Przejdź do treści

Orzecznictwo

Uchwała I PZP 46/94

Sąd
Sąd Najwyższy
Data
Sygnatura
I PZP 46/94
Rodzaj
Uchwała

Sędzia: Walerian Sanetra

Powołane przepisy

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 9 listopada 1994 r.

I PZP 46/94

Przewodniczący SSN: Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędzia SN: Kazimierz

Jaśkowski, Sędzia SA: Barbara Wagner,

Sąd Najwyższy, przy udziale prokuratora Jana Szewczyka, w sprawie z powództwa

Iwony P. przeciwko Spółce z o.o. "K.D." w G. o przywrócenie do pracy, po rozpoznaniu na

posiedzeniu jawnym dnia 9 listopada 1994 r. zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd

Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibą w Gdyni

postanowieniem z dnia 15 września 1994 r., [...] do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:

Czy zawarte w umowie o pracę zastrzeżenie dwunastomiesięcznego okresu

wypowiedzenia jest dopuszczalne w świetle art. 36 § 1 pkt 3 kodeksu pracy, w przypadku

udzielenia odpowiedzi pozytywnej na pytanie pierwsze, czy dwunastomiesięczny okres

wypowiedzenia jest postanowieniem mniej czy bardziej korzystnym w rozumieniu art. 18 § 2

kodeksu pracy ?

p o d j ą ł następującą uchwałę:

Zastrzeżenie w umowie o pracę zawartej na czas nie określony dwunasto-

miesięcznego okresu wypowiedzenia tej umowy przez zakład pracy jest dopuszczalne na

podstawie art. 18 § 2 kodeksu pracy.

U z a s a d n i e n i e

Przedstawiony przez Sąd Wojewódzki w Gdańsku-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych z siedzibą w Gdyni problem prawny ujęty w pytaniu skierowanym do Sądu

Najwyższego powstał na tle sprawy, w której powódka Iwona P. pozwem skierowanym

przeciwko "K.D." spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. domagała się przywrócenia

jej do pracy podnosząc, iż pozwana Spółka rozwiązała z nią umowę o pracę na podstawie art.

53 § 1 pkt 1 lit. b kodeksu pracy przed upływem okresu zasiłkowego.

Wyrokiem z dnia 6 października 1993 r. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Gdańsku zasą-

dził na rzecz powódki kwotę 21.249.999 zł tytułem odszkodowania (wysokość trzy-

miesięcznego wynagrodzenia), za naruszające przepisy prawa rozwiązanie umowy o pracę w

trybie art. 53 § 1 pkt 1 k.p. Wydanie tego wyroku poprzedzone zostało następującymi

ustaleniami Sądu. Powódka powołana została na Prezesa - członka Zarządu Spółki z o.o.

"K.D." w G. w akcie notarialnym. Z umowy spółki wynika, że Zarząd Spółki składa się z 2

do 5 członków powołanych przez Radę Nadzorczą na okres pięciu lat. Spośród członków

zarządu rada ustanawia prezesa i wiceprezesa zarządu. W dniu 31 grudnia 1991 r. Sąd

Rejonowy w Gdańsku postanowił wpisać pozwaną Spółkę do rejestru handlowego oraz

wpisać do niego powódkę jako Prezesa Zarządu. Uchwałą Rady Nadzorczej z dnia 3 grudnia

1992 r. powódkę odwołano z funkcji Prezesa Zarządu i członka Zarządu. Strony dodatkowo

zawarły między sobą umowę o pracę na stanowisko Prezesa Zarządu Spółki. Umowa o pracę

z dnia 1 października 1992 r. stanowiła kontynuację umowy poprzednio zawartej. Po odwo-

łaniu z funkcji Prezesa i członka Zarządu - powódka od dnia 12 grudnia 1992 r. do dnia 7

września 1993 r. nieprzerwanie przebywała na zwolnieniu lekarskim.

Pismem z dnia 8 czerwca 1993 r. pozwana Spółka rozwiązała z powódką stosunek

pracy bez wypowiedzenia na podstawie art. 53 § 1 pkt 1 lit. b k.p. z dniem 4 czerwca 1993 r.

Dzień 4 czerwca 1993 r. był 176 dniem nieobecności powódki w pracy z powodu choroby.

Ze stanu faktycznego sprawy wynika więc, że pozwana Spółka naruszyła w sposób rażący

przepis art. 53 § 1 pkt 1lit. b k.p., rozwiązując z powódką stosunek pracy z powodu

pobierania zasiłku chorobowego (180 dni).

Przepis art. 56 k.p. stanowi, iż pracownikowi, z którym rozwiązano stosunek pracy

bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów w tym trybie,

przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy albo o odszkodowanie.

Powódka wniosła o przywrócenie do pracy jednakże Sąd Pracy zasądził na jej rzecz

odszkodowanie. Sąd uznał bowiem, iż strony wiązał stosunek pracy na podstawie powołania

(art. 68 k.p.). Powódka zajmowała bowiem stanowisko Prezesa Zarządu Spółki, na które

powołana została uchwałą Rady Nadzorczej. Również uchwałą Rady Nadzorczej z dnia 3

grudnia 1992 r. powódka odwołana została z tego stanowiska. Sąd Pracy przyjął, że ponieważ

w przypadku stosunku pracy na podstawie powołania sam akt powołania powoduje

powstanie stosunku pracy, wobec tego umowy o pracę, które strony między sobą zawarły, są

nieważne. Ponadto, z uwagi na to, że przepis art. 69 k.p., mający zastosowanie do stosunku

pracy z powołania, wyłącza zastosowanie przepisów o przywróceniu do pracy, Sąd Pracy

zasądził - przewidziane alternatywnie - odszkodowanie (w wysokości trzymiesięcznego

wynagrodzenia) za naruszające przepisy prawa rozwiązanie umowy o pracę bez

wypowiedzenia w trybie art. 53 § 1 pkt 1 k.p.

W rewizji od wyroku Sądu Rejonowego powódka między innymi podniosła, że

stosunek pracy został z nią nawiązany przez Radę Nadzorczą pozwanej Spółki na podstawie

umowy o pracę, nie zaś, jak przyjął Sąd Pracy, na podstawie powołania. Twierdzi też ona, że

zasądzając odszkodowanie w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia Sąd Pracy

naruszył przepis art. 58 k.p., gdyż łącząca strony umowa o pracę przewidywała

dwunastomiesięczny okres wypowiedzenia, a zatem przysługuje jej prawo do odszkodowania

w wysokości dwunastomiesięcznego wynagrodzenia.

Rozpoznający rewizję powódki Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych doszedł do

wniosku, że kwestią wątpliwą jest, czy zawarte w umowie o pracę zastrzeżenie

dwunastomiesięcznego okresu wypowiedzenia jest dopuszczalne w świetle art. 36 § 1 pkt 3

k.p. oraz czy dwunastomiesięczny okres wypowiedzenia jest postanowieniem mniej czy

bardziej korzystnym w rozumieniu art. 18 § 2 k.p. Bezsporne jest w sprawie, że powódka

została powołana na stanowisko Prezesa Zarządu pozwanej Spółki uchwałą Rady Nadzorczej

oraz to, że następnie strony zawarły umowę o pracę. Umową tą, zawartą na czas nie

określony, działający w imieniu zakładu pracy członkowie Rady Nadzorczej powierzyli

powódce obowiązki Prezesa Zarządu Spółki "K.D.". Rozpoznający sprawę w I instancji Sąd

Pracy przyjął, że stosunek pracy pomiędzy stronami został nawiązany w drodze powołania i

na tej podstawie stwierdził, że łącząca strony umowa o pracę jest nieważna. Natomiast w

ocenie Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, wobec nie wyjaśnienia przez Sąd Pracy

wszystkich istotnych okoliczności sprawy, na tym etapie postępowania, nie można

ostatecznie rozstrzygnąć, czy łącząca strony umowa o pracę jest nieważna. Nie przesądzając

jednakże tej kwestii Sąd rewizyjny jest zdania, iż istotne znaczenie dla ostatecznego sta-

nowiska w rozpatrywanej sprawie ma to, czy w drodze umowy o pracę strony mogą

swobodnie wydłużać przewidziany przepisem art. 36 § 1 pkt 3 k.p. okres wypowiedzenia

umowy o pracę, gdyż wyjaśnienie tej kwestii może mieć wpływ na wysokość ewentualnego

odszkodowania przewidzianego w art. 56 k.p. Sąd ten - jak pisze w uzasadnieniu swojego

pytania - skłania się ku poglądowi, że okresy wypowiedzenia przewidziane w art. 36 k.p.

mają charakter okresów sztywnych i jako takie nie mogą być wolą stron wydłużane.

Ustawodawca w art. 361

§ 1 k.p. wyraźnie uczynił "wyjątek w kierunku możliwości, w

pewnych ściśle określonych okolicznościach, skrócenia okresu wypowiedzenia". Należy

zatem wnioskować, że gdyby ustawodawca dopuszczał także możliwość wydłużenia okresów

wypowiedzenia, uczyniłby to również w wyraźny sposób, zamieszczając w kodeksie pracy

odpowiednie przepisy. Brak jest również - zdaniem Sądu rewizyjnego - podstaw do przyjęcia,

że postanowienie umowy o pracę, przewidujące dłuższy, niż to wynika z przepisu art. 36 k.p.

okres wypowiedzenia, jest jednoznacznie bardziej korzystne dla pracownika. Kryterium

"korzystności" należałoby tu oceniać w chwili zawarcia umowy," a wówczas nie sposób jest

przewidzieć, czy w przyszłości np. wobec innej propozycji pracy, pracownik nie będzie

zainteresowany wcześniejszym rozwiązaniem umowy o pracę". Przyjęcie przeciwnej

koncepcji, tj. uznanie, że kryterium "korzystności" podlega ocenie w chwili rozwiązania

umowy o pracę "prowadziłoby do całkowitej dowolności po stronie pracownika w zakresie

uchylenia się od skutków takiego postanowienia, gdyż pracownik zainteresowany

wcześniejszym rozwiązaniem umowy o pracę mógłby każdorazowo wykazywać, że

postanowienie umowy o pracę przewidujące dłuższy okres wypowiedzenia, niż to wynika z

przepisu art. 36 k.p., jest dla niego niekorzystne, a zatem, w myśl art. 18 § 2 k.p. - nieważne".

Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych miał przy tym na uwadze wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 23 marca 1978 r., I PRN 24/78 oraz wyrok z dnia 20 lipca 1981 r., I

PRN 63/81, w których Sąd ten stwierdził, że okresy wypowiedzenia z art. 36 k.p. mają

charakter okresów sztywnych, z czego, zdaniem Sądu rewizyjnego, wynika, iż okresy

wypowiedzenia nie mogą być wolą stron wydłużane. Mimo tego jednak Sąd ten uznał, że

sprawa nie jest oczywista. Swoje wątpliwości w tej kwestii Sąd ten uzasadnił odwołując się

do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 1993 r., I PZP 46/93, a konkretnie do

pewnych stwierdzeń w niej zawartych, w świetle których - zdaniem Sądu rewizyjnego -

rodzić się może pytanie, czy okresy wypowiedzenia nie mogą być wydłużane wolą stron. W

szczególności Sąd rewizyjny wskazał na to, iż w powołanej uchwale Sąd Najwyższy

stwierdza, że z treści ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o zmianie niektórych ustaw

dotyczących zatrudnienia oraz zaopatrzenia emerytalnego (Dz. U. Nr 21, poz. 84) "nie

wynika, aby ingerowała ona w regulację porozumień płacowych, a tym bardziej w treść

indywidualnych stosunków pracy, w pełni znajduje w szczególności zastosowanie reguła art.

18 § 2 k.p., z której wynika, że umowa o pracę może kształtować treść stosunku pracy w

sposób korzystniejszy niż powszechnie obowiązujące przepisy prawa pracy".

Przed sformułowaniem odpowiedzi na przedstawione mu pytanie prawne Sąd

Najwyższy zważył, co następuje:

Stosunek między postanowieniami umów o pracę a przepisami prawa pracy określony

został w sposób generalny w art. 18 k.p., który przez samego prawodawcę uznany został za

formułujący podstawową zasadę prawa pracy. W sposób ogólny wyznacza on granice

autonomii woli stron stosunku pracy, a przy tym to co jest w nim najistotniejsze, to

sformułowanie reguły, że postanowienia umów o pracę nie mogą być mniej korzystne dla

pracownika niż przepisy prawa pracy, gdyż w przeciwnym razie są one nieważne. Oznacza to

tym samym, że zasadą jest, iż postanowienia korzystniejsze dla pracownika są dopuszczalne i

wiążą strony stosunku pracy. Oznacza to także, że odmienna reguła, a mianowicie, iż strony

nie mogą w umowie zawrzeć postanowień mniej ani bardziej korzystnych dla pracowników,

musi być wyraźnie przewidziana w przepisie szczególnym (musi wyraźnie wynikać z jego

bezpośredniego brzmienia lub ze sposobu zredagowania) i - jako wyjątkowa - nie może być

interpretowana i stosowana w sposób rozszerzający. Przepis art. 36 k.p. sformułowany jest

wprawdzie w sposób kategoryczny, ale nie oznacza to jednak, że na jego tle wykluczone jest

stosowanie reguły uprzywilejowania pracownika z art. 18 k.p. Jakkolwiek w powołanych

przez Sąd rewizyjny wyrokach Sądu Najwyższego mowa jest o tym, iż okresy

wypowiedzenia mają charakter okresów sztywnych, to jednak należy zaakcentować, iż Sąd

ten nie mówi w nich, że są to okresy bezwzględnie wiążące czy też, że przepisy, w których są

one określone, są przepisami ściśle bezwzględnie obowiązującymi. Wypowiedzi Sądu

Najwyższego na temat okresów wypowiedzenia jako okresów o charakterze sztywnym (por.

orzeczenie z dnia 30 lipca 1981 r., I PRN 63/81, OSNCP 1982 z. 1 poz. 18; orzeczenie z dnia

23 marca 1978 r., I PRN 24/78, OSPiKA 1979 z. 10 poz. 188 z krytyczną glosą

M.Taniewskiej; orzeczenie z dnia 14 kwietnia 1983 r., I PRN 32/83, Służba Pracownicza

1983 nr 9 s. 26) sformułowane zostały na tle dość szczególnych stanów faktycznych i w

związku z tym nie miały charakteru stwierdzeń generalnie wyjaśniających znaczenie woli

stron dla określenia długości okresów wypowiedzenia. Ich sens na tle poszczególnych spraw

może być przy tym różnie odczytywany. Na uwadze należy mieć także zmiany jakie

zachodziły i zachodzą w regulacjach kodeksu pracy w zakresie związania stron kodeksowymi

regulacjami długości okresów wypowiadania, terminów wypowiedzenia, a także - szerzej -

odnoszącymi się do zasad i sposobów rozwiązywania przez strony umów o pracę. Ich celem

jest wyraźnie złagodzenie ograniczeń przewidzianych w pierwotnym brzmieniu odnośnych

przepisów kodeksu pracy, czego dowodem jest między innymi wprowadzenie przepisu

przewidującego, że strony mogą po dokonaniu wypowiedzenia umowy o pracę przez jedną z

nich ustalić wcześniejszy termin rozwiązania umowy (art. 36 § 6 k.p.), czy też przepisu

pozwalającemu zakładowi pracy - na zasadzie wyjątku - na jednostronne skrócenie trzymie-

sięcznego okresu wypowiedzenia (art. 361

k.p.).

Oznacza to poszerzenie zakresu autonomii woli stron stosunku pracy, czemu

jednocześnie towarzyszy mocniejsze zaakcentowanie zasady uprzywilejowania pracownika,

co znalazło wyraz zwłaszcza w projektowanych zmianach kodeksu pracy, a także w

uchwalonej już przez Sejm zmianie przepisów o układach zbiorowych pracy (dział jedenasty

k.p.).

Prima facie można by sądzić, że przeciwko dopuszczalności umownego przedłużenia

okresów wypowiedzenia przemawia przepis art. 36 § 5 k.p., który stanowi, że jeżeli

pracownik jest zatrudniony na stanowisku związanym z odpowiedzialnością materialną za

powierzone mienie, strony mogą ustalić w umowie o pracę, że w przypadku, o którym mowa

w art. 36 § 1 pkt 1 k.p., okres wypowiedzenia wynosi 1 miesiąc, a w przypadku, o którym

stanowi art. 36 § 1 pkt 2 - 3 miesiące. Przepis ten przewiduje bowiem możliwość

przedłużenia długości okresu wypowiedzenia w drodze umowy o pracę jedynie z 2 tygodni

do jednego miesiąca i z 1 miesiąca do trzech miesięcy, ograniczając przy tym zakres

korzystania z tej możliwości jedynie do przypadków zatrudnienia pracownika na

stanowiskach związanych z odpowiedzialnością materialną za powierzone mienie.

Dopuszcza on przy tym takie przedłużenie okresu wypowiedzenia dla obu stron stosunku

pracy, tj. nie tylko dla zakładu pracy, lecz także pracownika.

W stanie faktycznym sprawy, która stała się powodem pytania zaadresowanego do

Sądu Najwyższego w umowie o pracę dłuższy okres wypowiedzenia (12 miesięcy)

przewidziano jedynie dla zakładu pracy (k. 4), co znalazło odbicie w sposobie zredagowania

odpowiedzi Sądu Najwyższego. Z punktu widzenia zasady uprzywilejowania pracownika

(art. 18 k.p.) jest bowiem istotne, czy wymaganie zachowania dłuższego (przedłużonego)

okresu wypowiedzenia ma obowiązywać tylko pracodawcę, tylko pracownika, czy też obie

strony stosunku pracy. We wprowadzeniu do kodeksu pracy przepisu art. 36 § 5 można

widzieć wyrażenie przez ustawodawcę stanowiska (oceny), iż z reguły klauzuli o

przedłużeniu okresu wypowiedzenia dla obu stron stosunku pracy nie można uważać za

korzystniejszą dla pracownika od ogólnie ustalonych kodeksowych okresów wypowiedzenia

umowy o pracę. Stanowisko odmienne jest zaś możliwe, a w związku z tym możliwe jest też

umowne przedłużenie okresu wypowiedzenia, jeżeli ma ono dotyczyć jedynie

wypowiedzenia składanego przez pracodawcę. Przepis art. 36 § 5 k.p. sytuacji takiej bowiem

nie dotyczy; z jego redakcji wynika, iż zakłada się w nim, że przedłużenie okresu wypo-

wiedzenia będzie następowało niezależnie od tego, która strona stosunku pracy dokonuje

czynności prawnej. Inaczej sprawa ma się gdy wypowiedzenia dokonuje zakład pracy, gdyż

w typowej sytuacji oznacza to, że rozwiązanie stosunku pracy następuje wbrew woli

pracownika i że wobec tego dłuższy okres wypowiedzenia jest z reguły dla niego

korzystniejszy. Wprowadzenie do kodeksu pracy art. 36 § 5 nie tylko, że nie przekreśla

możliwości ustanowienia przez strony dłuższego okresu wypowiedzenia dla przypadku, gdy

czynności prawnej dokonuje pracodawca, lecz stanowi dodatkowe potwierdzenie stanowiska,

iż przedłużenie takie jest dopuszczalne i prawnie wiążące.

Generalny charakter przepisu art. 18 k.p., jako wyrażającego podstawową zasadę

prawa pracy, przy braku stwierdzenia w odnośnych przepisach (np. na wzór art. 291 § 4 k.p.),

że normy przewidujące okresy wypowiedzenia są normami ściśle bezwzględnie

obowiązującymi, nie pozwala na przyjęcie twierdzenia, iż stosowanie zasady z art. 18 k.p. w

kontekście regulacji dotyczących okresów wypowiedzenia, jest w ogóle wykluczone.

Przeciwny rezultat można by jednak osiągnąć dowodząc, że okres wypowiedzenia nie może

zostać przedłużony nie z przyczyn formalno czy techniczno-prawnych (z uwagi na ściśle

bezwzględnie obowiązujący charakter odnośnych norm prawnych) lecz z powodów

rzeczowych czy faktycznych, a mianowicie dlatego, że przedłużenie okresu wypowiedzenia

jest zawsze mniej korzystne dla pracownika. W dużej mierze jest to ocena faktów, która przy

tym w szczególności zależy od sytuacji istniejącej na rynku pracy. W warunkach stabilności,

pewności i pełnego zatrudnienia w rzeczywistości można sensownie stawiać pytanie, czy

przedłużenie okresu wypowiedzenia leży w interesie pracownika i czy w istocie nie stanowi

ono nadmiernego jego skrępowania w dysponowaniu swoją siłą roboczą. Zupełnie inaczej

oceny w tym zakresie muszą się jednak kształtować w warunkach bezrobocia, zwłaszcza zaś

w sytuacji, gdy deficyt miejsc pracy jest tak głęboki jak w naszym kraju w ostatnim okresie.

W tych warunkach bowiem z reguły dłuższy od ustawowego okres wypowiedzenia umowy o

pracę przez pracodawcę leży w interesie pracownika.

Rację ma Sąd rewizyjny gdy stwierdza, że ocena "korzystniejszego" dla pracownika

charakteru rozstrzygnięcia, zawartego w umowie o pracę musi mieć naturę

zobiektywizowaną i powinna polegać na ustaleniach o charakterze ex ante, w tym znaczeniu,

iż nie mogą się one odnosić do chwili, w której następuje rozwiązanie stosunku pracy, ale do

momentu zawarcia umowy o pracę. Obiektywizacja oceny dokonywanej na podstawie art. 18

k.p. polega między innymi na uwzględnieniu zmian zachodzących na rynku pracy. Nie może

być to ocena dokonywana jedynie w oparciu o subiektywne kryteria, związane z poglądami,

czy zmieniającymi się żądaniami i oczekiwaniami pracownika, jak również nie może ona

brać pod uwagę jedynie sytuacji stron i ich dążeń, jakie istnieją w chwili rozwiązywania

stosunku pracy, gdyż oznaczałoby to wprowadzenie do stosunku pracy, który je ze sobą

łączy, stanu niepewności i nadmiernej relatywizacji ich sytuacji prawnej. Ponadto z art. 18

k.p. wynika, że postanowienie umowy o pracę jest od samego początku nieważne, gdy jest

mniej korzystne dla pracownika, a nie że może się ono stać nieważne wraz ze zmieniającą się

sytuacją stron stosunku pracy, czy też w następstwie zmiennych oczekiwań, żądań i ocen

pracownika co do tego co jest dla niego korzystniejsze, a co nie leży w jego interesie. Ocena

dokonywana na podstawie art.18 k.p. poza tym, że powinna mieć zobiektywizowany

charakter i odnosić się do chwili, w której następuje zawarcie umowy o pracę, powinna

ponadto podlegać konkretyzacji wyrażającej się w uwzględnieniu sytuacji prawnej i

faktycznej stron w chwili zawierania umowy o pracę. Uwzględniając przy tym aktualną

sytuację na rynku pracy należy uznać, że z reguły dłuższy okres wypowiedzenia umowy o

pracę przez zakład pracy jest korzystniejszy dla pracownika i że wobec tego klauzula, która

go wprowadza powinna być uznana za wiążącą, chyba, że w konkretnej sprawie istnieją

jakieś wyraźne, poważne powody, by ocenę tę należało zweryfikować.

Z reguły, każda regulacja prawna, zarówno zawarta w przepisach prawa, jak i w

czynnościach prawnych (umowie o pracę), nawet jeżeli generalnie poprawia sytuację

pracownika, to jednak równocześnie ma również dla niego pewne niedogodności, które w

określonych okolicznościach mogą się ujawnić. Ocena "korzystności" danej regulacji dla

pracownika musi więc mieć charakter globalny w tym sensie, że w jej ramach dokonuje się

pewnego bilansu zysków i strat, jakie niesie ona dla pracownika i jego interesów. Jeżeli

możliwe korzyści przeważają nad możliwymi pewnymi negatywnymi stronami danej

regulacji dla pracownika, należy przyjąć ocenę globalną i uznać, że spełnione są warunki

przewidziane w art. 18 § 2 k.p., tj. że postanowienie umowy o pracę jest per saldo

korzystniejsze dla pracownika. Z taką zaś sytuacją, zwłaszcza w aktualnych warunkach

deficytu miejsc pracy, mamy z zasady do czynienia, gdy strony w umowie o pracę

przewidują dłuższy niż określony w art. 36 k.p. okres wypowiedzenia umowy o pracę przez

pracodawcę.

Mając na względzie powyżej przedstawioną argumentację Sąd Najwyższy na

przedstawione mu pytanie prawne udzielił odpowiedzi jak w sentencji.

========================================

Powołane sygnatury

I PRN 24/78, I PRN 32/83, I PRN 63/81, I PZP 46/93