w ten sposób usługi (...) S.A. miała otrzymywać wynagrodzenie oparte na ilości i rodzaju wykonywanych czynności, naliczane i potrącane po każdej transakcji z powierzonych firmie środków. I tak, za każdą przyjętą płatność miało ono wynosić 4% brutto kwoty wpłaty, a za każdą zleconą i zrealizowaną 3 złote brutto.

W oparciu o opisaną umowę M. P. (1) – działając jako Prezes Zarządu (...) Spółki z o.o. wydał też dwa dokumenty regulujące przyszłą współpracę. Zarządzeniem z dnia 24 lipca 2012 roku numer (...) wskazał numer rachunku bankowego (...) S.A. ( (...) 0000 0002 2105 (...)), jako właściwy dla spłat pożyczek udzielonych przez Spółkę, a zarządzeniem z dnia 25 lipca 2012 roku numer (...) wyznaczył trzy rachunki bankowe (...) S.A., prowadzone przez (...) Bank S.A., jako właściwe dla przyjmowania wpłat pochodzących z lokat zakładanych przez klientów. Rachunek o numerze (...) 0000 0002 2105 (...) przeznaczony był dla wpłat lokat założonych przez jednostki terenowe, rachunek o numerze (...) 0000 0002 2105 (...) dla wpłat lokat zawieranych za pośrednictwem strony internetowej spółki, a rachunek o numerze (...) 0000 0002 2105 (...) dla wpłat lokat zawieranych za pośrednictwem call center.

W dniach 24 i 25.07.2012r. pracownicy A. G. (1) otrzymali do wiadomości Zarządzenia Prezesa Zarządu nr (...) i (...), iż wpłaty klientów na poczet zawartych umów oraz na poczet spłaty pożyczek mają być dokonywane na podane rachunki spółki (...) S.A. W systemie A. wprowadzono zmianę powodującą, że na umowach generowany był nowy numer rachunku do wpłaty pieniędzy. Pracownikom nie przekazano do wiadomości kopii umowy zawartej pomiędzy A. G. (1) sp. z o.o a (...) S.A.

Jak ustalono, na podstawie podsumowania wpłat dokonanych przez wyżej wyszczególnionych pokrzywdzonych, na poczet zawartych umów depozytu towarowego, łącznie przekazali oni na rzecz A. G. (1) kwotę 846 889 460,92 (przed sprostowaniem omyłek rachunkowych w wyroku - 844 895 848,99) zł. Kwota ta stanowiła przedmiot wyłudzenia mienia w wyniku wprowadzenia w błąd klientów tej spółki tj. przedmiot przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 171 ust. 1 ustawy z dnia 29.08.1997r. prawo bankowe (Dz. U 2015.1357) w zw. z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 171 ust. 1 ustawy z dnia 29.08.1997r. prawo bankowe (Dz. U 2015.1357) w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w brzmieniu obowiązującym do dnia 30 czerwca 2015 roku, przypisanego M. P. (1) i K. P. (1) w punkcie I wyroku.

A. G. (1) nie prowadziła działalności generującej zyski, poza śladową działalnością pożyczkową, w wyniku której nieporównywalnie więcej środków przeznaczono na wypłatę pożyczek (łącznie 31 150 186,53 zł, podczas gdy łącznie spłacono tylko 6.949.965,92 zł), aniżeli uzyskano dochód, tak więc wypływy odnotowane na rachunkach A. G. (1) pochodziły, niemal całkowicie z ww. przestępstwa.

Wyłudzenie mienia następowało pod pozorem legalnie prowadzonej działalności gospodarczej, co znacznie utrudniało stwierdzenie pochodzenia tych środków z przestępstwa. Spółka (...), inne podmioty z tej grupy oraz z grupy (...), a także oskarżeni posiadali łącznie kilkadziesiąt rachunków w różnych bankach, pomiędzy którymi następowały przelewy różnym tytułem jak np. „wypłata wynagrodzenia”, „zapłata za faktury”, „pożyczka” itp. Operacje finansowe (...) sp. z o.o. przeprowadzane były z wykorzystaniem rachunków bankowych. Pieniądze wpłacane przez klientów gotówką w kasach spółki były bowiem również wpłacane na rachunki bankowe. Przelewy z rachunku spółki tytułem „wynagrodzeń” dla M. i K. P. (1) były dokonywane z wkorzystaniem rachunku D. P. (2), której w związku z tym również postawiono zarzut popełnienia przestępstwa z art.299 § 1 k.k.

Na podstawie analizy operacji na rachunkach prowadzonych w (...) oraz A. Bank przykładowo wskazać można następującą strukturę przepływów finansowych.

A. G. (1) wykorzystywała 4 rachunki prowadzone w (...), na które wpływały pieniądze klientów wpłacane na poczet zawartych umów lokat w metale szlachetne o nr (...), (...), (...) i (...). Na pierwsze ze wskazanych kont były następnie transferowane środki z trzech pozostałych. Rachunek o numerze (...) był głównym rachunkiem transakcyjnym A. G. (1). Z konta tego dokonywano następnie wydatków: około 67,7 mln z tytułu zakończonych lokat, około 556 tys. zł na zasilenie 38 kont służących do obsługi kart płatniczych, około 130 mln zł na zasilenie kont grupy (...), transakcje zagraniczne, m.in. związane z utrzymaniem samolotów, około 50 mln zł na bieżące utrzymanie spółki (...), w tym zakup kruszców, około 28,5 mln zł na wydatki fakturowe, w szczególności zapłata za usługi (...) sp. z o.o. oraz około 225 mln zł w postaci przelewów na inne konta A. G. (1). Z konta tego dokonano także przelewu 12 200 000 zł na rzecz (...) sp. z o.o.

W A. Banku prowadzony był rachunek podstawowy o numerze (...), na który wpływały środki z tytułu zawartych umów lokat- łącznie około 68 mln. zł. Z tego rachunku dokonywano transferów na konta (...) oraz konto A. G. (1) nr (...), z którego dokonywano wypłat z tytułu „zamknięcie lokaty” łącznie w wysokości około 500 tys zł oraz przelewy na rzecz (...)36 250 000 zł i na inne konto A. G. (1) nr (...) -14 500 000 zł. Ten ostatni rachunek służył do wypłaty pieniędzy po zakończeniu umowy lokaty oraz wypłaty pożyczek- łącznie na kwotę 138 mln zł, a także do przekazania na rachunki (...) łącznie 18 392 098,44 zł i zapłaty wynagrodzenia dla firm zajmujących się reklamą.

Jak wynika z analizy przepływów finansowych, na rachunki A. G. (1) wpłynęło łącznie 850 640 168,78 zł z tytułu wpłat na poczet zawartych umów depozytów towarowych, przy czym na podstawie konkretnie zidentyfikowanych i ujętych w opisie czynu przypisanego oskarżonym w punkcie I wyroku, obliczono, iż przedmiotem tego czynu była kwota 846 889 460,92 (przed sprostowaniem omyłek rachunkowych w wyroku - 844 895 848,99) zł. Kwota w takiej wysokości stała się następnie przedmiotem działań mających na celu udaremnienie lub znaczne utrudnienie stwierdzenia ich przestępczego pochodzenia, miejsca umieszczenia, ich wykrycie, zajęcie lub orzeczenie przepadku.

Poza kwotą 850 640 168,78 zł pochodzącą z transakcji wpłat na poczet zawartych umów depozytowych, na konta A. G. (1) przekazana została jeszcze łączna kwota 14 083 450,95 zł (nie licząc wpłaty 10 000 000 zł na kapitał zakładowy, która w rzeczywistości nie została dokonana), w tym kwota 2.719.761,71 zł uiszczona bezpośrednio do kasy firmy. Na kwotę 14 083 450,95 zł składały się: 6.949.965,92 zł tytułem spłaty pożyczek gotówkowych, 2.043.617,39 zł z tytułu zwrotów środków uprzednio przekazanych kontrahentom Spółki, 2.561.632,77 zł stanowiące wpłaty własne M. P. (1) i K. P. (1), w tym faktycznie uiszczone na opłacenie kapitału zakładowego (...) S.A., 1.100.000,00 zł wpłacona na rachunek (...) S.A. przez D. P. (2) tytułem zapłaty za zakup złota, 500.000,00 złotych pochodzące ze sprzedaży pojazdów, 187.864,41 złotych stanowiące łączną wysokość wypłaconych Spółce odszkodowań przez ubezpieczycieli, 171.739,13 złotych tytułem odsetek od założonych przez M. P. (1) lokat bankowych i 138.370 złotych uiszczone przez różne osoby fizyczne z tytułu opłat za rozpoznanie wniosku o udzielenie pożyczki gotówkowej. Powyższe wpływy na rachunki spółki, poza odsetkami od spłacanych pożyczek, zawartymi w kwocie 6.949.965,92 zł, również nie stanowiły jej dochodu z prowadzonej działalności gospodarczej.

Z pieniędzy pochodzących z ustalonego w punkcie I wyroku przestępstwa czynione były następnie przez oskarżonych wydatki pod różnymi tytułami, nadającymi im pozory legalności, a mianowicie: na pokrycie kosztów bieżącego funkcjonowania (...) Spółki z o.o. i innych spółek tworzących tzw. „grupę A. G. (1)”, to jest na nabycie nieruchomości, pojazdów, sprzętu i oprogramowania komputerowego, pokrycie kosztów wynagrodzeń własnych i zatrudnionych pracowników, wydatków przeznaczonych na reklamę, uiszczenie należności na rzecz Skarbu Państwa i udzielenie darowizn wydatkowano łącznie 212.165.276,52zł, z tytułu udzielenia pożyczek osobom fizycznym wydatkowano łącznie 31.150.186,53, z tytułu wypłaty kapitału wraz z zyskiem po zakończeniu umowy lokaty w metale szlachetne wypłacono klientom spółki łącznie 290.991.506,88 zł. Najwyższa kwota 299.306.556, 06 zł została jednakże przeznaczona na na rzecz spółek zaangażowanych w działalność lotniczą, to jest (...) (...) GmBH, (...) Spółki z o.o., (...) Spółki z o.o., (...) Spółki z o.o., (...) Spółki z o.o. oraz (...).

(dowód : częściowo wyjaśnienia oskarżonego M. P. (1) wątek II k.34-44, 46-47, 51-56, 78-88,121-129,222-244,297-308,356-364, 511-513, (...)- (...), (...)- (...), 1460- (...), wątek I k.21590- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...), częściowo wyjaśnienia oskarżonej K. P. (1) wątek III k. 27-31,47-50, 468-472, 923-924, (...)- (...), 1580- (...), 2002-2008, (...)- (...), wątek I k.21663- (...),

zeznania M. K. (2) k. IV/ 615-618, (...)- (...), (...)- (...), M. S. (1) k. IV/ 130-132, (...)- (...), M. L. (2) k. (...)- (...),

kopia wypowiedzenia umowy ramowej pakietu zawartej z (...) z 28.05.2012r. k.IV/343, dyspozycja A. G. (1) odnośnie przekazania środków k.IV/344, informacja do (...) o transakcjach podejrzanych k.IV/348-354, zawiadomienie Departamentu (...) k.IV/355-356, informacja o operacjach na rachunku (...) k.IV/359, płyta CD k.IV/360, historia rachunków Funduszu (...) k.IV/361-365, wykaz rachunków oraz obroty na rachunkach A. G. (1) w (...) k.IV/368 wraz z płytą CD k.IV/369, historia ww. rachunków k.IV/370-371 wraz z płytą CD k.IV/372, historia operacji na rachunkach k.IV/ 374 z płytą CD k.IV/375,informacja odnośnie rachunków spółek z gupy A. G. (1) i (...) oraz A. J. (1), D. J. (1) k.IV/376-377 wraz z płytą CD k.378, historia rachunków (...) sp. z o.o.k.IV/379 wraz z płytą CD k.IV/380, informacja o środkach na rachunkach w dniu 02.07.2012r. k.IV/381, historia rachunków A. I. k.IV/383, płyta CD k.IV/384, wykaz aktywnych rachunków oraz pełnomocnictw k.IV/387-388, płyta CD k.IV/389, informacje dot. rachunków (...) S.A k.IV/394-396, informacja odnośnie karty płatniczej k.IV/399, płyta CD k.IV/400, wykaz rachunków dla spółek z grupy A. G. (1) i (...) wraz z historią rachunków, kopiami dokumentów i danymi na płytach CD k.IV/408-574 oraz z wykazem wydanych kart płatniczych k.IV/576 i wykazem transakcji przy ich użyciu k.IV/577, wykz logowań do systemu bankowości elektronicznej z użyciem loginu marcinplichta k.IV/604-613, wykaz połączeń telefonicznych z potwierdzeniem k.IV/614, sprostowanie podanych numerów rachunków bankowych k.IV/627 -629,

informacje przekazane przez A. Bank do (...) k.IV/11-18, 21-22, 24-26, 29-30, 57-62, 70 z załącznikami na płycie CD k.IV/19, 23, 27, 31,62, 71, zestawienie rachunków w A. Bank, kopie wypowiedzenia umów, rachunki wskazane do przelania środków k. 64-68, informacja A. Bank dla PO w G. k.IV/74-77 z załącznikiem na płycie CD k.IV/78, informacja A. Bank dot. rachunków (...) k.IV/85 z załącznikiem na płytach CD k.IV/86-87 wykaz kart płatniczych wydanych przez A. Bank k.IV/89-90, płyta CD k.IV/91, informacja z (...) Banku k. 109-121, kopia umowy ramowej z dnia 19.06.2009r. k. 126, kopie umów i innych dokumentów dot. współpracy A. Bank z podmiotami z grupy (...) i (...) k.IV 135-325,

Umowa wypowiedzenia rachunku k. (...), informacje z (...) Bank S.A k. (...)-1970, dane na płycie CD k. (...), 1974,

informacja (...) Bank odnośnie transakcji mogącej mieć związek z przestępstwem z art. 299 k.k. k.IV/987 -989, dane na płycie CD k.IV/990, k. (...)- (...), wypowiedzenie umowy nr (...) z dnia 16.05.2012r. k.IV/995, historia rachunków k.IV/996-1000, dyspozycja przelewu środków k. (...), transakcje na rachunkach na płycie CD k. (...), 1010, informacje udzielone przez (...) Bank odnośnie współpracy z A. G. (1) wraz z danymi na płytach CD k. (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), kopia umowy rachunku dla klienta instytucjonalnego z załącznikami k. (...)- (...),

informacje z T. Bank k. (...), (...), (...), 1670, dane na płycie CD k. (...), (...), historia rachunku k. (...), dane na płycie CD k. (...), 1660, wykaz transakcji – płyta CD k.1643, informacja odnośnie transakcji k. (...)- (...), umowy k. (...)- (...),

kopia umowy z (...) k. (...)- (...), porozumienie o rozwiązaniu umowy z dyspozycją k. (...)- (...), historia rachunku k. (...)- (...),

informacja z (...) k. (...)- (...) z danymi klienta k. (...)- (...), dane na płycie CD k. (...), informacja o rachunkach M. P. (1) z wykazem transakcji k. (...)- (...), (...)- (...), dane na płycie CD k. (...), (...), informacje o obrotach na rachunkach poszczególnych spółek k. (...) dot. (...), k. 1759 dot. (...), k.1764 -1768 dot. rachunku M. P. (1) wraz z danymi na płycie CD k.1765, informacje z (...) z kopiami dokumentów dotyczących współpracy z ze spółkami z grupy A. G. (1), historie rachunków k. (...)-1933, dane na płycie CD k. (...),

informacje z (...) SA wraz z zestawieniem operacji na rachunkach k. (...)- (...), (...)- (...), informacja z banku (...) S.A k. (...)-1100, dane na płycie CD k. (...), wykaz aktywnych rachunków k. (...), dane na płytach CD k.1137-1140, (...), informacja z (...) S.A k. (...), informacja o kartach płatniczych k. (...), wykaz transakcji na rachunku K.i M. P. k. (...),

informacja z (...) Banku k.IV/671-672,679-681, płyty CD k.IV/673, 682, informacja z N. Bank k. (...)- (...), (...), dane na płycie CD k. (...), (...),

(...) S.A - Zawiadomienie o transakcji k. (...)- (...), (...)- (...), wykaz operacji na rachunku k. (...)-1290, kopia umowy rachunku k. (...)- (...), informacje z (...) S.A k. (...), (...)- (...), dane na płycie CD k. (...), wykaz operacji na rachunku D. P. k. (...)- (...)- (...), informacja odnośnie rachunków (...) k. (...)- (...),historia rachunków na płycie CD k.1393,

informacja z banku (...) do (...) k. (...) dane na płycie CD k. (...), informacja z (...) bank k. (...)- (...) z załącznikami k. (...)- (...),

zeznania M. N. (1) k. VII/1 k. 72-74, VII/9 k. 1787-1790, (...)- (...) - kopia zeznań k. (...)- (...) z załącznikami: kopia Zarządzeń Prezesa Zarządu nr (...) i (...) k. (...)- (...),

Analizy materiałów śledztwa dokonane przez (...) z załącznikami oraz analizą i sprawozdaniem analityka kryminalnego k. (...)- (...), opinia biegłych z (...) K. I/25 k. (...)- (...), opinia uzupełniająca k. (...)- (...), ustna opinia biegłych T. D. i A. S. (1) k./ (...)- (...), (...)- (...))

VIII. Działanie przestępcze oskarżonych pomimo interwencji (...), Prokuratury i innych podmiotów, reakcja na negatywne informacje

Już w dniu 15.12.2009r., czyli wkrótce po zawarciu umów lokat przez pierwszych klientów spółki (...), Urząd Komisji Nadzoru Finansowego złożył do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku- O. zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 171 ust. 1 ustawy z dnia 29.08.1997r. Prawo bankowe przez M. P. (1) jako Prezesa Zarządu (...) sp. z o.o. w G.. Zawiadomienie przekazano zgodnie z właściwością do Prokuratury Rejonowej G.-W. w G..

Na żądanie prokuratura M. P. (1) nadesłał w dniu 20.01.2010 zaświadczenie nr 1/10 wydane przez Ministra Gospodarki o wpisie A. G. (1) sp. z o.o do rejestru przedsiębiorstw składowych, regulamin domu składowego, dyspozycja zawarcia Lokaty w złoto - umowa składu i informacje szczegółowe. Po uzyskaniu żądanych dokumentów postanowieniem z dnia 22.01.2010r. Prokuratury Rejonowej G.-W. w G. odmówiono wszczęcia śledztwa wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.

Wskutek zażalenia złożonego przez (...) postanowieniem z dnia 15.04.2010r. Sądu Rejonowego (...) w G. zaskarżone postanowienie zostało uchylone ze wskazaniem, aby w toku postępowania przygotowawczego uzyskać informacje i dokumenty, o jakie do spółki (...) bezskutecznie zwracała się (...) oraz zweryfikować zawartość skrytek depozytowych w banku (...) celem ustalenia, czy środki uzyskiwane przez A. G. (1) ze sprzedaży lokat w metale szlachetne mogły być wykorzystane do udzielania pożyczek, czyli działalności wymagającej zezwolenia.

Postanowieniem z dnia 18.05.2010r. K. w G. wszczęto dochodzenie w sprawie o czyn z art.171 ust.1 ustawy prawo bankowe. Pismem z dnia 18.05.2010r. M. P. (1) jako Prezes Zarządu (...) sp. z o.o. wezwany został do stawiennictwa na przesłuchanie w charakterze świadka i jednoczesnego przedłożenia szeregu dokumentów mających udzielić odpowiedzi na pytania zawarte w piśmie, m.in. o sposób generowania zysku, pochodzenia środków na wypłatę oprocentowania, towarzystwa, w którym ubezpieczone gromadzonego kruszcu, oddziałów banku (...), w których przechowywane jest złoto. W odpowiedzi M. P. (1) wskazał, iż żądane dokumenty będzie mógł dostarczyć dopiero po zwolnieniu go z tajemnicy przedsiębiorstwa. Postanowienie w tym zakresie wydano w dniu 20.05.2010r., w związku z czym oskarżony przedłożył szereg dokumentów, w tym Regulamin (...) Składowego, druki dyspozycji, Informacje szczegółowe dotyczące poszczególnych rodzajów lokat, polisę ubezpieczeniową, kopie korespondencji z (...), a także kopie dokumentacji dotyczącej zawartych umów składu.

Postanowieniem z dnia 18.08.2010r. Prokuratura Rejonowa G.-W. w G. ponownie umorzyła postępowanie w sprawie o czyn z art.171 ust. 1 prawa bankowego wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. W uzasadnieniu wskazano, iż zebrany materiał dowodowy, w szczególności zeznania M. P. (1) oraz przedłożone 465 kopie umów składu wraz z fakturami za zakup złota w firmie (...) pozwoliły na podjęcie powyższej decyzji. Postanowieniem z dnia 16.12.2010r. Sąd Rejonowy (...) w G. po raz kolejny uchylił zaskarżone postanowienie podnosząc, iż do zeznań osób z kręgu podejrzewanych o popełnienie danego czynu należy podchodzić z ostrożnością oraz zlecając w dalszym ciągu postępowania przygotowawczego uzyskanie dokumentacji finansowo-księgowej spółki (...), zbadanie czy do każdej zawartej umowy lokaty zakupione zostało złoto, a jeżeli nie to z czego pochodzić miały środki na wypłaty zysku oraz ustalenie dochodów spółki w okresie jej działania, a w szczególności ustalenie czy dochody te pozwalały na udzielanie pożyczek.

Kontynuując postępowanie przygotowawcze w sprawie, w dniu 15.02.2011r. dopuszczono dowód z opinii biegłego-rewidenta R. G. (1), celem udzielenia odpowiedzi na powyższe pytania. Oskarżony odwlekał przekazanie dokumentacji koniecznej do wydania opinii, tłumacząc się licznymi podróżami służbowymi, a następnie przebywając za granicą na urlopie. W dniu 31.05.2011r. biegły poinformował Prokuraturę, iż po wstępnym przejrzeniu dokumentacji finansowo-księgowej w siedzibie spółki może określić czas wykonania opinii do października 2011r. Następnie w dniu 18.07.2011r. wskazał, jaka jeszcze dokumentacja powinna zostać zabezpieczona, aby mogła zostać wydana prawidłowa opinia w sprawie, w tym ewidencja (przychodów i rozchodów) metali szlachetnych wraz z kserokopią pełnej dokumentacji księgowej (przychodów i rozchodów), kserokopie dokumentacji z przeprowadzanych inwentaryzacji, w tym z inwentaryzacji przeprowadzonych na dzień 31.12.2009 i 2010r., a także sprawozdania finansowe za lata 2009-2010 i zestawienie obrotów i sald. Postanowieniem z dnia 22.07.2011r. Prokuratura Rejonowa G.-W. zażądała od M. P. (1) wydania przedmiotowych dokumentów wskazanych przez biegłego R. G. (1), jednakże oskarżony tłumaczył, iż potrzebuje czasu na ich skompletowanie. Ostatecznie w dniu 15.11.2011r. zabezpieczono od pracownika M. K. (3) jedynie dokumenty w postaci potwierdzenia zawarcia umów pożyczek o (...)- (...) i (...) do (...), bilans na dzień 31.12.2009r., wydruk rachunku zysków i strat za okres 27.01.2009 do 31.12.2009r., wydruk sald i obrotów za okres od 01.01.2009r. do 31.12.2009r. i wydruk zestawienia umów depozytu towarowego za okres 2009-2010r.

Postępowanie w sprawie zostało następnie zawieszone postanowieniem z dnia 31.05.2011r. z uwagi na czas niezbędny do wydania opinii finansowo-księgowej i podjęte postanowieniem z dnia 04.04.2012r. W dniu 18.05.2012r. biegły poinformował Prokuraturę, iż opinia zostanie wydana prawdopodobnie w sierpniu 2012r.

Pismem dnia 13.04.2012r. (...) poinformowała Prokuraturę Rejonową G.-W. o braku złożenia przez (...) sp. z o.o. w G. sprawozdania finansowego za 2010r. załączając informację z Sądu Rejonowego (...) i wskazując dodatkowo na podejrzenie zaistnienia przestępstwa z art.79 pkt 4 ustawy o rachunkowości.

(dowód: zawiadomienie o przestępstwie k.I/93-94, zeznania świadka P. J. (1) k. (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), A. J. (2) k. (...)- (...), fax M. P. do PR G.-O. k.I/128 z załącznikami . k.I/129-135, postanowienie o odnowie wszczęcia śledztwa k.I/136-142, postanowienie SR (...) k.I/164-167, postanowienie K. w G. k.I/175, pismo do M. P. k.I/177-178, odpowiedź M. P. k.I/180, postanowienie o zwolnieniu z obowiązku zachowania tajemnicy przedsiębiorstwa k.I/182-183, dokumenty przekazane przez M. P. na żądanie PR k.I/188-683, 705-713, uzupełnienie zawiadomienia o przestępstwie z dnia 16.06.2010r.k I/747-749 z załącznikami k.I/750-776, uzupełnienie zawiadomienia o przestępstwie z dnia 05.08.2010r. z załącznikami k.I/792-800, postanowienie o umorzeniu dochodzenia z dnia 18.08.2010r. k.I/801- 807, oświadczenie Przewodniczącego (...) o zamiarze działania w charakterze oskarżyciela posiłkowego k. I/810, zażalenie (...) na postanowienie o umorzeniu dochodzenia k.I/811-815, postanowienie SR (...) w G. k.I/828-833, postanowienie o zasięgnięciu opinii biegłego k.I/844-845, notatki urzędowe i pismo K. w G. dot. kontaktów z M. P. w sprawie pobrania dokumentacji k.I/846, 856,879, 881, pisma biegłego w przedmiocie dokumentacji potrzebnej do opinii k.I/864, 873,, postanowienia o żądaniu wydania rzeczy k.I/874-875, pismo M. P. z 09.09.2011r w przedmiocie skompletowania dokumentacji k.882, protokół zatrzymania rzeczy wraz ze spisem i opisem k.I/883-887, protokół oględzin k.I/888-890, pismo (...) z 15.09.2011r. dot. inwestycji w (...) z załącznikiem k.I/893-894, postanowienie o podjęciu zawieszonego postępowania k.I/905, pismo (...) z dnia 13.04.2012r. dot. braku sprawozdania finansowego (...) za 2010r. k.I/909-910 wraz z pismem z SR (...) k.I/911, notatka urzędowa z rozmowy z biegłym k.I/915,)\

W dniu 08.04.2010r. (...) skierowała pismo do D. Departamentu Administrowania Obrotem Ministerstwa Gospodarki poddając pod rozwagę wykorzystania uprawnień kontrolnych Ministerstwa Gospodarki celem m.in. ustalenia wysokości środków pieniężnych powierzonych przez klientów spółce (...) oraz sprawdzenie, czy działalność tej spółki nie narusza przepisów ustawy o domach składowych. Kopię pisma przekazano do wiadomości PR G.-W. oraz SR (...).

W dniu 05.08.2010r. Ministerstwo Gospodarki skierowało pismo do (...) informując o tym, iż zakaz wykonywania przez A. G. (1) działalności w zakresie przedsiębiorstwa składowego został utrzymany w mocy w dniu 12.07.2010r. Spółka nadal jednak oferuje na swojej stronie internetowej lokaty w metale szlachetne polegające na przechowywaniu kruszcu za wynagrodzeniem i w tym zakresie zawierane umowy nadal przypominają umowę składu, umożliwiają jednak spółce obrót przechowywanym towarem i wskazują, że przedmiotem umowy jest określona wartość towaru i w tym zakresie działalność A. G. (1) koliduje z ustawowymi zasadami działania przedsiębiorstw składowych i posiada cechy charakterystyczne dla działalności bankowej. Przedmiotem składu może być jedynie przedmiot materialny, a prawo do obrotu towarem przysługuje wyłącznie składającemu. A. G. (1) nie wykonuje zatem umowy składu, pomimo, iż oferuje produkt polegający na przechowywaniu towarów. W tym celu konieczna jest analiza działalności A. G. (1) przez (...) pod kątem zgodności z regulacjami należącymi do kompetencji (...).

(dowód: korespondencja (...) i Ministerstwa Gospodarki k.I/161-162,170-172,k.I/793, zeznania świadka P. J. (1) k. (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), A. J. (2) k. (...)- (...))

W dniu 15.05.2012r. Bank (...) S.A. w W. skierował do Delegatury Stołecznej (...) zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa związanego z działalnością (...) spółka z o.o. w G., wskazując, iż zgodnie z zawartą umową Bank udostępnia ww. spółce 6 skrytek sejfowych, jednakże korzystała ona jedynie z jednej ze skrytek i to jedynie czterokrotnie w okresie od 03.12.2009r. do 27.05.2011r. Ponieważ A. G. (1) prowadzi działalność gospodarczą polegającą na oferowaniu klientom lokat w metale szlachetne informując ich, że podczas trwania umowy klient jest właścicielem kruszcu fizycznie przechowywanego w Banku (...), firma figuruje na liście ostrzeżeń publicznych (...), a jej prezes był w przeszłości karany za wyłudzenia, podejrzenie popełnienia przestępstwa jest uzasadnione.

Postanowieniem z dnia 28.06.2012r. Prokuratura Okręgowa w G. wszczęła śledztwo w sprawie przestępstw określonych w art. 286 § 1 k.k. w zw. z art.294 § 1 k.k. i z art. 299 § 1 k.k.

(dowód : zawiadomienie o przestępstwie k.I/1, w załączeniu do zawiadomienia: historia rachunków bankowych (...) na płycie CD-R k.I/2, umowy o korzystanie ze skrytek sejfowych wraz z pełnomocnictwami do korzystania z nich k.I/3-16, odpis z KRS k.I/17-19, kopie dowodów osobistych (...). i M. P. k.I/20-21, zaświadczenie o nadaniu numeru REGON i NIP k.I/22-23, umowa wpłat gotówkowych w formie zamkniętej z załącznikami k.I/24-45, umowa ramowa pakietu Firma (...) k.I/46-51, zestawienie rachunków klienta k.I/52, karta danych klienta i banku k.I/53-54, wykaz użytkowników platformy internetowej k.I/55, dyspozycja nadania hasła k.I/56, karta posiadacza pakietu k.I/57, przegląd kategorii ryzyka k.I/58, notatka urzędowa (...) w G. dot. ustaleń w sprawie (...) sp. z o.o. k. I/59-63 z załącznikami w postaci kserokopii decyzji UOKiK w sprawie spółki (...) k. I64-67, 68-72, wydruk listy ostrzeżeń publicznych (...) k.I/73, informacje dot. operacji na rachunkach bankowych (...) k.I/74-76, kopie artykułów prasowych k.I/77-80, postanowienie o wszczęciu śledztwa kI/81-82, postanowienie o połączeniu spraw k.I/84)

Oferta A. G. (1) wzbudziła także zaniepokojenie potencjalnego klienta spółki- (...), który zapoznał się z nią podczas wizyty w CH M. we W., gdzie funkcjonował AG-punkt. Jako opiekun klienta pracował w nim J. F. (1). W dniu 11.05.2012r. J. H. (1) złożył do Prokuratury Rejonowej dla (...) –Fabrycznej zawiadomienie o przestępstwie nielegalnego prowadzenia działalności bankowej przez J. F. (1) działającego na rzecz (...) sp. z o.o. w G.. Na mocy postanowienia Prokuratury Okręgowej w Łodzi z dnia 26.10.2012r. połączono do wspólnego prowadzenia postępowania VI Ds. 64/12 PO w Ł. oraz 2 Ds. 121/12 dotyczące prowadzenia działalności bankowej bez zezwolenia tj. o czyn z rt. 171 ust 1 i 3 prawa bankowego i 1 Ds. 1943/12 PR dla W..

(dowód: zawiadomienie o przestępstwie k. (...) z załącznikami w postaci regulaminu i oferty (...) k. (...)-3690, odpowiedź pełnomocnika (...) adw. Ł. D. do PR dla W. k. (...)- (...), zeznania J. H. (2) k. (...)- (...), postanowienie o wszczęciu dochodzenia k. 3704, zeznania L. S. k. (...)- (...), J. F. (1) k. (...)- (...), XVIII/885 k. 1-7, k. (...)- (...), postanowienie z 26.10.2012r. k. (...))

Oskarżony reagował na działania (...) atakiem ze swojej strony żądając wykreślenia A. G. (1) z listy ostrzeżeń publicznych i grożąc konsekwencjami prawnymi, w tym w zakresie naruszenia dóbr osobistych. Z uwagi na oczywistą postawę (...) w tej sytuacji, w dniu 16.04.2010r. (...) sp. z o.o. reprezentowana przez radcę prawnego M. G. (1) złożyła do WSA w Warszawie skargę na bezczynność (...) w przedmiocie wniosku o udostępnienie informacji publicznej w postaci wskazania przepisów prawnych na podstawie których podejmowane są decyzje o umieszczeniu danego podmiotu na liście ostrzeżeń publicznych oraz w przedmiocie decyzji (...) w sprawie umieszczenia na takiej liście A. G. (1), a następnie wobec udzielenia w dniu 7.05.2010r. przez (...) odpowiedzi, iż nie posiada żądanej informacji publicznej i podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko, w dniu 17.05.2010r. złożono również Skargę na czynności organu administracji publicznej - (...), polegające na wpisie spółki na listę ostrzeżeń publicznych. Oskarżony zareagował też atakiem na działania dziennikarki Gazety (...), która już w 2010r. zainteresowała się działalnością A. G. (1) publicznie poddając w wątpliwość rzetelność spółki. Na polecenie oskarżonego radca prawny M. G. (1) przygotował pozew przeciwko Gazecie (...) hamując dalsze artykuły ww.. Wszelkie negatywne informacje były odpowiednio tłumaczone w mediach. Dbała o to firma (...) opłacana z pieniędzy klientów A. G. (1), w późniejszym czasie także inne osoby. (...) sp. z o.o. monitorowała media internetowe przy wykorzystaniu zakupionego w tym celu programu i w razie treści negatywnych, zgłaszała do administratora wniosek o ich usunięcie. Nadto negatywne doniesienia były tłumaczone „błędami młodości Prezesa” oraz celowym niszczeniem spółki przez instytucje państwowe, w szczególności jako „konkurenta LOT’, a brak wypłat pieniędzy zablokowaniem kont przez banki w wyniku bezpodstawnych działań wymierzonych przez (...) przeciwko spółce.

(dowód: zeznania świadków P. J. (1) k. (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), A. J. (2) k. (...)- (...), M. F. (1) k. (...)-1310, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...) k. 1-9, 41-49, (...)- (...), (...)- (...),

pisma M. P. do (...) k.I/217, 218,223 odpowiedzi (...) k.I/222,229-230, skarga na bezczynność k.I/224-228, skarga na czynności (...) k.I/231-238, korespondencja e-mail owa M. O. do M. P. z dnia 29.03.2010r., odpowiedź przygotowana przez M. G. k. (...), e-mail M.G. do M. P. z dnia 31.03.2010r.- projekt pozwu przeciwko Gazecie (...) k. (...))

Postępowanie wyjaśniające w związku z działaniem spółki (...), prowadził także UOKiK. Postępowanie to zostało wszczęte postanowieniem z dnia 30.11.2011r. w sprawie ustalenia czy (...) sp. z o.o. w G. dopuściła się praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Pismem z tej samej daty wezwano A. G. (1) do przedłożenia wskazanych dokumentów i udzielenia wyjaśnień. M. P. (1) jako Prezes Zarządu (...) sp. z o.o. udzielił pełnomocnictwa do reprezentowania spółki w przedmiotowym postępowaniu dla rady prawnego M. G. (1). W odpowiedzi na zadane pytania pismem z dnia 20.11.2011r. M. G. (1) poinformował UOKiK, że na dzień 6.12.2011r. A. G. (1) posiada w ofercie trzy rodzaje pożyczek : pożyczkę oddłużeniową (...), pożyczkę Limit Odnawialny i pożyczkę z M. oraz trzy rodzaje lokat: w złoto, srebro i platynę. Wskazał parametry lokat, sposób wyliczenia wyższego zysku oraz na czym polega lokata w złoto i jakie wzorce umowne stosuje w tym zakresie A. G. (1). Podkreślił,iż zakup produktów lokacyjnych wiąże się z realnym nabyciem metalu szlachetnego przez klienta. Do pisma załączył wzorce umowne stosowane uprzednio i aktualnie przez spółkę, regulamin z daty 01.06.2011r., wzór certyfikatu i inne dokumenty wykorzystywane przez spółkę.

UOKiK zwrócił jednakże uwagę jedynie na zapisy §13 pkt 5 (dotyczącego doręczeń) oraz § 15 pkt 2 (dotyczącego właściwości sądu do rozstrzygania sporów) Regulaminu, które mogą być uznane za klauzule tożsame z postanowieniami wpisanymi już do rejestru oraz na zapisy zawarte we wzorcach dotyczące ustalania cen kursów kruszcu, które mogą poprzez wskazanie, że cena ustalana jest w oparciu o kursy z giełdy londyńskiej mogą dezinformować klientów. Spółka poprawiła wskazane zapisy, o czym UOKiK został powiadomiony.

Następnie, w dniu 23.04.2012r. UOKiK wezwał A. G. (1) do przekazania stosowanych przez spółkę materiałów promocyjno-reklamowych oraz wyjaśnienia wskazanych w piśmie kwestii. Pismem z dnia 14.05.2012r. M. G. (1) jako pełnomocnik A. G. (1) przekazał do UOKiK żądane dokumenty postaci dwóch zestawów materiałów promocyjno-reklamowych spółki w okresie od 01.01.do 30.04.2012r., z wyjaśnieniem, iż zestaw drugi był wykorzystywany w okresie od 2.04.2012r. a w jego skład wchodzi też reklama radiowa. Jednocześnie wyjaśnił, iż komunikat „Gwarancja bezpieczeństwa lokat „ zawarty w materiałach wykorzystywanych do kwietnia 2012r. jest wynikiem kilku elementów składających się na wysoki poziom bezpieczeństwa lokat, a mianowicie na podstawie umowy klient najpierw kupuje metal szlachetny od spółki, a następnie przekazuje go spółce na przechowanie przez określony czas trwania umowy i przez cały ten czas to klient jest wyłącznym właścicielem metalu szlachetnego niezależnie od aktualnej sytuacji spółki. Poza tym, wypłata kwoty wynikającej z umowy na rzecz klienta jest dodatkowo zagwarantowana przez Fundusz (...). W załączeniu przekazał kopie umowy z Funduszem Poręczeniowym, na której zasłonięte były elementy dotyczące wynagrodzenia za udzielanie poręczenia, jako dane objęte tajemnicą przedsiębiorstwa.

(dowód; zeznania świadka M. G. (1) - koperta k. (...), postanowienie k. (...), pismo M.G. do UOKiK z dnia 20.12.2011r. z załącznikami k. (...)- (...), w tym pełnomocnictwo k. (...), załączniki ponownie przesłane z potwierdzeniem za zgodność z oryginałem k. (...)- (...), pismo UOKiK z dnia 31.01.2012r. k. (...)- (...), pismo UOKiK z dnia 30.03.2012r. pismo M.G. do UOKiK z dnia 18.04.2012r. z załącznikami k. (...)- (...), pismo UOKiK do M. G. z 23.04.2012r. k. (...)- (...), odpowiedź M.G. do UOKiK k. (...)- (...), kopie materiałów reklamowych k. (...)- (...), kopia umowy z Funduszem (...) k. (...)-1770)

IX. Schyłek działalności A. G. (1), upadłość spółki

W czerwcu 2012r. zaczęły pojawiać się liczne doniesienia medialne demaskujące rzeczywistą działalność spółki (...). Oskarżeni podjęli wówczas intensywne działania mające zapobiec skutkom takich doniesień oraz przedłużyć możliwość czerpania korzyści majątkowych z przestępstwa oszustwa. Negatywne informacje o firmie, podawane do publicznej wiadomości spowodowały, iż w lipcu 2012r. ilość chętnych do zawarcia umowy depozytu towarowego gwałtownie spadła. W sierpniu 2012r. przeprowadzono jedynie 22 transakcje. W ten sposób znacznie ograniczony został dopływ „świeżej „ gotówki potrzebnej do realizowania wypłat z tytułu zakończonych lokat, a także na bieżące utrzymanie spółki i kontynuowanie inwestycji w linie lotnicze, które wobec braku dalszego finansowania ogłosiły upadłość. Masowe wypowiadanie przez banki umów rachunków bankowych prowadzonych dla A. G. (1), w sposób oczywisty, nie stanowiło przyczyny niewywiązywania się przez spółkę z obowiązku zwrotu pieniędzy klientom, a jedynie trochę utrudniło jej funkcjonowanie, gdyż oskarżeni szybko poradzili sobie z problemem korzystając z kont (...) S.A. W omawianym okresie miało też miejsce zrywanie zawartych umów przez dużą ilość klientów, chcących uniknąć utraty swoich pieniędzy, pomimo wiążącej się z zerwaniem umowy wysokiej kary. Powstawał więc obowiązek zwrotu pieniędzy również tym osobom, których umowy skończyłyby się dopiero za jakiś czas. K. była także wypłata wynagrodzeń dla pracowników oraz bieżące utrzymanie spółki. M. F. (1) domagał się zapłaty za zaległe faktury grożąc upadłością spółki (...).

Chcąc utrzymać działalność A. G. (1), oskarżony próbował zdobyć pieniądze w każdy możliwy sposób. W tym celu, w dniach 30.07-02.8.2012r. prowadził rozmowy telefoniczne z A. K. (2) z (...) ustalając pozyskanie klientów (...) celem sprzedaży im lokat A. G. (1). Oskarżony wskazywał w nich, iż potrzebuje, aby nowi klienci zainwestowali chociaż 900 tys. zł i pytał czy K. mógłby podzwonić do swoich klientów i zainteresować nową ofertą. A. K. (2) obiecał, iż zacznie to robić już z samochodu. W dniu 02.08.2012r. oskarżony rozmawiał też telefonicznie z J. F. (2) o pilnym zdobyciu 1 mln zł. Tego samego dnia zadzwonił do Oddziału (...) w G. pytając o możliwość sprzedaży złota. Kwota 1 czy 2 milionów była oczywiście niewystarczająca na pokrycie wielomilionowych zobowiązań wobec klientów.

Ponadto stworzony został zespół osób mających przeciwdziałać upadkowi firmy, a tym samym ujawnieniu faktycznej działalności M. i K. P. (1). Pomagali im w tym intensywnie J. F. (2), adwokat Ł. D. (1) oraz M. F. (1). Oskarżeni utrzymywali wobec swoich współpracowników i rozgłaszali publicznie, iż są ofiarami nieuczciwych działań (...) oraz innych organów państwowych. Przez działania (...) nie mogą też wypłacić pieniędzy swoim klientom, gdyż rachunki bankowe spółki są poblokowane. Trzymali się wersji, iż spółka działa rzetelnie i ma uczciwe zamiary. Oskarżony przedstawiał swoją osobę jako młodego, ambitnego biznesmena, wprowadzającego na rynek innowacyjne i korzystne dla obywateli rozwiązania, który jednakże napotyka bezzasadny opór ze strony państwa i jest niszczony, chce się z niego zrobić przestępcę. Nadawał sprawie „drugie dno” sugerując, iż dzieje się tak dlatego,że spółki lotnicze (...) zagroziły liniom lotniczym LOT. W wywiadach medialnych używał sformułowań typu „ to jest chory kraj”, podnosił, że w Polsce nie ma ładu prawnego, jest przyzwolenie na łamanie prawa, zapowiadał złożenie zawiadomienia o przestępstwie przekroczenia uprawnień przez urzędników państwowych i funkcjonariuszy (...).

W czerwcu 2012r. J. F. (2) skontaktował się z dziennikarzem E. M. (1), z którym w przeszłości współpracował i zaproponował mu podjęcie pracy na rzecz spółek z grupy A. G. (1) w zakresie komunikacji medialnej. Było to po publikacji artykułu w Pulsie (...) wskazującej na możliwość, iż A. G. (1) jest piramidą finansową. Podczas spotkania E. M. (1) z M. P. (1) w siedzibie spółki (...) oskarżony powiedział, że jest mu potrzebna pomoc, gdyż konkurencja czyli LOT gra nieuczciwie. W związku z publikacją w Pulsie (...) z podejrzeniem, że A. G. (1) jest piramidą finansową, E. M. (1) zażartował, pytając P. czy faktyczne tak jest, a on powiedział, że tak nie jest i aktualnie jest przeprowadzany w spółce audyt. E. M. (1) zgodził się na współpracę opierając strategię działania, przede wszystkim na informacji, że w spółce jest prowadzone badanie sprawozdania finansowego przez firmę audytorską. Założeniem strategii było, aby pokazać,że spółka prowadzi uczciwą działalność, ale jest atakowana przez konkurencję (dot. (...)). Przygotował następnie projekt strategii komunikacyjnej na bazie wiedzy o A. G. (1) zaczerpniętej z internetu. Jednocześnie M. P. (1) poprosił go o kontakt prawnikiem P. K. (1), wiedząc, że jest on znajomym E. M. (1).

Na początku lipca 2012r. odbyło się spotkanie z udziałem M. i K. P. (1), E. M. (1), P. K. (1), Ł. D. (1) oraz J. F. (2), który był na części spotkania. E. M. (1) przedstawił wówczas strategię polegającą na upublicznieniu finansów (...) na podobieństwo spółek giełdowych, w tym przedstawieniu wyników audytu. Strategia zakładała też konferencję prasową M. P. (1) jako Prezesa Zarządu A. G. (1), w czasie której miałby przedstawić wyniki finansowe spółki i udowodnić dziennikarzom, że jej działania są uczciwe. Oskarżeni zaakceptowali taki plan strategii, M. P. (1) mówił jednakże, że boi się kamer, a K. P. (1) mówiła, że ją też to martwi. Podczas tego spotkania M. P. (1) opisał sposób, w jaki A. G. (1) zarabia wskazując, że pieniądze klientów są przeznaczane na zakup złota w zagranicznych mennicach np. (...) po cenie niższej niż cena rynkowa, następnie korzystając ze wzrostu cen złota sprzedaje je drożej część swojego zysku oddając klientom. E. M. (1) zaproponował wówczas, aby pokazać złoto dziennikarzom, jednakże oboje oskarżeni powiedzieli, że nie jest to sprawa prosta, gdyż złoto jest przechowywane w skarbcach bankowych, mają z bankami podpisane umowy i nie mogą do takiego skarbca wprowadzić tłumu ludzi. Dalsza rozmowa dotyczyła sposobu przedstawienia działań (...) wobec spółki (...) jako bezprawnych. Uzgodniono, że E. M. (1) przygotuje do prasy teksty przekonujące, że A. G. (1) jest firmą uczciwą. K. P. (1) podsunęła pomysł, aby w komunikacji z mediami podkreślać działalność dobroczynną A. G. (1). M. P. (1) miał przygotować wyniki finansowe (...) i (...) do upublicznienia, co stanowiło podstawę opracowanej strategii.

W lipcu 2012r. E. otrzymała drogą poczty elektronicznej notatkę, celem jej zamieszczenia na stronie internetowej A. G. (1), w której opisane zostały działania urzędów państwowych, w szczególności (...) przeciwko spółce (...). M. F. (1) ocenił jednak, iż opublikowanie notatki nie będzie korzystne ze względów pijarowych i marketingowych. W dniu 07.07.2012r. odbyło się w tej sprawie spotkanie M. i K. P. (1) z M. F. (1), na którym oskarżeni zapewnili, iż sytuacja spółki jest dobra, ale przez działania (...) i (...) zostały zablokowane jej rachunki bankowe i przez to mają opóźnienia w wypłatach pieniędzy dla klientów. M. F. (1) wyraził opinię odnosząc się do treści ww. notatki, iż w jej treści nie powinien być zawarty atak na inne podmioty. Zasugerował oskarżonym, aby zbudowali zespół kryzysowy do rozwiązania problemów. Oskarżeni zapewniali M. F. (1), że A. G. (1) chce się otworzyć, pokazać dokumenty, przedstawić dyrektorów, mówili,że spółka jest bezpieczna, trwa w niej audyt, ponadto zespół kryzysowy został już powołany, a w jego skład wchodzą, między innymi P. K. (1) i E. M. (1). Jednocześnie zaproponowali, aby M. F. (1) został rzecznikiem prasowym A. G. (1) oraz członkiem jej Rady Nadzorczej, na co wyraził zgodę. Jego rola miała polegać na kontakcie z mediami i kreowaniu pozytywnego wizerunku A. G. (1). W skład rady Nadzorczej spółki wchodzili w tym czasie K. P. (1) jako Przewodnicząca oraz P. K. (1) i M. F. (1) – jako członkowie. E. M. (1) występował w roli doradcy zarządu w sprawach medialnych .

Następne spotkanie „sztabu kryzysowego” odbyło się po kilku dniach od pierwszego. Obecni byli M. i K. P. (1), M. F. (1), E. M. (1),P. K. (1), Ł. D. (1) i J. F. (2). E. M. (1) przedstawił na tym spotkaniu projekty komunikatów i kalendarium działań komunikacyjnych, natomiast M. P. (1) oznajmił, że nie przygotował danych finansowych, gdyż audytorzy jeszcze przez kilka dni będą je sprawdzać. Wyniki audytu miały zostać przedstawione na konferencji prasowej. Ustalono zadania członków sztabu kryzysowego. E. M. (1) miał prowadzić lobbing wśród dziennikarzy, aby wersję P. przedstawiać jako prawdziwą. P. K. (1) miał zając się przekształceniem (...) w spółkę akcyjną i jej wprowadzeniem na giełdę, a adw. Ł. D. (1) reakcją prawną na zarzuty pod adresem A. G. (1) w postaci przygotowania pozwów do sądu oraz opracowaniem notatek dla mediów pod kątem prawnym. M. F. (1) z kolei miał zająć się opracowaniem oświadczeń na stronę internetową A. G. (1) dotyczących działań (...) i (...) oraz przyczyn opóźnień w płatnościach na rzecz klientów spółki z tytułu zakończonych i zerwanych umów, które zgodnie z informacjami pochodzącymi od M. P. (1) tłumaczono wyłącznie problemami technicznymi wynikającymi ze zmian rachunków bankowych i koniecznością transferu środków pieniężnych z jednego rachunku na drugi. Jednocześnie w podawanych informacjach znajdowało się zapewnienie, iż spółka posiada pokrycie wartości lokat w złocie. Do wiadomości publicznej podawano nieprawdziwe dane o ilości niezrealizowanych przelewów a także informacje, że pieniądze już są wypłacane.

Kolejne spotkanie sztabu kryzysowego miało miejsce również w odstępie kilku dni i odbyło się w Kancelarii (...) w W. z udziałem oskarżonych, E. M. (1) i Ł. D. (1). P. K. (1) przedstawił wówczas swoją koncepcję ładu korporacyjnego, który miał zostać upubliczniony. E. M. (1) przedstawił natomiast projekt komunikatu dotyczącego skróconych wyników finansowych (...). Miał przygotowany szablon, do którego M. P. (1) z pamięci podał liczby dotyczące m.in. zysku. E. M. (1) zaproponował, aby tablicę z tymi danymi zamieścić na stronie A. G. (1) i wysłać do PAP, co uczyniono. M. P. (1) powiedział na tym spotkaniu, że banki zamykają ich rachunki pod wpływem (...) i przez to nie mogą wypłacać pieniędzy klientom, a K. P. (1) stwierdziła, że ich spółka jest ewidentnie niszczona, nadto nalegała, aby na wypadek aresztowania jej męża mieć przygotowany dla prasy komunikat. E. M. (1) początkowo to zbagatelizował, ale ostatecznie został sformułowany komunikat zawierający tezy o mechanizmie działania i uczciwości (...). Po spotkaniu w W. E. M. (1) stwierdził, że teraz powinien odbyć się briefing z przedstawieniem wyników finansowych A. G. (1). Odbywały się kolejne spotkania z udziałem oskarżonych, M. F. (1), P. K. (1) i E. M. (1), który instruował M. P. (1) jak ma jego przekaz medialny wyglądać, co ma mówić w jakiej kolejności. Ostatecznie w dniu 20.07.2012r. odbyło się spotkanie z mediami, bez udziału kamer. Byli na nim dziennikarze, którym E. M. (1) i M. F. (1) wysłali zaproszenia – z gazet (...), (...), (...) oraz z telewizji (...). W spotkaniu uczestniczyli oprócz M. P. (1) także M. F. (1), E. M. (1) i Ł. D. (1). Celem spotkania miało być otwarcie spółki na media. Oskarżony tłumaczył się z braku wypłat na rzecz klientów, zapewniał, że spółka nie jest piramidą finansową i wkrótce będzie zakończony audyt. Nie przedstawił na tym spotkaniu spodziewanych wyników audytu, mówił jedynie o mechanizmie zarabiania pieniędzy przez A. G. (1). Następnie upadło (...). Oskarżeni podawali wówczas do wiadomości innych osób, iż A. G. (1) i (...) są odrębnymi podmiotami, kondycja finansowa A. G. (1) jest bardzo dobra i upadek linii lotniczych nie ma na nią wpływu.

Pod koniec lipca 2012r. M. P. (1) poprosił E. M. (1) i P. K. (1), aby spotkali się we W. z mężczyzną (P. M. (1)), który to miał przekazać im sensacyjne informacje i dokumenty na temat działań podejmowanych przeciwko A. G. (1). Pojechali do W., ale nie doszło do spotkania, bo P. M. (1) na nie przyszedł.

W drodze powrotnej do W. E. M. (1) i P. K. (1) dowiedzieli się z rozmowy ze znajomym dziennikarzem, iż wskazana przez M. P. (1) firma audytorska wcale takiego audytu nie prowadzi. Informację tą zweryfikowali na drugi dzień w G. (...) Polska. Ponieważ audyt był podstawą opracowanej strategii obaj zrezygnowali z dalszej pracy dla A. G. (1). Pojechali do G., gdzie spotkali się z oskarżonymi w B. G. i podziękowali za współpracę tłumacząc taką decyzję utratą zaufania. M. P. (1) przekonywał ich, że są w błędzie a K. P. (1) ze łzami w oczach mówiła, żeby ich nie zostawiać. Na prośbę M. P. (1), w drodze powrotnej E. M. (1) zredagował jeszcze tekst jego wywiadu dla B. W.. P. K. (1) niezwłocznie złożył w KRS wniosek o jego wykreślenie z funkcji członka Rady Nadzorczej.

Po konferencji prasowej pojawiły się negatywne komentarze w mediach, co spowodowało, że także M. F. (1) zrezygnował z pełnienia funkcji rzecznika prasowego A. G. (1).

Na początku sierpnia oskarżony otrzymał na swoją skrzynkę mailową „notatkę służbową” mającą stanowić dokument rzekomo wytworzony przez (...) i dotyczący akcji skierowanej przeciwko spółce (...). Dokument ten dostarczony został przez P. M. (1). W związku z powyższym, na polecenie oskarżonego przekazane w dniu 03.08.2012r. przez K. K. (3) M. J. (1), wypłaciła ona z kasy Oddziału w Ś. kwotę 4 000 zł i przekazała ją P. M. (1) podczas spotkania w CH M. we W.. Notatka została przez oskarżonego wykorzystana do dalszego wprowadzania w błąd opinii publicznej i klientów spółki. E-maila opisującego celowe niszczenie A. G. (1) oraz uzyskaną „notatkę służbową” oskarżony przekazał dziennikarzom prosząc o pilne upublicznienie.

W końcowej fazie działalności spółki, oskarżony nie pokazywał się w jej siedzibie, natomiast oskarżona była w niej codziennie i podejmowała w jego zastępstwie wiele działań. Angażowała się w działania tzw. sztabu kryzysowego, w sprawę budowy serwisu korporacyjnego, brała czynny udział w zebraniach kadry managerskiej, przekazywała pracownikom spółki nieprawdziwe, uspokajające informacje odnośnie dobrej sytuacji finansowej A. G. (1) i zamiaru wywiązania się spółki z zobowiązań wobec klientów, wydała polecenie, aby przekazywać jej informacje o szczególnie problematycznych klientach. Oficjalnym powodem, dla którego M. P. (1) nie pojawiał się w spółce na początku sierpnia 2012r. miała być umowa pomiędzy oskarżonym a B. W., iż nie będzie się pokazywał publicznie do czasu opublikowania artykułu z jego zdjęciem.

W okresie od około końca lipca, do placówek A. G. (1) przychodzili liczni klienci domagając się zwrotu swoich pieniędzy. Zarząd przekazywał pracownikom spółki, iż pieniądze klientów nie są wypłacane tylko z „powodów” technicznych związanych z wypowiadaniem umów przez kolejne banki. Także pracownikom przekazywane były informacje, iż spółka jest ofiarą działań (...) z zapewnieniem, iż działa uczciwie. Pracownicy mieli za zadanie uspakajać klientów i kazać cierpliwie czekać, aż wykonanie przelewów będzie możliwe. Nowe umowy praktycznie nie były już zawierane, pracownicy musieli zmagać się z zachowaniami klientów, niekiedy agresywnymi i zagrażającymi ich bezpieczeństwu. Oskarżeni nigdy nie podjęli decyzji o wtrzymaniu działalności lokacyjnej. Wręcz przeciwnie A. G. (1) wprowadzała do oferty nowe rodzaje lokat chcąc przyciągnąć klienta. Wstrzymana była jedynie działalność pożyczkowa z oficjalnym wyjaśnieniem, iż firma szuka nowego ubezpieczyciela w miejsce (...) S.A. Po ogłoszeniu bankructwa spółek (...), w dniu 27.07.2012r. K. P. (1) działając jako Prezes Rady Nadzorczej wystosowała e-mail do pracowników spółki (...) informując, iż A. G. (1) i (...) to odrębne podmioty, więc zawieszenie lotów nie ma wpływu na działalność A. G. (1) i jej kondycję finansową, która jest stabilna i badzo dobra. Pracownikom przekazywano nadto nieprawdziwe informacje, że przelewy już wyszły, albo że w ciągu kilku dni wszystkie należności będą spłacone. Przekazywane im nawet były listy potwierdzonych wypłat dla klientów oznaczone jako „wypłata całości”. Zdarzało się, że w przypadku osób nadmiernie się awanturujących oskarżony wykonywał przelew zawierający, błędnie zapisane nazwisko klienta, wiedząc, że przelew zostanie cofnięty przez bank. (...) screen z dowodem przelewu był okazywany klientowi celem jego uspokojenia. W dniu 02.08.2012r. K. P. (1) wystosowała e-mail a do pracowników sprzedaży z informacją, iż „przelewy wyszły” i lada chwila dojdą do odbiorców oraz z przeprosinami dla klientów wraz z wyjaśnieniem, że sytuacja nie wynikła z ich winy. Przekazywane pracownikom informacje były nieprawdziwe i w takiej postaci docierały też do klientów. Nieprawdziwe informacje, mające nadal wprowadzać klientów w błąd co do rzeczywistej sytuacji spółki (...), były także zamieszczane na stronie internetowej.

Na stronie (...) zamieszczono oświadczenie o treści „ A. G. (1) pragnie uspokoić swoich Klientów. Wbrew pojawiającym się w mediach nieprawdziwym doniesieniom, firma jest w dobrej kondycji finansowej. Za kilka dni skończy się badanie prowadzone przez biegłych rewidentów. Bilans spółki zostanie publicznie zaprezentowany w taki sam sposób, jak przedstawiają swoje wyniki spółki giełdowe. A. G. (1) od trzech lat przekazuje G. Prokuraturze wszystkie dokumenty, o które się zwraca. Dodatkowo A. G. (1) skierował własny wniosek do Prokuratury przeciwko Komisji”. Z dalszej treści oświadczenia wynika, że umieszczenie na liście ostrzeżen publicznych (...) było bezpodstawne i stało się tłem negatywnych publikacji wywołujących niepokój klientów. Spółka zapewnia, że działa zgodnie z prawem, uczciwie i przejrzyście, pracują w niej specjaliści najwyższej klasy z wieloletnim doświadczeniem w bankowości. Informacje o kadrze zarządzającej są dostępne na stronie spółki. Zarząd i pracownicy zapewniają, że nie ma powodów do niepokoju o powierzone pieniądze, co będzie udowodnione na podstawie bilansu w ciągu kilku dni. Problemy ze zwrotem pieniędzy klientom są tylko techniczne i w niewielkiej skali. Wskazano w tym miejscu, iż przykładowo wczorajszego dnia problem z wypłatą pieniędzy dotyczył 6 przypadków z 265 realizowanych wypłat. Oświadczenie zostało podpisane przez Zespół (...).

W związku z sytuacją w oddziałach terenowych, a mianowicie brakiem klientów chcących zawrzeć umowę z A. G. (1) i zachowaniami klientów, których pracownicy się obawiali, a także narastającymi wątpliwościami, co do faktycznej uczciwości pracodawcy, wielu pracowników udało się na urlopy i zwolnienia lekarskie. Ostatecznie oddziały terenowe przestały działać 14.08.2012r. Tego dnia oskarżeni podjęli decyzję, aby zwieźć do G. i zabezpieczyć ruchomości przedstawiające większą wartość jak sprzęt komputerowy oraz gotówkę z multisejfów z placówek terenowych. Odbyło się spotkanie dyrektorów, na którym ustalono podział zadań. W dniu 15.08.2012r. (celowo w dzień świąteczny) M. D. (2), M. R. (1) i W. G. udali się na południe Polski, gdzie zabierali wartościowe przedmioty i pieniądze z oddziałów. Podobne zadania wykonywała na tamtym terenie M. J. (1) wraz z E. H. i P. K. (2). Inna ekipa - P. P. (1) i J. M. (1) udała się w kierunku zachodnim. Przywiezione pieniądze zostały przekazane do przeliczenia G. J. i A. A. (1). Miały zostać przeznaczone na wypłaty dla pracowników.

(dowód: częściowo wyjaśnienia oskarżonego M. P. (1) wątek II k.34-44, 46-47, 51-56, 78-88,121-129,222-244,297-308,356-364, 511-513, (...)- (...), (...)- (...), 1460- (...), wątek I k.21590- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...), zeznania świadków M. F. (1) k. (...)-1310, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...) k. 1-9, 41-49, (...)- (...), (...)- (...),

J. F. (2) k. (...)- (...), VIII/59-65A, VIII/886-892 i k. 942-947, (...)- (...),

E. M. (1) k. (...)- (...), (...)- (...), A. K. (2) k. (...)- (...), (...)- (...), K. K. (3) k. VII/102-105, k. 106-107, VII/ 309-311, 312-314, 365-367, (...)- (...), (...)- (...), M. D. (2) k. VII/ 302-306, (...)- (...), (...)- (...), k. (...)- (...), M. J. (1) (obecnie K.) k. VII/948-955, (...)- (...), (...), k. (...)- (...), (ponownie) k. (...)- (...), K. K. (4) k. (...)-1310, (...)- (...),k. (...)- (...), E. H. k. (...)- (...), (...)- (...), k. (...)- (...),

W. G. k. (...)-2093, (...)- (...), (...)- (...), k. (...),

M. R. (1) k. (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...) k. 8, k. (...)- (...), P. P. (1) k. (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...),

J. M. (1) k. (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), A. A. (2) k. VII/ 387-390, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...) k. 1-4, 15-21, 26-27, k. (...)- (...), (...)- (...), G. J. k. VII/ 181-185, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), k. (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), M. B. (1) k. M. B. (1) k.VII/ 800-802, V/ 665-674, 675-681, (...)- (...), k. (...)- (...), (...)- (...), J. T. (1) k.VII/151-153, 154-157, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...),M. K. (1) k. (...)-1710, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), VII/712-714, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), M. B. (2)- obecnie N. k. (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...),

Zeznania pracowników jednostek terenowych wymienionych na k. 287-290 dot. ustaleń do pkt 14 części V uzasadnienia

kopia kalendarium przygotowanego przez E. M. (1) k. I. (...), stenogramy rozmów zawarte w aktach odtajnionych: rozmowa M. P. z E. M. tom II k. 7, rozmowy M. P. z M. F. tom II k.13, rozmowy i sms`y M. P. z J. F. tom II k.15-16, tom III k.28-29, 10-11, rozmowy M. P. z A. K. tom II k.30-35, tom III k.18-19,22, rozmowa M. P. z pracownikiem (...) tom III k.30-32, rozmowa M. P. z dziennikarzem M. L. tom tom II k.10, III k.42, wydruk artykułu „złoto dla naiwnych” k. (...), wydruk listy publikacji internetowych i prasowych dot. (...) i (...) k. (...)- (...), mail M. F. do M. P. z dnia 02.08.2012 z przygotowanymi zagadnieniami do opublikowania k. (...)- (...), korespondencja e-mail owa M. P. i M. F. dot. ustalenia wypowiedzi medialnych oraz wyjazdu do W. k.V/21-24, k. V/722, 914, korespondencja e-mail owa M. P. z Ł. D., J. F. k.V/36, 47, korespondencja i sms`y z E. M. (1) k.V/47-48, 56, 71-72, 122- 124 oraz z P.K. k.V/56 dotyczące komunkatów medialnych i notatki, sms`y do dziennikarzy k.V/50, 43, sms do J. T. z dnia 08.08.2012r. z informacją, iż dokonał przelewu dla klientów k.V/43, kopie artykułów w B. k.V/ k. (...), (...), k. (...),wydruk „notatki służbowej” k.V/ 654, protokół oględzin k. V/650, e-mail z 29.07.12. od E. M. do M. P. dot.przygotowania ghost draft k.V/704-705, korespondencja e-mail owa M. P. i E. M. dot. „sztabu kryzysowego” k.V/904, 905, kopia artykułu „P.: (...) niszczy A. G. (1) na zlecenie (...) D. T. (1) z 03.08.12r. k. (...), oświadczenie (...) z dnia 02.08.2012r. że rozsyłany wśród dziennikarzy dokument nie zstał wytworzony przez (...) k. (...), e-maile M. P. do pracowników k. (...)- (...), 3400, maile do kierowników terenowych dot. problematycznych klientów k. (...),e-mail M. M. do kierowników terenowych z 02.08.2012r.,że zaczynają się wypłaty pieniędzy k. (...)- (...), e-maile K. P. do K. C. i all users z 27.07.12. dot. sytuacji (...) k. (...), z dnia 02.08.2012r. k. (...), e-mail K. C. (2) z listą potwierdzonych wypłat dla klientów z dnia 27.07.2012r. k. (...), e-maile pracowników oddziałów i (...) z zapytaniami w sprawie niewypłaconych lokat i informacjami o zachowaniach klientów k. (...)- (...), korespondencja e-mail owa dot. spotkań kadry managerskiej i budowy serwisu korporacyjnego na stronę internetową k. (...), (...), (...), (...), wydruk oświadczenia ze strony (...) wątek XVIII tom 2580 k.4, załączniki do protokołu przesłuchania K. K. w postaci wydruki e-mail i w sprawie wypłaty 4 tys. zł przez M. J. (1), w tym e-mail K.K. do A. C. (1) z poleceniem wypłaty pieniędzy w kasie k.VII/375-378)

Pomimo intensywnych działań M. i K. P. (1), spółka nie pozyskała nowych klientów, którzy zawarliby umowy depozytów towarowych i przekazali na jej rachunki pieniądze w ilości wystarczającej na wypłaty należności dla poprzednich klientów oraz pokrycie innych kosztów działania spółki. Konsekwencją powyższego było zakończenie jej działalności, w tym również kres przestępczej działalności oskarżonych.

Widząc, iż nie będą mogli kontynuować działalności w ramach (...) sp. z o.o., w dniu 13 sierpnia 2012 r. oskarżeni przeprowadzili Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników (...) Spółki z o.o., na którym podjęli decyzję o jej rozwiązaniu i postawieniu w stan likwidacji z dniem 13 sierpnia 2012 roku. Jako likwidatora przedsiębiorstwa powołali K. P. (1). Zamknięcie podmiotu w tym trybie nie doszło jednak do skutku. Postanowieniem z dnia 20.09.2012r. Sąd Rejonowy (...) w G. oddalił wniosek wierzyciela S. B. (1) o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu dłużnika i ogłosił upadłość dłużnika (...) sp. z o.o. wpisaną do KRS pod numerem KRS (...) obejmującą likwidację majątku upadłego. Jednocześnie majątek (...) Spółki z o.o. został zabezpieczony poprzez ustanowienie zarządcy przymusowego w osobie J. D. (1).

W dniu 15 września 2012 r. zarządca przymusowy złożył do Sądu Rejonowego (...) w G. sprawozdanie z podjętych czynności, w którym dokonał wstępnej wyceny majątku posiadanego przez Spółkę oraz oszacował jej zobowiązania względem innych podmiotów stwierdzając, iż wysokość zobowiązań (...) Spółki z o.o. znacząco przewyższa wartość posiadanego przez nią majątku. W związku z powyższym, postanowieniem z dnia 20 września 2012 r. ww. sąd ogłosił upadłość (...) sp. z o.o. o charakterze likwidacyjnym, wyznaczając dotychczasowego zarządcę przymusowego syndykiem masy upadłości. Postępowanie upadłościowe Spółki nie zostało ukończone.

(dowód: kopia aktu notarialnego z 13.08.2012r. k.IX/878-881, postanowienie k. (...)- (...) Tom IX/5 k 878-881, postanowienie sądu z dnia 20.08.2012 tom IX/3 k 489-493, tom IX/5 k 832-867, tom IX/6 k 1140, tom IX/6 k 1190-1191, sprawozdanie syndyka z załącznikami k.IX/826- (...))

X. Zatrzymania, przeszukania, zabezpieczenie dowodów

W dniu 16.08.2012 o godz.7.29 funkcjonariusze (...) Delegatura w G. dokonali przeszukania mieszkania K. i M. P. (1) w G. przy ul. (...) . Zabezpieczono trzy telefony komórkowe marki N. z kartami sim, telefon komórkowy S. bez karty sim, dwa i`phone z kartami sim, laptop marki S. (...) oraz odtwarzacz MP3 marki T. nr (...) koloru czerwonego. W mieszkaniu przy ul. (...) również należącym do oskarżonych zabezpieczono dwa laptopy marki F. (...) i (...), laptopa marki H. (...), laptopa marki S. (...), trzy ipady, (...) bez karty sim oraz 13 kart płatniczych. W mieszkaniu przy ul. (...) należącym do K. P. (1) oraz budynku mieszkalnym przy ul. (...). W. w G. nie ujawniono przedmiotów mogących mieć znaczenie dla sprawy.

Tego samego dnia dokonano także przeszukań siedzib spółek z grupy A. G. (1) oraz (...). W pomieszczeniach spółki (...) spółka z o.o. przy ul. (...) zabezpieczono dokumentację firmową oraz 7 płyt DVD-R marki S.. W samochodach służbowych spółki (...) marki V. (...) i B. nr rej. (...) znajdujących się na parkingu podziemnym przy ul. (...) nie ujawniono przedmiotów mogących mieć znaczenie dla sprawy, podobnie jak w wyniku przeszukań kilku pozostałych samochodów firmowych. W pomieszczeniach (...) sp. z o.o., (...) S.A, (...) Usługi sp. z o.o., (...) sp. z o.o., (...) sp. z o.o., (...) sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o. mieszczących się przy ul. (...) zabezpieczono dokumentację w 513 segregatorach, plik dokumentów finansowo-księgowych i oryginał umowy czarteru lotniczego zawartej między (...) sp. z o.o., listy kontrahentów zawarte na 36 stronach oraz laptop L. s/n R9- (...) użytkowany przez M. P. (1).

Ponadto dokonano zabezpieczenia danych elektronicznych z systemów należących do spółki (...) poprzez ich skopiowanie na trzy dyski twarde.

Na dysku twardym o oznaczeniu (...) 570 GD - (...) zawarte zostały następujące dane:

- w katalogu (...) pliki maszyny wirtualnej, na której utrzymywana była sprzedaż pożyczek i lokat,

-w katalogu o nazwie DyskC partycje C (systemowe) maszyn wirtualnych tj. katalogi : E. poczta, serwer wydruku i (...)serwer bazodanowy,

-w katalogu o nazwie DyskD kopie baz danych aplikacji biznesowych (...) i (...),

-w katalogu „ (...) „ kopie baz danych aplikacji (...),

Na dysku twardym o oznaczeniu (...) 571 GD- (...) zawarte zostały dane:

– w katalogu o nazwie DyskD się partycje D maszyn wirtualnych tj. katalog (...) –poczta i (...) serwer wydruku plików, aktualizacji.

Na dysku twardym o (...) zamieszczono plik maszyny wirtualnej (...) z partycji D .

Zabezpieczono kruszce w postaci kilkudziesięciu sztabek srebra i platyny oraz kilkuset sztabek złota próby 999,9 o gramaturze od 1 grama do 1 kg wraz z certyfikatami.

Funkcjonariusze (...) w G. udali się następnie do siedziby firmy (...) przy ul. (...) w G. i zażądali od prezesa spółki M. F. (1) wydania dokumentacji dotyczącej współpracy ze spółkami z grupy A. G. (1) i (...). Zabezpieczono dokumentację w postaci wydruków z rejestru sprzedaży, kopii faktur VAT oraz wyciągów z rachunków bankowych, natomiast celem sporządzenia kopii systemów zawierających dane elektroniczne związane z funkcjonowaniem stron internetowych ww. spółek (...) udostępnił zawartość dwóch serwerów administrowanych dla E. przez firmę (...) znajdujących się w budynku (...) przy ul. (...). Nadto udostępnił zawartość dwóch serwerów znajdujących się w siedzibie spółki przy ul. (...). Dane elektroniczne zabezpieczono na dyskach twardych:

- na dysku twardym marki S. (...) oznaczonym (...)575 GD- (...) zamieszczono dane w postaci plików roboczych projektów wykonywanych przez E. dla spółek z grupy A. G. (1) i (...),

-na dysku twardym marki S. (...) oznaczonym (...)572 GD- (...) zamieszczono kopię danych poczty elektronicznej związanych ze współpracą z ww. spółkami, kopie projektów z systemu A. (...) oraz kopie danych z systemu M.,

Nadto na dysku twardym WD 10 (...) udostępnionym przez spółkę (...) uzyskano dane w postaci systemów wirtualnych zawierających kopie stron internetowych (...) sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o. w G..

W przeszukaniach pomieszczeń mieszkalnych i biurowych oraz zabezpieczeniu danych elektronicznych uczestniczył biegły sądowy A. Ż.. (...) sp. z o.o. M. B. (1) i M. F. (3) przekazali następnie hasła administratora do systemów biznesowych spółki oraz uprawnienia dostępowe do serwerów. K. K. (3) przekazał logi dostępów w siedzibie spółki (...) zapisane na płycie marki V. (...).

W dniu 29.08.2012r. przeszukano pomieszczenia mieszkalne zajmowane przez A. J. (1)- brata K. P. (1) w P. przy ul. (...) oraz w Ł. przy ul. (...), a także samochody i motocykl stojące na posesjach. Podczas przeszukania domu w Ł. zabezpieczono wyciąg bankowy z banku (...) z dnia 30.06.2010r. oraz wydruk transakcji na wyciągu z banku (...) z 2010r. Poza tym, w toku przeszukań nie ujawniono przedmiotów mogących mieć znaczenie dla sprawy.

Tego samego dnia - 29.08.2012r .dokonano przeszukania mieszkania babki oskarżonego E. W. (1) w N.. Podczas przeszukania ujawniono i zabezpieczono saszetkę z logo G.-form koloru czarnego z zawartością banknotów o nominałach 100, 200 i 50 zł o łącznej wartości 210 tys zł. oraz telefon komórkowy N. (...) o numerze abonenckim 508 632 649.

W dniu 30.08.2012r. przeszukano aktualne miejsce zamieszkania D. P. (2) w G. przy ul. (...) nie ujawniając przedmiotów mogących mieć znaczenie dla sprawy. W dniu 24.09.2012r. dokonano przeszukania kompleksu pałacowego w R. należącego do K. i M. P. (1), również nie zabezpieczając żadnych przedmiotów.

(protokół przeszukania mieszkania przy ul. (...) k.VI/4-7, spis i opis rzeczy k.VI/8, protokół przeszukania mieszkania przy ul. (...) k.VI/36-39, spis i opis rzeczy k.VI/40-42, notatka urzędowa k.VI/10, protokół przeszukania pomieszczeń (...) sp. z o.o. k.VI/11-14, spis i opis rzeczy k.VI/15-28, wykazy dowodów rzeczowych k.VI/ 31-32, 404-405, protokół przeszukania samochodów V. (...) i B. k.VI/43-46, 48-51, protokół przeszukania pomieszczeń biurowych przy ul. (...) k.VI/53-56, spis i opis rzecz k.VI/57- 80, protokoły przekazania haseł i uprawnień k.VI/81, 82, wykaz dowodów rzeczowych k.VI/83-110, protokół przeszukania mieszkania przy ul. (...) i domu przy ul. (...). W. k.VI/131-134, 135-138, protokoły zatrzymania rzeczy od M. F. (1) wraz z spisem i opisem k.VI/141-184, wykaz dowodów rzeczowych k.VI/185-234, protokół zatrzymania rzeczy od K. K. (3) k.VI/391-395, płyta CD-R k.VI/396, notatka urzędowa z przeszukań samochodów służbowych k.VI/410-411 oraz protokoły przeszukania k.VI/412-415, 417-419, 421-423a, protokoły przeszukania mieszkań oraz pojazdów A. J. k.VI/425-428, 430-433, 435-438, 442-445, 456-459, 461-463, 465-468, 470-473, 475-478, 480-482, 485-487, 490-493, wyciąg bankowy i wydruk transakcji – koperta k.VI/446, protokół przeszukania mieszkania D. P. k.VI/452-455, protokół przeszukania nieruchomości w R. k.VI/536-539, protokół przeszukania mieszkania E. W. (1) k. II/185-189, protokół tymczasowego zajęcia mienia ruchomego k. II/190-192, protokół oględzin banknotów k.II/194-196, postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym k. II/200-201,206, zeznania A. Ż. k. (...)- (...), R. P. (1) k. (...)- (...), W. B. (1) k. (...)- (...))

M. P. (1) został zatrzymany w dniu 29.08.2012r. o godz. 13.23 .

Został przy nim zabezpieczony zegarek marki U-B. oraz telefon marki I. o numerze abonenckim 608 779 956 . Jak ustalono w wyniku oględzin specjalisty, zegarek U-B. jest wyrobem oryginalnym, a jego wartość wynosi 31198 zł.

(protokół zatrzymania k.II/ 90-92, protokół przeszukania osoby k. II/94-97, protokół zatrzymania rzeczy k. II/98-103, zeznania K. R. (1) k. II/275-276, protokół oględzin zegarka k. II/278, protokół zapakowania k. II/283, dowód depozytowy k. II/284, dokumentacja fotograficzna zegarka k. II/279- 282, postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym k. II/287-288)

Postanowieniem z dnia 30.08.2012r. Sąd Rejonowy (...) w G. zastosował wobec M. P. (1) środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

(Postanowienie k.II/ 130-134)

K. P. (1) została zatrzymana w dniu 15.04.2013r.

Postanowieniem z dnia 15.04.2013r. Sąd Rejonowy (...) w Łodzi zastosował wobec niej środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

(protokół zatrzymania k.III/476-477, protokół przeszukania k.III/478-480, postanowienie k.III/703-799)

W dalszym ciągu postępowania zabezpieczono także inne dane i dokumenty mogące mieć znaczenie dla sprawy . W dniu 21.08.2012r. uzyskano od M. D. (2) - specjalisty ds. bezpieczeństwa A. G. (1) dane z zapisu monitoringu obejmującego siedzibę spółki (...) przy ul. (...) zawarte na 2 dyskach twardych marki S. (...), a od J. N. (1) konserwatora firmy (...) w dniu 29.08.2012r. uzyskano dane z zapisu monitoringu zewnętrznego budynku przy ul. (...) znajdujące się w dwóch rejestratorach cyfrowych M. (...), przegrane następnie na dyski twarde. W dniu 24.08.2012r. P. Ś. (1) administrator sieci i systemów A. G. (1) wydał dane z systemu A. dotyczące lokat i pożyczek zapisane na płycie marki V. (...). W dniu 24.08.2012r. S. I. wydała 8 kartonów zawierających dokumentację dotyczącą umów depozytów towarowych, natomiast K. C. (3) 5 segregatorów z opisem „rozliczenie lokat” oraz „wpłaty lokaty” .

W dniach 04.09.2012, 07.9.2012, 19.09.2012 i 02.10.2012r. od upoważnionych pracowników biura zarządcy przymusowego A. G. (1) pobrano pozostałą dokumentację spółki (...) w postaci oryginałów umów o pracę oskarżonych, zestawienia i danych kadrowych pracowników, wydruku struktury organizacyjnej na dzień 24.02.2012r., dokumentów dotyczących umowy leasingu, umowy o dzieło zawartej z Ł. D. (1), porozumienia o potrąceniu wierzytelności z Ł. D. (1) z daty 08.08.2012r, faktur VAT wystawianych pomiędzy A. G. (1) a J. F. (2), kopii faktury VAT wystawionej na nazwisko Ł. D. (1), kopii faktury VAT wystawionej przez Z. P., wydruku listy pracowników ze wskazaniem ich stanowisk, kart wynagrodzeń oskarżonych, umów o pracę pracowników, segregatorów zawierających wyciągi bankowe, faktury VAT, rejestrów zakupu, aktów notarialnych oraz kartonów zawierających segregatory z kartami klienta i listy klientów.

W dniu 24.08.2012r. uzyskano z firmy (...) sp. z o.o w G. dokumentację firmy (...) sp z o.o. przechowywaną w 186 oplombowanych kartonach w magazynie nr T2 mieszczącym się przy ul. (...).

W dniu 13.09.2012r. przy udziale biegłego A. Ż. oraz A. G. (2) z firmy (...) dokonano wygenerowania z serwerów należących do spółki (...) danych (...) obejmujących listę klientów, zestawienia klientów, którym nie wypłacono pieniędzy z zakończonych umów lokat, zestawienia środków wpłaconych, wypłaconych i niewypłaconych z tytułu umów lokat oraz analogiczne dane dotyczące umów pożyczek. Dane zapisano na płycie CD-R marki M. w oddzielnych plikach o nazwach: lista_klientow.csv, liczba_lokat.csv, wypłacone_srodki.csv, lista_klinetow_wyplacono.csv, lista_klinetów_pozyczkobiorcow.csv, liczba_zawartch_umow_pozyczek.csv, pozyczki- wypłacine_srodki.csv, lista_klientow_zlozyli_wniosek_niewyplacono.csv., nadto na płycie DVD-R V. wraz z kopią na płycie CD-R M. zapisano pliki wygenerowane z bazy danych A. i C. (...) o nazwach: lista kontrahentów.xlsx zawierający pełną listę klientów spółki (...) z danymi adresowymi, mb_agnet_lokaty_all.xlsx zawierający dane klientów posiadających umowy lokaty z danymi dotyczącymi umów oraz zestawienie pożyczek 03.09.2012.xlsx zawierający dane dotyczące umów pożyczek z zaległymi spłatami.

W dniu 08.04.2013r. uzyskano nadto z (...) Urzędu Skarbowego dokumentację finansowo-księgową spółki (...) zabezpieczoną w postępowaniu kontrolnym prowadzonym przez ww. urząd skarbowy.

W dniu 06.06.2013r. uzyskano od K. C. (3), jako upoważnionego pracownika biura syndyka masy upadłości (...) spółka z o.o. żądaną dokumentację w postaci komunikatów i zarządzeń Prezesa Zarządu, kart klienta, materiałów szkoleniowych i instrukcji oraz raportów kasowych.

(protokół zatrzymania rzeczy od M. D. (2) wraz ze spisem i opisem k.VI/238- 242, Protokół zatrzymania rzeczy od J. N. (1) wraz ze spisem i opisem k.VI/399-403, postanowienie w przedmiocie zmiany postanowienia w przedmiocie dowodów rzeczowych dot. rejestratorów cyfrowych k. VI/408, Protokół zatrzymania rzeczy od P. Ś. (1) wraz ze spisem i opisem k.VI/243-247, płyta CD-R k.VI/248, Protokół zatrzymania rzeczy od S. I. wraz ze spisem i opisem k.VI/249-254, Protokół zatrzymania rzeczy od K. C. (3) wraz ze spisem i opisem k.VI/255-258, wykaz dowodów rzeczowych k.VI/260-261, protokół zatrzymania rzeczy z firmy (...) wraz ze spisem i opisem k.VI/267- 285, dokumentacja fotograficzna z zabezpieczenia kartonów k.VI/286-303, protokół oddania kartonów na przechowanie do archiwum firmy (...) k.VI/304-321, wykaz dowodów rzeczowych k.VI/322-339, postanowienie o zmianie miejsca przechowywania dowodów rzeczowych w postaci kartonów z dokumentacją k.VI/351-352, protokół przekazania k.VI/353-369, protokoły zatrzymania rzeczy od zarządcy przymusowego wraz ze spisem i opisem k.VI/495-500, 504-507, 528-532,540-546, protokół zatrzymania danych z serwerów (...) w dniu 13.09.2012r. k.VI/519-520, 522-523 spis i opis rzeczy k. 521, 524, protokół oględzin pomieszczeń biurowych wraz z dokumentacją fotograficzną k.VI/549-553, protokół zatrzymania rzeczy z (...) k. (...)- (...), spis i opis rzeczy k.5405-5406, protokół zatrzymania rzeczy od K. C. (3) w dniu 06.06.2013r. k. (...)- (...), spis i opis rzeczy k. (...)- (...), zeznania A. Ż. k. (...)- (...), A. G. (2) k. (...)-2087, 2200- (...), (...)- (...))

Szczegółowym oględzinom zostały poddane dokumenty zabezpieczone w dniu 16.08.2012r. podczas przeszukania pomieszczeń (...) spółki (...) przy ul. (...)/ S., dokumenty przekazane przez syndyka masy upadłości A. G. (1) w dniach 2.10.2012 i 06.06.2013r. oraz dokumenty zabezpieczone w toku postępowania kontrolnego prowadzonego przez (...) Urząd Skarbowy w G. wydane na potrzeby niniejszego postępowania w dniu 08.04.2013r. D. opis dokumentów dotyczących całokształtu działalności spółki, w tym zawieranych umów depozytów towarowych i pożyczek zawarto w protokołach z czynności oględzin przeprowadzanych przez funkcjonariuszy (...) w G..

Także kartony zawierające archiwalną dokumentację (...) sp. z o.o. zabezpieczoną w dniu 24.08.2012r. z magazynów firmy (...) sp. z o.o., po jej przewiezieniu do siedziby (...) Delegatura w G. uległy otwarciu, a znajdująca się w nich dokumentacja poddana oględzinom dokonywanym przez funkcjonariuszy (...). Z czynności sporządzano protokoły zawierające opis dokumentów znajdujących się w danym kartonie. Kartony zawierały opisane i oznaczone numerami segregatory z zawartością dyspozycji zawarcia umowy depozytu towarowego, potwierdzenia zawarcia umowy depozytu towarowego, zwrotne potwierdzenia odbioru korespondencji wysyłane klientom, wydruki certyfikatów na zwykłym papierze bez pieczęci, druki nadania korespondencji, notatki pracowników infolinii w sprawie dyspozycji przedłużenia lokaty, wydruki potwierdzeń przelewów tytułem opłacenia umowy i inne.

Do czynności oględzin dopuszczono przedstawicieli zarządcy przymusowego spółki (...) oraz pracowników (...) Urzędu Skarbowego w G..

P. sp. z o.o świadczyła dla (...) sp. z o.o. usługę składowania i obsługi dokumentacji na podstawie umowy z dnia 12.07.2012. W ramach zawartej umowy A. G. (1) przekazała do firmy (...) łącznie w 196 oplombowanych kartonach.

(protokół otwarcia kartonów zabezpieczonych z firmy (...) k.VI/370-388, protokoły z otwarcia oraz oględzin dokumentów zabezpieczonych 16.08.2012r. w pomieszczeniach biurowych (...) oraz z firmy (...) w dniu 24.08.2012r. k.VI/555-599, 600-605, 609-802, 804-815, 817-999, 1000- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-2006,

2007- (...), (...)- (...), 2400- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), 4400- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), 5600- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-6600, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), 7810- (...), (...)- (...), (...)-8400, (...)- (...), (...)- (...), (...)-9000, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-1300, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...),

Zeznania A. S. (2) kierownika Centrum (...) w G. k. (...)-1900, dokumentacja związana ze współpracą k. (...)-1922, w tym umowa k. (...)-1916)

Uzyskano dane personalno-adresowe abonentów numeru (...) i wykaz połączeń za okres 02.11.2010 do 01.09.2012r. z (...).

Odnośnie danych personalno-adresowych abonenta numeru (...) uzyskano informację z (...) sp. z o.o., iż jest to numer techniczny wspomagający usługi oparte na serwisach sms i obecnie jest wykorzystywany przez G. (...) Bank.

(k.V/136 pismo, k. V/137 płyta CD-R, k.V/ 138-151 pismo z załącznikami, k. V/152 płyta CD-R,

postanowienie k. V/197-199, odpowiedź z (...) sp. z o.o. k. 199)

W dniu 03.09.2012r. funkcjonariusze (...) w G. zabezpieczyli dodatkowo od syndyka J. D. (1), przy udziale P. Ś. (1), jako administratora sieci i systemów w (...), dane elektroniczne w postaci plików poczty elektronicznej pochodzących z serwera znajdującego się w siedzibie (...) i zawierających dane ze skrzynek pocztowych wszystkich pracowników do dnia 03.09.2012r. Pliki skopiowano i zapisano na dysku twardym Western D. (...) nr (...), (...)579 pod nadzorem biegłego A. Ż..

(protokół zatrzymania k.V/108-112)

W dniu 13.09.2012r. A. G. (2) dokonał wygenerowania danych z systemu A. przy użyciu skryptów przygotowanych przez E. pozwalających na pozyskanie informacji znajdujących się w szeregu plików. Skrypty pozwalały na uzyskanie danych po zadaniu zapytań, a mianowicie w przypadku zapytania lista_klientów.csv odpowiedź powinna obejmować wszystkich klientów, w przypadku zapytania liczba_lokat.csv i wpłacone_srodki.csv odpowiedź powinna obejmować liczbę wszystkich lokat i wpłat, a odpowiedź na pytanie lista_klientowwyplacono.csv powinna obejmować listę klientów- właścicieli lokat, którym pracownik A. G. (1) zmienił status na „wypłacone”. Podobne skrypty zostały przygotowane odnośnie pożyczek. Dane zawarte w A. dotyczą informacji wprowadzonych do systemu i nie muszą być zgodne z rzeczywistymi transakcjami. Analiza danych uzyskanych z systemu A. przy użyciu skryptów pozwoliła na wstępne ustalenie, iż łącznie umowy lokat i pożyczek z A. G. (1) zawarło 32 442 osoby, łącznie założono 55 763 lokaty, na których poczet wpłacono łącznie 706 051 701 zł. Środki pieniężne wypłacono 4 050 osobom. Odnośnie listy klientów, którym nie wypłacono należnych pieniędzy oraz liczby umów i środków pieniężnych do wypłaty– brak było możliwości wygenerowania odpowiedzi. Odnośnie pożyczek ustalono, iż ogólna liczba pożyczkobiorców to 532 395 osób, z czego zawarto 4 283 umowy pożyczki.

(zeznania A. G. (2) k. (...)-2087, 2200- (...), (...)- (...), skrypty w kopercie k. (...), notatka urzędowa z analizy danych na płytach k. (...)- (...) )

W dniu 10.09.2013r., przy udziale biegłego A. Ż. uzyskano od syndyka masy upadłości (...) kopie zapasowe systemu AGnet zapisane na dwóch płytach DVD marki V. w ww. dacie.

(postanowienie o żądaniu wydania rzeczy k.V/ 614-618, postanowineie o wezwaniu biegłego k. V/619 -620, protokół zatrzymania rzeczy k. V/621-625, dwie płyty DVD k.V/625b, zeznania A. Ż. k. (...)- (...))

Od syndyka uzyskano wykaz telefonów, laptopów, komputerów stacjonarnych i tabletów użytkowanych przez pracowników spółki (...), następnie przedmioty te uzyskując na potrzeby postępowania karnego. Dopuszczono dowód z opinii biegłego z zakresu informatyki R. P. (2) celem odtworzenia danych znajdujących się w pamięci aparatów telefonicznych i tabletów oraz na kartach SIM, a także na dyskach twardych komputerów. Wykonano kopie danych zapisując je na dyskach (...)573 (kopie dysków twardych (...), (...) i (...)), (...)574 (kopie dysków twardych (...) i (...) i USB (...)) oraz (...) (kopia dysku twardego (...)).

(zapis urzędowy k.V/`162, wykaz telefonów i laptopów k. 163-170, żądanie wydania rzeczy k. V/171-175,protokół zatrzymania rzeczy z wyjaśnieniem odnośnie rzeczy niewydanych k. 175-182, trzy postanowienia z dnia 05.12.2012r. o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego R. P. (2) k.V/183-185 dot. telefonów, k.V/186-188 dot. tabletów, k.V/189-191, 203- 205 dot. komputerów, protokół zatrzymania rzeczy k. V/200-202, protokół zatrzymania rzeczy k.V/ 240-242 - laptopa H. P. użytkowanego przez P. B. (1) nr (...), protokoły wykonania kopii danych k. (...)-C)

Badaniu przez biegłego z zakresu informatyki R. P. (2) poddano następnie, zgodnie z postanowieniem z dnia 05.12.2012r. 30 telefonów i 8 tabletów wraz z dostępnymi, do części z nich kartami sim . Celem ekspertyzy było wykonanie analizy zawartości danych użytkownika istniejących i skasowanych w pamięci aparatu i kartach sim. Ustalono, iż oskarżeni używali kont pocztowych na zewnętrznym serwerze E. o adresach „M..P. (...)” i „K..P. (...)”.

(Ekspertyza nr (...) część 1 k.V/283-342, część II k.V/243-384, 3 płyty – załączniki nr 1, 2 i 3 do opinii k. 385-387, ekspertyza nr (...)część I k.V/388-441, część II k. 442-489, płyta – załącznik nr 1 k. 490, protokół oględzin płyty DVD (...)- (...) załącznika do opinii nr (...) z wydrukami k. (...)- (...))

Podczas oględzin płyty (...) - (...) (zawierającej cztery katalogi o nazwach : 1-31 (...) 2 zawierający dane z urządzeń elektronicznych pracowników (...), 5-A-AppleiPad 3 zawierający dane z tabletu użytkowanego przez M. P. (1), 6-B-AppleiPad 3 z tabletu użytkowanego przez (...) wg. nazwy w (...) oraz 7-C A. (...) zawierający dane z tabletu użytkowanego przez K. P. (1)) przez prokurator M. (...)w dniu 25.06.2013r. w katalogu 5-A- (...) oraz 7-C-A. (...) ujawniono i wydrukowano materiały posiadające znaczenie dla sprawy, natomiast w katalogu 1-31 (...) 2 ujawniono zdjęcia i filmy nie mające związku ze sprawą, a w katalogu 6-B-A. (...) jedynie wykaz stron internetowych przeglądanych za pomocą tabletu oraz plik graficzny bez związku ze sprawą.

(Protokół oględzin rzeczy k. 493-613)

W dniu 21.09.2012r. dokonano przeszukania pomieszczeń przy ul. (...) zabezpieczając dysk twardy marki M. (...)-001, oraz trzy płyty CD-R- dwie marki C. i jedną marki (...). Jedna z płyt marki C. nie zawierała treści istotnych dla postępowania karnego, a pozostałe nie zawierały żadnych danych, natomiast na dysku twardym ujawniono pliki dotyczące działalności Salonów (...), m in. plik dotyczący szkoleń z zakresu produktów bankowych.

(protokół przeszukania k.V/230-234, protokoły odtworzenia k.235-239)

Badaniu przez biegłych z zakresu legalności oprogramowania i informatyki śledczej poddany został materiał dowodowy w postaci elektronicznej zabezpieczony podczas przeszukań.

W opinii biegłego A. Ż. nr 1/08/2012 poddano badaniu zawartość telefonu I. 4s (...), kartę SIM –ERA sn. (...), telefon (...) i kartę MicroSD 2 GB ScanDisk.

(opinia k. V/12 -93, 4 płyty (...) w kopercie k.94, postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego k. V/6-7, zeznania A. Ż. k. (...)- (...))

Na podstawie postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego z dnia 14.11.2012r., badaniu przez biegłą z zakresu informatyki A. S. (3) poddano dane elektroniczne znajdujące się na trzech dyskach twardych (...)573, (...)574 i dysku twardym (...) zawierających kopie procesowe dysków twardych laptopów i MP3 zabezpieczonych od M. P. (1) w dniu 16.08.2012r. Celem opinii było wyselekcjonowanie i pogrupowanie informacji w zakresie poczty elektronicznej, wytworzonych dokumentów, ich skanów oraz zdjęć i filmów. Biegła wykonała kopie binarne siedmiu nośników znajdujących się na dostarczonych dyskach twardych oznaczając je numerami (...): (...) 1, 3 i 5 w zakresie dysku twardego nr (...) 573, (...) 2,4 i F. A. 6 w zakresie dysku twardego nr (...) 574 oraz (...) 1 w zakresie dysku twardego (...) . Na nośnikach (...) 5 i F. A. 6 nie ujawniono danych będących przedmiotem postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego, natomiast dane z pozostałych nośników zostały oznaczone i zapisane na dwóch płytach BD-R o nr EX- (...) i EX- (...) .

(Postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego k.V/159-160, opinia nr (...) z dnia 19.12.2012r. k. 243-250, płyty (...) k.V/252-253)

Na podstawie postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego z dnia 14.11.2012r. dotyczącego danych z serwera (...) sp. z o.o. zabezpieczonych w dniu 20.08.2012r. badaniu przez biegłego z zakresu informatyki R. P. (1) poddano dane elektroniczne znajdujące się na trzech dyskach twardych: (...)575, (...)572 i dysku S. (...). Celem opinii było wyselekcjonowanie i pogrupowanie informacji znajdujących się na nośnikach oraz ich przegranie na dodatkowe nośniki na potrzeby dalszych badań. Ujawnione dane biegły zarchiwizował na płytach BD-R/DVD-R nr: (...), (...), (...), (...), (...).

(postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego k. V/157-158, opinia nr (...) k.V/254-260, protokół oględzin zawartości płyt z wydrukami k. (...)-4540, ustna opinia biegłego R. P. (1) k. (...)- (...))

Na podstawie postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego z dnia 14.11.2012r. dotyczących danych z systemów (...) zabezpieczonych w dniu 16.08.2012r. badaniu przez biegłego z zakresu informatyki J. M. (2) poddano dane elektroniczne znajdujące się na trzech dyskach twardych : (...)570, (...)571 i dysk twardy o nr. (...). Celem opinii było wyselekcjonowanie i pogrupowanie informacji znajdujących się na nośnikach oraz ich przegranie na dodatkowe nośniki na potrzeby dalszych badań. Na dysku nr (...)570 biegły ujawnił dane zawarte w katalogach: (...), symfonia, Dysk C, (...), (...).(...), E..2010, dysk D i SQLServer, odnośnie których, za wyjątkiem katalogu o nazwie symfonia biegły stwierdził występowanie plików o rozszerzeniach wskazujących, że dane zostały zawarte w postaci tzw. plików maszyny wirtualnej. Na dysku nr (...)571 biegły ujawnił katalogi o nazwie : Dysk D. E. 2010 i dysk (...), zaś na dysku o nr. (...) pliki maszyny wirtualnej o nazwie (...), (...) Dane wyodrębnione przez biegłego z ww. trzech dysków twardych zostały zapisane na 46 płytach BD-R i CD-R o oznaczeniach (...)- 47.

(postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego k.V/155-156, opinia nr (...) k.V/264-275, ustna opinia biegłego J. M. (2) k. (...)- (...))

Na podstawie postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego z zakresu informatyki z dnia 05.12.2012r. badaniu przez biegłego R. P. (2) poddano zawartość dysków twardych 57 komputerów przenośnych i stacjonarnych użytkowanych przez pracowników A. G. (1). Celem opinii było odtworzenie wszystkich informacji przekazywanych za pośrednictwem poczty elektronicznej . Biegły ustalił, że w dwóch komputerach zainstalowane były podwójne dyski twarde, zatem badanie dotyczyło zawartości 59 dysków twardych. Z uwagi na znaczną ilość dysków twardych oraz bardzo duże rozmiary archiwów poczty i konieczność zastosowania wielu nośników do wykonania ich kopii biegły zastosował format EnCase z wykorzystaniem silnej kompresji, co zredukowało ilość nośników kopii binarnych do trzech.

Kopie binarne dysków twardych wszystkich badanych komputerów wykonane w wyniku przedmiotowej opinii zostały zawarte na trzech dyskach twardych marki S. (...) o numerach seryjnych (...), (...) i (...). Na dysku twardym S. (...) nr seryjny (...) zawarta została poczta elektroniczna i komunikacja internetowa z badanych komputerów. Komputery zwrócono do A. G. (1) sp. z o.o w upadłości likwidacyjnej.

(ekspertyza nr (...) z dnia 30.10.2013r. k. V/759-842, pokwitowanie k.V/853- 854)

Następnie na mocy postanowienia z dnia 18.11.2013r. powołano biegłego w osobie J. A. (2) celem skopiowania danych znajdujących się na czterech dyskach twardych stanowiących załączniki do ww. opinii biegłego R. P. (2) nr (...). Biegły J. A. (2) skopiował przedmiotowe dane na trzy dyski twarde S. (...) o nr seryjnych (...), (...) i (...) oraz dysk Western D. (...) wykorzystując do wykonania kopii program T. C.. Postanowieniem z dnia 02.12.2013r. biegłemu temu zlecono w dalszej kolejności czynności przygotowawcze do oględzin danych zapisanych na dyskach twardych stanowiących załączniki wydanej przez niego opinii oraz na dysku (...) polegające na rozpakowaniu plików i ich wstępnej selekcji oraz indeksacji. W wykonaniu zlecenia biegły wykonał kopię roboczą wszystkich danych przy wykorzystaniu programu T. C., następnie dokonał rozpakowania plików archiwów przy pomocy programu 7Zip uzyskują ponad 4 mln. plików i dokonał ich przeglądu ujawniając liczne pliki dźwiękowe, multimedialne, graficzne oraz wersje instalacyjne aplikacji. Pliki te usunął, ponieważ nie można było ich zindeksować pozostawiając do dalszej pracy 2,5 mln plików. Przy użyciu programu indeksującego R. biegły wykonał następnie indeksację uzyskując 7 plików indeksów możliwych do przeszukania pod kątem występowania słów kluczowych.

Na mocy postanowienia z dnia 23.12.2013r nadto zlecono biegłem J. A. (2) wyselekcjonowanie plików znajdujących się na dysku Western D. (...) i (...) według wskazanych mu kryteriów celem wytypowania dokumentów mających znaczenie dla sprawy . W wykonaniu tego zlecenia biegły J. A. (2) biegły zamieścił słowa kluczowe, otrzymane od funkcjonariusza (...) D. F. (1), w tabeli. Następnie przy użyciu programu R. dokonał wyszukania i usunięcia duplikatów plików uzyskując listy wyszukiwania plików odpowiadających słowom kluczowym, po czym utworzył katalogi wskazujące na wyniki zawierające wyszukiwane hasła uzyskując (...) trafień. Pliki w formacie (...) zostały zabezpieczone na oddzielnych nośnikach. Do dalszej analizy przygotował 9 płyt DVD zawierających pliki uzyskane na podstawie wyszukiwania słów kluczowych oraz trzy płyty BD zawierające pliki w formacie (...).

(postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego k.V/856-857, 866-867, 923-924 opinia biegłego J. A. (2) z zakresu informatyki k. V/859-862, opinia J. A. (2) z dnia 18.12.2013r. k. (...)- (...), opinia J. A. (2) z dnia 20.01.2014r.nr (...) k. (...)- (...) z załącznikami k. (...)- (...), płyty k. (...)- (...), ustna opinia biegłego J. A. (2) (...)- (...))

Zabezpieczone dane poddawano następnie oględzinom przez funkcjonariuszy (...) w G. celem ujawnienia treści mających znaczenie dla postępowania karnego. (...) mające takie znaczenie zostały wydrukowane i załączone do poszczególnych protokołów oględzin zawartych w wątku V.

W ten sposób przeprowadzono oględziny następujących nośników danych, ujawniając treści istotne dla sprawy:

-w dniu 16.08.2012r. oględzinom poddano telefon komórkowy N. nr imei (...) wraz z kartą sim nr (...).

(protokół oględzin k.212-222)

-w dniach 27 i 28 .09.2012r. odtworzono zawartość płyty DVD-R marki V. zawierającej dane z dwóch telefonów marki I. oraz N. (...) użytkowanych przez oskarżonych, a zabezpieczonych w mieszkaniu przy ul. (...) w G. w dniu 16.08.2012r.

(protokół odtworzenia k.V/223-224, 225-226, płyta DVD k.V/228)

- w dnia 09.10.2012r. poddano oględzinom 2 płyty DVD marki V. i E. zawierające identyczne treści stanowiące kopie logiczne zawartości telefonów zabezpieczonych w dniu 16.08.2012r. w mieszkaniu przy ul. (...) w G. – N. i I. 4s.

(protokół oględzin k. V/118-19, wydruki k.V/ 120-127, płyty DVD- koperta k. V/128)

Następnie wielokrotnym oględzinom przez funkcjonariuszy (...) w G. poddawano zapisy na dwóch płytach (...) stanowiących załącznik do opinii biegłej A. S. (3) nr (...) z dnia 19.12.2012r. zawierających dane elektroniczne uzyskane z dysków twardych laptopów i MP3 zabezpieczonych od M. P. (1) w dniu 16.08.2012r. Treści istotne dla sprawy były drukowane i załączane do akt sprawy.

(płyty (...) k.V/252-253 - załącznik do opinii nr (...) z dnia 19.12.2012r. k. V/ 243-250, protokoły oględzin- odtworzenia zawartości danych wraz z wydrukami treści istotnych: wątek V k. 626-649, k. 650-684, 685-686, 687-689, 691-759, 875-908, k.909-922, 925-948, 949-1012 (dot. wiadomości z poczty K. P. (1)), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)-1860, (...)- (...), (...)- (...), 1996-1999, 2000-2001-2012, 2013-2021, 2022-2025, 2026-2044, 2047-2050, 2053-2069, 2070-2078, 2079-2080, 2081-2090, (...)- (...), 2310- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...), (...)-2380 (powielone wydruki), (...), (...), (...)-2400, (...), 2420- (...), (...), (...), (...), (...))

W dalszym ciągu wielokrotnym oględzinom przez funkcjonariuszy (...) w G. poddawano zapisy na 9 płytach DVD –R zawierające treści zawarte w poczcie elektronicznej pracowników A. G. (1) wyselekcjonowane przez biegłego J. A. (2) w wyniku wyszukiwania za pomocą słów kluczowych w wykonaniu opinii nr (...).

(opinia J. A. (2) z dnia 20.01.2014r.nr (...) k. (...)- (...), ustna opinia biegłego J. A. (2) (...)- (...), wykaz słów kluczowych k. (...)- (...), płyty k. (...)- (...), protokoły oględzin-odtworzenia zawartości płyt wraz z wydrukami treści istotnych dla sprawy : wątek V k. 1092- (...), k. 1315-1486, 1487-1521, 1578-1578a, (...)-1610, (...)- (...), (...)- (...), 1800- (...) (zawiera powtórzone wydruki), (...)- (...) (zawiera powtórzone wydruki), (...)- (...), (...)- (...),1983-1995, (...)- (...), (...)- (...), 2440- (...), (...)- (...), (...)- (...) (treści powielone), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...) z załącznikiem płyta CD-R zawierająca rozrachunki z kontrahentami, k.2475-2476, 2477-2478, 2479-2480, 2481-2482, 2483-2484, 2485-2486, 2487-2488, 2489-2490, 2491-2492, 2494, 2495-2500, 2501-2502, 2503-2504, 2505-2506, 2507-2508, 2509-2510, 2511, 2512, 2513, 2514-2527, 2528, 2529- 2565, 2566, 2567-2584, 2585-2639, k.2640-2689, 2690-2691, 2692-2693- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...), 2790, (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), 2800- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-2860, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-2910, (...)-2980, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...) (folder K..plichta zawierający pliki z laptopów, serwera i telefonu), (...)- (...), (...)- (...), 3120, (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), 3540- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-3600, (...)- (...), 3610- (...), (...)- (...), 3620- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...) (umoa z concordia), (...)-3670, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-3750, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-3780, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), 3790- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), 3940- (...), (...)- (...), 4030- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), 4210- (...), (...)- (...), (...)- (...), 4220- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-4460, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...))

Odtworzono dane z poczty elektronicznej K. P. (1) przesyłane za pośrednictwem adres (...) uzyskane od operatora (...) S.A. Dokonano wydruków treści mogących mieć znaczenie dla sprawy (w większości już wykonanych podczas oględzin danych zabezpieczonych w opiniach biegłych A. S. (3) i J. A. (2)).

(postanowienie o zwolnieniu z tajemnicy służbowej k. (...)-2094, protokół zatrzymania rzeczy k. (...)-2099, płyta DVD z nagraniem danych k. (...), protokół odtworzenia zawartości płyty DVD-R k. 2101-2103, wydruki k.2004- 2140, protokół odtworzenia k.2141-2144, wydruki k. 2145-2302 (w tym dokumenty dot. spółek po 20.08.2012)

Dokonano oględzin akt głównych sprawy VI Ds. 35/13 PO w Ł., w tym płyty DVD BD-R z wydrukami z plików poczty A. D. (1), dokonując wydruku treści mogących mieć znaczenie dla sprawy.

(k. (...)- 1920 protokół oględzin, wydruki k. (...)-1982)

XI. Informacje o oskarżonych

K. P. (1) nie była karana w przeszłości. Opinia o oskarżonej w ZK G. jest pozytywna.

(dane o karalności k. (...), opinia o tymczasowo aresztowanej K. P. (1) z dnia 14.02.2019r. k. (...)- (...), informacja o pobytach i orzeczeniach k. (...))

Podczas jednorazowego badania sądowo-psychiatrycznego w dniu 18.05.2015r. biegli psychiatrzy K. W. (1) i G. K. (1) orzekły, iż K. P. (1) nie zdradza cech choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. W przeszłości była leczona z powodu zaburzeń adaptacyjnych o łagodnym przebiegu. W aktualnym stanie zdrowia psychicznego K. P. (1) może brać udział w postępowaniu, stawać przed sądem i samodzielnie się bronić.

(opinia sądowo-psychiatryczna k. (...)- (...))

W. aktualnych danych, M. P. (1) był karany wyrokiem Sądu Rejonowego w Gdyni z dnia 28.03.2018r. w sprawie sygn.akt IIK535/17 za czyny z art. 270 § 1 k.k. na karę łączną 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności, nadto orzeczono zakaz zajmowania stanowisk w organach spółdzielni pracy i spółkach prawa handlowego. Podczas pobytu w Areszcie Śledczym w G. oskarżony ma pozytywną opinię. Był wielokrotnie nagradzany, dwa razy karany dyscyplinarnie, w tym za samouszkodzenie ciała, nie wykazuje postawy aroganckiej ani roszczeniowej, nie należy do podkultury więziennej, jest dobrze przystosowany do warunków penitencjarnych.

(dane o karalności k. (...)- (...), opinia o tymczasowo aresztowanym z dnia 11.02.2019r. k. (...), informacja o pobytach i orzeczeniach k. (...)- (...))

W toku postępowania M. P. (1) kilkakrotnie był podawany badaniom sądowo-psychiatrycznym.

Podczas jednorazowego badania sądowo-psychiatrycznego w dniu 30.03.2015r. biegli psychiatrzy K. W. (1) i G. K. (1) orzekły, iż nie zdradza on cech choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego, stwierdzają natomiast ostrą reakcję na stres o obrazie depresyjnym. W aktulanym stanie psychicznym M. P. (1) nie może brać udziału w postępowaniu przez okres około 2 miesięcy i wymaga pomocy psychiatrycznej oraz psychologicznej.

(opinia sądowo-psychiatryczna k. (...))

Biegli lekarze psychiatrzy T. N. (1) i P. Ś. (2) z Oddziału Psychiatrii Sądowej Szpitala i (...) w Ł. stwierdzili na podstawie badania sądowo-psychiatrycznego M. P. (1), danych z akt sprawy oraz dostępnej dokumentacji lekarskiej, iż u oskarżonego nie stwierdzają objawów choroby psychicznej ani cech upośledzenia umysłowego. W okresie czasu objętym zarzutami M. P. (1) mógł rozpoznać znaczenie swoich czynów i mógł pokierować swoim postępowaniem. Może on uczestniczyć w czynnościach procesowych i może podjąć obronę przed sadem.

(opinia sądowo-psychiatryczne k. (...), dokumentacja medyczna k. (...)- (...), k. (...)- (...))

W dniu 01.06.2015r. biegli psychiatrzy G. K. (1) i K. W. (1) stwierdziły, że u M. P. (1) występuje epizod depresyjny umiarkowany bez objawów psychotycznych. Uważają, iż wymaga on intensywnego leczenia w warunkach oddziału psychiatrycznego więziennego przez okres około miesiąca czasu.

(opinia sądowo-psychiatryczna k. (...)- (...))

Biegła psycholog A. T. (1) po przeprowadzeniu badania sądowo-psychologicznego M. P. (1) w dniu 25.05.2015r. oraz po analizie materiału z akt sprawy stwierdziła, iż w badaniu psychometrycznym funkcjonowanie umysłowe oskarżonego jest na poziomie „znacznie powyżej przeciętnej w zakresie zdolności intelektualnych„, wyniki nie ujawniły cech organicznych uszkodzeń (...), funkcjonowanie procesów poznawczych takich jak uwaga, spostrzeganie, rejestracja i odtwarzanie występują bez zakłóceń, opiniowany nie ujawnia skłonności do manipulowania obrazem własnej osoby, w związku z czym można dokonać interpretacji uzyskanych danych, nie stwierdza się neurotycznych oraz psychotycznych zaburzeń osobowości, nie ujawniały się istotne zaburzenia sfery emocjonalnej, zaznacza się podwyższone napięcie emocjonalne, nie stwierdza się objawów wytwórczych. Na podstawie analizy wynikowej badania psychologicznego biegła orzekła, iż u M. P. (1) nie ujawniły się czynniki z zakresu funkcjonowania intelektualnego, sprawności procesów poznawczych, jak i stanu psychicznego uniemożliwiające mu uczestnictwo w czynnościach procesowych. Opiniowany przebył epizod depresyjny o charakterze reaktywnym, jednak obecnie jego stan psychiczny jest wyrównany i przystosował się do warunków AŚ. Wydaje się, że okresowo nasilające się objawy somatyczne związane są z podwyższonym napięciem emocjonalnym spowodowanym sytuacyjnie.

(opinia sądowo-psychologiczna k. (...)- (...) )

Ponownie, w toku postępowania sądowego zaistniała potrzeba powołania biegłych psychiatrów oraz psychologa, celem wydania aktualnej opinii o stanie zdrowia psychicznego M. P. (1). Na podstawie danych z akt sprawy, dostępnej dokumentacji medycznej oraz jednorazowego badania ambulatoryjnego biegli psychiatrzy D. W. (1), K. K. (6) oraz psycholog E. K. (1) orzekli, iż M. P. (1) nie jest chory psychicznie ani upośledzony umysłowo, występują natomiast u niego zaburzenia adaptacyjne pod postacią reakcji depresyjnej z objawami somatycznymi, głównie z przewodu pokarmowego, które mają charakter przejściowy. Opiniowany dobrze funkcjonuje intelektualnie i poznawczo, może brać udział w postępowaniu sądowym i samodzielnie prowadzić obronę.

(opinia sądowo psychiatryczno-psychologiczna k. (...)- (...))

XII. Wyjaśnienia oskarżonych

Oskarżeni wyjaśnili w sprawie:

Przesłuchany po raz pierwszy w charakterze podejrzanego dniu 17.08.2012r. M. P. (1) oświadczył po przedstawieniu mu zarzutów, iż nie przyznaje się do zarzutów I i II tzn. do posłużenia się podrobionymi potwierdzeniami wykonania przelewów oraz prowadzenia działalności o charakterze bankowym, przyznaje się natomiast częściowo do zarzutów III, IV i V to jest do niezłożenia sprawozdań (...) spółki (...) za lata 2009, 2010 i 2011.

Odnośnie zarzutu I oskarżony wyjaśnił, że spółka akcyjna (...) została założona po to, aby przejąć (...) spółka z o.o. i inne spółki z tej grupy i kontynuować dotychczasową działalność. Chodziło o upublicznienie spółki i później jej wprowadzenie na giełdę. Dokumenty rejestracyjne przygotowywał osobiście. Przelewy zostały dokonane tak, jak to opisano w zarzucie. Jeśli chodzi o oświadczenie o wniesieniu kapitału z dnia 19.03.2012r. złożone w KRS to sporządził i złożył w KRS osobiście. Przelewy zostały autentycznie wykonane, a potwierdzenia wydrukowane przez niego z jego komputera, do którego ma dostęp jedynie on sam, a jeśli chodzi o serwer, z którym komputer jest połączony to mają też do niego dostęp informatycy, ale nie przypuszcza aby coś w nim zmieniali. Konta spółki zostały wypowiedziane przez A. Bank i nie ma do nich aktualnie dostępu. Potwierdzenia przelewu złożył osobiście w sądzie po telefonicznym wezwaniu do uzupełnienia braku .

Jeśli chodzi o zarzut II to nie obciążał ryzykiem pieniędzy klientów, udzielane pożyczki oraz inwestowanie w nowe przedsięwzięcia następowały z zysków spółki. Odnośnie zarzutów III-V oskarżony wyjaśnił natomiast, iż sprawozdanie finansowe (...) sp. z o.o. za 2009 r. zostało złożone w październiku 2011r. i znajduje się w aktach rejestrowych spółki. Został wezwany do usunięcia braków celem upublicznienia KRS. Na czym te braki polegały - nie pamięta, ale częściowo je uzupełnił. Sprawozdanie za 2009r. wysłał do sądu pocztą. Sprawozdania finansowe za lata 2010 i 2011 faktycznie nie zostały złożone do sądu rejestrowego i w tym zakresie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Sprawozdanie za 2009r. zostało złożone dopiero po wezwaniu przez sąd. Wcześniej nie widział konieczności jego ujawnienia w KRS ponieważ (...) nie była spółką publiczną, za którą uważa spółkę dopuszczoną do obrotu giełdowego. Sąd wezwał go do złożenia sprawozdania zgodnie z przepisami i zgodnie z treścią zarzutu. Odnośnie zarzutu z postanowienia o uzupełnieniu zarzutów uważa, że nie jest potrzebne zezwolenie na handel złotem i metalami szlachetnymi ani wpis do rejestru prowadzonego przez prezesa (...), ponieważ nie jest to działalność regulowana zgodnie z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej . Takiej zgody nie potrzebuje np. jubiler. Potwierdza to zresztą treść pisma (...) z lipca 2009r.

Odpowiadając następnie na pytania M. P. (1) wyjaśnił, że w ZK przebywał przez 3 miesiące na początku 2009r. W roku tym osiągnął dochód 30 tys zł i był to dochód z jego pracy w spółce (...) oraz z działalności gospodarczej spółki. Spółka ta została zarejestrowana w styczniu 2009r. a faktycznie działalność podjęła od sierpnia 2009r. W roku 2008 osiągnął łączny dochód około 100 000 zł i był to dochód z prowadzonej działalności gospodarczej w ramach firmy (...). Pieniądze na rozruch A. G. (1) wziął z oszczędności, które posiadał wraz z żoną. Żona prowadziła w 2006 lub 2007r. działalność gospodarczą pod firmą Salony (...). Mieli około 150 000 zł oszczędności, które przechowywali na koncie jego żony w banku (...) S.A. Z uwagi na jego problemy z prawem, przed zawarciem związku małżeńskiego w dniu 18.11.2008r., w dniu 15.11.2008r. spisali intercyzę . Z żoną znają się od 1999r., a od końca 2005r. pozostawali w związku konkubenckim. Mieszkali u teściowej pod adresem Trakt Świętego (...)/2. W 2008r dokonali remontu jej domu po pożarze w listopadzie 2008r. Teściowa dostała odszkodowanie w kwocie 11 000 zł z ubezpieczenia dla rolników. Działalność gospodarcza jego żony polegała na pośrednictwie finansowym w udzielaniu kredytów bankowych. Współpracowała z 16 bankami. Najgorszy był dla nich 2009r., gdyż wtedy trafił do aresztu, poza tym był kryzys, banki przestały udzielać kredytów. To był rok, kiedy złożyli zeznania podatkowe na niewielkie kwoty. On złożył zeznanie na około 30 000 zł, chociaż kwoty dokładnie nie pamięta obecnie. Konta mieli w (...) S.A. oraz w R. Bank. Oskarżony wyjaśnił nadto,że widział podczas pobytu w Niemczech, jak działają podmioty podobne do A. G. (1) . Był w Niemczech u rodziny pod koniec 2008r. Wówczas to, wraz z żoną rozpoczęli prace nad uruchomieniem A. G. (1) w Polsce. Wzorował się na niemieckich spółkach. Jego żona ma takie same wykształcenie jak on. Jest z wykształcenia technikiem ekonomistą. Na samym początku nikt im w tym nie pomagał. Sami szukali informacji na temat możliwości prowadzenia takiej działalności i w tym zakresie złożyli zapytanie do (...). Uzyskali odpowiedź, że taka działalność nie podlega jej regulacjom. Proces organizacji spółki zajął mu około 6 miesięcy czasu. Wszystkie dokumenty rejestrowe przygotował samodzielnie, jedynie umowę spółki przygotowała notariusz L. H. (1). Umowy z klientami przygotował natomiast wraz z radcą prawnym M. G. (1), który w późniejszym okresie reprezentował spółkę wobec (...) i UOKiK. Prowadzeniem księgowości w początkowym okresie tj. do grudnia 2009r. zajmował się samodzielnie, a potem zostały zatrudnione A. A. (1), G. J., B. W. (1) i jeszcze inne osoby do działu księgowości. Łącznie zatrudnili około 20 osób, które od połowy 2011r. zajmowały się także porządkowaniem dokumentacji księgowej (...). To były samodzielne księgowe. Szefem księgowości do połowy 2011r. był on sam, zaś w późniejszym czasie została zatrudniona D. M. (1), która przejęła jego obowiązki i dalej rozbudowywała dział księgowy. Do połowy 2011r. osobiście prowadził rejestry VAT, księgę główną, zespół not memoriałowych. Rozrachunkami zajmowały się A. A. (1) i G. J.. One zajmowały się implementacją i rozliczaniem wyciągów bankowych. To były wszystkie dokumenty. Rozliczeniami z urzędami skarbowymi zajmował się on osobiście. Składał dokumenty (...), VAT, PIT-y. Osobiście je wypełniał korzystając z programu komputerowego.

W późniejszym czasie zajęły się tym kadry i od połowy 2010r. to A. K. (4) była odpowiedzialna za deklaracje PIT i pełne rozrachunki z pracownikami. Na pytanie, M. P. (1) podał, że złoto było kupowane od firmy (...). Kontakt do tej firmy otrzymał ze szwajcarskiej mennicy (...), której dilerem na terenie Polski była ww. firma. Złoto kupowali wyłącznie z wskazanego źródła. Nigdy nie kupowali kruszcu za granicą. Zakupem kruszcu zajmował się głównie on sam, a polegało to na utrzymywaniu stałego kontaktu osobami upoważnionymi przez (...) tj. z K. C. (4) i A. T. (2). Udostępniono mu system komputerowy, gdzie dokonywał wyboru sztabek, ustalał sposób dostawy, termin i miejsce przechowywania. To on dokonywał wyboru. Składał zamówienie przez system a firma (...) potwierdzała zamówienie. Wymieniali informacje odnośnie szczegółów transakcji przez system. Złoto było przechowywane, w zależności od tego czy było miejsce w ich skrytkach depozytowych, w banku (...), w tych skrytkach bądź pozostawało na przechowaniu w (...). Od połowy 2011r. to ww. firma zajmowała się przechowywaniem złota dla A. G. (1). Wcześniej zdarzało się, że złoto było w przechowaniu tejże firmy przez 2-3 tygodnie, a potem je zabierali, zaś ostatnio złoto leżało tam przez ponad rok, za co (...) płaciło (...) wynagrodzenie. Złoto kupowali w tej firmie od początku 2009r., prawie od początku działalności. Od początku też zdarzało się, że firma ta przechowywała dla nich złoto, ale krótkoterminowo. Przekazanie złota odbywało się tak, że był zamawiany konwój z firmy (...). Konwojem zajmowały się dwie firmy (...). Złoto było przywożone do siedziby jego spółki. Zwykle to on osobiście je odbierał, ale mogła też zrobić to osoba upoważniona przez niego. Złoto było po jego odebraniu chowane w sejfie w siedzibie spółki. W czasie działania spółki takich dostaw było 20-30. Decyzja, czy złoto przekazać następnie do banku zależała od tego, w jakiej postaci i o jakiej wartości było. Jeżeli były to małe sztabki to pozostawiano je w sejfie w spółce. Sztabki złota kilogramowe automatycznie były zawożone do banku. W zależności od tego czy dostawa była rano czy po południu, złoto szło do banku jeszcze tego samego dnia albo następnego. Przewoziło je do banku jego biuro bezpieczeństwa. Ze skrytek w banku, z tego co pamięta korzystał około 10 razy. Sztabki miały różne ciężary. Mniejsze trzymano albo w sejfie w spółce, albo je przewożono do banku. W jednej partii kupowali czasem 20 sztabek 1- kilogramowych. Woleli kupować większą ilość za jednym razem, z uwagi na koszty. Na pytanie, oskarżony odpowiedział, że nie potrafi powiedzieć, ile złota łącznie zakupiono. Ogólnie na kruszec spółka wydała kwotę rzędu 10 milionów złotych. Te pieniądze pochodziły z założonych lokat. Płatności następowały zawsze przelewem. Oskarżony stwierdził w tym miejscu, że „zawsze lokaty musiały mieć pokrycie w metalu „. Od marca, kwietnia 2010r., kiedy się kończyły lokaty wtedy metal był kupowany od klientów, a później sprzedawany kolejnym klientom, czyli nie zawsze zachodziła konieczność zakupienia nowego metalu. Kruszec przechowywali także w Szwajcarii na podstawie zamówienia złożonego w (...). Z zamówienia wynikało, że kruszec będzie przechowywany w Szwajcarii przez 45 dni, raz było to nawet 60 dni. Musieli zapłacić przy zamówieniu, potem złoto przychodziło najpierw do W. a potem do spółki w G.. Zawsze wybierał opcję zakupu, czyli mogła być opcja natychmiastowej dostawy, zakup z przechowaniem w W. oraz opcja dostarczenia w określonym terminie i wtedy kruszec był przechowywany w Szwajcarii. W zależności od opcji, była różna cena i rabaty. To wszystko załatwiał (...) i nie zna szczegółów. Sami nie mieli dostępu do szwajcarskiej mennicy. Jeżeli była dostępna opcja natychmiastowej dostawy to zawsze ją wybierali, gdyż zależało im na natychmiastowym odebraniu kruszcu, żeby złoto fizycznie było. Im późniejsza dostawa, tym cena była niższa. Według jego oceny kruszcu zakupili łącznie około 100 kg. Spółka (...) wydatkowała pieniądze na bieżącą działalność, zakupiła też nieruchomości, które nadal są w jej posiadaniu i nie są obciążone. Na dzień 30.06.2012r. firma zatrudniała 500 pracowników na umowę o pracę i 60 osób na podstawie umów cywilno-prawnych. Za pracowników odprowadzali składki ZUS. Wypłaty zakończonych lokat były dokonywane z obrotu metalami szlachetnymi, który był prowadzony przez spółkę. Obrót ten polegał na zakupie od obecnych klientów złota i sprzedaży nowym klientom po określonej cenie przez A. G. (1). Najkrótszy okres lokaty to był miesiąc, klienci najczęściej wybierali lokaty na okres 3 miesięcy. Nigdy się nie zdarzyło, aby na wypłaty zakończonych lokat szły środki wpłacone przez nowych klientów, gdyż te wpłaty były przeznaczane na zakup złota. Był cały zespół biura transakcji, którego kierownikiem była K. C. (3), a wcześniej K. C. (5) kierownik biura produktów inwestycyjnych. Obie te kobiety urzędowały w G. w siedzibie firmy. Do obsługi procesu transakcji został stworzony autorski program A. wykonany przez firmę (...). Program ten był pisany od początku 2010r., wcześniej wszystko odbywało się w formie papierowej, a pilnowało tej działalności Biuro Produktów I.. Przelewy mogło wprowadzać Biuro Płatności, czyli A. A. (1) i G. J., natomiast akceptować przelewy mógł wyłącznie on sam, a w późniejszym czasie także D. M. (1). Jak lokata się kończyła to pracownicy C. (...) mieli obowiązek zadzwonić do klienta, zweryfikować numer rachunku bankowego i zaproponować przedłużenie lokaty. Rozmowy były nagrywane. Około 20 % umów było przedłużanych, reszta kończyła się wypłatą pieniędzy i odkupieniem kruszcu od klienta przez A. G. (1). Kruszec ten był przeznaczony do dalszej sprzedaży . C. (...) mieściło się w siedzibie spółki w G. i obsługiwało całą Polskę. W firmie istniała struktura organizacyjna ujęta w uchwale zarządu. Do kontroli został powołany departament audytu, którego dyrektorem był Ł. M. (1). Jego zadaniem było nadzorowanie procesu powstawania instrukcji i procedur oraz bieżąca kontrola wszystkich komórek spółki. Po przeprowadzonej kontroli audyt przesyłał raport do zarządu. Jego żona zajmowała się Biurem (...), którego zadaniem był rozwój sieci sprzedaży. A. G. (1) miała na terenie kraju 32 oddziały i 32 (...) punkty. Te wszystkie oddziały i (...) punkty miały łączność z centralą. Korzystały z systemu A., który łączył się z serwerem w głównej siedzibie spółki. Miał w ten sposób stały dostęp do oddziałów terenowych. Każdy oddział miał kierownika. Kierownik był też wyznaczany na każde pięć (...). Taki kierownik nie miał stałego miejsca pracy. Kierownicy rozliczali się z centralą za pośrednictwem J. T. (1)- dyrektora departamentu operacji poprzez codzienne raporty. Dyspozycje wypłat wychodziły w centrali. Oddziały nawet nie mogły dzwonić do klientów. Spółka (...) podczas swojej działalności nie dokonywała innych inwestycji, jak w (...). Środki włożone w tą firmę pochodziły z wypracowanego przez A. G. (1) zysku. Łącznie zainwestowali w tą firmę 30-35 milionów złotych, w tym 3-4 miliony złotych zostały przeznaczone na zakup udziałów. Dodatkowo A. G. (1) podpisała gwarancje na leasing samolotów w wysokości około 200 milionów dolarów. W razie konieczności pieniądze w takiej kwocie musiałaby zapłacić spółka (...). Aby stać się gwarantem spółka przechodziła przez wiele międzynarodowych audytów. Oskarżony wyjaśnił, że został prezesem zarządu (...), ale faktycznie działalnością tej firmy zajmował się J. F. (2), jako dyrektor zarządzający. To F. podejmował decyzje. Z kolei samą częścią operacji lotniczych zajmował się A. D. (1), jako prezes zarządu (...) oraz J. Ł. (1), jako prezes zarządu (...). Strategią działania całej firmy zajmował się J. F. (2). On sam zachował funkcję prezesa zarządu, żeby nie zostać oszukanym przez F.. Raz w tygodniu otrzymywał pełne raporty sprzedaży, raporty o sytuacji finansowo-księgowej w spółkach. Te raporty mu przedstawiał F., który miał obowiązek parafowania wszelkich dokumentów, które mu przynosił do podpisu. Sam pomysł działalności spółki lotniczej zrodził się stąd, że często wraz żoną podróżowali po Polsce korzystając z linii J. A. (1) i gdy się dowiedział, że ta linia przestaje latać, skontaktował się z K. W. (2) i zaczęli rozmawiać o współpracy. J. A. (1) miała wtedy 4 samoloty latające na trasie G.-K.. Poza tą (...) spółka (...) nie dokonywała innych inwestycji, dokonała natomiast darowizn odliczanych od przychodu i zmniejszających zobowiązania podatkowe. To była darowizna około 1 100 000 zł na K. Dominikanów celem wykonania remontu kaplicy św. J. oraz trzech ołtarzy bocznych, 1 600 000 zł na O. Zoologiczny, także na określony cel. Ponadto przekazali firmie (...) łącznie 3 000 000 zł celem zamieszczenia reklamy spółki przed i po projekcji filmu o L. W. (1). Nie pamięta, czy były darowizny na inne cele. Firma posiadała rachunki w kilku bankach. Umowy zostały wypowiedziane przez banki od maja 2012r. Wszystkie środki zostały więc przelane na rachunek w T. Banku, który też wypowiedział umowę i w tej sytuacji środki firmy zostały przelane na konto specjalnie w tym celu utworzonej spółki (...) S.A. Z konta tej spółki są aktualnie dokonywane wypłaty dla klientów. Pieniądze klientów szły na określone rachunki, gdyż każdy kanał dystrybucji miał swój rachunek. Były wystawiane faktury na podstawie zawartej umowy na zakup złota i wpłaty. Z tych określonych rachunków pieniądze były przelewane na konto

główne spółki prowadzone w banku (...) lub w A. Banku . Na kontach głównych były wszystkie pieniądze spółki, w tym zyski wygenerowane przez spółkę ze sprzedaży i obrotu metalami szlachetnymi oraz dochody z udzielanych przez spółkę pożyczek . Nie pamięta z jakiego konta wypłacano przydzielane pożyczki, ale ich spłata odbywała się już na inne konto, a potem kwoty spłaty były przelewane na konto główne. A. G. (1) udzielała miesięcznie około 100 pożyczek, nie pamięta kwot. Zajmował się tym D. P. kierowany przez D. U. (1). Obrót złotem odbywał się z udziałem klientów spółki, ale też z udziałem osób z zewnątrz, które chciały zakupić złoto. Spółka dysponowała także własnym złotem w ilości około 3 kg. Zawsze na stanie było około 3 kg złota. Przychód firmy (...) wynikał z różnicy kursów sprzedaży i zakupu w sposób określony w umowie w ogólnych jej warunkach i wynosił około 30 %. Kwestia ta była badana przez UOKiK i nie stwierdzono nieprawidłowości, stwierdzono jednie drobne nieprawidłowości w regulaminie, które usunięto. Te zapisy widnieją w pkt. 10 i 11 regulaminu. Na konta główne A. G. (1) w bankach (...) wpływały wszystkie przychody spółki, w tym wpływy z lokat i z tych też kont następowały wszelkie płatności, łącznie z darowiznami. Uważa, że jest to poprawnie prowadzona rachunkowość spółki. Wszystkie operacje są księgowane na kontach księgowych, w tym w specjalnym programie komputerowym. Uważa, że w całym okresie działalności wpływy na zakup złota wynosiły około 55 %, wpływy z przychodów z działalności tj. zyski z obrotu metalami szlachetnymi i pożyczek 45 %, w tym z tytułu pożyczek jedynie 20 %. Jeśli chodzi o wydatki spółki to 55 % przeznaczano na zakup złota a pozostała część to były wydatki inwestycyjne i na bieżącą działalność. Uważa, że na zakup złota wydał łącznie około 500 mln zł, a na inwestycje około 35 mln plus gwarancje leasingowe, nigdy nie zrealizowane. Na pytanie, M. P. (1) powtórzył, że na zakup złota wydał około 500 mln zł, tak jak powiedział, wchodzi w to bowiem kwota, którą spółka wydatkowała na odkupienie złota od klientów celem odsprzedania kolejnym klientom. Około 60 mln zł zostało przekazane (...), a około 440 mln zł przeznaczono na odkupienie złota od klientów. Około 35 mln zł zostało zainwestowane w (...), spółka nadal posiada na kontach około 17 mln zł i uważa, że po sprzedaży całego majątku oraz złota spółka będzie w stanie wywiązać się ze wszystkich zobowiązań wobec klientów. Zabezpieczony kruszec szacuje na 45 mln złotych, ponieważ obejmuje też numizmaty o wartości kolekcjonerskiej. Wartość lokat niezrealizowanych zgodnie z umową na dzień 14.08.2012r. szacuje na 17 mln zł, chodzi o lokaty, których czas trwania się zakończył oraz te, które zostały zerwane przez klientów. Jest to około 900 pozycji, natomiast aktywnych umów jest aktualnie około 5 000 na kwotę łączną około 70 mln zł. Firma posiada także kruszec zdeponowany w (...), nie pamięta jego wartości. Jeśli chodzi o podaną wartość złota, to jest to jego wartość rynkowa, bowiem gdyby chcieli złoto to sprzedać w (...) to mogliby otrzymać jedynie 60 % wartości rynkowej, gdyż zostałoby potraktowane jako złom. Nigdy dotychczas spółka nie sprzedawała złota zewnętrznie poza sprzedażą dla klientów indywidualnych. Na pytanie, oskarżony podał, że kwotę 1100 000 zł ze sprzedaży złota w (...) chciał przekazać na konto teściowej, gdyż wcześniej wpłaciła ona taką kwotę na konto (...) S.A., która wypłacała środki klientom. Ma na to stosowne dokumenty i je przekazuje. Udziałowcami w (...) S.A., utworzonej miesiąc temu, jest on i jego żona, która jest prezesem zarządu tej firmy. Spółka ta miała realizować wypłaty na podstawie umowy z (...) sp. z o.o. i w tym celu ją utworzyli. Nikt powiązany z A. G. (1) nie zakupił udziałów w (...). Nie mają z ww. spółką żadnych powiązań kapitałowych i złożyli zawiadomienie do prokuratury o podrobieniu dokumentów. Oskarżony podsumował, że podczas całej działalności A. G. (1) dokonała wypłaty pieniędzy dla około 14-15 tysięcy klientów a od dnia 17.07.2012r. dla 500 klientów, codziennie pieniądze są wypłacane 40-50 osobom. Nie potrafi udzielić odpowiedzi na pytanie, dlaczego historia jego rachunku bankowego nie odzwierciedla dokonanej wpłaty 50 mln zł na kapitał zakładowy i nie będzie w tym zakresie już udzielał odpowiedzi na pytania

(wyjaśnienia oskarżonego k.II/ 34-44)

Do protokołu przesłuchania M. P. (1) załączył odręcznie wykonany szkic obrazujący sposób osiągania 30 procentowego dochodu z obrotu złotem. Na szkicu widnieje sztabka złota o wadze 100 gram i wartości 1000 zł z zakreskowaną 1/3 powierzchni oznaczoną jako „ 30 % -dochód „. Oskarżony opisał własnoręcznie na tymże szkicu, że w danej tabeli kursu wskazany jest kurs średni równy współczynnikowi popołudniowej sesji (...), kurs średni dolara w (...), następnie kurs sprzedaży równy spreadowi od 10-21 zł na 1 gramie plus marża dilerska około 7 %, oraz kurs zakupu ustalany, tak jak kurs sprzedaży (k. 45). Nadto załączył kopię polecenia przelewu kwoty 1 100 000 zł z konta D. P. (2) na rachunek (...) S.A. w organizacji z datą 02.08.2012r. oraz fakturę VAT wystawioną przez (...) sp. z o.o. dla D. P. (2) w dniu 02.08.2012r. na zakup 6 sztuk sztabek złota o wadze 1000 gram próby 999,9 o łącznej wartości netto/brutto 1 099 000,98 zł.

(wyjaśnienia oskarżonego k.II/ 46-47) .

Następnie w dniu 18.08.2012r. przesłuchany po raz kolejny M. P. (1) podtrzymał w całości uprzednio złożone wyjaśnienia, stwierdził, że nie ma nic do dodania, będzie jednak odpowiadał na pytania. Podał następnie odpowiadając na zadawane pytania, że zyski generowane przez A. G. (1) stanowiły nadwyżkę przychodów spółki nad kosztami. Nadwyżka pochodziła ze stosowanych spreadów – różnic kursowych i marż. Zgromadzone przez niego i jego żonę oszczędności w kwocie 150 000 zł, o których wyjaśnił, a które pozwoliły na rozpoczęcie działalności przez A. G. (1), pochodziły z działalności gospodarczej prowadzonej przez jego żonę pod nazwą Salony (...). Faktycznie tą działalność wspólnie prowadzili przez około 3 lata współpracując z około 16 bankami i pośrednicząc w udzielaniu kredytów. Z tytułu pośrednictwa otrzymywali od banków prowizję w wysokości około 10 % udzielonej pożyczki i zgromadzone oszczędności pochodziły właśnie z tej prowizji. Właścicielami mieszkań przy ul. (...) jest on wraz żoną. Jeśli chodzi o wypowiedzenie spółce umowy rachunku przez A. Bank to powodem były informacje uzyskane przez bank z (...). Wypowiedzenie dostał w formie pisemnej na adres spółki pod koniec maja 2012r. Nie pamięta czy bank go o tym uprzedził w innej formie np. telefonicznie czy mailowo. Zakupy nieruchomości dokonywane przez spółkę nigdy nie były finansowane z pieniędzy klientów, a jedynie z zysku osiągniętego z jej działalności. A. G. (1) prowadziła ewidencję środków trwałych, którą prowadził dział księgowości wraz z działem administracji, zajmowała się tym M. K. (3). Były dokonywane odpisy amortyzacyjne. Kurs złota A. G. (1) określała na podstawie sesji popołudniowej L. G. Fixing, mnożony był kurs średni dolara w (...), dodatkowo dochodziły spready i marża dilerska A. G. (1). Kurs złota był codziennie ogłaszany w tabeli kursów na stronie internetowej A. G. (1), z których każda miała indywidualny numer. Klienci byli zapoznawani ze sposobem obliczania kursu złota, gdyż było to przedstawione w umowie. Kurs A. G. (1) różnił się od kursu giełdowego o około 30-35 procent. Klienci kupowali złoto po cenie wyższej niż jego wartość giełdowa, zaś odsprzedawali A. G. (1) po cenie niższej niż giełdowa. Kurs w tabelach A. G. (1) był w rzeczywistości zbliżony do wartości rynkowej złota. Na pytanie, skąd teściowa wzięła kwotę 1 100 000 zł oskarżony podał, że na jej konto wpływało wynagrodzenie jego i żony. Teściowa użyczała im swojego konta, gdyż nie mieli własnego, ale pieniądze nadal do nich należały. Faktycznie więc, kwota 1100 000 zł wpłacona na konto (...) S.A. to były pieniądze jego i żony. Pochodziły z ich wynagrodzeń za pracę w spółce (...).

(wyjaśnienia oskarżonego k. 51-56)

W dniu 29.08.2012r. M. P. (1) oświadczył, iż nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów i wyjaśnił, że do uprzednio złożonych wyjaśnień chciałaby dodać wyjaśnienia odnośnie ubezpieczenia w (...) oraz w Funduszu (...). Kwestie te były wyjaśnianie przez UOKiK. W dniu 24.08.2012r. Urząd ten wydał postanowienie, że umowy zawarte z (...) i Funduszem (...) były prawidłowe. Klienci nie byli w ten sposób wprowadzani w błąd. Odnośnie zakupu nieruchomości przy ul. (...) w G., to na poczet jej zakupu wpłacili zaliczkę w wysokości 2 mln euro na rzecz firmy (...) sp. z o.o. w W. przy ul. (...). Ostatecznie nie doszło do jej zakupienia. Następnie oskarżony udzielał odpowiedzi na pytania. Wskazał, iż wzorem do rozpoczęcia działalności były firmy niemieckie działające w formie domu składowego, ale obecnie nazw ich nie pamięta. W 2011r. UE zniosła taką formę działalności. Kwota 1,5 mln zł oszczędności, o których mówił należała do firmy Salony (...) i była na koncie jego żony w banku (...), nie wie dlaczego takiej kwoty nie ma. Powinny być zsumowane wszystkie wpłaty i wypłaty z rachunków tej firmy. Wypłaty też wynosiły łącznie około 1,5 mln zł. Na pewno na rachunkach były takie przepływy, nie pamięta jednak jakie obroty zgłaszała jego żona w urzędzie skarbowym. Jeśli chodzi o Fundusz (...), to jego kapitał początkowy wynosił 1 mln zł, a następnie 10 mln zł. Nie pamięta, czy kapitał zakładowy został wpłacony w całości, czy w części. Uważa, że przynajmniej kilkaset tysięcy złotych zostało na kapitał zakładowy wpłacone. Nie widział konieczności pokrycia kapitału zakładowego w całości. Nie wyklucza, że złożył oświadczenie w sądzie rejestrowym o pokryciu kapitału zakładowego w całości, pomimo, że został opłacony tylko w części. Nie jest możliwe, aby na kapitał zakładowy Funduszu (...) zostało wpłacone tylko 70 tys zł, gdyż na koniec 2010 lub 2011r. na koncie funduszu było ponad 100 tys zł. Uważa, że kapitał zakładowy może być w różnej formie opłacony np. aportem. W przypadku Funduszu (...) kapitał zakładowy nie miał być zabezpieczeniem wpłat klientów tylko miał służyć do rozpoczęcia działalności, zgodnie z kodeksem. UOKiK badał umowę i nie stwierdził nieprawidłowości. Oskarżony był wówczas prezesem zarówno A. G. (1) sp z o.o. jak i Funduszu (...). Fundusz Poręczeniowy był podobnym rozwiązaniem, jak (...). Na konto funduszu miały trafiać ułamkowe części kwot wpłaconych na lokaty. Nie potrafi powiedzieć, ile pieniędzy zostało z tego tytułu wpłacone na konto Funduszu Poręczeniowego ani czy przelewy były realizowane. Nie zajmował się tym. Wiedzę taka mogą mieć K. C. (5) i M. K. (1). Prawdą jest natomiast, że tylko on zajmował się akceptacją przelewów w A. G. (1). Jego żona nigdy tego nie robiła. Nie odpowie na pytanie, czy jako prezes Funduszy Poręczeniowego orientował się w sytuacji finansowej spółki. Osobiście zajmował się produktami A. G. (1) do połowy 2010r., później został utworzony Departament Produktów, który nadzorował przygotowanie dokumentacji związanej z określonymi produktami. Wszystkie dokumenty musiały być zatwierdzone i sprawdzone przez mecenasa G.. Oskarżony osobiście wydawał zarządzenia o wprowadzeniu do użytkowania, wytworzonych przez Departament Produktów dokumentów związanych z zawieraniem umów z klientami. Wiedział jaką ofertę ma firma, ale obecnie nie potrafiłby jej z pamięci przedstawić. Zdawał sobie sprawę, że każda osoba ma zagwarantowaną wypłatę do 250 000 zł niezależnie od wysokości wpłaty. Gdyby więc majątek A. G. (1) nie wystarczył na wypłaty dla klientów, syndyk mógłby zwrócić się do Funduszu Poręczeniowego o wypłatę takiej kwoty na jednego posiadacza. Gwarancja została udzielona nie klientowi, ale spółce (...). Oskarżony odmówił w tym miejscu odpowiedzi na pytanie jak Fundusz Poręczeniowy mógł gwarantować wypłatę do 250 000 zł na każdego klienta, skoro nie posiadał na koncie kwoty wystarczającej nawet dla jednego klienta. Po okazaniu mu umowy A. G. (1) sp. z o.o z Funduszem (...) podał, iż nie wie z czego konkretnie wynikało zabezpieczenie w wysokości 250 000 zł na jednego klienta. Tą umowę z dnia 02.04.2012r. przygotował mecenas G. i to on może odpowiedzieć na zadane pytanie w tym zakresie. Oskarżony stwierdził, iż jako prezes obu firm znał ich kondycje finansową, ale spółek mu podległych było około 10. Wcześniej, w 2010r. A. G. (1) posiadała ubezpieczenie w (...) S.A. od odpowiedzialności cywilnej w zakresie przechowywania metali szlachetnych. Suma gwarancyjna na jedno zdarzenie wynosiła 250 000 zł. Po okazaniu umowy oskarżony stwierdził, iż faktycznie suma ubezpieczenia wynosiła 3 000 000 zł, ale uważa, że na moment zawierania umowy z (...) kwota taka była wystarczającym zabezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej A. G. (1) wobec klientów. Rozumie warunki tego ubezpieczenia tak, że było to ubezpieczenie przechowywanego przez A. G. (1), na rzecz osób trzecich towaru. Dokumentacja dotycząca umów składu była przygotowywana z udziałem mecenasa G.. Wynagrodzenie za przechowanie było, w tym przypadku należne klientowi. A. G. (1) płaciła klientowi za to, że mogła przechowywać jego złoto i nim obracać. Może być tak, że dom składowy pobiera opłatę za przechowanie od klienta, taką opinię wydał mecenas G., który w tej sprawie prowadził korespondencję z Ministerstwem Gospodarki. Spółka miała łączne wpływy w okresie swojej działalności około 500 mln zł. Osiągnęła zyski łącznie do końca 2011r. rzędu 120-130 mln zł, a w 2012r. około 100 mln zł do maja . Sposób wypracowywania zysku uwidocznił na szkicu załączonym do poprzedniego przesłuchania. Dokumentowane było to wszystko poprzez system A., który dokonywał elektronicznego wpisu do systemu XL . Wyliczał to na kontach księgowych w systemie XL na podstawie not memoriałowych, które wcześniej zostały wprowadzone. Rozliczeniem zajmowało się biuro transakcji, którego kierownikiem była K. C. (3). Konta 7 i 4 musiały się zbilansować zaś nadwyżka była zyskiem spółki. Na rachunkach bankowych nie było to wydzielone, bo nie było takiego obowiązku. Księgowością zajmował się osobiście do końca 2011r., potem w 2012r. została zatrudniona główna księgowa D. M. (1), która zatrudniła 12 osób do prowadzenia księgowości wszystkich spółek (...). D. M. (1) zaczęła przejmować księgowość A. G. (1) od początku 2012r. Nie wie, dlaczego twierdzi ona inaczej. Można to sprawdzić w systemie XL, gdzie każdy pracownik loguje się swoim logiem. Oskarżony wyjaśnił też na pytanie, że działalność (...) miała wyglądać inaczej tj. w oparciu jedynie o lotnisko w G. i z wykorzystaniem samolotów będących już w posiadaniu (...) (...) i (...), ale gdy z polecenia T. K. (1) przystąpił do współpracy J. F. (2) sytuacja się zmieniła. Wówczas wiedział już, że inwestycja będzie wynosić 30-40 mln zł oraz 200 mln zł na kaucje dla lesingodawców. Kwoty te brały się z zysków wypracowanych przez A. G. (1). Mówiąc o zyskach ma na względzie wolne środki już po opłaceniu kosztów czyli wynagrodzeń, reklamy, zakupu samochodów, sponsorowania filmu itp. Uważa, że kwoty wskazane w zarzucie są za wysokie. Jak się je podsumuje, to wszystko się będzie zgadzało z zyskiem firmy. Powinien to zbadać biegły. Oskarżony wyjaśnił też, że firma posiadała w (...) 40 różnych rachunków, z czego część była przeznaczona do bieżących rozliczeń spółki, były też dwa konta walutowe, oraz rachunki przeznaczone do rozliczania transakcji kartami płatniczymi pracowników. Nie było wymogu prowadzenia dla wpłat i wypłat odrębnych rachunków. Biegły powinien wypowiedzieć się, dlaczego bezpośrednio po dokonywaniu wpłat dla klientów dokonywane były wypłaty na inne cele niż zakup złota. Jego zdaniem wszystko było prawidłowo. Karty płatnicze wydane do rachunku Funduszu Poręczeniowego były wydane na niego i jego żonę. Nie wie, ile obciążeń z tytułu płatności tymi kartami miało miejsce. Pałac w R. kupili z własnych środków. Oboje mieli z A. G. (1) umowy o pracę. Początkowo ich wynagrodzenia były na poziomie najniższej krajowej pensji tj. 1200-1300 zł. Potem od końca 2010r. do końca 2011r. mieli pensje po 50 000 zł. Od końca 2011r. lub od początku 2012r. zarabiał po 150 000 zł miesięcznie a jego żona po 120 000 zł. Nadto wypłacali sobie wynagrodzenie z innych tytułów, niż umowa o pracę np. z tytułu zlecenia na wprowadzenie marki (...) na rynek on otrzymał wynagrodzenie 4-5 mln zł a jego żona za zaprojektowanie i wprowadzenie umndurowania stewardes i opracowanie standardów obsługi klienta, a także za zorganizowanie imprezy firmowej orzymała 3-4 mln zł łącznie. Za zaprojektowanie lokali A. G. (1) w 2010r. otrzymała 1-2 mln zł. Dokumentacja i rozliczenie tych umów zlecenia jest w kadrach. Żona jest projektantem z zamiłowania. Z urzędem skarbowym rozliczali się na bieżąco. Miał tylko problem z podatkiem CIT za 2010r., gdyż było to spowodowane zmianą systemu do rozliczeń księgowych, przechodzeniem z systemu (...) na C. (...). Firma (...) dokonała błędnej migracji danych. Trwało to rok zamiast 3 miesiące. Poinformował o tej sytuacji (...). Spóźnili się wówczas z deklaracjami CIT, natomiast deklaracje VAT-owskie składali w terminie przez cały okres działalności formy. Jest prowadzona kontrola przez (...) i wszystkie dokumenty zostały przedłożone do kontroli. Na pytanie M. P. (1) podał,że nie pamięta kiedy dokonał pierwszego zakupu złota ani za jaka kwotę, ale mogło to być pod koniec 2009r. Nie pamięta, ile łącznie wydał na zakup złota. To musiałoby być zweryfikowane na podstawie ksiąg, ale cała dokumentacja elektroniczna jest u zarządcy przymusowego. Złoto kupował od (...) oraz od klientów. Nie pamięta, ile złota odkupił od klientów. Wszystko jest w księgach.

Uważa, że złota powinno być około 80 kg i to w zupełności, zgodnie zawartymi umowami pokrywa w 100 % lokaty. Z inwestycji w (...) się wycofał, bo bez wpływów z biletów A. G. (1) nie mogła zapewnić finansowania tej spółki. Wpływów tych nie było od 16.07.2012r. Rozmawiali z A. B. na temat odsprzedaży części udziałów w (...). Do transakcji nie doszło, gdyż A. B. się wystraszył polskiego rynku, że może zostać zablokowany przez LOT. A. G. (1) udzielał też pożyczek poprzez oddziały i agentów – około 300 na terenie Polski. Zarządzało tą działalności Biuro (...). Z agentami spotkał się raz na początku, podczas szkolenia zorganizowanego przez niego pod koniec 2009r. w S.. Nie kojarzy A. S. (4) ani firmy (...), natomiast na temat I. P. (1) nie chce wyjaśniać. Nie kojarzy agencji ze S.. Jeśli chodzi o bilanse, to sporządzał je osobiście za lata 2009-2011 przy pomocy danych z programu XL. (...) był zautomatyzowany, wystarczyło tylko kliknąć i system sam pobierał dane z kont księgowych. Odmawia odpowiedzi na pytanie, dlaczego w takim razie nie sporządzał sprawozdań, skoro było to takie proste. Agenci sprzedawali produkty na innych zasadach, ale nie chce nic przekłamać. Pieniądze na pożyczki przekazywała A. G. (1), agent był tylko pośrednikiem. Produkty pożyczkowe opracował W. D. (1) dyrektor sprzedaży i marketingu, a lokaty M. K. (1). Jeśli chodzi o ubezpieczenie w C., to była to inicjatywa C., a produkt miał polegać na dołączeniu do lokaty ubezpieczenia grupowego na życie. Kampania ruszyła w połowie czerwca 2012r. Założono w tym celu odrębną spółkę (...) lub (...), która miała być pośrednikiem C. i mieć upoważnienie do podpisywania umów w jej imieniu. Pracownicy przeszli szkolenia, jednak C. wycofała się ze współpracy około 10.06.2012r., zwracając im koszty marketingowe, gdyż firma ta uznała,że ryzyko jest zbyt duże przy takiej ilości klientów w podeszłym wieku. Produkt był oferowany klientom tylko przez 10 dni. Na pytanie oskarżony odpowiedział, że nie jest w stanie powiedzieć, jakie kapitały zakładowe miały poszczególne spółki z grupy A. G. (1), odmawia nadto odpowiedzi na pytanie, czy za każdym oświadczeniem o pokryciu kapitału zakładowego szło jego faktyczne pokrycie. Sprawdzi to i odpowie następnego dnia. Jednocześnie oskarżony stwierdził, iż nie przygotował na dzień przesłuchania wykazu osób, którym wypłacono pieniądze w okresie od 23 lipca 2012r., chociaż się do tego zobowiązał, taki wykaz ma zarządca, pamięta jednakże, że takich osób, którym wypłacono pieniądze było około 400. Więcej osób nie było, gdyż nie było więcej pieniędzy na koncie PST, a tylko z tego konta mogli dokonywać wypłat dla klientów. Od dnia 20.08.2012r. zarządca zakazał wykonywania jakichkolwiek transakcji. Wszystkie pieniądze A. G. (1) zostały przelane na rachunek wskazany przez zarządcę. Było tego około 400 tys zł przechowywanych na rachunku PST . Pozostałymi kontami i pieniędzmi z kasy dysponuje zarządca. Nie wie, ile było na nich pieniędzy, bo tym się zajmowało Biuro Płatności. Oskarżony wyjaśnił,iż w skład grupy wchodziło kilka spółek, które zostały stworzone w konkretnym celu np. A. O. (1) miała obsługiwać C. (...), A. G. (1) Usługi utworzono dla działalności ubezpieczeniowej, zaś (...) S.A. miało wchłonąć A. G. (1) Sp z o.o. M. P. (1) wyjaśnił także z własnej inicjatywy, iż wyższe w porównaniu do poprzednich lat zyski firmy w 2012r., pomimo spadku ceny złota, wynikały z bardzo dużej dynamiki wzrostu sprzedaży. Wzrost był 100 % w stosunku do poprzednich lat. Mając na uwadze to, że spółka zarabiała na różnicach kursowych, spadek cen złota o 20 % nie miał zbyt dużego znaczenia dla spółki, tym bardziej, że w tym czasie umocnił się dolar o około 17 %. Spółka składała w terminie wszystkie deklaracje podatkowe. Zakup nieruchomości, on i jego żona opłacili ze swojego rachunku prywatnego w A. Banku. A. Bank wypowiedział im także ten rachunek prywatny. M. jeszcze rachunek prywatny w (...). Spółka (...) zakupiła nieruchomości przy ul. (...) oraz cztery mieszkania w kompleksie przy ul. (...) w G.. Płaciła za nie z wypracowanego zysku. Na zakup nieruchomości przy ul. (...) spółka wpłaciła depozyt wymagany przy negocjacjach. Chcieli tam wybudować biurowiec i w tym celu prowadził rozmowy z (...) o udzieleniu kredytu na budowę. Zakup tej nieruchomości miał kosztować spółkę 8-10 milionów euro, a kwotę tą mieli pokryć z przyszłych zysków firm. Oskarżony podał także, że księgowość w A. G. (1) została zautomatyzowana w okresie od połowy 2011r. do grudnia 2011r. Dekretacja dokumentów odbywała się automatycznie. Dokumenty do systemu wprowadzali pracownicy Biura Płatności i Biura Transakcji bądź były przekazywane automatycznie z systemu A., on zaś weryfikował je tylko formalnie tzn. sprawdzał czy zostały prawidłowo przeniesione lub zadekretowane. Do połowy 2011r. dokumenty były wprowadzane przez pracowników ww. biur, on zaś musiał je dekretować ręcznie.

(wyjaśnienia oskarżonego k.II/ 78-88)

W toku posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania w dniu 30.08.2012r. M. P. (1) oświadczył, iż przyznaje się jedynie do trzech z przedstawionych mu zarzutów, a mianowicie do niezłożenia sprawozdań finansowych, poza tym do winy się nie przyznaje. Następnie stwierdził, iż prokuratorzy najwyraźniej nie rozumieją zasad prowadzenia działalności gospodarczej, skoro stawiają zarzut na podstawie wyciągów bankowych, zamiast przeanalizować całą działalność spółki od 2009r. Prokuratorzy dokonali tylko wyrywkowej (...) flow spółki, zapominając, że na całe sprawozdanie z działalności spółki składa się szereg dokumentów, w tym bilans, rachunek zysków i strat, rachunek przepływów pieniężnych i dopiero na podstawie wszystkich dokumentów można postawić jakiekolwiek zarzuty oszustwa. Prokuratura nie rozróżnia kosztów od wydatków, nie rozróżnia depozytu od kwoty inwestycji, nie weryfikuje tego, nadto podważa postanowienie UOKiK wydane odnośnie Funduszu (...) oraz ubezpieczenia w (...). Prokuratura nawet nie zapoznała się z zabezpieczonymi dokumentami. On sam nie ma do nich dostępu w obecnej chwili. Na pytanie sądu, oskarżony wyjaśnił, że lokaty klientów były zabezpieczone do kwoty 250 000 zł. Zabezpieczenie było w postaci kruszców, które były wyliczane na podstawie umowy. Prokuratorzy nawet nie wiedzieli jak to się oblicza, prawidłowość wyliczeń powinien ocenić biegły. Pieniądze klientów były też zabezpieczone majątkiem, jaki spółka posiadała. Warunki umów badał UOKiK i nie stwierdził nieprawidłowości. Kontakt z UOKiK mieli mecenas G. i M. K. (1), więc on niewiele wie na ten temat. Lokaty były też zabezpieczone w (...) do 2010r. Była to polisa od odpowiedzialności cywilnej dotycząca metali szlachetnych przechowywanych przez spółkę na rzecz klientów do kwoty 250 000 zł na jedno zdarzenie. Fundusz Poręczeniowy to była umowa gwarancyjna zawarta między tą firmą a (...) spółka z o.o. z tytułu zawarcia umowy z klientem do 250 000 zł. Był prezesem Funduszu Poręczeniowego. Nie jest w stanie powiedzieć, jakim funduszem firma ta dysponowała. Fundusz Poręczeniowy nie miał zawartych innych umów gwarancyjnych z firmami zewnętrznymi. Do chwili obecnej A. G. (1) miała 14 tys klientów, których lokaty się zakończyły i wypłacono im pieniądze. W 2011r. firma wypłacała wyższe odsetki niż umowne, więc nie ma mowy o oszustwie. Oskarżony podał na pytanie, że złoto było kupowane od (...) oraz odkupowane od klientów, nie jest w stanie podać ilości. Zgodnie z regulaminem, spółka (...) była zobowiązana, aby posiadać pokrycie w złocie. Za wyliczenia odpowiadał D. Produktów I. kierowany przez K. C. (5). (...) był do tego przeznaczony. Do czasu wypowiedzenia rachunków bankowych spółka nie miała opóźnień w wypłatach pieniędzy po zakończonej lokacie. Jeśli chodzi o sprawozdania finansowe, to były one sporządzane, tyle że nie zostały złożone w sądzie. Były w spółce. Były składane nieterminowo. Sprawozdania za lata 2010 i 2011 miały zostać złożone po ich zbadaniu przez biegłych rewidentów. Została zawarta umowa z biegłym rewidentem, ale nie zdążył on przeprowadzić badania, gdyż do firmy wszedł zarządca. Nie chcieli też składać sprawozdań z powodu szumu medialnego.

(wyjaśnienia oskarżonego k .II/121-129)

W dniu 07.09.2012r. oskarżony wyraził chęć skorzystania z dobrodziejstwa art. 60 § 3 i 4 k.k. i następnie wyjaśnił, iż przy okazji jego negocjacji z firmą (...) doszło do zaistnienia przestępstwa, a mianowicie R. P. (3) z firmy (...) powiedział mu, że odnośnie działki przy ul. (...) wydane zostało pozwolenie na budowę budynku do 5 kondygnacji, pozwolenie to było wydane 10 lat temu i jest sztucznie utrzymywane przez wykorzystanie znajomości z dyrektorem jednego z działów UM w G. A. D. (2) oraz wiceprezydentem miasta W. B. (2) zwanym „walizeczką „ z powodu przyjmowanych łapówek. Wiadomo mu o tym ze słyszenia od P. S. (1) i przedstawicieli firmy (...). Sam mu łapówek nie wręczał. Nadto oskarżony wyjaśnił, iż podpisał umowę pośrednictwa w zakupie tej działki z P. S. (1), z którym umówili się tak, że oskarżony przeleje na jego konto 1 mln zł, z czego P. S. (1) opłaci podatek VAT i dochodowy, a z tego co zostanie 30 % przekaże na prywatne konto M. P. (1). To miało być wynagrodzenie dla niego jako prywatnej osoby za doprowadzenie do zawarcia umowy. Prowizję wpłacił natomiast z pieniędzy firmowych spółki (...). Faktycznie, dwukrotnie S. przekazał mu do ręki po 50 tys zł i było to w miesięcznym odstępie, gdyż rzekomo nie mógł jednorazowo wypłacić z konta 100 000 zł. Pozostała kwota miała zostać podzielona po połowie między S., przedstawicieli P. G. oraz A. D. (2) i W. B. (2) z UM w G.. Nie wie, jak faktycznie do tego podziału doszło. Nie miał z tymi urzędnikami bezpośredniego kontaktu, natomiast prezydent A. zapraszał go do swojej loży vipowskiej na mecz, z czego nie skorzystał. Łapówka dla urzędników była po to, aby UM w G. nie wniósł sprzeciwu do sprzedaży działki przy ul. (...), do czego miał prawo. Ponadto chodziło o usunięcie wymogu Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, aby w rejonie działki odtworzyć historyczną ulicę (...).

Żeby uzyskać przychylność miasta w tym zakresie postanowili wraz z żoną dofinansować ZOO w O.. Oboje mają słabość do zwierząt. Rok wcześniej już dofinansowali ZOO na kwotę 100-120 tys zł. W ten sposób zyskali przychylność miasta, prezydent A. przychylnie wypowiadał się w mediach na temat A. G. (1). R. P. (3) z P. G. ostatecznie uzyskał korzystne warunki zabudowy nieruchomości przy ul. (...). Nadto na prośbę P. S. (1) zatrudnił w A. G. (1) jego córkę A. O. (2). Oskarżony wyjaśnił też, iż Prezes Zarządu (...) w G. T. K. (1) przekroczył uprawnienia działając na niekorzyść tego podmiotu. Z polecenie T. K. (1) zatrudnił w (...) sp. z o.o. M. T. (1), jako osobę odpowiedzialną za kontakt z mediami i wizerunek firmy. K. zadzwonił do niego w tej sprawie w połowie marca 2012r. mówiąc, że ma człowieka godnego polecenia, który zajmie się PR i wizerunkiem (...). Umówił go na spotkanie z M. T. (1) w siedzibie spółki na ul. (...). Wszelkie warunki pracy omawiał z T. J. F. (2). M. T. (1) rozpoczął współpracę z nimi od 15 marca 2012r. Dowiedział się wówczas, że jest on także pracownikiem (...)- działu analiz. Uważa, że było to niezgodne z prawem i nawet rozmawiał o tym z F., ale on powiedział, że jest to za zgodą T. K. (1). F. uważał, że w ten sposób M. T. (1) będzie im przekazywał informacje z lotniska. Miał bowiem dostęp do pełnych danych ruchu lotniczego w porcie (...). M. T. (1) opracował dla (...) specjalne analizy, które przekazał F. wysyłając maila z poczty J. B. (1). Uważa, że takie dane T. przekazał im nielegalnie, gdyż inne linie lotnicze płacą za takie analizy wielkie kwoty pieniędzy. T. wiedział, co najmniej od 10.07.2012r., że może nastąpić upadłość (...), ale nie zostało zmienione nic w zakresie roszczeń (...) do (...). Ponadto w okresie współpracy nie regulowali opłat na rzecz (...) w G., na co T. K. (1) wyrażał zgodę. Pomimo braku zapłaty ze strony (...) musiał płacić VAT od należności, a były to kwoty rzędu 600-800 tys zł. Nadto K. zaproponował mu dzierżawę działki na terenie lotniska pod hangary bez zachowania obowiązku przetargu. Chciał też oddać im bez przetargu dwa lokale w hali odlotów. Oskarżony stwierdził ostatecznie, iż przemyślał swoją sytuację i doszedł do wniosku, iż musi wyrazić skruchę i złożyć wyjaśnienia, które mogą przynieść mu korzyść. Na zadane pytania M. P. (1) podał, że nikt z pracowników nie widział umów o pracę jego i żony. Dostęp do ich umów i wysokości wypłacanego wynagrodzenia miała jedynie A. K. (4) jako pracownik kadr. Swojej babci E. W. (1) przekazał wyłącznie swoje prywatne pieniądze .

(wyjaśnienia oskarżonego k. II/222-244)

W dniu 24.09.2012r. oskarżony podtrzymał dotychczas złożone w sprawie wyjaśnienia i wyjaśnił dodatkowo, że początkowy kapitał zakładowy spółki z o.o. Grupa Inwestycyjna (...) wynosił 5 000 zł i te pieniądze faktycznie zostały wpłacone. W lipcu lub sierpniu 2009r. kapitał zakładowy został zwiększony do kwoty 1 mln zł, ale kwota 995 tys zł nie została wpłacona. Zmieniła się wówczas nazwa spółki na A. G. (1). Nie mieli pieniędzy w ww. kwocie ale podniósł kapitał, gdyż kwota 1 mln zł lepiej wyglądała w oczach kontrahentów. Na rozpoczęcie działalności pożyczyli łącznie 30 tys zł od E. W. (1) oraz J. J. (2) i D. P. (2), która wzięła dla nich pożyczkę w (...). Jego ojciec Z. S. też wziął dla nich kredyt, ale nie pamięta w jakiej wysokości. Nie potrafi wytłumaczyć dlaczego wcześniej wyjaśnił, że mieli z żoną ponad 1 mln zł w banku (...). Kolejne podwyższenie kapitału do kwoty 10 mln zł, też nie znalazło pokrycia. Oskarżony oświadczył, iż nigdy, poza pierwszą wpłatą 5 tys zł nie pokrywał kapitału zakładowego, a dokonywał podwyższenia kapitałów zakładowych, żeby to dobrze wyglądało. Nie chce wyjaśniać na temat potwierdzeń przelewów bankowych złożonych w sądzie. Oskarżony przyznał jednakże, że to on wygenerował te dokumenty. Odnośnie inwestycji w (...) oskarżony wyjaśnił, że na przełomie czerwca/lipca 2012r. została podpisana, z datą wsteczną z listopada 2011r. umowa pomiędzy A. G. (1) a (...) wówczas chyba jeszcze Y. A. reprezentowaną przez J. Ł. (1) dotycząca wzajemnych rozliczeń. Umowę przygotował prawnik J. J. (3) z Kancelarii (...) w W.. Umowa stanowiła, że kwota wpłaconych przez (...) depozytów stawała się inwestycją, która zwiększała wartość aktywów obu spółek i nie obciążała wyniku finansowego A. G. (1) ani nie powodowała konieczności płacenia podatku od czynności cywilnoprawnych. Dawała też możliwość swobodnego dysponowania przez (...) uzyskanymi środkami. Środki te miały być przekazane na depozyty do leasingodawców i były to kwoty rzędu 20 mln. USD. Nie wie czy zostały przekazane tytułem depozytów, gdyż miał to zrobić J. Ł. (1). Biegli J. P. (1) i Z. B. badając bilans (...) zwrócili uwagę, że ww. umowa może budzić wątpliwości, co do zgodności z ustawą o rachunkowości. Przekazał te wątpliwości Ł.. Biegli zwrócili też uwagę, że J. Ł. (1) nie jest w stanie wytłumaczyć się z wydatkowania kwoty około 0,5 mln zł. W czerwcu 2012r. J. Ł. (1) i mecenas J. przekazali mu tabelaryczne zestawienie podpisanych depozytów, nie wie jednak czy były tam wpisane kwoty tych depozytów. Nigdy nie widział dokumentów finansowo-księgowych, z których wynikałoby, że kwota depozytu została przekazana leasingodawcy. Ł. nigdy mu nie przekazał do wglądu takich dokumentów, tylko to ww. zestawienie umów, co go zaniepokoiło i wówczas zlecił biegłym rewidentom przeprowadzenie kontroli w (...). Nie wie, czy biegli znaleźli dokumenty potwierdzające przekazanie depozytów do leasingodawców. Część dokumentacji (...) znajduje się wciąż w biurze w W. i nie została zabezpieczona. Na pytanie oskarżony podał, że według niego przekazał na (...) 20-30 mln USD. Te pieniądze miały być przeznaczone na rozwój linii lotniczych oraz powiększenie floty. Z kolei bieżące wydatki miały być finansowane ze sprzedaży biletów i lotów czarterowych. Nie jest w stanie powiedzieć, ile tych wpływów było, gdyż stroną komercyjną spółki zajmował się J. F. (2). Nie wie też, jakie środki zostały przeznaczone na poszczególne sfery działania (...). Wiedzę na ten temat mają członkowie zarządu spółek. F. pracował na zlecenie i zarabiał około 40 tys. zł miesięcznie plus zwrot kosztów, nadto miał procent od kampanii reklamowej – łącznie około 300 000 zł, które wypłacono mu przelewem. Częściowo dostał wynagrodzenie w samochodzie B., który zakupiła spółka (...) i odsprzedała F., który nigdy nie przelał z tego tytułu gotówki dla firmy. A. G. (1) miała rabaty w firmie (...) i dlatego to spółka kupiła samochód przeznaczony dla J. F. (2). Pieniądze przeznaczone na (...) pochodziły z zysków wypracowanych przez A. G. (1). Podtrzymuje w całości wyjaśnienia dotyczące sposobu wypracowywania zysków przez spółkę, gdyż nie jest w stanie ponownie tego samego wytłumaczyć. Nie pamięta, kiedy pierwszy raz zostały zakupione metale szlachetne, możliwe że było to w grudniu 2009r. i za kwotę 4000 zł, jak to wynika z okazanych mu dokumentów. Zakupione złoto na pewno pokrywało kwoty wpłacone na lokaty. Nie potrafi też powiedzieć obecnie, na jaką łącznie kwotę były w tym czasie założone lokaty przez klientów. W tej kwestii powinien się wypowiedzieć się biegły. Oskarżony oświadczył nadto, iż zna się na prowadzeniu księgowości i robił to samodzielnie do końca 2011r. Oświadczenia o podnoszeniu kwot kapitału zakładowego to był jego pomysł, a oświadczenia w tym przedmiocie jedynie przedstawiał żonie do podpisu. Ona sama nigdy nie podejmowała decyzji o charakterze finansowym. Była we władzach spółek, ale zajmowała się rozwojem sieci placówek, a jak potrzebowała pieniędzy to przychodziła do niego i przedstawiała swoje argumenty. Chodziło tylko o wydatki w D. Inwestycji. Na wyposażenie oddziałów przeznaczali kwoty rzędu 700-800 zł na metr kwadratowy lokalu, nie pamięta ile łącznie na ten cel wydatkowali. Jego żona zajęła się też w 2011r. projektowaniem strojów stewardes, opracowaniem standardów obsługi pasażera, nie pamięta ile pieniędzy z tego tytułu otrzymała. Ona nie jest specjalistą w tym zakresie ale chciała się tym zająć i zrobiła to bardzo dobrze. Żona otrzymywała oprócz pensji wynagrodzenie za wizualizację oddziałów. Pieniądze jej wypłacane pochodziły z zysków spółki. Zyski spółki były takie, jak wcześniej wyjaśnił, nie chce się powtarzać, żeby się nie pomylić. Za 2009 r. spółka osiągnęła zyski w granicach 100 mln zł. Na (...) przeznaczono zyski za 2012r., który się bardzo dobrze rozpoczął. Za opracowanie strojów stewardes żona otrzymała wynagrodzenie rzędu 3 mln zł w 2012r. Uważa, że przy takich zamówieniach i realizacjach to jest bardzo niska kwota. Jeśli chodzi o kapitał zakładowy (...) sp. z o.o to wynosił on około 20 mln zł, został wpłacony w częściach i pokryty w całości. Środki na opłacenie kapitału zakładowego pochodziły z A. G. (1) i zostały przekazane przelewem, nie pamięta tytułu przelewów. Część tych pieniędzy została skompensowana poprzez wystawienie faktur za media i reklamę, nie pamięta jaka to była kwota. (...) nie rozpoczęła działalności. Jej kapitał zakładowy wynosił 1 mln zł, ale nie został opłacony, pomimo że jako prezes spółki złożył oświadczenie o pokryciu kapitału zakładowego. Nie wie dlaczego tak uczynił. W toku tego przesłuchania oskarżony oświadczył, iż nadal odmawia odpowiedzi na pytania dotyczące I. P. (2) i firmy (...).

(wyjaśnienia oskarżonego k.II/ 297-308)

W dniu 30.10.2012r. M. P. (1) oświadczył, że chciałby uzupełnić dotychczasowe wyjaśnienia odnośnie wydatkowania pieniędzy przez A. G. (1) sp. z o.o na linie lotnicze z grupy (...). A. G. (1) stała się głównym udziałowcem (...) sp. z o.o, wcześniej J. (...). Zamiarem oskarżonego było stworzenie małej regionalnej linii lotniczej na bazie licencji posiadanej przez J. (...). Udziały w tej firmie kupił od K. i T. W., chyba za kwotę 1,5 mln zł. Kwota ta została następnie przeznaczona na podniesienie kapitału zakładowego. Początkowo firma działała pod nazwą (...). a następnie pod nazwą (...). K. W. (2) namówił go nadto do zakupienia niemieckiej spółki z grupy (...), która stała się składnikiem (...). W październiku/listopadzie 2011r. za namową T. K. (1) zatrudnił J. F. (2), który namówił go na realizację zupełnie innej koncepcji. Linia miała zostać przygotowana do sprzedaży innemu podmiotowi. Pod koniec 2011r. F. przedstawił mu J. Ł. (1) - właściciela linii Y. A., w których pracował R. O. (1) i następnie F. wraz z O. pokazali mu wizję przedsięwzięcia o nazwie (...) bazując na angielskich liniach GO i niemieckich G.. Na czele tej niemieckiej firmy stał J. K. (2). Miała to być polska linia lotnicza o pozycji równej WizzAir, która następnie miała zostać sprzedana do A. B.. Rozmowy z A. B. miał prowadzić J. K. (2). On też został prezesem (...) (...). N. miała funkcjonować w oparciu o 5 samolotów typu Airbus i 4 (...). A. G. (1) była poręczającym leasingi i wpłaciła depozyty dla leasingodawców. Następnie F. wraz z O., D. i Ł. przedstawili mu kolejny pomysł polegający na zwiększeniu liczby samolotów i bardziej agresywną strategię celem opanowania polskiego nieba. Koncepcja zakładała sprzedaż, jak największej liczby biletów w takiej cenie, aby koszt lotu się zerował. Opracowaniem cenników zajmował się M. P. (3), którego namówił na tą pracę F.. Obaj znali się z pracy w centrali Central (...). Opracowanie P. miało trafić do F., a od niego do głównej księgowej, która miała zająć się bilansowaniem kosztów lotu. Jak się okazało, te dane nie zawsze były wiarygodne, ponieważ zawyżano przychód z jednego fotela w samolocie. Przypuszcza, że chodziło o to, aby przychody wyglądały na większe, tak żeby A. G. (1) nie zaprzestała inwestycji w (...). Powziął takie wątpliwości, gdy około maja 2012r. przyszła od niego D. M. (1) mówiąc, że koszty się „ nie spinają „. D. M. (1) sporządziła odpowiednie zestawienia przychodów i wydatków i stwierdzili wówczas nieprawidłowości w tym zakresie „wyciekające„ z (...), do której był kierowany największy strumień pieniędzy. Wówczas D. M. (1) powiedziała, że będzie w stałym kontakcie z W. D. (2) księgowym z (...), a w tym czasie stworzy zespół księgowych, którzy przejmą księgowość (...). Ona nie miała zaufania do W. D. (2), który nie potrafił wytłumaczyć jej powodu wystawienia faktury pro forma która z tygodniowym wyprzedzeniem obciążała (...) na rzecz (...). (...) rozliczała loty regularne, zaś loty czarterowe rozliczała (...) D. M. (1) zażądała raportów z rozliczeń lotów z (...) i (...), ale takich nie uzyskała, gdyż dyrektorzy tych spółek tłumaczyli, że nie mogą tak szybko ich przygotować. Sama D. M. (1) zajęła się więc sporządzaniem takich raportów prosząc o przekazywanie danych M. P. (4). Każdego dnia wychodziły coraz większe straty księgowe w jej wyliczeniach, a F. cały ten czas mu donosił o coraz większej rentowności lotów. Pani M. z kolei utrzymywała, że jest strata wynosząca od 100 000 zł do 5 mln zł tygodniowo, ale nie potrafiła jej dokładnie wyliczyć. Te wyliczenia mu przekazywała mailowo. Dostawali też te wyliczenia F., D., Ł., S. i O.. F. natomiast przesyłał mu dane świadczące o osiąganiu zysków. W pewnym momencie dostawcy (...) zaczęli żądać depozytów za możliwość tankowania, nie chcieli dawać terminów płatności. Było to dla niego niezrozumiałe, gdyż myślał, że działalność tej spółki się bilansuje. F. wskazywał, że spółka osiąga zysk, zaś pani M. dopiero zaczynała robić wyliczenia. F. i O. spotkali się z dostawcami i wynegocjowali warunki współpracy. Ponadto mówili mu, że konkurencja ma zadłużenie ponad 80 mln zł, podczas gdy (...) nie ma żadnego i jest na tyle pieniędzy aby firma mogła funkcjonować normalnie. Pani M. nadal drążyła temat, jeździła nawet do W. spotykać się z członkami zarządu (...), pozostawała w kontakcie z W. D. (2), od którego zażądała dokumentów, których to jednak nie otrzymała. W końcu w połowie czerwca 2012r. A. G. (1) przestała przelewać pieniądze na rzecz (...). Okazało się, że wydatki (...) przekroczyły przychody i powstała dziura finansowa, której ta spółka nie udźwignęła i w przedostatnim tygodniu lipca przestała płacić dostawcom. J. F. (2) tłumaczył to tak, że E. zablokowała możliwość zapłaty kartami i muszą znaleźć nowego pośrednika do płatności internetowych. Podejmowane negocjacje nie przyniosły poprawy sytuacji i wówczas F. zaproponował obsługę pośrednika zagranicznego – firmy (...). Zajęli się tym F. i J. K. (2) i faktycznie V. przejęła obsługe płatności od E., ale przyjęte pieniądze nie zostały przekazane przez V. na rzecz (...) jako wykonawcy przewozów pasażerskich. Sprzedaż za ten okres wyniosła 10 mln zł. F. mówił wprawdzie, że trwają negocjacje z V. na temat zabezpieczeń ze strony (...), ale oskarżony uważa, że pieniądze te mogły faktycznie trafić na konto (...) (...) kierowanej przez J. K. (2). Ponadto D. M. (1) podejrzewała na podstawie dokonanych obliczeń, że kwoty przekazane jako depozyty dla leasingodawców nie trafiły do nich, ale zostały wykorzystane na cele spółki (...). Było bowiem tak, że jak (...) przestała przekazywać pieniądze na depozyty za nowe samoloty zwiększyły się wydatki fakturowe (...), a poza tym spółka ta przestała płacić dostawcom. Dowiedzieli się o tym przypadkowo badając kwestię braku zapłaty faktury wystawionej przez P.. Poza tym Ł. chciał odkupić udziały w (...) w ten sposób, że chciał w ciągu pół roku znaleźć inwestora, który zwróciłby depozyty A. G. (1). Ostatecznie nie doszło do tego, gdyż Ł. żądał dofinansowania (...) w wysokości 3 mln dolarów. Uważa, że kwoty przeznaczone na depozyty dla leasingodawców zostały faktycznie wykorzystane w bieżącej działalności (...). Prawdopodobnie samoloty nie zostały ubezpieczone. D. powiedział F., że córka prezesa (...) jest stewardessą, więc nie będzie z tego powodu problemów ze strony (...). Po upadku (...) A. G. (1) wycofała się z branży lotniczej. K. miał szukać inwestora dla spółki niemieckiej po wycofaniu się z rozmów A. B.. Wyraził zgodę na negocjacje ustalające cenę sprzedaży, jako kwotę wartości środków trwałych powiększoną o inwestycje A. G. (1) czyli około 11-13 mln euro. Część samolotów o wartości około 2 mln. euro posiadanych przez (...) (...) stanowiła własność A. G. (1). Rozmowy w tym przedmiocie prowadzili F. i K.. F. pytał go tylko kiedyś, czy spółkę niemiecką może kupić spółka (...). Powiedział na to, że byle cena była odpowiednia to nie ma znaczenia, kto kupi spółkę. Wie, że została podpisana umowa przedwstępna sprzedaży, ale nie dostał nigdy kopii a wobec upadłości (...) został odsunięty od spraw spółki. W dniu 3-4 sierpnia 2012r. podpisał upoważnienie dla J. K. do sprzedaży (...) (...). Z telewizji się dowiedział, że w połowie lipca 2012r. ostatecznie spółka niemiecka została sprzedana firmie (...) lub P. za 1 e, wie to tylko z doniesień medialnych. Nikt go o tym nie poinformował, jedynie F. mówił o sprzedaży firmy spółce (...). Podobno kopia umowy została dostarczona syndykowi. Uważa, że umowa ta została sfałszowana, gdyż pełnomocnictwa J. K. (2) udzielił w dniu 3 lub 4 sierpnia, a umowa, którą widział w telewizji nosiła datę z lipca 2012r. Ponadto przed jego aresztowaniem F. zapytał go, czy będzie miał coś przeciwko jeśli zespół (...) przejdzie do pracy w (...) (...) i wykonywał taką sama pracę jak w (...). Uważa obecnie, że cała sytuacja z zatrzymaniem pieniędzy przez V., też służyła przejęciu (...) przez (...) (...). Wie, że ta spółka działa na terenie Niemiec. Jego żona nigdy nie uczestniczyła w procesie inwestowania w (...), nie miała wglądu do danych finansowych, po prostu nie miała o tym pojęcia.

Na pytanie prokuratora oskarżony wyjaśnił nadto, że pieniądze na rozpoczęcie działalności A. G. (1) pochodziły z kredytów zaciągniętych przez ich rodziców. Oprócz tego on i żona mieli oszczędności rzędu 5-7 tys zł i były to jedyne pieniądze jakie mieli na rozruch działalności spółki. Jeśli poprzednio zeznał, że mieli 1,5 mln zł oszczędności to powiedział nieprawdę, którą zresztą potem sprostował. Bazowali na kredytach i drobnych oszczędnościach. Z całą pewnością na kontach A. G. (1) nie ulokował na początku żadnych środków. W toku całej działalności spółki jej konta były zasilane wyłącznie wpłatami klientów z tytułu zawieranych umów lokaty w kruszec i spłaty pożyczek. To te środki stanowiły podstawę wypracowania zysków a następnie czerpania z nich pożytków i przekazywania ich na poczet bieżącej działalności. Pożyczki udzielane były z wypracowanych zysków. Odmawia dalszych odpowiedzi na ten temat, do czasu wydania opinii przez biegłego księgowego, także odmawia odpowiedzi na pytania, związane z funkcjonowaniem finansowym A. G. (1), w tym odnośnie obracania kruszcem i lokowania w kruszec do czasu wydania opinii na ten temat.

(wyjaśnienia oskarżonego k.II/ 356-364)

W dniu 01.02.2013r. M. P. (1) oświadczył ,iż nadal odmawia złożenia wyjaśnień, będzie jednak odpowiadał na pytania i następnie wyjaśnił odpowiadając na pytania prokuratora, iż jest w 100 procentach przekonany, że złoto nabywane przez cały okres działalności A. G. (1) pochodziło wyłącznie z (...). Odmawia odpowiedzi na pytanie, ile złota łącznie nabył. Odmówił też odpowiedzi na pytanie dotyczące ilości nabytego srebra i platyny oraz udziału w dalszej części przesłuchania, sygnalizując, że złoży wyjaśnienia na ten temat pod koniec marca 2013r.

(wyjaśnienia oskarżonego k. II/511-513)

W dniu 19.04.2013r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień oraz oświadczył, że będzie odpowiadał wyłącznie na pytania swojego obrońcy Ł. D. (1). Wyjaśnił następnie odpowiadając na pytania, że nie jest prawdą, aby w ostatnim okresie czasu utracił kontrolę nad spółką (...) na rzecz K. P. (1). W tym czasie faktycznie nie pokazywał się w siedzibie spółki i przebywał w domu, z uwagi na ustalenia poczynione przez E. M. (1) i P. K. (1) z dziennikarzami z Gazety (...). Warunkiem ukazania się artykułów na jego temat w tych gazetach miało być uniemożliwienie wcześniejszego pojawienia się jego zdjęć w mediach. Przychodzili do niego do mieszkania K. K. (3) i M. P. (5), którzy odbierali od niego wszelkie dyspozycje i przynosili dokumenty. K. P. (1) miała natomiast, zgodnie z tymi założeniami pokazywać się w firmie, aby nie było wrażenia, że oboje firmę opuścili. Jeśli chodzi o maile uspokajające rozsyłane przez K. P. (1) to maile te przygotowały osoby odpowiedzialne za PR. Za swoją pomoc osoby te otrzymały od spółki (...) ponad 200 000 zł jako wynagrodzenie. Oskarżony wyjaśnił także, iż K. P. (1) posiadała wiedzę dotyczącą sposobu działania spółki, ilości lokat i zakupionego złota przekazaną przez niego i innych pracowników, w tym uzyskiwała taką wiedzę od M. K. (1), która zarządzała wszystkimi informacjami i miała pełną wiedzę na temat działalności spółki. Oskarżona samodzielnie nie mogła pobrać takich danych, gdyż nie miała dostępu do systemów A. oraz C. (...) i nigdy się do nich nie logowała. Wszystkimi danymi analitycznymi w systemie A. zajmowała się M. K. (1). Informacje, odnośnie spłacalności pożyczek przekazywała oskarżonej K. C. (3). On sam uzyskał dostęp do A. dopiero w końcu czerwca 2012r., po kilku mailowych monitach na ten temat do M. K. (1) i M. B. (1). Jego żona nie mogła dowiedzieć się o sytuacji w firmie, w żaden inny sposób. Po wybuchu afery medialnej odbyły się dwa spotkania z dyrektorami. Jedno celem wyjaśnienia, dlaczego nie pokazuje się w spółce, a drugie bez obecności M. K. (1), która miała zwolnienie lekarskie. D. M. (1) i M. K. (1) były jego najbliższymi współpracownicami i miały wiedzę i uprawnienia większe niż jego żona, która nigdy nie logowała się do żadnego systemu bankowego i nie dokonywała żadnych operacji finansowych. Podczas spotkania z dyrektorami K. P. (1) pełniła rolę koordynatora, którego zadaniem było rozdzielenie pracy w przypadku „ nagłego pożaru „, np. w czasie nieprzyjemnych zdarzeń w oddziałach, koordynowała pracę oddziałów, działu bezpieczeństwa i audytu, żeby tą nieprzyjemną sytuację rozładować. Ona sama nigdy nie rozwiązywała problemów. To pracownicy, sami wybrali ją na funkcję koordynatora, gdyż uważali, że dużo krzyczy i wszyscy się jej boją, dlatego jeśli coś ona zarządzi to będzie wykonane. Niektórzy dyrektorzy wspominali, że nie mają autorytetu u pracowników, więc pomoc K. P. (1) będzie im potrzebna. Komunikaty i dyspozycje w tym zakresie przygotowywało biuro audytu. W całym okresie działalności spółki, K. P. (1) prowadziła jedynie trzy szkolenie agentów, które polegały na przedstawieniu ogólnej sytuacji na rynku złota, wyjaśnienie czym są ich lokaty i jak je zakładać. (...) miały postać prezentacji, odczytu ze slajdów, które on osobiście przygotowywał. Oskarżony podkreślił na koniec, iż całą wiedzę jaką K. P. (1) dysponowała to on jej przekazał.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 13.05.2013r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k.II 1986-1988)

W dniu 21.06.2013r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Tego samego dnia podał na pytanie, iż kojarzy nazwisko M. z kontaktami biznesowymi, ale nie jest w stanie nic powiedzieć, bez okazania mu zdjęcia tego mężczyzny. Na pewno nie zna go z pobytu w areszcie, nie zna też M. F. (4) i P. F. (1). Podczas pobytu w areszcie nie wychodził na przepustki, a jedynie do pracy nadzorowanej przez funkcjonariuszy służby więziennej. Nie kojarzy lokalu Krewetka i nie przekazywał nigdy żadnych kwot pieniędzy M. T. (1) poza wynagrodzeniem za jego pracę. Nie wie, dlaczego jakieś osoby go pomawiają. W dniu 02.08.2013r. po okazaniu tablic poglądowych oskarżony podał, że nikogo na nich nie rozpoznaje.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...), (...)- (...), (...), tablice poglądowe k. (...))

W dniu 13.08.2013r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

W dniu 27.09.2013r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

W dniu 08.11.2013r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...))

W dniu 12.02.2014r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

W dniu 19.03.2014r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego kII/. (...)-9720)

W dniu 02.04.2014r. M. P. (1) odmówił udziału w czynnościach przesłuchania tłumacząc się złym samopoczuciem.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

W dniu 13.05.2014r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

Następnie tego samego dnia oskarżony stwierdził, iż nie przyznaje się do żadnego z zarzucanych mu czynów, chciałby jednak złożyć wyjaśnienia odnośnie współpracy z (...) SA. Z tego co pamięta, jeszcze w 2009r. padła propozycja ze strony ww. firmy, żeby powiększyć sprzedaż produktów A. G. (1) poprzez ich doposażenie o ubezpieczenie. Faktycznie w 2009r. wysłał zapytania do różnych firm ubezpieczeniowych z zapytaniem o ofertę ubezpieczenia pożyczkobiorców. C. zaproponowała najkorzystniejsze warunki. W 2009r. zimą spotkał się w tej sprawie z C. J.. W rozmowach uczestniczyła także D. U. (1), a w 2010r. do zespołu zajmującego się pożyczkami dołączyła M. K. (1), która to następnie samodzielnie już aneksowała zawarte umowy. Podczas wstępnych rozmów z C. J. i A. W. (1) zaproponowali oni dla A. G. (1) warunki korzystniejsze niż inne firmy, a mianowicie zaproponowali im 10 % składki na ubezpieczanie od każdego ubezpieczonego klienta. Ponieważ A. G. (1) nie miała uprawnień pośrednika ubezpieczeniowego zaproponowali także, aby zawarta została umowa o współpracy i na jej podstawie można było traktować to wynagrodzenie jako wynagrodzenie za wymiar marketingowy projektu. W ramach tej współpracy A. G. (1) miało na swojej stronie internetowej zamieścić logo C.. Po rozmowach wstępnych w marcu 2010r. w (...) siedzibie C. odbyło się spotkanie jego, C. J. A. W. (1), D. U. (1) i P. N. (1). Ostateczną umowę o współpracy przedstawił im P. N. (1). Chodziło o to, aby A. G. (1) mogła prowadzić współpracę z C. nie będąc wpisaną na listę agentów ubezpieczeniowych, gdyż wpisanie na taką listę wiązałoby się z formalnościami oraz szkoleniem pracowników A. G. (1), które by mogło trwać z pół roku. P. N. (1) przedstawił opinię działu prawnego, z której wynikało, że A. G. (1) może sprzedawać produkty C., pomimo braku wpisu na listę agentów ubezpieczeniowych i działalność taka nie będzie wyczerpywała znamion pośrednictwa ubezpieczeniowego. Taką opinię sporządził adwokat Z. z S., ale może się mylić. Po okazaniu oskarżonemu opinii prawnej J. N. (2) podał on, że nigdy takiej opinii nie widział i jest to inna opinia niż mu okazał P. N. (1). Opinia adwokata Z. była mniej kategoryczna i nie wskazywała przeszkód w takim działaniu, dlatego był przekonany, że podejmuje działania zgodne z prawem. Przekonał go o tym dodatkowo P. N. (1) mówiąc, że C. ma takie umowy o współpracy zawarte też z innymi firmami. Na pytanie oskarżony podał, że nie wie jaki był cel pozyskiwania nowej opinii prawnej, skoro takie umowy już funkcjonowały we współpracy C. z innymi firmami. Działając w zaufaniu do opinii prawnej i słów P. N. (1) zostały w dniu 15.03.2010r. zawarte dwie umowy o współpracy (...) SA – jedna o współpracy, a druga w zakresie grupowego ubezpieczenia pożyczkobiorców „bezpieczna spłata „. Nie pamięta, jakie czynności wykonywała A. G. (1) na podstawie tych umów, on się tym nie zajmował i nie interesował, zajmowały się tym bezpośrednio D. U. (1) i M. K. (1). Raz w miesiącu otrzymywał raport z ilości zawartych pożyczek, wraz z generowanym z przekazanego im oprogramowania (...) S.A raportem o ilości zawartych umów, wysokości składek, poza tym nie pamięta, co jeszcze zawierał taki raport. Dla niego kwestia ubezpieczenia miała drugorzędne znaczenie, ważne było, że pożyczkobiorcy byli ubezpieczeni na życie. Osobiście nie podpisywał z klientami żadnych umów ubezpieczenia. Ponadto od 2011r. C. J. zaczął namawiać go na zwiększenie sprzedaży produktów poprzez ubezpieczenie lokat. On nie był tym specjalnie zainteresowany, więc scedował załatwienie tej sprawy na M. K. (1). On podpisał umowę zawartą w tym przedmiocie w dniu 30.05.2012r. Nie pamięta już z jakich powodów, ale wkrótce doszło do rozwiązania tej umowy za porozumieniem stron. Rozwiązać umowę przyjechał do jego biura adwokat Z. i on to przedstawił jakieś powody związane z (...). Porozumienie zostało zawarte 13.06.2012r. Nie jest prawdą, że przyczyną rozwiązania umowy była nierzetelna kampania reklamowa. Treść reklam została uzgodniona z C. (...), a negocjacje w zakresie reklamy produktów C. prowadziła M. K. (1). Nie wie, czy wszystkie zobowiązania A. G. (1) wobec C. zostały uregulowane.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 27.06.2014r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień, stwierdził jedynie, iż zamierza zapoznać się z opinią biegłych z firmy (...) oraz aktami osobowymi pracowników A. G. (1).

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

W dniu 29.07.2014r. M. P. (1) stwierdził, iż nadal nie przyznaje się do żadnego z zarzucanych mu czynów, chciałby jednakże złożyć dalsze wyjaśnienia odnośnie współpracy z (...) S.A. Wszelkie warunki tej współpracy uzgadniał z C. J., natomiast kwestie prawne, w tym brak konieczności wpisania A. G. (1) na listę agentów ubezpieczeniowych oraz możliwość pobierania przez A. G. (1) wynagrodzenia za obejmowanie ochroną ubezpieczeniową pożyczkobiorców, wyjaśniał im P. N. (1). Było jedno spotkanie z P. N. (1), jeszcze przed podpisaniem umowy o współpracy. Spotkanie się odbyło w siedzibie C. w G. i miało oficjalny charakter. Po odczytaniu mu fragmentu zeznań P. N. (1) oskarżony przyznał, że faktycznie spotkanie miało kurtuazyjny charakter, jednak uważa, że spotkanie między nimi na pewno nie było przypadkowe, jak twierdzi P. N. (1), ale zaplanowane w konkretnym celu. Jeśli chodzi o opinię adwokata Z. to nie przypomina sobie obecnie, jak ona wyglądała, na pewno był to dokument tekstowy, który otrzymał drogą elektroniczną jako załącznik do jakiegoś maila. Ten mail był od C. J. lub A. W. (1), bo tylko z nimi miał kontakt, stawia bardziej na C. J.. Po odczytaniu kolejnego fragmentu zeznań P. N. (1) oskarżony wyjaśnił, że na pewno widział opinie prawną, o której mówił, ale nie wie na czyje polecenie została wydana. P. N. (1) prezentował takie samo stanowisko w tej kwestii, jak wyraził to mecenas Z. w swojej opinii. Nie pamięta obecnie, czy najpierw się odbyło spotkanie z P. N. (1), czy wcześnej widział już opinię adwokata Z.. Nadto oskarżony oświadczył, że chciałby złożyć wyjaśnienia odnośnie zarzutu, który mu przedstawiono dotyczącego pobierania od pożyczkobiorców składek na rzecz (...) SA. Rzeczywiście między (...) sp. z o.o. a (...) S.A nie doszło do zawarcia żadnej umowy, ale klienci o tym wiedzieli, gdyż zostali poinformowani o tym przed pobraniem pierwszej raty pożyczki, w tym pierwszej składki na ubezpieczenie. Klienci zostali poinformowani o tym indywidualnie, każdorazowo listem poleconym za potwierdzeniem odbioru z jednoczesną informacją, że klient może odstąpić od umowy w terminie 30 dni. Listy zwrotne od klientów i kopie powiadomień powinny być w teczkach poszczególnych pożyczkobiorców. Niezależnie od powyższego, klientom wysłano nowy harmonogram spłaty pożyczki, który nie zawierał już składki na ubezpieczenie i wyliczał należności z tytułu zaciągniętej pożyczki z pominięciem składki na ubezpieczenie. Z tego co pamięta, żaden klient nie odstąpił z tego powodu od umowy, a wiele powiadomień wróciło nie odebranych. Uznali, że zostały powiadomienia te skutecznie doręczone. Było zatem tak, że klienci którzy otrzymali powiadomienia nie płacili dodatkowych pieniędzy z tytułu ubezpieczenia w T. U., a ci którzy nie odebrali listów z powiadomieniami to nadal płacili dotychczasową ratę, ale kwota z tytułu ubezpieczenia stanowiła nadpłatę i była zaliczana na zaległości, jeśli takie były, a pozostała część na kapitał pożyczki, z którego pomniejszana była wysokość ostatniej raty kapitałowej lub rat kolejnych od końca spłaty pożyczki. Oskarżony odmówił natomiast odpowiedzi na pytania w zakresie przyczyn pobierania deklaracji przystąpienia do ubezpieczenia w (...) S.A przez klientów A. G. (1), kontaktów z T. U. i przyczyn niezawarcia umowy, a także przyczyn powoływania się w umowach z klientami na nieistniejące ubezpieczenie.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 12.08.2014r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...))

W dniu 29.09.2014r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

W dniu 12.11.2014r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k.II/ 17431a-d)

W dniu 18.12.2014r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

W dniu 11.02.2015r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

W dniu 23.02.2015r. oskarżony podał, iż złożył wniosek o umożliwienie mu zapoznania się z danymi elektronicznymi kopii systemu A., CDN (...) w sposób zapewniający odczytanie plików, gdyż chce się przygotować do obrony, w szczególności ustalić zasady odpowiedzialności poszczególnych pracowników, w tym kadry managerskiej. Obecnie nie chce jeszcze składać wyjaśnień odnośne tej odpowiedzialności, a decyzję czy w ogóle takie wyjaśnienia złoży, podejmie po zapoznaniu się z danymi elektronicznymi. Nie jest jednak w stanie zapoznać się z plikami bazodanowymi, które mu udostępniono, gdyż potrzebny jest do tego specjalny program.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

W dniu 27.03.2015r. M. P. (1) wytłumaczył, iż złożył wniosek dowodowy z dnia 12.03.2015r., w którym chodziło mu o to, aby ustalić czy doszło do popełnienia przestępstwa na szkodę tych osób, które podpisały dyspozycje założenia lokaty, ale nie wpłaciły pieniędzy.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...))

W dniu 19.05.2015r. oskarżony podał jedynie, iż odstępuje od zamiaru złożenia dalszych wniosków dowodowych w toku postępowania przygotowawczego, wnioski takie będzie natomiast składał przed sądem.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

W dniu 09.06.2015r. M. P. (1) nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

(protokół przesłuchania podejrzanego k. (...)- (...))

Na rozprawie w dniu 21 marca 2016r. oskarżony M. P. (1) oświadczył, iż nie przyznaje się do żadnego z zarzucanych mu aktem oskarżenia czynów, korzysta z prawa odmowy składania wyjaśnień oraz prawa odmowy odpowiedzi na jakiekolwiek pytania, w tym pytania swojego obrońcy, będzie natomiast składał wyjaśnienia odnośnie dowodów przeprowadzanych na rozprawie. Odnośnie odczytywanych wyjaśnień złożonych w toku postępowania przygotowawczego M. P. (1) podał, że nie podtrzymuje w całości, bez podania przyczyny wyjaśnień z k. II/ 34-44, 51-56, 121-124, 126-129, 222-244, a wyjaśnienia z k. II/78-88, 297-308, 356-364 podtrzymuje jedynie w części dotyczącej czynności wykonywanych w spółce (...) przez K. P. (1), natomiast w pozostałej części nie podtrzymuje wyjaśnień bez podania przyczyny, przy czym odnośnie wyjaśnień z k.II/297-308 oskarżony dodał, iż nie będzie się wypowiadał w kwestii wyjaśnień, w których przyznał, że faktycznie nie opłacał kapitałów zakładowych gotówką, pomimo składania takich oświadczeń, ponieważ ta kwestia została wyłączona do odrębnego postępowania. Odnośnie wyjaśnień z k. II/ 511-513, 1460- (...), (...)- (...), (...), 10 665-10 672, 22 519- (...) oskarżony podtrzymał ich treść.

Odnośnie wyjaśnień z k. 1460-1463 dodatkowo wskazał, iż prokuratura nie sprawdziła, kto logował się do systemu A., nie sprawdzano jakie systemy były zainstalowane w komputerze służbowym jego żony, on natomiast wie o tym, że nigdy nie miała ona dostępu do systemów A. i C. (...). Odnośnie wyjaśnień z k. 10 665-10 672 oskarżony stwierdził, że wątek umowy z (...) S.A. był badany w odrębnym postępowaniu, które zostało umorzone. M. P. (1) podnosił nadto na rozprawie, że do chwili obecnej prokuratura nie udostępniła mu danych z systemu A., (...), ponieważ nie dysponuje oprogramowaniem do ich odtworzenia. Opinia biegłych z (...) też się na tych danych nie opiera. Na pytanie sądu wyjaśnił, iż chodzi mu o zbadanie kto się do tych systemów logował i jakie operacje w nich wykonywał, a ma to znaczenie dla wykazania, że jego żona K. P. (1) nie ponosi odpowiedzialności. Uważa też,że informacje przekazywane przez świadków nie są zgodne z danymi zawartymi w tych systemach, zatem ich uzyskanie może mieć znaczenie, także dla jego obrony. Ważna jest dla niego korespondencja mailowa między pracownikami, w szczególności ciągłość wysyłanych wiadomości mailowych .

(wyjaśnienia oskarżonego złożone na rozprawach w dniach 21 i 24.03.2016r. k. (...)- (...), (...)- (...))

Odnośnie odczytanych wyjaśnień K. P. (1) oskarżony oświadczył, iż zgadza się z ich treścią, ale nie chce się do nich ustosunkować.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dalszym ciągu postępowania sądowego oskarżony składał wyjaśnienia odnośnie przeprowadzanych dowodów, w szczególności ustosunkowywał się do treści zeznań świadków. Udzielał także odpowiedzi na wybrane pytania sądu oraz obrońców. Po przeprowadzeniu większości istotnych dowodów na rozprawie, złożył obszerne wyjaśnienia, jednakże tylko w ustalonym przez siebie zakresie.

I tak :

W dniu 01.04.2016r. odnośnie zeznań A. A. (2) oskarżony wyjaśnił, że noty memoriałowe były co miesiąc generowane przez system. Były one odpowiednikiem polecenia księgowania, dokumentem wewnętrznym służącym tylko do księgowania na planach kont, a nie do wydawania klientom.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dniu 08.04.2016r., po okazaniu wydruków schematu organizacyjnego dokonanych na wniosek obrońcy z płyty B. R. (wątek V), załączonych do protokołu oraz obrazu graficznego struktury organizacyjnej spółki znajdującego się w segregatorze koloru fioletowego z opisem na okładce „1. Umowy o pracę i akty notarialne„ oskarżony wyjaśnił, że struktura A. G. (1) ulegała zmianie dwukrotnie, ostatni raz między rozmową kwalifikacyjną a zatrudnieniem świadka B.. Grafika struktury na wydruku dotyczy struktury organizacyjnej spółki po zatrudnieniu M. B. (2). Okazana struktura, znajdująca się w segregatorze jest wcześniejsza, obowiązująca w dacie 24 luty 2012r., jaka jest na niej zapisana odręcznie.

Następnie oskarżony objaśnił, jak wyglądała ostatnia obowiązująca struktura A. G. (1), a mianowicie następująco: „ Departament jakości, którym kieruje dyrektor departamentu jakości oznaczony jest literą Q. Departamentowi jakości podlegały oznaczone jako QR biuro ryzyka, którym kierował kierownik biura ryzyka, następnie QJ - biuro jakości, którym kierowała kierownik biura jakości, następnie QZ - biuro monitoringu zgodności, to jest tzw. complain, kierował nim kierownik biura zgodności. Następnie jest dział QU - centrum obsługi sprzedaży, którym kierował kierownik centrum usług, a pod kierownikiem byli liderzy centrum usług. Następnie jest dział QA - centrum akceptacji, którym kierował dyrektor centrum akceptacji, który podlegał pod dyrektora centrum jakości, a pod dyrektora centrum akceptacji podlegali kierownicy tego działu centrum akceptacji. Ten dział jest to dział, o którym świadek B. zeznała, że był to dział produktów pożyczkowych. Jest jeszcze dział QD - centralne archiwum, którym zarządzał kierownik archiwum i ten dział dzielił się na trzy poddziały, które się zajmowały siecią sprzedaży, biurem spółki oraz spółek grupy A. G. (1)”.

Odnośnie struktury poprzedniej oskarżony podał, że biuro monitoringu zgodności o symbolu w starej strukturze KZ, zostało przeniesione do departamentu jakości i z tego wynika, że zeznająca uprzednio M. B. (2) nie miała pod sobą biura przeciwdziałania wyłudzeniom, ponieważ w obu strukturach znajduje się on w departamencie audytu. Z tej nowszej struktury wynika, że zadaniami podległymi pani B. były zgłoszenia, m.in. do (...). Zgodnie z tymi strukturami już wcześniej dział audytu przygotowywał te dokumenty. Pani B. była dyrektorem departamentu jakości, czyli tej struktury, która jest na samej górze schematu.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 14.04.2016r. M. P. (1) podał, że można było obliczyć, ile złota trzeba kupić za wpłaconą kwotę, a właściwie ile złota w łącznej puli należy do klienta. Na zadane pytanie odnośnie konieczności zakupu kruszcu za całość wpłaconych pieniędzy, oskarżony wyjaśnił następująco „W spółce było 12 różnych umów, które się zmieniały na przestrzeni czasu i niektóre miały taką opcję, że nie trzeba było kupować kruszcu za całą kwotę. Jeśli chodzi o umowę pani K. okazaną na k. 26, to akurat z tej dyspozycji wynika, że trzeba było kupić złoto za całą kwotę wpłaconą na lokatę. Dalej jest jednak ważna rzecz, ile tego złota trzeba było kupić, bo tego w aktach nie ma. Należało wziąć określoną wartość z danego dnia z tabeli kursów, która była ogłaszana na stronie internetowej po przeliczeniu. To był punkt 12 albo 14. To, czy trzeba było zakupić kruszec za całą kwotę lokaty, to zależało od umowy. Tych umów było ok. 12 różnych, a tak właściwie to ok. 60 różnych rodzajów umów, więc nie pamięta, w przypadku, jakich umów nie trzeba było kupować kruszcu za całą kwotę. Nie pamięta, jaki wówczas był zapis w umowie, który by na to pozwalał. Jest to w stanie odszukać i w pewnym momencie złoży na ten temat oświadczenie”. Następnie oskarżony wyjaśnił, że kursy (...) były zaniżane lub zawyżane w stosunku do kursów rynkowych, była stosowana marża handlowa, zgodnie z zarządzeniem w tym zakresie. Kursy (...) były ustalane w oparciu o wskaźnik średniej ceny dziennej L. G. Fixing i kurs dolara wg (...) z danego dnia. Do tego dochodziła marża (...). Ww. dane dostarczała firmie (...) firma (...), on sam zaś wydał zarządzenie ustalające marżę i sposób obliczania kursu, co było sposobem ogólnorynkowym stosowanym także przez (...). Marża mogła być ustalona tylko jego zarządzeniem, ale obliczenia kursów wprowadzała też M. K. (1).

Odnośnie ubezpieczenia w (...) oskarżony wyjaśnił, że przedmiotem ubezpieczenia był towar a nie środki pieniężne. Polisa była udostępniana do wglądu, jednak z zasłoniętymi danymi dotyczącymi kosztów jej opłacenia.

Odnośnie zaś zwolnienia z pracy K. K. (11) podał, że przyczyną było naruszenie regulaminu, nie zaś to, że się dopytywała o coś.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dniu 16.05.2016r. odnośnie wydruku na k. 664d-e wątku V oskarżony podał, że prawdopodobnie jest to wydruk z (...)net dotyczący gospodarki materiałowej, ale nie wiadomo czy dotyczy towaru alokowanego czy niealokowanego. Oświadczył także, iż nie kwestionuje faktur za zakup złota załączonych do akt sprawy.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dniu 20.05.2016r. po okazaniu wykresu na k.4723 wątku I M. P. (1) podał, że kwestionuje okazany wykres, gdyż pokazano na nim wartość metali szlachetnych zakupionych wyłącznie na podstawie faktur. Samych faktur nie kwestionuje. Faktycznie wartość zakupionego kruszcu według cen na fakturach wyniosła około 10 mln zł., przy czym nie jest pewny, czy kupowali też złoto z innych źródeł, jednak kwota 850 mln zł nie jest adekwatna do ilości złota, jaka powinna znajdować się w magazynie, chociaż nie kwestionuje, że taką ilość łącznie ludzie wpłacili tytułem lokat w metale szlachetne w ciągu całej działalności (...). Aby przedstawić taki wykres, jak mu okazano powinno się przeanalizować każdą umowę, przeliczyć ile złota i jakiego rodzaju i odnieść do danych z tabeli kursów. Na pytanie, jak odniesie się do ilości złota oraz wartości lokat w momencie ogłoszenia upadłości spółki oskarżony powiedział, że jego zdaniem ilość złota była wystarczająca w stosunku do umów, on jednak tym nie zarządzał, robiła to M. K. (1) i inne osoby. Wprawdzie ww. nie decydowała o zakupie złota, ale miała wgląd do danych statystycznych. Nie jest w stanie odpowiedzieć, czy wartość złota w chwili upadłości miała wartość jeszcze raz tak dużą, jak złoto zakupione, przy czym potwierdza, że całe złoto zostało zabezpieczone, nic nie wywiózł ani nie ukrył, nie wie też, jaka jest łączna wartość lokat, każda lokata była indywidualnie rozliczana. Oskarżony stwierdził następnie, iż złoży wyjaśnienia w tym zakresie na podstawie dokumentów i stwierdził, że jest wzór na obliczanie zysku z lokaty, a także wzór na obliczenie, ile złota trzeba zakupić na lokatę, ale nikt ich nie brał pod uwagę w toku postępowania.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 23.05.2016r., odnośnie zeznań A. J. (4) M. P. (1) podał, że świadek nie znała zasad obliczania wartości produktów oferowanych przez (...), jeżeli więc obliczała ilość złota, tak jak zeznała, to świadomie wprowadzała w błąd klientów.

Przewodniczący zauważył wówczas, że świadek jedynie wskazała, że sprawdzała na stronie internetowej wartość kursu złota, na co oskarżony stwierdził, że to jest właśnie główny jego zarzut, bo na stronie były podane wartości złota na dany dzień, a nie sprawdzało się historii tych wartości.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 03.06.2016r. M. P. (1) odniósł się do listy logowań do systemu bankowego i wyjaśnił, że przekazany mu wydruk dotyczy jedynie dwóch banków, to jest (...) Banku, a ponadto na wydrukach brak wskazania, jakie czynności podejmował pracownik, a jedynie godziny sesji, poza tym brak wydruku dotyczącego wszystkich pracowników, którzy mieli dostęp do bankowości elektronicznej, przy czym brakuje na pewno nazwisk K. P. (1), A. A. (2), G. J., a w przypadku banku (...) jest tylko informacja odnośnie jego osoby, nie ma informacji odnośnie pracowników. Brakuje historii logowań do T. Bank. W wydrukach banku (...) jest informacja o wielopoziomowości podpisów przy operacji przelewów, co uniemożliwiało dokonywanie przez K. P. (1) przelewów, wbrew temu co zeznała świadek D.. Uważa,że historia logowań jest niekompletna, więc należałoby się zwrócić do (...) Banku o przekazanie historii wszystkich logowań pracowników wraz z czynnościami, które wykonywali. Oświadcza, że pracownicy wprowadzali do systemu bankowości elektronicznej, ręcznie bądź przy użyciu systemów finansowo-księgowych, dane do wykonania przelewów, niektórzy pracownicy mieli też upoważnienie do akceptacji i realizacji przelewów, mogły to być D. M. (1) oraz A. K. (4) i A. A. (1), co do których nie jest pewny. Uważa więc, że świadkowie w większości przypadków się zasłaniają niepamięcią albo twierdzą, że nie mieli wiedzy o sytuacji finansowej firmy, co jest niezgodne z zebranym materiałem dowodowym, zatem są niewiarygodni, ponieważ faktycznie mieli taką wiedzę jak on i wykonywali podobne czynności. Odniesie się do tego w dłuższym oświadczeniu.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 13.06.2016r. odnośnie zeznań D. M. (1) oskarżony wyjaśnił, że w systemie A. była prowadzona gospodarka magazynowa, gdzie wszystko było wykazane, w tym ilość złota. To była gospodarka księgowa, a nie magazynowa - ilościowo –wartościowa. Jeżeli dane z dokumentów ilościowo – wartościowych byłyby przeniesione na dokumenty WZ i PZ, to byłoby to idealne odzwierciedlenie tego co było w A. do XL. Księgowość pracowała w systemie XL, który był wdrażany, a sprzedaż w A.. Te systemy miały być ze sobą powiązane automatycznie. Nie udzielił świadkowi informacji o ilości złota, pomimo, że to było proste, gdyż była to gorąca sytuacja i trzeba było ratować spółkę. Świadek sporządziła schemat księgowania do projektu wdrożenia gospodarki magazynowej. Było kilka kolejnych wersji schematu. Prace nad tym projektem cały czas trwały i był problem z synchronizacją danych z A. i C. (...). Gdyby miał czas to by pokazał D. M. (1), jak obliczyć ilość złota w magazynie. Potrzebowałby 1-1,5 godziny czasu, żeby to obliczyć. Musiałby wejść do księgi certyfikatów i ją powiązać z właściwymi tabelami kursu kruszcu, co się robiło automatycznie, bo każdy certyfikat się automatycznie łączył z daną tabelą. Nie pamięta, czy ilość złota obliczyłby automatycznie za pomocą jakiejś operacji w komputerze, czy musiałby to robić ręcznie. Raz w miesiącu osobiście obliczał, ile złota jest w magazynie, wartość tego złota i ruchy w kartotece XL. Do księgowości nie są potrzebne gramy, ale wartości. Byłby w stanie jednak powiedzieć, ile złota jest w jakim magazynie. W magazynie towarów niealokowanych było złoto klientów. Oba magazyny były w jednym pomieszczeniu, w różnych pojemnikach . Według jego wyliczeń, na każdy dzień w magazynie towarów niealokowanych i niesortowalnych była ilość złota odpowiadająca wartości lokat. Wartość złota na rynku w ciągu działania (...) wzrosła o 100 procent. Nadto oskarżony wyjaśnił, iż w komputerze świadka ujawniono, zarówno okazywany schemat księgowania, który sama sporządziła, jak i projekt wdrożenia gospodarki magazynowej. W schemacie księgowania był błąd, który został skorygowany w projekcie funkcjonalnym wdrożenia, gdzie był także pokazany projekt wymiany danych między A. i XL. Prokuratura nie przekazała biegłym z (...) projektu funkcjonalnego wdrożenia, a tylko schemat księgowania z błędem. Prace nad projektem cały czas trwały, był problem z synchronizacją danych.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...), (...)- (...))

W dniu 16.06.2016r. odnośnie zeznań A. M. (1) oskarżony podał, że złoto było zwolnione z podatku VAT, ponadto w systemie XL połączonym z IC P. istniała funkcjonalność naliczania odsetek karnych, ale nie była dostępna automatycznie, a korzystanie z niej zależało od użytkownika systemu. Nadto na pytanie sądu, czy chce odnieść się do składek na ubezpieczenie w T. U. wpłacanych przez pożyczkobiorców wraz z ratą oskarżony oświadczył, że odniesie się do tego po przesłuchaniu G. J..

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dniu 01.07.2016r. odnośnie odtwarzanej prezentacji załączonej na płycie do akt przez E. N. oskarżony potwierdził, że ilość złota przypadającą na lokatę obliczało się według wzoru wskazanego w prezentacji „lokaty szkoleniowe” o zapisie „cena złota stosowana przez (...) to pomnożenie całkowitej ilości uncji zakupionego metalu przez kurs złota za uncję ustalony wg wskaźników L. G. Fixing oraz średni kurs dolara wg (...). Posługujemy się aktualnymi danymi na dzień przeliczenia i po wskazaniu sesji popołudniowej”, przy czym podany jest wzór przykładowy „120 gram x cena złota x cena USD + (10 zł x 120 gram) = cena A. G. (1)”. Oskarżony wyjaśnił, że chodzi tu wyłącznie o gramaturę, czyli ilość uncji zakupionych przez klienta w momencie założenia lokaty. Sporządził odręczny wzór celem zobrazowania swoich wyjaśnień. Nadto oskarżony potwierdził, że zna wzory przedstawiane na szkoleniach. W certyfikacie była zapisana wartość lokaty wraz z tabelą kursów. Wartość lokaty należało obliczyć dodając spready (...) z danego dnia. Jedyny właściwy wzór na wyliczenia wartości złota według wartości księgowej to ten, jaki podał na rozprawie, ale zamiast ceny giełdowej ujmowało się cenę (...). We wzorze pokazanym na prezentacji była natomiast cena giełdowa bez spreadu (...). Jest to typowy wzór na obliczenie ilości złota według kurs giełdowego w złotówkach. Następnie na polecenie Przewodniczącego oskarżony objaśnił na przykładzie, jak obliczało się ilość złota w (...), a mianowicie „klient wpłaca na lokatę 100 000 zł, kwotę tą dzielimy przez właściwy kurs (...) z danego dnia (tj. kurs skupu lub sprzedaży w zależności od umowy), „ jeżeli właściwy kurs dla danej lokaty to było 25 000 zł za uncję, to wychodziło, że klientowi należą się 4 uncje złota w towarze niealokowanym, niesortowalnym” . Kursy, o których mówi, to kursy uwzględniające już spready (...). Ilość uncji była przypisywana klientowi w księdze certyfikatów. Oskarżony stwierdził, że „łączna ilość lokat w przeliczeniu na złoto, czyli w taki sposób jak podałem, a wynikający z regulaminu, powinna się równać ilości złota. Po zakończeniu lokaty było to złoto odkupywane od klienta po ustalonym kursie, też po kursie (...)”. Oskarżony stwierdził jednakże, że odtworzona na rozprawie prezentacja nie pochodzi z dysków twardych pracowników działu szkoleń i została dostarczona przez E. N., już po zabezpieczeniu materiału dowodowego w sprawie. Nie wie więc, czy została ona spreparowana przez świadka, nie wydaje mu się, że różni się ona od dokumentów obowiązujących w spółce, ale dziwne jest, że nie ma na niej sygnatur danych serwerowych. Nie wie co było prezentowane na szkoleniach, bo nigdy na nich nie był. Nie zgadza się ewentualnie z informacją odnośnie ubezpieczenia kapitału, co jednak było później sprostowane, gdyż ubezpieczenie obejmowało towar w wartości księgowej. W pozostałej części zgadza się z tym, co było zaprezentowane.

(wyjaśnienia oskarżonego odnośnie odtworzenia prezentacji szkoleniowej k. (...), (...)- (...))

W dniu 07.07.2016r. oskarżony podał, że próba sprzedaży złota w (...) przez K. K. (3) wynikała z nadwyżek złota w magazynie, chodzi o złoto nienależące do klienta. Na pytanie podał, że obecnie nie jest w stanie stwierdzić, czy lokaty pokrywało złoto przechowywane na ul. (...), czy w (...), w każdym razie sprzedane miało być złoto nienależące do klienta. Z pewnością, nie było to całe złoto przechowywane w (...). Świadek K. nie był zresztą pewny, czy torby ze złotem były zamieniane.

Nadto, na rozprawie w tym dniu oskarżony zarzucił,iż w teczkach wątku XVIII brak jest wszystkich dokumentów klientów, stwierdził np. brak zgłoszenia reklamacji w jednej z teczek. Odnośnie informacji prokuratora, iż w przypadku wielu klientów nie ujawniono w sprawie dokumentów, oskarżony wyjaśnił, że w spółce (...) do połowy 2011r. były gromadzone dokumenty w formie elektronicznej i papierowej, natomiast od połowy 2011r. wszedł elektroniczny obieg dokumentów i w tym momencie zaprzestano zakładania teczek dla każdej lokaty i każdy dokument był w formie elektronicznej skanowany i podpisywany przez pracowników. Dokumentów, które zostały zeskanowane do systemu AG-net nie ma w aktach sprawy, pomimo że w Prokuraturze zapoznał się z ponad 8 000 tomów akt. W notatkach (...) zauważył zapisy, że wyciągane są dokumenty tylko takie, które są „im” potrzebne, a nie te które mają znaczenie dla sprawy.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dniu 21.07.2016r. oskarżony podał, że tabele kursów były prezentowane na stronie internetowej (...). Były obliczane automatycznie przez system A., który miał taką funkcję i robił to na podstawie danych dostarczonych przez firmę (...). Algorytm był ustalany na podstawie jego zarządzenia jako prezesa zarządu. To był taki sam algorytm, jak w dniu dzisiejszym zeznał świadek. Ten algorytm się zmieniał trzy razy, co było związane ze zmianą regulaminu. To był taki wzór, jak na prezentacji ze szkolenia. Przedstawi go w terminie późniejszym. We wzorze algorytmu była marża, ale nie potrafi powiedzieć, na jakim poziomie była marża ustalana. Jeśli algorytm się zmieniał trzykrotnie, to marża również. Nie chce podawać, nawet w przybliżeniu jak marża była ustalana. Nie wie, w jakiej bazie danych były przechowywane tabele kursów, ale było to w ramach A.. Oskarżony wskazał, przy okazji,że system A. nie był zamieszczony na serwerze, ale podserwerze dedykowanym temu systemowi.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 01.09.2016r, odnośnie zeznań J. N. (3) oskarżony stwierdził, iż w zabezpieczonych materiałach, w tym nagraniach rozmów call center nie ma komunikatu o ubezpieczeniu lokat w A., który miałby się ukazywać przed połączeniem, a są zabezpieczone wszystkie komunikaty z całego okresu działalności spółki.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dniu 13.10.2016r. przeprowadzono eksperyment z zasad funkcjonowania i zawartości system A. w wyniku zdalnej sesji z biurem syndyka. Oskarżony demonstrował zawartość i zasady działania systemu operując na udostępnionym mu do tego celu laptopie, którego ekran uwidoczniony był również na dużym monitorze znajdującym się na S. rozpraw. (...) wyświetlił 32 437 rekordy, co jak wyjaśnił M. P. (1) oznacza, że tyle umów zostało zawartych, przy czym nie wszystkie osoby następnie wpłaciły pieniądze. Oskarżony wskazał między innymi, że można było sprawdzić w zakładce „umowy„ stan wszystkich aktywnych umów lokat na dany dzień i je podsumować. W zakładce „potwierdzenia„ znajdowały się potwierdzenia wpłacenia pieniędzy. (...) przenosił te dane automatycznie do A. i pracownik działu lokat mógł sprawdzić numer dowodu księgowego, który dokumentował wpłacenie jak i wypłacenie lokaty. W zakładce „certyfikat „ były dane, na podstawie których generowały się dokumenty w programie XL odnośnie towarów, gospodarki magazynowej towarów niealokowanych i niesortowalnych. W zakładce certyfikaty znajdowały wszystkie dane dotyczące umowy. Każdej lokacie był nadawany symbol w zależności od jej rodzaju. Oskarżony zawęził poszukiwania do konkretnej daty 23.05.2012r. i wówczas wyświetliła się lista 172 klientów, którzy danego dnia zawarli umowę lokaty o konkretnym symbolu. Następnie wyjaśnił, iż kolejnym krokiem było odznaczenie tych 172 pozycji i przeniesienie ich do E., przy czym jak stwierdził i zademonstrował na ekranie funkcja ta była wyłączona w czasie rozprawy, w E. utworzyć zbiorczy dokument noty memoriałowej (...), w której zostawało określone jaką ilość złota niealokowanego niesortowalnego należało danego dnia wydać z magazynu dla klienta. Ta operacja była robiona w C. (...) i to ręcznie. Oskarżony przyznał, że robił to on osobiście, ale potrafiły takie operacje wykonywać także K. C. (5) i M. Z. (1) i faktycznie je wykonywały, gdy je prosił. On sam wykonywał wskazane operacje mniej więcej raz w tygodniu zbiorczo i mu to zajmowało może pół godziny. W bazie danych (...) może być ślad po tym jak takie zestawienia zbiorcze oskarżony przesyłał do C. (...). Jego zbiorcze wyliczenia, ile złota należy wydać z magazynu powinny być w C. (...) w formie noty memoriałowej NM FL w module księgowość. To były noty dotyczące wydania złota z magazynu i jego odkupienia od klienta, czyli raz rozchody a raz przychody w module księgowość. Oskarżony stwierdził następnie, że jeśli nawet takie dane dalej są u syndyka to zostały zmodyfikowane. On generalnie korzystał z zakładki „certyfikaty„ obliczając złoto, jakie ma być wydane z magazynu. Nie było to zorganizowane automatycznie, bo przy próbach pojawiały się błędy. Dlatego w marcu 2012r. polecił D. M. (1) zmianę całego systemu gospodarki magazynowej. Tego nowego systemu nie zdążyli wdrożyć. Z notą memoriałową, którą on wprowadzał do systemu C. (...) nikt już nic nie robił, bo nie było potrzeby. Gdyby trzeba było zweryfikować ilość złota to do tego służyłyby właśnie noty memoriałowe, a konkretnie trzeba by było zrobić podsumowanie not memoriałowych na dany dzień. Wówczas by trzeba było podłączyć C. (...) do zakładki (też w tym systemie) „obroty na kontach„, w tym obroty na kontach 330 żeby oddzielić złoto należące do klientów od złota w posiadaniu spółki. Oskarżony podał, że na bieżąco to kontrolował, o czym świadczy historia zakupów złota. Gdy ilość złota malała to kupowali je. Gdyby złota w magazynie nie było w wystarczającej ilości to status potwierdzenia certyfikatu by figurował jako wstrzymany. W tym celu, osobiście by musiał wprowadzić zablokowanie wydawania certyfikatów, ale nigdy tego nie zrobił, bo nie było takiej potrzeby. Do zakładki certyfikaty miały dostęp tylko niektóre osoby, w tym C., Z. i M. W. (2). Te ww. osoby, a także M. K. (1) i M. M. (4) oraz pracownicy działu produktów inwestycyjnych mogły widzieć noty memoriałowe w module księgowość, które dotyczyły złota wydanego klientom. W zakładce „wypłaty„ pojawiały się z kolei dokumenty związane z zakończeniem lokaty, a po kliknięciu w polecenie księgowania pojawiała się nota memoriałowa FL która dokumentowała odkupienie towaru od klienta. Robił to ręcznie. Noty memoriałowe pokazywały się tylko w C. (...). Od samego początku dział produktów inwestycyjnych wprowadzał ręcznie takie noty memoriałowe do systemu księgowego. W przypadku lokaty w złoto wyższy zysk każdy pracownik sprzedaży musiał ręcznie obliczać ilość złota na początku i na zakończenie lokaty. W systemie A. nie było nigdzie miejsca gdzie ilość złota byłaby wskazana, były wskazane tylko odsetki. Pracownicy wyliczali ręcznie ilość złota, ale na dokumencie papierowym (...) musiał pracownik pokazać, w jaki sposób oblicza ilość złota i to parafować swoim podpisem. Jeśli chodzi o wypłaty to była generowana lista, która była przekazywana automatyczną paczką do A. Banku. Wystarczyło nacisnąć „ generuj przelew”. W zakładce „ tabele kursów „ wskazanych było 670 pozycji tabel, ostatnia z daty 27.08.2012r. Tabela była dostępna dla klientów na stronie internetowej, ale wartości spreadów wyświetlały się tylko osobom, które je mogły zmienić czyli jemu, M. K. (1) i ewentualnie M. B. (1) z racji nadzoru informatycznego. Wydaje mu się, że spready były ustalane w procentach – w przypadku złota 21 procent, srebra 0.11 procent i platyny 10,50. Wyświetlają się tylko ostatnie dane, a żeby sprawdzić poprzednie trzeba by zajrzeć do bazy danych, przy czym z tego co ustalił na podstawie przeglądanych dokumentów, to te spready się wahały od 10 do 150 procent w przypadku złota. S. 150 procent był w krótkim czasie na początku 2011r. przez 3-4 miesiące, kiedy złoto mocno zwyżkowało. Poza tym zwykle był stosowany speread 100 procent. Najniższy 10 procent był kiedy złoto zwyżkowało najniżej i nie pamięta kiedy to było . S. były ustalane w stosunku do giełdy londyńskiej przeliczane po średnim kurcie dolara. W tabelach kursu były już dane ze spreadami, natomiast samo ustalenie kursu polegało na tym, że system wykonywał to automatycznie na podstawie danych dostarczonych przez P.. (...) z wykorzystaniem algorytmu. (...) sam codziennie dokonywał ogłaszania tych kursów. Zwykle to on ustalał spready i wykonywał to w formie zarządzenia. Wydaje się mu, że spready zmieniał 6 razy w czasie istnienia spółki. Pierwszy spread był w granicach 20 procent, potem już nie pamięta, jak to ustalano, ale najwłaściwsze będzie przyjęcie spreadu 100 procent, co oznacza, że złoto w (...) było o 100 procent droższe niż na giełdzie londyńskiej. Założenia spreadów były publikowane na stronie internetowej (...) i dostępne dla klientów. Jak klient wchodził w tabelę kursów to na dole były dostępne dokumenty w formie (...) i tam były te założenia spreadowe. To nie musiało być jego zarządzenie, które było wewnętrznym dokumentem, ale komunikat dyrektora departamentu operacji odnośnie wyceny tabeli kursów. Te dokumenty były widoczne dla klienta, kiedyś nawet pani C. go pytała, czy klient może wypowiedzieć umowę, gdyż dostrzegł zmianę spreadu na stronie. Pracownicy też takie informacje dostawali w formie komunikatów pocztą elektroniczną. Jego zarządzenia odnośnie zmiany spreadów były widoczne dla wszystkich pracowników, gdyż były im przesyłane w formie komunikatów.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...), (...)- (...))

W dniu 14.10.2016r. oskarżony zauważył, iż w zarzucie aktu oskarżenia nie ma informacji, jaka ilość kruszcu powinna znajdować się w magazynach (...), także nie było to przedmiotem opinii biegłych, a dopiero takie ustalenie mogłoby pozwolić na postawienie mu zarzutu. Oskarżony zakwestionował prawidłowość opinii wydanej przez (...) oraz tezę postawioną przez Prokuraturę, iż analiza transakcji kapitałowych nie ujawniła generowania zysków przez A. G. (1). W przypadku (...) kruszce były majątkiem obrotowym i dopiero analiza transakcji na obrotach magazynowych i uwzględnienie różnic kursowych generowałoby jakiekolwiek przychody i koszty dla spółki. Żeby sprawdzić, czy spółka generowała jakiekolwiek zyski, tak aby zapewnić profity klientom należałoby zrobić analizę aktywów spółki a nie pasywów. Sama analiza pasywów dotyczy, najmniej istotnej części działalności spółki. Najważniejszym dla niego elementem jest, aby sąd zrozumiał jak wyglądała działalność (...) od wewnątrz, czyli dokonać analizy gospodarki magazynowej. Jako kierownik jednostki podjął decyzję o stosowaniu dwóch metod ewidencji gospodarki magazynowej czyli ilościowo - wartościowej dla towarów alokowanych sortowalnych oraz wartościowej obrotów i stanów towarowych dla towarów niealokowanych niesortowalnych. Wydał i podpisał instrukcję zawierającą politykę rachunkową spółki. Przyjął w niej metodę L.-„ostatnie wyszło pierwsze przyszło”. Zgodnie z przyjętymi zasadami ewidencji towarów dla towarów alokowanych sortowalnych, ewidencja była prowadzona w systemie C. w module sprzedaż i księgowość na podstawie generowanych dokumentów magazynowych WZ i PZ, natomiast dla towarów niealokowanych i niesortowalnych ewidencja była prowadzona w systemie C. (...) jedynie w module księgowość przy pomocy systemu A. - modułów „ produkty inwestycyjne”, „ certyfikaty” i „ zakończenia”. Ta ewidencja się odbywała na podstawie not memoriałowych (...), a wycena na podstawie metody (...). Jeśli chodzi o towary alokowane i sortowane to dla każdego składnika była zakładana karta towaru, na której ujmowało się wszystkie operacje, czyli obroty i stany w jednostkach naturalnych i pieniężnych w modelu „sprzedaż” w module „księgowość”. W systemie C. (...) było dla tych towarów prowadzane konto księgowe (...). Ewidencja służyła do rozliczania zakupów z (...). W module gospodarki ilościowo wartościowej po wejściu w zakładkę „dokumenty„ pokazywał się stan magazynu. W okazywanym print screenie nie ma tej zakładki. Powinny się pokazać towary alokowane- ilościowo i wartościowo i niealokowane wartościowo wyłącznie, co wynikało z przyjętych zasad ewidencji. Ewidencja towarów alokowanych była robiona ręcznie i robił to on osobiście, mogła też to robić G. J.. Dostęp do modułu sprzedaż miało tylko kilka osób, w tym on, dział płatności, K. C. (5) i kilka osób z jej działu. Te osoby mogły wejść do programu i zweryfikować, ile złota jest w magazynie, bo stan magazynu jest w 100 procentach odzwierciedlony. Pracownik nie widział przy tym faktur, tylko dokumenty PZ. Złoto wprowadzone na magazyn odpowiadało tym fakturom, które zostały w sprawie zabezpieczone. Nie było złota kupowanego bez faktur, ani też wywiezionego. Oskarżony przygotował schematy operacji na towarach załączone do protokołu. Następnie wyjaśnił, że wycena towarów alokowanych i sortowalnych odbywała się wyłącznie po cenach nabycia na fakturach. Potem, po transakcji sprzedaży naliczana była różnica kursowa. Jeśli chodzi o towary niealokowane niesortowalne były ewidencjonowane wyłączne metodą wartościową w module księgowość systemu C. (...). Do tej ewidencji była wykorzystywana księga certyfikatów i dokumenty związane z zakończeniem lokat z systemu A.. Podstawą wystawiania dokumentów przychodów i rozchodów w C. (...) była nota memoriałowa (...). Synchronizacja między A. i C. (...) była tylko częściowo wdrożona i dotyczyła zakończenia lokaty, czyli odkupienia towaru od klienta. Każdy towar niealokowany niesortowalny miał kod źródłowy towaru, był to kod 500 100 dla złota, 600 100 dla platyny i 900 100 dla srebra. Wycena tych towarów odbywała się na koncie księgowym (...). Ewidencja towarów nielakowanych niesortowalnych służyła w spółce do ustalania przychodów i rozchodów towarów w ujęciu wartościowym i ustalania dochodów spółki w tym zakresie. Nota (...) służyła tylko do dokumentowania operacji gospodarczych na towarach niealokowanych niesortowalnych. Oskarżony wyjaśnił wówczas po raz pierwszy odnośnie jednostek umownych. Podał, że pracownik powinien wyliczyć klientowi jaki udział w ogólnej puli złota na niego przypada, jeżeli klient o to poprosił. Pracownicy byli tego uczeni na szkoleniach. Pracownik powinien przy tym informować, że wartości w tabeli kursów dotyczą jednostek umownych, a nie gramów. To było zamieszczone na stronie internetowej w komunikatach dotyczących spreadów. Pracownicy mieli dostęp do tych informacji. Noty memoriałowe w systemie C. (...) nigdy nie były analizowane, a tam są wszystkie istotne dane. Odnośnie projektów funkcjonalnych wdrożenia na k. 24897-25002 oskarżony podał, że jest to projekt wdrożenia rozwiązania, którego celem była zmiana gospodarki wartościowej na ilościowo-wartościową z automatycznym przeliczaniem jednostek umownych na gramy. Automat miał wykonywać wszystkie czynności, o których wyjaśniał. Najważniejszą zmianą miał być bieżący podgląd na ilość towarów, jakie były własnością spółki oraz klientów. Zmiana polegałaby na tym, że byłaby wydzielona konkretna ilość towaru. Nowe wdrożenie nie gwarantowałoby ciągłości i poprawialności danych dlatego zadecydował, aby wycofać wszystkie noty memoriałowe i je zastąpić PZ i WZ generowanymi przez nowy system. Z tego powodu D. M. (1) nie mogła od niego uzyskać danych dotyczących początkowego stanu magazynu, ponieważ to nowe wdrożenie wymagało właśnie usunięcia not memoriałowych. Te noty nie zostały usunięte, są cały czas w buforze C. (...), gdyż były błędy synchronizacyjne. Miały to porządkować panie J., A., C., nie zdążyli jednak wystawiać dokumentów w nowy sposób. Nie mógł podać stanu magazynowego, gdyż nie zostały usunięte noty memoriałowe z lat 2010-2012, które znajdowały się w systemie. Rok 2009 był zamknięty, a bilans otwarcia 2010r. musiał się zgadzać z bilansem zamknięcia 2009r. Mógł podać stan magazynu, ale mogłoby to być z błędem i wtedy by trzeba było wdrażanie nowego systemu zacząć od nowa. Na pewno panie C., C., K.-K. znały orientacyjnie stan magazynu. Ponadto, jak był audyt i pytano go o stan złota w magazynie, to o konkretne dane nikt go nie pytał, a on powiedział, że stan jest zgodny z dokumentami. Z kolei podgląd na stan magazynowy w systemie miał audyt, a wszystkie wydruki not memoriałowych dostał urząd skarbowy. Najważniejszym elementem, w przypadku ustalania dochodu spółki jest prawidłowe ustalenie przychodów i kosztów związanych z obrotem metalami szlachetnymi, a na to miała olbrzymi wpływ zmiana cen na giełdzie londyńskiej oraz zmiana cen dolara, bo spółka zarabiała i traciła na różnicach kursowych. W tabeli kursów jedna jednostka umowna kosztowała tyle, co jeden gram. Uważa, że analiza przepływów finansowych spółki dokonana przez (...) była niezgodna z przepisami ustawy o rachunkowości. Wartość towaru niealokowanego i alokowanego była tożsama w tabeli kursów ale odnosiła się do dwóch różnych jednostek rozliczeniowych tj. grama i jednostki umownej. Jednostkę umowną można porównać do wartości funduszów inwestycyjnych, tak jak te Fundusze wyceniają swoje wartości. Wynika to z tego, że towary niealokowane niesortowalne nie były sprzedawane jako konkretna ilość, ale jako wartość towaru, którego właścicielami byli różni klienci. Dlatego do tych obliczeń nie można było przyjmować konkretnej gramatury. Informacja o jednostkach umownych była jawna i dostępna. Umowa zawsze była wyrażana w formie wartościowej nie ilościowej. Pracownicy nie mieli obowiązku o tym uprzedzać, było to dostępne w tabeli kursów na stronie internetowej. Relacje między jednostką umowną i gramem to były 1-10, 1-150, tzn. jeden gram był odpowiednikiem od 10 do 150 jednostek umownych. (...) automatycznie ustalał kursy na podstawie danych z P.. Uczestniczyła w tym M. K. (1). Kursy były zapisywane w postaci algorytmu. Wartości w tabeli kursów były takie same dla grama i dla jednostki umownej. W tym przypadku, jeżeli wskazana była cena 10 zł, a jeden gram to było 100 jednostek umownych, to jeden gram kosztował 1000 zł. Oskarżony podał na pytanie, że mówił o jednostkach umownych w innym postępowaniu już w 2012r., w toku przesłuchania w prokuraturze Rejonowej G.. Mówił wówczas, że spread wynosił 1000 procent. Wprawdzie mówił wczoraj, że spready wynosiły 20-150 procent, ale wtedy nie rozróżniał towarów alokowanych i nielakowanych, przy czym towar niealokowany niesortowalny to udział w towarze alokowanym i sortowalnym. Nie wie, kto te spready ustalał. Uważa, że informacje o spreadach i o jednostkach umownych były ogólnodostępne na stronie internetowej . On tego nie ustalał, gdyż stroną zarządzało E., nie jest temu winny, że strona nie została zabezpieczona, a nadto nie wszystkie dyski twarde zostały zabezpieczone.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...), (...)- (...))

Na rozprawie w dniu 17.10.2016r przeprowadzono eksperyment z funkcjonowania i zawartości modułu księgowość systemu C. (...) w wyniku zdalnej sesji z biurem syndyka (oskarżony wykazał zaskoczenie tym eksperymentem). Oskarżony zademonstrował na ekranie, że trzeba wejść w moduł księgowość i zakładkę noty memoriałowe, wyświetla się okno „ Noty memoriałowe „, w których były takie dane jak symbol noty, data wprowadzenia, numer dokumentu i kwota debetu, kwota kredytu, waluta i treść. Wciskając ikonę „Sumowanie „ wyświetla się łączna kwota debet i credit. Przykładowo oskarżony wszedł w notę z daty 01.10.2011r. Po wejściu następnie w zakładkę księgowość wskazane zostają wartości debet, credit i opis. Otwarty dokument znajdował się w buforze. Oskarżony podał, że osoba która zatwierdziła dokument, w pozycji „Lokata w złoto„ przy określeniu „kategoria” powinna wprowadzić ilość jednostek umownych. Po stwierdzeniu przewodniczącego, że w module księgowość są jednak dane o których mówił oskarżony, podał on że syndyk całkowicie zmienił zasady księgowości, więc dokumenty mogły być zmodyfikowane, a te we właściwej formie powinny znajdować się w bazach danych zabezpieczonych przez prokuratora. Na polecenie Przewodniczącego oskarżony miał znaleźć taki dokument, który byłby zaksięgowany i na którym byłaby wskazana ilość złota przypisana do lokaty. Oskarżony stwierdził, że nic takiego nie znajdzie, gdyż w systemie nie ma w ogóle kont rozliczeń towarów, bo takie konto zostało usunięte, chociaż nie może tego stwierdzić –takiego konta po prostu nie ma. Ponadto wskazał, że prawidłowo powinno to funkcjonować tak, że gdyby było konto rozliczeń magazynowych, to by się ukazywały wartości stanu magazynowego. Gdyby się wyświetlało saldo debetowe to wtedy byłby stan magazynowy, a gdyby się wyświetlało saldo kredytowe to stan magazynowy byłby ujemny.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 27.10.2016r. oskarżony podniósł, że w spółce (...) zostały zabezpieczone 23 dyski twarde, gdzie powinna być pełna wersja A. i C.. Dane dotyczące A. w pełnej wersji nie zostały udostępnione biegłym, a C. został przekazany w przekonwertowanej postaci. Na notach memoriałowych w zapisie analitycznym powinna być wskazana ilość złota. W bazie przedstawionej przez biuro syndyka nie było tych wszystkich księgowań, które były wykonane. Te dane analityczne powinny być w bazie danych modułu księgowość. Jego zarządzenia dotyczące spreadów powinny z kolei znajdować się w bazie danych działu audytu, powinno być ich kilka. Powinna też być dokonana analiza systemu IC P., a nie była zrobiona chociaż ma postawiony zarzut oszustwa związany z ubezpieczeniem w T. U.. W teczkach brak wszystkich dokumentów, które były w IC P.. W szczególności powinna być zmiana harmonogram, która automatycznie wycofywała składkę ubezpieczeniową z raty pożyczki i według zrzutów z ekranu, które są zabezpieczone do jednej z opinii ta składka została wycofana i wynosi 00.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 03.11.2016r. po odtworzeniu płyty z nagraniem strony internetowej (...) (koperta k.I/106), oskarżony podał, że nie jest to strona (...), jest to projekt firmy (...) wykonany w 2009r., nr telefonu (...) nie jest autentyczny, ciężko mu powiedzieć, kto tej firmie podał dane do strony (...), prawdopodobnie je przesyłała J. D. (2). Odnośnie zapisu ceny 1 grama złota w skupie i sprzedaży oskarżony podał, że są to tylko dane przykładowe i nie może odpowiadać za to, co przygotowała NET ART, jako propozycję. Gdyby on to przygotowywał byłyby linki do konkretnych produktów. Na tej stronie, którą ostatecznie przygotowało E. były wykresy cen złota, a stronę funkcjonującą jako strona (...) przygotowywało wyłącznie E.. Po okazaniu dyspozycji sprzedaży z k. I/195 oskarżony podał, że w pozycji gdzie widnieje „g” powinny być wpisywane gramy i wydaje mu się, że były w większości wpisywane. Odniesie się do tej kwestii innym razem. Oskarżony stwierdził też na rozprawie tego dnia, że nie wszystkie dane były przedmiotem opinii biegłych, ale tylko dane do dnia 14.03.2012r.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dniu 10.11.2016r. odnośnie zeznań K. H. M. P. (1) oświadczył, że schemat z k. (...) okazany świadkowi dotyczył wyłącznie gospodarki magazynowej wartościowej i nie ma tam w ogóle mowy o gospodarce ilościowej, zapisy są ujmowane wyłącznie wartościowo w księdze głównej. Te zapisy dotyczyły wyłącznie wartości towarów.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dniu 21.11.2016r. oskarżony kontynuował swoje wyjaśnienia, na wstępie składając do akt „sprostowanie do schematu nr 2 „. Podał, że uprzednie wyjaśnienia skończył na wyjaśnieniu zasad obliczania ilości towaru niealokowanego niesortowalnego . Wzory były ogólnodostępne i każdy pracownik je powinien znać. Wynika to chociażby z zeznań J. B. (2). Poza tym był dokument (...) zakończenia lokaty, a takie dokumenty checklisty znajdują się przykładowo w tomie 14 157 /XVIII. W komentarzu na tym dokumencie znajduje się wyliczenie, jaka kwota przypada klientowi na koniec lokaty. Dokument musiał zawierać wyliczenie oparte na tabeli kursów i dostępnych wzorów na przeliczanie ilości złota na wartość lokaty. Jego celem było sprawdzenie, czy oprocentowanie wynikające z umowy nie jest wyższe niż umowne, w związku z wyższą ceną złota. Żeby to wyliczyć pracownik brał odpowiednią tabelę kursu z dnia zawarcia umowy i na podstawie wzoru wyliczał, jaka była ilość złota przypadająca na lokatę. Wzór to wartość lokaty podzielona przez wartość z tabeli kursów z danego dnia. Tutaj wartość tabeli kursów odnosiła się do gramów, więc wartość się wyrażało w gramach. Następnie pracownik brał wartość lokaty, także z dnia rozpoczęcia umowy, dodawał wyliczone oprocentowane jakie się klientowi należało z samej umowy i wówczas wychodziła kwota jaką należałoby zapłacić klienci zgodnie z umową. Wyliczali się różnicę między wartością początkową i końcową, a jeżeli ta różnica była mniejsza niż gwarantowane umową oprocentowanie to wypłacało się gwarantowaną kwotę, a jeśli wyższe to kwotę wyższą. C. były sporządzane do wszystkich lokat po ich zakończeniu. Listę weryfikował inny pracownik z tego samego oddziału, żeby nie było pomyłek. Następnie checklista trafiała do działu produktów inwestycyjnych. Początkowo dokumenty były przekazywane w formie papierowej a następnie już przez A.. Gdy dokumenty (...) były jeszcze papierowe, to były następnie weryfikowane przez pracowników działu lokat – Z. i M.. Na ich podstawie ww. generowały noty memoriałowe NM FL i faktury (...) w systemie C. w module księgowość. W późniejszym czasie, po październiku 2011r. A. przenosił te dane automatycznie do C. ale ww. nadal miały obowiązek codziennie weryfikować poprawność not i faktur. Oskarżony odniósł się także do zeznań J. B. (2), która podała, że jak miała wyliczyć ilość złota dla klienta, to K. C. (5) poleciła jej, aby za każdym razem do niej dzwoniła, żeby nie popełnić błędu. Nie wydaje mu się jednak, aby każdy pracownik miał dzwonić do pani C. aby wyliczać ilość złota dla klienta, więc jego zdaniem pracownicy biura sprzedaży i call center świadomie tak mówią, że nic sami nie wyliczali, nie pamiętają jakie wzory obowiązywały w spółce, pomimo, że wiedzieli dobrze, że takie wzory były i jak na ich podstawie obliczyć ilość złota. Jest to spowodowane z pewnością nagonką medialną i obawą przed odpowiedzialnością. Wszyscy teraz zwalają na M. P. (1), a oni brali pieniądze za darmo. Rzecznik prokuratury przedstawiał to tak, że złota nie było tyle ile powinno, ale nikt nie wyliczył ile go powinno być. Na pytanie podał, że nie wie czego mieliby obawiać się pracownicy, jeśli wyliczali ilość złota dla klienta, w przypadku gdyby tego złota było tyle ile trzeba, to tylko jego domysły, ale dokumenty z akt sprawy wskazują, że pracownicy wiedzieli jak obliczyć ilość złota i to robili. Są też dokumenty wskazujące, ile złota przypada na lokatę, za to odpowiadała K. C. (5). To były (...), w których nie była wprawdzie wprost wskazana ilość złota, ale żeby wyliczyć wyższy zysk to taką ilość złota trzeba było obliczyć. Także przy wystawianiu not memoriałowych trzeba było obliczyć ilość złota, a robiły to panie Z. i M. i nie wie czemu o tym nic nie powiedziały. Tak samo jak M. K. (1) powiedziała, że nie podawała wzorów na obliczanie ilości złota do systemu (...), co jest niezgodne z opinią biegłego informatyka J. M. (2), bo na print screenach są takie wzory podawane; odniesie się do tego w innym terminie. Następnie oskarżony wyjaśniał jak wyglądało założenie lokaty przez Internet, przez C. center oraz w punktach sprzedaży. Po opłaceniu lokaty, o ile klient od niej nie odstąpił w terminie, następowała właściwa realizacja umowy w dziale produktów inwestycyjnych, a następnie w centrum usług sprzedaży, gdzie trzy osoby czyli C., W. i N. J. wystawiały certyfikaty w systemie A.. Wyglądało to tak, że system tworzył listę certyfikatów, które mogą już być wystawione, pracownik brał wtedy druki certyfikatów, ścisłego zarachowania z numerami serii nadanymi prze wytwórnię papierów wartościowych i ten numer serii należało wprowadzić ręczne do (...) i był to też numer certyfikatu, który następnie był pocztą wysyłany do klienta. W tym momencie następowało rozliczenie transakcji magazynowej w C. (...). Ma tu na myśli te czasy, kiedy przesyłanie danych z (...) do C. (...) było już zautomatyzowane, czyli między czerwcem a listopadem 2011r. Z A. do C. były przekazywane dane z certyfikatów i na ich podstawie były generowane noty memoriałowe NM FL w module księgowość, do których wprost były przekazywane dane z certyfikatów. W nocie memoriałowej były takie dane jak: wartość lokaty, rodzaj towaru, czyli rodzaj metalu szlachetnego, numer ID umowy, który łączył daną notę z certyfikatem, oraz wycena tego dokumentu, jak na schemacie nr 4. Nota memoriałowa była zbiorczą notą dla transakcji zawartych danego dnia, gdyż jednego dnia była taka sama wartość w tabel kursów kruszcu. Weryfikacji danych w notach memoriałowych dokonywał średnio raz w tygodniu. Robił to ręcznie na podstawie danych z A. z zakładki „ certyfikaty”. Na tej podstawie wyliczał łączną wartość lokat danego rodzaju i dzielił ją przez wartość z tabeli kursów. W zależności od umowy brał pod uwagę wartość skupu lub sprzedaży. W opisie analitycznym noty memoriałowej należało podać wartość ilościową kruszcu w stosunku do wartości. Robił to osobiście ręcznie raz w tygodniu, zdarzało się też, że zamiast niego robiła to K. C. (5), ewentualnie M. Z. (1). Także M. M. (4) miała pełną wiedzę i też by potrafiła to robić, ale oprócz ww. nikt inny tego nie robił. Oskarżony wyjaśnił, że tutaj wartość i wycena dokumentu różniły się od wartości lokat założonych danego dnia. Tak jak to pokazał na schematach, należało w momencie wystawienia noty memoriałowej odnieść się do wcześniejszych zapisów na koncie księgowym (...), żeby można było stwierdzić, jaka ilość odpowiada wartości kruszcu odkupionego od wcześniejszych klientów. Ta wartość w momencie sprzedaży stanowiła koszt dla spółki, a różnica między tym kosztem, a wartością lokaty to był przychód dla spółki.

Na pytanie sądu oskarżony uściślił, że gdy brał dane z certyfikatów to były tam dane wartościowe i na ich podstawie obliczał, jaka jest ilość złota po kursie z danego dnia, przy czym jeśli klient wpłacił w terminie 2, a potem 7 dni pieniądze, to była przyjmowana wartość z tabeli kursów z dnia sporządzenia dyspozycji, jeżeli przekroczył ten termin to data uznania rachunku. W certyfikacie podany był numer tabeli kursów i data. Po wskazanej dacie się sortowało certyfikaty w systemie. Na podstawie danych z certyfikatu, brał pod uwagę kurs z konkretnej tabeli kursów i na tej podstawie obliczał ilość złota w jednostkach umownych, która odpowiadała wartości lokaty. Tak jak już wcześniej mówił, towary niealokowane niesortowalne były wyceniane w jednostkach umownych, które odnosiły się do udziału klienta w danej ilości złota posiadanego przez (...). Była to ta sama wartość, która odnosiła się do złota alokowanego sortowalnego w gramach, jednakże był tam współczynnik taki, że w jednym gramie towaru alokowanego sortowalnego było średnio 100 jednostek umownych (było to od 20-180 jednostek umownych w gramie podczas działania (...) i się to zmieniało kilkukrotnie drodze jego zarządzeń, których w aktach nie ma, ale są na dyskach). Składał wniosek do prokuratury o zabezpieczenie wszystkich aktów normatywnych i uważa, że nie cały materiał został zabezpieczony. Są braki w numeracji jego zarządzeń i komunikatów innych pracowników. Pracownicy byli informowani na szkoleniu, że wartości tabeli kursów odnosiły się do jednostki umownej i do grama, ale jeden gram to było 100 jednostek umownych. Uważa, że jest źle rozumiany przez sąd, ponieważ według niego spread to jest różnica pomiędzy ceną według giełdy londyńskiej a wartościami podawanymi w tabeli kursu kruszców (...). Oskarżony dalej podał, po ustaleniu, że tak jak on rozumują powyższe sąd i prokurator, że dla towaru alokowanego sortowalnego ten narzut jest 100 razy mniejszy niż dla towaru niealokowanego, niesortowalnego. W pierwszej kolejności, po pobraniu danych z certyfikatu obliczał ilości towaru niealokowanego niesortowalnego w jednostkach umownych. To wynikało z zasad wyceny towaru nielakowanego niesortowalnego i każdy pracownik też musiał tak to obliczać, gdyż pracownicy wiedzieli, że wartość z tabeli kursów dotyczyły jednostek umownych a nie gramów. Były na to dokumenty, z którymi zapoznanie potwierdzali pracownicy. Tak więc, dzieląc wartość certyfikatu przez wartość z tabeli kursów wychodziły mu jednostki umowne. W opisie analitycznym noty memoriałowej wpisywał ilość jednostek umownych złota (w module księgowość). To było wszystko, co należało zrobić. Podczas eksperymentu procesowego, tych danych nie było widać w module księgowość, ale utrzymuje swoje stanowisko, że dane te zostały usunięte, gdyż pracownicy syndyka mówili na procesach gospodarczych, że były zmiany w sposobie księgowania niektórych dokumentów i dane księgowe były usuwane, nie wie jakie dane, ale mogą one być w kopii zapasowej zabezpieczonej przez (...). Była więc nota memoriałowa, gdzie wskazywane były jednostki umowne złota odpowiadające wartości lokaty i to wszystko, co dotyczy noty memoriałowej. Następnie wartość rozchodu towarów niealokowanych i niesortowalnych była księgowana na koncie 330 jako wartość jednostek umownych, które należało wydać klientom w momencie zawarcia umowy i które stawały się od tego momentu własnością klienta. Wartość jednostek umownych wyliczał na podstawie not memoriałowych wcześniej wystawionych, które dokumentowały przychód czyli odkupienie od klienta albo zamianę towaru alokowanego sortowalnego na nielakowany niesortowalny, dlatego te zapisy musiały znajdować się w opisie analitycznym, żeby dopasować je do danej lokaty. W ten sposób odnosiło się to do ostatnich wartości kruszcu, który był odkupiony od klienta po zakończeniu poprzedniej umowy lub zamieniony z towaru alokowanego sortowalnego i było to w przypadku towaru odkupionego z zewnątrz. Na przykładzie oskarżony wyjaśnił następująco: w momencie gdy zakończyła się lokata klienta X na kwotę 100 000 zł, trzeba było sięgnąć do tabeli kursów, której numer był na certyfikacie, kwotę 100 000 zł podzielić przez wartość z tej konkretnej tabeli z daty na certyfikacie (biorąc kurs kupna lub sprzedaży w zależności od warunków umowy ale zwykle kurs sprzedaży, przy czym przy zakończeniu lokaty, do gospodarki magazynowej nie był potrzebny żaden kurs, kurs był potrzebny do wyliczenia wartości lokaty na koniec). Do gospodarki magazynowej brana była pod uwagę wartość lokaty plus umówiony zysk jaki się należał klientowi, ewentualnie też zwyżka, kwotę tą następnie należało podzielić przez ilość jednostek umownych, jaka była przyjęta przy zawarciu lokaty i wówczas wychodzi wartość jednej jednostki umownej, jaka przypada na tą konkretną lokatę. Ta wartość była następnie brana pod uwagę przy sprzedaży złota kolejnemu klientowi przy jego zamianie na alokowany sortowalny. Ma to znaczenie dla obliczania dochodu spółki. Na pytanie, czy takie ustalanie ceny jednostki umownej nie jest rozwiązaniem sztucznym oskarżony podał, że jest to normalne rozwiązanie w gospodarce magazynowej, stosowane w każdym sklepie, gdzie w gospodarce magazynowej stosuje się ceny nabycia z hurtowni, a nie ceny sprzedaży ostatniemu klientowi w przypadku, gdy cena uzależniona była od kursu kruszcu. Oskarżony wyjaśnił, że liczył ile jednostek umownych klient kupił. Wytłumaczył, iż chodzi o to, że w momencie zawarcia umowy lokaty klient kupuje określoną ilość jednostek umownych określonej wartości. W momencie kiedy kończy się lokata to ilość jednostek umownych nie mogła się klientowi „ rozmnożyć „, zwiększyła się tylko wartość jego lokaty. W tym momencie spółka odkupuje od klienta taką samą ilość jednostek umownych, tylko po wyższej wartości. Spółka nie ma przy tym gwarancji, że kolejnemu klientowi sprzeda te jednostki umowne po takiej samej cenie czy cenie wyższej, wielokrotnie sprzedawała je po cenie niższej. Spółka operowała na jednostkach umownych, na towarach niealokowanych niesortowalnych. Oskarżony ponownie wytłumaczył na przykładzie, że klient zakłada lokatę na 100 000 zł, biorąc wartość jednostki umownej z tabeli kursów wylicza się, ile to jest jednostek umownych – w tym przypadku można przyjąć np. 1000 jednostek umownych, po upływie terminu lokaty np. 3 miesięcy klient nadal ma 1000 jednostek umownych ale mają one wartość np. 120 zł każda, a nie 100 zł jak na początku. To jest cena nabycia, jaka wchodzi na ewidencję magazynową, na magazyn wchodzi zatem złoto niealokowane i niesortowalne o wartości 120 000 zł. Następnie kolejny klient zakłada lokatę na 100 000 zł, oblicza się ilość jednostek umownych zakładając, że dla tego klienta kurs w tabeli kursów kruszcu jest wyższy i wynosi np. 150 zł za jedną jednostkę umowna a nie 100 zł jak w przypadku pierwszego klienta. Tak więc, w przypadku nowego klienta wartość jego lokaty nie będzie odpowiadała 1000 jednostkom umownym, tak jak w przypadku pierwszego klienta, ale np. 666 jednostek umownych. Sprzedaje więc temu klientowi jednostki umowne kruszcu, które odkupił od tego pierwszego klienta w cenie po 12 zł za jednostkę, ale sprzedaje mu już nie 1000 jednostek umownych ale 666 jednostek z 1000 które miał poprzedni klient. Wychodzi na to, że spółka sprzedaje nowemu klientowi towar, który nabyła od poprzedniego klienta za 79 920 zł za 100 000 zł, czyli dla spółki powstaje z tego zysk 20 080 zł. W pierwszej fazie te 1000 jednostek złota zostało zakupione przez (...) z firmy zewnętrznej w cenie np. po 50 zł za jednostkę i jednocześnie trzeba założyć, że kurs złota na giełdach cały czas szedł w górę. Na przestrzeni działalności (...) kurs złota wzrósł o 190 procent. Oskarżony wskazał nadto, że w gospodarce magazynowej towarów nielakowanych niesortowalnych ujmowało się wyłącznie wartości. To, ile jest jednostek umownych było zapisywane wyłącznie w notach memoriałowych i to wyłącznie w celach pomocniczych, żeby ułatwić mu zarządzanie. Po zakończeniu lokaty w ogóle tego nie robił, robili to pracownicy na notach memoriałowych również. Ujmowali to w jednostkach umownych a potem księgowali, chociaż może nie tyle księgowali, ale przypisany do danego schematu schemat dekretacji zapisywali w systemie C. (...) i sprawdzali jego poprawność. Pracownicy musieli wiedzieć, że operują na jednostkach umownych wyliczając np. wyższy zysk. Wydaje mu się, że z jednostek umownych musieli przeliczać na gramy. Podał w tym miejscu, że znalazł wzór ze szkolenia, jaki pokazywała E. N., on był prezentowany na tablicy. Po okazaniu wzoru na k. 1323/VII oskarżony podał, że to jest wzór przedłożony przez E. N., nie zaś wzór firmowy wynikający z dokumentów spółki. Poddaje w wątpliwość jej zeznania, ona sama się tym wzorem nie posługiwała na szkoleniach, znalazł zdjęcie z tablicy, gdzie widać na wzorze jednostki umowne i będzie prosił o jego odtworzenie (oskarżony nie podał gdzie znalazł). Na pytanie, dlaczego nigdy wcześniej w swoich wyjaśnieniach nie wskazywał, że firma posługiwała się jednostkami umownymi oskarżony podał, że ma ogólnie problem z komunikacją, pewne sprawy są dla niego oczywiste, ale nie potrafi ich przekazać nawet sądowi, dlatego do wyjaśnień się przygotował. Następnie oskarżony wyjaśniał, jakie operacje były wykonywane w czasie trwania umowy oraz wskazał, że od stycznia 2012r. wszystko było robione automatycznie. Ostatecznie dokumenty trafiały do niego, on sprawdzał ich poprawność i wystawiał noty memoriałowe (...) oraz dokonywał przelewów, zaś dział transakcji dokonywał rozliczenia transakcji w C. (...). Skoro on wystawiał noty memoriałowe, to dział transakcji robił rozliczenie wyciągów bankowych i łączył je z notami memoriałowymi. Po zakończeniu lokaty dział produktów inwestycyjnych przygotowywał listy do wypłat, system A. generował paczki przelewów, po czym on autoryzował przelewy do banków. Do działu płatności wracał następnie

wyciąg, który był w tym dziale rozliczany w systemie C. X., dział produktów inwestycyjnych a potem centrum usług sprzedaży dokonywał rozliczenia i wystawiał noty memoriałowe (...). Pracownicy tych działów wyliczali, ile kruszcu przypada na lokaty w jednostkach umownych i robiły to konkretnie panie Z., M., potrafiła też robić też K. C. (5). On tego nie robił. Noty memoriałowe były wystawiane i na początku i na końcu umowy lokaty. Na początku były to noty rozchodowe a na końcu przychodowe. Takich not powinno być wystawionych około 60 000. Dalej oskarżony podał, że według jego wiedzy klienci powinni być informowani o tym, że nabywają jednostki umowne złota, a nie gramy i że wartości z tabeli kursów odnoszą się do jednostek umownych, a nie do gramów. Powinni ich o tym informować pracownicy. W regulaminie jest zapis wyjaśniający, co to są towary alokowane i niealokowane, poza tym na stronie był blog (...) i tam było dokładnie wyjaśnione, co to jest, na pewno pojawiało się pojęcie jednostka umowna, albo „udział w części złota„, na pewno było pojęcie jednostka umowna. Uważa, że było to zapisane w sposób jasny i zrozumiały dla klienta, ale nie umie powiedzieć, czy klienci mieli świadomość tego,że nabywają jednostki umowne złota a nie gramy, powinni być o tym informowani przez pracowników, którzy powinni o tym wiedzieć z aktów normatywnych, które spółka wydawała i które powinni znać, żeby obsługiwać klientów. Nie jest jednak w stanie obecnie powiedzieć, jakie akty normatywne to regulowały, na pewno były to jego zarządzenia i komunikaty pracowników departamentu operacji. Nie wie o czym była mowa na szkoleniach, bo w nich nie uczestniczył. Nie potrafi też obecnie powiedzieć, jak były ustalane wartości w tabeli kursów (...) w stosunku do cen z giełdy londyńskiej dostarczanych przez P..net. Po przypomnieniu mu, że poprzednio wyjaśniał, że spready stosowane przez (...) wyniosły średnio 20 % w stosunku do cen z giełdy londyńskiej, oskarżony podał, że to podtrzymuje, ale nie jest w stanie powiedzieć, jak dokładnie wyglądało wyliczanie kursów, robił to system automatycznie, chociaż spready on sam ustalał. Odnośnie wyjaśnień przesłanych do UOKiK oskarżony podał, że ich nie pisał, chociaż dokładnie czytał z pewnością i wie, że było w tych pismach przedstawione, że chodzi o jednostki umowne, a nie o gramy. Wie, że rzecznik wypytał dokładnie o wyliczenia, a wynik był pozytywny dla spółki. Uważa, że klient miał zapis o tym, że nabywa jednostki umowne w samym regulaminie, gdzie wskazano, że nabywa udział w towarze niealokowanym niesortowalnym. Gdyby następnie wszedł w tabelę kursu kruszców to w zakładce mógłby zobaczyć, jaki jest kurs dla towarów alokowanych i nielakowanych i jak się to oblicza. Omówi to jednak w późniejszym terminie na podstawie print screenów ze strony internetowej. Oskarżony uchylił się od odpowiedzi na pytanie, jak ma się całkowita wartość złota zakupionego we wcześniejszym okresie, w szczególności wartość na dzień ogłoszenia upadłości spółki do wartości wszystkich lokat w toku realizacji w tym dniu, podając, że wyjaśni na ten temat w późniejszym czasie. Następnie M. P. (1) składał wyjaśnienia na temat obsługi pożyczek. Wskazał, iż potwierdzenia i harmonogramy spłat były dla klienta drukowane systemie IC P.. Wszystkie dokumenty z IC P. przechodziły następnie do C. (...), gdzie były wystawiane noty memoriałowe i rozliczane. Następnie następował okres spłaty pożyczki. IC P., co miesiąc wystawiało dokumenty rozliczeniowe automatycznie, a biuro transakcji dokonywało rozliczenia w C. (...). Rozliczało też wyciągi związane z wpłatami rat pożyczki. Jeżeli wpłat nie było, to biuro transakcji a wcześniej dział windykacji zajmował się ściąganiem wpłat. Po całkowitym rozliczeniu pożyczki w C. (...) następowało zamknięcie umowy w A.. Głównym programem do nadzorowania udzielania pożyczek była aplikacja stworzona przez I. C. o nazwie IC P., która była uzupełnieniem systemu C. (...). Zadaniem IC P. było ewidencjonowanie umów pożyczek, generowanie dokumentów rozliczeniowych w postaci faktur i not memoriałowych dla systemu C. (...) automatycznie oraz harmonogramów spłat dla klientów. (...) generował też potwierdzenie zawarcia pożyczki. Co miesiąc system ten wystawiał właściwe dokumenty w zakresie obciążania klientów opłatami, prowizjami i odsetkami. Automatycznie wysyłał te dokumenty do C. (...) i były one ujmowane w notach memoriałowych, jako przychód firmy. A. nie był zsynchronizowany z IC pożyczki i konieczne był wprowadzanie danych ręczne. Harmonogramy były wysyłane listami poleconymi do klientów. Dodatkowo (...) uzyskiwała przychód z tytułu udzielania pożyczek na zasadzie sprzedaży ubezpieczeń na życie, które klient musiał obowiązkowo wykupić w momencie zawarcia umowy pożyczki. Podpisywał deklarację przystąpienia do ubezpieczenia grupowego oferowanego przez TU C.. Z tego tytułu A. G. (1) osiągała 30-40 procent własnej składki na podstawie umowy pośrednictwa zawartej z C.. (...) nie miała uprawnień pośrednika ubezpieczeniowego. To była umowa marketingowa. Sami nie mogli podpisywać polis w imieniu C.. (...) wystawiała dla C. faktury. Ta współpraca trwała od marca 2010r do samego końca. Wcześniej nikt pożyczek nie ubezpieczał. Rozmawiali z TU Uniwersum i były to rozmowy zaawansowane, ale oni oświadczyli, że mają zamiar się zlikwidować i pomimo, że warunki umowy zostały omówione doszło do zerwania współpracy. Aby nie wstrzymywać udzielania pożyczek w czasie, gdy toczyły się rozmowy z TU Uniwersum i mieli już ustalony wzór deklaracji to uznał, że należy przystąpić do sprzedaży pożyczek. U. w przeciwieństwie do C. miało pobierać miesięczną składkę za ubezpieczenie, więc w momencie uruchamiania pożyczki klientowi był przekazywany harmonogram, gdzie była ujęta składka ubezpieczeniowa w racie pożyczki. To było na początku 2010r. i wydaje mu się, że było udzielonych 90 takich pożyczek i w tym momencie U. poinformowało ich, że do współpracy nie dojdzie bo zamierzają ogłosić likwidację. Nie było już wtedy możliwości, żeby osoby którym naliczana była składka ubezpieczenia w T. U. objąć ubezpieczeniem w C., bo w OWU C. był zapis, że można objąć ubezpieczeniem klienta w momencie zawarcia umowy pożyczki. Rozmawiali na ten temat z A. W. (1) i C. J. ale się nie zgodzili. Nie pamięta już teraz, czy mogli objąć ochroną ubezpieczeniową klienta na dalszy okres trwania umowy pożyczki, ale się w każdym razie nie zgodzili. Było to w końcu 2010r i wówczas ustalił z G. J. i A. A. aby w IC P. dokonały na nowo przeliczenia rat pożyczki. Wydaje mu się, że wydał im ustne polecenie w tym zakresie. Zostało wtedy wycofane ubezpieczenie tych pożyczek, a do klientów wysłany nowy harmonogram wraz z informacją, że mogą odstąpić od umowy w terminie 30 dni. Oskarżony okazał wydruk z IC pożyczki, na którym podświetlona jest umowa nr (...), u dołu wyświetlają się parametry i harmonogram spłaty pożyczki, gdzie składka ubezpieczeniowa wynosi 00. Pożyczki zostały przeliczne całkowicie na nowo, a zapłacone składki zaliczone na kapitał, klienci byli o tym informowani, dostali pocztą nowe harmonogramy i nie we dlaczego o tym nie zeznali. Potwierdzenie wysłania nowych harmonogramów powinno znajdować się w księdze korespondencji prowadzonej przez dział ewidencji w formie papierowej wraz z numerami nadania. Faktycznie nie było podpisanej umowy z T. U. ani podpisanych polis i ochrony ubezpieczeniowej klientów. Trwało to maksymalnie 2 miesiące. Oskarżony wyjaśnił też, iż pożyczki były udzielane z przychodu spółki ze sprzedaży lokat.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 24.11.2016r. M. P. (1) nadal składał wyjaśnienia, odnosząc się na wstępnie do konstrukcji umowy w świetle art. 845 k.c mówiącego o depozycie nieprawidłowym. Oskarżony wskazał, że w ramach umów z klientami na przechowywanie metali szlachetnych w A. G. (1) występowały następujące dokumenty: dyspozycja zawarcia umowy, potwierdzenie zawarcia umowy, które razem tworzyły umowę na obrót i przechowywanie metali szlachetnych, następnym dokumentem było oświadczenie odstąpienia od umowy, certyfikat, regulamin depozytów towarowych, ogólne warunki umowy oraz taryfa opłata i prowizji. Dokumenty te obowiązywały od około 2010r. do końca działania spółki. Wcześniej obowiązywał jeszcze regulamin kontraktów lokacyjnych, informacja szczegółowa i regulamin domu składowego. Dokumentem obowiązującym była też tabela opłat i prowizji oraz zasady wydawania towaru alokowanego po zmianie z towaru niealokowanego. Prokuratura nie zebrała wszystkich dokumentów w jednym miejscu i nie ma pewności czy wszystkie ich rodzaje zostały zabezpieczone. Dokumenty ulegały zmianom. Oskarżony wyjaśnił, iż dyspozycję zawarcia umowy klient składał w jednostce terenowej, przez internet lub call center, tam były wszystkie informacje o (...), kliencie i parametry umowy, a nadto dokument ten wskazywał także inne dokumenty stanowiące załącznik do danej umowy, czyli warunki umowy, tabele opłat i prowizji oraz sam regulamin. Klient składał oświadczenie na dyspozycji, że z tymi dokumentami się zapoznał. Klient dostawał dyspozycję wraz z kompletem dokumentów w momencie zawarcia umowy, a drugi egzemplarz dyspozycji był skanowany do systemu i przesyłany do centrali celem zaarchiwizowania. Potwierdzenie zawarcia depozytu towarowego było wystawiane przez A. G. (1) dopiero po uznaniu rachunku bankowego spółki, lub po wpłacie przez klienta pieniędzy do kasy. Dokumentu tego nie podpisywał klient, a jedynie A. G. (1) i był wysyłany pocztą z centrali spółki. Dopiero podpisanie dyspozycji wpłaty na lokatę oraz potwierdzenie wpłaty na lokatę, świadczyło o zawarciu umowy między spółką a klientem. Całość tego procesu była kontrolowana za pośrednictwem systemu AG-net połączonego z systemem C. (...). Ważnym elementem samej umowy była jego numeracja, która była nadawana dopiero w momencie uznania wpłaty na rachunku bankowym A. G. (1), numeracja w postaci numeru ID umowy lokaty. Ten numer ID był nadawany od razu na potwierdzeniu zawarcia umowy i był powiązany z wszelkimi dokumentami księgowymi w systemie C. (...). (...) C. (...) kontaktował się z systemem AG-net za pośrednictwem ID lokaty, natomiast numer (...), który jest wskazywany w akcie oskarżenia, to był numer sprawy prowadzonej w systemie AG-net i dotyczył on obsługi klienta, a nie samej umowy. Zakładany był w momencie kontaktu z klientem. Wcześniej, zanim klient podjął decyzję o założeniu lokaty, każda czynność z klientem była określona indywidualnym numerem (...), przy czym system AG-net przypisywał numer ID do konkretnej sprawy. Numery (...) były wspólne dla wszystkich produktów oferowanych przez A. G. (1), lokat i pożyczek, a także dla dyspozycji klienta, np. sprzedaży, zamiany czy odstąpienia od umowy. Numer ten był przypisywany do konkretnej umowy ID. przy jednej umowie ID mogło być kilka numerów (...). Następnie spółka wydawała certyfikat, który był drukowany przez dział produktów inwestycyjnych A. G. (1), następnie od marca 2012r. przez centrum usług sprzedaży. Dokument ten poświadczał fakt bycia właścicielem przez klienta towaru niealokowanego niesortowalnego, przekazanego spółce (...) na przechowanie, o określonej wartości, a nie ilości. Następnie oskarżony omówił kolejne punkty regulaminu, na podstawie wersji zatwierdzonej w dniu 25.05.2012r. złożonej do akt. Wyjaśnił, iż regulamin ulegał zmianom technicznym, podczas gdy sama konstrukcja umowy nie zmieniała się. Oskarżony wskazał, iż według regulaminu posiadaczem jest strona umowy, a właścicielem osoba, na którą wystawiono certyfikat. Termin wystawienia certyfikatu „ 30 dni od otrzymania towaru „oznacza, że jeśli (...) nie miałaby na stanie odpowiedniej ilości wolnego towaru niealokowanego niesortowalnego a wartość odpowiadałaby odpowiedniej wartości z tabeli kursów kruszcu (...) musiałaby taki towar nabyć zewnętrznie. Czasami, a było tak na początku 2011, musieli czekać na realizację zamówienia z (...). Zawsze jednak kupował kruszec z wyprzedzeniem, aby takich sytuacji uniknąć. Na pytanie sądu oskarżony podał, iż nie potrafi odnieść się do różnicy między datą pierwszej wpłaty na lokatę a datą pierwszego zakupu złota, może wtedy był inny regulamin, nie wie też kiedy został wystawiony certyfikat po pierwszej wpłacie. Oskarżony uchylił się od odpowiedzi na pytanie, do jakich celów (...) mogłaby używać złota klientów, twierdząc, że później to wyjaśni. Jeśli chodzi o sposób obliczania ilości złota niealokowanego nieosortowalnego w stosunku do wartości lokaty M. P. (1) objaśnił, że trzeba wziąć odpowiedni kurs z tabeli kursu kruszcu, wynikający z umowy (czyli zakupu, sprzedaży), wychodzi wynik w jednostkach umownych, który można przeliczyć na gramy, mnożąc jednostki umowne przez współczynnik, który na dany dzień obliczania ilości złota obowiązuje, czyli np. 100, 120 i wówczas wychodzi cena grama z narzutem spółki. Współczynnik był zawsze ustalony jego zarządzeniem, które było dostępne na stronie internetowej. Na pytanie podał, iż szuka w materiałach elektronicznych takiego zarządzenia, żeby je przedstawić Sądowi, tak samo jak szuka zarządzenia odnośnie ustalenia wartości w tabeli kursów. W stosunku do cen z giełdy londyńskiej, cena 1 grama stosowana przez A. G. (1) będzie ok. 1000 razy wyższa. Klienci byli o tym informowani m.in. na stronie internetowej w tabeli kursów. Towar przechowywany był w jednostkach umownych. Na dany dzień wartości wymienione w ustępie 3,4 i 5 regulaminu nie mogły zmieniać wartości przechowywanego towaru, jednakże na każdy dzień zmieniała się ilość tego towaru w jednostkach umownych. Jeżeli wartość złota na giełdzie londyńskiej rosła, to ilość złota przechowywanego przez A. G. (1) malała, a jeżeli malała ta wartość, to ilość złota rosła. W aktach sprawy brak jest przeprowadzanych czynności, czy w rzeczywistości spółka tak działała. Na pytanie sądu, jak takie czynności miały być prowadzone skoro oskarżony o tym wcześniej nie mówił, M. P. (1) stwierdził, że w 2012r. narysował, w jaki sposób spółka osiągała zysk, ale Prokuratorzy tego nie zbadali, a jego wnioski dowodowe były oddalane. Uważa, że biegli powinni z nim porozmawiać przed wydaniem opinii. Ustępy 7 i 8 regulaminu mówią o wycenie złota, w tym sensie z jakich tabeli kursów korzystała (...) wyceniając złoto, a jeśli chodzi o to, jak ta cena była ustalana, to wynikało to wprost z dokumentów regulujących tabele kursów, czyli jego zarządzeń, których w aktach nie ma. Paragraf 15 mówił wprost, że towar, a nie lokata jest objęty poręczeniem funduszu poręczeniowego i że gwarantowany jest zwrot wartości towaru do 250 000 zł. Zobowiązaniem spółki, które było objęte tym poręczeniem, był towar niealokowany, niesortowalny i zgodnie z tym zapisem fundusz poręczeniowy byłby zobowiązany do wypłaty jakichkolwiek środków, gdyby A. G. (1) nie posiadała towaru w ilości, w jakiej się zobowiązała go przechowywać na dany dzień, a takiej sytuacji nigdy nie było. Na temat funduszu nie będzie się wypowiadał, więc odmawia składania wyjaśnień. Oskarżony stwierdził następnie, iż z tego co wie zabezpieczonych zostało ok. 56 kg złota o wartości ok. 10 mln zł, na dzień upadku firmy aktywnych umów było na ok. 400 mln zł i z jego obliczeń wynika, że ilość złota zgromadzonego przez spółkę przewyższała o jakieś 20 kg wartość aktywnych lokat. Przeliczył to, tak jak to uwidocznił na schemacie, czyli wartość danego rodzaju lokaty podzielił przez wartość z tabeli kursów, wyszły mu jednostki umowne, pomnożył je przez 100 i wyszła ilość złota. Oskarżony wskazał nadto, iż wcześniej, zamiast Funduszu Poręczeniowego A. G. (1), było stosowane ubezpieczenie OC w (...) w ramach polisy (...), które zostało poszerzone o klauzulę 10, tj. o mienie powierzone na przechowanie. Na k. 2474-2479 tomu 13 wątku IV znajduje się kserokopia wniosku o zawarcie tej umowy ubezpieczenia, zgodnie z którym rozszerzono zakres polisy o klauzulę 10, w której jest napisane dokładnie, że towarem, który jest objęty ubezpieczeniem, są metale szlachetne. Klauzula dotyczyła ubezpieczenia na kwotę 2-3 mln zł i obowiązywała przez rok czasu. Na pytania sądu oskarżony odpowiedział, że nie wie konkretnie jakie zdarzenia wchodziłyby w grę w warunkach OC w przypadku A. G. (1), chyba tylko kradzież towaru, a także, że jego zdaniem w razie zaistnienia zdarzenia objętego polisą ubezpieczyciel musiałby brać pod uwagę wartość księgową towaru, czyli wartość lokaty, nie wie jednak jak by to wyglądało, to jest pytanie do ubezpieczyciela, który odpowiadał zresztą do kwoty zawartej w polisie. Dalej odpowiadając na pytania sądu M. P. (1) przyznał, że w przypadku upadłości, (...) nie płaciłoby odszkodowania, gdyż polisa nie obejmowała zawartych umów z klientami ale przechowywany towar. W przypadku złota w grę wchodziłaby tylko kradzież i w tym przypadku jeśli złota byłoby o wartości 100 mln zł (...) wypłaciłoby 3 mln zł odszkodowania. Zapis § 15 regulaminu był analogiczny w przypadku Funduszu Poręczeniowego, czyli Fundusz Poręczeniowy miałby obowiązek wypłacić wartość przechowywanego towaru do kwoty 250 000 zł na jedno zdarzenie np. kradzież i jednego klienta. Oskarżony dodał w tym miejscu, że „żadne ubezpieczenie nie obejmuje 100% naprawy szkody, tak jak i fundusz gwarancyjny tego nie gwarantował, każdy musi takie ryzyko samodzielnie przemyśleć. Gwarantując wypłatę ubezpieczenia na jedno zdarzenie do 250 000 zł na klienta, nie ma takiej prawnej możliwości, a nawet rozsądek tak podpowiada, że nie może być wypłaty takiej kwoty na każdego

klienta, bo ubezpieczenie takiej kwoty nie obejmuje. Taki zapis występuje we wszelkich umowach ubezpieczenia, więc zapisy A. G. (1) w regulaminie są analogiczne do nich”. Na pytanie sądu oskarżony stwierdził, że każdy klient powinien mieć własne przemyślenia, on gdyby czytał taki zapis to pomyślałby, że firma może ubiegać się o odszkodowanie, ale on jako klient nie miałby pewności czy taką kwotę dostanie. Faktycznie uważa, że zwrot „zagwarantowany zwrot wartości„ ma takie same znaczenie jak „możliwość uzyskania jakiejś kwoty”, podobne zapisy stosują banki jeśli chodzi o gwarancje (...). Klient A. G. (1) również powinien rozumieć zapis § 15 regulaminu w ten sposób „że może otrzyma część swoich pieniędzy, bo nie ma nigdy gwarancji, że otrzyma zwrot całości. Klient powinien to wiedzieć z racji doświadczenia życiowego”, co oskarżony wytłumaczył następująco „ jeżeli ktoś inwestuje dużą kwotę, to powinien mieć świadomość ryzyka, a jeżeli tego nie rozumie, to nie powinien inwestować.” Na kolejne pytanie sądu M. P. (1) podał, że hasła reklamowe typu „zaufanie”, „bezpieczeństwo”, „ gwarancja zysku” możliwe, że były, nie interesowały go i były wynikiem ustaleń z firmami reklamowymi, przyznał przy tym, że ostatecznie to on zatwierdzał treść tych reklam.

Następnie ponownie odczytano oskarżonemu fragmenty jego wyjaśnień z k. II/33-34 i okazano załącznik na k.45 ze szkicem, o którym wspomniał w dniu rozprawy. Po odczytaniu i okazaniu szkicu M. P. (1) podał, że przychód w wysokości 30% faktycznie był i była to różnica pomiędzy kwotą wpłaconą na lokatę, a ceną ewidencyjną towaru nabytego przez spółkę od poprzedniego klienta, czy (...). Rysunek na k. II/45 oznacza według oskarżonego „Pierwszy zapis pod rysunkiem oznacza, numer tabeli kursów → kurs średni z giełdy londyńskiej → kurs średni z giełdy londyńskiej obliczony w złotówkach, który był obliczany jako kurs z giełdy londyńskiej i jako średnia cena dolara według (...). Drugi zapis oznacza kurs sprzedaży według A. G. (1) i kurs zakupu według A. G. (1), które się obliczało stosując spread 10-21 zł na jednym gramie, do czego doliczana była jeszcze marża dealerska 7%. Marża była doliczana do każdego grama, ale nie potrafię obecnie powiedzieć, czy najpierw była ustalana cena ze spreadem 10-21 zł i do tego doliczone 7% marży dealerskiej, czy marża była doliczana do ceny bez spreadu. „ Po tym jak Przewodniczący zauważył, że objaśniając rysunek na k. II/45 oskarżony odnosił się do kursu sprzedaży i zakupu A. G. (1) dotyczących jednego grama, a w jego wyjaśnieniach oraz na wskazanym rysunku brak jakiegokolwiek odniesienia do jednostek umownych, M. P. (1) wyjaśnił, że wzór na k.II/45 odnosi się do wartości, które były ustalane według tabeli kursów. Giełda londyńska podawała wartości w uncjach, które na potrzeby A. G. (1) były przeliczane na gramy. Na stronie internetowej A. G. (1) były wyświetlane te wartości, ale bez oznaczenia jednostki, która była określana dopiero w dalszych dokumentach na stronie internetowej. Nie potrafi odpowiedzieć, czy te dokumenty się wyświetlały jednocześnie z tabelą, ale wskaże odnośniki do tych dokumentów na obrazach strony internetowej (...) zabezpieczonych na dysku E.. W samym wzorze na obliczanie wartości z tabeli kursów, należy odnosić się do grama. Następnie oskarżony wyraził zamiar zmiany tematu na omówienie ogólnych warunków umów na podstawie przygotowanych kopii ogólnych warunków depozytu towarowego „Lokata w Złoto Wyższy Zysk” i „Lokata w Złoto (...). Wyjaśnił,iż warunki ogólne były takie same, tylko nazwy się zmieniały. Odnośnie przypadku wydania klientowi złota, oskarżony przyznał, że był tylko jeden przypadek w którym doszło do wydania złota, w 5 innych się klienci wycofali, dokumenty które składa do akt (mail K. C. do P. S.) dowodzą, że w tym przypadku obliczeń dokonała K. C. (5). A. J. (4) nie wydawała tego złota, a jedynie sztabkę 1-gramową w promocji. Wszystkie dokumenty stosowane przez A. G. (1) były dostępne na stronie internetowej, były jasne i czytelne.

W dalszym ciągu M. P. (1) odnosił się do organizacji spółki, podając, iż to on ustalał strukturę organizacyjną, co było powodowane wprowadzaniem systemów informatycznych eliminujących niektóre stanowiska. Największą zmianę spółka przeszła w marcu 2012r., kiedy został utworzony pion sprzedaży i marketingu pod nadzorem W. D. (1) odpowiedzialnego za działalność trzech departamentów : Produktów, którym zarządzała M. K. (1), (...), którym zarządzała A. Ł. (1) i Departamentu Operacji, którym zarządzała J. T. (1). Bezpośrednio pod W. D. (1) podlegało też biuro szkoleń, którym zarządzał M. C. (1). Głównym celem zmiany struktury organizacyjnej było koordynowanie pracy właśnie tych trzech departamentów, żeby wyeliminować częste błędy operacyjne między nimi. D. miał zarządzać pracą tych departamentów w ramach przygotowywania czynności. M. K. (1) zarządzała wszelkimi obszarami działalności spółki obejmującymi produkty i usługi. Od 2010r. była także odpowiedzialna za wdrażanie aplikacji AG-net, przygotowanie analizy wdrożeniowej, wymianę informacji z E. w ramach systemu A. C., testy wstępne A.. Pomagała jej we wdrożeniach K. C. (5), która stworzyła instrukcję sprzedaży lokat dla A.. Znała wzory i wyliczenia przy tym stosowane, które były opracowywane przez niego osobiście, a w przypadku propozycji zmian od pracowników musiał je zaakceptować. Od marca 2012r. K. C. (5) nie zajmowała się już nadzorem nad pracownikami sprzedającymi lokaty, ale zajęła się wyłącznie nadzorowaniem procesów samej lokaty, rozwijaniem sytemu AG-net, nadzorowaniem jego pracy i w tym zakresie współpracowała z M. K. (1). Wydzieloną część działu K. C. (5) zajmującą się dokumentami dotyczącymi umów klientów i pracowników w systemie AG-net, przejęło utworzone centrum obsługi sprzedaży, a wydzieloną część dotyczącą pracowników pracujących na systemie C. (...) przejęło biuro transakcji prowadzone przez K. C. (3). Kolejnym działem, którym zarządzała M. K. (1) jako dyrektor, był dział pożyczek, którym kierowała D. U. (1). Dział ten był odpowiedzialny za weryfikację wniosków kredytowych i obsługę pożyczek, natomiast jeśli chodzi o kwestie związane z rozliczeniem pożyczek, robił to dział transakcji. Ponadto M. K. (1) nadzorowała nowe działy, które były tworzone i które miały się zajmować nowymi produktami, które spółka miała wprowadzić, np. leasing. Do wszystkich tych działów zatrudniano osoby o odpowiednich kwalifikacjach i doświadczeniu. Kolejnym departamentem, który wchodził pod nadzór W. D. (1) był departament komunikacji. Odpowiedzialny był tam za A. G. (1) i (...) w zakresie działań marketingowych. W. D. (1) przygotowywał wszelkie kreacje materiałów reklamowych, dokonywał wyboru w konkursach na przygotowanie strategii marketingowych dla (...). A. Ł. (1) zarządzała całym budżetem marketingowym, który przygotował oskarżony. Najważniejszym działem pionu sprzedaży, był departament operacji, którym zarządzała J. T. (1). Według oskarżonego, to był jedyny dział spółki, który przynosił dochody, a nie generował kosztów. W ramach tego departamentu działało C. center, które było osobną strukturą w spółce. Zarządzała nim J. P. (2), a podlegały pod ten dział oddziały i AG- punkty zarządzane przez kierowników mikro i makroregionów oraz oddział wirtualny, który zajmował się obsługą transakcji internetowych. Dla pomocy dla działu sprzedaży zostało stworzone biuro obsługi sprzedaży, które było jednocześnie wsparciem dla dyrektor T., gdyż to ona przygotowywała i zbierała wszelkie dane z obszaru sprzedaży. Ponadto, J. T. (1) jako dyrektor miała prawo do ustalania planów sprzedażowych, ustalania indywidualnego oprocentowania lokat dla klientów, którzy chcieli negocjować wysokość oprocentowania i do tego została stworzona specjalna zakładka w systemie AG- net, w której J. T. (1), jako pełnomocnik mogła stworzyć nowy produkt. J. T. (1) w ramach miała za zadanie realizację planów sprzedażowych przez poszczególne jednostki organizacyjne. Do tego celu służyło biuro obsługi sprzedaży, w którym pracowali P. S. (3) i W. T. (1) nadzorujący przygotowanie raportów, które były przekazywane J. T. (1). Dane do tych raportów były zbierane centralnie na dysk sieciowy Z znajdujący się w centrali spółki. Kierownicy wypełniali codziennie arkusze raportowe według dokumentu wewnętrznego opracowanego przez W. T. (2), które automatycznie były przekazywane do głównego arkusza raportowego spółki. Dyskiem sieciowym Z zarządzało biuro sprzedaży. Na podstawie tych raportów były także codziennie przygotowywane prognozy realizacji planów sprzedażowych na dany miesiąc, uaktualniane każdego dnia. W ramach przygotowania tych raportów, pracownicy biura sprzedaży przygotowywali tzw. „złotą ligę”, która miała motywować pracowników do realizacji planów. Tam było wskazane, ile procent planu zostało wykonane. Ponadto, pani J. T. (1) co miesiąc organizowała spotkania z kierownikami makroregionów, po tym jak oni się spotykali z kierownikami mikroregionów. Każdy kierownik przygotowywał prezentację co do sprzedaży, a następnie były omawiane problemy sieci sprzedaży, także niedoszkoleni pracowników. Problemy, które pochodziły z tych prezentacji, J. T. (1) przedstawiała oskarżonemu i M. G. (3), która na podstawie wszelkich pytań i wątpliwości zaproponowała utworzenie HR Business (...), który miał wspierać pracowników sprzedaży, doszkalać ich i pomagać kierownikom w ocenie pracowników. Oskarżony podkreślił w tym miejscu, że opisane obszary działalności nigdy nie były pod nadzorem K. P. (1), ona nie miała dostępu do sytemu AG-net w ogóle, ani też do IC-pożyczki i C. (...), a tylko dzięki tym programom mogła mieć wiedzę odnośnie sytuacji finansowej spółki. Programy te nawet nie były zainstalowane na jej komputerze. Oskarżony wyjaśnił też,że w A. G. (1) obowiązywała instrukcja wydawania aktów normatywnych o nr I/ZP/1/2/2012 i każdy dokument trafiał do niego do podpisu po odpowiednim przygotowaniu i zaopiniowany przez osoby, które nad nim pracowały. Aktami normatywnymi zarządzał sekretariat departamentu Audytu, a P. S. (4) miała obowiązek dbania o ich aktualizację. Każdy dokument miał metrykę ze wskazaniem, kto go zatwierdził, zaopiniował i stworzył. M. G. (3) opracowała matrycę obszarów i osób uprawnionych do wydawania aktów normatywnych. Każdy pracownik sprzedaży musiał się zapoznać z nowym aktem normatywnym, był prowadzony rejestr nadzorowany przez P. S. (3) i W. T. (1). Pracownicy mieli obowiązek stosowania się do procedur, mieli zakresy czynności przygotowywane przez A. K. (4) oraz pełnomocnictwa przygotowywane przez M. K. (3). K. C. (5) i M. K. (1) miały większą wiedzę w zakresie lokat niż K. P. (1). Także G. J. miała dostęp do wyciągów bankowych, księgowała je w systemie C. (...), miała wiedzę o wszystkich operacjach gospodarczych, wbrew temu do mówi. Ogólnie wszyscy teraz wyłącznie jego obciążają. Nie wnikał w to, co mówiono na szkoleniach.

Na pytanie sądu odnośnie stosowanych przez A. G. (1) dokumentów oskarżony podał, że pierwsze regulaminy i warunki depozytów przygotował z mecenasem G., kolejne warunki przygotowywała M. K. (1) z mecenasem G., przedstawiając mu do zaakceptowania. Jeśli chodzi o zarządzenia odnośnie wprowadzenia nowych produktów, zmian w regulaminach to przygotowywała je M. K. (1) i przynosiła mu do podpisu. Nie pamięta, aby jej propozycje kwestionował. Na pytanie sądu „czy M. K. (1) robiła cokolwiek wbrew jego intencjom lub wytyczonym kierunkom działania firmy?” oskarżony odpowiedział jednakże, że „gdyby tak zrobiła, musiałaby zostać zwolniona.”

Oskarżony stwierdził w swoich wyjaśnieniach, że zabezpieczone dokumenty w formie elektronicznej, w tym poczta pracowników są niepełne, tylko do daty 14.03.2012r. i nie wie dlaczego tak jest, część też jest zniekształcona. Opinia biegłego M. i oparta na niej opinia biegłego A. dotyczy więc tylko części dokumentów. Uważa, że nie ma treści istotnych, brak np. o spreadach, o zmianach produktowych. Było tak, że on wydawał zarządzenie w jakiejś sprawie, a pani T. je rozsyłała do pracowników w formie swojego komunikatu z zarządzeniem w załączeniu. Nie ma też dokumentów księgowych, np. not sprzedaży, rachunku zysków i strat, wszelkich dzienników księgowań. W tym miejscu, na prośbę oskarżonego odtworzono na rozprawie zawartość płyty DVD nr 6 stanowiącej załączniki do opinii R. P. (1) (k. V/254-260), Oskarżony podał, że na płycie są nagrania z serweru E. systemu A. C., między innymi strona główna w kształcie z 2009r. w formie nieaktywnej. Jest tu informacja o produktach oraz tabela kursu kruszców, obejmująca w tym okresie wartości tylko z jednego dnia, w gramach. Na stronie jest zakładka „niezbędne dokumenty”, która pokazywała się przy każdym produkcie i każdym komunikacie. Oskarżony opisywał elementy strony internetowej, natomiast odnośnie informacji o spreadach i jednostkach umownych podał, że „nie ma bezpośrednio zdjęcia zawierającego moje zarządzenie w przedmiocie spreadów oraz jednostek, do jakich odnoszą się wartości. To nie jest strona internetowa, tylko print screeny. Trzeba byłoby kliknąć na tabele kursów, wtedy by się otworzyła cała historia z danymi, także zarządzenia, komunikaty spółki, wszystko odnośnie tabeli kursów, wszystkie dokumenty by się wówczas otworzyły. To byłaby taka zakładka jak „niezbędne dokumenty”, takie same jak przy danym produkcie”. Na pytanie sądu wyjaśnił, że spready byłyby wprowadzone jego zarządzeniem, że z danym dniem wchodzi spread o wskazanej wysokości, a osobnym dokumentem byłoby zarządzenie dotyczące współczynnika wymiany towaru alokowanego na nielakowany chyba, że zmiana by wchodziła w tym samym momencie, co nowy spread. Oskarżony wskazał, że takie zarządzenie brzmiałoby wówczas „ z danym dniem ustalam taki i taki współczynnik, czyli że jedna jednostka umowna wynosi, np. 100 gramów. Taki dokument byłby dostępny przy tabeli kursów albo jako moje zarządzenie, albo jako komunikat dyrektora operacji, który o tym informował całą sieć sprzedaży, czyli konkretnie pani T.. Jego zdaniem, pracownicy boją się odpowiedzialności, dlatego nie mówią o tym, że takie zarządzenia były im wiadome i dostępne”. M. P. (1) oświadczył w tym miejscu, że gdyby Prokuratura szukała prawdy i inaczej przesłuchiwała pracowników to by ją znalazła, tymczasem uważa,że przesłuchania były tak prowadzone, żeby to jemu i jego żonie udowodnić winę. Oświadczył następnie, iż „jeżeli miałbym to oceniać, to na pewno na ławie oskarżonych powinni zasiąść wszyscy dyrektorzy departamentów, którzy mieli kontakt z pracownikami. Uważam, że to czy oni byli właścicielami spółki nie ma nic do rzeczy, jeśli chodzi o ustalenie, czy oni oszukiwali klientów, bo jeżeli się uzna, że oni wprowadzali klientów w błąd, mając pełną wiedzę, jak spółka funkcjonuje, to powinni być winni oszustwa”. Uważa, że pracownicy zasłaniają się niepamięcią, bo boją się konsekwencji, zwalają wszystko na niego. Dziwne np., że M. K. (1) nic nie wie o księdze certyfikatów, którą sama tworzyła w A..

Oskarżony podał następnie na pytanie obrońcy K. P. (1), że ona nigdy nie wydawała komunikatów, bo nie miała uprawnień. Jeśli chodzi o kontakt jej z S. P. (1) to pamięta, że w październiku albo wrześniu 2009r. oskarżona odezwała się do niego za pośrednictwem maila, podczas gdy pierwsze dokumenty A. G. (1) zostały stworzone w styczniu 2009r. i ostatecznie zostały zatwierdzone w maju-czerwcu 2009r., więc dokumenty G. Finanse nie mogły być wzorem dla dokumentów A. G. (1). K. P. (1) nie uczestniczyła w tworzeniu dokumentów, jeżeli o to chodzi. Plany sprzedażowe tworzył dział J. T. (1). Było także zestawienie przygotowane przez dział obsługi sprzedaży na podstawie kodów pocztowych, z jakich obszarów najwięcej lokat zawieranych jest przez telefon i internet. Na tej podstawie przygotował tabelę ekspansji z podziałem na oddziały regionalne i punkty stacjonarne. Były tam miejscowości, gdzie powinny się znaleźć. Tabelę przekazał żonie oraz J. M. (1) do realizacji. Następnie oskarżony wskazał, iż będzie kontynuował wyjaśnienia odnośnie działalności spółki pod koniec grudnia 2016r.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 09.12.2016r. odnośnie zeznań G. J. oskarżony wyjaśnił, że zgodnie z zestawieniami, które przygotowywała świadek w systemie C. (...), dokonywała ona księgowań lokat, czyli transakcji związanych z zawieraniem lokat w systemie C. (...) na odpowiednich kontach księgowych. Chodzi tu o księgowanie not memoriałowych, wyciągów, faktur. Wszystko to robiła pani G. J., nie ma wątpliwości, że świadek sama nie wykonywała przelewów, chce jednak udowodnić, że miała wiedzę na temat funkcjonowania spółki, poza tym wskazuje na działania oskarżonych, które nie miały miejsca, podaje nieprawdę, że to on robił zestawienia lokat i je księgował, poza tym, świadek miała kontakt z pracownikami banku, np. wyjaśniając transakcje, których spółka nie mogła rozpoznać. Oskarżony wskazał, że zadając pytania świadkom chce wykazać, że świadkowie mówią nieprawdę, albo zasłaniają się niepamięcią, dowodząc, że to oskarżeni wykonywali wszystkie czynności w spółce.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dniu 31.03.2017r. odnośnie dokumentów nadesłanych z (...) ( (...) z k. I/28 581-28 583) M. P. (1) wyjaśnił, że są to stworzone przez niego osobiście schematy księgowań, które obowiązywały w spółce (...) od samego początku. Niemal identyczne schematy sporządziła następnie D. M. (1), z tą różnicą, że w jego schemacie nie ma konta pozabilansowego. Schematy te wskazują, że jednostką wagi jest jednostka umowna, a także gram, w takim znaczeniu jak wcześniej wyjaśniał. Zgodnie z notami memoriałowymi, które są w systemie C. (...) w module (...), te schematy były stosowane. Były tam też wskazane metody F. i L.. Już wcześniej domagał się, aby Prokuratura uzyskała te schematy, gdyż zgodnie z ustawą o rachunkowości są częścią polityki rachunkowej firmy. Ponadto oskarżony powtórzył, że były wzory na przeliczanie metalu alokowanego, sortowalnego i niealokowanego, niesortowalnego. Wartości w tabeli dotyczyły tych dwóch rodzajów metali. Jak klient chciałby odebrać kruszec, to by się jego ilość obliczało w gramach i sądzi, że w stosunku do cen z giełdy londyńskiej, byłoby 30% różnicy w cenie na niekorzyść klienta, a na korzyść spółki. Te 30% nie do końca było spreadem, ponieważ była to różnica między jednostkami umownymi a gramami. Zarobek spółki powstawał w momencie zakupu, nie sprzedaży towaru niealokowanego, niesortowalnego. Była informacja podana do informacji publicznej dotycząca jednostek umownych, jest ona również zawarta na liście trudnych pytań i odpowiedzi.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 14.04.2017r. odnosząc się do uzupełniających zeznań D. M. (1) z poprzedniego dnia i wskazując na konieczność jej ponownego przesłuchania przed przesłuchaniem biegłych z (...) oskarżony zwrócił uwagę, iż świadek mówiła o dwóch magazynach, jednym dla klientów, drugim dla spółki (...), które nazywała towarami alokowanymi i niealokowanymi, podczas gdy wcześniej o tym nie mówiła i tu widzi sprzeczność w zeznaniach, poza tym wcześniej też zeznała, że widziała faktury na zakup złota, a podczas ostatnich zeznań, że ich nie widziała (Przewodniczący zauważył, iż sformułowań alokowany i niealokowany użyła dopiero odpowiadając na zadane pytanie zawierające je w swojej treści, a jeśli chodzi o faktury, świadek uprzednio zeznała, że widziała jedynie faktury dotyczące zakupu małych sztabek).

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 24.04.2017r. przy okazji zeznań D. M. (1) M. P. (1) wyjaśnił, iż w zeznaniach świadka jest jedna rozbieżność, bardziej niedomówienie, mianowicie świadek podała podczas pierwszej rozprawy, że otrzymała do wglądu od Sądu jeden schemat księgowania, a w ostatnich zeznaniach powiedziała, że były to trzy schematy. Dwa schematy zabezpieczone przez (...), zostały przez świadka przygotowane i jeden z nich dotyczył przechowywania metalu szlachetnego, który wcześniej klient kupił. W poprzednich zeznaniach świadek nic nie mówiła o księgowaniu towaru zakupionego od klienta na magazynie głównym, a jedynie o koncie 900 pozabilansowym, na którym miały być księgowane lokaty i to miało wskazywać na to, jakie są przyszłe zobowiązania firmy wobec klienta. Schemat stworzony przez panią M. nie został stworzony w oparciu o jego wytyczne, tylko tak, jak ona by widziała schemat księgowania magazynu w spółce. Ten schemat nie został zastosowany. Na pytanie, dlaczego więc wyjaśnianie rozbieżności jest istotne, oskarżony podał, że schemat, który został zabezpieczony przez (...), to nie jest ten sam schemat, który świadek stworzyła, to jest schemat magazynów alokowanych sortowalnych, należących do A. G. (1), a drugi schemat dotyczy towarów niealokowanych, niesortowalnych także należących do spółki. Są na tym podane zupełnie inne jednostki miary niż na schemacie okazywanym w 2016r. świadkowi. Nie ma tam konta pozabilansowego 900. Jest ten schemat szczegółowiej opisany, jeśli chodzi o metody wyceny. Poza tym schematy zamieszczone w systemie C. (...) zgodne są z tymi schematami, które zostały nadesłane z (...). Te schematy stworzył osobiście w 2011r. Zostały wprowadzone do systemu C. (...), wcześniej obowiązywały w systemie C. (...). Odzwierciedleniem tego są noty memoriałowe, które były robione w systemie C. (...), a które nie były poddane analizie przez biegłych. Magazyny towarów alokowanych i sortowalnych były ustalone wyłącznie wartościowe, według zapisów na notach memoriałowych, które się zapisywały w księdze. Przyjął jako wartość początkową, wartość towarów zakupionych w inwestycjach alternatywnych, czyli wartość kruszców ok. 10 mln zł według faktur zakupu. Na samym początku wprowadzenie tych danych się odbywało ręcznie, robiła to K. C. (5), M. M. (4), a także inne osoby z działu produktów inwestycyjnych i biura transakcji. Głównym celem schematu świadka było wprowadzenie gospodarki magazynowej w ujęciu ilościowo-wartościowym, czyli miała nastąpić zmiana w modelu prowadzenia gospodarki magazynowej. Ten schemat z C. (...) był okazywany kontrolerom z Urzędu Skarbowego. Urząd Skarbowy koniecznie chciał poznać dokładnie odzwierciedlenie w dokumentach PZ i WZ ilości towaru. Żeby ustalić rzeczywistą ilość towaru na magazynie, trzeba było przeanalizować noty memoriałowe, a na to był potrzebny czas. Żeby sporządzić bilans otwarcia, o którym mówiła pani M. - żeby wprowadzić ten nowy model księgowania, także należało przeanalizować noty memoriałowe i ustalić ostateczną ilość towaru, jaka by stanowiła bilans otwarcia. Należało wziąć pierwszą notę memoriałową, sporządzić raporty w systemie C. (...) w formie opisu noty memoriałowej, tam byłaby ilość kruszcu w jednostkach umownych na rozpoczęcie i zakończenie umowy. Ustalił w swoim zarządzeniu, że A. G. (1) stosuje się jednostkę umowną do określania ilości złota. Ono się zmieniało kilkukrotnie. Pierwsze zarządzenie zostało wydane w 2009r. Nie jest w stanie dosłownie przytoczyć, jak to zarządzenie brzmiało, musiałby je odnaleźć. Ono się odnosiło do towarów alokowanych i niealokowanych. Takie zarządzenie było też we wzorach, które były ustalane w analizie przedwdrożeniowej systemu AG-net w systemie A. C., które to wzory były przekazywane do E. przez M. K. (1). Są zrzuty ekranowe, gdzie jest dokładny opis tych wzorów, prosił o ich wydrukowanie do okazania M. K. (1). Na stronie internetowej spółki była zakładka (...), gdzie znajdowały się wszystkie informacje i regulacje dotyczące poszczególnych umów. W regulaminie jest bezpośrednie odesłanie do tabeli kursów, trzeba było wejść w (...) dotyczące tabeli kursów. Nie pamięta, jakie informacje dokładnie tam były, ale powinny tam być wszystkie informacje regulujące tabele kursów. Odnośnie jednostki umownej powinien tam być, np. Komunikat dyrektora operacji albo kierownika działu inwestycji dotyczący jednostki umownej, nie pamięta, jak to było sformułowane. Zarządzenie, które wydał, to był dokument wewnętrzny spółki. Nie potrafi powiedzieć, czy tego dotychczas nikt nie widział w tej sprawie, w każdym razie nikt tego nie potwierdził, a nie ma zabezpieczonej dokumentacji dotyczącej potwierdzania przez pracowników zapoznania się z dokumentami wewnętrznymi spółki. D. lub kierownik musiał wydać komunikat dotyczący jednostki umownej. Prawdopodobnie widział taki dokument, przy czym to nie jest komunikat dotyczący jednostki umownej, tylko tabeli kursów. On powinien brzmieć mniej więcej tak „od takiego i takiego dnia, wprowadza się dla towaru niealokowanego, niesortowalnego: jedna jednostka umowna = się, np. 120 gram”. Nie umie odpowiedzieć na pytanie, czy widział na własne oczy na stronie internetowej A. G. (1) komunikat o takiej treści, ale patrząc na print screeny strony internetowej zabezpieczonej w sprawie, to należy stwierdzić, że zakładka (...) była. Nie widział natomiast print screenów zabezpieczonych w sprawie, w których ta zakładka (...) byłaby otwarta i uwidaczniałaby, jakie dokumenty w niej się znajdowały. Nie szkolił pracowników, nie wie czy pracownicy mieli polecenie, aby klientów uprzedzać, żeby sprawdzili co jest w zakładce (...), gdzie mogli się dowiedzieć, że jednostka umowna to może być, np. 120 gram. Ze szkoleniowcem E. N. rozmawiał raz, w momencie, gdy została zatrudniona. Ona przedstawiała wzór swojego szkolenia, bardziej slajdy, które zaakceptował i stwierdził, że są godne ze stanem faktycznym. W tych slajdach była jednostka umowna i nawet był wskazany sposób jej obliczania, to było sprawdzane na rozprawie. Nie wtrącał się w treść przeprowadzanych szkoleń. Sąd dobrze rozumie, że klient nabywał złoto, które było dla niego przechowywane w jednostkach umownych, a taka jednostka wyniosła nie jeden gram, a np. 120 gram. W regulaminie jest zapis, że klient nie nabywa konkretnej ilości złota, tylko udział.

Na pytanie, dlaczego w pierwszych dokumentach były wskazywane jednostki w gramach oskarżony wyjaśnił, że dotyczyło to dokumentów w czasie, gdy A. G. (1) był domem składowym. Umowy składu nakładały inne obowiązki na firmę. Jak A. G. (1) był domem składowym, to klient nabywał złoto określane w gramach. Spółka nie miała obowiązku informować klienta o warunkach umowy, żaden bank ani instytucja nie są zobowiązane do wytłumaczenia, na czym polegają dane warunki umowy. Jeżeli klient się nie zapoznaje z tymi dokumentami, a podpisuje się pod nimi, to jest odpowiedzialny za znajomość treści umowy. Nigdy nie wydał zakazu, żeby doradcy klientów informowali klienta o dokładnych warunkach umowy. Nie umie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego pracownicy przesłuchiwani przed Sądem nie wiedzą, co to jest jednostka umowna, nie szkolił ich, ale byli pracownicy, którzy ze wzoru potrafili wyliczyć ilość złota. Oni nie wiedzieli jaką ilość obliczają, że to chodzi o jednostki umowne. Oni nie pamiętali jaka była jednostka wagi. Jeżeli chodzi o wzór jaki złożyła do akt E. N., a który dotyczy gramów i który był stosowany na szkoleniu, dotyczący lokaty Wyższy (...) po jej zakończeniu, czyli po odsprzedaży spółce metalu szlachetnego w celu ustalenia tylko i wyłącznie, czy klientowi należy się tzw. „zwyżka”, niczego innego ten wzór nie dotyczy. W chwili obecnej ma możliwość pełnego zapoznania się z dokumentacją i dlatego nie zgadza z treścią zeznań E. N., pomimo, że nie mówi, iż ona zeznała nieprawdę. Uważa, że pani P.-N. zasłania się niepamięcią, jak większość świadków, gdyż obawia się konsekwencji, np. świadek M., pamięta o wiele więcej rzeczy od świadków, którzy pracowali dłużej od niej. Uważa, że E. N. boi się konsekwencji, bo ona miała większą wiedzę na temat działalności spółki, niż np. oskarżona. Oni, jako oskarżeni nie wiedzieli wielu szczegółów operacyjnych jakie znali pracownicy, bo ich to nie interesowało. Sąd dobrze zrozumiał, że towaru w postaci kruszcu przechowywanego dla klienta powinno być w istocie, zgodnie z umową (...) razy mniej niż wynikałoby to z przeliczenia w gramach. Wyliczył wstępnie, że na dzień 16 sierpnia 2012r. powinno być ok. 30 kg złota, zgodnie z umową.

Nie odpowie, przed przesłuchaniem biegłych, ile powinno być złota przechowywane z tytułu lokat zawartych, tylko w lipcu 2012r., trzeba by było wziąć kurs złota w gramach z danego dnia i to podzielić przez 120. Wyszłaby potrzebna ilość złota. Chciałby jednak zaznaczyć, że 120 to jest tylko przykład, bo nie pamięta, jak w danym okresie czasu jednostka umowna się kształtowała. Tak jak wcześniej wyjaśnił, zarządzenie prezesa zarządu wprowadzało wartość jednostki umownej. Wydaje mu się, że były 4 takie zarządzenia w czasie działania A. G. (1). Uzależniał to od ceny metalu szlachetnego na rynkach światowych, a także od sytuacji światowej, jeśli chodzi o rynki złota.

Następnie oskarżony przyznał, że nigdy w A. G. (1) nie było inwentaryzacji ilościowej, tylko wartościowe, nie pamięta, ile było inwentaryzacji, ale takie inwentaryzacje były. Podał też na pytanie, że nigdy nie kwestionował ilości złota ujawnionej w firmie, że jest to ilość złota, która była na stanie A. G. (1). Próbuje natomiast dowieść w sprawie, że ta ilość złota odpowiadała wartości lokat na dany dzień i była zgodna z warunkami zawartych umów. Umowy te były przez A. G. (1) realizowane. Wiąże się to również z zarzutem prania brudnych pieniędzy. Zgodnie z zawartą umową, klientowi należała się wartość towaru niealokowanego, niesortowalnego po przeliczeniu na gramy. W regulaminie jest mowa, że zabezpieczeniem lokaty jest złoto przekazane na przechowanie, czyli złoto w jednostkach umownych. Nie wie, czy pracownicy informowali o tym klienta, nie wie czy mieli taki obowiązek, ani czy klienci w ogóle o to pytali. Było to zapisane w regulaminie wprost. W „trudnych pytaniach” jest też informacja, że zabezpieczeniem jest towar zdeponowany przez spółkę, a nie kapitał wpłacany przez klienta i wszyscy o tym wiedzieli. Pracownik miał możliwość dostępu do wszelkich dokumentów, w razie wątpliwości przełożeni odpowiadali na pytania, mieli też dostęp do szkoleniowców. Uważam, że pracownicy działu produktów inwestycyjnych byli świadomi tego co robią, czyli jakie dokumenty są wystawiane, co przekazują klientowi, poza tym wynika to także z listy zadań i czynności. Nie ma analizy schematu księgowania. Pan M. G. (1) układał regulaminy i warunki depozytów, nie pamiętam, którzy pracownicy w tym jeszcze uczestniczyli. Do niego trafiały dokumenty finalne. Przelicznik na jednostki umowne to jest marża spółki, tak samo jak spready, które też funkcjonowały w spółce. Schematy księgowania złożone do (...) są podpisane przez M. K. (1), więc zakłada że ona je sporządziła. Oskarżony wyjaśnił różnice między schematami przygotowanymi przez świadka M. oraz złożonymi do (...). Podał nadto, że aby utworzyć magazyn, o którym mówiła trzeba by kupić licencję. Odnośnie noty księgowych podał, że były one w module (...) w zakładce (...). Noty memoriałowe były numerycznie powiązane z certyfikatami. Myśli, że pełne dwa, trzy dni maksymalnie były potrzebne, żeby ustalić na podstawie not memoriałowych stan ilościowy magazynu, ale żeby to zrobić, trzeba było mieć dostęp do modułu (...) w C. (...) oraz do systemu AG-net, do zakładki (...), trzeba było to wszystko przekopiować i zweryfikować na dni i miesiące. W notach memoriałowych były zakładki (...), gdzie były ujmowane jednostki umowne. Dokonywał tego albo automat, albo pracownik ręcznie.

Następnie dokonano na rozprawie obliczenia na podstawie danych z tabeli kursów kruszcu i danych z opinii (...), ile złota powinno być w posiadaniu A. G. (1) w przykładowej dacie 12.07.2012r.

Oskarżony oświadczył, iż w jednym gramie mieściło się 120 jednostek umownych, a nie odwrotnie, więc ilość jednostek umownych trzeba podzielić przez 120 i tak właśnie wyglądało wyliczenie w systemie AG-net.

Po dokonaniu obliczeń, zgodnie z wytycznymi oskarżonego uzyskano wynik (...), 80. Oskarżony potwierdził,że wynik jest prawidłowy i faktycznie A. G. (1) zobowiązana była przechowywać dla klientów, którzy założyli lokaty w lipcu 2012r. o wartości ponad 39 mln zł, złoto w ilości 1,894 kg.

Na pytanie sądu „dlaczego dane w tabeli kursów są zbieżne z danymi (...) dotyczącymi średniego kursu złota na dany dzień, który w przykładowo wybranym dniu 12 lipca 2012r. wynosi (...): 191,11 zł za 1 gram, natomiast w tej dacie według kursów A. G. (1) kurs kupna złota to 151,44 zł, zaś sprzedaż 193, 44 zł, a zatem kwoty odpowiednio niższe i wyższe, aniżeli średni kurs (...), a nadto przy tabeli znajduje się informacja, że spread dotyczący złota to 21?”, przy czym po dokonaniu obliczeń wartości A. G. (1) z zastosowaniem spreadu 21 % się nie zgadzają, oskarżony M. P. (1) wyjaśnił, że nie odpowie na to pytanie, ale kursy w tabeli A. G. (1) dotyczą zarówno grama, jak i jednostki umownej, w zależności czy jest to towar alokowany sortowalny, czy niealokowany niesortowalny. Na chwilę obecną nie jest w stanie stwierdzić, do czego odnosi się wskazany spread, bo tego nie pamięta. Wydaje się mu, że strona główna A. G. (1) była prowadzona na serwerach firmy (...). Wydaje mu się, że opłacali fakturę E. jako firmie zewnętrznej, ale nie wie czy dotyczyło to opłaty za miejsce na serwerze, czy za hosting.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...), (...)- (...))

Na rozprawie w dniu 28.04.2017r. podczas przesłuchania biegłych z (...) oskarżony wyjaśnił, że biegli omówili ust. 3,4,5 § 5 regulaminu, pomijając § 6, który zawęża zastosowanie możliwości korzystania z metalu szlachetnego odpowiadającego na dany dzień wartości i ilości, zgodnie z tabelą kursów A. G. (1). Jeżeli wahania kursowe są w wysokości 1-2 % dziennie, to oznacza, że większe ryzyko nie zostaje przeniesione na A. G. (1), a biegli tego nie brali pod uwagę. Poza tym, zgodnie z komentarzami do Ustawy o rachunkowości oraz komentarzami do planów kont, istnieje możliwość przenoszenia własności przechowywanego towaru na przechowawcę i nie ma konieczności fizycznego wydania. Mówimy o przenoszeniu własności towaru, który znajduje się de facto w posiadaniu spółki. Biegli oparli opinię na badaniu wykazów transakcji bankowych oraz ksiąg rachunkowych bez badania dokumentów źródłowych. Biegli nie badali systemu AG-net, na podstawie którego mogliby stwierdzić, jakie były rzeczywiste transakcje. AG-net C. to nie jest plik zawierający zarządzanie lokatami, tylko plik dotyczący sprzedaży i kontaktów z klientami. Na podstawie tego pliku nie wiadomo, jakie transakcje klienci dokonali z towarem, ponieważ oni mogli, np. sprzedać certyfikat. Chciałby, żeby biegli się odnieśli do treści ekonomicznej rzeczywistych transakcji. Bardzo ważną rzeczą jest, że umowa zawierana z klientem w A. G. (1) zawiera trzy elementy, tj. kupno-sprzedaż i przechowanie. Umowa przechowywania w ramach tej umowy na podstawie art. 845 k.c, jest to depozyt nieprawidłowy, gdzie kodeks nakazuje traktowanie wartości depozytu jako pożyczkę. Następnie jest ponownie umowa kupna-sprzedaży z klientem. Pseudo odsetki, jakie wykazują biegli, nie znajdują potwierdzenia w zapisie umowy. W umowie jest wskazane wynagrodzenie za przechowanie depozytu. Oskarżony stwierdził, iż biegli nie rozumieją o co chodzi.

Oskarżony wyjaśnił też, iż dokumenty podpisane przez klientów dokumentowała księga certyfikatów w systemie AG-net, która była powiązana z modułem finansowo-księgowym systemu XL, a nadto że wartość końcowa magazynu została sprawdzona przez G. J. i A. A. (2) w sierpniu 2012r. w formie spisu złota z natury. W spisie inwentaryzacyjnym sporządzonym przez ww. były opisane sztabki wraz z ich wartością na dany dzień, co świadczy, o tym że była prowadzona gospodarka magazynowa. Oskarżony wskazał także, że były transakcje, w których klient otrzymał na koniec umowy mniej pieniędzy niż wpłacił.

Odnosząc się do tłumaczenia biegłej S. odnośnie rzeczywistej postaci umowy lokaty M. P. (1) wyjaśnił, że zgodnie z treścią ekonomiczną umowy, A. G. (1) musiało posiadać określoną ilość towaru. Biegła przedstawiając schematy określiła to jako pożyczkę, jaką zaciąga A. G. (1) od klienta. Nie ma natomiast odniesienia w schematach biegłej do złota, jakie A. G. (1) musiało przechowywać i według niego przechowywało. Nie zgadza się też z opinią, że schematy księgowe stosowane przez A. G. (1) nie były prawidłowe, ponieważ D. M. (1) na podstawie dokumentów stworzyła schematy księgowe, które zostały zatwierdzone przez audytorów jako prawidłowe.

Po wyrażeniu przez biegłych stanowczego stanowiska, że w A. G. (1) nie było obrotu złotem oskarżony oświadczył, że nie zgadza się ze stwierdzeniem biegłego, ponieważ nie można takiego stwierdzenia postawić tylko na podstawie wyciągów bankowych i nierzetelnych ksiąg, bez analizy systemu AG-net.

Odnośnie analizowanego przykładu ze sztabką złota oskarżony ostatecznie zgodził się ze stwierdzeniem biegłych: „G. na koniec to wszystko rozliczyli, to byśmy stwierdzili, że w kasie brakuje nam 100 zł, bo ponieśliśmy koszt 100 zł wypłacając odsetki klientom. Sztabka złota, która była w tym obrocie przyniosłaby zysk albo stratę dopiero po jej sprzedaży” (biegła S.), „.mielibyśmy przychód ze sprzedaży złota i koszty i wtedy moglibyśmy ocenić, czy byłby to zysk, czy strata. Przychód ze sprzedaży sztabki to byłaby różnica między ceną jej zakupu i ceną sprzedaży, a zysk to byłaby cena sprzedaży minus cena zakupu i odsetki wypłacone klientom” (biegły D.). Wyjaśnił jednakże, że według niego złoto było sprzedawane cały czas innym klientom. Cały mechanizm, który biegli przedstawili faktycznie istniał w spółce w A. G. (1) w systemie AG-net, którego biegli nie analizowali. Jest prawdą, że spółka nigdy się tego złota nie wyzbyła na zewnątrz. Każda poszczególna transakcja na podstawie różnicy cen generowała przychody. Według oskarżonego, aby spółka osiągnęła zysk nie było potrzeby, żeby złoto sprzedać na zewnątrz. Nie kwestionuje tego, że biegli stwierdzili, iż 99 % uznań na rachunkach A. G. (1) to były wpłaty tytułem lokat. W jego ocenie jednakże, same operacje na rachunkach bankowych nie pozwalają ocenić źródeł finansowania spółki, nie każda operacja gospodarcza generowana jest z operacją pieniężną. Zgadza się ze schematem co do zasady, ale uważa, że bez analizy systemu AG-net i powiązania z dokumentami wewnętrznymi spółki i treścią umowy, nie można ustalić tego czy spółka osiąga zysk, czy ponosi straty. Każda zawarta lokata powodowała automatyczny przychód pieniędzy, odkupienie towaru nie powodowało kosztu. Dopiero odkupiony towar i sprzedany kolejnemu klientowi mógł spowodować dochód lub stratę na danej transakcji. Oskarżony podkreślił jednocześnie, że inwestycje w linie lotnicze oraz udzielane pożyczki pochodziły z zysku. Na chwilę obecną nie jest w stanie powiedzieć, jaki duży był zysk spółki za cały ten okres. To wcale tak nie jest, że ilość środków na kontach firmy się powinna powiększać o ten zysk, a jednocześnie zmniejszać się ilość towaru na stanie firmy, to są normalne operacje gospodarcze.

Na pytanie sądu „od jakiej ilości kruszcu oskarżony naliczał różnice kursowe, z których osiągał zysk, bowiem jak wynika z jego wyjaśnień, złoto dla klienta było przechowywane w jednostkach umownych, a zatem ilość tego złota była, np. 100 razy mniejsza niż ilość gram przypadających na kwotę lokaty, powstaje więc pytanie, od jakiej ilości oskarżony naliczał różnice kursowe, które generowały zysk firmy, czy robił to od gram, czy też od jednostek umownych, których było 100 razy mniej” oskarżony odmówił odpowiedzi zasłaniając się zmęczeniem.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...), (...), (...), (...), (...), (...))

W dniu 31.08.2017r. odnośnie dowodu z zawartości segregatora z materiałami szkoleniowymi dostarczonego przez świadka A. O. (3) M. P. (1) podał, że nie wie, jakie materiały były wykorzystywane na szkoleniach, nie zajmował się szkoleniami. Nie zajmował się też weryfikacją pracy pracowników D. Szkoleniowego. Na pytanie sądu, oskarżony przyznał,iż faktycznie nie dostrzega w tych materiałach, które zostały odczytane informacji o jednostkach umownych, jako jednostkach miary towaru niealokowanego niesortowalnego, uważa jednak, że treść tych dokumentów przeczy zeznaniom E. N. w zakresie np. ubezpieczenia w A. oraz nie jest zgodny z zapisem na płycie dostarczonej przez E. N..

Odnośnie wybranych dokumentów z akt sprawy odczytywanych na rozprawie w obecności obojga oskarżonych M. P. (1) konsekwentnie odmawiał odpowiedzi na pytania sądu, jedynie odnośnie strony internetowej A. G. (1) podał, że jedyną stroną spółki była strona (...) wykonana przez E., odnośnie strony (...) podał, że możliwe, że zamieściła taką stronę firma (...)., bez jego zgody.

Następnie w trakcie czynności odczytywania przez Przewodniczącego treści istotnych dokumentów z akt sprawy oskarżony konsekwentnie odmawiał odpowiedzi na zadane pytania, nie wykluczając, że udzieli odpowiedzi po zapoznaniu się z materiałami w formie elektronicznej.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...), (...)- (...))

W dniu 01.09.2017r. w trakcie kontynuacji odczytywania treści dokumentów z akt sprawy oskarżony nadal odmawiał odpowiedzi na, niemal wszystkie pytania zadawane przez sąd. Na pytanie odnośnie treści raportu Biura Audytu Wewnętrznego z 24 października 2011r. (k. (...)- (...)) oskarżony odpowiedział, że wzór podany w raporcie Ł. M. (1) na obliczenie ilości gram złota, które (...) zakupi w imieniu klienta to jest wzór prawidłowy, potwierdza, że dla klienta złoto było kupowane w gramach. Na kolejne pytanie, w którym momencie gramy przekształcały się w jednostki umowne odmówił jednak odpowiedzi. Odnośnie informacji nadesłanej do sądu z BIK oskarżony wyjaśnił, że A. G. (1) nigdy nie współpracowała z BIK, ale z InfoMonitor spółką zależną od (...), a za pojedynczy raport płaciło się chyba 160 zł. Na pytanie odnośnie wydruku z zakładki „certyfikaty” (k.23720), w jakim miejscu można było sprawdzić ilość złota przypadająca na konkretną lokatę” wyjaśnił, że trzeba by wejść w listę certyfikatów i tam się wyświetlały poszczególne certyfikaty. Chyba zakładki „certyfikaty” nie było w żadnych zrzutach ekranowych. Z tego, co pamięta to ilości złota były wskazane w księdze certyfikatów, ale nie jest tego pewien. W dniu dzisiejszym odmawia wyjaśnień i nie chce powiedzieć gdzie było miejsce, w którym wskazana byłaby konkretna ilość złota przypadająca na dana lokatę.

Następnie, odnośnie planowanego odtworzenia płyty CD z danymi dotyczącymi pożyczek (k. (...)) przygotowanymi przez A. M. (1) oskarżony wniósł o uprzednie przeprowadzenie dowodu z danych zawartych w systemie IC P., ponieważ dane te nie zostały w ogóle zabezpieczone w postępowaniu, a są to jedyne dane, które odzwierciedlają prawidłowość wyliczania rat pożyczki i potwierdzą to czy faktycznie była pobierana opłata za ubezpieczenie w racie pożyczki, gdyż jego zdaniem taka rata nie była pobierana.

Po przypomnieniu przez Przewodniczący, iż z wcześniejszych wyjaśnień oskarżonego wynikało, iż pobieranie raty pożyczki zawierającej składkę na ubezpieczenie w T. U. jednak trwało 2-3 miesiące, oskarżony potwierdził, że tak było, ale następnie zostało to rozliczone w prawidłowy sposób, a mianowicie składka na ubezpieczenie została usunięta z rozliczeń, co potwierdzi system IC P.. Potwierdził też kolejny fragment swoich uprzednich wyjaśnień, że klient dostawał harmonogram z przeliczeniem na nowo raty pożyczki i z wyeliminowaniem kosztów ubezpieczenia zanim zdążył wpłacić pierwszą ratę. Na pytanie sądu, jak te wyjaśnienia mają się do faktu, że deklaracje przystąpienia do ubezpieczenia w T. U. były podpisywane przez ponad rok czasu” oskarżony odpowiedział „bo deklaracja była podpisywana dużo wcześniej niż wypłacona pożyczka”. Po odtworzeniu zawartości ww. płyty CD M. P. (1) oświadczył, że dane na płycie się nie zgadzają, ponieważ od pewnego czasu (...) stosowało tylko dokumentację elektroniczną a nie papierową i dlatego uważa, że w dokumentacji papierowej nie ma wszystkich danych, pełne i przejrzyste dane znajdują się w systemie IC P., dlatego aby potwierdzić jego wyjaśnienia,że opłata ubezpieczenia w racie nie była w ogóle pobierana i że były sporządzane nowe harmonogramy trzeba przeprowadzić dowód z tego systemu. Nie potrafi określić, kiedy były sporządzane nowe harmonogramy. Na pytanie, jak mają się jego twierdzenia do faktu, że wpłaty klientów były ustalane na podstawie dowodów wpłat i wyciągów bankowych, oskarżony odmówił odpowiedzi.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 07.09.2017r. podczas dalszego odczytywania dokumentów z akt sprawy oskarżony nadal odmawiał odpowiedzi na większość pytań. Odnośnie maila i ghost-draft na k. V/704-709 M. P. (1) podał, że przygotował ghost draft E. M. (1) dla niego, ale odmawia odpowiedzi, czy podane w nim informacje pochodziły od niego. Odnośnie artykułu w „B. magazine” (k. (...) do 1400) oskarżony również oświadczył, że wywiad wyreżyserował E. M. (1), nie odpowie jednak na pytanie, skąd M. wziął dane podawane w tym wywiadzie i dlaczego podczas wywiadu ich nie zakwestionował. Potwierdził także, że adres mailowy jezioro.wiktorii to był adres E. M. (1).

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

W dniu 09.10.2017r. na pytanie sądu oskarżony wyjaśnił, iż zaprzecza zeznaniom D. G. (1) i A. K. (2), a także zeznaniom I. D. (1) odnośnie przebiegu spotkania z oskarżonymi, nie było sytuacji żeby on i K. P. (1) przywieźli na wózku sztabki złota.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...))

W dniu 15.02.2018r. na pytanie sądu odnośnie przyczyn dalszego zawierania umów o ubezpieczenie pożyczkobiorców w T. U., jeszcze po dacie zawarcia umowy z C. oskarżony odmówił odpowiedzi na pytanie zauważając jedynie, że była inna data złożenia wniosku o pożyczkę i inna data podpisania umowy, więc musiałby najpierw sprawdzić dokumenty, aby udzielić odpowiedzi na pytanie.

Ponadto tego dnia oskarżony oświadczył, że jest pokrzywdzonym w sprawie Sądu Okręgowego we W. sygn. akt III K 95/15 przeciwko A. K. (2), między innymi o sfałszowanie umowy pożyczki i zarejestrowanie zmiany udziałowców Fin R..

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...), (...))

W dniu 05.07.2018r., przy okazji złożonego obszernego wniosku oskarżony wyjaśnił odpowiadając na pytanie Przewodniczącego, że w złożonym wniosku chodzi mu o ustalenie prawidłowej wysokości niekorzystnego rozporządzenia mieniem, wysokości szkody, a także ustalenia wszystkich pokrzywdzonych. Wnosi o przesłuchanie pokrzywdzonych, którzy nie zostali przesłuchani do tej pory w postępowaniu przygotowawczym i przed Sądem, pokrzywdzonych dotychczas nie ujawnionych w sprawie oraz o ponowne przesłuchanie tych pokrzywdzonych, którzy zawierali kolejne lokaty wypłacając pieniądze w zakresie ustalenia, ile faktycznie środków powierzyli w sposób fizyczny firmie (...). Oskarżony wytłumaczył, że konkretnie chodzi o przesłuchanie tych osób, które otrzymały zwrot pieniędzy z odsetkami, a następnie po jakimś czasie, mniej więcej do 7 dni zawarły po raz kolejny nowe umowy celem ustalenia, czy na poczet kolejnej umowy osoby takie wpłacały te same środki, które zostały im wypłacone po zakończeniu poprzedniej. Oskarżony stwierdził bowiem, iż jego zdaniem były to te same środki pomimo, że zostały klientom wypłacone po zakończeniu lokaty i zwrócił uwagę na to, że prokuratura przyjęła, że jeśli komuś nie wypłacono środków, a przedłużał umowę to doszło do jednokrotnego rozporządzenia tymi samymi środkami, a jeżeli ktoś zawierał nową umowę inwestując wypłacone środki to uznaje to za dwukrotne rozporządzenie mieniem, podczas gdy w ocenie oskarżonego klient dysponował tymi samymi środkami. Oskarżony oświadczył jednocześnie, iż Sąd miałby sprawdzać wszystkie potrzebne dane poza rozprawą, gdyż nie są to czynności, które wymagają ich przeprowadzenia na rozprawie. Na kolejne pytanie M. P. (1) odpowiedział, że nie potrafi określić, czy w przypadku umów zerwanych wysokość szkody powinna być pomniejszona o 19,5%, gdyż nawet prokuratura w tej kwestii nie była konsekwentna.

(wyjaśnienia oskarżonego k. (...)- (...))

Przesłuchana w charakterze podejrzanej w dniu 10.10.2012r. K. P. (1) nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i oświadczyła, że nie chce w tym dniu składać wyjaśnień ani odpowiadać na pytania, odpowiedziała jedynie na pytania dotyczące współpracy z firmą (...) spółka s.c. Wyjaśniła, że to ona zajmowała się nadzorem nad adaptacją oddziałów i wszystkimi inwestycjami budowlanymi i remontowymi w A. G. (1). Nie pamięta, czy w zarządzie spółki był formalny, pisemny podział obowiązków. Taki podział był jednak uzgodniony miedzy nią a M. P. (1) i wszyscy pracownicy o tym wiedzieli. Jeśli chodzi o wydatki na inwestycje to podejmowała decyzje wspólnie z dyrektorem technicznym P. P. (1), dyrektorem ds. inwestycji J. M. (1) i kosztorysantami. Pamięta, że byli to J. S. (2) i S. S. (4), innych nie pamięta, gdyż się zmieniali. W spółce był ustalony plan ekspansji, który zakładał ilość lokali i miejscowości, w których miały być otwarte oddziały (...). Plan ten został opracowany przez dyrektorów we współpracy z nią i M. P. (1), ostatecznie zatwierdził ten plan Prezes Zarządu. Plan był w formie pisemnej i mieli do niego dostęp wszyscy pracownicy działu inwestycji. Kierownik ekspansji znajdował zwykle kilka lokali, które przedkładał dyrektorowi inwestycji do akceptacji, dyrektor po wstępnej selekcji przedstawiał propozycje jej osobiście. Ona określała, czy dany lokal interesuje firmę. Następnie kierownik ekspansji zbierał dokumentację, czyli dokonywał oględzin lokalu i robił zdjęcia, dokumentację techniczną i to wszystko dostarczał do działu projektów. Dział projektów robił występną aranżację i wydawał opinię na temat danego lokalu, który oceniał najbardziej pozytywnie. Dział kosztorysów wydawał natomiast opinie odnośnie kosztów. Dział ten podlegał dyrektorowi technicznemu. D. działu inwestycji dokonując pierwszej selekcji wydawał opinię odnośnie lokalu w zakresie ekonomiczno-handlowo-sprzedażowym. Oskarżona otrzymywała te wszystkie opinie i na ich podstawie podejmowała decyzje o wyborze lokalu. Zdarzało się,że nie wybrała żadnego, jeśli jednak jakiś lokal zaakceptowała to dział projektów jechał dokonać pomiarów, a jednocześnie toczyły się negocjacje odnośnie ceny wynajmu. Umowę negocjował kierownik ekspansji w porozumieniu z dyrektorem do spraw inwestycji i działem prawnym. Jak umowa była już wynegocjowana to ona dostawała ją do akceptacji. Jeżeli jakichś warunków nie akceptowała, przekazywała umowę do ponownych negocjacji. Umowę, którą zaakceptowała podpisywał kierownik ekspansji na podstawie pomocnictwa udzielonego mu przez A. G. (1) podpisane przez nią lub jej męża. Ale przeważnie przez nią. Po podpisaniu umowy najmu kierownik ekspansji jechał i podpisywał umowy dotyczące dostawy mediów. W tym czasie dział projektów robił projekt aranżacji wnętrza. Projektant elektryczny Ł. R. robił projekt elektryczny. Biuro inwestycji przygotowywało pozwolenia z Urzędu Miasta na baner reklamowy. Kosztorysanci przygotowywali koszty zakupu mebli. Prace projektowe, po ich zakończeniu wymagały jej akceptacji. Wówczas kierownik ekspansji szukał wykonawców i przedstawiał jej zwykle po, co najmniej dwie oferty, chociaż w firmie ustalono, że powinny być trzy oferty do wyboru. Oferty były składane do dyrektora J. M. (1) i do dyrektora technicznego. Oni wraz z kosztorysantami znowu dokonywali wstępnej selekcji. Brali tu pod uwagę koszty i doświadczenie danej firmy. Ostatecznego wyboru dokonywała oskarżona. Potem zaczynał się już remont. Plan ekspansji był sporządzony w oparciu o budżet, o którym decydował wyłącznie M. P. (1). W dziale projektów pracowali M. K. (4), B. B. (1), K. W. (3) i jeszcze jedna osoba. Byli to architekci. Jej bezpośrednio podlegał dział inwestycji, pion techniczny, kosztorysanci, biuro inwestycji, projektanci, inne działy jej raczej nie podlegały. Firma (...) wykonywała dla niech banery reklamowe i inne znaki reklamowe od początku działania (...). Ostatnie faktury na rzecz tej firmy nie zostały uregulowane z uwagi na sytuację (...) i blokadę rachunków bankowych. Nie było to planowane. Nie pamięta, aby wysyłała do tej firmy sfałszowane potwierdzenie zapłaty. Nadto, oprócz czynności w dziale inwestycji współpracowała z Działem Bezpieczeństwa. W zakresie inwestycji jej praca nie sprowadzała się tylko do nadzoru, sama też wykonywała projekty aranżacji i pracowała razem z architektami. Pomagała im, ale sama nie miała uprawnień do projektowania. Samodzielnie stworzyła standardy wizualizacji obiektów (...), które miały wyglądać tak samo – np. kolorystykę, wyposażenie, w tym klimatyzację. Mogła to zrobić sama bez uprawnień. Za to otrzymała dodatkowe wynagrodzenie poza swoją pracą. Współdziałała też przy tworzeniu standardów wizualizacji stanowisk (...), oddziałów (...). Dodatkowo koordynowała prace Biura (...), którym zarządzał K. K. (3). Ona zajmowała się akceptowaniem propozycji K. w zakresie wyposażenia oddziałów w odpowiednie zabezpieczenia np. szyby. Podział obowiązków w tym zakresie wynikał z ustaleń między nią a jej mężem i wynikał z obowiązującej w (...) struktury organizacyjnej. Poza nadzorem nad działami wykonywała też prace dodatkowe np. gazetkę- folder na podkłady (...). Zrezygnowali w tym zakresie z firmy zewnętrznej z uwagi na horrendalne koszty. Pracowała też nad projektem i realizacją umundurowania kadry (...). Opracowała koncepcje, którą wykonał krawiec. Przynosiła mu własną garderobę na wzór i szkicowała projekty. Nie ma już tych szkiców. Krawcem był P. D., który jest projektantem i pracował na ich zlecenie. Projekty były realizowane w Turcji. Dostała za to dodatkowe wynagrodzenie, nie pamięta jednak, ile i kiedy. Jeśli chodzi o firmę (...) to powodem niezapłacenia tej firmie wynagrodzenia był spór, co do należytego wykonania prac. Uwagi w tym zakresie miał też P. P. (1). Nie pamięta obecnie, jakie jeszcze czynności wykonywała w A. G. (1). Na początku zarabiała 1500 zł miesięcznie. Nie pamięta kiedy i o ile to wynagrodzenie wzrastało. Pamięta, że podpisywała kilka umów o pracę, nie pamięta jednak, czy ze zmianą wynagrodzenia wiązała się nowa umowa czy aneks do starej umowy. Rekrutacją pracowników zajmował się dział HR, którego dyrektorem była M. G. (3). Nie pamięta, od kiedy ta komórka funkcjonowała. Podlegała jej mężowi. To on zatrudnił panią G.. Ta komórka sama decydowała o zatrudnianiu pracowników na podstawie standardów opracowanych przez panią G.. O obsadzie kadry dyrektorskiej decydowali natomiast ona i jej mąż. Umowy z dyrektorami podpisywał M. P. (1) lub pani G.. Nie zajmowała się działem kadr i nie prowadziła szkoleń dla pracowników. Ona dokonywała rekrutacji pracowników na samym początku. Rozpisywała konkursy, zajmowała się ogłoszeniami, rekrutacją, rozmowami kwalifikacyjnymi. Ustalała wówczas doświadczenie, wykształcenie, zainteresowania, korzystała z testów psychologicznych. Nie pamięta jednak, aby ona się podpisywała na umowach o pracę, robił to jej mąż. Na początku działania firmy wprowadzaniem do pracy nowych pracowników zajmował się jej mąż lub wcześniej już zatrudnieni pracownicy. Nie wie, czy był sporządzany zakres ich obowiązków. W ostatnim czasie posiadała samochód B. (...) przez kilka miesięcy. Nie pamięta za jaką kwotę został kupiony w R. (...). Sprzedała ten samochód znajomemu jej brata A. J. (1) w lipcu 2012r za kwotę 195 000 zł. To była realna cena rynkowa. Kupujący miał na imię K. i współpracował z jej bratem w warsztacie samochodowym. Pieniądze zapłacił jej gotówką i dał je w samochodzie. Nadto jako osoba prywatna udzieliła darowizny mieszkania przy ul. (...) na rzecz matki D. P. (2) i było to na początku sierpnia 2012r. Miała taki zamiar już od dawna. To mieszkanie, w zasadzie sfinansowała jej matka, gdyż od dłuższego czasu udzielała jej pożyczek i ją wspomagała finansowo. Nie chce mówić, jakie to były kwoty. Mama pracowała w (...) jako sprzątaczka, obecnie jest na zwolnieniu lekarskim. Zarabia około 1500-1600 zł. Pracowała w (...) dłużej niż rok, wcześniej była na rencie i się utrzymywała z prac dorywczych. Zarabia na tyle dużo, że mogła ją wspomagać. Pożyczała im pieniądze głównie w 2009r., ale wcześniej i potem również. Mieszkanie, które darowała matce miało wartość około 400 000 zł. Środki na zakup, ich pozostałych nieruchomości też pochodziły ze środków własnych, ona pracowała w A. G. (1) i zarabiała tam pieniądze. Odmawia odpowiedzi na pytanie, czy były wypłacone dywidendy. Nie chce też odpowiedzieć na pytanie, skąd pochodziły środki własne na zakup nieruchomości do niej należących. Na pytanie podała, że dokonała wpłaty środków własnych na Fundusz (...) w gotówce i była to kwota 60 000 zł, było to na początku września, ale odmawia odpowiedzi, jaki był cel tej wpłaty i skąd pochodziły te środki. Oskarżona dodała nadto, że ona nie tylko akceptowała dokumenty przekazywane jej przez dział inwestycji ale też weryfikowała koszty na każdym etapie inwestycji. Jej matka nadal posiada własne oszczędności, ale nie wie skąd je ma i w jakiej wysokości. Nie chce odpowiedzieć na pytanie, co zrobiła z kwotą 195 000 zł, jaką otrzymała za samochód B. (...). Ponadto oskarżona oświadczyła,że nie chce składać dalszych wyjaśnień i odpowiadać na pytania przesłuchującego.

(wyjaśnienia oskarżonej k.III/ 27-31)

W dniu 21.03.2013r. K. P. (1) oświadczyła, iż korzysta z prawa odmowy wyjaśnień, a na pytania ewentualnie odpowie po ich zadaniu. Na pytanie, odnośnie współpracy z radcą prawnym M. G. (1) K. P. (1) podała, że może powiedzieć, co ww. robił dla niej, a mianowicie przygotowywał jej umowy najmu i umowy o współpracy z kontrahentami, które dotyczyły D. Ekspansji. Nie pamięta, w jakich okolicznościach współpraca z M. G. (1) została nawiązana, zakłada, że zrobił to jej mąż. Nie wie, kto był autorem regulaminu i dokumentów, związanych z zawarciem umowy o pożyczkę lub lokatę, ona nie była autorką tych dokumentów, nie należało to do jej obowiązków i tym się nie zajmowała.

(wyjaśnienia oskarżonej k. 47-50)

W dniu 15.04.2013r. K. P. (1) nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i wyjaśniła, że spółka została założona w 2009r. i na samym początku pełniła w niej funkcję prezesa zarządu, następnie została wiceprezesem. Faktycznym pomysłodawcą był M. P. (1) i od początku istniał podział ich ról w firmie. Jej zadaniem, było zaplanowanie i budowa sieci sprzedaży. Pierwsze prace, które wykonywała to było stworzenie standardów wyglądu, wyposażenia pomieszczeń, zabezpieczeń i innych czynników mających wpływ na jednolity wizerunek placówek. Miała też przygotować miejscowości, w których docelowo miałyby powstać placówki A. G. (1). W tym celu sporządziła odpowiednią dokumentację. Nigdy nie naraziła spółki na straty finansowe swoim działaniem. Sumiennie wykonywała swoje obowiązki. Sprawami finansowymi nigdy się nie zajmowała, nie były z nią konsultowane i nie miała na nie żadnego wpływu. W ramach podziału obowiązków nie zarządzała departamentami związanymi z finansami, księgowością rozliczeniami, sprzedażą i marketingiem. Żaden z dyrektorów tych departamentów nigdy nie zgłaszał do niej żadnych nieprawidłowości. Nie była zapraszana na spotkania biznesowe z poza jej działów. Mąż nie ustalał z nią spraw finansowych spółki. Na jej pytania, czy wszystko jest w porządku zawsze odpowiadał, że tak. Utwierdzała się w przekonaniu, że tak jest, gdyż mieli wielu wykształconych i doświadczonych pracowników, którzy nic niepokojącego nie zauważali. Nie było też skarg klientów i kontrahentów. Nie miała dostępu do systemu finansowego. Dla jej męża były sporządzane raporty, o czym słyszała w toku jego rozmów z pracownikami. Na samym końcu, mąż jej tłumaczył, że są to działania skierowane przeciwko spółce. Składał w tym zakresie oświadczenia. Nie miała dostępu do kont bankowych, potem już konta zostały pozamykane. Uczestniczyła w spotkaniach „ Sztabu kryzysowego „ z udziałem najwyższych managerów spółki a także E. M. (1), P. K. (1) i M. F. (1). To też ją utwierdzało w przekonaniu, że są podejmowane działania przeciwko spółce. Mąż nie pytał jej o zdanie, nawet przy zakupie linii lotniczych. Oznajmił jej, że kupuje linie lotnicze i nie tłumaczył dlaczego. Mieli osobne gabinety, nieraz w ciągu dnia w ogóle się nie widzieli. Jej prace były czasochłonne. Nieraz w biurze projektów spędzała po kilka godzin. Nie zlecała podległym sobie pracownikom zadań, związanych z finansami spółki. Nie miała dostępu do systemu, który ewidencjonował zakładane lokaty. Nie był zainstalowany w jej komputerze, nie była przeszkolona w zakresie korzystania z systemu. Nie zajmowała się zakupem złota. Część złota widziała w firmie, było tam przygotowane pomieszczenie do przechowywania złota. Kilka razy była też w banku oglądać to złoto. Było ono w banku (...) w kilku skrytkach, dużych i małych. Była w tym celu w (...) może 2-3 razy, nie jest jednak w stanie stwierdzić, ile tego złota tam było. Wiedziała, że nie są to jedyne skrytki, ale się tym tematem nie interesowała, bo nie było żadnych niepokojących sygnałów. O problemie z (...) dowiedziała się zbyt późno, a Prokuratura cały czas umarzała śledztwa. Wypytywała o to M. F. (1), a on jej powiedział, że wszystko jest w porządku, więc myślała, że tak faktycznie jest.

(wyjaśnienia oskarżonej k.III/ 468-472)

W toku posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania, w dniu 15.04.2013r. K. P. (1) oświadczyła, że nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów i podtrzymuje złożone uprzednio wyjaśnienia w sprawie. Po zapoznaniu się z wnioskiem prokuratora o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztowania, oskarżona wyjaśniła, że nie zgadza się z opinią o jej osobie wyrażaną przez świadków z tego powodu, że z większością tych osób nawet nie miała kontaktu, tak jak przykładowo z P. Ż., który pracował na terenie K. i miał z nią kontakt jedynie przy okazji remontu oddziału. Przyznała, że na początku prowadziła szkolenia wdrażające pracowników korzystając z materiałów przekazanych jej przez M. P. (1). (...) obejmowały profesjonalną obsługę klienta i bazowała w tym przypadku na doświadczeniu w pracy pośrednika finansowego. Uczestniczyła wcześniej w szkoleniach organizowanych przez banki. Nie było tak, że to ona podejmowała decyzje, gdy M. nie było w pracy, gdyż ona była jakby wyjęta z pracy działów, była niezorientowana w temacie. Podejmowała decyzje dotyczące D. Inwestycji w zakresie limitów kosztowych ustalanych przez jej męża. Nie miała dostępu do księgowości. Zarządzała kosztami w sposób racjonalny. Faktycznie, uczestniczyła w posiedzeniach „ sztabu kryzysowego „ w których uczestniczyli E. M. (1) i P. K. (1). To oni opracowywali strategię. Jeśli chodzi o złoto, to je widziała w skarbcu (...). Były tam sztabki złota. Była zapewniana, że nie jest to całe złoto, jakim spółka dysponuje, sama zaś nie miała żadnego kontaktu z kontrahentami, nie miała niepokojących sygnałów ze strony pracowników, a fakt, że prokuratura umorzyła postępowanie, tylko ją utwierdził w przekonaniu, że wszystko jest prawidłowo. Pod koniec działalności miała informacje, że konta bankowe są poblokowane, sama nie miała kontaktu z bankami. Dopiero na sam koniec została upoważniona do rachunków bankowych, które nigdy nie zostały założone. Zakres jej pracy zajmował jej ogromną część dnia. Nigdy nie podejmowała żadnych decyzji finansowych. Pod jej męża podlegali dyrektorzy z wieloletnim doświadczeniem w instytucjach bankowych, jak pan W. D. (1). Nie miała żadnych niepokojących sygnałów ze strony takich pracowników, ani też ze strony klientów. M. F. (1) współpracujący z jej mężem, miał większą wiedzę od niej, z nią nie ustalał żadnych komunikatów. Jedynie cząstkowe informacje na temat firmy otrzymywała, na swój wniosek od M. P. (1). (...) nie wypytywała. Pani C. przekazywała raporty sprzedażowe jej mężowi, nigdy nie skarżyła się, że coś jest nie tak. Pracownicy mieli większy dostęp do informacji, niż ona sama. Pracownicy nigdy nie zadawali jej pytań o sprawy finansowe. Do księgowości i finansów mieli dostęp K. C. (3), A. A. (1) i W. D. (1).

(wyjaśnienia oskarżonej -protokół posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania k. 923-924)

W dniu 15.05.2013r. K. P. (1) oświadczyła, że nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów i będzie kontynuowała składanie wyjaśnień. Odnośnie zmiany na stanowisku Prezesa Zarządu (...) podała, że podniesiony został argument, że została prezesem zarządu, gdy się okazało, że jej mąż był karany. Jej zdaniem, kwestia uprzedniej karalności jej męża nie miała tu znaczenia, gdyż z tego co wie, ustawa przyznaje licencję na prowadzenie domu składowego podmiotowi, a nie osobie fizycznej, jeśli więc podmiot utraci licencję to z ustawy wynika, że przez dwa lata nie może jej odzyskać. Zmiana na stanowisku prezesa wynikała z propozycji jej męża, gdyż jak się jej wydaje, chciał on zmienić strategię prowadzenia spółki i całej grupy spółek. Ten pomysł się jej nawet podobał i dlatego się zgodziła. Zmiana powrotna na tym stanowisku też nastąpiła wskutek decyzji M. P. (1). Ona z nim nie dyskutowała, gdyż to on podejmował wszystkie decyzje, te spółki to były jego „dzieci”. Ona w zasadzie na wszystkie propozycje się godziła. Następnie oskarżona podała, że jest prawdą, że na początku istnienia spółki prowadziła szkolenia z pracownikami. Chce powiedzieć, że wszystkie materiały szkoleniowe, w tym prezentacje ze slajdami otrzymała od M., sama nic do nich nie dodawała. Z tego, co wie to wszystkie treści prezentowane na szkoleniach wynikały z regulaminu depozytów, które były dostępne na stronie internetowej dla klientów, ten regulamin był zmieniany, ale ona nie miała na to wpływu. Słyszała od M. K. (1), że cały zespół zajmujący się sprzedażą, w pewnym momencie pracował nad zmianą regulaminów. Na początku działalności spółki, ona sama otwierała lokale spółki, były to oddziały w K. i we W.. Wówczas tygodniami mieszkała w innych miastach. Sama też otwierała oddziały w W., G., G., T.. Nadzorowała osobiście prace remontowe. Sama jeździła do oddziałów terenowych, żeby osobiście wszystkiego dopilnować. Dużo czasu spędzała wtedy w podróżach . Pod koniec działalności firmy, już osobiście nie jeździła, była tylko odpowiedzialna za otwieranie nowych placówek. Od jesieni 2011r. koncentrowała się na pracach remontowych w budynku przy ul. (...). Nadzorowała prace zespołu ludzi pracujących przy remoncie tego obiektu. Zajmowała się załatwianiem dokumentów i pozwoleń. W grupie był tylko jeden projektant. Ona nie ma uprawnień do projektowania, ale zna się na tym, mogłaby sama stworzyć projekt, potrafi też wychwycić błędy. Przy wszystkich zakupach spółki obowiązywał konkurs, w tym celu konieczne było uzyskanie trzech ofert i ona zwykle ściśle tego przestrzegała. Nie zajmowała się otwieraniem (...) punktów, chociaż był moment, że negocjowała z centrami handlowymi cenę wynajmu. Zajmowała się tym J. T. (1). Na pytanie obrońcy oskarżona podała, że nigdy nie mówiła pracownikom, ile kruszcu zostało zakupione. Jedynie, na szkoleniach przekazywała informacje dotyczące miejsca przechowywania kruszcu, ale były to informacje wynikające wprost z regulaminów. Nie wie, tak naprawdę, ile kruszcu powinno być przez spółkę zakupione, dlatego w tym zakresie nie mogła udzielać żadnych informacji pracownikom. Jeśli chodzi o szkolenia, to je przeprowadzała na początku istnienia spółki i może było ich 10, maksymalnie. (...) trwały 1-2 dni i podczas tych szkoleń był opisywany rynek złota, podawane ciekawostki związane z obrotem zlotem. (...) miały na celu zapoznanie pracowników z obowiązującym w spółce regulaminami, tak aby byli w stanie udzielać takich informacji klientom. Oskarżona podkreśliła jeszcze raz, że nie przygotowywała materiałów na szkolenia, otrzymała je od M. P. (1). Te same materiały były wykorzystywane przez inne osoby prowadzące szkolenia w późniejszym okresie. Były wykorzystywane, między innymi w szkoleniach prowadzonych przez K. C. (5) czy M. W. (2). Ona sama nic w tym materiale nie zmieniała, gdyż uważa, że ktoś, kto nie tworzył modelu działalności przedsiębiorstwa nie może opracować jakiegokolwiek produktu, więc ona żadnych decyzji nie podejmowała. Nie była twórcą promocji „rozdajemy kilogram złota”. Pomysł podsunął M. F. (1), a następnie F. i M. P. (1) ten projekt dopracowali. Były skargi klientów, że nie otrzymali sztabki złota. Okazało się, że K. C. (5) nie ogarniała tej promocji i się opóźniała z wysyłką. Pracownicy też te problemy sygnalizowali. Poprosiła M. F. (1), aby pomógł w wysyłce. F. z kolei, przysłał jej S. P. (2), który ją poinformował, że już wcześniej opracował program, który zawiadował wysyłkami. Nie było wtedy, zbyt wielu pracowników. Dlatego sama się zaangażowała w wysyłkę. Program został stworzony i ona nadzorowała jego powstawanie. Z tym programem pracowała K. C. (5), a miały do niego też dostęp A. A. (1), M. M. (4) i G. S. (1). Gdy program został wprowadzony, to ona już nie brała udziału w realizacji promocji. Zresztą w tym okresie zaczęła odsuwać się od działów sprzedażowych, gdyż większość czasu poświęcała inwestycjom. Faktycznie więc pomagała w wysyłce sztabeczek złota, nie tworzyła jednak list klientów a bazowała na listach już stworzonych. Realny wpływ miała jedynie na dział inwestycji, tworzyła jego strukturę, miała wpływ na dobór osób w tym dziale zatrudnionych. Na pytanie oskarżona podała, iż przyznaje, że była w skarbcu (...), aby tam wejść jeden z pracowników banku musiał towarzyszyć wchodzącemu. Początkowo było tak, że do skrytek mogło wchodzić więcej osób, potem jednak zmieniły się przepisy i mogła wchodzić tylko jedna osoba. W skarbcu była dwukrotnie i pamięta, że prowadziła ją tam M. K. (2), która była opiekunem firmy. W skarbcu była z M. P. (1) na samym początku działalności spółki, a drugi raz była sama około 6 miesięcy później. Nie pamięta, ile skrytek wynajmował (...) w (...), nie pamięta czy jak była w skarbcu to była jedna skrytka, czy więcej. Jest w stanie opisać wygląd skarbca. Najpierw się wchodziło do S. obsługi, a na lewo było zejście do skarbca, skrytki są na poziomie -1. Wchodziło się do nich przez przedsionek odgrodzony kratą. Ściany były obłożone skrytkami różnej wielkości. Na stole leżała księga wejść, w której musiała się wpisać i złożyć podpis. Skrytki były oglądane w pomieszczeniach bez obecności pracownika banku. Kiedy ona była w skarbcu to w skrytkach był kruszec, wydaje się jej, że były różne kruszce, wszystkich po trochu, ona się nie zajmowała zakupem kruszcu, nie miała na to wpływu. Oskarżona wyjaśniła, że pamięta sytuację, iż w jakiś piątek zadzwonił do niej K. K. (3) z informacją, że nie mogą zamknąć oddziału w L. z uwagi na to, że przebywa w nim klient, który nie dostał zwrotu pieniędzy. Zdecydowała się porozmawiać z nim przez telefon, gdyż była godz 20, a ona odpowiadała za zamknięcie oddziałów o określonej godzinie. Udało się jej przekonać klienta, aby opuścił oddział mimo, że z uwagi na weekend nie była w stanie uzyskać informacji na temat powodu opóźnienia w wypłacie lokaty. Pamięta, że termin opóźnienia nie był długi. Tym mężczyzną był mąż kierowniczki w oddziale w Ł. i ona potem dzwoniła z przeprosinami. W spółce nie działo się nic, co wzbudziłoby jej zaniepokojenie i podejrzenia. Oczywiście interweniowała w sytuacjach, w których pracownicy wskazywali na jakieś problemy. Starała się pomóc, ale na co dzień zajmowała się inwestycjami. Ma wątpliwość, co do wyliczeń zarządcy tymczasowego w zakresie wysokości zobowiązań wobec klientów. Nie wydaje się jej, aby takie zaległości były możliwe. Oskarżona odmówiła odpowiedzi na pytanie, kto faktycznie prowadził Salony (...). Ta działalność rozpoczęła się prawdopodobnie w 2006r. Oskarżona oświadczyła też, że nie będzie składać wyjaśnień odnośnie pozostałych zarzutów, w tym odnośnie pożyczki udzielonej przez (...) sp. z o.o. na rzecz (...) spółka z o.o. Wskazała jednakże, że nie otrzymała całości wynagrodzenia za pracę w spółce (...) i zgłosiła w tym zakresie wierzytelność do syndyka. Aneksy, odnośnie umów o pracę z (...) podpisywała jej mama. Ona o tym nie decydowała, tylko jej mąż M..

(wyjaśnienia oskarżonej k. 1271-1277)

W dniu 31.05.2013r. K. P. (1) wyjaśniła, iż podtrzymuje wszystkie wyjaśnienia złożone przez nią do tej pory. Odnośnie pełnomocnictwa udzielonego jej matce do podpisywania aneksów umów o pracę z nią i M. P. (1), chciałaby dodać, że jej matka spełniała wszelkie wymogi, aby być pełnomocnikiem spółki. Chodziło o to, żeby pracownicy nie byli zazdrośni o wysokość ich wynagrodzeń, dlatego aneksy podpisywała jej matka. Pracownicy mieli zakaz rozmów o swoich wynagrodzeniach. Jest to powszechne rozwiązanie stosowane w korporacjach. Pracownicy kadr wiedzieli o wysokości ich wynagrodzenia.

Nigdy nie posiadała wiedzy o rzeczywistym stanie finansowym spółki, nie miała wiedzy, co do jej działań, nie tworzyła mechanizmu jej funkcjonowania. Nigdy nie tworzyła, ani nie uczestniczyła w tworzeniu produktów spółki, dokumentów ich dotyczących, programu do obsługi finansowej, sprzedażowej czy produktowej. Nie dokonywała rozliczeń z klientami czy kontrahentami, nigdy nie logowała się do kont bankowych, systemów księgowych, rozliczeniowych i tym podobnych. Nigdy, nie zajmowała się finansami spółki, rozliczeniami, nie była odpowiedzialna za przepływy finansowe. Chodzi jej o to, że nie zarządzała rozrachunkami spółki. Nie była też wyznaczona do reprezentowania spółki np. przed organami kontroli skarbowej podczas kontroli z (...). Nie uczestniczyła w postępowaniu wyjaśniającym prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową, w związku z zawiadomieniem (...). W głównej mierze powodem był fakt, iż nie dysponowała wiedzą o sytuacji rozliczeniowo – finansowo – majątkowej (...). Zgodnie z przyjętym podziałem obowiązków nie wchodziło to w zakres jej pracy. Podział obowiązków i strukturę organizacyjną w firmie ustalał M. P. (1), tych zagadnień z nią nie konsultował. Po prostu rozsyłał to i do niej i do innych pracowników, każdy się musiał do tego dostosować. D. departamentów mieli wpływ na zmiany struktury organizacyjnej swoich działów. Uznała tak, na podstawie rozmowy z panią T., która mówiła, że prowadzi rozmowy z prezesem, żeby zmienić strukturę jej działu. Nie miała informacji o stanie finansowym i majątkowym spółki, nawet takiej wiedzy, jaka była podawana w mediach, w komunikatach prasowych. Dane zamieszczał na stronie (...) spółki (...). W wyniku wprowadzenia jej w błąd przekazywała takie informacje pracownikom, wierząc, że są one prawdziwe. Informacje, jakie przekazywała pracownikom były już wcześniej upublicznione na stronie internetowej. Ona nie miała natomiast dostępu do innych danych. Miała ograniczoną wiedzę o działach finansowo-produktowych i rozliczeniach księgowych, dlatego nie mogła posiadać wiedzy o rzeczywistym stanie finansów spółki. Poruszała się w obszarach, które uniemożliwiały jej zdobycie pełnej wiedzy o stanie ekonomicznym firmy. Miała dostęp zaledwie do wycinka informacji. A. A. (1), G. J. czy D. M. (1) potwierdziły w swoich zeznaniach, że ona im nigdy nie wydawała poleceń. Nie zajmowała się też działami produktowymi, o czym świadczą zeznania M. K. (1), D. U. (1). Nie zajmowała się też działami sprzedaży i marketingu, o czym zeznały J. T. (1) i A. Ł. (1). Nie zajmowała się także działami IT. M. F. (3) zeznał, że sprawami jego działu zajmował się M. P. (1). Nie zajmowała się nigdy działem pożyczek. Zgodnie z zeznaniami K. C. (3) i M. K. (1), działami produktowymi zarządzał także M. P. (1). Z zeznaniami powołanych świadków zdążyła się już zapoznać. Oskarżona wyjaśniła następnie, że w trakcie pracy w A. G. (1) przeprowadziła kilka szkoleń produktowych dotyczących lokat. Zakres tych szkoleń obejmował jedynie wiedzę o produkcie, co było zgodne z wiedzą ogólnie dostępną i wynikającą z dokumentów tj. regulaminu i informacji o produkcie stanowiących załącznik do umowy. To były dokumenty dostępne dla wszystkich. Nigdy w trakcie szkoleń nie informowała o ilości zdeponowanego złota, bo takiej wiedzy nie miała. Nie było takiej informacji na slajdach. (...) polegały na tym, aby pracownicy nauczyli się treści dokumentów. (...) sprzedażowe dotyczące technik sprzedaży wprowadziła dopiero E. N.. Nie prowadziła działu szkoleń, nie przekazywała też informacji E. N., co wynika z jej zeznań, bo takich informacji nie miała. Uważa, że zeznania licznych świadków są subiektywne, nawet nie wiadomo, czy dany świadek miał kontakt z zarządem. Np. pracownik z W. zeznał, czym ona się zajmowała na co dzień, a nie przypuszcza, żeby z takim pracownikiem kiedykolwiek rozmawiała. W aktach brak analizy struktury organizacyjnej i dlatego waga wszystkich zeznań jest jednakowa. A. K. (5) podał na przykład, że ona i M. P. (1) stanowili jeden mózg, ale nie wskazał na jakiej podstawie tak uważa. Także A. J. (4) przekazała wiele własnych osądów, podczas gdy miejsce jej pracy było w G.. Zeznania J. T. (1) potwierdzają, że ona nie robiła żadnych przelewów w spółce. Podała ona, że jak M. P. (1) nie było, to przelewy nie były robione w ogóle. To wskazuje, że w ramach pracy działu pani T., miała ona jedynie kontakt z M. P. (1). Wiadomo było powszechnie, o czym świadczą zeznania A. A. (2), G. J., że ona się zajmowała działem inwestycji. N. Ś. (1) zeznała, że jej mąż zawsze sam podejmował wszystkie decyzje. Uważa,że jeśli pracownicy mówią, że ona była ordynarna, niemiła, wymagająca to przekazują subiektywne oceny, nie zasłużyła sobie na takie niepochlebne opinie, bo zawsze dbała o dobro spółki. Była wymagająca dla dobra spółki. Nie zlecała nigdy reklam w dziale marketingu, nie opracowywała budżetu na reklamę. Zajmował się tym M. F. (1). On też prowadził kampanie reklamowe A. G. (1) i je wymyślał. Wszystkie jej wyjaśnienia świadczą o tym, że nie zajmowała się działami produktowymi, sprzedażą, działem finansowym i rozliczeń oraz marketingiem, zatem nie miała, tak naprawdę świadomości co do faktycznej sytuacji finansowej spółki. Nawet, jeśli przez pewien okres zajmowała się lokatami, to jedynie w aspekcie formalnym o czym zeznała K. C. (5). Także w niektórych czynnościach uczestniczyła z przyczyn formalnych, nie tworzyła dokumentów, często było tak, że pod umowami składała jedynie formalny podpis, ale nie interesowała się ich treścią. Nie była pomysłodawcą struktury korporacyjnej między podmiotami, nie tworzyła dokumentów rejestrowych. Zdarzało się, że składała podpisy na dokumentach, ale nie do końca się tym zajmowała. Nie ustala treści dokumentów związanych z podwyższaniem kapitału zakładowego, nie podejmowała decyzji o tym, czy kapitał danej spółki zostanie podwyższony. To M. P. (1) przygotowywał wszystkie dokumenty, wnioski do sądów rejestrowych, on był w kontakcie z notariuszem. Ona podpisywała dokumenty, które jej mąż przygotował. Działała w przekonaniu, że wszystkie przelewy zostaną zrobione, tak zresztą M. P. (1) jej mówił. Przypomina sobie, że podczas jakiejś wizyty u notariusza, notariusz przypominała M. P. (1), że przelewy muszą być zrobione. Ona nawet nie wie, z jakiego powodu były podwyższane kapitały zakładowe, nie interesowała się tym i się tym nie zajmowała. Nie była w stanie we własnej wyobraźni zbudować modelu działania A. G. (1) i innych podległych jej podmiotów, nie jest wizjonerem ani pomysłodawcą, ale potrafi działać w oparciu o ustalone już reguły. Jest raczej odtwórcą. Oskarżona wyjaśniła nadto, że w zakresie dokumentów związanych z lokatami M. P. (1) jej powiedział, że sam jej stworzył. Nie wie, czy pomagał mu w tym jakiś prawnik. W zakresie dokumentu dotyczącego podniesienia kapitału zakładowego spółki uważa, że jego podpisanie nie oznacza, że sama taki dokument stworzyła, że powstał na jej komputerze. Chciała by powiedzieć, że to że się niemądrze podpisało jakiś dokument nie oznacza, że oszukała kogoś. Podpisując oświadczenia nie wiedziała, że one są fikcyjne, nie podejrzewała tego. Często nie wiedziała, czego dotyczyły podpisywane przez nią dokumenty. Dowiadywała się dopiero u notariusza. Poza tym, nie miała podstaw, aby powątpiewać w słowa M. P. (1), Prokuratura umorzyła postępowanie związane z działalnością spółki, inne organy też nie miały zastrzeżeń. Nie miała więc podstaw, aby wątpić w działania jej męża. To on zajmował się wszystkimi finansami spółki oraz ich prywatnymi. Mimo, że mają rozdzielność majątkową, ona się nie interesowała ich sprawami majątkowymi. Po aresztowaniu męża nie wiedziała nawet, jak płacić rachunki. Nawet jej z tego powodu odcięto prąd i internet, bo nie zapłaciła w terminie. Nigdy nie miała osobistego rachunku bankowego, bo nie był jej potrzebny tzn. miała taki rachunek we wcześniejszym okresie, ale do tego odniesie się innym razem, żeby nie pomylić jakichś kwestii. Nie chce odpowiedzieć na takie pytanie, ponadto chce się przygotować do składania dalszych wyjaśnień, omówić je ze swoim adwokatem. Wydaje się jej jednakże, że najważniejsze w sprawie jest to, że wszystkie płatności w spółce dokonywane były przez M. P. (1). Ona nie miała dostępu ani do kont, ani do dokumentów związanych z zakupem nieruchomości. Nie brała zresztą udziału w ich zakupie. O nieruchomości spółki w K. dowiedziała się np. od syndyka.

(wyjaśnienia oskarżonej k. (...)- (...))

W dniu 20.06.2013r. oskarżona K. P. (1) w dalszym ciągu wyjaśniła, że zapoznała się z dowodami zawartymi w wątku VII i uważa, że mechanizm działania spółki, który został jej na początku przedstawiony uważała za logiczny, podobnie jak pracownicy mający doświadczenie w bankowości. Spółka miała prowadzić legalną, zgodną z prawem działalność gospodarczą. Nigdy nie rozmawiała z M. P. (1) o prowadzeniu wspólnej działalności przestępczej. Była pewna, że kapitał zakładowy spółki zostanie pokryty, więc działała pod wpływem błędu. O tym, że kapitał ten nie został wpłacony dowiedziała się dopiero w prokuraturze. O powód nieopłacenia kapitału zakładowego należy zapytać M. P. (1). Podobnie, działała pod wpływem błędu będąc członkiem zarządu A. G. (1). Samo pełnienie takiej funkcji nie jest przestępstwem. Nigdy świadomie nie dopuściła się czynu zabronionego. Nie dysponowała środkami finansowymi spółki i nie zarządzała nimi, nie miała dostępu do kont bankowych. Nie wymyśliła mechanizmu działania firmy. To, że była żoną M. P. (1) nie jest dowodem jej winy, takim dowodem nie może być też sama praca w spółce, bo wówczas zarzuty powinni mieć postawieni także inni pracownicy. Jej rolą w spółce, od samego początku było otwieranie nowych oddziałów na terenie Polski, przy czym to nie ona decydowała gdzie i kiedy jaki oddział zostanie otwarty. Dostawała polecenia w tym zakresie i je wykonywała. Były też jej zlecane inne działania. Na samym początku przez krótką chwilę zajmowała się działem lokat, a właściwie kwestiami formalnymi. Potem jej miejsce zajęła K. C. (5). Jest prawdą, że mówiła pracownikom, że za środki lokowane przez klientów jest kupowane złoto. Mówiła tak, bo taką wiedzę posiadała, ponadto wynikało to z dokumentów. Widziała konwoje przywożące złoto, chociaż nie zajmowała się zakupem złota ani jego odbiorem z konwoju. Nie zajmowała się nigdy rozrachunkami, nie sprawdzała relacji między ilością wpłat klientów a ilością zakupionego złota. Na pytanie podała, że konwoje przyjeżdżały od samego początku istnienia firmy, z całą pewnością w 2009r, ale nie jest w stanie podać jak często – kilka, kilkanaście razy, na pewno konwój był latem. O konwojach wiedzieli wszyscy pracownicy. Konwój prowadzony był do miejsca, w którym była rozładowywana przesyłka, zgodnie z ustaloną procedurą. Do tego miejsca miał dostęp tylko pracownik konwoju oraz osoba upoważniona z A. G. (1). Oskarżona stwierdził w tym miejscu, że „właściwie był to tylko M.„. Z tego co pamięta, później złoto nie było przywożone do siedziby. K. C. (5) ją poinformowała, że zmienia się regulamin lokat, między innymi w związku z tym, że złoto będzie przechowywane w skarbcach (...). Rozmawiała na ten temat z M. P. (1) pytając, czy złoto już nie będą przechowywać w skarbcach i on powiedział, że jest taka możliwość, że mogą złoto przechowywać w firmie, od której je kupują. Ona nie tworzyła dokumentacji dotyczącej lokat, nie wystawiała certyfikatów. Wiadomo jej, że klienci analizowali dokumenty ze swoimi prawnikami i wszystko było w porządku, co ją utwierdzało w przekonaniu, że spółka działa poprawnie. Jeśli chodzi o projekt (...), to nie widziała, że jest taki projekt. Jak były rozmowy na ten temat, to F. ją wypraszał. Z (...) nie miała nic wspólnego. Nie decydowała jakie środki przekazać na rzecz (...). Nie jest też prawdą, że się zajmowała flotą samochodów. Nikt nie konsultował z nią kwestii reklam. Nie robili tego M. F. (1) ani A. Ł. (1). Przyznaje, że zaprojektowała stroje stewardes, ale zamówienie w Turcji złożyła dopiero po zapewnieniu, że są na to środki, nie wiedziała nawet ile jest stewardes. Jeśli chodzi o zeznania pani G., to nie wie dlaczego ma takie obserwacje, inne niż M. P. (5) i M. K. (5), skoro tak krótko pracowała. Przyznaje, że wysłała ją do W. celem redukcji sekretarek. Polecono to jej, gdy się okazało, że Ł. i D. mają 8 sekretarek. Pracownicy działu ekspansji np. pan R. potwierdzają, że ona nie zarządzała A. G. (1), w jej gestii był dział techniczny i niczego nie robiła bez zgody M. P. (1). Za meble też płacił M. P. (1), a ona mu zanosiła faktury. Nie jest prawdą, że przez jakiś czas się zajmowała zarządzaniem firmą. Uważa, że mechanizm działania A. G. (1) był możliwy, nie było założenia, że ma to być piramida finansowa. Zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności cywilnej, jako członek zarządu, ale jeśli chodzi o odpowiedzialność karną, nie ma żadnego dowodu na okoliczność, że wspólnie zaplanowała popełnienie przestępstwa. Uważa, że jej wkład pracy był taki sam, jak innych pracowników np. przy rekrutacji pracowników do działu lokat, którą jakiś czas się zajmowała.

(wyjaśnienia oskarżonej k. (...)-2008)

W dniu 27.09.2013r. K. P. (1) nie przyznała się do zarzucanych czynów, odmówiła odpowiedzi na pytania, oświadczyła jedynie, że chciałaby sprostować swoje informacje na temat dostępu do kont bankowych, bowiem wnikliwie się zastanawiała i doszła do wniosku, że miało miejsce aktywowanie loginów dostępu do internetowego konta, było to tylko raz i była do tego zobowiązana, bowiem bank wyznacza termin, do którego należy dokonać takiej aktywacji, nie wykonała w tym czasie żadnych operacji i nigdy więcej nie logowała się do rachunku bankowego. Na pytanie podała, że rachunek bankowy został założony przez jej męża, chyba w (...), ona nie była z nim w banku w tej sprawie. Oskarżona stwierdziła, że nie wie kto był ich opiekunem w banku i nigdy się nie kontaktowała z przedstawicielem banku, orientuje się, że ich opiekunem bankowym była M. K. (2). Z M. K. (2) nie miała kontaktu, to znaczy ona czasami przychodziła do firmy z jakimiś dokumentami, nie pamięta z jakimi i jak trzeba było coś podpisać to tylko wtedy miała z nią kontakt, mówiły sobie dzień dobry i tyle, nie rozmawiała z nią o niczym, nie należało do jej obowiązków jakieś wyjaśnianie czy ustalanie z nią czegoś, wszystkim zajmował się M. P. (1). Nie pamięta, na jakich zasadach uzyskała login do rachunku bankowego, nie pamięta czy była współposiadaczem rachunku czy pełnomocnikiem. Było tak, że mąż ją zawołał, że ma się zalogować, a właściwie to zrobił to za nią w jej obecności, potem się wylogował, a loginy zostały u niego, były w szafce zamykanej na klucz. Nigdy nie prosiła, aby jej te loginy udostępnił, chociaż by pewnie to zrobił, gdyby prosiła, nigdy więc nie dokonywała żadnych operacji na rachunkach bankowych. Po odczytaniu zeznań M. K. (2) oskarżona potwierdziła, że faktycznie pewnego razu pani K. przyszła do ich firmy ze swoją dyrektor, aby poinformować, że dostała awans na inne stanowisko, rzeczywiście uczestniczyła wtedy w rozmowie i mówiła o planach ekspansji, na pewno jednak nie mówiła, że spółka chce się rozwijać i że udziela pożyczek z wypracowanych zysków, nigdy się nie zajmowała pożyczkami. Rozmowy z panią K. nigdy nie dotyczyły kwestii bankowych, nigdy nie brała udziału w negocjacjach z nią. Po kolejnym odczytaniu zeznań M. K. (2) oskarżona podała, że może i była przy rozmowie dotyczącej założenia skrytek depozytowych, ale tego nie pamięta, nie wie czy miała pełnomocnictwa do rachunków, ale możliwe, że takie podpisywała. Po M. K. (2) była jeszcze inna opiekunka klienta, ale z nią miała jeszcze mniejszy kontakt, ona do niej nie przychodziła. Odnośnie zeznań J. D. (2) podała natomiast, że coś się świadkowi pomyliło, bo nigdy nie robiła żadnego przelewu dotyczącego działalności (...). J. D. (2) nie powinna mieć żadnej wiedzy w zakresie lokat, bo się zajmowała inwestycjami. Lokatami zajmowała się J. T. i wiadomo jej, że w swoich zeznaniach pani T. zaprzeczyła zeznaniom J. D. (2), twierdząc, że jak M. P. (1) nie było w firmie, przelewy nie były wykonywane. Tak samo zeznały panie A. i J..

(wyjaśnienia oskarżonej k. (...)- (...))

W toku pozostałych przesłuchań K. P. (1) nie przyznawała się do zarzucanych jej czynów i korzystała z prawa odmowy wyjaśnień.

(ujawnione na rozprawie protokoły przesłuchania podejrzanej zawarte w wątku III/1 z k. 39; III/17 z k. 3387; III/29 z k. 5755; III/33 z k. 6460-6462; III/37 z k. 73244-7246; III/45 z k. 8847-8849; III/49 z k. 9758; III/58 z k. 11641; III/63 z k.12 645-12 646; III/74 z k. 14 709-14 711, 14 719-14 720; III/79 z k. 15 183-15 184; III/90 z k. 18 075; III/96 z k. 19 292; III/109 z k. 21 823, 21 856-21 858; III/124 z k. 24 749-24 750; III/133 z k. 26 543-26 544)

Na rozprawie w dniu 24.03.2016r. K. P. (1) oświadczyła, iż nie przyznaje się do żadnego z zarzucanych jej czynów, a następnie skorzystała z prawa odmowy wyjaśnień i prawa odmowy odpowiedzi na pytania, za wyjątkiem pytań swojego obrońcy. Oskarżona podtrzymała w całości swoje wyjaśnienia złożone w toku postępowania przygotowawczego, stwierdzając, iż niczego nie chce do tych wyjaśnień dodać. Nie chce też ustosunkować się do wyjaśnień M. P. (1).

Oskarżona nie składała następnie żadnych wyjaśnień w dalszym toku postępowania sądowego. Konsekwentnie korzystała z prawa odmowy odpowiedzi na wszelkie zadawane jej pytania.

(wyjaśnienia oskarżonej k. (...)- (...))

XIII. Rozważania odnośnie winy oskarżonych w zakresie przypisanych im czynów i ich kwalifikacji prawnej

Sąd zważył, co następuje:

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie jest wyjątkowo obszerny, bowiem dotyczy niemal wszystkich aspektów działalności oskarżonych ujętych w poszczególnych 18 wątkach, począwszy od udziału M. P. (1) w spółce (...) w 2004r., poprzez prowadzenie działalności przez oboje oskarżonych w (...) spółki Salony (...), a skończywszy na działalności spółek z grupy A. G. (1) i (...). Zgodnie z treścią art. 7 i 410 k.p.k. organ prowadzący postępowanie kształtuje swoje przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, a podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej, dlatego część obejmująca stan faktyczny jest również obszerna i obejmuje ustalenia poczynione na bazie całokształtu zebranych dowodów. Najistotniejsze dla rozstrzygnięcia sprawy ustalenia faktyczne oraz płynące z nich wnioski można natomiast ująć w kilku zdaniach, które powinny zostać zaprezentowane na wstępie rozważań.

I tak, jeśli chodzi o zarzut I, w sprawie ustalono, iż zgodnie z warunkami umowy lokaty, spółka (...) zobowiązana była zakupić ilość kruszcu obliczoną według wartości wskazanych w Tabeli kursu kruszców ww. spółki i taką ilość, stanowiącą własność klienta oraz podstawowe zabezpieczenie jego pieniędzy, przechowywać przez okres ustalony w umowie, przy czym pieniądze klientów nie mogły być przeznaczone na cel inny, aniżeli zakup kruszcu. Jednocześnie, na podstawie analizy przepływów pieniężnych ustalono, iż w całym okresie funkcjonowania A. G. (1) sp. z o.o, do spółki wpłynęło łącznie 874 723 619,73 zł, w tym 850 640 168,78 zł z tytułu wpłat klientów na poczet zawartych umów lokat w metale szlachetne i 60 150,00 zł z tytułu wpłat klientów ubiegających się o pożyczkę. Wydatkowano łącznie 862 501 430,61 zł, głównie na finansowanie działalności lotniczej, wypłaty na rzecz klientów, których umowy się zakończyły oraz na bieżące funkcjonowanie A. G. (1), w tym zakup nieruchomości oraz zakup metali szlachetnych od spółki (...) w łącznej kwocie 10 035 263,45 zł. Za kwotę tą spółka zakupiła łącznie 72 904,773 gramy złota, 933,105 gram platyny i 1555,175 gram srebra. W dniu 16.08.2012r, poza wskazaną ilością platyny i srebra w posiadaniu spółki było jedynie 57 560,90625 gram złota. Z powyższych ustaleń wyłania się oczywisty wniosek, iż po pierwsze A. G. (1) nie prowadziła żadnej działalności generującej zysk, a po drugie zawierane umowy łącznie posiadały bardzo nikłe pokrycie w kruszcu, wbrew ich warunkom. W zakresie zarzutu II ustalono, iż nie tylko sama spółka (...) nie prowadziła praktycznie żadnej, poza śladowym udzielaniem pożyczek, działalności, ale też środki pochodzące z przestępstwa wyłudzenia dokonanego z wykorzystaniem pozornie legalnej działalności zostały rozdysponowane na różne cele, pod różnym tytułem i były przedmiotem operacji wykonywanych na różnych rachunkach należących do spółki. Odnośnie zarzutu III zostało stwierdzone, iż nigdy nie istniała umowa zawarta pomiędzy A. G. (1) a T. U. w zakresie grupowego ubezpieczenia pożyczkobiorców na życie, a nawet nie toczyły się w tym przedmiocie rozmowy, pomimo tego pożyczkobiorcy podpisywali obowiązkową deklarację przystąpienia do takiego ubezpieczenia i do końca działania spółki płacili miesięczne składki na ubezpieczenie zawarte w racie pożyczki. Przelewy opisane w zarzucie IV nigdy nie zostały wykonane, jak wynika z danych bankowych, a jeśli chodzi o zarzuty V-XII to fakt braku złożenia w terminie sprawozdań finansowych wskazanych spółek oraz brak opłaty kapitałów zakładowych w wysokości zgodnej ze złożonymi oświadczeniami, wynika wprost z analizy przepływów pieniężnych oraz dokumentów złożonych w VII Wydziale Gospodarczym KRS Sądu Rejonowego (...) w G..

Tak oczywiste i jednoznaczne wnioski wyprowadzone z treści dokumentów regulujących działalność lokacyjną A. G. (1), analizy przepływów finansowych oraz dokumentów rejestrowych danych spółek, a jednocześnie stwierdzenie, iż to K. i M. P. (1) tworzyli od podstaw wszystkie spółki z grupy A. G. (1), a także Salony (...) sp. z o.o. i nie zachodzą wobec nich okoliczności przewidziane w rozdziale III kodeksu karnego, powodują, iż wina oskarżonych w zakresie wszystkich zarzucanych im aktem oskarżenia czynów, nie powinna budzić wątpliwości. K. jednakże jest odniesienie się do argumentów przedstawionych przez oskarżonych i ich obrońców w toku postępowania. Oskarżeni natomiast konsekwentnie nie przyznawali się do winy, poza stwierdzeniem przez M. P. (1) podczas początkowych przesłuchań, iż nie zostały złożone sprawozdania finansowe za lata 2009-2011, chociaż nie uważał tego za konieczne oraz krótkiego epizodu jesienią 2012r., kiedy to oświadczył, że zamierza skorzystać z dobrodziejstwa art. 60 § 3 i 4 k.k. i przyznał wówczas, iż kapitały zakładowe kolejnych spółek nie były opłacane, poza kapitałem zakładowym spółki Grupa Inwestycyjna (...) (późniejsza A. G. (1)) w wysokości 5 000 zł, a także, iż przelewy opisane w zarzucie IV zostały wygenerowane z jego komputera, do którego dostęp mieli tylko informatycy. W pozostałym zakresie oskarżony nigdy nie potwierdził swojej winy, a poczynając od początku 2013r. niezmiennie utrzymywał, iż nie jest winny żadnego z zarzucanych mu czynów. Taką też postawę zaprezentował podczas przesłuchania na rozprawie. K. P. (1) od początku twierdziła, iż jest całkowicie niewinna, gdyż działalnością A. G. (1) kierował jej mąż, ona sama była praktycznie pracownikiem spółki, zajmowała się otwieraniem i wyposażaniem oddziałów terenowych, nie miała świadomości co do rzeczywistego stanu finansowego spółki, a jej wiedza była mniejsza, niż wiedza niektórych osób na kierowniczych stanowiskach, ufała mężowi i nie miała podstaw podejrzewać, iż coś jest niezgodne z prawem, jeśli zaś chodzi o podpisywane oświadczenia w przedmiocie wniesienia kapitałów zakładowych, oskarżona stwierdziła, iż jedynie podpisywała dokumenty przygotowane przez M. P. (1) i wierzyła, iż faktycznie deklarowane kwoty będą opłacone.

2.Rozważania odnośnie wyjaśnień oskarżonych, ich roli w spółce oraz współsprawstwa w realizacji działania przestępczego

Odnosząc się w pierwszej kolejności do wyjaśnień M. P. (1) złożonych w toku postępowania przygotowawczego, sąd doszedł do przekonania, iż nie przeczył on większości podstawowych okoliczności ujętych w części „stan faktyczny”, jednakże próbował tłumaczyć je zgodnie z przyjętą linią obrony. Z kolei, linia obrony oskarżonego oparta została o twierdzenie, iż spółka (...) prowadziła obrót metalami szlachetnymi, z którego osiągała zyski, wszelkie wydatki i inwestycje czynione były z zysku, a ponadto posiadana przez spółkę ilość kruszcu odpowiadała warunkom umów lokat zawartych z klientami.

Poza tym, oskarżony przyznał, iż zgodnie z warunkami tych umów, każda lokata powinna mieć pokrycie w kruszcu i taki kruszec był nabywany. Nie kwestionował przy tym, ani wysokości wpływów na rachunki A. G. (1), ani zabezpieczonej ilości kruszcu. Oświadczył, iż kruszec nabywał tylko z jednego źródła i żadnej jego części nie ukrył. Oskarżony nie przeczył też temu, iż pieniądze klientów nie mogły być przeznaczane na inne cele, jak np. inwestycje w linie lotnicze, zakup nieruchomości, darowizny, pożyczki czy wypłaty z tytułu zakończonych umów. Jednocześnie, nie przeczył, że wydatki na wymienione cele były czynione. Odnośnie ubezpieczenia w (...) i gwarancji Funduszu Poręczeniowego potwierdził, iż zgodnie z umową podmioty te powinny gwarantować wypłatę do 250 000 zł na jedno zdarzenie dla jednego klienta. Oskarżony przyznał także, iż spółka nie złożyła sprawozdań finansowych za lata 2009-2011 oraz że kapitały zakładowe, poza pierwotnym kapitałem Grupy Inwestycyjnej (...) w kwocie 5 000 zł nie zostały wniesione. Odnośnie przelewów tytułem opłacenia kapitału zakładowego (...) S.A, początkowo M. P. (1) twierdził, iż takie przelewy były wykonane w rzeczywistości, następnie jednak przyznał, iż zostały wygenerowane z jego komputera, nie chciał jednakże składać na ten temat wyjaśnień. W zakresie zarzutu III przyznał, iż umowa z T. U. nigdy nie została zawarta, jednakże pożyczkobiorcy podpisywali deklarację przystąpienia do grupowego ubezpieczenia na życie w tym towarzystwie. M. P. (1) nie uchylał się też od tego, że samodzielnie prowadził księgowość do czasu zatrudnienia D. M. (1) w końcu 2011r. oraz, że przelewy akceptował wyłącznie on sam. Przyznał, że on i żona wypłacali sobie wysokie wynagrodzenia za pracę w spółce oraz wielomilionowe wynagrodzenia za prace dodatkowe jak np. wizualizacja oddziałów. W swoich wyjaśnieniach potwierdził też istotną dla sprawy okoliczność, iż każdorazowo przed zakończeniem okresu umowy pracownicy mieli obowiązek zadzwonić do klienta i uzyskać jego decyzję, czy zamierza umowę przedłużyć na dalszy okres.

Wbrew ustaleniom faktycznym sądu, oskarżony dowodził natomiast, iż spółka osiągała wysokie zyski z obrotu metalami szlachetnymi i nie jest prawdą, aby koszty bieżącego funkcjonowania oraz wydatki inwestycyjne czyniła z pieniędzy klientów, a także, iż ilość zabezpieczonego kruszcu odpowiadała wartości lokat. Oskarżony nie potwierdził też udziału w działalności przestępczej K. P. (1) twierdząc, iż o niczym nie wiedziała, nie podejmowała decyzji finansowych, zajmowała się jedynie rozwojem sieci jednostek terenowych spółki i ich wizualizacją.

Tak więc, oskarżony wielu ustaleniom nie przeczył, ale też nie zgadzał się z tym, iż dopuścił się działań prawem zabronionych. Jeśli chodzi o pokrycie wartości lokat w kruszcu, M. P. (1) do końca postępowania utrzymywał, iż spółka posiadała kruszec w ilości wynikającej z zawartych umów, a nawet więcej, przy czym wartości podawał tu różne. W toku śledztwa było to 3 kg, a w postępowaniu sądowym rozmiar nadwyżki urósł do ponad 55 kg złota. Jeśli chodzi o zakupy kruszcu wskazywał, iż były one wystarczające na zapewnienie pokrycia lokat, przy czym w późniejszym czasie zakupy kruszcu z firmy zewnętrznej nie musiały być czynione, gdyż kruszec odkupiony od jednych klientów był następnie sprzedawany kolejnym. W odniesieniu do wydatków spółki oskarżony twierdził, również niezmiennie do końca postępowania, iż czynione były wyłącznie z zysków spółki osiąganych z tytułu obrotu złotem. Taki obrót polegał na tym, iż kruszec był sprzedawany klientom na początku umowy, odkupywany po jej zakończeniu i sprzedawany kolejnym klientom przy zastosowaniu cen A. G. (1), które odbiegały o około 30-35 % od cen rynkowych z uwagi na stosowane spready w wysokości 10-21 zł na 1 gramie i 7 procentową marżę dilerską. Klient kupował złoto drożej, aniżeli wynosiły ceny rynkowe, a odsprzedawał taniej. Nie było przy tym innego obrotu kruszcem, aniżeli jego sprzedaż na rzecz indywidualnych klientów. Nie było też innego źródła pochodzenia kruszcu, jak jego zakup od spółki (...). Oskarżony sporządził szkic załączony do protokołu jego pierwszego przesłuchania w dniu 16.08.2012r., na którym zakreślił część naszkicowanej sztabki złota podając, iż jest to 30 % zysk spółki z transakcji sprzedaży kruszcu i jego odkupienia od klienta (k.I/45). Według jego wyliczeń w łącznej puli środków wpływających na główny rachunek spółki w (...), a następnie w A. Banku, wpływy pieniędzy z przeznaczeniem na zakup złota stanowiły około 55 %, a pozostałe 45 % przychody z działalności gospodarczej tj. zyski z obrotu metalami szlachetnymi około 25 % i spłaty pożyczek około 20 %. W dniu 16.08.2012r. M. P. (1) wyraził przekonanie, iż jeśli zsumuje się wartość nieruchomości spółki, około 17 mln. gotówki w kasie oraz złoto o wartości 45 mln. zł to uzyskana kwota zbilansuje się z należnościami dla klientów, gdyż aktywnych umów jest aktualnie około 5000 o łącznej wartości 70 mln. zł, a lokaty które zakończyły się i nie zostały rozliczone mają wartość 17 mln. zł. Oparcie się na twierdzeniu, iż spółka generowała realny zysk, stało się podstawą obrony oskarżonego. Podczas posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania oskarżony podnosił, iż zarzuty zostały mu postawione w wyniku niewiedzy prokuratorów, którzy nie znają się na zasadach prowadzenia działalności gospodarczej, nie odróżniają kosztów od wydatków, nie wiedzą nawet jak obliczyć ilość kruszcu, który miał stanowić zabezpieczenie umowy. Wyraził przekonanie, iż jeśli zliczy się zysk spółki i wydatki to wszystko będzie się zgadzać, jednak powinni to zrobić biegli. Oskarżony nie przyjął jednakże również argumentacji biegłych z firmy (...), według których spółka jednak nie osiągała żadnych zysków i wydatkowała pieniądze kolejnych klientów, nadal wyliczając, jak według niego zysk był osiągany i wnioskując o powołanie innych biegłych, którzy sporządzą opinię zgodnie zasadami ustawy o rachunkowości. Odnośnie warunku ubezpieczenia lokat, a następnie gwarancji Funduszu (...) oskarżony wskazał, iż Fundusz Poręczeniowy miał spełniać podobną rolę do (...) i na jego konto miały trafiać ułamkowe części wpłat klientów. Zgodnie z zawartymi umowami, każdy klient miał zagwarantowaną wypłatę kapitału do 250 000 zł niezależnie od ilości i wartości lokat. Gwarancja Funduszu była udzielona spółce (...), a nie klientowi i w praktyce miało to wyglądać tak, że gdyby majątek A. G. (1) nie wystarczył na wypłaty dla klientów, syndyk mógłby zwrócić się do Funduszu Poręczeniowego o wypłatę kwoty do 250 000 zł na jednego posiadacza. Oskarżony uchylił się jednakże od odpowiedzi na pytanie, jak Fundusz Poręczeniowy mógł gwarantować wypłatę kwoty do 250 000 zł dla każdego klienta, skoro na rachunku tego podmiotu nie było nawet kwoty w takiej wysokości. Podobnie, jeśli chodzi o ubezpieczenie w (...), oskarżony wyjaśnił, że ochroną ubezpieczeniową był objęty przechowywany towar, a suma gwarancyjna na jedno zdarzenie wynosiła 250 000 zł. Po okazaniu mu polisy oskarżony przyznał, iż faktycznie suma ubezpieczenia wynosiła 3 000 000 zł, ale i tak uważa, że na moment zawierania umowy z (...) kwota taka była wystarczającym zabezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej A. G. (1) wobec klientów. M. P. (1) podniósł nadto, iż umowy z (...) i Funduszem (...) badał UOKiK i nie stwierdził żadnych nieprawidłowości, więc klienci nie byli wprowadzani w błąd. Z wyjaśnień oskarżonego dotyczących zarzutu I wynika zatem, iż spółka działała prawidłowo osiągając zysk z obrotu złotem i z zysku tego czyniąc wydatki na pokrycie kosztów swojej działalności oraz na różne inne cele, posiadany kruszec z nawiązką pokrywał zawarte umowy lokat, a ponadto klient miał zagwarantowany zwrot pieniędzy przez Fundusz Gwarancyjny (...) i towarzystwa ubezpieczeniowe, zgodnie z zapisami Regulaminów, postawione mu zarzuty wynikają natomiast z niewiedzy prokuratorów i biegłych z (...). Do zarzutu II oskarżony nie odnosił się w swoich wyjaśnieniach, co było konsekwencją twierdzenia, iż pieniądze na rachunkach spółki nie pochodziły z przestępstwa. W przypadku zarzutu III M. P. (1) wyjaśnił, iż prowadził rozmowy z T. U. i będąc przekonanym, iż umowa grupowego ubezpieczenia na życie pożyczkobiorców zostanie zawarta, polecał podpisywanie przez pożyczkobiorców deklaracji przystąpienia do grupowego ubezpieczenia na życie, a ponieważ do zawarcia umowy nie doszło, umowy pożyczki zostały ponownie rozliczone z pominięciem składki na ubezpieczenie, o czym pożyczkobiorcy byli listownie powiadamiani, więc płacili składki tylko ci, którzy nie odebrali korespondencji. Składki te jednakże były zaliczane na poczet kapitału pożyczki, więc nikt nie poniósł szkody z tego tytułu. Odnośnie zarzutu IV aktu oskarżenia M. P. (1) przyznał ostatecznie, że wygenerował polecenia przelewu ze swojego komputera, jednakże odmówił dalszych wypowiedzi w tym zakresie. Jeśli chodzi o sprawozdania finansowe (...) sp. z o.o. oraz oświadczenia w przedmiocie pokrycia kapitału zakładowego spółek z tej grupy oskarżony przyznał, że tylko w jednym ww. przypadku oświadczenie było zgodne z rzeczywistością, poza tym uważał, że jakieś kwoty były przelewane na kapitał zakładowy, a nadto, iż kapitał może być pokryty aportem. Kapitał zakładowy był zwiększany, gdyż uważał, że to lepiej wygląda w oczach kontrahentów. Sprawozdania finansowe A. G. (1) były sporządzane, ale ich nie składał, gdyż A. G. (1) nie była spółką publiczną, za którą uważał spółkę dopuszczoną do obrotu giełdowego, więc nie widział takiej potrzeby. Sprawozdanie fi

Tekst jest bardzo długi i został skrócony. Pełną wersję znajdziesz w bazie źródłowej.

Powołane sygnatury

I KZP 24/09, II AKa 143/17, II AKa 263/18, II AKa 418/18, III K 95/15, III KK 208/04, II AKa 257/03, IIIK 221/08, IV KKN 28/99, V KK 206/18, VI Ds 35/13, VI Ds 64/12, VII 14043/12/785, VII 348/12/802, VII 4182/12/762, VII 4322/12/038

Uzasadnienie liczy 1 342 569 znaków.

Dokument w bazie źródłowej

Wróć do listy orzeczeń