Sygn. akt III Ca 240/26
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 31 października 2025 roku Sąd Rejonowy w Łowiczu zasądził od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w E. na rzecz powoda M. A. kwotę 60.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 9 stycznia 2025 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 8.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
Stowarzyszenie (...) z siedzibą w N. jest organizacją, której celem jest m.in. integracja ludzi „dobrej woli” chcących realizować się na płaszczyźnie społeczno-kulturalnej, popularyzowanie wiedzy i kształtowanie etyki społecznej, podtrzymywanie tradycji narodowej, pielęgnowanie polskości oraz rozwój świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej, ochrona i promocja zdrowia, upowszechnianie i ochrona praw kobiet oraz działalności na rzecz równych praw kobiet i mężczyzn, upowszechnianie kultury fizycznej i sportu, działania na rzecz integracji europejskiej oraz rozwijanie kontaktów i współpracy pomiędzy społeczeństwami, pomoc rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowej, działalność na rzecz osób niepełnosprawnych, prowadzenie rehabilitacji, w tym także osób niepełnosprawnych (§ 7 Statutu).
Zgodnie z § 8 Statutu, Stowarzyszenie może prowadzić działalność gospodarczą na ogólnych zasadach określonych w odrębnych przepisach wyłącznie jako dodatkową w stosunku do działalności pożytku publicznego. Cały dochód Stowarzyszenia (nadwyżka przychodów nad kosztami) przeznaczony będzie na działalność pożytku publicznego i nie może być przekazany do podziału między jego członków.
Statut Stowarzyszenia przewiduje, że członkami Stowarzyszenia mogą być osoby fizyczne i prawne, przy czym osoba prawna może być jedynie wspierającym członkiem Stowarzyszenia. Członkowie Stowarzyszenia dzielą się na członków zwyczajnych, członków wspierających oraz członków honorowych (§ 9 i 10 Statutu).
Członkiem zwyczajnym może być osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych, identyfikująca się ze statutowymi celami Stowarzyszenia i zdecydowana na aktywne włączenie się w jego prace (§ 11 ust. 1 Statutu).
Statut Stowarzyszenia „Od Juniora do Seniora” przewidywał możliwość otrzymywania wynagrodzenia za czynności wykonywane w związku z pełnioną funkcją przez członków zarządu. Szczegółowe zasady przyznawania wynagrodzeń były uchwalane na posiedzeniu walnego zgromadzenia członków zarządu. Uprawnionymi do wynagrodzenia za pełnioną funkcję w stowarzyszeniu są: prezesi, skarbnik i sekretarz, zaś podstawą do przyznanego im wynagrodzenia mogły być: umowa o pracę, umowa o dzieło, umowa zlecenia oraz kontrakt menadżerski.
Działalność Stowarzyszenia (...) w znacznej mierze była oparta na pracy wolontariuszy. Członkowie Stowarzyszenia nie pozostawali w stosunku zatrudnienia, działali charytatywnie, traktując wykonywaną pracę jako wkład własny w Stowarzyszenie. Świadczący pracę wolontariusze nie podlegali zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych.
L. A. miał wykształcenie zawodowe, pracował jako kierowca. Po godzinach pracy podejmował się pracy na rzecz Stowarzyszenia „Od (...) do Seniora”, którego był członkiem od początku działalności Stowarzyszenia. L. A., podobnie jak inni członkowie Stowarzyszenia świadczył pracę dobrowolnie i bez wynagrodzenia, a jego umowa opierała się na ustnym porozumieniu wolontariackim. W ramach świadczonych na rzecz Stowarzyszenia czynności wykonywał prace porządkowe, kosił trawę, wykonywał prace hydrauliczne, stawiał płotki przy placu zabaw, itp.
Stowarzyszenie „Od (...) do Seniora” w N. jako ubezpieczający umożliwiało swoim członkom przystępowanie do ubezpieczenia grupowego, jeżeli wyrazili oni zgodę na objęcie niniejszym ubezpieczeniem.
Zgodnie z przepisami Ogólnych warunków grupowego ubezpieczenia na życie Ochrona z Plusem, przed zawarciem umowy ubezpieczyciel był zobowiązany doręczyć ubezpieczającemu (...) oraz (...). Ubezpieczający był zobowiązany do przekazania ubezpieczycielowi: wniosku o zawarcie umowy, listy osób, które przystępują do umowy, deklaracje osób, które przystępują do umowy oraz inne dokumenty lub informacje, o które poprosił ubezpieczyciel (pkt 9 i 10 OWU).
W deklaracji uczestnictwa lub zmian w grupowym ubezpieczeniu na życie Ochrona z Plusem nr (...) zawarto dane osobowe L. A., numer PESEL, obywatelstwo, numer telefonu komórkowego, adres zamieszkania. Zadeklarowano przystąpienie L. A. do ubezpieczenia w charakterze ubezpieczonego głównego, tj. osoby związanej z ubezpieczającym (np. pracodawcą) stosunkiem prawnym (np. pracownika).
W deklaracji zawarto też zakres podstawowy ubezpieczenia (podgrupa pracowników) oraz składkę miesięczną w wysokości 68,08 zł. Jako osobę uprawnioną do otrzymania świadczenia na wypadek śmierci, L. A. wskazał swojego syna M. A., określając jego udział w świadczeniu na 100%. Złożone zostały oświadczenia medyczne.
Jednocześnie, w deklaracji ubezpieczający - Stowarzyszenie „Od (...) do Seniora” w N., zawarł oświadczenie, że stosunek prawny z ubezpieczonym L. A. został nawiązany w dniu 1 lutego 2022r., a jako rodzaj stosunku prawnego łączącego ubezpieczonego głównego z ubezpieczającym wskazał umowę zlecenia.
Deklaracja uczestnictwa w grupowym ubezpieczeniu na życie Ochrona z Plusem została podpisana przez L. A., ale on sam nie zgłaszał się do pośrednika ubezpieczeniowego. Do siedziby Stowarzyszenia przyjechał przedstawiciel ubezpieczyciela – R. A. w celu zawarcia umowy ubezpieczenia budynku, który jednocześnie zaproponował objęcie ubezpieczeniem grupowym na życie członków Stowarzyszenia oraz członków jego zarządu. Przedstawiciel ubezpieczyciela miał świadomość, iż członkowie Stowarzyszenia nie są w nim zatrudnieni na podstawie umowy o pracę.
R. A. uzyskał dane osób, które miały być objęte ubezpieczeniem grupowym. Na kolejnym spotkaniu pojawił się z wypełnionymi już deklaracjami przystąpienia do ubezpieczenia grupowego, które były przedstawiane do podpisu członkom Stowarzyszenia.
L. A., podpisując przedstawioną mu deklarację, nie posiadał świadomości prawnej, pozwalającej na odróżnienie umowy zlecenia od umowy o wolontariat.
Stowarzyszenie „(...) do (...)” zawarło z (...) S.A. umowę grupowego ubezpieczenia na życie, potwierdzoną polisą nr (...).
Ubezpieczenie obejmowało, między innymi śmierć ubezpieczonego ze świadczeniem w wysokości 60.000 zł oraz śmierć ubezpieczonego w następstwie zawału serca lub udaru mózgu ze świadczeniem w wysokości 100.000 zł. Początek ochrony ubezpieczeniowej oznaczono na dzień 28 lutego 2022r.
Do stosunku ubezpieczeniowego znalazły zastosowanie Ogólne warunki grupowego ubezpieczenia na życie Ochrona z Plusem (dalej: OWU).
Zgodnie z definicją zawartą we wstępnej części OWU ubezpieczony główny to osoba związana z ubezpieczającym (np. pracodawcą) stosunkiem prawnym (np. jest pracownikiem).
Przez pojęcie „ubezpieczonego głównego”, zgodnie z pkt 124 ppkt 30 OWU lit a), należy rozumieć osobę fizyczną, która przystąpiła do ubezpieczenia i w dniu objęcia ochroną ukończyła 16. rok życia i nie ukończyła 69. roku życia, która pozostaje z ubezpieczającym w stosunku prawnym o charakterze określonym w polisie lub dokumencie umowy ubezpieczenia.
Przedmiotem ubezpieczenia było życie ubezpieczonego. Zgodnie z pkt 26 OWU ochrona rozpoczynała się od pierwszego dnia miesiąca polisy, po spełnieniu następujących warunków:
1.
ubezpieczający opłacił za ubezpieczonego składkę w należnej wysokości,
2.
ubezpieczyciel otrzymał deklarację ubezpieczonego i była ona poprawnie wypełniona,
3.
ubezpieczający wskazał ubezpieczonego na liście osób, które przystępują do umowy,
4.
ubezpieczyciel otrzymał inne dokumenty niezbędne do objęcia ubezpieczonego ochroną, o które wystąpił,
5.
ocena ryzyka ubezpieczeniowego zakończyła się pozytywnie.
W pkt 40 OWU zostało wyjaśnione, na czym polega ocena ryzyka ubezpieczeniowego. Ubezpieczyciel zastrzegł, że może przeprowadzić ocenę ryzyka ubezpieczeniowego każdej osoby zgłoszonej do umowy i:
- zażądać udzielenia informacji o stanie zdrowia osoby zgłaszanej do ubezpieczenia w zakresie, który został wskazany w deklaracji, ankiecie medycznej lub dokumencie umowy ubezpieczenia,
- wymagać dostarczenia dodatkowych dokumentów, dotyczących stanu zdrowia osoby zgłaszanej do ubezpieczenia,
- skierować osobę zgłaszaną do ubezpieczenia na badania medyczne, na koszt ubezpieczyciela, z wyłączeniem badań genetycznych.
Świadczenie z tytułu śmierci osoby ubezpieczonej było wypłacane uposażonemu, którego co do zasady wskazywał ubezpieczony (pkt 54 i 55 OWU).
Zgodnie z pkt 66 OWU, ubezpieczyciel był zobowiązany do wypłaty świadczenia w terminie 21 dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o zdarzeniu. Jeśli w tym terminie wyjaśnienie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości wypłaty będzie niemożliwe, świadczenie zostanie wypłacone w terminie 14 dni, licząc od dnia, w którym – przy dochowaniu należytej staranności – wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednak bezsporna część świadczenia miała być spełniona w terminie 21 dni.
Ubezpieczyciel przewidział, na wypadek okazania się, że przed rozpoczęciem ochrony na podstawie umowy podstawowej lub jednej z umów dodatkowych, otrzymał od ubezpieczonego lub ubezpieczającego, nieprawdziwe informacje, a zwłaszcza, że doszło do zatajenia choroby ubezpieczonego - to w okresie pierwszych trzech lat obowiązywania umowy nie ponosi odpowiedzialności za skutki zatajonych okoliczności (pkt 76 OWU).
L. A. zmarł w dniu 31 sierpnia 2024r. w miejscowości X.. Przybyły na miejsce zdarzenia zespół ratownictwa medycznego nie ustalił pierwotnej przyczyny zgonu. Jako bezpośrednią przyczynę śmierci wpisano w karcie zgonu zatrzymanie oddechu, a jako przyczynę wtórną – zatrzymanie krążenia.
Uposażony z polisy ubezpieczeniowej M. A. zgłosił (...) Towarzystwu (...) S.A. roszczenie z uwagi na śmierć ojca. Ubezpieczyciel otrzymał zgłoszenie w dniu 20 września 2024r. i postanowił je dodatkowo zweryfikować. Ubezpieczyciel domagał się, m.in. okazania mu świadectwa pracy L. A. oraz druków (...) ubezpieczonego za okres ochrony od dnia 28 lutego 2022 r. do 27 września 2024r.
Na potrzeby czynności sprawdzających, podjętych przez ubezpieczyciela, Stowarzyszenie (...) wydało w dniu 30 września 2024r. oświadczenie, w którym stwierdziło, że zmarły L. A. w dniu podpisania polisy ubezpieczenia grupowego był członkiem, a jednocześnie pracownikiem Stowarzyszenia na czas nieokreślony na podstawie umowy zlecenia i zgodnie ze statutem Stowarzyszenia wykonywał prace jako pracownik gospodarczy w tymże Stowarzyszeniu. Stowarzyszenie wskazało, że w dniu 31 sierpnia 2024r. L. A. zmarł w trakcie wykonywania pracy na terenie zakładu. W związku z powyższym umowa zlecenia wygasła z dniem śmierci L. A..
Pismem z dnia 16 grudnia 2024r. ustanowiony przez M. A. pełnomocnik skierował do ubezpieczyciela wezwanie do zapłaty na rzecz jego mocodawcy kwoty 100.000 zł tytułem świadczenia z grupowego ubezpieczenia na życie „Ochrona z plusem”, wyznaczając ubezpieczycielowi 21-dniowy termin na wykonanie zobowiązania. W uzasadnieniu wezwania wskazano, że zgon L. A. w dniu 31 sierpnia 2024 r. wypełniał znamiona zawału serca lub udaru mózgu, wobec czego świadczenie, jakie winien otrzymać uposażony zamyka się sumą ubezpieczenia z tytułu śmierci oraz śmierci w następstwie zawału serca lub udaru mózgu, tj. 60.000 zł plus 40.000 zł, tj. łącznie 100.000 zł.
Ostatecznie, decyzją z dnia 9 stycznia 2025 r. ubezpieczyciel odmówił wypłaty świadczenia. W uzasadnieniu decyzji wskazano, iż w deklaracji uczestnictwa w grupowym ubezpieczeniu na życie, ubezpieczony podał, że w chwili jej podpisywania, tj. w dniu 21 lutego 2022r. był pracownikiem Stowarzyszenia (...) zatrudnionym na podstawie umowy zlecenia. Tymczasem z dokumentacji, jaka została udostępniona ubezpieczycielowi, wynika, że w tym dniu taka umowa nie obowiązywała. Wskazano, że jeżeli ubezpieczony, który przystępuje do umowy grupowego ubezpieczenia na życie, w deklaracji uczestnictwa poda nieprawdę lub zatai informacje o swoim stanie zdrowia, a następnie w okresie pierwszych trzech lat ubezpieczyciel otrzyma wniosek o wypłatę świadczenia, to ubezpieczyciel ma prawo do odmowy jego realizacji.
Pismem z dnia 20 stycznia 2025 r., wydanym wskutek rozpatrzenia reklamacji zgłoszonej przez uposażonego, ubezpieczyciel podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy wskazał, że Powództwo zasługiwało na uwzględnienie niemalże w całości, tzn. oddaleniu podlegało jedynie w niewielkim zakresie roszczenie odsetkowe.
Powód w przedmiotowym postępowaniu dochodził do strony pozwanej zapłaty kwoty 60.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 12 października 2024 r. do dnia zapłaty tytułem świadczenia należnego na podstawie umowy ubezpieczenia grupowego, zawartej pomiędzy ubezpieczycielem (...) S.A. z siedzibą w E. a ubezpieczającym Stowarzyszeniem (...) z siedzibą w N., potwierdzonej polisą nr (...). Na jej mocy, począwszy od dnia 28 lutego 2022 r., L. A. został ubezpieczony na wypadek śmierci w czasie trwania ochrony ubezpieczeniowej. L. A. zmarł w dniu 31 sierpnia 2024r.
Istota sporu w sprawie niniejszej wynikała z odmiennego rozumienia przez strony przepisów prawnych oraz wymagała ustalenia przez Sąd, czy L. A. w momencie podpisania deklaracji przystąpienia do ubezpieczenia spełniał definicję ubezpieczonego, a w dalszej kolejności, czy spełniona została definicja ryzyka w rozumieniu Ogólnych Warunków grupowego ubezpieczenia na życie „Ochrona z Plusem” (OWU). Strona pozwana kwestionowała swoją odpowiedzialność wypływającą z zawartej umowy oraz istnienie stosunku prawnego uzasadniającego objęcie L. A. ochroną ubezpieczeniową.
Bezsporne pozostawały: kwestia członkostwa zmarłego L. A. w Stowarzyszeniu (...) z siedzibą w N., zawarcie umowy grupowego ubezpieczenia na życie, podpisanie przez L. A. deklaracji uczestnictwa w grupowym ubezpieczeniu na życie, śmierć L. A. w dniu 31 sierpnia 2024 r.
Przechodząc do rozważań prawnych, koniecznym jest wyjaśnienie pojęcia umowy ubezpieczenia. Zgodnie z przepisem art. 805 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Świadczenie ubezpieczyciela polegać może w szczególności na: zapłacie określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku (przy ubezpieczeniu majątkowym) lub na zapłacie umówionej sumy pieniężnej, renty lub innego świadczenia w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku w życiu osoby ubezpieczonej (przy ubezpieczeniu osobowym).
W myśl art. 808 § 1 k.c. ubezpieczający może zawrzeć umowę ubezpieczenia na cudzy rachunek, a ubezpieczony może nie być imiennie wskazany w umowie, chyba że jest to konieczne do określenia przedmiotu ubezpieczenia. Umowa ubezpieczenia na cudzy rachunek występuje wówczas, gdy ubezpieczający ubezpiecza cudzy interes majątkowy (w tym życie i zdrowie innej osoby), ale działa przy tym we własnym imieniu, co powoduje, że kto inny jest tu ubezpieczającym, a kto inny osobą, w której interesie zawiera się ubezpieczenie. Wynikające z umowy na rzecz osoby trzeciej obowiązki obciążają ubezpieczającego, co sprowadza się przede wszystkim do uiszczania składki. W braku odmiennej umowy odszkodowanie lub należne świadczenie przysługuje osobie trzeciej bezpośrednio od ubezpieczyciela.
Przedmiotowa umowa ubezpieczenia była umową grupowego ubezpieczenia na życie, zawartą na cudzy rachunek przez ubezpieczającego – Stowarzyszenie (...) do Seniora”, ustalającą w wariancie podstawowym odpowiedzialność ubezpieczyciela na wypadek śmierci członków Stowarzyszenia. Umowę ubezpieczenia na życie osoby trzeciej można zawrzeć tylko na jej rzecz i za wyrażoną przez nią zgodą. Zgodnie z treścią art. 829 § 2 k.c. dopiero złożenie przez ubezpieczonego oświadczenia woli, że chce skorzystać z zastrzeżenia na jego rzecz ochrony ubezpieczeniowej, rodzi po stronie ubezpieczyciela i ubezpieczonego obowiązki i prawa określone w umowie zawartej przez ubezpieczyciela z ubezpieczającym. Odpowiedzialność ubezpieczyciela rozpoczyna się wówczas nie wcześniej niż następnego dnia po tym, gdy ubezpieczony oświadczył stronie wskazanej w umowie, że chce skorzystać z zastrzeżenia na jego rzecz ochrony ubezpieczeniowej. Przepis ten nie wymaga, aby oświadczenie takie złożone zostało przez konsumenta ubezpieczycielowi, bez znaczenia jest więc, która strona umowy ubezpieczenia – ubezpieczyciel, czy ubezpieczający – będzie jego adresatem.
Odnosząc się do kwestii odpowiedzialności za przedmiotowe zdarzenie, należy ponownie odwołać się do definicji „ubezpieczonego głównego” z pkt 124 ppkt 30 OWU lit a), przez które to pojęcie należy rozumieć osobę fizyczną, która przystąpiła do ubezpieczenia i w dniu objęcia ochroną ukończyła 16. rok życia i nie ukończyła 69. roku życia, która pozostaje z ubezpieczającym w stosunku prawnym o charakterze określonym w polisie lub dokumencie umowy ubezpieczenia. Definicja ta wprost odwołuje się do stosunku prawnego łączącego przystępującego do ubezpieczenia i ubezpieczającego. Charakter przywołanego stosunku prawnego ma określać polisa lub dokument umowy ubezpieczenia, w tym przypadku ubezpieczenia grupowego na życie.
Jednakże przyjęta w poczet materiału dowodowego deklaracja z dnia 21 lutego 2022 r. do polisy nr (...) nie zawierała zamkniętego katalogu stosunków prawnych, w których powinien pozostawać ubezpieczony, przewidziana została rubryka „inne”, która pozwalała na wpisanie innych – poza wymienionymi stosunkami wynikającymi z umowy o dzieło, umowy o pracę, umowy agencyjnej na wyłączność, umowy zlecenia. W tej sytuacji nie można uznać, że pozostawanie w stosunku prawnym wynikającym z umowy wolontariatu wykluczało możliwość przystąpienia do grupowego ubezpieczenia na życie osoby wykonującej powierzone zadania na zasadzie wolontariatu. W ocenie Sądu Rejonowego, L. A. tym samym spełniał warunki, pozwalające na uznanie go za „ubezpieczonego głównego”, zgodnie z przywołaną wyżej definicją postanowień OWU.
Należy w tym miejscu wskazać, że przepisy OWU zawierają postanowienia dotyczące wyłączenia bądź ograniczenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, które uprawniają do odmowy wypłaty odszkodowań i innych świadczeń, bądź ich obniżania. Jednakże wśród tych postanowień nie ma takich, które wskazywałyby, że umowa wolontariatu jest wyłączona spośród stosunków prawnych i uprawnia do odmowy wypłaty świadczenia.
Niezależnie od powyższego należy zauważyć, co wynika z wiarygodnych zeznań świadka W. A. (1), że deklaracje przystąpienia do grupowego ubezpieczenia na życie uzupełniała osoba z ramienia ubezpieczyciela i to ona zaznaczyła umowę zlecenia w rubryce dotyczącej określenia stosunku prawnego łączącego przystępującego do ubezpieczenia i ubezpieczającego. Skoro ubezpieczyciel, ani osoba go reprezentująca nie zażądali w tym zakresie wyjaśnień, a w szczególności - przedstawienia dokumentów wykazujących ten stosunek oznacza to, że okoliczność ta nie miała dla ubezpieczyciela znaczenia.
W razie niejasności, niedomówień, braku jednoznaczności sformułowań ogólnych warunków umów, wynikające z tego wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść ubezpieczonego. Podkreśla się, że przy wykładni postanowień ubezpieczenia, w tym ogólnych warunków ubezpieczenia, należy uwzględniać cel umowy i interesy ubezpieczającego, ubezpieczonego lub uprawnionego. Wykładnia ta nie może pomijać celu, w jakim umowa została zawarta, a także natury i funkcji zobowiązania. Celem umowy jest zaś niewątpliwie udzielenie ubezpieczonemu ochrony na wypadek określonego w umowie ryzyka, w zamian za zapłatę składki. Umowa ubezpieczenia pełni funkcję ochronną i z tej przyczyny miarodajny do wykładni jej postanowień jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony.
W konsekwencji, postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na korzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego uposażonego, lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. W związku z tym, niedopuszczalne jest niejednoznaczne formułowanie zakresu odpowiedzialności i wyłączeń, odsyłanie do aktów prawnych czy regulacji niezałączonych do umowy, używanie niejasnych sformułowań itp. Wszystkie tego rodzaju uchybienia powinny być brane pod uwagę na korzyść ubezpieczającego przy wykładni woli stron umowy ubezpieczenia i powinny prowadzić do przyjęcia takiej jego woli oraz treści umowy ubezpieczenia, do jakiej zawarcia doszłoby zgodnie z wolą ubezpieczającego, gdyby wspomnianych uchybień nie było.
Mając na uwadze powyższe rozważania, w realiach sprawy niniejszej istotne było, żeby ubezpieczającego i ubezpieczonego łączył stosunek prawny, a - w ocenie Sądu - istnienie stosunku prawnego zostało wykazane zeznaniami świadków i zaświadczeniem wystawionym przez Stowarzyszenie w dniu 30 września 2024r., które zostało dołączone do pozwu. Świadkowie zgodnie zeznawali, że L. A. po godzinach pracy pomagał w Stowarzyszeniu przy bieżących pracach: kosił trawę, robił płotki, zajmował się hydrauliką, pomagał w pracach w obejściu. Zdaniem Sądu irrelewantne jest dla oceny zasadności roszczeń uposażonego z tytułu umowy ubezpieczenia na życie, czy było to nieodpłatne zlecenie, czy wolontariat. Zresztą, co trafnie podnosił powód, są to umowy do siebie zbliżone i trudno wymagać od osoby bez wykształcenia prawniczego, aby potrafiła je od siebie odróżnić i prawidłowo nazwać.
Odmawiając przyjęcia odpowiedzialności w przedmiotowej sprawie ubezpieczyciel powołał się na § 76 OWU, który stanowi, że „jeżeli okaże się, że przed rozpoczęciem ochrony na podstawie umowy podstawowej lub jednej z umów dodatkowych otrzymaliśmy od Ciebie lub ubezpieczającego, lub od osoby reprezentującej Ciebie lub ubezpieczającego, nieprawdziwe informacje, a zwłaszcza, że zatajono przed nami Twoją chorobę, to w okresie pierwszych 3 lat obowiązywania umowy nie ponosimy odpowiedzialności za skutki zatajonych okoliczności”.
W realiach sprawy niniejszej z pewnością nie mamy do czynienia z sytuacją „zatajenia choroby”, zresztą sam pozwany nie powoływał się na tego typu okoliczność, a jedynie na „otrzymanie od ubezpieczonego lub ubezpieczającego nieprawdziwych informacji”, nie wskazując przy tym precyzyjnie, co należy rozumieć pod tym pojęciem. Należy mieć na względzie, że ze sposobu sformułowania powoływanego § 76 OWU wynika wyraźnie, iż w sytuacji, na którą powołuje się ubezpieczyciel, brak odpowiedzialności będzie dotyczył „skutków zatajonych okoliczności”. O ile jest to uzasadnione w przypadku zatajenia stanu zdrowia poprzez złożenie nieprawdziwych oświadczeń medycznych, o tyle brak jest logicznego uzasadnienia sytuacji, w której skutkiem błędnie wskazanego stosunku prawnego łączącego ubezpieczającego i ubezpieczanego (umowy zlecenia zamiast umowy o wolontariat) byłaby śmierć ubezpieczonego, warunkująca powstanie odpowiedzialności z tytułu umowy ubezpieczenia. Takie wnioski wymykają się wszelkiej logice, stąd też – w ocenie Sądu rozpoznającego sprawę niniejszą – nie można uznać, że zawarty w deklaracji uczestnictwa w grupowym ubezpieczeniu na życie błąd wypełnia dyspozycję przepisu zawartego w § 76 OWU.
Pozwany nie wskazywał, które z zapisów OWU przewidują wyłączenie jego odpowiedzialności w przypadku nieprawidłowego wskazania stosunku prawnego łączącego ubezpieczonego z ubezpieczającym.
Zgodnie z art. 815 § 1 zd. 1 k.c. ubezpieczający obowiązany jest podać do wiadomości ubezpieczyciela wszystkie znane sobie okoliczności, o które ubezpieczyciel zapytywał w formularzu oferty albo przed zawarciem umowy w innych pismach. Jeżeli ubezpieczający zawiera umowę przez przedstawiciela, obowiązek ten ciąży również na przedstawicielu i obejmuje ponadto okoliczności jemu znane. W razie zawarcia przez ubezpieczyciela umowy ubezpieczenia mimo braku odpowiedzi na poszczególne pytania, pominięte okoliczności uważa się za nieistotne.
W złożonej deklaracji uczestnictwa w grupowym ubezpieczeniu na życie ubezpieczyciel faktycznie wymagał wskazania rodzaju stosunku prawnego łączącego ubezpieczającego z ubezpieczonym. Nie sposób jednak dopatrywać się nagannego zachowania ubezpieczającego poprzez zakreślenie w deklaracji, że L. A. jest zatrudniony na umowę zlecenia, a nie na podstawie umowy o wolontariat. W oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy nie sposób uznać, że L. A. w momencie podpisania deklaracji przystąpienia do grupowego ubezpieczenia na życie, czy też ubezpieczający, celowo podali okoliczności niezgodne z prawdą oraz zataili informacje istotne dla ubezpieczyciela przy zawieraniu umowy. Po pierwsze, nie mieli w tym żadnego interesu, gdyż umowa wolontariatu nie została wyłączona w umowie. Po drugie, jak już była o tym mowa, i jak zeznała W. A. (2) miał wykształcenie zawodowe i nie miał pojęcia o prawie, nie wiedział czym się różni umowa zlecenia a umowa o wolontariat. Zasadniczo dozwolone jest też zawarcie umowy zlecenia bez wynagrodzenia, co dodatkowo może prowadzić do trudności w jednoznacznym zakwalifikowaniu charakteru stosunku prawnego łączącego L. A. ze Stowarzyszeniem. Po trzecie, L. A. wykonywał rzeczywiste obowiązki na rzecz Stowarzyszenia, mógł zatem pozostawać w błędnym, ale usprawiedliwionym przekonaniu, że łączy go ze Stowarzyszeniem umowa zlecenia – nawet jeśli w świetle formalnych przepisów był to stosunek o charakterze wolontariatu. Tego rodzaju błąd nie może zostać zakwalifikowany jako umyślne podanie nieprawdziwych informacji lub zatajenie istotnych okoliczności. Ponadto w oświadczeniu z dnia 30 września 2024 r. samo Stowarzyszenie (...) stwierdziło, że L. A. w dniu podpisania polisy ubezpieczenia grupowego był członkiem a jednocześnie pracownikiem stowarzyszenia na czas nieokreślony na podstawie umowy zlecenia i zgodnie ze statutem wykonywał prace jako pracownik gospodarczy w tymże stowarzyszeniu.
Odmowa wypłaty ubezpieczenia z powodu nieprawidłowego wskazania stosunku prawnego łączącego ubezpieczonego z ubezpieczającym, przy braku związku pomiędzy rodzajem umowy (zlecenie - wolontariat) a oceną ryzyka, sprzeciwia się celowi i naturze stosunku ubezpieczenia. Zgodzić się w tym miejscu należy z powodem, że nieadekwatność wolontariatu do umowy zlecenia zaistniała na tle przedmiotowej sprawy nie godzi w istotę ubezpieczenia, ani też nie ma nic wspólnego z oceną ryzyka, o której mowa w pkt 40-42 OWU, a związanie L. A. z ubezpieczającym na podstawie wolontariatu, zamiast na podstawie umowy zlecenia, tak czy inaczej było stosunkiem prawnym innym niż stosunek pracy, na co pozwany wyraził zgodę. Nie sposób przyjąć, iż w przypadku wskazania w formularzu deklaracji uczestnictwa w grupowym ubezpieczeniu, iż L. A. łączy z ubezpieczającym stosunek prawny w postaci umowy o wolontariat, pozwany ubezpieczyciel odmówiłby zawarcia umowy ubezpieczenia i objęcia L. A. ochroną ubezpieczeniową. Brak jest jakichkolwiek dowodów lub nawet uprawdopodobnienia, że sama kwalifikacja formalna stosunku prawnego jako wolontariatu – wobec faktycznego wykonywania obowiązków na rzecz ubezpieczającego – miałaby dla pozwanego znaczenie na tyle istotne, by skutkować odmową przystąpienia do ubezpieczenia. W szczególności nie wykazano, aby rodzaj stosunku prawnego łączącego ubezpieczonego z ubezpieczającym był czynnikiem wpływającym na ocenę ryzyka ubezpieczeniowego lub kalkulację składki. W tym kontekście należy wskazać, że nawet gdyby Stowarzyszenie prawidłowo wskazało w deklaracji, iż L. A. działa jako wolontariusz, to nie sposób zakładać, by pozwany, przyjmując deklarację i nie żądając żadnych dodatkowych dokumentów potwierdzających stosunek prawny, odmówiłby zawarcia umowy ubezpieczenia lub objęcia go ochroną. Takie założenie prowadziłoby do wniosku sprzecznego z zasadami doświadczenia życiowego oraz logiczną oceną działań stron na etapie zawierania umowy.
Niezależnie od powyższego, w ocenie Sądu rozpoznającego sprawę niniejszą, odmowa wypłaty świadczenia przez pozwanego ubezpieczyciela – w oparciu wyłącznie o formalną rozbieżność w zakresie rodzaju stosunku prawnego, w sytuacji, gdy praca była faktycznie wykonywana i nie wykazano wpływu tej okoliczności na ocenę ryzyka pozwanego – stanowiła nadużycie prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. Działanie takie godzi w podstawową funkcję umowy ubezpieczenia, jaką jest zapewnienie ochrony w przypadku ziszczenia się ryzyka ubezpieczeniowego i narusza zasady lojalności kontraktowej oraz zaufania uczestników rynku finansowego. Pozbawienie osoby uposażonej świadczenia wyłącznie z uwagi na formalną kwalifikację rodzaju umowy – przy jednoczesnym braku wykazania umyślności działania ubezpieczonego lub ubezpieczającego i jakiegokolwiek wpływu tej okoliczności na proces decyzyjny pozwanego przy zawieraniu umowy – prowadziłoby do skutku rażąco niesprawiedliwego i sprzecznego z zasadami współżycia społecznego. Wobec braku jednoznacznych podstaw umownych i przy założeniu funkcji ochronnej umowy ubezpieczenia, wszelkie wątpliwości powinny być rozstrzygane na korzyść ubezpieczonego, a odmowa wypłaty świadczenia w takiej sytuacji – winna być uznana za bezpodstawną i sprzeczną z art. 5 k.c.
Z uwagi na zaistnienie zdarzenia ubezpieczeniowego w trakcie trwania odpowiedzialności (...) Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w E., żądanie przez powoda świadczenie było zasadne. Natomiast umowa potwierdzona polisą (...) gwarantowała uposażonemu M. A. w ramach ubezpieczenia podstawowego jego ojca L. A. na wypadek śmierci kwotę świadczenia w wysokości 60.000 zł i taką kwotę należało zasądzić od strony pozwanej na rzecz powoda zgodnie z żądaniem pozwu.
Zgodnie z treścią art. 817 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku (§ 1). Jedynie gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w § 1 (art. 817 § 2 k.c.).
Natomiast zgodnie z pkt 66 OWU świadczenie miało zostać wypłacone w terminie 21 dni od daty otrzymania zawiadomienia o zdarzeniu. Jeśli w tym terminie wyjaśnienie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności albo wysokości wypłaty będzie niemożliwe, świadczenie zostanie wypłacone w terminie 14 dni, liczonych od dnia, w którym przy dochowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednak bezsporna część świadczenia powinna być spełniona w terminie 21 dni.
W przedmiotowej sprawie zaszły okoliczności, które uniemożliwiły ubezpieczycielowi spełnienie świadczenia w podstawowym terminie. W związku z koniecznością wyjaśnienia kwestii pozostawania przez ubezpieczonego w stosunku prawnym ze Stowarzyszeniem, powód był wzywany do uzupełnienia dokumentacji poprzez złożenie świadectwa pracy czy druków (...). Ubezpieczyciel nie pozostawał bierny, a prowadził postępowanie wyjaśniające.
Z uwagi na powyższe w ocenie Sadu odsetki za opóźnienie winny być naliczane od dnia 9 stycznia 2025 r. W tym dniu ubezpieczyciel przeanalizował cały materiał i ustosunkował się do zgłoszenia, podejmując decyzję o odmowie wypłaty świadczenia.
Reasumując, strona pozostawała w zwłoce począwszy od dnia 9 stycznia 2025 r. i od tego dnia powodowi należą się odsetki, a nie od dnia wskazanego w pozwie, tj. 12 października 2024 r. Tym samym roszczenie odsetkowe za dni 12 października 2024 r. – 8 stycznia 2025 r. należało oddalić, o czym orzeczono w pkt 2 sentencji wyroku.
O kosztach procesu Sąd orzekł zgodnie z art. 100 k.p.c. Powód wygrał powództwo niemalże w całości, gdyż jedynie marginalnie uległ dochodzonemu roszczeniu ubocznemu.
Apelację od powyższego wyroku, zaskarżając go w zakresie punktów 1 i 3, wywiódł pozwany.
Skarżący zarzucił wyrokowi:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, tj.:
1) art. 246 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez poczynienie ustaleń faktycznych z przekroczeniem tezy dowodowej zakreślonej dla dowodu z zeznań świadków oraz formy czynności prawnej zastrzeżonej dla umowy wolontariatu, co prowadziło do ustalenia przez Sąd Rejonowy, że L. A. był związany z ubezpieczającym umową wolontariatu, podczas, gdy wspomniana kwestia była sporna, a jednocześnie:
a) do akt sprawy nie złożono umowy wolontariatu zawartej z L. A.;
b) świadek W. A. (1) wskazała „mąż nie miał podpisanej umowy ze stowarzyszeniem” oraz „nie było żadnych umów”;
c) świadek X. J. wskazała „mi się pomyliły stowarzyszenia, w stowarzyszeniu Klub (...) mamy umowy wolontariatu. W tamtym stowarzyszeniu też był członkiem L. A., tam są umowy wolontariackie, w stowarzyszeniu od juniora do seniora nie miał umowy”;
w konsekwencji ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego nie tylko naruszają zasady postępowania dowodowego w zakresie wykazania treści stosunku prawnego, albowiem umowa wolontariatu powinna być sporządzona w formie pisemnej, ale dodatkowo pozostają w sprzeczności z zeznaniami świadków, którzy jakkolwiek zeznawali z przekroczeniem zakreślonej tezy dowodowej to jednak w żadnej mierze nie wskazywali, aby L. A. formalnie łączyła umowa wolontariatu ze stowarzyszeniem;
2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodu w postaci oświadczenia z dnia 30 września 2024 roku, albowiem Sąd Rejonowy przyjął, że w oparciu o wspomniany dokument wykazano istnienie stosunku wolontariatu pomiędzy L. A. oraz stowarzyszeniem. Tymczasem w ramach wspomnianego oświadczenia mowa jest o tym, że L. A. był „członkiem, a jednocześnie pracownikiem w/w stowarzyszenia na czas nieokreślony na podstawie umowy zlecenia”. Nie sposób tym samym w procesie logicznym oceny wspomnianego oświadczenia wywodzić, że L. A. był wolontariuszem skoro wyraźnie wskazano, że działał na podstawie umowy zlecenia;
3) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zeznań świadka W. A. (1), co prowadziło do błędnego ustalenia, że L. A. nie potrafił odróżnić umowy zlecenia od umowy wolontariatu, podczas, gdy świadek zeznała, że: „ja nigdy nie rozmawiałam z mężem o różnicach między umową zlecenia a umową wolontariatu. Dopiero teraz prawnik nam wyjaśnił różnice. Ja nigdy z mężem na ten temat nie rozmawiałam. Ja nie wiem czy mąż wiedział jakie są różnice między umową zlecenia a umową wolontariatu”
tym samym ustalenia Sądu Rejonowego pozostają całkowicie dowolne wobec wyraźnego wskazania świadka, że nigdy z mężem nie rozmawiała o różnicy między ww. umowami, a tym samym nie może wiedzieć czy zmarły je rozróżniał. Były to jednocześnie ustalenia całkowicie bezprzedmiotowe dla niniejszego postępowania, albowiem deklaracja w tej części nie była składana i podpisywana przez L. A., ale przez przedstawicieli ubezpieczającego;
II. naruszenie prawa materialnego, tj.:
1) art. 74 § 1 k.c. w związku z art. 43 ust. 4 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, które sprowadzało się do pominięcia przez Sąd Rejonowy, że umowa wolontariatu na czas nieokreślony winna być zawarta dla celów dowodowych w formie pisemnej;
2) art. 805 § 1 k.c. w związku z pkt 3 oraz 124 ppkt 30 OWU poprzez dokonanie błędnej ich wykładni w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem Sąd Rejonowy przyjął, że dla uzyskania ochrony ubezpieczeniowej L. A. miał pozostawać w jakimkolwiek stosunku prawnym z ubezpieczającym, nawet jeżeli nie był on wskazany w deklaracji przystąpienia do ubezpieczenia. Tymczasem zgodnie pkt 124 ppkt 30 OWU ubezpieczonym jest osoba pozostająca z ubezpieczającym w stosunku prawnym o charakterze określonym w dokumencie umowy ubezpieczenia, który w ramach deklaracji został przez ubezpieczającego oznaczony jako umowa zlecenia. Z tej przyczyny w świetle treści OWU nie sposób wywodzić, aby L. A. spełniał wymóg dla uzyskania statusu ubezpieczonego, skoro nie pozostawał z ubezpieczającym w stosunku prawnym zadeklarowanym przez samego ubezpieczającego;
3) art. 5 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie sprowadzające się w istocie do redefinicji przez Sąd Rejonowy w oparciu o zasady współżycia społecznego treści umowy ubezpieczenia. Pozwany odmówił spełnienia świadczenia, albowiem L. A. został ubezpieczony w związku z nieistniejącym stosunkiem zlecenia. W orzecznictwie natomiast powszechnie przyjmuje się, że art. 5 k.c. służy wyłącznie ochronie osoby zobowiązanej i nie może być samodzielną podstawą nabycia praw podmiotowych, te bowiem wywodzą się ze stanowiących je norm prawa materialnego.
Przy tak sformułowanych zarzutach skarżący wniósł o:
1) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania przed Sądem I instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;
2) zasądzenie na rzecz pozwanego od powoda kosztów procesu przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;
3) ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w zaskarżonym zakresie i przekazanie do ponownego rozpoznania Sądu I instancji;
4) zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego z pozostawieniem Sądowi Rejonowemu rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja jest niezasadna i jako taka podlega oddaleniu.
W pierwszej kolejności podkreślić należy, że art. 378 § 1 k.p.c. nakłada na sąd odwoławczy obowiązek ponownego rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co oznacza nakaz wzięcia pod uwagę wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Granice apelacji wyznaczają ramy, w których sąd odwoławczy powinien rozpoznać sprawę na skutek jej wniesienia, określają je sformułowane w apelacji zarzuty i wnioski, które implikują zakres zaskarżenia, a w konsekwencji kognicję sądu apelacyjnego (np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2015 r., V CSK 677/14, nie publik.). Jednocześnie w świetle uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r. sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55).
Najpierw zatem należy rozpoznać zarzuty naruszenia prawa procesowego, gdyż jedynie w przypadku uznania, że postępowanie dowodowe nie było dotknięte wadami, można przyjąć, że prawidłowo został ustalony stan faktyczny w sprawie. Ponieważ zaś prawna kwalifikacja stanu faktycznego jest pochodną ustaleń, o prawidłowym zastosowaniu bądź niezastosowaniu prawa materialnego można mówić dopiero wówczas, gdy ustalenia stanowiące podstawę wydania zaskarżonego wyroku pozwalają na ocenę tej kwestii (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2002 r. IV CKN 1532/00. Lex nr 78323). Prawidłowe zastosowanie prawa materialnego może mieć z kolei miejsce jedynie do niewadliwie poczynionych ustaleń faktycznych.
Ponieważ jednak w ocenie Sądu Okręgowego zaskarżony wyrok odpowiada prawu również z przyczyn nie będących przedmiotem rozważań Sądu Rejonowego ani wywodów apelacji, ocenę orzeczenia Sądu I instancji należy rozpocząć od tych kwestii.
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż to na pozwanym spoczywał ciężar dowodu w zakresie przesłanek uchylających jego odpowiedzialność z tytułu umowy ubezpieczenia. Obowiązkiem powoda było wyłącznie wykazanie, że w okresie ubezpieczenia jego ojciec zmarł oraz, że był osobą uposażoną z umowy zawartej przez ojca. Fakty te muszą być uznane za bezsporne. W takim przypadku to pozwany, który powoływał okoliczności uzasadniające odmowę wypłaty świadczenia, winien był je wykazać.
Za trafny należy uznać pogląd Sądu I instancji, który uznał, że umowa ubezpieczenia, z której powód wywodzi swoje roszczenia, jest klasyczną umową o świadczenie na rzecz osoby trzeciej.
Możliwość zawarcia ubezpieczenia na cudzy rachunek przewidziana została wprost w art. 808 § 1 k.c. Istotna modyfikacja dotycząca ubezpieczenia na życie na cudzy rachunek wynika z art. 829 § 2 k.c., zgodnie z którym odpowiedzialność ubezpieczyciela rozpoczyna się nie wcześniej niż następnego dnia po tym, gdy ubezpieczony oświadczył stronie wskazanej w umowie, że chce skorzystać z zastrzeżenia na jego rzecz ochrony ubezpieczeniowej. Umowa ubezpieczenia na cudzy rachunek różni się od klasycznej umowy o świadczenie na rzecz osoby trzeciej (art. 393 k.c.) tym, że nie tylko świadczenie jest wypłacane ubezpieczonemu, ale ubezpieczeniu podlega interes ubezpieczonego a nie ubezpieczającego. Jednak zarówno w przypadku umów wskazanych w art. 393 k.c. jak i umów z art. 808 § 1 k.c. brak jest obowiązku jakiegokolwiek świadczenia przez osobę trzecią, która pozostaje tylko i wyłącznie beneficjentem stosunku prawnego łączącego strony umowy o świadczenie na jej rzecz. Przykładem umowy wypełniającej hipotezę art. 808 § 1 k.c. byłyby zatem takie umowy ubezpieczenia grupowego, gdzie to wyłącznie ubezpieczający odpowiada za zapłatę składki. Rola ubezpieczonego sprowadzałaby się zaś wyłącznie do wyrażenia zgody na skorzystanie z zastrzeżonej na jego rzecz ochrony (przy czym wymóg zgody odnosi się wyłącznie do ubezpieczeń na życie, zdefiniowanych w art. 829 § 1 pkt 1 k.c., a nie innych rodzajów ubezpieczeń osobowych).
Na etapie postępowania apelacyjnego pozwany upatrywał wyłączenia swej odpowiedzialności w treści przepisu pkt 124 ppkt 30 OWU, zgodnie z którym ubezpieczonym jest osoba pozostająca z ubezpieczającym w stosunku prawnym o charakterze określonym w dokumencie umowy ubezpieczenia, który w ramach deklaracji został przez ubezpieczającego oznaczony jako umowa zlecenia.
Rzecz jednak w tym, że w ocenie Sądu Okręgowego brak jest podstaw do przyjęcia, że ubezpieczony był tymi OWU związany.
Stosownie bowiem do art. 22
1 k.c., dla uzyskania statusu konsumenta wystarczające jest dokonanie jednostronnej czynności prawnej. Czynność taką stanowi oświadczenie woli, o którym jest mowa w art. 829 § 2 KC (zob. uzasadnienie uchwały SN z dnia 9 września 2015 r. III SZP 2/15 , W.. SN 2015/9/21). Przepis art. 829 § 2 k.c. nie wymaga, by oświadczenie takie złożone zostało przez konsumenta ubezpieczycielowi, bez znaczenia jest więc, która strona umowy ubezpieczenia - ubezpieczyciel czy ubezpieczający - będzie jego adresatem.
Podzielić należy stanowisko sformułowane w oparciu o wyżej przytoczoną argumentację w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2015 r. III SK 42/14, który kierując się dyrektywą wynikającą z art. 76 Konstytucji uznał, że ubezpieczony nie będący ubezpieczającym w umowie grupowego ubezpieczenia na życie, który złożył oświadczenie na podstawie art. 829 § 2 k.c. jest konsumentem w rozumieniu art. 22
1 k.c..
Powyższe względy uzasadniają uznanie, że L. A. spełniał określone w art. 22
1 k.c. przesłanki przyznania mu w odniesieniu do przedmiotowej umowy statusu konsumenta.
Przepis art. 384 § 1 k.c. regulujący zawarcie umowy z wykorzystaniem wzorca umowy rozciąga się na wszystkie stosunki umowne, w tym umowy ubezpieczenia. Zgodnie z jego treścią ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy, w szczególności ogólne warunki umów, wzór umowy, regulamin, wiąże drugą stronę, jeżeli został jej doręczony przed zawarciem umowy. Jeżeli wzorzec umowy nie został doręczony, a zawierał essentialia negotti, umowa musi być traktowana jako niezawarta. Na podstawie z art. 384 § 2 k.c. ustanawiającego wyjątek od przewidzianej w § 1 zasady doręczenia wzorca, jeżeli posługiwanie się wzorcem jest w stosunkach danego rodzaju zwyczajowo przyjęte, wiąże on także wtedy, gdy druga strona mogła się z łatwością dowiedzieć o jego treści. Nie dotyczy to jednak umów zawieranych z udziałem konsumentów, z wyjątkiem umów powszechnie zawieranych w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego. Wyjątek ten nie ma więc zastosowania do umów ubezpieczenia.
W obecnie obowiązującej ustawie o działalności ubezpieczeniowej i asekuracyjnej z dnia 11 września 2015 r. (tekst jednolity Dz.U. z 2025 r. poz. 1526), ustawodawca określił skutki niedoręczenia ubezpieczonemu w umowie ubezpieczenia zawieranej na cudzy rachunek, a w szczególności ubezpieczenia grupowego warunków umowy przed wyrażeniem zgody na udzielenie ochrony ubezpieczeniowej lub zgody na finansowanie kosztu składki ubezpieczeniowej. Zgodnie z jej art. 19, w takim przypadku zakład ubezpieczeń nie może powoływać się na postanowienia ograniczające lub wyłączające odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń, a także przewidujące skutki naruszeń powinności ubezpieczonego lub obciążające go obowiązkiem.
Wzorzec umowy powinien być doręczony adherentowi w rozsądnym czasie, stwarzającym realną możliwość zapoznania się z jego treścią przed zawarciem umowy. Pokwitowanie doręczenia wzorca, jeżeli ono nie nastąpiło nie konwaliduje braku doręczenia. Obowiązek doręczenie wzorca przed zawarciem umowy obejmuje całość wzorca określającego treść stosunku prawnego, łącznie z załącznikami, tabelami i dokumentami, do których wzorzec się odwołuje. Nie czyni zadość temu obowiązkowi podaniem ustnej informacji o jego treści.
(tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 2015 roku, V CSK 234/15, opublikowanym w zbiorze orzecznictwa programu G. za numerem (...) oraz w wyroku z dnia 12 stycznia 2018 roku, II CSK 222/17, opublikowanym w OSNC - Zb. dodatkowy 2018 nr D, poz. 67, str. 121).
W realiach przedmiotowej sprawy strona pozwana nie wykazała aby doręczyła L. A. Ogólne Warunki Umowy, tym bardziej aby uczyniła to we wskazanym powyżej terminie, a więc przed złożeniem przez L. A. deklaracji przystąpienia do umowy. Tym samym nie może skutecznie powoływać się na wyłączenie jej odpowiedzialności wynikające z treści tychże Ogólnych Warunków Umowy.
Nawet gdyby dla potrzeb niniejszych rozważań przyjąć, że postanowienia (...) co do zasady wiązały ubezpieczonego (czego Sąd Okręgowy nie aprobuje), to i tak zaskarżone orzeczenie odpowiada prawu.
Przede wszystkim Sąd Rejonowy prawidłowo uznał, że L. A. był związany z przedmiotowym Stowarzyszeniem umową wolontariatu. Stawiany przez skarżącego zarzut naruszenia art. 43 ust. 4 ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie – dalej jako d.p.p.w. (tekst jednolity Dz. U. z 2025 roku poz. 1338), jest niezrozumiały, gdyż ustawa ta w ogóle nie zawiera przepisu art. 43 ust. 4. Być może skarżącemu chodziło o przepis art. 44 ust. 4 d.p.p.w. (choć jest to wyłącznie domysł Sądu Okręgowego), zgodnie z którym, jeżeli świadczenie wolontariusza wykonywane jest przez okres dłuższy niż 30 dni, porozumienie powinno być sporządzone na piśmie. Należy jednak podkreślić, że jeśli nie zachowano formy pisemnej, porozumienie jest ważne pomimo to, co wynika z art. 73 § 1 k.c.. W interesie zarówno korzystającego, jak i wolontariusza jest zachowanie formy pisemnej z uwagi na przepisy dotyczące zaopatrzenia wolontariusza z tytułu wypadku przy wykonywaniu świadczeń.
Wbrew wywodom apelacji dopuszczalnym przy tym było ustalenie istnienia stosunku wolontariatu w drodze przesłuchania świadków i stron, zaś Sąd Rejonowy nie naruszył przepisu art. 74 § 1 k.c.. W myśl tego przepisu zastrzeżenie formy pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej bez rygoru nieważności ma ten skutek, że w razie niezachowania zastrzeżonej formy nie jest w sporze dopuszczalny dowód z zeznań świadków lub z przesłuchania stron na fakt dokonania czynności. Przepisu tego nie stosuje się, gdy zachowanie formy pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej jest zastrzeżone jedynie dla wywołania określonych skutków czynności prawnej.
Z przykrością jednak należy wskazać, że autor apelacji pomija istnienie przepisu art. 74 § 2 k.c., zgodnie z którym, jednakże mimo niezachowania formy pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej przewidzianej dla celów dowodowych dowód z zeznań świadków lub z przesłuchania stron jest dopuszczalny, jeżeli obie strony wyrażą na to zgodę, żąda tego konsument w sporze z przedsiębiorcą albo fakt dokonania czynności prawnej jest uprawdopodobniony za pomocą dokumentu.
W realiach przedmiotowej sprawy zawarcie umowy pomiędzy Stowarzyszeniem a L. A. zostało uprawdopodobnione za pomocą dokumentu w postaci chociażby: oświadczenia Stowarzyszenia na deklaracji L. A. przystąpienia do ubezpieczenia (k. 12), oświadczenia Stowarzyszenia z 30 września 2024 roku (k. 24). Z dokumentów tych wynika, że L. A. świadczył czynności na rzecz przedmiotowego Stowarzyszenia. Dopuszczalnym było więc ustalenie w drodze zeznań świadków i stron ram prawnych w jakich to czynił.
Nie budzi przy tym wątpliwości zakwalifikowanie przez Sąd Rejonowy osoby L. A. jako wolontariusza. Był on bowiem osobą fizyczną, która ochotniczo i bez wynagrodzenia wykonywała świadczenia na rzecz Stowarzyszenia.
Idąc dalej należy wskazać, że powoływany przez pozwanego przepis art. 124 ppkt 30 OWU musi być uznany za niedozwolone postanowienie umowne.
Nie może budzić wątpliwości, że ubezpieczonemu, na którego rzecz umowa ubezpieczenia została zawarta, przysługuje prawo do żądania kontroli abstrakcyjnej wzorca umowy (porównaj – wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 12 czerwca 2012 roku, XVII (...), opublikowany w zbiorze orzecznictwa programu G. za nr (...)).
Przesłanki uznania konkretnego postanowienia za "niedozwolone postanowienie umowne" w rozumieniu art. 385
1 § 1 są następujące:
1) umowa została zawarta z konsumentem;
2) postanowienie umowy "nie zostało uzgodnione indywidualnie";
3) postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy;
4) jednoznacznie sformułowane postanowienie nie dotyczy "głównych świadczeń stron".
W realiach przedmiotowej sprawy przesłanki te zostały spełnione. Z przyczyn wskazanych we wstępnej części rozważań prawnych uznać należy, że L. A. był konsumentem, postanowienia umowy nie zostały z nim uzgodnione indywidualnie a wskazywany zapis nie dotyczy głównych świadczeń stron.
Postanowienie to kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Należy podkreślić, że autorem wzoru deklaracji przystąpienia do umowy ubezpieczenia był pozwany. We wzorze tym wskazano, że osoba przystępująca do ubezpieczenia musi pozostawać z ubezpieczającym głównym w stosunku prawnym, którym może być: umowa o pracę, umowa o dzieło, umowa agencyjna na wyłączność, umowa zlecenia bądź inny stosunek prawny (k. 12 akt). Takie sformułowanie oznacza, że deklaracja nie wyłączała możliwości przystąpienia do umowy osoby objętej umową wolontariatu (inny stosunek prawny). Za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta musi być uznane postanowienie (...), zgodnie z którym pozwany może odmówić wypłaty odszkodowania z tej tylko przyczyny, że ubezpieczający wskazał inny stosunek prawny niż rzeczywiście łączący go z osobą przystępującą do ubezpieczenia, w sytuacji, gdy oba te stosunki prawne (rzeczywisty i błędnie wskazany), mieszczą się w kategoriach wskazanych w deklaracji przystąpienia do umowy ubezpieczenia sporządzonej przez samego ubezpieczyciela, jako uprawniające do przystąpienia do umowy.
Skutki takiego a nie innego sformułowania deklaracji obciążać muszą wyłącznie pozwanego.
Na koniec przedmiotowych rozważań nie sposób nie poczynić refleksji, że stanowisko procesowe pozwanego w toku niniejszej sprawy jest niczym innym jak próbą zniwelowania skutków braku profesjonalizmu strony pozwanej przy zawieraniu przedmiotowej umowy. W dacie odbierania od L. A. pozwany mógł bowiem z łatwością dokonać weryfikacji stosunku prawnego łączącego L. A. z ubezpieczającym Stowarzyszeniem, choćby żądając od Stowarzyszenia przedłożenia stosownej umowy czy innych dokumentów, a w razie wątpliwości odmówić objęcia L. A. ochroną ubezpieczeniową.
Pozwany nic takiego jednak nie uczynił, bez żądnych zastrzeżeń obejmując L. A. ubezpieczeniem i pobierając z tego tytułu składkę ubezpieczeniową, zaś działania zmierzające do wyjaśnienia swoich wątpliwości podjął dopiero po zajściu zdarzenia ubezpieczeniowego, co rażąco narusza standardy staranności wymagane od profesjonalisty.
Wobec powyższego apelacja podlegała więc oddaleniu a to na podstawie przepisu art. 385 k.p.c..
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, obciążając nimi stronę pozwaną jako przegrywającą postępowanie apelacyjne.
Zasądzona z tego tytułu suma 2.700 złotych ustalona została w oparciu o przepisy § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (tj. Dz. U. z 2026 r. poz. 215).
Odsetki ustawowe za opóźnienie naliczane od kosztów procesu zostały zasądzone od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty stosownie do dyspozycji art. 98 § 1
1 k.p.c..
Biorąc pod uwagę stopień zawiłości sprawy oraz nakład pracy pełnomocnika powoda i jego wkład w przyczynienie się do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności fakt, iż w toku postępowania apelacyjnego nie było prowadzone postępowanie dowodowe, zaś apelację rozpoznano na jednym terminie rozprawy, brak było podstaw do ustalenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika powoda w wysokości innej niż minimalne, przewidziane przepisami wyżej wskazanego rozporządzenia.