Sygn. akt V ACa 653/12
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 września 2012 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział V Cywilny
w składzie:
Przewodniczący:
SSA Maria Sokołowska
Sędziowie:
SA Maryla Domel-Jasińska
SO del. Ewa Tomaszewska (spr.)
Protokolant:
stażysta Aleksandra Ćwiek
po rozpoznaniu w dniu 14 września 2012 r. w Gdańsku na rozprawie
sprawy z powództwa A. D.
przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w B.
z dnia 28 marca 2012 r. sygn. akt VIII GC 108/10
I. oddala apelację;
II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Na oryginale właściwe podpisy.
Sygn. akt V ACa 653/12
UZASADNIENIE
Powód A. D. złożył pozew, w którym domagał się zasądzenia od pozwanej (...) Spółka z o.o w W. kwoty 117.120 zł. wraz z ustawowymi odsetkami od
29.06.2010 r. do dnia zapłaty i kosztami procesu.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, iż w dn. 15.03.2010 r. powód wysłał do pozwanejofertę wykonania systemu transportowego wraz z układem automatyki.
W drodze negocjacji, drogą elektroniczną, oferta powoda została zmodyfikowana i ostateczniepomiędzy stronami doszło do zawarcia ustnej umowy. Strony ustaliły essentialia negotii umowypoprzez określenie rodzaju urządzenia, jego parametrów, ceny oraz terminu realizacji zamówienia.
Powód prowadził początkowo rozmowy z reprezentantem pozwanej V. B., anastępnie z T. B. (1).
Strony ustaliły cenę wykonania urządzenia na kwotę 146.000 zł. brutto, natomiast termin na25 kwietnia 2010 r. Na konto powoda pozwana wpłaciła kwotę 29.280 zł.
W międzyczasie, pozwana dokonywała zmian w konstrukcji urządzenia, co doprowadziło bezwiny powoda do opóźnienia końcowego terminu wykonania umowy. Ostateczny montaż urządzeniamiał więc miejsce w dn. 12.05.2010 r.
Pozwana nie zapłaciła jednak powodowi brakującej części zapłaty za wykonane urządzenie.Powód wystawił fakturę i przesłał ją pozwanej, która jednak ją odesłała z informacją o rzekomymbraku akceptacji urządzenia ze strony klienta pozwanej, z uwagi na niedostateczną jakość wykonaniaurządzenia pod względem higieny i konstrukcji.
Powód z takim stanowiskiem się nie zgodził twierdząc, iż przy wykonywaniu urządzeniakorzystał wyłącznie z atestowanych podzespołów, spełniających normy dla produkcji spożywczej.
Na koniec powód dodał, że wykonane przez niego urządzenie znajduje się obecnie wposiadaniu klienta pozwanej i jest przez niego eksploatowane.
Powód wezwał pozwaną do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem, czego jednakpozwana nie uczyniła.
Pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa w całości izasadzenie na jej rzecz zwrotu kosztów procesu.
W uzasadnieniu pozwana wskazała, że odsyłając fakturę powodowi poinformowała goże prowadzi jeszcze dalsze negocjacje z klientem w sprawie tego urządzenia oraz że po ichzakończeniu powód zostanie poinformowany o ostatecznej decyzji klienta. Taka odpowiedźzostała powodowi udzielona pismem wysłanym w dn. 30.07.2010 r., z którego wynika, iżpozwana odstępuje od umowy z powodem oraz żąda zabrania urządzenia i wystawieniastosownych korekt, jak również zwrotu zapłaconej zaliczki. Wynikało to ze stanowiskaklienta pozwanej, przekazanego jej telefonicznie, zgodnie z którym klient pozwanej niezaakceptował urządzenia wykonanego przez powoda, gdyż było ono wykonane niestarannie,były ślady po spawaniu nie było ono zdolne do współpracy z innymi urządzeniami.Stanowisko klienta zostało dodatkowo wyrażone w piśmie z dn. 5.08.2010 r., w którymstwierdził on, że nie akceptuje wykonania oraz funkcjonalności dostarczonego transportera.
Pozwana dodała, iż strony ustaliły, że odbiór końcowy instalacji musi być zrobionyprzez klienta pozwanej spółki, o czym świadczy wydruk maiła z dn. 29.03.2010 r.sporządzonego przez reprezentanta pozwanej V. B., a który powód zaakceptowałzdaniem pozwanej, gdyż nie przekazał dla pozwanej informacji, że się nie zgadza.
Pozwana zaprzeczyła aby przedmiotowe urządzenie było eksploatowane przez klientapozwanej.
Pozwana podniosła dalej, iż dnia 21 maja 2010 r. strony odbyły spotkanie w siedzibieklienta pozwanej, na którym pozwana zażądała od powoda poprawienia wykonanej usługi tak,aby urządzenie było do przyjęcia przez klienta. Został także zakreślony powodowi termin dokońca czerwca 2010 r., w którym miał on usunąć wady urządzenia. Fakt odbycia takiegospotkania miał zdaniem pozwanej znaleźć potwierdzenie w załączonej przez powodakorespondencji mailowej, przy czym nie odbyło się ono 25.05.2010 r. jak wskazuje powód alewłaśnie 21.05.2010 r.
Powód wad nie usunął, a klient pozwanej pismem z dn. 5.08.2010 r. odmówił odbioruurządzenia. W tym stanie rzeczy pozwana odstąpiła od umowy z powodem, co wynika zpisma pozwanej z dn. 28.07.2010 r., w którym pozwana zażądała od powoda odebraniaurządzenia i zwrotu opłaconej zaliczki.
Wyrokiem z dnia 28 marca 2021 r. Sąd Okręgowy w B.:
1. Zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 117.120 zł. wraz z ustawowymi odsetkamiod dnia 29 czerwca 2010 r. do dnia zapłaty .
2. Zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 10.082 zł. tytułem zwrotu kosztówprocesu.
3. Zasądził od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Oddziału (...) w B. kwotę 1.689,33 zł. tytułem zwrotu kosztów wynagrodzeniabiegłego wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa
Sąd Okręgowy rozstrzygnięcie powyższe oparł na następujących ustaleniach:
Pismem z dn. 22.03.2010 r. powód skierował do pozwanej ofertę nr (...) systemu transportowego wraz z układem automatyki. W ofercie określono takieparametry urządzenia jak : układ 2 transporterów (kątowy i poziomy) o długości 9,5 mb,zbudowanych z materiałów nierdzewnych, opartych o taśmy płytkowe W=300 mm, napędy
—
(...) W zakres oferty wchodziło : budowaukładu, dostawa do klienta, montaż u klienta, uruchomienie. Termin realizacji określono na 7tygodni od wpłynięcia zaliczki, a cenę na 130.000 zł.
Pozwana przyjęła ofertę powoda, po czym strony prowadziły negocjacje drogąmailową celem ustalenia warunków umowy. Powód przesłał pozwanej m.in. poprawionąofertę i projekt pisemnej umowy, której jednak pozwana nie zaakceptowała, informującjednocześnie powoda maiłem z dn. 29.03.2010 r., że termin wykonania umowy powinienprzypadać na 25.04.2010 r., a ostateczna cena będzie wynosić 120.000 zł. Pozwana dodałateż, że odbiór końcowy musi być wykonany u jej klienta. W wyniku dalszej korespondencji,strony ustalały kolejne parametry urządzenia. Powód przygotował rysunki techniczne i
przesłał je pozwanej do akceptacji. Pozwana je akceptowała. Powód ostatecznie wykonałurządzenie zgodnie z wytycznymi pozwanej, przewiózł je do jej klienta i dokonano tamuruchomienia urządzenia.
Urządzenie produkowane przez powoda, tj. układ transporterów podających miałostanowić jeden z elementów linii do cięcia mięsa, którą pozwana miała wykonać dla (...) spółka z o.o. w (...). Część elementów całej linii wykonywała także pozwana.
Na poczet zapłaty pozwana wpłaciła powodowi w dn. 8.04.2010 r. kwotę 29.280 zł.
Powód wykonał urządzenie zgodnie z ustaleniami stron, według rysunkówzaakceptowanych przez pozwaną, w ostatecznym terminie uzgodnionym przez strony.Pierwszą próbę urządzenia przeprowadzono na posesji R. D., gdzie przenośniki byływykonywane. Wówczas to, urządzenie pracowało bez zastrzeżeń. W trakcie wykonywaniaurządzenia przedstawiciele pozwanej udali się do powoda i oglądali postępy prac orazwykonywanie urządzenia. Nie zgłaszali wówczas żadnych zastrzeżeń. Po wykonaniuurządzenia, przenośnik został przewieziony do firmy (...) spółka z o.o., gdzie 12 maja 2010 r.wykonano jego próbę i przenośnik działał, w tym, razem z innymi urządzeniami linii.
Przenośnik posiadał drobne usterki, m.in. w postaci niedoczyszczonych spawów,wystających śrub, zabrudzeń smarami, jednak wady te nie dyskwalifikowały urządzenia. Niebyły to wady istotne i były to wady usuwalne. Urządzenie i taśmę dało się umyć. Powódwykonał urządzenie z atestowanych materiałów. W czasie rozruchu całej linii dochodziło dozagięć mięsa na transporterze. Również urządzenia wykonane przez pozwaną nie działałyzgodnie z założeniami technologicznymi. Całość linii nie działała w pełni zgodnie zzałożeniami technologicznymi. Powód wyraził chęć wyczyszczenia urządzenia namiejscu lub zabrania go celem wyczyszczenia ale pozwana nie wyraziła na to zgody.
W dn. 25 maja 2010 r. odbyło się spotkanie w u klienta pozwanej spółki (...). Wczasie tego spotkania zgłaszane były powodowi uwagi dotyczące m.in. zabrudzeń urządzenia,wystających śrub, ostrych krawędzi, krzywizn, które wpływały na estetykę, oraz żeurządzenie powoda nie daje się wymyć. Zgłoszono również uwagi dotyczące modernizacjicałego urządzenia.
Maiłem z dn. 1.06.2010 r. powód przedstawił pozwanej swoje propozycjemodernizacji przenośnika, informując jednocześnie, że zakres wskazanych prac obliczony jestna 2 tygodnie i wymaga wcześniejszego ich zaakceptowania przez klienta pozwanej.
Pozwana odpowiedziała maiłem z dn. 2.06.2010 r., że powód ma się wstrzymać ok. 1tygodnia, gdyż cały projekt jest wstrzymany przez klienta.
Powód wystawił fakturę nr (...) z dn. 14.06.2010 r. za wykonanie przenośnikówzgodnie z ofertą (...), na kwotę 117.120 zł.
Pismem z dn. 1.07.2010 r. pozwana poinformowała powoda, że ze względu naniedostateczną jakość wykonania transportera (higiena i konstrukcja), urządzenie nie zostałozaakceptowane przez jej klienta. W związku z tym pozwana odsyła powodowi fakturę bezksięgowania i prosi o jej anulowanie. Jednocześnie pozwana poinformowała powoda, żeprowadzi dalsze negocjacje z klientem w sprawie tego urządzenia i po ich zakończeniu,poinformuje powoda o ostatecznej decyzji klienta.
Kolejnym pismem z dn. 28.07.2010 r. pozwana poinformowała powoda, że negocjacjez jej klientem dotyczące przyjęcia transporterów zakończyły się niepowodzeniem. Pozwanapoprosiła więc powoda o zabranie urządzeń, wystawienie stosownych korekt oraz zwrotwpłaconej zaliczki.
Pismem z dn. 5.08.2010 r. spółka (...) spółka z o.o. poinformowała pozwaną, iż nieakceptuje wykonania oraz funkcjonalności dostarczonego transportera do linii cięciawagowego kostki.
Pismem z dn. 6.09.2010 r. pozwana poinformowała powoda, że po raz kolejny wzywago do odbioru urządzenia od jej klienta tj. spółki (...) spółka z o.o. i do zwrotu otrzymanejzaliczki. Pozwana przypomniała, że skutecznie odstąpiła od umowy z powodem.
Sąd Okręgowy dał wiarę zeznaniom przesłuchanych w sprawie świadków i stron, przyczym, sąd nie dał wiary zeznaniom św. T. B., W. W. i T. K. w części wktórej zeznali oni, że powód był przez pozwaną wzywany do usunięcia wad w korespondencjimiędzy stronami i miał na to wyznaczony termin. W tej bowiem części zeznania świadkowinie pokryły się z pozostałym materiałem dowodowym. Zeznania pozostałych świadków iwyżej wymienionych w pozostałej części są logiczne, spójne, uzupełniają się wzajemnie i sązgodne z pozostałym materiałem dowodowym zebranym w sprawie.
Sąd ten nie znalazł również podstaw do zakwestionowania dokumentów zgłoszonychprzez strony, które zostały zaliczone w poczet materiału dowodowego, zwłaszcza iż same
strony nie zgłaszały zastrzeżeń co do ich autentyczności i prawdziwości treści w nichzawartych.
W ocenie Sądu I instancji brak było również podstaw do zakwestionowania opiniibiegłego J. J. (1) z sierpnia 2011 r. Opinię tę ze względu na sposóbumotywowania przez biegłego sformułowanego w niej stanowiska i ocenę należy uznać zarzeczową, spójną i stanowczą, a także zgodną z zasadami logiki i wiedzy powszechnej.
Również uzupełniająca opinię pisemną, ustna opinia biegłego przedstawiona narozprawie była zdaniem Sądu Okręgowego obiektywna, rzetelna i stanowcza, niewzbudzająca przy tym jednocześnie zastrzeżeń co do kwalifikacji biegłego.
Mając na uwadze powyższe okoliczności, w ocenie Sądu meriti zbędnym był wniosekpozwanej o dopuszczenie dowodu z kolejnej opinii biegłego, gdyż podnoszone przezpozwaną zastrzeżenia co do opinii są w istocie oceną tego dowodu, której sąd nie podzielił.
Sąd Okręgowy zważył, że powód domagał się w niniejszym postępowaniu zasądzeniaod pozwanej reszty ustalonej między stronami zapłaty za wykonane urządzenie na zleceniepozwanej.
Sąd ten przyjął, iż strony łączyła mowa o dzieło. Strony nie zawarły umowy na piśmieale w sprawie nie było sporu co do tego, że pozwana zleciła powodowi wykonanie urządzeniaokreślonego w ofercie powoda. Parametry techniczne urządzenia strony doprecyzowałynastępnie w korespondencji mailowej i telefonicznych rokowaniach. Powód dodatkowowykonał rysunki techniczne urządzenia i przesłał je pozwanej do akceptacji. W sprawie brakjest dowodów do przyjęcia, aby pozwana zgłaszała zastrzeżenia co do tej dokumentacji.Dodatkowo, jak zeznał powód, pracownicy pozwanej byli u niego w trakcie wykonywaniaurządzenia i mieli możliwość obserwacji prac. W tym momencie pozwana także nie zgłosiłazastrzeżeń. Pierwsze uwagi co do urządzenia wykonanego przez powoda pojawiły się już,kiedy powód je wykonał i przewiózł do firmy, która miała być ostatecznym odbiorcą tegourządzenia, a była kontrahentem pozwanej tj. do spółki (...) spółka z o.o.
Pozwana w odpowiedzi na pozew, odpierając roszczenie powoda wskazała, że pismemz dn. 28.07.2010 r., wysłanym do powoda dn. 30.07.2010 r. odstąpiła skutecznie od umowy zpowodem. W tym momencie pozwana nie określiła jeszcze precyzyjnie czy jej odstąpieniebyło dokonane już po wykonaniu dzieła przez powoda czy w trakcie jego wykonywania.Dopiero w odpowiedzi na pismo procesowe powoda z dn. 8.10.2010 r., pozwana w piśmie
procesowym z dn. 26.10.2010 r. wskazała, że mogła odstąpić od umowy z powodem napodstawie art. 636 § 1 k.c., gdyż po ustaleniu że powód wykonywa dzieło w sposób wadliwy,pozwana na spotkaniu z powodem w dn. 25 maja 2010 r. (pozwana nie wykazała abyspotkanie to odbyło się 21 maja, a nie jak wynika to z maiła powoda w dn. 25.05.2010 r.)wyznaczyła powodowi termin do poprawienia dzieła — do końca czerwca 2010 r. Ponieważpowód z tego się nie wywiązał, pozwana odstąpiła od umowy.
Zgodnie z art. 636 § 1 k.c. jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposóbwadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobuwykonywania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływiewyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienielub dalsze wykonywanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującegozamówienie.
W ocenie Sądu Okręgowego pozwana nie odstąpiła jednak od umowy w trakcie jejwykonywania ale już po wykonaniu dzieła przez powoda. Sama pozwana w dalszej częścipisma procesowego z dn. 26.10.2010 r. pisze o „efekcie końcowym" pracy powoda, brakunależytego „wykonania" umowy przez powoda, czy o tym, że powód i nie poprawił„wykonanego" urządzenia. W końcu sama pozwana stwierdziła, że przyczyną odstąpienia odumowy był brak należytego „wykonania" umowy co do jej jakości (k-127). O tym, żepowód wykonał dzieło świadczy również fakt, że przenośniki powód wykonywał na terenieposesji swojego ojca , a do siedziby spółki spółka z o.o. przewiezione zostało już wykonanedzieło.
Przepis art. 636 k.c. reguluje natomiast sytuacje, kiedy dzieło nie jest jeszcze uczone,wymaga dalszego wykonywania i wówczas zamawiającemu służy prawo kontroli nadsposobem wykonywania dzieła. Z takiego prawa z resztą pozwana skorzystała, bo jak wynikaz zeznań powoda, czy świadka R. D., w trakcie wykonywania dzieła, pracownicypozwanej udali się do miejsca gdzie przenośniki były wykonywane i przyglądali się jakprzebiega sposób realizacji umowy. Nie mieli wczas żadnych zastrzeżeń co do sposobu w jakipowód wykonywał urządzenie, zwana nie zgłaszała też zastrzeżeń do rysunków technicznychurządzenia, które w trakcie wykonywania powód jej przesyłał. A wręcz, jak zeznał św. (...)rysunki, te pozwana otrzymywała od powoda były przez nią akceptowane (k-193).To, że nie doszło do formalnego odbioru dzieła między stronami w postaci protokołu odbiorunie oznacza, że dzieło nie zostało przez powoda ukończone. W tym miejscu powtórzyć należy
za Sądem Apelacyjnym w Szczecinie, że regułą jest prowadzenie odbioru w formie pisemnejw postaci tzw. protokołu odbioru, skuteczne może być również dokonanie faktycznegoodbioru bez srządzania formalnego protokołu (opb. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczeciniedn. 09.2005 r., lACa 222/05, OSA 2006/11/38).
Dodatkowo, w przypadku umowy o dzieło, w braku odmiennej umowy,przyjmującemu zamówienie należy się wynagrodzenie w chwili oddania dzieła (art. 5 k.c.), azamawiający obowiązany jest odebrać dzieło, które przyjmujący zamówienie wydaje muzgodnie ze swym zobowiązaniem. Wyjaśnić zatem należy, że przepisy kodeksu cywilnego oumowie o dzieło odróżniają oddanie dzieła (zob. art. - kc) od - odebrania dzieła (zob. art. 643kc). Przyjmujący zamówienie jest obowiązany do wykonania oznaczonego dzieła (art. 627 kc)i jego oddania zamawiającemu. Do odebrania dzieła, które zamawiający wydaje mu zgodnieze swym zobowiązaniem, obowiązany jest zamawiający (art. 643 kc). Oddanie dzieła nieoznacza jego odbioru, aczkolwiek odebranie dzieła świadczy o jego oddaniu. Do oddaniadzieła dochodzi przez czynności faktyczne, gdy przyjmujący zamówienie przekazuje(wydaje) dzieło zamawiającemu, a ten przyjmuje (odbiera) je. (wyrok Sądu Najwyższego %dn. 7.10.2010 r., IV CSK 173/10, Lex nr 707913). Oczywiście fakt przyjęcia dzieła nie musioznaczać, że dzieło nie ma wad. W takiej jednak sytuacji od charakteru tych wad i wolizamawiającego zależy, jakie będą skutki ich występowania (wyrok SN z dn. 19.11.2002 r. IVCKN 1474/00, Lex nr 78337).
Oddanie dzieła następuje jednakże także wówczas - jeżeli z umowy inaczej nie wynika
-
gdy przyjmujący zamówienie stawia dzieło do dyspozycji zamawiającego i zamawiającymoże je odebrać, choć tego nie czyni. Nieodebranie dzieła przez zamawiającego mimo brakuku temu przeszkód, jest naruszeniem obowiązku zamawiającego (art. 643 kc).
Pozwana podniosła, że strony ustaliły, iż odbiór końcowy urządzenia nastąpi dopierow momencie akceptacji urządzenia przez klienta pozwanej, co miało wynikać z maiłapozwanej z dn. 29.03.2010 r., w którym V. B. pisze do powoda, iż odbiór końcowyinstalacji musi być zrobiony przez klienta pozwanej (k-23). Tymczasem powód zaprzeczyłaby strony dokonywały jakichkolwiek ustaleń co do kwestii odbioru, a poza tym, choć powódwiedział, że urządzenie finalnie przeznaczone jest dla klienta pozwanej, to jednak stronąumowy dla powoda była pozwana i to jej dotyczy obowiązek odebrania dzieła zgodnie z art.643 k.c. Dodatkowo, jak już wyżej wspomniano obowiązkiem powoda było oddanie dzieła,co uczynił, natomiast inną kwestią jest to, czy pozwana miała prawo dzieła nie odebrać i nie
zapłacić za jego wykonanie. Trudno też przyjąć za wykazane przez pozwaną twierdzenie,podniesione przez nią w piśmie procesowym z dn. 26.10.2010 r., że poprzez zapis w mailupozwanej z dn. 29.03.2010 r., strony uzależniły zakończenie umowy od odbioru końcowego,który musi być zrobiony przez klienta pozwanej (k-125-126).
W ocenie Sądu Okręgowego, w niniejszej sprawie, powód zakończył wykonywaniedzieła, tzn. wykonał urządzenie zgodne z parametrami uzgodnionymi przez strony włączącej strony umowie. Powód wykonywał przenośniki na posesji swojego ojca, po czym, pozakończeniu prac przewiózł je, zgodnie z ustaleniami stron, do siedziby spółki (...) spółka z
o.o. Z tą chwilą przenośniki zostały postawione przez powoda do dyspozycji pozwanej.
Jak zaś wynika z opinii biegłego, urządzenie zostało wykonane przez powoda wsposób prawidłowy, zgodnie z zamówieniem, natomiast stwierdzone wady nie były wadamiistotnymi. Należy zatem uznać, iż powód miał prawo domagać się od pozwanej zapłaty resztywynagrodzenia. Jedynie bowiem wada istotna mogłaby rzutować na kwestie wymagalnościroszczenia powoda o wynagrodzenie za wykonane działo. Wady zaś nieistotne oznaczająwykonanie zobowiązania, ale w sposób nienależyty co do jakości, rzutując na uprawnieniezamawiającego, który może domagać się ich usunięcia w oznaczonym terminie, bądź -obniżenia wynagrodzenia, z którego to uprawnienia pozwana niewątpliwie nie skorzystała.
Pozwana podniosła natomiast, iż nie ma obowiązku zapłaty wynagrodzeniapowodowi, gdyż skutecznie odstąpiła od umowy.
Sąd Okręgowy nie podzielił tego stanowiska. Pozwana w piśmie procesowym z dn.
26.10.2010 r. (k-126) podniosła, iż mogła odstąpić od umowy z powodem na podstawie art.
636 § 1 k.c. Jak już wyżej wskazano, w ocenie tego Sądu w momencie gdy pozwanawystosowała do powoda pismo z dn. 28.07.2010 r. urządzenie było już przez powodawykonane i oddane. Było ono już wykonane także w trakcie spotkania stron i przedstawicielispółki (...) spółka z o.o. w maju 2010 r. W trakcie tego spotkania, gdy urządzenie zostało jużprzewiezione do spółki (...), nie mieliśmy do czynienia z wykonywaniem dzieła, o czymstanowi art. 636 § 1 k.c. Taka sytuacja miała miejsce wcześniej, w momencie, gdy powódwykonywał urządzenie na posesji swojego ojca i jak zeznał, wówczas przyjechaliprzedstawiciele pozwanej, którzy przyglądali się procesowi produkcji i nie wnosili żadnychzastrzeżeń. Pozwana nie wnosiła też żądnych zastrzeżeń, co do rysunków technicznychurządzenia przesyłanych jej przez powoda i akceptowała je. Powód wykonywał więcurządzenie zgodnie z wytycznymi pozwanej i obustronnymi ustaleniami.
Dodatkowo, zgodnie z treścią art. 636 § 1 k.c. jeżeli przyjmujący zamówieniewykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać godo zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Pozwana niewykazała na czym polegało wykonywanie przez powoda dzieła w sposób wadliwy lubsprzeczny z umową, w szczególności pozwana nie wskazała z jakimi postanowieniamiumowy i ustaleniami stron sprzeczne było urządzenie wykonane przez powoda. Co więcej,pozwana nigdy nie wystosowała do powoda pisma, w którym wskazała by konkretnenieprawidłowości w wykonywanym przez powoda urządzeniu. W odpowiedzi na pozew,pozwana podniosła natomiast, że na spotkaniu w dn. 21.05.2010 r. zażądała od powodapoprawienia wykonanej usługi, tak aby urządzenie było do przyjęcia przez klienta pozwanej(k-49). Już samo określenie „wykonana usługa" przesądza, że dzieło zostało wykonane, ajedynie pozwana miała zastrzeżenia do jego jakości. Dodatkowo, pozwana nie sprecyzowałana czym polegało jej wezwanie do poprawienia urządzenia i jakie wady czy usterkiurządzenia stwierdziła. W tym miejscu pozwana odwołała się do maiła powoda z dn.
1.06.2010 r., załączonego przez powoda do pozwu. Trzeba jednak zauważyć, że maił ten niejest wezwaniem pozwanej do usuniecie wad czy usterek, czy też do poprawienia urządzenia,bo po pierwsze jego autorem jest powód a nie pozwana, a po drugie jak wynika z jego treści,są to propozycje powoda dotyczące modernizacji istniejącego przenośnika. Dodatkowo, nakoniec maiła powód pisze, że zakres prac oblicza na dalsze 2 tygodnie, po uprzednimwcześniejszym zaakceptowaniu przez zlecającego. Trudno zatem przyjąć, aby w tym mailupozwana wzywała powoda do usunięcia usterek. Tym bardziej, nie można przyjąć, abypozwana skutecznie wyznaczyła powodowi termin na poprawienie urządzenia do końcaczerwca 2010 r. Taki termin nie pojawia się w żadnym piśmie kierowanym przez pozwaną dopowoda. Jedynym pismem w którym ten termin występuje, jest porozumienie pomiędzypozwaną a spółką (...) spółka z o.o. z dn. 21.05.2010 r. gdzie w pkt-cie 4 pojawia się zapis, iżpozwana zobowiązuje się do naprawy i uruchomienia linii do cięcia w czasie max. 30 dni,czyli do 30 czerwca 2010 r. (k-89). Pozwana nie wykazała natomiast aby w jakikolwieksposób termin określony w tym porozumieniu miał wiązać powoda i aby powód o takimterminie został przez nią powiadomiony .
W ocenie Sądu Okręgowego, również na podstawie zeznań świadkówzawnioskowanych przez pozwaną nie można przyjąć, iż pozwana skutecznie wezwałapowoda do usunięcia wad i usterek, określając jakiego rodzaju są to wady i usterki oraz żedoszło do wyznaczenia na to powodowi terminu do końca czerwca 2010 r. Z zeznań
świadków wynika jedynie, że po oddaniu urządzenia stwierdzono nieistotne jego usterki. I., świadkowie T. B., W. W., i T. K.. zeznali że w czasie montażu całej linii wfirmie (...) spółka z o.o, główne zastrzeżenia do urządzenia wykonanego przez powodadotyczyły wystających śrub, zabrudzeń, ostrych krawędzi, krzywizn, które wpływały naestetykę. Jak jednak wynika z opinii biegłego były to wady nieistotne, które łatwo można byłousunąć, co z resztą powód chciał uczynić ale mu nie pozwolono. Świadkowie zeznaliponadto, że urządzenie powoda nie dało się wymyć, czemu również zaprzeczył biegły wswojej ustnej opinii, stwierdzając, że urządzenie powoda można było umyć (k-357). ŚwiadekT.B. zeznał dodatkowo, że w czasie rozruchu linii dochodziło do zagięć mięsa zpowodu zakłóceń w transferze między komponentem powoda, a urządzeniem tnącym. Niepotrafił jednak powiedzieć, z czego wynikało to zaburzenie (k-190). Świadek dodał przy tym,że również urządzenia linii wykonane przez pozwaną nie działały zgodnie z założeniamitechnologicznymi (k-191). Świadek W. W. stwierdził natomiast, iż nie pamięta czyurządzenie powoda było spasowane z innymi elementami i czy były zakłócenia wsynchronizacji podajnika i urządzenia tnącego (k-193). Świadek W. W. potwierdził zaś ,że spółka (...) spółka z o.o miała zastrzeżenia do całej linii, w tym również do urządzeńwykonanych przez pozwaną (k-193-194). Dodał jednocześnie, że rysunki które pozwanaotrzymywała od powoda były przez pozwaną akceptowane (k-193). Również św. T.(...) zeznał, że w czasie prób były ze strony ostatecznego odbiorcy zastrzeżenia dofunkcjonowania całej linii, w tym do urządzeń produkowanych przez pozwaną i że w czasieprób były wymieniane elementy w urządzeniach produkowanych przez pozwaną (k-19 6).
Reprezentant pozwanej zeznał natomiast, że spółka (...) miała zastrzeżenia, żeurządzenie było wykonane niezgodnie z normami, które by zaakceptował ich lekarzweterynarii i kontrola bezpieczeństwa i higieny pracy (k-421). Nie określił jednak bliżej ojakie zastrzeżenia chodziło. Tak więc, stwierdzić należy, że w/w świadkowie potwierdzili coprawda występowanie w urządzeniu wyprodukowanym przez powoda wad, ale jak stwierdziłbiegły, wady te nie były wadami istotnymi, nie dyskwalifikowały urządzenia jako całości iłatwo dały się usunąć. Natomiast odnośnie pozostałych zastrzeżeń, o których wspomnieliświadkowie dotyczących np. zaginania mięsa czy zastrzeżeń co do wydajności linii —świadkowie zeznali że zastrzeżenia te dotyczyły całej linii i nie byli w stanie wskazaćprzyczyn tych usterek, a w szczególności ich zeznania nie pozwoliły na przyjęcie aby usterkite powstały wyłącznie z winy powoda, zwłaszcza, że zastrzeżenia tego typu dotyczyły teżurządzeń produkowanych przez pozwaną , w których w czasie prób wymieniano pewne
elementy. Odnośnie natomiast wezwania powoda do usunięcia wad, św. T. B. zeznał, żepomiędzy działem technicznym pozwanej a powodem była korespondencja i próby wezwaniapowoda do usunięcia usterek i przeprojektowania całego komponentu. Dodał, że nie wie czyw tej korespondencji powodowi zakreślono jakiś termin (k-189). Świadek dodał też, że on nieustalał listy usterek (k-190). Pozwana nie wykazała jednak aby do powoda kierowana byłarzeczywiście jakaś korespondencja wzywająca go do usunięcia wad w zakreślonym przezpozwaną terminie. Świadek W. W. zeznał natomiast, że na spotkaniu w firmie (...) były usterki urządzenia ale świadek nie wskazał, czy powód był przez pozwanąwzywany do ich usunięcia (k-193). Świadek dodał też, że spółka (...) wymagała usunięciausterek w określonym czasie ale z jego zeznań nie wynika, aby pozwana powodowi równieżzakreśliła jakikolwiek termin do usunięcia wad (k-193). Świadek z resztą nie wskazał jaki tobył termin, zeznając jedynie, że przez klienta był wskazany ostateczny termin usunięciausterek (k- 194). Natomiast św. T. K. zeznał co prawda, że pozwana wzywała powoda dousunięcia usterek (k-195), nie podał jednak w jakiej formie i kiedy to miało miejsce.Reprezentant pozwanej B. V. zeznał natomiast, że o zastrzeżeniach spółki (...) powoda pracownik tej spółki i że nie jest w stanie określić kiedy pozwanapowiadomiła powoda o zastrzeżeniach spółki (...) (k-422). Pozwana w piśmie procesowym zdn. 14.11.2011 r. (k-316) wskazała, że zażądała od powoda poprawienia wykonanej usługi takaby urządzenie było do przyjęcia przez klienta pozwanej i zakreśliła mu termin do końcaczerwca 2010 r. Pozwana nie wykazała przy tym jednocześnie w jakiej formie i kiedy takieżądanie do powoda zostało wystosowane. Jedynie na potwierdzenie faktu odbycia spotkaniaw dn. 21.05.2010 r. pozwana powołała się po raz kolejny na maił powoda z dn. 1.06.2010 r.Powód zeznał tymczasem, że urządzenie wykonał ściśle ze swoją ofertą i zatwierdzonymprzez pozwaną projektem, co potwierdził biegły w swojej opinii, a czemu pozwana nieprzedstawiła dowodów przeciwnych. Natomiast odnośnie uwag przekazywanych na spotkaniuw dn. 25.05.2010 r., powód dodał, że część tych uwag była tego rodzaju, że musiał bywykonać nowe urządzenie według innych parametrów, niż te ustalone między stronami (k-416). Powód zaprzeczył też aby pozwana kiedykolwiek wyznaczyła mu termin na usunięciewad (k-416). Ponadto, skoro pozwana twierdzi, iż po spotkaniu w dn. 21.05.2010 r. powódzostał wezwany do usunięcia wad przenośników w terminie do końca czerwca 2010 r. , toczym wytłumaczyć maił T. B. z dn. 2.06.2010 r., w którym T. B. informujepowoda, że temat został wstrzymany przez klienta i w związku z problemami cały projekt jestwstrzymany (k-33). Od tego czasu, jak wynika z zeznań powoda, pozwana nie kontaktowałasię już z powodem i dopiero pismem z dn. 1.07.2010 r. (k-11) zawiadomiła go, iż ze względu
na niedostateczną jakość wykonania transportera (higiena i konstrukcja) urządzenie niezostało zaakceptowane przez klienta pozwanej. Jednocześnie pozwana powiadomiła powoda,że prowadzi dalsze negocjacje z klientem w sprawie tego urządzenia (k-11). Ostateczniepismem z dn. 28.07.2010 r. pozwana powiadomiła powoda, że negocjacje z jej klientemdotyczące przyjęcia transporterów zakończyły się niepowodzeniem i poprosiła powoda ozabranie urządzeń, wystawienie stosownych korekt i zwrot zapłaconej zaliczki (k-61). Jakstwierdziła pozwana w odpowiedzi na pozew, właśnie pismem z dn. 28.07.2010 r. pozwanaodstąpiła od umowy z powodem, choć jednocześnie w piśmie procesowym z dn. 26.10.2010r. (k-125) pozwana wskazała, że pierwszym pismem „w tym przedmiocie" było pismo z dn.
1.07.2010 r. Należy przy tym zauważyć, że dopiero w piśmie z dn. 5.08.2010 r. klientpozwanej poinformował ją, że nie akceptuje wykonania oraz funkcjonalności dostarczonegotransportera (k-64). Dodać też należy, że pismo z dn. 28.07.2010 r. nie zostało przez pozwanąpodpisane.
Sąd Okręgowy podkreślił, iż w piśmie z dn. 28.07.2010 r. pozwana nie złożyła wprostoświadczenia o odstąpieniu od umowy, a do tego nie wskazała przyczyn dla których touczyniła. Również w piśmie spółki (...) spółka z o.o. z dn. 5.08.2010 r. nie wskazanopowodów braku akceptacji urządzenia, poza ogólnym stwierdzeniem że chodzi o jegowykonanie i funkcjonalność. Jedynie we wcześniejszym piśmie pozwanej z dn. 1.07.2010 r. ,podpisanym z resztą, tylko przez pracownika pozwanej D. N., zawarta jest informacjao niedostatecznej jakości i wykonania transportera (higiena i konstrukcja) ale brak bliższychdanych co do konkretnych zastrzeżeń pozwanej. Zarzutów tych z resztą pozwana niepowtórzyła w piśmie z dn. 28.07.2010 r. Natomiast w piśmie procesowym z dn. 6.10.2011 r.pozwana postawiła zarzut, iż powód nie wykonał urządzenia w należyty sposób, wskazywanyprzez pozwaną w korespondencji z nim (k-289). Pozwana nie wyjaśniła jednak w jakimzakresie urządzenie wykonane przez powoda nie było zgodne z jej wymogami wskazanymi wtej korespondencji. Tak więc, w ocenie Sądu Okręgowego pozwana nie wykazała aby powykonaniu dzieła skutecznie wezwała powoda do usunięcia wad i wyznaczyła mu w tym celustosowny termin. Dodatkowo, trzeba przypomnieć, że art. 642 § 1 kc, jest podyktowanyekwiwalentnością świadczeń z umowy wzajemnej, jaką jest umowa o dzieło.
Uwzględniając wymienione założenie art. 642 § 1 kc, należy przyjąć, zdaniem Sądu Iinstancji, że według tego przepisu oddanie dzieła nie powoduje wymagalności wierzytelnościprzyjmującego zamówienie o wynagrodzenie, gdy oddane dzieło jest dotknięte wadą istotną,tj. czyniącą je niezdatnym do zwykłego użytku lub sprzeciwiającą się wyraźnie umowie.
Jeżeli natomiast dzieło ma tylko wadę nieistotną, należy uznać, że jego oddanie powoduje, wmyśl art. 642 § 1 kc, wymagalność wierzytelności przyjmującego zamówienie owynagrodzenie za dzieło. W tym ostatnim wypadku zamawiający może się domagaćusunięcia wady w oznaczonym terminie albo obniżenia wynagrodzenia w odpowiednimstosunku (art. 637 kc.).
Gdy aktualne jest usunięcie wady, a więc nadanie dziełu pełnej wartości, zamawiającypowinien zapłacić całe umówione wynagrodzenie. Jeżeli natomiast usunięcie wady jestnieaktualne, zamawiający zobowiązany jest do zapłaty wynagrodzenia obniżonego wodpowiednim stosunku (por. wyrok SN z dnia 14 lutego 2007 r., sygn. akt II CNP 70/06).
Podsumowując, Sąd Okręgowy stwierdził, że z dokonanych w sprawie ustaleńfaktycznych wynika, że strona powodowa dokonała oddania dzieła w sposób warunkujący, wmyśl art. 642 § 1 kc, wymagalność jej wierzytelności o wynagrodzenie.
Jak wynika z opinii biegłego powód wykonał dzieło zgodnie z uzgodnieniami stron codo jego wymogów technicznych i uzgodnionych parametrów. Pozwana nie przekazała przytym powodowi dokumentacji dotyczącej całej linii, w związku z czym powód nie wiedział,jakie ewentualnie cechy powinno mieć urządzenie aby było kompatybilne z pozostałymielementami. Skoro zaś pozwana nie zgłaszała zastrzeżeń do rysunków technicznychprzesyłanych jej przez powoda, miał on prawo sądzić, że pozwana sprawdza na bieżąco czyurządzenie będzie w stanie współgrać z całą linią. Tym bardziej, że sama pozwana w piśmieprocesowym z dn. 6.10.2011 r. (k-288) przyznała, że uzgadniała z powodem parametrytechniczne oraz wszelkie okoliczności, którym powinien sprostać przedmiot zamówienia.Pozwana nie wykazała przy tym aby przenośnik był wykonany niezgodnie z tymiparametrami.
Pozwana nie wykazała także, aby jej odstąpienie od umowy było prawnie skuteczne. Zuwagi na fakt, iż powód ukończył wykonywanie dzieła, pozwana nie mogła odstąpić odurnowy w trybie art. 636 k.c. Ponadto, ponieważ pozwana nie wykazała aby w trakciewykonywania dzieła powód wykonywał je wadliwie lub niezgodnie z umową oraz żewezwała go związku z tym do zmiany sposobu wykonywania dzieła i wyznaczyła w tym celuodpowiedni termin, to mogąc co do zasady odstąpić od umowy kiedy dzieło nie zostałoukończone w trybie art. 644 k.c, powinna i tak zgodnie tym przepisem zapłacić powodowiumówione wynagrodzenie. Ponieważ zaś wady wykonanego przez powoda urządzenia nie
były wadami istotnymi pozwana nie mogła też skutecznie odstąpić od umowy w trybie art.
637 k.c.
Należy też stwierdzić, że dopiero w trakcie procesu, w kolejnych pismachprocesowych pozwana zaczęła rozwijać swoje zastrzeżenia do jakości urządzenia powoda,twierdząc np. że posiadało ono wady, wykluczające wykorzystanie maszyny przy produkcjiżywności. W szczególności, że chodzi o występowanie przestrzeni zamkniętych, w którychmogą kondensować się ocieki technologiczne i rozwijać flora bakteryjna, brak otworów naociekli wraz z ich odprowadzeniem do kanalizacji (k-431). Są to jednak zarzuty, które niepojawiły się we wcześniejszej korespondencji stron i zarzuty te nie były podnoszone przezpozwaną jako przyczyny odstąpienia od umowy. Pozwana nie wykazała też aby tego typuuwagi czy usterki pojawiły się w mailu powoda z dn. 1.06.2010 r., który to maił pozwanaprzedstawiła jako dokument mający potwierdzić stwierdzone w czasie prób usterki i wady.
Stwierdził też Sąd Okręgowy, że powód wykonał urządzenie z właściwychmateriałów, przystosowanych do produkcji w przemyśle spożywczym, mięsnym. Również wtym przypadku pozwana nigdy nie zgłaszała powodowi żadnych zastrzeżeń i uwag co dojakości materiałów, jak również nie żądała, przedstawienia przez powoda stosownychatestów. Pozwana zaś nie wykazała, aby wady wynikały właśnie z wadliwości materiału.
Mając zatem na uwadze wszystkie powyższe okoliczności i dokonując ocenyzebranego w sprawie materiału dowodowego w trybie art. 233 k.p.c , w ocenie SąduOkręgowego roszczenie powoda zasługiwało na uwzględnienie i dlatego powództwo zostałouwzględnione.
Pozwana nie kwestionowała przy tym wysokości ustalonego między stronamiwynagrodzenia. O odsetkach orzeczono w zaskarżonym wyroku zgodnie z art. 481 k.c. Pozwana nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń w kwestii żądanych przez powoda odsetek iwskazanego w pozwie początkowego terminu ich naliczania.
Okosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 98 k.p.c., w myśl któregostrona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie kosztyniezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Na koszty powoda złożyły sięzaś: kwota 5.865 zł. z tytułu uiszczonej opłaty sądowej od pozwu, kwota 3.600 zł. tytułemwynagrodzenia pełnomocnika procesowego, określonego zgodnie z § 6 pkt 6 RozporządzeniaMinistra Sprawiedliwości z dn. 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych
oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej zurzędu -Dz. U nr 163, póz. 1349, kwota 17 zł. opłaty od pełnomocnictwa, kwota 600 zł.wpłacona tytułem zaliczki na wynagrodzenie biegłego. W sumie koszty powoda wyniosły10.082 zł., którą to kwotę sąd zasądził na jego rzecz od pozwanej.
Sąd Okręgowy obciążył również pozwaną, jako przegrywającego, pozostałymikosztami wynagrodzenia biegłego w kwocie 1.689,33 zł., które tymczasowo wyłożył SkarbPaństwa.
Z wyrokiem powyższym nie zgodziła się strona pozwana zaskarżając go w całościoraz zarzucając:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest:
a) art. 56 w związku z art. 65 § 1 Kodeksu cywilnego poprzez ich błędną wykładnię,a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, to jest przyjęcie, iż pozwana spółkaw piśmie z dnia 28 lipca 2010 r. nie złożyła oświadczenia o odstąpieniu odumowy;
b) art. 56 w związku z art. 65 § 2 Kodeksu cywilnego poprzez jego niewłaściwezastosowanie, to jest pominięcie przy ustaleniu rzeczywistej treści umowyłączącej strony podstawowych zasad wykładni umów, w tym celu umowy izgodnego zamiaru stron, a w konsekwencji nieprawidłowe ustalenie zakresuobowiązków umownych powoda i zasad odbioru urządzeń transportujących;
c) art. 65 § 1 Kodeksu cywilnego poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencjijego niewłaściwe zastosowanie, to jest przyjęcie, iż powód w swej wiadomościmailowej z dnia 1 czerwca 2010 r. nie przyznał występowania nieprawidłowości wwykonywanym dziele i nie potwierdził wezwania go do zmiany sposobuwykonywania dzieła na spotkaniu mającym miejsce w dniu 12 maja 2010 r.;
d) art. 68 1 § 1 Kodeksu cywilnego poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencjiniewłaściwe zastosowanie, to jest przyjęcie, iż powód nie zaakceptował warunkupozwanej spółki, iż odbiór musi zostać dokonany przy udziale klienta docelowego
-
spółki pod firmą: (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością" (...), które zostało wyrażone w wiadomości mailowej strony pozwanej z dnia29 marca 2010 r.
e) art. 354 § 1 Kodeksu cywilnego poprzez jego niezastosowanie, to jest błędneustalenie, iż powód był zobowiązany do wykonania urządzeń transportującychwyłącznie według zakreślonych parametrów, co do wymiarów, bez koniecznościuwzględnienia społeczno - gospodarczego celu zamówienia pozwanej spółki i z naruszeniemzwyczajów, ustalonych dla producentów sprzętu dla branży przemysłu spożywczego;
f) art. 636 § 1 Kodeksu cywilnego poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencjijego niezastosowanie i niewłaściwe przyjęcie, że strona pozwana nie odstąpiła odumowy z powodem w trakcie wykonywania dzieła, a nadto, iż wezwanie dozmiany sposobu wykonania i wyznaczenia w tym celu terminu nie miało miejsca,gdyż winno mieć formę pisemną, jak również zawierać szczegółoweuzasadnienie;
g) art. 637 § 1 i § 2 Kodeksu cywilnego poprzez jego zastosowanie, a następniebłędną wykładnię i przyjęcie, iż strona pozwana złożyła bezskuteczneoświadczenie o odstąpieniu już po wykonaniu dzieła przez powoda, a także, iżwady uniemożliwiające wykorzystanie urządzeń w przemyśle spożywczym zuwagi na ryzyko odmowy ich odbioru przez inspektora sanitarnego nie są wadamiistotnym, a pozwanej spółce nie przysługiwało prawo odstąpienia;
h) art. 642 § 1 Kodeksu cywilnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, iżwymagalność roszczenia o zapłatę za rzekome wykonanie dzieła nastąpiła w chwiliprzewiezienia urządzeń do siedziby klienta docelowego - spółki pod firmą: (...) Spółka zograniczoną odpowiedzialnością" z siedzibą w (...), a nie w chwili odbioru dzieła przezklienta docelowego (które i tak nigdy nie nastąpiło), to jest według odmiennej umowy stron;
i) art. 643 Kodeksu cywilnego poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwezastosowanie i przyjęcie, iż pozwana spółka była zobowiązana do odbioru dzieła, mimo, iżnie zostało ono ukończone, a także mimo, iż było ono wykonywane w sposób sprzeczny zumową;
j) art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywieniapoprzez jego niezastosowanie i bezpodstawne przyjęcie, iż powód nie był związanywymogami obowiązującymi producentów urządzeń pracujących przy przetwórstwie mięsa, atakże, iż urządzenia transportujące zostały wykonane prawidłowo, zgodnie z zawartą umową
odzieło;
2) naruszenie przepisów postępowania, w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy,a to:
a) art. 233 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego w następujący sposób:
i) wyciągnięcie ze zgromadzonego materiału dowodowego, wniosków z niego niewynikających, sprzecznych z elementarnymi zasadami logiki i doświadczenia życiowego, tojest bezpodstawne przyjęcie, iż:
(1) w trakcie wizytacji przedstawicieli pozwanej spółki w zakładzie ojca powoda, gdzieprzenośniki były wykonywane, doszło do prób urządzeń i przedstawiciele spółki nie zgłaszaliżadnych zastrzeżeń;
(2) przenośniki posiadały drobne usterki, które nie mogły być uznane za wadyistotne, gdyż były usuwalne;
(3) powód wyraził chęć zmiany sposobu wykonywania urządzenia i usunięciawad, ujawnionych w trakcie prób urządzenia w zakładzie w (...);
(4) pozwana spółka nie wzywała powoda do zmiany sposobu wykonywaniaurządzeń i usunięcia wad, ujawnionych w trakcie prób urządzenia wzakładzie w (...);
(5) powód wykonał urządzenie zgodnie z umową i wytycznymi pozwanejspółki;
(6) doszło do oddania dzieła w sposób umożliwiający swobodnedysponowanie transporterami przez pozwaną spółkę i nie było przeszkóddo odbioru dzieła, a zatem doszło do faktycznego odbioru dzieła;
(7) powód nie dokonywał ze stroną pozwaną jakichkolwiek ustaleń, co doobowiązku odbioru urządzeń transportujących przez spółkę pod firmą: (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością" z siedzibą w Ś.;
(8) pozwana spółka po zaakceptowaniu rysunków technicznychprzedłożonych przez powoda nie miała możliwości zgłoszenia zastrzeżeń,co do dalszego sposobu wykonywania dzieła;
(9) pozwana spółka nie wskazała z jakimi postanowieniami umowy iustaleniami stron sprzeczne było urządzenie wykonywane przezpowoda;
(10) pozwana spółka nie wzywała powoda do poprawienia urządzenia dokońca czerwca 2010 r.;
(11) strona pozwana nie przedstawiła dowodów, które wskazywałyby nawykonanie przez powoda urządzeń transportujących niezgodnie zumową;
(12) pozwana spółka nie wskazała przyczyn odstąpienia od umowy zpowodem;
(13) pozwana spółka nie odstąpiła skutecznie od umowy z powodem, gdyżnie było podstaw faktycznych ku temu;
ii) nie wyprowadzenia z materiału dowodowego wniosków z niego oczywiście wynikających,to jest:
(1) nie ustalenia, iż wiadomość mailowa powoda z dnia 1 czerwca 2010 r. potwierdza, bypowód był wzywany do zmiany sposobu wykonywania dzieła lub usunięcia ujawnionych wtrakcie montażu wad, a także, iż urządzenie, które zostało doręczone do siedziby zakładu (...) w maju 2010 r. nie zostało wykonane w sposób prawidłowy i nie było zdalne do pracyw branży przemysłu spożywczego;
(2) braku przyjęcia, iż porozumienie pomiędzy stroną pozwaną, a spółką pod firmą: „SPASpółka z ograniczoną odpowiedzialnością" z siedzibą w Ś. nie dowodzi, by powód miałpoprawić wykonywane urządzenie do końca czerwca 2010 r.;
(3) pominięcie, iż powód był zobowiązany do przestrzegania wymogów sanitarnychzastrzeżonych w art. art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwieżywności i żywienia oraz do wykonania urządzenia, które musiało być dopuszczone doużytku przez inspektora sanitarnego;
(...)) brak wszechstronnego rozpoznania materiału dowodowego, na skutek:
(1) oddalenia wniosku strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z kolejnejopinii biegłego sądowego, mimo skutecznego podważenia wiarygodnościopinii inż. J. J. (1);
(2) nie dokonania samodzielnej oceny okoliczności faktycznych sprawy iprzyjęcie za swoją niedopuszczalną ocenę stanu faktycznego, dokonanąprzez biegłego sądowego, iż wady ujawnione w trakcie wykonywaniaurządzenia przez powoda nie miały charakteru wad istotnych;
(3) przyznania opinii biegłego sądowego waloru wiarygodności i mocydowodowej, mimo, iż opinia zawierała szereg błędów o charakterzemerytorycznym i została wydana wyłącznie na podstawie części materiałudowodowego, pomijając wiadomość mailową strony pozwanej z dnia 17marca 2010 r.;
(4) ustalenia, czy powód wykonał, czy nie urządzenie do dnia 12 maja 2010 r.na podstawie treści pisma procesowego pozwanej spółki z dnia 26października 2010 r., zamiast w oparciu o zgromadzony w sprawiemateriał dowodowy;
(5) błędnego ustalenie treści stosunku prawnego łączącego strony, w tym obowiązkówumownych powoda;
b) art. 248 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, poprzez jego niezastosowanie i niewezwanie - mimo właściwego wniosku strony pozwanej - powoda do przedstawienia pismapozwanej spółki z dnia 28 lipca 2010 r., w którym została jednoznacznie wyrażona wolazamawiającego o odstąpieniu od umowy z powodem, a w konsekwencji bezpodstawneprzyjęcie, iż spółka nie odstąpiła od umowy z powodem w formie pisemnej;
c) art. 328 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie isporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku w sposób uniemożliwiający kontrolęinstancyjną toku wywody, który doprowadził do wydania zaskarżonego wyroku, to jestsprzeczność w treści poszczególnych części uzasadnienia wyroku z dnia 28 marca 2012 r. wzakresie okoliczności towarzyszących spotkaniu stron w dniu 25 maja 2012 r. oraz niewyjaśnienia, dlaczego Sąd nie uwzględnił wniosku strony pozwanej o wezwanie powoda dozłożenia dokumentu w trybie art. 248 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, który miałistotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również czemu nie dokonano badania
oświadczenia woli powoda zawartego w wiadomości mailowej z dnia 1 czerwca 2010 r. orazdlaczego wady, uniemożliwiające użytkowanie transporterów są wadami nieistotnymi.
Nadto, w oparciu o postanowienia art. 368 § 1 pkt 4) w związku z art. 381 Kodeksupostępowania cywilnego pozwana domagała się dopuszczenia dowodu z opinii biegłegosądowego z zakresu mechaniki na okoliczność ustalenia, czy sposób wykonywania przezpowoda urządzenia był do przyjęcia pod względem higieny i wymogów sanitarnychobowiązujących przy produkcji maszyn pracujących przy przetwórstwie mięsnym.
Wskazując na powyższe zarzuty, w oparciu o dyspozycję art. 368 § 1 pkt 5) Kodeksupostępowania cywilnego, skarżąca wniosła o:
1) uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa;
2) zasądzenia od powoda na rzecz pozwanej spółki zwrotu kosztów postępowania zawszystkie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według normprzepisanych.
W uzasadnieniu apelacji pozwana szczegółowo rozwinęła treść powyższych zarzutów.
W szczególności skarżąca wyjaśniła, że Sąd I instancji niezasadnie uznał, iż strona pozwanaw piśmie z dnia 28 lipca 2010 r. nie złożyła oświadczenia o odstąpieniu od umowy, gdyż niezłożyła tego oświadczenia „wprost”, a także nie wskazała przyczyn dla których to uczyniła.
Mając na uwadze powyższe okoliczności, należy przyjąć, iż stanowisko Sądu 1instancji, iż powód nie dokonywał z pozwaną spółką jakichkolwiek ustaleń, co do końcowegoodbioru przenośników transportujących przez klienta docelowego jest całkowiciebezpodstawne. Postanowienia art. 56 i art. 65 § 2 Kodeksu cywilnego nakazują przy badaniutreści czynności prawnej, badanie również zamiaru stron i celu umowy oraz wyprowadzanie ztreści umowy skutków w niej wprost nie wyrażonych, lecz wynikających między innymi zustawy. W sytuacji, gdy w trakcie postępowania dowodowego ustalono, iż pozwana spółkawykonywała linię transportującą na rzecz klienta docelowego: spółki pod firmą: (...) ograniczoną odpowiedzialnością" z siedzibą w Ś. -oczywistym jest, iż celem umowyzawieranej z powodem, było wykonanie przez niego urządzenia, które spełni oczekiwaniakontrahenta spółki. Taki warunek został zastrzeżony przez pozwaną spółkę - w treściwiadomości mailowej z dnia 29 marca 2010 r. - zaś powód w żadnym zakresie się do tegowarunku nie odniósł.
Nadto warto zauważyć, iż Sąd 1 instancji błędnie przyjął, iż powód był zobowiązanydo wykonania transporterów wyłącznie według parametrów technicznych i wytycznychstrony pozwanej. Sąd, przy ustaleniu treści umowy o dzieło pominął postanowienia art. 59ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, które zastrzegają szereg warunków dlaproducentów maszyn pracujących w przemyśle spożywczym. Przywołany przepis ustawyodsyła do treści rozporządzenia Rady Europejskiej nr 852/2004, który w sposób szczegółowyokreśla wymogi sanitarne i higieniczne, które obowiązują każdego z przedsiębiorców,produkujących produkty żywnościowe lub sprzęty niezbędne do ich wytworzenia.
Warto zauważyć, zdaniem skarżącej, iż Sąd 1 instancji pominął, iż strony umowy odzieło, co do zasady porozumiewały się drogą mailową oraz telefoniczną. Z uwagi bowiem nabrak obowiązku zawierania umów o dzieło w formie pisemnej (lub innej formie), stronymogły dokonywać oświadczeń woli w jakiejkolwiek formie, która wyrażałaby wolę drugiejstrony. W tym właśnie kontekście Sąd 1 instancji winien ustalić rzeczywistą treśćoświadczenia powoda, które zostało ujęte w formie wiadomości mailowej z dnia 1 czerwca2010 r. Sąd 1 instancji w sposób całkowicie bezpodstawny przyjął, iż wiadomość powoda zdnia 1 czerwca 2010 r. nie dowodzi wezwania powoda do zmiany sposobu wykonywaniadzieła (lub usunięcia ujawnionych wad urządzenia w maju 2010 r.).
Sąd Okręgowy pominął dyspozycje art. 68 1 § 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie zktórymi w stosunkach między przedsiębiorcami uzupełnienie oferty poczytuje się za jejprzyjęcie i takim wypadku strony łączy umowa właśnie w treści uzupełnionej przez odbiorcęoferty. Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie - powód bowiemzłożył ofertę numer (...), zaś pozwana spółka zmieniła i uzupełniła jej postanowienia, apowód nie wniósł w tym zakresie żadnych zastrzeżeń. Zgodnie zatem z postanowieniami art.68 1 § 1 zdanie drugie Kodeksu cywilnego, strony łączy umowa o treści określonej w ofercie, zuwzględnieniem zastrzeżeń zawartych w odpowiedzi na nią. Zatem w niniejszej sprawiestrony ustaliły szczególne zasady odbioru dzieła, którego dokonać miał klient docelowy:spółka pod firmą: (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością" z siedzibą w Ś..
W nawiązaniu do powyżej zgłoszonych zarzutów, pozwana spółka wskazała, iż Sąd Iinstancji błędnie przyjął, iż powód był zobowiązany do wykonania przenośników wyłączniewedług zakreślonych danych technicznych, bez uwzględnienia społeczno -gospodarczegocelu zamówienia pozwanej spółki i z naruszeniem zwyczajów, ustalonych dla branżyproducentów sprzętów dla przemysłu spożywczego. Jak już wyżej wykazano, transportery
wykonywane przez powoda miały być elementem całej linii transportującej, którą miaławykonać pozwana spółka. Nadto, by linia mogła być użytkowana przez docelowegoklienta - spółkę pod firmą: (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością" z siedzibą wŚmigle - musiała zostać odebrana przez inspektora sanitarnego. Jak wskazują bowiempostanowienia art. 354 § 1 Kodeksu cywilnego, zobowiązanie winno być wykonane równieżz uwzględnieniem celu społeczno - gospodarczego oraz ustalonymi zwyczajami. W niniejszejsprawie oznacza to, że powód był zobowiązany do wykonania przenośnika w taki sposób, byużytkownik mógł z niego faktycznie korzystać.
Sąd I instancji przyjął, iż pozwana spółka nie odstąpiła od umowy w trakciewykonywania dzieła przez powoda, lecz dopiero po wykonaniu, gdyż z chwilą przewiezieniaprzenośników do zakładu spółki pod firmą: (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością"z siedzibą w Ś. dzieło było już wykonane.
Następnie Sąd I instancji bezzasadnie uznał, iż pozwana spółka nie wezwała powodado zmiany sposobu wykonywania dzieła. Sąd I instancji przyjął bowiem, iż dowodem nawezwanie powoda do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości nie może być wiadomośćmailowa jego autorstwa z dnia 1 czerwca 2010 r. Strona pozwana wskazywała jedynie, iżwiadomość ta potwierdza w sposób wyraźny, iż powód został wezwany do zmiany sposobuwykonywania dzieła na spotkaniu w dniu 25 maja 2010 r. Każde oświadczenie woli, wktórym strona w sposób wyraźny wyartykułuje wezwanie wykonawcy do zmiany sposobuwykonywania dzieła w terminie, spełnia wymagania zakreślone w art. 636 § 1 Kodeksucywilnego. Nadto, przywołany przepis ustawy nie wskazuje, by wezwanie do zmiany sposobuwykonywania dzieła musiało być w sposób szczegółowo uzasadniony. Podkreślić należy zcałą stanowczością, iż powód sam potwierdził w wiadomości mailowej z dnia 1 czerwca 2010r., iż w dniu 25 maja 2010 r. przedstawiono mu szereg zastrzeżeń wobec urządzeń,dostarczonych do zakładu w (...), a jednocześnie wskazał na sposób ich usunięcia.
W nawiązaniu do powyżej zgłoszonych zarzutów, strona pozwana wskazała, iż Sąd Iinstancji błędnie przyjął, iż pozwana spółka złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowyjuż po rzekomym wykonaniu dzieła. Jak wskazano powyżej, dzieło do dnia dzisiejszego niezostało odebrane, gdyż powód nie zmienił sposobu wykonywania dzieła, do czego zostałwezwany na spotkaniu w dniu 25 maja 2010 r. (jak sam wskazał w wiadomości mailowej zdnia 1 czerwca 2010 r.).
Z treści uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w B. można wysnuć, iż Sąd
I instancji przyjął, iż roszczenie powoda stało się wymagalne z chwilą oddania dzieła, to jestdostarczenia go do zakładu w Ś.. Sąd I instancji nie zauważył jednak, iż strony umowyustaliły odmienne zasady oddania i odbioru dzieła przez powoda. Jak to już podnoszonopowyżej, pozwana spółka w wiadomości mailowej z dnia 29 marca 2010 r. zastrzegła, iżodbiór musi zostać dokonany przez jej klienta docelowego. Sąd I instancji w sposóbbezpodstawny przyjął, iż pozwana spółka była zobowiązana do odbioru dzieła, mimo, iżstrona pozwana dowiodła, iż nie zostało one ukończone, a nadto nie było one wykonywanezgodnie z zamówieniem. Należy zauważyć, iż postanowienia art. 643 Kodeksu cywilnegozobowiązują zamawiającego do odbioru dzieła wykonanego zgodnie z zamówieniem.
W nawiązaniu do powyżej przedstawionych zarzutów, należy podkreślić, iż Sąd Iinstancji bezpodstawnie przyjął, iż powód był zobowiązany do wykonania urządzeńtransportujących wyłącznie według zakreślonych parametrów technicznych. Sąd I instancjipominął zatem postanowienia art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. obezpieczeństwie żywności i żywienia, które zastrzegają między innymi na rzecz producentówmaszyn, pracujących w przemyśle spożywczym, szereg wymogów sanitarnych i higieny.
Sąd I instancji naruszył postanowienia art. 233 § 1 Kodeksu postępowania wnastępujących sposób:
i) poprzez wyciągnięcie ze zgromadzonego materiału dowodowego, wniosków z niego niewynikających, sprzecznych z elementarnymi zasadami logiki i doświadczenia życiowego,
ii) nie wyprowadzenia z materiału dowodowego wniosków z niego oczywiściewynikających
(...)) brak wszechstronnego rozpoznania materiału dowodowego.
Sąd I instancji wskazał w treści uzasadnienia, iż strona pozwana powoływała się napismo z dnia 28 lipca 2010 r., w treści którego złożyła odstąpienie od umowy, lecz któregorzekomo nawet nie podpisała (vide: strona 16) uzasadnienia wyroku). Warto jednakzauważyć, iż w odpowiedzi na pozew z dnia 9 września 2010 r., pozwana spółka złożyławniosek o zobowiązanie powoda do złożenia podpisanego pisma pozwanej spółki z dnia 28lipca 2010 r., które zostało wysłane powodowi. Strona pozwana wyraźnie wskazała, iż nieposiada podpisanego dokumentu, zatem wnosi o zobowiązanie powoda do jego przedłożenia.Sąd I instancji zaś nie ustosunkował się do wniosku strony pozwanej, zarówno w toku
postępowania, jak i w treści uzasadnienia wyroku. Uznać zatem należy, iż Sąd I instancjibezpodstawnie pominął wniosek strony pozwanej, a następnie przyjął, iż pozwana spółkanawet nie podpisała pisma z dnia 28 lipca 2010 r., zatem w ogóle nie może się na niepowoływać. Warto jednak zauważyć, iż to Sąd uchybił przepisom postępowania, nieuwzględniając wniosku strony pozwanej, a w konsekwencji przyjmując, iż pozwana spółkanie odstąpiła od umowy, a zatem roszczenie powoda o zapłatę jest wymagalne i rzekomouzasadnione. W tym świetle, należy uznać naruszenie postanowień art. 248 § 1 Kodeksupostępowania cywilnego za bezsporne, a nadto mające wpływ na wynik sprawy, gdyż Sąd Iinstancji błędnie przyjął, iż pozwana spółka nie podpisała swojego oświadczenia oodstąpieniu od umowy, a zatem nie mogło ono rodzić skutków prawnych.
Biorąc pod uwagę powyżej przedstawioną argumentację, należy uznać, zdaniemskarżącej, iż Sąd I instancji naruszył postanowienia art. 328 § 2 Kodeksu postępowaniacywilnego, gdyż przedstawione pisemne uzasadnienie wyroku zapadłego w dniu 28 marca2012 r. uniemożliwia ustalenie toku wywodu Sądu i przyczyn, dla którego wydał takierozstrzygnięcie. Warto zauważyć, iż Sąd I instancji podzielił pisemne uzasadnienie nanastępujące części: „Sąd Okręgowy ustalił, co następuje", „Sąd okręgowy dokonałnastępującej oceny materiału dowodowego" oraz ponownie: „Sąd Okręgowy zważył, conastępuje
Nadto Sąd I instancji w żadnym zakresie nie wyjaśnił, dlaczego nie uwzględniłwniosku strony pozwanej o zobowiązanie powoda do złożenia podpisanego dokumentu z dnia28 lipca 2010 r. Sąd ten nie dokonał zatem wyjaśnienia wszystkich okoliczności, które wziąłpod uwagę przy wydaniu rozstrzygnięcia. Co istotne, Sąd I instancji nie wyjaśnił również, najakiej to podstawie ustalił, iż wady uniemożliwiające użytkowanie przenośników sąnieistotne, a także dlaczego nie można poddać wykładni oświadczenia, zawartego przezpowoda w wiadomości mailowej z dnia 1 czerwca 2010 r., z którego wypływa szeregwniosków istotnych dla sprawy.
W odpowiedzi na apelację powód domagał się:
1. oddalenia apelacji;
2. zasądzenia od pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania przed Sądem IIinstancji, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu powód podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie,podzielając w całej rozciągłości wnioski zaprezentowane przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczyw zaskarżonym wyroku, z uwagi na ich oparcie na dokonanej w sposób wnikliwy i rzeczowywszechstronnej analizie ujawnionego w sprawie materiału dowodowego z zachowaniemzasad logiki i doświadczenia życiowego.
Pozwany podzielił pogląd zaprezentowany przez Sąd, zgodnie z którym do odstąpieniaod umowy przez pozwaną doszło już po wykonaniu przez powoda zamawianego dzieła.
Z kolei odnosząc się do kolejnego z zarzutów przedstawionych przez pozwaną nauwagę zasługuje to, że powód z uwagi na postawę pozwanej spółki nie miał wiedzy na temattego, kto jest jej docelowym klientem w przedmiotowym zamówieniu, o czym świadczychociażby treść wydruku korespondencji między stronami, w którym jest tylko informacja otym, że klientem końcowym nie jest pozwana bez jego szczegółowego wskazania.
(...) Sp. z o.o. nigdy nie przedstawiła specyfikacji swojego klientadocelowego, tj. (...) Sp. z o.o. Wszelkie konsultacje były przez nią prowadzonesamodzielnie. Pozwana spółka zleciła powodowi wykonanie transporterów wg własnychkoncepcji, pomimo że sama w ofercie złożyła swojemu klientowi transportery o innychspecyfikacjach oraz innych taśmach.
Odnosząc się z kolei do zarzutu błędnego ustalenia przez Sąd treści łączącej stronyumowy poprzez rzekome nieuwzględnienie regulacji dotyczących wymogów, jakie winnyspełniać urządzenia dopuszczane do użytku w przemyśle spożywczym, pozwany zaprzeczyłtwierdzeniom powoda. Sąd Okręgowy w jego ocenie w sposób należyty dokonał ocenyzgodności urządzenia z wymaganiami higieniczno-sanitarnymi, dopuszczając w tym celudowód z opinii biegłego z dziedziny budowy maszyn i urządzeń technicznych - inż. JózefaJaruszewskiego. Biegły sporządzając przedmiotową opinię odniósł się również do kwestiisanitamo-higienicznych, jakie winne spełniać urządzenia dopuszczone do użytku wprzemyśle spożywczym. We wnioskach końcowych opracowanej opinii pisemnej biegłyjednoznacznie potwierdził, że przenośniki zostały wykonane przez powoda zgodnie zwytycznymi pozwanej, a przy ich produkcji powód użył materiałów konstrukcyjnychdopuszczonych do styczności z żywnością i posiadających stosowny atest higieniczny.Pomimo zatem tego, że pozwana w negocjacjach z powodem ograniczyła się tylko dostwierdzenia, że maszyna będzie wykorzystywana do krojenia mięsa (równie dobrze mogłobyć ono wykorzystywane do produkcji karmy dla zwierząt) powód dochował należytej
staranności przy jej wykonywaniu, w rezultacie czego biegły potwierdził, możliwość jejwykorzystywania w produkcji spożywczej, wskazując jedynie na drobne usterki naturyestetycznej, które mogły zostać w każdej chwili usunięte pod dopuszczeniu powoda dourządzeni. Próba obarczenia powoda powyższymi wymogami bez ich uprzedniegoprzedstawienia jest zatem bezpodstawna.
Ponadto za słuszne uznał pozwany stanowisko wyrażone przez Sąd I instancji, zgodniez którym pozwana nie kwestionowała w toku produkcji sposobu wykonywania zamawianegourządzenia, w szczególności natomiast nie wskazała nigdy w żaden sposób z jakimipostanowieniami umowy i ustaleniami stron powyższe urządzenie miało pozostawać wsprzeczności.
Ponadto powód w pełni podzielił stanowisko Sądu, zgodnie z którym wprzedstawionym stanie faktycznym brak było przeszkód do przystąpienia przez pozwaną doodbioru dzieła. Urządzenie po jego dostarczeniu do zakładu w Śmigłe zostało przekazanepozwanej spółce do swobodnej dyspozycji. Powód zadeklarował jedynie chęć usunięciadrobnych usterek natury estetycznej na miejscu bądź u siebie w zakładzie, co wcale nieoznacza, że maszyna nie znajdowała się od tej pory w dyspozycji pozwanej.
Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:
Apelacja pozwanej nie jest zasadna i jako taka podlega oddaleniu.
Sąd Okręgowy poczynił w sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne, które to ustaleniaSąd Apelacyjny przyjmuje za własne bez konieczności ich ponownego dokonywania. Wszczególności Sąd I instancji prawidłowo ustalił przebieg negocjacji stron, ich wzajemneobowiązki wynikające z przyjętych na siebie zobowiązań, sposób i jakość wykonania przezpowoda systemu transportowego wraz z układem automatyki, a także skutki prawneoświadczeń stron, w tym pisma pozwanej z dnia 28 lipca 2010 r.
Odnosząc się kolejno do zarzutów apelacji stwierdzić należy na wstępie, że są onechybione.
Na wstępie pozwana zarzuciła Sądowi Okręgowemu naruszenie prawa materialnego,w tym przepisy części ogólnej Kodeksu cywilnego, tj. art. 56, 65 § 1 oraz 68 1 § 1 tej ustawy.
Art. 56 k.c. stanowi, że czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone,lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonychzwyczajów. Natomiast w myśl przepisu art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy taktłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasadywspółżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje.
„Należy jasno odróżniać procesy interpretacyjne uregulowane w art. 65 k.c. odokreślenia skutków czynności prawnej na podstawie art. 56 k.c. Konsekwencje prawneoświadczenia woli można bowiem w pełni wskazać dopiero po uwzględnieniu następstwwyznaczonych przez ustawy, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje. Funkcjaklauzuli art. 65 k.c. została zatem ograniczona do zadań interpretacyjnych, natomiast funkcjękształtującą pełni art. 56 k.c.” (Bieranowski A. glosa Rejent 2000/10/95, glosa dowyroku SN z dnia 15 października 1999 r., III CKN 366/98. Teza 3)
W doktrynie szeroko rozpowszechniona jest definicja, według której czynność prawnato taki stan faktyczny, w skład którego wchodzi co najmniej jedno oświadczenie woli,stanowiące uzewnętrznioną decyzję podmiotu prawa cywilnego wywołania określonychskutków cywilnoprawnych, z którym to stanem faktycznym ustawa wiąże skutki wyrażone wtym oświadczeniu, a także skutki prawne oświadczeniem tym nieobjęte, lecz wynikające zustawy, zasad współżycia społecznego lub ustalonych zwyczajów. (vide Komentarz do art. 56Kodeksu cywilnego, Andrzej Janiak. LEX)
Pierwszy z zarzutów apelacji odnosi się do błędnego, zdaniem pozwanej, przyjęciaprzez Sąd Okręgowy, że pismem z dnia 28 lipca 2012 r. skarżąca nie złożyła oświadczenia oodstąpieniu od umowy stron. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy szeroko i szczegółoworozważył istnienie i znaczenie tego oświadczenia. Sąd ten nie negował istnienia takiegooświadczenia. Rozważył jego treść przez pryzmat przepisów Kodeksu cywilnego, tj. art. 636 inast. tej ustawy. W ocenie Sądu I instancji oświadczenie pozwanej z dnia 28 lipca 2012 r.zostało przez nią złożone, nie wywołało jednak oczekiwanego przez pozwaną skutku. Sąd tenbowiem przyjął, że oświadczenie to zostało złożone w chwili, kiedy powód zobowiązanieswoje już wykonał. Dlatego też nie mógł w relacjach między stronami nastąpić skutekwynikający z art. 636 § 1 k.c. Ustalenia Sąd Okręgowego, jak wskazano na wstępieniniejszych rozważań, Sąd Apelacyjny uznał za słuszne, w tym co do chwili, kiedy powóddzieło wykonał, tj. w dniu przekazania urządzenia docelowemu odbiorcy - 12 maja 2010 r. Wkonsekwencji oświadczenie pozwanej z dnia 28 lipca 2010 r. nastąpiło już po wykonaniu
dzieła, a co za tym idzie omawiane oświadczenie skarżącej nie mogło skutkowaćodstąpieniem od umowy stron.
Kolejny zarzut pozwanej, jak się zdaje odnosi się do przepisu art. 65 § 1 k.c., gdyżskarżąca wskazuje na niewłaściwą interpretację umowy stron.
Zważyć należy, jak słusznie ustalił Sąd Okręgowy, że powód dysponował wiedzą natemat docelowego odbiorcy oraz ogólnego przeznaczenia całości linii produkcyjnej, którejurządzenie powoda było jedynie częścią składową, tylko w takim zakresie, w jakim pozwanaudzieliła mu informacji. Te zaś były bardzo ograniczone. Strony podczas negocjacji ustaliłyistotne elementy umowy, którą następnie zawarły. Powód zaś nie mając szczegółowychdanych dotyczących wymagań docelowego odbiorcy nie mógł wypełnić tych oczekiwań.Strony zaś ustaliły miejsce wydania przez powoda dzieła - siedzibę odbiorcy (...) spółki zograniczoną odpowiedzialnością w Ś.. Zupełnie niezrozumiałym jest oczekiwaniepozwanej, by umowę stron rozumieć w ten sposób, że powód miałby uzyskać akceptacjęosoby trzeciej dla stosunku zobowiązaniowego stron, jakim jest docelowy odbiorca -kontrahent pozwanej. Czym innym jest odbiór dzieła pomiędzy stronami umowy będącejprzedmiotem niniejszego procesu, a czym innym są relacje i czynności w wyniku wykonaniaumowy pozwanej i jej kontrahenta. Nie sposób oczekiwać od powoda, by ponosiłkonsekwencje, także te negatywne, relacji pomiędzy innymi osobami w sytuacji, gdy nie miałon wpływu ani szczegółowej wiedzy o zakresie obowiązków, które osoby te na siebieprzyjęły w wyniku zawartej umowy. Słusznie zatem Sąd Okręgowy ustalając treść umowystron, na podstawie korespondencji mailowej przyjął, że powód (poza innymi obowiązkami)zobowiązał się do wykonania określonego dzieła i przetransportowania go orazzainstalowania u docelowego odbiorcy. Interpretacja umowy stron, jakiej oczekuje pozwanapozostaje w sprzeczności z dowodami zaprezentowanymi przez strony, a także z logicznymrozumowaniem. Oświadczenia stron czynności prawnej należy bowiem, w myśl art. 65 § 1k.c. należy tłumaczyć według okoliczności, w których oświadczenia te zostały złożone. SądOkręgowy ocenił owe oświadczenia, uwzględniając nie tylko ich treść, ale także okolicznościw jakich zostały one złożone oraz zasady logicznego rozumowania.
Podobne uwagi należy poczynić w odniesieniu do kolejnego zarzutu apelacji -naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 68 1 § 1 k.c., zgodnie z którym w stosunkachmiędzy przedsiębiorcami odpowiedź na ofertę z zastrzeżeniem zmian lub uzupełnieńniezmieniających istotnie treści oferty poczytuje się za jej przyjęcie. W takim wypadku strony
wiąże umowa o treści określonej w ofercie, z uwzględnieniem zastrzeżeń zawartych wodpowiedzi na nią. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzut ten jest chybiony. Sąd I instancjibowiem treść korespondencji stron uwzględnił ustalając stan faktyczny, jednakże w sposóbróżniący się od wniosków wyprowadzanych przez pozwaną. Aktualne pozostają powyżejprzedstawione argumenty. Sąd Okręgowy dokonał właściwej analizy korespondencji stron.Wywnioskował bowiem z niej, że strony ustaliły, w jakie miejsce dzieło wykonane przezpowoda zostanie przewiezione i zainstalowane. Brak jest podstaw, w ocenie SąduApelacyjnego, do przyjęcia, za pozwaną, że spełnienie świadczenia przez powoda miało byćuzależnione od oświadczeń, czy decyzji kontrahenta pozwanej. Taka argumentacja pozostajew sprzeczności z logiką, gdyż powód nie był stroną umowy dotyczącej całości liniiprodukcyjnej dla (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Zauważyć należy namarginesie, że umowa pozwanej z docelowym odbiorcą miała znacznie szerszy zakres. Dziełowykonane przez powoda było jedynie częścią całości linii produkcyjnej, do wykonania którejzobowiązała się pozwana. Zamawiającym dla umowy będącej przedmiotem niniejszegoprocesu jest skarżąca, nie zaś docelowy odbiorca. Tego ostatniego bowiem z powodem niełączył żaden stosunek prawny. Wnioski wywodzone przez pozwaną nie znajdująpotwierdzenia nie tylko z zasadach logiki, ale i w treści zebranego w sprawie materiałudowodowego. W ocenie Sąd Apelacyjnego, Sąd meriti dokonał właściwej analizykorespondencji stron, która pozwoliła na prawidłowe ustalenia postanowień umowy łączącejstrony. Zarzut zatem naruszenia przywołanych powyżej przepisów prawa materialnego należyocenić na chybiony.
Podobny charakter na dalszy zarzut apelacji naruszenia przepisu art. 354 § 1 k.c. polegający na twierdzeniu, że Sąd Okręgowy przyjął, że powód nie był zobowiązany przywykonywaniu dzieła do uwzględnienia społeczno- gospodarczego celu zamówienia orazzwyczajów ustalonych dla producentów branży spożywczej. Stanowisko takie nie znajdujepotwierdzenia w treści uzasadnienia Sądu Okręgowego. Wbrew zarzutom apelacji, Sąd tennie zanegował takich obowiązków powoda. Przeciwnie, ustalenia w tym zakresie SądOkręgowy poparł szczegółowymi rozważaniami, opierając się w tym zakresie między innymina wnioskach opinii biegłego J. J., który stwierdził, że urządzenie powódwykonał z atestowanych materiałów dopuszczonych do styczności z żywnością, zgodnie zzałożeniami technologicznymi (k. 241). W konsekwencji powyższego, uznać należy, żewbrew zarzutom apelacji, Sąd Okręgowy uwzględnił społeczno-gospodarcze przeznaczeniedziała oraz zwyczaje w branży spożywczej, jednak uczynił to odnosząc się do ograniczonej
wiedzy powoda o przeznaczeniu wykonanego przez niego urządzenia. Wedle prawidłowychustaleń Sąd I instancji, powód wykonał dzieło według ustaleń stron oraz informacji odocelowym jego przeznaczeniu jaką uzyskał od pozwanej. Omawiany zatem zarzut w ocenieSądu Apelacyjnego nie zasługuje na uwzględnienie.
Kolejnym zastrzeżeniem pozwanej do rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego jesttwierdzenie o naruszeniu przepisu art. 636 § 1 , art. 637 § 1 i 2, art. 642 § 1 oraz art. 643 k.c.
W myśl przepisu art. 636 § 1 k.c. jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło wsposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobuwykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływiewyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienielub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującegozamówienie.
Ustawodawca w omawianym przepisie przyznaje wskazane w nim uprawnieniazamawiającemu w czasie, kiedy przyjmujący zamówienie wykonuje dzieło. Granicą zatemczasową skorzystanie w tych uprawnień jest, jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy momentzakończenia prac przyjmującego zamówienie i oddanie dzieła. Jak bowiem stanowi przepisart. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonaniaoznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Zestawiając dyspozycje obuprzepisów, stwierdzić należy, że do chwili spełnienia zobowiązania przez przyjmującegozamówienie, ustawodawca przyznaje zlecającemu uprawnienia wymienione w art. 636 § 1k.c. Z momentem ukończenia dzieła, jeżeli dotknięte jest ono wadami, zlecającemuprzysługują inne uprawnienia, w szczególności określone w przepisie art. 637 k.c.
Jak słusznie ustalił Sąd Okręgowy, oddanie działa nastąpiło w dniu 12 maja 2010 r. Wkontekście dyspozycji przepisu art. 636 § 1 k.c. jest to data graniczna, do której pozwanamogła skorzystać z uprawnień wynikających z przywołanego przepisu. Zatem jejoświadczenie z dnia 28 lipca 2010 r. nastąpiło już po ukończeniu przez powoda dzieła, a co zatym idzie nie mogło wywołać oczekiwanych przez pozwaną skutków prawnych. Dlatego teżzarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy omawianego przepisu uznać należy za chybiony.
Odnosząc się do dalszego zarzutu apelacji, naruszenia przez Sąd I instancji przepisuart. 637 § 1 i 2 k.c. stwierdzić należy, że również jest on chybiony. Przepis ten regulujeuprawnienia zamawiającego w przypadku wad wykonanego dzieła. W ocenie pozwanej wady
urządzenia wyprodukowanego przez powoda są istotne. Przy czym twierdzenie takie skarżącaopiera na przekonaniu, że jest ono nieprzydatne dla produkcji spożywczej, a jego odbioruodmówiłby inspektor sanitarny. Wnioski takie jednak nie wypływają z materiałudowodowego zgromadzonego w sprawie. W istocie, jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy,zarzutów tego rodzaju pozwana nie przedstawiała w korespondencji stron. Można jedynieprzypuszczać, że u źródła stanowiska pozwanej leżą oczekiwania docelowego odbiorcy, którejednak powodowi nie były znane, a ujawniły się już po ustaleniach stron oraz po wykonaniuprzez powoda dzieła. Ten ostatni, jak już powyżej przedstawiono, wykonał dzieło zgodnie zpostanowieniami stron i technologią w nich przyjętą, zaś materiały użyte przez niego dobudowy urządzenia posiadały stosowne atesty i mogły być wykorzystywane do produkcjispożywczej. Dzieło wykonane przez powoda posiadało wady, jednakże miały one charakterwad nieistotnych, które nie dawały podstawy pozwanej do odstąpienia od umowy stron napodstawie art. 637 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny podziela w tym względzie argumentyzaprezentowane w uzasadnieniu Sąd Okręgowego.
Podobnie za chybiony uznać należy w ocenie Sąd Apelacyjnego zarzut naruszenia wzaskarżonym wyroku przepisu art. 643 k.c. poprzez przyjęcie, że dzieło zostało ukończone, atym samym pozwana miała obowiązek odebrania działa. Powołując się na powyżejprzedstawione argumenty, za Sądem Okręgowy stwierdzić należy że powód dzieło swojeukończył wedle ustaleń stron co do jego warunków technicznych i przeznaczenia. Dopiero pooddaniu dzieła okazało się, że cała linia produkcyjna nie spełnia oczekiwań kontrahentapozwanej - docelowego odbiorcy. Okoliczność ta jednak pozostaje bez wpływu na ocenęjakości dzieła powoda. Jak już powyżej wskazano powód nie miał wpływu na relacjepomiędzy pozwaną a jej kontrahentem, ani też szczegółowej wiedzy co do parametrów całejlinii produkcyjnej. Pomimo nieistotnych wad, urządzenie wykonane przez powodaodpowiadało postanowieniom umowy stron.
Za chybiony należy uznać zarzut pozwanej naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisówustawy z dnia 25 sierpnia (...). o bezpieczeństwie żywności i żywienia poprzez przyjęcie,jak twierdzi skarżąca, że powód nie był zobowiązany do stosowania jej przepisów. Wbrewtemu zarzutowi, Sąd I instancji rozważał warunki sanitarne urządzenia wyprodukowanegoprzez powoda oraz przydatność systemu transportowego do produkcji żywności. Jak jużpowyżej wskazano ustalenia w tym zakresie Sąd Okręgowy oparł na wnioskach opiniibiegłego J. J., który zaprezentował przekonanie o przydatności urządzenia doprodukcji spożywczej. Zatem zastrzeżenie pozwanej w tym zakresie nie znajdują
potwierdzenia w treści uzasadnienia Sąd I instancji. Dlatego też nie zasługują nauwzględnienie.
Za bezzasadne Sąd Apelacyjny uznał także zarzuty skarżącej naruszenia przez SądOkręgowy prawa procesowego, w szczególności przepisów art. 233 § k.p.c. oraz art. 328 § 2k.p.c. Na wstępie rozważań w tym zakresie stwierdzić należy, że argumenty podniesione wuzasadnieniu omawianych zarzutów w istocie stanowią polemikę pozwanej w prawidłowymiustaleniami i wnioskami Sądu meriti. Pozwana bowiem przedstawia okoliczności istotne dlasprawy wedle własnych subiektywnych oczekiwań. W szczególności odnoszą się one dosposobu wykonywania dzieła przez powoda, możliwości jaką mieli pracownicy pozwanej i zniej korzystali w zakresie kontroli tego procesu, czy też zdarzeń, które nastąpiły po wydaniudzieła. Pozwana polemizuje z właściwymi ustaleniami Sądu Okręgowego w zakresieskuteczności jej oświadczenia o odstąpieniu od umowy zawartej z powodem, czy teżznaczenie maila powoda z dnia 1 czerwca 2010 r. Także zarzut braku wszechstronnegorozpoznania materiału dowodowego nie jest trafny. Zdaniem pozwanej, Sąd Okręgowy niedokonał samodzielnej oceny okoliczności faktycznych istotnych dla sprawy, lecz oparł się naopinii biegłego, której przyznał walor wiarygodności. Zarzut ten jest o tyle niejasny, że wokolicznościach niniejszej sprawy oczywistym jest, że dla oceny słuszności stanowisk stronniezbędne było powołanie biegłego. Zachodził bowiem wskazany w art. 278 § 1 k.p.c. przypadek wymagający wiedzy specjalnej. W sytuacji zatem, gdy rozstrzygnięcie sprawywyga takiej wiedzy specjalnej, nietrafny jest zarzut pod adresem Sądu orzekającego, że opierasię na wnioskach biegłego posiadającego wiadomości specjalne w danej dziedzinie.Oczywiście treść opinii biegłego musi być jasna i logiczna oraz rzetelnie odpowiadać nawątpliwości, które legły u podstaw decyzji o powołaniu biegłego. Sąd Okręgowy wuzasadnieniu zaskarżonego wyroku szczegółowo wskazał, z jakich powodów przyznał opiniibiegłego J. walor wiarygodności. Podobnie wnioski i ustalenia biegłego jawiąsię Sądowi Apelacyjnemu, który w pełni podziela ocenę pracy biegłego dokonaną przez SądOkręgowy. Na marginesie jedynie należy zauważyć, że omawiany zarzut pozwanej jest o tyleniezrozumiały, że z jednej strony skarżąca negatywnie ocenia zaufanie Sądu I instancji oopinii biegłego złożonej do akt sprawy, a drugiej zaś strony czyni temu Sądowi zarzutoddalenia jej wniosku o powołanie kolejnego biegłego. W okolicznościach niniejszej sprawybrak było podstaw do takiej decyzji Sądu w sytuacji, gdy opinia biegłego J. jestspójna i logiczna, a jedyny zarzut pozwanej sprowadza się do faktu, że wnioski z niejwypływające nie są dla pozwanej korzystne.
Wbrew zarzutom apelacji pozwanej, Sąd Okręgowy nie przekroczył granic swobodnejoceny dowodów wskazanej w przepisie art. 233 § 1 k.p.c. W myśl tego przepisu, sąd oceniawiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnegorozważenia zebranego materiału.
Jak słusznie argumentował Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z wyroku z dnia 1 marca2012 r. w sprawie I ACa (...), „aby można mówić o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. należywykazać, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego.Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjęta przez Sąd wadze(doniosłości) poszczególnych dowodów i o ich odmiennej ocenie niż ocena dokonana przezSąd.”(LEX nr 1130913)
Sąd ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowegowniosków logicznie prawidłowych. Reguła ta, współokreślająca granice swobodnej ocenydowodów nie będzie zachowana, jeżeli wnioski wyprowadzone przez sąd przy oceniedowodów nie układają się w logiczną całość zgodną z doświadczeniem życiowym, leczpozostają ze sobą w sprzeczności, a także gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków zzebranym w sprawie materiałem dowodowym.(wyrok Sądy Najwyższego w dnia 9 grudnia2009 r. w sprawie IV CSK 290/09, LEX nr 560607).
Zatem Sąd II instancji może zakwestionować dokonaną ocenę materiału dowodowegosprawy jedynie wtedy, gdy jest ona nielogiczna i sprzeczna z pozostałym w sprawiemateriałem dowodowym.
W świetle powyższych poglądów orzecznictwa, stwierdzić należy, że zarzutynaruszenia art. 233 k.p.c. postawione przez pozwaną są chybione. Sąd Okręgowy dokonałoceny wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych elementów materiału dowodowegokorzystając z logicznego rozumowania, bez przekroczenia swobodnej ich oceny,wszechstronnie rozważając zabrany w sprawie materiał dowodowy. Sąd Apelacyjny nieznajduje podstaw do podważenia spójnego i jednolitego procesu wnioskowania i analizyprzeprowadzonych przez Sąd Okręgowy. Jedynie oczywiście negatywna ocena tego procesupozwalałaby Sądowi II instancji na uwzględnienie zarzutu naruszenia omawianego przepisuprawa procesowego.
Także chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 328 § 2k.p.c., zgodnie z którym uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy
faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione,dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówiłwiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku zprzytoczeniem przepisów prawa.
W judykaturze prezentowany jest utrwalony pogląd, zgodnie z którym dlaskuteczności zarzutu obrazy art. 328 § 2 k.p.c., konieczne byłoby stwierdzenie na tylepoważnych uchybień konstrukcyjnych uzasadnienia zapadłego wyroku, któreuniemożliwiałoby faktyczną kontrolę instancyjną tego orzeczeni. (vide wyrok SąduApelacyjnego w Łodzi z dnia 6 kwietnia 201 lr. w sprawie I ACa 102/11, LEX nr 942242),albo też gdy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie zostały dokonane takie ustaleniafaktyczne, które są niezbędne do wykonania przez sąd II instancji czynności kontrolnychzwiązanych z oceną zasadności apelacji, (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie
I ACa 1010/10, z dnia 10 lutego 201 lr., LEX nr 846190).
Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy wymienione wprzepisie art. 328 § 2 k.p.c., a ponadto jest szczegółowe i wyczerpujące. Tym bardziej zatembrak jest podstaw do przyjęcia trafności zarzutu, że uzasadnienie to nie pozwala na kontrolęinstancyjną wywodów Sądu Okręgowego.
Odnosząc się do ostatniego z zarzutów apelacji naruszenia prawa procesowego,stwierdzić należy, że w istocie Sąd Okręgowy pomimo wniosku pozwanej nie zobowiązałpowoda do przedstawienia pisma pozwanej z dnia 28 lipca 2010 r. zawierającegooświadczenie o odstąpieniu od umowy stron. Okoliczność ta stanowi naruszenie przepisu art.248 §1 k.p.c. jednak fakt ten pozostaje bez wpływu na wynik rozstrzygnięcia SąduOkręgowego. Omawiany dokument bowiem stanowił podstawę ustaleń faktycznych tegoSądu i w tych okolicznościach brak zobowiązania do złożenia jego oryginału pozostaje bezwpływu na wynik sprawy.
W treści apelacji pozwana zawarła wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłegosądowego z zakresu mechaniki na okoliczność ustalenia, czy sposób wykonywania przezpowoda urządzenia był do przyjęcia pod względem higieny i wymogów sanitarnychobowiązujących przy produkcji maszyn pracujących przy przetwórstwie mięsnym (k. 492).
W myśl przepisu art. 382 k.p.c. sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiałuzebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Jeżeli
nie ma szczególnych przepisów o postępowaniu przed sądem drugiej instancji, dopostępowania tego stosuje się odpowiednio przepisy o postępowaniu przed sądem pierwszejinstancji, (art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c.). Sąd II instancji co do zasady władny jest podjąćpostanowienie dowodowe i dowód taki przeprowadzić. Dotyczy to także dowodu z opiniibiegłego. W niniejszej sprawie na rozprawie apelacyjnej w dniu 14 września 2012 r. wniosekpozwanej został oddalony (k. 572). W ocenie Sądu Apelacyjnego bowiem okolicznośćwskazana w tym wniosku była przedmiotem postępowania dowodowego i zostaładostatecznie przez Sąd I instancji wyjaśniona.
Mając powyższe argumenty na uwadze, w ocenie Sądu Apelacyjnego twierdzenia izarzuty zawarte w apelacji pozwanej uznać należy za chybione. Dlatego też, na podstawie art.385 k.p.c. orzeczono jak w pkt. I wyroku.
O kosztach orzeczono w pkt. II wyroku, na mocy art. 98 i nast. k.p.c. wedle zasadyodpowiedzialności za wynik sprawy oraz na podstawie § 6 pkt. 6) w zw. z § 13 ust. 1 pkt. 2)rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat zaczynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocyprawnej udzielonej z urzędu, mając na uwadze wartość przedmiotu sporu.