Zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu:
Przedmiotem niniejszego postępowania jest wniosek prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku za czyny kwalifikowane jako zbrodnia komunistyczna i zbrodnia przeciwko ludzkości.
Sąd Najwyższy orzekając w Izbie Dyscyplinarnej uchwałą z dnia 27 czerwca 2022 r., (sygn. akt
I DI 14/22) wniosek uwzględnił i uchylił immunitet sędziego SN.
Na powyższe rozstrzygnięcie sędzia wniósł do Sądu Najwyższego Izby Odpowiedzialności Zawodowej zażalenie, które zostało zarejestrowane jako sprawa o sygn. akt II ZIZ 23/22.
Sąd Najwyższy na posiedzeniu dnia 13 grudnia 2022 r. postanowił odroczyć rozpoznanie sprawy i na podstawie art. 82 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym przedstawić do rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego następujące zagadnienia prawne:
1. Czy art. 107 § 3 pkt 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych - dalej powoływana jako u.s.p., w brzmieniu nadanym art. 4 pkt 4 lit. b ustawy z dnia 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, a także art. 72 § 6 pkt 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym oraz art. 37 § 4 pkt 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. Prawo o ustroju sądów wojskowych, wyłączające odpowiedzialność dyscyplinarną w przypadku błędu w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub oceny dowodów, wpływa na ocenę bezprawności zachowania sędziego (przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków) związanego z orzeczeniem przez niego wydanym ocenianego z punktu widzenia art. 165 lub art. 246 ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. - Kodeks karny - dalej powoływana jako k.k. z 1969 r., albo art. 231 k.k.?
2. W przypadku odpowiedzi negatywnej na zagadnienie sformułowane w pkt. 1: czy znamiona zbrodni przeciwko ludzkości w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu obejmują tylko i wyłącznie wielokrotne zachowanie sędziego, stanowiące zbrodnię komunistyczną określoną w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, polegające na bezprawnym działaniu sędziego w postaci wydawania (głosowania za wydaniem) orzeczeń stanowiących zbrodnię sądową podczas orzekania w trybie doraźnym na podstawie dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego, czy też jednokrotne takie zachowanie?
3. Czy wobec treści art. 95 § 1 ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. Kodeks postępowania karnego - stanowiącego odpowiednik obecnie obowiązującego art. 108 § 1 k.p.k. - statuującego bezwzględną zasadę tajemnicy narady, fundamentalny brak aprobaty przegłosowanego sędziego co do istoty rozstrzygnięcia, w sytuacji nieskorzystania przez niego z prawa do złożenia zdania odrębnego, umożliwia zwolnienie sędziego od tajemnicy narady sędziowskiej i przebiegu głosowania w postępowaniu o wyrażenie zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej za czyn określony w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu?
Postanowienie z dnia 13 grudnia 2022 r.
Postanowieniem z dnia 25 maja 2023 r. Sąd Najwyższy przekazał zagadnienie prawne składowi całej Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego.
II ZZP 2/22
UCHWAŁA
Dnia 19 września 2023 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
Prezes SN Wiesław Kozielewicz (przewodniczący)
SSN Tomasz Demendecki (sprawozdawca)
SSN Marek Dobrowolski
SSN Zbigniew Korzeniowski
SSN Marek Motuk
SSN Marek Siwek (współsprawozdawca)
SSN Krzysztof Staryk
SSN Maria Szczepaniec
SSN Paweł Wojciechowski
Protokolant starszy inspektor sądowy Marta Brzezińska
przy udziale Andrzeja Pozorskiego – Zastępcy Prokuratora Generalnego Dyrektora
Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Roberta
Kopydłowskiego - prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej Głównej Komisji
Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz adwokata M. M. – obrońcy X.
Y. sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku
po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej na posiedzeniu w dniu 19
września 2023 r., przedstawionych na podstawie art. 86 § 2 ustawy z dnia 8 grudnia
2017 r. o Sądzie Najwyższym przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
postanowieniem z dnia 25 maja 2023 r., sygn. akt II ZZP 2/22, do rozstrzygnięcia
składowi całej Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego
następujących zagadnień prawnych wymagających zasadniczej wykładni ustawy:
przy udziale Andrzeja Pozorskiego – Zastępcy Prokuratora Generalnego Dyrektora
Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Roberta
Kopydłowskiego - prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej Głównej Komisji
Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz adwokata M. M. – obrońcy X.
Y. sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku
II ZZP 2/22 2
po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej na posiedzeniu w dniu 19
września 2023 r., przedstawionych na podstawie art. 86 § 2 ustawy z dnia 8 grudnia
2017 r. o Sądzie Najwyższym przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
postanowieniem z dnia 25 maja 2023 r., sygn. akt II ZZP 2/22, do rozstrzygnięcia
składowi całej Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego
następujących zagadnień prawnych wymagających zasadniczej wykładni ustawy:
1. „Czy art. 107 § 3 pkt 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo
o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2020 r., poz. 365 ze zm.)
- dalej powoływana jako u.s.p., w brzmieniu nadanym art. 4 pkt 4
lit. b ustawy z dnia 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie
Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2022 r., poz.
1259), a także art. 72 § 6 pkt 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o
Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1904 z późn. zm.) –
dalej powoływana jako uSN oraz art. 37 § 4 pkt 1 ustawy z dnia 21
sierpnia 1997 r. Prawo o ustroju sądów wojskowych (t.j. Dz. U. z
2022 r. poz. 2250) – dalej powoływana jako u.s.w., wyłączające
odpowiedzialność dyscyplinarną w przypadku błędu w zakresie
wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii
Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub
oceny dowodów, wpływa na ocenę bezprawności zachowania
sędziego (przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia
obowiązków) związanego z orzeczeniem przez niego wydanym
ocenianego z punktu widzenia art. 165 lub art. 246 ustawy z dnia
19 kwietnia 1969 r. - Kodeks karny (Dz. U. z dnia 14 maja 1969 r.,
Nr 13, poz. 94 ze zm.) - dalej powoływana jako k.k. z 1969 r., albo
art. 231 k.k.?”;
2. „W przypadku odpowiedzi negatywnej na zagadnienie
sformułowane w pkt. 1: czy znamiona zbrodni przeciwko
ludzkości w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o
Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu (tekst jednolity: Dz.U. z 2021 r.,
poz. 177) obejmują tylko i wyłącznie wielokrotne zachowanie
II ZZP 2/22 3
sędziego, stanowiące zbrodnię komunistyczną określoną w art. 2
ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci
Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi
Polskiemu (tekst jednolity: Dz.U. z 2021 r., poz. 177), polegające
na bezprawnym działaniu sędziego w postaci wydawania
(głosowania za wydaniem) orzeczeń stanowiących zbrodnię
sądową podczas orzekania w trybie doraźnym na podstawie
dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach
szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie
obowiązywania stanu wojennego (Dz.U.1981, Nr 29, poz. 156), czy
też jednokrotne takie zachowanie?”;
3. „Czy wobec treści art. 95 § 1 ustawy z dnia 19 kwietnia 1969
r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 13, poz. 96 z późn.
zm.) - stanowiącego odpowiednik obecnie obowiązującego art.
108 § 1 k.p.k. - statuującego bezwzględną zasadę tajemnicy
narady, fundamentalny brak aprobaty przegłosowanego sędziego
co do istoty rozstrzygnięcia, w sytuacji nieskorzystania przez
niego z prawa do złożenia zdania odrębnego, umożliwia
zwolnienie sędziego od tajemnicy narady sędziowskiej i
przebiegu głosowania w postępowaniu o wyrażenie zgody na
pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej za czyn określony
w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie
Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko
Narodowi Polskiemu?”
podjął uchwałę:
I. a) Błąd w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa
krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu
faktycznego czy też oceny dowodów, jeżeli nie stanowi rażącej i
oczywistej obrazy przepisów prawa, jako zachowanie mieszczące się
w istocie sprawowania wymiaru sprawiedliwości (zwłaszcza w modelu
II ZZP 2/22 4
dwuinstancyjnego postępowania uzupełnionego o instytucje
nadzwyczajnych środków zaskarżenia) i przez to legalne, nie może
być podstawą do pociągnięcia członka składu orzekającego do
odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej (arg. ex. art. 107 § 1 pkt 1-3
u.s.p.).
b) Jeżeli zachowanie sędziego, które odpowiada znamionom typu
deliktu dyscyplinarnego określonego w art. 107 § 1 u.s.p., dotyczy
błędu w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego
lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu
faktycznego czy też oceny dowodów, to nie stanowi ono przewinienia
dyscyplinarnego (art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN, art. 37
§ 4 pkt 1 u.s.w.) i nie może jednocześnie stanowić przestępstwa.
c) Brak odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i będący tego
konsekwencją brak ewentualnej odpowiedzialności karnej, o jakich
mowa w pkt. I lit. a i lit. b, nie obejmuje sytuacji wyjątkowych, w
których w ramach sprawowania wymiaru sprawiedliwości:
– dochodzi do popełnienia przez sędziego w trakcie orzekania tzw.
zbrodni sądowej, czyli czynu sprowadzającego się do umyślnego, w
formie zamiaru bezpośredniego, zachowania polegającego na
wymierzeniu przez niego (sąd z nim w składzie) kary w postępowaniu
prowadzonym z naruszeniem fundamentalnych, powszechnie
uznanych zasad normujących postępowanie karne, jak również
kardynalnych zasad określających podstawy pociągnięcia człowieka
do odpowiedzialności karnej;
- sędzia dopuścił się innego przestępstwa (np. przekupstwo,
sfałszowanie dokumentu, zmuszenie do określonego zachowania);
- sędzia podejmuje w złej wierze działania, dla których
sprawowanie wymiaru sprawiedliwości ma stanowić jedynie pozorne
uzasadnienie;
- sędzia w sposób arbitralny i pozbawiony jakichkolwiek podstaw
faktycznych i prawnych odmawia udziału w sprawowaniu wymiaru
sprawiedliwości.
II ZZP 2/22 5
II. Pojęcie „zbrodni przeciwko ludzkości”, o jakim mowa w art. 3
ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej –
Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z
2021 r., poz. 177), obejmuje także jednokrotne zachowanie sędziego,
nawet związane z jego orzekaniem, stanowiące zbrodnię
komunistyczną, określoną w art. 2 ust. 1 powołanej ustawy, jeżeli
zostało popełnione jako element rozległego i świadomego
prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do
określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej
lub religijnej, a sędzia ten co najmniej aprobował taki sposób realizacji
polityki władz państwa i brał tym samym świadomie czynny udział w
prześladowaniach.
III. Tajemnica narady i głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1
k.p.k. i przepisy z ustaw stanowiącego jego odpowiedniki) ma
charakter bezwzględny i żaden organ państwa nie może zwolnić
członka składu orzekającego od obowiązku jej zachowania. Jednakże
prawo do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, art. 6 k.p.k.) umożliwia
członkowi składu orzekającego, wyłączając w tym zakresie
bezprawność jego zachowania, ujawnienie informacji objętych taką
tajemnicą, w sytuacji gdy pozostaje to w ścisłym związku z
podstawowym przedmiotem postępowania karnego jakim jest kwestia
odpowiedzialności karnej za zarzucany mu czyn zabroniony i jest
niezbędne dla realizacji obrony. W takim wypadku ujawnienie należy
do wyłącznej decyzji członka składu orzekającego korzystającego z
prawa do obrony.
[M. T.]
UZASADNIENIE
I.
II ZZP 2/22 6
Zagadnienia będące przedmiotem pytań prawnych powstały w następującym
układzie procesowym:
Wnioskiem z 29 marca 2022 r., sygn. akt S.[...], prokurator Instytutu Pamięci
Narodowej Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w
Ł. (dalej prokurator IPN), wystąpił do Sądu Najwyższego Izby Dyscyplinarnej o
podjęcie uchwały zezwalającej na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej
sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku X. Y., za przestępstwa z art. 165
§ 2 ustawy z 19 kwietnia 1969 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 14 maja 1969 r., Nr 13,
poz. 94 ze zm. - dalej powoływana jako k.k. z 1969 r.) w zw. z art. 2 ust. 1 i art. 3
ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania
Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (tekst jednolity: Dz.U. z 2021 r., poz. 177 -
dalej powoływana jako ustawa o IPN).
Uchwałą Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego z 27 czerwca 2022 r., sygn.
akt I DI 14/22, zezwolono na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego
Sądu Najwyższego w stanie spoczynku X. Y., za czyny polegające na tym, że:
I. w dniu 27 stycznia 1982 r. w Ł., jako sędzia Sądu Okręgu Wojskowego w
[X]. orzekający na sesji wyjazdowej w Ł., będąc tym samym funkcjonariuszem
państwa komunistycznego, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami
tego sądu - członkami składu orzekającego, rozpoznając na rozprawie sprawę
prowadzoną pod sygn. akt So. W [...] przeciwko oskarżonemu Z. R., przekroczył
swoje uprawnienia w ten sposób, że wydał wyrok skazujący oskarżonego za czyn z
art. 46 ust. 1 dekretu z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym na karę 1 roku i 6
miesięcy pozbawienia wolności z zaliczeniem tymczasowego aresztowania od 31
grudnia 1981 r., którą skazany odbył w okresie do 1 lipca 1983 r., w sytuacji gdy
materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do przyjęcia, że
oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona przypisanego mu czynu, a
orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z dowodami zgromadzonymi w toku
postępowania, stosując przy tym wykładnię rozszerzającą zakres penalizowanych
zachowań uznał, iż Z. R., jako członek związku zawodowego NSZZ „Solidarność"
14 grudnia 1981 r. w Ł. w Miejskim Przedsiębiorstwie [...] podjął działalność
związkową przejawiającą się tym, że zawiązał wraz z innymi osobami komitet
II ZZP 2/22 7
strajkowy i działając w takim charakterze prowadził sondaż wśród części załogi
przedsiębiorstwa w przedmiocie podjęcia akcji strajkowej, od której to działalności
następnie dobrowolnie odstąpił, apelując jednocześnie do załogi o przystąpienie do
pracy, podczas gdy zachowanie Z. R. stanowiło wyłącznie wyraz jego prawa do
wolności myśli, sumienia i wyznania, obejmujące prawo uzewnętrzniania, w tym
publicznego, poglądów i przekonań oraz prawo do tworzenia związków
zawodowych i przystępowania do nich, zagwarantowanego przez Konstytucję PRL i
akty prawa międzynarodowego, a nadto pomijając fakt, iż 14 grudnia 1981 r. dekret
z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym nie był jeszcze opublikowany, co nastąpiło
dopiero 17 grudnia 1981 r., przez co Z. R. nie mógł zapoznać się z jego treścią a
tym samym nie mógł ponosić winy za swój czyn, co X. Y. powinien był uwzględnić
przy wyrokowaniu, stosując w ten sposób wobec pokrzywdzonego represje z
powodu prezentowanych i wyrażanych przezeń przekonań i poglądów społeczno-
politycznych, a tym samym naruszył jego prawa do wyrażania takich przekonań i
opinii, które to represje stanowiły poważne prześladowanie z powodu
przynależności pokrzywdzonego do określonej grupy politycznej, czym dopuścił się
zbrodni komunistycznej, stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości,
polegającej na pozbawieniu pokrzywdzonego wolności na okres trwający dłużej niż
14 dni, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego oraz interesu
prywatnego pokrzywdzonego, tj. o przestępstwo z art. 165 § 2 k.k. z 1969 r. w zw. z
art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy o IPN;
II. w dniu 27 stycznia 1982 r. w Ł., jako sędzia Sądu Okręgu Wojskowego w
[X]. orzekający na sesji wyjazdowej w Ł., będąc tym samym funkcjonariuszem
państwa komunistycznego, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami
tego Sądu - członkami składu orzekającego, rozpoznając na rozprawie sprawę
prowadzoną pod sygn. akt So. W [...] przeciwko oskarżonemu H. D., przekroczył
swoje uprawnienia w ten sposób, że wydał wyrok skazujący oskarżonego za czyn z
art. 46 ust. 1 dekretu z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym na karę 1 roku
pozbawienia wolności z zaliczeniem tymczasowego aresztowania od 19 grudnia
1981 r., którą skazany odbył w okresie do 19 grudnia 1982 r., w sytuacji gdy
materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do przyjęcia, że
oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona przypisanego mu czynu, a
II ZZP 2/22 8
orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z dowodami zgromadzonymi w toku
postępowania, stosując przy tym wykładnię rozszerzającą zakres penalizowanych
zachowań uznał, iż H. D., jako członek związku zawodowego NSZZ „Solidarność”
14 grudnia 1981 r. w Ł. w Miejskim Przedsiębiorstwie [...] podjął działalność
związkową przejawiającą się w tym, że zawiązał wraz z innymi osobami komitet
strajkowy i działając w takim charakterze prowadził sondaż wśród części załogi
przedsiębiorstwa w przedmiocie podjęcia akcji strajkowej, od której to działalności
następnie dobrowolnie odstąpił, apelując jednocześnie do załogi o przystąpienie do
pracy, podczas gdy zachowanie H. D. stanowiło wyłącznie wyraz jego prawa do
wolności myśli, sumienia i wyznania, obejmujące prawo uzewnętrzniania, w tym
publicznego, poglądów i przekonań oraz prawo do tworzenia związków
zawodowych i przystępowania do nich, zagwarantowanego przez Konstytucję PRL i
akty prawa międzynarodowego, a nadto pomijając fakt, iż 14 grudnia 1981 r. dekret
z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym nie był jeszcze opublikowany, co nastąpiło
dopiero 17 grudnia 1981 r., przez co H. D. nie mógł zapoznać się z jego treścią, a
tym samym nie mógł ponosić winy za swój czyn, co X. Y. powinien był uwzględnić
przy wyrokowaniu, stosując w ten sposób wobec pokrzywdzonego represje z
powodu prezentowanych i wyrażanych przezeń przekonań i poglądów społeczno-
politycznych, a tym samym naruszył jego prawa do wyrażania takich przekonań i
opinii, które to represje stanowiły poważne prześladowanie z powodu
przynależności pokrzywdzonego do określonej grupy politycznej, czym dopuścił się
zbrodni komunistycznej, stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości,
polegającej na pozbawieniu pokrzywdzonego wolności na okres trwający dłużej niż
14 dni, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego oraz interesu
prywatnego pokrzywdzonego, tj. o przestępstwo z art. 165 § 2 k.k. z 1969 r. w zw. z
art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy o IPN;
III. w dniu 27 stycznia 1982 r. w Ł., jako sędzia Sądu Okręgu Wojskowego w
[X]. orzekający na sesji wyjazdowej w Ł., będąc tym samym funkcjonariuszem
państwa komunistycznego, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami
tego Sądu - członkami składu orzekającego, rozpoznając na rozprawie sprawę
prowadzoną pod sygn. akt So. W [...] przeciwko oskarżonemu J. F., przekroczył
swoje uprawnienia w ten sposób, że wydał wyrok skazujący oskarżonego za czyn z
II ZZP 2/22 9
art. 46 ust. 1 dekretu z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym na karę 1 roku
pozbawienia wolności z zaliczeniem tymczasowego aresztowania od 19 grudnia
1981 r., którą skazany odbył w okresie do 29 września 1982 r., w sytuacji gdy
materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do przyjęcia, że
oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona przypisanego mu czynu, a
orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z dowodami zgromadzonymi w toku
postępowania, stosując przy tym wykładnię rozszerzającą zakres penalizowanych
zachowań uznał, iż J. F., jako członek, związku zawodowego NSZZ „Solidarność”
14 grudnia 1981 r. w Ł. w Miejskim Przedsiębiorstwie [...] podjął działalność
związkową przejawiającą się w tym, że zawiązał wraz z innymi osobami komitet
strajkowy i działając w takim charakterze prowadził sondaż wśród części załogi
przedsiębiorstwa w przedmiocie podjęcia akcji strajkowej, od której to działalności
następnie dobrowolnie odstąpił, apelując jednocześnie do załogi o przystąpienie do
pracy, podczas gdy zachowanie J. F. stanowiło wyłącznie wyraz jego prawa do
wolności myśli, sumienia i wyznania, obejmujące prawo uzewnętrzniania, w tym
publicznego, poglądów i przekonań oraz prawo do tworzenia związków
zawodowych i przystępowania do nich, zagwarantowanego przez Konstytucję PRL i
akty prawa międzynarodowego, a nadto pomijając fakt, iż 14 grudnia 1981 r. dekret
z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym nie był jeszcze opublikowany, co nastąpiło
dopiero 17 grudnia 1981 r., przez co J. F. nie mógł zapoznać się z jego treścią a
tym samym nie mógł ponosić winy za swój czyn, co X. Y. powinien był uwzględnić
przy wyrokowaniu, stosując w ten sposób wobec pokrzywdzonego represje z
powodu prezentowanych i wyrażanych przezeń przekonań i poglądów społeczno-
politycznych, a tym samym naruszył jego prawa do wyrażania takich przekonań i
opinii, które to represje stanowiły poważne prześladowanie z powodu
przynależności pokrzywdzonego do określonej grupy politycznej, czym dopuścił się
zbrodni komunistycznej, stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości,
polegającej na pozbawieniu pokrzywdzonego wolności na okres trwający dłużej niż
14 dni, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego oraz interesu
prywatnego pokrzywdzonego, tj. o przestępstwo z art. 165 § 2 k.k. z 1969 r. w zw. z
art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy o IPN;
II ZZP 2/22 10
IV. w dniu 27 stycznia 1982 r. w Ł., jako sędzia Sądu Okręgu Wojskowego w
[X]. orzekający na sesji wyjazdowej w Ł., będąc tym samym funkcjonariuszem
państwa komunistycznego, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami
tego sądu - członkami składu orzekającego, rozpoznając na rozprawie sprawę
prowadzoną pod sygn. akt So. W [...] przeciwko oskarżonemu L. J., przekroczył
swoje uprawnienia w ten sposób, że wydał wyrok skazujący oskarżonego za czyn z
art. 46 ust. 1 dekretu z 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym na karę 1 roku
pozbawienia wolności z zaliczeniem tymczasowego aresztowania od 19 grudnia
1981 r., którą skazany odbył w okresie do 29 września 1982 r., w sytuacji gdy
materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do przyjęcia, że
oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona przypisanego mu czynu, a
orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z dowodami zgromadzonymi w toku
postępowania, stosując przy tym wykładnię rozszerzającą zakres penalizowanych
zachowań uznał, iż L. J., jako członek związku zawodowego NSZZ „Solidarność”,
14 grudnia 1981 r. w Ł. w Miejskim Przedsiębiorstwie [...] podjął działalność
związkową przejawiającą się w tym, że zawiązał wraz z innymi osobami komitet
strajkowy i działając w takim charakterze prowadził sondaż wśród części załogi
przedsiębiorstwa w przedmiocie podjęcia akcji strajkowej, od której to działalności
następnie dobrowolnie odstąpił, apelując jednocześnie do załogi o przystąpienie do
pracy, podczas gdy zachowanie L. J. stanowiło wyłącznie wyraz jego prawa do
wolności myśli, sumienia i wyznania, obejmujące prawo uzewnętrzniania, w tym
publicznego, poglądów i przekonań oraz prawo do tworzenia związków
zawodowych i przystępowania do nich, zagwarantowanego przez Konstytucję PRL i
akty prawa międzynarodowego, a nadto pomijając fakt, iż 14 grudnia 1981 r. dekret
12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym nie był jeszcze opublikowany, co nastąpiło
dopiero 17 grudnia 1981 r., przez co L. J. nie mógł zapoznać się z jego treścią, a
tym samym nie mógł ponosić winy za swój czyn, co X. Y. powinien był uwzględnić
przy wyrokowaniu, stosując w ten sposób wobec pokrzywdzonego represje z
powodu prezentowanych i wyrażanych przezeń przekonań i poglądów społeczno-
politycznych, a tym samym naruszył jego prawa do wyrażania takich przekonań i
opinii, które to represje stanowiły poważne prześladowanie z powodu
przynależności pokrzywdzonego do określonej grupy politycznej, czym dopuścił się
II ZZP 2/22 11
zbrodni komunistycznej, stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości,
polegającej na pozbawieniu pokrzywdzonego wolności na okres trwający dłużej niż
14 dni, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego oraz interesu
prywatnego pokrzywdzonego, tj. o przestępstwo z art. 165 § 2 k.k. z 1969 r. w zw. z
art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy o IPN.
Zażalenie na uchwałę Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego z 27 czerwca
2022 r., sygn. akt I DI 14/22, wniósł adw. M. M. - obrońca sędziego objętego
wnioskiem, który zaskarżył powyższą w całości, wnosząc o jej uchylenie.
Rozpoznając to zażalenie, postanowieniem z 13 grudnia 2022 r., sygn. akt II
ZIZ 23/22, Sąd Najwyższy, na podstawie art. 82 § 1 ustawy z 8 grudnia 2017 r. o
Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1904 z późn. zm. - dalej powoływana
jako uSN), wznowił postępowanie i przedstawił do rozstrzygnięcia składowi 7
sędziów Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego następujące
zagadnienia prawne:
1. czy art. 107 § 3 pkt 1 ustawy z 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów
powszechnych (Dz. U. z 2020 r., poz. 365 ze zm. - dalej powoływana jako u.s.p.), w
brzmieniu nadanym art. 4 pkt 4 lit. b ustawy z 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o
Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2022 r., poz. 1259), a
także art. 72 § 6 pkt 1 uSN oraz art. 37 § 4 pkt 1 ustawy z 21 sierpnia 1997 r.
Prawo o ustroju sądów wojskowych (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2250 - dalej
powoływana jako u.s.w.), wyłączające odpowiedzialność dyscyplinarną w
przypadku błędu w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub
prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub oceny
dowodów, wpływa na ocenę bezprawności zachowania sędziego (przekroczenia
uprawnień lub niedopełnienia obowiązków) związanego z orzeczeniem przez niego
wydanym ocenianego z punktu widzenia art. 165 lub art. 246 k.k. z 1969 r., albo art.
231 k.k.?;
2. w przypadku odpowiedzi negatywnej na zagadnienie sformułowane w pkt.
1: czy znamiona zbrodni przeciwko ludzkości w rozumieniu art. 3 ustawy o IPN
obejmują tylko i wyłącznie wielokrotne zachowanie sędziego, stanowiące zbrodnię
komunistyczną określoną w art. 2 ust. 1 ustawy o IPN, polegające na bezprawnym
II ZZP 2/22 12
działaniu sędziego w postaci wydawania (głosowania za wydaniem) orzeczeń
stanowiących zbrodnię sądową podczas orzekania w trybie doraźnym na podstawie
dekretu z 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach szczególnych w sprawach o
przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego (Dz.U.1981,
Nr 29, poz. 156), czy też jednokrotne takie zachowanie?;
3. czy wobec treści art. 95 § 1 ustawy z 19 kwietnia 1969 r. Kodeks
postępowania karnego (Dz. U. Nr 13, poz. 96 z późn. zm. – dalej powoływana jako
k.p.k. z 1969 r.) - stanowiącego odpowiednik obecnie obowiązującego art. 108 § 1
k.p.k. - statuującego bezwzględną zasadę tajemnicy narady, fundamentalny brak
aprobaty przegłosowanego sędziego co do istoty rozstrzygnięcia, w sytuacji
nieskorzystania przez niego z prawa do złożenia zdania odrębnego, umożliwia
zwolnienie sędziego od tajemnicy narady sędziowskiej i przebiegu głosowania w
postępowaniu o wyrażenie zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej
za czyn określony w art. 2 ust. 1 ustawy o IPN?
W uzasadnieniu odnoszącym się do pierwszego z zagadnień Sąd Najwyższy
uznał, że ze względu na stosowany w postępowaniu w przedmiocie zezwolenia na
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej art. 4 § 1 k.k., istotne jest, czy
wskazane przepisy ustrojowe regulujące instytucję szczególnego błędu na gruncie
odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, mają również zastosowanie w tym
postępowaniu, którego celem jest stwierdzenie, czy zachodzi dostatecznie
uzasadnione podejrzenie popełnienia przez sędziego przestępstwa. W sytuacji
bowiem, gdyby uznać, że regulacje zawarte w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 72 § 6
pkt 1 uSN oraz art. 37 § u.s.w. miałyby zastosowanie na gruncie odpowiedzialności
karnej sędziów, ocena prawna tych zachowań dokonana w czasie orzekania
mogłaby prowadzić do wniosku, że odpowiedzialność karna sędziego w zakresie
objętym tymi przepisami byłaby wyłączona. Ta z kolei okoliczność negowałaby
możliwość zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, gdyż
w postępowaniu, którego przedmiotem jest kwestia tego zezwolenia uwzględnia się
okoliczności wyłączające bezprawność. Zważywszy natomiast na treść art. 4 § 1
k.k. podlega porównaniu sytuacja prawna sędziego objętego wnioskiem o uchylenie
immunitetu w kontekście stanu prawnego obowiązującego w czasie czynu oraz
potem, aż do czasu orzekania. W konsekwencji, gdyby okazało się, że ustawa
II ZZP 2/22 13
obowiązująca w czasie orzekania, a więc stan prawny obejmujący m.in. przepisy
zawarte w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 72 § 6 pkt 1 uSN oraz art. 37 § u.s.w., była
ustawą względniejszą, właśnie z powodu szczególnego kontratypu zawartego w
tych przepisach, to, jako ustawa względniejsza i podlegająca z tego powodu z mocy
reguły z art. 4 § 1 k.k. zastosowaniu w postępowaniu w przedmiocie uchylenia
immunitetu, wyłączałaby możliwość uwzględnienia wniosku o zezwolenie na
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej.
Uzasadniając zagadnienie formułowane w punkcie drugim postanowienia z
13 grudnia 2022 r., sygn. akt II ZIZ 23/22, Sąd Najwyższy wskazał, iż wątpliwość
wzbudza zasadność ustalania kwestii zarówno świadomego udziału we
wspomnianych uprzednio prześladowaniach, jak również postaci zamiaru,
kluczowych dla realizacji znamion analizowanego czynu, jedynie na podstawie
wybiórczego materiału dowodowego, a nie szeroko rozumianym całokształcie
okoliczności danej sprawy. Wskazano, iż niezasadnym wydaje się ustalenie
dokonywania albo inspirowania lub tolerowania „innych poważnych prześladowań z
powodu przynależności osób prześladowanych do określonej grupy
narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej”, będące
elementem rozległego lub systematycznego, świadomego ataku skierowanego
przeciwko ludności cywilnej, jak również utożsamiania się z komunistycznym
ustrojem politycznym, jedynie w oparciu o materiał dowodowy w postaci
jednostkowego orzeczenia wydanego przez sędziego objętego wnioskiem o
zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej lub na podstawie
przedłożonych wraz z wnioskiem dotyczących go opinii służbowych, jak również
samej treści wyroku rewizyjnego, czy też faktu orzekania przez sędziego w ramach
struktury sądownictwa PRL. Wątpliwe jest, czy na podstawie tak zgromadzonego i
przedstawionego przez wnioskodawcę materiału dowodowego można czynić
ustalenia w zakresie świadomego działania sędziego polegającego na umyślnym
stosowaniu w ramach aparatu władzy ustroju komunistycznego represji,
stanowiących poważne prześladowania z przyczyn politycznych z powodu
prezentowanych i wyrażanych przez pokrzywdzonego przekonań oraz poglądów
społeczno-politycznych. Wskazując następnie na zindywidualizowany charakter
odpowiedzialności karnej za konieczne uznano wskazanie okoliczności, które
II ZZP 2/22 14
uzasadniałyby przyjęcie, że orzekanie danego sędziego wpisywało się w
zaplanowany system represji państwowych. Uzasadniając przedstawiane
zagadnienie wyrażono następnie wątpliwość, czy dla przyjęcia realizacji znamion
powyższego czynu wymagane jest przeprowadzenie analizy zestawienia
wszystkich spraw z ocenianego czasokresu, w których m. in. na podstawie dekretu
z 12 grudnia 1981 r. wyrokował ten sędzia.
W zakresie trzeciego z przedstawionych zagadnień prawnych sąd pytający
zwrócił uwagę, iż wątpliwości co do bezwzględnego obowiązywania tajemnicy
narady sędziowskiej i niedopuszczalności z niej zwolnienia pojawiają się w
momencie, gdy sędzia, który nie złożył zdania odrębnego, zostaje oskarżony o
popełnienie przestępstwa związanego z orzekaniem. Podkreślono również
rozbieżności w zakresie kwestii znaczenia prawa sędziego do złożenia zdania
odrębnego i możliwości zwolnienia sędziego z tajemnicy narady wobec
jednoznacznej treści normy, jak również wykorzystania dowodu w postaci
wyjaśnień sędziego jako oskarżonego, co do okoliczności objętych tajemnicą
narady i głosowania.
W odpowiedzi na zobowiązanie do przedstawienia stanowiska co do tych
zagadnień prawnych, Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko
Narodowi Polskiemu Zastępca Prokuratora Generalnego, wniósł o odmowę
podjęcia uchwały. Autor odpowiedzi rozważał też, czy w świetle dyspozycji art. 82 §
1 uSN było dopuszczalne przedstawienie składowi 7 sędziów Sądu Najwyższego
do rozstrzygnięcia opisanych na wstępie zagadnień prawnych.
Obrońca sędziego, ustosunkowując się do pierwszego z przedstawionych
zagadnień, wniósł o uznanie, że art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. w brzmieniu nadanym art.
4 pkt 4 lit. b ustawy z 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym
oraz niektórych innych ustaw, a także art. 72 § 6 pkt 1 uSN oraz art. 37 § 4 pkt 1
u.s.w., wyłączające odpowiedzialność dyscyplinarną w przypadku błędu w zakresie
wykładni przepisów prawa krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie
ustalania stanu faktycznego lub oceny dowodów, wpływa na ocenę bezprawności
zachowania sędziego (przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków)
II ZZP 2/22 15
związanego z orzeczeniem przez niego wydanym ocenianego z punktu widzenia art.
165 lub art. 246 k.k. z 1969 r. lub art. 231 k.k.
W zakresie drugiego pytania obrońca wniósł natomiast o uznanie, iż
znamiona zbrodni przeciwko ludzkości w rozumieniu art. 3 ustawy o IPN może
wyczerpać wyłącznie wielokrotne zachowanie sędziego ustalone na podstawie
całokształtu orzecznictwa wydanego z jego udziałem, demonstrujące polityczną
motywację świadomego uczestnictwa w poważnych prześladowaniach, z zamiarem
stosowania represji lub naruszania praw człowieka z powodu przynależności osób
prześladowanych do określonej grupy narodowościowej, politycznej, etc.,
polegające na bezprawnym działaniu w postaci wydawania (głosowania za
wydaniem) orzeczeń stanowiącego zbrodnię sądową podczas orzekania w trybie
doraźnym na podstawie dekretu z 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach
szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania
stanu wojennego.
W zakresie pytania trzeciego wskazał zaś, iż wobec treści art. 95 § 1 k.p.k. z
1969 r. - stanowiącego odpowiednik obecnie obowiązującego art. 108 § 1 k.p.k. -
statuującego bezwzględną zasadę tajemnicy narady i głosowania nad orzeczeniem,
fundamentalny brak aprobaty przegłosowanego sędziego co do istoty
rozstrzygnięcia, w sytuacji nieskorzystania przez niego z prawa do złożenia zdania
odrębnego, umożliwia zwolnienie sędziego z tajemnicy narady sędziowskiej i
przebiegu głosowania w postępowaniu o wyrażenie zgody na pociągnięcie go do
odpowiedzialności karnej za czyn określony w art. 2 ust. 1 ustawy o IPN.
Postanowieniem Sądu Najwyższego z 25 maja 2023 r., sygn. akt II ZIZ 23/22,
na podstawie art. 86 § 2 uSN, zagadnienie prawne przedstawione do
rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów Sądu Najwyższego Izby Odpowiedzialności
Zawodowej postanowieniem z 13 grudnia 2022 r., sygn. akt II ZIZ 23/22,
przedstawiono składowi całej Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu
Najwyższego, wskazując, iż wymaga tego znaczenie dla praktyki sądowej oraz
powaga występujących wątpliwości wskazanych w uzasadnieniu powołanego
postanowienia.
II ZZP 2/22 16
Na posiedzeniu składu całej Izby Odpowiedzialności Zawodowej 19 września
2023 r. Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu
Zastępca Prokuratora Generalnego, prokurator IPN oraz obrońca, podtrzymali
dotychczas prezentowane stanowiska. Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu Zastępca Prokuratora Generalnego wniósł o
odmowę podjęcia uchwały i umorzenie postępowania, do którego to stanowiska
przyłączył się prokurator IPN. Obrońca objętego wnioskiem sędziego wniósł
natomiast o podjęcie uchwały.
II.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii dopuszczalności podjęcia
uchwały w zakresie pytania z pkt. I należy wskazać, iż zgodnie z treścią art. 82 § 1
uSN, jeżeli Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację lub inny środek odwoławczy,
poweźmie poważne wątpliwości co do wykładni przepisów prawa będących
podstawą wydanego rozstrzygnięcia, może odroczyć rozpoznanie sprawy i
przedstawić zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów tego sądu,
zaś w myśl art. 86 § 2 uSN, jeżeli skład 7 sędziów Sądu Najwyższego uzna, że
znaczenie dla praktyki sądowej lub powaga występujących wątpliwości to
uzasadnia, może zagadnienie prawne lub wniosek o podjęcie uchwały przedstawić
składowi całej izby, natomiast izba - składowi 2 lub większej liczby połączonych izb
albo pełnemu składowi Sądu Najwyższego.
W niniejszej sprawie zostały spełnione warunki przedstawienia zagadnienia
prawnego zarówno przez skład Sądu Najwyższego rozpoznający zażalenie od
uchwały Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego z 27 czerwca 2022 r., sygn. akt I
DI 14/22, jak i przez skład 7 sędziów Sądu Najwyższego, który miał rozpoznać
przedstawione zagadnienie, a tym samym przesłanki podjęcia uchwały przez całą
Izbę Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego.
Treść art. 82 § 1 uSN mogłaby wprawdzie wskazywać, że przedmiotem
zagadnienia prawnego mogą być jedynie wątpliwości co do wykładni przepisów
prawa będących podstawą zaskarżonego rozstrzygnięcia, co wydaje się mieć
wsparcie także w wykładni historycznej, jednak przeciwko takiemu poglądowi
przemawiają argumenty systemowe i funkcjonalne.
II ZZP 2/22 17
Przede wszystkim nie sposób przyjąć, że ustawodawca założył, iż nie istnieją
zagadnienia prawne doniosłe dla rozstrzygnięcia sprawy, a związane z
rozpoznaniem środka zaskarżenia, a więc z postępowaniem odwoławczym lub
dotyczącym nadzwyczajnego środka zaskarżenia. Wykładnia przepisów prawa
dotyczących postępowania związanego z rozpoznaniem środka zaskarżenia, czy
też instytucji, które nie były zastosowane zanim doszło do postępowania przed
Sądem Najwyższym, ma bowiem często fundamentalne znaczenie z punktu
widzenia rozstrzygnięcia sprawy, a nadto także na ich płaszczyźnie występują
wątpliwości co do wykładni, równie istotne jak wątpliwości dotyczące przepisów
stosowanych w postępowaniu poprzedzającym postępowanie przed Sądem
Najwyższym.
Nadto, nie ma racjonalnych powodów do ograniczenia uprawnienia
podejmowania uchwał przez Sąd Najwyższy na podstawie art. 82 § 1 uSN
względem choćby trybu odwoławczego w postępowaniu karnym, w którym
stosownie do treści art. 441 § 1 k.p.k. sąd odwoławczy może przekazać
zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu, gdy wyłoni się ono
przy rozpoznawaniu środka odwoławczego i wymaga zasadniczej wykładni ustawy.
Pomimo, że pojęcia „wątpliwości co do wykładni przepisów” i „zagadnienie prawne
wymagające zasadniczej wykładni ustawy” nie są tożsame, można założyć
wystąpienie sytuacji, spełniającej zarówno warunki z art. 82 § 1 uSN, jak i art. 441 §
1 k.p.k. Ograniczenie się do wykładni językowej powodowałoby, że w identycznej
sytuacji sąd powszechny działając jako karny sąd odwoławczy może przedstawić
do rozpoznania zagadnienie prawne, podczas gdy Sąd Najwyższy, będąc również
sądem odwoławczym takiego uprawnienia nie ma.
Brak możliwości akceptacji wyników wykładni językowej związany jest
zwłaszcza z istotą postępowania odwoławczego, którego wynikiem może być
modyfikacja zaskarżonego orzeczenia (art. 437 § 2 k.p.k.). W takim układzie
procesowym orzeczenie sądu I instancji daje się odczytać jedynie przy
uwzględnieniu orzeczenia sądu odwoławczego. Jeżeli więc wątpliwości co do
wykładni przepisów prawa dotyczą prawa materialnego, a tak jest w niniejszej
sprawie, a więc podstawy prawnej rozstrzygnięcia sprawy, nie sposób racjonalnie
dzielić tę podstawę z punktu widzenia fazy postępowania. Od strony formalnej
II ZZP 2/22 18
bowiem we wskazanej sytuacji da się wprawdzie formalnie wyróżnić dwa
orzeczenia - sądu I instancji oraz sądu odwoławczego, jednak z punktu widzenia
treści będą one stanowiły jedną całość.
Należy także zwrócić uwagę na fakt, że często przepis stanowiący podstawę
prawną rozstrzygnięcia sądu I instancji łączy się z zanegowaniem przyjęcia za taką
podstawę innego przepisu, bądź też wręcz z brakiem możliwości przyjęcia za
podstawę rozstrzygnięcia określonego przepisu z powodów materialnoprawnych.
Zastosowanie określonej regulacji integralnie może być zatem związane z
procesową lub materialnoprawną niemożliwością zastosowania innej. W takim
układzie wątpliwości co do wykładni przepisów prawa mogą sensownie obejmować
jedynie cały zespół przepisów łącznie, a więc zarówno tych, które stanowiły
pozytywną podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, jak i tych, które podstawy takiej
nie stanowiły, gdyż zostały z niej w sposób celowy wyeliminowane przez sąd I
instancji, względnie, gdy sąd ten przepisów tych w ogóle nie mógł zastosować,
gdyż np. jak w niniejszej sprawie, nie istniały w czasie orzekania. Ograniczenie
wątpliwości co do wykładni przepisów stanowiących wyłącznie pozytywną
podstawę zaskarżonego orzeczenia nie mogłoby skutkować stwierdzeniem związku
tych wątpliwości z rozstrzygnięciem wniesionego środka zaskarżenia, co byłoby
rozwiązaniem wątpliwym zarówno z powodów systemowych, jak i funkcjonalnych.
Należy zatem uznać, że gdy wątpliwości w zakresie wykładni prawa dotyczą
przepisów prawa materialnego, które nie zostały zastosowane przez Sąd
Najwyższy I instancji, a mogą być zastosowane przez Sąd Najwyższy działający
jako sąd odwoławczy, Sąd Najwyższy jest uprawniony do skutecznego
przedstawienia zagadnienia prawnego do rozpoznania składowi 7 sędziów, w trybie
art. 82 § 1 uSN. Ubocznie należy wskazać, że takie stanowisko Sąd Najwyższy
wyraził również w postanowieniu z 4 lipca 2018 r., sygn. akt I NSNk 1/18, oraz w
uchwale z 10 października 2019 r., sygn. akt I NSNZP 1/19.
Nie ulega także wątpliwości istnienie przesłanki do przedstawienia do
rozpoznania zagadnienia prawnego całej Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu
Najwyższego. Zagadnienie, jakie przedstawił Sąd Najwyższy rozpoznając zażalenie,
zważywszy choćby na wielość spraw, jaka zawisła w Sądzie Najwyższym z powodu
II ZZP 2/22 19
wniosków Instytutu Pamięci Narodowej Oddziałowych Komisji Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu, ma bowiem z pewnością istotne znaczenie dla
praktyki sądowej, tak samo jak nie można zanegować powagi wyartykułowanych w
tym zagadnieniu wątpliwości.
III.
Odnośnie do zagadnienia prawnego z punktu pierwszego należy wskazać,
co następuje.
Przedmiotem rozstrzygnięcia w sprawie, w której przedstawiono zagadnienie
prawne jest podjęcie uchwały w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie do
odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku, na
podstawie art. 55 § 1 uSN w zw. z art. 80 § 2c u.s.p., a przesłanką takiej decyzji jest
istnienie dostatecznie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez takiego
sędziego przestępstwa. Nie ulega zatem wątpliwości, że w postępowaniu w
przedmiocie wniosku o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej
sędziego Sądu Najwyższego, ocenie podlega kwestia faktu popełnienia przez niego
przestępstwa, a ściślej – określone prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że postępowanie w
przedmiocie wyrażenia zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności
karnej nie jest ani postępowaniem dyscyplinarnym ani postępowaniem karnym, lecz
postępowaniem incydentalnym, mającym zakotwiczenie w Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 z późn. zm. -
dalej powoływana jako Konstytucja RP), którego celem jest rozważenie, czy
powołany we wniosku o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności
karnej za konkretne wskazane przestępstwo zgromadzony dotąd w sprawie
materiał dowodowy, dostatecznie uzasadnia podejrzenie popełnienia przez niego
tego przestępstwa (por. uchwały Sądu Najwyższego: z 27 maja 2009 r, sygn. akt I
KZP 5/09; z 9 października 2009 r., sygn. akt SNO 68/09).
Jednolite jest również stanowisko Sądu Najwyższego co do tego, że zgoda
na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego w żaden sposób nie
przesądza rozstrzygnięcia co do popełnienia przez niego zarzucanego mu czynu.
Celem postępowania o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności
II ZZP 2/22 20
karnej nie jest bowiem przesądzenie o jego odpowiedzialności karnej (popełnieniu
czynu, winie i karze), gdyż jest to wyłączna kompetencja sądu orzekającego w
postępowaniu karnym. Z tego względu gromadzenie materiału dowodowego i
prowadzenie czynności przez Sąd Dyscyplinarny powinno ograniczać się do
ustalenia, czy istnieje dostateczne podejrzenie, że sędzia dopuścił się czynu
zarzucanego we wniosku oskarżyciela. Niezbędnym warunkiem wydania uchwały o
pociągnięciu sędziego do odpowiedzialności karnej jest zebranie dowodów, które
stanowią dostateczną podstawę przedstawienia zarzutu popełnienia przestępstwa i
wskazują na duże prawdopodobieństwo jego popełnienia (por. uchwały SN: z 11
lutego 2003 r., sygn. akt SNO 2/03; z 13 stycznia 2017 r., sygn. akt SNO 56/16; z
20 lutego 2018 r., sygn. akt SNO 63/17).
Nie ulega jednocześnie wątpliwości, że na gruncie postępowania w
przedmiocie uchylenia immunitetu wymagany przez ustawę stopień
prawdopodobieństwa popełnienia przez sędziego przestępstwa podlega również
ocenie od strony negatywnej, nie tylko z procesowego, ale także z
materialnoprawnego punktu widzenia.
W świetle art. 80 § 2c u.s.p. wykluczone jest podjęcie uchwały o zezwoleniu
na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, gdy stopień
prawdopodobieństwa popełnienia przez niego przestępstwa jest niższy niż
dostateczny. Na prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa w takim stopniu
może wskazywać ocena dowodów przedstawionych przez oskarżyciela. Stopień
prawdopodobieństwa popełnienia przez sędziego przestępstwa może nie być
nawet dostateczny także wówczas, gdy okoliczności wynikające z przedstawionych
przez oskarżyciela dowodów prowadzą do przekonania, w kontekście
odpowiednich norm prawa materialnego, że odpowiedzialność karna sędziego w
rozważanych okolicznościach jest wyłączona.
Należy podkreślić, że według trafnego stanowiska Sądu Najwyższego
wyrażonego w uchwale z 24 maja 2011 r., sygn. akt SNO 20/11, ustalenie tylko
tego, że czyn formalnie wypełnia znamiona przepisu określającego dany rodzaj
przestępstwa, nie może oznaczać, że zachodzi uzasadnione podejrzenie
popełnienia przestępstwa. Aby bowiem można mówić o popełnieniu przestępstwa,
II ZZP 2/22 21
musi być spełniony jeszcze ten element jego struktury, który wymaga zaistnienia
większego, niż znikomy stopnia społecznej szkodliwości czynu. Pozbawienie sądu
dyscyplinarnego możliwości badania wspomnianej przesłanki mogłoby prowadzić
do podejmowania uchwał zezwalających na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej w sprawach, w których ze względu na znikomy stopień
społecznej szkodliwości czynu, postępowania nie byłyby wszczynane, albo po ich
wszczęciu podlegałyby umorzeniu. W tych sytuacjach cel postępowania, jakim jest
udzielenie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej tylko
wtedy, gdy zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez
sędziego przestępstwa, nie mógłby być spełniony.
Należy zatem skonkludować, iż dostateczny stopień prawdopodobieństwa
popełnienia przez sędziego przestępstwa, o którym mowa w art. 80 § 2c u.s.p.
zachodzi przy wymaganej dla tego stopnia wymowie dowodów, jakie zostały
przedstawione przez oskarżyciela, która zarazem wskazuje w dostatecznym
stopniu na istnienie wszystkich warunków odpowiedzialności karnej,
przewidzianych w art. 1 § 1-3 k.k., a więc na popełnienie czynu realizującego
znamiona przewidziane w przepisie szczególnym ustawy karnej, obowiązującej w
czasie jego popełnienia, bezprawnego, o stopniu społecznej szkodliwości wyższym
niż znikomy oraz zawinionego. Z tego względu obowiązkiem sądu dyscyplinarnego
orzekającego w postępowaniu zezwolenia na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej jest rozważenie, czy z przedstawionego materiału
dowodowego nie wynikają okoliczności wyłączające bezprawność czynu objętego
wnioskiem, wyłączające winę, względnie prowadzące do wniosku o znikomej
społecznej szkodliwości czynu. Istnienie takich okoliczności neguje bowiem nie
tylko istnienie dostatecznego stopnia prawdopodobieństwa popełnienia przez
sędziego przestępstwa, ale wręcz prowadzi do wniosku, że prawdopodobieństwo
takie na niższym poziomie niż dostateczny nawet nie zachodzi.
Nie ulega również wątpliwości, że sąd dyscyplinarny w postępowaniu o
uchylenie immunitetu sędziego zobowiązany jest do stosowania zasady lex mitior
agit wynikającej z art. 4 § 1 k.k., na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Najwyższy
przedstawiając zagadnienie prawne. Obowiązek ten sprowadza się do porównania
istotnego dla oceny odpowiedzialności karnej sędziego ustawodawstwa
II ZZP 2/22 22
obowiązującego od czasu popełnienia przestępstwa objętego wnioskiem do czasu
orzekania w jego przedmiocie. Oczywiste jest natomiast, że ustawy obowiązujące w
tym okresie mogą kształtować odpowiedzialność karną w różny sposób, a nawet
przewidywać jej wyłączenie w określonych okolicznościach.
Sąd Najwyższy przedstawiając pytanie prawne uznał, że zachodzi
wątpliwość w kwestii możliwości zastosowania do oceny sędziego objętego
wnioskiem w sprawie o sygn. akt II ZIZ 23/22 instytucji wprowadzonej ustawą z 9
czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych
ustaw, według której nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego okoliczność, że
orzeczenie sądowe wydane z udziałem danego sędziego obarczone jest błędem w
zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii
Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub oceny dowodów (art.
107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 72 § 6 pkt 1 uSN oraz art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w.). Istota
przedstawionego zagadnienia prawnego sprowadza się zatem do kwestii, czy dla
oceny prawnokarnej zachowania sędziego, związanego z uczestniczeniem przez
niego w wydaniu orzeczenia, ma znaczenie okoliczność wyłączająca bezprawność
takiego zachowania (względnie wyłączająca winę) na płaszczyźnie
odpowiedzialności dyscyplinarnej.
W pierwszej kolejności należy zatem rozważyć charakter i relacje
odpowiedzialności karnej względem odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Słusznie co do zasady odnośnie odpowiedzialności dyscyplinarnej podnosi
się w piśmiennictwie, że odpowiedzialność ta stanowi odpowiedzialność odrębną
(samodzielną) od odpowiedzialności karnej (por. R. Giętkowski, Odpowiedzialność
dyscyplinarna w prawie polskim, Gdańsk 2013, s. 93) i pozostaje poza zakresem
prawa karnego jako przejaw „pozapaństwowej reakcji karnej" (por. J. Warylewski,
Prawo karne, Część ogólna, Warszawa 2010, s. 23). R. Giętkowski wskazuje, że
„odpowiedzialność karna oparta jest na stosunku karnoprawnym istniejącym
między państwem a osobą fizyczną, która popełniła czyn zabroniony przez normy
prawa karnego tego państwa. Odpowiedzialność dyscyplinarna jest natomiast
powiązana ze stosunkiem ustrojowoprawnym między podmiotem wykonującym
zadania publiczne a osobą funkcjonującą w ramach jego struktury organizacyjnej.
II ZZP 2/22 23
Dlatego też pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oznacza swego rodzaju
„rozliczenie" z państwem jako takim, a pociągnięcie do odpowiedzialności
dyscyplinarnej generalnie „rozliczenie" tylko z daną organizacją (...). W
konsekwencji osoba, względem której orzeczono środek odpowiedzialności karnej,
jest dla państwa osobą karaną, co znajduje swój wyraz we wpisie o skazaniu w
Krajowym Rejestrze Karnym (nie dokonuje się w nim jednak wpisów o ukaraniu za
wykroczenie). Osoba ukarana dyscyplinarnie co do zasady uchodzi zaś za karaną
tylko względem organizacji, do której przynależy, a orzeczenia dyscyplinarne
generalnie rejestrowane są tylko w tej organizacji i tylko jej są znane" (por. R.
Giętkowski, op. cit., s. 101 -102).
A. Bojańczyk trafnie natomiast skonstatował, że ze względu na represyjny
charakter sankcji odpowiedzialność dyscyplinarna jest blisko „spokrewniona" z
odpowiedzialnością karną, jednak nie na tyle, by można było ją utożsamiać z
„klasycznym" rodzajem odpowiedzialności karnej (por. A. Bojańczyk, Z
problematyki relacji między odpowiedzialnością dyscyplinarną i karną (na
przykładzie odpowiedzialności dyscyplinarnej zawodów prawniczych), Państwo i
Prawo 2004, nr 9, s. 17-29). Odpowiedzialność dyscyplinarną można zatem
scharakteryzować jako odpowiedzialność sui generis związaną z wykonywaniem
określonego zawodu (por. P. Czarnecki, Postępowanie dyscyplinarne wobec osób
wykonujących prawnicze zawody zaufania publicznego, Warszawa 2013, s. 34,109-
110). Jej odrębność potwierdza choćby fakt, że odpowiedzialność dyscyplinarna nie
wyłącza możliwości pociągnięcia konkretnej osoby, za ten sam czyn, do
odpowiedzialności prawnej innego rodzaju np. karnej, cywilnej czy administracyjnej.
Innymi słowy, natury odpowiedzialności dyscyplinarnej nie można postrzegać
wyłącznie przez pryzmat jej represyjnego charakteru.
Stanowisko powyższe znajduje oparcie w orzecznictwie Trybunału
Konstytucyjnego. W uzasadnieniu wyroku z 8 grudnia 1998 r., sygn. akt K 41/97,
Trybunał Konstytucyjny uznał zasadność proceduralnego wyodrębnienia
postępowania dyscyplinarnego ze względu na specyfikę poszczególnych grup
zawodowych, a także ochronę ich autonomii i samorządności. Zastrzegł przy tym,
że również w postępowaniach dyscyplinarnych znajdują zastosowanie gwarancje
ustanowione w art. 2 oraz rozdziale 11 Konstytucji RP. Szczególne znaczenie
II ZZP 2/22 24
Trybunał przypisał tu nakazowi respektowania standardów wynikających z
konstytucyjnego prawa do sądu i sądowej kontroli prawidłowości postępowania
dyscyplinarnego (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 29 czerwca 2010 r., sygn. akt
P 28/09). Istotne znaczenie dla analizowanej kwestii mają ustalenia poczynione
przez Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 27 lutego 2001 r., sygn. akt
K 22/00, w kontekście postępowania dyscyplinarnego w szkolnictwie wyższym.
Zachowują one w znacznej mierze aktualność w odniesieniu do wszystkich
postępowań dyscyplinarnych, a zatem także wobec sędziów. W powołanym wyroku
Trybunał wyraził przekonanie, iż „nie ulega wątpliwości, że deontologia
postępowania dyscyplinarnego jest inna niż postępowania karnego. Łączy się ona
przede wszystkim ze specyfiką wykonywania niektórych zawodów oraz zasadami
funkcjonowania konkretnych korporacji zawodowych. Ukształtowane w ich ramach
reguły deontologiczne ukierunkowane są przede wszystkim na obronę honoru i
dobra zawodu. Mogą przez to odwoływać się do etycznych aspektów współistnienia
i działania. Deontologia zawodowa musi być więc ujmowana także w perspektywie
imperatywnych rozwiązań praktycznych w zakresie dotyczącym wypełniania
obowiązków zawodowych. Stąd też odpowiedzialność dyscyplinarna związana
może być z czynami, które nie podlegają odpowiedzialności karnej. Takie zasady
odpowiedzialności przewiduje się zwłaszcza w odniesieniu do zawodów o dużym
prestiżu społecznym (nauczyciele, lekarze, prawnicy), gdzie należyta troska o ich
godność jest ważnym jego elementem".
Doniosłe jest przy tym spostrzeżenie Trybunału co do odmiennej natury
deliktów dyscyplinarnych w porównaniu z czynami będącymi przedmiotem
postępowania karnego, bowiem: „gdy chodzi o delikty dyscyplinarne (w odróżnieniu
od przestępstw określonych w kodeksie karnym), nie jest możliwa precyzyjna
typizacja czynów zabronionych. Są one ustawowo niedookreślone z uwagi na
obiektywną niemożność stworzenia katalogu zachowań zagrażających należytemu
wykonywaniu obowiązków służbowych, czy zachowaniu godności zawodu. Nie jest
zatem możliwe proste porównywanie postępowań karnych i dyscyplinarnych w
aspekcie unormowań o charakterze gwarancyjnym. Odpowiedzialność
dyscyplinarna związana jest z postępowaniem sprzecznym z zasadami deontologii
zawodowej, powagą i godnością wykonywanego zawodu (...). Delikt dyscyplinarny
II ZZP 2/22 25
oceniany musi być nie tylko w płaszczyźnie normatywnej, ale także zawodowej,
etycznej itd. W konsekwencji także problemu winy nie można ujmować wyłącznie w
kategoriach prawnopozytywnych, a tym bardziej wyłącznie w aspekcie prawa
karnego i postępowania karnego". Jednocześnie Trybunał potwierdził ugruntowaną
w orzecznictwie sądów powszechnych tezę, że nawet odpowiednie stosowanie
przepisów kodeksu postępowania karnego nie oznacza, że postępowanie
dyscyplinarne staje się postępowaniem karnym, wskazując przy tym, że przejęcie
instytucji wywodzących się z prawa karnego i postępowania karnego do
postępowania dyscyplinarnego służyć ma celom ochronnym. Ustawodawca, biorąc
pod uwagę represyjny charakter postępowania dyscyplinarnego, uznał, że zasadne
jest sięgnięcie do tych instytucji i zasad prawnych zawartych w kodeksie
postępowania karnego, które stwarzają możliwość optymalnego zabezpieczenia
praw i wolności obwinionego.
W uzasadnieniu wyroku z 11 września 2001 r., sygn. akt SK 17/00, Trybunał
Konstytucyjny jednoznacznie stwierdził, że nie można przenosić na grunt
postępowania dyscyplinarnego wszystkich unormowań o charakterze
gwarancyjnym, stworzonych na potrzeby odpowiedzialności karnej. Dotyczy to
zwłaszcza sposobu określenia przedmiotowego zakresu odpowiedzialności.
Wskazał przy tym, że: „Mimo konstytucyjnego wymagania wyrażonego w art. 42 ust.
1 ustawy zasadniczej, nauka prawa karnego akceptuje «niedoskonałość» typizacji
przestępstw, formułując postulat maksymalnej określoności. Powszechne jest
jednak przekonanie, że nawet w opisie czynów zabronionych pod groźbą kary nie
da się uniknąć elementów ocennych i odsyłania do znamion pozaustawowych
czynu. Skoro ten sposób unormowania jest dopuszczalny, w niezbędnym zakresie,
na gruncie prawa karnego, tym bardziej należy uznać swobodę ustawodawcy przy
kształtowaniu opisu strony przedmiotowej deliktu dyscyplinarnego. Powszechnie
stosowana klauzula, określająca ten delikt jako zachowanie uchybiające godności
zawodu, nie tylko nie narusza art. 42 ust. 1 Konstytucji, ale wręcz wyraża istotę
odpowiedzialności dyscyplinarnej; stanowi jedynie możliwe ogólne określenie, które
wypełnia się treścią adekwatną do wymagań oczekiwań stawianych
przedstawicielom danej profesji".
II ZZP 2/22 26
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że zarówno w orzecznictwie
konstytucyjnym, jak i nauce prawa podkreśla się ograniczone znaczenie zasady
nullum crimen sine lege i związanych z nią wymogów określoności prawa na
gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej (por. P. Skuczyński, Granice
odpowiedzialności dyscyplinarnej [w:] Odpowiedzialność dyscyplinarna. Podstawy,
procedura i orzecznictwo w sprawach studentów Uniwersytetu Warszawskiego
2000-2005, red. P. Skuczyński, P. Zawadzki, Warszawa 2008, s. 23). Przykładowo,
w odniesieniu do deliktów dyscyplinarnych, zasada nullum cirmen lege certa
znajduje zastosowanie, jednakże tylko odpowiednio. Stąd też określenie znamion
przewinienia dyscyplinarnego w sposób ogólny nie narusza standardu wyrażonego
w art. 42 ust. 1 zdanie pierwsze Konstytucji (por. P. Czarnecki, Postępowanie
dyscyplinarne wobec osób wykonujących prawnicze zawody zaufania publicznego,
Warszawa 2013, s. 229). Pogląd ten odpowiada rozumieniu standardu określoności
prawa przyjmowanemu na gruncie orzecznictwa konstytucyjnego, w którym
dostrzega się konieczność relatywizowania wymogów określoności przepisów
prawa do konkretnych sfer życia, które to dane przepisy mają regulować. Oznacza
to konieczność uwzględnienia specyfiki poszczególnych gałęzi prawa, charakteru
adresatów ustanowionych norm prawnych, a także wagi praw jednostki i interesów,
których dotyczy dana regulacja (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 7
listopada 2006 r., sygn. akt SK 42/05).
Mając na względzie powyższe należy przyjąć, że przyjęta specyfika kryteriów
kwalifikowania czynów jako przewinień dyscyplinarnych oraz ich aksjologiczne
uzasadnienie pozwala jednoznacznie opowiedzieć się, co do zasady, za
odrębnością odpowiedzialności dyscyplinarnej. Postępowanie dyscyplinarne nie
pełni wyłącznie funkcji represyjnej, lecz realizuje także inne konstytucyjnie
uzasadnione cele publiczne. Wśród nich za najistotniejszy należy uznać
zapewnienie prawidłowej realizacji zadań wykonywanych przez przedstawicieli
zawodów zaufania publicznego. Ma to szczególne znaczenie w przypadku sędziów,
których praca warunkuje zaufanie do wymiaru sprawiedliwości wykonywanego w
imieniu państwa. Nie można jednocześnie nie dostrzegać, że zwłaszcza w zakresie
sędziów i różnych podstaw ich odpowiedzialności dyscyplinarnej istnieje pewna
II ZZP 2/22 27
zbieżność, w zakresie podstaw i powodów reakcji dyscyplinarnej oraz reakcji karnej,
o czym będzie jeszcze mowa.
W obrębie prawa dyscyplinarnego wyróżnić należy materialne prawo
odpowiedzialności dyscyplinarnej, określające sytuacje, w których określonej
osobie można postawić zarzut popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, oraz
formalne prawo odpowiedzialności dyscyplinarnej, rozstrzygające kwestie ustrojowe
i proceduralne, a zatem organy właściwe do orzekania w sprawach dyscyplinarnych
oraz tryb postępowania w tego rodzaju sprawach. Mimo wykazanej odrębności
odpowiedzialności dyscyplinarnej, w praktyce orzeczniczej organów
dyscyplinarnych dostrzeżono konieczność sięgnięcia do stosownych regulacji
prawa karnego materialnego. W orzecznictwie dyscyplinarnym Sądu Najwyższego
dominuje pogląd o konieczności odpowiedniego stosowania w postępowaniu
dyscyplinarnym podstawowych instytucji prawa karnego materialnego, zwłaszcza
oparcia odpowiedzialności dyscyplinarnej na zasadzie winy, dokonywania oceny
społecznej szkodliwości zachowania realizującego znamiona zarzucanego
przewinienia dyscyplinarnego, przyjmowania okoliczności wyłączających
odpowiedzialność karną, a także kierowania się przy wymiarze kary wskazaniami
art. 53 k.k. I tak w wyroku z 5 listopada 2003 r., sygn. akt SNO 67/03, Sąd
Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że w toku postępowania
dyscyplinarnego należy sięgać - na zasadzie analogii iuris - do rozwiązań
przewidzianych w Kodeksie karnym. Przepisy prawa karnego materialnego muszą
podlegać w postępowaniu dyscyplinarnym stosowaniu odpowiedniemu,
polegającemu na: 1) stosowaniu wprost; 2) stosowaniu z odpowiednimi
modyfikacjami; 3) odmowie ich zastosowania ze względu na określone różnice,
przy zachowaniu szczególnej ostrożności.
Stanowisko to znalazło rozwinięcie m.in. w wyroku z 14 lipca 2009 r., sygn.
akt SNO 42/09, w którym Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uznał wręcz
konieczność posługiwania się w sprawach dyscyplinarnych podstawowymi
instytucjami karnego prawa materialnego jak reguły odpowiedzialności karnej na
zasadzie winy, normujące kwestie wyłączenia tejże odpowiedzialności, czy te, które
odnoszą się do zasad wymiaru kary. Jak wskazał: „Trzeba zaliczyć do nich także i
te podstawowe kanony, które dotyczą kluczowych aspektów samego czynu
II ZZP 2/22 28
stanowiącego przestępstwo, a więc np. formy tego czynu, czasu i form jego
popełnienia, zasad oceny z punktu widzenia jego stopnia społecznej szkodliwości.
W tej kategorii mieszczą się więc i reguły ujmujące relacje, jakie zachodzą między
jednością (wielością) czynów a jednością (wielością) przestępstw. Odpowiednie
stosowanie konstrukcji karnego prawa materialnego, które regulują zbieg przepisów
ustawy oraz tych, które wielość zachowań pozwalają (nakazują) traktować, jako
jedno przestępstwo, znajduje zatem uzasadnienie w zakresie odnoszącym się do
ustaleń o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów".
Zwraca zresztą uwagę, że w aktualnym ustawodawstwie szereg rozwiązań w
prawie dyscyplinarnym poszczególnych zawodów wprost przewiduje zastosowanie
przepisów prawa karnego materialnego do odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak np.
art. 171 pkt 1 ustawy z 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze (Dz. U. z 2022,
poz. 2047), art. 128 u.s.p., art. 95n pkt 1 ustawy z 26 maja 1982 r. Prawo o
adwokaturze (Dz. U. z 2022 r., poz. 1184), art. 741 pkt 2 ustawy z 6 lipca 1982 r. o
radcach prawnych (Dz. U. z 2022 r., poz. 1166), art. 112 pkt 2 ustawy z 2 grudnia
2009 r. o izbach lekarskich (Dz. U. z 2021, poz. 1342), a także, co szczególnie
istotne w realiach niniejszej sprawy – art. 128 u.s.p. W obszarze normatywnym
odpowiedzialności dyscyplinarnej zawodów, których regulacje nie zawierają
wyraźnego odesłania do zasad odpowiedzialności karnej, stosuje się, jak wskazano
w przywołanym wyroku Sądu Najwyższego z 5 listopada 2003 r., sygn. akt SNO
67/03, odpowiednio przepisy Kodeksu karnego na zasadzie analogii iuris.
Zasada ta generalnie nie działa w sposób odwrotny, a więc na obszarze
prawa karnego, ze względu na istnienie właśnie w ramach tej gałęzi prawa
przepisów regulujących podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej. Nadto,
rozwiązania materialnoprawne zawarte w przepisach o odpowiedzialności
dyscyplinarnej poszczególnych zawodów nie mają charakteru jednolitego i zabieg
legislacyjny o charakterze ogólnym, polegający na swoistym uzupełnieniu regulacji
karnomaterialnej regulacjami w ogólności ujmowanymi jako „dyscyplinarne” byłby w
ogóle niemożliwy do zrealizowania. Poza tym, rozwiązania prawne dotyczące
zasad odpowiedzialności dyscyplinarnej są jedynie „szkieletowo” uregulowane w
poszczególnych przepisach dotyczących tej odpowiedzialności i również „z reguły”,
II ZZP 2/22 29
nie zawierają rozwiązań, które mogłyby mieć zastosowanie na gruncie prawa
karnego powszechnego, a które w prawie tym nie byłyby przewidziane.
Zastrzeżenie „z reguły” ma tu o tyle istotne znaczenie, że na gruncie sprawy,
w której Sąd Najwyższy wystąpił z pytaniem prawnym, mamy do czynienia z
kwestią odpowiedzialności karnej sędziego za zachowanie, które jednocześnie
może być rozważane jako delikt dyscyplinarny. Ta szczególna sytuacja zbiegu
odpowiedzialności jest również przewidziana w regulacjach obejmujących
postępowanie dyscyplinarne różnych zawodów prawniczych, w szczególności
sędziów i prokuratorów (por. np. art. 119 i 120 § 1 i 2 u.s.p. czy art. 143 § 1 i 2
ustawy z 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze). Ta okoliczność aktualizuje
doniosłość przedstawionego zagadnienia prawnego, gdyż w wypadku związanej z
tym zagadnieniem regulacji można dojść do konkluzji, że wskazana wyżej relacja
zbiegu odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej sędziego została przez
ustawodawcę ukształtowana odmiennie.
Co do sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych i sądów
wojskowych trzeba odnotować, że ustawy ustrojowe przewidują różne delikty
dyscyplinarne, za które odpowiada sędzia. Przykładowo, zgodnie z art. 107 § 1
u.s.p. sędzia odpowiada dyscyplinarnie za przewinienia służbowe (dyscyplinarne),
w tym za: oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa (pkt 1), odmowę
wykonywania wymiaru sprawiedliwości (pkt 1a), działania lub zaniechania mogące
uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie organu wymiaru sprawiedliwości
(pkt 2), działania kwestionujące istnienie stosunku służbowego sędziego,
skuteczność powołania sędziego, lub umocowanie konstytucyjnego organu
Rzeczypospolitej Polskiej (pkt 3), działalność publiczną nie dającą się pogodzić z
zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów (pkt 4), uchybienie godności
urzędu (pkt 5).
Zestawienie poszczególnych podstaw odpowiedzialności dyscyplinarnej
sędziów sądów powszechnych za zachowania stanowiące delikty dyscyplinarne a
jednocześnie przestępstwa prowadzi do wniosku, że popełnienie przestępstwa
powszechnego z reguły będzie mogło być rozważane w kategoriach uchybienia
godności urzędu. Należy jednocześnie zauważyć, że z racji, iż sędzia jest
II ZZP 2/22 30
funkcjonariuszem publicznym (art. 115 § 13 pkt 3 k.k.), zachowanie wypełniające
znamiona czynu z art. 231 § 1, 2 i 3 k.k. może stanowić także przewinienie
służbowe polegające na rażącej i oczywistej obrazie prawa (art. 107 § 1 pkt 1
u.s.p.). Należy jednocześnie podkreślić, że może mieć miejsce sytuacja, kiedy będą
istniały podstawy do odpowiedzialności sędziego zarówno za przestępstwo, jak i za
przewinienie służbowe, jak również sytuacja, kiedy sędzia będzie odpowiadał
jedynie dyscyplinarnie, a odpowiedzialność za przestępstwo będzie wykluczona, np.
z powodu znikomego stopnia społecznej szkodliwości czynu jako przestępstwa (art.
1 § 2 k.k.).
Wydaje się, że już tylko z aksjologicznego punktu widzenia, generalnie, bez
odniesienia do szczególnych rozwiązań, wątpliwa, a z pewnością wyjątkowa w
praktyce jest sytuacja odwrotna, a więc taka, kiedy to samo zachowanie sędziego,
o tożsamych cechach podmiotowo-przedmiotowych, nie będzie stanowiło
przewinienia służbowego, a będzie stanowiło przestępstwo. Wątpliwość ta wynika
ze wskazanej wyżej zasady stosowania regulacji części ogólnej Kodeksu karnego
w zakresie oceny prawnej deliktu dyscyplinarnego popełnionego przez sędziego.
Skoro z powodu zastosowania przepisów o zasadach odpowiedzialności karnej, np.
wyłączających bezprawność czynu, winę, czy też obniżających stopień społecznej
szkodliwości deliktu dyscyplinarnego poniżej progu określonego w art. 1 § 2 k.k.,
dojdzie do wyłączenia odpowiedzialności dyscyplinarnej za określone zachowanie,
trudno sobie wyobrazić, by te same kryteria ponoszenia odpowiedzialności w
zakresie przestępstw, stanowiących te same zachowania co odpowiednie delikty
dyscyplinarne, nie doprowadziły do takiego samego efektu właśnie na płaszczyźnie
prawnokarnej, a więc do wyłączenia odpowiedzialności karnej. Wprawdzie w swoim
stanowisku Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi
Polskiemu Zastępca Prokuratora Generalnego wyraził pogląd o możliwej
odpowiedzialności karnej w sytuacji, kiedy wyłączona jest odpowiedzialność
dyscyplinarna, jednak bliżej swojego stanowiska nie umotywował. Powołanie
tytułem przykładu sytuacji z art. 25 § 2a i 3 k.k. nie stanowi przekonującego
argumentu za prezentowanym stanowiskiem, gdyż wyłączenie ścigania sędziego
na gruncie postępowania karnego za czyny popełnione w warunkach
przewidzianych tymi przepisami z powodu negatywnej przesłanki procesowej z art.
II ZZP 2/22 31
17 § 1 pkt 4 k.p.k. skutkowałoby wyłączeniem ścigania również w obszarze
postępowania dyscyplinarnego, z powodu odpowiedniego zastosowania tego
przepisu w postępowaniu dyscyplinarnym. Trudno więc uznać za zasadną i mającą
wymiar uniwersalny tezę o tym, że czyn stanowiący przestępstwo może także nie
być jednocześnie deliktem dyscyplinarnym, skoro odpowiedzialność za oba takie
zachowania byłaby i tak wyłączona z powodów procesowych. Wydaje się zresztą,
że wyłączenie bezprawności czynu w podawanym przykładzie w płaszczyźnie
dyscyplinarnej, przy jednoczesnym uznaniu jego bezprawności w płaszczyźnie
prawnokarnej, może mieć miejsce jedynie przy dokonaniu analizy szczególnych
okoliczności konkretnego zdarzenia, nie może zaś zostać przyjęte jako zasada, a
zarazem przykład, kiedy pomimo wyłączenia bezprawności dyscyplinarnej czyn
sędziego będzie stanowił przestępstwo, którego ściganie wyłączone jest jednak
przez regulację procesową (art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k.).
Należy jednocześnie podkreślić, że wyrażone tu stanowisko o odrębności
odpowiedzialności dyscyplinarnej od odpowiedzialności karnej dotyczy pewnej
zasady, wynikającej z faktu, że odpowiedzialność dyscyplinarna jest związana z
wykonywaniem szeregu zawodów o zróżnicowanym charakterze i specyfice, a tym
samym z przynależnością sprawcy deliktu dyscyplinarnego stanowiącego zarazem
przestępstwo do różnych korporacji. W sytuacjach wielu zawodów, z których
wykonywaniem związane jest istnienie odpowiedzialności dyscyplinarnej, będzie
zachodziła rozbieżność pomiędzy dobrami chronionymi przez regulacje będące
podstawami odpowiedzialności dyscyplinarnej, a przepisami prawa karnego
powszechnego, stanowiącymi podstawę odpowiedzialności karnej. Różnorodność
istniejących w polskim prawie podstaw odpowiedzialności dyscyplinarnej wielu
różnych zawodów zaufania publicznego nie może jednak prowadzić do przyjęcia
założenia, że nie istnieją takie szczególne podstawy, co do których będzie można w
pewnym zakresie utożsamić przedmiot ochrony konkretnego przepisu prawa
karnego materialnego oraz przepisu stanowiącego podstawę odpowiedzialności
dyscyplinarnej.
Taka sytuacja zachodzi co do części podstawy odpowiedzialności
dyscyplinarnej sędziów. Wskazano wyżej, że zgodnie z treścią art. 107 § 1 pkt 1
u.s.p. sędzia odpowiada za rażącą i oczywistą obrazę prawa, zaś w myśl art. 107 §
II ZZP 2/22 32
1 pkt 2 u.s.p. za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie
utrudnić funkcjonowanie organu wymiaru sprawiedliwości. Nie ulega wątpliwości, że
przedmiotem ochrony przepisów typizujących te zachowania jest prawidłowość
funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, a pierwszego z nich także prawidłowość
stosowania prawa przez sędziego. W sytuacji popełnienia deliktu z art. 107 § 1 pkt
1 u.s.p. możliwa do rozważenia jest odpowiedzialność karna np. za czyn z art. 231
§ 1 lub 2 k.k., oczywiście przy założeniu realizacji przewidzianych w tym przepisie
znamion strony podmiotowej i przedmiotowej. Dobrem ogólnym chronionym przez
regulacje zawarte w art. 231 k.k. jest prawidłowe funkcjonowanie instytucji
państwowych, do której to kategorii w konkretnej sytuacji można zaliczyć wymiar
sprawiedliwości. W realiach odpowiedzialności karnej objętej wnioskiem
prokuratora w niniejszej sprawie należy odnotować podkreślony w opisach czynów
fakt bezprawnego pozbawienia wolności, a więc popełnienie czynu z art. 165 § 2
k.k. z 1969 r., który według oskarżyciela stanowi jednocześnie zbrodnię przeciwko
ludzkości, co miało być związane z dokonaniem ustaleń faktycznych wbrew treści
dowodów zgromadzonych w sprawie, w wyniku dowolnej oceny dowodów, a także
dokonaniem określonej, wadliwej według oskarżyciela nieuzasadnionej wykładni
rozszerzającej stosowanych przepisów. Opisy czynów, których popełnienie
oskarżyciel zamierza zarzucić sędziemu w sprawie, w której przedstawiono do
rozstrzygnięcia zagadnienie prawne wprost zatem wskazują, że objęty krytyczną, a
zarazem prawnokarną oceną miałby być w istocie cały proces stosowania prawa
przez sędziego X. Y., a więc przeprowadzenie oceny zgromadzonych dowodów,
dokonanie ustaleń faktycznych, a także zastosowanie subsumcji prawnej.
Oczywiste w realiach przykładu wynikającego ze sprawy rozpoznawanej
przez Sąd Najwyższy jest więc to, że dobra chronione przez przepisy prawa
karnego materialnego oraz prawa materialnego z zakresu odpowiedzialności
dyscyplinarnej sędziów mogą być wręcz tożsame. Stan ten z kolei prowadzi do
wniosku, że in casu istotą odpowiedzialności karnej oraz odpowiedzialności
dyscyplinarnej sędziów za jeden czyn może być to samo, a więc represyjna reakcja
na zachowanie podlegające takiej samej, negatywnej ocenie z punktu widzenia
zarówno przepisów prawa karnego materialnego, jak i prawa dyscyplinarnego
sędziów, za naruszenie tych samych dóbr chronionych prawem, nawet przy
II ZZP 2/22 33
uwzględnieniu, że podlegające zastosowaniu przepisy prawa karnego mogą
chronić więcej dóbr, aniżeli przepis prawa dyscyplinarnego. Tak samo zresztą
zakres dóbr chronionych przez przepis stanowiący podstawę odpowiedzialności
dyscyplinarnej sędziego może być szerszy, niż zakres dóbr chronionych przez
przepis prawa karnego.
Okoliczność ta, stanowiąc zarazem argument natury systemowej, przemawia
przeciwko tezie, że już sam charakter odpowiedzialności dyscyplinarnej zawsze
sprzeciwia się wykorzystaniu instytucji prawa dyscyplinarnego do oceny
odpowiedzialności karnej. Przeciwnie, w sytuacji, kiedy dobro chronione przez
określony przepis prawa karnego jest jednocześnie chronione także przez przepis
prawa dyscyplinarnego dotyczącego sędziów, nie ma przeszkód do zastosowania
regulacji odnoszącej się do prawa dyscyplinarnego sędziów, także do
odpowiedzialności karnej sędziego w konkretnym wypadku.
Za takim rozwiązaniem przemawiają również rozwiązania procesowe
dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Sędziowie są jedynym
zawodem, w zakresie którego w obu instancjach sądy dyscyplinarne orzekają
wyrokiem (por. np. art. 109a, 115b, 121 § 1, 122 § 1 u.s.p.), a więc najwyższą
formą orzeczenia przewidzianą w Kodeksie postępowania karnego, wydawanym w
imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, a ich składy tworzą sędziowie sądów
powszechnych lub Sądu Najwyższego. Wyroki wydawane przez sądy dyscyplinarne
sędziów stanowią zatem, tak samo jak wyroki wydawane przez sądy powszechne,
reakcje na zarzuty naruszenia m.in. dobra w postaci prawidłowego funkcjonowania
wymiaru sprawiedliwości. Od wyroków wydawanych w postępowaniu
dyscyplinarnym sędziów nie przysługuje kasacja, co musi przyjmować założenie, że
w postępowaniu dyscyplinarnym sędziów dochodzi do rozpoznania sprawy w
znaczeniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, gdzie jednocześnie zachowana została
zasada dwuinstancyjności (art. 176 Konstytucji RP), realizowana co najmniej w
części przez Sąd Najwyższy. W takiej sytuacji, zważywszy na poziom gwarancji
ustrojowych, kontrola kasacyjna orzeczeń wydawanych w postępowaniu
dyscyplinarnym sędziów została przez ustawodawcę uznana za zbędną, podczas
gdy została zachowana dla kontroli orzeczeń wydawanych w postępowaniach
dyscyplinarnych innych zawodów zaufania publicznego. W odróżnieniu do
II ZZP 2/22 34
rozwiązań przewidzianych na gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej tych
zawodów, można zatem stwierdzić, że wyroki w sprawach dyscyplinarnych sędziów
są wydawane zarówno jako reakcja określonej korporacji, jak i reakcja państwa.
Nawiązując natomiast do zagadnienia odpowiedzialności dyscyplinarnej za
czyn z art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p., którego odpowiedniki znajdują się w art. 72 § 1 pkt 1
uSN i w art. 37 § 2 pkt 1 u.s.w., przypomnieć należy, że sprowadza się ona do
oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa. W utrwalonym orzecznictwie Sądu
Najwyższego przyjmuje się, że obraza przepisów prawa jest oczywista, gdy błąd
sędziego jest łatwy do stwierdzenia, popełniony został w odniesieniu do
określonego przepisu, mimo że znaczenie tego przepisu nie powinno nasuwać
wątpliwości nawet u osoby o przeciętnych kwalifikacjach prawniczych, a jego
zastosowanie nie wymaga głębszej analizy. Rażący charakter obrazy przepisów
prawa należy natomiast odnosić do jej skutków ocenianych na tle konkretnych
okoliczności, gdy popełniony błąd narusza istotne interesy stron bądź innych osób
biorących udział w postępowaniu lub powoduje zagrożenia dla dobra wymiaru
sprawiedliwości (wyroki Sądu Najwyższego: z 17 kwietnia 2015 r., sygn. akt SNO
20/15, z 11 grudnia 2014 r., sygn. akt SNO 61/14, z 27 czerwca 2002 r., sygn. akt
SNO 18/02).
Jednocześnie nie może ulegać wątpliwości prawidłowość wykładni
zawężającej w zakresie znamion przewinienia dyscyplinarnego określonego w art.
107 § 1 pkt 1 u.s.p., gdyż stosowanie tego przepisu, a więc pociągnięcie sędziego
do odpowiedzialności dyscyplinarnej za stosowanie prawa nie może naruszać
konstytucyjnej zasady niezawisłości sędziowskiej. W wyroku z 29 października
2003 r., sygn. akt SNO 48/03, Sąd Najwyższy wskazał, że „wykładnia art. 107 § 1
Prawa o u.s.p. oraz zawartego w nim pojęcia oczywistej i rażącej obrazy przepisów
prawa musi być dokonana w zgodzie z Konstytucją, a więc bez naruszenia zasady
niezawisłości sędziowskiej. Nie chodzi przy tym o "niezawisłość" sędziego od
przepisów prawa, ale o uwzględnienie tego, że sprawowanie urzędu sędziowskiego
z istoty polega na wykładni i stosowaniu prawa, przy których mogą być popełniane
błędy. Dotyczy to zwłaszcza samej istoty sprawowania urzędu sędziego, jaką jest
ferowanie rozstrzygnięć. Sędzia, który przy wydawaniu wyroku byłby skrępowany
zagrożeniem odpowiedzialnością dyscyplinarną w razie popełnienia błędu,
II ZZP 2/22 35
zwłaszcza przy uwzględnieniu niedookreślonych przesłanek przewinienia
(oczywista i rażąca obraza przepisów), nie mógłby być niezawisły.” Takie
stanowisko zaprezentowane zostało również w wyroku Sądu Najwyższego z 7 maja
2008 r., sygn. akt SNO 45/08. Z tego też powodu pojęcie rażącego i oczywistego
naruszenia przepisów prawa nie może być utożsamiane co do zasady z rażącym
naruszeniem prawa jako podstawy wniesienia zwyczajnych lub nadzwyczajnych
środków zaskarżenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 czerwca 2008 r., sygn.
akt SNO 50/08). Oczywiste jest więc, że sam tylko fakt naruszenia prawa w
jakiejkolwiek sferze, stwierdzony w postępowaniu odwoławczym lub postępowaniu
w przedmiocie nadzwyczajnego środka zaskarżenia, samoistnie nie może
prowadzić do wniosku o rażącej i oczywistej obrazie przepisów prawa w rozumieniu
art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p. Pomimo, że w orzecznictwie akcentowano, że zważywszy
na gwarancje niezawisłości sędziowskiej, rażące i oczywiste naruszenie przepisów
prawa najczęściej można połączyć z przepisami dotyczącymi postępowania, nie ma
przeszkód, by przyjąć, że do naruszenia prawa w rozumieniu art. 107 § 1 pkt 1
u.s.p. może dojść także w każdej innej płaszczyźnie, a więc także w zakresie
realizacji ustawowych wymogów związanych z oceną dowodów, a także z
zastosowaniem prawa materialnego, przy czym warunkiem odpowiedzialności jest
istnienie wymaganych w tym przepisie cech takiego naruszenia, tj. oczywistego i
rażącego charakteru.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 15 lipca 2021 r., sygn.
akt C-791/19 (teza 137), wskazał, że ochrona niezawisłości nie może skutkować
całkowitym wyłączeniem przypadków, w których sędzia może ponosić
odpowiedzialność dyscyplinarną - w sytuacjach absolutnie wyjątkowych - za treść
wydanego przez siebie orzeczenia sądowego. Tak rozumiany wymóg niezawisłości
nie ma bowiem z pewnością na celu tuszowania ewentualnych poważnych i
całkowicie niewybaczalnych zachowań ze strony sędziów, polegających na
przykład na celowym i wynikającym ze złej wiary lub z wyjątkowo poważnych i
rażących zaniedbań pogwałceniu przepisów prawa krajowego i prawa Unii, których
przestrzeganie mają zapewnić, lub na arbitralnym szafowaniu wyroków lub
odmowie wymiaru sprawiedliwości, podczas gdy jako depozytariusze funkcji
II ZZP 2/22 36
orzeczniczych mają za zadanie orzekać w sporach poddawanych im pod
rozstrzygnięcie przez jednostki.
Zestawienie treści tego wyroku oraz dotychczasowego orzecznictwa Sądu
Najwyższego w sprawa dyscyplinarnych wskazuje, że zarówno podstawa
odpowiedzialności sędziego za rażącą i oczywistą obrazę prawa, jak i jej zakres, a
także wyłączenie zastosowania tej podstawy są identyfikowane w sposób tożsamy
zarówno przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jak i Sąd Najwyższy.
W tych uwarunkowaniach dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej
sędziego w ramach procesu stosowania prawa, a więc za oczywistą i rażącą
obrazę przepisów prawa wprowadzone zostało w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 72 §
6 pkt 1 uSN oraz art. 37 § 4 u.s.w. wyłączenie odpowiedzialności dyscyplinarnej
sędziego według formuły „nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego okoliczność, że
orzeczenie sądowe wydane z udziałem danego sędziego obarczone jest błędem w
zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii
Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub oceny dowodów”.
Nie ulega wątpliwości, że wszystkie podstawy wyłączenia odpowiedzialności
dyscyplinarnej przewidziane w art. 107 § 3 pkt 1-3 u.s.p., art. 37 § 4 pkt 1-3 u.s.w.,
art. 76 § 6 pkt 1-3 uSN, mogą być odnoszone do samych podstaw tej
odpowiedzialności przewidzianych w przepisach przewidujących taką
odpowiedzialność. Do takiej konkluzji prowadzi bowiem każda metoda wykładni.
Regulacja zawarta w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. rozpoczyna się sformułowaniem „nie
stanowi przewinienia dyscyplinarnego”, zawarta jest w jednostce normatywnej
poświęconej odpowiedzialności dyscyplinarnej, a jej celem jest wyłączenie
odpowiedzialności dyscyplinarnej w zakresie, w jakim jest ona w ogóle
przewidziana przez obowiązujące przepisy, przy zachowaniu określonych
warunków.
Błędne jest więc stanowisko Zastępcy Prokuratora Generalnego, w myśl
którego regulacja z art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. nie odnosi się do przewinienia
dyscyplinarnego polegającego na rażącej i oczywistej obrazie prawa przez
sędziego, gdyż, jak wskazano w tym stanowisku, przepis ten stanowi lex specialis
wobec art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p., zakres tych regulacji nie pokrywa się, a wyłączenie
II ZZP 2/22 37
odpowiedzialności dyscyplinarnej na podstawie błędu powinno być rozważane przy
wykorzystaniu pojęcia błędu funkcjonującego w prawie karnym. Ta ostatnia uwaga
jest oczywiście trafna, jednak to m.in. z jej powodu nie można uznać, by pomiędzy
normami zawartymi w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. i art. 107 § 2 pkt 1 u.s.p. zachodziła
relacja specjalności. To, że ustawodawca w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. przewidział
wyłączenie odpowiedzialności dyscyplinarnej oznacza, że regulacja ta musi mieć
zastosowanie w sytuacjach, kiedy odpowiedzialność dyscyplinarna w ogóle
zachodzi, a zachodzi ona w ściśle określonych wypadkach, przewidzianych w art.
107 § 1 u.s.p. Poza tym stwierdzenie, jakoby art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. stanowił
przepis szczególny do art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p. jest o tyle niezrozumiałe, że oba te
przepisy mają inną funkcję – art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p. stanowi jedną z podstaw
odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego, podczas gdy art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p.
jedną z sytuacji, kiedy odpowiedzialność dyscyplinarna jest wyłączona. Zakres
regulacji obu tych przepisów jest zatem na tyle odmienny, że ze swej istoty przepisy
te nie mogą pozostawać z relacji specjalności. Przepisem szczególnym względem
art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p. mógłby być bowiem przepis, który przewidywałby
szczególną postać odpowiedzialności za rażącą i oczywistą obrazę prawa,
cechującą się niższą lub wyższą sankcją, a z oczywistych względów art. 107 § 3
pkt 1 u.s.p. nie ma takiego charakteru.
Nadto, twierdzenie, że art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. nie odnosi się do art. 107 § 1
pkt 1 u.s.p. musiałoby przyjmować założenie, że przepis ten odnosi się co do
zasady do jakiś innych podstaw odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów,
niewymienionych w ustawie o ustroju sądownictwa powszechnego. Podstawy tej
odpowiedzialności są jednak przewidziane w ustawie, zostały określone w sposób
pozytywny i stanowią jedyne sytuacje, kiedy sędzia ponosi odpowiedzialność
dyscyplinarną. Nie sposób zatem przyjmować, że wyłączenie odpowiedzialności
dyscyplinarnej, o którym mowa w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. odnosi się do
jakiejkolwiek innej kategorii deliktów dyscyplinarnych niż właśnie przewidziane w
ustawie.
W żadnym razie za takim twierdzeniem nie przemawia argument związany
ze stroną podmiotową przewinienia polegającego na rażącej i oczywistej obrazie
prawa, a jak się wydaje w stanowisku Zastępcy Prokuratora Generalnego
II ZZP 2/22 38
dokonano nieuzasadnionego wyróżnienia odpowiedzialności z art. 107 § 1 pkt 1
u.s.p. zakładając, że polega ona na celowym naruszeniu prawa przez sędziego. Z
tych samych powodów prokurator zmierza do wyeliminowania możliwości
rozważenia zastosowania art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. na gruncie zachowań objętych
niniejszym postępowaniem, co do których eksponuje świadome orzekanie wbrew
dowodom i zasadom prawa. Zwraca uwagę jednakże to, że takie stanowisko
wynika z faktu przyjęcia określonego założenia, że sędzia, którego dotyczy
postępowanie o uchylenie immunitetu nie działał w błędzie, a to zagadnienie należy
do kategorii ocen, skutkujących przyjęciem założenia określonego stanu
faktycznego, nie zaś ustalenia zakresu obowiązywania art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p.
Zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu Izbie Odpowiedzialności
Zawodowej jest przecież pytaniem o pewien model stosowania prawa i nie ma na
celu rozważenia stanu faktycznego w sprawie. Konstatacja ta nie neguje faktu, że
właśnie w przywołanej przez Zastępcę Prokuratora Generalnego sytuacji nie będzie
można mówić o wyłączeniu odpowiedzialności karnej sędziego, jednak z powodu
tego, że określony stan strony podmiotowej jego zachowania wykluczy
pozostawanie w błędzie regulowanym przez przepisy prawa karnego, jak i przepisy
ustrojowe dotyczące sądów różnych sądów, które są przedmiotem niniejszych
uwag.
Należy jednocześnie podkreślić, że wprowadzenie do porządku prawnego
regulacji zawartych w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt
1 u.s.w., nie zdezaktualizowało dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego,
w którym określono kryteria odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego za rażącą i
oczywistą obrazę prawa. Kryteria te miały charakter przedmiotowy, tak jak i
znamiona przewinienia dyscyplinarnego, do którego się odnosiły. Przewinienie
służbowe polegające na rażącej i oczywistej obrazie prawa może być popełnione
zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie, a forma strony podmiotowej nie ma nic
wspólnego z zakresem pojęć „rażący” i „oczywisty”, co wynika ze wskazanego
wyżej sposobu definiowania ich treści. W sytuacji, kiedy określone zachowanie
sędziego polegające na obrazie prawa nie jest rażące lub nie ma charakteru
oczywistego, sędzia nie popełnia przewinienia dyscyplinarnego, gdyż jego
zachowanie nie realizuje znamion przewinienia dyscyplinarnego. Wyłączenie
II ZZP 2/22 39
odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego ze względu na brak w jego zachowaniu
cech wymienionych w art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p. odbywa się zatem przy
uwzględnieniu struktury przewinienia dyscyplinarnego, odpowiadającego co do
zasady strukturze przestępstwa (art. 128 u.s.p. w zw. z art. 1 § 1-3 k.k.).
Oznacza to, co oczywiste, że w postępowaniu dyscyplinarnym sędziów
instytucja błędu regulowanego w przepisach prawa karnego materialnego podlega
stosowaniu ze względu na zasadę wyrażoną w art. 128 u.s.p.
Przepisy będące przedmiotem zagadnienia prawnego, zawarte w art. 107 §
3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN, art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w., także posługują się
pojęciem błędu, co składnia do posłużenia się formułą błędu przewidzianą w prawie
karnym powszechnym przy ustaleniu zakresu ich obowiązywania. Oznacza to, że
za „błąd”, o jakim mowa w powołanych przepisach ustrojowych nie może być
uznawany jedynie jako wadliwość w zakresie oceny dowodów, ustaleń faktycznych
czy też wykładni prawa, ale jako wadliwość kwalifikowana, związana z określonym
przekonaniem sędziego co do elementów istotnych z punktu widzenia stosowania
prawa.
Błąd na gruncie prawa karnego natomiast, najogólniej rzecz biorąc, polega
na mylnym wyobrażeniu o istnieniu określonej okoliczności, która w rzeczywistości
nie występuje, jako konsekwencja nieświadomości co do prawdziwego obrazu
danego wycinka rzeczywistości (por. J. Giezek (w:) J. Giezek (red.), Kodeks karny,
Część ogólna, Komentarz, WPK 2021, teza 4 do art. 28; por. też w starszej
literaturze, np.: S. Śliwiński, Polskie prawo karne materialne. Część ogólna,
Warszawa 1946, s. 260; L. Lernell, Wykład prawa karnego. Część ogólna,
Warszawa 1961, s. 196; W. Wolter, Funkcja błędu w prawie karnym, Warszawa
1965, s. 8; W. Świda, Prawo karne, Warszawa 1978, s. 201; J. Bafia, Polskie prawo
karne, Warszawa 1989, s. 177). W konsekwencji przyjmuje się, że skutkiem
wypełnienia przez sprawcę znamion czynu zabronionego w warunkach błędu jest to,
że nie można mu przypisać zamiaru ich wypełnienia, wobec faktycznego jego braku
w takiej sytuacji (por. Ł. Pohl, Błąd co do okoliczności stanowiącej znamię czynu
zabronionego w polskim prawie karnym (zagadnienia ogólne), Poznań 2013, s.
151). Na gruncie odpowiedzialności karnej przyjmuje się wszakże, że chodzi w tym
II ZZP 2/22 40
wypadku o błąd usprawiedliwiony, a więc taki, który był nie do uniknięcia, albo
powodowały go okoliczności usprawiedliwiające błąd, gdyż wówczas należy
przyjmować, że sprawca nie mógł subiektywnie przewidzieć znaczenia
popełnionego czynu, choć było ono, w czasie popełnienia czynu, obiektywnie
rozpoznawalne (por. W. Wróbel, A. Zoll, Polskie prawo karne, Kraków 2010, s. 384-
385).
Wprowadzenie do u.s.p. szczególnej regulacji określonej w art. 107 § 3 pkt 1
u.s.p. skutkuje wyłączeniem odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego nie z
powodu braku realizacji znamion przedmiotowych deliktu dyscyplinarnego, ale z
powodu błędu, a więc okoliczności, co do której powszechnie przyjmuje się, że
wyłącza winę, a więc możliwość postawienia sędziemu zarzutu niezgodnego z
prawem zachowania się, z powodu wskazanego wyżej braku świadomości co do
określonego fragmentu rzeczywistości, dotyczącego okoliczności wymienionych w
tym przepisie. Zachowanie sędziego, co do którego można stwierdzić, że
obarczone jest błędem w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa
krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego
lub oceny dowodów, jest zatem zachowaniem bezprawnym (niepopełnionym w
ramach kontratypu), jednak nie stanowi ono przewinienia dyscyplinarnego, gdyż
sędziemu nie można przypisać winy w czasie czynu (art. 1 § 3 k.k. w zw. z art. 128
u.s.p.).
Istota regulacji zawartej w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. sprowadza się zatem do
wyłączenia możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego
za uczestnictwo w wydaniu orzeczenia wadliwego w sytuacji, gdy wadliwość ta
polega na nieprawidłowym, a jednak uzasadnionym treścią zgromadzonych
dowodów, czy też teoretycznie istniejącym sposobem wykładni prawa, oceny
dowodów lub dokonania ustaleń faktycznych, rozstrzygnięciem sądu wynikłym
wskutek mylnego przekonania sędziego o istnieniu podstaw do takiego sposobu
stosowania prawa, podczas gdy w rzeczywistości powinno być wydane orzeczenie
o odmiennej treści.
Zwraca jednak uwagę, że art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., tak samo jak jego
odpowiedniki istniejące w uSN i u.s.w., nie zawiera rozróżnienia błędu na
II ZZP 2/22 41
usprawiedliwiony i nieusprawiedliwiony, które to rozróżnienie występuje na gruncie
prawa karnego powszechnego (art. 28 § 1 i 2, art. 29, art. 30 k.k.). Należy wszakże
podkreślić, że rozróżnienie to w prawie karnym powszechnym jest konsekwencją
założenia, że jedynie błąd usprawiedliwiony stanowi okoliczność wyłączającą winę
sprawcy, a w konsekwencji jego odpowiedzialność karną, zaś błąd
nieusprawiedliwiony nie wyłącza winy, a może jedynie wpłynąć na ukształtowanie
sankcji, prowadząc do nadzwyczajnego złagodzenia kary. Sprawca nie poniesie
odpowiedzialności, jak wyżej wskazano, za błąd, którego nie mógł uniknąć lub który
z innych powodów należy uznać za usprawiedliwiony. Gdy można było uniknąć
błędu, względnie gdy był on z innych powodów nieusprawiedliwiony, sprawca
ponosi odpowiedzialność karną, z możliwością jej złagodzenia.
Nie sposób jednocześnie nie dostrzegać tego, że rozwiązania dotyczące
błędu, przewidziane w art. 28 § 1 i 2, art. 29 i art. 30 k.k., miały zastosowanie do
oceny odpowiedzialności karnej sędziów również przed wprowadzeniem art. 107 §
3 pkt 1 u.s.p. i jego odpowiedników zawartych w uSN i u.s.w i mają zastosowanie
obecnie, jako przepisy ogóle dotyczące podstawowych zasad odpowiedzialności
karnej. Co istotne, miały i mają zastosowanie również na gruncie odpowiedzialności
dyscyplinarnej sędziów z powodu regulacji zawartej w art. 128 u.s.p. Ich stosowanie
na gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej po rozważanej tu nowelizacji nie
zostało wykluczone, a nie ma również podstaw by twierdzić, że zostały uchylone w
sposób milczący, stosownie do zasady lex posteriori derogat legi priori.
Skoro w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. ustawodawca zawarł kategoryczne
sformułowanie „nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego”, nie ulega wątpliwości,
że założeniem tak ukształtowanego przepisu jest zupełne wyłączenie
odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego; rozważane przepisy nie przewidują
gradacji odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego w zakresie sankcji w sytuacji
różnej oceny dokonanego błędu. W tym kontekście trzeba stwierdzić, że błąd, o
którym mowa w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., to mylne wyobrażenie sędziego co do
oceny dowodów, skutkujące wadliwością w dokonaniu tej oceny, jak również co do
ustaleń faktycznych czy wykładni prawa, pomimo że prawidłowe rozwiązania
zarówno w sferze oceny dowodów, ustaleń faktycznych czy wykładni prawa, są
inne aniżeli przyjęte w kwestionowanym orzeczeniu.
II ZZP 2/22 42
Należy jednocześnie zwrócić uwagę, że regulacja zawarta w art. 107 § 3 pkt
1 u.s.p. nie stanowi, że błąd, o którym w niej mowa musi być błędem
usprawiedliwionym, co ma podstawowe znaczenie przy uwzględnieniu faktu, że do
oceny odpowiedzialności karnej sędziego, jak i dyscyplinarnej (art. 128 u.s.p.) mają
jednocześnie zastosowanie przepisy art. 28 § 1 i 2, art. 29, art. 30 k.k., w których
znajdują się rozróżnienia tych postaci błędu. W sytuacji braku regulacji, które
zostały aktualnie wprowadzone do art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN i
art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w., przepisy o błędzie zawarte w Kodeksie karnym i tak więc
miały zastosowanie, ze wszystkimi ich skutkami, a więc z możliwością wyłączenia
odpowiedzialności karnej lub dyscyplinarnej sędziego, względnie z możliwością
pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej lub dyscyplinarnej z możliwością
łagodniejszego potraktowania. Tak jest również na gruncie obowiązujących
przepisów, przy czym przepisy przewidujące błąd, zawarte w art. 107 § 3 pkt 1
u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w., powinny być postrzegane jako
regulacje o charakterze szczególnym wobec przepisów o błędzie znajdujących się
w prawie karnym, a więc mające pierwszeństwo w stosowaniu. Pierwszeństwo to
wynika po pierwsze ze szczególnego zakresu podmiotowo-przedmiotowego błędu,
jaki został w nich uregulowany, po drugie - z powodu braku rozróżnienia w nich
błędu usprawiedliwionego i nieusprawiedliwionego, a co za tym idzie, z
kategorycznie określonym skutkiem w postaci wyłączenia odpowiedzialności
dyscyplinarnej oraz karnej. Pomimo niewątpliwej możliwości nawiązania do dwóch
różnych postaci błędu, jakie funkcjonują na gruncie prawa karnego, ustawodawca
zdecydował o braku ich rozróżnienia na gruncie rozważanej regulacji dotyczącej
błędu orzeczniczego, a w rezultacie - o jednej konsekwencji ustalenia takiego błędu.
Powoduje to, że w ramach dokonywania wykładni art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 §
6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w., stosowanie zasady lege non distinguente
prowadzi do braku podstaw do wyróżniania w ich obszarze błędów
usprawiedliwionych i nieusprawiedliwionych. Można dodać, że nie było przeszkód
do wprowadzenia we wskazanych przepisach różnych kategorii błędu także przy
uwzględnieniu tego, że każde przewinienie dyscyplinarne sędziego zagrożone jest
tym samym katalogiem kar i przepisy dyscyplinarne nie przewidują
nadzwyczajnego złagodzenia kary, do której to instytucji nawiązują rozwiązania
II ZZP 2/22 43
karnomaterialne. Stwierdzenie, że w razie nieusprawiedliwionego błędu
przewidzianego w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1
u.s.w. sędzia ponosi łagodniejszą odpowiedzialność dyscyplinarną, możliwe było np.
poprzez wskazanie wprost sankcji, odpowiednio łagodnej, jaka miałaby być w takiej
sytuacji zastosowana, odstąpienie od wymierzenia kary, czy też jakiekolwiek inne
rozwiązanie. Na taką formułę ustawodawca się jednak nie zdecydował, co z kolei
obliguje do uwzględnienia tej okoliczności przy wykładni przepisów objętych
przedstawionym zagadnieniem prawnym
Oznacza to, że błąd, o którym mowa w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6
pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w., to każdy błąd, zarówno usprawiedliwiony, jak i
nieusprawiedliwiony. Ustalenie błędu w zakresie procesu związanego z orzekaniem,
na płaszczyźnie oceny dowodów, ustaleń faktycznych i subsumcji, prowadzi zatem
do wyłączenia odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Uwzględniając powyższe na gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej
uzasadnione jest przyjęcie, że przepis art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. regulujący
szczególną postać błędu, stanowiąc lex specialis w określonych w nim sytuacjach
ma pierwszeństwo w stosowaniu przed przepisami dotyczącymi błędu zawartymi w
Kodeksie karnym, które mają zastosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym
sędziów poprzez odesłanie zawarte w art. 128 u.s.p. Nie ma natomiast przeszkód,
by przy ocenie innych przewinień dyscyplinarnych niż związane ze stosowaniem
prawa w orzekaniu, stosować regulacje dotyczące błędu z art. 28-30 k.k. poprzez
odesłanie z art. 128 u.s.p.
Konkludując można zatem stwierdzić, że wyłączenie odpowiedzialności
dyscyplinarnej przewidziane w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. musi odnosić się do
zachowania sędziego stanowiącego delikt dyscyplinarny, a zważywszy na fakt, że
wyłączenie to dotyczy sytuacji błędnej wykładni i stosowania przepisów prawa
krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego
lub oceny dowodów, z istoty rzeczy musi odnosić się do takiego deliktu, z którym
związane jest stosowanie prawa na płaszczyźnie oceny dowodów, regulacji
obligujących do dokonywania ustaleń faktycznych, a także subsumcji prawnej.
Deliktem związanym ze stosowaniem prawa we wszystkich wymienionych
II ZZP 2/22 44
aspektach jest delikt określony w art. 107 § 1 pkt 1 u.s.p., polegający na oczywistej
i rażącej obrazie prawa. W sytuacji zatem, kiedy zachowanie sędziego polega na
wydaniu orzeczenia, a przy tym stanowi oczywistą i rażącą obrazę prawa,
pozostaje ono zachowaniem bezprawnym, wypełniającym znamiona przewinienia
dyscyplinarnego, za które jednak sędzia nie odpowie w sytuacjach przewidzianych
w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., z powodu wyłączenia winy.
Jak wcześniej już odnotowano, instytucja przewidziana w art. 107 § 3 pkt 1
u.s.p. (art. 76 § 6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w.) ma zastosowanie na gruncie
odpowiedzialności karnej sędziego za stosowanie prawa polegające na wydaniu
orzeczenia już ze względu na fakt, że w istocie dobro prawne chronione zarówno
przez art. 231 k.k., jak i inne przepisy, które miałyby mieć zastosowanie w związku
z oceną prawnokarną zachowania sędziego polegającego na udziale w wydaniu
orzeczenia, jest tożsame ze szczególnym dobrem prawnym, chronionym przez art.
107 § 1 pkt 1 u.s.p., tj. prawidłowym funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości, w
szczególności prawidłowym stosowaniu prawa w orzeczeniach sądowych.
Za takim rozwiązaniem przemawia również fakt, że nie sposób znaleźć
powodu, dla którego wyłączenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego
poprzez zastosowanie instytucji szczególnego błędu w związku z wydaniem
orzeczenia, miałoby oddziaływać wyłącznie w sferze dyscyplinarnej, kiedy zarazem
nie byłoby przeszkód do pociągnięcia sędziego za wydanie orzeczenia do
odpowiedzialności karnej, m.in. na podstawie któregoś z przepisów zawartych w art.
231 k.k., względnie innego przepisu prawa karnego. Przyjęcie takiego rozwiązania
w skrajnych wypadkach prowadziłoby do konkluzji, że za to samo zachowanie,
kiedy zastosowanie ma art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. i nie jest możliwe wymierzenie
nawet kary nagany, gdyż sędzia nie ponosi winy, można mu wymierzyć
maksymalną karę pozbawienia wolności przewidzianą np. w art. 231 § 1 k.k., czy
też innych szczególnych przepisach karnych mających zastosowanie do oceny
zachowania sędziego. Nie trzeba szczególnych wywodów by stwierdzić, że taki
sposób ukształtowania odpowiedzialności sędziego związanej z wydawanym
orzeczeniem byłby niezrozumiały, a wręcz aksjologicznie wewnętrznie sprzeczny.
Trzeba przy tym uwzględnić, że zastosowanie rozważanej okoliczności
wyłączającej winę sędziego jedynie do jego odpowiedzialności dyscyplinarnej,
II ZZP 2/22 45
mogłoby w praktyce prowadzić do nieuzasadnionych prób ścigania sędziego za
wydawane orzeczenia w postępowaniu karnym, na gruncie którego okoliczność ta
miałaby zastosowanie, a w konsekwencji pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności mogłoby nie napotykać negatywnej przesłanki procesowej,
podczas gdy odpowiedzialność dyscyplinarna sędziego byłaby wykluczona
zarówno na płaszczyźnie materialnej, jak i procesowej. Wykładnia funkcjonalna
prowadzi zatem również do wniosku, że podstawy wyłączenia odpowiedzialności
sędziego przewidziane w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. (art. 76 § 6 uSN i art. 37 § 4
u.s.w.) mają zastosowanie również na gruncie prawa karnego, gdy podmiotem
odpowiedzialności jest sędzia.
Takiej wykładni nie sprzeciwia się również argument związany z zasadami
odpowiedzialności karnej innych funkcjonariuszy publicznych, niebędących
sędziami, gdy przepis szczególny prawa karnego przewiduje odpowiedzialność
funkcjonariusza publicznego.
Należy przede wszystkim podkreślić, że sędzia, prócz tego, że jest
funkcjonariuszem publicznym w myśl art. 115 § 13 pkt 3 k.k., jest jednocześnie
przedstawicielem władzy sądowniczej, zachowującej odrębność od pozostałych
władz, a zarazem co do której zarówno Konstytucja RP jak i ustawy szczególne
przewidują szereg gwarancji, których celem jest, najogólniej ujmując, zapewnienie
niezawisłości w orzekaniu, a więc brak wpływu na proces orzeczniczy ze strony
jakichkolwiek czynników zewnętrznych. Oczywiste jest natomiast, że zasada
niezawisłości sędziowskiej ulega zachwianiu, kiedy orzeczenia wydawane przez
sądy związane są z presją odpowiedzialności zarówno dyscyplinarnej, jak i karnej.
Takiej presji w obu wymienionych płaszczyznach być nie może, co uzasadnia
zastosowanie wyłączenia winy sędziego w związku z wydaniem orzeczenia,
zarówno na gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i karnej, w sytuacji
szczególnego błędu, jakim jest błąd związany z poszczególnymi etapami
stosowania prawa, a więc oceną dowodów, dokonaniem ustaleń faktycznych, jak i
wykładni prawa.
Należy zatem stwierdzić, że zastosowanie art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. (art. 76 §
6 pkt 1 uSN i art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w.) na gruncie prawa karnego powszechnego w
II ZZP 2/22 46
stosunku do sędziów za zachowania związane z wydaniem orzeczenia nie
prowadzi do uprzywilejowania sędziów względem innych funkcjonariuszy
publicznych, ale stanowi jeszcze jedno zabezpieczenie konstytucyjnych zasad
niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów.
Ten brak uprzywilejowania wynika nadto z faktu, że instytucja z art. 107 § 3
pkt 1 u.s.p. stanowi rozwiązanie szczególne do przepisów regulujących błąd,
zawartych w art. 28-30 k.k., które z kolei mają zastosowanie do wszystkich
podmiotów odpowiadających za przestępstwa, a więc także pozostałych
funkcjonariuszy publicznych. Nie może jednocześnie uchodzić uwadze, że uwagi
zawarte w niniejszej uchwale mają zastosowanie do sytuacji, kiedy ustali się
istnienie błędu przewidzianego w art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN i art.
37 § 4 pkt 1 u.s.w., a więc kiedy zachodzi podstawa do stwierdzenia braku zamiaru
popełnienia deliktu dyscyplinarnego lub przestępstwa lub braku świadomej
nieumyślności, z powodu mylnego wyobrażenia sędziego o określonym fragmencie
rzeczywistości, odnoszącego się do oceny dowodów, ustaleń faktycznych czy
sposobu dokonywania subsumcji. Gdy do ustalenia błędu w tym zakresie nie ma
podstaw, nie ma podstaw również do wyłączenia odpowiedzialności karnej
sędziego.
Uwzględniając powyższe należy zatem stwierdzić, że:
„I. a) Błąd w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa
Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego czy też oceny
dowodów, jeżeli nie stanowi rażącej i oczywistej obrazy przepisów prawa, jako
zachowanie mieszczące się w istocie sprawowania wymiaru sprawiedliwości
(zwłaszcza w modelu dwuinstancyjnego postępowania uzupełnionego o instytucje
nadzwyczajnych środków zaskarżenia) i przez to legalne, nie może być podstawą
do pociągnięcia członka składu orzekającego do odpowiedzialności dyscyplinarnej
i karnej (arg. ex. art. 107 § 1 pkt 1-3 u.s.p.).
b) Jeżeli zachowanie sędziego, które odpowiada znamionom typu deliktu
dyscyplinarnego określonego w art. 107 § 1 u.s.p., dotyczy błędu w zakresie
wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub
w zakresie ustalenia stanu faktycznego czy też oceny dowodów, to nie stanowi
II ZZP 2/22 47
ono przewinienia dyscyplinarnego (art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1
uSN, art. 37 § 4 pkt 1 u.s.w.) i nie może jednocześnie stanowić przestępstwa.
c) Brak odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i będący tego konsekwencją brak
ewentualnej odpowiedzialności karnej, o jakich mowa w pkt. I lit. a i lit. b,
nie obejmuje sytuacji wyjątkowych, w których w ramach sprawowania wymiaru
sprawiedliwości:
– dochodzi do popełnienia przez sędziego w trakcie orzekania tzw. zbrodni
sądowej, czyli czynu sprowadzającego się do umyślnego, w formie zamiaru
bezpośredniego, zachowania polegającego na wymierzeniu przez niego (sąd z nim
w składzie) kary w postępowaniu prowadzonym z naruszeniem fundamentalnych,
powszechnie uznanych zasad normujących postępowanie karne, jak również
kardynalnych zasad określających podstawy pociągnięcia człowieka do
odpowiedzialności karnej;
- sędzia dopuścił się innego przestępstwa (np. przekupstwo, sfałszowanie
dokumentu, zmuszenie do określonego zachowania);
- sędzia podejmuje w złej wierze działania, dla których sprawowanie wymiaru
sprawiedliwości ma stanowić jedynie pozorne uzasadnienie;
- sędzia w sposób arbitralny i pozbawiony jakichkolwiek podstaw faktycznych i
prawnych odmawia udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.”
IV.
Względem zagadnień prawnych sformułowanych w punktach II i III
postanowienia Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2022 r., sygn. akt II ZIZ 23/22,
których próbę usunięcia w drodze wykładni operatywnej podjął sąd pytający,
poczynić na wstępie należy niejako wspólną uwagę, iż udzielenie na powyższe
odpowiedzi (które jawi się jako w pełni uzasadnione wobec uprzednio
wspomnianego spełnienia warunków podjęcia uchwały określonych w art. 86 § 2
uSN), ma jednocześnie - wobec rangi przedstawionych rozbieżności, a nadto
ważkość rozważanej problematyki - szczególne doniosłe znaczenie dla praktyki
sądowej.
II ZZP 2/22 48
W kontekście materii wokół której oscylują przedstawione wątpliwości
interpretacyjne, zauważyć równocześnie należy, iż podjęcie uchwały umożliwi
zamknięcie rozbieżności stanowiących przedmiot wieloletnich wątpliwości
interpretacyjnych, mających istotne znaczenie dla prawnokarnego ,,rozliczenia”
sędziów funkcjonujących w nowej rzeczywistości ustrojowej po 1989 r. (którego to
dotychczasowy brak należy poddać jednoznacznej krytyce - por. W. Kozielewicz,
Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców
prawnych i notariuszy, Warszawa 2023 r., s. 198 – 212 i powoływane w powyższej
pozycji piśmiennictwo), którzy w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, będąc
„dyspozycyjnymi” wobec ówczesnych władz, sprzeniewierzyli się niezawisłości
sędziowskiej wydając orzeczenia unicestwiające sprawiedliwość jako cel
ostateczny prawa, które stanowiły akt zbrodni komunistycznej przybierającej postać
zbrodni sądowej. Rozstrzygnięcie przedstawionych przez sąd pytający zagadnień
pozwoli bowiem określić właściwy wektor dla interpretacji pojęcia tajemnicy narady i
głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1 k.p.k. i stanowiący jego odpowiednik art.
95 § 1 k.p.k. z 1969 r.) skonfrontowanego z naczelną zasadą procesu karnego, tj.
prawem do obrony i wskazać właściwe rozumienie ich wzajemnej relacji na gruncie
postępowania w przedmiocie wyrażenia zgody na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej - tak w ujęciu konstytucyjnym (art. 42 ust. 2 Konstytucji
RP), jak i ustawowym (art. 6 k.p.k.), jak również wskazać odpowiedni kierunek
wykładni pojęcia „zbrodni przeciwko ludzkości” o jakim mowa w art. 3 ustawy o IPN
w aspekcie zachowania pojedynczego, przyczyniając się tym samym do
wyeliminowania rozbieżności interpretacyjnych i wypracowania jednolitej wykładni
przepisów, które stanowią przyczynę przedstawionych zagadnień.
Zagadnienie przedstawione przez sąd pytający w punkcie drugim
postanowienia Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2022 r., sygn. akt II ZIZ 23/22,
wynikało wskutek powstałych wątpliwości interpretacyjnych związanych z realizacją
znamion zbrodni przeciwko ludzkości poprzez jednostkowe wyrokowanie sędziego.
Za niejasną bowiem uznano kwestię, czy znamiona zbrodni przeciwko ludzkości w
rozumieniu art. 3 ustawy o IPN obejmują tylko i wyłącznie wielokrotne zachowanie
sędziego, stanowiące zbrodnię komunistyczną określoną w art. 2 ust. 1 powołanej
ustawy polegające na bezprawnym działaniu sędziego w postaci wydawania
II ZZP 2/22 49
(głosowania za wydaniem) orzeczeń stanowiących zbrodnię sądową podczas
orzekania w trybie doraźnym na podstawie dekretu z 12 grudnia 1981 r. o
postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie
obowiązywania stanu wojennego (Dz.U.1981, Nr 29, poz. 156), czy też jednokrotne
takie zachowanie. Sąd pytający, podejmując próbę usunięcia podniesionych
wątpliwości interpretacyjnych związanych z prawnokarną oceną zachowania
sędziego, polegającego na jednokrotnym uczestnictwie w składzie kolegialnym
wydającym orzeczenie będące zbrodnią sądową, w kontekście realizacji znamion
tego czynu za nastręczające trudności interpretacyjnych uznał możliwość ustalania
- jedynie na podstawie wybiórczego materiału dowodowego, a nie szeroko
rozumianym całokształcie okoliczności danej sprawy - zarówno świadomego
udziału sędziego w prześladowaniach, jak i postaci jego zamiaru. Podano bowiem
w wątpliwość możliwość czynienia ustaleń w zakresie dokonywania albo
inspirowania lub tolerowania „innych poważnych prześladowań z powodu
przynależności osób prześladowanych do określonej grupy narodowościowej,
politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej”, będące elementem rozległego lub
systematycznego, świadomego ataku skierowanego przeciwko ludności cywilnej,
jak również utożsamiania się z komunistycznym ustrojem politycznym, jedynie w
oparciu o materiał dowodowy w postaci jednostkowego orzeczenia wydanego przez
sędziego objętego wnioskiem o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej. Pod rozwagę podano również, czy dla przyjęcia realizacji
znamion zbrodni komunistycznej stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości
wymagane jest przeprowadzenie analizy zestawienia wszystkich spraw z
ocenianego czasokresu, w których m. in. na podstawie dekretu z 12 grudnia 1981 r.
wyrokował sędzia.
Rozstrzygnięcie przedstawionego zagadnienia prawnego wymaga w
pierwszej kolejności zdekodowania kluczowego dla dalszych rozważań pojęcia
zbrodni sądowej stanowiącej zbrodnię komunistyczną, jednocześnie wyczerpującej
znamiona zbrodni przeciwko ludzkości, jako, że definicje elementów składowych
powyższego czynu (zbrodnia sądowa, zbrodnia komunistyczna i zbrodnia
przeciwko ludzkości) stanowią bądź to zagadnienia uchwycone jedynie w literaturze,
II ZZP 2/22 50
nie będąc sformułowane wprost w jakimkolwiek akcie normatywnym (zbrodnia
sądowa) bądź nie stanowią definicji taksatywnych (art. 2 i 3 ustawy o IPN).
Pojęcie zbrodni sądowej, stanowiącej przestępstwo sui generis, mimo, iż jej
archetyp znajduje się w historycznie najodleglejszych zbiorach praw, nie znalazło
ujęcia normatywnego. Celem zatem odczytania semantycznej zawartości
powyższego zagadnienia, koniecznym jest odniesienie się do dorobku
doktrynalnego - tak wypracowanego przez orzecznictwo międzynarodowe, jak i
literaturę przedmiotu.
Istota najcięższej postaci sędziowskiej niesprawiedliwości w postaci zbrodni
sądowej wyraża się w „wypaczeniu i nagięciu prawa, objawiającego się w
orzeczeniu tak niesprawiedliwym, że zawarte w nim bezprawie, w swej naturze
sprzecznej z elementarnym poczuciem sprawiedliwości, jest rozpoznawalne przez
każdego, nie tylko prawnika” (por. W. Kulesza, Crimen laesae iustitiae.
Odpowiedzialność karna sędziów i prokuratorów za zbrodnie sądowe według prawa
norymberskiego, niemieckiego, austriackiego i polskiego, Łódź 2013). Autor
cytowanej publikacji określa zbrodnię sądową mianem crimen laesae iustitiae, tj.
„zbrodnią obrazy sprawiedliwości”, uznając, iż „obraza samego prawa materialnego
lub procesowego przybiera postać zbrodni obrazy sprawiedliwości wówczas gdy
jest aktem gwałtu dokonanym na niej przez sędziego lub prokuratora w sposób i w
wymiarze, które sprawiają, że nie tylko unicestwiają oni sprawiedliwość jako cel
ostateczny prawa, ale wydają orzeczenia, które są jej przeciwieństwem”.
Rezultatem aktu zbrodni sądowej jest zatem wydanie niesprawiedliwego orzeczenia
wyrządzające poważną szkodę w sprawiedliwości. Krytyczną formę „zbrodni obrazy
sprawiedliwości” stanowi sądowa zbrodnia przeciwko ludzkości, polegającą na
„karaniu, przy użyciu sądowego instrumentarium, na podstawie prawa nieludzkiego,
bo sprzecznego z cywilizacyjnie zdeterminowanym rozumieniem tego co
sprawiedliwe i czemu służyć ma prawo, w sposób choćby zgodny z jego literą,
stanowiące prześladowanie osób, z przyczyn politycznych, narodowościowych,
rasowych lub religijnych” (por. W. Kulesza, op.cit.).
W wyroku Niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) z 13
grudnia 1993 r. wyodrębniono trzy grupy spraw realizujących przesłanki tzw.
II ZZP 2/22 51
wypaczenia prawa przez sędziego, które winno skutkować odpowiedzialnością
karną orzekającego. Jako pierwszą wyróżniono sprawy w których przyjęto, iż
znamiona przestępstwa zostały spełnione w wyniku przekroczenia znaczenia
językowego bądź wykorzystania nieostrości zawartych zwrotów, co doprowadziło
do tego, że ukaranie karą, zwłaszcza pozbawienia wolności, musi być uznane za
oczywistą nieprawość. Następnie wskazano na sprawy, w których orzeczona kara
pozostawała w niedopuszczalnej dysproporcji do czynu podlegającego ocenie, co
powodowało, że kara, także sprzeczna z przepisami prawa karnego NRD musiała
być uznana za rażąco niesprawiedliwą i poważnie naruszającą prawa człowieka.
Wyodrębniono również grupę spraw, w których doszło do poważnego naruszenia
praw człowieka w wyniku sposobu prowadzenia postępowań (zwłaszcza karnych),
w których ściganie i karanie w żadnej mierze nie służyło wymierzeniu
sprawiedliwości (art. 86 Konstytucji NRD), lecz wyeliminowaniu politycznego
przeciwnika lub określonej grupy społecznej. Ten sam Trybunał w wyroku z 15
września 1995 r. (sygn. akt 5 StR 713/94), podkreślił natomiast, iż orzeczenie jest
bezprawne, gdy narusza „w szczególności prawa innych osób, głównie ich prawa
człowieka” w sposób ewidentny, czyniąc rozstrzygnięcie arbitralnym.
Mając w polu widzenia zakres pojęciowy zbrodni sądowej, wobec jej
uniwersalnego charakteru i możliwości odniesienia do każdego sędziowskiego
czynu, najcięższa obraza sprawiedliwości może - wobec semantycznej relacji -
przybierać postać zbrodni komunistycznej, której legalną definicję określa w
polskim ustawodawstwie art. 2 ust. 1 ustawy o IPN. Zgodnie z powołanym
przepisem „zbrodniami komunistycznym, są czyny popełnione przez
funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie od 8 listopada 1917 r. do 31
lipca 1990 r. polegające na stosowaniu represji lub innych form naruszania praw
człowieka wobec jednostek lub grup ludności bądź w związku z ich stosowaniem,
stanowiące przestępstwa według polskiej ustawy karnej obowiązującej w czasie ich
popełnienia (zd. 1). Zbrodniami komunistycznymi są również czyny popełnione
przez tych funkcjonariuszy w okresie, o którym mowa w zdaniu poprzedzającym,
zawierające znamiona czynów zabronionych określonych w art. 187, 193 lub 194
rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 11 lipca 1932 r. - Kodeks karny albo
art. 265 § 1, art. 266 § 1, 2 lub 4 lub art. 267 ustawy z 19 kwietnia 1969 r. - Kodeks
II ZZP 2/22 52
karny, dokonane przeciwko dokumentom w rozumieniu art. 3 ust. 1 i 3 ustawy z 18
października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów
bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z
2019 r. poz. 430, 399, 447, 534 i 1571) na szkodę osób, których te dokumenty
dotyczą (zd. 2)". Ust. 2 ww. przepisu stanowi natomiast, iż funkcjonariuszem
państwa komunistycznego jest funkcjonariusz publiczny, a także osoba, która
podlega ochronie równej funkcjonariuszowi publicznemu, w szczególności
funkcjonariusz państwowy oraz osoba pełniąca funkcję kierowniczą w organie
statutowym partii komunistycznych. Na stronę przedmiotową zbrodni
komunistycznej w podstawowym jej typie składają się zatem cztery elementy:
stosowanie represji, stosowanie innych form naruszenia praw człowieka,
popełnienie czynu w związku z zachowaniami stanowiącymi stosowanie represji lub
w związku ze stosowaniem innych form naruszenia praw człowieka (w stosunku do
jednostek lub grup ludności) (por. J.A. Kulesza, Niektóre zagadnienia strony
przedmiotowej zbrodni komunistycznej, Palestra 2005, nr 5-6, s. 33).
Wobec występujących zależności pomiędzy zbrodnią sądową a zbrodnią
komunistyczną w doktrynie przyjmuje się, iż „wyrok sądowy, wydany przez sędziów
jako funkcjonariuszy państwa komunistycznego, skazujący na karę śmierci lub
więzienie, jest zbrodnią komunistyczną, jeżeli sam w sobie stanowi akt represji
wobec skazanego, a także jeżeli wydany został z naruszeniem praw człowieka, w
szczególności jeżeli jawi się jako gwałcący zasadę, głoszącą, że nikt nie może być
samowolnie pozbawiony życia, lub wydany został z naruszeniem podstawowych
zasad, na których opiera się prawo człowieka do uczciwego procesu” (por. W.
Kulesza: Odpowiedzialność karna sędziów i prokuratorów za zbrodnię sądową, [w:]
Przestępstwa sędziów i prokuratorów w Polsce lat 1944-1956, red. W. Kulesza, A.
Rzepliński, Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej - Komisja Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu, Uniwersytet Warszawski - Instytut Profilaktyki
Społecznej i Resocjalizacji 2001). Za czyn wypaczenia prawa przez sędziego, które
realizuje znamiona zbrodni komunistycznej, uznaje się „naruszenie zasady lex retro
non agit, posłużenie się przez sędziego ogólnie sformułowanym przepisem w
sposób, który prowadzi do karania za „utworzone” przezeń przestępstwo,
wykroczenie poza semantyczną treść przepisu w drodze rozszerzającej wykładni
II ZZP 2/22 53
po to, żeby uzasadnić ukaranie za czyn niezabroniony przez ustawę, wymierzenie
kary tak surowej, że nie dającej się uzasadnić wiążącymi sędziego dyrektywami
wymiaru kary i przez to sprzecznej z elementarnym poczuciem sprawiedliwości,
skazanie oskarżonego pozbawionego praw człowieka, w tym prawa do obrony i
torturowanego w śledztwie oraz skazanie nie oparte na dowodach, albo na
podstawie fałszywych dowodów wytworzonych w śledztwie, których sędziowie nie
weryfikowali, traktując je jako formalne uzasadnienie swej decyzji o ukaraniu” (por.
J. Kulesza, Odpowiedzialność Karna Sędziów i Prokuratorów Stanu Wojennego,
Roczniki Nauk Prawnych Tom XXXII, numer 1 – 2022, s. 133-152). W
orzecznictwie przyjmuje się, iż przez "stosowanie represji" należy rozumieć
wszelkie formy prześladowania, które są następstwem działalności na rzecz
niepodległego bytu Państwa Polskiego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 17
grudnia 1993 r., sygn. akt WZ 216/93, OSNKW 1994, nr 3-4, poz. 23).
Zauważyć następnie należy, iż zbrodnia komunistyczna zawiera w swej
definicji częściowe znamiona zbrodni przeciwko ludzkości, zdefiniowanej przez
ustawodawcę w art. 3 ustawy o IPN, zgodnie z którym to przepisem zbrodniami
przeciwko ludzkości są „w szczególności zbrodnie ludobójstwa w rozumieniu
Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, przyjętej 9
grudnia 1948 r. (Dz. U. z 1952 r. Nr 2, poz. 9 z późn. zm.), a także inne poważne
prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do określonej
grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej, jeżeli były
dokonywane przez funkcjonariuszy publicznych albo przez nich inspirowane lub
tolerowane". Sposób redakcji powyższego przepisu, zarówno posłużenie się
sformułowaniem „w szczególności”, jak i zakresu pojęciowego „zbrodni przeciwko
ludzkości” i „innych poważnych prześladowań z powodu przynależności osób
prześladowanych do określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej,
rasowej lub religijnej, jeżeli były dokonywane przez funkcjonariuszy publicznych
albo przez nich inspirowane albo tolerowane”, które znalazły się w jego treści, czyni
koniecznym dla uchwycenia istoty zbrodni odwołanie się do regulacji prawa
międzynarodowego w wymiarze wynikającym z kontekstu tych przepisów.
Historycznie pierwszą regulacją określającą zbrodnię przeciwko ludzkości był
Artykuł VI Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego, dołączonej do
II ZZP 2/22 54
porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych
przestępców wojennych Osi Europejskiej z 8 sierpnia 1945 r., który w ust. c)
ustanowił i zdefiniował zbrodnię przeciwko ludzkości, jako „morderstwa, wytępianie,
obracanie ludzi w niewolników, deportację i inne czyny nieludzkie, których
dopuszczono się przeciwko jakiejkolwiek ludności cywilnej, przed wojną lub
podczas niej, albo prześladowania ze względów politycznych, rasowych lub
religijnych przy popełnianiu jakiejkolwiek zbrodni wchodzącej w zakres kompetencji
Trybunału lub w związku z nią, niezależnie od tego, czy było to zgodne, czy też
stało w sprzeczności z prawem kraju, w którym zbrodni dokonano".
Na podstawie Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni
ludobójstwa, Nowy Jork, 9 grudnia 1948 r. (Dz. U. z 1952 r. Nr 2, poz. 9 i 10 oraz Nr
31, poz. 213) zbrodnię przeciwko ludzkości rozumieć należy jako „którykolwiek z
następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup
narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich: zabójstwo członków
grupy, spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia
psychicznego członków grupy, rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków
życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia
fizycznego, stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie
grupy, przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy".
Zgromadzenie Ogólne ONZ w art. 1 Konwencji o niestosowaniu
przedawnienia wobec zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości – N., 26
listopada 1968 r. przyjęło natomiast, że bez względu na datę popełnienia,
przedawnieniu nie podlegają zbrodnie przeciwko ludzkości „popełnione bądź w
czasie wojny, bądź w czasie pokoju określone w Statucie Norymberskiego
Międzynarodowego Trybunału Wojskowego z 8 sierpnia 1945 r. i potwierdzone
przez rezolucje Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych 3 (I)
z 13 lutego 1946 r. i 95 (I) z 11 grudnia 1946 r., wysiedlanie wskutek zbrojnego
ataku lub okupacji i nieludzkie czyny wynikające z polityki apartheidu, jak również
zbrodnia ludobójstwa zdefiniowana w Konwencji w sprawie zapobiegania i karania
zbrodni ludobójstwa z 1948 r., nawet jeżeli takie czyny nie stanowią naruszenia
prawa wewnętrznego kraju, w którym zostały one popełnione".
II ZZP 2/22 55
Zbrodnię przeciwko ludzkości definiowano również w art. 7 ust. 1
Rzymskiego Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) sporządzonego
w Rzymie 17 lipca 1998 r. (Dz. U. z 2003 r. Nr 78, poz. 708). Dla celów Statutu
Międzynarodowego Trybunału Karnego omawiana zbrodnia „oznacza którykolwiek
z następujących czynów, popełniony w ramach rozległego lub systematycznego,
świadomego ataku skierowanego przeciwko ludności cywilnej: zabójstwo;
eksterminacja; niewolnictwo; deportacja lub przymusowe przemieszczanie ludności;
uwięzienie lub inne dotkliwe pozbawienie wolności fizycznej z naruszeniem
podstawowych reguł prawa międzynarodowego; tortury; zgwałcenie, niewolnictwo
seksualne, przymusowa prostytucja, wymuszona ciąża, przymusowa sterylizacja
oraz jakiekolwiek inne formy przemocy seksualnej porównywalnej wagi;
prześladowanie jakiejkolwiek możliwej do zidentyfikowania grupy lub zbiorowości z
powodów politycznych, rasowych, narodowych, etnicznych, kulturowych, religijnych,
płci (gender) w rozumieniu ustępu 3 lub z innych powodów powszechnie uznanych
za niedopuszczalne na podstawie prawa międzynarodowego, w związku z
jakimkolwiek czynem, do którego odnosi się niniejszy ustęp, lub z jakąkolwiek
zbrodnią objętą jurysdykcją Trybunału; wymuszone zaginięcia osób; zbrodnia
apartheidu; inne nieludzkie czyny o podobnym charakterze celowo powodujące
ogromne cierpienie lub poważne uszkodzenie ciała albo zdrowia psychicznego lub
fizycznego".
W orzecznictwie krajowym na gruncie wykładni powołanych regulacji
formułuje się zbieżny pogląd, iż za zbrodnie przeciwko ludzkości (obok zbrodni
ludobójstwa) uznać należy czyny wyczerpujące znamiona zbrodni lub umyślnych
występków, które stanowią element szerszego zachowania (poważnych
prześladowań), wpisującego się w zorganizowane działanie organów lub
funkcjonariuszy państwa bądź innej organizacji, skierowanego przeciwko określonej
grupie (społeczności) ludzkiej (narodowej, etnicznej, religijnej, rasowej, politycznej),
jeżeli te poważne prześladowania były dokonywane przez funkcjonariuszy
publicznych lub przez nich inspirowane albo tolerowane (por. uchwały Sądu
Najwyższego: z 13 maja 1992 r., sygn. akt I KZP 39/91, Lex 20513; z 14
października 2015 r., sygn. akt I KZP 7/15, Lex 1808193; jak również
postanowienia Sądu Najwyższego: z 4 grudnia 2001 r., sygn. akt II KKN 175/99,
II ZZP 2/22 56
Lex 53192; z 23 maja 2014 r., sygn. akt III KK 32/14, Lex 1467125; z 6 listopada
2018 r., sygn. akt III KK 468/17, Lex 2574443). W judykaturze zwrócono zatem
uwagę, iż zbrodnią przeciwko ludzkości jest nie tylko zachowanie o drastycznym
wydźwięku, skierowane na unicestwienie, lecz także „mające charakter
prześladowań z powodów politycznych poszczególnych jednostek, z racji ich
poglądów charakterystycznych dla określonych grup społecznych lub
przynależności do określonej organizacji, gdy prześladowania te dotykają je w
związku z podejmowaniem przez funkcjonariuszy niedemokratycznego państwa
określonych akcji wynikających z decyzji władzy takiego państwa (por.
postanowienie Sądu Najwyższego z 30 stycznia 2013 r., sygn. akt IV KO 79/12,
LEX nr 1277778). W wyroku Sądu Najwyższego z 2 lutego 2016 r., sygn. akt V KK
402/14, wskazano natomiast, iż każde bezprawne pozbawienie wolności w okresie
stanu wojennego może stanowić zbrodnię komunistyczną, będącą jednocześnie
zbrodnią przeciwko ludzkości w rozumieniu prawa międzynarodowego, w
szczególności w sytuacji spełnienia zawartego w definicji znamienia "naruszenia
podstawowych zasad prawa międzynarodowego", "arbitralności", czy "poważnego
naruszenia prawa humanitarnego" oraz spełnienia warunku dotyczącego
świadomości sprawcy, co do elementów kwalifikujących zwykłe czyny kryminalne,
jako zbrodnie przeciwko ludzkości w rozumieniu prawa międzynarodowego”.
Mając na uwadze kształtowany przez pryzmat powyższych rozważań zespół
znamion tworzących zbrodnię sądową stanowiącą zbrodnię komunistyczną i
realizującą jednocześnie cechy zbrodni przeciwko ludzkości, przyjąć należy, iż
dopuszcza się powyższego czynu sędzia będący funkcjonariuszem państwa
komunistycznego, który umyślnie i w formie zamiaru bezpośredniego, używając
powierzone mu instrumentarium sądowe, poprzez wypaczanie i naginanie prawa
wydaje (w składzie jednoosobowym bądź jako członek składu orzekającego) w
postępowaniu prowadzonym z naruszeniem fundamentalnych, powszechnie
uznanych zasad normujących postępowanie karne, jak również kardynalnych zasad
określających podstawy pociągnięcia człowieka do odpowiedzialności karnej,
arbitralne w swej istocie orzeczenie o wymierzeniu kary wobec jednostek lub grup
ludności (bądź związane ze stosowaniem represji), noszące ładunek ewidentnej - w
kontekście poczucia sprawiedliwości - bezprawności, stanowiące element
II ZZP 2/22 57
rozległego i świadomego prześladowania z powodu przynależności osób
prześladowanych do określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej,
rasowej lub religijnej i - co najmniej aprobując taki sposób realizacji polityki władz
państwa - brał tym samym świadomie czynny udział w prześladowaniach.
Powracając na grunt przedstawionego zagadnienia prawnego wskazać
należy, iż powzięte przez sąd pytający wątpliwości interpretacyjne sprowadzają się
też do problematyki przyjęcia jednokrotności czynu oraz możliwości ustalenia
realizacji znamion świadomego udziału w prześladowaniach, jak również postaci
zamiaru na podstawie pojedynczego zachowania (wydania orzeczenia),
kluczowych to dla realizacji znamion zbrodni sądowej stanowiącej zbrodnię
komunistyczną, będącej jednocześnie zbrodnią przeciwko ludzkości.
Rozważając przedstawione zagadnienie pełny skład Izby Odpowiedzialności
Zawodowej przyjął, iż pojęcie „zbrodni przeciwko ludzkości”, o jakim mowa w art. 3
ustawy o IPN, obejmuje także jednokrotne zachowanie sędziego, nawet związane z
jego orzekaniem, stanowiące zbrodnię komunistyczną, określoną w art. 2 ust. 1
powołanej ustawy, jeżeli zostało popełnione jako element rozległego i świadomego
prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do określonej
grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej, a sędzia ten
co najmniej aprobował taki sposób realizacji polityki władz państwa i brał tym
samym świadomie czynny udział w prześladowaniach.
Mając na uwadze, iż problematyka oceny zachowania sędziego, jako
związanego z orzekaniem, w kontekście błędu orzeczniczego, została szczegółowo
wyjaśniona w uzasadnieniu pierwszego z przedstawionych zagadnień, za
przedmiot rozważań w tym zakresie obrać należy na wstępie zarysowane przez sąd
pytający wątpliwości związane jednokrotnością działania sędziego.
W zakresie powziętej przez sąd pytający wątpliwości, co do możliwości
wypełnienia znamion zbrodni przeciwko ludzkości, w rozumieniu w art. 3 ustawy o
IPN poprzez jednokrotne wyrokowanie sędziego, pełny skład Izby
Odpowiedzialności Zawodowej uznał, iż zasadniczej jej cechy nie należy upatrywać
w wielokrotności tego zjawiska, lecz łączyć z pojęciem rozległego lub
systematycznego ataku. Tym samym dla realizacji znamion zbrodni przeciwko
II ZZP 2/22 58
ludzkości masowy i systematyczny musi być zatem tylko sam atak, a konkretne
zachowanie sprawcy nie musi mieć już powtarzalnego charakteru i wykazywać
cech regularności. Koniecznym jest natomiast by stanowiło ono część
powtarzanego ataku, wpisując się w szerszy kontekst zachowań innych sprawców,
stanowiąc tym samym czyn od powyższych niewyizolowany (por. T. Iwanek, 4.3.1.
Znamiona ogólne zbrodni przeciwko ludzkości [w:] Zbrodnia ludobójstwa i zbrodnie
przeciwko ludzkości w prawie międzynarodowym, Warszawa 2015). Pojedynczy
czyn, podjęty w ramach masowego ataku, może zatem stanowić zbrodnię
przeciwko ludzkości, jeżeli jest z powyższym zintegrowany.
W orzecznictwie były przypadki uznania jednokrotnego działania za zbrodnię
przeciwko ludzkości, np. skazanie za czyn polegający na wydaniu przez sprawcę
swojego sąsiada, pochodzenia żydowskiego, w ręce żołnierzy III Rzeszy, co
wpisywało się w szersze tło prześladowań Żydów w trakcie drugiej wojny światowej
(por. wyrok Izby Orzekającej z 14 stycznia 2000 r., sygn. akt IT-95-16-T, Prokurator
v. Kupreskić). W powołanym rozstrzygnięciu wskazano, iż „pojedyncze zabójstwo
może realizować znamiona tej zbrodni (przeciwko ludzkości) pod warunkiem, że
pozostaje ono w tzw. koniecznym związku z rozległym lub systematycznym atakiem
(sufficient nexus). Brak wymogu wielokrotności działania dla realizacji znamion
czynu podkreślono również w uzasadnieniu wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej (TS) z 7 listopada 2013 r. w połączonych sprawach o sygn. akt od C-
199/12 do C-201/12, gdzie wskazano, iż „aktem prześladowania może być też
jednorazowe wydanie wyroku skazującego” (por. wyrok TS z 7 listopada 2013 r.,
sygn. akt C-199/12, Minister Voor Immigratie En Asiel V. X I Y oraz Z V. Minister
Voor Immigratie En Asiel, ZOTSiS 2013, nr 11, poz. I-720).
W literaturze słusznie podnosi się, iż „gdyby wymagać w każdym przypadku
wielości zachowań każdego ze sprawców poszczególnych czynów zabronionych,
doprowadziłoby to do absurdu, w którym sprawca zabójstwa nie popełniałby
zbrodni przeciwko ludzkości, natomiast osoba, która dopuszcza się wielu
prześladowań, w postaci np. odmowy korzystania z urządzeń sanitarnych i
zmniejszania racji żywnościowych, popełniałaby czyn znacznie poważniejszy” (por.
T. Iwanek, 2. Artykuły [w:] Zbrodnia ludobójstwa i zbrodnie przeciwko ludzkości w
prawie międzynarodowym, Warszawa 2015).
II ZZP 2/22 59
W postanowieniu Sądu Najwyższego z 28 listopada 2012 r., sygn. akt V KK
168/12 (LEX nr 1235905), trafnie podniesiono, iż „żaden z elementów składających
się na definicję zbrodni przeciwko ludzkości, zawartych w art. 3 ustawy z 18 grudnia
1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko
Narodowi Polskiemu oraz aktach prawa karnego międzynarodowego regulujących
tę kwestię, nie wskazuje, że warunkiem sine qua non zaistnienia tej zbrodni jest fakt,
że sprawca powinien działać na szkodę określonej w sposób matematyczny liczby
osób pokrzywdzonych. (...) dopuszczalne jest dokonanie tej zbrodni na szkodę
jednej osoby, pod warunkiem, że czyn został popełniony w ramach rozległego lub
systematycznego, świadomego aktu skierowanego przeciwko ludności cywilnej.
Analiza tych norm wskazuje, że do zaistnienia zbrodni przeciwko ludzkości nie jest
wymagane, aby przestępstwo zostało popełnione na szkodę wielu osób.” Skoro
zatem działanie sprawcy na szkodę jednej osoby, może stanowić zbrodnię
przeciwko ludzkości, to można na tej podstawie wnioskować, że wystarczające jest
działanie jednorazowe w postaci wydania orzeczenia pod warunkiem, iż sędzia
działał w ramach rozległego świadomego aktu prześladowania i co najmniej
aprobował taki sposób realizacji polityki władz państwa, biorąc tym samym
świadomie czynny w udział w ataku.
Możliwość uznania pojedynczego czynu za zbrodnię przeciwko ludzkości
wynika nadto wprost z jej znamion ogólnych, odpowiada funkcji dwuaktowości tego
przestępstwa i jest w pełni zgodne z teleologicznym ujęciem zakazu popełniania
zbrodni przeciwko ludzkości. Przyjęcie, iż można jej dokonać jednokrotnie
uzasadnia przy tym fakt normatywnej więzi zachowania z ustawowo stypizowanym
skutkiem oraz okoliczność, iż czyn zakazany określany jest materialnie przez swe
następstwa. Zasadność formułowanego przyjęcia uzasadnia przy tym szczególny
jej ciężar gatunkowy. Przyjęcie warunku wielokrotności mogłoby doprowadzić
również do sytuacji, w której osobie prześladowanej (wskutek tego jednokrotnego
zachowania) niejako odmówiono by należytej jej ochrony, wynikającej z
uniwersalnych i niepodzielnych podstawowych praw człowieka oraz godności osoby
ludzkiej. Charakteru zbrodni, z uwagi li tylko na jednokrotność działania, nie może
bowiem tracić zachowanie godzące w poszczególne dobra prawne pojedynczych
ludzi (por. M. Paszko, Problemy wykładnicze wybranych znamion zbrodni przeciwko
II ZZP 2/22 60
ludzkości, Ruch Prawniczy, Ekonomiczny I Socjologiczny, Rok LXXXIV – zeszyt 1 –
2022, dostęp el.) Niewątpliwie bowiem każde pozbawienie wolności człowieka, jako
naruszające dobro o zasadniczej wartości, stanowi czyn „karnoprawnie relewantny i
wymagający usprawiedliwienia w celu wyłączenia bezprawności” (por. A. Zoll [w:]
W. Wróbel, A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część I.
Komentarz do art. 117-211a, WKP 2017).
Trafność powyższej tezy wspiera przy tym niewątpliwie konieczność
respektowania zasady określonej w art. 2 § 1 pkt 3 k.p.k. i uwzględnienie prawnie
chronionych interesów pokrzywdzonego, która to reguła sytuowana jest jako jeden
z głównych celów postępowania karnego. Źródła uprawnienia do ochrony praw
pokrzywdzonego należy nadto poszukiwać w Konstytucji RP (art. 45 ust. 1) oraz w
aktach prawa międzynarodowego, których sygnatariuszem jest Polska (należy w
tym miejscu chociażby wskazać Konwencję o ochronie praw człowieka i
podstawowych wolności, która w art. 6 ust. 1 wprowadza zasadę rzetelnego
procesu karnego).
Sam fakt jednokrotnego wydania bezprawnego orzeczenia nie wyklucza
zatem możliwości przypisania sędziemu dopuszczenia się zbrodni określonej w art.
3 ustawy o IPN. Pojedyncze zachowanie sędziego w postaci zbrodni sądowej
stanowiącej zbrodnię komunistyczną może zatem stanowić zbrodnię przeciwko
ludzkości, jeżeli wpisuje się w rozległy lub systematyczny atak, a to jednostkowe
zachowanie, pozostając z nim w koniecznym związku jako element masowości,
realizuje wszystkie jej znamiona, a zatem jeżeli zostało popełnione jako element
rozległego i świadomego prześladowania z powodu przynależności osób
prześladowanych do określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej,
rasowej lub religijnej, a orzekający sędzia co najmniej aprobował taki sposób
realizacji polityki władz państwa i brał tym samym świadomie czynny w nich udział.
Zaznaczenia zatem wymaga, iż „zupełnie czym innym będą tzw. czyny
wyizolowane (isolated acts), które nie będą połączone z atakiem (przez brak
świadomości lub zamiaru sprawcy, a także okoliczności faktyczne)”, gdyż „nie będą
w ogóle stanowić zbrodni przeciwko ludzkości” (por. T. Iwanek, 4.3.1. Znamiona
ogólne zbrodni przeciwko ludzkości [w:] Zbrodnia ludobójstwa i zbrodnie przeciwko
ludzkości w prawie międzynarodowym, Warszawa 2015).
II ZZP 2/22 61
Sąd pytający jako problematyczną upatrywał następnie kwestię ustalenia na
podstawie pojedynczego orzeczenia znamion świadomego udziału sprawcy w
prześladowaniach oraz towarzyszącej powyższemu umyślności w postaci
bezpośredniego zamiaru o charakterze kierunkowym. W piśmiennictwie wskazuje
się natomiast, iż sposób zredagowania przepisu art. 3 ustawy o IPN prowadzi do
wniosku, iż „działanie sprawcy jest umieszczone w pewnym kontekście, z którego
istnienia musi on zdawać sobie sprawę. Razem z powstaniem w umyśle sprawcy
świadomości tego kontekstu dochodzi do wytworzenia się zamiaru bezpośredniego
obejmującego znamiona określonego czynu” (por. T. Iwanek, op.cit., s. 193 i
powołana tam literatura). Z perspektywy strony podmiotowej czynu za
wystarczające uznaje się również, że „sprawca obejmuje swoją świadomością
(choć niekoniecznie wolą) kontekst sytuacyjny, w jakim działa, że jego działania są
elementem rozległego i systematycznego ataku” (por. Przemysław Domagała,
Międzynarodowa Konwencja ONZ w sprawie ochrony wszelkich osób przed
wymuszonym zaginięciem. Perspektywa polska 2017, wyd. 1, Legalis).
Istoty czynu zbrodni przeciwko ludzkości nie może zatem zrealizować
sprawca, który mylnie wyobraża sobie otaczającą go rzeczywistość, nie wiedział o
celu zamachu bądź zdawał sobie z niego sprawę w minimalnym stopniu.
Koniecznym jest, aby był on w stanie „dokonać oceny polityki państwa lub
organizacji i zgodnie z nią podejmować decyzje. Oznacza to zatem, że musi on
świadomie podjąć ryzyko udziału w wykonaniu ataku, świadomie dokonać swoich
czynów w jego kontekście albo musi wiedzieć o ryzyku zaistnienia takiego ataku,
niezależnie od ilości i szczegółów podsiadanych informacji”, przy czym „nie budzi
wątpliwości, że wiedza sprawcy może być oparta nie tylko na faktach, ale także i
domysłach” (por. M. Paszko, Problemy wykładnicze wybranych znamion zbrodni
przeciwko ludzkości, Ruch Prawniczy, Ekonomiczny I Socjologiczny Rok LXXXIV –
zeszyt 1 – 2022, s. 45).
W świetle tych rozważań, niewątpliwie zatem - w aspekcie czynienia ustaleń
co do świadomości i aprobaty zbrodniczych działań państwa komunistycznego
przez wyrokującego sędziego - nie stanowi przeszkody brak wielokrotności jego
działania. Świadomość sędziego winna być oczywiście oceniana na podstawie
zgromadzonych w toku postępowania (zaoferowanych wraz z wnioskiem o
II ZZP 2/22 62
uchylenie immunitetu formalnego) dowodów, jednakże z uwzględnieniem faktów
powszechnie znanych i faktów znanych sądowi z urzędu. Uwzględnienia wymagają
zatem w toku oceny zachowania fakty powszechnie znane, dotyczące rodzaju i
zakresu represji stosowanych przez państwo komunistyczne wobec osób
kontestujących ówczesny system społeczno-polityczny oraz sam stan wojenny.
Zdaje się być trafnym wniosek, iż na osobie sędziego, pełniącej zatem niezwykle
doniosły urząd, będącego przecież podmiotem profesjonalnym (a zasadniczo
stanowiącego autorytet wśród zawodów prawniczych), ciążył obowiązek
szczegółowej analizy przepisów obowiązujących w okresie stanu wojennego i ich
stosowania. Koniecznym jest, w tym aspekcie, odniesienie się również do
sędziowskiej rozpoznawalności czynionego bezprawia. Choć sędzia podlega
ustawie, to nie oznacza to, że ma on jednak obowiązek bezrefleksyjnego za nią
podążania, lecz jego zasadniczym celem jest wydanie sprawiedliwego
rozstrzygnięcia, stanowiącego immanentną cechę sądowego stosowania prawa,
jako że winien być on posłuszny „nie tylko prawu, ale także moralnym wartościom
sprawiedliwości. Jeżeli zatem stosuje on prawo w sposób, który prowadzi do
sprzeczności ze sprawiedliwością i jej zasadami, to czyni się sam przez to
narzędziem władzy państwowej i postępuje wbrew etosowi swego zawodu” (por. C.
Meyer-Seitz, Die Verfolgung von NS-Straftaten in der sowjetischen
Besatzungszone, Schriftenreihe Justizforschung und Rechtssoziologie 3. Univ. Diss.
Berlin 1997/1998, s. 121). Ignorancja znanej sędziemu rzeczywistości państwa
komunistycznego, której oceny był władny wobec swego statusu dokonać, jak
również zinstrumentalizowanie posiadanej wiedzy prawniczej, umiejętności
sędziowskich i zlekceważenie wspomnianej uprzednio nadrzędności
sprawiedliwego orzekania oraz tolerowanie poziomu ryzyka niesprawiedliwości
poprzez wydanie orzeczenia stanowiącego akt bezprawia może zatem świadczyć o
podporządkowaniu schematom kolektywnego zachowania, a tym samym
aprobowaniu polityki władz państwa i świadomym czynnym udziale w
prześladowaniach. W piśmiennictwie jednoznacznie ocenia się, iż „tak opisana
„ślepota” sędziego (…) nie daje podstaw dla kwestionowania jego zamiaru (także
bezpośredniego)” (por. W. Kulesza, Crimen laesae iustitiae. Odpowiedzialność
karna sędziów i prokuratorów za zbrodnie sądowe według prawa norymberskiego,
II ZZP 2/22 63
niemieckiego. austriackiego i polskiego, Łódź 2013). W kontekście świadomości
sprawcy koniecznym jest nadto odniesienie się do ówczesnych okoliczności
faktycznych, jak np. stanu jego wiedzy co do daty obowiązywania dekretu z 12
grudnia 1981 r. o stanie wojennym, który został opublikowany w Dzienniku Ustaw
Nr 29 pod pozycją 154 i opatrzonym datą 14 grudnia 1981 r. (wówczas
przyjmowano bowiem, iż powyższy dekret wszedł w życie 14 grudnia 1981 r. z
mocą obowiązującą od 12 grudnia 1981 r., natomiast dopiero po roku 1990 okazało
się, że Dziennik Ustaw Nr 29, w którym powyższy opublikowano, nie został
wydrukowany 14 grudnia 1981 r., a rzeczywista data jego druku została ujawniona
dopiero w toku postępowania w sprawie rewizji nadzwyczajnej o sygn. akt II KRN
154/91, w nadesłanym przez Dyrektora Biura Prawnego Rady Ministrów piśmie z 9
kwietnia 1991 r., Nr Pr. 147 – 67/91 - por. wyroki Sądu Najwyższego: z 20 września
1991 r., sygn. akt II KRN 154/91, OSNKW 1992, z. 1 – 2, poz.3 i z 17 marca 1992 r.,
sygn. akt WO 19/92, OSNKW 1992, z. 9 – 10, poz. 69).
Mając na uwadze powyższe, pełny skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej
uznał, iż celem ustalenia (a zasadniczo - wobec forum rozpoznawania wniosku o
uchylenie immunitetu formalnego - dostatecznego uprawdopodobnienia), że sędzia
uczestniczył w systemowym represjonowaniu osób o odmiennych poglądach
politycznych w ramach aprobowanych bądź tolerowanych przez siebie
zbrodniczych działań państwa komunistycznego i przyjęcia realizacji znamion
czynu, nie jest niezbędne czy też warunkujące przeprowadzenie analizy
zestawienia wszystkich spraw z ocenianego czasokresu, w których m. in. na
podstawie dekretu z 12 grudnia 1981 r. wyrokował sędzia, gdyż nie jest to wyłączny
czy też jedyny dowodów umożliwiający ocenę motywacji sędziego wydającego
orzeczenie. Choć powyższy sposób weryfikacji niezaprzeczalnie może pełnić
istotną funkcję pomocniczą w kontekście analizy uprzednio omówionych znamion,
to nie sposób uznać, że dla oceny czy sędzia uczestniczył w systemowym
represjonowaniu osób o odmiennych poglądach politycznych w ramach
aprobowanych przez siebie zbrodniczych działań państwa komunistycznego, brak
przedłożenia takowej dokumentacji spowoduje uniemożliwienie poczynienia
trafnych ustaleń w tym zakresie. Te mogą być bowiem dokonane również w oparciu
o udowodnione pewne okoliczności niepozostające w bezpośrednim związku z
II ZZP 2/22 64
zarzucanymi czynami, TJ. NA PODSTAWIE DOWODÓW POSZLAKOWYCH
UZYSKANYCH W RAMACH ROZSĄDNEJ OCENY, JAK NP.: FAKTU
ZŁOŻENIA/NIEZŁOŻENIA ZDANIA ODRĘBNEGO, WYMIERZENIA KARY
WNIOSKOWANEJ PRZEZ OSKARŻYCIELA BĄDŹ ORZECZENIE JEJ W
WYŻSZYM/NIŻSZYM WYMIARZE, SKALI naruszenia podstawowych zasad
karnego prawa materialnego w zakresie przypisania winy i sprawstwa, jak również
analizy akt osobowych sędziego i zawartych w nich opinii okresowych, informacji o
przynależności do partii komunistycznej i ewentualnej aktywności w tym zakresie,
postawy wobec ówczesnego systemu społeczno-politycznego i osób należących do
opozycji, a także stosunku do wprowadzenia stanu wojennego i sposobu realizacji
przepisów obowiązujących w jego czasie. Wskazaniem dla oceny znamion zamiaru
i aprobaty komunistycznego reżimu może być również decyzja/brak decyzji
sędziego o odejściu ze służby i czas jej ewentualnego podjęcia bądź zagrożenia z
niej wynikające (które choć pozostają bez wpływu na bezprawność czynu, mogą
jednakże kształtować ustalenia w zakresie zamiaru). Mimo, iż kwestie dowodowe
niewątpliwie mogą nastręczać trudności w toku oceny zgromadzonej dokumentacji,
to sam ten jednak fakt nie może doprowadzać do uproszczonego wykluczenia
przyjęcia, iż niemożliwym jest ustalenie na podstawie jednostkowego orzeczenia,
czy stanowi ono akt sądowej zbrodni komunistycznej przeciwko ludzkości.
Inicjatywa dowodowa jest w tym zakresie niewątpliwie istotna, jednakże
zestawienie pełnego orzecznictwa sędziego z krytycznego czasokresu uznać
należy nie za element warunkujący, lecz pomocniczy, uzupełniający i posiadający
znaczący walor dowodowy.
Pełny skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej, rozważając przedstawione
pytanie prawne, doszedł do przekonania, iż:
„II. Pojęcie „zbrodni przeciwko ludzkości”, o jakim mowa w art. 3 ustawy o
IPN, obejmuje także jednokrotne zachowanie sędziego, nawet związane z jego
orzekaniem, stanowiące zbrodnię komunistyczną, określoną w art. 2 ust. 1
powołanej ustawy, jeżeli zostało popełnione jako element rozległego i świadomego
prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do określonej
grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej, a sędzia ten
II ZZP 2/22 65
co najmniej aprobował taki sposób realizacji polityki władz państwa i brał tym
samym świadomie czynny udział w prześladowaniach.”
V.
Przystępując do rozważań nad zagadnieniem prawnym przedstawionym w
punkcie trzecim, niejako dla oczyszczenia przedpola dla dalszych rozważań, w
pierwszej kolejności uwagę należy skupić na jednoznacznym określeniem
charakteru sędziowskiego uprawnienia (zaznaczenie Sądu Najwyższego) w
postaci możliwości złożenia votum separatum, stanowiącego jedyną dopuszczalną
przez ustawodawcę drogę do ujawnienia tajemnicy narady określonej (art. 108 § 1
k.p.k./art. 95 § 1 k.p.k. z 1969 r.).
Zgodnie z art. 101 § 1 k.p.k. z 1969 r. (odpowiednik obowiązującego obecnie
art. 114 k.p.k.) członek składu orzekającego podpisując orzeczenie miał prawo
zaznaczyć na nim swoje zdanie odrębne. Nie ulega zatem wątpliwości, że sędzia,
orzekający w składzie kolegialnym w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej,
mógł wyrazić swój stosunek do zapadłego rozstrzygnięcia w formie zgłoszenia
zdania odrębnego, które - stanowiąc gwarancję niezawisłości sędziowskiej - w
zakreślonej przestrzeni czasowej miało nadto swój szczególny aspekt moralny,
stanowiąc „wyraz autonomicznego aktu mądrości praktycznej (fonesis)
przedstawiającego pogląd sędziego co do tego, jak powinien kształtować się
sprawiedliwy wyrok”, „przejaw odwagi sędziowskiej wobec stanowiska sądów
wyższych instancji czy oczekiwań społecznych” (por. P. Mazur, Ujawnienie zdania
odrębnego z perspektywy filozoficznoprawnej, Acta Universitatis Lodziensis, Folia
Iuridica 79, 2017, s. 84-85), jak również aktem dążenia do sprawiedliwego wyroku
(por. R. Pankiewicz, Votum separatum w prawie kanonicznym i prawie polskim,
Kościół i Prawo 5(18)/2016, nr 2, s. 108). Sędzia, niezawisły i orzekający zgodnie z
własnym sumieniem, powinien w każdym przypadku swojego sprzeciwu wobec
stanowiska zawartego w rozstrzygnięciu, przedstawić zatem zdanie odrębne, przy
czym ten obowiązek moralny aktualizuje się szczególnie w sytuacji, w której
dochodzi do pozbawienia podmiotu tak podstawowego dobra jakim jest wolność.
Zauważyć nadto należy, iż votum separatum stanowi akt procesowy dostępny dla
stron, które mogą z niego korzystać w różny sposób, np. przez powoływanie się w
II ZZP 2/22 66
rewizji na jego argumentację (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 maja 1971 r.,
sygn. akt IV KR 83/71, OSP 1972/6/111). Instytucja zdania odrębnego, poza
bezpośrednim związkiem z niezawisłością sędziego, jest również zatem swego
rodzaju instrumentem, z którego może skorzystać strona toczącego się
postępowania. Ujawnienie niezgody co do treści orzeczenia może mieć nadto nie
tylko aspekt moralny, lecz i niejako spełniać funkcję jego obrony, gdyż umożliwia
sędziemu zwolnienie się od ewentualnej odpowiedzialności karnej bądź
dyscyplinarnej za wydane kolegialnie orzeczenie, która to funkcja była
eksponowana w motywach ustawodawczych do projektu kodeksu postępowania
karnego z 1928 r. (por. A. Mogilnicki, E.S. Rappaport, Kodeks postępowania
karnego. Cz. II. Motywy ustawodawcze, Warszawa 1929, s. 450; jak również: A.
Bojańczyk, Zdanie odrębne w postępowaniu karnym, Forum Prawnicze 2012, Nr 3,
s. 7-8).
Z powyższego uprawnienia, którego jednak zasadniczym celem jest
gwarancja niezawisłości sędziowskiej, a nie funkcja ochronna w ewentualnym
postępowaniu karnym, nie sposób jednak wyprowadzać wniosku o bezwzględnym
obowiązku złożenia votum separatum, jak i później formułować jednoznacznej tezy
o jednomyślności wydanego rozstrzygnięcia li tylko na podstawie braku
skorzystania przez sędziego z możliwości jego zgłoszenia, czy też nadawać
determinujące znaczenie tej instytucji co do próby ustalenia przebiegu narady i
głosowania. Niezależnie - w kontekście uprzednich rozważań - od niewątpliwie
negatywnej oceny braku skorzystania przez sędziego z prawa do złożenia zdania
odrębnego w sytuacji jego fundamentalnej niezgody co do rozstrzygnięcia, kwestia
ta może stanowić przedmiot ewentualnych rozważań na gruncie moralnym lub
rozsądnie oceniany dowód poszlakowy, które jawią się jako jedyne właściwe forum
do dokonywania takiej analizy. Ze wszech miar natomiast nie może stanowić
niejako głównego argumentu przemawiającego za jednomyślnością składu
kolegialnego, a następnie - w procesie dalszego, skrajnie uproszczonego
wnioskowania - o aprobowaniu danego rozstrzygnięcia przez sędziego, które to
ustalenie może następnie decydować o jego odpowiedzialności karnej. Tak
ukształtowany proces dowodzenia winy nie znajduje bowiem racji bytu w państwie
prawnym.
II ZZP 2/22 67
Brak zgłoszenia zdania odrębnego od kontestowanej decyzji „sztucznej
większości” w żaden sposób nie dowodzi o przebiegu narady i głosowania, jak
również nie pozwala na kategoryczne przyjęcie, że sędzia opowiadał się za
przyjętym rozstrzygnięciem, a czynienie na tej podstawie jakichkolwiek pewnych
ustaleń jawi się jako skrajnie wadliwe i sprzeczne z podstawowymi zasadami
orzekania (art. 111, 112 i 113 k.p.k. oraz stanowiące ich odpowiedniki: art. 98, 99 i
100 k.p.k. z 1969 r.). Przyjęcie, iż głosowanie w składzie kolegialnym zapadło
jednomyślnie, jedynie w oparciu o brak votum separatum, które w żadnej mierze nie
przesądza o sposobie głosowania, czyni wbrew zasadzie indywidualizacji
odpowiedzialności karnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2013 r., sygn.
akt SNO 31/13, Lex nr 1393804) i jawi się tym samym jako nieakceptowalne w
świetle standardów państwa prawnego. Podsumowując tę część rozważań należy
wyraźnie stwierdzić, iż złożenie zdania odrębnego jest prawem, nie zaś
obowiązkiem sędziego, a z braku zgłoszenia votum separatum nie można
formułować wniosku o jednomyślnym głosowaniu „za” (por. np. M. Kurowski [w:]
Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany, red. D. Świecki,
LEX/el. 2022, art. 114, H. Paluszkiewicz [w:] Kodeks postępowania karnego.
Komentarz, wyd. II, red. K. Dudka, Warszawa 2020, art. 114, S. Steinborn [w:] J.
Grajewski, P. Rogoziński, S. Steinborn, Kodeks postępowania karnego. Komentarz
do wybranych przepisów, LEX/el. 2016, art. 114, J. Skorupka [w:] Kodeks
postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1-166, red. R. A. Stefański, S.
Zabłocki, Warszawa 2017, art. 114 i cytowana tam literatura).
Brak ustawowego obowiązku zgłoszenia zdania odrębnego przez sędziego
orzekającego w kolegialnej obsadzie orzeczniczej i wynikająca z powyższego
niedopuszczalność czynienia li tylko na tej podstawie ustaleń co do sposobu jego
głosowania nad rozstrzygnięciem, nie jest jednak jednoznaczne z uniemożliwieniem
pociągnięcia sędziego do odpowiedzialności karnej za zbrodnię sądową w związku
z wydanym orzeczeniem. Ewentualne bowiem oświadczenia, o tym, że nie zgadza
się on z wydanym orzeczeniem, może podlegać standardowej weryfikacji
procesowej w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego i nie można
wykluczyć, że materiał ten będzie uzasadniał wniosek, iż oświadczenie takie nie
jest prawdziwe, gdyż kwestia ta wymaga zawsze rozstrzygnięcia w ramach
II ZZP 2/22 68
niepowtarzalnych okoliczności indywidualnej sprawy (o czym w dalszych części
rozważań). Warto jednocześnie zauważyć, że gdyby zamiarem ustawodawcy było
wyłączenie możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności karnej sędziego za
przestępstwa popełniane w związku z wydanym orzeczeniem przez sąd orzekający
w składzie wieloosobowym, wówczas zamieściłby stosowny przepis w Kodeksie
karnym lub innej ustawie, o niepodleganiu karze przez sędziego za jego działalność
orzeczniczą, podobnie jak zrobił to w art. 105 ust. 1 Konstytucji RP w odniesieniu
do posłów, wyłączając możliwość pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej za
działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego.
Wyjaśnienia również wymaga - istotna w świetle dalszych rozważań -
kwestia zasięgu obowiązywania członka kolegialnego składu orzekającego zakazu
ujawnienia informacji co do przebiegu narady i głosowania nad rozstrzygnięciem. W
przekonaniu pełnego składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu
Najwyższego tajemnica przebiegu narady i głosowania rozciąga się nie tylko na
postępowanie, w którym te czynności nastąpiły, lecz obowiązuje również poza
sprawą zasadniczą, jako immanentnie związana z niezawisłością sędziowską (por.
J. Grajewski i in., Prawo karne procesowe – część ogólna, Warszawa 2009, s. 74).
Zasięg przestrzegania przez sędziego zakazu określonego w art. 108 § 1 k.p.k. nie
doznaje w tej przestrzeni żadnych wyjątków i nie ogranicza się jedynie do
zasadniczego postępowania, a tajemnica przebiegu narady sędziowskiej i
głosowania obowiązuje również w późniejszych postępowaniach.
Powracając na grunt zasadniczego zagadnienia, wynikającego z pytania
przedstawionego przez sąd pytający w punkcie trzecim, zwrócić należy się ku
zarysowanym przez sąd pytający wątpliwościom związanym z możliwością
odstąpienia od zasady określonej w art. 108 § 1 k.p.k. w sytuacji, gdy sędzia - który
nie skorzystał z instytucji zdania odrębnego - zostaje oskarżony o popełnienie
przestępstwa związanego z orzekaniem (które pozostają aktualne również co do art.
95 § 1 k.p.k. z 1969 r.). Istota przedstawionego zagadnienia prawnego sprowadza
się do kwestii dopuszczalności zwolnienia sędziego od zachowania wspomnianej
tajności przebiegu narady i głosowania w świetle zupełnego charakteru zakazu
ustanowionego we wspomnianym uprzednio przepisie, w układzie sytuacyjnym, w
którym jej ujawnienie miałoby służyć realizacji przysługującego sędziemu prawa do
II ZZP 2/22 69
obrony, a także sposobu, ewentualnej formy i zakresu jego zwolnienia z obowiązku
jej dochowania.
Rozważając powyższą kwestię, odwołać należy się do treści normy
wynikającej z art. 108 § 1 k.p.k. (oraz jej korelatów), w której to ustawodawca
przesądził o bezwzględnym charakterze tajemnicy przebiegu narady i głosowania
oraz podzielić zapatrywania, iż jedyną dopuszczalną ustawą sytuacją, gdy może
nastąpić ujawnienie tajemnicy przebiegu narady i głosowania, bez naruszania
przepisu art. 108 § 1 k.p.k., jest zaznaczenie zdania odrębnego i treść jego
uzasadnienia (por. J. Grajewski, L.K. Paprzycki, Art. 108, teza 4 [w:] Kodeks
postępowania karnego. Komentarz, Tom I, Zakamycze 2003). Zawarte w art. 418 §
2 k.p.k. uprawnienie stanowi bowiem jedyną przewidzianą przez ustawodawcę
instytucję pozwalająca na powzięcie informacji w zakresie sposobu głosowania nad
rozstrzygnięciem przez członka kolegialnego składu orzekającego (art. 418 § 2
k.p.k.), ustawowo wyłączającą tajemnicę ustanowioną w art. 108 § 1 k.p.k.
Jedynym zatem udzielonym przez ustawodawcę przyzwoleniem na poznanie
sposobu głosowania sędziów jest zgłoszenie przez przegłosowanego sędziego
zdania odrębnego (art. 114 § 1 k.p.k.) i za jego zgodą podanie jego nazwiska do
wiadomości (art. 418 § 2 k.p.k.) (por. J. Skorupka [w:] Kodeks postępowania
karnego. Tom I. Komentarz do art. 1-166, red. R. A. Stefański, S. Zabłocki,
Warszawa 2017, art. 108).
Zasada tajności narady, tak na gruncie poprzedniego, jak i aktualnego stanu
prawnego, stanowi procesową gwarancję niezawisłości sędziowskiej. Przepis art.
108 § 1 k.p.k. (jak również art. 95 § 1 k.p.k. z 1969 r.) został sformułowany przez
ustawodawcę w sposób kategoryczny, a ustawodawca jednoznacznie i wprost
wykluczył jakąkolwiek inną formę (niż uprzednio wspomniane zdanie odrębne),
wskazując, iż przebieg narady i głosowania nad orzeczeniem jest tajny, a
zwolnienie od zachowania w tym względzie tajemnicy nie jest dopuszczalne.
Redakcja powyższego przepisu i jego bezwzględny charakter jednoznacznie
przesądza tym samym o niedopuszczalności przyjęcia, iż uwolnić od zachowania
tajemnicy narady i głosowania sędziego może uwolnić sąd bądź Minister
Sprawiedliwości, gdyż w tym zakresie nie ma możliwości odwołania się do formuły
II ZZP 2/22 70
przyjętej w art. 85 § 3 u.s.p., czy też rozwiązania zawartego w art. 180 § 1 k.p.k.,
jako że art. 108 k.p.k. wyłącza ich stosowanie.
Wskazać bowiem należy, iż art. 108 § 1 k.p.k. (jak również odpowiednio art.
95 § 1 k.p.k. z 1969 r.) stanowi lex specialis w stosunku do art. 85 § 3 u.s.p. w
zakresie w jakim zwalnia on z obowiązku zachowania tajemnicy, wskutek czego nie
jest możliwe skuteczne zwolnienie sędziego z zachowania tajemnicy dotyczącej
przebiegu narady i głosowania (por. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek, Kodeks
postępowania karnego, t. 1, 2007, s. 602). Zgodnie z treścią art. 85 § 1 u.s.p.
sędzia jest obowiązany zachować w tajemnicy okoliczności sprawy, o których
powziął wiadomość ze względu na swój urząd, poza jawną rozprawą sądową.
Treść § 3 powołanego przepisu wskazuje natomiast, iż obowiązek zachowania
tajemnicy ustaje, gdy sędzia składa zeznania jako świadek przed sądem, chyba że
ujawnienie tajemnicy zagraża dobru państwa albo takiemu ważnemu interesowi
prywatnemu, który nie jest sprzeczny z celami wymiaru sprawiedliwości (zd. 1), a w
tych przypadkach od obowiązku zachowania tajemnicy może zwolnić sędziego
Minister Sprawiedliwości (zd. 2). Brzmienie powyższego unormowania wskazuje
zatem, iż ustawodawca wyszczególnił układ sytuacyjny w którym sędzia powziął
informacje poza jawną rozprawą sądową ze względu na pełniony urząd.
Odpowiednik powyższego unormowania, tj. art. 67 § 1 Prawa o Ustroju Sądów
Powszechnych z 5 lutego 1964 r. (t.j. Dz. U. z 1964 r. Nr 6, poz. 40 z późn. zm.),
również swą treścią akcentował, iż obejmuje okoliczności związane ze sprawą, a
nie naradą (por. H. Kempisty, Ustrój sądów. Komentarz, Warszawa 1996, s. 145-
146). Możliwość zwolnienia zatem sędziego przez Ministra Sprawiedliwości od
obowiązku zachowania tajemnicy może dotyczyć tylko okoliczności, które nie
zostały ujawnione w czasie przebiegu narady i głosowania nad orzeczeniem. Samo
już zatem zestawienie i wzajemna relacja art. 108 k.p.k. oraz 85 § 3 u.s.p. (a także
wskazanych uprzednio ich odpowiedników) prowadzi do wniosku o zdecydowanie
odmiennym zakresie ich unormowania.
Mając na względzie uprzednio wspomniany bezwzględny charakter
tajemnicy narady i głosowania, jak i to, że powołane przepisy nie pokrywają się w
sferze regulowanego obszaru, nie sposób tym samym uznać, iż art. 85 § 3 u.s.p.
wyłącza stosowanie art. 108 k.p.k. (powyższy pogląd znajduje przy tym pełne
II ZZP 2/22 71
uznanie w piśmiennictwie: por. E. Skrętowicz, Wyrok pierwszej instancji, Lublin
1989, s. 32; idem Tajemnica wyrokowania w postępowaniu karnym, WPP 1982, nr
4, s. 417; jak również: Z. Kwiatkowski Zakazy dowodowe w procesie karnym,
Katowice 2001, s. 149, a także: J. Bratoszewski, Zdanie odrębne w procesie
karnym, Warszawa 1973, s. 39;). Tym samym brak jest jakiejkolwiek podstawy by z
treści regulacji zawartej w u.s.p. odczytywać kompetencję Ministra Sprawiedliwości
do zwolnienia sędziego z tajemnicy narady i przebiegu głosowania.
W świetle bezwzględnego charakteru normy określonej w art. 108 § 1 k.p.k.,
również ze względów systemowych, formalnego uchylenia tajemnicy nie jest
władny dokonać również organ sądowy, gdyż brak jest możliwości zastosowania
przepisu art. 180 § 1 k.p.k., umożliwiającego zwolnienie od obowiązku zachowania
tajemnicy (por. J. Skorupka [w:] Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz
do art. 1-166, red. R. A. Stefański, S. Zabłocki, Warszawa 2017, art. 108).
W konsekwencji stwierdzić należy, iż sędzia nie może zabiegać o zwolnienie
go od obowiązku zachowania tajemnicy przebiegu narady i głosowania nad
orzeczeniem przez jakikolwiek organ państwowy, gdyż żaden organ państwowy nie
ma takich kompetencji.
Wskazać w tym kontekście należy, iż na aprobatę nie zasługuje również
pogląd o niejako automatycznym zwolnieniu sędziego z obowiązku zachowania
tajemnicy narady i przebiegu głosowania (por. Z. Sobolewski, Zasada nemo se
ipsum accusare tenetur, Lublin 1979, s. 135–136, jak również wyrażony przez Z.
Sobolewskiego i S. Waltosia) jedynie wskutek postawienia sędziego w stan
oskarżenia (tak również: R. Kmiecik, E. Skrętowicz, Proces Karny. Część Ogólna,
Zakamycze 2004, s. 257) - w zakresie jakim pomija kwestię autonomicznej decyzji
sędziego o realizowaniu prawa do obrony - gdyż czyni wbrew zasadzie
bezwzględnego zakazu dowodowego i zdaje się niejako z góry przesądzać o
uznaniu tajemnicy narady za dobro prawne o niższej wartości. Tym samym przyjąć
należy, iż nie ma możliwości niejako „automatycznego” zwolnienia z sędziowskiego
obowiązku zachowania tajemnicy co do przebiegu narady i głosowania. Stan
obowiązywania sędziowskiej tajemnicy przebiegu narady i głosowania pozostaje
bowiem niezmienny i powyższego nie jest w stanie wzruszyć sama okoliczność
II ZZP 2/22 72
postawienia sędziego w stan oskarżenia. W literaturze przedmiotu wskazuje się
wprawdzie, iż „wydaje się jednak naturalne, że sędzia postawiony w stan
oskarżenia musi mieć możliwość realnej obrony i w tym zakresie jest, przez
postawienie mu zarzutu związanego z naradą i głosowaniem w określonej sprawie
(…), dopuszczalne zwolnienie z obowiązku zachowania tajemnicy z jej przebiegu”
(por. M. Kurowski [w:] Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz
aktualizowany, red. D. Świecki, LEX/el. 2022, art. 108). Mając jednakże w polu
widzenia zarówno to, że tajemnica przebiegu narady i głosowania rozciąga się na
każde postępowanie, a jednoznaczny charakter zakazu tworzy kategoryczny brak
umocowania do zwolnienia z niej przez jakikolwiek organ, wskazać należy, iż
wyłącznie sam sędzia może zdecydować o jej ujawnieniu w sytuacji gdy pozostaje
to w ścisłym związku z podstawowym przedmiotem postępowania karnego jakim
jest kwestia odpowiedzialności karnej za zarzucany mu czyn zabroniony w ramach
„samozwolnienia”, tj. wskutek własnej decyzji o realizowaniu przysługującego mu
prawa do obrony.
W sytuacji bowiem gdy dochodzi do starcia wartości procesowych, tj. prawa
do obrony i tajemnicy przebiegu narady i głosowania, prymat należy przydać tej
pierwszej, jako stanowiącej gwarancję konstytucyjną i przyjętą za fundamentalna
zasadę procesu karnego, gdyż nie może dojść w demokratycznym państwie
prawnym do sytuacji uszczuplenia podstawowych praw procesowych jednostki
(sędziego), która została postawiona w stan oskarżenia. Rzetelność procesu
karnego stanowi bowiem wartość samoistną, której ochrona leży zarówno w
interesie państwa, jak i społeczeństwa, (por. P. Wiliński, Pojęcie rzetelnego procesu
karnego, [w:] A. Gerecka-Żołyńska, P. Górecki, H. Paluszkiewicz, P. Wiliński (red.),
Skargowy model procesu karnego. Księga ofiarowania profesorowi Stanisławowi
Stachowiakowi, Warszawa 2008, s. 399).
Podkreślenia jednakże w tym miejscu wymaga, iż może to nastąpić tylko w
niezbędnym zakresie, tj. koniecznym do skutecznego korzystania z
przysługującego mu mocą art. 42 ust. 2 Konstytucji RP i art. 6 k.p.k. uprawnienia,
jeżeli sędzia wyrazi taką wolę. Dostrzec bowiem należy, iż „skoro oskarżony ma
prawo do obrony, nie zaś obowiązek, a organy procesowe muszą w swojej
działalności uwzględniać także okoliczności korzystne dla oskarżonego, to istnieje
II ZZP 2/22 73
potrzeba wyraźnego oddzielenia funkcji obrony w procesie, rozumianej jako
spoczywający na obrońcy, organach ścigania i sądzie obowiązek eksponowania
faktów przemawiających za oskarżonym, od prawa do obrony, przysługującego
oskarżonemu” (por. P. Kruszyński, Zasada prawa do obrony w świetle orzecznictwa
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – zagadnienia wybrane [w:]
Gaudium in litteris est. Księga jubileuszowa ofiarowana Pani Profesor G. Rejman z
okazji osiemdziesiątych urodzin, red. L. Gardocki, M. Królikowski, A. Walczak-
Żochowska, Warszawa 2005, s. 586).
Powyższe względy przesądzają zatem o dopuszczalności „samozwolnienia”
sędziego od tajemnicy przebiegu narady sędziowskiej i głosowania w ramach
podjętej przez niego decyzji o realizacji przysługującego mu prawa do obrony w
postępowaniu w przedmiocie wyrażenia zgody na pociągnięcie go do
odpowiedzialności karnej. Jedynie bowiem konieczność zapewnienia sędziemu
gwarancji o randze konstytucyjnej w postaci prawa do obrony i decyzja
dysponującego tym uprawnieniem sędziego o skorzystaniu z niego tworzy układ
procesowy, który uchyla bezprawność czynu polegającego na ujawnieniu
okoliczności objętych tajemnicą. Stwierdzić w konsekwencji należy, iż od
bezwzględnej reguły określonej w art. 108 § 1 k.p.k. wyróżnić należy dwa wyjątki -
uprzednio wspomniane dopuszczone przez ustawodawcę pisemne motywy zdania
odrębnego sędziego przegłosowanego oraz przeprowadzenie dowodu na
stwierdzenie okoliczności narady i głosowania w procesie przeciwko sędziemu,
któremu zarzuca się popełnienie przestępstwa w związku z wyrokowaniem, gdy
sam sędzia zdecyduje o ujawnieniu przebiegu narady i głosowania w ramach
korzystania przez niego z prawa do obrony („samozwolnienie”).
Szczególna pozycja instytucji prawa do obrony, wynika przede wszystkim z
jej skodyfikowania w aktach najwyższej rangi i wyrażenia wprost w art. 42 ust 2
Konstytucji RP (jak również w aktach prawa międzynarodowego, tj. art. 14 ust. 3
Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych otwartego do podpisu
w Nowym Jorku 19 grudnia 1966 r., Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167 i art. 6 ust. 3 lit.
c Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonej w
Rzymie 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz
uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.).
II ZZP 2/22 74
Zwrócić należy przy tym uwagę, iż powyższa zasada prawa do obrony została
niejako dodatkowo wyszczególniona, gdyż mieści się już w regule ogólnej zawartej
w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, deklarującej konieczność ustawowej podstawy do
jakichkolwiek ograniczeń i ingerencji w sferę każdej z wolności jednostki, wobec
czego odrębne jej ujęcie ocenić należy jako spełniające istotną rolę jako element
zasady państwa prawnego (por. P. Sarnecki [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej
Polskiej. Komentarz. Tom II, wyd. II, red. L. Garlicki, M. Zubik, Warszawa 2016, art.
42).
Artykuł 42 Konstytucji RP, statuujący fundamentalną zasadę procesu
karnego oraz podstawowy standard demokratycznego państwa prawnego,
gwarantuje każdemu, przeciwko komu prowadzone jest postępowanie karne, prawo
do obrony w znaczeniu materialnym, wyrażającym się w możliwości korzystania ze
wszystkich prawnie dopuszczalnych środków obrony, oraz w znaczeniu formalnym,
tj. uprawnieniu do korzystania z obrońcy wybranego lub obrońcy przyznanego z
urzędu. Powyższa gwarancja zapewnia zatem każdej jednostce, przeciwko której
prowadzone jest postępowanie karne, podejmowania czynności służących obronie,
za zatem wpływających na bieg tego postępowania poprzez czynny w nim udział,
składanie wyjaśnień, zgłaszanie wniosków dowodowych, uczestniczenie w
postępowaniu dowodowym, czy też kwestionowanie na drodze prawnej
wydawanych rozstrzygnięć (por. M. Florczak-Wątor [w:] Konstytucja
Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. II, red. P. Tuleja, Warszawa 2023, art.
42.). Istotę prawa do obrony tworzy ogół uprawnień oskarżonego, umożliwiających
przeciwstawianie się zarzutom oskarżenia lub zmierzających do złagodzenia
odpowiedzialności karnej, realizowanych osobiście lub przy pomocy obrońcy (por.
R.A. Stefański, Obrona obligatoryjna w polskim procesie karnym, Warszawa 2012,
s. 24, jak również P. Wiliński [w:] System Prawa Karnego Procesowego, red. P.
Hofmański, t. 3, Zasady procesu karnego, cz. 2, red. P. Wiliński, Warszawa 2014, s.
1479–1486; P. Wiliński, Zasada prawa do obrony, Kraków 2006, s. 35–39, 193–
198).
Powyższa dyrektywa została wprowadzona do polskiego postępowania
karnego na mocy art. 6 k.p.k., nadającego jej rangę naczelnej zasady procesu
karnego, co należy odczytywać jako uprawnienie do prowadzenia akcji obrończej w
II ZZP 2/22 75
toku całego postępowania, a jednocześnie - w razie wątpliwości interpretacyjnych
na gruncie konkretnych przepisów - stanowić kierunek dla ich wykładni,
zapewniając realną możliwość prawa do obrony (por. T. Grzegorczyk, Kodeks
postępowania karnego. Komentarz, t. 1, Warszawa 2014, s. 66). Obowiązywanie w
procesie karnym zasady prawa do obrony przesądza jednocześnie o tym, że
„oskarżony jest podmiotem, a nie przedmiotem postępowania” (por. Kosonoga [w:]
Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1-166, red. R. A.
Stefański, S. Zabłocki, Warszawa 2017, art. 6) i posiada zespół uprawnień
obrończych. Postawa oskarżonego realizującego przysługujące mu prawo do
obrony może wyrażać się w celowym braku aktywności (obrona bierna) bądź
przybierać postać czynną, polegającą na podejmowaniu działań zmierzających do
ochrony własnych interesów i uzyskania korzystnego dla siebie wyniku procesu,
takich jak np. składanie wyjaśnień czy też formułowanie wniosków dowodowych
(por. J. Kosonoga, op.cit). Istotą prawa do obrony jest zatem umożliwienie
odpierania zarzutu, kwestionowania obciążających go dowodów, a także
przedstawiania dowodów na poparcie własnych twierdzeń (por. P. Wiliński, Zasada
prawa do obrony w polskim procesie karnym, Zakamycze 2005, s. 196), a zatem
całokształt czynności podejmowanych w procesie karnym w interesie oskarżonego
(przez niego i inne uprawnione osoby), które zmierzają do odparcia oskarżenia albo
do odpowiedniego zmniejszenia jego odpowiedzialności, jak i do zmniejszenia
wszelkich uciążliwości procesowych (por. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek,
Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. I, Warszawa 2001, s. 49).
Wprawdzie wykładnia literalna treść art. 42 ust. 2 Konstytucji RP wskazuje, iż
prawo do obrony przysługuje tylko w ramach postępowania karnego i tylko osobie,
przeciwko której „prowadzone jest postępowanie karne”, a zatem osobie, której
zostały przedstawione zarzuty, jednak podstawowe standardy demokratycznego
państwa prawnego i wymóg relacyjnej wykładni z art. 2 Konstytucji RP nie pozwala
na przyjęcie wąskiego rozumienia tego uprawnienia i prowadzi do wniosku, iż
przysługuje „wszystkim, przeciwko którym prowadzone jest lub może być
prowadzone jakiekolwiek postępowanie o charakterze represyjnym, a zatem
przysługuje także na etapie poprzedzającym wszczęcie tego postępowania” (por. M.
Florczak-Wątor [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. II, red.
II ZZP 2/22 76
P. Tuleja, Warszawa 2023, art. 42.) W odniesieniu do art. 6 k.p.k., który w swej
treści powołuje się na status oskarżonego, wskazać natomiast należy, iż
terminologia Konstytucji RP ma charakter autonomiczny i nie można jej
interpretować poprzez znaczenie przypisywane przez ustawodawcę danemu
terminowi w ustawie zwykłej, tj. k.p.k. Utrwalony jest przy tym pogląd, iż gwarancja
konstytucyjna odnosi się do postępowania represyjnego w ogólności, co jest
pojęciem szerszym od postępowania karnego regulowanego w k.p.k. (por. wyroki
Trybunału Konstytucyjnego z: 26 listopada 2003 r., sygn. akt SK 22/02, OTK ZU nr
9/A/2003, poz. 97; 3 listopada 2004, sygn. akt K 18/03, OTK ZU nr 10/A/2004, poz.
103). Konieczność szerokiego rozumienia konstytucyjnego prawa do obrony
podkreślono w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 listopada 2004 r., sygn. akt II
K 18/03, wskazując, iż „nie do przyjęcia konstytucyjnie jest (…) koncepcja, że
można ograniczyć prawo do obrony na etapie postępowania immunitetowego,
skoro sprawa będzie w przyszłości i tak rozpatrywana przez sąd decydujący o
czynie, winie i karze. Każdemu etapowi penalizacji, nawet wstępnemu, muszą
towarzyszyć gwarancje prawa do obrony, adekwatne do tego etapu. Niniejszy
pogląd bynajmniej nie oznacza, że wszczęciu postępowania immunitetowego mają
towarzyszyć wszystkie gwarancje i instrumenty ochronne, którymi dysponuje k.p.k.
dla toczącego się postępowania karnego; oznacza tylko, że inicjacja uchylenia
immunitetu, jako prowadząca do uszczuplenia sfery gwarantowanej konstytucyjnie,
wymaga postępowania, które musi odpowiadać standardom proceduralnym w
postaci istnienia prawa do obrony”.
Choć postępowanie w przedmiocie wyrażenia zgody na pociągnięcie
sędziego do odpowiedzialności karnej nie jest jeszcze etapem, gdy przeciwko
sędziemu toczy się postępowanie karne, to jednak niewątpliwie istnieje pomiędzy
nimi relacja funkcjonalna. W pełni zgodzić należy się z wyrażonymi w powołanym
orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego zapatrywaniami dotyczącymi gwarancji
wynikającymi z instytucji immunitetu i brakiem możliwości redukowania
postępowania immunitetowego jedynie do fragmentu postępowania
przygotowawczego, gdyż powyższa procedura umożliwia ograniczenie zakresu
wolności określonej w art. 31 Konstytucji RP, a tym samym - wobec powyższej
ingerencji - winna zapewniać realną i efektywną obronę, a zatem „umożliwiać
II ZZP 2/22 77
przedstawienie i obronę własnego stanowiska osobie uczestniczącej w tej
procedurze” (por. też wyrok ETPC z 9 października 1979 r. w sprawie Airey
przeciwko Irlandii, sygn. 6289/73, pkt 24 uzasadnienia), która na gruncie
postępowania immunitetowego będzie wyrażać się w podejmowaniu czynności
obrończych na etapie poprzedzającym postawienie zarzutu.
Powyższe względy przesądzają zatem o dopuszczalności „samozwolnienia”
sędziego od tajemnicy przebiegu narady sędziowskiej i głosowania nad
orzeczeniem w ramach realizacji jego prawa do obrony. W świetle gwarancji o
randze konstytucyjnej, stanowiącej jednocześnie fundamentalną zasadę procesu
karnego, nie można formułować na podstawie normy ustawowej kategorycznego
wniosku o braku możliwości ujawnienia tajemnicy narady w sytuacji, gdy sędzia
podejmie taką decyzję w ramach prawa do obrony. Choć niewątpliwie art. 108 § 1
k.p.k. ma zapewnić osiągnięcie sprawiedliwości, „a nie ochronę sprawców zbrodni
przed odpowiedzialnością karną pod pozorem obrony niezawisłości sędziowskiej”
(por. Paweł Wiliński: „Proces kamy w świetle Konstytucji", Warszawa 2011 s. 98-
103), to podzielając słuszność powyższego poglądu jawi się jednak racjonalnym
wniosek, iż osiągnięcie wspomnianej sprawiedliwości nie sposób osiągnąć
odebraniem sędziemu prawa do obrony, należącego do sfery praw człowieka.
Nie do zaakceptowania byłaby sytuacja, kiedy postawiony w stan oskarżenia
sędzia miałby zredukowane prawa procesowe z tej tylko przyczyny, iż posiada
status sędziego. Należy bowiem rozważyć możliwość zaistnienia takiego układu
sytuacyjnego w którym całokształt zgromadzonych dowodów będzie przemawiał
przeciwko sędziemu i wskazywał na zasadność uchylenia immunitetu formalnego, a
ujawnienie tajemnicy przebiegu narady i głosowania nad orzeczeniem będzie
stanowiło zatem jedyną możliwość „wybronienia” się od postawionego zarzutu.
Słuszność takowego przyjęcia znajduje potwierdzenie w podstawowej zasadzie
procesu karnego wyrażonej w art. 2 § 1 pkt 1 k.p.k., a zatem by sprawca
przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a osoba
niewinna nie poniosła tej odpowiedzialności. Przyjęcie na skutek bezpośredniego
rozumienia normy prawnej określonej w art. 108 § 1 k.p.k. zaistnienia sytuacji
izomorfii, umożliwiającej jej odczytywanie jedynie za pomocą reguł językowych, tj.
wyrażającej się w kategorycznie wiążącym obowiązku zakazu i tym samym
II ZZP 2/22 78
zamknięcie sędziemu możliwości do dowodzenia okoliczności poprzez złamanie
tajemnicy przebiegu narady i głosowania, może w istocie wykluczyć tę podstawową
zasadę, bo osoba niewinna nie będzie mogła przedstawić okoliczności
wskazujących na jej niewinność.
Przyjęcie możliwości zwolnienia się sędziego od obowiązku zachowania
tajemnicy przebiegu narady i głosowania nad orzeczeniem, w ramach prymatu
realizowania prawa do obrony, dopuszczalne jest przez dominującą część doktryny,
wskazującą jednocześnie na względy słuszności (por. m.in. Z. Sobolewski, Zasada
nemo se ipsum accusare tenetur, Lublin 1979, s. 135–136; T. Grzegorczyk [w:]
Kodeks postępowania karnego. Tom I. Artykuły 1-467. Komentarz, Warszawa 2014,
art. 108; a także H. Kempisty, Metodyka pracy sędziego w sprawach karnych,
Warszawa 1986, s. 157; jak również pogląd ten aprobowany przez J.
Bratoszewskiego: „jeśli mogłaby się wydarzyć sytuacja popełnienia przestępstwa w
związku z naradą czy w trakcie jej trwania (…), to nie sposób przyjąć, by w tej
sytuacji w żadnej drodze nie było możliwe i dopuszczalne odstąpienie od zasady
tajności” - J. Bratoszewski, Zdanie odrębne w procesie karnym, Warszawa 1973, s.
38; a nadto S. Śliwińskiego i M. Cieślaka: „zakaz dowodowy - wynikający z narady i
głosowania nad orzeczeniem nie obowiązuje w innym procesie przeciwko sędziemu
o nadużycie władzy wskutek wydania niesłusznego wyroku lub oskarżenia o
przestępstwo popełnione w związku z wyrokowaniem" - Z. Kwiatkowski, Zakaz
dowodzenia przebiegu narady i głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1 k.p.k.)
[w:] Zakazy dowodowe w procesie karnym, Kraków 2005, s. 150 i powołane tam
piśmiennictwo, gdyż „na tego rodzaju zachowanie się sędziego nie może już
bowiem - i nie powinna - rozciągać się gwarancja niezawisłego orzekania, jaką
stanowi tajemnica sali narad" - H. Kempisty, Metodyka pracy sędziego w sprawach
karnych, Warszawa 1986, s. 157). Wskazuje się przy tym, że przyjęcie
nieograniczonego zakresu zakazu dowodowego „mogłoby to oznaczać z jednej
strony bezkarność członka składu orzekającego w tym zakresie, a z drugiej strony
mogłoby pozbawiać sędziego (…) możliwości korzystania z przysługującego mu
prawa do obrony” (por. Z. Kwiatkowski, Zakaz dowodzenia przebiegu narady i
głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1 k.p.k.) [w:] Zakazy dowodowe w procesie
karnym, Kraków 2005, s. 151). Dopuścić należy zatem przeprowadzenie „dowodu
II ZZP 2/22 79
swobodnego na okoliczność przebiegu narady lub sposobu głosowania, jeżeli na
podstawie treści orzeczenia, jego uzasadnienia lub treści uzasadnień zdań
odrębnych powstaną wątpliwości, co do prawidłowości przebiegu narady i
głosowania, np. sposobu postawienia pytania podczas głosowania, ustalenia
„sztucznej” większości” (por. S. Steinborn [w:] Komentarz aktualizowany do art. 1-
424 Kodeksu postępowania karnego, red. L. K. Paprzycki, LEX/el. 2015, art. 108).
Decyzja sędziego o realizowaniu prawa do obrony skutkuje zatem jego
„samozwolnieniem” od obowiązku zachowania tajemnicy przebiegu narady i
głosowania. Sędzia może zatem ujawnić tajemnicę przebiegu narady i głosowania
nad orzeczeniem, z tym jednak zastrzeżeniem, że może to uczynić jedynie w
związku z realizacją przysługującego mu prawa do obrony, przy czym odejście od
zachowania tajności może nastąpić jedynie w zakresie niezbędnym do korzystania
z tego prawa (taki pogląd prezentuje w doktrynie również Z. Kwiatkowski,
wskazując, iż „trzeba zatem stanąć na stanowisku, że jeśliby członek składu
orzekającego został postawiony w stan oskarżenia np. w sprawie o przyjęcie
korzyści majątkowej bądź jakiekolwiek inne przestępstwo popełnione podczas
narady lub głosowania nad orzeczeniem, to przez sam fakt oskarżenia zostaje
zwolniony z obowiązku zachowania tajemnicy narady i głosowania nad
orzeczeniem, ale tylko w zakresie niezbędnym do realizacji przysługującego mu
prawa do obrony, np. że nie dopuścił się inkryminowanego czynu”). Nie oznacza to
zatem zgody na ujawnienie przez sędziego okoliczności dotyczących przebiegu
narady i głosowania przez pozostałych członków kolegialnego składu orzekającego,
gdyż te - jako niestanowiące wyrazu realizacji prawa do obrony sędziego i
niewykazujące ścisłego związku z jego indywidualna odpowiedzialnością karną -
objęte są bezwzględnym zakazem ich dowodzenia, a dokonane „samozwolnienie”
powyższych nie obejmuje.
Zważywszy na uprzednio omówioną rangę prawa do obrony, nie jest przy
tym celowe odwoływanie się w tym aspekcie do stanu wyższej konieczności (art. 26
k.k.), jako okoliczności uzasadniającej zwolnienie od tajemnicy przebiegu narady i
głosowania, gdy w celu swojej obrony sędzia faktycznie złamie tę tajemnicę (pogląd
prezentowany między innymi przez E. Skrętowicz i Z. Kwiatkowskiego - por. E.
Skrętowicz, Wyrok sądu karnego pierwszej instancji. Z problematyki wyrokowania,
II ZZP 2/22 80
Lublin 1989, s. 33 Z. Kwiatkowski, Zakazy dowodowe w procesie karnym, Katowice
2001, s. 116–117; jak również A. Murzynowski i A. Kaftal).
Rozważając przedstawione przez sąd pytający wątpliwości, pełny skład Izby
Odpowiedzialności Zawodowej doszedł w konsekwencji do przekonania, iż prawo
do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, art. 6 k.p.k.) umożliwia członkowi składu
orzekającego, wyłączając w tym zakresie bezprawność jego zachowania,
ujawnienie informacji objętych tajemnicą przebiegu narady i głosowania nad
orzeczeniem, w sytuacji gdy pozostaje to w ścisłym związku z podstawowym
przedmiotem postępowania karnego jakim jest kwestia odpowiedzialności karnej za
zarzucany mu czyn zabroniony i jest niezbędne dla realizacji obrony.
Kierując się powyższymi względami uchwalono:
„III. Tajemnica narady i głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1 k.p.k. i
przepisy z ustaw stanowiącego jego odpowiedniki) ma charakter bezwzględny i
żaden organ państwa nie może zwolnić członka składu orzekającego od obowiązku
jej zachowania. Jednakże prawo do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, art. 6
k.p.k.) umożliwia członkowi składu orzekającego, wyłączając w tym zakresie
bezprawność jego zachowania, ujawnienie informacji objętych taką tajemnicą, w
sytuacji gdy pozostaje to w ścisłym związku z podstawowym przedmiotem
postępowania karnego jakim jest kwestia odpowiedzialności karnej za zarzucany
mu czyn zabroniony i jest niezbędne dla realizacji obrony. W takim wypadku
ujawnienie należy do wyłącznej decyzji członka składu orzekającego
korzystającego z prawa do obrony.”
VI.
I. a) Błąd w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub
prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego czy też oceny
dowodów, jeżeli nie stanowi rażącej i oczywistej obrazy przepisów prawa, jako
zachowanie mieszczące się w istocie sprawowania wymiaru sprawiedliwości
(zwłaszcza w modelu dwuinstancyjnego postępowania uzupełnionego o instytucje
nadzwyczajnych środków zaskarżenia) i przez to legalne, nie może być podstawą
do pociągnięcia członka składu orzekającego do odpowiedzialności dyscyplinarnej i
karnej (arg. ex. art. 107 § 1 pkt 1-3 u.s.p.).
II ZZP 2/22 81
b) Jeżeli zachowanie sędziego, które odpowiada znamionom typu deliktu
dyscyplinarnego określonego w art. 107 § 1 u.s.p., dotyczy błędu w zakresie
wykładni i stosowania przepisów prawa krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub
w zakresie ustalenia stanu faktycznego czy też oceny dowodów, to nie stanowi ono
przewinienia dyscyplinarnego (art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p., art. 76 § 6 pkt 1 uSN, art. 37
§ 4 pkt 1 u.s.w.) i nie może jednocześnie stanowić przestępstwa.
c) Brak odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i będący tego konsekwencją brak
ewentualnej odpowiedzialności karnej, o jakich mowa w pkt. I lit. a i lit. b, nie
obejmuje sytuacji wyjątkowych, w których w ramach sprawowania wymiaru
sprawiedliwości:
- dochodzi do popełnienia przez sędziego w trakcie orzekania tzw. zbrodni sądowej,
czyli czynu sprowadzającego się do umyślnego, w formie zamiaru bezpośredniego,
zachowania polegającego na wymierzeniu przez niego (sąd z nim w składzie) kary
w postępowaniu prowadzonym z naruszeniem fundamentalnych, powszechnie
uznanych zasad normujących postępowanie karne, jak również kardynalnych zasad
określających podstawy pociągnięcia człowieka do odpowiedzialności karnej;
- sędzia dopuścił się innego przestępstwa (np. przekupstwo, sfałszowanie
dokumentu, zmuszenie do określonego zachowania);
- sędzia podejmuje w złej wierze działania, dla których sprawowanie wymiaru
sprawiedliwości ma stanowić jedynie pozorne uzasadnienie;
- sędzia w sposób arbitralny i pozbawiony jakichkolwiek podstaw faktycznych i
prawnych odmawia udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.
II. Pojęcie „zbrodni przeciwko ludzkości”, o jakim mowa w art. 3 ustawy z 18
grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2021 r., poz. 177), obejmuje także
jednokrotne zachowanie sędziego, nawet związane z jego orzekaniem, stanowiące
zbrodnię komunistyczną, określoną w art. 2 ust. 1 powołanej ustawy, jeżeli zostało
popełnione jako element rozległego i świadomego prześladowania z powodu
przynależności osób prześladowanych do określonej grupy narodowościowej,
II ZZP 2/22 82
politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej, a sędzia ten co najmniej aprobował
taki sposób realizacji polityki władz państwa i brał tym samym świadomie czynny
udział w prześladowaniach.
III. Tajemnica narady i głosowania nad orzeczeniem (art. 108 § 1 k.p.k. i
przepisy z ustaw stanowiącego jego odpowiedniki) ma charakter bezwzględny i
żaden organ państwa nie może zwolnić członka składu orzekającego od obowiązku
jej zachowania. Jednakże prawo do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, art. 6
k.p.k.) umożliwia członkowi składu orzekającego, wyłączając w tym zakresie
bezprawność jego zachowania, ujawnienie informacji objętych taką tajemnicą, w
sytuacji gdy pozostaje to w ścisłym związku z podstawowym przedmiotem
postępowania karnego jakim jest kwestia odpowiedzialności karnej za zarzucany
mu czyn zabroniony i jest niezbędne dla realizacji obrony. W takim wypadku
ujawnienie należy do wyłącznej decyzji członka składu orzekającego
korzystającego z prawa do obrony.
Zdanie odrębne SSN Krzysztofa Staryka do uchwały pełnego składu Sądu
Najwyższego z dnia 19 września 2023 r. w sprawie II ZZP 2/22
Nie podzielam uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego z dnia 19
września 2023 r. w sprawie II ZZP 2/22, gdyż w mojej ocenie nie powinna ona być
podjęta przed rozpoznaniem przez Trybunał Konstytucyjny wniosku Prezydenta RP
o zbadanie zgodności z Konstytucją RP przepisów ustawy z dnia 13 stycznia 2023 r.
o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, zwaną dalej
„ustawą nowelizacyjną".
Dążąc do zapewnienia zgodności ustawy o Sądzie Najwyższym z normami
unijnymi oraz zgodności z Konstytucją RP Parlament w sposób istotny
zmodyfikował w ustawie nowelizacyjnej rozpoznawanie między innymi spraw
dyscyplinarnych sędziów. Przekazano do właściwości Naczelnego Sądu
Administracyjnego rozpatrywanie spraw dotyczących stosunku służbowego
sędziów Sądu Najwyższego, sędziów sądów powszechnych i sędziów sądów
wojskowych, na które składają się sprawy odpowiedzialności dyscyplinarnej,
II ZZP 2/22 83
uchylenia immunitetu oraz realizacji przez sędziego standardów niezawisłości i
bezstronności. Wolą ustawodawcy było pozbawienie Sądu Najwyższego kognicji do
rozpoznawania spraw immunitetowych oraz dyscyplinarnych sędziów, a więc -
również sprawy sędziego, którego zażalenie na uchwałę Izby Dyscyplinarnej SN
rozpoczęło procedowanie w sprawie niniejszej uchwały. Asumptem do uchwalenia
ustawy nowelizacyjnej było między innymi zapewnienie możliwości otrzymania
miliardów euro z Unijnego Funduszu Odbudowy. Ponieważ od wpłynięcia do
Trybunału Konstytucyjnego wniosku Prezydenta RP minęło już ponad siedem
miesięcy, można się spodziewać, że organ ten szybko rozstrzygnie niezwykle
ważne dla polskiej gospodarki i życia społecznego kwestie prawne. Uważam, że
należało w takiej sytuacji posiedzenie odroczyć w oczekiwaniu na wyrok trybunalski.
Częściowo zgadzam się ze stanowiskami: Sejmu oraz Prezesa Rady
Ministrów, przedstawionymi w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym
(dostępnymi na stronie trybunalskiej), zwłaszcza w aspekcie konieczności
dokonania zmian przepisów regulujących strukturę oraz postępowanie przed Izbą
Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, które uważam za sprzeczne z
Konstytucją RP oraz z norami unijnymi z następujących przyczyn.
27 września 2022 r. pod pozycją 924 opublikowano w Dzienniku Urzędowym
"Monitor Polski" postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 17 września
2022 r. w sprawie wyznaczenia 11 sędziów Sądu Najwyższego do orzekania w
Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego przez okres 5 lat. Zgodnie
z art. 179 Konstytucji sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej,
na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony. Konstytucja nie
ustanawia kompetencji Prezydenta do „wyznaczania” sędziów do orzekania w
konkretnej sprawie lub w konkretnej kategorii spraw na czas oznaczony.
W myśl art. 144 ust. 1 i 2 Konstytucji Prezydent Rzeczypospolitej,
korzystając ze swoich konstytucyjnych i ustawowych kompetencji, wydaje akty
urzędowe, które wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów,
ponoszącego przez podpisanie aktu odpowiedzialność przed Sejmem.
Postanowienie Prezydenta z dnia 17 września 2022 r. zostało podpisane również
przez Prezesa Rady Ministrów, co oznacza, że zaaprobował on wymieniony w tym
II ZZP 2/22 84
akcie skład sędziów lub dokonano wzajemnego uzgodnienia składu tych sędziów
przez przedstawicieli władzy wykonawczej. Skład Izby Odpowiedzialności
Zawodowej został w ten sposób ukształtowany nie przez ustawę, lecz decyzją
przedstawicieli władzy wykonawczej.
Art. 10 Konstytucji stanowi, że ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na
podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy
sądowniczej (ust. 1); władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę
wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę
sądowniczą sądy i trybunały (ust. 2). Odrębność i niezależność sądów, w
rozumieniu art. 173 Konstytucji, zakłada oddzielenie sądownictwa od organów
innych władz, tak aby zapewnić sądom pełną samodzielność w zakresie
rozpoznawania spraw i orzekania. Odrębność taką należy rozumieć jako odrębność
organizacyjną, co oznacza, że władza sądownicza jest osobną, autonomiczną
strukturą organizacyjną w systemie organów państwa, a także jako odrębność
funkcjonalną, co oznacza, że na wymierzanie sprawiedliwości w ramach władzy
sądowniczej nie ma wpływu ani władza ustawodawcza, ani władza wykonawcza
(por. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 19 lipca 2005 r., sygn. K 28/04,
OTK-A 2005/7/81 i z dnia 29 listopada 2005 r., sygn. P 16/04, OTK-A 2005/10/19).
Wyznaczenie konkretnych sędziów do rozpoznania pewnych spraw lub
określonego zakresu spraw oznacza oczywisty wpływ władzy wykonawczej na
skład sądu, mogąc implikować ocenę naruszenia zasady trójpodziału władzy oraz
naruszenie niezależności sądu.
W myśl art. 35 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym
(aktualnie jednolity tekst: Dz.U. z 2023 r. poz. 1093 ze zm.; dalej również jako:
ustawa) sędzia obejmuje stanowisko w izbie Sądu Najwyższego wskazane przez
niego w karcie zgłoszenia kandydata (§ 1). Sędzia, za jego zgodą, może zostać
przeniesiony przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego na stanowisko w innej
izbie (§ 2). Sędzia może być wyznaczony przez Pierwszego Prezesa Sądu
Najwyższego do udziału w rozpoznaniu określonej sprawy w innej izbie oraz za
zgodą sędziego, do orzekania na czas określony w innej izbie. Wyznaczenie
sędziego do orzekania w innej izbie, bez jego zgody, może nastąpić na okres nie
II ZZP 2/22 85
dłuższy niż 6 miesięcy w roku. Wyznaczenie więc 11 sędziów bez uzyskania ich
zgody do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej (z całkowicie innym
zakresem kompetencji , związanych ze stosowaniem innej procedury) przez bardzo
długi okres 5 lat (na kadencję, o której mowa w art. 22b § 1 albo art. 22c § 3 ustawy)
stanowi gorsze ich traktowanie niż pozostałych sędziów i stanowi oczywiste
naruszenie określonej w art. 32 ust. 1 Konstytucji zasady równego traktowania
obywateli. Jestem sędzią orzekającym w Izbie pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sądu Najwyższego i nie wyrażałem zgody na orzekanie w Izbie Odpowiedzialności
Zawodowej.
Konstytucja, gwarantując wolność wyboru i wykonywania zawodu, zapewnia
ochronę zarówno na etapie podejmowania pracy, jak i późniejszego jej
wykonywania. Art. 65 ust. 1 Konstytucji nakazuje ustawodawcy zapewnienie
możliwości wyboru zawodu i miejsca pracy oraz możliwości wykonywania zawodu
w sposób wolny od zewnętrznej ingerencji, w możliwie najszerszym zakresie (por.
wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 marca 2001 r., K 32/00, OTK
2001/3/50). Paradoksalnie – powszechnie krytykowane z powodu wadliwości ich
czynności - osoby zatrudnione na stanowiskach sędziów w zlikwidowanej Izbie
Dyscyplinarnej mogły po likwidacji tej izby przejść w stan pełnopłatnej
„bezczynności zawodowej” lub dobrowolnie wybrać nową izbę (art. 10 ust. 1-4
ustawy nowelizacyjnej - Dz.U. z 2022 r. poz. 1259), a grupie sędziów
wyznaczanych do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej odmówiono tej
dobrowolności zarówno na etapie tworzenia izby, jak i później.
Zgodnie bowiem z art. 22a § 8 w związku z art. 22b ustawy sędzia Sądu
Najwyższego nie może odmówić udziału w losowaniu, wyznaczeniu do orzekania w
Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, ani orzekania w tej izbie po wyznaczeniu
przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przez okres pięcioletniej kadencji.
Naruszający zasadę równego traktowania § 4 art. 35 ustawy również ma charakter
restrykcyjny (dyskryminacyjny) w stosunku do sędziów Izby Odpowiedzialności
Zawodowej i dlatego nie powinien być stosowany.
Krytyczna ocena działalności Izby Dyscyplinarnej doprowadziła do
uchwalenia ustawy z dnia 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie
II ZZP 2/22 86
Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2022 r. poz. 1259), mającej
doprowadzić do „zniesienia” Izby Dyscyplinarnej oraz utworzenia Izby
Odpowiedzialności Zawodowej. Nie doszło jednak do pełnego zlikwidowania Izby
Dyscyplinarnej, gdyż nie zniesiono orzekających (z uprawnieniami sędziów Sądu
Najwyższego) w dalszym ciągu ławników Izby Dyscyplinarnej, którzy przeszli do
Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Mogli oni w czasie wydawania nowych
wyroków nalegać na kontynuowanie wadliwego orzecznictwa zlikwidowanej izby,
prowadząc do powiększania kar finansowych, obciążających całe społeczeństwo.
Nie ulega wątpliwości, że nie posiadają oni biegłej znajomości procedury karnej ani
przepisów prawa materialnego.
Zgodnie z art. 10 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym w związku z art. 128
ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (jednolity
tekst: Dz.U. z 2020 r. poz. 2072 ze zm.) w sprawach dyscyplinarnych
rozpoznawanych w myśl art. 27a ustawy przez Izbę Odpowiedzialności Zawodowej
stosuje się odpowiednio przepisy części ogólnej Kodeksu karnego oraz przepisy
Kodeksu postępowania karnego, z wyłączeniem art. 344a i art. 396a, z
uwzględnieniem odrębności wynikających z charakteru postępowania
dyscyplinarnego. Wymaga to od sędziów orzekających w tej izbie biegłej
znajomości przepisów procedury karnej oraz umiejętności ich stosowania, którą
można nabyć w drodze wieloletniego orzekania w sprawach karnych.
Wprawdzie art. 22a § 1 ustawy nie precyzuje żadnych kryteriów wyboru
sędziów do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, jednak – w mojej
ocenie – nie może budzić wątpliwości, że podstawą oceny kompetencji sędziego
orzekającego w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej w sprawach dyscyplinarnych
(poza znajomością przepisów ustrojowych, zawodowych i prawa karnego
materialnego) powinna być biegła znajomość aktualnej procedury karnej. Do
orzekania w tej izbie predysponowani są zatem sędziowie Izby Karnej Sądu
Najwyższego, a Izba Odpowiedzialności Zawodowej nie powinna być wyodrębniona
jako samoistna izba Sądu Najwyższego; powinna natomiast stanowić wydział w
ramach Izby Karnej Sądu Najwyższego.
II ZZP 2/22 87
Ustawodawca w sposób bezrefleksyjny i nieracjonalny zredukował – w
drodze losowania jak w grach hazardowych – liczbę sędziów wybieranych do Izby
Odpowiedzialności Zawodowej do 33 osób (art. 22a § 2 ustawy), uniemożliwiając
zgłoszenie, na zasadzie dobrowolności, swoich kandydatur wszystkim
kompetentnym sędziom. Absurdalność takiego rozwiązania potęguje fakt, że nie
zredukowano w adekwatny sposób liczby ławników orzekających w Sądzie
Najwyższym i nie dokonano wyboru na przykład takich, którzy nie orzekali w
zlikwidowanej, z powodu negatywnej oceny, Izbie Dyscyplinarnej.
Nie są znane publicznie kompetencje zawodowe ławników, ani ich stopień
wykształcenia, doświadczenia zawodowego i sądowego, a mimo to mają oni
wyrokować na takich samych zasadach jak sędziowie Sądu Najwyższego,
oceniając między innymi stosownie do art. 72 § 1 ustawy, czy w konkretnym wyroku
doszło do oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa materialnego lub
procesowego, stanowiącego przewinienie służbowe (dyscyplinarne), czy tylko - do
błędu w wykładni i stosowaniu prawa. Bez biegłej znajomości prawa materialnego i
procesowego nie jest to możliwe.
Niezależność sądu oraz niezawisłość sędziego (ławnika) polega także – w
moim przekonaniu – na możliwości samodzielnej oceny stanu faktycznego i
prawnego, co nie jest możliwe bez specjalistycznej wiedzy prawniczej (w myśl art.
59 § 1 – 3 ustawy Sąd Najwyższy w sprawach dyscyplinarnych orzeka w składzie 2
sędziów Sądu Najwyższego i 1 ławnika Sądu Najwyższego, a ławnikiem może być
na przykład: dozorca, sprzątaczka lub rzeźnik, jeżeli ukończyli 40 lat i posiadają
wykształcenie średnie). Skierowanie osób bez wykształcenia prawniczego do
rozwiązywania najbardziej skomplikowanych jurydycznie spraw w Sądzie
Najwyższym uniemożliwia im jakąkolwiek polemikę prawną, co stawia pod znakiem
zapytania niezależność takiego sądu i może uzasadniać zarzut naruszenia art. 45
ust. 1 Konstytucji w aspekcie prawidłowego „rozpatrzenia sprawy przez właściwy,
niezależny, bezstronny i niezawisły sąd” , jak również zarzut naruszenia art. 6 ust. 1
Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada
1950 r. (Dz.U. z 1993 r., nr 61, poz. 284).
II ZZP 2/22 88
Zwrócić należy uwagę, że ławników nie ma w Trybunale Konstytucyjnym, ani
w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, ani w drugiej instancji sądów
powszechnych, a eksperyment prawny ze skierowaniem ławników do
rozpoznawania skomplikowanych jurydycznie spraw dyscyplinarnych w najwyższej
instancji sądowej zakończył się całkowitym niepowodzeniem. Ławnicy wraz z
osobami pełniącymi funkcje sędziowskie w Izbie Dyscyplinarnej przyczynili się do
nałożenia na Polskę kar finansowych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii
Europejskiej, których łączna wysokość przekroczyła 1,5 miliarda zł.
W dniu 14 lipca 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości nałożył bowiem na Polskę
środki tymczasowe związane z funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej Sądu
Najwyższego w Polsce, nakazując w szczególności: zawieszenie przepisów, na
podstawie których Izba Dyscyplinarna może orzekać w sprawie wniosków o
uchylenie immunitetu sędziowskiego, jak również w sprawach dotyczących
zatrudnienia, zabezpieczenia społecznego i przechodzenia sędziów Sądu
Najwyższego w stan spoczynku, zawieszenie skutków już wydanych uchwał Izby
Dyscyplinarnej o zniesieniu immunitetu sędziowskiego oraz zawieszenie
stosowania przepisów uniemożliwiających polskim sędziom bezpośrednie
stosowanie przepisów prawa Unii Europejskiej, służących ochronie niezależności
sądów i kierowanie w takich kwestiach pytań w trybie prejudycjalnym do Trybunału
Sprawiedliwości. W dniu 15 lipca 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości orzekł w wyroku
w sprawie C-791/19, że system środków dyscyplinarnych dla sędziów w Polsce nie
jest zgodny z prawem Unii Europejskiej. Uznając, że polski system środków
dyscyplinarnych podważa niezawisłość sędziów w Polsce i nie zapewnia
niezbędnych gwarancji ochrony sędziów przed kontrolą polityczną, w wydanym 27
października 2021 r. prawomocnym postanowieniu Trybunał zobowiązał Polskę do
zapłaty na rzecz Komisji okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 miliona euro
dziennie, licząc od dnia doręczenia Polsce tego postanowienia do dnia, w którym to
państwo członkowskie wypełni zobowiązania wynikające z postanowienia z dnia 14
lipca 2021 r. Respektując te orzeczenia, nie chciałbym przyczyniać się do
multiplikowania kar nałożonych na Polskę i egzekwowanych przez Komisję
Europejską ani partycypować w ich zapłacie.
II ZZP 2/22 89
Zadośćuczynienia są też przyznawane przez Europejski Trybunał Praw
Człowieka, który w wyroku z dnia 3 lutego 2022 r. w sprawie 1469/20 (skarga
wniesiona przez Advance Pharma sp. z o.o.) w akapicie 364 i 365 stwierdził, że
„wnioski Trybunału dotyczące niezgodności procedury powoływania sędziów z
udziałem KRS z wymogami niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego
ustawą na podstawie art. 6 ust. 1 Konwencji będą miały konsekwencje dla jego
oceny podobnych skarg w innych toczących się lub przyszłych sprawach.
Uchybienia tej procedury stwierdzone w niniejszej sprawie w odniesieniu do nowo
powołanych sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, w sprawie Reczkowicz w
odniesieniu do Izby Dyscyplinarnej tego sądu, oraz w sprawie Dolińska-Ficek i
Ozimek w odniesieniu do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, już
negatywnie wpłynęły na istniejące nominacje i mogą systematycznie wpływać na
przyszłe nominacje sędziów, nie tylko do innych izb Sądu Najwyższego, ale także
do sądów powszechnych, wojskowych i administracyjnych. Nieodłącznym
elementem ustaleń Trybunału jest to, że naruszenie praw skarżącego miało swoje
źródło w zmianach polskiego ustawodawstwa, które pozbawiły polskie sądownictwo
prawa wyboru członków KRS i umożliwiły władzy wykonawczej i ustawodawczej
bezpośrednią lub pośrednią ingerencję w procedurę powoływania sędziów, tym
samym systematycznie podważając legalność sądu złożonego z tak powołanych
sędziów. W tej sytuacji, w interesie praworządności oraz zasad podziału władzy i
niezależności sądownictwa, wymagane jest szybkie działanie zaradcze ze strony
państwa polskiego. W tym kontekście pozwane Państwo ma do wyboru różne
warianty; nieuchronnym wnioskiem jest jednak, że dalsze funkcjonowanie KRS w
kształcie nadanym jej ustawą zmieniającą z 2017 r. i jej zaangażowanie w
procedurę powoływania sędziów utrwala dysfunkcję systemową stwierdzoną
powyżej przez Trybunał i może w przyszłości skutkować potencjalnie wielokrotnym
naruszeniem prawa do niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą,
prowadząc tym samym do dalszego pogłębienia kryzysu praworządności w Polsce”.
Ochrona praw podstawowych w Unii Europejskiej wspiera się między innymi
na Karcie Praw Podstawowych oraz akcesji Unii do Europejskiej Konwencji o
Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 4 listopada 1950 r. W myśl
art. 47 Karty Praw Podstawowych każdy, kogo prawa i wolności zagwarantowane
II ZZP 2/22 90
przez prawo Unii zostały naruszone, ma prawo do sprawiedliwego i jawnego
rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd
ustanowiony uprzednio na mocy ustawy. Zgodnie z art. 260 ust. 1 Traktatu o
Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, jeśli Trybunał Sprawiedliwości stwierdza, że
państwo członkowskie uchybiło jednemu z zobowiązań, które na nim ciążą na mocy
Traktatu, państwo to jest zobowiązane wprowadzić środki, które zapewnią
wykonanie wyroku. W mojej ocenie środki wprowadzone przez ustawę z dnia 9
czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych
ustaw nie zapewniają wykonania wymienionych wyżej orzeczeń europejskich.
Ustawa o Sądzie Najwyższym (bez uwzględnienia ustawy nowelizacyjnej z
2023 r.) zawiera również regulacje naruszające normy konstytucyjne w aspekcie
prawidłowego funkcjonowania Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Stosownie do
(między innymi) art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rozpoznawaniu
przez sądy spraw z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst:
Dz.U. Nr 20, poz. 85 ze zm.) oraz art. 262 § 1 k.p. i art. 461 § 1 k.p.c.
rozpoznawanie spraw z zakresu prawa pracy powierzono: 1) sądom pracy -
stanowiącym odrębne jednostki organizacyjne sądów rejonowych lub okręgowych
oraz 2) sądom pracy i ubezpieczeń społecznych - stanowiącym odrębne jednostki
organizacyjne sądów okręgowych lub apelacyjnych. Zgodnie z art. 25 ustawy o
Sądzie Najwyższym do właściwości Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu
Najwyższego należą sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. W
mojej ocenie regulacja zawarta w art. 79 ustawy (Sprawy z zakresu prawa pracy i
ubezpieczeń społecznych dotyczące sędziów Sądu Najwyższego rozpoznaje: 1) w
pierwszej instancji - Sąd Najwyższy w składzie 1 sędziego orzekającego w Izbie
Odpowiedzialności Zawodowej; 2) w drugiej instancji - Sąd Najwyższy w składzie 3
sędziów orzekających w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej) stanowi
nieuprawnione odstępstwo od ogólnych zasad dotyczących rozpoznawania spraw
pozostałych sędziów przez odrębne sądy dwóch instancji. Powoduje to również
pozbawienie sędziów Sądu Najwyższego możliwości wniesienia skarg kasacyjnych
i rozpoznania ich spraw przez najbardziej kompetentny sąd - Izbę Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. Te dyskryminujące sędziów Sądu
Najwyższego przepisy naruszają zatem normę równego traktowania obywateli
II ZZP 2/22 91
zawartą w art. 32 ust. 1 Konstytucji oraz art. 176 ust. 1 Konstytucji. Skutkiem takiej
oceny powinna być odmowa rozpoznania spraw pracowniczych i
ubezpieczeniowych sędziów Sądu Najwyższego przez Izbę Odpowiedzialności
Zawodowej.
Ponieważ zgodnie ze znowelizowaną ustawą sędzia orzekający w Izbie
Odpowiedzialności Zawodowej orzeka również w izbie, w której zajmuje stanowisko,
wadliwa jest regulacja tej ustawy, stosownie do której udział sędziego w przydziale
spraw w izbie Sądu Najwyższego, w której sędzia zajmuje stanowisko, i w Izbie
Odpowiedzialności Zawodowej określi Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, z
zastrzeżeniem, że udział w przydziale spraw w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej
nie może wynosić więcej niż połowę przydziału spraw sędziego Sądu Najwyższego
(dodany art. 22e ustawy). Zmniejszenie przydziału spraw na przykład ze 150 do
100, nie ma jednak wpływu na liczbę posiedzeń w danym miesiącu. W rezultacie
sędzia może być zobowiązany do odbycia zwykłej liczby posiedzeń w
dotychczasowej izbie oraz w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Zwrócić należy
uwagę, że oprócz orzekania na posiedzeniach w Izbie Odpowiedzialności
Zawodowej sędziowie tej izby ustawowo są zobligowani do pełnienia 24-
godzinnych dyżurów 7 dni w tygodniu w sprawach „aresztowych” sędziów. Oznacza
to pracę w podwójnym wymiarze czasu pracy (na dwóch etatach) za jednym
wynagrodzeniem i stanowi oczywiste naruszenie zasady równego traktowania z art.
32 ust. 1 Konstytucji. Kontrastuje to z poprzednią regulacją prawną, w myśl której
osoby orzekające wyłącznie w Izbie Dyscyplinarnej miały prawo do wynagrodzenia
powiększonego o 40%.
Akty urzędowe, w tym określone w art. 144 Konstytucji RP akty urzędowe
Prezydenta, podlegają doręczeniu w formie pisemnej stosownie do zasady z art. 14
§ 1a k.p.a. Konstytucja ani ustawa o Sądzie Najwyższym nie przewidują wyjątków
od tej zasady. Doręczenie aktu urzędowego powoduje rozpoczęcie adekwatnych
skutków prawnych. Tylko skuteczne doręczenie sędziemu Sądu Najwyższego
postanowienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o wyznaczeniu go do
orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej powoduje, że rozpoczęła się w
stosunku do niego kadencja, o której mowa w art. 22b § 1 ustawy, umożliwiająca
II ZZP 2/22 92
podejmowanie czynności procesowych w tej Izbie. Regułę tę potwierdza art. 33 § 1
ustawy, zgodnie z którym stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego
nawiązuje się z chwilą doręczenia mu aktu powołania. Przez analogię należy uznać,
że z chwilą doręczenia postanowienia Prezydenta o wyznaczeniu do orzekania w
Izbie Odpowiedzialności Zawodowej rozpoczyna się pięcioletnia kadencja
umożliwiająca orzekanie w tej Izbie. Również zdanie pierwsze art. 15a § 2 ustawy,
a zwłaszcza określenie „wyznaczenie ostatniego sędziego” wskazuje, że
wyznaczenie sędziów do orzekania ma charakter indywidualny, a nie zbiorowy.
Wymaga to doręczenia sędziom indywidualnych postanowień o wyznaczeniu do
orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Potwierdza to także art. 15b § 1
ustawy wskazujący, że kadencja Prezesa Izby może rozpocząć się później niż
dzień powołania na to stanowisko, a także, iż rozpoczęcie kadencji sędziów
orzekających w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej może się rozpocząć później
niż powołanie na stanowisko Prezesa Izby. Niewątpliwie doręczeniu w formie
pisemnej powinny podlegać w szczególności te akty urzędowe (w tym akty
urzędowe wydawane przez Prezydenta), które nakładają na obywateli dodatkowe
lub nowe obowiązki. Po otrzymaniu takiego aktu urzędowego obywatel może
bowiem skutecznie odwołać się do sądów administracyjnych – zwłaszcza w sytuacji,
gdy nałożone na niego obowiązki mają charakter dyskryminacyjny. Nałożenie na
sędziego obowiązku orzekania równocześnie w dwóch izbach Sądu Najwyższego
w podwójnym wymiarze czasu pracy (za jednym wynagrodzeniem, bez możliwości
wniesienia sprzeciwu) ma charakter dyskryminacyjny w porównaniu do pozostałych
sędziów tego Sądu, a zwłaszcza w porównaniu do osób orzekających w byłej Izbie
Dyscyplinarnej, którym po trzech latach orzekania zapewniono dobrowolne
przejście – nawet 18 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego – w stan
pełnopłatnej „bezczynności zawodowej”, omyłkowo nazwany „stanem spoczynku”
(art. 11 ust. 2 ustawy nowelizacyjnej z dnia 9 czerwca 2022 r.). Akty urzędowe
mające postać postanowień w indywidualnej sprawie nie są aktami normatywnymi i
powinny być doręczone na takich samych zasadach (w formie pisemnej) jak na
przykład postanowienia o powołaniu sędziego lub postanowienia o nadaniu
odznaczeń – zwłaszcza w sytuacji, gdy sędziowie zostali zaskoczeni
niespodziewanymi postanowieniami, gdyż nie składali w tej kwestii żadnych
II ZZP 2/22 93
wniosków ani nie wyrażali zgody na wyznaczanie im dodatkowych zadań. W tym
kontekście należy dodać, że w Sądzie Najwyższym nie ma również oryginału ani
potwierdzonego za zgodność z oryginałem odpisu postanowienia Prezydenta z dnia
17 września 2002 r. W tym aspekcie stwierdzenie przez sędziego, że nie otrzymał
jeszcze pisemnego postanowienia Prezydenta w sprawie wyznaczenia go do
orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, wywołuje wątpliwości prawne co
do możliwości wydawania orzeczeń w tej Izbie; wywołuje to kontrowersje również w
kontekście stanowiska Osób wyznaczających rozprawy w Izbie Odpowiedzialności
Zawodowej jeszcze przed doręczeniem wszystkim sędziom postanowień
Prezydenta z dnia 17 września 2022 r., a nawet przed opublikowaniem tego
postanowienia w Monitorze Polskim. Ponieważ nie otrzymałem jeszcze pisemnego
postanowienia Prezydenta w sprawie wyznaczenia mnie do orzekania w Izbie
Odpowiedzialności Zawodowej, a dotycząca tego problemu uchwała
powiększonego składu Sądu Najwyższego nie została jeszcze wydana, istnieją
wątpliwości czy Izba Odpowiedzialności Zawodowej podjęła uchwałę z dnia 19
września 2023 r. we właściwym składzie.
Zwrócić należy też uwagę na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej (wielka Izba) z dnia 5 czerwca 2023 r. w sprawie C 204/21, mającej za
przedmiot skargę wniesioną w dniu 1 kwietnia 2021 r. przez Komisję Europejską
przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, w którym Trybunał ten orzekł między innymi,
że:
1) powierzając Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego (Polska), której
niezawisłość i bezstronność nie są zagwarantowane, uprawnienia do orzekania w
sprawach mających bezpośredni wpływ na status sędziów i asesorów sądowych i
pełnienie przez nich urzędu, takich jak z jednej strony sprawy o zezwolenie na
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub zatrzymanie sędziów i asesorów
sądowych oraz z drugiej strony sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń
społecznych dotyczące sędziów Sądu Najwyższego oraz sprawy z zakresu
przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku, Rzeczpospolita
Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na mocy art. 19 ust. 1 akapit
drugi TUE.
II ZZP 2/22 94
2) Przyjmując i utrzymując w mocy art. 107 § 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001
r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 20
grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy
o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw i art. 72 § 1 pkt 1–3 ustawy z
dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, w brzmieniu nadanym rzeczoną
ustawą z dnia 20 grudnia 2019 r., pozwalające na zakwalifikowanie jako
przewinienie dyscyplinarne badania spełnienia wymogów Unii Europejskiej
dotyczących niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy
ustawy, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na
mocy art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE w związku z art. 47 Karty praw podstawowych
Unii Europejskiej, jak również na mocy art. 267 TFUE.
3) Przyjmując i utrzymując w mocy art. 42a §§ 1 i 2 oraz art. 55 § 4 ustawy – Prawo
o ustroju sądów powszechnych, w brzmieniu nadanym wspomnianą ustawą z dnia
20 grudnia 2019 r., art. 26 § 3 i art. 29 §§ 2 i 3 ustawy o Sądzie Najwyższym, w
brzmieniu nadanym wspomnianą ustawą z dnia 20 grudnia 2019 r., art. 5 §§ 1a i 1b
ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, w
brzmieniu nadanym tą samą ustawą z dnia 20 grudnia 2019 r., jak również art. 8 tej
ostatniej ustawy, uznających za niedopuszczalne dla wszystkich sądów krajowych
badanie spełnienia wynikających z prawa Unii wymogów dotyczących
zagwarantowania niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na
mocy ustawy, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą
na mocy art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE w związku z art. 47 karty praw
podstawowych, jak również na mocy zasady pierwszeństwa prawa Unii.
4) Przyjmując i utrzymując w mocy art. 26 §§ 2 i 4–6 i art. 82 §§ 2–5 ustawy o
Sądzie Najwyższym, w brzmieniu nadanym wspomnianą wcześniej ustawą z dnia
20 grudnia 2019 r., jak również art. 10 tej ostatniej ustawy, przekazujące do
wyłącznej właściwości Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu
Najwyższego (Polska) rozpoznawanie zarzutów i zagadnień prawnych dotyczących
braku niezależności sądu lub braku niezawisłości sędziego, Rzeczpospolita Polska
uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na mocy art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE
w związku z art. 47 karty praw podstawowych, jak również na mocy art. 267 TFUE i
zasady pierwszeństwa prawa Unii.
II ZZP 2/22 95
Podzielam w pełni to stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej,
które w części może mieć zastosowanie także do Izby Odpowiedzialności
Zawodowej Sądu Najwyższego w aspekcie między innymi wątpliwości odnośnie do
braku niezależności sądu.
Przedstawione wyżej argumenty wskazują więc na konieczność adekwatnej
nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym i przemawiały – w mojej ocenie – za
odroczeniem posiedzenia w oczekiwaniu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego lub
podpisanie ustawy nowelizacyjnej przez Prezydenta RP w przypadku dalszej
opieszałości tego Trybunału.
(r.g.)
[ms]
[ał]