Przejdź do treści

Orzecznictwo

Uchwała I PZP 7/95

Sąd
Sąd Najwyższy
Data
Sygnatura
I PZP 7/95
Rodzaj
Uchwała

Sędzia: Walerian Sanetra

Powołane przepisy

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 8 marca 1995 r.

I PZP 7/95

Przewodniczący SSN: Teresa Romer, Sędziowie SN: Józef Iwulski, Walerian

Sanetra (sprawozdawca),

Sąd Najwyższy, przy udziale prokuratora Stefana Trautsolta, w sprawie z po-

wództwa Andrzeja Z. przeciwko Wydawnictwu Andrzeja Z. spółka z o.o. w R. o wy-

nagrodzenie, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 8 marca 1995 r. zagadnienia

prawnego przekazanego przez Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w Rzeszowie postanowieniem z dnia 14 lutego 1995 r., [...] do rozstrzygnięcia w trybie

art. 391 k.p.c.:

1. Czy wspólnik ("założyciel") jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowie-

dzialnością będący prezesem jej jednoosobowego zarządu - w świetle przepisów art.

158 ust. 1 i 2 oraz art. 203 kodeksu handlowego - może skutecznie "sam ze sobą"

zawrzeć umowę o pracę i określić w niej przysługujące mu jako prezesowi tego zarządu

wynagrodzenie za czynności zarządzania, a w razie odpowiedzi twierdzącej.

2. czy ze względu na wysokość ustalonego w umowie wynagrodzenia i sytuację

gospodarczą spółki, w stosunku do takiego wspólnika mają zastosowanie ograniczenia

pozwalające na uwzględnienie w drodze analogii przepisów art. 108 kodeksu cywilnego

?

p o d j ą ł następującą uchwałę:

Umowa o pracę zawarta przez jednoosobową spółkę z ograniczoną od-

powiedzialnością, działającą przez wspólnika będącego prezesem jej jednooso-

bowego zarządu, z tym wspólnikiem, jest nieważna.

U z a s a d n i e n i e

Przedstawione Sądowi Najwyższemu przez Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zagad-

nienie prawne pojawiło się na tle następującego stanu faktycznego.

Powód Andrzej Z., dochodził od pozwanego "Wydawnictwa Andrzeja Z." Spółki z

ograniczoną odpowiedzialnością zapłaty kwoty 352.565.000 zł. Według jego twierdzeń

od 17 września 1990 r. jest on zatrudniony na podstawie umowy o pracę w

Wydawnictwie Andrzeja Z. - Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością - na stanowisku

prezesa zarządu. Do dnia 31 sierpnia 1991 r. jego wynagrodzenie miesięczne - które

pobierał, wynosiło 1.000.000 zł, zaś od września 1991 r. - po zwolnieniu wszystkich

pracowników - 5.000.000 zł. Od 4 września 1991 r. Wydawnictwo "zawiesiło" dzia-

łalność z powodu trudności finansowych, ale powód w dalszym ciągu pozostaje w

stosunku pracy, przy czym mimo świadczenia pracy z braku środków nie otrzymuje

wynagrodzenia.

Faktu utworzenia przez powoda jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowie-

dzialnością - pozwanej w niniejszej sprawie - powód dowiódł odpisem aktu notarialnego

oraz postanowienia sądowego o wpisie do rejestru handlowego, zaś zawarcia umowy o

pracę i jej zmiany w części odnoszącej się do przysługującego mu wynagrodzenia za

pracę, kserokopią umowy o pracę z dnia 17 września 1990 r. oraz pisemnym

zawiadomieniem go przez pozwane Wydawnictwo o podwyższeniu wynagrodzenia z

1.000.000 zł do 5.000.000 zł miesięcznie od 1 września 1991 r.

Prokurent - którym według postanowienia Sądu Rejonowego Wydziału Gospo-

darczego w Rzeszowie z dnia 31 lipca 1990 r. ustanowiona została żona powoda - uz-

nała powództwo, przyznając fakty przedstawione w pozwie, a w szczególności, że w

czasie "zawieszenia" działalności Wydawnictwa, powód jako jego prezes nadal wyko-

nywał swoje obowiązki, które polegały na braniu udziału w procesach toczących się z

udziałem Wydawnictwa oraz podejmowaniu działań w celu wznowienia działalności

Spółki.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Rzeszowie wyrokiem

z dnia 22 listopada 1994 r. oddalił powództwo. Sąd ten ustalił, że powód aktem

założycielskim z 30 lipca 1990 r. utworzył jednoosobową spółkę z ograniczoną odpowie-

dzialnością o nazwie "Wydawnictwo Andrzeja Z.", zarejestrowaną w rejestrze hand-

lowym postanowieniem z 31 lipca 1990 r. Jedynym wspólnikiem i jednoosobowym

zarządem był powód. W dniu 17 lipca 1990 r. powód jako członek jednoosobowego

zarządu - prezes, zawarł ze sobą umowę o pracę i powierzył sobie obowiązki prezesa

Wydawnictwa, a nadto ustalił swoje wynagrodzenie w wysokości 1.000.000 zł

miesięcznie, które następnie - od 1 września 1991 r. podwyższył do 5.000.000 zł.

Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych ustalił również, że Wydawnictwo Andrzeja

Z. występowało w procesach odszkodowawczych przeciwko "Ruch" S.A. Oddziałowi w

R., w wyniku których zasądzona została na rzecz Wydawnictwa kwota 168.467.994 zł z

odsetkami. Dokonując oceny prawnej tych ustaleń, przy uwzględnieniu również

wyjaśnień powoda, że zawarta przez niego umowa o pracę miała na względzie

uzyskiwanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego, Sąd I instancji wskazał na

pozorność tej czynności prawnej, zdziałanej w istocie w celu pokrzywdzenia wierzycieli

Spółki przez uzyskanie tytułu wykonawczego stwierdzającego uprzywilejowaną

wierzytelność wobec Spółki.

Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych miał na uwadze, że art. 158 kodeksu

handlowego w aktualnym brzmieniu dopuszcza możliwość tworzenia spółek z ogra-

niczoną odpowiedzialnością przez jedną osobę, której przysługują wszystkie upraw-

nienia należące do zgromadzenia wspólników i która jest jednocześnie wykonawczym

organem Spółki. Mając na względzie, że wprowadzona zmiana art. 158 kodeksu

handlowego nie znalazła odzwierciedlenia w przystosowaniu do niej pozostałych

rozwiązań dotyczących spółek, Sąd ten przy rozstrzyganiu o żądaniu poddał ocenie

umowę o pracę, którą powód zawarł sam ze sobą, przy czym w drodze analogii uwz-

ględnił przepisy kodeksu cywilnego, a w szczególności art. 108 tego kodeksu. Sąd

Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przywołał w związku z tym tezę uchwały składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 30 maja 1990 r., III CZP 8/90 (OSNCP 1990 z.

10-11 poz. 124), według której nie jest ważna umowa spółki z ograniczoną odpowie-

dzialnością i umowa spółki akcyjnej zawarta przez przedsiębiorstwo państwowe i osobę

fizyczną, jeżeli osoba ta występuje równocześnie w imieniu własnym oraz jako dyrektor

przedsiębiorstwa państwowego. Zdaniem tego Sądu uchwała ta ma istotne znaczenie w

odniesieniu do wszystkich osób prawnych, w drodze analogii także do rozpoznawanego

przypadku. Cytowany przepis - jak przyjmuje ten Sąd - nie wyklucza czynności

prawnych dokonanych "z samym sobą" wówczas, gdy zezwala na to pełnomocnictwo

albo gdy ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia

interesów mocodawcy. Skoro zaś w akcie założycielskim tworzącym spółkę

jednoosobową takiego zastrzeżenia brak, to wobec tego umowa o pracę powoda, jako

czynność prawna "z samym sobą" jest nieważna. Zakaz dokonywania takich czynności,

zdaniem Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, wynika również wprost z art. 203

kodeksu handlowego.

Oceniając treść umowy zawartej przez powoda z jego Wydawnictwem Sąd ten

uznał tę czynność również za "fikcyjną", bowiem sporządzoną dla "celów ZUS". Na

pozorność tej czynności prawnej ma wskazywać również okoliczność, że powód jako

prezes zarządu zawarł umowę o pracę ze sobą, powierzając sobie obowiązki prezesa.

Czynność ta - z uwagi na okoliczności sprawy (istnienie tytułów wykonawczych w

stosunku do pozwanego Wydawnictwa powoda) - ma na celu naruszenie praw wierzy-

cieli Spółki.

W końcu Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyraził sugestię, że jedynego

wspólnika spółki z ograniczoną odpowiedzialnością można porównać do właściciela

zakładu prowadzącego działalność gospodarczą, który nie jest pracownikiem w rozu-

mieniu przepisów k.p., a jego wynagrodzenie stanowi zysk osiągany z takiej działal-

ności.

W rewizji od tego wyroku Sądu powód wniósł o uchylenie tego wyroku z powodu

naruszenia prawa materialnego, wobec przyjęcia, że zawarta z nim umowa o pracę ze

Spółką reprezentowaną przez jednoosobowy zarząd, którego był członkiem jest

nieważna. Zarzucił, że stan faktyczny sprawy dotyczy stosunków wewnętrznych spółki i

dlatego powołana w uzasadnieniu wyroku uchwała Sądu Najwyższego - jako odnosząca

się do samego zawarcia umowy spółki - nie może mieć zastosowania w jego sprawie i

to nawet w drodze analogii. Wskazał na przepisy art. 198 § 2 i 3 k.h. oraz ich wykładnię

zamieszczoną w Komentarzu M.Allerhanda (Kodeks handlowy. Księga Pierwsza,

Kupiec, Lwów 1935, s. 336), według której z cytowanych przepisów wynika, że "umowa

zdziałana przez zarząd spółki z członkiem tego zarządu nie jest nieważna, chociaż

zarząd nie powinien jej dokonać".

Przedstawiając swoje wątpliwości Sądowi Najwyższemu Sąd Apelacyjny miał na

uwadze następujące uwarunkowania i przesłanki.

Ustawą z dnia 23 grudnia 1988 r. o zmianie kodeksu handlowego (Dz. U. Nr 41,

poz. 326) dokonana została zmiana art. 158 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypos-

politej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Kodeks handlowy (Dz. U. Nr 57, poz. 502 ze zm.)

przez nadanie mu nowego brzmienia, według którego (między innymi) spółki z

ograniczoną odpowiedzialnością mogą być tworzone w celach gospodarczych również

przez jedną osobę, o ile ustawy nie zawierają ograniczeń, przy czym w takim przypadku

(jedynego wspólnika), osoba ta wykonuje wszystkie uprawnienia przysługujące

zgromadzeniu wspólników.

Według Sądu Apelacyjnego wydaje się dość oczywiste, że przepisów kodeksu

handlowego, dostosowanych do spółek mających więcej niż jednego wspólnika, nie da

się w pełni zastosować do spółki jednoosobowej, a jedynie w niezbędnym, minimalnym

zakresie. Fakt istnienia tylko jednego wspólnika wyłącza możliwość zawarcia umowy

spółki. Uwzględniając, że w spółce jednoosobowej nie ma miejsca na funkcjonowanie

zgromadzenia wspólników, ustawodawca przyznał wszystkie uprawnienia przysługujące

temu organowi osobie, która samodzielnie tworzy spółkę.

W kwestii odnoszącej się do pierwszego członu przedstawionego Sądowi Naj-

wyższemu zagadnienia prawnego budzącego poważne wątpliwości wyłania się - według

Sądu Apelacyjnego - problem dopuszczalności zastosowania art. 203 k.h., gdy chodzi o

ocenę skutków zawartej przez wspólnika będącego członkiem jednoosobowego zarządu

spółki z o.o. z "samym sobą" umowy o pracę. Jego zdaniem, ze względu na wykładnię

systemową art. 203 k.h., a nadto jego treść, a zatem i generalną funkcję jaką w założeniu

ustawodawcy ma ten przepis spełniać w stosunku do wszystkich spółek z ograniczoną

odpowiedzialnością, zawarcie przez wspólnika jednoosobowej spółki z o.o. będącego

prezesem jej jednoosobowego zarządu umowy o pracę z "samym sobą" i określenie w tej

umowie przysługującego mu jako prezesowi tego zarządu wynagrodzenia za czynności

zarządzania, w świetle cytowanego przepisu, w związku z art. 58 k.c., jest nieważne.

Przepis art. 203 k.h. wymaga bowiem, by we wszystkich umowach między spółką, a

członkami zarządu spółka była reprezentowana przez radę nadzorczą, bądź też przez

pełnomocnika. Pogląd taki uzasadniony jest również tym, że wynagrodzenie właściciela

spółki jednoosobowej - będącego członkiem jej jednoosobowego zarządu - stanowi

osiągany zysk, a nie ustalone wynagrodzenie za pracę, bowiem spółka prowadzona jest

przez niego i na jego ryzyko.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego istnieją jednak również podstawy do reprezento-

wania poglądu, według którego na przedstawione zagadnienie prawne w jego dwu

członach należałoby odpowiedzieć twierdząco, pozostawiając sądowi rewizyjnemu

ocenę ustalonych okoliczności faktycznych.

Według tego Sądu przy uzasadnieniu odmiennego od przedstawionego wcześ-

niej poglądu, należy mieć na uwadze, że istotą konstrukcji prawnej jednoosobowej

spółki z o.o. jest jej oddzielenie od osoby wspólnika. Dlatego "z formalno-prawnego

punktu widzenia występują w takiej spółce dwa podmioty": osoba fizyczna i osoba

prawna, chociaż w sensie psychologicznym objawia się tutaj wola jednej i tej samej

osoby. Jednakże skutki składanych oświadczeń woli realizują się w dwóch różnych

podmiotach; w spółce jako osobie prawnej i w osobie fizycznej, przy czym prawa i

obowiązki spółki nie mogą być uważane za prawa i obowiązki wspólnika.

Przechodząc do oceny skuteczności zawartej przez wspólnika z "samym sobą"

umowy o pracę w aspekcie przepisu art. 203 k.h. Sąd Apelacyjny wywodzi, iż w

spółkach jednoosobowych wspólnicy nie powołują rady nadzorczej, która mogłaby

reprezentować spółkę w umowach zawieranych z nimi. W takim przypadku, skoro

zarząd tworzy jednoosobowy wspólnik, to z punktu widzenia ewentualnego zakazu

dokonywania czynności prawnych z samym sobą, istotne jest kto będzie jej pełnomoc-

nikiem. Jeżeli pełnomocnikiem miałaby być osoba trzecia, to ani kodeks handlowy, ani

też kodeks cywilny nie zakazują takich czynności. Natomiast, gdyby wspólnik powołał

siebie na pełnomocnika do zawarcia umowy z sobą jako członkiem jednoosobowego

zarządu, to wówczas byłaby to czynność prawna zakazana, gdyż byłby drugą stroną

czynności prawnej dokonanej w imieniu mocodawcy (chyba, że co innego wynika z

treści pełnomocnictwa, albo ze względu na treść czynności prawnej wyłączona byłaby

możliwość naruszenia interesów mocodawcy). Jednakże przy braku konfliktu interesów

między wspólnikiem, nawet pełniącym funkcję zarządu i działającym w charakterze

przedstawiciela spółki, a nim samym jako osobą fizyczną, wyłączona jest możliwość

konfliktu interesów spółki. Taka czynność będzie zatem możliwa. W ten sposób można

dojść do wniosku, że "w klasycznej postaci" nie można wywodzić z kodeksu

handlowego zakazu zawierania umów z "samym sobą" w jednoosobowej spółce z o.o.

Natomiast zakaz dokonywania takich czynności ze względu na dopuszczalność

zastosowania w drodze analogii art. 108 k.c. będzie - według Sądu Apelacyjnego - miał

zastosowanie wówczas, gdy reprezentujący spółkę jednoosobową pełnomocnik -

przedstawiciel (np. członek jednoosobowego zarządu spółki jednoosobowej) dokonuje

w tym charakterze czynności prawnej ze sobą, jako osobą fizyczną, w wyniku której nie

jest wyłączona możliwość naruszenia interesów jednostki reprezentowanej, tj. spółki.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego mimo, że w przepisie tym mowa jest tylko o peł-

nomocnikach, zakazem dokonywania czynności z "samym sobą" należy objąć również

przedstawicielstwo ustawowe z wyłączeniem przypadków, gdy przepisy szczególne

regulują te kwestie odrębnie. Natomiast w przypadku jednoosobowej spółki z o.o., gdy

nie dochodzi do konfliktu interesów między wspólnikiem, a zarządem (tymi samymi

osobami fizycznymi), art. 108 k.c. nie miałby zastosowania. Prowadzi to Sąd Apelacyjny

do wniosku, że może wystąpić sytuacja, w której "w klasycznym przypadku spółki

jednoosobowej" zakaz zawierania umów z samym sobą nie obowiązuje. Sąd ten przy

tym podkreśla, że w zasadzie nie powinno dochodzić do konfliktu interesów między

wspólnikiem jednoosobowym, a spółką z tego względu, że wspólnik, który posiada

wszystkie udziały sam - w swojej podwójnej roli - decyduje przed zawarciem umowy z

"samym sobą", co leży w interesie spółki i jego własnym. Jednakże mimo przyjęcia w

znaczeniu prawnym rozdzielności majątkowej między osobą fizyczną pełniącą funkcje

członka zarządu, a osobą prawną jaką jest spółka w rzeczywistości z punktu widzenia

gospodarczego takiego podziału nie da się utrzymać.

Mimo tego nie da się jednak wykluczyć niebezpieczeństwa kolizji interesów spółki

w stosunkach między spółką, a wspólnikiem. Spółka może być bowiem z jednej strony

wykorzystywana przez wspólnika dla własnych celów, z drugiej może dojść do takiej

sytuacji, w której interes wspólnika nie będzie zgodny z interesem spółki. Np. wspólnik

podejmuje uchwałę o wypłacie sobie w wyniku zawarcia z samym sobą umowy o pracę

wysokiego wynagrodzenia w sytuacji oczywistego zagrożenia interesów spółki, której

istnienie również ze względu na ogólniejszy interes (np. możliwość zatrudnienia innych

osób) powinno być chronione przez zastosowanie chociażby przez analogię przepisu

art. 108 k.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kluczowe znaczenie dla odpowiedzi na przedstawione zagadnienie prawne, na

tle stanu faktycznego, w związku z którym zostało ono sformułowane, ma wykładnia

przepisu art. 203 kodeksu handlowego. W myśl tego przepisu w umowach pomiędzy

spółką a członkami zarządu tudzież w sporach z nimi reprezentuje spółkę rada

nadzorcza lub pełnomocnicy, powołani uchwałą wspólników. Umowa o pracę z powo-

dem Andrzejem Z., została zawarta w imieniu pozwanej Spółki przez jej prezesa

Andrzeja Z. (członka jednoosobowego zarządu). Nie została ona natomiast nawiązana -

jak wymaga tego ten przepis w takiej sytuacji, a więc gdy idzie o zawarcie umowy z

członkiem zarządu - ani przez radę nadzorczą Spółki (która w ogóle nie została

powołana) ani też przez pełnomocnika (pełnomocników), powołanych uchwałą wspólni-

ków. Oznacza to tym samym, że umowa o pracę zawarta przez Spółkę - której jedynym

udziałowcem jest powód - a powodem jest sprzeczna z obowiązującym prawem. Stąd

też na mocy art. 58 § 1 k.c. należy uznać ją za nieważną. W myśl tego przepisu

czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest bowiem

nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż w

miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy

ustawy. Wprawdzie - na co powołuje się powód - M. Allerhand w swoim komentarzu do

kodeksu handlowego, pisze, że "umowa, zdziałana przez zarząd z członkiem zarządu,

nie jest nieważna, chociaż zarząd nie powinien był jej dokonać, a wypływa to z art. 198

§ 2 i 3", lecz to stanowisko komentatora nie może być rozstrzygające, już chociażby z

tej racji, iż w nowszych komentarzach do kodeksu handlowego (por. np. Kodeks

handlowy. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Komentarz pod red. J.Okolskiego,

Warszawa-Wrocław 1994, s. 91) przyjmowany jest pogląd przeciwny, w myśl którego

członek zarządu nie może dokonywać czynności prawnych "z samym sobą", a skutkiem

naruszenia tej reguły jest nieważność dokonanej czynności prawnej. Istotniejsze jest tu

jednak to, że przepis art. 203 k.h. ustanawia regulację szczególną w stosunku do reguł

przewidzianych w art. 198 k.h. i wobec tego tylko on (a nie art. 198 k.h.) może stanowić

podstawę oceny, czy umowa pomiędzy spółką a członkami zarządu, z uwagi na to przez

kogo spółka jest reprezentowana przy jej zawieraniu, jest dotknięta sankcją

nieważności. Istotne jest tu także to, że w przepisie art. 203 k.h. nie przewiduje się

skutków naruszenia ustanowionych w nim wymogów, co wszak było możliwe i z czym

liczy się ustawodawca gdy w przepisie art. 58 § 1 k.c. uwzględnia możliwość

odstąpienia od zasady nieważności - a więc w charakterze wyjątku - w sytuacji, w której

"właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce

nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy". W

myśl art. 58 § 1 k.c. zasadą jest, iż czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca

na celu obejście ustawy jest nieważna, stąd też nie ma uzasadnienia, by przepisy

kodeksu handlowego interpretować w taki sposób, który w istocie znaczenie tej zasady

stara się ograniczyć, czy nawet wręcz je przekreślić, a do takiego rezultatu prowadzi

właśnie przyjęcie stanowiska M.Allerhanda, iż mimo jednoznacznego i kategorycznego

stwierdzenia, że w umowach pomiędzy spółką a członkami zarządu spółkę reprezentuje

rada nadzorcza lub pełnomocnicy powołani uchwałą wspólników, to nie stoi to jednak

na przeszkodzie zawieraniu ich także - w charakterze reprezentanta spółki - przez jej

zarząd. Przy takim pojmowaniu art. 203 k.h. okazuje się, że przepis ten w istocie nie ma

wartości regulacyjnej (normatywnej) i wobec tego jest zbędny, czego z różnych

względów nie można zaakceptować. Regulacja ustanowiona w art. 203 k.h. spełnia

szczególnie istotną rolę zarówno z punktu widzenia potrzeby ochrony interesów spółki,

zagrożonych ze strony działań podejmowanych przez członków jej zarządu, jak i z

uwagi - na co wskazuje chociażby rozpoznawana sprawa - na konieczność ochrony

interesów osób trzecich.

Potrzeba ochrony interesów osób trzecich ujawnia się przy tym szczególnie

wyraźnie, gdy w rachubę wchodzi zawieranie umów z członkiem zarządu jednoosobo-

wej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Stąd też w wypadku takich spółek ze

szczególnym rygoryzmem należy podchodzić do przestrzegania wymagań przewidzia-

nych w art. 203 k.h. Zawieranie w takim przypadku umów o pracę "z samym sobą"

może przy tym szczególnie często wykazywać znamiona dokonywania czynności ma-

jącej na celu obejście ustawy (art. 58 § 1 k.c.), a także oświadczenia woli składanego

dla pozoru (art. 83 § 1 k.c.). Łączy się to z faktem występowania tej samej osoby

fizycznej równocześnie w kilku różnych rolach, w tym zwłaszcza w roli jedynego

wspólnika (jedynego udziałowca), osoby wykonującej wszystkie uprawnienia przysługu-

jące zgromadzeniu wspólników, jednoosobowego zarządu w tym też jego prezesa, oraz

w charakterze pracownika spółki, którego obowiązki w istocie mogą się pokrywać z

zadaniami należącymi do zarządu spółki. W tych warunkach, gdy do obowiązków

pracowniczych ma należeć wykonywanie zarządu spółki, pod znakiem zapytania staje

możliwość nawiązania stosunku pracy, gdyż byłby to nie tylko stosunek nawiązany w

wyniku zawarcia umowy o pracę "z samym sobą", ale ponadto byłby też on pozbawiony

zasadniczych elementów konstrukcyjnych wymaganych od tego typu stosunku, w

szczególności zaś brak byłoby w nim cechy szeroko rozumianego podporządkowania

pracownika w procesie świadczenia pracy. W przeciwnym razie należałoby dopuścić

możliwość istnienia podporządkowania pracownika "samemu sobie", co pojęciowo jest

wykluczone. Również przyjęcie, że ryzyko produkcyjne, gospodarcze i socjalne nie

obciąża w takim stosunku prawnym osoby wykonującej pracę w dużej mierze jest

możliwe jedynie przy zaakceptowaniu upraszczającego, a nieraz nawet wręcz

fikcyjnego założenia, że zachodzi wyraźne przeciwieństwo między interesami danej

osoby jako jedynego wspólnika (i interesami jego spółki), a jej interesami jako

pracownika spółki. Oznacza to, że w tych przypadkach, w których w jednoosobowych

spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością, utworzonych przez osoby fizyczne,

dochodzi do powierzenia jednemu wspólnikowi w umowie wykonywania zadań

należących do zakresu zarządu spółki, a jednocześnie wspólnik ten stanowi jej

jednoosobowy zarząd, pojęciowo wykluczona jest możliwość, iż na podstawie takiej

umowy - niezależnie od jej nazwy - może dojść do nawiązania stosunku pracy. W na-

wiązywanym w takich warunkach stosunku prawnym brakuje bowiem elementu podpo-

rządkowania, stanowiącego konstytutywną (niezbędną) cechę stosunku pracy. Wzgląd

ten stanowił dodatkową przesłankę, którą miał na uwadze Sąd Najwyższy przy

udzielaniu odpowiedzi na przedstawione mu pytanie prawne. Zasadniczym motywem,

który legł u podstaw stanowiska wyrażonego przez Sąd Najwyższy - z uwagi na stan

faktyczny sprawy - było jednakże przeświadczenie, iż nie ma powodów, które

przemawiałyby za odstąpieniem od literalnego rozumienia wymagań przewidzianych w

art. 203 k.h. oraz zaniechania stosowania konsekwencji (nieważności) przewidzianych

w art. 58 § 1 k.c.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy wyraził pogląd ujęty w sentencji orze-

czenia.

========================================

Powołane sygnatury

III CZP 8/90