sygnatura akt II Ca 1360/25
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 22 maja 2025 r. Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie w sprawie z powództwa E. C. przeciwko (...) spółce akcyjnej w W. o zapłatę w sprawie o sygnaturze akt III C 719/24:
- w punkcie I. zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 4.345,52 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 10 października 2023 r. do dnia zapłaty;
- w punkcie II. zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 2.234 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Swoje rozstrzygnięcie sąd rejonowy oparł o ustalenia faktyczne oraz rozważania prawne zawarte w pisemnym uzasadnieniu znajdującym się na k. 186 - 190 akt sprawy.
Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniósł pozwany bank zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
- art. 405 k.c. oraz art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że składki z tytułu ubezpieczenia nieruchomości stanowią świadczenia nienależne i powinny podlegać zwrotowi w związku z ustaleniem nieważności umowy kredytu, podczas gdy powódka miała swobodę wyboru ubezpieczyciela, a udzielona ochrona ubezpieczeniowa zabezpieczała również jej interes w przypadku zaistnienia zdarzenia losowego objętego ubezpieczeniem, a ponadto bank przekazywał składki ubezpieczycielowi, w związku z czym nie jest w tym zakresie wzbogacony;
- art. 498 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie oraz przyjęcie, że oświadczenie o potrąceniu złożone przez powódkę w dniu 10 października 2023 r. było skuteczne także w zakresie w jakim objęło świadczenia uiszczone przez powódkę na pokrycie składek na ubezpieczenie nieruchomości (4.345,22 PLN), w sytuacji gdy świadczenia nie mają charakteru nienależnych nawet w przypadku przyjęcia nieważności umowy kredytu, a zatem nie mogły zostać w sposób skuteczny przedstawione do potrącenia;
Mając na uwadze powyższe apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego pełnego zwrotu kosztów procesu za postępowanie przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (art. 98 § 1 i 3 k.p.c.).
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego banku na jej rzecz powodów kosztów postepowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Sąd okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego nie doprowadziła do zmiany rozstrzygnięcia sądu rejonowego.
Na wstępie wskazać należy, iż niniejsza sprawa podlegała rozpoznaniu w postępowaniu uproszczonym, a sąd okręgowy nie przeprowadził postępowania dowodowego, zatem uzasadnienie wyroku sporządzono w sposób odpowiadający treści art. 505
13 § 2 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej orzeczenia z przytoczeniem przepisów prawa.
Na kanwie rozpatrywanej sprawy powódka dochodziła od pozwanego banku zapłaty kwoty 4.345,52 zł tytułem zwrotu nierozliczonej części świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu hipotecznego z dnia 30 września 2008 r., obejmujących składki na ubezpieczenie nieruchomości. Kwota ta stanowiła wierzytelności powódki, po dokonanym potrąceniu wzajemnych roszczeń stron wynikających ze świadczeń spełnionych bez podstawy prawnej (art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.).
Bezsporne w sprawie było, że strony zawarły umowę kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 30 września 2008 r., że umowa ta została prawomocnie uznana za nieważną wyrokiem Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 25 lipca 2022 r., sygn. akt (...). W następstwie prawomocnego stwierdzenia nieważności umowy strony dokonały częściowego rozliczenia świadczeń, w tym poprzez potrącenie, w wyniku którego wierzytelność banku o zwrot kapitału kredytu uległa umorzeniu w całości, zaś po stronie powódki pozostała nierozliczona wierzytelność, stanowiąca nadwyżkę jej wpłat ponad dokonane zwroty i potrącenia, od której zasądzono również odsetki ustawowe za opóźnienie w kwocie 2.965,18 zł za okres od 10 października 2023 r. do 6 grudnia 2023 r., co nie było już przedmiotem sporu. W ramach dokonanych rozliczeń Bank dokonał zapłaty na rzecz powódki kwoty 165.868,43 zł, mimo że zdaniem powódki winna być to kwota 170.213,95 zł. Różnica tych należności to kwota 4345,52 zł obejmująca składki na ubezpieczenie nieruchomości pobrane przez Bank z rachunku powódki.
Istota sporu w niniejszym postępowaniu sprowadzała się do rozstrzygnięcia czy w rozpatrywanej sprawie składki na ubezpieczenie nieruchomości, uiszczone w związku z nieważną umową kredytu, stanowią świadczenie nienależne podlegające zwrotowi oraz czy mogły one skutecznie stanowić przedmiot potrącenia dokonanego przez powódkę. Podkreślenia także wymaga, że spór nie dotyczył wysokości tego roszczenia.
Sąd rejonowy uznał powództwo za zasadne tak co do zasady, jak i wysokości, przyjmując, że prawomocne ustalenie nieważności umowy kredytu wiąże sąd w niniejszym postępowaniu, a skutkiem tej nieważności jest obowiązek zwrotu wszystkich świadczeń spełnionych na jej podstawie jako nienależnych, w tym spornej kwoty. Uznał, że składki na ubezpieczenie nieruchomości były ściśle związane z umową kredytu. Skoro umowa kredytu była nieważna, brak było podstawy prawnej do obciążania powódki tymi kosztami. Tym samym stanowią one świadczenie nienależne, podlegające zwrotowi.
Pozwany bank kwestionował przyjętą przez sąd I instancji kwalifikację tych składek jako świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. W jego ocenie świadczenia te nie podlegały zwrotowi, mimo nieważności umowy kredytu, ponieważ ubezpieczenie nieruchomości miało charakter odrębny, było dobrowolne, służyło interesowi powódki i wiązało się z rzeczywiście udzieloną ochroną ubezpieczeniową, a bank nie był w tym zakresie wzbogacony, gdyż przekazywał składki ubezpieczycielowi. Bank podnosił, że skoro składki ubezpieczeniowe nie stanowiły świadczeń nienależnych, to wierzytelność powódki w tym zakresie w ogóle nie istniała, a więc nie mogła zostać skutecznie przedstawiona do potrącenia (art. 498 k.c.). Powódka podniosła jednak zarzut, że nie zostało wykazane, że składki były przekazywane przez Bank ubezpieczycielowi. Zarzut ten został sformułowany w piśmie z dnia 13 sierpnia 2024 roku i pomimo jego sformułowania Bank do zarzutu nie odniósł się, nawet na etapie postępowania apelacyjnego.
Sąd okręgowy, choć nie podzielił argumentacji prawnej przyjętej przez sąd rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, doszedł do przekonania, że wyrok sądu rejonowego jest w okolicznościach rozpatrywanej sprawy zasadniczo prawidłowy, zatem apelacja pozwanego nie mogła doprowadzić do jego zmiany.
Należy jednak podkreślić, iż w ocenie sądu odwoławczego nie jest trafne stanowisko, zgodnie z którym wszystkie świadczenia spełnione przez kredytobiorcę w związku z nieważną umową kredytu (w tym składki na ubezpieczenie nieruchomości) automatycznie stanowią świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 k.c. i podlegają zwrotowi. Nieważność umowy kredytu co do zasady prowadzi do odpadnięcia podstawy prawnej świadczeń spełnionych w jej wykonaniu, jednak nie zwalnia sądu z obowiązku indywidualnej oceny charakteru każdego świadczenia oraz ustalenia, czy zostały spełnione przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia określone w art. 405 k.c.
Przepis art. 405 k.c. stanowi, że kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Stosownie natomiast do treści przepisu art. 410 § 1 i 2 k.c. przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, tj. takiego, które zostało spełnione przez osobę nie będącą w ogóle zobowiązaną lub nie będącą zobowiązaną względem osoby, której świadczyła, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
Sąd okręgowy podziela pogląd, że składki na ubezpieczenie nieruchomości nie mogą być automatycznie kwalifikowane jako świadczenia nienależne wyłącznie z uwagi na nieważność umowy kredytu.
Stanowisko to znajduje potwierdzenie w tej części orzecznictwa, gdzie podkreśla się, że ubezpieczenie nieruchomości ma charakter odrębny i uboczny wobec umowy kredytu hipotecznego, nie stanowi jego koniecznego zabezpieczenia, a jego brak nie wpływa na byt umowy i należności uiszczone z tego tytułu nie zawsze podlegają zwrotowi w ramach rozliczeń nieważnej umowy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 11.12.2024 r., I CSK 1712/24, LEX nr 3789448). Co więcej, wskazuje się, że świadczenie to dotyczy innego stosunku prawnego i co do zasady służy interesowi kredytobiorcy, zapewniając mu realną ochronę majątkową na wypadek zdarzeń losowych, co wyłącza zasadniczo jego zubożenie oraz wzbogacenie banku (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 7 października 2024 r., sygn. XXVIII C 22641/22).
Oczywiście nie oznacza to, że nie ma stanowisk przeciwnych; według których stwierdzenie nieważności umowy pociąga za sobą także nieważność stosunków ubocznych.
Analiza umowy nr (...) prowadzi do wniosku, że o ile zawarcie umowy ubezpieczenia nieruchomości i ubezpieczenia na życie było warunkiem wypłaty kredytu (§ 8 ust. 1 pkt 3 umowy), to jednak obowiązkiem konsumentów było dokonanie na rzecz Banku cesji praw wynikających z umowy ubezpieczenia nieruchomości (§ 3 ust. 2).
Co więcej powódka nie była zobligowana do przystąpienia do generalnej umowy ubezpieczenia nieruchomości, lecz miała możliwość dostarczenia do Banku innej polisy potwierdzającej objęcie ochroną ubezpieczeniową nieruchomości, będącej zabezpieczeniem kredytu wraz z przelewem praw na (...) (§ 1 punkt 7B).
Zabezpieczeniem spłaty kredytu była zatem cesja na (...) praw z tej polisy. Zatem powódka oprócz zawarcia umowy kredytu zawarła dodatkową umowę ubezpieczenia grupowego, finalnie akceptując co miesiąc pobieranie z jej rachunku bankowego składek na ubezpieczenie nieruchomości.
Traktowanie wszystkich płatności zrealizowanych na poczet ubezpieczeń, jako opłat wynikających z umowy kredytu, a w konsekwencji ich doliczanie do roszczenia kredytobiorcy o zwrot świadczeń nienależnych, jest zdaniem sądu odwoławczego nieprawidłowe. Pojęcie „ubezpieczenie kredytu” jest bowiem jedynie wytworem praktyki, próżno poszukiwać jego definicji legalnej. Można wyróżnić:
1) umowy ubezpieczenia zawarte przez kredytobiorcę jako ubezpieczającego i ubezpieczonego w jednej osobie;
2) umowy ubezpieczenia zawarte przez bank jako ubezpieczającego i ubezpieczonego w jednej osobie;
3) umowy ubezpieczenia zawarte przez bank jako ubezpieczającego ze wskazaniem kredytobiorcy jako ubezpieczonego (art. 808 k.c.).
Do pierwszej grupy zaliczymy najczęściej umowę ubezpieczenia nieruchomości (jako przedmiotu zabezpieczenia hipotecznego) od ognia i innych zdarzeń losowych oraz umowę ubezpieczenia na życie samego kredytobiorcy (głównego kredytobiorcy).
Do drugiej należą, w szczególności ubezpieczenia pomostowe (ubezpieczenia „przejściowe” do czasu ustanowienia docelowego zabezpieczenia hipotecznego) i ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.
Trzecia grupa jest niejednorodna i obejmuje każdą sytuację, w której stroną umowy ubezpieczenia i jedynym podmiotem zobowiązanym do zapłaty składki ubezpieczeniowej sensu stricto był bank jako ubezpieczający. Dopiero na skutek porozumienia zawartego między bankiem (ubezpieczającym) a kredytobiorcą (ubezpieczonym) ten ostatni zobowiązywał się do zrefinansowania bankowi tych kosztów. Źródłem obowiązku świadczenia samego kredytobiorcy nie była zatem (i nie mogła być) umowa ubezpieczenia, a postanowienia wprowadzone do umowy kredytu.
W przypadku pierwszej grupy okoliczność „związania” tych ubezpieczeń ze stosunkiem kredytowym wynika przede wszystkim z wyartykułowanego przez bank już w decyzji kredytowej, a następnie przeniesionego do umowy kredytu, oczekiwania, ażeby potencjalne przyszłe wierzytelności wynikające z tych umów ubezpieczeń stanowiły docelowe, prawne zabezpieczenie spłaty kredytu.
Realizowane być to może albo w drodze przelewu (art 509 k.c.) praw wynikających z umowy ubezpieczenia majątkowego (ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych), albo w drodze uposażenia banku do świadczenia z umowy ubezpieczenia na życie (art. 831 § 1 k.c.). W tym kształcie umowy takich ubezpieczeń mogły być zawierane przez kredytobiorcę-ubezpieczającego albo „z wolnej ręki”, a więc samodzielnie, na konkurencyjnym rynku ofert ubezpieczycieli, albo „w banku”, w tym sensie, że bank odgrywał wówczas rolę agenta ubezpieczeniowego (dopełniając formalności związanych z ubezpieczeniem na etapie przedkontraktowym, a następnie także inkasując składkę ubezpieczeniową). Niezależnie jednak od tego, czy bank w zawarciu rzeczonych umów ubezpieczenia uczestniczył czynnie, czy też nie, należności, które kredytobiorca–ubezpieczający spełniał z tego tytułu, stanowią stricte składkę ubezpieczeniową w rozumieniu art. 813 k.c. Składka ta jest świadczeniem wynikającym z umowy ubezpieczenia, nie zaś z umowy kredytu. Nawet jeśli została pobrana przez bank, to nie występował on wówczas w roli kredytodawcy, ale w roli agenta ubezpieczeniowego.
W konsekwencji pobrana suma stanowi wierzytelność z umowy ubezpieczenia związaną jedynie faktycznie z umową kredytu.
Chociaż koszt opłacanych składek stanowił dodatkowe obciążenie wynikające z zawartej umowy kredytu, to jednak konsumenci otrzymywali w zamian za to, ochronę swoich interesów ekonomicznych, która – w razie materializacji ryzyka – doprowadziłaby do przysporzeń majątkowych po ich stronie lub ich następców, w przypadku ubezpieczenia na życie.
Należy też mieć na względzie, że umowa ubezpieczenia nie ma charakteru zależnego względem umowy kredytu w ścisłym znaczeniu. W przeciwieństwie do zabezpieczeń rzeczowych, takich jak hipoteka czy zastaw, „umowa ubezpieczenia sama w sobie jest jedynie instrumentem (
sensu largo) zabezpieczenia spłaty kredytu” i nie stanowi bezpośredniego mechanizmu zabezpieczenia wierzytelności, albowiem funkcję tę realizują dopiero odrębne czynności prawne, takie jak przelew wierzytelności oraz wskazanie uposażonego. Powyższe prowadzi do wniosku, że nieważność umowy kredytu nie przekłada się automatycznie na nieważność lub bezskuteczność stosunków ubezpieczeniowych. Jak podkreśla się w literaturze, „podczas gdy nieważność czynności prawnej stanowiącej źródło wierzytelności zabezpieczonej hipotecznie pociąga za sobą upadek hipoteki (…) nie będzie ona co do zasady prowadzić do nieważności, czy też wygaśnięcia umowy ubezpieczenia”, która pozostaje odrębnym stosunkiem obligacyjnym. Odpadnięcie podstawy kredytowej może natomiast wpływać na skuteczność czynności zabezpieczających (np. przelewu wierzytelności), nie niwecząc jednak samego stosunku ubezpieczenia (por. D. Rogoziński, II.7. Nieważność umowy kredytu a los prawny ubezpieczenia jego spłaty [w:] Ubezpieczenie jako instrument zabezpieczenia bankowych wierzytelności kredytowych, Warszawa 2024 r.).
W niniejszej sprawie umowa ubezpieczenia nieruchomości miała charakter odrębny i uboczny wobec umowy kredytu; konsument miał jedynie obowiązek dokonania cesji praw z umowy ubezpieczenia nieruchomości na rzecz Banku, bądź też mógł wybrać ubezpieczenie grupowe świadczone przez ubezpieczyciela wybranego przez Bank. Zauważenia wymaga, że żadna ze stron nie przedłożyła do akt sprawy polisy, czy ogólnych warunków umów tego ubezpieczenia, co ewentualnie umożliwiałoby ocenę postanowień pod kątem ewentualnej abuzywności. Należy zauważyć także, że składki były opłacane w PLN i nie podlegały indeksacji do waluty obcej. Choć pomiędzy kredytem a ubezpieczeniem istniał pewien związek ekonomiczny, nie miał on charakteru bezpośredniego ani wpływającego na istotne warunki kredytowe. Z tego względu ubezpieczenie nieruchomości należało uznać za świadczenie uboczne, dobrowolne i dotyczące przedmiotowo innego stosunku prawnego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 11.12.2024 r., I CSK 1712/24, LEX nr 3789448).
Jak już wyżej wskazywano należy odróżnić sytuację ubezpieczeń stanowiących bezpośrednie zabezpieczenie interesu banku (jak ubezpieczenie pomostowe czy ubezpieczenie niskiego wkładu własnego), od ubezpieczeń chroniących interes kredytobiorcy. W niniejszej sprawie chodziło o tę drugą kategorię, w której bank po przekazaniu składek ubezpieczycielowi, nie pozostaje wzbogacony w rozumieniu art. 405 k.c. W niniejszej nie zostało jednak, pomimo zarzutów strony powodowej, wykazane by składka na ubezpieczenie nieruchomości, była przekazywana na rzecz podmiotu trzeciego (zakładu ubezpieczeń), a w konsekwencji sąd został pozbawiony możliwości oceny.
Podkreślenia także wymaga, że ubezpieczenie nieruchomości jest typowym instrumentem zabezpieczenia kredytu, powszechnie stosowanym w obrocie bankowym, który jednocześnie pozostaje w interesie kredytobiorcy jako właściciela majątku. Nieruchomość, będąca przedmiotem zabezpieczenia hipotecznego, narażona jest na ryzyka zdarzeń losowych, takich jak pożar czy zalanie, których materializacja może prowadzić do istotnej utraty jej wartości, a w konsekwencji do pogorszenia sytuacji majątkowej kredytobiorcy i zwiększenia ryzyka niewypłacalności. W takim ujęciu ubezpieczenie pełni funkcję ochronną wobec obu stron stosunku kredytowego: zabezpiecza bank przed utratą możliwości zaspokojenia wierzytelności, a jednocześnie chroni kredytobiorcę przed utratą kluczowego składnika majątku bez jednoczesnego zwolnienia z długu. W praktyce kredytowej kredytobiorcy często posiadają także własne, alternatywne polisy ubezpieczeniowe, a zatem świadczenie to nie może być automatycznie kwalifikowane jako nienależne przysporzenie po stronie banku (por. D. Rogoziński, Rozdział IV Umowa ubezpieczenia majątkowego jako instrument zabezpieczenia spłaty kredytu [w:] Ubezpieczenie jako instrument zabezpieczenia bankowych wierzytelności kredytowych, Warszawa 2024 r).
W konsekwencji zarówno ubezpieczenie nieruchomości, jak i ubezpieczenie na życie nie mogą być kwalifikowane wyłącznie jako mechanizm przysparzający korzyści bankowi, ani jako świadczenia nienależne, gdyż ich podstawową funkcją jest zapewnienie realnej ochrony ubezpieczeniowej kredytobiorcy przy jednoczesnym wzmacnianiu bezpieczeństwa całego stosunku kredytowego, chyba że Bank w ramach sporu nie wykaże, że składki zostały przekazane ubezpieczycielowi, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie.
Powyższy kierunek wykładni koresponduje z aktualnymi tendencjami w prawie unijnym. W opinii z dnia 16 kwietnia 2026 r. w sprawie C-23/25 Sutuska (AS przeciwko Bankowi Millennium S.A.) Rzeczniczka Generalna Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Tamara Ćapeta wskazała, że dyrektywa 93/13/EWG nie sprzeciwia się różnicowaniu skutków restytucyjnych w zależności od charakteru danego świadczenia. W szczególności bank powinien zwrócić koszty ubezpieczeń zabezpieczających jego własne ryzyko (np. ubezpieczenie niskiego wkładu własnego), natomiast nie ma obowiązku zwrotu kosztów ubezpieczeń chroniących przede wszystkim interes konsumenta, takich jak ubezpieczenie nieruchomości czy na życie. Jak podkreślono, składki te stanowią zapłatę za realnie świadczoną usługę ubezpieczeniową, a ich automatyczny zwrot prowadziłby do nieuzasadnionego wzbogacenia konsumenta i naruszał zasadę proporcjonalności.
W konsekwencji ocena charakteru tego świadczenia wymaga każdorazowo ustalenia, czy doprowadziło ono do wzbogacenia po stronie banku oraz czy istnieje brak podstawy prawnej dla jego zatrzymania w ramach wzajemnych rozliczeń stron nieważnej umowy.
Czyniąc zadość powyższemu, sąd okręgowy zważył, iż w rozpoznawanej sprawie powódka w piśmie procesowym z dnia 13 sierpnia 2024 r. w sposób jednoznaczny zakwestionowała twierdzenia pozwanego, jakoby realizowane przez nią płatności na rzecz Banku z tytułu składek miesięcznych na ubezpieczenie nieruchomości, zapewniały jej rzeczywistą ochronę ubezpieczeniową oraz że pobrane składki były przekazywane przez bank na rzecz zakładu ubezpieczeń. Bank nie odniósł się do powyższych twierdzeń w dalszym toku postępowania i nie przedstawił żadnych dowodów na ich obalenie. W szczególności nie wykazał, aby pobrane od powódki składki zostały faktycznie przekazane zakładowi ubezpieczeń, ani nie przedłożył umowy ubezpieczenia (polisy, OWU). W konsekwencji brak było podstaw do przyjęcia, że pozwany nie uzyskał korzyści majątkowej w związku z pobraniem tych składek.
Podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. ciężar dowodu spoczywa na stronie, która z danego faktu wywodzi skutki prawne. Powódka wykazała spełnienie świadczenia w postaci uiszczenia składek, natomiast pozwany, kwestionując przesłankę wzbogacenia, powinien był udowodnić okoliczności wyłączające tę przesłankę, w szczególności przekazanie środków podmiotowi trzeciemu. Skoro zatem pozwany twierdził, że nie pozostaje wzbogacony, obowiązany był wykazać, że uzyskane środki nie powiększyły jego majątku, lecz zostały w całości przekazane ubezpieczycielowi.
Tymczasem zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza tych okoliczności. W tej sytuacji należało przyjąć, że pobrane składki stanowiły przysporzenie w majątku pozwanego, co przesądza o wystąpieniu wzbogacenia.
W rezultacie, niezależnie od ogólnych rozważań dotyczących kwalifikacji prawnej składek ubezpieczenia nieruchomości, w realiach niniejszej sprawy spełnione zostały przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, co uzasadniało uwzględnienie roszczenia powódki w zaskarżonym zakresie.
Z tych względów, choć argumentacja prawna sądu pierwszej instancji nie została podzielona przez Sąd Okręgowy, to ostatecznie zaskarżone rozstrzygnięcie odpowiada prawu, a apelacja pozwanego nie mogła odnieść skutku.
Mając powyższe na uwadze, sąd okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację, o czym orzeczono w punkcie 1 sentencji wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego sąd okręgowy rozstrzygnął w punkcie 2. wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Zważywszy, że pozwana przegrała sprawę w instancji odwoławczej, obowiązana jest zwrócić powódce poniesione przez nią koszty postępowania apelacyjnego, obejmujące wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika. Mając na uwadze, że wartość przedmiotu zaskarżenia została określona na kwotę 4.345,52 zł, zasądzono na rzecz pozwanej, reprezentowanej przez radcę prawnego, kwotę 450 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego – zgodnie z § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 118).
O odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono zgodnie z art. 98 § 1
1 k.p.c.
Sędzia Katarzyna Longa
(...)
ZARZĄDZENIE
1.
(...)
2.
(...)
3.
(...)