Przejdź do treści

Orzecznictwo

Uchwała Sądu Najwyższego z 19 września 2023 r., sygn. II ZZP 2/22

Sąd
Sąd Najwyższy
Data
Sygnatura
II ZZP 2/22
Rodzaj
Uchwała

Sędziowie: Wiesław Kozielewicz, Tomasz Demendecki, Marek Dobrowolski, Zbigniew Korzeniowski, Marek Motuk, Marek Siwek, Krzysztof Staryk, Maria Szczepaniec, Paweł Wojciechowski

Treść orzeczenia

Zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu:

​Przedmiotem niniejszego postępowania jest wniosek prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku za czyny kwalifikowane jako zbrodnia komunistyczna i zbrodnia przeciwko ludzkości.

Sąd Najwyższy orzekając w Izbie Dyscyplinarnej uchwałą z dnia 27 czerwca 2022 r., (sygn. akt

I DI 14/22) wniosek uwzględnił i uchylił immunitet sędziego SN.

Na powyższe rozstrzygnięcie sędzia wniósł do Sądu Najwyższego Izby Odpowiedzialności Zawodowej zażalenie, które zostało zarejestrowane jako sprawa o sygn. akt II ZIZ 23/22.

Sąd Najwyższy na posiedzeniu dnia 13 grudnia 2022 r. postanowił odroczyć rozpoznanie sprawy i na podstawie art. 82 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym przedstawić do rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego następujące zagadnienia prawne:

1. Czy art. 107 § 3 pkt 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych - dalej powoływana jako u.s.p., w brzmieniu nadanym art. 4 pkt 4 lit. b ustawy z dnia 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, a także art. 72 § 6 pkt 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym oraz art. 37 § 4 pkt 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. Prawo o ustroju sądów wojskowych, wyłączające odpowiedzialność dyscyplinarną w przypadku błędu w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub oceny dowodów, wpływa na ocenę bezprawności zachowania sędziego (przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków) związanego z orzeczeniem przez niego wydanym ocenianego z punktu widzenia art. 165 lub art. 246 ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. - Kodeks karny - dalej powoływana jako k.k. z 1969 r., albo art. 231 k.k.?

2. W przypadku odpowiedzi negatywnej na zagadnienie sformułowane w pkt. 1: czy znamiona zbrodni przeciwko ludzkości w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu obejmują tylko i wyłącznie wielokrotne zachowanie sędziego, stanowiące zbrodnię komunistyczną określoną w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, polegające na bezprawnym działaniu sędziego w postaci wydawania (głosowania za wydaniem) orzeczeń stanowiących zbrodnię sądową podczas orzekania w trybie doraźnym na podstawie dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego, czy też jednokrotne takie zachowanie?

3. Czy wobec treści art. 95 § 1 ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. Kodeks postępowania karnego - stanowiącego odpowiednik obecnie obowiązującego art. 108 § 1 k.p.k. - statuującego bezwzględną zasadę tajemnicy narady, fundamentalny brak aprobaty przegłosowanego sędziego co do istoty rozstrzygnięcia, w sytuacji nieskorzystania przez niego z prawa do złożenia zdania odrębnego, umożliwia zwolnienie sędziego od tajemnicy narady sędziowskiej i przebiegu głosowania w postępowaniu o wyrażenie zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej za czyn określony w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu?

Postanowienie z dnia 13 grudnia 2022 r.

Postanowieniem z dnia 25 maja 2023 r. Sąd Najwyższy przekazał zagadnienie prawne składowi całej Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego.

II ZZP 2/22

UCHWAŁA

Dnia 19 września 2023 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Prezes SN Wiesław Kozielewicz (przewodniczący)

SSN Tomasz Demendecki (sprawozdawca)

SSN Marek Dobrowolski

SSN Zbigniew Korzeniowski

SSN Marek Motuk

SSN Marek Siwek (współsprawozdawca)

SSN Krzysztof Staryk

SSN Maria Szczepaniec

SSN Paweł Wojciechowski

Protokolant starszy inspektor sądowy Marta Brzezińska

przy udziale Andrzeja Pozorskiego – Zastępcy Prokuratora Generalnego Dyrektora

Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Roberta

Kopydłowskiego - prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej Głównej Komisji

Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz adwokata M. M. – obrońcy X.

Y. sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku

po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej na posiedzeniu w dniu 19

września 2023 r., przedstawionych na podstawie art. 86 § 2 ustawy z dnia 8 grudnia

2017 r. o Sądzie Najwyższym przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

postanowieniem z dnia 25 maja 2023 r., sygn. akt II ZZP 2/22, do rozstrzygnięcia

składowi całej Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego

następujących zagadnień prawnych wymagających zasadniczej wykładni ustawy:

przy udziale Andrzeja Pozorskiego – Zastępcy Prokuratora Generalnego Dyrektora

Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Roberta

Kopydłowskiego - prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej Głównej Komisji

Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz adwokata M. M. – obrońcy X.

Y. sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku

II ZZP 2/22 2

po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej na posiedzeniu w dniu 19

września 2023 r., przedstawionych na podstawie art. 86 § 2 ustawy z dnia 8 grudnia

2017 r. o Sądzie Najwyższym przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

postanowieniem z dnia 25 maja 2023 r., sygn. akt II ZZP 2/22, do rozstrzygnięcia

składowi całej Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego

następujących zagadnień prawnych wymagających zasadniczej wykładni ustawy:

1. „Czy art. 107 § 3 pkt 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo

o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2020 r., poz. 365 ze zm.)

- dalej powoływana jako u.s.p., w brzmieniu nadanym art. 4 pkt 4

lit. b ustawy z dnia 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie

Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2022 r., poz.

1259), a także art. 72 § 6 pkt 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o

Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1904 z późn. zm.) –

dalej powoływana jako uSN oraz art. 37 § 4 pkt 1 ustawy z dnia 21

sierpnia 1997 r. Prawo o ustroju sądów wojskowych (t.j. Dz. U. z

2022 r. poz. 2250) – dalej powoływana jako u.s.w., wyłączające

odpowiedzialność dyscyplinarną w przypadku błędu w zakresie

wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii

Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub

oceny dowodów, wpływa na ocenę bezprawności zachowania

sędziego (przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia

obowiązków) związanego z orzeczeniem przez niego wydanym

ocenianego z punktu widzenia art. 165 lub art. 246 ustawy z dnia

19 kwietnia 1969 r. - Kodeks karny (Dz. U. z dnia 14 maja 1969 r.,

Nr 13, poz. 94 ze zm.) - dalej powoływana jako k.k. z 1969 r., albo

art. 231 k.k.?”;

2. „W przypadku odpowiedzi negatywnej na zagadnienie

sformułowane w pkt. 1: czy znamiona zbrodni przeciwko

ludzkości w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o

Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni

przeciwko Narodowi Polskiemu (tekst jednolity: Dz.U. z 2021 r.,

poz. 177) obejmują tylko i wyłącznie wielokrotne zachowanie

II ZZP 2/22 3

sędziego, stanowiące zbrodnię komunistyczną określoną w art. 2

ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci

Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi

Polskiemu (tekst jednolity: Dz.U. z 2021 r., poz. 177), polegające

na bezprawnym działaniu sędziego w postaci wydawania

(głosowania za wydaniem) orzeczeń stanowiących zbrodnię

sądową podczas orzekania w trybie doraźnym na podstawie

dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach

szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie

obowiązywania stanu wojennego (Dz.U.1981, Nr 29, poz. 156), czy

też jednokrotne takie zachowanie?”;

3. „Czy wobec treści art. 95 § 1 ustawy z dnia 19 kwietnia 1969

r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 13, poz. 96 z późn.

zm.) - stanowiącego odpowiednik obecnie obowiązującego art.

108 § 1 k.p.k. - statuującego bezwzględną zasadę tajemnicy

narady, fundamentalny brak aprobaty przegłosowanego sędziego

co do istoty rozstrzygnięcia, w sytuacji nieskorzystania przez

niego z prawa do złożenia zdania odrębnego, umożliwia

zwolnienie sędziego od tajemnicy narady sędziowskiej i

przebiegu głosowania w postępowaniu o wyrażenie zgody na

pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej za czyn określony

w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie

Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko

Narodowi Polskiemu?”

podjął uchwałę:

I. a) Błąd w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa

krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu

faktycznego czy też oceny dowodów, jeżeli nie stanowi rażącej i

oczywistej obrazy przepisów prawa, jako zachowanie mieszczące się

w istocie sprawowania wymiaru sprawiedliwości (zwłaszcza w modelu

II ZZP 2/22 4

dwuinstancyjnego postępowania uzupełnionego o instytucje

nadzwyczajnych środków zaskarżenia) i przez to legalne, nie może

być podstawą do pociągnięcia członka składu orzekającego do

odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej (arg. ex. art. 107 § 1 pkt 1-3

u.s.p.).

b) Jeżeli zachowanie sędziego, które odpowiada znamionom typu

deliktu dyscyplinarnego określonego w art. 107 § 1 u.s.p., dotyczy

błędu w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego

lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu

faktycznego czy też oceny dowodów, to nie stanowi ono przewinienia

dyscyplinarnego (art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN, art. 37

§ 4 pkt 1 u.s.w.) i nie może jednocześnie stanowić przestępstwa.

c) Brak odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i będący tego

konsekwencją brak ewentualnej odpowiedzialności karnej, o jakich

mowa w pkt. I lit. a i lit. b, nie obejmuje sytuacji wyjątkowych, w

których w ramach sprawowania wymiaru sprawiedliwości:

– dochodzi do popełnienia przez sędziego w trakcie orzekania tzw.

zbrodni sądowej, czyli czynu sprowadzającego się do umyślnego, w

formie zamiaru bezpośredniego, zachowania polegającego na

wymierzeniu przez niego (sąd z nim w składzie) kary w postępowaniu

prowadzonym z naruszeniem fundamentalnych, powszechnie

uznanych zasad normujących postępowanie karne, jak również

kardynalnych zasad określających podstawy pociągnięcia człowieka

do odpowiedzialności karnej;

- sędzia dopuścił się innego przestępstwa (np. przekupstwo,

sfałszowanie dokumentu, zmuszenie do określonego zachowania);

- sędzia podejmuje w złej wierze działania, dla których

sprawowanie wymiaru sprawiedliwości ma stanowić jedynie pozorne

uzasadnienie;

- sędzia w sposób arbitralny i pozbawiony jakichkolwiek podstaw

faktycznych i prawnych odmawia udziału w sprawowaniu wymiaru

sprawiedliwości.

II ZZP 2/22 5

II. Pojęcie „zbrodni przeciwko ludzkości”, o jakim mowa w art. 3

ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej –

Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z

2021 r., poz. 177), obejmuje także jednokrotne zachowanie sędziego,

nawet związane z jego orzekaniem, stanowiące zbrodnię

komunistyczną, określoną w art. 2 ust. 1 powołanej ustawy, jeżeli

zostało popełnione jako element rozległego i świadomego

prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do

określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej

lub religijnej, a sędzia ten co najmniej aprobował taki sposób realizacji

polityki władz państwa i brał tym samym świadomie czynny udział w

prześladowaniach.

III. Tajemnica narady i głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1

k.p.k. i przepisy z ustaw stanowiącego jego odpowiedniki) ma

charakter bezwzględny i żaden organ państwa nie może zwolnić

członka składu orzekającego od obowiązku jej zachowania. Jednakże

prawo do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, art. 6 k.p.k.) umożliwia

członkowi składu orzekającego, wyłączając w tym zakresie

bezprawność jego zachowania, ujawnienie informacji objętych taką

tajemnicą, w sytuacji gdy pozostaje to w ścisłym związku z

podstawowym przedmiotem postępowania karnego jakim jest kwestia

odpowiedzialności karnej za zarzucany mu czyn zabroniony i jest

niezbędne dla realizacji obrony. W takim wypadku ujawnienie należy

do wyłącznej decyzji członka składu orzekającego korzystającego z

prawa do obrony.

[M. T.]

UZASADNIENIE

I.

II ZZP 2/22 6

Zagadnienia będące przedmiotem pytań prawnych powstały w następującym

układzie procesowym:

Wnioskiem z 29 marca 2022 r., sygn. akt S.[...], prokurator Instytutu Pamięci

Narodowej Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w

Ł. (dalej prokurator IPN), wystąpił do Sądu Najwyższego Izby Dyscyplinarnej o

podjęcie uchwały zezwalającej na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej

sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku X. Y., za przestępstwa z art. 165

§ 2 ustawy z 19 kwietnia 1969 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 14 maja 1969 r., Nr 13,

poz. 94 ze zm. - dalej powoływana jako k.k. z 1969 r.) w zw. z art. 2 ust. 1 i art. 3

ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania

Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (tekst jednolity: Dz.U. z 2021 r., poz. 177 -

dalej powoływana jako ustawa o IPN).

Uchwałą Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego z 27 czerwca 2022 r., sygn.

akt I DI 14/22, zezwolono na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego

Sądu Najwyższego w stanie spoczynku X. Y., za czyny polegające na tym, że:

I. w dniu 27 stycznia 1982 r. w Ł., jako sędzia Sądu Okręgu Wojskowego w

[X]. orzekający na sesji wyjazdowej w Ł., będąc tym samym funkcjonariuszem

państwa komunistycznego, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami

tego sądu - członkami składu orzekającego, rozpoznając na rozprawie sprawę

prowadzoną pod sygn. akt So. W [...] przeciwko oskarżonemu Z. R., przekroczył

swoje uprawnienia w ten sposób, że wydał wyrok skazujący oskarżonego za czyn z

art. 46 ust. 1 dekretu z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym na karę 1 roku i 6

miesięcy pozbawienia wolności z zaliczeniem tymczasowego aresztowania od 31

grudnia 1981 r., którą skazany odbył w okresie do 1 lipca 1983 r., w sytuacji gdy

materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do przyjęcia, że

oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona przypisanego mu czynu, a

orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z dowodami zgromadzonymi w toku

postępowania, stosując przy tym wykładnię rozszerzającą zakres penalizowanych

zachowań uznał, iż Z. R., jako członek związku zawodowego NSZZ „Solidarność"

14 grudnia 1981 r. w Ł. w Miejskim Przedsiębiorstwie [...] podjął działalność

związkową przejawiającą się tym, że zawiązał wraz z innymi osobami komitet

II ZZP 2/22 7

strajkowy i działając w takim charakterze prowadził sondaż wśród części załogi

przedsiębiorstwa w przedmiocie podjęcia akcji strajkowej, od której to działalności

następnie dobrowolnie odstąpił, apelując jednocześnie do załogi o przystąpienie do

pracy, podczas gdy zachowanie Z. R. stanowiło wyłącznie wyraz jego prawa do

wolności myśli, sumienia i wyznania, obejmujące prawo uzewnętrzniania, w tym

publicznego, poglądów i przekonań oraz prawo do tworzenia związków

zawodowych i przystępowania do nich, zagwarantowanego przez Konstytucję PRL i

akty prawa międzynarodowego, a nadto pomijając fakt, iż 14 grudnia 1981 r. dekret

z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym nie był jeszcze opublikowany, co nastąpiło

dopiero 17 grudnia 1981 r., przez co Z. R. nie mógł zapoznać się z jego treścią a

tym samym nie mógł ponosić winy za swój czyn, co X. Y. powinien był uwzględnić

przy wyrokowaniu, stosując w ten sposób wobec pokrzywdzonego represje z

powodu prezentowanych i wyrażanych przezeń przekonań i poglądów społeczno-

politycznych, a tym samym naruszył jego prawa do wyrażania takich przekonań i

opinii, które to represje stanowiły poważne prześladowanie z powodu

przynależności pokrzywdzonego do określonej grupy politycznej, czym dopuścił się

zbrodni komunistycznej, stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości,

polegającej na pozbawieniu pokrzywdzonego wolności na okres trwający dłużej niż

14 dni, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego oraz interesu

prywatnego pokrzywdzonego, tj. o przestępstwo z art. 165 § 2 k.k. z 1969 r. w zw. z

art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy o IPN;

II. w dniu 27 stycznia 1982 r. w Ł., jako sędzia Sądu Okręgu Wojskowego w

[X]. orzekający na sesji wyjazdowej w Ł., będąc tym samym funkcjonariuszem

państwa komunistycznego, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami

tego Sądu - członkami składu orzekającego, rozpoznając na rozprawie sprawę

prowadzoną pod sygn. akt So. W [...] przeciwko oskarżonemu H. D., przekroczył

swoje uprawnienia w ten sposób, że wydał wyrok skazujący oskarżonego za czyn z

art. 46 ust. 1 dekretu z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym na karę 1 roku

pozbawienia wolności z zaliczeniem tymczasowego aresztowania od 19 grudnia

1981 r., którą skazany odbył w okresie do 19 grudnia 1982 r., w sytuacji gdy

materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do przyjęcia, że

oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona przypisanego mu czynu, a

II ZZP 2/22 8

orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z dowodami zgromadzonymi w toku

postępowania, stosując przy tym wykładnię rozszerzającą zakres penalizowanych

zachowań uznał, iż H. D., jako członek związku zawodowego NSZZ „Solidarność”

14 grudnia 1981 r. w Ł. w Miejskim Przedsiębiorstwie [...] podjął działalność

związkową przejawiającą się w tym, że zawiązał wraz z innymi osobami komitet

strajkowy i działając w takim charakterze prowadził sondaż wśród części załogi

przedsiębiorstwa w przedmiocie podjęcia akcji strajkowej, od której to działalności

następnie dobrowolnie odstąpił, apelując jednocześnie do załogi o przystąpienie do

pracy, podczas gdy zachowanie H. D. stanowiło wyłącznie wyraz jego prawa do

wolności myśli, sumienia i wyznania, obejmujące prawo uzewnętrzniania, w tym

publicznego, poglądów i przekonań oraz prawo do tworzenia związków

zawodowych i przystępowania do nich, zagwarantowanego przez Konstytucję PRL i

akty prawa międzynarodowego, a nadto pomijając fakt, iż 14 grudnia 1981 r. dekret

z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym nie był jeszcze opublikowany, co nastąpiło

dopiero 17 grudnia 1981 r., przez co H. D. nie mógł zapoznać się z jego treścią, a

tym samym nie mógł ponosić winy za swój czyn, co X. Y. powinien był uwzględnić

przy wyrokowaniu, stosując w ten sposób wobec pokrzywdzonego represje z

powodu prezentowanych i wyrażanych przezeń przekonań i poglądów społeczno-

politycznych, a tym samym naruszył jego prawa do wyrażania takich przekonań i

opinii, które to represje stanowiły poważne prześladowanie z powodu

przynależności pokrzywdzonego do określonej grupy politycznej, czym dopuścił się

zbrodni komunistycznej, stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości,

polegającej na pozbawieniu pokrzywdzonego wolności na okres trwający dłużej niż

14 dni, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego oraz interesu

prywatnego pokrzywdzonego, tj. o przestępstwo z art. 165 § 2 k.k. z 1969 r. w zw. z

art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy o IPN;

III. w dniu 27 stycznia 1982 r. w Ł., jako sędzia Sądu Okręgu Wojskowego w

[X]. orzekający na sesji wyjazdowej w Ł., będąc tym samym funkcjonariuszem

państwa komunistycznego, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami

tego Sądu - członkami składu orzekającego, rozpoznając na rozprawie sprawę

prowadzoną pod sygn. akt So. W [...] przeciwko oskarżonemu J. F., przekroczył

swoje uprawnienia w ten sposób, że wydał wyrok skazujący oskarżonego za czyn z

II ZZP 2/22 9

art. 46 ust. 1 dekretu z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym na karę 1 roku

pozbawienia wolności z zaliczeniem tymczasowego aresztowania od 19 grudnia

1981 r., którą skazany odbył w okresie do 29 września 1982 r., w sytuacji gdy

materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do przyjęcia, że

oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona przypisanego mu czynu, a

orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z dowodami zgromadzonymi w toku

postępowania, stosując przy tym wykładnię rozszerzającą zakres penalizowanych

zachowań uznał, iż J. F., jako członek, związku zawodowego NSZZ „Solidarność”

14 grudnia 1981 r. w Ł. w Miejskim Przedsiębiorstwie [...] podjął działalność

związkową przejawiającą się w tym, że zawiązał wraz z innymi osobami komitet

strajkowy i działając w takim charakterze prowadził sondaż wśród części załogi

przedsiębiorstwa w przedmiocie podjęcia akcji strajkowej, od której to działalności

następnie dobrowolnie odstąpił, apelując jednocześnie do załogi o przystąpienie do

pracy, podczas gdy zachowanie J. F. stanowiło wyłącznie wyraz jego prawa do

wolności myśli, sumienia i wyznania, obejmujące prawo uzewnętrzniania, w tym

publicznego, poglądów i przekonań oraz prawo do tworzenia związków

zawodowych i przystępowania do nich, zagwarantowanego przez Konstytucję PRL i

akty prawa międzynarodowego, a nadto pomijając fakt, iż 14 grudnia 1981 r. dekret

z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym nie był jeszcze opublikowany, co nastąpiło

dopiero 17 grudnia 1981 r., przez co J. F. nie mógł zapoznać się z jego treścią a

tym samym nie mógł ponosić winy za swój czyn, co X. Y. powinien był uwzględnić

przy wyrokowaniu, stosując w ten sposób wobec pokrzywdzonego represje z

powodu prezentowanych i wyrażanych przezeń przekonań i poglądów społeczno-

politycznych, a tym samym naruszył jego prawa do wyrażania takich przekonań i

opinii, które to represje stanowiły poważne prześladowanie z powodu

przynależności pokrzywdzonego do określonej grupy politycznej, czym dopuścił się

zbrodni komunistycznej, stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości,

polegającej na pozbawieniu pokrzywdzonego wolności na okres trwający dłużej niż

14 dni, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego oraz interesu

prywatnego pokrzywdzonego, tj. o przestępstwo z art. 165 § 2 k.k. z 1969 r. w zw. z

art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy o IPN;

II ZZP 2/22 10

IV. w dniu 27 stycznia 1982 r. w Ł., jako sędzia Sądu Okręgu Wojskowego w

[X]. orzekający na sesji wyjazdowej w Ł., będąc tym samym funkcjonariuszem

państwa komunistycznego, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami

tego sądu - członkami składu orzekającego, rozpoznając na rozprawie sprawę

prowadzoną pod sygn. akt So. W [...] przeciwko oskarżonemu L. J., przekroczył

swoje uprawnienia w ten sposób, że wydał wyrok skazujący oskarżonego za czyn z

art. 46 ust. 1 dekretu z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym na karę 1 roku

pozbawienia wolności z zaliczeniem tymczasowego aresztowania od 19 grudnia

1981 r., którą skazany odbył w okresie do 29 września 1982 r., w sytuacji gdy

materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do przyjęcia, że

oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona przypisanego mu czynu, a

orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z dowodami zgromadzonymi w toku

postępowania, stosując przy tym wykładnię rozszerzającą zakres penalizowanych

zachowań uznał, iż L. J., jako członek związku zawodowego NSZZ „Solidarność”,

14 grudnia 1981 r. w Ł. w Miejskim Przedsiębiorstwie [...] podjął działalność

związkową przejawiającą się w tym, że zawiązał wraz z innymi osobami komitet

strajkowy i działając w takim charakterze prowadził sondaż wśród części załogi

przedsiębiorstwa w przedmiocie podjęcia akcji strajkowej, od której to działalności

następnie dobrowolnie odstąpił, apelując jednocześnie do załogi o przystąpienie do

pracy, podczas gdy zachowanie L. J. stanowiło wyłącznie wyraz jego prawa do

wolności myśli, sumienia i wyznania, obejmujące prawo uzewnętrzniania, w tym

publicznego, poglądów i przekonań oraz prawo do tworzenia związków

zawodowych i przystępowania do nich, zagwarantowanego przez Konstytucję PRL i

akty prawa międzynarodowego, a nadto pomijając fakt, iż 14 grudnia 1981 r. dekret

12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym nie był jeszcze opublikowany, co nastąpiło

dopiero 17 grudnia 1981 r., przez co L. J. nie mógł zapoznać się z jego treścią, a

tym samym nie mógł ponosić winy za swój czyn, co X. Y. powinien był uwzględnić

przy wyrokowaniu, stosując w ten sposób wobec pokrzywdzonego represje z

powodu prezentowanych i wyrażanych przezeń przekonań i poglądów społeczno-

politycznych, a tym samym naruszył jego prawa do wyrażania takich przekonań i

opinii, które to represje stanowiły poważne prześladowanie z powodu

przynależności pokrzywdzonego do określonej grupy politycznej, czym dopuścił się

II ZZP 2/22 11

zbrodni komunistycznej, stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości,

polegającej na pozbawieniu pokrzywdzonego wolności na okres trwający dłużej niż

14 dni, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego oraz interesu

prywatnego pokrzywdzonego, tj. o przestępstwo z art. 165 § 2 k.k. z 1969 r. w zw. z

art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy o IPN.

Zażalenie na uchwałę Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego z 27 czerwca

2022 r., sygn. akt I DI 14/22, wniósł adw. M. M. - obrońca sędziego objętego

wnioskiem, który zaskarżył powyższą w całości, wnosząc o jej uchylenie.

Rozpoznając to zażalenie, postanowieniem z 13 grudnia 2022 r., sygn. akt II

ZIZ 23/22, Sąd Najwyższy, na podstawie art. 82 § 1 ustawy z 8 grudnia 2017 r. o

Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1904 z późn. zm. - dalej powoływana

jako uSN), wznowił postępowanie i przedstawił do rozstrzygnięcia składowi 7

sędziów Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego następujące

zagadnienia prawne:

1. czy art. 107 § 3 pkt 1 ustawy z 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów

powszechnych (Dz. U. z 2020 r., poz. 365 ze zm. - dalej powoływana jako u.s.p.), w

brzmieniu nadanym art. 4 pkt 4 lit. b ustawy z 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o

Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2022 r., poz. 1259), a

także art. 72 § 6 pkt 1 uSN oraz art. 37 § 4 pkt 1 ustawy z 21 sierpnia 1997 r.

Prawo o ustroju sądów wojskowych (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2250 - dalej

powoływana jako u.s.w.), wyłączające odpowiedzialność dyscyplinarną w

przypadku błędu w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub

prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub oceny

dowodów, wpływa na ocenę bezprawności zachowania sędziego (przekroczenia

uprawnień lub niedopełnienia obowiązków) związanego z orzeczeniem przez niego

wydanym ocenianego z punktu widzenia art. 165 lub art. 246 k.k. z 1969 r., albo art.

231 k.k.?;

2. w przypadku odpowiedzi negatywnej na zagadnienie sformułowane w pkt.

1: czy znamiona zbrodni przeciwko ludzkości w rozumieniu art. 3 ustawy o IPN

obejmują tylko i wyłącznie wielokrotne zachowanie sędziego, stanowiące zbrodnię

komunistyczną określoną w art. 2 ust. 1 ustawy o IPN, polegające na bezprawnym

II ZZP 2/22 12

działaniu sędziego w postaci wydawania (głosowania za wydaniem) orzeczeń

stanowiących zbrodnię sądową podczas orzekania w trybie doraźnym na podstawie

dekretu z 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach szczególnych w sprawach o

przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego (Dz.U.1981,

Nr 29, poz. 156), czy też jednokrotne takie zachowanie?;

3. czy wobec treści art. 95 § 1 ustawy z 19 kwietnia 1969 r. Kodeks

postępowania karnego (Dz. U. Nr 13, poz. 96 z późn. zm. – dalej powoływana jako

k.p.k. z 1969 r.) - stanowiącego odpowiednik obecnie obowiązującego art. 108 § 1

k.p.k. - statuującego bezwzględną zasadę tajemnicy narady, fundamentalny brak

aprobaty przegłosowanego sędziego co do istoty rozstrzygnięcia, w sytuacji

nieskorzystania przez niego z prawa do złożenia zdania odrębnego, umożliwia

zwolnienie sędziego od tajemnicy narady sędziowskiej i przebiegu głosowania w

postępowaniu o wyrażenie zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej

za czyn określony w art. 2 ust. 1 ustawy o IPN?

W uzasadnieniu odnoszącym się do pierwszego z zagadnień Sąd Najwyższy

uznał, że ze względu na stosowany w postępowaniu w przedmiocie zezwolenia na

pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej art. 4 § 1 k.k., istotne jest, czy

wskazane przepisy ustrojowe regulujące instytucję szczególnego błędu na gruncie

odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, mają również zastosowanie w tym

postępowaniu, którego celem jest stwierdzenie, czy zachodzi dostatecznie

uzasadnione podejrzenie popełnienia przez sędziego przestępstwa. W sytuacji

bowiem, gdyby uznać, że regulacje zawarte w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 72 § 6

pkt 1 uSN oraz art. 37 § u.s.w. miałyby zastosowanie na gruncie odpowiedzialności

karnej sędziów, ocena prawna tych zachowań dokonana w czasie orzekania

mogłaby prowadzić do wniosku, że odpowiedzialność karna sędziego w zakresie

objętym tymi przepisami byłaby wyłączona. Ta z kolei okoliczność negowałaby

możliwość zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, gdyż

w postępowaniu, którego przedmiotem jest kwestia tego zezwolenia uwzględnia się

okoliczności wyłączające bezprawność. Zważywszy natomiast na treść art. 4 § 1

k.k. podlega porównaniu sytuacja prawna sędziego objętego wnioskiem o uchylenie

immunitetu w kontekście stanu prawnego obowiązującego w czasie czynu oraz

potem, aż do czasu orzekania. W konsekwencji, gdyby okazało się, że ustawa

II ZZP 2/22 13

obowiązująca w czasie orzekania, a więc stan prawny obejmujący m.in. przepisy

zawarte w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 72 § 6 pkt 1 uSN oraz art. 37 § u.s.w., była

ustawą względniejszą, właśnie z powodu szczególnego kontratypu zawartego w

tych przepisach, to, jako ustawa względniejsza i podlegająca z tego powodu z mocy

reguły z art. 4 § 1 k.k. zastosowaniu w postępowaniu w przedmiocie uchylenia

immunitetu, wyłączałaby możliwość uwzględnienia wniosku o zezwolenie na

pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej.

Uzasadniając zagadnienie formułowane w punkcie drugim postanowienia z

13 grudnia 2022 r., sygn. akt II ZIZ 23/22, Sąd Najwyższy wskazał, iż wątpliwość

wzbudza zasadność ustalania kwestii zarówno świadomego udziału we

wspomnianych uprzednio prześladowaniach, jak również postaci zamiaru,

kluczowych dla realizacji znamion analizowanego czynu, jedynie na podstawie

wybiórczego materiału dowodowego, a nie szeroko rozumianym całokształcie

okoliczności danej sprawy. Wskazano, iż niezasadnym wydaje się ustalenie

dokonywania albo inspirowania lub tolerowania „innych poważnych prześladowań z

powodu przynależności osób prześladowanych do określonej grupy

narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej”, będące

elementem rozległego lub systematycznego, świadomego ataku skierowanego

przeciwko ludności cywilnej, jak również utożsamiania się z komunistycznym

ustrojem politycznym, jedynie w oparciu o materiał dowodowy w postaci

jednostkowego orzeczenia wydanego przez sędziego objętego wnioskiem o

zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej lub na podstawie

przedłożonych wraz z wnioskiem dotyczących go opinii służbowych, jak również

samej treści wyroku rewizyjnego, czy też faktu orzekania przez sędziego w ramach

struktury sądownictwa PRL. Wątpliwe jest, czy na podstawie tak zgromadzonego i

przedstawionego przez wnioskodawcę materiału dowodowego można czynić

ustalenia w zakresie świadomego działania sędziego polegającego na umyślnym

stosowaniu w ramach aparatu władzy ustroju komunistycznego represji,

stanowiących poważne prześladowania z przyczyn politycznych z powodu

prezentowanych i wyrażanych przez pokrzywdzonego przekonań oraz poglądów

społeczno-politycznych. Wskazując następnie na zindywidualizowany charakter

odpowiedzialności karnej za konieczne uznano wskazanie okoliczności, które

II ZZP 2/22 14

uzasadniałyby przyjęcie, że orzekanie danego sędziego wpisywało się w

zaplanowany system represji państwowych. Uzasadniając przedstawiane

zagadnienie wyrażono następnie wątpliwość, czy dla przyjęcia realizacji znamion

powyższego czynu wymagane jest przeprowadzenie analizy zestawienia

wszystkich spraw z ocenianego czasokresu, w których m. in. na podstawie dekretu

z 12 grudnia 1981 r. wyrokował ten sędzia.

W zakresie trzeciego z przedstawionych zagadnień prawnych sąd pytający

zwrócił uwagę, iż wątpliwości co do bezwzględnego obowiązywania tajemnicy

narady sędziowskiej i niedopuszczalności z niej zwolnienia pojawiają się w

momencie, gdy sędzia, który nie złożył zdania odrębnego, zostaje oskarżony o

popełnienie przestępstwa związanego z orzekaniem. Podkreślono również

rozbieżności w zakresie kwestii znaczenia prawa sędziego do złożenia zdania

odrębnego i możliwości zwolnienia sędziego z tajemnicy narady wobec

jednoznacznej treści normy, jak również wykorzystania dowodu w postaci

wyjaśnień sędziego jako oskarżonego, co do okoliczności objętych tajemnicą

narady i głosowania.

W odpowiedzi na zobowiązanie do przedstawienia stanowiska co do tych

zagadnień prawnych, Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko

Narodowi Polskiemu Zastępca Prokuratora Generalnego, wniósł o odmowę

podjęcia uchwały. Autor odpowiedzi rozważał też, czy w świetle dyspozycji art. 82 §

1 uSN było dopuszczalne przedstawienie składowi 7 sędziów Sądu Najwyższego

do rozstrzygnięcia opisanych na wstępie zagadnień prawnych.

Obrońca sędziego, ustosunkowując się do pierwszego z przedstawionych

zagadnień, wniósł o uznanie, że art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. w brzmieniu nadanym art.

4 pkt 4 lit. b ustawy z 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym

oraz niektórych innych ustaw, a także art. 72 § 6 pkt 1 uSN oraz art. 37 § 4 pkt 1

u.s.w., wyłączające odpowiedzialność dyscyplinarną w przypadku błędu w zakresie

wykładni przepisów prawa krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie

ustalania stanu faktycznego lub oceny dowodów, wpływa na ocenę bezprawności

zachowania sędziego (przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków)

II ZZP 2/22 15

związanego z orzeczeniem przez niego wydanym ocenianego z punktu widzenia art.

165 lub art. 246 k.k. z 1969 r. lub art. 231 k.k.

W zakresie drugiego pytania obrońca wniósł natomiast o uznanie, iż

znamiona zbrodni przeciwko ludzkości w rozumieniu art. 3 ustawy o IPN może

wyczerpać wyłącznie wielokrotne zachowanie sędziego ustalone na podstawie

całokształtu orzecznictwa wydanego z jego udziałem, demonstrujące polityczną

motywację świadomego uczestnictwa w poważnych prześladowaniach, z zamiarem

stosowania represji lub naruszania praw człowieka z powodu przynależności osób

prześladowanych do określonej grupy narodowościowej, politycznej, etc.,

polegające na bezprawnym działaniu w postaci wydawania (głosowania za

wydaniem) orzeczeń stanowiącego zbrodnię sądową podczas orzekania w trybie

doraźnym na podstawie dekretu z 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach

szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania

stanu wojennego.

W zakresie pytania trzeciego wskazał zaś, iż wobec treści art. 95 § 1 k.p.k. z

1969 r. - stanowiącego odpowiednik obecnie obowiązującego art. 108 § 1 k.p.k. -

statuującego bezwzględną zasadę tajemnicy narady i głosowania nad orzeczeniem,

fundamentalny brak aprobaty przegłosowanego sędziego co do istoty

rozstrzygnięcia, w sytuacji nieskorzystania przez niego z prawa do złożenia zdania

odrębnego, umożliwia zwolnienie sędziego z tajemnicy narady sędziowskiej i

przebiegu głosowania w postępowaniu o wyrażenie zgody na pociągnięcie go do

odpowiedzialności karnej za czyn określony w art. 2 ust. 1 ustawy o IPN.

Postanowieniem Sądu Najwyższego z 25 maja 2023 r., sygn. akt II ZIZ 23/22,

na podstawie art. 86 § 2 uSN, zagadnienie prawne przedstawione do

rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów Sądu Najwyższego Izby Odpowiedzialności

Zawodowej postanowieniem z 13 grudnia 2022 r., sygn. akt II ZIZ 23/22,

przedstawiono składowi całej Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu

Najwyższego, wskazując, iż wymaga tego znaczenie dla praktyki sądowej oraz

powaga występujących wątpliwości wskazanych w uzasadnieniu powołanego

postanowienia.

II ZZP 2/22 16

Na posiedzeniu składu całej Izby Odpowiedzialności Zawodowej 19 września

2023 r. Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu

Zastępca Prokuratora Generalnego, prokurator IPN oraz obrońca, podtrzymali

dotychczas prezentowane stanowiska. Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni

przeciwko Narodowi Polskiemu Zastępca Prokuratora Generalnego wniósł o

odmowę podjęcia uchwały i umorzenie postępowania, do którego to stanowiska

przyłączył się prokurator IPN. Obrońca objętego wnioskiem sędziego wniósł

natomiast o podjęcie uchwały.

II.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii dopuszczalności podjęcia

uchwały w zakresie pytania z pkt. I należy wskazać, iż zgodnie z treścią art. 82 § 1

uSN, jeżeli Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację lub inny środek odwoławczy,

poweźmie poważne wątpliwości co do wykładni przepisów prawa będących

podstawą wydanego rozstrzygnięcia, może odroczyć rozpoznanie sprawy i

przedstawić zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów tego sądu,

zaś w myśl art. 86 § 2 uSN, jeżeli skład 7 sędziów Sądu Najwyższego uzna, że

znaczenie dla praktyki sądowej lub powaga występujących wątpliwości to

uzasadnia, może zagadnienie prawne lub wniosek o podjęcie uchwały przedstawić

składowi całej izby, natomiast izba - składowi 2 lub większej liczby połączonych izb

albo pełnemu składowi Sądu Najwyższego.

W niniejszej sprawie zostały spełnione warunki przedstawienia zagadnienia

prawnego zarówno przez skład Sądu Najwyższego rozpoznający zażalenie od

uchwały Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego z 27 czerwca 2022 r., sygn. akt I

DI 14/22, jak i przez skład 7 sędziów Sądu Najwyższego, który miał rozpoznać

przedstawione zagadnienie, a tym samym przesłanki podjęcia uchwały przez całą

Izbę Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego.

Treść art. 82 § 1 uSN mogłaby wprawdzie wskazywać, że przedmiotem

zagadnienia prawnego mogą być jedynie wątpliwości co do wykładni przepisów

prawa będących podstawą zaskarżonego rozstrzygnięcia, co wydaje się mieć

wsparcie także w wykładni historycznej, jednak przeciwko takiemu poglądowi

przemawiają argumenty systemowe i funkcjonalne.

II ZZP 2/22 17

Przede wszystkim nie sposób przyjąć, że ustawodawca założył, iż nie istnieją

zagadnienia prawne doniosłe dla rozstrzygnięcia sprawy, a związane z

rozpoznaniem środka zaskarżenia, a więc z postępowaniem odwoławczym lub

dotyczącym nadzwyczajnego środka zaskarżenia. Wykładnia przepisów prawa

dotyczących postępowania związanego z rozpoznaniem środka zaskarżenia, czy

też instytucji, które nie były zastosowane zanim doszło do postępowania przed

Sądem Najwyższym, ma bowiem często fundamentalne znaczenie z punktu

widzenia rozstrzygnięcia sprawy, a nadto także na ich płaszczyźnie występują

wątpliwości co do wykładni, równie istotne jak wątpliwości dotyczące przepisów

stosowanych w postępowaniu poprzedzającym postępowanie przed Sądem

Najwyższym.

Nadto, nie ma racjonalnych powodów do ograniczenia uprawnienia

podejmowania uchwał przez Sąd Najwyższy na podstawie art. 82 § 1 uSN

względem choćby trybu odwoławczego w postępowaniu karnym, w którym

stosownie do treści art. 441 § 1 k.p.k. sąd odwoławczy może przekazać

zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu, gdy wyłoni się ono

przy rozpoznawaniu środka odwoławczego i wymaga zasadniczej wykładni ustawy.

Pomimo, że pojęcia „wątpliwości co do wykładni przepisów” i „zagadnienie prawne

wymagające zasadniczej wykładni ustawy” nie są tożsame, można założyć

wystąpienie sytuacji, spełniającej zarówno warunki z art. 82 § 1 uSN, jak i art. 441 §

1 k.p.k. Ograniczenie się do wykładni językowej powodowałoby, że w identycznej

sytuacji sąd powszechny działając jako karny sąd odwoławczy może przedstawić

do rozpoznania zagadnienie prawne, podczas gdy Sąd Najwyższy, będąc również

sądem odwoławczym takiego uprawnienia nie ma.

Brak możliwości akceptacji wyników wykładni językowej związany jest

zwłaszcza z istotą postępowania odwoławczego, którego wynikiem może być

modyfikacja zaskarżonego orzeczenia (art. 437 § 2 k.p.k.). W takim układzie

procesowym orzeczenie sądu I instancji daje się odczytać jedynie przy

uwzględnieniu orzeczenia sądu odwoławczego. Jeżeli więc wątpliwości co do

wykładni przepisów prawa dotyczą prawa materialnego, a tak jest w niniejszej

sprawie, a więc podstawy prawnej rozstrzygnięcia sprawy, nie sposób racjonalnie

dzielić tę podstawę z punktu widzenia fazy postępowania. Od strony formalnej

II ZZP 2/22 18

bowiem we wskazanej sytuacji da się wprawdzie formalnie wyróżnić dwa

orzeczenia - sądu I instancji oraz sądu odwoławczego, jednak z punktu widzenia

treści będą one stanowiły jedną całość.

Należy także zwrócić uwagę na fakt, że często przepis stanowiący podstawę

prawną rozstrzygnięcia sądu I instancji łączy się z zanegowaniem przyjęcia za taką

podstawę innego przepisu, bądź też wręcz z brakiem możliwości przyjęcia za

podstawę rozstrzygnięcia określonego przepisu z powodów materialnoprawnych.

Zastosowanie określonej regulacji integralnie może być zatem związane z

procesową lub materialnoprawną niemożliwością zastosowania innej. W takim

układzie wątpliwości co do wykładni przepisów prawa mogą sensownie obejmować

jedynie cały zespół przepisów łącznie, a więc zarówno tych, które stanowiły

pozytywną podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, jak i tych, które podstawy takiej

nie stanowiły, gdyż zostały z niej w sposób celowy wyeliminowane przez sąd I

instancji, względnie, gdy sąd ten przepisów tych w ogóle nie mógł zastosować,

gdyż np. jak w niniejszej sprawie, nie istniały w czasie orzekania. Ograniczenie

wątpliwości co do wykładni przepisów stanowiących wyłącznie pozytywną

podstawę zaskarżonego orzeczenia nie mogłoby skutkować stwierdzeniem związku

tych wątpliwości z rozstrzygnięciem wniesionego środka zaskarżenia, co byłoby

rozwiązaniem wątpliwym zarówno z powodów systemowych, jak i funkcjonalnych.

Należy zatem uznać, że gdy wątpliwości w zakresie wykładni prawa dotyczą

przepisów prawa materialnego, które nie zostały zastosowane przez Sąd

Najwyższy I instancji, a mogą być zastosowane przez Sąd Najwyższy działający

jako sąd odwoławczy, Sąd Najwyższy jest uprawniony do skutecznego

przedstawienia zagadnienia prawnego do rozpoznania składowi 7 sędziów, w trybie

art. 82 § 1 uSN. Ubocznie należy wskazać, że takie stanowisko Sąd Najwyższy

wyraził również w postanowieniu z 4 lipca 2018 r., sygn. akt I NSNk 1/18, oraz w

uchwale z 10 października 2019 r., sygn. akt I NSNZP 1/19.

Nie ulega także wątpliwości istnienie przesłanki do przedstawienia do

rozpoznania zagadnienia prawnego całej Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu

Najwyższego. Zagadnienie, jakie przedstawił Sąd Najwyższy rozpoznając zażalenie,

zważywszy choćby na wielość spraw, jaka zawisła w Sądzie Najwyższym z powodu

II ZZP 2/22 19

wniosków Instytutu Pamięci Narodowej Oddziałowych Komisji Ścigania Zbrodni

przeciwko Narodowi Polskiemu, ma bowiem z pewnością istotne znaczenie dla

praktyki sądowej, tak samo jak nie można zanegować powagi wyartykułowanych w

tym zagadnieniu wątpliwości.

III.

Odnośnie do zagadnienia prawnego z punktu pierwszego należy wskazać,

co następuje.

Przedmiotem rozstrzygnięcia w sprawie, w której przedstawiono zagadnienie

prawne jest podjęcie uchwały w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku, na

podstawie art. 55 § 1 uSN w zw. z art. 80 § 2c u.s.p., a przesłanką takiej decyzji jest

istnienie dostatecznie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez takiego

sędziego przestępstwa. Nie ulega zatem wątpliwości, że w postępowaniu w

przedmiocie wniosku o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej

sędziego Sądu Najwyższego, ocenie podlega kwestia faktu popełnienia przez niego

przestępstwa, a ściślej – określone prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że postępowanie w

przedmiocie wyrażenia zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności

karnej nie jest ani postępowaniem dyscyplinarnym ani postępowaniem karnym, lecz

postępowaniem incydentalnym, mającym zakotwiczenie w Konstytucji

Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 z późn. zm. -

dalej powoływana jako Konstytucja RP), którego celem jest rozważenie, czy

powołany we wniosku o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności

karnej za konkretne wskazane przestępstwo zgromadzony dotąd w sprawie

materiał dowodowy, dostatecznie uzasadnia podejrzenie popełnienia przez niego

tego przestępstwa (por. uchwały Sądu Najwyższego: z 27 maja 2009 r, sygn. akt I

KZP 5/09; z 9 października 2009 r., sygn. akt SNO 68/09).

Jednolite jest również stanowisko Sądu Najwyższego co do tego, że zgoda

na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego w żaden sposób nie

przesądza rozstrzygnięcia co do popełnienia przez niego zarzucanego mu czynu.

Celem postępowania o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności

II ZZP 2/22 20

karnej nie jest bowiem przesądzenie o jego odpowiedzialności karnej (popełnieniu

czynu, winie i karze), gdyż jest to wyłączna kompetencja sądu orzekającego w

postępowaniu karnym. Z tego względu gromadzenie materiału dowodowego i

prowadzenie czynności przez Sąd Dyscyplinarny powinno ograniczać się do

ustalenia, czy istnieje dostateczne podejrzenie, że sędzia dopuścił się czynu

zarzucanego we wniosku oskarżyciela. Niezbędnym warunkiem wydania uchwały o

pociągnięciu sędziego do odpowiedzialności karnej jest zebranie dowodów, które

stanowią dostateczną podstawę przedstawienia zarzutu popełnienia przestępstwa i

wskazują na duże prawdopodobieństwo jego popełnienia (por. uchwały SN: z 11

lutego 2003 r., sygn. akt SNO 2/03; z 13 stycznia 2017 r., sygn. akt SNO 56/16; z

20 lutego 2018 r., sygn. akt SNO 63/17).

Nie ulega jednocześnie wątpliwości, że na gruncie postępowania w

przedmiocie uchylenia immunitetu wymagany przez ustawę stopień

prawdopodobieństwa popełnienia przez sędziego przestępstwa podlega również

ocenie od strony negatywnej, nie tylko z procesowego, ale także z

materialnoprawnego punktu widzenia.

W świetle art. 80 § 2c u.s.p. wykluczone jest podjęcie uchwały o zezwoleniu

na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, gdy stopień

prawdopodobieństwa popełnienia przez niego przestępstwa jest niższy niż

dostateczny. Na prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa w takim stopniu

może wskazywać ocena dowodów przedstawionych przez oskarżyciela. Stopień

prawdopodobieństwa popełnienia przez sędziego przestępstwa może nie być

nawet dostateczny także wówczas, gdy okoliczności wynikające z przedstawionych

przez oskarżyciela dowodów prowadzą do przekonania, w kontekście

odpowiednich norm prawa materialnego, że odpowiedzialność karna sędziego w

rozważanych okolicznościach jest wyłączona.

Należy podkreślić, że według trafnego stanowiska Sądu Najwyższego

wyrażonego w uchwale z 24 maja 2011 r., sygn. akt SNO 20/11, ustalenie tylko

tego, że czyn formalnie wypełnia znamiona przepisu określającego dany rodzaj

przestępstwa, nie może oznaczać, że zachodzi uzasadnione podejrzenie

popełnienia przestępstwa. Aby bowiem można mówić o popełnieniu przestępstwa,

II ZZP 2/22 21

musi być spełniony jeszcze ten element jego struktury, który wymaga zaistnienia

większego, niż znikomy stopnia społecznej szkodliwości czynu. Pozbawienie sądu

dyscyplinarnego możliwości badania wspomnianej przesłanki mogłoby prowadzić

do podejmowania uchwał zezwalających na pociągnięcie sędziego do

odpowiedzialności karnej w sprawach, w których ze względu na znikomy stopień

społecznej szkodliwości czynu, postępowania nie byłyby wszczynane, albo po ich

wszczęciu podlegałyby umorzeniu. W tych sytuacjach cel postępowania, jakim jest

udzielenie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej tylko

wtedy, gdy zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez

sędziego przestępstwa, nie mógłby być spełniony.

Należy zatem skonkludować, iż dostateczny stopień prawdopodobieństwa

popełnienia przez sędziego przestępstwa, o którym mowa w art. 80 § 2c u.s.p.

zachodzi przy wymaganej dla tego stopnia wymowie dowodów, jakie zostały

przedstawione przez oskarżyciela, która zarazem wskazuje w dostatecznym

stopniu na istnienie wszystkich warunków odpowiedzialności karnej,

przewidzianych w art. 1 § 1-3 k.k., a więc na popełnienie czynu realizującego

znamiona przewidziane w przepisie szczególnym ustawy karnej, obowiązującej w

czasie jego popełnienia, bezprawnego, o stopniu społecznej szkodliwości wyższym

niż znikomy oraz zawinionego. Z tego względu obowiązkiem sądu dyscyplinarnego

orzekającego w postępowaniu zezwolenia na pociągnięcie sędziego do

odpowiedzialności karnej jest rozważenie, czy z przedstawionego materiału

dowodowego nie wynikają okoliczności wyłączające bezprawność czynu objętego

wnioskiem, wyłączające winę, względnie prowadzące do wniosku o znikomej

społecznej szkodliwości czynu. Istnienie takich okoliczności neguje bowiem nie

tylko istnienie dostatecznego stopnia prawdopodobieństwa popełnienia przez

sędziego przestępstwa, ale wręcz prowadzi do wniosku, że prawdopodobieństwo

takie na niższym poziomie niż dostateczny nawet nie zachodzi.

Nie ulega również wątpliwości, że sąd dyscyplinarny w postępowaniu o

uchylenie immunitetu sędziego zobowiązany jest do stosowania zasady lex mitior

agit wynikającej z art. 4 § 1 k.k., na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Najwyższy

przedstawiając zagadnienie prawne. Obowiązek ten sprowadza się do porównania

istotnego dla oceny odpowiedzialności karnej sędziego ustawodawstwa

II ZZP 2/22 22

obowiązującego od czasu popełnienia przestępstwa objętego wnioskiem do czasu

orzekania w jego przedmiocie. Oczywiste jest natomiast, że ustawy obowiązujące w

tym okresie mogą kształtować odpowiedzialność karną w różny sposób, a nawet

przewidywać jej wyłączenie w określonych okolicznościach.

Sąd Najwyższy przedstawiając pytanie prawne uznał, że zachodzi

wątpliwość w kwestii możliwości zastosowania do oceny sędziego objętego

wnioskiem w sprawie o sygn. akt II ZIZ 23/22 instytucji wprowadzonej ustawą z 9

czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych

ustaw, według której nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego okoliczność, że

orzeczenie sądowe wydane z udziałem danego sędziego obarczone jest błędem w

zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii

Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub oceny dowodów (art.

107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 72 § 6 pkt 1 uSN oraz art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w.). Istota

przedstawionego zagadnienia prawnego sprowadza się zatem do kwestii, czy dla

oceny prawnokarnej zachowania sędziego, związanego z uczestniczeniem przez

niego w wydaniu orzeczenia, ma znaczenie okoliczność wyłączająca bezprawność

takiego zachowania (względnie wyłączająca winę) na płaszczyźnie

odpowiedzialności dyscyplinarnej.

W pierwszej kolejności należy zatem rozważyć charakter i relacje

odpowiedzialności karnej względem odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Słusznie co do zasady odnośnie odpowiedzialności dyscyplinarnej podnosi

się w piśmiennictwie, że odpowiedzialność ta stanowi odpowiedzialność odrębną

(samodzielną) od odpowiedzialności karnej (por. R. Giętkowski, Odpowiedzialność

dyscyplinarna w prawie polskim, Gdańsk 2013, s. 93) i pozostaje poza zakresem

prawa karnego jako przejaw „pozapaństwowej reakcji karnej" (por. J. Warylewski,

Prawo karne, Część ogólna, Warszawa 2010, s. 23). R. Giętkowski wskazuje, że

„odpowiedzialność karna oparta jest na stosunku karnoprawnym istniejącym

między państwem a osobą fizyczną, która popełniła czyn zabroniony przez normy

prawa karnego tego państwa. Odpowiedzialność dyscyplinarna jest natomiast

powiązana ze stosunkiem ustrojowoprawnym między podmiotem wykonującym

zadania publiczne a osobą funkcjonującą w ramach jego struktury organizacyjnej.

II ZZP 2/22 23

Dlatego też pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oznacza swego rodzaju

„rozliczenie" z państwem jako takim, a pociągnięcie do odpowiedzialności

dyscyplinarnej generalnie „rozliczenie" tylko z daną organizacją (...). W

konsekwencji osoba, względem której orzeczono środek odpowiedzialności karnej,

jest dla państwa osobą karaną, co znajduje swój wyraz we wpisie o skazaniu w

Krajowym Rejestrze Karnym (nie dokonuje się w nim jednak wpisów o ukaraniu za

wykroczenie). Osoba ukarana dyscyplinarnie co do zasady uchodzi zaś za karaną

tylko względem organizacji, do której przynależy, a orzeczenia dyscyplinarne

generalnie rejestrowane są tylko w tej organizacji i tylko jej są znane" (por. R.

Giętkowski, op. cit., s. 101 -102).

A. Bojańczyk trafnie natomiast skonstatował, że ze względu na represyjny

charakter sankcji odpowiedzialność dyscyplinarna jest blisko „spokrewniona" z

odpowiedzialnością karną, jednak nie na tyle, by można było ją utożsamiać z

„klasycznym" rodzajem odpowiedzialności karnej (por. A. Bojańczyk, Z

problematyki relacji między odpowiedzialnością dyscyplinarną i karną (na

przykładzie odpowiedzialności dyscyplinarnej zawodów prawniczych), Państwo i

Prawo 2004, nr 9, s. 17-29). Odpowiedzialność dyscyplinarną można zatem

scharakteryzować jako odpowiedzialność sui generis związaną z wykonywaniem

określonego zawodu (por. P. Czarnecki, Postępowanie dyscyplinarne wobec osób

wykonujących prawnicze zawody zaufania publicznego, Warszawa 2013, s. 34,109-

110). Jej odrębność potwierdza choćby fakt, że odpowiedzialność dyscyplinarna nie

wyłącza możliwości pociągnięcia konkretnej osoby, za ten sam czyn, do

odpowiedzialności prawnej innego rodzaju np. karnej, cywilnej czy administracyjnej.

Innymi słowy, natury odpowiedzialności dyscyplinarnej nie można postrzegać

wyłącznie przez pryzmat jej represyjnego charakteru.

Stanowisko powyższe znajduje oparcie w orzecznictwie Trybunału

Konstytucyjnego. W uzasadnieniu wyroku z 8 grudnia 1998 r., sygn. akt K 41/97,

Trybunał Konstytucyjny uznał zasadność proceduralnego wyodrębnienia

postępowania dyscyplinarnego ze względu na specyfikę poszczególnych grup

zawodowych, a także ochronę ich autonomii i samorządności. Zastrzegł przy tym,

że również w postępowaniach dyscyplinarnych znajdują zastosowanie gwarancje

ustanowione w art. 2 oraz rozdziale 11 Konstytucji RP. Szczególne znaczenie

II ZZP 2/22 24

Trybunał przypisał tu nakazowi respektowania standardów wynikających z

konstytucyjnego prawa do sądu i sądowej kontroli prawidłowości postępowania

dyscyplinarnego (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 29 czerwca 2010 r., sygn. akt

P 28/09). Istotne znaczenie dla analizowanej kwestii mają ustalenia poczynione

przez Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 27 lutego 2001 r., sygn. akt

K 22/00, w kontekście postępowania dyscyplinarnego w szkolnictwie wyższym.

Zachowują one w znacznej mierze aktualność w odniesieniu do wszystkich

postępowań dyscyplinarnych, a zatem także wobec sędziów. W powołanym wyroku

Trybunał wyraził przekonanie, iż „nie ulega wątpliwości, że deontologia

postępowania dyscyplinarnego jest inna niż postępowania karnego. Łączy się ona

przede wszystkim ze specyfiką wykonywania niektórych zawodów oraz zasadami

funkcjonowania konkretnych korporacji zawodowych. Ukształtowane w ich ramach

reguły deontologiczne ukierunkowane są przede wszystkim na obronę honoru i

dobra zawodu. Mogą przez to odwoływać się do etycznych aspektów współistnienia

i działania. Deontologia zawodowa musi być więc ujmowana także w perspektywie

imperatywnych rozwiązań praktycznych w zakresie dotyczącym wypełniania

obowiązków zawodowych. Stąd też odpowiedzialność dyscyplinarna związana

może być z czynami, które nie podlegają odpowiedzialności karnej. Takie zasady

odpowiedzialności przewiduje się zwłaszcza w odniesieniu do zawodów o dużym

prestiżu społecznym (nauczyciele, lekarze, prawnicy), gdzie należyta troska o ich

godność jest ważnym jego elementem".

Doniosłe jest przy tym spostrzeżenie Trybunału co do odmiennej natury

deliktów dyscyplinarnych w porównaniu z czynami będącymi przedmiotem

postępowania karnego, bowiem: „gdy chodzi o delikty dyscyplinarne (w odróżnieniu

od przestępstw określonych w kodeksie karnym), nie jest możliwa precyzyjna

typizacja czynów zabronionych. Są one ustawowo niedookreślone z uwagi na

obiektywną niemożność stworzenia katalogu zachowań zagrażających należytemu

wykonywaniu obowiązków służbowych, czy zachowaniu godności zawodu. Nie jest

zatem możliwe proste porównywanie postępowań karnych i dyscyplinarnych w

aspekcie unormowań o charakterze gwarancyjnym. Odpowiedzialność

dyscyplinarna związana jest z postępowaniem sprzecznym z zasadami deontologii

zawodowej, powagą i godnością wykonywanego zawodu (...). Delikt dyscyplinarny

II ZZP 2/22 25

oceniany musi być nie tylko w płaszczyźnie normatywnej, ale także zawodowej,

etycznej itd. W konsekwencji także problemu winy nie można ujmować wyłącznie w

kategoriach prawnopozytywnych, a tym bardziej wyłącznie w aspekcie prawa

karnego i postępowania karnego". Jednocześnie Trybunał potwierdził ugruntowaną

w orzecznictwie sądów powszechnych tezę, że nawet odpowiednie stosowanie

przepisów kodeksu postępowania karnego nie oznacza, że postępowanie

dyscyplinarne staje się postępowaniem karnym, wskazując przy tym, że przejęcie

instytucji wywodzących się z prawa karnego i postępowania karnego do

postępowania dyscyplinarnego służyć ma celom ochronnym. Ustawodawca, biorąc

pod uwagę represyjny charakter postępowania dyscyplinarnego, uznał, że zasadne

jest sięgnięcie do tych instytucji i zasad prawnych zawartych w kodeksie

postępowania karnego, które stwarzają możliwość optymalnego zabezpieczenia

praw i wolności obwinionego.

W uzasadnieniu wyroku z 11 września 2001 r., sygn. akt SK 17/00, Trybunał

Konstytucyjny jednoznacznie stwierdził, że nie można przenosić na grunt

postępowania dyscyplinarnego wszystkich unormowań o charakterze

gwarancyjnym, stworzonych na potrzeby odpowiedzialności karnej. Dotyczy to

zwłaszcza sposobu określenia przedmiotowego zakresu odpowiedzialności.

Wskazał przy tym, że: „Mimo konstytucyjnego wymagania wyrażonego w art. 42 ust.

1 ustawy zasadniczej, nauka prawa karnego akceptuje «niedoskonałość» typizacji

przestępstw, formułując postulat maksymalnej określoności. Powszechne jest

jednak przekonanie, że nawet w opisie czynów zabronionych pod groźbą kary nie

da się uniknąć elementów ocennych i odsyłania do znamion pozaustawowych

czynu. Skoro ten sposób unormowania jest dopuszczalny, w niezbędnym zakresie,

na gruncie prawa karnego, tym bardziej należy uznać swobodę ustawodawcy przy

kształtowaniu opisu strony przedmiotowej deliktu dyscyplinarnego. Powszechnie

stosowana klauzula, określająca ten delikt jako zachowanie uchybiające godności

zawodu, nie tylko nie narusza art. 42 ust. 1 Konstytucji, ale wręcz wyraża istotę

odpowiedzialności dyscyplinarnej; stanowi jedynie możliwe ogólne określenie, które

wypełnia się treścią adekwatną do wymagań oczekiwań stawianych

przedstawicielom danej profesji".

II ZZP 2/22 26

Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że zarówno w orzecznictwie

konstytucyjnym, jak i nauce prawa podkreśla się ograniczone znaczenie zasady

nullum crimen sine lege i związanych z nią wymogów określoności prawa na

gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej (por. P. Skuczyński, Granice

odpowiedzialności dyscyplinarnej [w:] Odpowiedzialność dyscyplinarna. Podstawy,

procedura i orzecznictwo w sprawach studentów Uniwersytetu Warszawskiego

2000-2005, red. P. Skuczyński, P. Zawadzki, Warszawa 2008, s. 23). Przykładowo,

w odniesieniu do deliktów dyscyplinarnych, zasada nullum cirmen lege certa

znajduje zastosowanie, jednakże tylko odpowiednio. Stąd też określenie znamion

przewinienia dyscyplinarnego w sposób ogólny nie narusza standardu wyrażonego

w art. 42 ust. 1 zdanie pierwsze Konstytucji (por. P. Czarnecki, Postępowanie

dyscyplinarne wobec osób wykonujących prawnicze zawody zaufania publicznego,

Warszawa 2013, s. 229). Pogląd ten odpowiada rozumieniu standardu określoności

prawa przyjmowanemu na gruncie orzecznictwa konstytucyjnego, w którym

dostrzega się konieczność relatywizowania wymogów określoności przepisów

prawa do konkretnych sfer życia, które to dane przepisy mają regulować. Oznacza

to konieczność uwzględnienia specyfiki poszczególnych gałęzi prawa, charakteru

adresatów ustanowionych norm prawnych, a także wagi praw jednostki i interesów,

których dotyczy dana regulacja (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 7

listopada 2006 r., sygn. akt SK 42/05).

Mając na względzie powyższe należy przyjąć, że przyjęta specyfika kryteriów

kwalifikowania czynów jako przewinień dyscyplinarnych oraz ich aksjologiczne

uzasadnienie pozwala jednoznacznie opowiedzieć się, co do zasady, za

odrębnością odpowiedzialności dyscyplinarnej. Postępowanie dyscyplinarne nie

pełni wyłącznie funkcji represyjnej, lecz realizuje także inne konstytucyjnie

uzasadnione cele publiczne. Wśród nich za najistotniejszy należy uznać

zapewnienie prawidłowej realizacji zadań wykonywanych przez przedstawicieli

zawodów zaufania publicznego. Ma to szczególne znaczenie w przypadku sędziów,

których praca warunkuje zaufanie do wymiaru sprawiedliwości wykonywanego w

imieniu państwa. Nie można jednocześnie nie dostrzegać, że zwłaszcza w zakresie

sędziów i różnych podstaw ich odpowiedzialności dyscyplinarnej istnieje pewna

II ZZP 2/22 27

zbieżność, w zakresie podstaw i powodów reakcji dyscyplinarnej oraz reakcji karnej,

o czym będzie jeszcze mowa.

W obrębie prawa dyscyplinarnego wyróżnić należy materialne prawo

odpowiedzialności dyscyplinarnej, określające sytuacje, w których określonej

osobie można postawić zarzut popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, oraz

formalne prawo odpowiedzialności dyscyplinarnej, rozstrzygające kwestie ustrojowe

i proceduralne, a zatem organy właściwe do orzekania w sprawach dyscyplinarnych

oraz tryb postępowania w tego rodzaju sprawach. Mimo wykazanej odrębności

odpowiedzialności dyscyplinarnej, w praktyce orzeczniczej organów

dyscyplinarnych dostrzeżono konieczność sięgnięcia do stosownych regulacji

prawa karnego materialnego. W orzecznictwie dyscyplinarnym Sądu Najwyższego

dominuje pogląd o konieczności odpowiedniego stosowania w postępowaniu

dyscyplinarnym podstawowych instytucji prawa karnego materialnego, zwłaszcza

oparcia odpowiedzialności dyscyplinarnej na zasadzie winy, dokonywania oceny

społecznej szkodliwości zachowania realizującego znamiona zarzucanego

przewinienia dyscyplinarnego, przyjmowania okoliczności wyłączających

odpowiedzialność karną, a także kierowania się przy wymiarze kary wskazaniami

art. 53 k.k. I tak w wyroku z 5 listopada 2003 r., sygn. akt SNO 67/03, Sąd

Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że w toku postępowania

dyscyplinarnego należy sięgać - na zasadzie analogii iuris - do rozwiązań

przewidzianych w Kodeksie karnym. Przepisy prawa karnego materialnego muszą

podlegać w postępowaniu dyscyplinarnym stosowaniu odpowiedniemu,

polegającemu na: 1) stosowaniu wprost; 2) stosowaniu z odpowiednimi

modyfikacjami; 3) odmowie ich zastosowania ze względu na określone różnice,

przy zachowaniu szczególnej ostrożności.

Stanowisko to znalazło rozwinięcie m.in. w wyroku z 14 lipca 2009 r., sygn.

akt SNO 42/09, w którym Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uznał wręcz

konieczność posługiwania się w sprawach dyscyplinarnych podstawowymi

instytucjami karnego prawa materialnego jak reguły odpowiedzialności karnej na

zasadzie winy, normujące kwestie wyłączenia tejże odpowiedzialności, czy te, które

odnoszą się do zasad wymiaru kary. Jak wskazał: „Trzeba zaliczyć do nich także i

te podstawowe kanony, które dotyczą kluczowych aspektów samego czynu

II ZZP 2/22 28

stanowiącego przestępstwo, a więc np. formy tego czynu, czasu i form jego

popełnienia, zasad oceny z punktu widzenia jego stopnia społecznej szkodliwości.

W tej kategorii mieszczą się więc i reguły ujmujące relacje, jakie zachodzą między

jednością (wielością) czynów a jednością (wielością) przestępstw. Odpowiednie

stosowanie konstrukcji karnego prawa materialnego, które regulują zbieg przepisów

ustawy oraz tych, które wielość zachowań pozwalają (nakazują) traktować, jako

jedno przestępstwo, znajduje zatem uzasadnienie w zakresie odnoszącym się do

ustaleń o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów".

Zwraca zresztą uwagę, że w aktualnym ustawodawstwie szereg rozwiązań w

prawie dyscyplinarnym poszczególnych zawodów wprost przewiduje zastosowanie

przepisów prawa karnego materialnego do odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak np.

art. 171 pkt 1 ustawy z 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze (Dz. U. z 2022,

poz. 2047), art. 128 u.s.p., art. 95n pkt 1 ustawy z 26 maja 1982 r. Prawo o

adwokaturze (Dz. U. z 2022 r., poz. 1184), art. 741 pkt 2 ustawy z 6 lipca 1982 r. o

radcach prawnych (Dz. U. z 2022 r., poz. 1166), art. 112 pkt 2 ustawy z 2 grudnia

2009 r. o izbach lekarskich (Dz. U. z 2021, poz. 1342), a także, co szczególnie

istotne w realiach niniejszej sprawy – art. 128 u.s.p. W obszarze normatywnym

odpowiedzialności dyscyplinarnej zawodów, których regulacje nie zawierają

wyraźnego odesłania do zasad odpowiedzialności karnej, stosuje się, jak wskazano

w przywołanym wyroku Sądu Najwyższego z 5 listopada 2003 r., sygn. akt SNO

67/03, odpowiednio przepisy Kodeksu karnego na zasadzie analogii iuris.

Zasada ta generalnie nie działa w sposób odwrotny, a więc na obszarze

prawa karnego, ze względu na istnienie właśnie w ramach tej gałęzi prawa

przepisów regulujących podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej. Nadto,

rozwiązania materialnoprawne zawarte w przepisach o odpowiedzialności

dyscyplinarnej poszczególnych zawodów nie mają charakteru jednolitego i zabieg

legislacyjny o charakterze ogólnym, polegający na swoistym uzupełnieniu regulacji

karnomaterialnej regulacjami w ogólności ujmowanymi jako „dyscyplinarne” byłby w

ogóle niemożliwy do zrealizowania. Poza tym, rozwiązania prawne dotyczące

zasad odpowiedzialności dyscyplinarnej są jedynie „szkieletowo” uregulowane w

poszczególnych przepisach dotyczących tej odpowiedzialności i również „z reguły”,

II ZZP 2/22 29

nie zawierają rozwiązań, które mogłyby mieć zastosowanie na gruncie prawa

karnego powszechnego, a które w prawie tym nie byłyby przewidziane.

Zastrzeżenie „z reguły” ma tu o tyle istotne znaczenie, że na gruncie sprawy,

w której Sąd Najwyższy wystąpił z pytaniem prawnym, mamy do czynienia z

kwestią odpowiedzialności karnej sędziego za zachowanie, które jednocześnie

może być rozważane jako delikt dyscyplinarny. Ta szczególna sytuacja zbiegu

odpowiedzialności jest również przewidziana w regulacjach obejmujących

postępowanie dyscyplinarne różnych zawodów prawniczych, w szczególności

sędziów i prokuratorów (por. np. art. 119 i 120 § 1 i 2 u.s.p. czy art. 143 § 1 i 2

ustawy z 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze). Ta okoliczność aktualizuje

doniosłość przedstawionego zagadnienia prawnego, gdyż w wypadku związanej z

tym zagadnieniem regulacji można dojść do konkluzji, że wskazana wyżej relacja

zbiegu odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej sędziego została przez

ustawodawcę ukształtowana odmiennie.

Co do sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych i sądów

wojskowych trzeba odnotować, że ustawy ustrojowe przewidują różne delikty

dyscyplinarne, za które odpowiada sędzia. Przykładowo, zgodnie z art. 107 § 1

u.s.p. sędzia odpowiada dyscyplinarnie za przewinienia służbowe (dyscyplinarne),

w tym za: oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa (pkt 1), odmowę

wykonywania wymiaru sprawiedliwości (pkt 1a), działania lub zaniechania mogące

uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie organu wymiaru sprawiedliwości

(pkt 2), działania kwestionujące istnienie stosunku służbowego sędziego,

skuteczność powołania sędziego, lub umocowanie konstytucyjnego organu

Rzeczypospolitej Polskiej (pkt 3), działalność publiczną nie dającą się pogodzić z

zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów (pkt 4), uchybienie godności

urzędu (pkt 5).

Zestawienie poszczególnych podstaw odpowiedzialności dyscyplinarnej

sędziów sądów powszechnych za zachowania stanowiące delikty dyscyplinarne a

jednocześnie przestępstwa prowadzi do wniosku, że popełnienie przestępstwa

powszechnego z reguły będzie mogło być rozważane w kategoriach uchybienia

godności urzędu. Należy jednocześnie zauważyć, że z racji, iż sędzia jest

II ZZP 2/22 30

funkcjonariuszem publicznym (art. 115 § 13 pkt 3 k.k.), zachowanie wypełniające

znamiona czynu z art. 231 § 1, 2 i 3 k.k. może stanowić także przewinienie

służbowe polegające na rażącej i oczywistej obrazie prawa (art. 107 § 1 pkt 1

u.s.p.). Należy jednocześnie podkreślić, że może mieć miejsce sytuacja, kiedy będą

istniały podstawy do odpowiedzialności sędziego zarówno za przestępstwo, jak i za

przewinienie służbowe, jak również sytuacja, kiedy sędzia będzie odpowiadał

jedynie dyscyplinarnie, a odpowiedzialność za przestępstwo będzie wykluczona, np.

z powodu znikomego stopnia społecznej szkodliwości czynu jako przestępstwa (art.

1 § 2 k.k.).

Wydaje się, że już tylko z aksjologicznego punktu widzenia, generalnie, bez

odniesienia do szczególnych rozwiązań, wątpliwa, a z pewnością wyjątkowa w

praktyce jest sytuacja odwrotna, a więc taka, kiedy to samo zachowanie sędziego,

o tożsamych cechach podmiotowo-przedmiotowych, nie będzie stanowiło

przewinienia służbowego, a będzie stanowiło przestępstwo. Wątpliwość ta wynika

ze wskazanej wyżej zasady stosowania regulacji części ogólnej Kodeksu karnego

w zakresie oceny prawnej deliktu dyscyplinarnego popełnionego przez sędziego.

Skoro z powodu zastosowania przepisów o zasadach odpowiedzialności karnej, np.

wyłączających bezprawność czynu, winę, czy też obniżających stopień społecznej

szkodliwości deliktu dyscyplinarnego poniżej progu określonego w art. 1 § 2 k.k.,

dojdzie do wyłączenia odpowiedzialności dyscyplinarnej za określone zachowanie,

trudno sobie wyobrazić, by te same kryteria ponoszenia odpowiedzialności w

zakresie przestępstw, stanowiących te same zachowania co odpowiednie delikty

dyscyplinarne, nie doprowadziły do takiego samego efektu właśnie na płaszczyźnie

prawnokarnej, a więc do wyłączenia odpowiedzialności karnej. Wprawdzie w swoim

stanowisku Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi

Polskiemu Zastępca Prokuratora Generalnego wyraził pogląd o możliwej

odpowiedzialności karnej w sytuacji, kiedy wyłączona jest odpowiedzialność

dyscyplinarna, jednak bliżej swojego stanowiska nie umotywował. Powołanie

tytułem przykładu sytuacji z art. 25 § 2a i 3 k.k. nie stanowi przekonującego

argumentu za prezentowanym stanowiskiem, gdyż wyłączenie ścigania sędziego

na gruncie postępowania karnego za czyny popełnione w warunkach

przewidzianych tymi przepisami z powodu negatywnej przesłanki procesowej z art.

II ZZP 2/22 31

17 § 1 pkt 4 k.p.k. skutkowałoby wyłączeniem ścigania również w obszarze

postępowania dyscyplinarnego, z powodu odpowiedniego zastosowania tego

przepisu w postępowaniu dyscyplinarnym. Trudno więc uznać za zasadną i mającą

wymiar uniwersalny tezę o tym, że czyn stanowiący przestępstwo może także nie

być jednocześnie deliktem dyscyplinarnym, skoro odpowiedzialność za oba takie

zachowania byłaby i tak wyłączona z powodów procesowych. Wydaje się zresztą,

że wyłączenie bezprawności czynu w podawanym przykładzie w płaszczyźnie

dyscyplinarnej, przy jednoczesnym uznaniu jego bezprawności w płaszczyźnie

prawnokarnej, może mieć miejsce jedynie przy dokonaniu analizy szczególnych

okoliczności konkretnego zdarzenia, nie może zaś zostać przyjęte jako zasada, a

zarazem przykład, kiedy pomimo wyłączenia bezprawności dyscyplinarnej czyn

sędziego będzie stanowił przestępstwo, którego ściganie wyłączone jest jednak

przez regulację procesową (art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k.).

Należy jednocześnie podkreślić, że wyrażone tu stanowisko o odrębności

odpowiedzialności dyscyplinarnej od odpowiedzialności karnej dotyczy pewnej

zasady, wynikającej z faktu, że odpowiedzialność dyscyplinarna jest związana z

wykonywaniem szeregu zawodów o zróżnicowanym charakterze i specyfice, a tym

samym z przynależnością sprawcy deliktu dyscyplinarnego stanowiącego zarazem

przestępstwo do różnych korporacji. W sytuacjach wielu zawodów, z których

wykonywaniem związane jest istnienie odpowiedzialności dyscyplinarnej, będzie

zachodziła rozbieżność pomiędzy dobrami chronionymi przez regulacje będące

podstawami odpowiedzialności dyscyplinarnej, a przepisami prawa karnego

powszechnego, stanowiącymi podstawę odpowiedzialności karnej. Różnorodność

istniejących w polskim prawie podstaw odpowiedzialności dyscyplinarnej wielu

różnych zawodów zaufania publicznego nie może jednak prowadzić do przyjęcia

założenia, że nie istnieją takie szczególne podstawy, co do których będzie można w

pewnym zakresie utożsamić przedmiot ochrony konkretnego przepisu prawa

karnego materialnego oraz przepisu stanowiącego podstawę odpowiedzialności

dyscyplinarnej.

Taka sytuacja zachodzi co do części podstawy odpowiedzialności

dyscyplinarnej sędziów. Wskazano wyżej, że zgodnie z treścią art. 107 § 1 pkt 1

u.s.p. sędzia odpowiada za rażącą i oczywistą obrazę prawa, zaś w myśl art. 107 §

II ZZP 2/22 32

1 pkt 2 u.s.p. za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie

utrudnić funkcjonowanie organu wymiaru sprawiedliwości. Nie ulega wątpliwości, że

przedmiotem ochrony przepisów typizujących te zachowania jest prawidłowość

funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, a pierwszego z nich także prawidłowość

stosowania prawa przez sędziego. W sytuacji popełnienia deliktu z art. 107 § 1 pkt

1 u.s.p. możliwa do rozważenia jest odpowiedzialność karna np. za czyn z art. 231

§ 1 lub 2 k.k., oczywiście przy założeniu realizacji przewidzianych w tym przepisie

znamion strony podmiotowej i przedmiotowej. Dobrem ogólnym chronionym przez

regulacje zawarte w art. 231 k.k. jest prawidłowe funkcjonowanie instytucji

państwowych, do której to kategorii w konkretnej sytuacji można zaliczyć wymiar

sprawiedliwości. W realiach odpowiedzialności karnej objętej wnioskiem

prokuratora w niniejszej sprawie należy odnotować podkreślony w opisach czynów

fakt bezprawnego pozbawienia wolności, a więc popełnienie czynu z art. 165 § 2

k.k. z 1969 r., który według oskarżyciela stanowi jednocześnie zbrodnię przeciwko

ludzkości, co miało być związane z dokonaniem ustaleń faktycznych wbrew treści

dowodów zgromadzonych w sprawie, w wyniku dowolnej oceny dowodów, a także

dokonaniem określonej, wadliwej według oskarżyciela nieuzasadnionej wykładni

rozszerzającej stosowanych przepisów. Opisy czynów, których popełnienie

oskarżyciel zamierza zarzucić sędziemu w sprawie, w której przedstawiono do

rozstrzygnięcia zagadnienie prawne wprost zatem wskazują, że objęty krytyczną, a

zarazem prawnokarną oceną miałby być w istocie cały proces stosowania prawa

przez sędziego X. Y., a więc przeprowadzenie oceny zgromadzonych dowodów,

dokonanie ustaleń faktycznych, a także zastosowanie subsumcji prawnej.

Oczywiste w realiach przykładu wynikającego ze sprawy rozpoznawanej

przez Sąd Najwyższy jest więc to, że dobra chronione przez przepisy prawa

karnego materialnego oraz prawa materialnego z zakresu odpowiedzialności

dyscyplinarnej sędziów mogą być wręcz tożsame. Stan ten z kolei prowadzi do

wniosku, że in casu istotą odpowiedzialności karnej oraz odpowiedzialności

dyscyplinarnej sędziów za jeden czyn może być to samo, a więc represyjna reakcja

na zachowanie podlegające takiej samej, negatywnej ocenie z punktu widzenia

zarówno przepisów prawa karnego materialnego, jak i prawa dyscyplinarnego

sędziów, za naruszenie tych samych dóbr chronionych prawem, nawet przy

II ZZP 2/22 33

uwzględnieniu, że podlegające zastosowaniu przepisy prawa karnego mogą

chronić więcej dóbr, aniżeli przepis prawa dyscyplinarnego. Tak samo zresztą

zakres dóbr chronionych przez przepis stanowiący podstawę odpowiedzialności

dyscyplinarnej sędziego może być szerszy, niż zakres dóbr chronionych przez

przepis prawa karnego.

Okoliczność ta, stanowiąc zarazem argument natury systemowej, przemawia

przeciwko tezie, że już sam charakter odpowiedzialności dyscyplinarnej zawsze

sprzeciwia się wykorzystaniu instytucji prawa dyscyplinarnego do oceny

odpowiedzialności karnej. Przeciwnie, w sytuacji, kiedy dobro chronione przez

określony przepis prawa karnego jest jednocześnie chronione także przez przepis

prawa dyscyplinarnego dotyczącego sędziów, nie ma przeszkód do zastosowania

regulacji odnoszącej się do prawa dyscyplinarnego sędziów, także do

odpowiedzialności karnej sędziego w konkretnym wypadku.

Za takim rozwiązaniem przemawiają również rozwiązania procesowe

dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Sędziowie są jedynym

zawodem, w zakresie którego w obu instancjach sądy dyscyplinarne orzekają

wyrokiem (por. np. art. 109a, 115b, 121 § 1, 122 § 1 u.s.p.), a więc najwyższą

formą orzeczenia przewidzianą w Kodeksie postępowania karnego, wydawanym w

imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, a ich składy tworzą sędziowie sądów

powszechnych lub Sądu Najwyższego. Wyroki wydawane przez sądy dyscyplinarne

sędziów stanowią zatem, tak samo jak wyroki wydawane przez sądy powszechne,

reakcje na zarzuty naruszenia m.in. dobra w postaci prawidłowego funkcjonowania

wymiaru sprawiedliwości. Od wyroków wydawanych w postępowaniu

dyscyplinarnym sędziów nie przysługuje kasacja, co musi przyjmować założenie, że

w postępowaniu dyscyplinarnym sędziów dochodzi do rozpoznania sprawy w

znaczeniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, gdzie jednocześnie zachowana została

zasada dwuinstancyjności (art. 176 Konstytucji RP), realizowana co najmniej w

części przez Sąd Najwyższy. W takiej sytuacji, zważywszy na poziom gwarancji

ustrojowych, kontrola kasacyjna orzeczeń wydawanych w postępowaniu

dyscyplinarnym sędziów została przez ustawodawcę uznana za zbędną, podczas

gdy została zachowana dla kontroli orzeczeń wydawanych w postępowaniach

dyscyplinarnych innych zawodów zaufania publicznego. W odróżnieniu do

II ZZP 2/22 34

rozwiązań przewidzianych na gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej tych

zawodów, można zatem stwierdzić, że wyroki w sprawach dyscyplinarnych sędziów

są wydawane zarówno jako reakcja określonej korporacji, jak i reakcja państwa.

Nawiązując natomiast do zagadnienia odpowiedzialności dyscyplinarnej za

czyn z art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p., którego odpowiedniki znajdują się w art. 72 § 1 pkt 1

uSN i w art. 37 § 2 pkt 1 u.s.w., przypomnieć należy, że sprowadza się ona do

oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa. W utrwalonym orzecznictwie Sądu

Najwyższego przyjmuje się, że obraza przepisów prawa jest oczywista, gdy błąd

sędziego jest łatwy do stwierdzenia, popełniony został w odniesieniu do

określonego przepisu, mimo że znaczenie tego przepisu nie powinno nasuwać

wątpliwości nawet u osoby o przeciętnych kwalifikacjach prawniczych, a jego

zastosowanie nie wymaga głębszej analizy. Rażący charakter obrazy przepisów

prawa należy natomiast odnosić do jej skutków ocenianych na tle konkretnych

okoliczności, gdy popełniony błąd narusza istotne interesy stron bądź innych osób

biorących udział w postępowaniu lub powoduje zagrożenia dla dobra wymiaru

sprawiedliwości (wyroki Sądu Najwyższego: z 17 kwietnia 2015 r., sygn. akt SNO

20/15, z 11 grudnia 2014 r., sygn. akt SNO 61/14, z 27 czerwca 2002 r., sygn. akt

SNO 18/02).

Jednocześnie nie może ulegać wątpliwości prawidłowość wykładni

zawężającej w zakresie znamion przewinienia dyscyplinarnego określonego w art.

107 § 1 pkt 1 u.s.p., gdyż stosowanie tego przepisu, a więc pociągnięcie sędziego

do odpowiedzialności dyscyplinarnej za stosowanie prawa nie może naruszać

konstytucyjnej zasady niezawisłości sędziowskiej. W wyroku z 29 października

2003 r., sygn. akt SNO 48/03, Sąd Najwyższy wskazał, że „wykładnia art. 107 § 1

Prawa o u.s.p. oraz zawartego w nim pojęcia oczywistej i rażącej obrazy przepisów

prawa musi być dokonana w zgodzie z Konstytucją, a więc bez naruszenia zasady

niezawisłości sędziowskiej. Nie chodzi przy tym o "niezawisłość" sędziego od

przepisów prawa, ale o uwzględnienie tego, że sprawowanie urzędu sędziowskiego

z istoty polega na wykładni i stosowaniu prawa, przy których mogą być popełniane

błędy. Dotyczy to zwłaszcza samej istoty sprawowania urzędu sędziego, jaką jest

ferowanie rozstrzygnięć. Sędzia, który przy wydawaniu wyroku byłby skrępowany

zagrożeniem odpowiedzialnością dyscyplinarną w razie popełnienia błędu,

II ZZP 2/22 35

zwłaszcza przy uwzględnieniu niedookreślonych przesłanek przewinienia

(oczywista i rażąca obraza przepisów), nie mógłby być niezawisły.” Takie

stanowisko zaprezentowane zostało również w wyroku Sądu Najwyższego z 7 maja

2008 r., sygn. akt SNO 45/08. Z tego też powodu pojęcie rażącego i oczywistego

naruszenia przepisów prawa nie może być utożsamiane co do zasady z rażącym

naruszeniem prawa jako podstawy wniesienia zwyczajnych lub nadzwyczajnych

środków zaskarżenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 czerwca 2008 r., sygn.

akt SNO 50/08). Oczywiste jest więc, że sam tylko fakt naruszenia prawa w

jakiejkolwiek sferze, stwierdzony w postępowaniu odwoławczym lub postępowaniu

w przedmiocie nadzwyczajnego środka zaskarżenia, samoistnie nie może

prowadzić do wniosku o rażącej i oczywistej obrazie przepisów prawa w rozumieniu

art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p. Pomimo, że w orzecznictwie akcentowano, że zważywszy

na gwarancje niezawisłości sędziowskiej, rażące i oczywiste naruszenie przepisów

prawa najczęściej można połączyć z przepisami dotyczącymi postępowania, nie ma

przeszkód, by przyjąć, że do naruszenia prawa w rozumieniu art. 107 § 1 pkt 1

u.s.p. może dojść także w każdej innej płaszczyźnie, a więc także w zakresie

realizacji ustawowych wymogów związanych z oceną dowodów, a także z

zastosowaniem prawa materialnego, przy czym warunkiem odpowiedzialności jest

istnienie wymaganych w tym przepisie cech takiego naruszenia, tj. oczywistego i

rażącego charakteru.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 15 lipca 2021 r., sygn.

akt C-791/19 (teza 137), wskazał, że ochrona niezawisłości nie może skutkować

całkowitym wyłączeniem przypadków, w których sędzia może ponosić

odpowiedzialność dyscyplinarną - w sytuacjach absolutnie wyjątkowych - za treść

wydanego przez siebie orzeczenia sądowego. Tak rozumiany wymóg niezawisłości

nie ma bowiem z pewnością na celu tuszowania ewentualnych poważnych i

całkowicie niewybaczalnych zachowań ze strony sędziów, polegających na

przykład na celowym i wynikającym ze złej wiary lub z wyjątkowo poważnych i

rażących zaniedbań pogwałceniu przepisów prawa krajowego i prawa Unii, których

przestrzeganie mają zapewnić, lub na arbitralnym szafowaniu wyroków lub

odmowie wymiaru sprawiedliwości, podczas gdy jako depozytariusze funkcji

II ZZP 2/22 36

orzeczniczych mają za zadanie orzekać w sporach poddawanych im pod

rozstrzygnięcie przez jednostki.

Zestawienie treści tego wyroku oraz dotychczasowego orzecznictwa Sądu

Najwyższego w sprawa dyscyplinarnych wskazuje, że zarówno podstawa

odpowiedzialności sędziego za rażącą i oczywistą obrazę prawa, jak i jej zakres, a

także wyłączenie zastosowania tej podstawy są identyfikowane w sposób tożsamy

zarówno przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jak i Sąd Najwyższy.

W tych uwarunkowaniach dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej

sędziego w ramach procesu stosowania prawa, a więc za oczywistą i rażącą

obrazę przepisów prawa wprowadzone zostało w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 72 §

6 pkt 1 uSN oraz art. 37 § 4 u.s.w. wyłączenie odpowiedzialności dyscyplinarnej

sędziego według formuły „nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego okoliczność, że

orzeczenie sądowe wydane z udziałem danego sędziego obarczone jest błędem w

zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii

Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub oceny dowodów”.

Nie ulega wątpliwości, że wszystkie podstawy wyłączenia odpowiedzialności

dyscyplinarnej przewidziane w art. 107 § 3 pkt 1-3 u.s.p., art. 37 § 4 pkt 1-3 u.s.w.,

art. 76 § 6 pkt 1-3 uSN, mogą być odnoszone do samych podstaw tej

odpowiedzialności przewidzianych w przepisach przewidujących taką

odpowiedzialność. Do takiej konkluzji prowadzi bowiem każda metoda wykładni.

Regulacja zawarta w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. rozpoczyna się sformułowaniem „nie

stanowi przewinienia dyscyplinarnego”, zawarta jest w jednostce normatywnej

poświęconej odpowiedzialności dyscyplinarnej, a jej celem jest wyłączenie

odpowiedzialności dyscyplinarnej w zakresie, w jakim jest ona w ogóle

przewidziana przez obowiązujące przepisy, przy zachowaniu określonych

warunków.

Błędne jest więc stanowisko Zastępcy Prokuratora Generalnego, w myśl

którego regulacja z art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. nie odnosi się do przewinienia

dyscyplinarnego polegającego na rażącej i oczywistej obrazie prawa przez

sędziego, gdyż, jak wskazano w tym stanowisku, przepis ten stanowi lex specialis

wobec art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p., zakres tych regulacji nie pokrywa się, a wyłączenie

II ZZP 2/22 37

odpowiedzialności dyscyplinarnej na podstawie błędu powinno być rozważane przy

wykorzystaniu pojęcia błędu funkcjonującego w prawie karnym. Ta ostatnia uwaga

jest oczywiście trafna, jednak to m.in. z jej powodu nie można uznać, by pomiędzy

normami zawartymi w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. i art. 107 § 2 pkt 1 u.s.p. zachodziła

relacja specjalności. To, że ustawodawca w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. przewidział

wyłączenie odpowiedzialności dyscyplinarnej oznacza, że regulacja ta musi mieć

zastosowanie w sytuacjach, kiedy odpowiedzialność dyscyplinarna w ogóle

zachodzi, a zachodzi ona w ściśle określonych wypadkach, przewidzianych w art.

107 § 1 u.s.p. Poza tym stwierdzenie, jakoby art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. stanowił

przepis szczególny do art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p. jest o tyle niezrozumiałe, że oba te

przepisy mają inną funkcję – art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p. stanowi jedną z podstaw

odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego, podczas gdy art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p.

jedną z sytuacji, kiedy odpowiedzialność dyscyplinarna jest wyłączona. Zakres

regulacji obu tych przepisów jest zatem na tyle odmienny, że ze swej istoty przepisy

te nie mogą pozostawać z relacji specjalności. Przepisem szczególnym względem

art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p. mógłby być bowiem przepis, który przewidywałby

szczególną postać odpowiedzialności za rażącą i oczywistą obrazę prawa,

cechującą się niższą lub wyższą sankcją, a z oczywistych względów art. 107 § 3

pkt 1 u.s.p. nie ma takiego charakteru.

Nadto, twierdzenie, że art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. nie odnosi się do art. 107 § 1

pkt 1 u.s.p. musiałoby przyjmować założenie, że przepis ten odnosi się co do

zasady do jakiś innych podstaw odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów,

niewymienionych w ustawie o ustroju sądownictwa powszechnego. Podstawy tej

odpowiedzialności są jednak przewidziane w ustawie, zostały określone w sposób

pozytywny i stanowią jedyne sytuacje, kiedy sędzia ponosi odpowiedzialność

dyscyplinarną. Nie sposób zatem przyjmować, że wyłączenie odpowiedzialności

dyscyplinarnej, o którym mowa w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. odnosi się do

jakiejkolwiek innej kategorii deliktów dyscyplinarnych niż właśnie przewidziane w

ustawie.

W żadnym razie za takim twierdzeniem nie przemawia argument związany

ze stroną podmiotową przewinienia polegającego na rażącej i oczywistej obrazie

prawa, a jak się wydaje w stanowisku Zastępcy Prokuratora Generalnego

II ZZP 2/22 38

dokonano nieuzasadnionego wyróżnienia odpowiedzialności z art. 107 § 1 pkt 1

u.s.p. zakładając, że polega ona na celowym naruszeniu prawa przez sędziego. Z

tych samych powodów prokurator zmierza do wyeliminowania możliwości

rozważenia zastosowania art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. na gruncie zachowań objętych

niniejszym postępowaniem, co do których eksponuje świadome orzekanie wbrew

dowodom i zasadom prawa. Zwraca uwagę jednakże to, że takie stanowisko

wynika z faktu przyjęcia określonego założenia, że sędzia, którego dotyczy

postępowanie o uchylenie immunitetu nie działał w błędzie, a to zagadnienie należy

do kategorii ocen, skutkujących przyjęciem założenia określonego stanu

faktycznego, nie zaś ustalenia zakresu obowiązywania art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p.

Zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu Izbie Odpowiedzialności

Zawodowej jest przecież pytaniem o pewien model stosowania prawa i nie ma na

celu rozważenia stanu faktycznego w sprawie. Konstatacja ta nie neguje faktu, że

właśnie w przywołanej przez Zastępcę Prokuratora Generalnego sytuacji nie będzie

można mówić o wyłączeniu odpowiedzialności karnej sędziego, jednak z powodu

tego, że określony stan strony podmiotowej jego zachowania wykluczy

pozostawanie w błędzie regulowanym przez przepisy prawa karnego, jak i przepisy

ustrojowe dotyczące sądów różnych sądów, które są przedmiotem niniejszych

uwag.

Należy jednocześnie podkreślić, że wprowadzenie do porządku prawnego

regulacji zawartych w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt

1 u.s.w., nie zdezaktualizowało dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego,

w którym określono kryteria odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego za rażącą i

oczywistą obrazę prawa. Kryteria te miały charakter przedmiotowy, tak jak i

znamiona przewinienia dyscyplinarnego, do którego się odnosiły. Przewinienie

służbowe polegające na rażącej i oczywistej obrazie prawa może być popełnione

zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie, a forma strony podmiotowej nie ma nic

wspólnego z zakresem pojęć „rażący” i „oczywisty”, co wynika ze wskazanego

wyżej sposobu definiowania ich treści. W sytuacji, kiedy określone zachowanie

sędziego polegające na obrazie prawa nie jest rażące lub nie ma charakteru

oczywistego, sędzia nie popełnia przewinienia dyscyplinarnego, gdyż jego

zachowanie nie realizuje znamion przewinienia dyscyplinarnego. Wyłączenie

II ZZP 2/22 39

odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego ze względu na brak w jego zachowaniu

cech wymienionych w art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p. odbywa się zatem przy

uwzględnieniu struktury przewinienia dyscyplinarnego, odpowiadającego co do

zasady strukturze przestępstwa (art. 128 u.s.p. w zw. z art. 1 § 1-3 k.k.).

Oznacza to, co oczywiste, że w postępowaniu dyscyplinarnym sędziów

instytucja błędu regulowanego w przepisach prawa karnego materialnego podlega

stosowaniu ze względu na zasadę wyrażoną w art. 128 u.s.p.

Przepisy będące przedmiotem zagadnienia prawnego, zawarte w art. 107 §

3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN, art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w., także posługują się

pojęciem błędu, co składnia do posłużenia się formułą błędu przewidzianą w prawie

karnym powszechnym przy ustaleniu zakresu ich obowiązywania. Oznacza to, że

za „błąd”, o jakim mowa w powołanych przepisach ustrojowych nie może być

uznawany jedynie jako wadliwość w zakresie oceny dowodów, ustaleń faktycznych

czy też wykładni prawa, ale jako wadliwość kwalifikowana, związana z określonym

przekonaniem sędziego co do elementów istotnych z punktu widzenia stosowania

prawa.

Błąd na gruncie prawa karnego natomiast, najogólniej rzecz biorąc, polega

na mylnym wyobrażeniu o istnieniu określonej okoliczności, która w rzeczywistości

nie występuje, jako konsekwencja nieświadomości co do prawdziwego obrazu

danego wycinka rzeczywistości (por. J. Giezek (w:) J. Giezek (red.), Kodeks karny,

Część ogólna, Komentarz, WPK 2021, teza 4 do art. 28; por. też w starszej

literaturze, np.: S. Śliwiński, Polskie prawo karne materialne. Część ogólna,

Warszawa 1946, s. 260; L. Lernell, Wykład prawa karnego. Część ogólna,

Warszawa 1961, s. 196; W. Wolter, Funkcja błędu w prawie karnym, Warszawa

1965, s. 8; W. Świda, Prawo karne, Warszawa 1978, s. 201; J. Bafia, Polskie prawo

karne, Warszawa 1989, s. 177). W konsekwencji przyjmuje się, że skutkiem

wypełnienia przez sprawcę znamion czynu zabronionego w warunkach błędu jest to,

że nie można mu przypisać zamiaru ich wypełnienia, wobec faktycznego jego braku

w takiej sytuacji (por. Ł. Pohl, Błąd co do okoliczności stanowiącej znamię czynu

zabronionego w polskim prawie karnym (zagadnienia ogólne), Poznań 2013, s.

151). Na gruncie odpowiedzialności karnej przyjmuje się wszakże, że chodzi w tym

II ZZP 2/22 40

wypadku o błąd usprawiedliwiony, a więc taki, który był nie do uniknięcia, albo

powodowały go okoliczności usprawiedliwiające błąd, gdyż wówczas należy

przyjmować, że sprawca nie mógł subiektywnie przewidzieć znaczenia

popełnionego czynu, choć było ono, w czasie popełnienia czynu, obiektywnie

rozpoznawalne (por. W. Wróbel, A. Zoll, Polskie prawo karne, Kraków 2010, s. 384-

385).

Wprowadzenie do u.s.p. szczególnej regulacji określonej w art. 107 § 3 pkt 1

u.s.p. skutkuje wyłączeniem odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego nie z

powodu braku realizacji znamion przedmiotowych deliktu dyscyplinarnego, ale z

powodu błędu, a więc okoliczności, co do której powszechnie przyjmuje się, że

wyłącza winę, a więc możliwość postawienia sędziemu zarzutu niezgodnego z

prawem zachowania się, z powodu wskazanego wyżej braku świadomości co do

określonego fragmentu rzeczywistości, dotyczącego okoliczności wymienionych w

tym przepisie. Zachowanie sędziego, co do którego można stwierdzić, że

obarczone jest błędem w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa

krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego

lub oceny dowodów, jest zatem zachowaniem bezprawnym (niepopełnionym w

ramach kontratypu), jednak nie stanowi ono przewinienia dyscyplinarnego, gdyż

sędziemu nie można przypisać winy w czasie czynu (art. 1 § 3 k.k. w zw. z art. 128

u.s.p.).

Istota regulacji zawartej w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. sprowadza się zatem do

wyłączenia możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego

za uczestnictwo w wydaniu orzeczenia wadliwego w sytuacji, gdy wadliwość ta

polega na nieprawidłowym, a jednak uzasadnionym treścią zgromadzonych

dowodów, czy też teoretycznie istniejącym sposobem wykładni prawa, oceny

dowodów lub dokonania ustaleń faktycznych, rozstrzygnięciem sądu wynikłym

wskutek mylnego przekonania sędziego o istnieniu podstaw do takiego sposobu

stosowania prawa, podczas gdy w rzeczywistości powinno być wydane orzeczenie

o odmiennej treści.

Zwraca jednak uwagę, że art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., tak samo jak jego

odpowiedniki istniejące w uSN i u.s.w., nie zawiera rozróżnienia błędu na

II ZZP 2/22 41

usprawiedliwiony i nieusprawiedliwiony, które to rozróżnienie występuje na gruncie

prawa karnego powszechnego (art. 28 § 1 i 2, art. 29, art. 30 k.k.). Należy wszakże

podkreślić, że rozróżnienie to w prawie karnym powszechnym jest konsekwencją

założenia, że jedynie błąd usprawiedliwiony stanowi okoliczność wyłączającą winę

sprawcy, a w konsekwencji jego odpowiedzialność karną, zaś błąd

nieusprawiedliwiony nie wyłącza winy, a może jedynie wpłynąć na ukształtowanie

sankcji, prowadząc do nadzwyczajnego złagodzenia kary. Sprawca nie poniesie

odpowiedzialności, jak wyżej wskazano, za błąd, którego nie mógł uniknąć lub który

z innych powodów należy uznać za usprawiedliwiony. Gdy można było uniknąć

błędu, względnie gdy był on z innych powodów nieusprawiedliwiony, sprawca

ponosi odpowiedzialność karną, z możliwością jej złagodzenia.

Nie sposób jednocześnie nie dostrzegać tego, że rozwiązania dotyczące

błędu, przewidziane w art. 28 § 1 i 2, art. 29 i art. 30 k.k., miały zastosowanie do

oceny odpowiedzialności karnej sędziów również przed wprowadzeniem art. 107 §

3 pkt 1 u.s.p. i jego odpowiedników zawartych w uSN i u.s.w i mają zastosowanie

obecnie, jako przepisy ogóle dotyczące podstawowych zasad odpowiedzialności

karnej. Co istotne, miały i mają zastosowanie również na gruncie odpowiedzialności

dyscyplinarnej sędziów z powodu regulacji zawartej w art. 128 u.s.p. Ich stosowanie

na gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej po rozważanej tu nowelizacji nie

zostało wykluczone, a nie ma również podstaw by twierdzić, że zostały uchylone w

sposób milczący, stosownie do zasady lex posteriori derogat legi priori.

Skoro w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. ustawodawca zawarł kategoryczne

sformułowanie „nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego”, nie ulega wątpliwości,

że założeniem tak ukształtowanego przepisu jest zupełne wyłączenie

odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego; rozważane przepisy nie przewidują

gradacji odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego w zakresie sankcji w sytuacji

różnej oceny dokonanego błędu. W tym kontekście trzeba stwierdzić, że błąd, o

którym mowa w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., to mylne wyobrażenie sędziego co do

oceny dowodów, skutkujące wadliwością w dokonaniu tej oceny, jak również co do

ustaleń faktycznych czy wykładni prawa, pomimo że prawidłowe rozwiązania

zarówno w sferze oceny dowodów, ustaleń faktycznych czy wykładni prawa, są

inne aniżeli przyjęte w kwestionowanym orzeczeniu.

II ZZP 2/22 42

Należy jednocześnie zwrócić uwagę, że regulacja zawarta w art. 107 § 3 pkt

1 u.s.p. nie stanowi, że błąd, o którym w niej mowa musi być błędem

usprawiedliwionym, co ma podstawowe znaczenie przy uwzględnieniu faktu, że do

oceny odpowiedzialności karnej sędziego, jak i dyscyplinarnej (art. 128 u.s.p.) mają

jednocześnie zastosowanie przepisy art. 28 § 1 i 2, art. 29, art. 30 k.k., w których

znajdują się rozróżnienia tych postaci błędu. W sytuacji braku regulacji, które

zostały aktualnie wprowadzone do art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN i

art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w., przepisy o błędzie zawarte w Kodeksie karnym i tak więc

miały zastosowanie, ze wszystkimi ich skutkami, a więc z możliwością wyłączenia

odpowiedzialności karnej lub dyscyplinarnej sędziego, względnie z możliwością

pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej lub dyscyplinarnej z możliwością

łagodniejszego potraktowania. Tak jest również na gruncie obowiązujących

przepisów, przy czym przepisy przewidujące błąd, zawarte w art. 107 § 3 pkt 1

u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w., powinny być postrzegane jako

regulacje o charakterze szczególnym wobec przepisów o błędzie znajdujących się

w prawie karnym, a więc mające pierwszeństwo w stosowaniu. Pierwszeństwo to

wynika po pierwsze ze szczególnego zakresu podmiotowo-przedmiotowego błędu,

jaki został w nich uregulowany, po drugie - z powodu braku rozróżnienia w nich

błędu usprawiedliwionego i nieusprawiedliwionego, a co za tym idzie, z

kategorycznie określonym skutkiem w postaci wyłączenia odpowiedzialności

dyscyplinarnej oraz karnej. Pomimo niewątpliwej możliwości nawiązania do dwóch

różnych postaci błędu, jakie funkcjonują na gruncie prawa karnego, ustawodawca

zdecydował o braku ich rozróżnienia na gruncie rozważanej regulacji dotyczącej

błędu orzeczniczego, a w rezultacie - o jednej konsekwencji ustalenia takiego błędu.

Powoduje to, że w ramach dokonywania wykładni art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 §

6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w., stosowanie zasady lege non distinguente

prowadzi do braku podstaw do wyróżniania w ich obszarze błędów

usprawiedliwionych i nieusprawiedliwionych. Można dodać, że nie było przeszkód

do wprowadzenia we wskazanych przepisach różnych kategorii błędu także przy

uwzględnieniu tego, że każde przewinienie dyscyplinarne sędziego zagrożone jest

tym samym katalogiem kar i przepisy dyscyplinarne nie przewidują

nadzwyczajnego złagodzenia kary, do której to instytucji nawiązują rozwiązania

II ZZP 2/22 43

karnomaterialne. Stwierdzenie, że w razie nieusprawiedliwionego błędu

przewidzianego w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1

u.s.w. sędzia ponosi łagodniejszą odpowiedzialność dyscyplinarną, możliwe było np.

poprzez wskazanie wprost sankcji, odpowiednio łagodnej, jaka miałaby być w takiej

sytuacji zastosowana, odstąpienie od wymierzenia kary, czy też jakiekolwiek inne

rozwiązanie. Na taką formułę ustawodawca się jednak nie zdecydował, co z kolei

obliguje do uwzględnienia tej okoliczności przy wykładni przepisów objętych

przedstawionym zagadnieniem prawnym

Oznacza to, że błąd, o którym mowa w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6

pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w., to każdy błąd, zarówno usprawiedliwiony, jak i

nieusprawiedliwiony. Ustalenie błędu w zakresie procesu związanego z orzekaniem,

na płaszczyźnie oceny dowodów, ustaleń faktycznych i subsumcji, prowadzi zatem

do wyłączenia odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Uwzględniając powyższe na gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej

uzasadnione jest przyjęcie, że przepis art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. regulujący

szczególną postać błędu, stanowiąc lex specialis w określonych w nim sytuacjach

ma pierwszeństwo w stosowaniu przed przepisami dotyczącymi błędu zawartymi w

Kodeksie karnym, które mają zastosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym

sędziów poprzez odesłanie zawarte w art. 128 u.s.p. Nie ma natomiast przeszkód,

by przy ocenie innych przewinień dyscyplinarnych niż związane ze stosowaniem

prawa w orzekaniu, stosować regulacje dotyczące błędu z art. 28-30 k.k. poprzez

odesłanie z art. 128 u.s.p.

Konkludując można zatem stwierdzić, że wyłączenie odpowiedzialności

dyscyplinarnej przewidziane w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. musi odnosić się do

zachowania sędziego stanowiącego delikt dyscyplinarny, a zważywszy na fakt, że

wyłączenie to dotyczy sytuacji błędnej wykładni i stosowania przepisów prawa

krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego

lub oceny dowodów, z istoty rzeczy musi odnosić się do takiego deliktu, z którym

związane jest stosowanie prawa na płaszczyźnie oceny dowodów, regulacji

obligujących do dokonywania ustaleń faktycznych, a także subsumcji prawnej.

Deliktem związanym ze stosowaniem prawa we wszystkich wymienionych

II ZZP 2/22 44

aspektach jest delikt określony w art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p., polegający na oczywistej

i rażącej obrazie prawa. W sytuacji zatem, kiedy zachowanie sędziego polega na

wydaniu orzeczenia, a przy tym stanowi oczywistą i rażącą obrazę prawa,

pozostaje ono zachowaniem bezprawnym, wypełniającym znamiona przewinienia

dyscyplinarnego, za które jednak sędzia nie odpowie w sytuacjach przewidzianych

w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., z powodu wyłączenia winy.

Jak wcześniej już odnotowano, instytucja przewidziana w art. 107 § 3 pkt 1

u.s.p. (art. 76 § 6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w.) ma zastosowanie na gruncie

odpowiedzialności karnej sędziego za stosowanie prawa polegające na wydaniu

orzeczenia już ze względu na fakt, że w istocie dobro prawne chronione zarówno

przez art. 231 k.k., jak i inne przepisy, które miałyby mieć zastosowanie w związku

z oceną prawnokarną zachowania sędziego polegającego na udziale w wydaniu

orzeczenia, jest tożsame ze szczególnym dobrem prawnym, chronionym przez art.

107 § 1 pkt 1 u.s.p., tj. prawidłowym funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości, w

szczególności prawidłowym stosowaniu prawa w orzeczeniach sądowych.

Za takim rozwiązaniem przemawia również fakt, że nie sposób znaleźć

powodu, dla którego wyłączenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego

poprzez zastosowanie instytucji szczególnego błędu w związku z wydaniem

orzeczenia, miałoby oddziaływać wyłącznie w sferze dyscyplinarnej, kiedy zarazem

nie byłoby przeszkód do pociągnięcia sędziego za wydanie orzeczenia do

odpowiedzialności karnej, m.in. na podstawie któregoś z przepisów zawartych w art.

231 k.k., względnie innego przepisu prawa karnego. Przyjęcie takiego rozwiązania

w skrajnych wypadkach prowadziłoby do konkluzji, że za to samo zachowanie,

kiedy zastosowanie ma art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. i nie jest możliwe wymierzenie

nawet kary nagany, gdyż sędzia nie ponosi winy, można mu wymierzyć

maksymalną karę pozbawienia wolności przewidzianą np. w art. 231 § 1 k.k., czy

też innych szczególnych przepisach karnych mających zastosowanie do oceny

zachowania sędziego. Nie trzeba szczególnych wywodów by stwierdzić, że taki

sposób ukształtowania odpowiedzialności sędziego związanej z wydawanym

orzeczeniem byłby niezrozumiały, a wręcz aksjologicznie wewnętrznie sprzeczny.

Trzeba przy tym uwzględnić, że zastosowanie rozważanej okoliczności

wyłączającej winę sędziego jedynie do jego odpowiedzialności dyscyplinarnej,

II ZZP 2/22 45

mogłoby w praktyce prowadzić do nieuzasadnionych prób ścigania sędziego za

wydawane orzeczenia w postępowaniu karnym, na gruncie którego okoliczność ta

miałaby zastosowanie, a w konsekwencji pociągnięcie sędziego do

odpowiedzialności mogłoby nie napotykać negatywnej przesłanki procesowej,

podczas gdy odpowiedzialność dyscyplinarna sędziego byłaby wykluczona

zarówno na płaszczyźnie materialnej, jak i procesowej. Wykładnia funkcjonalna

prowadzi zatem również do wniosku, że podstawy wyłączenia odpowiedzialności

sędziego przewidziane w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. (art. 76 § 6 uSN i art. 37 § 4

u.s.w.) mają zastosowanie również na gruncie prawa karnego, gdy podmiotem

odpowiedzialności jest sędzia.

Takiej wykładni nie sprzeciwia się również argument związany z zasadami

odpowiedzialności karnej innych funkcjonariuszy publicznych, niebędących

sędziami, gdy przepis szczególny prawa karnego przewiduje odpowiedzialność

funkcjonariusza publicznego.

Należy przede wszystkim podkreślić, że sędzia, prócz tego, że jest

funkcjonariuszem publicznym w myśl art. 115 § 13 pkt 3 k.k., jest jednocześnie

przedstawicielem władzy sądowniczej, zachowującej odrębność od pozostałych

władz, a zarazem co do której zarówno Konstytucja RP jak i ustawy szczególne

przewidują szereg gwarancji, których celem jest, najogólniej ujmując, zapewnienie

niezawisłości w orzekaniu, a więc brak wpływu na proces orzeczniczy ze strony

jakichkolwiek czynników zewnętrznych. Oczywiste jest natomiast, że zasada

niezawisłości sędziowskiej ulega zachwianiu, kiedy orzeczenia wydawane przez

sądy związane są z presją odpowiedzialności zarówno dyscyplinarnej, jak i karnej.

Takiej presji w obu wymienionych płaszczyznach być nie może, co uzasadnia

zastosowanie wyłączenia winy sędziego w związku z wydaniem orzeczenia,

zarówno na gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i karnej, w sytuacji

szczególnego błędu, jakim jest błąd związany z poszczególnymi etapami

stosowania prawa, a więc oceną dowodów, dokonaniem ustaleń faktycznych, jak i

wykładni prawa.

Należy zatem stwierdzić, że zastosowanie art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. (art. 76 §

6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w.) na gruncie prawa karnego powszechnego w

II ZZP 2/22 46

stosunku do sędziów za zachowania związane z wydaniem orzeczenia nie

prowadzi do uprzywilejowania sędziów względem innych funkcjonariuszy

publicznych, ale stanowi jeszcze jedno zabezpieczenie konstytucyjnych zasad

niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów.

Ten brak uprzywilejowania wynika nadto z faktu, że instytucja z art. 107 § 3

pkt 1 u.s.p. stanowi rozwiązanie szczególne do przepisów regulujących błąd,

zawartych w art. 28-30 k.k., które z kolei mają zastosowanie do wszystkich

podmiotów odpowiadających za przestępstwa, a więc także pozostałych

funkcjonariuszy publicznych. Nie może jednocześnie uchodzić uwadze, że uwagi

zawarte w niniejszej uchwale mają zastosowanie do sytuacji, kiedy ustali się

istnienie błędu przewidzianego w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN i art.

37 § 4 pkt 1 u.s.w., a więc kiedy zachodzi podstawa do stwierdzenia braku zamiaru

popełnienia deliktu dyscyplinarnego lub przestępstwa lub braku świadomej

nieumyślności, z powodu mylnego wyobrażenia sędziego o określonym fragmencie

rzeczywistości, odnoszącego się do oceny dowodów, ustaleń faktycznych czy

sposobu dokonywania subsumcji. Gdy do ustalenia błędu w tym zakresie nie ma

podstaw, nie ma podstaw również do wyłączenia odpowiedzialności karnej

sędziego.

Uwzględniając powyższe należy zatem stwierdzić, że:

„I. a) Błąd w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa

Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego czy też oceny

dowodów, jeżeli nie stanowi rażącej i oczywistej obrazy przepisów prawa, jako

zachowanie mieszczące się w istocie sprawowania wymiaru sprawiedliwości

(zwłaszcza w modelu dwuinstancyjnego postępowania uzupełnionego o instytucje

nadzwyczajnych środków zaskarżenia) i przez to legalne, nie może być podstawą

do pociągnięcia członka składu orzekającego do odpowiedzialności dyscyplinarnej

i karnej (arg. ex. art. 107 § 1 pkt 1-3 u.s.p.).

b) Jeżeli zachowanie sędziego, które odpowiada znamionom typu deliktu

dyscyplinarnego określonego w art. 107 § 1 u.s.p., dotyczy błędu w zakresie

wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub

w zakresie ustalenia stanu faktycznego czy też oceny dowodów, to nie stanowi

II ZZP 2/22 47

ono przewinienia dyscyplinarnego (art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1

uSN, art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w.) i nie może jednocześnie stanowić przestępstwa.

c) Brak odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i będący tego konsekwencją brak

ewentualnej odpowiedzialności karnej, o jakich mowa w pkt. I lit. a i lit. b,

nie obejmuje sytuacji wyjątkowych, w których w ramach sprawowania wymiaru

sprawiedliwości:

– dochodzi do popełnienia przez sędziego w trakcie orzekania tzw. zbrodni

sądowej, czyli czynu sprowadzającego się do umyślnego, w formie zamiaru

bezpośredniego, zachowania polegającego na wymierzeniu przez niego (sąd z nim

w składzie) kary w postępowaniu prowadzonym z naruszeniem fundamentalnych,

powszechnie uznanych zasad normujących postępowanie karne, jak również

kardynalnych zasad określających podstawy pociągnięcia człowieka do

odpowiedzialności karnej;

- sędzia dopuścił się innego przestępstwa (np. przekupstwo, sfałszowanie

dokumentu, zmuszenie do określonego zachowania);

- sędzia podejmuje w złej wierze działania, dla których sprawowanie wymiaru

sprawiedliwości ma stanowić jedynie pozorne uzasadnienie;

- sędzia w sposób arbitralny i pozbawiony jakichkolwiek podstaw faktycznych i

prawnych odmawia udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.”

IV.

Względem zagadnień prawnych sformułowanych w punktach II i III

postanowienia Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2022 r., sygn. akt II ZIZ 23/22,

których próbę usunięcia w drodze wykładni operatywnej podjął sąd pytający,

poczynić na wstępie należy niejako wspólną uwagę, iż udzielenie na powyższe

odpowiedzi (które jawi się jako w pełni uzasadnione wobec uprzednio

wspomnianego spełnienia warunków podjęcia uchwały określonych w art. 86 § 2

uSN), ma jednocześnie - wobec rangi przedstawionych rozbieżności, a nadto

ważkość rozważanej problematyki - szczególne doniosłe znaczenie dla praktyki

sądowej.

II ZZP 2/22 48

W kontekście materii wokół której oscylują przedstawione wątpliwości

interpretacyjne, zauważyć równocześnie należy, iż podjęcie uchwały umożliwi

zamknięcie rozbieżności stanowiących przedmiot wieloletnich wątpliwości

interpretacyjnych, mających istotne znaczenie dla prawnokarnego ,,rozliczenia”

sędziów funkcjonujących w nowej rzeczywistości ustrojowej po 1989 r. (którego to

dotychczasowy brak należy poddać jednoznacznej krytyce - por. W. Kozielewicz,

Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców

prawnych i notariuszy, Warszawa 2023 r., s. 198 – 212 i powoływane w powyższej

pozycji piśmiennictwo), którzy w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, będąc

„dyspozycyjnymi” wobec ówczesnych władz, sprzeniewierzyli się niezawisłości

sędziowskiej wydając orzeczenia unicestwiające sprawiedliwość jako cel

ostateczny prawa, które stanowiły akt zbrodni komunistycznej przybierającej postać

zbrodni sądowej. Rozstrzygnięcie przedstawionych przez sąd pytający zagadnień

pozwoli bowiem określić właściwy wektor dla interpretacji pojęcia tajemnicy narady i

głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1 k.p.k. i stanowiący jego odpowiednik art.

95 § 1 k.p.k. z 1969 r.) skonfrontowanego z naczelną zasadą procesu karnego, tj.

prawem do obrony i wskazać właściwe rozumienie ich wzajemnej relacji na gruncie

postępowania w przedmiocie wyrażenia zgody na pociągnięcie sędziego do

odpowiedzialności karnej - tak w ujęciu konstytucyjnym (art. 42 ust. 2 Konstytucji

RP), jak i ustawowym (art. 6 k.p.k.), jak również wskazać odpowiedni kierunek

wykładni pojęcia „zbrodni przeciwko ludzkości” o jakim mowa w art. 3 ustawy o IPN

w aspekcie zachowania pojedynczego, przyczyniając się tym samym do

wyeliminowania rozbieżności interpretacyjnych i wypracowania jednolitej wykładni

przepisów, które stanowią przyczynę przedstawionych zagadnień.

Zagadnienie przedstawione przez sąd pytający w punkcie drugim

postanowienia Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2022 r., sygn. akt II ZIZ 23/22,

wynikało wskutek powstałych wątpliwości interpretacyjnych związanych z realizacją

znamion zbrodni przeciwko ludzkości poprzez jednostkowe wyrokowanie sędziego.

Za niejasną bowiem uznano kwestię, czy znamiona zbrodni przeciwko ludzkości w

rozumieniu art. 3 ustawy o IPN obejmują tylko i wyłącznie wielokrotne zachowanie

sędziego, stanowiące zbrodnię komunistyczną określoną w art. 2 ust. 1 powołanej

ustawy polegające na bezprawnym działaniu sędziego w postaci wydawania

II ZZP 2/22 49

(głosowania za wydaniem) orzeczeń stanowiących zbrodnię sądową podczas

orzekania w trybie doraźnym na podstawie dekretu z 12 grudnia 1981 r. o

postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie

obowiązywania stanu wojennego (Dz.U.1981, Nr 29, poz. 156), czy też jednokrotne

takie zachowanie. Sąd pytający, podejmując próbę usunięcia podniesionych

wątpliwości interpretacyjnych związanych z prawnokarną oceną zachowania

sędziego, polegającego na jednokrotnym uczestnictwie w składzie kolegialnym

wydającym orzeczenie będące zbrodnią sądową, w kontekście realizacji znamion

tego czynu za nastręczające trudności interpretacyjnych uznał możliwość ustalania

- jedynie na podstawie wybiórczego materiału dowodowego, a nie szeroko

rozumianym całokształcie okoliczności danej sprawy - zarówno świadomego

udziału sędziego w prześladowaniach, jak i postaci jego zamiaru. Podano bowiem

w wątpliwość możliwość czynienia ustaleń w zakresie dokonywania albo

inspirowania lub tolerowania „innych poważnych prześladowań z powodu

przynależności osób prześladowanych do określonej grupy narodowościowej,

politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej”, będące elementem rozległego lub

systematycznego, świadomego ataku skierowanego przeciwko ludności cywilnej,

jak również utożsamiania się z komunistycznym ustrojem politycznym, jedynie w

oparciu o materiał dowodowy w postaci jednostkowego orzeczenia wydanego przez

sędziego objętego wnioskiem o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do

odpowiedzialności karnej. Pod rozwagę podano również, czy dla przyjęcia realizacji

znamion zbrodni komunistycznej stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości

wymagane jest przeprowadzenie analizy zestawienia wszystkich spraw z

ocenianego czasokresu, w których m. in. na podstawie dekretu z 12 grudnia 1981 r.

wyrokował sędzia.

Rozstrzygnięcie przedstawionego zagadnienia prawnego wymaga w

pierwszej kolejności zdekodowania kluczowego dla dalszych rozważań pojęcia

zbrodni sądowej stanowiącej zbrodnię komunistyczną, jednocześnie wyczerpującej

znamiona zbrodni przeciwko ludzkości, jako, że definicje elementów składowych

powyższego czynu (zbrodnia sądowa, zbrodnia komunistyczna i zbrodnia

przeciwko ludzkości) stanowią bądź to zagadnienia uchwycone jedynie w literaturze,

II ZZP 2/22 50

nie będąc sformułowane wprost w jakimkolwiek akcie normatywnym (zbrodnia

sądowa) bądź nie stanowią definicji taksatywnych (art. 2 i 3 ustawy o IPN).

Pojęcie zbrodni sądowej, stanowiącej przestępstwo sui generis, mimo, iż jej

archetyp znajduje się w historycznie najodleglejszych zbiorach praw, nie znalazło

ujęcia normatywnego. Celem zatem odczytania semantycznej zawartości

powyższego zagadnienia, koniecznym jest odniesienie się do dorobku

doktrynalnego - tak wypracowanego przez orzecznictwo międzynarodowe, jak i

literaturę przedmiotu.

Istota najcięższej postaci sędziowskiej niesprawiedliwości w postaci zbrodni

sądowej wyraża się w „wypaczeniu i nagięciu prawa, objawiającego się w

orzeczeniu tak niesprawiedliwym, że zawarte w nim bezprawie, w swej naturze

sprzecznej z elementarnym poczuciem sprawiedliwości, jest rozpoznawalne przez

każdego, nie tylko prawnika” (por. W. Kulesza, Crimen laesae iustitiae.

Odpowiedzialność karna sędziów i prokuratorów za zbrodnie sądowe według prawa

norymberskiego, niemieckiego, austriackiego i polskiego, Łódź 2013). Autor

cytowanej publikacji określa zbrodnię sądową mianem crimen laesae iustitiae, tj.

„zbrodnią obrazy sprawiedliwości”, uznając, iż „obraza samego prawa materialnego

lub procesowego przybiera postać zbrodni obrazy sprawiedliwości wówczas gdy

jest aktem gwałtu dokonanym na niej przez sędziego lub prokuratora w sposób i w

wymiarze, które sprawiają, że nie tylko unicestwiają oni sprawiedliwość jako cel

ostateczny prawa, ale wydają orzeczenia, które są jej przeciwieństwem”.

Rezultatem aktu zbrodni sądowej jest zatem wydanie niesprawiedliwego orzeczenia

wyrządzające poważną szkodę w sprawiedliwości. Krytyczną formę „zbrodni obrazy

sprawiedliwości” stanowi sądowa zbrodnia przeciwko ludzkości, polegającą na

„karaniu, przy użyciu sądowego instrumentarium, na podstawie prawa nieludzkiego,

bo sprzecznego z cywilizacyjnie zdeterminowanym rozumieniem tego co

sprawiedliwe i czemu służyć ma prawo, w sposób choćby zgodny z jego literą,

stanowiące prześladowanie osób, z przyczyn politycznych, narodowościowych,

rasowych lub religijnych” (por. W. Kulesza, op.cit.).

W wyroku Niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) z 13

grudnia 1993 r. wyodrębniono trzy grupy spraw realizujących przesłanki tzw.

II ZZP 2/22 51

wypaczenia prawa przez sędziego, które winno skutkować odpowiedzialnością

karną orzekającego. Jako pierwszą wyróżniono sprawy w których przyjęto, iż

znamiona przestępstwa zostały spełnione w wyniku przekroczenia znaczenia

językowego bądź wykorzystania nieostrości zawartych zwrotów, co doprowadziło

do tego, że ukaranie karą, zwłaszcza pozbawienia wolności, musi być uznane za

oczywistą nieprawość. Następnie wskazano na sprawy, w których orzeczona kara

pozostawała w niedopuszczalnej dysproporcji do czynu podlegającego ocenie, co

powodowało, że kara, także sprzeczna z przepisami prawa karnego NRD musiała

być uznana za rażąco niesprawiedliwą i poważnie naruszającą prawa człowieka.

Wyodrębniono również grupę spraw, w których doszło do poważnego naruszenia

praw człowieka w wyniku sposobu prowadzenia postępowań (zwłaszcza karnych),

w których ściganie i karanie w żadnej mierze nie służyło wymierzeniu

sprawiedliwości (art. 86 Konstytucji NRD), lecz wyeliminowaniu politycznego

przeciwnika lub określonej grupy społecznej. Ten sam Trybunał w wyroku z 15

września 1995 r. (sygn. akt 5 StR 713/94), podkreślił natomiast, iż orzeczenie jest

bezprawne, gdy narusza „w szczególności prawa innych osób, głównie ich prawa

człowieka” w sposób ewidentny, czyniąc rozstrzygnięcie arbitralnym.

Mając w polu widzenia zakres pojęciowy zbrodni sądowej, wobec jej

uniwersalnego charakteru i możliwości odniesienia do każdego sędziowskiego

czynu, najcięższa obraza sprawiedliwości może - wobec semantycznej relacji -

przybierać postać zbrodni komunistycznej, której legalną definicję określa w

polskim ustawodawstwie art. 2 ust. 1 ustawy o IPN. Zgodnie z powołanym

przepisem „zbrodniami komunistycznym, są czyny popełnione przez

funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie od 8 listopada 1917 r. do 31

lipca 1990 r. polegające na stosowaniu represji lub innych form naruszania praw

człowieka wobec jednostek lub grup ludności bądź w związku z ich stosowaniem,

stanowiące przestępstwa według polskiej ustawy karnej obowiązującej w czasie ich

popełnienia (zd. 1). Zbrodniami komunistycznymi są również czyny popełnione

przez tych funkcjonariuszy w okresie, o którym mowa w zdaniu poprzedzającym,

zawierające znamiona czynów zabronionych określonych w art. 187, 193 lub 194

rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 11 lipca 1932 r. - Kodeks karny albo

art. 265 § 1, art. 266 § 1, 2 lub 4 lub art. 267 ustawy z 19 kwietnia 1969 r. - Kodeks

II ZZP 2/22 52

karny, dokonane przeciwko dokumentom w rozumieniu art. 3 ust. 1 i 3 ustawy z 18

października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów

bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z

2019 r. poz. 430, 399, 447, 534 i 1571) na szkodę osób, których te dokumenty

dotyczą (zd. 2)". Ust. 2 ww. przepisu stanowi natomiast, iż funkcjonariuszem

państwa komunistycznego jest funkcjonariusz publiczny, a także osoba, która

podlega ochronie równej funkcjonariuszowi publicznemu, w szczególności

funkcjonariusz państwowy oraz osoba pełniąca funkcję kierowniczą w organie

statutowym partii komunistycznych. Na stronę przedmiotową zbrodni

komunistycznej w podstawowym jej typie składają się zatem cztery elementy:

stosowanie represji, stosowanie innych form naruszenia praw człowieka,

popełnienie czynu w związku z zachowaniami stanowiącymi stosowanie represji lub

w związku ze stosowaniem innych form naruszenia praw człowieka (w stosunku do

jednostek lub grup ludności) (por. J.A. Kulesza, Niektóre zagadnienia strony

przedmiotowej zbrodni komunistycznej, Palestra 2005, nr 5-6, s. 33).

Wobec występujących zależności pomiędzy zbrodnią sądową a zbrodnią

komunistyczną w doktrynie przyjmuje się, iż „wyrok sądowy, wydany przez sędziów

jako funkcjonariuszy państwa komunistycznego, skazujący na karę śmierci lub

więzienie, jest zbrodnią komunistyczną, jeżeli sam w sobie stanowi akt represji

wobec skazanego, a także jeżeli wydany został z naruszeniem praw człowieka, w

szczególności jeżeli jawi się jako gwałcący zasadę, głoszącą, że nikt nie może być

samowolnie pozbawiony życia, lub wydany został z naruszeniem podstawowych

zasad, na których opiera się prawo człowieka do uczciwego procesu” (por. W.

Kulesza: Odpowiedzialność karna sędziów i prokuratorów za zbrodnię sądową, [w:]

Przestępstwa sędziów i prokuratorów w Polsce lat 1944-1956, red. W. Kulesza, A.

Rzepliński, Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej - Komisja Ścigania Zbrodni

przeciwko Narodowi Polskiemu, Uniwersytet Warszawski - Instytut Profilaktyki

Społecznej i Resocjalizacji 2001). Za czyn wypaczenia prawa przez sędziego, które

realizuje znamiona zbrodni komunistycznej, uznaje się „naruszenie zasady lex retro

non agit, posłużenie się przez sędziego ogólnie sformułowanym przepisem w

sposób, który prowadzi do karania za „utworzone” przezeń przestępstwo,

wykroczenie poza semantyczną treść przepisu w drodze rozszerzającej wykładni

II ZZP 2/22 53

po to, żeby uzasadnić ukaranie za czyn niezabroniony przez ustawę, wymierzenie

kary tak surowej, że nie dającej się uzasadnić wiążącymi sędziego dyrektywami

wymiaru kary i przez to sprzecznej z elementarnym poczuciem sprawiedliwości,

skazanie oskarżonego pozbawionego praw człowieka, w tym prawa do obrony i

torturowanego w śledztwie oraz skazanie nie oparte na dowodach, albo na

podstawie fałszywych dowodów wytworzonych w śledztwie, których sędziowie nie

weryfikowali, traktując je jako formalne uzasadnienie swej decyzji o ukaraniu” (por.

J. Kulesza, Odpowiedzialność Karna Sędziów i Prokuratorów Stanu Wojennego,

Roczniki Nauk Prawnych Tom XXXII, numer 1 – 2022, s. 133-152). W

orzecznictwie przyjmuje się, iż przez "stosowanie represji" należy rozumieć

wszelkie formy prześladowania, które są następstwem działalności na rzecz

niepodległego bytu Państwa Polskiego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 17

grudnia 1993 r., sygn. akt WZ 216/93, OSNKW 1994, nr 3-4, poz. 23).

Zauważyć następnie należy, iż zbrodnia komunistyczna zawiera w swej

definicji częściowe znamiona zbrodni przeciwko ludzkości, zdefiniowanej przez

ustawodawcę w art. 3 ustawy o IPN, zgodnie z którym to przepisem zbrodniami

przeciwko ludzkości są „w szczególności zbrodnie ludobójstwa w rozumieniu

Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, przyjętej 9

grudnia 1948 r. (Dz. U. z 1952 r. Nr 2, poz. 9 z późn. zm.), a także inne poważne

prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do określonej

grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej, jeżeli były

dokonywane przez funkcjonariuszy publicznych albo przez nich inspirowane lub

tolerowane". Sposób redakcji powyższego przepisu, zarówno posłużenie się

sformułowaniem „w szczególności”, jak i zakresu pojęciowego „zbrodni przeciwko

ludzkości” i „innych poważnych prześladowań z powodu przynależności osób

prześladowanych do określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej,

rasowej lub religijnej, jeżeli były dokonywane przez funkcjonariuszy publicznych

albo przez nich inspirowane albo tolerowane”, które znalazły się w jego treści, czyni

koniecznym dla uchwycenia istoty zbrodni odwołanie się do regulacji prawa

międzynarodowego w wymiarze wynikającym z kontekstu tych przepisów.

Historycznie pierwszą regulacją określającą zbrodnię przeciwko ludzkości był

Artykuł VI Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego, dołączonej do

II ZZP 2/22 54

porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych

przestępców wojennych Osi Europejskiej z 8 sierpnia 1945 r., który w ust. c)

ustanowił i zdefiniował zbrodnię przeciwko ludzkości, jako „morderstwa, wytępianie,

obracanie ludzi w niewolników, deportację i inne czyny nieludzkie, których

dopuszczono się przeciwko jakiejkolwiek ludności cywilnej, przed wojną lub

podczas niej, albo prześladowania ze względów politycznych, rasowych lub

religijnych przy popełnianiu jakiejkolwiek zbrodni wchodzącej w zakres kompetencji

Trybunału lub w związku z nią, niezależnie od tego, czy było to zgodne, czy też

stało w sprzeczności z prawem kraju, w którym zbrodni dokonano".

Na podstawie Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni

ludobójstwa, Nowy Jork, 9 grudnia 1948 r. (Dz. U. z 1952 r. Nr 2, poz. 9 i 10 oraz Nr

31, poz. 213) zbrodnię przeciwko ludzkości rozumieć należy jako „którykolwiek z

następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup

narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich: zabójstwo członków

grupy, spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia

psychicznego członków grupy, rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków

życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia

fizycznego, stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie

grupy, przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy".

Zgromadzenie Ogólne ONZ w art. 1 Konwencji o niestosowaniu

przedawnienia wobec zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości – N., 26

listopada 1968 r. przyjęło natomiast, że bez względu na datę popełnienia,

przedawnieniu nie podlegają zbrodnie przeciwko ludzkości „popełnione bądź w

czasie wojny, bądź w czasie pokoju określone w Statucie Norymberskiego

Międzynarodowego Trybunału Wojskowego z 8 sierpnia 1945 r. i potwierdzone

przez rezolucje Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych 3 (I)

z 13 lutego 1946 r. i 95 (I) z 11 grudnia 1946 r., wysiedlanie wskutek zbrojnego

ataku lub okupacji i nieludzkie czyny wynikające z polityki apartheidu, jak również

zbrodnia ludobójstwa zdefiniowana w Konwencji w sprawie zapobiegania i karania

zbrodni ludobójstwa z 1948 r., nawet jeżeli takie czyny nie stanowią naruszenia

prawa wewnętrznego kraju, w którym zostały one popełnione".

II ZZP 2/22 55

Zbrodnię przeciwko ludzkości definiowano również w art. 7 ust. 1

Rzymskiego Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) sporządzonego

w Rzymie 17 lipca 1998 r. (Dz. U. z 2003 r. Nr 78, poz. 708). Dla celów Statutu

Międzynarodowego Trybunału Karnego omawiana zbrodnia „oznacza którykolwiek

z następujących czynów, popełniony w ramach rozległego lub systematycznego,

świadomego ataku skierowanego przeciwko ludności cywilnej: zabójstwo;

eksterminacja; niewolnictwo; deportacja lub przymusowe przemieszczanie ludności;

uwięzienie lub inne dotkliwe pozbawienie wolności fizycznej z naruszeniem

podstawowych reguł prawa międzynarodowego; tortury; zgwałcenie, niewolnictwo

seksualne, przymusowa prostytucja, wymuszona ciąża, przymusowa sterylizacja

oraz jakiekolwiek inne formy przemocy seksualnej porównywalnej wagi;

prześladowanie jakiejkolwiek możliwej do zidentyfikowania grupy lub zbiorowości z

powodów politycznych, rasowych, narodowych, etnicznych, kulturowych, religijnych,

płci (gender) w rozumieniu ustępu 3 lub z innych powodów powszechnie uznanych

za niedopuszczalne na podstawie prawa międzynarodowego, w związku z

jakimkolwiek czynem, do którego odnosi się niniejszy ustęp, lub z jakąkolwiek

zbrodnią objętą jurysdykcją Trybunału; wymuszone zaginięcia osób; zbrodnia

apartheidu; inne nieludzkie czyny o podobnym charakterze celowo powodujące

ogromne cierpienie lub poważne uszkodzenie ciała albo zdrowia psychicznego lub

fizycznego".

W orzecznictwie krajowym na gruncie wykładni powołanych regulacji

formułuje się zbieżny pogląd, iż za zbrodnie przeciwko ludzkości (obok zbrodni

ludobójstwa) uznać należy czyny wyczerpujące znamiona zbrodni lub umyślnych

występków, które stanowią element szerszego zachowania (poważnych

prześladowań), wpisującego się w zorganizowane działanie organów lub

funkcjonariuszy państwa bądź innej organizacji, skierowanego przeciwko określonej

grupie (społeczności) ludzkiej (narodowej, etnicznej, religijnej, rasowej, politycznej),

jeżeli te poważne prześladowania były dokonywane przez funkcjonariuszy

publicznych lub przez nich inspirowane albo tolerowane (por. uchwały Sądu

Najwyższego: z 13 maja 1992 r., sygn. akt I KZP 39/91, Lex 20513; z 14

października 2015 r., sygn. akt I KZP 7/15, Lex 1808193; jak również

postanowienia Sądu Najwyższego: z 4 grudnia 2001 r., sygn. akt II KKN 175/99,

II ZZP 2/22 56

Lex 53192; z 23 maja 2014 r., sygn. akt III KK 32/14, Lex 1467125; z 6 listopada

2018 r., sygn. akt III KK 468/17, Lex 2574443). W judykaturze zwrócono zatem

uwagę, iż zbrodnią przeciwko ludzkości jest nie tylko zachowanie o drastycznym

wydźwięku, skierowane na unicestwienie, lecz także „mające charakter

prześladowań z powodów politycznych poszczególnych jednostek, z racji ich

poglądów charakterystycznych dla określonych grup społecznych lub

przynależności do określonej organizacji, gdy prześladowania te dotykają je w

związku z podejmowaniem przez funkcjonariuszy niedemokratycznego państwa

określonych akcji wynikających z decyzji władzy takiego państwa (por.

postanowienie Sądu Najwyższego z 30 stycznia 2013 r., sygn. akt IV KO 79/12,

LEX nr 1277778). W wyroku Sądu Najwyższego z 2 lutego 2016 r., sygn. akt V KK

402/14, wskazano natomiast, iż każde bezprawne pozbawienie wolności w okresie

stanu wojennego może stanowić zbrodnię komunistyczną, będącą jednocześnie

zbrodnią przeciwko ludzkości w rozumieniu prawa międzynarodowego, w

szczególności w sytuacji spełnienia zawartego w definicji znamienia "naruszenia

podstawowych zasad prawa międzynarodowego", "arbitralności", czy "poważnego

naruszenia prawa humanitarnego" oraz spełnienia warunku dotyczącego

świadomości sprawcy, co do elementów kwalifikujących zwykłe czyny kryminalne,

jako zbrodnie przeciwko ludzkości w rozumieniu prawa międzynarodowego”.

Mając na uwadze kształtowany przez pryzmat powyższych rozważań zespół

znamion tworzących zbrodnię sądową stanowiącą zbrodnię komunistyczną i

realizującą jednocześnie cechy zbrodni przeciwko ludzkości, przyjąć należy, iż

dopuszcza się powyższego czynu sędzia będący funkcjonariuszem państwa

komunistycznego, który umyślnie i w formie zamiaru bezpośredniego, używając

powierzone mu instrumentarium sądowe, poprzez wypaczanie i naginanie prawa

wydaje (w składzie jednoosobowym bądź jako członek składu orzekającego) w

postępowaniu prowadzonym z naruszeniem fundamentalnych, powszechnie

uznanych zasad normujących postępowanie karne, jak również kardynalnych zasad

określających podstawy pociągnięcia człowieka do odpowiedzialności karnej,

arbitralne w swej istocie orzeczenie o wymierzeniu kary wobec jednostek lub grup

ludności (bądź związane ze stosowaniem represji), noszące ładunek ewidentnej - w

kontekście poczucia sprawiedliwości - bezprawności, stanowiące element

II ZZP 2/22 57

rozległego i świadomego prześladowania z powodu przynależności osób

prześladowanych do określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej,

rasowej lub religijnej i - co najmniej aprobując taki sposób realizacji polityki władz

państwa - brał tym samym świadomie czynny udział w prześladowaniach.

Powracając na grunt przedstawionego zagadnienia prawnego wskazać

należy, iż powzięte przez sąd pytający wątpliwości interpretacyjne sprowadzają się

też do problematyki przyjęcia jednokrotności czynu oraz możliwości ustalenia

realizacji znamion świadomego udziału w prześladowaniach, jak również postaci

zamiaru na podstawie pojedynczego zachowania (wydania orzeczenia),

kluczowych to dla realizacji znamion zbrodni sądowej stanowiącej zbrodnię

komunistyczną, będącej jednocześnie zbrodnią przeciwko ludzkości.

Rozważając przedstawione zagadnienie pełny skład Izby Odpowiedzialności

Zawodowej przyjął, iż pojęcie „zbrodni przeciwko ludzkości”, o jakim mowa w art. 3

ustawy o IPN, obejmuje także jednokrotne zachowanie sędziego, nawet związane z

jego orzekaniem, stanowiące zbrodnię komunistyczną, określoną w art. 2 ust. 1

powołanej ustawy, jeżeli zostało popełnione jako element rozległego i świadomego

prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do określonej

grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej, a sędzia ten

co najmniej aprobował taki sposób realizacji polityki władz państwa i brał tym

samym świadomie czynny udział w prześladowaniach.

Mając na uwadze, iż problematyka oceny zachowania sędziego, jako

związanego z orzekaniem, w kontekście błędu orzeczniczego, została szczegółowo

wyjaśniona w uzasadnieniu pierwszego z przedstawionych zagadnień, za

przedmiot rozważań w tym zakresie obrać należy na wstępie zarysowane przez sąd

pytający wątpliwości związane jednokrotnością działania sędziego.

W zakresie powziętej przez sąd pytający wątpliwości, co do możliwości

wypełnienia znamion zbrodni przeciwko ludzkości, w rozumieniu w art. 3 ustawy o

IPN poprzez jednokrotne wyrokowanie sędziego, pełny skład Izby

Odpowiedzialności Zawodowej uznał, iż zasadniczej jej cechy nie należy upatrywać

w wielokrotności tego zjawiska, lecz łączyć z pojęciem rozległego lub

systematycznego ataku. Tym samym dla realizacji znamion zbrodni przeciwko

II ZZP 2/22 58

ludzkości masowy i systematyczny musi być zatem tylko sam atak, a konkretne

zachowanie sprawcy nie musi mieć już powtarzalnego charakteru i wykazywać

cech regularności. Koniecznym jest natomiast by stanowiło ono część

powtarzanego ataku, wpisując się w szerszy kontekst zachowań innych sprawców,

stanowiąc tym samym czyn od powyższych niewyizolowany (por. T. Iwanek, 4.3.1.

Znamiona ogólne zbrodni przeciwko ludzkości [w:] Zbrodnia ludobójstwa i zbrodnie

przeciwko ludzkości w prawie międzynarodowym, Warszawa 2015). Pojedynczy

czyn, podjęty w ramach masowego ataku, może zatem stanowić zbrodnię

przeciwko ludzkości, jeżeli jest z powyższym zintegrowany.

W orzecznictwie były przypadki uznania jednokrotnego działania za zbrodnię

przeciwko ludzkości, np. skazanie za czyn polegający na wydaniu przez sprawcę

swojego sąsiada, pochodzenia żydowskiego, w ręce żołnierzy III Rzeszy, co

wpisywało się w szersze tło prześladowań Żydów w trakcie drugiej wojny światowej

(por. wyrok Izby Orzekającej z 14 stycznia 2000 r., sygn. akt IT-95-16-T, Prokurator

v. Kupreskić). W powołanym rozstrzygnięciu wskazano, iż „pojedyncze zabójstwo

może realizować znamiona tej zbrodni (przeciwko ludzkości) pod warunkiem, że

pozostaje ono w tzw. koniecznym związku z rozległym lub systematycznym atakiem

(sufficient nexus). Brak wymogu wielokrotności działania dla realizacji znamion

czynu podkreślono również w uzasadnieniu wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii

Europejskiej (TS) z 7 listopada 2013 r. w połączonych sprawach o sygn. akt od C-

199/12 do C-201/12, gdzie wskazano, iż „aktem prześladowania może być też

jednorazowe wydanie wyroku skazującego” (por. wyrok TS z 7 listopada 2013 r.,

sygn. akt C-199/12, Minister Voor Immigratie En Asiel V. X I Y oraz Z V. Minister

Voor Immigratie En Asiel, ZOTSiS 2013, nr 11, poz. I-720).

W literaturze słusznie podnosi się, iż „gdyby wymagać w każdym przypadku

wielości zachowań każdego ze sprawców poszczególnych czynów zabronionych,

doprowadziłoby to do absurdu, w którym sprawca zabójstwa nie popełniałby

zbrodni przeciwko ludzkości, natomiast osoba, która dopuszcza się wielu

prześladowań, w postaci np. odmowy korzystania z urządzeń sanitarnych i

zmniejszania racji żywnościowych, popełniałaby czyn znacznie poważniejszy” (por.

T. Iwanek, 2. Artykuły [w:] Zbrodnia ludobójstwa i zbrodnie przeciwko ludzkości w

prawie międzynarodowym, Warszawa 2015).

II ZZP 2/22 59

W postanowieniu Sądu Najwyższego z 28 listopada 2012 r., sygn. akt V KK

168/12 (LEX nr 1235905), trafnie podniesiono, iż „żaden z elementów składających

się na definicję zbrodni przeciwko ludzkości, zawartych w art. 3 ustawy z 18 grudnia

1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko

Narodowi Polskiemu oraz aktach prawa karnego międzynarodowego regulujących

tę kwestię, nie wskazuje, że warunkiem sine qua non zaistnienia tej zbrodni jest fakt,

że sprawca powinien działać na szkodę określonej w sposób matematyczny liczby

osób pokrzywdzonych. (...) dopuszczalne jest dokonanie tej zbrodni na szkodę

jednej osoby, pod warunkiem, że czyn został popełniony w ramach rozległego lub

systematycznego, świadomego aktu skierowanego przeciwko ludności cywilnej.

Analiza tych norm wskazuje, że do zaistnienia zbrodni przeciwko ludzkości nie jest

wymagane, aby przestępstwo zostało popełnione na szkodę wielu osób.” Skoro

zatem działanie sprawcy na szkodę jednej osoby, może stanowić zbrodnię

przeciwko ludzkości, to można na tej podstawie wnioskować, że wystarczające jest

działanie jednorazowe w postaci wydania orzeczenia pod warunkiem, iż sędzia

działał w ramach rozległego świadomego aktu prześladowania i co najmniej

aprobował taki sposób realizacji polityki władz państwa, biorąc tym samym

świadomie czynny w udział w ataku.

Możliwość uznania pojedynczego czynu za zbrodnię przeciwko ludzkości

wynika nadto wprost z jej znamion ogólnych, odpowiada funkcji dwuaktowości tego

przestępstwa i jest w pełni zgodne z teleologicznym ujęciem zakazu popełniania

zbrodni przeciwko ludzkości. Przyjęcie, iż można jej dokonać jednokrotnie

uzasadnia przy tym fakt normatywnej więzi zachowania z ustawowo stypizowanym

skutkiem oraz okoliczność, iż czyn zakazany określany jest materialnie przez swe

następstwa. Zasadność formułowanego przyjęcia uzasadnia przy tym szczególny

jej ciężar gatunkowy. Przyjęcie warunku wielokrotności mogłoby doprowadzić

również do sytuacji, w której osobie prześladowanej (wskutek tego jednokrotnego

zachowania) niejako odmówiono by należytej jej ochrony, wynikającej z

uniwersalnych i niepodzielnych podstawowych praw człowieka oraz godności osoby

ludzkiej. Charakteru zbrodni, z uwagi li tylko na jednokrotność działania, nie może

bowiem tracić zachowanie godzące w poszczególne dobra prawne pojedynczych

ludzi (por. M. Paszko, Problemy wykładnicze wybranych znamion zbrodni przeciwko

II ZZP 2/22 60

ludzkości, Ruch Prawniczy, Ekonomiczny I Socjologiczny, Rok LXXXIV – zeszyt 1 –

2022, dostęp el.) Niewątpliwie bowiem każde pozbawienie wolności człowieka, jako

naruszające dobro o zasadniczej wartości, stanowi czyn „karnoprawnie relewantny i

wymagający usprawiedliwienia w celu wyłączenia bezprawności” (por. A. Zoll [w:]

W. Wróbel, A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część I.

Komentarz do art. 117-211a, WKP 2017).

Trafność powyższej tezy wspiera przy tym niewątpliwie konieczność

respektowania zasady określonej w art. 2 § 1 pkt 3 k.p.k. i uwzględnienie prawnie

chronionych interesów pokrzywdzonego, która to reguła sytuowana jest jako jeden

z głównych celów postępowania karnego. Źródła uprawnienia do ochrony praw

pokrzywdzonego należy nadto poszukiwać w Konstytucji RP (art. 45 ust. 1) oraz w

aktach prawa międzynarodowego, których sygnatariuszem jest Polska (należy w

tym miejscu chociażby wskazać Konwencję o ochronie praw człowieka i

podstawowych wolności, która w art. 6 ust. 1 wprowadza zasadę rzetelnego

procesu karnego).

Sam fakt jednokrotnego wydania bezprawnego orzeczenia nie wyklucza

zatem możliwości przypisania sędziemu dopuszczenia się zbrodni określonej w art.

3 ustawy o IPN. Pojedyncze zachowanie sędziego w postaci zbrodni sądowej

stanowiącej zbrodnię komunistyczną może zatem stanowić zbrodnię przeciwko

ludzkości, jeżeli wpisuje się w rozległy lub systematyczny atak, a to jednostkowe

zachowanie, pozostając z nim w koniecznym związku jako element masowości,

realizuje wszystkie jej znamiona, a zatem jeżeli zostało popełnione jako element

rozległego i świadomego prześladowania z powodu przynależności osób

prześladowanych do określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej,

rasowej lub religijnej, a orzekający sędzia co najmniej aprobował taki sposób

realizacji polityki władz państwa i brał tym samym świadomie czynny w nich udział.

Zaznaczenia zatem wymaga, iż „zupełnie czym innym będą tzw. czyny

wyizolowane (isolated acts), które nie będą połączone z atakiem (przez brak

świadomości lub zamiaru sprawcy, a także okoliczności faktyczne)”, gdyż „nie będą

w ogóle stanowić zbrodni przeciwko ludzkości” (por. T. Iwanek, 4.3.1. Znamiona

ogólne zbrodni przeciwko ludzkości [w:] Zbrodnia ludobójstwa i zbrodnie przeciwko

ludzkości w prawie międzynarodowym, Warszawa 2015).

II ZZP 2/22 61

Sąd pytający jako problematyczną upatrywał następnie kwestię ustalenia na

podstawie pojedynczego orzeczenia znamion świadomego udziału sprawcy w

prześladowaniach oraz towarzyszącej powyższemu umyślności w postaci

bezpośredniego zamiaru o charakterze kierunkowym. W piśmiennictwie wskazuje

się natomiast, iż sposób zredagowania przepisu art. 3 ustawy o IPN prowadzi do

wniosku, iż „działanie sprawcy jest umieszczone w pewnym kontekście, z którego

istnienia musi on zdawać sobie sprawę. Razem z powstaniem w umyśle sprawcy

świadomości tego kontekstu dochodzi do wytworzenia się zamiaru bezpośredniego

obejmującego znamiona określonego czynu” (por. T. Iwanek, op.cit., s. 193 i

powołana tam literatura). Z perspektywy strony podmiotowej czynu za

wystarczające uznaje się również, że „sprawca obejmuje swoją świadomością

(choć niekoniecznie wolą) kontekst sytuacyjny, w jakim działa, że jego działania są

elementem rozległego i systematycznego ataku” (por. Przemysław Domagała,

Międzynarodowa Konwencja ONZ w sprawie ochrony wszelkich osób przed

wymuszonym zaginięciem. Perspektywa polska 2017, wyd. 1, Legalis).

Istoty czynu zbrodni przeciwko ludzkości nie może zatem zrealizować

sprawca, który mylnie wyobraża sobie otaczającą go rzeczywistość, nie wiedział o

celu zamachu bądź zdawał sobie z niego sprawę w minimalnym stopniu.

Koniecznym jest, aby był on w stanie „dokonać oceny polityki państwa lub

organizacji i zgodnie z nią podejmować decyzje. Oznacza to zatem, że musi on

świadomie podjąć ryzyko udziału w wykonaniu ataku, świadomie dokonać swoich

czynów w jego kontekście albo musi wiedzieć o ryzyku zaistnienia takiego ataku,

niezależnie od ilości i szczegółów podsiadanych informacji”, przy czym „nie budzi

wątpliwości, że wiedza sprawcy może być oparta nie tylko na faktach, ale także i

domysłach” (por. M. Paszko, Problemy wykładnicze wybranych znamion zbrodni

przeciwko ludzkości, Ruch Prawniczy, Ekonomiczny I Socjologiczny Rok LXXXIV –

zeszyt 1 – 2022, s. 45).

W świetle tych rozważań, niewątpliwie zatem - w aspekcie czynienia ustaleń

co do świadomości i aprobaty zbrodniczych działań państwa komunistycznego

przez wyrokującego sędziego - nie stanowi przeszkody brak wielokrotności jego

działania. Świadomość sędziego winna być oczywiście oceniana na podstawie

zgromadzonych w toku postępowania (zaoferowanych wraz z wnioskiem o

II ZZP 2/22 62

uchylenie immunitetu formalnego) dowodów, jednakże z uwzględnieniem faktów

powszechnie znanych i faktów znanych sądowi z urzędu. Uwzględnienia wymagają

zatem w toku oceny zachowania fakty powszechnie znane, dotyczące rodzaju i

zakresu represji stosowanych przez państwo komunistyczne wobec osób

kontestujących ówczesny system społeczno-polityczny oraz sam stan wojenny.

Zdaje się być trafnym wniosek, iż na osobie sędziego, pełniącej zatem niezwykle

doniosły urząd, będącego przecież podmiotem profesjonalnym (a zasadniczo

stanowiącego autorytet wśród zawodów prawniczych), ciążył obowiązek

szczegółowej analizy przepisów obowiązujących w okresie stanu wojennego i ich

stosowania. Koniecznym jest, w tym aspekcie, odniesienie się również do

sędziowskiej rozpoznawalności czynionego bezprawia. Choć sędzia podlega

ustawie, to nie oznacza to, że ma on jednak obowiązek bezrefleksyjnego za nią

podążania, lecz jego zasadniczym celem jest wydanie sprawiedliwego

rozstrzygnięcia, stanowiącego immanentną cechę sądowego stosowania prawa,

jako że winien być on posłuszny „nie tylko prawu, ale także moralnym wartościom

sprawiedliwości. Jeżeli zatem stosuje on prawo w sposób, który prowadzi do

sprzeczności ze sprawiedliwością i jej zasadami, to czyni się sam przez to

narzędziem władzy państwowej i postępuje wbrew etosowi swego zawodu” (por. C.

Meyer-Seitz, Die Verfolgung von NS-Straftaten in der sowjetischen

Besatzungszone, Schriftenreihe Justizforschung und Rechtssoziologie 3. Univ. Diss.

Berlin 1997/1998, s. 121). Ignorancja znanej sędziemu rzeczywistości państwa

komunistycznego, której oceny był władny wobec swego statusu dokonać, jak

również zinstrumentalizowanie posiadanej wiedzy prawniczej, umiejętności

sędziowskich i zlekceważenie wspomnianej uprzednio nadrzędności

sprawiedliwego orzekania oraz tolerowanie poziomu ryzyka niesprawiedliwości

poprzez wydanie orzeczenia stanowiącego akt bezprawia może zatem świadczyć o

podporządkowaniu schematom kolektywnego zachowania, a tym samym

aprobowaniu polityki władz państwa i świadomym czynnym udziale w

prześladowaniach. W piśmiennictwie jednoznacznie ocenia się, iż „tak opisana

„ślepota” sędziego (…) nie daje podstaw dla kwestionowania jego zamiaru (także

bezpośredniego)” (por. W. Kulesza, Crimen laesae iustitiae. Odpowiedzialność

karna sędziów i prokuratorów za zbrodnie sądowe według prawa norymberskiego,

II ZZP 2/22 63

niemieckiego. austriackiego i polskiego, Łódź 2013). W kontekście świadomości

sprawcy koniecznym jest nadto odniesienie się do ówczesnych okoliczności

faktycznych, jak np. stanu jego wiedzy co do daty obowiązywania dekretu z 12

grudnia 1981 r. o stanie wojennym, który został opublikowany w Dzienniku Ustaw

Nr 29 pod pozycją 154 i opatrzonym datą 14 grudnia 1981 r. (wówczas

przyjmowano bowiem, iż powyższy dekret wszedł w życie 14 grudnia 1981 r. z

mocą obowiązującą od 12 grudnia 1981 r., natomiast dopiero po roku 1990 okazało

się, że Dziennik Ustaw Nr 29, w którym powyższy opublikowano, nie został

wydrukowany 14 grudnia 1981 r., a rzeczywista data jego druku została ujawniona

dopiero w toku postępowania w sprawie rewizji nadzwyczajnej o sygn. akt II KRN

154/91, w nadesłanym przez Dyrektora Biura Prawnego Rady Ministrów piśmie z 9

kwietnia 1991 r., Nr Pr. 147 – 67/91 - por. wyroki Sądu Najwyższego: z 20 września

1991 r., sygn. akt II KRN 154/91, OSNKW 1992, z. 1 – 2, poz.3 i z 17 marca 1992 r.,

sygn. akt WO 19/92, OSNKW 1992, z. 9 – 10, poz. 69).

Mając na uwadze powyższe, pełny skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej

uznał, iż celem ustalenia (a zasadniczo - wobec forum rozpoznawania wniosku o

uchylenie immunitetu formalnego - dostatecznego uprawdopodobnienia), że sędzia

uczestniczył w systemowym represjonowaniu osób o odmiennych poglądach

politycznych w ramach aprobowanych bądź tolerowanych przez siebie

zbrodniczych działań państwa komunistycznego i przyjęcia realizacji znamion

czynu, nie jest niezbędne czy też warunkujące przeprowadzenie analizy

zestawienia wszystkich spraw z ocenianego czasokresu, w których m. in. na

podstawie dekretu z 12 grudnia 1981 r. wyrokował sędzia, gdyż nie jest to wyłączny

czy też jedyny dowodów umożliwiający ocenę motywacji sędziego wydającego

orzeczenie. Choć powyższy sposób weryfikacji niezaprzeczalnie może pełnić

istotną funkcję pomocniczą w kontekście analizy uprzednio omówionych znamion,

to nie sposób uznać, że dla oceny czy sędzia uczestniczył w systemowym

represjonowaniu osób o odmiennych poglądach politycznych w ramach

aprobowanych przez siebie zbrodniczych działań państwa komunistycznego, brak

przedłożenia takowej dokumentacji spowoduje uniemożliwienie poczynienia

trafnych ustaleń w tym zakresie. Te mogą być bowiem dokonane również w oparciu

o udowodnione pewne okoliczności niepozostające w bezpośrednim związku z

II ZZP 2/22 64

zarzucanymi czynami, TJ. NA PODSTAWIE DOWODÓW POSZLAKOWYCH

UZYSKANYCH W RAMACH ROZSĄDNEJ OCENY, JAK NP.: FAKTU

ZŁOŻENIA/NIEZŁOŻENIA ZDANIA ODRĘBNEGO, WYMIERZENIA KARY

WNIOSKOWANEJ PRZEZ OSKARŻYCIELA BĄDŹ ORZECZENIE JEJ W

WYŻSZYM/NIŻSZYM WYMIARZE, SKALI naruszenia podstawowych zasad

karnego prawa materialnego w zakresie przypisania winy i sprawstwa, jak również

analizy akt osobowych sędziego i zawartych w nich opinii okresowych, informacji o

przynależności do partii komunistycznej i ewentualnej aktywności w tym zakresie,

postawy wobec ówczesnego systemu społeczno-politycznego i osób należących do

opozycji, a także stosunku do wprowadzenia stanu wojennego i sposobu realizacji

przepisów obowiązujących w jego czasie. Wskazaniem dla oceny znamion zamiaru

i aprobaty komunistycznego reżimu może być również decyzja/brak decyzji

sędziego o odejściu ze służby i czas jej ewentualnego podjęcia bądź zagrożenia z

niej wynikające (które choć pozostają bez wpływu na bezprawność czynu, mogą

jednakże kształtować ustalenia w zakresie zamiaru). Mimo, iż kwestie dowodowe

niewątpliwie mogą nastręczać trudności w toku oceny zgromadzonej dokumentacji,

to sam ten jednak fakt nie może doprowadzać do uproszczonego wykluczenia

przyjęcia, iż niemożliwym jest ustalenie na podstawie jednostkowego orzeczenia,

czy stanowi ono akt sądowej zbrodni komunistycznej przeciwko ludzkości.

Inicjatywa dowodowa jest w tym zakresie niewątpliwie istotna, jednakże

zestawienie pełnego orzecznictwa sędziego z krytycznego czasokresu uznać

należy nie za element warunkujący, lecz pomocniczy, uzupełniający i posiadający

znaczący walor dowodowy.

Pełny skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej, rozważając przedstawione

pytanie prawne, doszedł do przekonania, iż:

„II. Pojęcie „zbrodni przeciwko ludzkości”, o jakim mowa w art. 3 ustawy o

IPN, obejmuje także jednokrotne zachowanie sędziego, nawet związane z jego

orzekaniem, stanowiące zbrodnię komunistyczną, określoną w art. 2 ust. 1

powołanej ustawy, jeżeli zostało popełnione jako element rozległego i świadomego

prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do określonej

grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej, a sędzia ten

II ZZP 2/22 65

co najmniej aprobował taki sposób realizacji polityki władz państwa i brał tym

samym świadomie czynny udział w prześladowaniach.”

V.

Przystępując do rozważań nad zagadnieniem prawnym przedstawionym w

punkcie trzecim, niejako dla oczyszczenia przedpola dla dalszych rozważań, w

pierwszej kolejności uwagę należy skupić na jednoznacznym określeniem

charakteru sędziowskiego uprawnienia (zaznaczenie Sądu Najwyższego) w

postaci możliwości złożenia votum separatum, stanowiącego jedyną dopuszczalną

przez ustawodawcę drogę do ujawnienia tajemnicy narady określonej (art. 108 § 1

k.p.k./art. 95 § 1 k.p.k. z 1969 r.).

Zgodnie z art. 101 § 1 k.p.k. z 1969 r. (odpowiednik obowiązującego obecnie

art. 114 k.p.k.) członek składu orzekającego podpisując orzeczenie miał prawo

zaznaczyć na nim swoje zdanie odrębne. Nie ulega zatem wątpliwości, że sędzia,

orzekający w składzie kolegialnym w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej,

mógł wyrazić swój stosunek do zapadłego rozstrzygnięcia w formie zgłoszenia

zdania odrębnego, które - stanowiąc gwarancję niezawisłości sędziowskiej - w

zakreślonej przestrzeni czasowej miało nadto swój szczególny aspekt moralny,

stanowiąc „wyraz autonomicznego aktu mądrości praktycznej (fonesis)

przedstawiającego pogląd sędziego co do tego, jak powinien kształtować się

sprawiedliwy wyrok”, „przejaw odwagi sędziowskiej wobec stanowiska sądów

wyższych instancji czy oczekiwań społecznych” (por. P. Mazur, Ujawnienie zdania

odrębnego z perspektywy filozoficznoprawnej, Acta Universitatis Lodziensis, Folia

Iuridica 79, 2017, s. 84-85), jak również aktem dążenia do sprawiedliwego wyroku

(por. R. Pankiewicz, Votum separatum w prawie kanonicznym i prawie polskim,

Kościół i Prawo 5(18)/2016, nr 2, s. 108). Sędzia, niezawisły i orzekający zgodnie z

własnym sumieniem, powinien w każdym przypadku swojego sprzeciwu wobec

stanowiska zawartego w rozstrzygnięciu, przedstawić zatem zdanie odrębne, przy

czym ten obowiązek moralny aktualizuje się szczególnie w sytuacji, w której

dochodzi do pozbawienia podmiotu tak podstawowego dobra jakim jest wolność.

Zauważyć nadto należy, iż votum separatum stanowi akt procesowy dostępny dla

stron, które mogą z niego korzystać w różny sposób, np. przez powoływanie się w

II ZZP 2/22 66

rewizji na jego argumentację (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 maja 1971 r.,

sygn. akt IV KR 83/71, OSP 1972/6/111). Instytucja zdania odrębnego, poza

bezpośrednim związkiem z niezawisłością sędziego, jest również zatem swego

rodzaju instrumentem, z którego może skorzystać strona toczącego się

postępowania. Ujawnienie niezgody co do treści orzeczenia może mieć nadto nie

tylko aspekt moralny, lecz i niejako spełniać funkcję jego obrony, gdyż umożliwia

sędziemu zwolnienie się od ewentualnej odpowiedzialności karnej bądź

dyscyplinarnej za wydane kolegialnie orzeczenie, która to funkcja była

eksponowana w motywach ustawodawczych do projektu kodeksu postępowania

karnego z 1928 r. (por. A. Mogilnicki, E.S. Rappaport, Kodeks postępowania

karnego. Cz. II. Motywy ustawodawcze, Warszawa 1929, s. 450; jak również: A.

Bojańczyk, Zdanie odrębne w postępowaniu karnym, Forum Prawnicze 2012, Nr 3,

s. 7-8).

Z powyższego uprawnienia, którego jednak zasadniczym celem jest

gwarancja niezawisłości sędziowskiej, a nie funkcja ochronna w ewentualnym

postępowaniu karnym, nie sposób jednak wyprowadzać wniosku o bezwzględnym

obowiązku złożenia votum separatum, jak i później formułować jednoznacznej tezy

o jednomyślności wydanego rozstrzygnięcia li tylko na podstawie braku

skorzystania przez sędziego z możliwości jego zgłoszenia, czy też nadawać

determinujące znaczenie tej instytucji co do próby ustalenia przebiegu narady i

głosowania. Niezależnie - w kontekście uprzednich rozważań - od niewątpliwie

negatywnej oceny braku skorzystania przez sędziego z prawa do złożenia zdania

odrębnego w sytuacji jego fundamentalnej niezgody co do rozstrzygnięcia, kwestia

ta może stanowić przedmiot ewentualnych rozważań na gruncie moralnym lub

rozsądnie oceniany dowód poszlakowy, które jawią się jako jedyne właściwe forum

do dokonywania takiej analizy. Ze wszech miar natomiast nie może stanowić

niejako głównego argumentu przemawiającego za jednomyślnością składu

kolegialnego, a następnie - w procesie dalszego, skrajnie uproszczonego

wnioskowania - o aprobowaniu danego rozstrzygnięcia przez sędziego, które to

ustalenie może następnie decydować o jego odpowiedzialności karnej. Tak

ukształtowany proces dowodzenia winy nie znajduje bowiem racji bytu w państwie

prawnym.

II ZZP 2/22 67

Brak zgłoszenia zdania odrębnego od kontestowanej decyzji „sztucznej

większości” w żaden sposób nie dowodzi o przebiegu narady i głosowania, jak

również nie pozwala na kategoryczne przyjęcie, że sędzia opowiadał się za

przyjętym rozstrzygnięciem, a czynienie na tej podstawie jakichkolwiek pewnych

ustaleń jawi się jako skrajnie wadliwe i sprzeczne z podstawowymi zasadami

orzekania (art. 111, 112 i 113 k.p.k. oraz stanowiące ich odpowiedniki: art. 98, 99 i

100 k.p.k. z 1969 r.). Przyjęcie, iż głosowanie w składzie kolegialnym zapadło

jednomyślnie, jedynie w oparciu o brak votum separatum, które w żadnej mierze nie

przesądza o sposobie głosowania, czyni wbrew zasadzie indywidualizacji

odpowiedzialności karnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2013 r., sygn.

akt SNO 31/13, Lex nr 1393804) i jawi się tym samym jako nieakceptowalne w

świetle standardów państwa prawnego. Podsumowując tę część rozważań należy

wyraźnie stwierdzić, iż złożenie zdania odrębnego jest prawem, nie zaś

obowiązkiem sędziego, a z braku zgłoszenia votum separatum nie można

formułować wniosku o jednomyślnym głosowaniu „za” (por. np. M. Kurowski [w:]

Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany, red. D. Świecki,

LEX/el. 2022, art. 114, H. Paluszkiewicz [w:] Kodeks postępowania karnego.

Komentarz, wyd. II, red. K. Dudka, Warszawa 2020, art. 114, S. Steinborn [w:] J.

Grajewski, P. Rogoziński, S. Steinborn, Kodeks postępowania karnego. Komentarz

do wybranych przepisów, LEX/el. 2016, art. 114, J. Skorupka [w:] Kodeks

postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1-166, red. R. A. Stefański, S.

Zabłocki, Warszawa 2017, art. 114 i cytowana tam literatura).

Brak ustawowego obowiązku zgłoszenia zdania odrębnego przez sędziego

orzekającego w kolegialnej obsadzie orzeczniczej i wynikająca z powyższego

niedopuszczalność czynienia li tylko na tej podstawie ustaleń co do sposobu jego

głosowania nad rozstrzygnięciem, nie jest jednak jednoznaczne z uniemożliwieniem

pociągnięcia sędziego do odpowiedzialności karnej za zbrodnię sądową w związku

z wydanym orzeczeniem. Ewentualne bowiem oświadczenia, o tym, że nie zgadza

się on z wydanym orzeczeniem, może podlegać standardowej weryfikacji

procesowej w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego i nie można

wykluczyć, że materiał ten będzie uzasadniał wniosek, iż oświadczenie takie nie

jest prawdziwe, gdyż kwestia ta wymaga zawsze rozstrzygnięcia w ramach

II ZZP 2/22 68

niepowtarzalnych okoliczności indywidualnej sprawy (o czym w dalszych części

rozważań). Warto jednocześnie zauważyć, że gdyby zamiarem ustawodawcy było

wyłączenie możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności karnej sędziego za

przestępstwa popełniane w związku z wydanym orzeczeniem przez sąd orzekający

w składzie wieloosobowym, wówczas zamieściłby stosowny przepis w Kodeksie

karnym lub innej ustawie, o niepodleganiu karze przez sędziego za jego działalność

orzeczniczą, podobnie jak zrobił to w art. 105 ust. 1 Konstytucji RP w odniesieniu

do posłów, wyłączając możliwość pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej za

działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego.

Wyjaśnienia również wymaga - istotna w świetle dalszych rozważań -

kwestia zasięgu obowiązywania członka kolegialnego składu orzekającego zakazu

ujawnienia informacji co do przebiegu narady i głosowania nad rozstrzygnięciem. W

przekonaniu pełnego składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu

Najwyższego tajemnica przebiegu narady i głosowania rozciąga się nie tylko na

postępowanie, w którym te czynności nastąpiły, lecz obowiązuje również poza

sprawą zasadniczą, jako immanentnie związana z niezawisłością sędziowską (por.

J. Grajewski i in., Prawo karne procesowe – część ogólna, Warszawa 2009, s. 74).

Zasięg przestrzegania przez sędziego zakazu określonego w art. 108 § 1 k.p.k. nie

doznaje w tej przestrzeni żadnych wyjątków i nie ogranicza się jedynie do

zasadniczego postępowania, a tajemnica przebiegu narady sędziowskiej i

głosowania obowiązuje również w późniejszych postępowaniach.

Powracając na grunt zasadniczego zagadnienia, wynikającego z pytania

przedstawionego przez sąd pytający w punkcie trzecim, zwrócić należy się ku

zarysowanym przez sąd pytający wątpliwościom związanym z możliwością

odstąpienia od zasady określonej w art. 108 § 1 k.p.k. w sytuacji, gdy sędzia - który

nie skorzystał z instytucji zdania odrębnego - zostaje oskarżony o popełnienie

przestępstwa związanego z orzekaniem (które pozostają aktualne również co do art.

95 § 1 k.p.k. z 1969 r.). Istota przedstawionego zagadnienia prawnego sprowadza

się do kwestii dopuszczalności zwolnienia sędziego od zachowania wspomnianej

tajności przebiegu narady i głosowania w świetle zupełnego charakteru zakazu

ustanowionego we wspomnianym uprzednio przepisie, w układzie sytuacyjnym, w

którym jej ujawnienie miałoby służyć realizacji przysługującego sędziemu prawa do

II ZZP 2/22 69

obrony, a także sposobu, ewentualnej formy i zakresu jego zwolnienia z obowiązku

jej dochowania.

Rozważając powyższą kwestię, odwołać należy się do treści normy

wynikającej z art. 108 § 1 k.p.k. (oraz jej korelatów), w której to ustawodawca

przesądził o bezwzględnym charakterze tajemnicy przebiegu narady i głosowania

oraz podzielić zapatrywania, iż jedyną dopuszczalną ustawą sytuacją, gdy może

nastąpić ujawnienie tajemnicy przebiegu narady i głosowania, bez naruszania

przepisu art. 108 § 1 k.p.k., jest zaznaczenie zdania odrębnego i treść jego

uzasadnienia (por. J. Grajewski, L.K. Paprzycki, Art. 108, teza 4 [w:] Kodeks

postępowania karnego. Komentarz, Tom I, Zakamycze 2003). Zawarte w art. 418 §

2 k.p.k. uprawnienie stanowi bowiem jedyną przewidzianą przez ustawodawcę

instytucję pozwalająca na powzięcie informacji w zakresie sposobu głosowania nad

rozstrzygnięciem przez członka kolegialnego składu orzekającego (art. 418 § 2

k.p.k.), ustawowo wyłączającą tajemnicę ustanowioną w art. 108 § 1 k.p.k.

Jedynym zatem udzielonym przez ustawodawcę przyzwoleniem na poznanie

sposobu głosowania sędziów jest zgłoszenie przez przegłosowanego sędziego

zdania odrębnego (art. 114 § 1 k.p.k.) i za jego zgodą podanie jego nazwiska do

wiadomości (art. 418 § 2 k.p.k.) (por. J. Skorupka [w:] Kodeks postępowania

karnego. Tom I. Komentarz do art. 1-166, red. R. A. Stefański, S. Zabłocki,

Warszawa 2017, art. 108).

Zasada tajności narady, tak na gruncie poprzedniego, jak i aktualnego stanu

prawnego, stanowi procesową gwarancję niezawisłości sędziowskiej. Przepis art.

108 § 1 k.p.k. (jak również art. 95 § 1 k.p.k. z 1969 r.) został sformułowany przez

ustawodawcę w sposób kategoryczny, a ustawodawca jednoznacznie i wprost

wykluczył jakąkolwiek inną formę (niż uprzednio wspomniane zdanie odrębne),

wskazując, iż przebieg narady i głosowania nad orzeczeniem jest tajny, a

zwolnienie od zachowania w tym względzie tajemnicy nie jest dopuszczalne.

Redakcja powyższego przepisu i jego bezwzględny charakter jednoznacznie

przesądza tym samym o niedopuszczalności przyjęcia, iż uwolnić od zachowania

tajemnicy narady i głosowania sędziego może uwolnić sąd bądź Minister

Sprawiedliwości, gdyż w tym zakresie nie ma możliwości odwołania się do formuły

II ZZP 2/22 70

przyjętej w art. 85 § 3 u.s.p., czy też rozwiązania zawartego w art. 180 § 1 k.p.k.,

jako że art. 108 k.p.k. wyłącza ich stosowanie.

Wskazać bowiem należy, iż art. 108 § 1 k.p.k. (jak również odpowiednio art.

95 § 1 k.p.k. z 1969 r.) stanowi lex specialis w stosunku do art. 85 § 3 u.s.p. w

zakresie w jakim zwalnia on z obowiązku zachowania tajemnicy, wskutek czego nie

jest możliwe skuteczne zwolnienie sędziego z zachowania tajemnicy dotyczącej

przebiegu narady i głosowania (por. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek, Kodeks

postępowania karnego, t. 1, 2007, s. 602). Zgodnie z treścią art. 85 § 1 u.s.p.

sędzia jest obowiązany zachować w tajemnicy okoliczności sprawy, o których

powziął wiadomość ze względu na swój urząd, poza jawną rozprawą sądową.

Treść § 3 powołanego przepisu wskazuje natomiast, iż obowiązek zachowania

tajemnicy ustaje, gdy sędzia składa zeznania jako świadek przed sądem, chyba że

ujawnienie tajemnicy zagraża dobru państwa albo takiemu ważnemu interesowi

prywatnemu, który nie jest sprzeczny z celami wymiaru sprawiedliwości (zd. 1), a w

tych przypadkach od obowiązku zachowania tajemnicy może zwolnić sędziego

Minister Sprawiedliwości (zd. 2). Brzmienie powyższego unormowania wskazuje

zatem, iż ustawodawca wyszczególnił układ sytuacyjny w którym sędzia powziął

informacje poza jawną rozprawą sądową ze względu na pełniony urząd.

Odpowiednik powyższego unormowania, tj. art. 67 § 1 Prawa o Ustroju Sądów

Powszechnych z 5 lutego 1964 r. (t.j. Dz. U. z 1964 r. Nr 6, poz. 40 z późn. zm.),

również swą treścią akcentował, iż obejmuje okoliczności związane ze sprawą, a

nie naradą (por. H. Kempisty, Ustrój sądów. Komentarz, Warszawa 1996, s. 145-

146). Możliwość zwolnienia zatem sędziego przez Ministra Sprawiedliwości od

obowiązku zachowania tajemnicy może dotyczyć tylko okoliczności, które nie

zostały ujawnione w czasie przebiegu narady i głosowania nad orzeczeniem. Samo

już zatem zestawienie i wzajemna relacja art. 108 k.p.k. oraz 85 § 3 u.s.p. (a także

wskazanych uprzednio ich odpowiedników) prowadzi do wniosku o zdecydowanie

odmiennym zakresie ich unormowania.

Mając na względzie uprzednio wspomniany bezwzględny charakter

tajemnicy narady i głosowania, jak i to, że powołane przepisy nie pokrywają się w

sferze regulowanego obszaru, nie sposób tym samym uznać, iż art. 85 § 3 u.s.p.

wyłącza stosowanie art. 108 k.p.k. (powyższy pogląd znajduje przy tym pełne

II ZZP 2/22 71

uznanie w piśmiennictwie: por. E. Skrętowicz, Wyrok pierwszej instancji, Lublin

1989, s. 32; idem Tajemnica wyrokowania w postępowaniu karnym, WPP 1982, nr

4, s. 417; jak również: Z. Kwiatkowski Zakazy dowodowe w procesie karnym,

Katowice 2001, s. 149, a także: J. Bratoszewski, Zdanie odrębne w procesie

karnym, Warszawa 1973, s. 39;). Tym samym brak jest jakiejkolwiek podstawy by z

treści regulacji zawartej w u.s.p. odczytywać kompetencję Ministra Sprawiedliwości

do zwolnienia sędziego z tajemnicy narady i przebiegu głosowania.

W świetle bezwzględnego charakteru normy określonej w art. 108 § 1 k.p.k.,

również ze względów systemowych, formalnego uchylenia tajemnicy nie jest

władny dokonać również organ sądowy, gdyż brak jest możliwości zastosowania

przepisu art. 180 § 1 k.p.k., umożliwiającego zwolnienie od obowiązku zachowania

tajemnicy (por. J. Skorupka [w:] Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz

do art. 1-166, red. R. A. Stefański, S. Zabłocki, Warszawa 2017, art. 108).

W konsekwencji stwierdzić należy, iż sędzia nie może zabiegać o zwolnienie

go od obowiązku zachowania tajemnicy przebiegu narady i głosowania nad

orzeczeniem przez jakikolwiek organ państwowy, gdyż żaden organ państwowy nie

ma takich kompetencji.

Wskazać w tym kontekście należy, iż na aprobatę nie zasługuje również

pogląd o niejako automatycznym zwolnieniu sędziego z obowiązku zachowania

tajemnicy narady i przebiegu głosowania (por. Z. Sobolewski, Zasada nemo se

ipsum accusare tenetur, Lublin 1979, s. 135–136, jak również wyrażony przez Z.

Sobolewskiego i S. Waltosia) jedynie wskutek postawienia sędziego w stan

oskarżenia (tak również: R. Kmiecik, E. Skrętowicz, Proces Karny. Część Ogólna,

Zakamycze 2004, s. 257) - w zakresie jakim pomija kwestię autonomicznej decyzji

sędziego o realizowaniu prawa do obrony - gdyż czyni wbrew zasadzie

bezwzględnego zakazu dowodowego i zdaje się niejako z góry przesądzać o

uznaniu tajemnicy narady za dobro prawne o niższej wartości. Tym samym przyjąć

należy, iż nie ma możliwości niejako „automatycznego” zwolnienia z sędziowskiego

obowiązku zachowania tajemnicy co do przebiegu narady i głosowania. Stan

obowiązywania sędziowskiej tajemnicy przebiegu narady i głosowania pozostaje

bowiem niezmienny i powyższego nie jest w stanie wzruszyć sama okoliczność

II ZZP 2/22 72

postawienia sędziego w stan oskarżenia. W literaturze przedmiotu wskazuje się

wprawdzie, iż „wydaje się jednak naturalne, że sędzia postawiony w stan

oskarżenia musi mieć możliwość realnej obrony i w tym zakresie jest, przez

postawienie mu zarzutu związanego z naradą i głosowaniem w określonej sprawie

(…), dopuszczalne zwolnienie z obowiązku zachowania tajemnicy z jej przebiegu”

(por. M. Kurowski [w:] Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz

aktualizowany, red. D. Świecki, LEX/el. 2022, art. 108). Mając jednakże w polu

widzenia zarówno to, że tajemnica przebiegu narady i głosowania rozciąga się na

każde postępowanie, a jednoznaczny charakter zakazu tworzy kategoryczny brak

umocowania do zwolnienia z niej przez jakikolwiek organ, wskazać należy, iż

wyłącznie sam sędzia może zdecydować o jej ujawnieniu w sytuacji gdy pozostaje

to w ścisłym związku z podstawowym przedmiotem postępowania karnego jakim

jest kwestia odpowiedzialności karnej za zarzucany mu czyn zabroniony w ramach

„samozwolnienia”, tj. wskutek własnej decyzji o realizowaniu przysługującego mu

prawa do obrony.

W sytuacji bowiem gdy dochodzi do starcia wartości procesowych, tj. prawa

do obrony i tajemnicy przebiegu narady i głosowania, prymat należy przydać tej

pierwszej, jako stanowiącej gwarancję konstytucyjną i przyjętą za fundamentalna

zasadę procesu karnego, gdyż nie może dojść w demokratycznym państwie

prawnym do sytuacji uszczuplenia podstawowych praw procesowych jednostki

(sędziego), która została postawiona w stan oskarżenia. Rzetelność procesu

karnego stanowi bowiem wartość samoistną, której ochrona leży zarówno w

interesie państwa, jak i społeczeństwa, (por. P. Wiliński, Pojęcie rzetelnego procesu

karnego, [w:] A. Gerecka-Żołyńska, P. Górecki, H. Paluszkiewicz, P. Wiliński (red.),

Skargowy model procesu karnego. Księga ofiarowania profesorowi Stanisławowi

Stachowiakowi, Warszawa 2008, s. 399).

Podkreślenia jednakże w tym miejscu wymaga, iż może to nastąpić tylko w

niezbędnym zakresie, tj. koniecznym do skutecznego korzystania z

przysługującego mu mocą art. 42 ust. 2 Konstytucji RP i art. 6 k.p.k. uprawnienia,

jeżeli sędzia wyrazi taką wolę. Dostrzec bowiem należy, iż „skoro oskarżony ma

prawo do obrony, nie zaś obowiązek, a organy procesowe muszą w swojej

działalności uwzględniać także okoliczności korzystne dla oskarżonego, to istnieje

II ZZP 2/22 73

potrzeba wyraźnego oddzielenia funkcji obrony w procesie, rozumianej jako

spoczywający na obrońcy, organach ścigania i sądzie obowiązek eksponowania

faktów przemawiających za oskarżonym, od prawa do obrony, przysługującego

oskarżonemu” (por. P. Kruszyński, Zasada prawa do obrony w świetle orzecznictwa

Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – zagadnienia wybrane [w:]

Gaudium in litteris est. Księga jubileuszowa ofiarowana Pani Profesor G. Rejman z

okazji osiemdziesiątych urodzin, red. L. Gardocki, M. Królikowski, A. Walczak-

Żochowska, Warszawa 2005, s. 586).

Powyższe względy przesądzają zatem o dopuszczalności „samozwolnienia”

sędziego od tajemnicy przebiegu narady sędziowskiej i głosowania w ramach

podjętej przez niego decyzji o realizacji przysługującego mu prawa do obrony w

postępowaniu w przedmiocie wyrażenia zgody na pociągnięcie go do

odpowiedzialności karnej. Jedynie bowiem konieczność zapewnienia sędziemu

gwarancji o randze konstytucyjnej w postaci prawa do obrony i decyzja

dysponującego tym uprawnieniem sędziego o skorzystaniu z niego tworzy układ

procesowy, który uchyla bezprawność czynu polegającego na ujawnieniu

okoliczności objętych tajemnicą. Stwierdzić w konsekwencji należy, iż od

bezwzględnej reguły określonej w art. 108 § 1 k.p.k. wyróżnić należy dwa wyjątki -

uprzednio wspomniane dopuszczone przez ustawodawcę pisemne motywy zdania

odrębnego sędziego przegłosowanego oraz przeprowadzenie dowodu na

stwierdzenie okoliczności narady i głosowania w procesie przeciwko sędziemu,

któremu zarzuca się popełnienie przestępstwa w związku z wyrokowaniem, gdy

sam sędzia zdecyduje o ujawnieniu przebiegu narady i głosowania w ramach

korzystania przez niego z prawa do obrony („samozwolnienie”).

Szczególna pozycja instytucji prawa do obrony, wynika przede wszystkim z

jej skodyfikowania w aktach najwyższej rangi i wyrażenia wprost w art. 42 ust 2

Konstytucji RP (jak również w aktach prawa międzynarodowego, tj. art. 14 ust. 3

Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych otwartego do podpisu

w Nowym Jorku 19 grudnia 1966 r., Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167 i art. 6 ust. 3 lit.

c Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonej w

Rzymie 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz

uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.).

II ZZP 2/22 74

Zwrócić należy przy tym uwagę, iż powyższa zasada prawa do obrony została

niejako dodatkowo wyszczególniona, gdyż mieści się już w regule ogólnej zawartej

w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, deklarującej konieczność ustawowej podstawy do

jakichkolwiek ograniczeń i ingerencji w sferę każdej z wolności jednostki, wobec

czego odrębne jej ujęcie ocenić należy jako spełniające istotną rolę jako element

zasady państwa prawnego (por. P. Sarnecki [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej

Polskiej. Komentarz. Tom II, wyd. II, red. L. Garlicki, M. Zubik, Warszawa 2016, art.

42).

Artykuł 42 Konstytucji RP, statuujący fundamentalną zasadę procesu

karnego oraz podstawowy standard demokratycznego państwa prawnego,

gwarantuje każdemu, przeciwko komu prowadzone jest postępowanie karne, prawo

do obrony w znaczeniu materialnym, wyrażającym się w możliwości korzystania ze

wszystkich prawnie dopuszczalnych środków obrony, oraz w znaczeniu formalnym,

tj. uprawnieniu do korzystania z obrońcy wybranego lub obrońcy przyznanego z

urzędu. Powyższa gwarancja zapewnia zatem każdej jednostce, przeciwko której

prowadzone jest postępowanie karne, podejmowania czynności służących obronie,

za zatem wpływających na bieg tego postępowania poprzez czynny w nim udział,

składanie wyjaśnień, zgłaszanie wniosków dowodowych, uczestniczenie w

postępowaniu dowodowym, czy też kwestionowanie na drodze prawnej

wydawanych rozstrzygnięć (por. M. Florczak-Wątor [w:] Konstytucja

Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. II, red. P. Tuleja, Warszawa 2023, art.

42.). Istotę prawa do obrony tworzy ogół uprawnień oskarżonego, umożliwiających

przeciwstawianie się zarzutom oskarżenia lub zmierzających do złagodzenia

odpowiedzialności karnej, realizowanych osobiście lub przy pomocy obrońcy (por.

R.A. Stefański, Obrona obligatoryjna w polskim procesie karnym, Warszawa 2012,

s. 24, jak również P. Wiliński [w:] System Prawa Karnego Procesowego, red. P.

Hofmański, t. 3, Zasady procesu karnego, cz. 2, red. P. Wiliński, Warszawa 2014, s.

1479–1486; P. Wiliński, Zasada prawa do obrony, Kraków 2006, s. 35–39, 193–

198).

Powyższa dyrektywa została wprowadzona do polskiego postępowania

karnego na mocy art. 6 k.p.k., nadającego jej rangę naczelnej zasady procesu

karnego, co należy odczytywać jako uprawnienie do prowadzenia akcji obrończej w

II ZZP 2/22 75

toku całego postępowania, a jednocześnie - w razie wątpliwości interpretacyjnych

na gruncie konkretnych przepisów - stanowić kierunek dla ich wykładni,

zapewniając realną możliwość prawa do obrony (por. T. Grzegorczyk, Kodeks

postępowania karnego. Komentarz, t. 1, Warszawa 2014, s. 66). Obowiązywanie w

procesie karnym zasady prawa do obrony przesądza jednocześnie o tym, że

„oskarżony jest podmiotem, a nie przedmiotem postępowania” (por. Kosonoga [w:]

Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1-166, red. R. A.

Stefański, S. Zabłocki, Warszawa 2017, art. 6) i posiada zespół uprawnień

obrończych. Postawa oskarżonego realizującego przysługujące mu prawo do

obrony może wyrażać się w celowym braku aktywności (obrona bierna) bądź

przybierać postać czynną, polegającą na podejmowaniu działań zmierzających do

ochrony własnych interesów i uzyskania korzystnego dla siebie wyniku procesu,

takich jak np. składanie wyjaśnień czy też formułowanie wniosków dowodowych

(por. J. Kosonoga, op.cit). Istotą prawa do obrony jest zatem umożliwienie

odpierania zarzutu, kwestionowania obciążających go dowodów, a także

przedstawiania dowodów na poparcie własnych twierdzeń (por. P. Wiliński, Zasada

prawa do obrony w polskim procesie karnym, Zakamycze 2005, s. 196), a zatem

całokształt czynności podejmowanych w procesie karnym w interesie oskarżonego

(przez niego i inne uprawnione osoby), które zmierzają do odparcia oskarżenia albo

do odpowiedniego zmniejszenia jego odpowiedzialności, jak i do zmniejszenia

wszelkich uciążliwości procesowych (por. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek,

Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. I, Warszawa 2001, s. 49).

Wprawdzie wykładnia literalna treść art. 42 ust. 2 Konstytucji RP wskazuje, iż

prawo do obrony przysługuje tylko w ramach postępowania karnego i tylko osobie,

przeciwko której „prowadzone jest postępowanie karne”, a zatem osobie, której

zostały przedstawione zarzuty, jednak podstawowe standardy demokratycznego

państwa prawnego i wymóg relacyjnej wykładni z art. 2 Konstytucji RP nie pozwala

na przyjęcie wąskiego rozumienia tego uprawnienia i prowadzi do wniosku, iż

przysługuje „wszystkim, przeciwko którym prowadzone jest lub może być

prowadzone jakiekolwiek postępowanie o charakterze represyjnym, a zatem

przysługuje także na etapie poprzedzającym wszczęcie tego postępowania” (por. M.

Florczak-Wątor [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. II, red.

II ZZP 2/22 76

P. Tuleja, Warszawa 2023, art. 42.) W odniesieniu do art. 6 k.p.k., który w swej

treści powołuje się na status oskarżonego, wskazać natomiast należy, iż

terminologia Konstytucji RP ma charakter autonomiczny i nie można jej

interpretować poprzez znaczenie przypisywane przez ustawodawcę danemu

terminowi w ustawie zwykłej, tj. k.p.k. Utrwalony jest przy tym pogląd, iż gwarancja

konstytucyjna odnosi się do postępowania represyjnego w ogólności, co jest

pojęciem szerszym od postępowania karnego regulowanego w k.p.k. (por. wyroki

Trybunału Konstytucyjnego z: 26 listopada 2003 r., sygn. akt SK 22/02, OTK ZU nr

9/A/2003, poz. 97; 3 listopada 2004, sygn. akt K 18/03, OTK ZU nr 10/A/2004, poz.

103). Konieczność szerokiego rozumienia konstytucyjnego prawa do obrony

podkreślono w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 listopada 2004 r., sygn. akt II

K 18/03, wskazując, iż „nie do przyjęcia konstytucyjnie jest (…) koncepcja, że

można ograniczyć prawo do obrony na etapie postępowania immunitetowego,

skoro sprawa będzie w przyszłości i tak rozpatrywana przez sąd decydujący o

czynie, winie i karze. Każdemu etapowi penalizacji, nawet wstępnemu, muszą

towarzyszyć gwarancje prawa do obrony, adekwatne do tego etapu. Niniejszy

pogląd bynajmniej nie oznacza, że wszczęciu postępowania immunitetowego mają

towarzyszyć wszystkie gwarancje i instrumenty ochronne, którymi dysponuje k.p.k.

dla toczącego się postępowania karnego; oznacza tylko, że inicjacja uchylenia

immunitetu, jako prowadząca do uszczuplenia sfery gwarantowanej konstytucyjnie,

wymaga postępowania, które musi odpowiadać standardom proceduralnym w

postaci istnienia prawa do obrony”.

Choć postępowanie w przedmiocie wyrażenia zgody na pociągnięcie

sędziego do odpowiedzialności karnej nie jest jeszcze etapem, gdy przeciwko

sędziemu toczy się postępowanie karne, to jednak niewątpliwie istnieje pomiędzy

nimi relacja funkcjonalna. W pełni zgodzić należy się z wyrażonymi w powołanym

orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego zapatrywaniami dotyczącymi gwarancji

wynikającymi z instytucji immunitetu i brakiem możliwości redukowania

postępowania immunitetowego jedynie do fragmentu postępowania

przygotowawczego, gdyż powyższa procedura umożliwia ograniczenie zakresu

wolności określonej w art. 31 Konstytucji RP, a tym samym - wobec powyższej

ingerencji - winna zapewniać realną i efektywną obronę, a zatem „umożliwiać

II ZZP 2/22 77

przedstawienie i obronę własnego stanowiska osobie uczestniczącej w tej

procedurze” (por. też wyrok ETPC z 9 października 1979 r. w sprawie Airey

przeciwko Irlandii, sygn. 6289/73, pkt 24 uzasadnienia), która na gruncie

postępowania immunitetowego będzie wyrażać się w podejmowaniu czynności

obrończych na etapie poprzedzającym postawienie zarzutu.

Powyższe względy przesądzają zatem o dopuszczalności „samozwolnienia”

sędziego od tajemnicy przebiegu narady sędziowskiej i głosowania nad

orzeczeniem w ramach realizacji jego prawa do obrony. W świetle gwarancji o

randze konstytucyjnej, stanowiącej jednocześnie fundamentalną zasadę procesu

karnego, nie można formułować na podstawie normy ustawowej kategorycznego

wniosku o braku możliwości ujawnienia tajemnicy narady w sytuacji, gdy sędzia

podejmie taką decyzję w ramach prawa do obrony. Choć niewątpliwie art. 108 § 1

k.p.k. ma zapewnić osiągnięcie sprawiedliwości, „a nie ochronę sprawców zbrodni

przed odpowiedzialnością karną pod pozorem obrony niezawisłości sędziowskiej”

(por. Paweł Wiliński: „Proces kamy w świetle Konstytucji", Warszawa 2011 s. 98-

103), to podzielając słuszność powyższego poglądu jawi się jednak racjonalnym

wniosek, iż osiągnięcie wspomnianej sprawiedliwości nie sposób osiągnąć

odebraniem sędziemu prawa do obrony, należącego do sfery praw człowieka.

Nie do zaakceptowania byłaby sytuacja, kiedy postawiony w stan oskarżenia

sędzia miałby zredukowane prawa procesowe z tej tylko przyczyny, iż posiada

status sędziego. Należy bowiem rozważyć możliwość zaistnienia takiego układu

sytuacyjnego w którym całokształt zgromadzonych dowodów będzie przemawiał

przeciwko sędziemu i wskazywał na zasadność uchylenia immunitetu formalnego, a

ujawnienie tajemnicy przebiegu narady i głosowania nad orzeczeniem będzie

stanowiło zatem jedyną możliwość „wybronienia” się od postawionego zarzutu.

Słuszność takowego przyjęcia znajduje potwierdzenie w podstawowej zasadzie

procesu karnego wyrażonej w art. 2 § 1 pkt 1 k.p.k., a zatem by sprawca

przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a osoba

niewinna nie poniosła tej odpowiedzialności. Przyjęcie na skutek bezpośredniego

rozumienia normy prawnej określonej w art. 108 § 1 k.p.k. zaistnienia sytuacji

izomorfii, umożliwiającej jej odczytywanie jedynie za pomocą reguł językowych, tj.

wyrażającej się w kategorycznie wiążącym obowiązku zakazu i tym samym

II ZZP 2/22 78

zamknięcie sędziemu możliwości do dowodzenia okoliczności poprzez złamanie

tajemnicy przebiegu narady i głosowania, może w istocie wykluczyć tę podstawową

zasadę, bo osoba niewinna nie będzie mogła przedstawić okoliczności

wskazujących na jej niewinność.

Przyjęcie możliwości zwolnienia się sędziego od obowiązku zachowania

tajemnicy przebiegu narady i głosowania nad orzeczeniem, w ramach prymatu

realizowania prawa do obrony, dopuszczalne jest przez dominującą część doktryny,

wskazującą jednocześnie na względy słuszności (por. m.in. Z. Sobolewski, Zasada

nemo se ipsum accusare tenetur, Lublin 1979, s. 135–136; T. Grzegorczyk [w:]

Kodeks postępowania karnego. Tom I. Artykuły 1-467. Komentarz, Warszawa 2014,

art. 108; a także H. Kempisty, Metodyka pracy sędziego w sprawach karnych,

Warszawa 1986, s. 157; jak również pogląd ten aprobowany przez J.

Bratoszewskiego: „jeśli mogłaby się wydarzyć sytuacja popełnienia przestępstwa w

związku z naradą czy w trakcie jej trwania (…), to nie sposób przyjąć, by w tej

sytuacji w żadnej drodze nie było możliwe i dopuszczalne odstąpienie od zasady

tajności” - J. Bratoszewski, Zdanie odrębne w procesie karnym, Warszawa 1973, s.

38; a nadto S. Śliwińskiego i M. Cieślaka: „zakaz dowodowy - wynikający z narady i

głosowania nad orzeczeniem nie obowiązuje w innym procesie przeciwko sędziemu

o nadużycie władzy wskutek wydania niesłusznego wyroku lub oskarżenia o

przestępstwo popełnione w związku z wyrokowaniem" - Z. Kwiatkowski, Zakaz

dowodzenia przebiegu narady i głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1 k.p.k.)

[w:] Zakazy dowodowe w procesie karnym, Kraków 2005, s. 150 i powołane tam

piśmiennictwo, gdyż „na tego rodzaju zachowanie się sędziego nie może już

bowiem - i nie powinna - rozciągać się gwarancja niezawisłego orzekania, jaką

stanowi tajemnica sali narad" - H. Kempisty, Metodyka pracy sędziego w sprawach

karnych, Warszawa 1986, s. 157). Wskazuje się przy tym, że przyjęcie

nieograniczonego zakresu zakazu dowodowego „mogłoby to oznaczać z jednej

strony bezkarność członka składu orzekającego w tym zakresie, a z drugiej strony

mogłoby pozbawiać sędziego (…) możliwości korzystania z przysługującego mu

prawa do obrony” (por. Z. Kwiatkowski, Zakaz dowodzenia przebiegu narady i

głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1 k.p.k.) [w:] Zakazy dowodowe w procesie

karnym, Kraków 2005, s. 151). Dopuścić należy zatem przeprowadzenie „dowodu

II ZZP 2/22 79

swobodnego na okoliczność przebiegu narady lub sposobu głosowania, jeżeli na

podstawie treści orzeczenia, jego uzasadnienia lub treści uzasadnień zdań

odrębnych powstaną wątpliwości, co do prawidłowości przebiegu narady i

głosowania, np. sposobu postawienia pytania podczas głosowania, ustalenia

„sztucznej” większości” (por. S. Steinborn [w:] Komentarz aktualizowany do art. 1-

424 Kodeksu postępowania karnego, red. L. K. Paprzycki, LEX/el. 2015, art. 108).

Decyzja sędziego o realizowaniu prawa do obrony skutkuje zatem jego

„samozwolnieniem” od obowiązku zachowania tajemnicy przebiegu narady i

głosowania. Sędzia może zatem ujawnić tajemnicę przebiegu narady i głosowania

nad orzeczeniem, z tym jednak zastrzeżeniem, że może to uczynić jedynie w

związku z realizacją przysługującego mu prawa do obrony, przy czym odejście od

zachowania tajności może nastąpić jedynie w zakresie niezbędnym do korzystania

z tego prawa (taki pogląd prezentuje w doktrynie również Z. Kwiatkowski,

wskazując, iż „trzeba zatem stanąć na stanowisku, że jeśliby członek składu

orzekającego został postawiony w stan oskarżenia np. w sprawie o przyjęcie

korzyści majątkowej bądź jakiekolwiek inne przestępstwo popełnione podczas

narady lub głosowania nad orzeczeniem, to przez sam fakt oskarżenia zostaje

zwolniony z obowiązku zachowania tajemnicy narady i głosowania nad

orzeczeniem, ale tylko w zakresie niezbędnym do realizacji przysługującego mu

prawa do obrony, np. że nie dopuścił się inkryminowanego czynu”). Nie oznacza to

zatem zgody na ujawnienie przez sędziego okoliczności dotyczących przebiegu

narady i głosowania przez pozostałych członków kolegialnego składu orzekającego,

gdyż te - jako niestanowiące wyrazu realizacji prawa do obrony sędziego i

niewykazujące ścisłego związku z jego indywidualna odpowiedzialnością karną -

objęte są bezwzględnym zakazem ich dowodzenia, a dokonane „samozwolnienie”

powyższych nie obejmuje.

Zważywszy na uprzednio omówioną rangę prawa do obrony, nie jest przy

tym celowe odwoływanie się w tym aspekcie do stanu wyższej konieczności (art. 26

k.k.), jako okoliczności uzasadniającej zwolnienie od tajemnicy przebiegu narady i

głosowania, gdy w celu swojej obrony sędzia faktycznie złamie tę tajemnicę (pogląd

prezentowany między innymi przez E. Skrętowicz i Z. Kwiatkowskiego - por. E.

Skrętowicz, Wyrok sądu karnego pierwszej instancji. Z problematyki wyrokowania,

II ZZP 2/22 80

Lublin 1989, s. 33 Z. Kwiatkowski, Zakazy dowodowe w procesie karnym, Katowice

2001, s. 116–117; jak również A. Murzynowski i A. Kaftal).

Rozważając przedstawione przez sąd pytający wątpliwości, pełny skład Izby

Odpowiedzialności Zawodowej doszedł w konsekwencji do przekonania, iż prawo

do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, art. 6 k.p.k.) umożliwia członkowi składu

orzekającego, wyłączając w tym zakresie bezprawność jego zachowania,

ujawnienie informacji objętych tajemnicą przebiegu narady i głosowania nad

orzeczeniem, w sytuacji gdy pozostaje to w ścisłym związku z podstawowym

przedmiotem postępowania karnego jakim jest kwestia odpowiedzialności karnej za

zarzucany mu czyn zabroniony i jest niezbędne dla realizacji obrony.

Kierując się powyższymi względami uchwalono:

„III. Tajemnica narady i głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1 k.p.k. i

przepisy z ustaw stanowiącego jego odpowiedniki) ma charakter bezwzględny i

żaden organ państwa nie może zwolnić członka składu orzekającego od obowiązku

jej zachowania. Jednakże prawo do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, art. 6

k.p.k.) umożliwia członkowi składu orzekającego, wyłączając w tym zakresie

bezprawność jego zachowania, ujawnienie informacji objętych taką tajemnicą, w

sytuacji gdy pozostaje to w ścisłym związku z podstawowym przedmiotem

postępowania karnego jakim jest kwestia odpowiedzialności karnej za zarzucany

mu czyn zabroniony i jest niezbędne dla realizacji obrony. W takim wypadku

ujawnienie należy do wyłącznej decyzji członka składu orzekającego

korzystającego z prawa do obrony.”

VI.

I. a) Błąd w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub

prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego czy też oceny

dowodów, jeżeli nie stanowi rażącej i oczywistej obrazy przepisów prawa, jako

zachowanie mieszczące się w istocie sprawowania wymiaru sprawiedliwości

(zwłaszcza w modelu dwuinstancyjnego postępowania uzupełnionego o instytucje

nadzwyczajnych środków zaskarżenia) i przez to legalne, nie może być podstawą

do pociągnięcia członka składu orzekającego do odpowiedzialności dyscyplinarnej i

karnej (arg. ex. art. 107 § 1 pkt 1-3 u.s.p.).

II ZZP 2/22 81

b) Jeżeli zachowanie sędziego, które odpowiada znamionom typu deliktu

dyscyplinarnego określonego w art. 107 § 1 u.s.p., dotyczy błędu w zakresie

wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub

w zakresie ustalenia stanu faktycznego czy też oceny dowodów, to nie stanowi ono

przewinienia dyscyplinarnego (art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN, art. 37

§ 4 pkt 1 u.s.w.) i nie może jednocześnie stanowić przestępstwa.

c) Brak odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i będący tego konsekwencją brak

ewentualnej odpowiedzialności karnej, o jakich mowa w pkt. I lit. a i lit. b, nie

obejmuje sytuacji wyjątkowych, w których w ramach sprawowania wymiaru

sprawiedliwości:

- dochodzi do popełnienia przez sędziego w trakcie orzekania tzw. zbrodni sądowej,

czyli czynu sprowadzającego się do umyślnego, w formie zamiaru bezpośredniego,

zachowania polegającego na wymierzeniu przez niego (sąd z nim w składzie) kary

w postępowaniu prowadzonym z naruszeniem fundamentalnych, powszechnie

uznanych zasad normujących postępowanie karne, jak również kardynalnych zasad

określających podstawy pociągnięcia człowieka do odpowiedzialności karnej;

- sędzia dopuścił się innego przestępstwa (np. przekupstwo, sfałszowanie

dokumentu, zmuszenie do określonego zachowania);

- sędzia podejmuje w złej wierze działania, dla których sprawowanie wymiaru

sprawiedliwości ma stanowić jedynie pozorne uzasadnienie;

- sędzia w sposób arbitralny i pozbawiony jakichkolwiek podstaw faktycznych i

prawnych odmawia udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.

II. Pojęcie „zbrodni przeciwko ludzkości”, o jakim mowa w art. 3 ustawy z 18

grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni

przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2021 r., poz. 177), obejmuje także

jednokrotne zachowanie sędziego, nawet związane z jego orzekaniem, stanowiące

zbrodnię komunistyczną, określoną w art. 2 ust. 1 powołanej ustawy, jeżeli zostało

popełnione jako element rozległego i świadomego prześladowania z powodu

przynależności osób prześladowanych do określonej grupy narodowościowej,

II ZZP 2/22 82

politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej, a sędzia ten co najmniej aprobował

taki sposób realizacji polityki władz państwa i brał tym samym świadomie czynny

udział w prześladowaniach.

III. Tajemnica narady i głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1 k.p.k. i

przepisy z ustaw stanowiącego jego odpowiedniki) ma charakter bezwzględny i

żaden organ państwa nie może zwolnić członka składu orzekającego od obowiązku

jej zachowania. Jednakże prawo do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, art. 6

k.p.k.) umożliwia członkowi składu orzekającego, wyłączając w tym zakresie

bezprawność jego zachowania, ujawnienie informacji objętych taką tajemnicą, w

sytuacji gdy pozostaje to w ścisłym związku z podstawowym przedmiotem

postępowania karnego jakim jest kwestia odpowiedzialności karnej za zarzucany

mu czyn zabroniony i jest niezbędne dla realizacji obrony. W takim wypadku

ujawnienie należy do wyłącznej decyzji członka składu orzekającego

korzystającego z prawa do obrony.

Zdanie odrębne SSN Krzysztofa Staryka do uchwały pełnego składu Sądu

Najwyższego z dnia 19 września 2023 r. w sprawie II ZZP 2/22

Nie podzielam uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego z dnia 19

września 2023 r. w sprawie II ZZP 2/22, gdyż w mojej ocenie nie powinna ona być

podjęta przed rozpoznaniem przez Trybunał Konstytucyjny wniosku Prezydenta RP

o zbadanie zgodności z Konstytucją RP przepisów ustawy z dnia 13 stycznia 2023 r.

o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, zwaną dalej

„ustawą nowelizacyjną".

Dążąc do zapewnienia zgodności ustawy o Sądzie Najwyższym z normami

unijnymi oraz zgodności z Konstytucją RP Parlament w sposób istotny

zmodyfikował w ustawie nowelizacyjnej rozpoznawanie między innymi spraw

dyscyplinarnych sędziów. Przekazano do właściwości Naczelnego Sądu

Administracyjnego rozpatrywanie spraw dotyczących stosunku służbowego

sędziów Sądu Najwyższego, sędziów sądów powszechnych i sędziów sądów

wojskowych, na które składają się sprawy odpowiedzialności dyscyplinarnej,

II ZZP 2/22 83

uchylenia immunitetu oraz realizacji przez sędziego standardów niezawisłości i

bezstronności. Wolą ustawodawcy było pozbawienie Sądu Najwyższego kognicji do

rozpoznawania spraw immunitetowych oraz dyscyplinarnych sędziów, a więc -

również sprawy sędziego, którego zażalenie na uchwałę Izby Dyscyplinarnej SN

rozpoczęło procedowanie w sprawie niniejszej uchwały. Asumptem do uchwalenia

ustawy nowelizacyjnej było między innymi zapewnienie możliwości otrzymania

miliardów euro z Unijnego Funduszu Odbudowy. Ponieważ od wpłynięcia do

Trybunału Konstytucyjnego wniosku Prezydenta RP minęło już ponad siedem

miesięcy, można się spodziewać, że organ ten szybko rozstrzygnie niezwykle

ważne dla polskiej gospodarki i życia społecznego kwestie prawne. Uważam, że

należało w takiej sytuacji posiedzenie odroczyć w oczekiwaniu na wyrok trybunalski.

Częściowo zgadzam się ze stanowiskami: Sejmu oraz Prezesa Rady

Ministrów, przedstawionymi w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym

(dostępnymi na stronie trybunalskiej), zwłaszcza w aspekcie konieczności

dokonania zmian przepisów regulujących strukturę oraz postępowanie przed Izbą

Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, które uważam za sprzeczne z

Konstytucją RP oraz z norami unijnymi z następujących przyczyn.

27 września 2022 r. pod pozycją 924 opublikowano w Dzienniku Urzędowym

"Monitor Polski" postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 17 września

2022 r. w sprawie wyznaczenia 11 sędziów Sądu Najwyższego do orzekania w

Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego przez okres 5 lat. Zgodnie

z art. 179 Konstytucji sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej,

na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony. Konstytucja nie

ustanawia kompetencji Prezydenta do „wyznaczania” sędziów do orzekania w

konkretnej sprawie lub w konkretnej kategorii spraw na czas oznaczony.

W myśl art. 144 ust. 1 i 2 Konstytucji Prezydent Rzeczypospolitej,

korzystając ze swoich konstytucyjnych i ustawowych kompetencji, wydaje akty

urzędowe, które wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów,

ponoszącego przez podpisanie aktu odpowiedzialność przed Sejmem.

Postanowienie Prezydenta z dnia 17 września 2022 r. zostało podpisane również

przez Prezesa Rady Ministrów, co oznacza, że zaaprobował on wymieniony w tym

II ZZP 2/22 84

akcie skład sędziów lub dokonano wzajemnego uzgodnienia składu tych sędziów

przez przedstawicieli władzy wykonawczej. Skład Izby Odpowiedzialności

Zawodowej został w ten sposób ukształtowany nie przez ustawę, lecz decyzją

przedstawicieli władzy wykonawczej.

Art. 10 Konstytucji stanowi, że ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na

podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy

sądowniczej (ust. 1); władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę

wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę

sądowniczą sądy i trybunały (ust. 2). Odrębność i niezależność sądów, w

rozumieniu art. 173 Konstytucji, zakłada oddzielenie sądownictwa od organów

innych władz, tak aby zapewnić sądom pełną samodzielność w zakresie

rozpoznawania spraw i orzekania. Odrębność taką należy rozumieć jako odrębność

organizacyjną, co oznacza, że władza sądownicza jest osobną, autonomiczną

strukturą organizacyjną w systemie organów państwa, a także jako odrębność

funkcjonalną, co oznacza, że na wymierzanie sprawiedliwości w ramach władzy

sądowniczej nie ma wpływu ani władza ustawodawcza, ani władza wykonawcza

(por. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 19 lipca 2005 r., sygn. K 28/04,

OTK-A 2005/7/81 i z dnia 29 listopada 2005 r., sygn. P 16/04, OTK-A 2005/10/19).

Wyznaczenie konkretnych sędziów do rozpoznania pewnych spraw lub

określonego zakresu spraw oznacza oczywisty wpływ władzy wykonawczej na

skład sądu, mogąc implikować ocenę naruszenia zasady trójpodziału władzy oraz

naruszenie niezależności sądu.

W myśl art. 35 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym

(aktualnie jednolity tekst: Dz.U. z 2023 r. poz. 1093 ze zm.; dalej również jako:

ustawa) sędzia obejmuje stanowisko w izbie Sądu Najwyższego wskazane przez

niego w karcie zgłoszenia kandydata (§ 1). Sędzia, za jego zgodą, może zostać

przeniesiony przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego na stanowisko w innej

izbie (§ 2). Sędzia może być wyznaczony przez Pierwszego Prezesa Sądu

Najwyższego do udziału w rozpoznaniu określonej sprawy w innej izbie oraz za

zgodą sędziego, do orzekania na czas określony w innej izbie. Wyznaczenie

sędziego do orzekania w innej izbie, bez jego zgody, może nastąpić na okres nie

II ZZP 2/22 85

dłuższy niż 6 miesięcy w roku. Wyznaczenie więc 11 sędziów bez uzyskania ich

zgody do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej (z całkowicie innym

zakresem kompetencji , związanych ze stosowaniem innej procedury) przez bardzo

długi okres 5 lat (na kadencję, o której mowa w art. 22b § 1 albo art. 22c § 3 ustawy)

stanowi gorsze ich traktowanie niż pozostałych sędziów i stanowi oczywiste

naruszenie określonej w art. 32 ust. 1 Konstytucji zasady równego traktowania

obywateli. Jestem sędzią orzekającym w Izbie pracy i Ubezpieczeń Społecznych

Sądu Najwyższego i nie wyrażałem zgody na orzekanie w Izbie Odpowiedzialności

Zawodowej.

Konstytucja, gwarantując wolność wyboru i wykonywania zawodu, zapewnia

ochronę zarówno na etapie podejmowania pracy, jak i późniejszego jej

wykonywania. Art. 65 ust. 1 Konstytucji nakazuje ustawodawcy zapewnienie

możliwości wyboru zawodu i miejsca pracy oraz możliwości wykonywania zawodu

w sposób wolny od zewnętrznej ingerencji, w możliwie najszerszym zakresie (por.

wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 marca 2001 r., K 32/00, OTK

2001/3/50). Paradoksalnie – powszechnie krytykowane z powodu wadliwości ich

czynności - osoby zatrudnione na stanowiskach sędziów w zlikwidowanej Izbie

Dyscyplinarnej mogły po likwidacji tej izby przejść w stan pełnopłatnej

„bezczynności zawodowej” lub dobrowolnie wybrać nową izbę (art. 10 ust. 1-4

ustawy nowelizacyjnej - Dz.U. z 2022 r. poz. 1259), a grupie sędziów

wyznaczanych do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej odmówiono tej

dobrowolności zarówno na etapie tworzenia izby, jak i później.

Zgodnie bowiem z art. 22a § 8 w związku z art. 22b ustawy sędzia Sądu

Najwyższego nie może odmówić udziału w losowaniu, wyznaczeniu do orzekania w

Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, ani orzekania w tej izbie po wyznaczeniu

przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przez okres pięcioletniej kadencji.

Naruszający zasadę równego traktowania § 4 art. 35 ustawy również ma charakter

restrykcyjny (dyskryminacyjny) w stosunku do sędziów Izby Odpowiedzialności

Zawodowej i dlatego nie powinien być stosowany.

Krytyczna ocena działalności Izby Dyscyplinarnej doprowadziła do

uchwalenia ustawy z dnia 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie

II ZZP 2/22 86

Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2022 r. poz. 1259), mającej

doprowadzić do „zniesienia” Izby Dyscyplinarnej oraz utworzenia Izby

Odpowiedzialności Zawodowej. Nie doszło jednak do pełnego zlikwidowania Izby

Dyscyplinarnej, gdyż nie zniesiono orzekających (z uprawnieniami sędziów Sądu

Najwyższego) w dalszym ciągu ławników Izby Dyscyplinarnej, którzy przeszli do

Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Mogli oni w czasie wydawania nowych

wyroków nalegać na kontynuowanie wadliwego orzecznictwa zlikwidowanej izby,

prowadząc do powiększania kar finansowych, obciążających całe społeczeństwo.

Nie ulega wątpliwości, że nie posiadają oni biegłej znajomości procedury karnej ani

przepisów prawa materialnego.

Zgodnie z art. 10 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym w związku z art. 128

ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (jednolity

tekst: Dz.U. z 2020 r. poz. 2072 ze zm.) w sprawach dyscyplinarnych

rozpoznawanych w myśl art. 27a ustawy przez Izbę Odpowiedzialności Zawodowej

stosuje się odpowiednio przepisy części ogólnej Kodeksu karnego oraz przepisy

Kodeksu postępowania karnego, z wyłączeniem art. 344a i art. 396a, z

uwzględnieniem odrębności wynikających z charakteru postępowania

dyscyplinarnego. Wymaga to od sędziów orzekających w tej izbie biegłej

znajomości przepisów procedury karnej oraz umiejętności ich stosowania, którą

można nabyć w drodze wieloletniego orzekania w sprawach karnych.

Wprawdzie art. 22a § 1 ustawy nie precyzuje żadnych kryteriów wyboru

sędziów do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, jednak – w mojej

ocenie – nie może budzić wątpliwości, że podstawą oceny kompetencji sędziego

orzekającego w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej w sprawach dyscyplinarnych

(poza znajomością przepisów ustrojowych, zawodowych i prawa karnego

materialnego) powinna być biegła znajomość aktualnej procedury karnej. Do

orzekania w tej izbie predysponowani są zatem sędziowie Izby Karnej Sądu

Najwyższego, a Izba Odpowiedzialności Zawodowej nie powinna być wyodrębniona

jako samoistna izba Sądu Najwyższego; powinna natomiast stanowić wydział w

ramach Izby Karnej Sądu Najwyższego.

II ZZP 2/22 87

Ustawodawca w sposób bezrefleksyjny i nieracjonalny zredukował – w

drodze losowania jak w grach hazardowych – liczbę sędziów wybieranych do Izby

Odpowiedzialności Zawodowej do 33 osób (art. 22a § 2 ustawy), uniemożliwiając

zgłoszenie, na zasadzie dobrowolności, swoich kandydatur wszystkim

kompetentnym sędziom. Absurdalność takiego rozwiązania potęguje fakt, że nie

zredukowano w adekwatny sposób liczby ławników orzekających w Sądzie

Najwyższym i nie dokonano wyboru na przykład takich, którzy nie orzekali w

zlikwidowanej, z powodu negatywnej oceny, Izbie Dyscyplinarnej.

Nie są znane publicznie kompetencje zawodowe ławników, ani ich stopień

wykształcenia, doświadczenia zawodowego i sądowego, a mimo to mają oni

wyrokować na takich samych zasadach jak sędziowie Sądu Najwyższego,

oceniając między innymi stosownie do art. 72 § 1 ustawy, czy w konkretnym wyroku

doszło do oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa materialnego lub

procesowego, stanowiącego przewinienie służbowe (dyscyplinarne), czy tylko - do

błędu w wykładni i stosowaniu prawa. Bez biegłej znajomości prawa materialnego i

procesowego nie jest to możliwe.

Niezależność sądu oraz niezawisłość sędziego (ławnika) polega także – w

moim przekonaniu – na możliwości samodzielnej oceny stanu faktycznego i

prawnego, co nie jest możliwe bez specjalistycznej wiedzy prawniczej (w myśl art.

59 § 1 – 3 ustawy Sąd Najwyższy w sprawach dyscyplinarnych orzeka w składzie 2

sędziów Sądu Najwyższego i 1 ławnika Sądu Najwyższego, a ławnikiem może być

na przykład: dozorca, sprzątaczka lub rzeźnik, jeżeli ukończyli 40 lat i posiadają

wykształcenie średnie). Skierowanie osób bez wykształcenia prawniczego do

rozwiązywania najbardziej skomplikowanych jurydycznie spraw w Sądzie

Najwyższym uniemożliwia im jakąkolwiek polemikę prawną, co stawia pod znakiem

zapytania niezależność takiego sądu i może uzasadniać zarzut naruszenia art. 45

ust. 1 Konstytucji w aspekcie prawidłowego „rozpatrzenia sprawy przez właściwy,

niezależny, bezstronny i niezawisły sąd” , jak również zarzut naruszenia art. 6 ust. 1

Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada

1950 r. (Dz.U. z 1993 r., nr 61, poz. 284).

II ZZP 2/22 88

Zwrócić należy uwagę, że ławników nie ma w Trybunale Konstytucyjnym, ani

w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, ani w drugiej instancji sądów

powszechnych, a eksperyment prawny ze skierowaniem ławników do

rozpoznawania skomplikowanych jurydycznie spraw dyscyplinarnych w najwyższej

instancji sądowej zakończył się całkowitym niepowodzeniem. Ławnicy wraz z

osobami pełniącymi funkcje sędziowskie w Izbie Dyscyplinarnej przyczynili się do

nałożenia na Polskę kar finansowych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii

Europejskiej, których łączna wysokość przekroczyła 1,5 miliarda zł.

W dniu 14 lipca 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości nałożył bowiem na Polskę

środki tymczasowe związane z funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej Sądu

Najwyższego w Polsce, nakazując w szczególności: zawieszenie przepisów, na

podstawie których Izba Dyscyplinarna może orzekać w sprawie wniosków o

uchylenie immunitetu sędziowskiego, jak również w sprawach dotyczących

zatrudnienia, zabezpieczenia społecznego i przechodzenia sędziów Sądu

Najwyższego w stan spoczynku, zawieszenie skutków już wydanych uchwał Izby

Dyscyplinarnej o zniesieniu immunitetu sędziowskiego oraz zawieszenie

stosowania przepisów uniemożliwiających polskim sędziom bezpośrednie

stosowanie przepisów prawa Unii Europejskiej, służących ochronie niezależności

sądów i kierowanie w takich kwestiach pytań w trybie prejudycjalnym do Trybunału

Sprawiedliwości. W dniu 15 lipca 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości orzekł w wyroku

w sprawie C-791/19, że system środków dyscyplinarnych dla sędziów w Polsce nie

jest zgodny z prawem Unii Europejskiej. Uznając, że polski system środków

dyscyplinarnych podważa niezawisłość sędziów w Polsce i nie zapewnia

niezbędnych gwarancji ochrony sędziów przed kontrolą polityczną, w wydanym 27

października 2021 r. prawomocnym postanowieniu Trybunał zobowiązał Polskę do

zapłaty na rzecz Komisji okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 miliona euro

dziennie, licząc od dnia doręczenia Polsce tego postanowienia do dnia, w którym to

państwo członkowskie wypełni zobowiązania wynikające z postanowienia z dnia 14

lipca 2021 r. Respektując te orzeczenia, nie chciałbym przyczyniać się do

multiplikowania kar nałożonych na Polskę i egzekwowanych przez Komisję

Europejską ani partycypować w ich zapłacie.

II ZZP 2/22 89

Zadośćuczynienia są też przyznawane przez Europejski Trybunał Praw

Człowieka, który w wyroku z dnia 3 lutego 2022 r. w sprawie 1469/20 (skarga

wniesiona przez Advance Pharma sp. z o.o.) w akapicie 364 i 365 stwierdził, że

„wnioski Trybunału dotyczące niezgodności procedury powoływania sędziów z

udziałem KRS z wymogami niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego

ustawą na podstawie art. 6 ust. 1 Konwencji będą miały konsekwencje dla jego

oceny podobnych skarg w innych toczących się lub przyszłych sprawach.

Uchybienia tej procedury stwierdzone w niniejszej sprawie w odniesieniu do nowo

powołanych sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, w sprawie Reczkowicz w

odniesieniu do Izby Dyscyplinarnej tego sądu, oraz w sprawie Dolińska-Ficek i

Ozimek w odniesieniu do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, już

negatywnie wpłynęły na istniejące nominacje i mogą systematycznie wpływać na

przyszłe nominacje sędziów, nie tylko do innych izb Sądu Najwyższego, ale także

do sądów powszechnych, wojskowych i administracyjnych. Nieodłącznym

elementem ustaleń Trybunału jest to, że naruszenie praw skarżącego miało swoje

źródło w zmianach polskiego ustawodawstwa, które pozbawiły polskie sądownictwo

prawa wyboru członków KRS i umożliwiły władzy wykonawczej i ustawodawczej

bezpośrednią lub pośrednią ingerencję w procedurę powoływania sędziów, tym

samym systematycznie podważając legalność sądu złożonego z tak powołanych

sędziów. W tej sytuacji, w interesie praworządności oraz zasad podziału władzy i

niezależności sądownictwa, wymagane jest szybkie działanie zaradcze ze strony

państwa polskiego. W tym kontekście pozwane Państwo ma do wyboru różne

warianty; nieuchronnym wnioskiem jest jednak, że dalsze funkcjonowanie KRS w

kształcie nadanym jej ustawą zmieniającą z 2017 r. i jej zaangażowanie w

procedurę powoływania sędziów utrwala dysfunkcję systemową stwierdzoną

powyżej przez Trybunał i może w przyszłości skutkować potencjalnie wielokrotnym

naruszeniem prawa do niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą,

prowadząc tym samym do dalszego pogłębienia kryzysu praworządności w Polsce”.

Ochrona praw podstawowych w Unii Europejskiej wspiera się między innymi

na Karcie Praw Podstawowych oraz akcesji Unii do Europejskiej Konwencji o

Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 4 listopada 1950 r. W myśl

art. 47 Karty Praw Podstawowych każdy, kogo prawa i wolności zagwarantowane

II ZZP 2/22 90

przez prawo Unii zostały naruszone, ma prawo do sprawiedliwego i jawnego

rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd

ustanowiony uprzednio na mocy ustawy. Zgodnie z art. 260 ust. 1 Traktatu o

Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, jeśli Trybunał Sprawiedliwości stwierdza, że

państwo członkowskie uchybiło jednemu z zobowiązań, które na nim ciążą na mocy

Traktatu, państwo to jest zobowiązane wprowadzić środki, które zapewnią

wykonanie wyroku. W mojej ocenie środki wprowadzone przez ustawę z dnia 9

czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych

ustaw nie zapewniają wykonania wymienionych wyżej orzeczeń europejskich.

Ustawa o Sądzie Najwyższym (bez uwzględnienia ustawy nowelizacyjnej z

2023 r.) zawiera również regulacje naruszające normy konstytucyjne w aspekcie

prawidłowego funkcjonowania Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Stosownie do

(między innymi) art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rozpoznawaniu

przez sądy spraw z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst:

Dz.U. Nr 20, poz. 85 ze zm.) oraz art. 262 § 1 k.p. i art. 461 § 1 k.p.c.

rozpoznawanie spraw z zakresu prawa pracy powierzono: 1) sądom pracy -

stanowiącym odrębne jednostki organizacyjne sądów rejonowych lub okręgowych

oraz 2) sądom pracy i ubezpieczeń społecznych - stanowiącym odrębne jednostki

organizacyjne sądów okręgowych lub apelacyjnych. Zgodnie z art. 25 ustawy o

Sądzie Najwyższym do właściwości Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu

Najwyższego należą sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. W

mojej ocenie regulacja zawarta w art. 79 ustawy (Sprawy z zakresu prawa pracy i

ubezpieczeń społecznych dotyczące sędziów Sądu Najwyższego rozpoznaje: 1) w

pierwszej instancji - Sąd Najwyższy w składzie 1 sędziego orzekającego w Izbie

Odpowiedzialności Zawodowej; 2) w drugiej instancji - Sąd Najwyższy w składzie 3

sędziów orzekających w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej) stanowi

nieuprawnione odstępstwo od ogólnych zasad dotyczących rozpoznawania spraw

pozostałych sędziów przez odrębne sądy dwóch instancji. Powoduje to również

pozbawienie sędziów Sądu Najwyższego możliwości wniesienia skarg kasacyjnych

i rozpoznania ich spraw przez najbardziej kompetentny sąd - Izbę Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. Te dyskryminujące sędziów Sądu

Najwyższego przepisy naruszają zatem normę równego traktowania obywateli

II ZZP 2/22 91

zawartą w art. 32 ust. 1 Konstytucji oraz art. 176 ust. 1 Konstytucji. Skutkiem takiej

oceny powinna być odmowa rozpoznania spraw pracowniczych i

ubezpieczeniowych sędziów Sądu Najwyższego przez Izbę Odpowiedzialności

Zawodowej.

Ponieważ zgodnie ze znowelizowaną ustawą sędzia orzekający w Izbie

Odpowiedzialności Zawodowej orzeka również w izbie, w której zajmuje stanowisko,

wadliwa jest regulacja tej ustawy, stosownie do której udział sędziego w przydziale

spraw w izbie Sądu Najwyższego, w której sędzia zajmuje stanowisko, i w Izbie

Odpowiedzialności Zawodowej określi Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, z

zastrzeżeniem, że udział w przydziale spraw w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej

nie może wynosić więcej niż połowę przydziału spraw sędziego Sądu Najwyższego

(dodany art. 22e ustawy). Zmniejszenie przydziału spraw na przykład ze 150 do

100, nie ma jednak wpływu na liczbę posiedzeń w danym miesiącu. W rezultacie

sędzia może być zobowiązany do odbycia zwykłej liczby posiedzeń w

dotychczasowej izbie oraz w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Zwrócić należy

uwagę, że oprócz orzekania na posiedzeniach w Izbie Odpowiedzialności

Zawodowej sędziowie tej izby ustawowo są zobligowani do pełnienia 24-

godzinnych dyżurów 7 dni w tygodniu w sprawach „aresztowych” sędziów. Oznacza

to pracę w podwójnym wymiarze czasu pracy (na dwóch etatach) za jednym

wynagrodzeniem i stanowi oczywiste naruszenie zasady równego traktowania z art.

32 ust. 1 Konstytucji. Kontrastuje to z poprzednią regulacją prawną, w myśl której

osoby orzekające wyłącznie w Izbie Dyscyplinarnej miały prawo do wynagrodzenia

powiększonego o 40%.

Akty urzędowe, w tym określone w art. 144 Konstytucji RP akty urzędowe

Prezydenta, podlegają doręczeniu w formie pisemnej stosownie do zasady z art. 14

§ 1a k.p.a. Konstytucja ani ustawa o Sądzie Najwyższym nie przewidują wyjątków

od tej zasady. Doręczenie aktu urzędowego powoduje rozpoczęcie adekwatnych

skutków prawnych. Tylko skuteczne doręczenie sędziemu Sądu Najwyższego

postanowienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o wyznaczeniu go do

orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej powoduje, że rozpoczęła się w

stosunku do niego kadencja, o której mowa w art. 22b § 1 ustawy, umożliwiająca

II ZZP 2/22 92

podejmowanie czynności procesowych w tej Izbie. Regułę tę potwierdza art. 33 § 1

ustawy, zgodnie z którym stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego

nawiązuje się z chwilą doręczenia mu aktu powołania. Przez analogię należy uznać,

że z chwilą doręczenia postanowienia Prezydenta o wyznaczeniu do orzekania w

Izbie Odpowiedzialności Zawodowej rozpoczyna się pięcioletnia kadencja

umożliwiająca orzekanie w tej Izbie. Również zdanie pierwsze art. 15a § 2 ustawy,

a zwłaszcza określenie „wyznaczenie ostatniego sędziego” wskazuje, że

wyznaczenie sędziów do orzekania ma charakter indywidualny, a nie zbiorowy.

Wymaga to doręczenia sędziom indywidualnych postanowień o wyznaczeniu do

orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Potwierdza to także art. 15b § 1

ustawy wskazujący, że kadencja Prezesa Izby może rozpocząć się później niż

dzień powołania na to stanowisko, a także, iż rozpoczęcie kadencji sędziów

orzekających w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej może się rozpocząć później

niż powołanie na stanowisko Prezesa Izby. Niewątpliwie doręczeniu w formie

pisemnej powinny podlegać w szczególności te akty urzędowe (w tym akty

urzędowe wydawane przez Prezydenta), które nakładają na obywateli dodatkowe

lub nowe obowiązki. Po otrzymaniu takiego aktu urzędowego obywatel może

bowiem skutecznie odwołać się do sądów administracyjnych – zwłaszcza w sytuacji,

gdy nałożone na niego obowiązki mają charakter dyskryminacyjny. Nałożenie na

sędziego obowiązku orzekania równocześnie w dwóch izbach Sądu Najwyższego

w podwójnym wymiarze czasu pracy (za jednym wynagrodzeniem, bez możliwości

wniesienia sprzeciwu) ma charakter dyskryminacyjny w porównaniu do pozostałych

sędziów tego Sądu, a zwłaszcza w porównaniu do osób orzekających w byłej Izbie

Dyscyplinarnej, którym po trzech latach orzekania zapewniono dobrowolne

przejście – nawet 18 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego – w stan

pełnopłatnej „bezczynności zawodowej”, omyłkowo nazwany „stanem spoczynku”

(art. 11 ust. 2 ustawy nowelizacyjnej z dnia 9 czerwca 2022 r.). Akty urzędowe

mające postać postanowień w indywidualnej sprawie nie są aktami normatywnymi i

powinny być doręczone na takich samych zasadach (w formie pisemnej) jak na

przykład postanowienia o powołaniu sędziego lub postanowienia o nadaniu

odznaczeń – zwłaszcza w sytuacji, gdy sędziowie zostali zaskoczeni

niespodziewanymi postanowieniami, gdyż nie składali w tej kwestii żadnych

II ZZP 2/22 93

wniosków ani nie wyrażali zgody na wyznaczanie im dodatkowych zadań. W tym

kontekście należy dodać, że w Sądzie Najwyższym nie ma również oryginału ani

potwierdzonego za zgodność z oryginałem odpisu postanowienia Prezydenta z dnia

17 września 2002 r. W tym aspekcie stwierdzenie przez sędziego, że nie otrzymał

jeszcze pisemnego postanowienia Prezydenta w sprawie wyznaczenia go do

orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, wywołuje wątpliwości prawne co

do możliwości wydawania orzeczeń w tej Izbie; wywołuje to kontrowersje również w

kontekście stanowiska Osób wyznaczających rozprawy w Izbie Odpowiedzialności

Zawodowej jeszcze przed doręczeniem wszystkim sędziom postanowień

Prezydenta z dnia 17 września 2022 r., a nawet przed opublikowaniem tego

postanowienia w Monitorze Polskim. Ponieważ nie otrzymałem jeszcze pisemnego

postanowienia Prezydenta w sprawie wyznaczenia mnie do orzekania w Izbie

Odpowiedzialności Zawodowej, a dotycząca tego problemu uchwała

powiększonego składu Sądu Najwyższego nie została jeszcze wydana, istnieją

wątpliwości czy Izba Odpowiedzialności Zawodowej podjęła uchwałę z dnia 19

września 2023 r. we właściwym składzie.

Zwrócić należy też uwagę na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii

Europejskiej (wielka Izba) z dnia 5 czerwca 2023 r. w sprawie C 204/21, mającej za

przedmiot skargę wniesioną w dniu 1 kwietnia 2021 r. przez Komisję Europejską

przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, w którym Trybunał ten orzekł między innymi,

że:

1) powierzając Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego (Polska), której

niezawisłość i bezstronność nie są zagwarantowane, uprawnienia do orzekania w

sprawach mających bezpośredni wpływ na status sędziów i asesorów sądowych i

pełnienie przez nich urzędu, takich jak z jednej strony sprawy o zezwolenie na

pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub zatrzymanie sędziów i asesorów

sądowych oraz z drugiej strony sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń

społecznych dotyczące sędziów Sądu Najwyższego oraz sprawy z zakresu

przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku, Rzeczpospolita

Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na mocy art. 19 ust. 1 akapit

drugi TUE.

II ZZP 2/22 94

2) Przyjmując i utrzymując w mocy art. 107 § 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001

r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 20

grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy

o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw i art. 72 § 1 pkt 1–3 ustawy z

dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, w brzmieniu nadanym rzeczoną

ustawą z dnia 20 grudnia 2019 r., pozwalające na zakwalifikowanie jako

przewinienie dyscyplinarne badania spełnienia wymogów Unii Europejskiej

dotyczących niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy

ustawy, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na

mocy art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE w związku z art. 47 Karty praw podstawowych

Unii Europejskiej, jak również na mocy art. 267 TFUE.

3) Przyjmując i utrzymując w mocy art. 42a §§ 1 i 2 oraz art. 55 § 4 ustawy – Prawo

o ustroju sądów powszechnych, w brzmieniu nadanym wspomnianą ustawą z dnia

20 grudnia 2019 r., art. 26 § 3 i art. 29 §§ 2 i 3 ustawy o Sądzie Najwyższym, w

brzmieniu nadanym wspomnianą ustawą z dnia 20 grudnia 2019 r., art. 5 §§ 1a i 1b

ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, w

brzmieniu nadanym tą samą ustawą z dnia 20 grudnia 2019 r., jak również art. 8 tej

ostatniej ustawy, uznających za niedopuszczalne dla wszystkich sądów krajowych

badanie spełnienia wynikających z prawa Unii wymogów dotyczących

zagwarantowania niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na

mocy ustawy, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą

na mocy art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE w związku z art. 47 karty praw

podstawowych, jak również na mocy zasady pierwszeństwa prawa Unii.

4) Przyjmując i utrzymując w mocy art. 26 §§ 2 i 4–6 i art. 82 §§ 2–5 ustawy o

Sądzie Najwyższym, w brzmieniu nadanym wspomnianą wcześniej ustawą z dnia

20 grudnia 2019 r., jak również art. 10 tej ostatniej ustawy, przekazujące do

wyłącznej właściwości Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu

Najwyższego (Polska) rozpoznawanie zarzutów i zagadnień prawnych dotyczących

braku niezależności sądu lub braku niezawisłości sędziego, Rzeczpospolita Polska

uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na mocy art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE

w związku z art. 47 karty praw podstawowych, jak również na mocy art. 267 TFUE i

zasady pierwszeństwa prawa Unii.

II ZZP 2/22 95

Podzielam w pełni to stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej,

które w części może mieć zastosowanie także do Izby Odpowiedzialności

Zawodowej Sądu Najwyższego w aspekcie między innymi wątpliwości odnośnie do

braku niezależności sądu.

Przedstawione wyżej argumenty wskazują więc na konieczność adekwatnej

nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym i przemawiały – w mojej ocenie – za

odroczeniem posiedzenia w oczekiwaniu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego lub

podpisanie ustawy nowelizacyjnej przez Prezydenta RP w przypadku dalszej

opieszałości tego Trybunału.

(r.g.)

[ms]

[ał]

Uzasadnienie liczy 219 907 znaków.

Dokument w bazie źródłowej