Przejdź do treści

Orzecznictwo

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 1 sierpnia 2022 r., sygn. KIO 1795/22

Sąd
Krajowa Izba Odwoławcza
Data
Sygnatura
KIO 1795/22
Rodzaj
Wyrok

Sędziowie: Monika Szymanowska, Justyna Tomkowska, Marek Bienias

Powołane przepisy

  • o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
  • Kodeks cywilny

Treść orzeczenia

Sygn. akt: KIO 1795/22

WYROK

z dnia 1 sierpnia 2022 r.

Krajowa Izba Odwoławcza - w składzie:

Przewodniczący: Monika Szymanowska

Członkowie: Justyna Tomkowska

Marek Bienias

Protokolant: Piotr Cegłowski

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 lipca 2022 r. w Warszawie odwołania wniesionego

do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej w dniu 6 lipca 2022 r. przez wykonawców wspólnie

ubiegających się o udzielenie zamówienia publicznego Compremum S. A. w Poznaniu

i Transtrain Sp. z o. o. w Chrzanowie w postępowaniu prowadzonym przez zamawiającego

Koleje Dolnośląskie S. A. w Legnicy przy udziale przy udziale wykonawców wspólnie

ubiegających się o udzielenie zamówienia publicznego Serwis Pojazdów Szynowych

Sp. z o. o. Sp. k. w Lisim Ogonie i CSI Invest Sp. z o. o. w Białych Błotach przystępujących

do postępowania odwoławczego po stronie zamawiającego

orzeka:

1. oddala odwołanie,

2. kosztami postępowania odwoławczego obciąża odwołującego konsorcjum

Compremum S. A. w Poznaniu i Transtrain Sp. z o. o. w Chrzanowie i:

2.1. zalicza na poczet kosztów postępowania kwotę 15 000,00 zł (piętnaście tysięcy

złotych) uiszczoną przez Compremum S. A. w Poznaniu i Transtrain Sp. z o. o.

w Chrzanowie tytułem wpisu od odwołania,

2.2. zasądza solidarnie od Compremum S. A. w Poznaniu i Transtrain Sp. z o. o.

w Chrzanowie na rzecz zamawiającego Kolei Dolnośląskich S. A. w Legnicy

kwotę 4 619,45 zł (cztery tysiące sześćset dziewiętnaście złotych czterdzieści

pięć groszy) tytułem zwrotu kosztów strony postępowania odwoławczego.

Stosownie do art. 579 ust. 1 i art. 580 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 11 września 2019 r. Prawo

zamówień publicznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 1129 ze zm.) na niniejszy wyrok - w terminie

14 dni od dnia jego doręczenia - przysługuje skarga za pośrednictwem Prezesa Krajowej

Izby Odwoławczej do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Przewodniczący: .......................................

Członkowie: .......................................

Uz as adnienie

wyroku z dnia 1 sierpnia 2022 r. w sprawie o sygn. akt: 1795/22

Zamawiający - Koleje Dolnośląskie S. A. ul. Kolejowa 2, 59-220 Legnica, prowadzi

postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego pn. „Wykonanie obsługi technicznej

poziomu utrzymania P5 wraz z pracami dodatkowymi, w tym zabudowa klimatyzacji

w pojazdach typu 212M serii SA109-003 i SA109-004”, o ogłoszeniu o zamówieniu

publicznym opublikowanym w dniu 24 stycznia 2022 r. w Dzienniku Urzędowym Unii

Europejskiej pod numerem 2022/S 016-039383, dalej zwane „postępowaniem”.

Postępowanie na usługę sektorową, o wartości powyżej kwoty określonej

w przepisach wydanych na podstawie art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 11 września 2019. Prawo

zamówień publicznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 1129 ze zm.) dalej zwanej „p.z.p.”, jest

prowadzone przez zamawiającego w trybie przetargu nieograniczonego.

W dniu 6 lipca 2022 r. odwołanie wobec czynności i zaniechań zamawiającego

w postępowaniu wniosło konsorcjum Compremum S. A. ul. Gryfińska 1, 60-192 Poznań

i Transtrain Sp. z o. o. ul. Fabryczna 16, 32-500 Chrzanów (dalej zwane „odwołującym”). We

wniesionym środku zaskarżenia odwołujący postawił zamawiającemu następujące zarzuty

naruszenia (pisownia oryginalna):

1. naruszenie art. 108 ust. 1 pkt 5) PZP poprzez zaniechanie wykluczenia Konsorcjum

SPS-CSI z udziału w Postępowaniu, pomimo faktu, że Zamawiający mógł stwierdzić,

na podstawie wiarygodnych przesłanek, że wykonawcy wchodzący w skład

Konsorcjum SPS-CSI zawarli porozumienie mające na celu zakłócenie konkurencji,

2. naruszenie art. 226 ust. 1 pkt 2) lit. a) PZP poprzez zaniechanie odrzucenia oferty

wykonawcy podlegającego wykluczeniu z postępowania, wobec ziszczenia się

przesłanki, o której mowa w art. 108 ust. 1 pkt 5) PZP,

3. naruszenie art. 226 ust. 1 pkt 7) PZP w zw. z art. 3, 11 i 15 UZNK i w zw. z art. 72 § 2

i 721§ 1 KC poprzez zaniechanie odrzucenia oferty Konsorcjum SPS-CSI pomimo

faktu, że została ona złożona w warunkach czynu nieuczciwej konkurencji

w rozumieniu ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

oraz z naruszeniem innych przepisów prawa,

4. naruszenie art. 128 PZP poprzez zaniechanie badania oferty Konsorcjum SPSCSI

pod kątem istnienia przesłanek do jej odrzucenia oraz wykluczenia Konsorcjum SPSCSI z udziału w Postępowaniu, zaniechania wezwania do złożenia wyjaśnień

i uzupełnień w sytuacji gdy oświadczenia o braku podstaw do wykluczenia budzą

istotne wątpliwości wobec informacji posiadanych przez Zamawiającego

o okolicznościach złożenia oferty przez Konsorcjum SPS-CSI,

5. naruszenie art. 239 PZP poprzez dokonanie wyboru oferty, która nie jest

najkorzystniejszą spośród ofert niepodlegających odrzuceniu,

6. naruszenie art. 16 PZP poprzez przeprowadzenie Postępowania z naruszeniem

zasady równego traktowania wykonawców i zachowania uczciwej konkurencji wobec

zaniechania wyjaśnienia okoliczności przedstawionych Zamawiającemu przez

Odwołujących a stanowiących podstawę wykluczenia Konsorcjum SPS-CSI z udziału

w Postępowaniu i odrzucenia jego oferty w związku z zachowaniami naruszającymi

uczciwą konkurencję oraz prowadzącymi do ograniczenia konkurencji,

7. art. 5 k.c. poprzez rażące nadużycie prawa podmiotowego poprzez swobodne

przeprowadzenie Postępowania i dokonanie wyboru oferty najkorzystniejszej cenowo

bez badania przesłanek do jej odrzucenia i wykluczenia z Konsorcjum SPS-CSI

z Postępowania pomimo posiadania istotnych informacji co najmniej

uprawdopodobniających zaistnienie ww. okoliczności.

Odwołujący wniósł o uwzględnienie odwołania w całości i nakazanie zamawiającemu:

unieważnienia czynności wyboru oferty konsorcjum SPS-CSI, dokonania ponownego

badania i oceny ofert, wykluczenia konsorcjum SPS-CSI i odrzucenia tej oferty oraz wybór

oferty złożonej przez odwołującego jako oferty najkorzystniejszej. Ponadto wniesiono

o zasądzenie od zamawiającego na rzecz odwołującego zwrotu kosztów postępowania

odwoławczego według norm przepisanych, a także dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu

z dokumentów powołanych w treści odwołania lub przedłożonych w toku postępowania

odwoławczego na okoliczności wskazane w treści uzasadnienia lub w dacie ich powołania,

dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka - R. W. na okoliczność

prowadzenia przez CSI, Transtrain i Compremum uzgodnień w zakresie złożenia wspólnej

oferty w postępowaniu, zakresu Informacji przekazywanych CSI, niemożliwości pozyskania

niezbędnych do przygotowania oferty w postępowaniu informacji i wsadu do oferty

przygotowywanych przez Transtrain i Compremum w okresie 5 dni, stopnia zaangażowania

CSI i odwołującego w przygotowanie oferty, sposobu i zakresu współpracy pomiędzy CSI

a odwołującym w ramach postępowania, stanowiska przekazywanego przez CSI w zakresie

możliwości złożenia oferty w postępowaniu bez odwołującego, okoliczności rozpoczęcia

i zakończenia współpracy, utrzymywania przez CSI fikcji współpracy do dnia

poprzedzającego przesłanie pisma z dnia 30 marca 2022 r., stanowiska CSI w zakresie

zakończenia współpracy.

W uzasadnieniu środka zaskarżenia odwołujący wskazał co następuje. W związku

z ogłoszonym przez zamawiającego postępowaniem CSI zwróciło się w 27 stycznia 2022 r.

do Compremum S.A. (dalej zwanej przez odwołującego „COMPREMUM”) z propozycją

wspólnego przygotowania i złożenia oferty, jako wykonawcy wspólnie ubiegający się

o udzielenie zamówienia, współpracując na zasadzie konsorcjum.. Propozycja poprzedzała

informację mailową o postępowaniu. CSI zainteresowane było wspólnym uczestnictwem

w postępowaniu, tak z COMPREMUM, jak i Transtrain Sp. z o.o. (dalej zwanej przez

odwołującego „TRANSTRAIN”). CSI, po zwróceniu się do zamawiającego o zmianę SWZ,

posiadało stosowne referencje umożliwiające złożenie oferty, jednakże nie posiadało

zasobów finansowych, ani zaplecza technicznego i organizacyjnego, umożliwiającego

realizację zamówienia publicznego objętego postępowaniem. Na potwierdzenie

zainteresowania wspólnym uczestnictwem w postępowaniu, CSI przesłało wiadomość e-mail

z linkiem do dokumentów postępowania i wzorem umowy konsorcjum (tak korespondencja

mailowa z 27.01.2022 r. i 04.02.2022 r.).

W okresie od 27 stycznia do 29 marca 2022 r., strony uzgodniły wstępny podział

obowiązków jako członków konsorcjum oraz kompleksowe zasady współpracy w ramach

postępowania. W szczególności strony uzgodniły, że złożą wspólną ofertę oraz

jednoznacznie i wiążąco uzgodniły warunki współpracy w ramach konsorcjum, w tym prawa

i obowiązki poszczególnych partnerów, zakres wyłączności współpracy i zakres informacji

objętych poufnością. Wszelkie powyższe uzgodnienia traktowane były przez odwołującego

oraz CSI (a przynajmniej zgodnie ze składanymi przez CSI deklaracjami) jako wiążące

i niewypowiadalne. Strony zawarły w związku z tym umowę ustną, która wobec braku

podstawy prawnej, nakładającej obowiązek zawarcia jej w formie pisemnej, ani pod rygorem

nieważności, ani dla celów dowodowych, jest umową zawartą skutecznie i wywołuje wszelkie

skutki w niej przewidziane. Jedynym elementem nieuzgodnionym jednoznacznie była

wysokość kar umownych przewidzianych za naruszenie obowiązków umownych, którą

zaproponować miało, zgodnie z ustaleniami stron, CSI, bowiem dla odwołującego wysokość

ta pozostawała bez większego znaczenia. Następnie strony uzgodniły również szczegółowy

podział prac i zasad współpracy przy realizacji zamówienia publicznego na wypadek gdyby

ich wspólna oferta została wybrana jako najkorzystniejsza w toku postępowania korespondencja z 27.01.2022 r., 04.02.2022 r., 08.02.2022 r., 21.02.2022 r., 22.02.2022 r.,

07.03.2022 r., 14.03.2022 r., 16.03.2022 r., umowa konsorcjum, przesłuchanie pana R. W.).

Spółki wraz CSI prowadziły zaawansowane rozmowy i prace nad przygotowaniem

wspólnej oferty. W toku prac nad ofertą, niezbędne było ujawnienie przez każdą ze stron

szeregu informacji, które zgodnie z jednomyślnymi ustaleniami stanowiły informacje poufne

każdej ze stron, a także stanowiły tajemnicę przedsiębiorstwa każdej ze stron. W ramach

pracy nad ofertą spółki ujawniły CSI m.in. bazę kontrahentów i dostawców, warunki cenowe

uzgodnione przez spółki z kontrahentami i dostawcami dla celów realizacji kontraktów,

sposób kalkulacji ceny, wysokość marży, wycenę usług świadczonych przez spółki, know how zarządzania kontraktami i realizacji kontraktów z sektora kolejowego, możliwości

i zaplecze techniczne, technologiczne i organizacyjne, a także potencjał finansowy.

Ujawnienie tych informacji było konieczne i niezbędne dla przygotowania wspólnej oferty

(dowód: korespondencja mailowa z 08.02.2022 r., 14.03.2022 r., umowa konsorcjum,

przesłuchanie pana R. W.). Równolegle do prac nad przygotowaniem wspólnej oferty,

odwołujący i CSI przygotowywały do podpisu dokumenty, mające na celu pisemne

potwierdzenie wcześniej zawartych umów w zakresie współpracy - umowy konsorcjum (wraz

ze zobowiązaniem dotyczącym wyłączności, poufności, trwałości partnerskiego stosunku

prawnego łączącego odwołującego i CSI) oraz pełnomocnictwa dla COMPREMUM jako

lidera konsorcjum. Pełnomocnictwo zostało przez każdą ze stron podpisane, natomiast

umowa konsorcjum oczekiwała wyłącznie na wpisanie przez CSI kwot kar umownych, które

jak wspomniano było akceptowane przez odwołującego w każdej wysokości. Niezależnie od

braku ostatecznego braku podpisania pisemnych dokumentów - umowy o określonej treści

zostały zawarte w formie ustnej, a strony zgodnie procedowały w celu sporządzenia wspólnej

oferty. (Dowód: korespondencja mailowa z 27.01.2022 r., 4.02.2022 r., 21.02.2022 r.,

22.02.2022 r., umowa konsorcjum, pełnomocnictwo dla lidera konsorcjum, przesłuchanie

pana R. W.). Projekt pisemnego odzwierciedlenia treści umowy konsorcjum, przygotowany

przez CSI, a zaakceptowany przez spółki, jednoznacznie wskazuje, że strony umówiły się,

że „w związku z wykonaniem Umowy [umowy konsorcjum] oraz Kontraktu Strony mogą

wymieniać informacje poufne (zwanej dalej „Informacjami Poufnymi"), przez które należy

rozumieć: (i) wszelkie przekazywane drugiej Stronie informacje lub dane ustne, na piśmie lub

zapisane w inny sposób, dotyczące planów, działalności gospodarczej lub przedsięwzięć

Strony, (ii) wszelkie rozmowy i lub rokowania prowadzone pomiędzy przedstawicielami Stron

w związku z zawarciem i realizacją niniejszej Umowy; oraz (iii) wszelkie informacje, rozmowy

i rokowania, prowadzone ze stroną trzecią zaangażowaną w zawarcie i realizację Umowy na

wniosek dowolnej ze Stron”. Strony zobowiązały się również m.in.: „1) zachować w tajemnicy

wszystkie Informacje Poufne innej Strony; 2) wykorzystywać lub stosować informacje Poufne

innej Strony wyłącznie na użytek realizacji niniejszej Umowy [umowy konsorcjum]; 3) nie

wykorzystywać, [...], ani nie stosować Informacji Poufnych innej Strony do żadnego innego

celu lub celów własnych innych niż realizacja Umowy [umowy konsorcjum]; 4) w dowolnym

czasie, bez względu na postęp rokowań, [.] nie ujawniać lub nie udostępniać w inny sposób

bez zgody innej Strony na piśmie, żadnych Informacji Poufnych innej Strony stronom

trzecim;”. Powyższe zdaniem odwołującego potwierdza również, że wszelkie informacje

przekazywane w toku przygotowania oferty nie mogły być ujawniane, ani wykorzystywane

przez żadną ze stron do celów innych, niż przygotowanie wspólnej oferty (dowód:

korespondencja mailowa z 27.01.2022 r., 04.02.2022 r., 22.02.2022 r., umowa konsorcjum).

Odwołujący dodał, że strony prowadziły bieżącą, ciągłą i codzienną wymianę

informacji - za pośrednictwem rozmów osobistych przedstawicieli i pracowników stron, w tym

za pośrednictwem elektronicznych środków bezpośredniego porozumiewania się (aplikacja

MSteams), korespondencji mailowej oraz rozmów telefonicznych. Ostatnie rozmowy na

temat oferty i jej treści odbyły się pomiędzy stronami 21 marca 2022 r. (za pośrednictwem

aplikacji MSteams) i 29 marca 2022 r. telefonicznie. Natomiast pismem z 30 marca 2022 r.

CSI powiadomiło odwołującego, że podjęło decyzję o braku kontynuacji współpracy

w przedsięwzięciu objętym postępowaniem. Powodami takiej decyzji był przede wszystkim

brak zgody zgromadzenia wspólników na zaciągnięcie zobowiązania do realizacji zadania

publicznego objętego postępowaniem, istnienie istotnych ryzyk kontraktowych związanych

z realizacją zadania publicznego objętego postępowaniem i braku rentowności realizacji tego

zadania po stronie CSI. Odwołujący, mimo wielotygodniowej współpracy informację tę

otrzymał zaledwie pięć dni (dwa dni robocze) przez terminem złożenia i otwarcia ofert

wyznaczonym na 4 kwietnia 2022 r., co spowodowało realne i faktyczne zagrożenie braku

możliwości złożenia oferty w ramach postępowania, z uwagi na brak partnera do realizacji

zadania publicznego, objętego postępowaniem w zakresie, w jakim prace i usługi, zgodnie

z podziałem kompetencyjnym, miało świadczyć CSI w ramach posiadanych referencji.

W takich okolicznościach, przygotowanie oferty jest albo niemożliwe, albo wymaga

ponownego jej przygotowania w oparciu o ustalenia z nowym partnerem i oferowanym przez

niego zakresem uczestnictwa we wspólnej realizacji zadania publicznego. Partner musi

zostać wyselekcjonowany, konieczne jest wynegocjowanie warunków współpracy oraz

uzupełnienie zakresów czynności w ramach zadania publicznego, których pokrycia nie

oferuje nowy partner, we własnym zakresie. Tego rodzaju działania są czasochłonne, co jest

faktem znanym każdemu uczestnikowi postępowań przetargowych. Jednocześnie, wyłącznie

z uwagi na szerokie i dobre relacje biznesowe COMPREMUM, odwołującemu udało się

znaleźć odpowiedzialnego partnera, gotowego do intensywnej pracy w krótkim czasie

i w dniach wolnych od pracy, celem umożliwienia odwołującemu złożenie oferty (tak pismo

z 30.03.2022 r., przesłuchanie świadka pana R. W.).

Po otrzymaniu informacji z otwarcia ofert, odwołujący uzyskał wiedzę, że CSI złożyło

ofertę w ramach konsorcjum z innym podmiotem - SPS. Odwołujący zwraca uwagę na

zbieżność wysokości tej oferty, istotnie zbliżonej do jego oferty (niższej od oferty spółek

o niewiele ponad 350 000,00 zł) oraz sam fakt przygotowania i złożenia oferty przez CSI,

które rzekomo nie otrzymało zgody zgromadzenia wspólników na zaciągnięcie zobowiązania

o szacunkowo podobnej (a nawet wyższej, a więc i bardziej rentownej) wielkości wraz

z odwołującym. W toku całego okresu przygotowywania oferty CSI nie dysponowało ani

odpowiednim potencjałem technicznym i finansowym, ani też stosowną bazą dostawców

i kontrahentów. Proces przygotowania wspólnej z CSI oferty trwał wiele tygodni, przez cały

ten okres odwołujący prowadził negocjacje cen z dostawcami i kontrahentami oraz był

zaangażowany w przygotowanie odpowiedniej bazy logistycznej. CSI otrzymywało na

bieżąco informacje o jego postępach i wynikach, jednak nie zajmowało się pozyskaniem

takich danych we własnym zakresie.

W ocenie odwołującego przygotowany przez niego zakres stanowił istotną część

zaangażowania w przygotowanie oferty cenowej, podczas gdy CSI dokonywało zasadniczo

wyceny własnego zakresu prac, zgodnie z ustalonym podziałem. Dla odwołującego

oczywistym jest, że o ile pozyskanie partnera, który miał zastąpić zakres prac realizowany

przez CSI było zasadniczo utrudnione w tak krótkim czasie, to pozyskanie takiego zaplecza,

jakim organizacyjnie zajął się odwołujący, nie jest możliwe w okresie zaledwie pięć dni (dwa

dni robocze) pomiędzy poinformowaniem odwołującego o rezygnacji ze współpracy,

a złożeniem oferty przez CSI i SPS. Jednocześnie zbieżność cenowa ofert, jak również sam

fakt wypracowania wspólnej oferty cenowej przez CSI z innym partnerem sugeruje nie tylko

jednoczesne działanie przez CSI we współpracy z odwołującym i SPS, ale również

wykorzystanie danych i informacji zgromadzonych w toku przygotowania oferty przez

odwołującego, we współpracy z SPS. Działanie takie należy uznać za nieuprawnione,

bowiem CSI skorzystało z know-how należącego do odwołującego i ujawnionego CSI

w poufności. (Dowód: informacja z otwarcia ofert, przesłuchanie świadka pana R. W.).

Zdaniem odwołującego wyżej wskazane okoliczności świadczą, że proponując

współpracę, CSI nigdy nie zamierzało złożyć wraz z odwołującym wspólnej oferty

w postępowaniu. Wszelkie negocjacje prowadzone przez wiele tygodni, prowadzone były

jedynie dla pozoru, dla stworzenia fikcji woli wspólnego przygotowania i złożenia oferty oraz

pozyskania od odwołującego informacji, które w konsekwencji działań CSI pozwoliły na

stworzenie oferty oraz zmierzały wyłącznie do uniemożliwienia złożenia przez odwołującego

(zwłaszcza spółkę kolejową TRANSTRAIN) własnej oferty. Zbieżność ofert wprost sugeruje

nieuprawnione wykorzystanie wszelkich danych i informacji, których bez współpracy

z odwołującym, CSI nie pozyskałoby w czasie umożliwiającym złożenie rzetelnej oferty,

a które składają się na informacje gromadzone przez wiele tygodni. Działanie takie stoi

w jawnej sprzeczności nie tylko z ustaleniami stron, ale i przepisami prawa. W wyniku

powyższego według odwołującego CSI dopuściło się nie tylko naruszenia tajemnicy

przedsiębiorstwa odwołującego (o czym szczegółowo w dalszej części odwołania), ale

również prowadziło negocjacje w złej wierze, ujawniło tajemnicę negocjacji oraz działało

w zmowie z SPS celem uniemożliwienia pozyskania zamówienia publicznego przez

odwołującego i wyeliminowania go z rynku sektora kolejowego, w zakresie związanym

z postępowaniem ograniczając tym samym konkurencję. Powyższe potwierdza również

działanie CSI związane z dążeniem do zmiany SWZ i uzyskania zamówienia w ramach

postępowania stojące w jawnej sprzeczności z wycofaniem się i rzekomymi powodami

takiego wycofania ze współpracy z odwołującym. Takie działanie CSI doprowadziło do

patowej sytuacji, w której odwołujący w ostatniej chwili pozostał bez „technicznego” partnera

biznesowego, który fizycznie miał wykonać część prac w ramach zadania publicznego

objętego postępowaniem, a bez takiego partnera szanse na złożenie oferty były marginalne.

Odwołujący zaznaczył dalej, że jedynie jego szerokie relacje biznesowe umożliwiły

pozyskanie partnera dysponującego odpowiednimi referencjami. Co istotne, krótki czas

pozostający do terminu złożenia ofert uniemożliwił (i) przeprowadzenie szerokiego

rozeznania na rynku, jak również (ii) przeprowadzenia negocjacji biznesowych z nowym

partnerem umożliwiających złożenie oferty na korzystniejszych warunkach cenowych, co na

pewno byłoby możliwe, gdyby odwołujący dysponował takim samym czasem jakim

dysponował w rozmowach z CSI. W sytuacji, w jakiej odwołujący został postawiony miał do

wyboru: nie składać oferty lub złożyć ją na jedynych możliwych warunkach jakie zostały mu

zaproponowane przez nowego partnera biznesowego, pozyskanego w ostatniej chwili.

Działania CSI nie tylko naraziły na naruszenie ale wręcz doprowadziły do naruszenia

interesu odwołującego, polegającego na narażeniu na brak możliwości złożenia własnej

oferty, a co najmniej na uniemożliwieniu złożenia korzystniejszej cenowo (nie tylko względem

SPS-CSI ale i względem własnej) oferty.

Dodatkowo, celem przygotowania i złożenia oferty strony poniosły istotne koszty

związane z przygotowaniem właściwego budżetu, jak i zaangażowaniem doradców

prawnych i finansowych celem przygotowania stosownych dokumentów przetargowych. Co

równie istotne i nie podlega zanegowaniu, to fakt, że CSI złożyło ofertę wraz z SPS mając

pełną wiedzę o parametrach cenowych, na podstawie których ofertę mógł złożyć odwołujący.

Tym samym doprowadziło do nieuczciwego przygotowania swojej własnej oferty

w warunkach braku zachowania nawet podstawowych zasad konkurencji przewidzianych

przepisami prawa, w tym przepisami p.z.p., zgodnie z którymi oferty ujawniana są

równocześnie, dopiero na terminie otwarcia ofert. Dla odwołującego oczywistym jest, że

wszelkie działania CSI zmierzały do wyeliminowania go, jako konkurencji dla CSI i SPS

z rynku i uniemożliwienia pozyskania zamówienia publicznego w postępowaniu.

O wszystkich powyższych okolicznościach odwołujący poinformował również

zamawiającego. Pismo wraz z kompletem dowodów (tożsamych z dowodami złożonymi do

odwołania na ww. okoliczności) zostało złożone zarówno mailem, na platformie zakupowej

zamawiającego oraz za pośrednictwem Poczty Polskiej (dowód: pismo z 8.04.2022 r.,

potwierdzenie nadania z 11.04.2022 r., potwierdzenie złożenia pisma na platformie

zakupowej zamawiającego 8.04.2022 r., kopia maila do zamawiającego z 8.04.2022 r.).

Pismo odwołującego pozostało bez odzewu zamawiającego, zamawiający nie podjął próby

wyjaśnienia okoliczności, o których został zawiadomiony przez odwołującego,

a w konsekwencji nie dokonał należytego badania ofert pod kątem istnienia przesłanej do ich

odrzucenia i nie wykluczył konsorcjum SPS-CSI z postępowania, ani nie odrzucił tej oferty.

Wobec powyższych okoliczności, odwołujący uznał, że zamawiający dopuścił się

naruszenia szeregu przepisów prawa, o których mowa poniżej.

1. Naruszenie art. 108 ust. 1 pkt 5 oraz art. 226 ust. 1 pkt 2 lit. a oraz art. 16 p.z.p.

Art. 226 ust. 1 pkt 2 lit. a p.z.p. nakładają na zamawiającego obowiązek odrzucenia

oferty wykonawcy podlegającego wykluczeniu z postępowania, w tym gdy zamawiający

może stwierdzić, na podstawie wiarygodnych przesłanek, że wykonawca zawarł z innymi

wykonawcami porozumienie mające na celu zakłócenie konkurencji (art. 108 ust. 1 pkt

5 p.z.p.). W opinii odwołującego wyżej opisane zachowanie CSI mieści się w ramach

porozumień mających na celu zakłócenie konkurencji, a nadto ściśle zakazanych na mocy

dyspozycji art. 6 u.o.k.i.k.

Zakaz zawierania porozumień ograniczających konkurencję skierowany jest do

przedsiębiorców i może być egzekwowany jedynie w sytuacji, gdy uczestnikami

niedozwolonego porozumienia są przedsiębiorcy. W stanie faktycznym niniejszej sprawy bez

wątpienia należy uznać, że przesłanka ta została całkowicie spełniona (vide KRS i JEDZ obu

tych podmiotów). Forma zawarcia porozumienia nie odgrywa zasadniczej roli w kontekście

egzekwowania zakazu z art. 6 ust. 1 u.o.k.i.k. i nie jest odwołującemu znana, jednakże

z pewnością mieści się w uzgodnieniach dokonanych pomiędzy CSI a SPS, trudno bowiem

przyjąć, aby SPS nie miał świadomości działań CSI.

Dane porozumienie jest antykonkurencyjne, jeżeli oddziałuje na konkurencję

chociażby w jeden z następujących sposobów: (i) wyeliminowanie konkurencji, (ii)

ograniczenie konkurencji, (iii) naruszenie konkurencji w inny sposób - poprzez wszelkie

negatywne oddziaływania na konkurencję. Polski ustawodawca objął zakazem

przewidzianym w art. 6 u.o.k.i.k. nie tylko porozumienia skutkujące ograniczeniem

konkurencji, ale także takie, które mają antykonkurencyjny cel. Zarówno jedne, jak i drugie

są zakazane. Przesądza o tym brzmienie art. 6 ust. 1 u.o.k.i.k., norma ta posługuje się

spójnikiem "lub" co oznacza, że przesłanki antykonkurencyjnego "celu" oraz

antykonkurencyjnego "skutku" mają charakter alternatywny. Oznacza to, że przedsiębiorcy

także nieświadomie mogą naruszyć przepisy ustawy antymonopolowej, wskutek współpracy

gospodarczej odbywającej się na podstawie danego porozumienia, co nie stanowi przesłanki

legalizującej ich działania.

W ocenie odwołującego, porozumienie i działanie CSI i SPS miało na celu sztuczne

zwiększanie swoich szans na uzyskanie zamówienia lub wyeliminowanie innych

wykonawców (odwołującego) z postępowania, czyli skutkowało co najmniej ograniczeniem

konkurencji. Na uwagę w tym kontekście zasługuje wyrok Krajowej Izby Odwoławczej

z 30.09.2019 r., sygn. akt: KIO 1830/19, w którym odniesiono się do kwestii zawarcia

niedozwolonego porozumienia. Odwołujący dodał, że o ile wyrok był wydany nieco

odmiennym stanie faktycznym, to jednoznacznie należy uznać, że zachowanie polegające

na przygotowywaniu oferty w postępowaniu, przy znajomości parametrów cenowych,

przygotowywanych przez innego wykonawcę, świadczy w sposób oczywisty o zachwianiu

konkurencji w postępowaniu. Nie bez przyczyny treść ofert ujawniana jest jednocześnie,

a przed momentem ich otwarcia pozostają one utajnione. Celem takiego działania jest

zapewnienie przez zamawiającego zachowania jednej z najważniejszych cech postępowania

o udzielenie zamówienia publicznego, a mianowicie dbałości o jego przeprowadzenie

z zachowaniem ochrony konkurencji. Zasada równego traktowania wykonawców oraz

uczciwej konkurencji stanowi podstawę systemu zamówień publicznych i bez jej dochowania

nie można mówić o skutecznym kontraktowaniu publicznych zakupów. Jednocześnie nawet

gdyby uznać, że CSI i SPS nie miały intencji ograniczenia konkurencji i wyeliminowania

odwołującego z postępowania (czemu jednak w świetle okoliczności faktycznych trudno dać

wiarę), nie zwalnia ich to z odpowiedzialności za oczywiste naruszenie, a przynajmniej

zagrożenie konkurencji na rynku kolejowym w ramach postępowania. Ponadto ograniczenie

konkurencji musi wystąpić na rynku właściwym, który musi być uprzednio wyznaczony

poprawnie i indywidualnie na użytek każdego postępowania antymonopolowego.

W niniejszym przypadku jest to rynek sektora kolejowego, w ramach którego

przeprowadzone zostało postępowanie.

Odwołujący podsumował, iż niewykluczenie konsorcjum SPS-CSI i zaniechanie

odrzucenia jego oferty, a w szczególności zaniechanie badania wyżej wskazanych

okoliczności i ich wystąpienia stanowi jasne naruszenie przepisów prawa oraz

przeprowadzenie postępowania bez ochrony konkurencji w jego trakcie.

2. Naruszenie art. 226 ust. 1 pkt 7 oraz art. 16 p.z.p.

Jedną z przesłanek obligujących zamawiającego do odrzucenia oferty danego

wykonawcy jest złożenie jej w warunkach czynu nieuczciwej konkurencji w rozumieniu

ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Powyższy

obowiązek ma być gwarantem stworzenia w postępowaniu o udzielenie zamówienia

publicznego ram dla uczciwego konkurowania podmiotów ubiegających się o zamówienie

publiczne oraz zobligowania wykonawców do uczciwego konkurowania o wybór ich oferty.

Odwołujący przywołał brzmienie art. 3 i art. 11 ust. 1 - 4 u.z.n.k. i podniósł, że przekazywane

CSI informacje bez wątpienia stanowiły tajemnice przedsiębiorstwa odwołującego - są to

informacje posiadające wartość gospodarczą, co powinno być oczywiście wiadome dla

każdego przedsiębiorcy, ale o czym świadczy również chociażby fakt, że były niezbędne do

udziału w postępowaniu i przygotowaniu oferty, bowiem CSI takimi informacjami nie

dysponowało i zgodnie ze swoim własnym oświadczeniem samodzielnie, bez udziału

odwołującego nie mieli faktycznej możliwości udziału w postępowaniu. Dodatkowo, są to

informacje pozwalające na prowadzenie przedsiębiorstwa na warunkach konkurencyjnych,

wypracowane przez wiele lat funkcjonowania obu spółek. Jest to wypracowana, unikatowa

i strzeżona przed dostępem osób zewnętrznych wiedza, która zgodnie z wolą odwołującego

jest wykorzystywana wyłącznie na jego potrzeby. Wiedza ta jest chroniona zarówno poprzez

zawieranie umów o poufności, jak również ograniczony krąg osób, które mają do niej dostęp.

Fakt ten był CSI znany. CSI uprawnione było do wykorzystywania Informacji wyłącznie

w celu wspólnego z przygotowania oferty. Naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa

odwołującego polegało na ujawnieniu pozyskanych Informacji SPS oraz wykorzystaniu ich

dla przygotowaniu przez SPS i CSI oferty własnej, konkurencyjnej względem odwołującego.

Dalej odwołujący przywołał art. 15 u.z.n.k. i wskazał, że wskutek nagłej rezygnacji

CSI ze współpracy z odwołującym na zaledwie pięć dni (w tym dwa dni robocze) przed datą

złożenia oferty w postępowaniu, odwołujący musiał zmierzyć się z realnym zagrożeniem

możliwości złożenia własnej oferty i faktycznym brakiem możliwości wynegocjowania

najkorzystniejszych warunków współpracy z podmiotem, który zastąpił kompetencyjnie CSI,

co w konsekwencji spowodowało złożenie oferty na potencjalnie gorszych warunkach

cenowych, niż byłoby możliwe gdyby CSI postąpiło względem odwołującego w sposób

uczciwy, składając wspólną ofertę lub wycofując się ze wspólnego udziału w postępowaniu

z odpowiednim wyprzedzeniem.

Niezależnie od powyższego, w ocenie odwołującego zachowaniem wysoce

nagannym jest prowadzenie przez CSI rozmów i negocjacji bez zamiaru wspólnego złożenia

oferty w postępowaniu, a także jednoczesne przygotowywanie oferty z innym podmiotem.

Odwołujący wskazał, że CSI złożyło ofertę z jawnym złamaniem obowiązku zachowania

uczciwości w prowadzeniu negocjacji, zarówno co do intencji jak i poufności otrzymywanych

z ich toku danych - art. 72 § 2 k.c. i art. 721 § 1 k.c. Działania CSI sprzeczne z tymi

regulacjami mieszczą się z dyspozycji art. 3 u.z.n.k., jako działanie sprzeczne z prawem,

a także sprzeczne z dobrymi obyczajami, czyli w konsekwencji stanowią czyn nieuczciwej

konkurencji.

W ocenie odwołującego zachowanie CSI polegało na: (i) prowadzeniu negocjacji

w złej wierze - co najmniej równolegle z innym podmiotem (SPS), (ii) prowadzeniu negocjacji

pozornych, niezmierzających do spełnienia umówionego celu - złożenia wspólnej oferty

i realizacji zadania publicznego, (iii) prowadzeniu negocjacji wyłącznie dla celu

uniemożliwienia złożenia oferty odwołującego w postępowaniu, a przynajmniej oferty na

warunkach konkurencyjnych (iv) nakierowane było na nieuprawnione pozyskanie, ujawnienie

i wykorzystanie Informacji, które stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa odwołującego,

w sposób jednoznaczny prowadzi to do uznania, że CSI dopuściło się deliktu nieuczciwej

konkurencji poprzez naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa oraz działanie mające na celu

utrudnienie dostępu do rynku sektora kolejowego odwołującego. Zatem zamawiający

zobowiązany był odrzucić ofertę SPS i CSI.

W konsekwencji powyższych naruszeń zamawiający dokonał wyboru oferty

w warunkach ograniczenia konkurencji. Jedną z podstawowych zasad polskiego porządku

prawnego w zakresie przeprowadzania postępowań o udzielenie zamówienia publicznego

jest przygotowanie i przeprowadzenie postępowania w sposób: zapewniający zachowanie

uczciwej konkurencji oraz równe traktowanie wykonawców, przejrzysty oraz proporcjonalny.

Stąd podkreśla się jednoznacznie w doktrynie prawa zamówień publicznych, zasada

równego traktowania wykonawców oraz uczciwej konkurencji stanowi podstawę systemu

zamówień publicznych i bez jej dochowania nie można mówić o skutecznym kontraktowaniu

publicznych zakupów, a zdecydowana większość przewidzianych w p.z.p. zasad ma jedynie

charakter pomocniczy w celu zagwarantowania jej przestrzegania.

Zaniechanie przez zamawiającego podjęcia czynności przeprowadzenia badania

oferty konsorcjum SPS-CSI w świetle okoliczności przedstawionych przez odwołującego

stanowi naruszenie podstawowej zasady prawa zamówień publicznych, a wybór oferty

obarczonej okolicznościami nakazującymi jej odrzucenie i wykluczenie stoi w rażącej

sprzeczności z polskim porządkiem prawnym. Jednocześnie według odwołującego

niedopuszczalne jest przeprowadzenie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego

przy całkowitym zignorowaniu istotnych informacji, mających istotny wpływ dla prawidłowego

przeprowadzenia i rozstrzygnięcia postępowania oraz zupełnie dowolne jego

przeprowadzenie bez uwzględnienia i zbadania wszystkich przesłanek obligatoryjnego

wykluczenia wykonawcy z postępowania i odrzucenia oferty. Działanie zamawiającego

polegające na wyborze oferty konsorcjum SPS-CSI nie zasługuje na ochronę przewidzianą

przepisami prawa jako naruszające uprawnienie do swobodnego przeprowadzenia

postępowania w oparciu o określone przez zamawiającego kryteria. Zamawiający nie

dokonał prawidłowego wyboru najkorzystniejszej oferty, bowiem oferta konsorcjum SPS-CSI

w ogóle nie powinna być brana pod uwagę przy jego dokonywaniu.

Działając w imieniu i na rzecz zamawiającego odpowiedź na odwołanie wniósł

pełnomocnik strony wskazując, iż zamawiający wnosi o oddalenie odwołania w całości

zgodnie z uzasadnieniem wskazanym w jego piśmie procesowym, a także o zasądzenie na

jego rzecz kosztów strony w postaci wynagrodzenia pełnomocnika, kosztów dojazdu i opłaty

skarbowej od złożonego pełnomocnictwa.

Wobec spełnienia przesłanek art. 525 ust. 2 i 3 p.z.p. skład orzekający dopuścił do

udziału w postępowaniu odwoławczym konsorcjum Serwis Pojazdów Szynowych Sp. z o. o.

Sp. k. ul. Szczecińska 15-19, 86-065 Lisi Ogon i CSI Invest Sp. z o. o. ul. Berberysowa 11,

86-005 Białe Błota, które zgłosił przystąpienie po stronie zamawiającego, dalej zwane

„przystępującym”. Przystępujący przedstawił swoje stanowisko procesowe w formie

pisemnej, gdzie mając na uwadze przestawione uzasadnienie, wniósł o oddalenie odwołania.

Krajowa Izba Odwoławcza - po przeprowadzeniu rozprawy w przedmiotowej

sprawie, po zapoznaniu się ze stanowiskami przedstawionymi w odwołaniu,

odpowiedzi na odwołanie, stanowiskiem przystępującego, konfrontując je z zebranym

w sprawie materiałem procesowym, w tym z dokumentacją postępowania o udzielenie

zamówienia publicznego oraz po wysłuchaniu oświadczeń i stanowisk złożonych

ustnie do protokołu w toku rozprawy - ustaliła i zważyła, co następuje:

Skład orzekający stwierdził, że odwołanie dotyczy materii określonej w art. 513 p.z.p.

i podlega rozpoznaniu zgodnie z art. 517 p.z.p. Izba stwierdziła również, że nie została

wypełniona żadna z przesłanek określonych w art. 528 p.z.p., których stwierdzenie

skutkowałoby odrzuceniem odwołania i odstąpieniem od badania meritum sprawy. Ponadto

w ocenie składu orzekającego odwołujący wykazał, że posiada legitymację materialną do

wniesienia środka zaskarżenia zgodnie z przesłankami art. 505 ust. 1 p.z.p.

Skład orzekający dokonał oceny stanu faktycznego ustalonego w sprawie mając na

uwadze art. 554 ust. 1 pkt 1 p.z.p., który stanowi, że Izba uwzględnia odwołanie, jeżeli

stwierdzi naruszenie przepisów ustawy, które miało wpływ lub może mieć istotny wpływ na

wynik postępowania o udzielenie zamówienia.

Izba - uwzględniając zgromadzony materiał dowodowy przedłożony przez strony, po

dokonaniu ustaleń poczynionych na podstawie dokumentacji postępowania, biorąc pod

uwagę zakres sprawy zakreślony przez okoliczności podniesione w odwołaniu oraz

stanowiska złożone pisemnie i ustnie do protokołu - stwierdziła, że sformułowane przez

odwołującego zarzuty nie znajdują oparcia w ustalonym stanie faktycznym i prawnym, a tym

samym rozpoznawane odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie.

Odwołujący zarzucił zamawiającemu zaniechanie wykluczenia przystępującego na

podstawie art. 108 ust. 1 pkt 5 p.z.p., kiedy na podstawie wiarygodnych przesłanek

zamawiający powinien stwierdzić, że wykonawcy wchodzący w skład konsorcjum

przystępujące do postępowania odwoławczego zawarli porozumienie mające na celu

zakłócenie konkurencji, a tym samym naruszenie art. 226 ust. 1 pkt 2 lit. a w zw. z art.

108 ust. 1 pkt 5 p.z.p. poprzez zaniechanie odrzucenia oferty wykonawcy podlegającego

wykluczeniu z postępowania (zarzut nr 1 i 2 z petitum odwołania), a także naruszenie art.

226 ust. 1 pkt 7 p.z.p. w zw. z art. 3, art. 11 i art. 15 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r.

o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2022 r., poz. 1233) dalej zwanej „z.n.k.”,

i w zw. z art. 72 § 2 i art. 721 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U.

z 2022 r., poz. 1360 ze zm.) dalej zwanej „k.c.”, poprzez zaniechanie odrzucenia ofert

przystępującego, pomimo że została ona złożona w warunkach czynu nieuczciwej

konkurencji oraz z naruszeniem innych przepisów prawa (zarzut nr 3 z petitum odwołania).

Na wstępie warto zauważyć, że art. 516 ust. 1 pkt 10 p.z.p., zgodnie z którym

odwołanie zawiera wskazanie okoliczności faktycznych i prawnych uzasadniających

wniesienie odwołania oraz dowodów na poparcie przytoczonych okoliczności, zbliżony do

art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c. (pozew zawiera wskazanie faktów, na których powód opiera swoje

żądanie (...)), zakreśla zakres postępowania przed Izbą. Odwołujący co prawda uczynił

formalnie zadość wymogowi tego przepisu, wskazując zarówno okoliczności, jak i dowody

mające je poprzeć, lecz wniesione odwołanie stanowi interesujące studium przypadku nad

zachowaniem wskazanej regulacji, albowiem o ile wskazuje na fakty, które mogłyby być

istotne dla rozstrzygnięcia, o tyle roztrząsa kwestie dla zasadności zarzutów zupełnie

irrelewantne. Odwołujący - intencjonalnie lub nie, formułuje swoje zarzuty w sposób dalece

chaotyczny, niepowiązany, niechronologiczny, nie mający osadzenia przyczynowoskutkowego, mieszając zarzuty prawne i faktyczne, przypuszczenia z faktami i elementy

dotyczące innych roszczeń z podstawą odwołania. Tezy te, na wysokim poziomie ogólności,

nie zawierające precyzyjnych wskazań co, kiedy, przez kogo i jak zostało zrobione, znacząco

utrudniają jakąkolwiek weryfikację materiału dowodowego w tym przedmiocie.

I tak, odwołujący z jednej strony twierdzi, że strony zawarły ustną umowę regulującą

ich prawa i obowiązki („Strony zawarły w związku z tym umowę ustną, która wobec braku

podstawy prawnej, nakładającej obowiązek zawarcia jej w formie pisemnej, ani pod rygorem

nieważności, ani dla celów dowodowych, jest umową zawartą skutecznie i wywołuje wszelkie

skutki w niej przewidziane”), ale jednocześnie, że kontrahent (wykonawca CSI Invest

Sp. z o. o. w Białych Błotach, dalej także jako „CSI”) prowadził negocjacje w złej wierze,

przez co odwołujący poniósł szkodę - a więc, że do zawarcia kontraktu nie doszło („również

prowadziło negocjacje w złej wierze, ujawniło tajemnicę negocjacji oraz działało w zmowie

z SPS celem uniemożliwienia pozyskania zamówienia publicznego przez odwołującego

i wyeliminowania go z rynku sektora kolejowego, w zakresie związanym z postępowaniem

ograniczając tym samym konkurencję”). Równolegle, odwołujący zdaje się twierdzić, że

wykonawca CSI prowadził z nim czynności zmierzające do realizacji umowy (przyszłej?

zawartej?) i jednocześnie realizował niedozwolone porozumienie z innym podmiotem na

niesprecyzowanych warunkach, o niesprecyzowanym celu. Odwołujący wskazał jedynie,

odnośnie do tego „zakazanego porozumienia”, iż miało ono utrudnić konkurencję, ale nie

wskazał ani kiedy miało zostać zawarte, ani jak, ani jakie miało mieć warunki, ani w istocie

do czego doprowadzić (poza rezultatem pokrzywdzenia odwołującego na jeden z kilku

spekulowanych w odwołaniu sposobów).

Powyższe sprzeczności wydaje się wyjaśniać fakt, iż z jednej strony odwołujący

pragnie wykazać, że strony wiązał jakiś obowiązek zachowania poufności, ale z drugiej, że to

Izba, a nie Sąd powszechny (na zasadzie odpowiedzialności kontraktowej lub pochodzącej

z art. 72 k.c. culpa in contrahendo) winna sprawę rozpoznać, albowiem w sprawie doszło do

czynu nieuczciwej konkurencji, a nie złamania kontraktu (czy zasad negocjacji w dobrej

wierze). Niemniej, odwołujący nie udowodnił wypełnienia hipotezy art. 72 § 2 lub art.

721 § 1 k.c.

W istocie, twierdzenia odwołania w tym zakresie wydają się zmierzać do zarzucenia

możliwie najszerszej „sieci” niesprecyzowanych okoliczności faktycznych z uwagi na to, że

odwołujący nie był w stanie nie tylko udowodnić warunków owego zakazanego

porozumienia, ale nawet tego, że jakiekolwiek porozumienie zostało zawarte. Odwołujący

w istocie przyznał tą okoliczność wskazując, że „fakt wypracowania wspólnej oferty cenowej

przez CSI z innym partnerem sugeruje nie tylko jednoczesne działanie przez CSI we

współpracy z odwołującym i SPS, ale również wykorzystanie danych i informacji

zgromadzonych w toku przygotowania oferty przez odwołującego, we współpracy z SPS” przyznając, iż ma świadomość, że formułuje wniosek na podstawie domniemania

faktycznego. Pomijając brak odpowiednika art. 231 k.p.c. w p.z.p., stwierdzić należy, że

domniemania faktyczne jako metoda dowodzenia co do zasady muszą istnieć w każdej

procedurze - nie zawsze bowiem istnieje możliwość udowodnienia wprost występowania

pewnego faktu (zwłaszcza, gdy jest to okoliczność negatywna, np. brak czegoś). W sytuacji

odwołującego twierdzi on, że zostało zawarte jakieś porozumienie wśród konsorcjantów

składających konkurencyjną do niego ofertę. Później niestety odwołujący konstruuje cały tok

wywodu opisujący jego stosunki z jednym z konsorcjantów (wykonawcą CSI) - przechodząc

niejako do porządku dziennego ze swoją tezą, iż konsorcjanci zawarli jakieś sekretne

porozumienie, które doprowadziło w niesprecyzowany sposób do tego, że odwołujący

zaoferował wyższą cenę w postępowaniu i przetarg przegrał.

Należy zatem zastanowić się co w istocie odwołujący musiałby wykazać abstrahując niejako od wywodów w przedmiocie tego, co istotne dla sprawy nie jest.

Odwołujący zatem musiałby wykazać - choćby za pośrednictwem domniemań faktycznych,

iż doszło do zawarcia porozumienia naruszającego konkurencję, które miało jakiś określony

cel, zostało zawarte pomiędzy określonymi podmiotami i na warunkach, które powodowały,

że konkurencja została naruszona. Odwołujący formułował co prawda spekulacje co do tego,

ale po pierwsze - nie próbował ich udowadniać (w to miejsce oferując dowody z zakresu

roszczeń podlegających kognicji Sądów powszechnych), a po drugie - nie sformułował

nawet spójnej wizji na czym owo porozumienie miałoby polegać. Odwołujący wskazał co

prawda między kim porozumienie miało zostać zawarte, wskazał, że sądzi, iż zostało ono

zawarte, gdy jeszcze negocjował ze swoim potencjalnym partnerem i wskazał, co owo

porozumienie miało na celu (eliminację odwołującego z postępowania poprzez jak się wydaje

z jednej strony uzyskanie od niego informacji „poufnych” a z drugiej poprzez „zwodzenie go”

na tyle długo aby uniemożliwić mu złożenie oferty), ale ta hipotetyczna konstrukcja rozpada

się już na etapie jej formułowania w świetle faktu, iż na każde spekulacje odwołującego

istnieje wyjaśnienie znacznie bardziej prawdopodobne, niż zawarcie porozumienia

naruszającego konkurencję. Odwołujący jak się wydaje nie przedsięwziął żadnych działań,

aby ograniczyć ryzyko ewentualnego zerwania współpracy z partnerem, z którym prowadził

negocjację - a zatem skuteczność owego porozumienia musiałaby siłą rzeczy polegać na

zaniechaniach odwołującego. Gdyby bowiem odwołujący jednak przedsięwziął działania na

wypadek zerwania negocjacji, to owo porozumienie nie odniosłoby skutku.

Izba podziela w całości stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia

17 marca 2021 r. sygn. akt: I NSKP 4/21, iż „Dopuszczalne jest zatem stosowanie

domniemań faktycznych również w sprawach z zakresu ochrony konkurencji i konsumentów.

Oznacza to, że w przypadku braku dowodów bezpośrednich, fakt zawarcia zakazanego

porozumienia można uznać za udowodniony, jeżeli analizowanego postępowania

przedsiębiorców nie da się racjonalnie wyjaśnić inaczej niż przez uzgodnienie ich zachowań

na rynku. Przy tym, istnienie porozumienia należy oceniać na podstawie całokształtu

okoliczności sprawy, przesłanek i rezultatów, których łączne wystąpienie wskazuje na

zawarcie niedozwolonego porozumienia (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 09.08.2006 r.,

III SK 6/06; z 14.01.2009 r., III SK 26/08). Także w orzecznictwie unijnym prezentowane jest

stanowisko, że istnienie antykonkurencyjnego porozumienia może zostać wywiedzione ze

zbiegów okoliczności i śladów, które dopiero łącznie mogą, w braku innego wiarygodnego

wytłumaczenia, stanowić dowód naruszenia reguł konkurencji. W większości przypadków

istnienie praktyki lub porozumienia antykonkurencyjnego musi być wywnioskowane ze

zbiegu szeregu okoliczności i wskazówek, które w przypadku braku innego spójnego

wyjaśnienia, rozpatrywane łącznie mogą stanowić dowód naruszenia reguł konkurencji (zob.

wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 21 września 2006 r. w sprawie C-113/04

Technische Unie BV v. Komisja, Dz. Urz. C 294). (...) Dowód na istnienie niedozwolonej

zmowy przetargowej może być zatem obalony, jeżeli przedsiębiorca jest w stanie wyjaśnić

na podstawie racjonalnych przesłanek, że jego działanie było adekwatne do istniejących

warunków rynkowych i da się wytłumaczyć w inny sposób aniżeli przez przyjęcie istnienia

zmowy”. Zatem, gdyby nawet przyjąć - arguendo, że odwołujący sformułował dostatecznie

sprecyzowane domniemanie faktyczne, że doszło do zawarcia niedozwolonego

porozumienia, to domniemanie to zostało bez trudu obalone przez przystępującego.

Izba uznała za logiczną i wiarygodną, a także znajdującą potwierdzenie w złożonym

materiale dowodowym argumentację przystępującego, zwartą na str. 17 - 20 jego stanowiska

procesowego, z której wynika, że powodem decyzji o braku kontynuacji współpracy były

okoliczności wskazane w piśmie doręczonym odwołującemu dnia 30 marca 2022 r., w tym

brak zgody zgromadzenia wspólników, której wobec wartości zobowiązania, potrzebował

zarząd do zaciągnięcia zobowiązania (tak wypis z aktu notarialnego, repertorium A numer

15296/2019, zawierający umowę spółki dla CSI Invest Sp. z o.o. (§ 16 ust. 1 pkt 9, zgodnie

z którym Zgromadzenie Wspólników podejmuje uchwały m.in. w sprawie udzielenia zgody

zarządowi na zaciąganie zobowiązań lub dysponowanie prawem o wartości przewyższającej

500.000,00 zł (pięćset tysięcy złotych) i § 16 ust. 2 z zastrzeżeniem, że pojęcie uchwały

w ww. sprawie wymaga uzyskania większości 3/4 kapitału zakładowego), uchwała nr

2/03/2022 z dnia 28 marca 2022 r. Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników Spółki CSI

Invest Sp. z o.o.) oraz uznanie, że ryzyko złożenia wspólnej oferty w ocenie CSI jest

nieakceptowalne (istotne opóźnienia w realizacji kontraktu dla PKP przez Transtrain, zasady

rozliczeń, które mogły skutkować zaniżeniem kosztów - zmiana współczynnika materiałów

dodatkowych z 1,25 na 1,05, co wskazano w harmonogramach podziału prac).

Skład orzekający podziela także stanowisko przystępującego, że nie doszło do

skutecznego zawarcia umowy z wykonawcą CSI, a stwierdzenie odwołującego, że „Jedynym

elementem nieuzgodnionym jednoznacznie była wysokość kar umownych przewidzianych za

naruszenie obowiązków umownych, którą zaproponować miało, zgodnie z ustaleniami stron,

CSI (.)” (tak str. 5 odwołania) nie zostało udowodnione. Odwołujący twierdził, że została

zawarta umowa ustna, ale nie wskazał nawet przez kogo miałaby być zawarta, kiedy i na

jakich dokładnie warunkach - kto uprawniony do reprezentacji CSI mógłby w sposób

bezpośredni lub dorozumiany taki kontrakt zawrzeć. W szczególności złożona

korespondencja elektroniczna nie potwierdza tej okoliczności. Bezspornym jest, że strony

prowadziły negocjacje w zakresie wspólnego złożenia oferty w przetargu, jednakże dowody

odwołującego (w tym także e-mail z 07.03.2022 r. od pracownika odwołującego pani A. G.)

nie potwierdzają, że strony dokonały wiążących i ostatecznych ustaleń co do wszystkich

warunków umowy, oprócz wysokości kar umownych.

Bezpodstawnym jest także twierdzenie jakoby wykonawca CSI nie posiadał zasobów

ani finansowych, ani zaplecza technicznego i organizacyjnego, umożliwiającego realizację

zamówienia publicznego objętego postępowaniem, nic takiego nie wynika zresztą

z dowodów powołanych przez odwołującego. Od początku negocjacji wykonawca CSI

informował, że chce aktywnie i w szerokim zakresie uczestniczyć w realizacji przedmiotu

zamówienia, w szczególności chce wykonać ok. 50% zakresu robót związanych

bezpośrednio z wykonywaną naprawą (tak oświadczenia złożone przez przystępującego,

korespondencja elektroniczna, harmonogramy z podziałem prac).

Dalej, nie sposób się zgodzić z odwołującym, że złożone w przetargu oferty są

zbieżne, w szczególności, że jedyną analogicznością miałaby być tożsamość cenowa.

Odwołujący podnosił, że różnica pomiędzy jego ceną, a ceną odwołującego to niewiele

ponad 350 000,00 zł (2,41% wartości całej ceny oferty). Taka różnica nie jest niczym

niespotykanym na rynku zamówień publicznych, przeciwnie - zgodnie z doświadczeniem

życiowym jest zjawiskiem zwyczajnym i świadczy o standardowej rywalizacji rynkowej, zaś

odwołujący nie wykazał okoliczności przeciwnej. Ponadto, co warte zaznaczenia nowy

partner wykonawcy CSI - Serwis Pojazdów Szynowych Sp. z o.o. Sp. k. w Lisim Ogonie

posiada znaczny potencjał podmiotowy, który pozwala mu na oferowanie konkurencyjnej

ceny i wygrywanie przetargów (vide zestawienie ze str. 42 - 44 stanowiska przystępującego).

Izba podziela w całości również stanowisko przystępującego ze str. 28 - 32 jego

pisma procesowego i przyjmuje za własne. W tym zakresie wypada tylko dodać, że budzi

poważne wątpliwości twierdzenie odwołującego, jakby znalazł się w „patowej sytuacji”

a wykonawca CSI utrudniał mu dostęp do zamówienia. Zarówno odwołujący, jak

i wykonawca CSI znaleźli nowych współkonsorcjantów i złożyli oferty w przetargu, rzekome

trudności w pozyskaniu nowego partnera nie są wiarygodne, w tym nie udowodniono, aby

odwołujący był w stanie np. mając dłuższy czas na negocjacje złożyć ofertę z niższą ceną.

Odwołującego obciąża ciężar wykazania podnoszonych okoliczności, a nie snucia

niepotwierdzonych dywagacji i założeń, opartych zresztą o wiedzę uzyskaną po otwarciu

ofert. Przy tym odwołujący, zgodnie z zestawieniem postępowań zawartym na str. 44 - 45

stanowiska procesowego przystępującego, mając na uwadze dane historyczne, nie uzyskuje

zamówień ze względu na oferowanie zbyt wysokich cen.

Skład orzekający wskazuje dalej, że zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia

29 stycznia 2021 r. sygn. akt: V CSKP 7/21 „Celem zakazu nieuczciwej konkurencji

sformułowanego w klauzuli generalnej (art. 3 ust. 1 u.z.n.k.) jest natomiast eliminacja

wszelkich zachowań sprzecznych z prawem lub dobrymi obyczajami, zagrażających

interesowi innego przedsiębiorcy lub klienta bądź naruszających go. Powód odwołujący się

do klauzuli generalnej musi wykazać, jaki dobry obyczaj został naruszony oraz, że

nieprzestrzeganie tego obyczaju zagroziło lub naruszyło jego interes, a zastosowanie

klauzuli generalnej wymaga spełnienia wszystkich przesłanek wymienionych w art. 3 ust.

1 u.z.n.k.”. Norma ta oddziela zatem zachowania dozwolone w obrocie gospodarczym

w ramach swobody konkurowania, od zachowań niedozwolonych z powodu ich sprzeczności

z prawem lub dobrymi obyczajami, a więc wytycza granice swobody prowadzenia

działalności gospodarczej i konkurowania pomiędzy przedsiębiorcami. Zgodnie zaś z art.

15 ust. 1 pkt 1 z.n.k. czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom

dostępu do rynku, w szczególności przez sprzedaż towarów lub usług poniżej kosztów ich

wytworzenia lub świadczenia albo ich odprzedaż poniżej kosztów zakupu w celu eliminacji

innych przedsiębiorców. Zatem celem stosowania czynu nieuczciwej konkurencji

polegającego na utrudnianiu dostępu do rynku może być eliminacja z rynku innych

wykonawców lub też stwarzanie im przeszkód w dostępie do zamówienia publicznego,

przykładowo wskutek zachowań przedsiębiorców będących w zmowie inni wykonawcy

konkurujący uczciwie w postępowaniu, nie zostają dopuszczeni do dalszych jego etapów.

W ocenie Izby żadna z powyższych norm nie została naruszona w postępowaniu.

Odwołujący nie wykazał, aby zarzucane przez niego niedozwolone porozumienie

antykonkurencyjne zostało zawarte, a nawet, aby mogło zostać zawarte - bezspornym było,

że odwołujący i wykonawca CSI nie osiągnęli porozumienia w zakresie złożenia wspólnej

oferty. Strony nie zawarły żadnego zobowiązania, które mogłoby wywołać u odwołującego

uzasadnione przekonanie, że wykonawca CSI negocjuje wyłącznie z nim, ani też nie zawarły

żadnych innych umów mających znaczenie dla sprawy. Odwołujący nie twierdził, ani nie

wywodził, żeby pozycja rynkowa CSI umożliwiałaby narzucenie temu podmiotowi

ograniczających konkurencję warunków, ani też żadnych konkretnych działań wpływających

na jego własne możliwości. W istocie, cała konstrukcja wywodzenia, że wykonawca CSI

podejmował podstępne działania wobec odwołującego funkcjonuje wyłącznie wówczas, gdy

to odwołujący pozostaje bierny - na granicy niedbalstwa, w zakresie obrony własnych

interesów. Odwołujący nie wykazał, aby zobligowany został do nie szukania alternatywnych

partnerów biznesowych czy zmuszony do polegania wyłącznie na pozycji wykonawcy CSI,

bez udziału którego nie byłby w stanie złożyć oferty. Czemu przeczy też fakt złożenia przez

odwołującego oferty, która nie została przez zamawiającego odrzucona.

W istocie zatem, zarzuty co do nielojalnego prowadzenia negocjacji, uniemożliwiania

złożenia oferty przez odwołującego i pozyskiwania/ujawniania/wykorzystywania tajemnicy

przedsiębiorstwa czy informacji poufnych (o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia),

koncentrują się na pominięciu faktu, że żadne okoliczności prawne ani faktyczne nie

uniemożliwiały odwołującemu podjęcia starannego działania, aby zabezpieczyć się na

wypadek braku zawarcia umowy z wykonawcą CSI. Nie sposób zatem dopatrzyć się czynu

nieuczciwej konkurencji w bierności CSI, który ostatecznie tej umowy nie zawarł - nie

wykazano bowiem, ani nawet nie uprawdopodobniono, aby odwołujący faktycznie nie mógł

podjąć normalnych działań rynkowych dla zabezpieczenia możliwości złożenia swojej oferty.

Przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do penalizowania standardowych negocjacji

rynkowych i wprost prowadziłoby do wniosku, że w istocie złożenie bardziej korzystnej oferty,

z uwagi na znalezienie lepszego partnera biznesowego, stanowi czyn nieuczciwej

konkurencji, podczas gdy dokładnie takie działanie stanowi istotę konkurencyjnej gospodarki

- każdy przedsiębiorca może swobodnie dobierać sobie partnerów biznesowych, a rynek

weryfikuje, które partnerstwa mogą oferować swoje produkty lub usługi taniej, lepiej lub na

bardziej korzystnych dla rynku warunkach.

Odwołujący nie sprecyzował ani nie wykazał żadnego czynu nieuczciwej konkurencji.

Nawet poszlaki, które przedstawiał, nie mogły ułożyć się w logiczny ciąg pozwalający na

analizę zaistnienia takiego czynu w oparciu o domniemanie faktyczne. Wszelkie okoliczności

przywoływane przez odwołującego pomijały bowiem jego własną bierność i brak dbałości

o własne interesy. Tymczasem dla zaistnienia czynu nieuczciwej konkurencji konieczne jest,

aby ta konkurencja została ograniczona przez coś, co pozostaje poza wpływem podmiotów

na rynku i czego te podmioty nawet gdyby chciały nie mogłyby uniknąć (np. wymuszanie

zasad przez dominujące na rynku podmioty, bez udziału których w ogóle nie da się

sprzedawać towarów lub świadczyć usług). Odwołujący tymczasem swoje tezy oparł na tym,

że gdyby zawarł umowę z potencjalnym kontrahentem - wykonawcą CSI, to być może

złożyłby lepszą ofertę. CSI jednak odmówiło zawarcia umowy, ponieważ nie przystało na jej

warunki. W szczególności odwołujący nie wykazał, aby w ogóle umowa z CSI była

niezbędnym elementem dostępu do rynku i skutecznie przystąpił do postępowania składając

ofertę, która została przez zamawiającego uznana za prawidłową, niepodlegającą

odrzuceniu. Odwołujący nie wykazał także, aby działanie wykonawcy CSI było intencjonalnie

ukierunkowane na eliminację odwołującego - dla przyjęcia tej tezy bowiem konieczne byłoby

przyjęcie nielogicznego założenia, że CSI zawarło jakieś tajne porozumienie z innym

podmiotem, które dla swojej skuteczności wymagało zaniechania przez odwołującego dbania

o swoje interesy - w przeciwnym bowiem razie nie byłoby skuteczne. Takie założenie nie

opiera się krytyce przez pryzmat zasad doświadczenia życiowego. Odwołujący nie był

w stanie wskazać, a co dopiero udowodnić jakiegokolwiek działania CSI, które skutecznie

utrudniłoby dostęp do rynku innym podmiotom i odwołującemu.

W konsekwencji powyższego, omawiane zarzuty naruszenia w postępowaniu art.

108 ust. 1 pkt 5 p.z.p., art. 226 ust. 1 pkt 2 lit. a p.z.p. oraz art. 226 ust. 1 pkt 7 p.z.p. w zw.

z art. 3 i art. 15 z.n.k., a także art. 72 § 2 k.c., zostały przez Izbę oddalone.

Odwołujący podnosił także, że doszło do naruszenia art. 226 ust. 1 pkt 7 w zw. z art.

11 z.n.k. Izba wskazuje, że po pierwsze, aby z powodzeniem podnosić zarzut nielegalnego

ujawnienia tajemnicy przedsiębiorstwa, obarczony ciężarem dowodu odwołujący najpierw

musiałby wykazać, że rzekomo nielegalnie ujawnione dane zostały przez niego skutecznie

zastrzeżone jako tajemnica ustawowo chroniona. Natomiast kolejnym krokiem powinno być

udowodnienie, że doszło do sprzecznego z prawem rozporządzenia jego poufnymi danymi,

zgodnie z przesłankami podniesionych w odwołaniu norm z.n.k., których naruszenie

zarzucono wykonawcy CSI.

W rozpoznawanym sporze odwołujący nie udźwignął ani ciężaru wykazania, że

informacje, które przekazywał wykonawcy CSI wypełniają przesłanki objęcia ich ochroną

jako informacje stanowiące tajemnicę gospodarczą, ani nie podjął próby udowodnienia, że

takie informacje zostały nielegalnie udostępniane/wykorzystywane/pozyskiwane przez CSI.

Odwołujący nie był w stanie wskazać, a co dopiero udowodnić jakiegokolwiek

skonkretyzowanego przypadku wykorzystania udostępnionych wykonawcy CSI informacji ani

ich zastrzeżonego charakteru.

Odwołujący nie był nawet w stanie sprecyzować jakie to konkretnie informacje

miałyby wpisywać się w hipotezę art. 11 ust. 2 z.n.k. lub art. 721 § 1 k.c. Strona ograniczyła

się jedynie do wskazania, co potencjalnie taką tajemnicę mogłoby stanowić. W odwołaniu

wskazano „W ramach pracy nad ofertą Spółki ujawniły m.in. następujące informacje: bazę

kontrahentów i dostawców, warunki cenowe uzgodnione przez Spółki z kontrahentami

i dostawcami dla celów realizacji kontraktów, sposób kalkulacji ceny, wysokość marży,

wycenę usług świadczonych przez Spółki, know-how z zakresu zarządzenia kontraktami

i realizacji kontraktów z sektora kolejowego, możliwości i zaplecze techniczne,

technologiczne i organizacyjne, a także potencjał finansowy (dalej łącznie jako informacje).”

vide str. 6 odwołania. Zatem odwołujący wyliczył wszystkie informacje, które w jakikolwiek

sposób mogłyby chociaż luźno wpisywać się w definicję tajemnicy przedsiębiorstwa, bez

wskazania konkretnych informacji, które faktycznie mogłyby ją stanowić. Odwołanie jest

w tym zakresie merytorycznie puste, obowiązek wskazania jednoznacznych, ustalonych

danych (np. nazwa kontrahenta z bazy, wielkość marży, dany składnik zaplecza

technicznego, itd.) zastąpiono ogólną wyliczanką, bez możliwości weryfikacji jakie to

szczegółowe, jednoznacznie sprecyzowane dane o charakterze tajemnicy przedsiębiorstwa

zostały ujawnione, a nawet której ze spółek dotyczą.

Odwołujący przyjmując taki sposób prezentacji okoliczności faktycznych sam

pozbawił się możliwości dokonania weryfikacji jego stanowiska przez Izbę, a tym bardziej

jego podzielenia. Rozpatrywanie czy dana informacja spełnia przesłanki tajemnicy

przedsiębiorstwa powinno rozpocząć się od precyzyjnego wskazania tej informacji przez

odwołującego, tak aby możliwe było zbadanie czy rzeczywiście ustalona, skonkretyzowana

informacja spełnia przesłanki materialne zawarte w art. 11 ust. 2 z.n.k., gdzie zawarto

definicję legalną tajemnicy gospodarczej, co wymaga łącznego spełnienia przesłanek

odnoszących się do określonego charakteru informacji (tj. charakteru technicznego,

technologicznego, organizacyjnego przedsiębiorstwa lub stanowiących inne informacje

posiadające wartość gospodarczą) i ujęcia ich jako całości, lub w szczególnym zbiorze, gdzie

nie są one powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji, albo

nie są łatwo dostępne dla takich osób, a także wykazania spełnienia przesłanki formalnej,

czyli podjęcia przez uprawnionego do korzystania z zastrzeżonych informacji lub

rozporządzania nimi, działań w celu utrzymania ich w poufności. Jeżeli odwołujący zamiast

weryfikowalnej informacji wskazuje na pulę danych (niedookreślony zbiór), to nie jest

możliwe udowodnienie, że dana informacja ma charakter tajemnicy ustawowo chronionej,

skoro nie została ona nawet w żaden sposób skonkretyzowana. Nic w tym zakresie nie

wnoszą dołączone do odwołania harmonogramy, na podstawie zaczernionych dokumentów

nie jest możliwe dokonanie jakichkolwiek ustaleń faktycznych, ponadto na dokumentach tych

nie ma żadnej wzmianki, że dane tam zawarte stanowią informacje zastrzeżone jako poufne.

W szczególności, że skuteczne zastrzeżenie tajemnicy przedsiębiorstwa doczekało

się niezwykle bogatego dorobku orzeczniczego i jednolitej linii, która z powodu

nadmiarowego i bezpodstawnego uznawania przez wykonawców za tajemnicę wszystkiego,

co byłoby związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, dość restrykcyjnie traktuje

wolę zachowania swoich danych w poufności. Odwołujący nie może ograniczyć się do

ogólnego stwierdzenia o istnieniu takiej tajemnicy, w tym sformułowanego jedynie na

podstawie własnej oceny. Tajemnica przedsiębiorstwa powinna być bowiem oceniana

w sposób obiektywny, czyli w oderwaniu od woli wykonawcy. Inaczej poufne pozostałoby

wszystko to, co wykonawca arbitralnie uzna za zastrzeżone, kiedy informacje związane

z działalnością przedsiębiorcy niewątpliwie stanowią kategorię danych, mających z jego

perspektywy charakter poufny, których ujawnienie mogłoby pociągać za osobą negatywne

konsekwencje dla jego pozycji rynkowej. Stanowisko to znajduje potwierdzenie

w orzecznictwie - jak trafnie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny tajemnica gospodarcza,

jak każda tajemnica ustawowo chroniona, ma charakter obiektywny, nie można jej

subiektywizować w oparciu jedynie o oświadczenia osób reprezentujących przedsiębiorcę,

które to osoby - z istoty rzeczy - nie będą zainteresowane ujawnianiem jakichkolwiek faktów

ze sfery prowadzonej działalności gospodarczej podmiotu (tak wyroki NSA z 13.04.2016 r.

sygn. akt I OSK 2563/14 i z 14.09.2017 r. sygn. akt I OSK 2740/15). Zatem odwołujący nie

może ograniczyć się do stwierdzenia, że jakieś jego dane, które zawarto w katalogu danych

związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, stanowią jego tajemnicę

gospodarczą. Obciążony ciężarem dowodu wykonawca powinien bowiem udowodnić, że

informacje, co do których jest przekonany o ich zastrzeżonym charakterze, obiektywnie taki

charakter posiadają.

Natomiast w odwołaniu, oprócz ogólnych zapewnień, że zbiór informacji, którymi

strony wymieniały się w toku negocjacji, wpisuje się w art. 11 ust. 2 z.n.k., nie ma żadnych

konkretów. Stanowisko odwołującego ze str. 13 - 14 odwołania mogłoby odnosić się do

jakiejkolwiek informacji, ma ono charakter zwykłej sztampowej deklaracji - lakonicznego

zapewnienia, które mogłoby odnieść się do każdej informacji związanej z przygotowaniem

oferty, ponieważ nie można go przyporządkować do jakichkolwiek, skonkretyzowanych

danych dotyczących stricte odwołującego. Kiedy wszystkie przesłanki omawianej normy

należy udowodnić co do każdej, szczegółowej informacji, którą wykonawca chce uznać za

swoją tajemnicę handlową.

W szczególności nie udowodniono merytorycznych podstaw uznania informacji, które

strony wymieniły w toku negocjacji, za posiadające wymaganą wartość gospodarczą. Jak

trafnie wskazał Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 1 października 2021 r., sygn.

akt: XXIII Zs 53/21 „Wskazanie „wartości gospodarczej” może przy tym przejawiać się

zarówno poprzez podanie pewnej kwoty, ale może też zostać zrealizowane poprzez

wskazanie, jakie zyski generuje dana informacja lub też jakie koszty zostaną

zaoszczędzone. W tym zakresie Sąd podziela stanowisko Asseco, iż warunkiem sine qua

non uznania danej informacji za tajemnicę przedsiębiorstwa jest wykazanie, że informacja

taka posiada realną wartość gospodarczą. Zamawiający bowiem musi otrzymać odpowiedni

zasób argumentacji tak, aby właściwie mógł ocenić ich znaczenie ekonomiczne. Mając na

uwadze podstawowe założenie w tym zakresie, a mianowicie, że wartość ta musi być realna,

wykonawca powinien dokonać odpowiedniej ich wyceny z rozbiciem na każdą informację

poddawaną klauzuli poufności wraz z uzasadnieniem. Dla spełnienia tego warunku będzie

konieczne wskazanej ewentualnej ich pieniężnej wartości rynkowej, a niekiedy księgowej

(np. jeśli chodzi o dobra niematerialne), co umożliwi ich obiektywną weryfikację przez

zamawiającego. O wartości gospodarczej zastrzeganych danych może przesądzać np.

wykazany koszt wykonywanych badań, prac projektowych, prowadzenia odpowiednich

testów, wartość kontraktów itp. Niekiedy w uzasadnieniu wniosku nie da się wskazać ich

wartości finansowej, jak np. w odniesieniu do listy kontrahentów wykonawcy, wówczas

powinien przedstawić jej znaczenie gospodarcze dla innych uczestników rynku,

w szczególności dla tych, którzy biorą udział w postępowaniu przetargowym. Wykonawca

w takim przypadku powinien wykazać, jaką szkodę poniesie, jeśli jego konkurencji pozyskają

wiedzę o konkretnej liście kontrahentów. W konsekwencji przyjąć trzeba, że nie jest istotne,

czy omawiana wartość gospodarcza jest wysoka, czy niska, ważne jest aby ta wartość

gospodarcza istniała i jako taka została wykazana w odniesieniu do każdej zastrzeganej

informacji.” Oszczędnym stanowiskiem, które nie uwzględnia słusznych wytycznych

wskazanych w przywołanym orzeczeniu, odwołujący nie uzasadnił, a tym bardziej nie

udowodnił niezbędnej wartości gospodarczej, która powinna dotyczyć każdej,

skonkretyzowanej informacji ze spornego zbioru podanych danych.

Izba podziela także argumentację przystępującego zawartą na str. 10 - 13 stanowiska

procesowego, z której wynika, że to wykonawca CSI udostępniał odwołującemu

przedmiotowe informacje, a co więcej, to nie odwołujący, a wykonawca CSI posiada

doświadczoną kadrę, wiedzę i umiejętności oraz doświadczenie w realizacji zamówień

dotyczących przedmiotu przetargu, zaś odwołujący takiego doświadczenia nie posiada (tak

też wyciąg ze sprawozdania zarządu z działalności grupy kapitałowej Compremum za

2021 r., list przewodni prezesa zarządu Compremum S.A. w Poznaniu, sprawozdanie

finansowe i protokół zwyczajnego zgromadzenia wspólników Mag - Train Sp. z o. o.

w Piasecznie (obecnie Transtrain Sp. z o.o. w Piasecznie)).

Odwołujący nie udowodnił także spełnienia przesłanki formalnej wymagającej

podjęcia przez wykonawcę działań mających na celu utrzymanie spornych informacji

w poufności. Co istotne, nie mogą to być jakiekolwiek działania, a jedynie zachowanie

kwalifikowane przez pryzmat działania przy zachowaniu należytej staranności w danych

okolicznościach faktycznych. Z tego sformułowania wynikają także wytyczne, w jaki sposób

dokonywać zobiektywizowanej oceny działania wykonawcy - profesjonalny wzorzec

należytej staranności uwzględnia zwiększone, czyli surowsze wymagania, z uwagi na

zawodowy charakter podmiotu, którego profesjonalna, prowadzona w sposób ciągły

działalność, oparta jest na jego szczególnych umiejętnościach (art. 355 § 2 k.c.).

Natomiast odwołujący nie udowodnił, aby podejmował jakiekolwiek działania

zmierzające do ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa. Odwołujący podnosił, że negocjacje,

w toku których ujawniano poufne informacje, trwały wiele tygodni. Ze zdziwieniem należy

zatem przyjąć, że odwołujący nie zdecydował się na zastrzeganie poufności

przekazywanych informacji - odwołujący nie przedłożył jakiegokolwiek dowodu

wskazującego, że takie zastrzeżenie poczynił, a dodatkowo złożone przez niego

harmonogramy i korespondencja elektroniczna nie zawierają żadnej wzmianki w tym

przedmiocie, brak jest też jakiejkolwiek klauzuli poufności, co jest spójne z oświadczeniami

pana S. K. i pana D. D. złożonymi przez przystępującego, które mają odzwierciedlenie także

w przedstawionej przez przystępującego i odwołującego korespondencji wymienianej przez

spółki.

Przedłożony przez odwołującego dokument pt. umowa konsorcjum, który miał

zobowiązywać wykonawcę CSI do zachowania w poufności wskazanych w niej danych,

stanowi niepodpisany projekt. Odwołujący nie tylko nie udowodnił, aby dochował należytej

staranności wymaganej od profesjonalisty zgodnie z art. 11 ust. 2 z.n.k., ale żeby dochował

jakiejkolwiek staranności udostępniając swojemu niedoszłemu współkonsorcjantowi rzekomo

zastrzeżone dane przed podpisaniem umowy, która zobowiązywałaby go do traktowania ich

jako danych poufnych (art. 721 § 1 k.c.). Eufemistycznie wskazując, z ustalonego stanu

rzeczy wynika, że działanie odwołującego zdecydowanie nie może zostać uznane ze

wpisujące się w podjęcie działań spełniających wymagania podwyższonego miernika

staranności wymaganego od przedsiębiorcy, który prowadzi swoją działalność zawodowo, co

oznacza wyższy stopień staranności, niż przeciętny poziom przyjęty w obrocie

gospodarczym.

Odwołujący podnosił również, że „wiedza ta jest chroniona zarówno przez zawieranie

umów o poufności, jak również ograniczony krąg osób, które mają do niej dostęp.” (tak str.

14 odwołania). W odwołaniu więc wskazano, że wykonawca podejmuje działania mające

chronić jego dane i istnieją na to dowody (umowy o poufności), których dysponentem

i autorem jest odwołujący, który nie powinien mieć trudności w ich przedstawieniu - poza tym

na takie trudności odwołujący nie wskazywał. Brak przedstawienia wskazanych w odwołaniu

dowodów prowadzi do wniosku, że stanowisko to nie jest wiarygodne, a odwołujący nie

udowodnił, żeby podejmował jakiekolwiek działania chroniące rzekomo zastrzeżone dane.

Konkludując, stanowisko o popełnieniu czynu nieuczciwej konkurencji, który miał być

związany z naruszeniem przez wykonawcę CSI art. 11 z.n.k pozostało nieudowodnione.

Zamawiający w sposób prawidłowy nie dokonał odrzucenia oferty odwołującego na tej

podstawie (art. 226 ust. 1 pkt 7 p.z.p.). Nie wykazano nie tylko bezprawnego pozyskania,

ujawnienia czy wykorzystania tajemnicy handlowej odwołującego, ale nie sprostano nawet

pierwszemu niezbędnemu elementowi, czyli udowodnieniu, że zbiór niewystarczająco

skonkretyzowanych danych wskazanych w odwołaniu spełnia materialne i formalne

przesłanki uznania ich za tajemnicę przedsiębiorstwa czy chociażby dane poufne wskazane

w art. 721 § 1 k.c. Omawiany zarzut, oparty na ogólnych i nieweryfikowalnych zapewnieniach

odwołującego, został przez Izbę oddalony. Odwołujący nie udowodnił, aby jego zachowaniu

należało udzielić ochrony prawnej.

Skład orzekający oddalił również niepotwierdzone w ustalonym stanie rzeczy zarzuty

nr 4, 5, 6 i 7 z petitum odwołania. Mając na uwadze oddalenie zarzutów nr 1, 2 i 3 Izba

stwierdziła, że nie było powodów, aby zamawiający prowadził postępowanie wyjaśniające

w trybie art. 128 p.z.p. w zakresie okoliczności wskazanych w odwołaniu, zaś argumentacja

odwołującego o podstawach do wyeliminowania oferty przystępującego z przetargu okazała

się nieuzasadniona, więc zamawiający, któremu odwołujący w tym zakresie przekazał swoje

stanowisko w postępowaniu, nie zaniechał wezwania przystępującego do złożenia

wyjaśnień. Nie potwierdził się także zarzut naruszenia przez zamawiającego art. 239 p.z.p.,

ponieważ rozstrzygnięcie postępowanie jest prawidłowe i wybrano ofertę, która nie podlega

odrzuceniu. Nie udowodniono także zarzucanego naruszenia art. 16 p.z.p. i art. 5 k.c., więc

także te zarzuty podlegały oddaleniu.

Ponadto, Izba wskazuje, że oddaliła wniosek odwołującego o dopuszczenie

i przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadka, pana R. W., ponieważ został on

powołany dla zwłoki, okoliczności, które miałyby nim zostać wykazane zostały już wykazane

innymi dowodami z dokumentów - tyle, że nie doprowadziły do korzystnych dla

odwołującego wniosków.

Brak potwierdzenia zarzutów wskazanych w odwołaniu powoduje, iż

w przedmiotowym stanie faktycznym nie została wypełniona hipoteza art. 554 ust. 1 pkt

1 p.z.p., więc odwołanie zostało przez skład orzekający oddalone.

W konsekwencji powyższego, orzeczono jak w sentencji.

Rozstrzygnięcie o kosztach wydano na podstawie art. 575 p.z.p. obciążając strony

kosztami zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania odwoławczego

z uwzględnieniem § 8 ust. 2 w zw. z § 5 pkt 1 i 2 lit. b rozporządzenia z dnia 30 grudnia

2020 r. w sprawie szczegółowych rodzajów kosztów postępowania odwoławczego, ich

rozliczania oraz wysokości i sposobu pobierania wpisu od odwołania (Dz. U. z 2020 r. poz.

2437). Izba obciążyła odwołującego, którego odwołanie zostało oddalone, kosztami

postępowania odwoławczego, na które złożył się uiszczony przez stronę wpis od odwołania

oraz koszty zamawiającego w postaci wynagrodzenia pełnomocnika, zasądzone na

podstawie złożonej faktury VAT w kwocie limitu wskazanego w § 5 pkt 2 lit. b ww.

rozporządzenia (3600,00 zł), koszty dojazdu - zgodnie ze złożoną fakturą VAT (1002,45 zł)

oraz koszty opłaty od pełnomocnictwa, zgodnie z dowodem jej uiszczenia (17,00 zł).

Mając na uwadze powyższe o kosztach postępowania odwoławczego orzeczono jak

w sentencji.

Przewodniczący: .......................................

Członkowie: .......................................

Uzasadnienie liczy 73 876 znaków.

Dokument w bazie źródłowej