Zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu:
Czy dla odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art. 245 k.k. w sytuacji gdy sprawca w celu wywarcia wpływu na świadka używa groźby karalnej w rozumieniu art. 115 § 12 k.k. (o której mowa w art. 190 k.k.) konieczne jest ustalenie, że groźba wzbudza uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona i czy obawa spełnienia groźby u pokrzywdzonego stanowi ustawowe znamię czynu zabronionego z art. 245 k.k.?
Sygn. akt I KZP 7/17
POSTANOWIENIE
Dnia 14 września 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Zbigniew Puszkarski (przewodniczący)
SSN Krzysztof Cesarz (sprawozdawca)
SSN Andrzej Ryński
Protokolant: Ewa Sokołowska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej - Aleksandra Herzoga
w sprawie K. H.
oskarżonego z art. 245 k.k. i innych
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 14 września 2017 r.,
przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w Ś.,
postanowieniem z dnia 28 marca 2017 r., sygn. akt […], zagadnienia prawnego
wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:
„Czy dla odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art.
245 k.k. w sytuacji, gdy sprawca w celu wywarcia wpływu na
świadka używa groźby karalnej w rozumieniu art. 115 § 12
k.k. (o której mowa w art. 190 k.k.) konieczne jest ustalenie,
że groźba wzbudza uzasadnioną obawę, że zostanie
spełniona i czy obawa spełnienia groźby u pokrzywdzonego
stanowi ustawowe znamię czynu zabronionego z art. 245
k.k.?”
p o s t a n o w i ł:
odmówić podjęcia uchwały.
2
UZASADNIENIE
Zagadnienie prawne zostało przedstawione przez Sąd Okręgowy w Ś. w
następującej sytuacji procesowej.
Wyrokiem z dnia 2 czerwca 2016 r. Sąd Rejonowy w K. uznał K. H. za
winnego trzech czynów popełnionych w dniu 3 grudnia 2013 r. w K. na szkodę I. S. –
Z., to jest tego, że oskarżony (według kolejności zdarzeń):
1) szarpał i kilkakrotnie uderzył pokrzywdzoną otwartą dłonią w ramię, czym naruszył
jej nietykalność cielesną, za co na podstawie art. 217 § 1 k.k. skazał go na karę
180 stawek dziennych grzywny po 30 zł każda,
2) znieważył pokrzywdzoną słowami powszechnie uważanymi za obelżywe, za co na
podstawie art. 216 § 1 k.k. skazał go na karę 80 stawek dziennych grzywny po 30
zł każda,
3) „w celu wywarcia wpływu na świadka używał przemocy i groźby bezprawnej
wobec pokrzywdzonej I. S. – Z. w ten sposób, że szarpał ją za ubranie i
odepchnął, naruszając jej nietykalność cielesną oraz groził jej pobiciem w
przypadku zawiadomienia policji o popełnionych na jej szkodę przestępstwach, to
jest naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia słowami wulgarnymi”,
(opisanych w pkt 1 i 2 – przyp. SN), czym wypełnił dyspozycję art. 245 k.k. i na
podstawie art. 245 k.k. w zw. z art. 37a k.k. wymierzył oskarżonemu karę 250
stawek dziennych grzywny po 30 zł każda.
Następnie Sąd wymierzył karę łączną grzywny, orzekł nawiązkę, rozstrzygnął
co do powództwa cywilnego i o kosztach sądowych.
Apelację od tego wyroku złożyła obrońca oskarżonego, zarzucając obrazę
przepisów postępowania:
1. art. 4 k.p.k. i 7 k.p.k., polegającą na dowolnym i sprzecznym z zasadą
obiektywizmu ustaleniu (podkr. - SN), że doszło do realizacji znamion
przypisanych przestępstw, poczynionym bez wszechstronnej analizy materiału
dowodowego i z uwzględnieniem okoliczności tylko niekorzystnych dla
oskarżonego,
2. art. 424 § 1 k.p.k. w zw. z art. 4 i 7 k.p.k. przez niedokonanie kompleksowej oceny
dowodów i niedostateczne uzasadnienie stanowiska Sądu,
3. art. 410 k.p.k. w zw. z ar. 394 § 2 k.k. przez oparcie wyroku na fragmentarycznym
materiale dowodowym i oddalenie istotnego wniosku dowodowego,
3
4. art. 5 § 2 k.p.k. przez rozstrzygnięcie o sprawstwie oskarżonego mimo nie
dających się usunąć wątpliwości co do przebiegu zdarzenia.
W uzasadnieniu skarżąca się podniosła też, że w świetle treści odpowiedzi
pokrzywdzonej na pytanie oskarżonego, które przytoczyła na rozprawie, „w
rzeczywistości pokrzywdzona nie tylko nie obawiała się oskarżonego, a co
istotniejsze, nie odczuwała realnego zagrożenia” z jego strony, skoro odpowiedziała
mu zacytowanymi w apelacji słowami. Słowa te świadczą, że „pokrzywdzona
prezentowała postawę silną i zdecydowaną…”(…). A „zgodnie z doktryną wyrażenie
>>jeżeli groźba wzbudziła w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie
spełniona<<, należy interpretować w ten sposób, iż pokrzywdzony winien traktować
groźbę poważnie i uznawać jej spełnienie za rzeczywiście możliwe.”
Obrońca wniosła o zmianę wyroku przez uniewinnienie oskarżonego od
przypisanych czynów albo uchylenie tego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi I
instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy w Ś. uznał, że w toku rozpoznania apelacji wyłoniło się
przedstawione Sądowi Najwyższemu na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. zagadnienie
prawne „wymagające zasadniczej wykładni ustawy w związku z zarzutami
podniesionymi w apelacji i treścią czynu przypisanego oskarżonemu” (fragment
części dyspozytywnej postanowienia poprzedzający treść zagadnienia).
Motywy postanowienia rozpoczynają się od stwierdzenia: „Orzecznictwo
sądów powszechnych i Sądu Najwyższego w aspekcie przedstawionego zagadnienia
prawnego jest na tyle rozbieżne, że postulowana wykładnia konieczna jest dla
uzyskania jednolitości orzecznictwa w tym zakresie…”. Dalej Sąd przytacza judykaty,
które – jego zdaniem – warunkują odpowiedzialność za czyn z art. 245 k.k. od
wzbudzenia u adresata groźby uzasadnionej obawy jej spełnienia, następnie
orzeczenia, z których wynika przeciwstawny pogląd, wreszcie cytuje fragmenty
postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2014 r., I KZP 2/14 (OSNKW
2014, z. 7, poz. 53) mające świadczyć o próbie „pogodzenia” powyższych stanowisk.
W pisemnym stanowisku prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o odmowę
podjęcia uchwały, akcentując, że udzielenie odpowiedzi nie może mieć znaczenia dla
rozstrzygnięcia apelacji, a poza tym, Sąd odwoławczy nie podjął żadnej próby
usunięcia swych wątpliwości w drodze wykładni operatywnej, zamiast tego zadał tzw.
pytanie abstrakcyjne, do czego nie jest uprawniony.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
4
Wobec tego, że akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął przed dniem 1 lipca
2015 r., a sprawa prowadzona jest po dniu 14 kwietnia 2016 r., zastosowanie ma
przepis art. 433 § 1 k.p.k. w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 11 marca 2016 r. o
zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw –
Dz. U. z 2016 r., poz. 437 (zob. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29
listopada 2016 r., I KZP 10/16 - OSNKW 2016, z. 12, poz. 79, mająca moc zasady
prawnej). W myśl art. 433 § 1 k.p.k. w nowym brzmieniu, sąd odwoławczy rozpoznaje
sprawę w granicach zaskarżenia, a jeżeli zostały w nim wskazane zarzuty stawiane
rozstrzygnięciu – również w granicach podniesionych zarzutów, zaś w zakresie
szerszym m. in. w wypadku wskazanym w art. 440 k.p.k. W petitum apelacji
sformułowano cztery zarzuty obrazy wymienionych wyżej przepisów postępowania,
przy czym już w pierwszym zarzucie wprost wytknięto, że obraza art. 4 k.p.k. i 7
k.p.k. doprowadziła do błędnych ustaleń faktycznych co do sprawstwa oskarżonego,
który konsekwentnie nie przyznawał się do zarzucanych czynów. Także z
uzasadnienia apelacji wynika, że atakuje ona ustalenia faktyczne jako finalnie
wadliwe w następstwie obrazy wskazanych w zarzutach przepisów postępowania. W
uzasadnieniu tym również zaprzecza się, aby oskarżony groził pokrzywdzonej, a jeśli
nawet groźba została wyartykułowana, to nie wzbudziła uzasadnionej obawy jej
spełnienia. Nawet więc gdyby przyjąć, że w motywach apelacji co do czynu z pkt 3 w
zakresie groźby sformułowany został odrębny zarzut, to należało odczytać go jako
zarzut błędnego ustalenia o powstaniu u pokrzywdzonej takiej obawy. Ze względu na
treść i wymowę zarzutów odczytywanych także przy pomocy dyrektywy określonej w
art. 118 § 1 k.p.k., przy rozpoznaniu apelacji wyłoniła się więc kwestia poprawności
ustaleń Sądu meriti, a nie sformułowane zagadnienie prawne. Stwierdzenia Sądu
odwoławczego zawarte na wstępie postanowienia, że zagadnienie prawne pojawiło
się „w związku z zarzutami podniesionymi w apelacji” oraz z pierwszego zadania
tego uzasadnienia, że „formułowane pytanie wyłoniło się w toku rozpoznania
apelacji”, dalej niczym nieumotywowane, nie odzwierciedlają rzeczywistości ani nie
spełniają wymogu wykazania przez Sąd pytający wyjściowego warunku, określonego
w art. 441 § 1 in princ. k.p.k., wystąpienia z zagadnieniem prawnym do Sądu
Najwyższego.
Na marginesie, Sąd Okręgowy nie dostrzegł również, że oskarżony w ramach
czynu z pkt 3 miał najpierw stosować przemoc wobec pokrzywdzonej, co już jest
wystarczające dla przypisania sprawcy odpowiedzialności z art. 245 k.k. Zabrakło też
5
w postanowieniu Sądu odwoławczego choćby wzmianki o rozważeniu wyjścia poza
granice podniesionych zarzutów na podstawie art. 440 k.p.k. Zaniechanie to należy
odczytywać jako brak – w ocenie tego Sądu – przesłanek wymienionych w tym
przepisie. Nadto, trafnie zauważono we wniosku prokuratora, że Sąd Okręgowy nie
poczynił najmniejszej próby usunięcia swych wątpliwości w drodze wykładni
operatywnej. Podjęcie takiej próby przed wystąpieniem w trybie art. 441 § 1 k.p.k.
jest zawsze konieczne ze względu na, po pierwsze, zasadę samodzielności
jurysdykcyjnej sądu (art. 8 § 1 k.p.k.), po drugie, brak uprawnienia sądu
odwoławczego do wystąpienia z tzw. pytaniem abstrakcyjnym. Do zadania takiego
pytania mają prawo tylko podmioty wymienione w art. 60 § 1 i 2 ustawy z dnia 23
listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1254 ze
zm.). Tymczasem Sąd odwoławczy nie tylko przez deklarację zawartą w pierwszym
zdaniu uzasadnienia postanowienia, ale również wskazane wyżej jego braki, dał
jednoznaczny wyraz temu, że przedstawia zagadnienie prawne z uwagi na
stwierdzenie okoliczności wymienionych w art. 60 § 1 in princ. ustawy o Sądzie
Najwyższym.
Należy również zauważyć, że Sąd Okręgowy przeszedł do porządku nad
faktem, iż powołane przez niego postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 marca
2014 r., I KZP 2/14, zapadło na kanwie następująco zredagowanego zagadnienia:
„Czy dla odpowiedzialności z art. 245 k.k. w sytuacji, w której sprawca w celu
wywarcia wpływu na świadka używa groźby bezprawnej w postaci groźby karalnej,
określonej w art. 190 § 1 k.k., konieczne jest ustalenie, że groźba wzbudza
uzasadnioną obawę, że będzie spełniona?”. Pierwsza część przedstawionego w
niniejszej sprawie zagadnienia sformułowana jest co do zasady identycznie (z
niewielką i nie mającą znaczenia zmianą redakcyjną). Mimo, że Sąd Najwyższy w
tamtej sprawie odmówił podjęcia uchwały, to odpowiedzi na powyższe pytanie, a
także powiązane z nim pytanie zawarte w drugiej części obecnie przedstawionego
zagadnienia (po zgłosce „i”) można doszukać się w treści uzasadnienia tego
judykatu, w szczególności w jego podsumowaniu (patrz s. 25 - 26, z. 7 - OSNKW
2014).
Niespełnienie w niniejszej sprawie warunków do wystąpienia o rozstrzygnięcie
zagadnienia prawnego, które niedawno doczekało się wypowiedzi Sądu
Najwyższego, akceptowanej przez obecny skład, wykluczało możliwość podjęcia
uchwały w trybie art. 441 k.p.k.
6
Można więc tylko przypomnieć i zaakcentować, co następuje. Po pierwsze, w
art. 115 § 12 k.k. zdefiniowano trzy postacie groźby bezprawnej: 1) popełnienia
przestępstwa, 2) spowodowania postępowania karnego, 3) rozgłoszenia wiadomości
uwłaczającej czci. Z tego przepisu nie da się wywieść, bez uzurpowania sobie przez
sąd roli prawotwórczej, że wzbudzenie w zagrożonym uzasadnionej obawy jest
elementem gróźb z pkt 2 i 3. Jednak ustawodawca „wbudował” ów element
(wzbudzenie obawy spełnienia groźby) w wiele typów przestępstw znamiennych
również tymi postaciami gróźb, choć nie umieścił go w zespole znamion. Chodzi o
przestępstwa materialne opisane w Kodeksie karnym w artykułach: 124 § 1, 128 § 3,
153 § 1, 197 § 1, 224 § 1, 232 § 1, 249, 250 i 260. Doprowadzenie przy pomocy
groźby do zaistnienia skutku będącego znamieniem tych czynów np. w postaci
wywarcia wpływu (art. 128, 224 § 1, 232 § 1, 250) zawiera już w sobie realizację
elementu subiektywnego wystąpienia obawy spełnienia groźby (w efekcie, brak
takiego ustalenia w opisie czynu nie będzie dekompletowało znamion przypisanego
przestępstwa). Po drugie, przy przestępstwach formalnych (bezskutkowych), w
których głównym przedmiotem ochrony są dobra o charakterze ogólniejszym
(rodzajowe) np. niezakłócone funkcjonowanie organów państwowych (art. 224 §
2 k.k., 245 k.k.) dyscyplina wojskowa (art. 346 § 1 k.k.), wolność prasy (art. 43 prawa
prasowego), zaś tylko ubocznym – dobro indywidualne, „przestępstwo jest dokonane
z chwilą podjęcia działania i dotarcia groźby” (fragment motywów postanowienia
I KZP 2/14). Skoro więc ochronie podlega przede wszystkim dobro rodzajowe, a
skutek objęty zamiarem bezpośrednim kierunkowym sprawcy nie jest wymagany (np.
zaniechanie prawnej czynności służbowej przez funkcjonariusza publicznego – art.
224 § 2 k.k.), rzeczywiście trudno przyjmować, aby dokonanie takiego przestępstwa
uzależniać nadto od powstania u zagrożonego uzasadnionej obawy spełnienia
groźby popełnienia przestępstwa (a już nie – od obawy spełnienia którejś z
pozostałych postaci gróźb bezprawnych). Po trzecie, różnicowanie sytuacji prawnej
sprawcy w zależności od rodzaju groźby bezprawnej, jaką się posłużył
(odpowiedzialność za usiłowanie albo dokonanie przestępstwa), nie wydaje się
racjonalne choćby dlatego, że groźba popełnienia przestępstwa najbardziej uderza w
dobro indywidualne, o czym świadczyć może stypizowanie w art. 190 § 1 k.k. jedynie
tego rodzaju groźby bezprawnej. Pomimo tego, w razie posłużenia się groźbą
karalną sprawca odpowiadałby tylko za usiłowanie przestępstwa formalnego np. z
art. 245 k.k., gdyby groźba nie wzbudziła uzasadnionej obawy jej spełnienia, zaś w
7
wypadku użycia pozostałych gróźb bezprawnych sprawca odpowiadałby za
dokonanie tego przestępstwa, mimo niewywołania obawy u zagrożonego.
Powyższe okoliczności upoważniają do oceny, że tzw. odesłanie wewnętrzne
zawarte w art. 115 § 12 k.k. z 1997 r. zastosowano jedynie w celu osiągnięcia
skrótowości tekstu (§ 100 ust. 1 załącznika „Zasady techniki prawodawczej” do
uchwały Rady Ministrów z dnia 5 listopada 1991 r. w sprawie zasad techniki
prawodawczej – M.P. Nr. 44, poz. 310, obecnie § 156 ust. 2 takich zasad – Dz. U. z
2016 r., poz. 283), co pozwala na odstąpienie od przypisywania wykładni językowej
tego przepisu decydującej roli.
Z wszystkich wyżej przytoczonych względów wolno przyjąć (co nie będzie
kolidowało z wnioskami zawartymi w podsumowaniu postanowienia z dnia 27 marca
2014 r. I KZP 2/14), że zwrot „groźba, o której mowa w art. 190”, zawarty w art. 115 §
12 k.k., dotyczy tylko przedmiotowego zachowania sprawcy, czyli nie obejmuje
skutku w postaci wywołania u zagrożonego uzasadnionej obawy spełnienia groźby.
Taka wykładnia definicji legalnej zamieszczonej w art. 115 § 12 k.k. byłaby spójna z
wykładnią systemową i funkcjonalną typów przestępstw materialnych i formalnych,
wskazanych wyżej, do których znamion należy „groźba bezprawna”.
Ze wskazanych powodów Sąd Najwyższy postanowił odmówić podjęcia
uchwały.
Przewodniczący: SSN (Zbigniew Puszkarski)
Sędziowie SN: (Krzysztof Cesarz) (Andrzej Ryński)
/ar/