Przejdź do treści

Orzecznictwo

Uchwała I PZP 13/94

Sąd
Sąd Najwyższy
Data
Sygnatura
I PZP 13/94
Rodzaj
Uchwała

Sędzia: Kazimierz Jaśkowski

Powołane przepisy

Treść orzeczenia

- 1 -

Uchwała z dnia 12 kwietnia 1994 r.

I PZP 13/94

Przewodniczący SSN: Maria Mańkowska, Sędzia SN: Jadwiga Skibińska-

-Adamowicz, Sędzia SA: Kazimierz Jaśkowski (sprawozdawca),

Sąd Najwyższy, przy udziale prokuratora Jana Szewczyka, w sprawie z po-

wództwa Piotra K. przeciwko Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Ł. o

wynagrodzenie za godziny nadliczbowe,po rozpoznaniu na posiedzeniu jawny dnia

12 kwietnia 1994 r. zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki-

-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi postanowieniem z dnia 1 lutego

1994 r. [...]o rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.

"Czy zawarta między stronami, które łączy stosunek pracy na czas nie

określony, dodatkowa umowa zlecenia o wykonanie pracy tego samego rodzaju jak

w umowie o pracę, świadczona po godzinach pracy jest ważna w świetle postano-

wień przepisów prawa pracy i nie stanowi obejścia art. 133 i następnych kodeksu

pracy ?"

p o d j ą ł następującą uchwałę:

"Umowa zlecenia zawarta przez zakład pracy z sanitariuszem, zatrudnio-

nym w pełnym wymiarze czasu pracy, przewidująca wykonywanie przez niego

po godzinach pracy - za ustalonym w niej wynagrodzeniem - pracy tego same-

go rodzaju, co określony w umowie o pracę, stanowi umowę uzupełniającą

umowę o pracę. Za pracę wykonywaną na podstawie tej umowy pracownik na-

bywa prawo do wynagrodzenia nie niższego, niż określone w art. 134 kodeksu

pracy."

U z a s a d n i e n i e

- 2 -

Przedstawione w postanowieniu Sądu Wojewódzkiego w Łodzi zagadnienie

prawne budzące poważne wątpliwości powstało w następującym stanie faktycznym.

Powód Piotr K. pracował w pozwanej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia

Ratunkowego w Ł. jako sanitariusz zespołów wyjazdowych w pełnym wymiarze

czasu pracy. W dniu 2 marca 1993 r. strony zawarły umowę zlecenia, w której powód

zobowiązał się do odbycia dwóch 12-godzinnych dyżurów w zespołach wyjazdowych

za wynagrodzeniem w niej ustalonym. Za odbyte dyżury pozwany zapłacił powodowi

wynagrodzenie wynikające z tej umowy, zaś przedmiotem procesu jest żądanie

powoda zasądzenia kwoty stanowiącej różnicę między wynagrodzeniem, które

powód uzyskałby, gdyby jego pracę traktować jako pracę w godzinach

nadliczbowych, a wynagrodzeniem faktycznie wypłaconym.

Sąd Rejonowy w Łodzi oddalił powództwo uważając, że powyższa umowa

zlecenia jest ważna zarówno z punktu widzenia prawa pracy jak i prawa cywilnego.

Wątpliwości Sądu Wojewódzkiego wynikają z uchylenia uchwały nr 244 Rady

Ministrów z dnia 19 listopada 1982 r. w sprawie wynagradzania za pracę powierzoną

pracownikom przez uspołecznione zakłady pracy na podstawie umów o dzieło lub

umów zlecenia (M.P. Nr 29, poz. 252). Uchwała ta stanowi w § 1 ust. 2, że

uspołecznione zakłady pracy mogą zawierać umowy o dzieło lub umowy zlecenia z

pracownikami własnymi, jeżeli prace będące przedmiotem umów, nie należą do

obowiązków pracowników i są wykonywane poza obowiązującym pracownika

wymiarem czasu pracy. Można by więc przypuszczać, że jej uchylenie przez uchwałę

nr 182 RM. z dnia 24 października 1988 r. (M.P. Nr 31, poz. 280) otwiera możliwość

zawierania umów zlecenia z pracownikami bez żadnych ograniczeń. Sąd

Wojewódzki raczej skłania się jednakże ku odmiennemu poglądowi uważając, że

sporna umowa stanowi obejście przepisów o pracy w godzinach nadliczbowych i że z

tej przyczyny powód powinien otrzymać dodatkowe wynagrodzenie według zasad

określonych w kodeksie pracy.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

1. Sugestie Sądu Wojewódzkiego, że zawarcie umowy zlecenia przewidującej

wykonywanie przez sanitariusza pracy tego samego rodzaju, co określona w

- 3 -

umowie, stanowi obejście przepisów kodeksu pracy o czasie pracy, są trafne. Należy

jednak zauważyć, że także w okresie przed uchyleniem cytowanej uchwały nr 244

Rady Ministrów z dnia 19 listopada 1982 r. niedopuszczalność zawierania tego

rodzaju umów wynikała z przepisów kodeksu pracy, a nie z tej uchwały. Omawiana

uchwała powoływała się na delegację z art. 79 k.p., a więc na przepis upoważniający

Radę Ministrów do określenia - po porozumieniu z CRZZ - zasad wynagradzania za

pracę oraz przyznawania innych świadczeń związanych z pracą. Przepis ten nie

upoważniał więc Rady Ministrów do regulowania dopuszczalności zawierania umów

o dzieło i zlecenia oraz wysokości wynagrodzenia z tytułu pracy wykonywanej na ich

podstawie. Umowy o dzieło i zlecenia są bowiem umowami cywilno-prawnymi i

przepisy kodeksu pracy, regulujące stosunek pracy, nie mogą stanowić podstawy do

określania prawa do wynagrodzenia z tytułu tych umów. Argument ten wskazuje

także na bezpodstawność uregulowania w tej uchwale sprawy dopuszczalności

zawierania powyższych umów cywilno-prawnych. Ponadto w tym okresie Rada

Ministrów aktem bez podstawy ustawowej ograniczyła swobodę zawierania przez

obywateli umów, a więc regulowała sprawę należącą do materii ustawowej. Przepisy

tej uchwały, także przed jej uchyleniem, nie miały więc mocy obowiązującej.

Oznacza to, że "uchylenie" tej uchwały nie stworzyło nowego stanu prawnego, w

którym zakład pracy mógłby ze swoim pracownikiem dowolnie zawierać umowy

zlecenia lub umowy o dzieło.

2. Charakter umowy określa przede wszystkim jej treść, zaś nadana jej przez

strony nazwa jest tylko dodatkowym elementem oceny tego charakteru, przydatnym

wtedy, gdy na podstawie postanowień określających obowiązki stron nie można

jednoznacznie dokonać odpowiednich ustaleń. Zakład pracy i pracownik mogą mieć

niejednokrotnie wspólny interes przemawiający za ukryciem stosunku pracy pod

pozorem umowy zlecenia. Przykładowo pracownik może wówczas skorzystać z

większego odliczenia od przychodów kosztów jego uzyskania, a pracodawca może

obejść przepisy o czasie pracy lub - przy umowach krótkotrwałych - może on uniknąć

obowiązku zapłaty składki z tytułu ubezpieczenia społecznego. W praktyce

najczęściej dopiero wtedy, gdy pracownik stwierdzi, że prawo pracy daje mu więcej

korzyści, niż prawo cywilne, powstaje spór co do charakteru umowy.

Zawarta przez strony umowa, nazwana przez nie umową zlecenia, jest

- 4 -

umową czasowo uzupełniającą umowę o pracę. Jej przedmiotem jest bowiem

zobowiązanie pracownika do wykonywania pracy dokładnie tego samego rodzaju, co

praca określona w umowie o pracę, t.j. pracy sanitariusza zespołów wyjazdowych.

Ponadto zastrzeżono w tej umowie, że praca musi być wykonywana osobiście, a

więc w sposób charakterystyczny dla zobowiązania pracownika. W umowie tej nie

określono sposobu wykonywania zobowiązania przez powoda (poza określeniem

wymiaru czasowego) z czego wynika, że podczas pracy powód był zobowiązany do

wykonywania wydawanych przez przełożonego poleceń konkretyzujących jego

obowiązki. Treść umowy i sposób jej realizacji przez strony wskazują więc, że nie jest

to umowa o świadczenie usług, która nie jest uregulowana innymi przepisami i do

której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). gdyż wykazuje ona

cechy charakteryzujące umowę o pracę. 3. Dopuszczalność zawarcia i skutki

spornej umowy należy więc oceniać na podstawie przepisów prawa pracy. Jej

istotnymi postanowieniami jest zobowiązanie pracownika do pracy ponad ustalony w

umowie o pracę czas pracy i zobowiązanie pracodawcy do zapłaty określonego

wynagrodzenia. Ponieważ powód był zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy,

to przedmiotem jego zobowiązania jest praca w godzinach nadliczbowych w

rozumieniu art. 133 § 1 zd. I k.p. Najczęściej taka praca jest wykonywana na

polecenie przełożonego (art. 100 § 1 k.p.), jednakże źródłem obowiązku pracownika

w tym zakresie może być także umowa stron stosunku pracy. Jest to zgodne z

zobowiązaniowym charakterem tego stosunku i w praktyce często takie umowy w

formie ustnej są zawierane. Ma to miejsce wtedy, gdy pracodawca zatrudnia w

godzinach nadliczbowych tylko tych pracowników, którzy się na to godzą lub którzy

sami złożyli stosowną propozycję. Stwierdzenie, iż umowa o pracę w godzi-

nach nadliczbowych może być podstawą obowiązku pracownika w tym zakresie nie

oznacza, że strony stosunku pracy mają w tym zakresie pełną swobodę. Ważność

postanowień tej umowy, podobnie jak powstanie obowiązku pracy w godzinach

nadliczbowych z polecenia pracodawcy, podlega ocenie na podstawie przepisów

kodeksu pracy. Pracownik może skutecznie zobowiązać się do wykonywania pracy w

godzinach nadliczbowych tylko wtedy, gdy praca taka jest dopuszczalna, tj. w razie

konieczności prowadzenia akcji ratowniczej dla ochrony życia lub zdrowia ludzkiego

albo dla ochrony mienia lub usunięcia awarii (art. 133 § 1 pkt 1 k.p.) oraz w razie

- 5 -

szczególnych potrzeb zakładu w wymiarze nie przekraczającym limitu godzin

nadliczbowych (art. 133 § 1 pkt 2, art. 133 § 2 i 3 k.p.). Zobowiązanie pracownika

naruszające te uregulowania lub inne ograniczenia dopuszczalności pracy w

godzinach nadliczbowych) np. przewidziane w art. 178 k.p. i art. 203 § 1 k.p.) jest

nieważne jako mniej korzystne dla niego, niż przepisy prawa pracy (art. 18 § 2 k.p).

Przepisy kodeksu pracy ograniczające dopuszczalność pracy w godzinach nadlicz-

bowych mają na celu ochronę zdrowia pracownika, chronią więc dobro wyższej

wartości,, niż doraźny interes pracownika w uzyskaniu dodatkowego wynagrodzenia

kosztem nadmiernego wysiłku. Nie oznacza to oczywiście, że jeżeli dojdzie do

wykonania przez pracownika takiego wadliwego zobowiązania, to może on być

pozbawiony prawa do wynagrodzenia za wykonaną pracę. W tej sytuacji to prawo

pracownika wynika z art. 80 zd. I k.p., w myśl którego wynagrodzenie przysługuje za

pracę wykonywaną. Skutkiem nieważności analizowanego postanowienia umowy

jest natomiast brak po stronie pracownika umownego obowiązku wykonywania pracy

w godzinach nadliczbowych.

Za pracę wykonywaną na podstawie omawianej umowy uzupełniającej umowę

o pracę pracownik nabywa prawo do wynagrodzenia w wysokości w niej określonej,

chyba że umowa przewiduje wynagrodzenie niższe niż przepisy prawa pracy.

Wówczas postanowienie umowy określające wysokość wynagrodzenia jest nieważne

i zamiast niego znajduje zastosowanie art. 134 k.p. (art. 18 § 2 k.p.)

Z powyższych względów podjęto uchwałę jak w sentencji.

========================================