Przejdź do treści

Orzecznictwo

Wyrok II UKN 384/99

Sąd
Sąd Najwyższy
Data
Sygnatura
II UKN 384/99
Rodzaj
Wyrok

Sędziowie: Jadwiga Skibińska-Adamowicz, Krystyna Bednarczyk, Roman Kuczyński

Powołane przepisy

  • Obwieszczenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 15 lipca 1989 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą oraz ich rodzin.art. 4 ust. 2 pkt 3, art. 26, art. 26 ust. 1, art. 26 ust. 1 pkt 1, art. 26 ust. 1 pkt 3, art. 29 ust. 1 pkt 1
  • Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnegoart. 13 § 2, art. 73 § 1, art. 74, art. 232, art. 233 § 1, art. 238 § 2, art. 245, art. 328 § 2, art. 379 pkt 5, art. 393(1) pkt 2, art. 393(12), art. 477(11), art. 477(11) § 1

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 8 lutego 2000 r. II UKN 384/99 Od dnia 25 października 1995 r. osoby zatrudnione na podstawie stosun- ku pracy nie mogą być objęte obowiązkowym ubezpieczeniem osób prowadzą- cych działalność gospodarczą jako osoby współpracujące. Przewodniczący SSN Roman Kuczyński, Sędziowie SN: Krystyna Bednarczyk, Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2000 r. sprawy z wniosku Pawła S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w O.W. o zap- łatę składek na ubezpieczenie społeczne, na skutek kasacji wnioskodawcy od wyro- ku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 8 kwietnia 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Wnioskodawca Paweł S. złożył odwołanie od decyzji Oddziału Zakładu Ubez- pieczeń Społecznych w O.W. z dnia 5 grudnia 1997r. obciążającej go obowiązkiem zapłaty różnicy między wysokością składek ubezpieczeniowych opłaconych w okre- sie od 24 sierpnia 1995 r. do 30 września 1997 r. za braci Dariusza i Piotra S., jako za osoby współpracujące, a wysokością wynikającą z ubezpieczenia pracowniczego, którym powinni być objęci. Różnica ta wynosiła 86.852,42 zł. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kaliszu postano- wieniem z dnia 27 kwietnia 1998r. wezwał Piotra S. i Dariusza S. do udziału w spra- wie w charakterze zainteresowanych, a wyrokiem z dnia 19 listopada 1998 r. oddalił odwołanie. Sąd pierwszej instancji ustalił, że wnioskodawca rozpoczął działalność gospodarczą w 1989r. w ramach firmy o nazwie: "J." Przedsiębiorstwo Handlowo- Usługowe "I.-E." w K. Zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej z dnia 4 maja 1994 r. oraz z dnia 13 listopada 1996r. nie zawierają żadnej wzmianki odnośnie do pełnomocników firmy, mimo istnienia odpowiedniej pozycji i miejsca na 2 druku zaświadczenia umożliwiających taki wpis. W dniu 2 stycznia 1993 r. wniosko- dawca zawarł z Piotrem S. umowę o pracę na czas nie określony, w pełnym wymia- rze godzin, w której określił jego wynagrodzenie w kwocie 1.500.000 zł (przed deno- minacją ). Wynagrodzenie to następnie wzrosło: od 1 grudnia 1993 r. do 2.000.000 zł oraz od 1 sierpnia 1994 r. do 30.000.000 zł (obie kwoty podane w wysokości przed denominacją). Ostatniej podwyżce wynagrodzenia towarzyszyło powierzenie stano- wiska kierownika działu sprzedaży. Na podstawie pisma z dnia 24 czerwca 1994 r. Piotr S. został oddelegowany do pracy w charakterze kierownika działu sprzedaży na W. Giełdzie Rolno-Ogrodniczej w P., a w czerwcu l995r. odbył szkolenie w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. W dniu 2 stycznia 1993 r. Piotr S. złożył oświadcze- nie dla celów podatkowych, w którym jako pracodawcę wskazał firmę "J." prowadzo- ną przez wnioskodawcę, a zarazem wskazał ją jako płatnika, który jest właściwy do stosowania zmniejszenia miesięcznej zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycz- nych. Sąd pierwszej instancji ustalił ponadto, że na podstawie umowy o pracę z dnia 1 sierpnia 1992 r. wnioskodawca zatrudnił w swojej firmie na czas nie określony, w pełnym wymiarze czasu pracy, na stanowisku pracownika pomocniczego, drugiego swojego brata Dariusza S. Według umowy wynagrodzenie wynosiło 1.300.000 zł. (przed denominacją) i następnie wzrastało: od 1 grudnia 1993 r. do 2.000.000 zł, od 1 lutego 1994 r. do 5.000.000 zł, od 1 kwietnia 1994 r. do 10.000.000 zł i od 1 sierp- nia 1994 r. do 30.000.000 zł (przy czym wszystkie wymienione kwoty w wysokoś- ciach przed denominacją). W dniu 1 maja 1995 r. wnioskodawca zawarł z Dariuszem S. umowę o pracę na czas nie określony na stanowisku dyrektora handlowego za wynagrodzeniem w wysokości 5.000 zł miesięcznie (po denominacji). W czerwcu 1995 r. Dariusz S. odbył szkolenie podstawowe z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy i złożył oświadczenie o znajomości przepisów dotyczących postępowania po- wypadkowego. W dniu 1 sierpnia 1992 r. Dariusz S. złożył oświadczenie dla celów podatkowych, w którym wskazał firmę prowadzoną przez wnioskodawcę jako płat- nika uprawnionego do zmniejszenia miesięcznej zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych. W świetle przytoczonych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że Piotr S. i Dariusz S. podlegali ubezpieczeniu społecznemu pracowników na podstawie art. 4 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń spo- łecznych (Dz.U. Nr 25, poz.137 ze zm.), gdyż na ten rodzaj ubezpieczenia wskazuje 3 przede wszystkim treść zawartej umowy o pracę. Poza tym Piotr S. i Dariusz S. nie prowadzili z wnioskodawcą wspólnego gospodarstwa domowego. Od powyższego wyroku złożył apelację wyłącznie Paweł S. Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 8 kwietnia 1999 r. oddalił apelację. Uznał, że wszystkie zebrane w sprawie dokumenty wskazują, iż Dariusz S. od 1 sierpnia 1992 r., a Piotr S. od 2 stycznia 1993 r. byli zatrudnieni u wnioskodawcy na podstawie umów o pracę zawartych na czas nie określony, z oznaczeniem czasu pracy, stanowisk i wynagrodzenia. Do dnia 25 sierpnia 1995 r., tj. do wejścia w życie ustawy z dnia 22 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 85, poz. 426), bez znaczenia w sprawie ubezpieczeniowej był rodzaj zawartej umowy. W myśl bowiem skreślonego tą ustawą przepisu art. 4 ust.2 pkt 3 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 1989 r. Nr 46, poz. 250 ze zm.), osoby współpracujące, tj. osoby wymienione w art. 26 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzą- cych działalność gospodarczą oraz ich rodzin (jednolity tekst: Dz.U. z 1989 r. Nr 46, poz. 250 ze zm.), nie podlegały ubezpieczeniu pracowniczemu. Traktowanie Dariu- sza S. i Piotra S. jako osób współpracujących z wnioskodawcą było wyłącznie rezul- tatem ówczesnej regulacji prawnej, a nie wynikiem ustaleń dotyczących rodzaju sto- sunku prawnego łączącego wnioskodawcę z braćmi. Zgodnie zaś z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 26 listopada 1986 r., ubezpieczenie społeczne jest obowiązkowe i nie zależy od woli stron. Skoro zatem skarżący zawarł z braćmi umowę o pracę, to powi- nien odprowadzać składki ubezpieczeniowe w wysokości należnej w systemie pra- cowniczym. Sąd Apelacyjny, podobnie jak Sąd Wojewódzki, negatywnie ocenił wiarygod- ność twierdzeń wnioskodawcy, według których umowy o pracę zawarte z braćmi zos- tały sporządzone wyłącznie dla celów podatkowych. Jego zdaniem, nie do przyjęcia jest taka postawa wnioskodawcy, w której "usiłuje on przedstawić stan faktyczny i prawny diametralnie różnie w postępowaniu ubezpieczeniowym i podatkowym, w zależności od korzyści, jakie ma na celu w danej chwili". Ponadto Sąd drugiej instan- cji odniósł się do oświadczeń Ewy G. i Bolesława G. oraz do oceny dotyczącej pra- widłowości sporządzenia sprawozdania finansowego za rok 1997 z działalności firmy prowadzonej przez wnioskodawcę, której autorem była Wanda C. Uznał mianowicie, że oświadczenie Ewy G. z dnia 12 listopada 1997 r. (kserokopia), nazwane "wyjaś- 4 nieniem do protokołu", informujące o tym, iż Dariusz S. od 1992r. i Piotr S. od 1993r. byli osobami współpracującymi i "za tę współpracę oraz przysporzenie dochodów firmie otrzymują pieniądze" oraz oświadczenie Bolesława G. z dnia 4 lutego 1998 r., stwierdzające, że "Dariusz S. i Piotr S. byli uprawnieni do podejmowania samodziel- nych decyzji związanych z prowadzeniem firmy", nie mogły być ocenione jako miaro- dajne. Bolesław G., będący magazynierem, nie musiał bowiem znać treści zawartych umów o pracę, natomiast Ewa G., zajmująca stanowisko księgowej, z pewnością o tych umowach wiedziała. Gdy chodzi o ocenę rewidenta Wandy C., zawierającą stwierdzenie, że przedsiębiorstwem zarządza właściciel Paweł S., to biegła rewident- ka "pominęła lub nie wiedziała, że z braćmi wiąże Pawła S. umowa o pracę, a nie umowa o współprowadzeniu firmy". Co się tyczy udzielonych przez wnioskodawcę braciom pełnomocnictw, których kserokopie zostały złożone dopiero do akt sprawy, Sąd Apelacyjny podniósł, że niektóre z nich pochodzą nawet z tej samej daty, w któ- rej wnioskodawca zawarł z braćmi umowy o pracę. Przede wszystkim jednak Dariusz S. i Piotr S. nie zostali oficjalnie zgłoszeni przez wnioskodawcę jako pełnomocnicy do rejestru działalności gospodarczej w Urzędzie Miasta K., o czym świadczy treść zaś- wiadczeń Prezydenta Miasta K. z dnia 4 maja 1994 r. i z dnia 13 listopada 1996r. o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej firmy "J." prowadzonej przez wniosko- dawcę Pawła S. Sąd Apelacyjny wyjaśnił również w uzasadnieniu, że nie wezwał do udziału w sprawie braci wnioskodawcy, gdyż nie są oni zainteresowani w rozumieniu art. 47711 KPC. Roszczenie organu rentowego dotyczy bowiem wyłącznie okresu od sierpnia 1995 r. do września 1997 r. i zostało skierowane do pracodawcy. Żadne natomiast prawa lub z rozstrzygnięcia sprawy obowiązki nie wynikają dla Dariusza S. i Piotra S. W kasacji od powyższego wyroku wnioskodawca wskazał jako jej podstawy naruszenie prawa materialnego, tj. art.4 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych oraz art. 26 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą, a także naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1, art. 238 § 2 KPC i art.379 pkt 5 w związku z art.13 § 2 KPC. Zdaniem skarżącego, "oczywiście błędne" jest zapatrywanie Sądu Apelacyj- nego, jakoby wszystkie zebrane w sprawie dokumenty wskazywały na to, że Dariusz S. i Piotr S. byli zatrudnieni przez wnioskodawcę na podstawie umowy o pracę. W deklaracjach do ZUS wnioskodawca podawał bowiem, że uiszczone składki dotyczą 5 właściciela i dwóch osób współpracujących. Sąd Apelacyjny pominął tę okoliczność, a także nie odniósł się do niekwestionowanego przez nikogo faktu, że bracia wnios- kodawcy nie byli nikomu podporządkowani w wykonywaniu pracy. Nie wskazał rów- nież przyczyn, dla których "odrzucił oświadczenia" Ewy G. i Wandy C. Ze stwierdze- nia Sądu, że trudno przypisać Ewie G. brak wiedzy o zawartych przez wnioskodawcę z braćmi umowach o pracę , nic bowiem nie wynika, podobnie jak niczego nie wyjaś- nia ocena, że Wanda C. pominęła lub nie wiedziała, że wnioskodawcę wiążą z braćmi umowy o pracę, a nie umowy o współprowadzeniu firmy. Przytoczone stwier- dzenia Sądu Apelacyjnego są także sprzeczne "z niczym nie podważoną treścią oświadczeń" tych osób. Skarżący zarzucił ponadto nieważność postępowania przed Sądem Apelacyj- nym powstałą na skutek niezawiadomienia Piotra S. i Dariusza S. o terminie rozpra- wy przed tym Sądem, co pozbawiło ich możności obrony swoich praw. Z tych względów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wy- roku Sądu Wojewódzkiego w Kaliszu z dnia 19 listopada 1998 r. i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 1. Według art. 3931 pkt 2 KPC podstawę kasacji stanowi naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zda- niem skarżącego, taki charakter miało naruszenie przez Sąd Apelacyjny przepisów art. 233 § 1 i art. 328 § 2 KPC, ponieważ Sąd ten, ustalając stan faktyczny, pominął treść deklaracji składanych przez niego do ZUS oraz oświadczeń na piśmie zatrud- nionych pracowników i rewidenta. Odnosząc się do powyższego zarzutu należy zwrócić uwagę, że w postępo- waniu kasacyjnym niedopuszczalne jest badanie zasadności dokonanych ustaleń faktycznych, dopuszczalna jest natomiast jedynie analiza prawidłowości ich dokona- nia pod kątem, czy ze strony sądu drugiej instancji rzeczywiście doszło do narusze- nia konkretnych przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik tych ustaleń. Sąd Najwyższy nie podziela zarzutu skarżącego, jakoby wyrok Sądu Apela- cyjnego naruszał art. 233 § 1 KPC. Jak wiadomo, z przepisu tego wynika zasada swobodnej oceny dowodów, która nie może być w żadnym razie utożsamiana z oceną dowolną. Zasada ta oznacza, że Sąd może oprzeć swoje przekonanie jedynie 6 na prawidłowo przeprowadzonych dowodach oraz w wyniku wszechstronnego roz- ważenia zebranego materiału w sprawie. Zatem w rozpoznawanej sprawie kontrola kasacyjna zaskarżonego wyroku była możliwa tylko z wymienionego punktu widze- nia. Wymaga zarazem podkreślenia to, że wskutek zmian w Kodeksie postępowania cywilnego, wprowadzonych ustawą z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie ustawy - Ko- deks postępowania cywilnego... ( Dz.U. Nr 43, poz. 189) obowiązek wskazania do- wodów obciąża przede wszystkim strony, które w związku z tym stają się odpowie- dzialne za wynik procesu. Możliwość dopuszczenia przez sąd dowodu nie wskaza- nego przez strony, o której stanowi art.232 KPC, nie oznacza zaś, że sąd obowiąza- ny jest własnym działaniem zastąpić bezczynność strony. Z przepisu tego wynika bowiem tylko uprawnienie sądu w tym zakresie, a nie jego obowiązek. Gdy chodzi o Sąd Apelacyjny, to należy zaznaczyć, że orzekał on na podsta- wie materiału dowodowego dostarczonego przez strony i na jego też podstawie do- konał oceny zasadności żądania wnioskodawcy. Przede wszystkim Sąd ten, ustala- jąc, że wnioskodawcę łączyły z braćmi umowy o pracę, oparł się na zawartych na piśmie umowach o pracę i na treści zamieszczonych w nich postanowień, znamien- nych dla stosunku pracy, takich jak: jednoznaczna nazwa stosunku prawnego i okre- ślenie czasu trwania umów, charakter powierzonych stanowisk, sposób określenia wynagrodzenia. Uwzględnił również to, że bracia wnioskodawcy nie mieszkali razem z nim i nie prowadzili wspólnego gospodarstwa domowego od 11 grudnia 1992 r., co jest ważną okolicznością z punktu widzenia dopuszczalności traktowania ich jako osób zatrudnionych przy prowadzeniu działalności gospodarczej, pozostających z ubezpieczonym we wspólnym gospodarstwie domowym. Ponadto Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę na oświadczenia Piotra S. i Dariusza S. sporządzone dla celów obli- czenia miesięcznych zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych, złożone przez nich jako pracowników Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego "J." należą- cego do wnioskodawcy, w których zapewnili, że dane zamieszczone w oświadcze- niach są "zgodne ze stanem faktycznym", a "odpowiedzialność karna-skarbowa za podanie danych niezgodnych z prawdą jest im znana". Wymienionym dowodom skarżący przeciwstawił comiesięczne deklaracje roz- liczeniowe składane do ZUS, w których podawał braci jako osoby z nim współpracu- jące, a nie pracowników, i powołał się na to, że do deklaracji tych organ rentowy nie miał zastrzeżeń. Dowodom wskazanym przez Sąd Apelacyjny przeciwstawił również oświadczenia na piśmie swoich pracowników Ewy G. i Bolesława G. oraz ocenę re- 7 widenta Wandy C., wskazujące na to, iż Piotr S. i Dariusz S. byli osobami współpra- cującymi, a także podniósł, że Sąd Apelacyjny "nie ustosunkował się w żaden spo- sób do nienegowanego przez nikogo faktu, że w wykonywaniu pracy przez Piotra i Dariusza S. brak było jakichkolwiek cech podporządkowania". Wbrew zapatrywaniu skarżącego, Sąd Apelacyjny nie naruszył zasady wyra- żonej w art. 233 § 1 KPC, przyjmując stan faktyczny wynikający z dowodów ocenio- nych jako wiarygodne i uznając okoliczności wskazane przez skarżącego za nie ma- jące takiego znaczenia, jakie im przypisał. Organ rentowy nie kwestionował bowiem deklaracji rozliczeniowych składanych przez wnioskodawcę dlatego, że nie wiedział o zawarciu przez niego z braćmi umów o pracę. Umowy te nie zostały złożone w Od- dziale ZUS przez skarżącego, podobnie jak i informacje o niepozostawaniu z braćmi we wspólnym gospodarstwie domowym. Przyjął zatem za prawdziwy stan wynikający z tych deklaracji. Gdy chodzi o pisemne oświadczenia pracowników zatrudnionych przez skarżącego, Sąd Apelacyjny nie popełnił błędu oceniając, że nie mogły one stanowić podstawy ustaleń. Oświadczenia te - z punktu widzenia klasyfikacji dowo- dów przyjętej w Kodeksie postępowania cywilnego - należy traktować jako dokument prywatny. W myśl zaś art. 245 KPC dokument prywatny stanowi jedynie dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Nie może być natomiast traktowany jako dowód rzeczywistego stanu rzeczy. Po to więc, by wiedza , jaką posiadali Ewa G. i Bolesław G. na temat stosunku prawnego łączą- cego wnioskodawcę z jego braćmi, wyrażona w ich oświadczeniach, mogła posłużyć jako dowód w sprawie, konieczne byłoby złożenie przez nich zeznań, a więc wcześ- niejsze wskazanie tych osób w charakterze świadków. Jednak wnioskodawca tego nie uczynił, wskutek czego sam się pozbawił możliwości przeprowadzenia dowodu z ich zeznań. Nie skorzystał również z możliwości wykazania, że wbrew zawartym na piśmie umowom o pracę łączył go z braćmi stosunek współpracy i współprowadzenia działalności gospodarczej. Do niego należało ponadto udowodnienie tezy, że w wy- konywaniu swoich czynności Piotr S. i Dariusz S. nie byli mu podporządkowani tak jak pracownicy, jak również wyjaśnienie przyczyny nadania nazwy stanowiskom zaj- mowanym przez braci: "kierownik działu sprzedaży" i "dyrektor handlowy". Nie jest też trafny zgłoszony przez skarżącego w kasacji zarzut naruszenia art. 328 § 2 KPC. Zarzut ten, dla uznania jego skuteczności, wymagałby wykazania, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wszystkich elementów określonych w tym przepisie oraz wpływu zarzuconych wadliwości na wynik sprawy. Tymczasem 8 Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swojego wyroku podał, które fakty uznał za udowod- nione i ustalone, oraz wskazał, na jakich dowodach się oparł. Poza tym wyjaśnił, dla- czego uznał za niemiarodajne oświadczenia pracowników skarżącego oraz doku- ment pod nazwą "ocena biegłego rewidenta", słusznie dyskwalifikując je jako dowody nie tylko ze względu na konsekwencje wynikające z art. 245 KPC, ale także ze względu na ich treść, wskazującą na to, że wymienione osoby przemilczały albo w ogóle nie wiedziały o zawarciu przez wnioskodawcę z braćmi umów o pracę. Podsumowując tę część rozważań należy stwierdzić, że wskazane jako jedna z podstaw kasacji naruszenie przepisów postępowania okazało się niezasadne. Ustalenie zatem, że bracia wnioskodawcy byli zatrudnieni przez niego na podstawie umów o pracę i że w związku z tym obowiązkiem wnioskodawcy było, poczynając od dnia 25 października 1995 r., płacenie składek na ubezpieczenie społeczne w wyso- kości należnej w systemie pracowniczym, nie wywołuje wątpliwości. Zgodnie bowiem z art. 4 ust.1 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpie- czeń społecznych, ubezpieczenie społeczne jest obowiązkowe i nie zależy od woli zainteresowanych osób. Stosownie zaś do art. 4 ust.2 pkt 4 tej ustawy, ubezpiecze- niu pracowniczemu nie podlega między innymi rodzeństwo osoby prowadzącej na własny lub wspólny rachunek zakład pracy, zatrudnione w takim zakładzie i pozos- tające z taką osobą we wspólnym gospodarstwie domowym. Przed dniem 25 paź- dziernika 1995 r., tj. przed zmianą powyższej ustawy dokonaną ustawą z dnia 22 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecz- nych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 85, poz. 426), nie były po- nadto objęte ubezpieczeniem społecznym pracowniczym osoby, które - jako osoby współpracujące lub jako domownicy - podlegały ubezpieczeniu społecznemu "na podstawie odrębnych przepisów". Na mocy art. 1 pkt 1 ustawy zmieniającej został jednak skreślony pkt 3 art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. przewidujący powyższe wyłączenie. Oznacza to, że bracia wnioskodawcy nie mogli być objęci obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym osób prowadzących na własny rachu- nek działalność gospodarczą - z jednej strony ze względu na niespełnienie warunku pozostawania z osobą prowadzącą działalność gospodarczą we wspólnym gospo- darstwie domowym (art. 4 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organiza- cji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych) oraz z drugiej strony z uwagi na fakt wykonywania zatrudnienia na podstawie stosunku pracy (art. 26 ust.1 pkt 3 i art. 2 9 ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób pro- wadzących działalność gospodarczą i ich rodzin). 2. Oprócz naruszenia przepisów postępowania skarżący podał jako podstawę kasacji naruszenie prawa materialnego i wskazał, że zarzut ten dotyczy art. 4 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 25 listopada 1998 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych oraz art. 26 ust 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą. Nie przytoczył jednak uzasadnienia powyższej podstawy. Zwalnia to Sąd Najwyższy od rozważań dotyczą- cych powyższego zarzutu. Należy tylko wspomnieć, że spór o wymiar składek doty- czy okresu , w którym nie obowiązywał już pkt 3 art. 4 ust.2 pierwszej z wymienio- nych ustaw (wobec jego skreślenia), natomiast art. 26 ust.1 ustawy wymienionej w drugiej kolejności reguluje sprawę ubezpieczenia członków rodziny osoby prowadzą- cej działalność gospodarczą oraz innych osób pozostających z ubezpieczonym we wspólnym gospodarstwie domowym, lecz nie może być interpretowany w oderwaniu od art. 26 ust.3 i art. 2 ust.1 tej ustawy. 3. Nie mógł również odnieść skutku postawiony w kasacji zarzut nieważności postępowania przed Sądem Apelacyjnym, uzasadniony niezawiadomieniem o termi- nie rozprawy Piotra S. i Dariusza S., wezwanych przez Sąd pierwszej instancji do udziału w postępowaniu w charakterze zainteresowanych. Według wyraźnego brzmienia art. 47711 § 1 KPC zainteresowany jest stroną postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, toczącego się na skutek odwołania od decyzji organu rentowego, chociaż przepis ten nie określa za- leżności (więzi) zachodzącej między ubezpieczonym a zainteresowanym ani nie od- syła do przepisów o współuczestnictwie. Mimo więc niejasności co do rzeczywistej roli procesowej zainteresowanego, tak zresztą jak i innych podmiotów wymienionych w tym przepisie, można przyjąć, że jest on współuczestnikiem „swego rodzaju” oraz że przysługują mu uprawnienia procesowe strony. Z wcześniejszych stwierdzeń wynika, że Paweł S. i Dariusz S. nie wnieśli apelacji od niekorzystnego dla nich i wnioskodawcy wyroku Sądu pierwszej instancji, natomiast zarzut nieważności postępowania zgłosił wnioskodawca - w ich interesie. W związku z tym powstaje pytanie, czy działanie skarżącego, polegające na wniesie- niu kasacji, mogło wywrzeć skutek dla zainteresowanych. Kwestia ta wymaga rozwa- żenia w płaszczyźnie przepisów art. 73 § 1 i art. 74 KPC. Według pierwszego z nich, każdy współuczestnik działa w imieniu własnym, natomiast w myśl drugiego - każdy 10 ze współuczestników sporu ma prawo samodzielnie popierać sprawę. Przepisy te wyrażają zatem zasadę samodzielności działania współuczestników procesu, która oznacza, że każdy z nich - jeżeli nie jest współuczestnikiem jednolitym - działa ze skutkiem dla siebie. Mówiąc inaczej, czynności procesowe działającego współ- uczestnika są skuteczne tylko wobec niego samego, nie są zaś skuteczne w stosun- ku do pozostałych. W konsekwencji środek odwoławczy wniesiony przez jednego z współuczestników niejednolitych nie może wywrzeć skutku wobec innych. Tak samo należy ocenić sytuację, w której zarzut nieważności postępowania zgłosił w kasacji współuczestnik sporu w interesie innego, nie działającego, a występującego po jego stronie uczestnika i gdy zarzut ten odnosi się do postępowania dotyczącego tego uczestnika. W uchwale z dnia 22 kwietnia 1991 r., III CZP 34/91, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że współuczestnik nie jest nigdy legitymowany do zaskarżenia orzeczenia przeciwko współuczestnikowi występującemu po tej samej stronie. Również w uchwale z dnia 14 listopada 1991 r., III CZP 112/91 (OSP 1992 r. nr 7-8, poz. 169) stwierdził, że także współpozwanemu będącemu w procesie współuczestnikiem ko- niecznym i jednolitym nie przysługuje legitymacja do zaskarżenia wyroku oddalają- cego powództwo w stosunku do drugiego współuczestnika. Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uznał, że żadna z podstaw ka- sacji nie okazała się zasadna, wobec czego z mocy art. 39312 KPC orzekł jak w sen- tencji wyroku. ========================================

Powołane sygnatury

III CZP 112/91, III CZP 34/91