Sygn. akt: I C 71/26
WYROK WSTĘPNY
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 września 2026 r.
Sąd Rejonowy w Szczytnie, I Wydział Cywilny,
w składzie następującym:
Przewodniczący:
sędzia Marcin Borodziuk
Protokolant:
starszy sekretarz sądowy Z. G.
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 września 2026 r. w R.
spraw połączonych z powództw K. X. i Z. X. (1)
przeciwko F. E. (2)
o zapłatę zachowku
uznaje roszczenia za usprawiedliwione co do zasady.
Sygn. akt I C 71/26
UZASADNIENIE
wyroku wstępnego z dnia 30 września 2026 roku
Powódki Z. X. (1) i K. X. wniosły o zasądzenie od F. E. (2) zachowku po X. E., zmarłym w dniu 26 maja 2024 roku.
W uzasadnieniu pozwów wymienione powoływały się na to, że są wnuczkami spadkodawcy, a ich matka, U. X., została przez niego wydziedziczona. Żona spadkodawcy, pozwana F. E. (2), nabyła spadek na podstawie testamentu, w całości.
W odpowiedzi na pozwy pozwana F. E. (2) wniosła o oddalenie powództwa w całości.
W uzasadnieniu wskazała, że spadkodawca nie miał świadomości istnienia powódek K. X. urodzonej w (...), oraz Z. X. (1) urodzonej w (...). Spadkodawca był w separacji faktycznej z matką U. X. od 1975 roku. Powołała się przy tym na wątpliwości co do pochodzenia U. X. od X. E., w związku z czym wystąpiła do Prokuratora Rejonowego w Szczytnie o wytoczenie powództwa o zaprzeczenie ojcostwa. Zasądzenie zachowku pozostawałoby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, albowiem spadkodawca nie wiedział o istnieniu powódek. Ani one, ani ich matka nie zajmowały się nim w starości i chorobie onkologicznej. Nadto wysokość emerytury pozwanej, na której przebywa od wielu lat, jak i jej stan zdrowia, uniemożliwiają zaspokojenie roszczeń powódek.
Podstawa faktyczna rozstrzygnięcia:
X. E. zmarł w dniu 26 maja 2024 r. w R., a ostatnio na stałe zamieszkiwał w F.. Spadek po nim na podstawie testamentu notarialnego z 25 lipca 2008 roku nabyła wprost jego żona, F. E. (2), w całości. Związek małżeński z wymienioną X. E. zawarł w dniu 11 grudnia 1992 roku. W treści testamentu wymieniony wydziedziczył swoje córki, O. E. i U. X., z powodu nieutrzymywania relacji rodzinnych.
(bezsporne, a co do pokrewieństwa U. X. ze spadkodawcą - odpis skrócony aktu małżeństwa U. X., k. 12)
Córka X. E., U. X., ma dwoje dzieci, tj. K. X. urodzoną (...), oraz Z. X. (2), urodzoną (...).
(dowód: odpis skrócony aktu urodzenia K. X., k. 11, odpis zupełny aktu urodzenia Z. X. (1), k. 10 załączonych akt I C 106/26)
Relacje X. E. z córkami były trudne – były one jego dziećmi z pierwszego związku małżeńskiego, a byłą żonę opuścił w 1974 r. Związek małżeński z F. E. (1) zawarł w 1994 r. i od tego czasu nie utrzymywał kontaktu ze swoimi córkami, a one również o to nie zabiegały. X. E. nie był na ślubie U. X. z jej mężem N.. Nie został poinformowany o narodzinach ich dzieci, K. i Z., ani też nie został zaproszony na ich chrzciny. W 2008 roku U. X. wyjechała z córkami na stałe do Wielkiej Brytanii, w celach zarobkowych. Przed wyjazdem spotkała się z X. E., przyjeżdżając do niego do F. z córkami i siostrą O., informując o swoich planach.
(dowód: zeznania świadka U. X., protokół rozprawy z 26 sierpnia 2026 r., 00:06:29-00:52:58, zeznania świadka O. E., protokół rozprawy z 26 sierpnia 2026 r., 00:52:59-01:55:01, zeznania F. E. (1), protokół rozprawy z 21 września 2026 r., 00:04:24-00:31:04)
X. E. w późniejszych latach poprosił przebywającą w F. X. A., aby skontaktowała się telefonicznie z O. E. i pomogła mu z nią porozmawiać. Prośba ta wynikała z tego, że X. E. w 1956 roku stracił słuch po wypadku komunikacyjnym, i korzystanie przez niego z telefonu wymagało pomocy osoby trzeciej, przekazującej mu to, co mówił rozmówca, w języku migowym lub na piśmie. O. E. przesłała na telefon X. A. zdjęcia U. X. z córkami, dopytując o reakcję X. E...
(dowód: zeznania świadka U. X., protokół rozprawy z 26 sierpnia 2026 r., 00:06:29-00:52:58, zeznania świadka O. E., protokół rozprawy z 26 sierpnia 2026 r., 00:52:59-01:55:01, wydruki korespondencji z komunikatora internetowego, k. 118- 140)
Dokonując ustaleń faktycznych Sąd oparł się na dokumentach prywatnych i urzędowych, których treść i autentyczność nie zostały zakwestionowane w toku postępowania. Jakkolwiek pozwana F. E. (1) próbowała podważać fakty wynikające z aktu małżeństwa U. X. – co do jej pochodzenia od spadkodawcy – to wskazać należy, że zgodnie z art. 3 ustawy z 28 listopada 2014 roku - Prawo o aktach stanu cywilnego, akty stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych; ich niezgodność z prawdą może być udowodniona jedynie w postępowaniu sądowym. Pozwana nie wykazała choćby zainicjowania postępowania, które mogłoby prowadzić do podważenia faktu pochodzenia U. X. od X. E..
Sąd nie oparł się na zeznaniach T. K. (2) i T. K. (1). Wiarygodność tych świadków budzi zasadnicze wątpliwości z dwóch powodów. Po pierwsze, wskazani świadkowie w swoich zeznaniach, opisując swoje rozmowy ze spadkodawcą, a także odpowiadając na pytania o jego stan zdrowia, ani razu nie wspomnieli o tym, że X. E. był głuchy. Wskazywali, że poza nowotworem prostaty nie cierpiał on na inne choroby, a w codziennym funkcjonowaniu do końca życia był sprawny i samodzielny. Sama ta okoliczność nie byłaby jeszcze wystarczająca do podważenia wiarygodności wskazanych świadków – nie da się jednoznacznie wykluczyć, że sposób w jaki komunikowali się z X. E. nie został przez nich uznany za istotną okoliczność, i przyjęli to za oczywistość niewymagającą wyraźnego ustosunkowania się.
Zasadnicze zastrzeżenia wzbudza jednak także sposób, w jaki wskazani świadkowie zareagowali na pytania dotyczące tego, czy pozwana zadysponowała na ich rzecz nieruchomością, która częściowo należała do spadku po X. E. (00:35:38-00:41:43 oraz 00:58:10-01:07:54 protokołu rozprawy z 15 czerwca 2026 roku). Dopiero wskazanie na środki przymusu, odpowiedzialność karną, a w przypadku T. K. (1) także odebranie przyrzeczenia, spowodowało, że wyjawili fakt zawarcia umowy dożywocia z F. E. (1), przy czym rozbieżne pozostały ich wskazania co do tego, czy taka umowa została zawarta z nimi samymi, czy z ich córką G.. Okoliczność ta przekonuje, że wymienieni nie byli skłonni zeznawać całej prawdy, a przez to dowód ten nie może zdaniem Sądu stanowić podstawy rozstrzygnięcia.
W przeważającej części należało oprzeć się na zeznaniach U. X. i O. E.. Choć niewątpliwie były one świadkami zainteresowanymi w korzystnym rozstrzygnięciu sprawy dla powódek, to samo w sobie nie podważało ich prawdomówności. Decydujący charakter ma bowiem treść zeznań, które złożyły. Sąd z daleko posuniętą ostrożnością oceniał przedstawiane przez nie twierdzenia. Ostatecznie Sąd uznał za nieustalone fakty dotyczące odwiedzania spadkodawcy w F., w sytuacjach o których zeznały, że nie doszło do spotkania, gdyż nie zastały ojca na miejscu. Są to twierdzenia całkowicie nieweryfikowalne. Nie mają większego znaczenia, niż hipotetyczne stwierdzenie o tym, że jedna osoba miała zamiar odwiedzić drugą, ale tego nie zrobiła. Brak jakiegokolwiek obiektywnego dowodu, który potwierdzałby, że takie sytuacje miały miejsce.
Poza kwestią wspomnianych przyjazdów do F., zeznania U. X. i O. E. zasługiwały jednak na podzielenie. Wymienione w przekonujący sposób opisały to, jak porozumiewały się z ojcem, także w drodze telefonicznej. Nie sposób w tych warunkach uznać, aby fałszywie opisywały swoje kontakty z ojcem w okresie przed 1992 r., kiedy zawarł nowy związek małżeński. Gdyby nie miały takiego kontaktu, nie byłyby w stanie przekonująco opisać sposobu porozumiewania się z nim, mając na uwadze że był osobą głuchą. Wówczas ich wersja nie wytrzymywałaby krytyki w zderzeniu z zeznaniami pozwanej, ewentualnie innych osób, które miały z nim bieżący kontakt.
Co najistotniejsze, O. E. powołała się na kontakt ze strony samego X. E., który zwrócił się z prośbą do X. A., by ta pomogła mu porozmawiać z córką. Znajomość spadkodawcy z taką osobą, przebywającą w F., potwierdziła przy tym w swoich zeznaniach sama pozwana F. E. (1).
Przy tamtym kontakcie doszło do przesłania fotografii, wśród których są także zdjęcia wnuczek spadkodawcy, Z. X. (1) i K. X.. Jak wynika z treści wiadomości tekstowych X. A., spadkodawca w reakcji na te wiadomości wspomniał, że dawno nie widział swoich wnucząt. Okoliczność ta wzmacnia wiarygodność zeznań U. X., zgodnie z którymi jeszcze przed wyjazdem za granicę w 2008 r. przyjechała z córkami do swojego ojca, poinformować go o swoich planach.
Prawdziwości przedstawionej przez wskazanych świadków historii relacji rodzinnych nie przeczą zeznania pozwanej F. E. (1). Spadkodawca niewątpliwie miał przed nią tajemnice, o czym świadczy choćby fakt, że nie informował jej o tym, że zainicjował sprawę o podział majątku z byłą żoną, która to sprawa trwała 4,5 roku, a wnioskodawca stawiał się na rozprawach osobiście w dniach 03 grudnia 2015 r., 28 czerwca 2016 r., oraz 18 stycznia 2017 roku. Z zeznań pozwanej wynika jedynie, że wiedziała ona o wysokości kwoty, jaką miał ostatecznie uiścić spadkodawca w ramach dopłaty, ale nie o toczącym się latami postępowaniu sądowym, zakończonym 27 czerwca 2019 roku. Tym bardziej pozwana nie musiała mieć wiedzy o bardzo sporadycznym kontakcie swojego męża z córkami z pierwszego małżeństwa.
Wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku:
Roszczenia powódek są usprawiedliwione co do zasady.
Zgodnie z art. 991 § 1 k.c., zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału (zachowek). Stosownie zaś do art. 1011 k.c., zstępni wydziedziczonego zstępnego są uprawnieni do zachowku, chociażby przeżył on spadkodawcę.
Instytucja zachowku służy ochronie interesów majątkowych najbliższych członków rodziny spadkodawcy, wymienionych w art. 991 § 1 k.c., przez zapewnienie im, niezależnie od woli spadkodawcy, a nawet wbrew jego woli, roszczenia pieniężnego odpowiadającego określonemu w powołanym przepisie ułamkowi wartości ich udziału w spadku, który by im przypadał przy dziedziczeniu ustawowym. Obliczenie zachowku następuje na podstawie wartości spadku ustalonej według cen z daty orzekania o roszczeniu z tego tytułu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2013 r., V CSK 385/12, LEX nr 1375506).
Jak stanowi art. 5 k.c., nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.
Sąd nie podzielił podniesionego przez pozwaną zarzutu nadużycia przez powódki prawa do dochodzenia roszczeń o zachowek w rozumieniu powyższego przepisu, w sposób który miałby prowadzić do pozbawienia ich zachowku.
Jakkolwiek w niniejszej sprawie spadkodawca wydziedziczył swoją córkę U. X. i okoliczność ta nie była w żaden sposób kwestionowana w niniejszej sprawie, to jednak nie dokonał takiego aktu w stosunku do zstępnych wydziedziczonej córki. Tym samym, obowiązek zapłaty zachowku co do zasady istnieje w dalszym ciągu, tyle że wobec zstępnych wydziedziczonej. Wprost o tym stanowi art. 1011 k.c.
Zauważyć należy wewnętrzną sprzeczność stanowiska strony pozwanej, która z jednej strony podniosła zarzut niedopełniania przez powódki obowiązków rodzinnych wobec swego dziadka, a z drugiej twierdziła, że ani ona, ani spadkodawca nie mieli świadomości ich istnienia, wobec braku od wielu lat relacji z córkami spadkodawcy, czy wręcz braku pochodzenia U. X. od spadkodawcy.
Kwestie wiedzy spadkodawcy o tym, że miał wnuczki, zostały wyjaśnione w części uzasadnienia wyroku dotyczącej oceny dowodów. W tym miejscu wskazać należy, że wnuczki spadkodawcy na przestrzeni lat nie miały z nim kontaktu, nie utrzymywały relacji rodzinnych. Dążenie do prawidłowych relacji rodzinnych jest przy tym obowiązkiem wszystkich członków rodziny i nic nie wskazuje na to, aby chęć utrzymywania pogłębionych relacji rodzinnych ze swoimi córkami i ich rodziną przejawiał sam spadkodawca. W niniejszej sprawie ustalono, że jednorazowo podjął taką próbę, dzięki czemu dowiedział się o tym, jak żyją członkowie jego rodziny za granicą.
W przekonaniu Sądu brak zainteresowania dziadkiem ze strony wnuka co do zasady ma charakter negatywny moralnie, i jako taki może prowadzić do uznania, że sprzeczne z zasadami współżycia społecznego byłoby otrzymanie przez niego zachowku po dziadku, w szczególności gdyby dziadek potrzebował i oczekiwał pomocy. W niniejszej sprawie nie sposób jednak nie zauważyć, że za taki stan rzeczy w znacznym stopniu odpowiadał sam spadkodawca, który nie dążył do nawiązania relacji rodzinnych z powódkami.
W orzecznictwie sądowym jednolicie przyjmuje się przy tym, że brak relacji rodzinnych, czy nawet brak wiedzy spadkodawcy o swoim zstępnym, nie uzasadnia pozbawienia w całości prawa do zachowku na podstawie art. 5 k.c. (zob. uzasadnienia orzeczeń: wyrok Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z dnia 27 stycznia 2020 r., III C 615/18, LEX nr 3388550, wyrok Sądu Rejonowego w Gdyni z 31 lipca 2025 r., I C 498/22, LEX nr 4027003, wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 22 marca 2017 r., II Ca 2335/16, LEX nr 2460253)
Pozbawienie prawa do zachowku bywa dopuszczane w orzecznictwie przede wszystkim w sytuacji takiego zachowania uprawnionego, które jest bardzo bliskie podstawom wydziedziczenia z art. 1008 k.c. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 listopada 2020 r., V ACa 371/20, LEX nr 3105634). Tego nagannego elementu brak w sytuacji, w której nie były utrzymywane relacje między spadkodawcą a jego wnuczkami, a decydowały o tym względy bądź to obustronne, bądź przyczyny o charakterze obiektywnym. W tych warunkach nie sposób zarzucić wnuczkom spadkodawcy, które miały po kilka lat gdy ich matka zdecydowała o wyjeździe poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, aby:
1) wbrew woli spadkodawcy postępowały uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
2) dopuściły się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
3) uporczywie nie dopełniały względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.
Sytuacja materialna pozwanej hipotetycznie mogłaby zostać wzięta pod uwagę przy orzekaniu przez sąd o kosztach sądowych (art. 102 k.p.c.), odroczeniu terminu spełnienia świadczenia lub rozłożeniu należności na raty (art. 320 k.p.c.). Na gruncie instytucji zachowku brak przepisu prawa materialnego, który umożliwiałby sądowi oddalenie powództwa w całości, z takiej tylko przyczyny. Sytuację materialną osoby zobowiązanej do spełnienia świadczenia ustawodawca uwzględnił jedynie na gruncie art. 417
2 k.c., art. 428 k.c., art. 431 § 2 k.c., które to przepisy nie znajdują zastosowania w niniejszej sprawie.
Z uwagi na powyższe, rozstrzygnięto, jak w sentencji
ZARZĄDZENIE
1.
(...);
2.
(...)
3.
(...).
R., 23 października 2026 r.