Sygn. akt I C 267/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 września 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska
Protokolant: Sekretarz sądowy Aleksandra Sieńczewska
po rozpoznaniu w dniu 10 września 2026 r. w Warszawie na rozprawie
sprawy z powództwa S. M.
przeciwko S. F.
o zachowek
I.
zasądza od S. F. na rzecz S. M. kwotę 129.013,25 zł (sto dwadzieścia dziewięć tysięcy trzynaście złotych 25/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 80.000 zł (osiemdziesiąt tysięcy złotych) od dnia 14 marca 2020 r. do dnia zapłaty, od kwoty 10.000 zł (dziesięć tysięcy złotych) od dnia 27 lipca 2021 r. do dnia zapłaty, a od kwoty 39.013,25 zł (trzydzieści dziewięć tysięcy trzynaście złotych 25/100) od dnia 4 września 2026 r. do dnia zapłaty;
II.
oddala powództwo w pozostałej części;
III.
ustala, że pozwana ponosi koszty procesu oraz nieuiszczone przez strony w toku procesu koszty sądowe w całości, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie Referendarzowi Sądowemu.
Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska
Sygn. akt I C 267/24
UZASADNIENIE
Pozwem z 15 stycznia 2021 r. S. M. wniosła o zasądzenie od S. F. kwoty 90.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi: a) od kwoty 80.000 zł – od dnia 14 marca 2020 r. do dnia zapłaty, b) od kwoty 10.000 zł – od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty. Ponadto powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu wyjaśniono, że S. M. dochodzi zachowku po swojej babci K. N., zmarłej 18 lipca 2018 r. Jak podano, S. M. i S. F. są wnuczkami K. N. i nabyły po niej spadek po ½ każda z nich. W skład spadku nie wchodził żaden składnik majątku. Natomiast 26 lutego 2013 r. K. N. dokonała na rzecz S. F. darowizny spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego przy ul. (...) w W. o wartości 360.000 zł.
(pozew – k. 3-7)
W odpowiedzi na pozew S. F. wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew podniesiono, że lokal który pozwana otrzymała od K. N. został już sprzedany, jeszcze przed śmiercią spadkodawczyni, a więc pozwana nie jest już wzbogacona. Ponadto w umowie darowizny spornego lokalu, K. N. oświadczyła, że darowizna nie będzie podlegać zaliczeniu na schedę spadkową.
W dalszej kolejności podniesiono, że powódka jako wnuczka była przez całe życie faworyzowana przez K. N., w tym otrzymywała od niej wsparcie finansowe. Nadto, na skutek działań K. N., jej brat, D. D., cały swój majątek przepisał w spadku właśnie powódce. Zdaniem pozwanej, powódka otrzymała należny jej zachowek za życia babci. Co więcej, od 2010 roku powódka przestałą interesować się K. N., kiedy dowiedziała się o sporządzeniu przez babcię testamentu ustanawiającego jako jej spadkobierczynie obie wnuczki. Pozwana wówczas przejęła całkowitą opiekę nad spadkodawczynią. Tymczasem powódka uporczywie nie dopełniała obowiązków wobec babci – co powinno skutkować pozbawieniem jej prawa do zachowku na podstawie art. 5 k.c.
(odpowiedź na pozew – k. 39-47)
Na rozprawie w dniu 6 sierpnia 2024 r. (a następnie w piśmie z 9 sierpnia 2024 r.) powódka zaznaczyła, że dochodzi od pozwanej zachowku jako od spadkobiercy, nie zaś jako od obdarowanego. Zaprzeczyła, aby ona bądź jej ojciec otrzymali od babci darowizny podlegające zaliczeniu na poczet zachowku. Powódka zaprzeczyła też, aby od 2010 r. zaprzestała interesować się babcią. To pozwana, z uwagi na rozwód jej rodziców, przez większość życia nie utrzymywała kontaktów z babcią ojczystą.
Obie strony oświadczyły, że poza sporem jest, że w skład spadku po K. N. nie wchodziły żadne składniki majątkowe.
(protokół rozprawy z 06.08.2026 r. – k. 89-91v /protokół skrócony/, replika – k. 95-97v)
Pismem z 2 września 2026 r., złożonym na rozprawie w dniu 3 września 2026 r., powódka – z uwagi na oszacowanie wartości darowanego przez spadkodawczynię mieszkania przez biegłego na 516.053 zł - rozszerzyła powództwo do kwoty 129.013,25 zł wraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi: a) od kwoty 80.000 zł – od 14 marca 2020 r. do dnia zapłaty, b) od kwoty 10.000 zł – od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty, c) od kwoty 39.013,25 zł – od 3 września 2026 r. do dnia zapłaty. Pozwana wniosła o oddalenie zmodyfikowanego powództwa w całości.
(pismo z 02.09.2026 r. – k. 252-253, protokół rozprawy z 03.09.2026 r. – k. 254-256 /protokół skrócony/)
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
K. N. była babcią ojczystą S. M. i S. F.. Zmarła 18 lipca 2018 r., a spadek po niej, na podstawie testamentu notarialnego sporządzonego w 2007 r., nabyły z dobrodziejstwem inwentarza obie wnuczki, po ½ części spadku każda z nich. Natomiast jeszcze za życia, K. N. umową darowizny z 26 lutego 2013 r. darowała na rzecz S. F. spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego nr (...)w budynku położonym w W. przy ul(...). W umowie tej K. N. zaznaczyła, że darowizna nie będzie podlegać zaliczeniu na schedę spadkową (§2.2 umowy). Wartość darowanej nieruchomości według stanu z daty darowizny, a cen obecnych, wynosi 516.053 zł. Był to jedyny składnik majątku K. N.; w efekcie, w skład spadku po niej nie wchodziło żadne prawo majątkowe.
(okoliczności bezsporne, a ponadto: odpis postanowienia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie z 16 maja 2019 r., sygn. II Ns 1091/18 – k. 9, umowa darowizny – k. 10-12, opinia biegłego sądowego ds. wyceny nieruchomości – k. 182-221)
Umową z 10 kwietnia 2018 r. S. F. sprzedała osobom trzecim darowane jej przez babcię mieszkanie – za cenę 265.000 zł.
(okoliczność bezsporna, a ponadto: umowa sprzedaży - k. 48-51)
Relacje K. N. z obiema wnuczkami były poprawne. Natomiast przez lata preferowaną wnuczką była S. M.. Powódka często widywała się z babcią, także w życiu dorosłym, gdy sama miała już dzieci. Kontakt z drugą wnuczką był bardzo rzadki, co związane było między innymi z rozwodem rodziców pozwanej. Rodzice powódki także się rozwiedli, jednak jej matce udało się zachować dobre relacje z teściową, zaś w 1994 r. ojciec powódki zmarł.
W latach 2015-2017 S. M. mieszkała za granicą i w tym okresie miała ograniczony kontakt z babcią, nie widywała jej ani nie rozmawiała z nią tak często jak wcześniej. W grudniu 2017 r. powódka wróciła na stałe do Polski.
W ostatnich latach życia K. N. pozostawała sprawna fizycznie, jednak miała postępujące problemy poznawcze (demencję). Na co dzień opiekę nad spadkodawczynią sprawował mieszkający razem z nią syn S., ojciec S. F., w czym wspomagała go pozwana. Nie prosili oni powódki o pomoc w opiece nad spadkodawczynią.
W ostatnim roku życia K. N. przebywała w szpitalu w D., a następnie w hospicjum w V., gdzie zmarła. Wnuczka S. M. kilkukrotnie ją odwiedziła, pozwana natomiast tego nie zrobiła.
Relacje między powódką i jej matką a pozwaną i jej ojcem nie były dobre, co utrudniało komunikację. Powódka i jej matka nie były na bieżąco informowane o stanie spadkodawczyni, ani też o fakcie jej umieszczenia w szpitalu, a następnie w hospicjum. Rodzina nie powiadomiła ich o śmierci K. N.. Organizacją pogrzebu zajęła się pozwana i jej ojciec.
(zeznania F. C. – protokół rozprawy z 06.08.2024 r. min. 00:20:03 i n., k. 89v-91 /protokół skrócony/, zeznania S. E. (2) – protokół rozprawy z 06.08.2024 r. min. 00:47:27 i n., k. 91-91v /protokół skrócony/, zeznania Ł. A. – protokół rozprawy z 07.05.2025 r. min. 00:03:37 i n., k. 155-156v /protokół skrócony/, zeznania T. K. – protokół rozprawy z 07.05.2025 r. min. 00:43:52 i n., k. 156v-157 /protokół skrócony/; zeznania S. M. – protokół rozprawy z 03.09.2026 r. min. 00:09:02 i n., k. 254v- 256 /protokół skrócony/)
Pismem z 26 lutego 2020 r. S. M. wezwała S. F. do zapłaty kwoty 80.000 zł tytułem zachowku po K. N. – w terminie 7 dni od daty otrzymania wezwania. Wezwanie doręczone zostało 6 marca 2020 r. Odpis pozwu doręczony został pozwanej 26 lipca 2021 r., zaś odpis pisma z 2 września 2026 r. w dniu 3 września 2026 r.
(pismo – k. 13-15, potwierdzenie odbioru - k. 16- 17, epo – k. 38, protokół rozprawy z 03.09.2026 r. – k. 254 /protokół skrócony/)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie twierdzeń stron, zeznań świadków i powódki, a także dowodów z dokumentów i opinii biegłego.
Opinia biegłego była spójna i jasna, Sąd nie miał wątpliwości co do jej rzetelności. Podkreślenia wymaga, że żadna ze stron nie zgłosiła zastrzeżeń do opinii.
Jako wiarygodne Sąd ocenił również zeznania powódki (pozwana nie stawiła się na rozprawie przeznaczonej na przesłuchanie stron, stąd też zeznania składała jedynie strona powodowa) i zeznania świadków. Zeznania są zasadniczo spójne i na ich podstawie można było ustalić stan faktyczny w zakresie niezbędnym do oceny zasadności zarzutu pozwanej opartego na art. 5 k.c. Różnice pomiędzy zeznaniami poszczególnych osób wynikały przede wszystkim z tego, że każda z tych osób odnosiła się do niektórych tylko zdarzeń i okoliczności, które jej akurat były znane, bądź utkwiły jej w pamięci, a przy tym zeznania były naznaczone subiektywną oceną. Natomiast zaznaczyć należy, że z żadnej z relacji złożonych w toku przesłuchania nie wynikało, aby miała miejsce jakakolwiek sytuacja, w której powódka zachowałaby się w stosunku do swojej babci w sposób naruszający zasady współżycia społecznego, np. żeby była w stosunku do niej agresywna, wulgarna, odmówiła jej pomocy czy odnosiła się do niej bez szacunku. Niekwestionowaną przez powódkę okolicznością było to, że w okresie jej pobytu za granicą miała ona niewielki tylko kontakt z babcią i należy zakładać, że spadkodawczyni ubolewała nad tym, zwłaszcza, że to właśnie powódka była jej ulubioną wnuczką. Poza sporem też było, że na co dzień to syn S. przebywał ze spadkodawczynią i dbał o jej potrzeby w okresie, gdy wymagała już pomocy drugiej osoby. Nie zostało przy tym wykazane, aby pozwana bądź jej ojciec zwracali się do powódki z prośbą o wsparcie w opiece nad K. N. i spotkali się z odmową. Kontakt między nimi był zresztą znikomy.
Wnioski dowodowe mające na celu wykazanie, że składniki majątkowe zostały przekazane powódce przez D. D. (czy to w darowiźnie, czy w spadku) nie mogły zostać uwzględnione. Okoliczności te nie miały w sprawie znaczenia. Wbrew wywodom pozwanej, nie było podstaw do zaliczenia wartości składników majątkowych otrzymanych przez powódkę od wujka na poczet jej zachowku po babci.
Podkreślenia wymaga, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do ustalenia, że powódka otrzymała darowizny od spadkodawczyni, które podlegałyby zaliczeniu na poczet jej zachowku. Świadkowie mówili wprawdzie, że babcia wspierała powódkę finansowo, jednak nie potrafili podać żadnych szczegółów, w tym zwłaszcza co do kwot przekazanych powódce.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie niemal w całości.
Instytucja zachowku uregulowana została w art. 991 i nast. k.c. Zgodnie z art. 991 § 1 k.c. zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału. Zgodnie zaś z art. 991 § 2 k.c., jeżeli uprawniony nie otrzymał należnego mu zachowku bądź w postaci uczynionej przez spadkodawcę darowizny, bądź w postaci powołania do spadku, bądź w postaci zapisu, przysługuje mu przeciwko spadkobiercy roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia.
Podkreślenia wymaga, że roszczenie o zachowek, choć nie wynika to w sposób jednoznaczny z treści art. 991 k.c., przysługiwać może zarówno osobie, która z uwagi na poczynione przez spadkodawcę rozrządzenia testamentowe nie nabyła spadku w żadnej części, jak i osobie, która wprawdzie nabyła spadek, choćby i w całości, jednak nie otrzymała mimo to należnego zachowku, na przykład z uwagi na rozdysponowanie przez spadkodawcę częścią majątku za życia w drodze darowizn. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 lutego 2004 r. (II CK 444/02, Legalis): „o powstaniu na rzecz uprawnionego do zachowku roszczenia przeciwko spadkobiercy o pokrycie lub uzupełnienie w pieniądzu zachowku rozstrzyga tylko to, czy otrzymał on w całości należny mu zachowek w postaci powołania do spadku, zapisu lub uczynionej przez spadkodawcę na jego rzecz darowizny. Jeżeli otrzymał, roszczenie o zachowek nie przysługuje mu (…). Jeżeli natomiast nie otrzymał, roszczenie o zachowek przysługuje mu, choćby został powołany do spadku, nawet z ustawy, i choćby współspadkobierca - adresat jego roszczenia sam też był uprawniony do zachowku”.
Sens instytucji zachowku polega zatem na ustawowym zagwarantowaniu osobie uprawnionej uzyskania określonej korzyści majątkowej ze spadku, niezależnie od woli spadkodawcy, a zatem nawet gdy spadkodawca poprzez rozrządzenia testamentowe lub dokonane darowizny faktycznie doprowadził do pozbawienia uprawnionego do zachowku tych korzyści majątkowych (
vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2017 r., V CSK 367/16, Legalis).
W okolicznościach tej sprawy poza sporem było, że powódka, jako wnuczka K. N., z uwagi na to, że ojciec powódki zmarł przed spadkodawczynią, była uprawniona do zachowku po niej. Powódka podkreślała, że dochodzi od pozwanej zapłaty jako od spadkobiercy K. N., zatem na podstawie art. 991 § 2 k.c., nie zaś jako od obdarowanej, na podstawie art. 1000 § 1 k.c. Ostatecznie jednak powódka pozostawiła ocenę podstawy prawnej jej roszczenia do uznania Sądu.
W rozpatrywanym układzie faktycznym pozwana rzeczywiście występowała zarówno w roli spadkobierczyni K. N. (tu wespół z powódką, bowiem każda z nich nabyła spadek w ½ części) oraz w roli obdarowanej, od której na zasadzie odpowiedzialności subsydiarnej można dochodzić roszczenia o zachowek. Należy jednak zauważyć, że poza sporem było, że w skład spadku po K. N. nie wchodziły żadne prawa majątkowe, a pozwana nabyła na podstawie darowizny z 2013 r. jedyny składnik majątku babci – mieszkanie przy ul. (...) w W.. W świetle powyższego podstawą zasądzenia zachowku na rzecz powódki nie mógł być art. 991 § 2 k.c., bowiem pozwana (podobnie jak powódka) nabyła spadek po babci z dobrodziejstwem inwentarza, co oznacza, że za długi spadkowe – a do tej kategorii zalicza się roszczenia o zachowek – odpowiada ona do wysokości stanu czynnego spadku (art. 1031 § 2 k.c.). Skoro stan czynny spadku po K. N. bezspornie wynosił 0 zł, pozwana jako spadkobierca nie jest zobowiązana do spłaty żadnych długów spadkowych. Podstawą odpowiedzialności pozwanej ostatecznie był zatem w tej sprawie art. 1000 § 1 k.c., bowiem powódka nie może otrzymać należnego jej zachowku od spadkobiercy w rozumieniu tego przepisu (zapisów windykacyjnych zaś nie było, zatem odpowiedzialność zapisobiercy nie wchodziła w rachubę).
Pozwana nie miała wątpliwości co do tego, że jej odpowiedzialność z tytułu zachowku należnego powódce powinna być rozpatrywana na podstawie art. 1000 § 1 k.c. Kwestionowała natomiast roszczenie powódki, podnosząc:
- w pierwszej kolejności, że darowizna z 2013 r. wolą spadkodawczyni została wyłączona od obowiązku zaliczenia jej na schedę spadkową,
- po drugie, wobec sprzedaży darowanego przez babcię mieszkania jeszcze za życia spadkodawczyni, pozwana nie jest już wzbogacona,
- po trzecie, że powódka otrzymała zachowek w postaci darowizn od spadkodawczyni, a także darowizn od brata spadkodawczyni, D. D., i spadku po nim,
- po czwarte, że wystąpienie przez powódkę z roszczeniem o zachowek po babce narusza zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c.,
Odnosząc się do pierwszego z tych zarzutów, przypomnieć wypada, że zgodnie z art. 993 § 1 k.c. przy obliczaniu zachowku nie uwzględnia się zapisów zwykłych i poleceń, natomiast dolicza się do spadku, stosownie do kolejnych przepisów, darowizny oraz zapisy windykacyjne dokonane przez spadkodawcę.
Doliczanie darowizn i zapisów windykacyjnych przy obliczaniu substratu zachowku jest obligatoryjne. Spadkodawca nie może wyłączyć określonej darowizny i zapisów windykacyjnych od obowiązku ich doliczania do substratu zachowku ani zmodyfikować samej zasady (por. P. Księżak [w:] K. Osajda, W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz do art. 993, 2026). Spadkodawca dokonując darowizny na rzecz jednego z przyszłych swoich spadkobierców może zadecydować o wyłączeniu darowizny ze schedy spadkowej przy dziale spadku, natomiast nie ma możliwości wprowadzenia podobnego ograniczenia w odniesieniu do wyliczenia zachowku. W konsekwencji, powoływane przez pozwaną postanowienie zawarte w § 2.2 umowy darowizny, zgodnie z którym K. N. zastrzegła, że darowizna „nie będzie podlegać zaliczeniu na schedę spadkową” – w niniejszej sprawie (o zachowek) nie miało znaczenia.
Nie miało także znaczenia to, że pozwana jeszcze za życia babci (choć niedługo przed jej śmiercią, kiedy babcia przebywała już w szpitalu) sprzedała darowane jej mieszkanie. Pozwana akcentowała, że zgodnie z art. 1000 § 1 zd. 2 obdarowany jest obowiązany do zapłaty sumy pieniężnej potrzebnej do uzupełnienia zachowku tylko w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny. Myli się jednak pozwana, interpretując przywołany przepis w ten sposób, że sprzedaż przedmiotu darowizny równoznaczna jest z brakiem wzbogacenia obdarowanego.
Art. 1000 § 1 k.c. odsyła do przepisów regulujących instytucję bezpodstawnego wzbogacenia. Stosownie zaś do art. 406 k.c., obowiązek wydania korzyści obejmuje nie tylko korzyść bezpośrednio uzyskaną, lecz także wszystko, co w razie zbycia, utraty lub uszkodzenia zostało uzyskane w zamian tej korzyści albo jako naprawienie szkody. Sąd nie miał wątpliwości co do tego, że w okolicznościach tej sprawy substratem darowanego pozwanej mieszkania, w momencie jego zbycia i zapłaty ceny przez kupujących, stała się uzyskana przez pozwaną z tego tytułu suma pieniężna, zatem 265.000 zł.
Wprawdzie zgodnie z art. 409 k.c., obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Natomiast pozwana nie wykazała (ani nawet nie twierdziła), że zużyła korzyść w postaci sumy 265.000 zł otrzymanej w 2018 r. tytułem ceny sprzedaży za mieszkanie babci. Pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów, chociażby w postaci historii rachunku bankowego, z których wynikałoby, że pieniądze te wydała. W efekcie w okolicznościach tej sprawy nie ma znaczenia to, od którego momentu pozwana „powinna była liczyć się” (w rozumieniu art. 409 k.c.) z obowiązkiem pokrycia zachowku powódki. Jedynie na marginesie wypada wskazać, że wydaje się, iż najwcześniejszym takim momentem mogła być data otwarcia spadku, zatem data śmierci K. N., zaś najpóźniejszym otrzymanie od powódki w marcu 2020 r. wezwania do zapłaty zachowku.
Dalej należało ponownie wskazać, że pozwana nie wykazała, aby powódka otrzymała należny jej zachowek w postaci darowizn od spadkodawczyni. Nie miało też znaczenia to, co powódka otrzymała od D. D., nawet jeśli inicjatorką rozporządzeń majątkowych brata była K. N.. Otrzymane od wujka przedmioty majątkowe nie mogły zostać zaliczone na poczet zachowku po babci.
Sąd uznał również za nieusprawiedliwiony zarzut pozwanej oparty na art. 5 k.c. Argumentacja pozwanej, że powódka przestała interesować się babcią już od około 2010 r. i uporczywie niedopełniała obowiązków rodzinnych wobec niej, nie znalazła potwierdzenia w materiale dowodowym zgromadzonym przez Sąd. Zdaniem Sądu nie doszło ze strony powódki do żadnych zachowań (czy to o charakterze jednorazowym, czy powtarzalnym), ani w stosunku do K. N., ani też wobec samej S. F., które sprawiłyby, że dochodzenie zachowku po babci należałoby traktować jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i stanowiące nadużycie prawa podmiotowego.
Nie budzi wątpliwości, że co do zasady w sprawie o zachowek nie jest wyłączone obniżenie wysokości należnej z tego tytułu sumy na podstawie art. 5 k.c. (tak w szczególności uchwała Sądu Najwyższego z 19 maja 1981 r., III CZP 18/81, Legalis). Podkreślenia natomiast wymaga, że prawa uprawnionego do zachowku przysługujące mu ze względu na szczególny, bardzo bliski stosunek rodzinny, istniejący między nim a spadkodawcą, służą urzeczywistnieniu obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma względem swoich najbliższych oraz realizacji zasady, iż nikt nie może na wypadek swojej śmierci rozporządzić swoim majątkiem zupełnie dobrowolnie, z pominięciem swoich najbliższych. Względy te nakazują szczególną ostrożność przy podejmowaniu oceny o nadużycia prawa żądania zapłaty sumy pieniężnej odpowiadającej wysokości zachowku, która nie może opierać się jedynie na ogólnym odwołaniu się do klauzuli generalnej zasad współżycia (tak wyrok Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 2004 r., IV CK 215/03, LEX). Etyczny charakter instytucji zachowku ma zatem wpływ na zaostrzenie oceny roszczenia z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, o którym mowa w art. 5 k.c. Do nadużycia prawa będzie mogło dojść jedynie wyjątkowo, w przypadkach szczególnie rażących. Doniosłość skutków związanych z pozbawieniem prawa do zachowku uzasadnia zatem przyjęcie, że postępowanie uprawnionego do zachowku musi być rażąco naganne oraz cechować się złą wolą po jego stronie (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 31 marca 2011 r., sygn. akt I ACa 99/11, Legalis). Nadto w orzecznictwie rozpowszechniony jest pogląd, wedle którego o nadużyciu prawa przez żądanie zapłaty zachowku decydować powinny przede wszystkim okoliczności istniejące w płaszczyźnie uprawniony - spadkobierca. Okoliczności występujące na linii uprawniony - spadkodawca nie są oczywiście pozbawione znaczenia. Powinny jednak co do zasady zostać uwzględnione tylko jako dodatkowe, potęgujące stan sprzeczności z kryteriami nadużycia prawa (vide: T. Juszyński, Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 2004 r. w sprawie IV CK 215/03, Państwo i Prawo 2005/6/111).
Na gruncie niniejszej sprawy, przede wszystkim dostrzegalny jest spór rodzinny między wnuczkami K. N. (oraz ewentualnie ich rodzicami), a nie między K. N. a którąś z wnuczek. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, to powódka od urodzenia była w bliższej i głębszej relacji z babcią, niż pozwana. Relacja ta zmieniła się w ostatnich latach życia K. N., bowiem w tym czasie opiekę nad nią roztaczał S. N. oraz częściowo pozwana. Powódka w okresie 2015-2017 mieszkała i pracowała za granicą - przez co jej kontakt z babcią uległ osłabieniu. Po powrocie powódki do Polski w grudniu 2017 r. okazało się, że K. N. jest w szpitalu, o czym wcześniej nikt powódki ani jej matki nie poinformował. Od tamtej pory, aż do śmierci babci powódka odwiedzała ją, uzyskiwała informacje o jej stanie zdrowia, w końcu też postarała się o ustalenie daty pogrzebu. Zdaniem Sądu, zachowanie powódki w żaden sposób nie stanowiło nagannego zachowania względem spadkodawczyni, nacechowanego złą wolą, czy też świadczącego o negatywnym stosunku powódki wobec babci. Brak było jakiegokolwiek zachowania powódki, które mogłoby zostać ocenione nagannie z punktu zasad współżycia społecznego. Niewykluczone, że w ostatnich 2 latach życia spadkodawczyni nie widziała swojej ulubionej wnuczki i nie rozmawiała z nią tak często, jak by sobie tego życzyła. Należy natomiast zauważyć, że wszystkie okoliczności, na które powoływała się w tym zakresie pozwana, były znane spadkodawczyni jeszcze za życia. Mimo to, nie zmieniła ona swojego testamentu, pozostawiając obie wnuczki spadkobierczyniami po ½ części. Niestety, okazało się, że w chwili śmierci, K. N. nie miała już żadnego majątku, stąd ostatecznie żadna z wnuczek nic po niej nie odziedziczyła.
Nie sposób też przypisać powódce nagannego zachowania w stosunku do pozwanej. Sam fakt, że to ojciec pozwanej z jej pomocą sprawował opiekę nad K. N. pod koniec jej życia (przed umieszczeniem spadkodawczyni w szpitalu, a następnie w domu pomocy społecznej) w żadnym razie nie stanowi okoliczności, która miałaby na zasadzie art. 5 k.c. pozbawiać powódkę prawa do zachowku, czy choćby prowadzić do obniżenia należnego jej świadczenia. S. N. od lat mieszkał z matką, naturalnym zatem jest, że to on stanowił dla niej wsparcie, kiedy zaczęła niedomagać. Natomiast ani S. N., ani pozwana nie prosili nigdy powódki o pomoc w opiece nad K. N.. Kontaktu z ich strony nie było zresztą nawet w tak podstawowych sprawach jak poinformowanie o umieszczeniu spadkodawczyni w szpitalu czy w końcu o jej śmierci.
Podsumowując, powódce przysługiwał zachowek po K. N. na podstawie art. 991 § 1 k.c., którego mogła ona dochodzić od pozwanej, jako od obdarowanej. Darowane pozwanej w 2013 r. mieszkanie było jednocześnie jedynym składnikiem majątkowym, który stanowił o wartości substratu zachowku. Wartość nieruchomości według stanu z daty dokonania darowizny, a cen obecnych (zgodnie z art. 995 § 1 k.c.) wynosiła 516.053 zł.
Skoro S. M. - jeśli dziedziczyłaby z ustawy - uprawniona byłaby do ½ części spadku po K. N. (w miejsce swojego zmarłego ojca – art. 931 § 2 k.c.), to należny jej zachowek wynosi ¼ części spadku – a więc 129.013,25 zł (516.053 zł / 4 ≈ 129.013,25 zł). Taką kwotę należało zatem zasądzić na rzecz powódki tytułem świadczenia głównego.
Odsetki z tytułu opóźnienia od powyższej kwoty zasądzone zostały w oparciu o art. 481 § 1 i 2 k.c.:
- od kwoty 80.000 zł objętej wezwaniem przedsądowym od 14 marca 2020 r. - to jest od dnia następnego po upływie terminu wyznaczonego w wezwaniu, zgodnie z żądaniem pozwu,
- od kwoty 10.000 zł od 27 lipca 2021 r. – to jest od dnia następnego od doręczenia odpisu pozwu,
- od kwoty 39.013,25 zł od 4 września 2026 r. – to jest od dnia następnego od doręczeniu pozwanej pisma rozszerzającego powództwo o tę kwotę.
W pozostałej części roszczenie odsetkowe okazało się niezasadne.
Wobec powyższego Sąd orzekł jak w punktach I i II sentencji wyroku.
W przedmiocie kosztów procesu i kosztów sądowych nieuiszczonych przez strony w toku procesu Sąd orzekł w punkcie III sentencji wyroku na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. oraz art. 113 ust. 1 u.k.s.c., przy czym szczegółowe wyliczenie tych kosztów na podstawie art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c. Sąd pozostawił Referendarzowi Sądowemu.
Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska