Zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu:
Czy sprawa z zakresu odpowiedzialności zawodowej tłumaczy przysięgłych jest sprawą z zakresu prawa pracy, dla której rozpoznania stosownie do art. 18 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (jt.: Dz.U. z 2019 r., poz. 52 ze zm.) właściwy jest wydział pracy i ubezpieczeń społecznych sądu apelacyjnego, a w konsekwencji, czy do rozpoznania sprawy stosuje się przepisy ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (tj.: Dz.U. z 2019 r., poz. 1460 ze zm.)?
Sygn. akt III PZP 6/19
POSTANOWIENIE
Dnia 19 lutego 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Zbigniew Myszka (przewodniczący)
SSN Zbigniew Korzeniowski
SSN Krzysztof Rączka (sprawozdawca)
Protokolant Anna Pęśko
w sprawie z odwołania M. G.
od uchwały Komisji Odpowiedzialności Zawodowej Tłumaczy Przysięgłych przy
Ministrze Sparwiedliwości,
przy udziale Ministra Sprawiedliwości
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dniu 19
lutego 2020 r.,
zagadnienia prawnego przekazanego postanowieniem przez Sąd Apelacyjny w (...)
z dnia 21 listopada 2019 r., sygn. akt III APa (...),
Czy sprawa z zakresu odpowiedzialności zawodowej tłumaczy
przysięgłych jest sprawą z zakresu prawa pracy, dla której
rozpoznania stosownie do art. 18 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 27 lipca
2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (jt.: Dz.U. z 2019 r.,
poz. 52 ze zm.) właściwy jest wydział pracy i ubezpieczeń
społecznych sądu apelacyjnego, a w konsekwencji, czy do
rozpoznania sprawy stosuje się przepisy ustawy z dnia 17 listopada
1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (tj.: Dz.U. z 2019 r., poz.
1460 ze zm.)?
postanawia:
na podstawie art. 390 § 1 zdanie drugie k.p.c. przekazać
zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi
Sądu Najwyższego.
2
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w (…)
postanowieniem z 21 listopada 2019 r., III APa (…), wydanym w sprawie obwinionej
M. G. przy udziale Ministra Sprawiedliwości na skutek odwołania M. G. od uchwały
Komisji Odpowiedzialności Zawodowej Tłumaczy Przysięgłych przy Ministrze
Sprawiedliwości z 25 kwietnia 2019 r., KOZ (...)/2018 przedstawił Sądowi
Najwyższemu do rozstrzygnięcia następujące zagadnienia prawne:
„Czy sprawa z zakresu odpowiedzialności zawodowej tłumaczy przysięgłych
jest sprawą z zakresu prawa pracy, dla której rozpoznania stosownie do art. 18 § 1
pkt 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych
(jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 52 ze zm.) właściwy jest wydział pracy i
ubezpieczeń społecznych sądu apelacyjnego, a w konsekwencji, czy do
rozpoznania sprawy stosuje się przepisy ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks
postępowania cywilnego (jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 1460 ze zm.)?”
Sąd pytający wskazał, że jego zdaniem do rozpoznania spraw z zakresu
odpowiedzialności zawodowej tłumaczy przysięgłych właściwy jest wydział karny
sądu apelacyjnego z zastosowanie przepisów kodeksu postępowania karnego.
Natomiast przedstawienie pytania Sądowi Najwyższemu uzasadnił rozbieżnością w
orzecznictwie sądów powszechnych w odniesieniu do problemowej materii. Sąd
Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 17 grudnia 2018 r., III APo 20/18 (LEX nr
2668914) przyjął, że kategoryczna regulacja z art. 28 ustawy z 2004 r. o zawodzie
tłumacza przysięgłego stanowiąca wprost, iż w sprawach nieuregulowanych w
ustawie do postępowania z tytułu odpowiedzialności zawodowej stosuje się
odpowiednio przepisy kodeksu postępowania karnego oraz brak regulacji
szczegółowej - dotyczącej postępowania odwoławczego przed sądem apelacyjnym,
wyłączają możliwość stosowania do postępowania z tytułu odpowiedzialności
zawodowej tłumacza przysięgłego przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Z
kolei Sąd Apelacyjny w Szczecinie w postanowieniu z dnia 31 stycznia 2017 r., III
APo 4/16 (LEX nr 2274235), stanął na stanowisku, że sąd apelacyjny - wydział
pracy i ubezpieczeń, jako sąd odwoławczy, jest właściwy do rozpoznania sprawy o
3
pociągnięcie do odpowiedzialności zawodowej tłumacza przysięgłego i prowadzi
sprawę w trybie procedury cywilnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kwestia procedury i wydziału sądu właściwych do rozpoznawania spraw z
zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej rozmaitych grup zawodowych była już
przedmiotem orzecznictwa Sądu Najwyższego, jak i Trybunału Konstytucyjnego.
W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na uchwałę składu siedmiu sędziów
Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2013 r., I KZP 18/12 (w składzie zasiadało także
dwóch sędziów z Izby Pracy; glosy: Anna Korzeniewska-Lasota LEX nr 1252696;
E. Kusowska, H. Paluszkiewicz, Gdańskie Studia Prawnicze – Przegląd
Orzecznictwa 20143, nr 2, s. 51 – obie aprobujące), w której przesądzono, że do
postępowania sądowego, wszczynanego przez wniesienie do sądu okręgowego -
sądu pracy i ubezpieczeń społecznych odwołania od orzeczenia Krajowego Sądu
Dyscyplinarnego na podstawie art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 7 maja 2009 r. o
biegłych rewidentach i ich samorządzie, podmiotach uprawnionych do badania
sprawozdań finansowych oraz o nadzorze publicznym (Dz.U. Nr 77, poz. 649 ze
zm.), stosuje się przepisy ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania
karnego (Dz.U. Nr 89, poz. 555 ze zm.). Ustawa o biegłych rewidentach
obowiązująca w dacie wydania uchwały (została ona zastąpiona ustawą z dnia 11
maja 2017 r. o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze
publicznym, jednolity tekst z 2019 r., poz. 1421 ze zm.) wskazywała, że „od
orzeczeń Krajowego Sądu Dyscyplinarnego przysługuje obwinionemu,
pokrzywdzonemu, Komisji Nadzoru Audytowego oraz Krajowemu Rzecznikowi
Dyscyplinarnemu, a w przypadku wszczęcia postępowania dyscyplinarnego na
wniosek, o którym mowa w art. 37 ust. 2, także Krajowej Radzie Biegłych
Rewidentów, Krajowej Komisji Nadzoru lub Ministrowi Sprawiedliwości - odwołanie
do właściwego, ze względu na miejsce zamieszkania obwinionego, sądu
okręgowego - sądu pracy i ubezpieczeń społecznych, jako sądu pierwszej instancji
- w terminie 14 dni od dnia doręczenia orzeczenia wraz z uzasadnieniem” (art. 41
ust. 1 ustawy) a „od orzeczeń sądu apelacyjnego skarga kasacyjna nie przysługuje”
4
(art. 41 ust. 2 ustawy). Należy jednak zwrócić uwagę, że przepis ten, odmiennie niż
przepisy dotyczące odpowiedzialności zawodowej tłumaczy przysięgłych
wskazywał, na właściwość sądu pracy, jednak nie wskazywał wprost, którą z
procedur: karną czy cywilną powinien stosować sąd pracy rozpatrując odwołanie od
orzeczenia dyscyplinarnego.
Uchwała ta została podjęta na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich, który
wskazał na rozbieżność w orzecznictwie Sądu Najwyższego dotyczącym stanu
prawnego objętego ustawą o biegłych rewidentach z 2009 r.
Z kolei w postanowieniu z 1 czerwca 2010 r., III SO 6/10, LEX nr 622208
wyrażono pogląd, zgodnie z którym w toku postępowania sądowego przed sądem
pracy i ubezpieczeń społecznych rozpatrującym odwołanie od orzeczenia
Krajowego Sądu Dyscyplinarnego biegłych rewidentów należało stosować przepisy
Kodeksu postępowania cywilnego. W motywach tego postanowienia odnotowano,
że w regulacji ustawowej dotyczącej zasad rozpoznawania przez sąd powszechny
odwołania od orzeczenia Krajowego Sądu Dyscyplinarnego występowała luka w
postaci braku określenia procedury, według której powinno się toczyć takie
postępowanie sądowe. Braku tego - w myśl tego stanowiska - nie wypełniała
dyspozycja art. 46 ustawy o biegłych rewidentach i ich samorządzie, podmiotach
uprawnionych do badania sprawozdań finansowych oraz o nadzorze publicznym z
2009 r. odniesieniu do spraw nieuregulowanych w ustawie. Natomiast wyniki
wykładni językowej, systemowej i funkcjonalnej przemawiały za stosowaniem
przepisów Kodeksu postępowania cywilnego w postępowaniu odwoławczym od
orzeczeń Krajowego Sądu Dyscyplinarnego rozpoznającego sprawy dyscyplinarne
biegłych rewidentów. Przepis art. 41 ust. 2 ustawy o biegłych rewidentach z 2009 r.
posługiwał się wprost terminem „skarga kasacyjna”. Skarga kasacyjna nie
występuje zaś w procedurze karnej. Sąd Najwyższy w sprawie III SO 6/10 zauważył
także, że za stosowaniem kodeksu postępowania cywilnego do samorządu
biegłych rewidentów przemawiał także fakt, że w odniesieniu do zaskarżenia do
sądu orzeczeń komisji dyscyplinarnych zawodów prawniczych stosuje się kodeks
postępowania karnego. Natomiast w odniesieniu do zaskarżenia orzeczeń Komisji
dyscyplinarnych innych samorządów zawodowych standardem ustawodawczym
jest odwołanie do sądów powszechnych - z reguły sądów apelacyjnych, a
5
sporadycznie sądów okręgowych - ze wskazaniem, że chodzi tu o sądy pracy i
ubezpieczeń społecznych oraz że stosuje się przepisy Kodeksu postępowania
cywilnego o apelacji. W tym zakresie wskazał na art. 75 ustawy z dnia 5 lipca
1996 r. o doradztwie podatkowym (jednolity tekst: Dz.U. z 2008 r. Nr 73, poz. 443
ze zm.), art. 75 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i
egzekucji (jednolity tekst: Dz.U. z 2006 r. Nr 167, poz. 1191 ze zm.), art. 54 ustawy
z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów, inżynierów
budownictwa i urbanistów (Dz.U. z 2001 r. Nr 5, poz. 42 ze zm.), art. 65 ustawy z
dnia 11 kwietnia 2001 r. o rzecznikach patentowych (Dz.U. Nr 49, poz. 509 ze zm.)
oraz art. 65 ust. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o kuratorach sądowych (Dz.U.
Nr 98, poz. 1071 ze zm.) – wszystkie ustawy w brzmieniach obowiązujących w
dacie wydania omawianego orzeczenia. Dodatkowo podkreślono, że zasadą jest
stosowanie przez sąd pracy procedury cywilnej, a więc stosowanie procedury
karnej wymagałoby wyraźnej regulacji ustawowej.
Odmienne stanowisko zajął natomiast Sąd Najwyższy w postanowieniu z 30
września 2010 r., I KZP 11/10, OSNKW 2010 z. 10, poz. 85. W tym rozstrzygnięciu
przyjęto, że do postępowania przed sądem okręgowym - sądem pracy i
ubezpieczeń społecznych, w toku rozpoznawania odwołania od orzeczenia
Krajowego Sądu Dyscyplinarnego, ma zastosowanie przepis art. 46 ustawy o
biegłych rewidentach z 2009 r., a co za tym idzie, do postępowania tego stosuje się
odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego. W uzasadnieniu tego
poglądu zwrócono uwagę na to, że treść przepisu art. 41 ustawy o biegłych
rewidentach z 2009 r. rzeczywiście nie zawierała jakiejkolwiek normy wprost
określającej, która procedura ma zastosowanie do rozpoznawania odwołania od
orzeczenia Krajowego Sądu Dyscyplinarnego, ale jest to następstwo zabiegu
dokonanego przez ustawodawcę. Treść przedmiotowej ustawy nie zawierała
bowiem poprzednio obowiązującego uregulowania tej materii, znajdującego się w
ustawie o biegłych rewidentach i ich samorządzie z dnia 13 października 1994 r.
(Dz.U. Nr 31, poz. 359), które przewidywało wyraźnie, że sąd apelacyjny - sąd
pracy i ubezpieczeń społecznych rozpoznający odwołanie stosuje przepisy
Kodeksu postępowania cywilnego (art. 33 ust. 2a).
6
Skład powiększony uznając za trafny pogląd wyrażony w postanowieniu
I KZP 11/10 do argumentacji zawartej w tym orzeczeniu dodał, że uregulowanie,
jakie funkcjonowało w ustawie o biegłych rewidentach z 2009 r., składało się z
wyliczenia etapów postępowania dyscyplinarnego (art. 36), wskazania zasad jego
przeprowadzenia (art. 37-40 i art. 42-45), określenia drogi odwoławczej (art. 41
ust. 1 i 2) oraz odesłania do przepisów Kodeksu postępowania karnego (art. 46).
Znaczenia tej ostatniej normy - w takim układzie - nie można nie doceniać. Przepis
ten stanowił bowiem, że „w sprawach nieuregulowanych w niniejszym rozdziale,
dotyczących postępowania dyscyplinarnego, stosuje się odpowiednio przepisy
ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego”. Skoro przepis
odsyłający posługuje się określeniem "w sprawach (...) dotyczących postępowania
dyscyplinarnego", a nie np. "w postępowaniu dyscyplinarnym", to można zasadnie
twierdzić, że rozpoznanie odwołania od orzeczenia Krajowego Sądu
Dyscyplinarnego jest sprawą dotyczącą postępowania dyscyplinarnego w
rozumieniu art. 46 ustawy o biegłych rewidentach z 2009 r., a zagadnienie
stosowanej procedury nie jest już odrębnie uregulowane w ustawie, co pozwala
wprost zastosować zawarte w powołanym przepisie odesłanie do Kodeksu
postępowania karnego, również w postępowaniu toczącym się przed sądem
okręgowym - sądem pracy i ubezpieczeń społecznych. Niewątpliwie natomiast,
zdaniem Sądu Najwyższego, zabiegiem racjonalnym, choć stanowiącym wówczas
jedynie postulat de lege ferenda, byłoby przyjęcie spójnego rozwiązania
systemowego i funkcjonalne powiązanie stosowanej procedury z właściwością
wydziałów karnych sądu okręgowego przy rozpoznawaniu odwołań przewidzianych
w art. 41 ustawy o biegłych rewidentach z 2009 r. Nadto, skład powiększony
podkreślił, że trudno także uznać za skuteczny argument powołanie się na fakt
posłużenia się przez ustawodawcę w art. 41 ust. 2 tej ustawy określeniem „skarga
kasacyjna” dla wsparcia poglądu, że determinuje ono stosowanie procedury
cywilnej do rozpoznania odwołania od orzeczenia Krajowego Sądu
Dyscyplinarnego, gdyż termin ten jest charakterystyczny dla Kodeksu
postępowania cywilnego. Nie sposób bowiem nie dostrzec, że ustawodawca w
aktach normatywnych uchwalonych już po wprowadzeniu do Kodeksu
postępowania cywilnego skargi kasacyjnej w miejsce kasacji, właśnie na gruncie
7
postępowań związanych z odpowiedzialnością dyscyplinarną, nadal posługiwał się
określeniem „kasacja”. Co więcej, czynił tak nawet wtedy, gdy modyfikując w jakiejś
części konkretny aspekt postępowania dyscyplinarnego, jednocześnie pozostawiał
w mocy zarówno dotychczasową nazwę nadzwyczajnego środka zaskarżenia, jak i
rozwiązanie wyraźnie przewidujące, że do rozpoznania odwołania od orzeczenia
organu dyscyplinarnego stosuje się przepisy postępowania cywilnego (Sąd
Najwyższy wskazał na art. 127 ust. 3 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o służbie
cywilnej - Dz.U. Nr 227, poz. 1505 oraz art. 114 ust. 4 ustawy z dnia 30 kwietnia
2010 r. o Polskiej Akademii Nauk - Dz.U. Nr 96, poz. 619). W tych warunkach nie
można przyjąć, że w drodze analizy opartej na kryterium językowym odniesione do
nazwy nadzwyczajnego środka zaskarżenia orzeczeń zapadających po
rozpoznaniu odwołania od rozstrzygnięcia organu dyscyplinarnego - i to nazwy
użytej w kontekście wykluczenia dopuszczalności korzystania z tego środka -
można wnioskować w sposób racjonalny o dokonaniu przez ustawodawcę wyboru
określonej procedury. Nadto przyjęta przez skład powiększony wykładnia, w jego
ocenie, stanowi wyraz realizacji kierunku wykładni zarysowanego w orzecznictwie
Trybunału Konstytucyjnego, który z jednej strony podkreśla konieczność
zapewnienia drogi odwołania się do sądu powszechnego od rozstrzygnięć organów
dyscyplinarnych orzekających o odpowiedzialności zawodowej albo dyscyplinarnej,
a z drugiej - coraz wyraźniej traktuje ten rodzaj odpowiedzialności jako
odpowiedzialność o charakterze represyjnym, co powinno obligować do poddania
jej rygorom procedury karnej. Jak podkreślił Sąd Najwyższy, Trybunał
Konstytucyjny wielokrotnie akcentował, że postępowanie dyscyplinarne zachowuje
wszystkie gwarancje praw jednostki, określone przepisami art. 42-45 i 78
Konstytucji RP, które znajdują zastosowanie do oceny nie tylko regulacji stricte
karnych, ale również do innych mających charakter represyjny. Najbliższe
państwowemu prawu karnemu jest prawo dyscyplinarne, które wprost należy
uważać za szczególną gałąź czy rodzajową odmianę prawa karnego (wyrok
Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 grudnia 1998 r., K 41/97, OTK 1998 nr 7,
poz. 117). Trybunał Konstytucyjny stwierdził także, że zakres przedmiotowy
stosowania gwarancji wymienionych w rozdziale II Konstytucji RP wyznacza
konstytucyjne pojęcie „odpowiedzialności karnej”. W szczególności zakres
8
stosowania art. 42 Konstytucji obejmuje nie tylko odpowiedzialność karną w ścisłym
znaczeniu tego słowa, a więc odpowiedzialność za przestępstwa, ale również inne
formy odpowiedzialności karnej związane z wymierzaniem kar wobec jednostki (por.
wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 2 września 2008 r., K 35/06, OTK-A 2008
nr 7, poz. 120; 26 listopada 2003 r., SK 22/02, OTK-A 2003 nr 9, poz. 97).
W odniesieniu do kwestii charakteru postępowania dyscyplinarnego Trybunał
Konstytucyjny podkreślił również, że stosowanie w nim procedury karnej nie
oznacza, iż staje się ono postępowaniem karnym. Jednak biorąc pod uwagę
represyjny charakter postępowania dyscyplinarnego, należy uznać, że sięgnięcie
do zasad i instytucji uregulowanych w procedurze karnej stwarza możliwości
optymalnego zagwarantowania praw i wolności obwinionego, samo przejęcie do
postępowania dyscyplinarnego instytucji wywodzących się z postępowania karnego
ma zaś służyć celom ochronnym (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27
lutego 2001 r., K 22/00, OTK 2001 nr 3, poz. 48).
Podobne zapatrywanie można dostrzec w postanowieniu składu siedmiu
sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 2016 r., I KZP 22/15 (OSNKW 2016,
nr 6, poz. 35, OSP 2017, z. 6, poz. 62 z częściowo krytyczną glosą
M. Kościelniaka-Marszała). Dotyczy ono wykładni art. 33 ust. 6 ustawy z dnia 13
października 1995 r. – Prawo łowieckie (jednolity tekst: Dz.U. z 2015 r., poz. 2168,
ze zm.; obecnie jednolity tekst: Dz.U. z 2020 r., poz. 67). Przepis ten stanowi, że
sprawach utraty członkostwa w kole łowieckim, nabycia lub utraty członkostwa w
Polskim Związku Łowieckim po wyczerpaniu postępowania
wewnątrzorganizacyjnego albo od orzeczeń i postanowień kończących
postępowanie dyscyplinarne stronom postępowania przysługuje, w terminie 14 dni
od otrzymania rozstrzygnięcia kończącego postępowanie, odwołanie do sądu
okręgowego, z zastrzeżeniem art. 42da ust. 3. Od orzeczenia sądu okręgowego
kasacja nie przysługuje.
Odnosząc się do pytania, jakie przepisy postępowania (cywilne, karne)
powinien stosować sąd okręgowy, rozpoznając w trybie tego przepisu odwołanie w
sprawie utraty członkostwa w kole łowieckim, nabycia lub utraty członkostwa w
Polskim Związku Łowieckim oraz od orzeczeń i postanowień kończących
postępowanie dyscyplinarne, Sąd Najwyższy przyjął, że do postępowania
9
sądowego, wszczętego przez wniesienie do sądu okręgowego odwołania w
sprawach utraty, na podstawie uchwały właściwego organu koła lub Związku,
członkostwa w kole łowieckim, nabycia lub utraty członkostwa w Polskim Związku
Łowieckim, stosuje się przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, natomiast do
postępowania sądowego, wszczętego przez wniesienie odwołania od orzeczenia
lub postanowienia kończącego postępowanie dyscyplinarne, stosuje się przepisy
Kodeksu postępowania karnego.
Sąd Najwyższy powtórzył za uchwałą I KZP 18/12, że za takim rozwiązaniem
przemawiają względy gwarancyjne. Skoro bowiem odpowiedzialność dyscyplinarna
ma charakter represyjny i wykazuje podobieństwo do postępowania karnego (zob.
także pkt 3.6 uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 listopada
2012 r., K 21/11, i wskazane tam orzeczenia tego Trybunału, także R. Giętkowski,
Odpowiedzialność dyscyplinarna w prawie polskim, Gdańsk 2013, s. 41, 111), to
wszelkie racje przemawiają za tym, by postępowania, w ramach których orzeka się
o tej odpowiedzialności i wymierza określone, nieraz bardzo dolegliwe kary, były
poddane sądowej kontroli odwoławczej oraz za tym, by kontrola ta była
prowadzona przy zastosowaniu procedury określonej przepisami Kodeksu
postępowania karnego, zapewniającej obwinionemu najdalej idące gwarancje
procesowe.
Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 kwietnia 2016 r., III PZP 4/16 (OSNP
2017 nr 2, poz.14; OSP 2018 z. 3, poz. 28 z aprobującą glosą B. Bury) przyjął
natomiast, że do postępowania sądowego wszczynanego przez wniesienie do
sądu pracy odwołania od orzeczenia kończącego postępowanie dyscyplinarne na
podstawie art. 263 ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o Służbie Więziennej (jednolity
tekst: Dz.U. 2014 r., poz. 1415) stosuje się przepisy ustawy z dnia 17 listopada
1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (jednolity tekst: Dz.U. 2014 r., poz. 101
ze zm.). Sąd Najwyższy uzasadniając przyjęte rozstrzygnięcie wskazał, że gdyby
istotnie nałożenie kar dyscyplinarnych przez organy pozasądowe wymagało
sądowej weryfikacji w postępowaniu prowadzonym według przepisów procedury
karnej, to należałoby uznać, że we wszystkich tych przypadkach, w których
ustawodawca określa wprost, iż właściwą jest tu procedura cywilna, trzeba by
10
uznać, że nie spełniają one standardów konstytucyjnych. Tymczasem orzecznictwo
Trybunału Konstytucyjnego, takiego wniosku bynajmniej nie potwierdza.
Przykładem jest wyrok TK z dnia 29 stycznia 2013 r., SK 28/11, OTK-A 2013
nr 1, poz. 5, wydany – co wymaga podkreślenia - 6 dni po powzięciu uchwały przez
skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego w sprawie I KZP 18/12. Wyrok SK 28/11
odnosi się między innymi do art. 54 ust. 5 zdanie pierwsze ustawy z dnia 15
grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów oraz inżynierów
budownictwa (jednolity tekst: Dz.U. z 2014 r., poz. 1946 ze zm.; obecnie jednolity
tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 1117), który przewiduje, że sądowa kontrola orzeczeń
organów dyscyplinarnych dla architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów
przeprowadzana jest w trybie apelacji cywilnej. Trybunał Konstytucyjny uznając, że
przepis ten jest zgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji wskazał, że już w wyroku z 8
grudnia 1998 r., K 41/97, OTK 199 nr 7, poz. 117, postawił pytanie, czy
proceduralna ochrona komornika w sądowym postępowaniu kontrolnym, w którym
stosuje się przepisy kodeksu postępowania cywilnego o apelacji, ma charakter
kontroli rzeczywistej i prawnie skutecznej. Trybunał odpowiedział na to pytanie
twierdząco. Podkreślił, że „zastosowana koncepcja sądowej kontroli orzecznictwa
komisji dyscyplinarnej wskazuje, że zarówno przyjęte rozwiązania procesowe, jak
też uprawnienia sądu do kontroli prawidłowości postępowania dyscyplinarnego, a w
konsekwencji do uchylenia wydanego orzeczenia komisji dyscyplinarnej gwarantuje
wystarczający standard ochrony konstytucyjnej osób, które są członkami tej
korporacji zawodowej. Przyjęta regulacja gwarantuje ukaranemu członkowi
korporacji komorniczej prawo dochodzenia przed sądem zarówno faktu
niepopełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jak też bezpodstawności wszczęcia
przeciwko niemu takiego postępowania”. W sprawie SK 28/11 Trybunał
Konstytucyjny podtrzymał twierdzenie o zgodności z Konstytucją modelu sądowej
kontroli orzeczeń organów dyscyplinarnych uruchamianego w trybie apelacji
cywilnej. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego taki model zapewnia obwinionemu w
postępowaniu dyscyplinarnym prawo do efektywnej i rzeczywistej kontroli sądowej
orzeczeń organów samorządu zawodowego zgodnie z art. 45 ust. 1 Konstytucji.
W postępowaniu apelacyjnym obwiniony ma znaczną swobodę przedstawiania
zarzutów i może powoływać się na wszelkie powody zaskarżenia, które uważa za
11
pożądane i odpowiednie z punktu widzenia jego interesów. Ponadto sąd apelacyjny
w granicach zaskarżenia ma obowiązek z urzędu wziąć pod uwagę nieważność
postępowania (art. 378 § 1 k.p.c.). Przepisy regulujące postępowanie apelacyjne
zapewniają obwinionemu nie tylko skuteczną możliwość kwestionowania
prawidłowości postępowania przed samorządowymi organami dyscyplinarnymi, ale
również przyjętych w postępowaniu dyscyplinarnym ustaleń faktycznych, a także
pozwalają na powoływanie nowych faktów i dowodów (zob. art. 367 i następne
k.p.c.). Jest to tzw. apelacja pełna. W konsekwencji obwiniony może dowodzić
zarówno faktu niepopełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jak też
bezpodstawności wszczęcia postępowania i nieuwzględnienia wszystkich
argumentów i dowodów świadczących o jego niewinności. Co więcej, stosując
przepisy kodeksu postępowania cywilnego o apelacji sąd może - w zależności od
przyczyny wadliwości - nie tylko uchylić zaskarżone orzeczenie lub uchylić
orzeczenie i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania samorządowemu
organowi dyscyplinarnemu, lecz także zmienić orzeczenie i orzec co do istoty
sprawy (art. 386 k.p.c.).
W postępowaniu apelacyjnym obwiniony może skutecznie bronić swoich
praw zgodnie z art. 42 ust. 2 Konstytucji. Do postępowania przed sądem
apelacyjnym stosuje się odpowiednio przepisy o postępowaniu przed sądem
pierwszej instancji (art. 391 § 1 k.p.c.). A zatem obwiniony może powoływać
świadków, składać wnioski o opinię biegłych czy składać zeznania. Przysługuje mu
prawo do wysłuchania. Nie bez znaczenia dla obrony praw obwinionego jest
art. 384 k.p.c., który przewiduje, że sąd apelacyjny nie może uchylić lub zmienić
wyroku na niekorzyść strony wnoszącej apelację, chyba że strona przeciwna
również wniosła apelację. Zarówno w postępowaniu dyscyplinarnym jak i w
sądowym postępowaniu kontrolnym obwinionemu przysługuje prawo do obrony w
wymiarze formalnym. Skarżący może ustanowić obrońcę (w postępowaniu
dyscyplinarnym) lub pełnomocnika (w postępowaniu sądowym) z wyboru albo
złożyć wniosek o jego wyznaczenie z urzędu.
W postępowaniu sądowym kontroli podlega prawidłowość stosowania przez
organy samorządowe gwarancji prawa do obrony zapewnionych obwinionemu w
postępowaniu dyscyplinarnym. Należy podkreślić, że art. 379 pkt 5 k.p.c.
12
przewiduje nieważność postępowania, jeżeli strona została pozbawiona możności
obrony swych praw. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w postępowaniu
sądowym obwiniony może podnieść zarzut niewspółmierności orzeczonej kary,
czyli niewłaściwego zastosowania przez organ dyscyplinarny dyrektyw wymiaru
kary. Zarzut ten podlega rozpoznaniu przez sąd (art. 378 § 1 k.p.c.). Trybunał
stwierdził również, że w postępowaniu odwoławczym sąd uprawniony jest do oceny,
czy zarzucony obwinionemu czyn został udowodniony, co jest związane z
obowiązywaniem zasady domniemania niewinności. W wyroku z 27 lutego 2001 r.
o sygn. K 22/00 Trybunał podkreślił, że poddanie orzeczenia dyscyplinarnego
kontroli sądowej nie eliminuje z postępowania zasady domniemania niewinności
„(...) ale poprzez możliwość odwołania się do sądu, stwarza dodatkową możliwość
jej zabezpieczenia”.
Zgodnie z art. 176 ust. 2 Konstytucji, do ustawodawcy należy określenie
procedury stosowanej do rozpoznawania danego rodzaju spraw. Procedura ta
powinna umożliwiać jednostce realizację prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji),
a w wypadku postępowań represyjnych zapewniać również gwarancje wynikające z
prawa do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji). W niniejszej sprawie Trybunał uznał,
że ustawodawca, przewidując w art. 54 ust. 5 zdaniu pierwszym ustawy o
samorządach zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa stosowanie
przepisów kodeksu postępowania cywilnego o apelacji do rozpoznawania odwołań
od orzeczeń Krajowego Sądu Dyscyplinarnego dla architektów, inżynierów
budownictwa oraz urbanistów, nie przekroczył granic swobody regulacyjnej.
Zaskarżony przepis umożliwia obwinionemu skuteczną obronę praw w ramach
procedury zapewniającej efektywną i rzeczywistą sądową kontrolę orzeczeń
wydawanych przez samorządowe organy dyscyplinarne.
Trybunał Konstytucyjny wskazał również, że poza zakresem jego kontroli
pozostaje ocena, czy inna procedura (np. karna) mogłaby w sposób „pełniejszy”
umożliwiać realizację praw obwinionego. Tym bardziej, że zgodnie z powołanym
orzecznictwem konstytucyjnym, obwinionemu w postępowaniu dyscyplinarnym nie
muszą przysługiwać tożsame gwarancje prawa do obrony, jak oskarżonemu w
postępowaniu karnym. A zatem gwarancje te nie muszą być realizowane wyłącznie
przez stosowanie przepisów kodeksu postępowania karnego. Zdaniem Trybunału
13
należy jednak wziąć pod uwagę, że w sprawie K 9/10 (wyrok z dnia 25 czerwca
2012 r., OTK-A 2012 nr 6, poz. 66), wnioskodawca - Rzecznik Praw Obywatelskich
- argumentował przed Trybunałem Konstytucyjnym, że model apelacji cywilnej w
dużo większym stopniu uwzględnia dyrektywy wynikające z konstytucyjnego prawa
do sądu niż charakteryzujący się zdecydowanie bardziej ograniczonym zakresem
kontroli model wzorowany na kasacji karnej, który znajduje zastosowanie m.in. w
wypadku adwokatów, radców prawnych oraz prokuratorów.
Na marginesie można też wspomnieć, że także z orzecznictwa
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wynika, że standard określony w art. 6
Konwencji Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności nie zawsze musi
mieć zastosowanie w stosunku do funkcjonariuszy publicznych. Trybunał uznał, że
art. 6 nie ma zastosowania do postępowania dyscyplinarnego prowadzonego
przeciwko pracownikowi Państwowej Straży Pożarnej i wykładowcy Głównej Szkoły
Pożarniczej, które doprowadziło do jego wydalenia ze służby (por. decyzja z dnia
11 lipca 2000 r. o niedopuszczalności sprawy Janusz Kępka przeciwko Polsce,
skargi nr 31439/96 i 35123/97; por. również szerzej: M. Wąsek-Wiaderek,
Zastosowanie gwarancji art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka do
postępowań dyscyplinarnych (ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedzialności
dyscyplinarnej zawodów prawniczych), Rejent 2010 nr specjalny s. 71-87). Według
Trybunału także postępowanie dyscyplinarne prowadzone przeciwko
funkcjonariuszowi policji za odmowę nie jest oskarżeniem w sprawie karnej, mimo,
że karą było zwolnienie ze służby [por. A. Wróbel, P. Hofmański (w:): L. Garlicki
(red.) Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Tom I.
Komentarz do artykułów 1–18, Warszawa 2010, s. 270].
Ponadto, wśród przedstawicieli nauki nie ma zgody co do charakteru
prawnego odpowiedzialności dyscyplinarnej, jej przesłanek, organów oraz
procedur, w ramach których mogłaby spełniać swe funkcje (por. między innymi: P.
Czarnecki, Postępowanie dyscyplinarne wobec osób wykonujących prawnicze
zawody zaufania publicznego, Warszawa 2013, s. 61 i n.; A. Korzeniowska- Lasota,
Zróżnicowanie postępowań dyscyplinarnych, Przegląd Prawa Publicznego 2014
nr 7-8, s. 218 i n.). W tym właśnie upatruje się przyczynę zróżnicowania tego typu
odpowiedzialności. Różnorodność rozwiązań jest tak duża, że w zasadzie w
14
obrębie każdego zawodu (funkcji) istnieje odrębny, charakterystyczny model
odpowiedzialności (por. szerzej: K. Ceglarska-Piłat, Pojęcie i cechy
charakterystyczne odpowiedzialności dyscyplinarnej w prawie polskim, Studia
Prawnicze 2015 nr 2, s. 99 i n.). Niekoherencja rozwiązań występuje przy tym
nawet w obrębie grup zawodowych do siebie podobnych np. służb mundurowych
(A. Korzeniowska- Lasota, Zróżnicowanie…, s. 219).
Sąd Najwyższy wskazał również uwagę, że w uzasadnieniu uchwały I KZP
18/12 Sąd Najwyższy duże znaczenie przywiązał do sformułowania zawartego w
art. 46 ustawy o biegłych rewidentach z 2009 r., który stanowił że „w sprawach
nieuregulowanych w niniejszym rozdziale, dotyczących postępowania
dyscyplinarnego, stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r.
- Kodeks postępowania karnego”. Przypomnieć wypada więc, że Sąd Najwyższy
stanął na stanowisku, iż skoro przepis odsyłający posługuje się określeniem „w
sprawach (...) dotyczących postępowania dyscyplinarnego”, a nie np. „w
postępowaniu dyscyplinarnym”, to można zasadnie twierdzić, że rozpoznanie
odwołania od orzeczenia Krajowego Sądu Dyscyplinarnego jest sprawą dotyczącą
postępowania dyscyplinarnego w rozumieniu art. 46 ustawy o biegłych rewidentach
z 2009 r., a zagadnienie stosowanej procedury nie jest już odrębnie uregulowane w
ustawie, co pozwala wprost zastosować zawarte w powołanym przepisie odesłanie
do Kodeksu postępowania karnego, również w postępowaniu toczącym się przed
sądem okręgowym - sądem pracy i ubezpieczeń społecznych. W związku z tym
autorka notatki zauważyła, że art. 259 ust. 1 ustawy o Służbie więziennej posługuje
się odmiennym sformułowaniem. Określając zakres zastosowania przepisów
Kodeksu postepowania karnego nie używa zwrotu „w sprawach (...) dotyczących
postępowania dyscyplinarnego”, ale zwrotu „w postępowaniu dyscyplinarnym”.
Zgodnie z jego literalnym brzmieniem: „w sprawach nieuregulowanych w niniejszej
ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy ustawy
z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego w zakresie dotyczącym
wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar
porządkowych”.
Jak wynika z powyższego omówienia zagadnienie sądu i procedury
właściwej do rozpoznawania odwołań od orzeczeń z zakresu odpowiedzialności
15
dyscyplinarnej wolnych zawodów nie jest jednolicie rozstrzygane w orzecznictwie i
nadal budzi wiele kontrowersji. Co gorsza, również w ramach przepisów
dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej widać znaczne zróżnicowanie
przyjętych rozwiązań. De lege lata wobec do tzw. wolnych zawodów można
wyróżnić aż cztery modele odpowiedzialności dyscyplinarnej:
1. Kasacja rozpatrywana przez Sąd Najwyższy w trybie kodeksu
postępowania karnego (mimo braku wyraźnego wskazania tej procedury jako
właściwej w ustawie) oprócz wszystkich zawodów prawniczych przysługuje od
orzeczeń dyscyplinarnych dotyczących: lekarzy (art. 95 ustawy z dnia 2 grudnia
2009 r. o izbach lekarskich, jednolity tekst: Dz.U. z 2018 r., poz. 168; por. także:
wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 23 stycznia 2019 r., I KK 13/18, OSNK 2019, nr 3,
poz. 16; z dnia 15 stycznia 2019 r., I KS 3/18, OSNK, 2019, nr 5, poz. 25 oraz
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2013 r., VI K 1/13, LEX nr
1289082); lekarzy weterynarii (art. 46b ustawy z dnia 21 grudnia 1990 r. o zawodzie
lekarza weterynarii i izbach lekarsko-weterynaryjnych, jednolity tekst: Dz.U. z
2019 r., poz.1140; por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2015 r.,
SDI 40/15, OSNSD 2015, poz. 100);
2. Kasacja do Sądu Najwyższy bez wyraźnego wskazania właściwej
procedury i bez utrwalonej praktyki w tym względzie przysługuje od orzeczeń
dyscyplinarnych dotyczących: pielęgniarek i położnych (art. 73 ustawy z dnia 1 lipca
2011 r. o samorządzie pielęgniarek i położnych, jednolity tekst: Dz.U. z 2018 r.,
poz. 916); diagnostów laboratoryjnych (art. 58b ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o
diagnostyce laboratoryjnej, jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 849),
fizjoterapeutów (art. 120 ustawy z dnia 25 września 2015 r. o zawodzie
fizjoterapeuty, jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 952); rzeczników patentowych
(art. 66 z dnia 11 kwietnia 2001 r. o rzecznikach patentowych, jednolity tekst: Dz.U.
z 2019 r., poz. 1861);
3. Odwołanie do właściwego miejscowo sądu apelacyjnego bez wskazania
procedury właściwej do jego rozpatrzenia przysługuje od orzeczeń dyscyplinarnych
dotyczących: psychologów (art. 48 ustawy z dnia 8 czerwca 2001 r. o zawodzie
psychologa i samorządzie zawodowym psychologów jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r.,
poz. 1026); biegłych rewidentów art. 164 ustawy z dnia 11 maja 2017 r. o biegłych
16
rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym, jednolity tekst: Dz.U.
z 2019 r., poz. 1421 ze zm. tłumaczy przysięgłych (art. 26 z dnia 25 listopada
2004 r. o zawodzie tłumacza przysięgłego, jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r.,
poz. 1326);
4. Odwołanie do właściwego miejscowo sądu apelacyjnego - sądu pracy i
ubezpieczeń społecznych z wyraźnym wskazaniem, że do rozpoznania odwołania
stosuje się przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o apelacji (i że od zapadłego
rozstrzygnięcia kasacja nie przysługuje) można wznieść od orzeczeń
dyscyplinarnych dotyczących: geodetów i kartografów (art. 46p ustawy z dnia 17
maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r.,
poz. 725 ze zm.); architektów i inżynierów budownictwa (art. 54 ustawy z dnia 15
grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów oraz inżynierów
budownictwa, jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 1117); doradców podatkowych
(art. 75 ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym, jednolity tekst:
Dz.U. z 2019 r., poz. 283 ze zm.).
Reasumując powyższe rozważania należy wskazać, że orzecznictwo Sądu
Najwyższego jest rozbieżne w zakresie oceny, czy postępowanie sądowe w
sprawach dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej powinno być prowadzone
według procedury karnej czy cywilnej przy jednoczesnej zgodzie, że
odpowiedzialność dyscyplinarna ma charakter represyjny. Z kolei Trybunał
Konstytucyjny stoi na stanowisku, że represyjny charakter postępowania
dyscyplinarnego nie implikuje potrzeby sądowej kontroli orzeczeń dyscyplinarnych z
wykorzystaniem procedury karnej; zdaniem Trybunału także procedura cywilna jest
do tego dostosowana.
Przechodząc zatem na grunt niniejszej sprawy, w odniesieniu do rodzaju
procedury sądowej właściwej dla rozpoznania odwołania od orzeczonej wobec
tłumacza przysięgłego kary dyscyplinarnej należy wskazać, że za przyjęciem jako
właściwej procedury cywilnej przemawia:
- brak przeszkód wynikających z wykładni systemowej, funkcjonalnej i
historycznej oraz orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego;
- stanowisko Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Komisji Praw
Człowieka według, którego sprawa dotycząca odpowiedzialności dyscyplinarnej
17
wobec osób wykonujących wolne zawody, w tym prawa do wykonywania zawodu
lub zawieszenia tego prawa, stanowią sprawy cywilne w rozumieniu art. 6
Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, gdyż prawo
wykonywania zawodu jest prawem cywilnym, co na gruncie krajowym oznacza, że
sprawy te podpadają pod regulację kodeksu postępowania cywilnego (por. art. 1
k.p.c.).
Za przyjęciem jako właściwej procedury karnej przemawia z kolei:
- stanowisko Izby Karnej Sądu Najwyższego wysłowione w uchwale siedmiu
sędziów w sprawie I KZP 18/12 i postanowieniu siedmiu sędziów w sprawie I KZP
22/15 (zreferowane w pkt. 2);
- wykładnia gramatyczna art. 28 ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego,
który stanowi, że w sprawach nieuregulowanych w ustawie do postępowania z
tytułu odpowiedzialności zawodowej stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu
postępowania karnego. Nie stosuje się przepisów o oskarżycielu prywatnym,
powodzie cywilnym, przedstawicielu społecznym, o postępowaniu
przygotowawczym oraz środkach przymusu, z wyjątkiem przepisów o karze
pieniężnej (por. argumentację użytą w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego w
sprawie III PZP 4/16).
Natomiast w odniesieniu do wydziału sądu apelacyjnego, który jest właściwy
dla rozpoznania odwołania od orzeczonej wobec tłumacza przysięgłego kary
dyscyplinarnej należy wskazać, że jeżeli przyjąć w postępowaniu sądowo-
odwoławczym z tytułu odpowiedzialności dyscyplinarnej (zawodowej) za właściwą
procedurę cywilną, to powinien to być bądź wydział cywilny, za czym przemawia
regulacja zawarta w art. 18 § 1 p.u.s.p, który stanowi, że „Sąd apelacyjny dzieli się
na wydziały:
1) cywilny - do spraw z zakresu prawa cywilnego, prawa rodzinnego i
opiekuńczego, jak również spraw gospodarczych oraz innych spraw z zakresu
prawa gospodarczego i cywilnego należących do sądu gospodarczego na
podstawie odrębnych ustaw;
2) karny - do spraw z zakresu prawa karnego oraz spraw zgodności z
prawdą oświadczeń lustracyjnych;
18
3) pracy i ubezpieczeń społecznych - do spraw z zakresu prawa pracy i
ubezpieczeń społecznych.
Wydział ten powinien być jednak właściwy także wówczas, gdyby przyjąć, że
w tym postępowaniu należy stosować procedurę karną. Jak bowiem wskazano,
pomimo, że postępowanie dyscyplinarne wobec osób wykonujących wolne zawody
jest postępowaniem represyjnym, to nie ma przymiotu postępowania karnego a
sprawa dyscyplinarna nie jest sprawą karną.
W tym kontekście należy także przypomnieć, że fakt, iż sąd pracy co do
zasady orzeka w ramach procedury cywilnej nie stanowił przeszkody do uznania
przez skład powiększony Izby Karnej w sprawie I KZP 18/12, że do postępowania
sądowego, wszczynanego przez wniesienie do sądu okręgowego - sądu pracy i
ubezpieczeń społecznych odwołania od orzeczenia Krajowego Sądu
Dyscyplinarnego na podstawie art. 41 ust. 1 ustawy o biegłych rewidentach stosuje
się przepisy kodeksu postępowania karnego.
Jak się natomiast wydaje, brakuje podstaw, aby sprawę z zakresu
odpowiedzialności zawodowej tłumaczy przysięgłych uznać za sprawę z zakresu
prawa pracy, nawet jeśliby przyjąć, że jest to sprawa cywilna tak w znaczeniu
materialnym, jak i formalnym (art. 1 k.p.c.), na co wskazał Sąd Apelacyjny w (…).
Sprawy te w zakresie postępowań sądowo-odwoławczych nie zostały też
przekazane do rozpoznania sądom pracy na podstawie przepisów w szczególnych.
W ocenie Sądu Najwyższego w składzie trzech sędziów powyższe
wątpliwości, jak również wskazana rozbieżność w orzecznictwie Sądu Najwyższego
wymagają interwencji i rozstrzygnięcia przez skład powiększony Sądu Najwyższego,
bowiem rozpoznawane zagadnienie jest na tyle istotne (pojmując je szerzej, jako
kwestia postępowań dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej w ogólności, a
nie jedynie stosunkowo wąskiej grupy zawodowej – tłumaczy przysięgłych) i
wieloaspektowe, że przekracza kompetencje składu zwykłego Sądu Najwyższego,
w szczególności w sytuacji, gdy istnieje już rozbieżne orzecznictwo Sądu
Najwyższego, obejmujące orzeczenia wydane w składzie powiększonym.
Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że rozpoznawane zagadnienie ma charakter
interdyscyplinarny. Jak wskazano powyżej, dotyczy ono nie tylko kwestii
stosowania właściwej procedury (karnej lub cywilnej), ale również właściwości
19
konkretnego wydziału sądu apelacyjnego (gdzie w grę wchodzi właściwość
wydziału karnego, cywilnego lub pracy i ubezpieczeń społecznych), co wskazuje na
zasadność rozstrzygnięcia przedmiotowego zagadnienia z udziałem sędziów nie
tylko Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, ale również Izby Karnej, a możliwe, że
również Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Zwłaszcza, że Izba Karna wydała już
szereg orzeczeń dotyczących postępowań z zakresu odpowiedzialności
dyscyplinarnej przedstawicieli innych zawodów niż tłumacze przysięgli.
W związku z powyższym Sąd Najwyższy, na podstawie art. 390 § 1 zdanie
drugie k.p.c. zadecydował o przekazaniu zagadnienia prawnego powiększonemu
składowi Sądu Najwyższego.