UCHWAŁA Z DNIA 29 MAJA 2003 R. I KZP 14/03 Wydanie „orzeczenia surowszego” w rozumieniu art. 443 k.p.k. – po uchyleniu orzeczenia i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania – jest dopuszczalne w dalszym postępowaniu tylko wówczas, gdy uchylenie to na- stąpiło na skutek uwzględnienia środka odwoławczego wniesionego na nieko- rzyść oskarżonego, i to jedynie w granicach zaskarżenia na niekorzyść lub gdy uchylenie orzeczenia nastąpiło z mocy samej ustawy, niezależnie od gra- nic zaskarżenia (art. 439 § 1 pkt 1-4 k.p.k., art. 440 k.p.k.). Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki (sprawozdawca). Sędziowie SN: P. Kalinowski, D. Rysińska. Zastępca Prokuratora Generalnego: R.A. Stefański. Sąd Najwyższy w sprawie Gerarda B. i innych, po rozpoznaniu, przeka- zanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny w P., postano- wieniem z dnia 11 lutego 2003 r., zagadnienia prawnego wymagającego za- sadniczej wykładni ustawy: „Czy przy ponownym rozpoznaniu sprawy zakres możliwego do wydania w myśl art. 443 k.p.k. orzeczenia surowszego jest limitowany granicami zaskar- żenia na niekorzyść oskarżonego uprzednio uchylonego orzeczenia? u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi j a k w y ż e j. 2 U Z A S A D N I E N I E Zagadnienie prawne przedstawiono w następującej sytuacji procesowej. Sąd Okręgowy w S., wyrokiem z dnia 11 stycznia 1999 r., uznał m.in. Gerarda B., Bernarda C. i Henryka M. za winnych popełnienia przestępstwa nieumyślnego nadużycia zaufania, określonego w art. 296 § 4 k.k., i wymie- rzył im kary po roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania na okres 3 lat próby. Apelację od tego wyroku na niekorzyść wymienionych oskarżonych wniósł prokurator. Na podstawie art. 425 § 2 k.p.k. zaskarżył on orzeczenie sądu I instancji jedynie w części dotyczącej orzeczenia o karze, zarzut zaś sprowadził do błędu w ustaleniach faktycznych, polegającego na „wysnuciu z prawidłowo ustalonych przez Sąd pierwszej instancji okoliczności sprawy błędnego wniosku, że Gerard B., Bernard C. i Henryk M. swoim postępowa- niem nie okazali, że dalsze zajmowanie przez nich stanowisk kierowniczych zagraża istotnym dobrom chronionym prawem, w związku z czym niecelowe było orzekanie wobec nich zakazu zajmowania stanowisk kierowniczych” i wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez orzeczenie wobec oskarżonych środka karnego w postaci zakazu sprawowania funkcji kierowniczych na okres 3 lat. Podkreślenia wymaga to, że w uzasadnieniu apelacji prokurator stwierdził, iż działanie oskarżonych charakteryzowało się – od strony podmio- towej – nieumyślnością, podzielając tym samym pogląd sądu pierwszej in- stancji. Od wyroku Sądu Okręgowego apelacje wnieśli także obrońcy oskar- żonych, zaskarżając ten wyrok w całości i wnosząc o jego uchylenie i przeka- zanie sprawy tych oskarżonych do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. 3 Sąd Apelacyjny w P., wyrokiem z dnia 1 grudnia 1999 r., uchylił zaskar- żony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w S. do ponownego rozpoznania. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy w S., wyrokiem z dnia 26 kwietnia 2002 r., uznał Gerarda B., Bernarda C. i Henryka M. za win- nych popełnienia przestępstwa określonego w art. 296 § 1 k.k., tj. umyślnego nadużycia zaufania, i wymierzył im kary po roku pozbawienia wolności z wa- runkowym zawieszeniem wykonania tych kar na okres 3 lat próby oraz orzekł wobec nich środek karny zakazu zajmowania stanowisk kierowniczych na okres 3 lat. Rozpoznając apelacje obrońców i prokuratora od tego ostatniego wyro- ku, Sąd Apelacyjny w P. dostrzegł zagadnienie prawne wymagające zasadni- czej wykładni ustawy, które sprowadził do pytania: „Czy przy ponownym roz- poznaniu sprawy zakres możliwego wydania w myśl art. 443 k.p.k. orzeczenia surowszego jest limitowany granicami zaskarżenia na niekorzyść oskarżone- go uprzednio uchylonego orzeczenia?” Rozstrzygając przedstawione zagadnienie prawne Sąd Najwyższy zwa- żył, co następuje: Na wstępie przypomnieć należy to – chociaż kwestia ta zdaje się nie budzić wątpliwości sądu odwoławczego – jak na gruncie art. 443 k.p.k. należy rozumieć sformułowanie „orzeczenie surowsze niż uchylone”. Otóż, instytucja tzw. pośredniego zakazu reformationis in peius uległa w nowym Kodeksie po- stępowania karnego z 1997 r. fundamentalnej wręcz modyfikacji w porówna- niu do unormowania art. 408 k.p.k. z 1969 r. Na gruncie poprzedniego stanu prawnego zakaz ten ograniczał się do tego, iż w razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, wolno było w dalszym postępowaniu orzec „karę surowszą” od orzeczonej w uchylonym wyroku tylko wtedy, gdy wyrok ten był 4 zaskarżony na niekorzyść oskarżonego. Obecnie ujednolicono ujęcie zakresu zakazu reformationis in peius w odniesieniu do postępowania odwoławczego i postępowania toczącego się po uchyleniu zaskarżonego orzeczenia i przeka- zaniu sprawy do ponownego rozpoznania. W toku dalszego postępowania można bowiem wydać „orzeczenie surowsze niż uchylone” tylko wtedy, gdy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść oskarżonego. Wyłączenie moż- liwości wydania orzeczenia surowszego niż uchylone nie ogranicza się zatem do niedopuszczalności wymierzenia surowszej kary. W zakresie surowości orzeczenia, które może być wydane w postępowaniu ponownym, należy – przy jego porównywaniu z orzeczeniem, które zostało uprzednio wydane, a następnie zaskarżone wyłącznie na korzyść oskarżonego i uchylone – brać pod uwagę ustalenia faktyczne, kwalifikację prawną czynu, orzeczoną karę oraz zastosowane środki karne, a także wszystkie możliwe następstwa tych rozstrzygnięć dla sytuacji prawnej oskarżonego (por. np. K. Marszał: Proces karny, Katowice 1998, s. 428-429; S. Waltoś: Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 2002, s. 525 oraz jednolite zdanie komentatorów). Tak też zakaz ten jest od dnia 1 września 1998 r. ujmowany w orzecznictwie sądowym (zob. np. wyrok SN z dnia 21 listopada 2002 r., III KKN 264/00, LEX nr 56861, wy- rok SN z dnia 3 stycznia 2002 r., IV KKN 608/97, LEX nr 53001). Tak więc zmiana ustaleń faktycznych dotyczących formy zawinienia oraz idąca za nią zmiana zastosowanej kwalifikacji prawnej z występku nieumyślnego na wy- stępek umyślny jest niewątpliwie wydaniem orzeczenia surowszego nawet w sytuacji, gdyby orzeczenie nie zostało zmodyfikowane w tzw. płaszczyźnie wymiaru kary. Wątpliwości sądu odwoławczego wywołało jednak inne zagadnienie, do- tyczące problematyki zakazu reformationis in peius, związane z tym, że pierwszy wyrok Sądu Okręgowego był zaskarżony zarówno na korzyść, jak i 5 na niekorzyść oskarżonego, granice zaskarżenia zaś nie pokrywały się. Od- powiedź na pytanie sformułowane przez Sąd Apelacyjny w P. zależy, w isto- cie, od odpowiedzi na pytanie sformułowane nieco inaczej, a mianowicie: czy zakaz reformationis in peius (w konkretnym układzie faktycznym zakaz po- średni) wchodzi w rachubę także w sytuacji, gdy sąd odwoławczy rozpoznaje przeciwstawne środki odwoławcze: na korzyść i na niekorzyść oskarżonego. Zdaniem Sądu Najwyższego, nie może ulegać wątpliwości, że w układzie procesowym, w którym granice zaskarżenia w środku odwoławczym wniesio- nym na niekorzyść oskarżonego określono węziej niż w środku odwoławczym wniesionym na korzyść oskarżonego, istnieją dwa niezależne, a równie waż- kie, powody, wynikające z treści art. 434 § 1 k.p.k., przemawiające za niedo- puszczalnością bezpośredniego orzekania przez sąd odwoławczy na nieko- rzyść oskarżonego co do tych części orzeczenia, które zostały zaskarżone jedynie na korzyść oskarżonego. Po pierwsze, orzeczenie w tym zakresie na niekorzyść oskarżonego jest niedopuszczalne dlatego, że sąd odwoławczy może orzec na niekorzyść oskarżonego „tylko wtedy, gdy wniesiono na jego niekorzyść środek odwoławczy, a także tylko w granicach zaskarżenia” (art. 434 § 1 zd. 1 in principio k.p.k.). Dodajmy, że wyjątek, o którym mowa w tym przepisie („chyba że ustawa stanowi inaczej”), dotyczy jedynie ewentualnego poprawienia kwalifikacji prawnej czynu, przy czym do korektury takiej może dojść wyłącznie w sytuacji, gdy sąd odwoławczy nie zmienia ustaleń faktycz- nych (arg. ex art. 455 k.p.k.). Po drugie, orzeczenie w tym zakresie na nieko- rzyść oskarżonego jest niedopuszczalne także dlatego, że rozpoznając drugi z wniesionych środków odwoławczych, a więc środek na korzyść oskarżone- go, sąd odwoławczy nie może orzec na jego niekorzyść (arg. a contrario ex art. 434 § 1 zd. 1 in principio k.p.k.). Słusznie podkreślono w piśmiennictwie, że jeżeli w rozważanym wypadku sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w gra- 6 nicach wniesionych środków odwoławczych, to części orzeczenia zaskarżone jedynie na korzyść oskarżonego stanowią przedmiot kontroli dokonywanej w granicach środka odwoławczego, wniesionego na korzyść oskarżonego (art. 433 § 1 k.p.k.). W tym zaś układzie na plan pierwszy wysuwa się zakaz re- formationis in peius, wyłącza on bowiem w sposób bezwzględny możliwość zmiany na niekorzyść oskarżonego tych rozstrzygnięć, które in concreto zo- stały zaskarżone tylko na jego korzyść (zob. Z. Doda: Zakaz reformationis in peius w świetle nowego Kodeksu postępowania karnego /w:/ Nowy kodeks postępowania karnego. Zagadnienia węzłowe, Kraków 1998, s. 309; idem: Zakaz reformationis in peius a kontrola kasacyjna (w:) Węzłowe zagadnienia procedury karnej. Księga ku czci Profesora Andrzeja Murzynowskiego, War- szawa 1997, s. 72; K. Marszał: Zakaz reformationis in peius w nowym usta- wodawstwie karnym procesowym, Warszawa 1970, s. 97). Pozostaje zatem, przechodząc do układu procesowego, który skłonił Sąd Apelacyjny w P. do wystąpienia z tzw. pytaniem prawnym, rozważyć, czy do odmiennych wniosków dojść można w sytuacji, gdy nastąpi uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania po uprzednim wniesieniu „przeciwstawnych” środków odwoławczych, których granice za- skarżenia nie pokrywały się, albowiem w środku odwoławczym wniesionym na niekorzyść oskarżonego określono je węziej niż w środku odwoławczym wniesionym na korzyść. Zasadnie dostrzega sąd odwoławczy, który sformu- łował zagadnienie prawne, że odczytując przepis art. 443 k.p.k. w izolacji od innych przepisów, należałoby dojść do wniosku, iż możliwość wydania orze- czenia surowszego niż uchylone jest uzależniona w postępowaniu ponownym od jednego tylko warunku, a mianowicie od tego, aby orzeczenie to (czyli uchylone) było zaskarżone na niekorzyść oskarżonego. Pozostaje jednak taki rezultat wykładni językowej poddać testowi pod tym kątem, czy wyinterpreto- 7 wana metodą językową norma nie wskazuje w sposób niewątpliwy na zbyt wąski lub zbyt szeroki zakres jej zastosowania (zob. np. Z. Wronkowska, Z. Ziembiński: Zarys teorii prawa, Poznań 1997, s. 165; L. Morawski: Wstęp do prawoznawstwa, Toruń 1997, s. 151; idem: Wykładnia w orzecznictwie są- dów. Komentarz, Toruń 2002, s. 100-112, J. Wróblewski: Sądowe stosowanie prawa, Warszawa 1972, s. 124 i nast.; por. też np. uzasadnienie uchwały peł- nego składu Izby Karnej SN z dnia 11 stycznia 1999 r., I KZP 15/98, OSNKW 1999, z. 1-2, poz. 1 i uzasadnienie uchwały SN z dnia 30 września 1998 r., I KZP 11/98, OSNKW 1998, z. 9-10, poz. 44) i czy nader istotne względy nie uzasadniają poglądu przeciwnego, w świetle którego w wypadku uchylenia orzeczenia zaskarżonego przeciwstawnymi środkami odwoławczymi niekiedy niedopuszczalne będzie wydanie orzeczenia surowszego. Zdaniem Sądu Najwyższego, zastosowanie wyłącznie wykładni językowej jest nie do zaak- ceptowania z powodów systemowych, teleologicznych, a także mając na względzie elementarne zasady logicznego rozumowania. Wypada rozpocząć od tych ostatnich. Otóż, odwołując się li tylko do wy- kładni językowej, należałoby dojść do wniosku, iż możliwość wydania przy ponownym rozpoznaniu sprawy orzeczenia surowszego niż uchylone warun- kowana jest jedynie tym, czy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść oskarżonego, ale już wcale nie tym, czy wniesiony i tak ukierunkowany środek zaskarżenia został w ogóle rozpoznany. Sąd Najwyższy uznaje za zbędne szersze uzasadnianie tezy, iż logicznie nie do zaakceptowania jest pogląd, że wobec treści art. 443 k.p.k., zakaz reformationis in peius ulega wyłączeniu w postępowaniu ponownym także w sytuacji, gdy orzeczenie było pierwotnie zaskarżone zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego, ale do jego uchylenia dochodzi wyłącznie w wyniku rozpoznania środka wniesionego na korzyść, albowiem środek wniesiony na niekorzyść pozostawiony został, z 8 przyczyn przewidzianych w ustawie, bez rozpoznania. Do tych samych wnio- sków dojść należy wówczas, gdy sąd odwoławczy rozpozna, co prawda, oba środki odwoławcze o przeciwstawnych kierunkach zaskarżenia, ale w wyda- nym orzeczeniu wyraźnie stwierdzi, że środek odwoławczy wniesiony na nie- korzyść oskarżonego jest bezzasadny, a zatem do uchylenia orzeczenia do- chodzi wyłącznie w wyniku uwzględnienia środka odwoławczego wniesionego na korzyść oskarżonego (por. K. Marszał: op. cit., 1970, s. 107; Z. Doda: op. cit., 1998, s. 311). Dodać wypada, że w obu wskazanych wypadkach nie ma znaczenia to, jak przedstawiały się granice zaskarżenia w środku odwoław- czym wniesionym na niekorzyść oskarżonego w porównaniu z granicami za- skarżenia zakreślonymi w środku odwoławczym wniesionym na jego korzyść. W drugiej kolejności rozważyć wypada względy natury teleologicznej. Także i te prowadzą do wniosku, że zastosowanie przy rozstrzyganiu zagad- nienia prawnego, sformułowanego przez Sąd Apelacyjny w P., jedynie wy- kładni językowej prowadzi do zbyt wąskiego zastosowania normy gwarancyj- nej, kształtującej instytucję tzw. pośredniego zakazu reformationis in peius. Taka interpretacja normy zawartej w art. 443 k.p.k., zgodnie z którą dopusz- czalne byłoby orzeczenie na niekorzyść oskarżonego przy ponownym rozpo- znaniu sprawy także wówczas, gdy przekazanie sprawy do ponownego roz- poznania nastąpiło w wyniku uwzględnienia środka odwoławczego wniesio- nego na jego korzyść, jeżeli równocześnie wniesiony był środek odwoławczy na niekorzyść w granicach węższych niż nastąpiło uchylenie wyroku, pozo- stawałaby w jaskrawej sprzeczności z istotą instytucji zakazu reformationis in peius. Współcześnie nie wzbudza żadnych kontrowersji i powszechnie przyj- mowana jest jako racjonalizacja funkcjonowania zakazu reformationis in peius – zarówno w toku postępowania odwoławczego, jak i ewentualnego postępo- wania ponownego – teoria zabezpieczenia swobody zaskarżania orzeczeń 9 przez oskarżonego (zob. szeroko K. Marszał: op. cit., 1970, s.77-80). Podkre- śla się przy tym, że zakaz pogorszenia sytuacji oskarżonego w ponownym rozpoznaniu sprawy, sformułowany w art. 443 k.p.k., jest normą gwarancyjną tak ważką, iż stosuje się ją nawet wbrew wszystkim innym zasadom proceso- wym (zob. np. wyrok SA w Krakowie z dnia 9 marca 2001 r., II Aka 18/01, KZS 2001, z. 3, poz. 40). Stwierdzić wreszcie należy, że także i wykładnia systemowa prowadzi do zapatrywania, które przedstawione zostało w tezie niniejszej uchwały. Jak już zasygnalizowano we wstępnych uwagach, zawartych w niniejszym uza- sadnieniu, w obowiązujących od dnia 1 września 1998 r. przepisach dążono do pełnego zrównania tzw. bezpośredniego zakazu reformationis in peius, określonego w art. 434 § 1 k.p.k., oraz tzw. pośredniego zakazu reformationis in peius, określonego w art. 443 k.p.k. Założenie to nie pozwala na odczyty- wanie normy zawartej w tym ostatnim przepisie w izolacji od norm zawartych w przepisach art. 434 § 1 k.p.k. oraz w art. 442 § 1 zd. 1 k.p.k. W pierwszej kolejności wypada rozważyć, w jakich granicach możliwe jest, co do zasady, orzeczenie na niekorzyść oskarżonego przy ponownym rozpoznaniu sprawy, w wyniku wniesienia jedynie środka odwoławczego na jego niekorzyść i uwzględnienia tego środka. Skoro z przepisu art. 434 § 1 zd. 1 k.p.k. wynika jednoznacznie, iż uwzględnienie środka odwoławczego wniesionego na nie- korzyść może, co do zasady, nastąpić jedynie w granicach zaskarżenia, przy- jąć należy, że jeśli orzeczenie sądu pierwszej instancji zaskarżone jest na niekorzyść oskarżonego jedynie w określonej części, to nie tylko jego zmiana, ale i ewentualne uchylenie (otwierające drogę do zmiany pośredniej, dokona- nej przy ponownym rozpoznaniu sprawy) może nastąpić jedynie w tej właśnie części (dla uproszczenia pomija się na tym etapie analizy sytuacje wyjątkowe, określone wyraźnie w ustawie, o których mowa w art. 434 § 1 zd. 1 in fine 10 k.p.k.). Analogicznie, gdyby środek odwoławczy wniesiony na korzyść oskar- żonego – obok środka wniesionego na jego niekorzyść – uznany został za bezzasadny, wówczas ewentualne uchylenie orzeczenia, w uwzględnieniu środka odwoławczego wniesionego na niekorzyść, mogłoby nastąpić – tak jak w pierwszej z rozważanych konfiguracji procesowych – tylko w części zaskar- żonej (art. 434 § 1 zd. 1 in principio k.p.k.). W konsekwencji zaś i pośrednie zmiany na niekorzyść, dokonane przy ponownym rozpoznaniu sprawy, mo- głyby nastąpić w obu określonych przypadkach jedynie w granicach, w jakich nastąpiło przekazanie (art. 442 § 1 zd. 1 k.p.k.), a więc w tej części, która była zaskarżona na niekorzyść. Paradoksem, którego nie sposób zaakceptować, byłoby wysnucie wniosku, że sytuację oskarżonego w rozpoznawanym ukła- dzie procesowym może pogorszyć to, że on sam (lub jego obrońca) wniósł środek odwoławczy o szerzej zakreślonych granicach zaskarżenia, który zy- skał uznanie sądu odwoławczego. A zatem fakt, iż w wyniku uznania zasad- ności środka odwoławczego wniesionego na korzyść oskarżonego uchylenie orzeczenia nastąpiło w granicach szerszych niż uprzednie zaskarżenie orze- czenia pierwszoinstancyjnego na jego niekorzyść, nie może prowadzić do poszerzenia granic kognicji na niekorzyść przy ponownym rozpoznaniu spra- wy. Ma rację sąd występujący z tzw. pytaniem prawnym, że wyłącznie przy takim rozumieniu przepisu art. 443 k.p.k., zgodnie z którym możliwość wyda- nia orzeczenia surowszego limitowana jest granicami zaskarżenia na nieko- rzyść oskarżonego uprzednio uchylonego orzeczenia, osiągnięty jest cel przyświecający ustawodawcy, a mianowicie zrównania bezpośredniego i po- średniego zakazu reformationis in peius. Dodać wypada, że przyjęcie od- miennego rozumienia tego przepisu pozwalałoby na dokonywanie jawnej ma- nipulacji procesowej, polegającej na tym, że w celu „poszerzenia” granic ko- gnicji na niekorzyść oskarżonego organ ad quem, mimo istnienia podstaw do 11 wydania orzeczenia o charakterze reformatoryjnym, mógłby wydawać orze- czenia o charakterze kasatoryjnym. Dostrzegając większość omówionych uwarunkowań, słusznie zatem stwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 28 grudnia 2000 r., II Aka 500/00 (OSA 2002, z. 8, poz. 65), że: „Ze sformułowania art. 443 k.p.k. należy wyciągnąć wniosek, że zakres orzekania na niekorzyść oskarżonego przy ponownym rozpoznawaniu sprawy «limitowany» jest zakresem wcze- śniejszego zaskarżenia orzeczenia na jego niekorzyść. Wydaje się to oczywi- ste, jeśli dyspozycję art. 443 k.p.k. odczyta się przez pryzmat rozwiązania zawartego w przepisie art. 434 § 1 k.p.k. zakazującego sądowi odwoławcze- mu orzekać na niekorzyść oskarżonego poza granicami zaskarżenia (oczywi- ście z wyjątkami przewidzianymi przez ustawę). Tak więc sąd ten może orzec na niekorzyść oskarżonego tylko w odniesieniu do tych rozstrzygnięć sądu pierwszej instancji, które zostały objęte zakresem zaskarżenia na niekorzyść. W dalszej kolejności oznacza to, że w zasadzie również sąd pierwszej instan- cji, rozpoznający sprawę ponownie po uchyleniu pierwszego orzeczenia, mo- że orzekać na niekorzyść oskarżonego tylko w odniesieniu do tego zakresu rozstrzygnięcia, które zostało objęte wniesionym na jego niekorzyść środkiem zaskarżenia. Stąd też obowiązkiem sądu meriti rozpoznającego ponownie sprawę powinno być zawsze dokładne zbadanie nie tylko, w jakim zakresie przekazano mu sprawę do ponownego rozpoznania, ale także, w jakim zakre- sie dopuszczalne jest orzekanie na niekorzyść oskarżonego.” Także w piśmiennictwie wypowiadany był już zbliżony pogląd (por. np. Z. Doda: op. cit., 1998, s. 311, który stwierdza, że w razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania zakaz reformationis in peius nie obowiązuje jedy- nie w takim zakresie, w jakim orzeczenie sądu pierwszej instancji zostało 12 uchylone także w efekcie rozpoznania środka odwoławczego wniesionego na niekorzyść oskarżonego). Odpowiedź na tzw. pytanie prawne Sądu Apelacyjnego w P. nie byłaby jednak precyzyjna, gdyby nie dostrzeżono w niej uwarunkowań związanych z treścią art. 434 § 1 zd. 1 in fine k.p.k., rzutujących na możliwość rozpoznania sprawy także poza granicami zaskarżenia, a w konsekwencji także i na moż- liwość uchylenia orzeczenia i jego ponownego rozpoznania poza tymi grani- cami w sytuacjach wyjątkowych, tj. „gdy ustawa stanowi inaczej”. Podsumowując, stwierdzić należy, że wydanie „orzeczenia surowszego” w rozumieniu art. 443 k.p.k. – po uchyleniu orzeczenia i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania – jest dopuszczalne w dalszym postępowaniu tyl- ko wówczas, gdy uchylenie to nastąpiło na skutek uwzględnienia środka od- woławczego wniesionego na niekorzyść oskarżonego, i to jedynie w grani- cach zaskarżenia na niekorzyść lub gdy uchylenie orzeczenia nastąpiło z mo- cy samej ustawy, niezależnie od granic zaskarżenia (art. 439 § 1 pkt 1-4 k.p.k., art. 440 k.p.k.).
Orzecznictwo
Uchwała I KZP 14/03
Sędziowie: Dorota Rysińska, Przemysław Kalinowski, Stanisław Zabłocki
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnegoart. 408, art. 425 § 2, art. 433 § 1, art. 434 § 1, art. 434 § 1 zd. 1, art. 439 § 1 pkt 1-4, art. 440, art. 441 § 1, art. 442 § 1 zd. 1, art. 443, art. 455
- Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karnyart. 296 § 1, art. 296 § 4