Przejdź do treści

Orzecznictwo

Wyrok I ACa 70/17

Sąd
Sąd powszechny
Data
Sygnatura
I ACa 70/17
Rodzaj
Wyrok

Sędziowie: Agnieszka Bednarek-Moraś, Tomasz Żelazowski, Wiesława Buczek-Markowska

Powołane przepisy

Treść orzeczenia

Sygn. akt I ACa 70/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 25 maja 2017 roku

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSA Tomasz Żelazowski

Sędziowie:

SSA Agnieszka Bednarek - Moraś

SSO del. Wiesława Buczek-Markowska (spr.)

Protokolant:

starszy sekretarz sądowy Piotr Tarnowski

po rozpoznaniu w dniu 25 maja 2017 roku na rozprawie w Szczecinie

sprawy z powództwa M. M. (1)

przeciwko (...) spółce akcyjnej w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie

z dnia 10 listopada 2016 roku, sygn. akt I C 408/15

I. oddala apelację;

II. nie obciąża powoda kosztami zastępstwa procesowego strony pozwanej w postępowaniu apelacyjnym.

Wiesława Buczek-Markowska Tomasz Żelazowski Agnieszka Bednarek – Moraś

IACa 70/17

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 10 listopada 2016 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie :

-

zasądził od pozwanego (...)SpółkiAkcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda M. M. (1) kwotę 52.000 złotychtytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 24października 2015 roku do dnia zapłaty;

-

zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 300 złotych tytułem odszkodowania wraz zodsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 24 października 2015 roku do dnia zapłaty;

-

umorzył postępowanie w części dotyczącej zapłaty na rzecz powoda M. M. (1) odszkodowania w kwocie 7.000 złotych tytułem zwrotu kosztów opieki;

-

oddalił powództwo w pozostałej części oraz orzekł o kosztach postępowania.

Swoje orzeczenie Sąd ten wydał w oparciu o następujące ustalenia i wywody:

W dniu 2 stycznia 2015 roku w miejscowości J., gmina P. doszło dowypadku komunikacyjnego. Kierujący samochodem osobowym marki R. (...) o numerzerejestracyjnym(...) umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w tensposób, że podejmując manewr wyprzedzania poprzedzającego go pojazdu wjechał na przeciwnypas ruchu uderzając w jadącego z naprzeciwka rowerzystę M. M. (1). Sprawca tejkolizji drogowej został za to przestępstwo skazany prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowegow Białogardzie VII Zamiejscowego Wydziału Karnego w Świdwinie w sprawie o sygn. akt VIIK 155/15.

Sprawca tego zdarzenia drogowego posiadał ubezpieczenie od odpowiedzialnościcywilnej w (...) SA z siedzibą w W.. W wyniku tego wypadku komunikacyjnego powód M. M. (1) doznał obrażeńciała w postaci otwartego złamania kostki przyśrodkowej lewej, złamania kości piszczelowejlewej. Z uwagi na konieczność wykonania szeregu zabiegów operacyjnych powód przebywał wSzpitalu (...) w K. na oddziale chirurgii urazowo - ortopedycznej w okresie oddnia wypadku do 23 stycznia 2015 roku. Po tym czasie powód przyjeżdżał ze swojego miejscazamieszkania w G. do K., do przyszpitalnej poradni chirurgii ortopedycznej. Nawizyty te powód zgłaszał się w dniach 5 lutego, 5 marca, 16 kwietnia, 14 maja i 11 czerwca 2015roku.

Z uwagi na zabiegi operacyjne, po opuszczeniu szpitala w styczniu 2015 roku powódprzez pierwsze 4-6 tygodni wymagał pomocy osób trzecich, zarówno przy czynnościachhigienicznych, jak i przy przygotowywaniu posiłków. W tamtym czasie pomoc ta musiała byćświadczona przez co najmniej 2 godziny dziennie. Po upływie tego okresu M. M. (1) mógłchodzić o kulach i pomoc rodziny polegała jedynie na dźwiganiu cięższych przedmiotów lub przypokonywaniu dalszych odległości.

Doznane przez powoda urazy pomimo prawidłowego leczenia i przeprowadzonychoperacji skutkują deformacją podudzia i kolana lewego, skróceniem tej kończyny dolnej,znacznym ograniczeniem zakresu ruchu i wciąż utrzymującymi się dolegliwościami bólowymi,które z dużą dozą prawdopodobieństwa będą utrzymywały się do końca życia M. M.. Obecnie powód ma trudności z poruszaniem, które wiąże się ze znacznymutykaniem i ograniczeniem możliwości przeciążania.

Podczas badania przez biegłego lekarza ortopedę powód ocenił swoje dolegliwościbólowe związane ze skutkami wypadku w dziesięciostopniowej skali bólu VAS w następującysposób: przez pierwszy miesiąc od wypadku na 10 punktów, do czasu usunięcia stabilizatora 5 punktów, zaś w chwili obecnej na 1-2 punkty w zależności od aktywności i pobierania lekówprzeciwbólowych.

Powód doznał urazu tej samej okolicy kończyny lewej wcześniej tj. w wypadkumotocyklowym w 2004 roku. To zdarzenie oraz brak możliwości zbadania w jaki sposób wygoiłysię obrażenia z tego wypadku z 2004 roku uniemożliwiły w sposób jednoznaczny, precyzyjny ikategoryczny określić jaki jest udział procentowy urazu z tej daty i urazu z 2015 roku.

Posiłkując się opinią biegłego sądowego z zakresu ortopedii Sąd I instancji ustalił, żewskutek złamania trzonu podudzia lewego powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu napoziomie 10 procent. Z kolei wskutek złamania otwartego kostki przyśrodkowej lewej M. M. 15 procentowego uszczerbku na zdrowiu. Uraz tej części ciała powoda skutkujedeformacją stepu, ograniczeniem zakresu ruchu i wciąż utrzymującymi się dolegliwościamibólowymi. W następstwie tego wypadku komunikacyjnego M. M. (1) jest ograniczony wzakresie aktywności fizycznej zarówno celem zaspokajania potrzeb osobistych, aktywnościzawodowej jak i uprawiania sportu. Ograniczenie zakresu ruchu kolana i stawu skokowego, atakże bóle z nimi związane sprawiają, że powód jest niezdolny do pracy wymagającej chodzeniai wysiłku fizycznego. Również przemieszczanie się M. M. (1) na dalsze odległościjest znacznie utrudnione.

Powód po zakończeniu leczenia szpitalnego i wizyt kontrolnych w poradni ortopedycznej (...) szpitala nie korzystał i w chwili obecnej nie uczęszcza na profesjonalnąrehabilitację. Obecnie po upływie około dwóch lat od zaistnienia przedmiotowego zdarzeniadrogowego stan zdrowia M. M. (1) ustabilizował się i nie należy oczekiwać poprawy.Z drugiej zaś strony rokowania co do przyszłości lewego stawu kolanowego i skokowego sąniepewne. Istnieje duże prawdopodobieństwo pogłębiania się zmian zwyrodnieniowych tychstawów i związanych z tym dalszych ograniczeń zakresu ruchomości. Tempa tych zmian niesposób jednak przewidzieć.

Przed wypadkiem powód mieszkał z rodzicami w miejscowości G.. Poukończeniu gimnazjum i kursów ogrodnika M. M. (1) pracował fizycznie. Tuż przedwypadkiem powód był zatrudniony w Urzędzie Miasta i Gminy w P.. Po pracypowód pomagał rodzicom w pracach domowych i wokół posesji , Z uwagi na wcześniejszywpadek motocyklowy (w 2004 roku) M. M. (1) nie uprawiał ani wyczynowo ani teżamatorsko dyscyplin sportowych wymagających dużej aktywności fizycznej (biegania czyskakania).

Po doznaniu urazów w przedmiotowym wypadku komunikacyjnym i zakończeniuleczenia szpitalnego powód powrócił do domu i nadal mieszka z rodzicami. M. M. (1) zuwagi na wyżej opisane ujemne następstwa przedmiotowego wypadku i trwale uszczerbki nazdrowiu fizycznym nie pracuje zawodowo i pobiera zasiłek. Nadal pomaga swoim rodzicom wpracach domowych.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał powództwo za częściowouzasadnione w świetle regulacji zawartych w art. 444 § 1 k.c. i art. 445 § 1 k.c.

Sąd ten wskazał, iż analiza treści odpowiedzi na pozew pozwanego ubezpieczycielawskazuje, że uznał on swoją odpowiedzialność za ujemne następstwa jakich doznał M. M. wskutek uczestniczenia w przedmiotowym wypadku komunikacyjnym w dniu 2stycznia 2015 roku. Pozwany wskazał, że swojej odpowiedzialności upatruje w treści art. 34 ust.1 ustawy z 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym FunduszuGwarancyjnym i Polskim biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych który stanowi, że zubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeliposiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć,uszkodzenie ciała, czy rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia.

Z uwagi na zarzuty strony pozwanej, że powód doznał już wcześniej, bo w 2004 roku,urazu zmiażdżeni owego podudzia lewego i konieczność oddzielenia następstw przedmiotowegowypadku od wcześniejszego zdarzenia drogowego, Sąd I instancji dopuścił dowód z opiniibiegłego sądowego lekarza ortopedy. Z niespornej opinii tego biegłego wynika, że uszczerbek nazdrowiu powoda wywołany złamaniem trzonu podudzia lewego wynosi łącznie 20 procent, z tymże połowa wartości tego uszczerbku powiązana jest przyczynowo ze zdarzeniem z 2004 roku, adruga cześć z przedmiotowym wypadkiem z 2015 roku (dowód k. 314 akt sprawy). Tym samym Sąd meritii przy orzekaniu o zadośćuczynieniu pieniężnym za krzywdę doznaną przez powodawskutek zdarzenia drogowego z 2 stycznia 2015 roku przyjął, że z powodu złamania trzonupodudzia lewego i złamania otwartego kostki przyśrodkowej lewej M. M. (1) doznałłącznie 25 procentowego uszczerbku na zdrowiu.

Niewątpliwie wskutek wypadku, za który odpowiedzialność ponosi pozwanyubezpieczyciel u powoda zdiagnozowano trwale i nieodwracalne ograniczenia w zakresieaktywności fizycznej, zawodowej jak i uprawiania sportu. Ograniczenia zakresu ruchu kolanalewego i stawu skokowego oraz bóle z tym związane sprawiają, że powód jest niezdolny do pracy(wymagającej chodzenia i wysiłku fizycznego), a także ma trudności w przemieszczaniu sięsamodzielnie na dalsze odległości.

Analiza zgodnych twierdzeń obu stron procesu wskazuje, że w toku postępowanialikwidującego szkodę M. M. (1) pozwany ubezpieczyciel wypłacił poszkodowanemuzadośćuczynienie pieniężne w kwocie 18.000 złotych. Zdaniem strony pozwanej przy ustalaniuwysokości tego świadczenia wzięto pod uwagę różne czynniki, takie jak koniecznośćprzeprowadzenia zabiegów operacyjnych, okres hospitalizacji, rehabilitacji i leczenia, wiek i płećposzkodowanego, stopień natężenia cierpień fizycznych i psychicznych, nasilenie bólu a takżeograniczenia powoda w życiu osobistym i zawodowym. Jednakże - w ocenie sądu orzekającego -przyznana przez pozwanego ubezpieczyciela kwota zadośćuczynienia nie jest adekwatna ani dorozmiaru bólu i cierpień doznawanych przez powoda w związku z uczestniczeniem w tymwypadku komunikacyjnym ani też ujemnych następstw w postaci nie tylko ograniczeń w życiuosobistym i rodzinnym ale również z faktu, że te ujemne następstwa będą towarzyszyć powodowido końca życia.

Z treści niespornej opinii biegłego sądowego wynika, że doznane urazy - pomimoprawidłowego leczenia i przeprowadzonych operacji - skutkują deformacją podudzia i kolana wznacznym stopniu. Zakres ruchomości zarówno stawu kolanowego jak i stawu skokowegokończyny lewej jest tak niewielka, że powód chodząc utyka, wręcz kuleje, doznając przy tymwielkiego bólu. Rokowania co do przyszłości tych obu stawów są niepewne. Jest wręcz wysoceprawdopodobne, że dojdzie do pogłębiania się wtórnych zmian zwyrodnieniowych tych stawów izwiązanych z tym dalszych ograniczeń zakresu ruchomości. Na obecnym etapie postępowaniatempa tych zmian nie sposób przewidzieć, być może jest to perspektywa wieloletnia.

Uwzględniając powyższe okoliczności Sąd Okręgowy uznał, że perspektywy młodego,zaledwie 29 - letniego mężczyzny nie są pozytywne. Powodowi grozi trwałe kalectwo w związkuz dalszą, postępującą degradacją stawów kolanowego i skokowego kończyny lewej. Z tychwzględów Sąd ten przyjął za zasadne przyznać M. M. (1) zadośćuczynienie zakrzywdę, w trybie art. 445 § 1 k.c. dalszą kwotę 52.000 (pięćdziesiąt dwa tysiące) ponadprzyznaną już przez pozwanego ubezpieczyciela kwotę 18.000 złotych . Tym samym Sąd Iinstancji uznał, że łączna kwota zadośćuczynienia na sumę 70.000 złotych będzie odpowiednia iw pełni zrekompensuje szkody niemajątkowe powoda (punkt pierwszy wyroku).

W toku procesu pełnomocnik M. M. (1) zgłosił żądanie zapłaty przezpozwanego ubezpieczyciela odszkodowania w kwocie 300 złotych z tytułu kosztów dojazdów do K. powoda w związku z koniecznością konsultacji lekarskich w Poradni OrtopedycznejSzpitala (...) w K.. W ocenie Sądu meritii to żądanie odszkodowawczeokazało się w pełni uzasadnione. Z treści dokumentacji medycznej dołączonej do pozwu orazplacówki medyczne w wykonania wezwania sądu wynikało bowiem, że powód M. M. (1) po opuszczeniu szpitala w K. w styczniu 2015 roku stawiał się na kontrole lekarskie wprzyszpitalnej poradni ortopedycznej. Na wizyty te przyjechał zarówno w dniu 5 lutego 2015 roku,jak i w dniach 5 marca 2015i\, 16 kwietnia 2015 r., 14 maja 2015 roku i 11 czerwca 2015 roku. Zkolei, w związku z niezdolnością do pracy powód w lipcu 2015 roku musiał stawić się na komisjęlekarską przy Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w K. celem przebadania o orzeczeniao tej niezdolności (orzeczenie lekarza k. 38). Tym samym M. M. (1) co najmniejsiedmiokrotnie musiał przyjechać z miejscowości G. do K.. Bilet autobusowyna tej trasie, w obie strony kosztuje 36 złotych. Sąd I instancji podkreślił, iż dodając faktkonieczności przemieszczenia się powoda z dworca (...) do poradni przyszpitalnej lub siedzibyZUS w K. i znaczną odległość miedzy tymi obiektami, powód musiał skorzystać zkomunikacji (...) (koszt jednorazowego biletu 2,90 złotych). Sumując te koszty niezbędne doskomunikowania powiodą z tymi placówkami roszczenie o zapłatę należało uznać za wykazane.

Reasumując powyższe Sąd I instancji na podstawie art. 444 § 1 k.c. zasądził odpozwanego na rzecz powoda tę kwotę (koszty dojazdów) w punkcie drugim wyroku.

W pozwie strona powodowa zgłosiła żądanie zapłaty przez pozwanego ubezpieczycielakwoty 7.000 złotych z tytułu opieki nad M. M. (1) w okresie od jego wypisania zeszpitala tj. od 23 stycznia 2015 roku do 31 lipca 2015 roku. Jednakże po otrzymaniu opiniisądowej sporządzonej przez lekarza ortopedę, strona powodowa cofnęła to żądanie i zrzekła siętego roszczenia, Z tych względów sąd uznał, że dalsze procedowanie co do tego roszczenia jestzbędne i na podstawie 355§ 1 k.p.c. umorzył postępowanie w tej części (punkt trzeci wyroku).

Sąd I instancji zważył, iż analiza treści żądań pozwu wskazuje, że M. M. (1) domagał się zapłaty stosowego odszkodowania i zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkamiza opóźnienie za okres od dnia 28 marca 2015 roku do dnia zapłaty. Z ustaleń tego Sądu orazdokumentów nadesłanych przez pełnomocników obu stron procesu wynika, że poprzeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego pozwany ubezpieczyciel wypłacił powodowizadośćuczynienie za krzywdę w kwocie 18.000 złotych oraz odszkodowanie z tytułu kosztówopieki nad niesprawnym wówczas powodem w kwocie 2.520 złotych (okoliczności niesporne). Zdrugiej zaś strony brak jest w aktach sprawy jakiegokolwiek dowodu, z treści którego wynikałobyjakich kwot i z jakiego tytułu domagał się powód w postępowaniu likwidującym jego szkody. Ztych względów Sąd przyjął, że dopiero z dniem 23 października 2015 roku, tj. z dniem doręczeniaprzez sąd odpisu pozwu pozwanemu ubezpieczycielowi, dowiedział się on o sprecyzowanychkwotowo żądaniach M. M. (1). Nadto Sąd Okręgowy uznał, że już w tej dacie, tj. 23października 2015 roku znane były wszystkie fakty mające wpływ na przyznanie powodowizarówno odszkodowania, jak i stosownego zadośćuczynienia. Z tych względów na podstawie art.481 § 1 k.c. zasądził od pozwanego na rzecz powoda odsetki ustawowe za opóźnienie za okres oddnia następnego po doręczeniu pozwu pozwanemu (punkt pierwszy i drugi wyroku).

W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy powództwo oddalił zarówno co do żądańobejmujących należność główną oraz odsetki, które nie zostały uwzględnione zarówno w punkciepierwszym jak i drugim wyroku (punkt czwarty orzeczenia).

Z uwagi na uwzględnienie roszczeń powoda objętych punktami drugim i pierwszym wczęści Sąd ten przyjął, że powód wygrał proces w 3/5 zaś pozwany w 2/5 części. Tym samym o kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c, rozdzielającje stosunkowo.

Z powyższym rozstrzygnięciem Sądu Okręgowego nie zgodził się powód, który zaskarżyłwyrok w części określonej w pkt 3 - w zakresie oddalonej części powództwa o zadośćuczynienieco do kwoty 28.000 zł oraz w pkt 5 i 6 dotyczącej kosztów postępowania.

Wyrokowi temu zarzucił naruszenie prawa materialnego w postaci przepisu art 445 § 1k.c. poprzez niewłaściwą ocenę całokształtu należycie ustalonych okoliczności przy określaniuwysokość zadośćuczynienia, polegające na pozbawieniu doniosłości i umniejszeniu znaczenianiektórych z nich, takich jak:

-

brak możliwości normalnego funkcjonowania powoda w życiu codziennym na skutekodniesionych obrażeń, gdyż powód jest ograniczony w zakresie zaspokajania swoich potrzebosobistych jak i uprawiania sportu (w tym jazdy na rowerze, która dotychczas była jego pasją);

-

istniejącą dysfunkcję lewej kończyny dolnej w postaci jej skrócenia o 2,5 cm i ograniczeniazakresu ruchomości stawu kolanowego i skokowego powodujące trudności z poruszaniem, którewiąże się ze znacznym utykaniem i ograniczeniem przeciążania;

-

niezdolność powoda do pracy wymagającej chodzenia i wysiłku fizycznego, (dotychczaswykonywanej i jedynie dostępnej dla powoda z uwagi na brak innych kwalifikacji), a także jejutratę, co wpływa na poczucie jego wartości, niezależności i godności;

-

występujące w dalszym ciągu dolegliwości bólowe, które z dużą dozą prawdopodobieństwa będąsię utrzymywały do końca życia powoda, czyniąc jego życie trudniejszym do zniesienia,niepomyślne rokowania - powodowi grozi trwałe kalectwo w związku z dalszą, postępującądegradacją stawów kolanowego i skokowego lewej kończyny dolnej, młody wiek powoda (29 lat)w chwili zdarzenia;

-

25% trwały uszczerbek na zdrowiu powodujący znaczne upośledzenie sprawności powoda.

Nadto skarżący zarzucił przedmiotowemu wyrokowi naruszenie prawa materialnego wpostaci przepisu art 445 § 1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię na skutek ustaleniazadośćuczynienia w wysokości niewspółmiernej do rozmiaru i natężenia krzywdy, jakiej doznałpowód oraz przyjęcia, że zasądzona kwota 52.000,00 zł łącznie z wypłaconą w toku postępowanialikwidacyjnego kwotą 18.000,00 zł stanowi dla powoda pełną rekompensatę krzywdy i jest„odpowiednia", w sytuacji gdy kwota ta nie odpowiada zakresowi doznanej krzywdy, jakiejdoświadczył powód na skutek wypadku z dnia 2.01.2015 r. i której doświadczać będzie przezresztę swojego życia, jak również wpływu skutków zdarzenia na sytuację życiową powoda napodstawie których to okoliczności wysokość zadośćuczynienia winna być ustalona na poziomienie niższym niż 98.000,00 zł, aby spełnić swoją kompensacyjną funkcję;

- stanowi sumę nieodpowiednią i rażąco zaniżoną, mając na uwadze charakter przebytychobrażeń, zakres i rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, jakich doświadczył powód naskutek wypadku drogowego, jak również uwzględniając okoliczność, że następstwa tragicznegozdarzenia wpłynęły na trwałe i nieodwracalne pogorszenie się stanu zdrowia powoda w wiekuzaledwie 29 lat, wyłączając go z życia zawodowego i towarzyskiego, wywołując utrzymujące siędo chwili obecnej znaczne deficyty i ograniczenia zdrowotne w szczególności w obrębie lewejkończyny dolnej, wpływające na zwiększone ryzyko wystąpienia dalszych następstw wszczególności w zakresie wcześniejszego rozwoju degeneracyjnego stawów oraz związanych ztym ograniczeń sprawności tej kończyny, podczas gdy ocena wysokości zadośćuczynienia winnabyć dokonywana przez pryzmat tego, jakich cierpień fizycznych osoba poszkodowana doznała iz jakimi dolegliwościami będzie musiała się zmagać w życiu codziennym w przyszłości, z czegomusiała zrezygnować, w związku z następstwami wypadku, czego już nie osiągnie i nie dokona,tj. tego co powód bezpowrotnie utracił; stanowi konsekwencję zastosowania błędnego kryterium, tj. przyjęcia, że ustalenie odpowiedniejsumy tytułem zadośćuczynienia winno nastąpić w oparciu o wysokość ustalonego procentowegouszczerbku na zdrowiu powoda, która to przesłanka nie wynika ani z wykładni przepisu art. 445§ 1 k.c, ani z orzecznictwa Sądu Najwyższego, a której przyjęcie prowadzi do deprecjacji dobrajakim jest zdrowie i życie ludzkie;

-

stanowi konsekwencję zastosowania błędnego kryterium, tj. przyjęcia, że ustalenie odpowiedniejsumy tytułem zadośćuczynienia winno nastąpić w oparciu o wysokość ustalonego procentowegouszczerbku na zdrowiu powoda, która to przesłanka nie wynika ani z wykładni przepisu art. 445§ 1 k.c, ani z orzecznictwa Sądu Najwyższego, a której przyjęcie prowadzi do deprecjacji dobrajakim jest zdrowie i życie ludzkie; stanowi rażąco zaniżoną patrząc przez pryzmat ww. liniiorzeczniczej dot. przepisu art 445 § 1 k.c oraz poglądów doktryny, i literatury prawniczej i niemoże ona stanowić kwoty adekwatnej do rozmiaru krzywdy doznanej przez powoda, (por. wyrokSądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 24 maja 2016r. w sprawie I ACa 55/16).

Skarżący zarzucił także wyrokowi naruszenie prawa procesowego w postaci przepisu art.232 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c, oraz art. 6 kc poprzez dowolne uznanie, iż podawane przezpowoda następstwa wypadku w jego sferze psychicznej wyrażające się zaburzeniami snu,pojawianiem się stanów lękowych i związanym z tym złym samopoczuciem oraz obniżonymnastrojem nie zostały wykazane (nie zostały potwierdzone dowodem z opinii biegłego), podczasgdy są to typowe skutki wypadku i do ich stwierdzenia nie jest niezbędne przeprowadzeniedowodu z opinii biegłego, ale przeciętne doświadczenie życiowe.

Mając na uwadze powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę pkt 1 wyroku i zasądzenieod pozwanej tytułem zadośćuczynienia kwoty 80.000 zł wraz z odsetkami od dnia 24 października2016r.oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje od pozwanej na rzecz powodawedług norm prawem przepisanych.

W uzasadnieniu została przez skarżącego podkreślona okoliczność, że doniosłą rolę wprocesie ustalania wysokości zadośćuczynienia odgrywa wiek poszkodowanego, ponieważintensywność cierpień z powodu kalectwa z reguły jest silniejsza u człowieka młodego. Należytakże uwzględnić, jaki wpływ wywarło zdarzenie wyrządzające szkodę na dotychczasowy sposóbżycia poszkodowanego.

W ocenie powoda ustalone przez Sąd I instancji konsekwencje wypadku uzasadniająprzyznanie mu zadośćuczynienia w całej żądanej przez niego wysokości, albowiem ocenawysokości zadośćuczynienia winna być dokonywana przez pryzmat tego, jakich cierpieńfizycznych osoba poszkodowana doznała i z jakimi dolegliwościami będzie musiała się zmagaćw życiu codziennym w przyszłości, z czego musiała zrezygnować, w związku z następstwamiwypadku, czego już nie osiągnie i nie dokona, tj. tego co powód bezpowrotnie utracił.Niewątpliwie, uszczerbek na zdrowiu stanowi wielką krzywdę, ale prawdziwe dramaty wynikająbardzo często - szczególnie u młodych ludzi - ze skutków stanu zdrowia. Dlatego też ten aspektkrzywdy ludzkiej powinien zasługiwać na ochronę prawną, często niemniejszą, niż dolegliwościnatury zdrowotnej.

Należy zwrócić szczególną uwagę na fakt, iż powód wskutek wypadku utracił zdolność dopracy wymagającej chodzenia i wysiłku fizycznego, a więc takiej, którą z uwagi na brak innychkwalifikacji, wykonywał dotychczas. Krzywda odniesiona przez powoda z tego tytułu ma zatemcharakter dwojaki. Jest niewątpliwie źródłem szkody majątkowej wyrażającej się kwotąutraconych przez powoda zarobków, która podlega naprawieniu wskutek przyznaniaodszkodowania. Jest jednak także przyczyną krzywdy moralnej wyrażającej się w utraciezdolności do wykonywania pracy dotychczasowej jak i podejmowania nowej pracy. Zdolnośćczłowieka do podejmowania pracy niewątpliwie wpływa na poczucie jego wartości, niezależności i godności. Sama zatem utrata zdolności do pracy wskutek utraty zdrowia będącego następstwemwypadku winna być również rekompensowana w ramach zadośćuczynienia pieniężnego zaszkodę niemajątkową.

W ocenie powoda Sąd Okręgowy niemal bezbłędnie ustalił istotne okoliczności wpływającena wysokość zadośćuczynienia, choć nie nadał im odpowiedniej rangi, zwłaszcza przy rozważaniukwestii dotyczących jego kondycji psychicznej. Powód podkreślił, że chociaż okoliczności przezniego podnoszone w tym przedmiocie nie zostały potwierdzone dowodem z opinii biegłego, tojednak stanowią typowe i nader często występujące objawy po tak traumatycznym zdarzeniu, copodpowiada logika i doświadczenie życiowe. Zatem nieuprawnione jest stwierdzenie Sądu meritii, że strona powodowa nie udowodniła, że u powoda doszło do cierpień psychicznych jakoujemnych następstw pozostających w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiemkomunikacyjnym z 2015r.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda nie zasługiwała na uwzględnienie.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe wzakresie wystarczającym dla poczynienia ustaleń faktycznych mających wpływ na zastosowanieprzepisów prawa materialnego. Zgromadzone w sprawie dowody poddał wnikliwej ocenie i naich podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne. Podzielić zatem należałoprzeprowadzoną przez ten Sąd ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, akceptując tymsamym poczynione w oparciu o tę ocenę ustalenia faktyczne, bez ich ponownego przytaczania.Nadto - z uwzględnieniem poczynionych poniżej uwag - Sąd Odwoławczy uznaje za słuszne ipodziela zasadnicze rozważania prawne przedstawione przez Sąd I instancji.

W pierwszej kolejności należy wskazać, iż jeśli chodzi o podniesiony przez stronęskarżącą zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego, tj. art. 445 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny uznał, iż nie zasługują one na uwzględnienie.

Przystępując do rozpoznania wskazanego zarzutu, Sąd Apelacyjny miał na uwadze, iżapelujący podniósł, że Sąd Okręgowy w sposób niewłaściwy określił wysokość należnego muzadośćuczynienia. Zdaniem powoda, kwota 70 000 zł ustalona przez Sąd meritii tytułemodszkodowania (w tym kwota 52 000 zł zasądzona przez ten Sąd na rzecz powoda oraz kwota18 000 zł wypłacona wcześniej przez ubezpieczyciela), nie stanowiła pełnej rekompensatydoznanej przez niego krzywdy, odpowiednie byłoby bowiem przyznanie jemu zadośćuczynieniaw wysokości 98 000 zł (na którą składają się : kwota 80 000 zł dochodzona pozwem + 18 000 złjuż wypłacona przez ubezpieczyciela).

Z treści art. 444 § 1 kc oraz art. 445 § 1 kc wynika, iż Sąd może przyznać poszkodowanemuw przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia odpowiednią sumę tytułemzadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zadośćuczynienie to ma charakterkompensacyjny, wobec czego nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiaćjakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Ustalenie wysokości należnego zadośćuczynienia niejest rzeczą prostą, gdyż tylko częściowo opierać się można na wymiernych materialnychpodstawach. Zadośćuczynienie ma, bowiem przede wszystkim na celu załagodzenie doznanejprzez poszkodowanego krzywdy, spowodowanej zarówno cierpieniami fizycznymi takimi jak ból,długotrwałe dolegliwości oraz ograniczenie możliwości wykonywania codziennych czynności.Kwota ta winna być tak wyrażona, aby nie prowadziła do bezpodstawnego wzbogaceniaposzkodowanego, ale stanowiła dla niego odczuwalną, realną wartość majątkową i wyrównywałaniematerialny uszczerbek poniesiony na zdrowiu (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego1962 roku, 4 CR 902/61, OSNC 1963/105; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965roku, I PR 203/65). Nadto w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 listopada 2010r. (IV CSK 126/10,LEX nr 898263) Sąd Najwyższy wskazał, że określenie "sumy odpowiedniej" powinno byćdokonane przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, a zwłaszcza rodzaju irozmiaru doznanych obrażeń, czasokresu, uciążliwości procesu leczenia i dostosowawczejrehabilitacji, długotrwałości nasilenia dolegliwości bólowych, konieczności korzystania z opiekii wsparcia innych osób oraz jej zakresu, trwałych następstw tych obrażeń w sferze fizycznej ipsychicznej oraz ograniczeń, jakie wywołują w dotychczasowym życiu, w tym potrzeby stałejrehabilitacji, zażywania środków farmakologicznych, zmiany charakteru zatrudnienia, trybużycia, przyzwyczajeń, czy w reszcie sposobu spędzania wolnego czasu. Sąd ważąc odpowiedniośćzadośćuczynienia musi mieć na względzie, że życie, zdrowie i integralność cielesna człowieka sądobrami najcenniejszymi. Indywidualizm każdego przypadku i każdej krzywdy jest nacechowanysubiektywizmem, co sprawia, że relatywizowanie in abstracto zadośćuczynienia bywa zawodne,dlatego nie można kierować się praktyką stosowaną w zakresie ustalania wysokości sumzadośćuczynienia, abstrahować od konkretnego przypadku. Praktyka sądowa, jeśli jestpotwierdzona i weryfikowalna oraz poznawalna dla stron może być jedynie pomocniczymkryterium.

Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, iż wbrew zarzutowinaruszenia art. 445 § 1 kc - materiał dowodowy zgromadzony przez Sąd I instancji wskazuje, iżkwota 52 000 zł zasądzona w zaskarżonym wyroku na rzecz powoda jest prawidłowa, przyustaleniu, iż całe należne powodowi zadośćuczynienie wyraża się sumą 70.00 zł, która jestadekwatna do stopnia uszczerbku na zdrowiu i krzywdy, jakiej doznał w związku z wypadkiemkomunikacyjnym.

Podkreślenia wymaga, że przewidziane w art. 445 § 1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne zadoznaną krzywdę ma na celu naprawienie szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą wpostaci cierpień fizycznych i psychicznych. W ten sposób ujawnia się aprobowany worzecznictwie kompensacyjny charakter zadośćuczynienia pieniężnego. W wyroku z dnia 29 maja2008 r. II CSK 78/08 LEX nr 420389 Sąd Najwyższy stwierdził, że ocena kryteriów decydujących

0 wysokości zadośćuczynienia zależy od okoliczności konkretnej sprawy. Dlatego konfrontacjadanego przypadku z innymi może dać jedynie orientacyjne wskazówki, co do poziomuodpowiedniego zadośćuczynienia.

Wskazać należy, iż analiza akt niniejszej sprawy wskazuje, iż powód w wyniku wypadkukomunikacyjnego, który miał miejsce w dniu 2 stycznia 2015 roku doznał - pomimoprawidłowego leczenia i przeprowadzonych operacji - trwałego uszczerbku na zdrowiuskutkującego deformacją podudzia i kolana lewego, skróceniem tej kończyny dolnej, znacznymograniczeniem zakresu ruchu i wciąż utrzymującymi się dolegliwościami bólowymi, które z dużądozą prawdopodobieństwa będą utrzymywały się do końca jego życia. Obecnie powód matrudności z poruszaniem, które wiąże się ze znacznym utykaniem i ograniczeniem możliwościprzeciążania.

W następstwie tego wypadku komunikacyjnego M. M. (1) jest ograniczony wzakresie aktywności fizycznej zarówno celem zaspokajania potrzeb osobistych, aktywnościzawodowej jak i uprawiania sportu. Ograniczenie zakresu ruchu kolana i stawu skokowego, atakże bóle z nimi związane sprawiają, że powód jest niezdolny do pracy wymagającej chodzenia

1 wysiłku fizycznego. Również przemieszczanie się M. M. (1) na dalsze odległościjest znacznie utrudnione.

W ocenie Sądu II instancji, wbrew zarzutom apelacji, Sąd meritii rozważając kryteriawpływające na wysokość należnego powodowi odszkodowania, przy ustalaniu kwotyzadośćuczynienia wziął pod uwagę okoliczność, iż powód w chwili wypadku był osobą młodą, nie ukończył 30 lat życia, stąd zaistniały trwały uszczerbek na jego zdrowiu w postaci znacznegoograniczenia w poruszaniu się, wywarł istotny wpływ na jego psychikę. Zgodzić należy się zwywodami apelacji, że sąd może sam - bez konieczności powołania biegłego w sprawie - ajedynie kierując się zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dokonać w takiej sytuacji oceny,jakie ewentualne następstwa w psychice poszkodowanego może w wywołać fakt, że od chwiliwypadku jest on osobą znacznie ograniczoną w możliwości poruszania się, co ma istotny wpływna jego przyszłe życie osobiste i zawodowe.

W ocenie Sądu II instancji - wbrew przekonaniu apelującego - Sąd Okręgowy dokonałprawidłowej oceny także psychicznych skutków wypadku, jakich doznał powód. Świadczy o tyuważna lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku, jak również zapis e-protokołu z rozprawy, naktórej powód był przesłuchiwany. Sąd w sposób szczegółowy, wręcz emaptyczny odniósł się dozeznań powoda, który wskazywał, z jakimi uciążliwościami psychicznymi wiązał się doznanyprzez niego uszczerbek : bezsenność, poczucie bezsilności, nieustające trudności z ułożeniempozycji ciała, ból, obawa o przyszłość. Sąd I instancji słusznie zauważył przy tym, iż niezależnieod kwoty zasądzonego zadośćuczynienia, sam powód mógł wiele uczynić, aby podnieść poziomwłasnej sprawności. Z zeznań powoda wynikało bowiem, iż po zakończeniu leczenia szpitalnegoi wizyt kontrolnych w poradni ortopedycznej (...) szpitala nie korzystał on i w chwiliobecnej nie uczęszcza na profesjonalną rehabilitację. W takiej sytuacji Sąd wręcz zachęcałpowoda do podjęcia kroków w celu rehabilitacji kończyny, wskazując, iż istnieją takżemożliwości skorzystania z nieodpłatnych świadczeń rehabilitacyjnych w ramach leczeniaposzpitalnego w znajdującym się w pobliżu zamieszkania powoda uzdrowisku (...).

Sąd Apelacyjny wskazuje przy tym, że powód może także w chwili obecnej - niezależnieod kwoty przyznanego mu zadośćuczynienia - wiele uczynić, by podnieść swoje kwalifikacjezawodowe. Bowiem dysponując wolnym czasem może podjąć starania celem uzupełnieniawykształcenia, które powód zakończył na etapie gimnazjum. Zatem powód sam może dać sobieszansę, aby w pewnym stopniu zniwelować skutki wypadku, jakiemu uległ, a jego młody wiek izasądzona kwota zadośćuczynienia wręcz sprzyjają podjęciu takich działań.

Omówione okoliczności, które miał na uwadze Sąd Okręgowy, a wskazujące na rozmiarkrzywdy psychicznej i fizycznej powoda, będące skutkiem wypadku z dnia 2 stycznia 2015r., niedają podstaw do podzielenia omawianego zarzutu apelacji, a to naruszenia art. 445 § 1 k.c. w zw.z art. 444 § 1 k.c. Wbrew twierdzeniom skarżącego ustalona przez Sąd Okręgowy kwota 70 000zł stanowi adekwatne do rozmiaru krzywdy zadośćuczynienie. W żadnym natomiast razie niemożna stwierdzić, aby było ono rażąco zaniżone w odniesieniu do krzywdy powoda. Należyuwzględnić, że ocenny charakter kryteriów wyznaczających wysokość odpowiedniej sumy, októrej mowa w omawianym przepisie sprawia, że podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art.445 § 1 k.c. przez zawyżenie (bądź zaniżenie) wysokości przyznanego zadośćuczynienia możebyć skuteczny tylko w razie oczywistego naruszenia tych kryteriów przez sąd (por. wyroki SąduNajwyższego z dnia 15 września 1999 r., sygn. III CKN 339/98, OSNC 2000/3/58, z dnia 29października 1999 r., sygn. II CKN 173/98 npbl. i z dnia 12 października 2000 r., sygn. IV CKN128/00 npbl.). Zatem ingerencja sądu odwoławczego w wysokość przyznanego przez sądpierwszej instancji zadośćuczynienia jest uzasadniona tylko wówczas, gdyż jest ono rażącozawyżone (bądź zaniżone) do rozmiaru krzywdy poszkodowanego. Tak jednak, jak jużnadmieniono, nie jest w niniejszej sprawie. Podkreślić także trzeba, że zadośćuczynienie maprzede wszystkim rekompensować doznaną przez poszkodowanego krzywdę. W przypadkunaruszenia zdrowia, obok życia najcenniejszego dobra osobistego człowieka, zadośćuczynieniepowinno być ustalone w takiej wysokości, aby nie doszło do deprecjacji tego dobra, a umożliwiłoono poszkodowanemu złagodzenie doznanej krzywdy. Odniesienie wysokości zadośćuczynienia do przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa może mieć tylko pomocnicze znaczenie (por. wyrokSądu Najwyższego z dnia 10 marca 2006 r., sygn. IV CSK 80/05, OSNC 2006/10/175).Decydujące są indywidualne okoliczności sprawy. Przedstawione wyżej okoliczności sprawypowodują zaś, że brak jest podstaw do ingerencji Sądu Apelacyjnego w wysokość ustalonegoprzez Sąd Okręgowy zadośćuczynienia należnego powodowi, skoro nie zostały naruszone graniceswobody sądu w zakresie orzekania na gruncie powołanego przepisu. Tym samym nie zachodziłypodstawy do podwyższenia zadośćuczynienia zasądzonego na rzecz powoda zaskarżonymwyrokiem.

Z powyższych względów w niniejszej sprawie nie doszło także do naruszenia przez Sąd Iinstancji art. 232 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c, oraz art. 6 kc poprzez dowolne uznanie, iżpodawane przez powoda następstwa wypadku w jego sferze psychicznej wyrażające sięzaburzeniami snu, pojawianiem się stanów lękowych i związanym z tym złym samopoczuciemoraz obniżonym nastrojem nie zostały wykazane (nie zostały potwierdzone dowodem z opiniibiegłego). Wbrew twierdzeniom strony skarżącej Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, iż są totypowe skutki wypadku i - mając na uwadze przeciętne doświadczenie życiowe - uwzględnił teokoliczności przy ustalaniu kwoty należnego powodowi zadośćuczynienia.

Jednocześnie w tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny za całkowicie chybiony uznał takżezawarty w apelacji zarzut naruszenia art. 233 §1 k.c, bowiem ocena przeprowadzonych w sprawiedowodów dokonana przez Sąd pierwszej instancji jest prawidłowa i nie narusza reguł swobodnejoceny dowodów określonych w powyższym przepisie. Stosownie do treści art. 233 §1 k.p.c, sądocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie„wszechstronnego rozważenia zebranego materiału". Ramy swobodnej oceny dowodów musząbyć zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułamilogicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposóbbezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonujewyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je dopozostałego materiału dowodowego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 27marca 2014 r., I ACa 953/13). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadzawnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie naruszareguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tegomateriału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutunaruszenia powyższego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanychustaleń faktycznych. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowaniesądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszyłsąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lubniesłuszne im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r.,I ACa 180/08).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie Sąd pierwszej instancji na podstawiezgromadzonego materiału dowodowego wywiódł prawidłowe i logiczne wnioski, a stanowiskowyrażone w apelacji stanowi jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami dokonanymi przezSąd pierwszej instancji.

Z podanych przyczyn apelacja jako niezasadna podlegała oddaleniu (art. 385 k.p.c).

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji oparł na treści art.102 k.p.c. zgodnie z którym, w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić odstrony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Przyjmuje sięw orzecznictwie, że zastosowanie przywołanego przepisu powinno być oceniane w całokształcieokoliczności, które by uzasadniały odstępstwo od podstawowych zasad decydujących o rozstrzygnięciu w przedmiocie kosztów procesu. Do kręgu tych okoliczności zaliczono zarównofakty związane z samym przebiegiem procesu, jak i fakty leżące na zewnątrz procesu zwłaszczadotyczące sytuacji życiowej. Okoliczności te powinny być oceniane przede wszystkim zuwzględnieniem zasad współżycia społecznego (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia14 stycznia 1974 r., sygn. akt II CZ 223/73).

W ocenie Sądu Odwoławczego za zastosowaniem tego wyjątkowego uregulowania inieobciążania powodowej jako strony przegrywającej postępowanie odwoławcze kosztamiponiesionymi przez stronę przeciwną przemawia w okolicznościach niniejszej sprawy przedewszystkim fakt, że powód jako osoba, która doznała znacznego, trwałego uszczerbku na zdrowiu,dochodził w niniejszej sprawie odszkodowania z tego tytułu i mógł pozostawać w subiektywnymprzekonaniu, że kwota należnego mu zadośćuczynienia może być wyższa, niż ta, którą zasądziłSąd meritii. Zatem rodzaj dochodzonego roszczenia, trwały uszczerbek na zdrowiu i związane ztym ograniczenia w możliwości podjęcia zatrudnienia przez powoda, stanowią - w przekonaniuSądu Apelacyjnego - szczególnie uzasadnione okoliczności, przemawiające za nie obciążaniempowoda kosztami postępowania apelacyjnego.

Dlatego też w punkcie 2. sentencji wyroku Sąd Okręgowy na podstawie art. 102 k.p.c. odstąpił od obciążania powoda kosztami postępowania należnymi stronie pozwanej.

SSO (del.) W. Buczek-Markowska SSA T. Żelazowski SSA A. Bednarek-Moraś

Powołane sygnatury

I ACa 55/16, I ACa 953/13, I C 408/15, II CSK 78/08, IV CSK 126/10, IV CSK 80/05, I ACa 180/08, I PR 203/65, II CKN 173/98, II CZ 223/73, III CKN 339/98, IV CKN 128/00, VII K 155/15