Przejdź do treści

Orzecznictwo

Uchwała I PZP 48/94

Sąd
Sąd Najwyższy
Data
Sygnatura
I PZP 48/94
Rodzaj
Uchwała

Sędzia: Walerian Sanetra

Powołane przepisy

  • Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnegoart. 391
  • Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnymart. 25, art. 25 ust. 2, art. 24-26
  • Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracyart. 45, art. 52, art. 53, art. 70 § 2, art. 70 § 3
  • Ustawa z dnia 22 marca 1990 r. o terenowych organach rządowej administracji ogólnejart. 1 pkt 1, art. 2 ust. 1, art. 5, art. 28 ust. 1
  • Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.art. 1
  • Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 28 lutego 1991 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy z dnia 31 lipca 1985 r. o obowiązkach i prawach posłów i senatorów.art. 24, art. 26
  • Ustawa Konstytucyjna z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnymart. 69
  • Ustawa z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowychart. 32

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 22 listopada 1994 r.

I PZP 48/94

Przewodniczący SSN: Józef Iwulski, Sędziowie SN: Kazimierz Jaśkowski, Walerian

Sanetra (sprawozdawca),

Sąd Najwyższy, przy udziale prokuratora Iwony Kaszczyszyn, w sprawie z powództwa

Leszka B. przeciwko Urzędowi Rady Ministrów i Urzędowi Wojewódzkiemu w C. o

odszkodowanie, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 22 listopada 1994 r.

zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Lublinie postanowieniem z dnia 30 września 1994 r., [...] do

rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.

Czy artykuł 25 ust. 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym (Dz. U.

Nr 16, poz. 95 ze zm.) ma zastosowanie do wojewody będącego jednocześnie radnym

?

p o d j ą ł następującą uchwałę:

Przepis art. 25 ust. 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym

(Dz. U. Nr 16, poz. 95 ze zm.) ma zastosowanie do wojewody będącego

jednocześnie radnym.

U z a s a d n i e n i e

Wyrokiem z dnia 31 maja 1994 r. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Chełmie oddalił

powództwo Leszka B. skierowane pierwotnie przeciwko Prezesowi Rady Ministrów w

Warszawie (Urzędowi Rady Ministrów), a w toku procesu również przeciwko Urzędowi

Wojewódzkiemu w C. o odszkodowanie. Powód wywodził swoje roszczenie z faktu

pełnienia funkcji radnego Rady Miejskiej w C. i jako jego podstawę prawną wskazał art.

25 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym (Dz. U. Nr 16, poz. 95 ze

zm.) w związku z przepisami ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagradzaniu osób

zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. Nr 20, poz. 101 ze zm.) i

twierdził, że niezachowanie wymaganego przez powołany art. 25 trybu postępowania

przy odwołaniu go ze stanowiska Wojewody C. naraziło go na szkodę w wysokości

1-miesięcznego wynagrodzenia za pracę.

Stan faktyczny sprawy jest bezsporny.

Powód Leszek B. od dnia 27 maja 1990 r. pełnił mandat radnego Rady Miejskiej w C.

Prezes Rady Ministrów powołał go z dniem 27 lipca 1990 r. na stanowisko Wojewody

C. Z dniem 1 marca 1994 r. powód został odwołany przez Prezesa Rady Ministrów ze

stanowiska Wojewody C. Odwołanie powoda ze stanowiska nastąpiło bez uzyskania

zgody Rady Miejskiej w C. Zdaniem Sądu Pracy przepis art. 25 ust. 2 ustawy z dnia 8

marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym nie ma zastosowania do radnych

powołanych na stanowiska kierownicze w państwie a takie stanowisko, będąc

wojewodą, zajmował powód.

Przy rozpoznawaniu rewizji przez Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Lublinie wyłoniło się zagadnienie prawne (które w ocenie tego Sądu

budzi poważne wątpliwości), a mianowicie czy artykuł 25 ust. 2 ustawy o samorządzie

terytorialnym ma zastosowanie do wojewody będącego jednocześnie radnym. Na tym

tle Sąd ten przytoczył tezę uchwały Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów Izby

Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 24 listopada 1992 r., I PZP

55/92 (OSNCP 1993 z. 7-8 poz. 116), w myśl której artykuł 25 ust. 2 ustawy z dnia 8

marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym ma zastosowanie do pracowników, z

którymi nawiązano stosunek pracy na podstawie powołania, zaś pracownikowi-radnemu

odwołanemu ze stanowiska ze skutkiem równoznacznym z wypowiedzeniem umowy o

pracę, bez zgody rady gminy, przysługują odpowiednio roszczenia przewidziane w art.

45 k.p.

Dla Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie ulega wątpliwości, że w obowiązującym

porządku prawnym wojewoda jest pracownikiem, z którym nawiązanie i rozwiązanie

stosunku pracy następuje na zasadach określonych w art. 68 i nast. k.p. Brak jest

podstawy prawnej, by wojewodę traktować odmiennie i przyjmować, że pozostaje on w

stosunku pracy innym, niż powstający na podstawie powołania. W szczególności nie

można przyjąć, że wojewodę i jego zakład pracy (Urząd Wojewódzki) łączy stosunek

służbowy - jak wywodzą w swoich pismach procesowych pozwani. W konsekwencji

należałoby przyjąć, że wojewodzie jako pracownikowi a jednocześnie radnemu, w

związku z odwołaniem ze stanowiska wojewody przysługuje ochrona przewidziana w

art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie terytorialnym z następstwami przewidzianymi w art.

45 k.p. Zdaniem Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zastosowanie wykładni art. 25

ust. 2 dokonanej przez Sąd Najwyższy w powołanej uchwale wskazuje, iż konieczne

jest by Prezes Rady Ministrów przed odwołaniem wojewody-radnego ze stanowiska

zwrócił się do właściwego organu samorządu terytorialnego o wyrażenie zgody.

Sąd ten "zdaje sobie jednak sprawę z pewnej niezręczności zaistniałej sytuacji

wynikającej z rangi i funkcji wchodzących w grę stanowisk i organów władzy w

Państwie". Sprawa ta jego zdaniem wymaga uregulowania prawnego w odniesieniu

zarówno do wojewody będącego radnym, jak również wojewody będącego posłem, przy

odwoływaniu tych wojewodów ze stanowiska.

W sprawie tej w odniesieniu do posła zajęła stanowisko Rada Legislacyjna i

Wicemarszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (k. 17-23 a.s.). Sąd Pracy i Ubezpie-

czeń Społecznych skłania się przy tym do opinii wyrażonej pośrednio przez Zespół

Prawa Konstytucyjnego i Tworzenia Prawa a sprowadzającej się do tezy, że radny -

podobnie poseł jak i senator - nie korzysta przy odwołaniu ze stanowiska wojewody z

ochrony prawnej przewidzianej w art. 24-26 ustawy o samorządzie terytorialnym.

Wynika to ze szczególnego charakteru pracy i funkcji wojewody jako przedstawiciela

rządu w "terenie".

Podejmując uchwałę w przedstawionej mu kwestii Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 22 marca 1990 r. o terenowych organach rządowej

administracji ogólnej (Dz. U. Nr 21, poz. 123 ze zm.) wojewodę powołuje i odwołuje

Prezes Rady Ministrów. Powołanie wojewody przez Prezesa Rady Ministrów jest nie

tylko powierzeniem mu funkcji publicznoprawnej, mianowicie funkcji terenowego organu

rządowej administracji ogólnej oraz przedstawiciela rządu na obszarze województwa

(art. 1 pkt 1 i art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 22 marca 1990 r.), lecz także powoduje

powstanie stosunku pracy między wojewodą a urzędem wojewódzkim, który w myśl art.

28 ust. 1 ustawy z dnia 22 marca 1990 r. jest jego aparatem pomocniczym i którym on

kieruje. W tym zakresie Sąd Najwyższy w niniejszym składzie w pełni podziela

stanowisko i przedstawioną na jego rzecz argumentację w uchwale Sądu Najwyższego

z 20 kwietnia 1994 r. (I PZP 19/94, OSNAPiUS 1994 r. Nr 5 poz. 80). Prowadzi ono do

wniosku, że do wojewody jako pracownika pozostającego w stosunku pracy z urzędem

wojewódzkim mają zastosowanie przepisy kodeksu pracy, w tym zwłaszcza

przewidziane w nim normy dotyczące stosunku pracy na podstawie powołania, o ile

określone elementy jego stosunku pracy nie są przedmiotem regulacji aktów prawnych

o charakterze szczególnym. Konsekwencją zaś takiego stanowiska jest konieczność

stosowania do wojewody także przepisu art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie

terytorialnym, gdyż nie przewiduje ona wyłączenia ustanowionej w nim ochrony

trwałości stosunku pracy w odniesieniu do jakiejś grupy czy grup pracowniczych, czy to

z uwagi na sposób nawiązywania z nimi stosunków pracy czy też z jakichś innych

powodów.

Z akt sprawy wynika, że obok poglądu, iż wojewoda nie ma statusu prawnego "opartego

na stosunku pracy", nie jest "zatrudniony" przez określony zakład pracy i wobec tego

pozostaje w stosunku służbowym (pojęciowo przeciwstawianym w tym kontekście

stosunkowi pracy), co zdaniem Sądu Najwyższego należy odrzucić, przeciwko

stanowisku zajmowanemu przez powoda przytaczane są jeszcze dwojakiego rodzaju

racje. Jedna z nich, to podniesiony przez Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wzgląd

na "pewną niezręczność zaistniałej sytuacji wynikającej z rangi i funkcji wchodzących w

grę stanowisk i organów władzy w Państwie". Jest to jednakże wzgląd o charakterze

pozaprawnym, raczej ideologicznym, a przy tym o tyle wątpliwej natury, że sugeruje, iż

wysoka ranga stanowiska w Państwie miałaby łagodzić wymagania w zakresie

stosowania w związku z jego zajmowaniem zasady praworządności, czy też stanowić

jakąś przesłankę dla takiego kierunku wykładni, który prowadziłby do liberalizacji

wymagań i ograniczeń przewidzianych w obowiązującym prawie, z uwagi na

przyjmowane pozaprawne założenia co do obsadzania i zwalniania z wysokich

stanowisk państwowych oraz - szerzej - swobody w prowadzeniu polityki kadrowej w

związku z tymi stanowiskami. Co więcej, wyrażona w art. 1 Konstytucji zasada państwa

prawnego przemawia wyraźnie za przyjęciem rozumowania wręcz przeciwnego,

domagającego się skrupulatnego przestrzegania obowiązującego prawa, w tym także

prawa pracy, pomimo tego, iż w praktyce może to do pewnego stopnia utrudniać

skuteczność działania centralnych ośrodków władzy państwowej, opóźniać tempo

podejmowanych przez nie decyzji czy też w jakimś zakresie przejściowo, negatywnie

rzutować na ich prestiż i autorytet. Wymaganie ścisłego respektowania obowiązujących

norm prawnych jest tym istotniejsze i tym ważniejsze, im decyzje podejmowane są

przez organy usytuowane na wyższych szczeblach państwowej struktury

organizacyjnej, w tym znaczeniu, iż im wyższy organ tym w większym stopniu jego

sposób funkcjonowania jest obiektem zainteresowania innych podmiotów, w tym

zwłaszcza obywateli, i w tym większym zakresie stanowi on dla nich praktyczny wzorzec

do naśladownictwa. Prowadzi to do konkluzji, że "niezręczność sytuacji" polegającej na

konieczności uzyskania zgody rady gminy na rozwiązanie stosunku pracy z wojewodą,

który jednocześnie jest radnym, w żadnym razie nie może stanowić podstawy dla

przekreślenia wniosków wypływających z analizy obowiązujących przepisów prawa.

Każe ona natomiast zastanowić się, z jednej strony, nad ewentualną zmianą

dotychczasowych uregulowań prawnych, z drugiej zaś nad likwidacją praktyki, w której

dopuszcza się możliwość równoczesnego pełnienia funkcji wojewody i radnego w

gminie, w tym także takiej, której uchwałodawcza działalność poddana jest jego

nadzorowi. Wadliwość tej praktyki, jak również niedostatki i pewne niekonsekwencje w

regulacjach prawnych mających zastosowanie na tle rozpatrywanej sprawy, nie

stanowią jednakże dostatecznej racji do negowania konieczności ich stosowania do

odwoływanego wojewody, będącego jednocześnie radnym.

Drugi z podnoszonych argumentów przeciwko korzystaniu przez odwoływanego

wojewodę z ochrony przewidzianej w art. 25 ustawy o samorządzie terytorialnym

wywodzony jest ze stanowiska przedstawionego przez Zespół Prawa Konstytucyjnego i

Tworzenia Prawa Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów (k. 17-21).

Wprawdzie stanowisko tego Zespołu wyrażone zostało w sprawie stosowania

przepisów art. 24 i 26 ustawy z dnia 31 lipca 1985 r. o obowiązkach i prawach posłów i

senatorów ( jednolity tekst: Dz. U. z 1991 r., Nr 18, poz. 79) do osób na kierowniczych

stanowiskach państwowych (wicewojewody), jednakże rozważany w nim problem w

sensie ogólniejszym jest w istocie identyczny z tym, który stał się powodem pytania

skierowanego do Sądu Najwyższego i w którym idzie nie o ochronę stosunku pracy

wojewody (wicewojewody) będącego posłem (senatorem) lecz radnym, a więc nie o

stosowanie przepisu art. 26 ustawy o obowiązkach i prawach posłów lecz art. 25 ustawy

o samorządzie terytorialnym. W stanowisku Zespołu Rady Legislacyjnej przyjęto w

szczególności, że przepis przewidujący ochronę trwałości stosunków pracy posłów,

mimo że nie wprowadza żadnych zastrzeżeń, nie jest normą nie dopuszczającą

wyjątków. Przyjmując, że ustawa o obowiązkach i prawach posłów i senatorów - to lex

generalis, w zakresie ochrony trwałości stosunku pracy, za legis specialis uznać należy

- "jak się zdaje" (jak pisze się w stanowisku Zespołu) - całokształt norm tworzących

status prawny osób powołanych na kierownicze stanowiska państwowe (włącznie z

normami konstytucyjnymi). Argument ten, w ocenie Sądu Najwyższego, trudno uznać

za trafny, gdyż sprowadza się on do generalnego stwierdzenia, iż regulacje dotyczące

statusu wojewody w całym swoim kompleksie stanowią unormowania szczególne

względem przepisu art. 26 ustawy o obowiązkach i prawach posłów. Poza ogólnym

stwierdzeniem brak tu bliższego uzasadnienia na czym ten szczególny charakter

uregulowań statusu wojewody miałby polegać oraz czy w istocie jest to regulacja

szczególna względem art. 26 wspomnianej ustawy, zwłaszcza, iż jednemu przepisowi

przeciwstawia się "całokształt norm" tworzących status prawny osób powołanych na

kierownicze stanowiska państwowe, co raczej nasuwa myśl, iż - jeżeli już - to właśnie

ten przepis jest przepisem szczególnym względem "całokształtu norm", o którym mowa.

Przyjmując tok rozumowania przedstawiony przez Zespół Rady Legislacyjnej

należałoby dojść do wniosku, że analizowany przepis nie mógłby być stosowany także i

do innych grup pracowników korzystających ze szczególnego statusu prawnego, takich

np. jak pracownicy powoływani na stanowiska, a to oznaczałoby właściwie

przekreślenie sensu posłużenia się przez ustawodawcę w przepisie art. 26 ustawy o

obowiązkach i prawach posłów, a także w art. 25 ustawy o samorządzie terytorialnym,

ogólnym pojęciem stosunku pracy w miejsce np. umowy o pracę.

Za interpretacją odrzucającą możliwość stosowania przepisu art. 26 ustawy o

obowiązkach i prawach posłów [uzależniającego odwołanie posła-wojewody (wice-

wojewody) od zgody Prezydium Sejmu] do posłów i senatorów pełniących kierownicze

stanowiska państwowe, zdaniem Zespołu Rady Legislacyjnej, przemawiają także

ważne względy konstytucyjne natury systemowej. Skoro bowiem w rozpatrywanym

przypadku chodzi o możliwość odwołania posła z piastowanego przezeń jednocześnie

stanowiska wicewojewody, to nie sposób nie zauważyć, że Konstytucja

Rzeczypospolitej oznacza wojewodę mianem organu administracji rządowej oraz

przedstawiciela rządu w województwie; zasady te konkretyzuje ustawodawstwo zwykłe.

Powoływanie na stanowiska w administracji rządowej i odwoływanie z tych stanowisk

należy do kompetencji premiera rządu, stanowi zatem istotne ogniwo polityki

personalnej rządu i jego organów i żadna norma konstytucyjna nie daje podstaw do

sądzenia, że w realizacji tych swoich, konstytucyjnych co do istoty kompetencji rząd

mógłby być w drodze ustawodawstwa zwykłego ograniczony i to na rzecz takiego

pozakonstytucyjnego organu jakim jest Prezydium Sejmu. W obowiązującym porządku

konstytucyjnym nie mieści się taka sytuacja, w której Prezydium Sejmu mogłoby - w

drodze aktów wiążących - w politykę tę wkraczać. W konkluzji tych wywodów Zespół

Rady Legislacyjnej stwierdza, iż "wydaje się zatem, iż taka wykładnia art. 26 ustawy o

obowiązkach i prawach posłów i senatorów, która by uznała prawo Prezydium Sejmu

do niewyrażania zgody na odwołanie wicewojewody przez Prezesa Rady Ministrów -

musiałaby być w drodze wykładni systemowej, uznawana za sprzeczną z Konstytucją".

W ocenie Sądu Najwyższego również przytoczona tu argumentacja, odwołująca się do

porządku konstytucyjnego, nie zasługuje na aprobatę. W myśl art. 69 ustawy

konstytucyjnej z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą

ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie

terytorialnym (Dz. U. Nr 84, poz. 426) wojewoda jest organem administracji rządowej

oraz przedstawicielem Rady Ministrów w województwie (ust. 1), zaś tryb powoływania i

odwoływania, a także zakres działania wojewodów określa ustawa (ust. 2). Z przepisów

tych wynika, że tryb powoływania i odwoływania wojewodów pozostawiony został

ustawodawstwu zwykłemu. Brak więc podstaw do twierdzenia, że to Konstytucja

przesądza o tym, jaki to ma być tryb, chyba że jej przepisy interpretuje się w sposób

arbitralny, a w każdym razie nadmiernie rozciągliwy, uznając za reguły konstytucyjne

normy, które w Konstytucji nie zostały wysłowione. Uznanie pewnej swoistości wykładni

norm Konstytucji - co skądinąd jest wątpliwe - nie może prowadzić jednakże do

akceptacji zupełnej dowolności stosowanych w niej reguł, negliżowania brzmienia jej

przepisów i wywodzenia z niej zasad, których nie da się wprawdzie z niej odczytać, lecz

które z jakichś względów w danym momencie w ocenie interpretatora są istotne i które

wobec tego ogłasza się, jako zasady konstytucyjne.

W myśl art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie terytorialnym rozwiązanie z radnym

stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody rady gminy, której jest członkiem. Przepis ten

łączy wymaganie uzyskania zgody rady gminy jedynie z rozwiązaniem stosunku pracy i

pod tym względem różni się istotnie np. od przepisu art. 32 ustawy z dnia 23 maja 1991

r. o związkach zawodowych (Dz. U. Nr 55, poz. 234 ze zm.), w którym powinność

uzyskania zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej połączona została nie

tylko z rozwiązaniem, ale i wypowiedzeniem stosunku pracy. Oznacza to tym samym,

że obowiązek uzyskania zgody rady gminy w związku z odwołaniem wojewody przez

Prezesa Rady Ministrów nie dotyczy samego odwołania, które może - w zależności od

woli organu odwołującego - wywołać natychmiastowy skutek w sferze dotyczącej

pełnienia funkcji wojewody (jako organu administracji państwowej i reprezentanta

rządu) i jednocześnie jest aktem równoznacznym z wypowiedzeniem umowy o pracę,

chyba że odwołanie następuje z przyczyn, o których mowa w art. 52 lub 53 k.p. (art. 70

§ 2 i 3 k.p.). Tylko wtedy, gdy odwołanie jest równoznaczne z rozwiązaniem umowy o

pracę bez wypowiedzenia, a więc następuje z przyczyn wymienionych w art. 52 lub 53

k.p. wymaganie zgody na rozwiązanie stosunku pracy praktycznie staje się - z uwagi na

zbieżność w czasie - równocześnie zgodą na odwołanie ze stanowiska, choć ściśle

biorąc i tu nie idzie o pozbawienie funkcji lecz o rozwiązanie stosunku pracy. Natomiast

w typowych przypadkach odwołania ze stanowiska wyraźnie uwidacznia się swoisty

dualizm skutków wywoływanych przez odwołanie oraz różnice co do sfer, których ono

dotyczy, a mianowicie sfery związanej z pełnieniem stanowiska z powołania oraz sfery

węziej rozumianego stosunku pracy. Zgoda na pozbawienie wojewody stanowiska

przez odwołanie go z niego nie jest wymagana przez przepis art. 25 ustawy o

samorządzie terytorialnym. Natomiast wymagana jest na rozwiązanie z wojewodą

stosunku pracy i w następstwie tego może nastąpić później, w okresie wypowiedzenia,

byleby przed rozwiązaniem z nim stosunku pracy. Prezes Rady Ministrów nie jest więc

w zasadzie krępowany w możliwości natychmiastowego - bez zgody rady gminy -

pozbawienia wojewody kompetencji przysługujących mu z racji zajmowanego

stanowiska. Ochronie podlega jedynie jego stosunek pracy powstały w wyniku

powołania go na stanowisko, nie zaś samo stanowisko. Dla jego rozwiązania - gdy

wojewoda jest jednocześnie radnym - niezbędna jest zgoda rady gminy, której brak nie

pociąga przy tym za sobą bezwzględnej nieważności czynności prawnej, która ma do

tego rozwiązania prowadzić (odwołania w jego aspekcie odnoszącym się do skutków

wywołanych w sferze wąsko ujętego stosunku pracy). Tym samym trudno tu mówić o

jakimś ograniczeniu swobody prowadzenia polityki personalnej przez Prezesa Rady

Ministrów względem wojewodów, a w szczególności w zakresie tego, czy określone

funkcje wojewody na danym terenie będą wykonywane przez tę lub inną osobę.

Naruszenie przez Prezesa Rady Ministrów przepisu gwarantującego ochronę przed

rozwiązaniem stosunku pracy wojewodzie sprawującemu mandat radnego uzasadnia

jego roszczenia odszkodowawcze, nie uzasadnia natomiast roszczenia o przywrócenie

na stanowisko, gdyż wymaganie uzyskania uprzedniej zgody rady gminy dotyczy jedy-

nie rozwiązania stosunku pracy a nie zgody na dokonanie aktu odwołania ze

stanowiska, jako czynności pozbawiającej wojewodę kompetencji wynikających z

przypisania mu roli organu administracji państwowej i reprezentanta rządu. Innymi

słowy, skoro przepis art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie terytorialnym ustanawia

wymaganie uzyskania uprzedniej zgody rady gminy jedynie na rozwiązanie stosunku

pracy, to oznacza to, iż nie odnosi się ono do aktu odwołania jako czynności pozba-

wiającej wojewodę stanowiska, a wobec tego odwołanie dokonane bez tej zgody nie

narusza w tym zakresie obowiązującego porządku prawnego, skutkiem czego wojewo-

dzie nie przysługuje roszczenie o przywrócenie go na zajmowane stanowisko, czy jakaś

inna droga, która mogłaby prowadzić do restytucji jego kompetencji jako organu

administracji państwowej i reprezentanta rządu.

W konkluzji powyższych rozważań należy jeszcze raz podkreślić, że brak jest

dostatecznych przesłanek, by negować pracowniczy charakter statusu prawnego woje-

wody. Brakuje również podstaw dla twierdzenia, że ochrona stosunku pracy

przewidziana w art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie terytorialnym doznaje wyjątku w

przypadku dotyczącym stosunku pracy wojewody. Sam przepis art. 25 ust. 2 tej ustawy

takiego wyjątku nie przewiduje, podobnie jak i nie ustanawiają go jakieś inne przepisy

obowiązującego prawa, łącznie z przepisami konstytucyjnymi. W konsekwencji brakuje

też podstaw do negowania konieczności przestrzegania wymagania przewidzianego we

wspomnianym przepisie, gdy w wyniku odwołania wojewody dochodzi do rozwiązania z

nim stosunku pracy. Wymaganie uzyskania zgody rady gminy polega jednakże nie na

wyrażeniu jej na odwołanie ze stanowiska danego wojewody, lecz jedynie na

niezbędności jej uzyskania na rozwiązanie z nim stosunku pracy.

Kierując się powyższymi motywami Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi na

przedstawione mu pytanie prawne, jak w sentencji.

========================================

Powołane sygnatury

I PZP 19/94, I PZP 55/92