Sygn. akt VIII Ca 77/25
UZASADNIENIE
Apelacja powoda była zasadna.
Wyrokiem z dnia 19 listopada 2024 r. Sąd Rejonowy w Toruniu oddalił powództwo w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy zasadniczo podzielił ustalenia faktyczne Sądu I instancji, stojące u podstaw wydanego przez ten Sąd orzeczenia, znajdujące się w jego pisemnym uzasadnieniu (
wyrok – k. 120 akt, uzasadnienie – k. 123-124v. akt) przyjmując je za własne i czyniąc podstawą własnego rozstrzygnięcia.
Ustalenia te Sąd Okręgowy dodatkowo uzupełnił w oparciu o materiał dowodowy z akt sprawy karnej, przede wszystkim zeznania pozwanego. Z akt dochodzenia w sprawie
wynikało, że pozwany od około 2019 r. miał konta na kilku platformach inwestycyjnych, wpłacał na te platformy pieniądze. W dniu 9 września 2021 r. z pozwanym skontaktował się mężczyzna podający się za S. K., informował pozwanego o tym, że na jednej
z platform wygenerowano zysk w wysokości 30.000 euro. Twierdził, że aby uzyskać te pieniądze, pozwany musi sam przelać określoną kwotę. Mężczyzna ten przekierowywał połączenie do innych osób. Jedna z tych osób poinstruowała pozwanego, by zainstalował na swoim komputerze program (...), co J. Z. uczynił. Przez ten program ta nieznana pozwanemu osoba uzyskała zdalny dostęp do komputera. Pozwany w tym czasie zalogował się do swojego konta, a osoba z którą rozmawiał wykonywała przelewy z jego konta na nieznany pozwanemu rachunek bankowy. W tym czasie również na konto pozwanego przelano pieniądze z rachunku powoda, do którego pozwany miał pełnomocnictwo. Był to przelew na kwotę 66.000 zł, a także na kwotę 4.511,10 zł. Pieniądze te również zostały przekazane na nieznany rachunek. Nadto 14 września 2021 r. wykonano kolejny przelew na kwotę 900 zł. Czynności przelewów z rachunku powoda na rachunek pozwanego nie
nastąpiłyby gdyby nie dostęp pozwanego do rachunku w ramach pełnomocnictwa udzielonego przez powoda pozwanemu.
Krótko później pozwany zorientował się, że został oszukany. Nie podejmował jednak
w tym czasie żadnych kroków prawnych. Nie kontaktował się z powodem, unikał go. Dopiero gdy powód sam zorientował się, że z jego rachunku zostały przelane pieniądze na rachunek kolegi, pozwany porozmawiał z powodem, poradził mu, aby zgłosił zdarzenie na Policję.
(dowody: zeznania pozwanego - k. 307v.-308 akt 4035-4.Ds.924.2021)
Apelację od powyższego wyroku w całości wniósł powód, zarzucając mu naruszenie prawa procesowego i materialnego, tj. 233 § 1 k.p.c. i art. 6 k.c., a także błędy w ustaleniach faktycznych Sądu. W oparciu o powyższe zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego
wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 71.411 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi meriti do ponownego rozpoznania.
(
apelacja – k. 133-140).
W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego.
(
odpowiedź na apelację – k.185 akt)
W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Okręgowy doszedł do odmiennych wniosków, co Sąd I instancji.
Przede wszystkim, w ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy niezasadnie uznał, że powód swoje roszczenie opierał wyłącznie na przepisach dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia. Wskazać bowiem należy, że w treści uzasadnienia pozwu i przedstawionego stanu faktycznego trudno doszukać się takiej podstawy żądania powoda. Jednocześnie warto zauważyć, powoda obciążała jedynie powinność przytoczenia okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie (art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c.), natomiast rzeczą Sądu jest poszukiwanie i przyjęcie właściwej konstrukcji prawnej stanowiącej podstawę rozstrzygnięcia (vide: wyrok
SA w Gdańsku z 4.07.2018 r., V ACa 437/17, LEX nr 2628321.).
Zdaniem Sądu Okręgowego przedstawiony przez powoda stan faktyczny i zebrany w sprawie materiał dowodowy niewątpliwie pozwalał natomiast na uznanie, że zachowanie pozwanego rodziło wobec powoda odpowiedzialność deliktową (art. 415 k.c. i nast.). Zgodnie
z art. 415 k.c. kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przesłankami odpowiedzialności deliktowej są: 1) czyn niedozwolony – bezprawny i jednocześnie zawiniony; 2) szkoda; 3) związek przyczynowy pomiędzy czynem niedozwolonym a szkodą.
W ocenie Sądu Okręgowego zachowanie pozwanego niewątpliwie wszystkie te przesłanki spełniało. Bezspornym było w sprawie to, że z rachunku powoda bez jego wiedzy i zgody przelano rachunek bankowy pozwanego łączną kwotę 71.411,10 zł. Czyn ten był więc niewątpliwie bezprawny. Bez znaczenia pozostaje to, czy czynności te pozwany dokonywał świadomie i samodzielnie czy też padł ofiarą oszustów, bowiem odpowiedzialność deliktowa urzeczywistnia się zarówno w przypadku winy umyślnej, jak i nieumyślnej. Wina nieumyślna rozumiana jest powszechnie jako niezachowanie należytej staranności i obejmuje sytuacje, gdy sprawca nie chciał wprawdzie, by dany skutek nastąpił, jednakże doprowadził do jego
powstania w wyniku niezachowania należytej staranności. Niewątpliwie udzielenie przez pozwanego oszustom, tj. nieznanym mu zupełnie osobom postronnym, dostępu do swojego komputera, a co za tym idzie do bankowości elektronicznej wyczerpuje znamiona szeroko rozumianego braku należytej staranności. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na dużą chwiejność stanowiska zajmowanego przez pozwanego w postępowaniu przygotowawczym jednak ocena całościowa zeznań pozwanego bez wątpienia pozwala przyjąć co najmniej nieumyślny stopień jego zawinienia (a bezprawność zachowania nie budzi najmniejszych wątpliwości gdyż dostęp do rachunku powoda pozwany miał tylko dla bezpieczeństwa , na wypadek zajścia nadzwyczajnych okoliczności po stronie powoda, które nie nastąpiły – powód nie upoważniał pozwanego do swobodnego dysponowania jakimikolwiek środkami na
rachunku bankowym. Z akt prokuratorskich (k. 13 (...)) oraz przesłuchania (k. 83-
84) wynika, że pozwany zalogował się na konto na polecenie osoby dzwoniącej. Miało to umożliwić przelanie na jego rzecz pieniędzy z zysku osiągniętego z wcześniej zainwestowanej kwoty w 2019 roku. W tych zeznaniach pozwany wskazywał personalia osób, które miały być zatrudnione w firmie (...), w której rzekomo zainwestował pieniądze. Świadczy to o jego winie i nieumyślnym umożliwieniu przejęcia rachunku przez te nieustalone osoby.
Kwestia tego, kto to był w rzeczywistości, pozostaje bez znaczenia dla odpowiedzialności cywilnej pozwanego za szkodę.
Ponadto, z wydruku historii rachunku wynika, że pozwany dokonywał bardzo licznych operacji w okresie od 6 do 14 września. Nie były to tylko operacje osób, które miały przejąć konto, ale także jego własne. Oczywiste jest zatem, że pozwany w tamtym czasie miał pełną świadomość tego, co się dzieje na tym rachunku. Fakt, iż miało to związek z nadzieją na uzyskanie dużych zysków z zainwestowanych pieniędzy, oraz próby unikania kontaktu z powodem,
jednoznacznie potwierdzają, że pozwany ponosi winę, co najmniej nieumyślną.
Zeznając po raz trzeci w postępowaniu karnym (k. 268), pozwany przedstawił jeszcze inną wersję zdarzeń, wskazując, że sam przelał kwotę 1000 zł, która miała być zainwestowana na giełdzie (...), i bezpośrednio po przelewie prowadził rozmowę telefoniczną z osobą, u której inwestował, czekając na szybki zysk.
Z kolei na czwartym przesłuchaniu pozwany przyznał, że sam zainstalował programy (...)
i (...), a tych instalacji dokonywał, będąc instruowanym telefonicznie przez osoby, o których była mowa wcześniej. Na marginesie wskazać jeszcze warto , że biegły (k. 495) po analizie komputera nie potwierdził, aby komputer został przejęty i doszło do zdalnego dostępu do tego komputera, co jeszcze bardziej obciążałoby pozwanego.
Wyraźnego zaznaczenia wymaga również, że zgodnie z orzecznictwem SN wina, która mogła nie wystarczać do uznania, że pozwany popełnił przestępstwo, jest wystarczająca do uznania jego odpowiedzialności cywilnej. W świetle bowiem art. 415 k.c. nawet najmniejszy stopień winy sprawcy szkody wystarcza do obciążenia go odpowiedzialnością cywilną (vide: Wyrok
SN z 10.10.1975 r., I CR 656/75, LEX nr 7759.). Na skutek tego zachowania po stronie powoda niewątpliwie nastąpiła szkoda w postaci utraty części zgromadzonych na swoim rachunku pieniędzy. Związek przyczynowy między zachowaniem pozwanego a szkodą u powoda jest
więc niewątpliwy.
Dlatego też w ocenie Sądu Okręgowego pozwany ponosi wobec powoda odpowiedzialność deliktową Winien więc naprawić wyrządzoną szkodę i zwrócić mu utracone przez niego środki pieniężne. Wobec czego, wbrew stanowisko Sądu I instancji, powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. Wskazać również należy, że powód w toku postepowania ograniczył pierwotne żądanie zasądzenia kwoty 76.090 zł do kwoty 71.411,10
zł. Kwoty te wynikały z historii przelewów z rachunku powoda na rachunek pozwanego w dniach 9.09.2021 r. i 14.09.2021 r. (k. 32-33v.).
Dlatego też Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok
w punkcie I w ten sposób, że zasądził od pozwanego J. Z. na rzecz powoda L. L. kwotę 71.411,10 zł wraz z odsetkami od dnia 20.11.2023 r. do dnia zapłaty oraz oddalił powództwo w pozostałej części
Wobec powyższego, Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie I wyroku.
O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. (za
pierwszą instancję) i art. 98 § 1, § 1
1 i § 3 k.p.c. (za instancję odwoławcza) stosownie do procentowej wygranej pozwanego i powoda w poszczególnych instancjach, zaś szczegółowe rozliczenie kosztów procesu za obydwie instancje pozostawił referendarzowi sądowemu w sądzie pierwszej instancji na podstawie art.108 §1 k.p.c.