Przejdź do treści

Orzecznictwo

Wyrok III ARN 64/94

Sąd
Sąd Najwyższy
Data
Sygnatura
III ARN 64/94
Rodzaj
Wyrok

Sędzia: Jerzy Kwaśniewski

Powołane przepisy

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 1 grudnia 1994 r.

III ARN 64/94

Najwyższej Izbie Kontroli przysługuje skarga do sądu administracyjnego

(art. 199 pkt 1 k.p.a.) na decyzję administracyjną, stwierdzającą komunalizację

nieruchomości, która służyła do wykonywania jej zadań.

Przewodniczący SSN: Walery Masewicz, Sędziowie SN: Adam Józefowicz, Jerzy

Kwaśniewski (sprawozdawca), Janusz Łętowski, Andrzej Wróbel,

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Włodzimierza Skoniecznego, po roz-

poznaniu w dniu 1 grudnia 1994 r. sprawy ze skargi Najwyższej Izby Kontroli na decyzję

Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej z dnia 20 lipca 1993 r., [...] w przedmiocie

stwierdzenia nabycia z mocy prawa przez Gminę Miasta K. własności nieruchomości

zabudowanej oznaczonej jako działka nr 270/6 o powierzchni 0,1256 ha, na skutek

rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego [...] od wyroku Naczel-

nego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 kwietnia 1994 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Naczelnemu Sądowi Admini-

stracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.

U z a s a d n i e n i e

W zaskarżonym rewizją nadzwyczajną wyroku z dnia 14 kwietnia 1994 r.

Naczelny Sąd Administracyjny poddał ocenie następujące okoliczności:

W ramach przewidzianego w art. 5 ust. 1 pkt 1 oraz art. 18 ust. 1 ustawy z dnia

10 maja 1990 r. Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę

o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz. 191 ze zm.) postępowania w

przedmiocie komunalizacji określonych składników mienia państwowego, Wojewoda K.,

decyzją z dnia 11 marca 1991 r. [...], stwierdził nabycie przez Gminę Miasta K. z mocy

prawa nieodpłatnie własności nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów jako

działka nr 270/6 o powierzchni 0,1256 ha. W dołączonej do tej decyzji jako jej integralna

część, karty inwentaryzacyjnej nieruchomości, opisano ją jako nieruchomość

zabudowaną budynkiem mieszkalnym o 2 kondygnacjach i 7 lokalach mieszkalnych.

W dniu 30 kwietnia 1993 r. Delegatura w K. Najwyższej Izby Kontroli, powołując

się na informację uzyskaną w dniu 13 kwietnia 1993 r. od Urzędu Miejskiego w K. o

stanie prawnym nieruchomości, wystąpiła z wnioskiem o wznowienie z urzędu

postępowania w sprawie wyżej wymienionej komunalizacyjnej decyzji Wojewody K. z

dnia 11 marca 1991 r. w zakresie działki nr 270/9. W uzasadnieniu tego wniosku wska-

zano, że na powołanej działce znajduje się budynek, z którego - na podstawie najmu -

poczynając od 1974 r. korzysta Najwyższa Izba Kontroli, przy czym w budynku tym

znajdują się lokale użytkowe przeznaczone na biuro, a nie lokale mieszkalne, jak to

błędnie przyjęto w decyzji komunalizacyjnej. W tej sytuacji, skoro przedmiotowa

nieruchomość [...] służyła NIK, to nie podlegała - według wnioskodawcy - komunalizacji

zgodnie z art. 11 ust. 1 pkt 1 powołanej ustawy z dnia 10 maja 1990 r. W następstwie

tego wniosku, podzielając jego przesłanki, Wojewoda K., postanowieniem z dnia 7 maja

1993 r. wznowił postępowanie w określonej we wniosku części, a następnie decyzją z

dnia 1 czerwca 1993 r. uchylił ostateczną decyzję z dnia 11 marca 1992 r. i stwierdził,

że Gmina Miasta K. nabyła z mocy prawa działkę nr 270/8 o powierzchni 0,0018 ha

oraz działkę nr 270/7 o powierzchni 0,0019 ha natomiast przedmiotowa działka nr 270/9

o powierzchni 0,1219 ha nie stała się mieniem komunalnym ale nadal pozostaje

własnością Skarbu Państwa. W uzasadnieniu tej decyzji Wojewoda K. stwierdził, że

skoro Najwyższa Izba Kontroli Delegatura w K. w budynku położonym na działce nr

270/9 ma swą siedzibę i wykonuje tam zadania publiczne należące do właściwości

organów władzy państwowej i skoro charakter prawny oraz faktyczny nieruchomości

odpowiada tym potrzebom, to nieruchomość ta podlega ustawowemu wyłączeniu spod

komunalizacji stosownie do art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. Przepisy

wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach

samorządowych.

Po rozpatrzeniu odwołania Prezydenta Miasta K., Krajowa Komisja Uwłasz-

czeniowa decyzją z dnia 20 lipca 1993 r. uchyliła zaskarżoną decyzję Wojewody K. z

dnia 1 czerwca 1993 r., stwierdzając w uzasadnieniu swej decyzji, że w sprawie brak

było podstawy faktycznej do zastosowania powołanego art. 11 ust. 1 pkt 1 ustawy z

dnia 10 maja 1990 r. Najwyższa Izba Kontroli pod rządem obowiązującej w dniu 27

maja 1990 r. Konstytucji z 1952 r. nie była ani organem administracji rządowej ani orga-

nem władzy państwowej.

Po rozpoznaniu skargi Najwyższej Izby Kontroli Naczelny Sąd Administracyjny

wyrokiem z dnia 14 kwietnia 1994 r. skargę oddalił wyłącznie - jak to wynika z uza-

sadnienia wyroku - ze względu na brak legitymacji Najwyższej Izby Kontroli do

wniesienia skargi w niniejszej sprawie. Jeżeli bowiem Najwyższa Izba Kontroli korzysta

z pomieszczeń w budynku położonym na przedmiotowej działce w oparciu o umowę

najmu lokali, to - zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego - nie ma ona interesu

prawnego w postępowaniu dotyczącym własności nieruchomości. Wynika to stąd, że

zmiana właściciela nieruchomości w czasie trwania najmu pozostaje bez wpływu na

prawa lub obowiązki najemcy. Można co najwyżej uważać, że pozostawienie

nieruchomości we własności Skarbu Państwa może mieć wpływ na interes faktyczny

NIK, lecz ten nie mieści się w kategorii interesu prawnego legitymującego status prawny

strony w rozumieniu art. 28 k.p.a. W konsekwencji takiego stanowiska Naczelny Sąd

Administracyjny przyjął, że skarga została wniesiona przez osobę do tego

nieuprawnioną i tylko z tego powodu podlegała oddaleniu bez rozważenia kwestii

legalności zaskarżonej decyzji.

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego we wniesionej rewizji nadzwyczajnej

zarzucił zaskarżonemu wyrokowi Naczelnego Sądu Administracyjnego rażące naru-

szenie prawa poprzez obrazę: art. 197 k.p.a. w związku z art. 28, 29, 30 § 1 k.p.a., 67 §

2 k.p.c.(w związku z art. 211 k.p.a.) oraz art. 11 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 10 maja 1990

r. Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o

pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz. 191 ze zm.) a także art. 207 § 5

k.p.a., oraz ewentualnie art. 196 § 1 k.p.c. w związku z art. 211 k.p.a.

Najwyższa Izba Kontroli - zdaniem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego -

powinna być uznawana za jeden z organów państwa, o jakim jest mowa w art. 11 ust. 1

pkt 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie

terytorialnym (...), jako że w dniu 27 maja 1990 r. nieruchomość będąca przedmiotem

postępowania komunalizacyjnego służyła wykonywaniu zadań publicznych należących

do właściwości tego organu państwa.

W świetle poglądów Trybunału Konstytucyjnego zawartych w uzasadnieniu

uchwały z dnia 1 lutego 1994 r., W. 12/92 należy przyjmować, iż słowo "służyły", jakim

posłużył się ustawodawca w art. 11 ust. 1 pkt 1ustawy - Przepisy wprowadzające (...)

oznacza pewien stan faktyczny, a nie tytuł prawny. Bez względu na to, czy tytuł ten

stanowiło powierzenie zarządu składnikami mienia państwowego określonej

państwowej jednostce organizacyjnej, czy tytuł ten był umowny, np. quasi najem, czy w

tym wypadku umowa najmu.

Za niekwestionowane w tej sprawie należy uznać, iż nieruchomość będąca

przedmiotem postępowania komunalizacyjnego od 1974 r. służyła - i służy - wykony-

waniu zadań publicznych należących do właściwości Najwyższej Izby Kontroli. Jest to

sytuacja odpowiadająca założeniom powoływanego przepisu, którego intencją było

wyłączenie z komunalizacji tych składników mienia ogólnonarodowego, które w dniu 27

maja 1990 r. służyły wykonywaniu zadań publicznych przez różne państwowe jednostki

organizacyjne, których to zadań nie przejęły organy samorządu terytorialnego. Za takim

ustaleniem przemawia też pośrednio brzmienie art. 16 ust. 2 przedmiotowej ustawy, w

którym przewidziana została możliwość zwrotnego, nieodpłatnego przekazania przez

gminy Skarbowi Państwa mienia w przypadku podziału zadań i kompetencji między

organami Państwa i samorządu terytorialnego.

Uwzględnienie tego poglądu prowadzi - według rewidującego- do oczywistego

ustalenia, że skoro organy samorządu terytorialnego z dniem 27 maja 1990 r. nie

przejęły do swojej właściwości jakichkolwiek zadań i kompetencji należących do

właściwości Najwyższej Izby Kontroli, to nie mogła nastąpić też komunalizacja jakiego-

kolwiek składnika mienia ogólnonarodowego, które służyło wykonywaniu zadań

należących do właściwości Najwyższej Izby Kontroli, nawet jeżeli dany składnik tego

mienia w jakiejś mierze był administrowany przez byłe terenowe organy administracji

państwowej.

Jeżeli chodzi o legitymację procesową NIK do występowania przed Naczelnym

Sądem Administracyjnym w przedmiotowej sprawie, to rewidujący uważa ją za

wykazaną w świetle powyższej interpretacji art. 11 ust. 1 pkt 1 ustawy - Przepisy

wprowadzające (...), a także w świetle art. 67 § 2 k.p.c. w związku z art. 211 k.p.a.

Mając na uwadze brak odpowiedniej regulacji prawnej w zakresie reprezentacji

interesów Skarbu Państwa w procesie komunalizacji mienia ogólnonarodowego, na co

zwrócił uwagę między innymi Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu

sędziów z dnia 27 listopada 1993 r., III AZP 8/93 (OSNCP 1994 z. 1 poz. 3), wypada

uznawać, że legitymowaną do reprezentowania interesów Skarbu Państwa w procesie

komunalizacji określonego składnika mienia ogólnonarodowego jest ta państwowa

jednostka organizacyjna wykonująca zadania publiczne, której w dniu 27 maja 1990 r.

służył dany składnik mienia ogólnonarodowego.

Uchylenie się przez Naczelny Sąd Administracyjny od zajęcia merytorycznego

stanowiska w sprawie ważnej z punktu widzenia ochrony interesów Skarbu Państwa

przez ograniczenie się do błędnego zakwestionowania legitymacji NIK do występowania

w tej sprawie, a zarazem niewykorzystania możliwości procesowych jakie daje art. 196

§ 1 k.p.c. w zw. z art. 211 k.p.a. w zakresie wprowadzenia do sprawy w roli strony

skarżącej ewentualnie innej państwowej jednostki organizacyjnej, np. prokuratury do

reprezentowania interesów Skarbu Państwa stanowi rażące naruszenie prawa.

W reasumpcji zgłoszonych zarzutów, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wniósł

o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Naczelnemu Sądowi Adminis-

tracyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Dotychczasowy przebieg postępowania przed organami administracyjnymi, a

następnie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym ujawnił dwa zagadnienia prawne,

które chociaż pozostają ze sobą w pewnym związku, to jednak są odrębne, zwłaszcza

w zakresie aspektów procesowych postępowania przed Sądem Najwyższym. Pierwsze

z nich dotyczy zastosowania norm prawa materialnego - art. 5 ust. 1 pkt 1 oraz art. 11

ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o

samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz.

191 ze zm.), zwanej dalej ustawą z dnia 10 maja 1990 r. - do bezspornie ustalonego

stanu faktycznego. Sprowadza się ono do pytania, czy z mocy pierwszego z

powołanych wyżej przepisów ustawy z dnia 10 maja 1990 r. została skomunalizowana

nieruchomość [...], która w dniu wejścia w życie tej ustawy służyła, na podstawie najmu,

wykonywaniu zadań należących do Najwyższej Izby Kontroli (jej Delegatury w K.), czy

też nieruchomość ta została wyłączona z komunalizacji wobec spełnienia przesłanek

zastosowania drugiego z wymienionych wyżej przepisów. Zagadnienie to wyłoniło się

dopiero w ramach postępowania wznowionego postanowieniem Wojewody K. z dnia 7

maja 1993 r., z udziałem Najwyższej Izby Kontroli Delegatury w K. Natomiast w

poprzednio zakończonym postępowaniu w przedmiocie komunalizacji nieruchomości, o

którą chodzi, wydana przez Wojewodę K. decyzja z dnia 11 marca 1991 r. nie

uwzględniała wskazanych okoliczności faktycznych. We wznowionym postępowaniu

administracyjnym wyrażona została przez organy rozstrzygające pierwszej i drugiej

instancji zasadniczo różna ocena prawna. Wojewoda K. uznał, że ustalony stan

faktyczny w pełni odpowiada warunkom określonym w art. 11 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia

10 maja 1990 r. Korzystanie przez Najwyższą Izbę Kontroli z nieruchomości [...], na

podstawie najmu, na jej potrzeby związane z siedzibą i działalnością Delegatury w K.,

odpowiada dyspozycji powołanego przepisu, według którego nie podlegają skomuna-

lizowaniu składniki mienia, państwowego jeżeli służą wykonywaniu zadań publicznych

należących m.in. do właściwości organów władzy państwowej. Zupełnie inaczej oceniła

to zagadnienie Krajowa Komisja Uwłaszczeniowa w ostatecznej decyzji z dnia 20 lipca

1993 r., przyjmując, że Najwyższa Izba Kontroli nie jest organem władzy państwowej i

że z tego wyłącznie powodu nie ma zastosowania w sprawie art. 11 ust. 1 pkt 1 ustawy

z dnia 10 maja 1990 r.

Ocena legalności powołanej wyżej decyzji Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej

została poddana kompetencji Naczelnego Sądu Administracyjnego na podstawie skargi

wniesionej w trybie art. 196 § 1 i art. 197 pkt 1 k.p.a. przez uczestniczącą w postę-

powaniu administracyjnym Najwyższą Izbę Kontroli. Jednakże Naczelny Sąd Adminis-

tracyjny odmówił dokonania kontroli legalności zaskarżonej decyzji i nie wyraził swej

oceny w tym zakresie, przyjmując, że nie może tej kontroli dokonać wobec wniesienia

skargi przez podmiot do tego nieuprawniony. W tym właśnie punkcie wyłonione zostało

drugie zagadnienie, które ma charakter procesowy, czy Najwyższa Izba Kontroli, w

konkretnym stanie faktycznym sprawy, o czym była mowa wyżej, jest ewentualnie nie

jest, stroną w rozumieniu art. 197 pkt 1 k.p.a., uprawnioną do wniesienia skargi na

decyzję Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej.

Rozważając w świetle zarzutów rewizji nadzwyczajnej odrębne, przedstawione

wyżej aspekty sprawy trzeba było mieć na uwadze podstawę zaskarżonego wyroku,

ograniczoną wyłącznie do zagadnienia procesowego. Czy Naczelny Sąd Administra-

cyjny zasadnie uznał, że Najwyższa Izba Kontroli nie jest uprawnioną stroną do

zaskarżenia decyzji? Do odpowiedzi na to pytanie ogranicza się zakres postępowania

przed Sądem Najwyższym. Nie byłoby bowiem właściwe, ażeby Sąd Najwyższy zamiast

Sądu Administracyjnego dokonał kontroli legalności zaskarżonej decyzji

administracyjnej.

W pierwszym rzędzie trzeba zająć stanowisko do przedstawionej w uzasadnieniu

zaskarżonego wyroku argumentacji, że w art. 197 pkt 1 k.p.a. chodzi o "stronę"

zdefiniowaną w art. 28 k.p.a., przy czym o tym, czy ktoś ma interes prawny w

postępowaniu decydują przepisy prawa materialnego. Odnosząc powyższe założenia

do stanu faktycznego sprawy Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w sprawie o

stwierdzenie komunalizacji mienia państwowego na podstawie wymienionych wyżej

przepisów ustawy z dnia 10 maja 1990 r. stronami, a więc podmiotami mającymi

prawny interes mogą być tylko właściciele, tj. Skarb Państwa, będący dotychczasowym

właścicielem oraz gmina jako osoba prawna, która ma interes prawny w stwierdzeniu,

że nabyła określone mienie państwowe. W tym układzie normatywnym prawa

materialnego, Najwyższa Izba Kontroli jako najemca nieruchomości - zdaniem Naczel-

nego Sądu Administracyjnego - nie ma interesu prawnego, gdyż zmiana właściciela

nieruchomości w czasie trwania najmu pozostaje bez wpływu na prawa lub obowiązki

najemcy.

Otóż przedstawiona ocena jest tylko pozornie konsekwentna , w rzeczywistości

zaś wynikła ona na tle niepełnego ustalenia elementów definiujących stronę w

rozumieniu art. 197 pkt 1 k.p.a. oraz z niedostatków wykładni wchodzących w rachubę

przepisów prawa materialnego. Co do pierwszego z tych elementów trzeba zauważyć,

że stronę postępowania administracyjnego, a zwłaszcza stronę postępowania

sądowo-administracyjnego, nie sposób zdefiniować wyłącznie w ramach norm adminis-

tracyjnego prawa materialnego. Nie osłabiając ważkości argumentu Naczelnego Sądu

Administracyjnego, że ustalenie interesu prawnego osoby uczestniczącej w

postępowaniu następuje ostatecznie w wyniku konkretyzacji właściwego przepisu prawa

materialnego, nie można przecież tracić z pola widzenia procesowych aspektów

zagadnienia. Przecież chodzi tu, z istoty rzeczy, o instytucje procesowe, określone

przede wszystkim w kodeksie postępowania administracyjnego. Stroną jest - stosownie

do art. 28 k.p.a. - po pierwsze ten, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy

postępowanie oraz po drugie każdy, kto żąda czynności organu ze względu na swój

interes prawny lub obowiązek. Tak więc, zwłaszcza w tym drugim przypadku, przymiot

strony w jej aspekcie procesowym, tj. zdolności do występowania w postępowaniu w

takim charakterze, uzyskuje każdy, kto wystąpi z odpowiednim procesowym żądaniem.

Z kolei ten, kto na skutek swego żądania czynności organu administracyjnego

uczestniczy w tym postępowaniu w charakterze strony, nie traci tego procesowego

statusu tylko dlatego, że w decyzji organu administracyjnego zostanie ustalone

(rozstrzygnięte), że nie przysługuje mu żadna ochrona. Negatywna dla strony decyzja

administracyjna nie kończy procesowego bytu strony, która może kwestionować takie

rozstrzygnięcie m.in. w ramach zwykłego postępowania odwoławczego (por. art. 15

k.p.a.), w ramach nadzwyczajnych środków kontroli decyzji ostatecznych, np. tak jak w

sprawie niniejszej w drodze wznowienia postępowania (por. art. 145 k.p.a.), a wreszcie

poprzez zaskarżenie decyzji do sądu administracyjnego (por. przepisy Działu VI k.p.a.)

Niedopuszczalne jest ograniczenie prawa procesowego strony do zaskarżenia do sądu

administracyjnego decyzji administracyjnej poprzez swoistą wstępną ocenę jej interesu

prawnego w świetle norm prawa materialnego. Przyjęty w sprawie niniejszej pogląd

Naczelnego Sądu Administracyjnego pozostaje w istocie rzeczy w zasadniczej

sprzeczności z podziałem kompetencji i funkcji pomiędzy czynnościami organów

administracyjnych oraz sądu administracyjnego. Tymczasem, stosownie do art. 16 § 2,

art. 196 § 1 oraz art. 207 k.p.a. rzeczą sądu administracyjnego jest zbadanie legalności

zaskarżonej decyzji. Kompetencji sądu administracyjnego nie odpowiada uchylenie się

od kontroli decyzji administracyjnej zaskarżonej przez osobę uczestniczącą w postępo-

waniu administracyjnym w charakterze strony, poprzez oderwane od oceny legalności

tej decyzji ustalenie, że skarżącemu nie przysługują prawa w świetle materialnego

przepisu prawa administracyjnego. Takie oderwane od kontroli zaskarżonej decyzji

rozstrzygnięcie staje się w istocie swoistą formą bezpośredniego zastosowania przez

sąd administracyjny przepisu prawa materialnego.

Na gruncie konkretnego stanu faktycznego niniejszej sprawy Naczelny Sąd

Administracyjny nie miał podstaw do kwestionowania uprawnienia Najwyższej Izby

Kontroli do wniesienia skargi od decyzji, która została wydana w postępowaniu admi-

nistracyjnym wszczętym na żądanie Najwyższej Izby Kontroli i w którym występowała

ona w charakterze strony zarówno w postępowaniu przed organem pierwszej jak i

drugiej instancji. W szczególności Krajowa Komisja Uwłaszczeniowa swą decyzję z dnia

20 lipca 1993 r. skierowała do Prezydenta Miasta K. oraz do Najwyższej Izby Kontroli

wraz z pouczeniem, że stronie przysługuje skarga do Naczelnego Sądu

Administracyjnego. Istotne jest przy tym, że Najwyższa Izba Kontroli miała wyraźny

interes procesowy w zaskarżeniu decyzji Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej skoro

decyzja ta, chociaż została wydana z jej udziałem, to jednak zawierała rozstrzygnięcie

sprawy nie odpowiadające zgłoszonemu przez nią żądaniu. Inaczej mówiąc, ta zasada

legitymacji procesowej Najwyższej Izby Kontroli, która uzasadniała jej udział w

postępowaniu administracyjnym została nadal zachowana przy przeniesieniu sprawy na

drogę postępowania sądowo-administracyjnego. Nie było zatem podstaw, ażeby po

wydaniu decyzji administracyjnej, niekorzystnej dla określonej strony, właśnie tej stronie

odmówić uprawnienia do wniesienia skargi sądowej (art. 196 § 1 i art. 197 pkt 1 k.p.a.).

Dodać zresztą trzeba, że - jak to słusznie podkreśla rewizja nadzwyczajna - w toku

postępowania administracyjnego Skarb Państwa, którego mienia dotyczyło to

postępowanie, nie był osobno reprezentowany i w związku z tym właśnie Najwyższa

Izba Kontroli była stroną, która występując w imieniu własnym, działała także w

interesie Skarbu Państwa. Jeżeli Naczelny Sąd Administracyjny odmówił Najwyższej

Izbie Kontroli prawa do skargi sądowej, to w ten sposób w istocie uniemożliwił

zaskarżenie ostatecznej decyzji do sądu administracyjnego, skoro nikt inny z grona

uczestników postępowania, (pominięto tu możliwość działania prokuratora) tej skargi

wnieść nie mógł. Gmina Miasta K. nie miała wszak interesu procesowego do

zaskarżenia decyzji, która w pełni uwzględniała jej żądanie. Taka konfiguracja

uczestników postępowania nakazywała Sądowi Administracyjnemu rozpoznanie sprawy

zgodnie z zasadą zaskarżalności decyzji do sądu administracyjnego (art. 16 § 2 k.p.a.).

Tymczasem, wydany wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego jest z tą zasadą

wyraźnie sprzeczny.

Jeżeli zaś chodzi o dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny analizę

interesu prawnego Najwyższej Izby Kontroli na tle wchodzących w rachubę przepisów

ustawy z dnia 10 maja 1990 r., to trzeba stwierdzić, że analiza ta nie uwzględnia

wszystkich warunków zastosowania art. 11 ust. 1 pkt 1 tej ustawy. W ostatnio

powołanym przepisie mowa jest nie o warunkach komunalizacji mienia państwowego,

co zostało uregulowane m.in. w art. 5 ust. 1 pkt 1, ale o jednym z przypadków taką

komunalizację wyłączających. Mianowicie chodzi o wyłączenie składników mienia

państwowego, jeżeli służą wykonywaniu zadań publicznych należących do właściwości

organów administracji rządowej, sądów oraz organów władzy państwowej. Takie ujęcie

dyspozycji przepisu wyłączającego komunalizację mienia w zależności od określonej

sytuacji, dotyczącej wskazanych organów państwowych, oraz funkcja tego przepisu

prowadzą do wniosku, że z jego mocy wynikają określone uprawnienia (interes prawny)

nie tylko dla Skarbu Państwa ale także dla wymienionych w tym przepisie organów

państwowych. Wszak celem tego przepisu jest zachowanie składników mienia

państwowego, które mają służyć na potrzeby określonych organów państwowych,

dotyczące wykonywania należących do ich właściwości zadań publicznych. Organy w

tym przepisie wymienione znajdujące się w sytuacji faktycznej, o której w tym przepisie

mowa, mają zatem nie tylko interes faktyczny, jak to przyjął Naczelny Sąd

Administracyjny, ale także interes prawny w tym, ażeby zapewniona w omawianym

przepisie stabilizacja ich działania w oparciu o mienie państwowe nie uległa osłabieniu.

Przebieg postępowania administracyjnego w rozpatrywanej sprawie dobitnie zresztą

wskazuje na to, że udział zainteresowanego organu państwowego w postępowaniu

dotyczącym komunalizacji mienia, które służy wykonywaniu zadań publicznych tego

organu, jest niezbędnym elementem zabezpieczającym prawidłowe ustalenie podstawy

faktycznej komunalizacji.

Z powyższych przyczyn, nie poddając ocenie legalności zaskarżonej decyzji

administracyjnej, czego nie dokonał Naczelny Sąd Administracyjny ze względu na

przyjęcie wadliwego założenia, że skarżący nie miał uprawnienia do zaskarżenia tej

decyzji, Sąd Najwyższy uznając rewizję nadzwyczajną Pierwszego Prezesa Sądu

Najwyższego za zasadną na podstawie art. 422 § 2 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok w

celu merytorycznego rozpoznania skargi Najwyższej Izby Kontroli.

========================================

Powołane sygnatury

W 12/92, III AZP 8/93