Przejdź do treści

Orzecznictwo

Wyrok I ACa 56/16

Sąd
Sąd powszechny
Data
Sygnatura
I ACa 56/16
Rodzaj
Wyrok

Sędziowie: Agnieszka Bednarek-Moraś, Edyta Buczkowska-Żuk, Marta Sawicka

Powołane przepisy

Treść orzeczenia

Sygn. akt I ACa 56/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 czerwca 2016 roku

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSA Edyta Buczkowska-Żuk

Sędziowie:

SSA Marta Sawicka

SSO del. Agnieszka Bednarek - Moraś (spr.)

Protokolant:

st. sekr. sądowy Piotr Tarnowski

po rozpoznaniu w dniu 24 maja 2016 roku na rozprawie w Szczecinie

sprawy z powództwa A. G. (1)

przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę, rentę i ustalenie

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie

z dnia 30 października 2015 roku, sygn. akt I C 472/11

I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że nadaje mu nową treść:

1. zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powoda A. G. (1) kwotę 392.000 zł (trzysta dziewięćdziesiąt dwa tysiące złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 października 2015 r.

2. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 18.211,75zł (osiemnaście tysięcy dwieście jedenaście złotych i siedemdziesiąt pięć groszy) tytułem zwrotu poniesionych kosztów leczenia i rehabilitacji wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:

- 3.329,75 zł (trzy tysiące trzysta dwadzieścia dziewięć złotych i siedemdziesiąt pięć groszy) od dnia 24 lutego 2012 roku,

- 14.882 zł (czternaście tysięcy osiemset osiemdziesiąt dwa złote) od dnia 30 czerwca 2015 roku,

3. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 7.700 zł (siedem tysięcy siedemset złotych) tytułem skapitalizowanej renty z tytułu utraty możliwości zarobkowych za okres od lutego 2011 roku do grudnia 2011 roku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 lutego 2012 roku,

4. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 29.400 zł (dwadzieścia dziewięć tysięcy czterysta złotych) tytułem skapitalizowanej renty z tytułu utraty możliwości zarobkowych za okres od stycznia 2012 roku do czerwca 2015 roku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 lipca 2015 roku,

5. zasądza od pozwanego na rzecz powoda miesięczną rentę z tytułu utraty możliwości zarobkowych w wysokości 896 zł (osiemset dziewięćdziesiąt sześć złotych) poczynając od lipca 2015 roku, płatną do dnia 10 –ego każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat,

6. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 105.163,80 zł (sto pięć tysięcy sto sześćdziesiąt trzy złote i osiemdziesiąt groszy) skapitalizowanej renty z tytułu zwiększonych potrzeb za okres od stycznia 2012 r. do czerwca 2015 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w płatności od dnia 1 lipca 2015 r.

7. zasądza od pozwanego na rzecz powoda miesięczną rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w wysokości 2.503,90 zł (dwa tysiące pięćset trzy złote i dziewięćdziesiąt groszy) za okres od lipca 2015 roku do maja 2016 roku oraz w wysokości 3.238,90 zł (trzy tysiące dwieście trzydzieści osiem złotych i dziewięćdziesiąt groszy) poczynając od czerwca 2016 roku, płatną do dnia 10 –ego każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat,

8. ustala odpowiedzialność pozwanego za skutki zdarzenia z dnia 15 listopada 2010 roku, które mogą się pojawić u powoda w przyszłości,

9. oddala powództwo w pozostałym zakresie,

10. rozstrzyga, iż powód ponosi koszty procesu w 30 %, zaś pozwany w 70%, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu sądu pierwszej instancji,

II. oddala obie apelacje w pozostałym zakresie;

III. znosi między stronami wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego.

SSO del. A. Bednarek - Moraś SSA E. Buczkowska-Żuk SSA M. Sawicka

Sygn. aktl ACa 56/16

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 30 października 2015 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie IWydział Cywilny w sprawie z powództwa A. G. (1) przeciwko Towarzystwu (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. o zadośćuczynienie, odszkodowanie, rentę oraz ustalenie (sygn. akt I C472/11):

1. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 402.000 złotych z odsetkamiustawowymi od dnia 30 października 2015 roku do dnia zapłaty;

2. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 26.016,78 złotych tytułemzwrotu poniesionych kosztów leczenia i rehabilitacji wraz z odsetkamiustawowymi od: kwoty 4.756,78 złotych od 24 lutego 2012 r. do dnia zapłaty,od kwoty 21.260 złotych, od 30 czerwca 2015 r. do dnia zapłaty,

3. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 11.000 złotych tytułemskapitalizowanej renty z tytułu utraty możliwości zarobkowych za okres odlutego 2011 r. do grudnia 2011 r. wraz z odsetkami ustawowymi od 24 lutego2012 r. do dnia zapłaty;

4. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 42.000 złotych tytułemskapitalizowanej renty z tytułu utraty możliwości zarobkowych za okres odstycznia 2012 r. do czerwca 2015 r. wraz z odsetkami ustawowymi od 1 lipca

^ 2015r. do dnia zapłaty;

5. zasądził od pozwanego na rzecz powoda miesięczną rentę z tytułu utraconychdochodów w wysokości 1.280 zł złotych miesięcznie, poczynając od lipca2015 r., płatną do 10-ego dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymiodsetkami w przypadku opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat;

6. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 95.634 złote tytułemskapitalizowanej renty z tytułu zwiększonych potrzeb za okres od stycznia2012 r. do czerwca 2015 r. wraz z odsetkami ustawowymi od 1 lipca 2015r.do dnia zapłaty;

7. zasądził od pozwanego na rzecz powoda miesięczną rentę z tytułuzwiększonych potrzeb w wysokości 2.277 miesięcznie, poczynając od lipca2015r., płatną do 10-ego dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymiodsetkami w przypadku opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat;

8. ustalił odpowiedzialność pozwanego za skutki zdarzenia z 15 listopada 2010roku, które mogą pojawić się u powoda w przyszłości;

9. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;

10.ustalił, że powód ponosi koszty procesu w 41 %, a pozwany w 59% ipozostawił szczegółowe wyliczenie kosztów procesu referendarzowisądowemu.

Sąd Okręgowy oparł powyższe rozstrzygnięcie na następującym staniefaktycznym i rozważaniach:

W dniu 15 listopada 2010r. na trasie C. — S. (powiat (...))miał miejsce wypadek komunikacyjny. Kierująca samochodem osobowym marki A. o numerze rejestracyjnym (...) A. Ś., na luku drogi straciłapanowanie nad prowadzonym pojazdem i uderzyła w przydrożne drzewo. Wskutekpowyższego kierująca pojazdem oraz pasażer siedzący obok niej ponieśli śmierć namiejscu zdarzenia a pasażer siedzący z tyłu — powód A. G. (1) doznałobrażeń ciała w postaci urazu kręgosłupa w odcinku C4 - C5. Ze względu na śmierćsprawcy wypadku śledztwo w przedmiocie wypadku drogowego w dniu 15 listopada2010r. zostało umorzone. W chwili zdarzenia, samochód A. (...) o numerzerejestracyjnym (...), objęty był ubezpieczeniem OC w pozwanym (...) (...) S.A., obecnie Towarzystwo (...) Akcyjna w W..

W wyniku zdarzenia z dnia 15 listopada 2010 r. powód doznał niewydolnościoddechowej, niewydolności krążenia oraz porażenia czterokończynowego. Pierwszejpomocy medycznej udzielono mu w Szpitalu (...) w W.. Tam wykonanobadanie KT (tomografię komputerową) głowy i odcinka szyjnego kręgosłupa. Niestwierdzono zmian urazowych w mózgu, jednakże potwierdzono wieloodłamowezłamanie trzonu kręgu C5 z przemieszczeniem. Z uwagi na konieczność pilnegoleczenia operacyjnego neurochirurgicznego na odcinku szyjnym, przekazanopowoda do Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej (OIOM) Kliniki Anestezjologii iIntensywnej Terapii Szpitala (...) w S..Przy przyjęciu stwierdzono porażenie czterokończynowe z zachowaną funkcjązginania w stawie łokciowym lewym oraz narastającą niewydolność oddechową. Wdniu 15 listopada 2010 r. powód został poddany zabiegowi operacyjnemu mającemuna celu stabilizację kręgosłupa szyjnego. Zabieg polegał na usunięciu fragmentówzłamanego trzonu C5, odbarczeniu rdzenia i korzeni oraz spondylodezie (kostnym

usztywnieniu międzytrzonowym kością własną z talerza biodrowego) trzonów C4 iC6. W dniu 17 listopada 2010 r., w stanie ogólnym ciężkim został przekazany celemdalszego leczenia na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala (...) w W., gdzie przebywał do 15 grudnia 2010 r. Tam kontynuowanoleczenie — okresowo wymagał wspomagania oddechu przez respirator do dnia 5grudnia 2010 r. konieczna była także tracheotomia. Dalsze leczenie powoda miałomiejsce w Centrum Rehabilitacji w Szpitalu (...) w B.. Przyprzyjęciu stwierdzono zachowaną funkcję zginacza stawu łokciowego oraz słabsząprostownika tego stawu. Został tam poddany licznym zabiegom usprawniającym,które doprowadziły do niewielkiej poprawy stanu zdrowia. Powód był pionizowany,zdolny do siedzenia na wózku przez czas dwóch godzin. Pomimo stosowanejpielęgnacji przeciwodleżynowej wystąpiła u niego odleżyna na kości krzyżowej, którąopracowano poprzez usunięcie martwiczych tkanek. W przebiegu leczenia wystąpiłyseptyczne skoki ciepłoty ciała wymagające antybiotykoterapii. Usunięcie rurkitracheotomijnej z tchawicy było możliwe dopiero w dniu 11 stycznia 2011 r. W dniu28 lutego 2011 r. powód został wypisany ze szpitala z zaleceniem kontynuowaniaćwiczeń w warunkach domowych. Zaopatrzono go w wózek inwalidzki orazpoduszkę przeciwodleżynową. Po konsultacji psychologicznej zalecono mu okresowekonsultacje psychiatryczne monitorujące jego stan, terapię psychologiczną związanąz akceptacją choroby, konsultację okulistyczną oraz wsparcie i opiekę ze stronynajbliższego otoczenia.

Po zakończeniu hospitalizacji A. G. (1) w większości przebywał wpozycji leżącej, całkowicie zdany na pomoc osób trzecich. W dniu 23 marca 2011 r.,konieczna była kontrola szpitalna na Oddziale Ratunkowym w D. z powodu niewydolności krążeniowej. W dniach od 18 kwietnia- 2 maja 2011 roku zuwagi na stany gorączkowe wskazujące na zakażenie dróg moczowych, powódponownie przebywał na leczeniu szpitalnym w Oddziale Internistycznym w D. (...). Nadal utrzymywała się też u niego odleżyna na kości krzyżowej orazrana po tracheotomii. Konieczne były opatrunki obu tych okolic. Od 19 maja 2011do 30 maja 20lir. powód przebywał w szpitalu w W. z podejrzeniem kamicynerkowej. Od dnia wypadku powód ma założony cewnik do pęcherza moczowego. Pozastosowanej antybiotykoterapii uzyskano poprawę wydolności oddechowej ikrążeniowej oraz ustąpienie zapalenia dróg moczowych. W trakcie leczeniapotwierdzono także zespół depresyjny.

W chwili obecnej stan zdrowia powoda jest stabilny, niekorzystne sąnatomiast rokowania. Powód codziennie poddawany jest zabiegom usprawniająco —rehabilitacyjnym wykonywanym przez rehabilitantkę oraz jego matkę i siostrę. W2011 r. uczestniczył w turnusie rehabilitacyjnym w Klinice (...),którego koszt wyniósł 10.800 zł. W 2012r. dwukrotnie przebywał w Centrum Rehabilitacji (...) w B.. Koszt pobytu powoda w tejplacówce wyniósł raz 5.170 zł, a kolejny raz 5.290 zł. A. G. (1) nadal niemoże wykonywać żadnych czynności życia codziennego, również tych związanych zzałatwianiem własnych potrzeb fizjologicznych. Czynności te musi wykonywać leżącw łóżku. Doznany przez niego uraz kręgosłupa spowodował, że jest onunieruchomiony, gdyż ma zachowane czucie jedynie do okolic obojczykowych.Poniżej tego poziomu zniesione są wszystkie rodzaje czucia — bólu, dotyku i ucisku.Wymaga stałej opieki osoby trzeciej. Opiekę tę sprawuje jego matka M. M. (1),która wykonuje dla niego wszelkie czynności życia codziennego, łącznie zczynnościami higieny osobistej, sporządzania posiłków, karmienia, ubierania.Powód jest pielęgnowany na łóżku ortopedycznym z materacemprzeciwodleżynowym i jest odwracany na boki co 2-3 godziny. Cały czas wymagazmiany opatrunków okolicy kości krzyżowej, gdzie utrzymuje się niecałkowiciewygojona odleżyna. Co kilka do kilkunastu dni konieczna jest też wymiana cewnikado pęcherza moczowego przez pielęgniarkę. Każda infekcja dróg moczowych możeprowadzić do zapalenia nerek i zatrzymania ich czynności filtracyjnej. Powódwymaga stosowania pieluch. Ma całkowicie niesprawne ręce — nie jest w staniesamodzielnie utrzymać żadnego przedmiotu. Powód nie może zostać sam w domu,jeśli więc jego matka wychodzi z domu po zakupy żywnościowe, czy celemwykupienia leków, z powodem zostaje ojciec lub siostra. Matka powoda śpi w jegopokoju, gdyż powód wymaga często zmiany pozycji lub poprawy poduszki. Matkakarmi go, przy czym czynność ta wymaga wiele czasu, gdyż ma on trudności zpołykaniem i łatwo się krztusi. Każde zakrztuszenie pokarmem lub napojem możeprowadzić z kolei do zatrzymania oddechu i zgonu lub zachłystowego zapaleniapłuc. W domu, gdzie powód mieszka, nie ma ciepłej wody i wanny — mycie odbywasię na łóżku. Dom jest ogrzewany zimą piecami kaflowymi. Wysoki próg nie pozwalawywieźć powoda na wózku inwalidzkim poza dom w okresie letnim — do tejczynności potrzebne są dwie osoby. Opieka sprawowana nad powodem sprowadzasię nie tylko to wykonywania realnych czynności związanych z jegofunkcjonowaniem, ale także do sprawowania nad nim pieczy przez 24 godziny na

dobę. Powód wymaga również specjalnego odżywiana, bogatego w produkty wysokobiałkowe i witaminowe. Powód musi codziennie przyjmować doustnie farmaceutykitakie jak R., B., P., R., A., F., V. C., I., H. oraz C.. Ponadto przyjmuje leki stosowane okresowo zpowodu zakażeń dróg moczowych lub oddechowych — antybiotyki i sulfonamidy.Codziennie a niekiedy kilka razy dziennie powód wymaga stosowania materiałówopatrunkowych na odleżyny. Są to S., kompresy z gazy, plaster omnifbc,opatrunek hydrokoloidowy, sól fizjologiczna do płukania cewnika. Codzienniewymaga też zmiany pojemnika na mocz, a co najmniej raz w tygodniu zmianycewnika. Konieczne w związku z tym są jałowe rękawice chirurgiczne do zmianyopatrunków oraz podkładki higieniczne. Wymaga też podkładów chroniącychmaterac przez zabrudzeniem oraz częstych zmian pościeli. W okresie od lutego dolistopada 20lir. powód wydatkował na leki i inne artykuły medyczne kwotę5.252,94 zł, a miesiącach grudzień 2011 r. i do 12 stycznia 2012r. kwotę 879,02 zł.Od 12 stycznia 2012r. do sierpnia 2012r. wydatkował na ten cel kwotę 3.841,45 zł.Orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS z 27 maja 2011 roku, A. G. (1) został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy od 15 listopada 2010r., jakrównież za niezdolnego do samodzielnej egzystencji. Orzeczeniem PowiatowegoZespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w D. z 10maja 2011 r. zaliczono powoda do znacznego stopnia niepełnosprawności. DecyzjąZakładu. Ubezpieczeń Społecznych z 18 czerwca 2011 r. odmówiono powodowirjrawa do renty z tytułu niezdolności do pracy z uwagi na brak wymaganego okresuskładkowego i nieskładkowego dla ubezpieczonego, u którego nastąpiła niezdolnośćdo pracy.

Pozwany, wobec zgłoszenia mu szkody przez powoda, przyznał na jego rzecz140.000 złotych tytułem zadośćuczynienia, 7.250 zł jako zwrot kosztów opieki zaokres po opuszczeniu szpitala od 15 grudnia 2010r. do pierwszej wypłaty 9 maja2011 r. oraz 708,80 zł z tytułu zakupu leków i środków medycznych. Kwoty tejednak nie zostały wypłacone w powyższych wartościach, albowiem pozwany ustalił30% przyczynienia się powoda do szkody z uwagi na brak zapiętych pasów podczaswypadku komunikacyjnego, w jakim brał udział. Nadto, przyznano powodowi rentętytułem zwiększonych potrzeb w kwocie 1.500 zł, przy czym po przyjęciuprzyczynienia, pozwany wypłaca powodowi 1.050 zł miesięcznie.

W momencie wypadku powód zatrudniony był w zakładzie usług leśnych w C. na pełen etat na okres od 1 lutego 2010r. do 31 stycznia 2011 r. za

minimalnym miesięcznym wynagrodzeniem, jako pracownik leśny. W tym zakładziepracy pracował też od 1 lutego 2007r. do 31 stycznia 2008r., a w okresie od 25kwietnia 2000r, do 25 kwietnia 2001 r. zatrudniony był w zakładzie usług leśnychw miejscowości C.. Posiada wykształcenie zawodowe — jestmechanikiem napraw maszyn i urządzeń przemysłu. Przed wypadkiem powód niekorzystał ze świadczeń pomocowych. Po wypadku Miejsko — Gminny OśrodekPomocy Społecznej w C. przyznał mu świadczenie pielęgnacyjne wwysokości 153 zł. W związku ze sprawowaniem opieki nad synem, przyznano matcepowoda świadczenie pielęgnacyjne w kwocie 520 zł miesięcznie, a nadto otrzymujeona pomoc finansową dla niektórych osób pobierających świadczenie pielęgnacyjne,w kwocie 100 zł Przed wypadkiem powód był osobą zdrową i sprawną fizycznie. Byłosobą towarzyską.

Powód doznał najcięższej postaci uszkodzenia rdzenia kręgowego — napoziomie C4-C5. Zwykle złamania kręgosłupa powyżej poziomu C5 powodują śmierćchorego na miejscu wypadku, ponieważ uszkodzeniu ulegają ośrodki rdzeniowe dlamięśni oddechowych (poza przeponą). Uraz, jakiego doznał powód spowodował uniego porażenie o charakterze spastycznym, tj. ze wzmożonym napięciemmięśniowym, co prowadzi do powstania przykurczów mięśniowych w stawach.Powód posiada przykurcze w stawach biodrowych, kolanowych, barkowych iłokciowych. Uszkodzenie rdzenia u powoda ma charakter trwały i nie rokuje żadnejpoprawy, v .ponieważ nie ma możliwości regeneracji komórek nerwowych w zakresiecentralnego układu nerwowego (mózgu oraz rdzenia kręgowego). Stan neurologicznypowoda nie ulegnie poprawie, natomiast może ulegać pogorszeniu poprzeznarastanie przykurczów zgięciowych w stawach, co znacznie utrudnia pielęgnację.Jedyną drogą do powstrzymywania tych deformacji są codzienne ćwiczeniarehabilitacyjne, jednak mimo ich stosowania przykurcze u powoda są dośćzaawansowane i prawdopodobnie konieczne będzie leczenie ortopedyczne (przycięcieścięgien przywodzicieli ud i zginaczy kolan). Powód nie jest zdolny do żadnej pracy(nawet do samoobsługi) i nie rokuje możliwości założenia rodziny. Chorzy tacy jakpowód rzadko przeżywają więcej niż kilka lat od wypadku i przyczyną ich zgonówjest przede wszystkim niewydolność oddechowa, a na drugim miejscu niewydolnośćnerek. Trwały uszczerbek na zdrowiu powoda pod względem neurochirurgicznymwynosi 100%. U powoda następuje powolne pogorszenie stanu psychicznego wsensie psychologicznego oddziaływania samej sytuacji, w jakiej się znalazł, jak i wsensie pogarszającej się wydolności krążeniowo — oddechowej. Przebywa w ciężkich

warunkach socjalnych. Może oglądać tylko telewizję i słuchać radio. Kontakt maograniczony do osób bliskich — słowny i wzrokowy. Odczuwa znaczny dyskomfortzwiązany z bezsilnością, ma poczucie skończonego życia, niemożnością zmiany.Znajduje się w stanie głębokiej apatii. U powoda występuje zespół stresupourazowego o ciężkim przebiegu, wtórne zaburzenia depresyjne z głęboką apatią itrwałe zmiany osobowości. Wymaga on długotrwałego wsparcia społecznego,pomocy psychologicznej. Trwały uszczerbek na zdrowiu psychicznym A. G. wynosi 80%.

Miejsko — Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w C. świadczy usługiopiekuńcze, za które ustalane są zasady odpłatności na podstawie uchwały RadyGminy według kryterium dochodowego. W 2012r. koszt jednej godziny wynosił 14zł. Kwota ta jest co roku ustalana przez kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej.Rodzina powoda nie korzysta z tych usług między innymi ze względu na znacznaodległość od C. — około 12 km. Bezpłatne usługi opiekuńcze świadczy narzecz powoda wykwalifikowana pielęgniarka M. K., co czyni w ramachNarodowego Funduszu Zdrowia.

Koszt konsultacji psychologicznej domowej lub za pomocą wideo rozmowywynosi od 120 do 150 zł.

Koszt usługi rehabilitacyjnej w domu pacjenta wynosi od 40 do 100 zł zagodzinę.

A. G. (1) w momencie wypadku nie miał zapiętych pasówbezpieczeństwa. W momencie dachowania samochodu uczestnicy wypadkuzaczynają się przechylać, później wiszą do góry nogami na pasach bezpieczeństwa, awokół „latają" niezabezpieczone przedmioty. Człowiek niezapięty w pasybezpieczeństwa podczas wypadku zachowuje się podobnie jak niezabezpieczonyprzedmiot, tylko jest wielokrotnie cięższy. Obrażenia, jakich doznał powódwskazują, że musiał wielokrotnie w sposób niekontrolowany przemieszczać się pownętrzu samochodu. Po uderzeniu samochodu lewą stroną w drzewo — mógł siłąbezwładności przemieścić się w lewo. Pod odbiciu się od lewej strony mógł uderzyćgłową w prawy wewnętrzny bok samochodu. Podczas dachowania samochodu —miał warunki do uderzenia wierzchnią częścią głowy w dach, co mogło spowodowaćpęknięcie piątego kręgu kręgosłupa. Ze względu na fakt, że w wypadku zginęlikierowca i pasażer z prawej strony kierowcy oraz z oględzin zewnętrznych zwłokkierowcy A. Ś., której prawdopodobną przyczyną zgonu był urazczaszki i rdzenia kręgowego na poziomie szyjnym, a kierująca pojazdem była

zabezpieczona pasami wynika, że najprawdopodobniej pasy bezpieczeństwa niezabezpieczyłyby A. G. (1) przez doznanymi' urazami kręgosłupaszyjnego. Obrażenia stwierdzone u A. G. (1) nie są typowe dla zderzeńbocznych. W tego typu wypadkach uszkodzenia skupiają się w lewej części ciała i sąto złamania żeber, pęknięcia aorty i serca, wątroby i śledziony, nerki lewej. Zdarzająsię też złamania podstawy czaszki i rzadko kręgów szyjnych. Pasy bezpieczeństwaprzytrzymują osoby we wnętrzu samochodu, jednak nie są one skuteczne wprzypadku zderzeń bocznych, bo sama konstrukcja boków pojazdu jest mniejwytrzymała. Pasy bezpieczeństwa najbardziej skuteczne są przy zderzeniachczołowych, uniemożliwiając uderzeniu ciała osoby w deskę rozdzielczą lubpoprzedzający fotel oraz w trakcie dachowania utrzymują ciało w foteluuniemożliwiając upadek i np. uderzenie głową w dach. Przy zderzeniach bocznychfunkcja pasów bezpieczeństwa jest bardzo ograniczona, tj. nie pozwalają naprzemieszczenie się całego ciała po kabinie pojazdu, ale nie zapobiegają możliwościuderzenia górną częścią ciała w najbliższą wewnętrzną boczną powierzchnię tejkabiny lub mocno wgnieciony do wnętrza bok pojazdu. Gdyby A. G. (1) miał zapięte pasy nie uderzyłby głową o dach samochodu. Nie można jednakwykluczyć, że przy zapiętych pasach mogłoby dojść do uszkodzeń szyjnego odcinkakręgosłupa. Jednakże wówczas należałoby się raczej liczyć ze złamaniamiwyrostków czy łuków kręgowych i mniej prawdopodobne jest wówczas uszkodzenierdzenia kręgowego, jakkolwiek sytuacji takiej nie można w sposób bezwzględnywykluczyć.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd uznał powództwo za częściowozasadne. Istotą sporu było w głównej mierze to, czy wypłacone na rzecz powodaprzez pozwanego świadczenia były adekwatne w stosunku do doznanych przez niegourazów (zadośćuczynienie i renta) i czy zasadne są zgłoszone przez powoda noweroszczenia.

W pierwszej kolejności Sąd uczynił przedmiotem swoich rozważań kwestięprzyczynienia się ( art. 362 k.c), które według pozwanego winno wynieść 30 %. SądOkręgowy zwrócił uwagę, że w przeprowadzonej w sprawie opinii biegłego z zakresuruchu drogowego i techniki samochodowej stwierdzono powód w chwili wypadkunie miał zapiętych pasów i że fakt niezapięcia pasów bezpieczeństwa miał istotnywpływ na rozległość doznanych przez niego obrażeń podczas wypadku. Jednakżebiegły sądowy z zakresu medycyny sądowej i patomorfologu, w opinii 1 września2013r. (k. 434-438) wskazał, że najprawdopodobniej pasy bezpieczeństwa nie

zabezpieczyłyby A. G. (1) przez doznanymi urazami kręgosłupaszyjnego, albowiem mechanizm uszkodzenia jego kręgosłupa w chwili wypadku miałcharakter złożony hyperfleksyjno — kompresyjny być może z komponentąrotacyjną, jednak głównie był to mechanizm hyperfleksyjny (zgięciowy). Pasybezpieczeństwa przytrzymują osoby we wnętrzu samochodu, jednak nie są oneskuteczne w przypadku zderzeń bocznych, jakie miały miejsce podczas wypadku,jakiemu uległ powód (por. k. 529-530). Wobec zarzutów stron Sąd dopuścił kolejneopinie i według biegłego z zakresu medycyny sądowej J. P. najistotniejszy uraz powoda, był związany z dachowaniem samochodu i uderzeniemgłową o dach. Tym samym, przy zapiętych pasach bezpieczeństwa, powód nieuderzyłby głową w dach, a tym samym nie doznałby kompresyjnego złamania C5 zrozfragmentowaniem i nie doznałby uszkodzenia rdzenia kręgowego (k. 560-561). Wopinii biegłego z zakresu medycyny sądowej i biegłego z zakresu technicznej ikryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych wskazano z kolei, że „Nawetgdyby A. G. (1), siedząc z tyłu, po prawej stronie samochodu A., byłzapięty pasem bezpieczeństwa, to w czasie wypadku doszłoby do gwałtownychszarpnięć (przeciążeń) jego ciała w różnych kierunkach (zwłaszcza głową ikończynami). Biorąc pod uwagę miejsce zajmowane przez A. G. (1) wsamochodzie można też wnioskować, że pomimo zapiętych pasów bezpieczeństwa, wczasie wypadku doszłoby do intensywnego kontaktu jego ciała z wewnętrzną częściąprawego boku nadwozia pojazdu, tj. wewnętrzną powierzchnią tylnych prawnychdrzwi i ich szybą. (...) Gdyby A. G. (1) w chwili wypadku posiadał zapiętypas bezpieczeństwa, to uniknąłby kontaktu swojej głowy z dachem pojazdu,natomiast nie uniknąłby zmieniających się gwałtownie silnych przeciążeńoddziaływujących na ciało oraz intensywnego kontaktu z wewnętrzną częściąprawego boku nadwozia". W ostatecznych wnioskach oboje biegli zajęli stanowisko,że w odniesieniu do szyjnego odcinka kręgosłupa stwierdzić należy, że zapięciepasów uchroniłoby powoda od uderzenia głową w dach pojazdu, a tym samym niedoszłoby do działania sił wzdłuż kręgosłupa i rozfragmentowania piątego kręguszyjnego, a tym samym uszkodzenia rdzenia na tej wysokości i w tym mechanizmie.W ocenie Sądu brak jest natomiast podstaw, aby w sposób precyzyjny ijednoznaczny wnioskować w kwestii charakteru obrażeń, jakich doznałby A. G., gdyby miał zapięte pasy. Przyjąć można jedynie, że nie uderzyłby głową odach samochodu, niemniej nie można wykluczyć, że przy zapiętych pasach mogłobydojść do uszkodzeń szyjnego odcinka kręgosłupa — jednakże wówczas należałoby

się raczej liczyć ze złamaniami wyrostków czy łuków kręgów i mniej prawdopodobnejest wówczas uszkodzenie rdzenia kręgowego, jakkolwiek sytuacji takiej nie możnaoczywiście w sposób bezwzględnie pewny wykluczyć. O ile więc pasy zwiększająszansę na doznanie mniejszych obrażeń, tak skutki w postaci niedowładów, czyporażeń mogą być również efektem uszkodzenia rdzenia w przypadku innych niżkompresyjne złamań kręgosłupa, a nawet w przypadku jedynie zwichnięć ztowarzyszącymi przemieszczeniami. Tym samym nie można wykluczyć doznaniaurazów rdzenia w odcinku szyjnym u osób zapiętych pasami bezpieczeństwa (por. k.668-669). W obliczu powyższych rozważań i ostatecznych wniosków biegłych Sąddoszedł do przekonania, że nie jest możliwe kategoryczne stwierdzenie, iż faktniezapięcia pasów przez A. G. (1) miał wpływ na doznane przez niegourazy. Biegły sądowy z zakresu medycyny sądowej i patomorfologu I. D. nie miał wątpliwości co do tego, że pas bezpieczeństwa nie zabezpieczyłby powodaprzed doznanymi urazami kręgosłupa. Z kolei biegli J. P. (specjalistamedycyny sądowej) i biegły M. P. (z zakresu technicznejkryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych) nie wykluczyli, iż mimozapiętych pasów A. G. (1) mógł doznać urazów, które spowodowałbyporażenie czterokończynowe. Skoro więc nie jest możliwe jednoznaczne przesądzenietej kwestii, tym bardziej nie jest możliwe procentowe ustalenie ewentualnegoprzyczynienia się powoda do szkody. W rezultacie w ocenie Sądu obniżenie przezpozwaną/odszkodowania o 30 % było nieuzasadnione.

Odnosząc się do kwestii zadośćuczynienia Sąd miał na uwadze treść art. 445k.c. W tym zakresie zwrócił uwagę, że według opinii biegłego psychiatry, u powodanastępuje powolne pogorszenie stanu psychicznego w sensie psychologicznegooddziaływania samej sytuacji, w jakiej się znalazł, jak i w sensie pogarszającej sięwydolności krążeniowo - oddechowej. Występuje u niego zespół stresu pourazowegoo ciężkim przebiegu, wtórne zaburzenia depresyjne z głęboką apatią i trwałe zmianyosobowości. Wymaga długotrwałego wsparcia społecznego, pomocy psychologicznej,a jego trwały uszczerbek na zdrowiu psychicznym wynosi 80%. Powód przebywa wciężkich warunkach socjalnych. W jego sytuacji może oglądać tylko telewizję isłuchać radio, przy czym sam nie jest w stanie zmienić programu, gdyż nie możeutrzymać żadnego przedmiotu w dłoni. Kontakt ma ograniczony do osób bliskich —słowny i wzrokowy. Stan zdrowia, w jakim się znajduje powoduje, że jest oncałkowicie zdany na pomoc osób trzecich. Niewątpliwie godzi to w jego poczuciewłasnej wartości, tym bardziej, że jest on osobą młodą — w dacie wypadku miał 33

lata i był sprawnym, zdrowym mężczyzną. Z całą pewnością przez formułowaniepodstawowych preferencji życiowych, dodatkowo w sytuacji zagrożenia dalszympogarszaniem się stanu zdrowia, jest dla powoda trudne do osiągnięcia. Wrezultacie stale doświadcza on głębokiej frustracji swoich potrzeb, upokorzeniawłasną niesprawnością, przeżywa lęk przed przyszłością — w ostatnim czasieznajduje się w stanie głębokiej apatii. Bardzo istotną okolicznością jest to, żeuszkodzenie rdzenia u powoda ma charakter trwały i nie rokuje żadnej poprawy.Stan neurologiczny powoda nie ulegnie poprawie, natomiast może ulegaćpogorszeniu poprzez narastanie przykurczów zgięciowych w stawach. Powód przedwypadkiem pracował zawodowo, był osobą towarzyską i wesołą. Obecnie nie jestzdolny do żadnej pracy (nawet do samoobsługi) i nie rokuje możliwości założeniarodziny. Sąd zwrócił ponadto uwagę, iż według opiniującego chorzy tacy jak powódrzadko przeżywają więcej niż kilka lat od wypadku i przyczyną ich zgonów jestprzede wszystkim niewydolność oddechowa, a na drugim miejscu niewydolnośćnerek. Ocena całokształtu sytuacji wskazuje, że cierpienia odczuwane przez powodaw pierwszych miesiącach po wypadku były znaczne. Przeszedł on wiele zabiegówoperacyjnych, w tym ratujących życie oraz rehabilitacyjnych. Jego stan zdrowia,choć ostatecznie został ustabilizowany, wiele razy ulegał pogorszeniu, gdyżdochodziło do niewydolności krążenia, zakażenia dróg moczowych. Niewątpliwie jegostan psychiczny wywołany niemożliwością poruszania się, uzależnienie od osobytrzeciej,. która pomagała mu nawet w czynnościach higieny osobistej, należałoocenić jako istotny czynnik mający wpływ na doznane cierpienia. Dla młodegomężczyzny tego rodzaju doznania są szczególnie dotkliwe zważywszy na to, że przedwypadkiem powód był osobą pełną życia i energiczną.

Sąd I instancji podał, iż strona pozwana nie kwestionowała urazów, jakichdoznał powód, jednak jej zdaniem kwota 140.000 złotych tytułem zadośćuczynieniajest adekwatna do doznanych przez niego obrażeń i cierpień z nimi związanych. Wocenie Sądu meriti, stanowisko takie nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd I instancji, przy ocenie wysokości zadośćuczynienia, miał na uwadze, żepowód w wyniku wypadku doznał najcięższej postaci uszkodzenia rdzeniakręgowego. Od wypadku jest porażony czterokończynowo i ma zniesione czucieponiżej obojczyków - oddech własny jest na ogół niewydolny. Przy tego rodzajuurazach pacjent nie ma możliwości samodzielnego odkrztuszania wydzieliny zdrzewa oskrzelowego - w tym celu druga osoba musi uciskać jego klatkę piersiową.

Każde zaleganie w oskrzelach może prowadzić do odoskrzelowego zapalenia płuc, cojest najczęstszą przyczyną zgonów u tych chorych.

Ze względu na zniesienie wszystkich rodzajów czucia pacjent nie czuje bóluokolic narażonych na odleżyny i nie może się sam odwrócić - konieczna jest więcprofilaktyka przeciwodleżynowa polegająca na zmianach pozycji ciała, układanie nabokach z pomocą wałków i poduszek do 2 - 4 godziny - także w nocy. Co więcej,pacjent z uszkodzonym rdzeniem kręgowym na wysokości C5 poza porażeniemczterokończynowym ma zniesione funkcje oddawania moczu i stolca. Musi więc byćzaopatrzony w cewnik do pęcherza moczowego oraz zamknięty zbiornik na mocz.Sama obecność cewnika w pęcherzu powoduje łatwość zakażeń dróg moczowychoraz wytrącanie się złogów /kamieni/ w drogach moczowych. Dodatkowo, pacjent ztakim uszkodzeniem rdzenia jak powód, ma znaczne trudności z wypróżnianiem się- odruch defekacji jest z reguły wywoływany za pomocą czopków doodbytniczych,jednak często stosuje się tzw. wlewki doodbytnicze - w przypadku braku efektu poczopkach. Przez brak kontroli oddawania stolca, pacjent może się zanieczyścić, coprowadzi do natychmiastowego wywołania odleżyn na skórze. Kolejnym ważnymelementem jest żywienie powoda. Oprócz tego, że powinna to być dietawysokobiałkowa, to pokarm musi podawać inna osoba dbając o to, aby chory się niezakrztusił. Wprowadzenie pożywienia do dróg oddechowych grozi nagłymzatrzymaniem oddechu lub, co najmniej, zapaleniem płuc. Biegły neurochirurgwskazał v.także, że powód powinien być codziennie kąpany, co wymagazainstalowania „dźwigu" pozwalającego przenieść go w pozycji wyprostowanej dowanny. Tymczasem powód nie ma w domu wanny, a matka zmuszona jest myć gona łóżku ortopedycznym — nieraz kilkakrotnie w ciągu dnia.

Ponadto, w domu powoda konieczna jest pochylnia pozwalająca nawywiezienie go na inwalidzkim poza dom (w celu wizyty lekarskiej, rehabilitacji lubmożliwości przebywania poza domem dla rekreacji). Powód nie ma takichmożliwości, gdyż wysoki próg, jaki jest w jego domu, nie pozwala jednej osobie na„przepchanie" wózka z powodem poza ten próg. Powód więc, mimo iż od wypadkuupłynęło 5 lat, żyje nie tylko bez nadziei na poprawę stanu zdrowia, ale wniepewności co do każdego dnia.

Mając na uwadze powyższe rozważania sąd uznał, że adekwatna w rymzakresie będzie suma 500.000 zł, przy uwzględnieniu wypłaconej już powodowiprzez ubezpieczyciela kwoty 98.000 złotych. Sąd podał, że jakkolwiek zdrowia i życianie da się wymierzyć w jakikolwiek sposób, tak przyjęta przez sąd suma przedstawia

ekonomicznie odczuwalną wartość umożliwiającą poszkodowanej osobie nabyciedóbr konsumpcyjnych w celu złagodzenia poczucia doznanej krzywdy, w tymumożliwi powodowi, a raczej jego rodzinie — nabycie niezbędnych dla powodanarzędzi, czy sprzętów pozwalających na zapewnienie mu odpowiednich warunkówcodziennego funkcjonowania, np. do jego mycia, do wykonania zjazdu przeddomem, itp. W ocenie sądu, kwota ta nie jest ani wygórowana, ani zbyt niska, jeślisię zważy czas leczenia i rehabilitacji powoda, w tym obecny stan jego zdrowia. Stądpowinna ona w perspektywie tego, że jest to jednorazowe świadczenie, pozwolićnabyć określone dobra konsumpcyjne, aby złagodzić jego cierpienie. Mając to nauwadze, sąd zasądził na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia kwotę 402.000 złwraz z ustawowymi odsetkami od dnia wydania wyroku.

Orzeczenie o odsetkach Sąd oparł o treść art. 481 § 1 k.c. Sąd przyjął, żeskoro dopiero w wyroku nastąpiło ostateczne określenie wysokości zobowiązaniapozwanego wobec powoda, to nieuzasadnionym byłoby naliczanie odsetek od datywcześniejszej ( tak wyrok Sądu Apelacyjnego z Lublina 25 września 2013r. I ACa331/13, LEX nr 1372349). Skoro Sąd po przeprowadzeniu postępowaniadowodowego uznał, iż powodowi należy się wyższa kwota, odsetki należało ustalićod dnia wyroku, tym bardziej, że zadośćuczynienie to dotyczy również okresu dodnia wydania wyroku i na ten czas zostało ustalone (pkt. 1 wyroku).

Odnosząc się do pozostałych roszczeń powoda zgłoszonych we wniesionymprzez niego powództwie i dalszych pismach procesowych, sąd uznał, że zostały oneudowodnione jedynie w części (art. 3 k.p.c. i 6 k.c. oraz 232 k.p.c).

Sąd uwzględnił co do zasady, roszczenie odszkodowawcze powoda w zakresieszkody, jaką okazała się utrata zdolności do pracy oraz zwiększenie się jego potrzebżyciowych, oparte o treść 444 § 1 i 2 k.c. Powód przedłożył rachunki i faktury VAT,które obrazują wydatki, jakie poniósł w związku z zakupem leków, materiałówmedycznych i rehabilitacją. Przy czym na kwotę, jakiej się domagał w ramachzakupu leków, składają się wydatki zawarte w fakturach obejmujących okres odlutego 2011 r.,. do listopada 2011 r.,. (k. 53-117). Łączna kwota, jaką wydatkował wtym zakresie to 5.252,94 zł, przy czym w toku postępowania likwidacyjnegopozwany wypłacił mu 496,16 zł. Sąd uznał, że brak było podstaw dokwestionowania zasadności zakupu, czy to podanych tam leków, czy materiałówmedycznych. Również biegła z zakresu neurochirurgii, w opinii uzupełniającej z 26października 2012r, podała jakie leki powód musi zażywać, jakie opatrunki imateriały używać. Wszystkie podane pozycje pokrywają się z tymi, jakie zawarte

zostały w przedłożonych rachunkach. Sąd w ramach zwrotu kosztów leczeniauwzględnił rachunki za ten czasookres, który nie obejmował renty zasądzonej w pkt.6 wyroku — z tytułu zwiększonych potrzeb. Od stycznia 2012r. sąd zasądził bowiemrentę, w ramach której mieszczą się zwiększone potrzeby powoda, między innymi zuwagi na comiesięczny koszt zakupów leków. Z tych względów sąd w pkt. 2 zasądziłjednorazowe świadczenie odszkodowawcze mające na celu zwrot uiszczonych dolistopada 2011 r. (zgodnie z żądaniem pozwu) kosztów leczenia, a w pkt. 6 (cozostanie omówione w dalszej części uzasadnienia) uwzględnił koszt zakupów lekóww zasądzonej od stycznia 2012r. comiesięcznej rencie.

Żądaną w pozwie kwotę 5.252,94 zł sąd pomniejszył o 496,16 zł, którezostało mu wypłacone przez pozwanego a dotyczyło częściowo tych samychrachunków, jakie powód załączył do pozwu. Pozostała do zasądzenia kwota wyniosła4.756,78 zł. wraz z odsetkami od 24 lutego 2012r., tj. od dnia doręczenia pozwupozwanemu. W skład zasądzonej w pkt. 2 wyroku sumy odszkodowawczej, wchodzitakże kwota 21.260 zł tytułem kosztów, jakie powód poniósł tytułem leczeniarehabilitacyjnego, zgodnie z przedstawionymi rachunkami na k. 718-720, w ramachrozszerzenia powództwa, wraz z odsetkami ustawowymi od 30 czerwca 2015r., tj. oddaty, w jakiej pozwany otrzymał informację o zgłoszeniu przez powoda roszczenia wtym zakresie.

Sąd uwzględnił także roszczenie powoda w zakresie żądania renty z tytułuutraty zdolności do pracy (art. 444 §2 k.c). Powód orzeczeniem lekarza orzecznikaZUS z 27 maja 2011 roku został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy od 15listopada 2010r., jak również za niezdolnego do samodzielnej egzystencji.Orzeczeniem Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w D. z 10 maja 2011 r. zaliczono powoda do znacznego stopnianiepełnosprawności. A. G. (1) przez wypadkiem, był osobą zdrową,czynną zawodowo, nie korzystał też ze świadczeń socjalnych. To, że zatrudniony byłna czas oznaczony nie ma żadnego znaczenia w sprawie. Powód we wcześniejszychlatach również podejmował zatrudnienie, a to, że pracował z przerwami nie jestpodstawą do odmówienia mu renty z tytułu utraty możliwości zatrudnienia. Powódw dacie wypadku był osobą młodą, zdolną do pracy i nawet jeśli zatrudniony był naczas określony, to nie oznacza, że nie podjąłby pracy po zakończeniu umowy. Zabezsprzeczne należało więc uznać, że skoro w dacie wypadku był osobą czynnązawodowo, która osiągała dochód i samodzielnie zaspakajała własne potrzebyżyciowe, z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że gdyby nie uległ

•wypadkowi, nadal pracowałby — jeśli nie w tej samej firmie, to w innym miejscupracy. Powód domagał się z tytułu renty za utratę zdolności do pracy rentyskapitalizowanej oraz bieżącej, przy czym przy wyliczaniu renty skapitalizowanejdomagał się zasądzenia za określony okres czasu po 1.000 zł miesięcznie, a wramach, comiesięcznej bieżącej renty - renty w wysokości aktualnie obowiązującegominimalnego wynagrodzenia. Sąd uznał, że żądanie powoda w tej kwestii należyuwzględnić tak co do zasady, jak i wysokości. Powód podczas zatrudnienia osiągałwynagrodzenie w minimalnej wysokości, stąd w takim też zakresie należy zasądzićna jego rzecz rentę z tytułu utraty możliwości zarobkowych, przy czym zgodnie zjego żądaniem co do wysokości renty skapitalizowanej — 1.000 zł miesięcznie.Mając to na uwadze sąd zasądził w pkt. 3 wyroku 11.000 zł tytułem rentyskapitalizowanej z tytułu utraty możliwości zarobkowych za okres od lutego 2011 r.do grudnia 20lir., wraz z odsetkami od 24 lutego 2012 r. do dnia zapłaty. Sąduznał bowiem, że pozwany już na etapie postępowania likwidacyjnego odmówił - wocenie sądu bezzasadnie - renty z tytułu utraty możliwości zarobkowych, stąd zawskazany czasookres odsetki należą się powodowi od doręczenia pozwanemu odpisupozwu. W pkt. 4 wyroku sąd zasądził natomiast na rzecz powoda 42.000 zł tytułemskapitalizowanej renty z tytułu utraty możliwości zarobkowych za dalszy okres, tj.od stycznia 2012r. do czerwca 2015r., z tym że wraz z odsetkami od 1 lipca 2015r.do dnia zapłaty, tj. od miesiąca następnego po rozszerzeniu powództwa przezpowodavw tym zakresie. Biorąc pod uwagę okoliczność, że niezdolność do pracyCowoda utrzymuje się nadal i nie ma żadnych szans, aby jego stan zdrowia pozwoliłmu na podjęcie zatrudnienia, sąd w pkt. 5 wyroku zasądził na jego rzecz rentę ztytułu utraty możliwości zarobkowych w wysokości minimalnego wynagrodzenia,które obecnie wynosi 1.280 zł netto, poczynając od lipca 2015r., płatną do 10 dniakażdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku opóźnienia wpłatności którejkolwiek z rat.

W ocenie sądu, niekwestionowanym jest, że potrzeby powoda po wypadkuuległy zwiększeniu. Ograniczenie tych potrzeb do kosztów opieki osoby trzeciej przezstronę pozwaną jest nieusprawiedliwione, gdyż stan >zdrowia powoda nie pozwalamu na normalne funkcjonowanie, a jego życie nierozerwalnie splecione jest zzażywaniem leków, zmianą opatrunków, wizytami lekarskimi, zabiegamimedycznymi, co w sposób wyraźny przedstawiła biegła neurochirurg w opinii z 21maja 2012r., jak i w opinii uzupełniającej z 26 października 2012r.W zakresie tegoroszczenia powód zgłosił rentę skapitalizowaną, jak i rentę na przyszłość. Odnośnie

składników renty z tytułu zwiększonych potrzeb sąd miał na uwadze jednak przedewszystkim koszty opieki, jakiej powód wymagał i nadal wymaga od osoby trzeciejoraz koszty zakupu leków. Pozostałe składniki, jakie zgłosił on w powództwierozszerzonym, tj. koszty rehabilitacji, jak i koszty opieki psychologicznej, sąd uznałza koszty wchodzące w skład kosztów leczenia, które w razie ich poniesieniapowinny być przez stronę pozwaną zwrócone. Jeśli natomiast chodzi o te potrzebypowoda, które zwiększyły jego bieżące wydatki to Sąd zaliczył do nich koszty opieki ikoszty zakupu leków i materiałów medycznych. Z opinii biegłego neurochirurga (k.250-251), powód od dnia wypadku do chwili obecnej wymagał i wymaga stałejopieki innych osób w czynnościach życia codziennego. Opieki takiej będzie wymagałdo końca swojego życia. Opiekę mogą wykonywać członkowie rodziny, zwłaszczamatka, jednak konieczna jest także okresowa opieka pielęgniarki (celem zmianycewnika, oględzin odleżyn i zmian opatrunków). Opieka rodziny jest koniecznapraktycznie całodobowo, albowiem powód powinien być odwracany co 3-4 godziny,także w nocy. Jak już wyżej sąd też wskazywał, powód jest całkowicie zdany naosoby trzecie — nie może sam nawet przełączyć programu w telewizji. Zatem nigdynie zostaje sam w domu. Uznać zatem należało, że przyjęcie 12 godzinnej opiekimatki nad powodem - zgodnie z ostatecznie zgłoszonym roszczeniem — jest w pełniuzasadnione. Sąd przyjął ostatecznie, że 5 zł za godzinę, którą to kwotę przyjąłpozwany ubezpieczyciel, jest wartością znacznie zaniżoną. W rym zakresie sądzwrócił się do Miejsko — Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w C., abyudzielił informacji co do kosztów świadczonych usług opiekuńczych. W odpowiedziuzyskał informację, że zasady odpłatności za tego rodzaju świadczenia ustalane sąna podstawie uchwały Rady Gminy według kryterium dochodowego. W 2012r. kosztjednej godziny wynosił 14 zł. Już sama ta okoliczność powoduje że stawka przyjętaprzez pozwanego jest zbyt niska, a biorąc pod uwagę fakt, że matka sprawuje opiekęnad powodem przez całą dobę i wykonuje na jego rzecz wszystkie obowiązkizwiązane z codziennym funkcjonowaniem, uznać należało, że żądana przez powodastawka godzinowa z tytułu sprawowania nad nim opieki w wysokości 10 zł nie jestkwotą nadmierną. Sąd dokonał także analizy orzecznictwa sądowego, któredotyczyło ustalenia między innymi stawek godzinowych za wykonywanie czynnościpielęgnacyjnych przez osoby trzecie i w jej wyniku doszedł do przekonania, żestawka 10 zł za godzinę takiej opieki nie jest wygórowana i mieści się w przyjętychzwyczajowo kryteriach (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 lutego 2015r., I ACa 1218/14, LEX nr 1665828 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z

dnia 23 stycznia 2015 r., I ACa 1526/14, LEX nr 1659077). Przeliczając więcmiesięczne koszty opieki nad powodem przyjąć należało, że wynoszą one 3.600 złmiesięcznie (10 zł za godzinę x 12 godzin w ciągu dnia x 30 dni w miesiącu). Przyczym, pozwany wypłaca z tego tytułu powodowi miesięczną rentę w kwocie 1.050 zł,a nadto powód otrzymuje świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 153 zł, a jegomatka świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 520 zł oraz pomoc finansową wwysokości 100 zł dla niektórych osób pobierających świadczenie pielęgnacyjne.Łącznie powód z tytułu opieki uzyskuje 1.823 zł. Pomniejszając o tę kwotę należnąpowodowi należność z tytułu opieki przyjąć trzeba, że pozwany winien wypłacić muza okres od stycznia 2012r. do czerwca 2015r. 1.777 zł za każdy miesiąc z tegotytułu. W skład renty z tytułu zwiększonych potrzeb, wchodzi także koszt zakupuleków. W tym zakresie sąd nie zgodził się ze stroną pozwaną, że powód nie wykazał,aby takie koszty ponosił. To, że zakup leków i materiałów medycznych wskazanychw załączonych do akt fakturach jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowaniapowoda, w sposób wyraźny wyjaśniła i przedstawiła biegła neurochirurg (k. 250-251). Nadto powód przedstawił plik faktur na okoliczność ponoszenia tychwydatków. Co prawda, w aktach sprawy znajdują się faktury obejmujące okres od20lir. do sierpnia 2012r., niemniej sąd — w oparciu o całokształt okolicznościsprawy, aktualnego stanu zdrowia powoda i w obliczu kategorycznej opinii biegłej,uznał, że kwestionowanie tych wydatków jest nieuzasadnione. Sąd dokonał jednakwyliczenia średniego kosztu zakupu leków i materiałów medycznych, na podstawiefaktur obejmujących okres od stycznia 2012r. do sierpnia 2012r. i przyjął, żewynosi on około 500 zł miesięcznie (3.841,45 zł — łączna wartość wynikająca zfaktur / 8 miesięcy).

Mając zatem na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, sąd w pkt. 6wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 95.634 złotych, przy czym nakwotę tę składa się 1.777 zł miesięcznie (za okres od stycznia 2012r. do czerwca2015r.) z tytułu opieki i 500 zł (za okres od stycznia 2012r. do czerwca 2015r.), czyliłącznie 2.277 zł za okres od stycznia 2012r. do czerwca 2015r. Odsetki należne odtej kwoty sąd uznał od miesiąca następnego po rozszerzeniu przez powodapowództwa w tym zakresie.

W konsekwencji sąd przyjął, że na dalszy okres (od lipca 2015r.) należyzasądzić na rzecz powoda rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie 2.277 zł,obejmującą powyżej wskazane bieżące wydatki, jakie z uwagi na doznane w

wypadku wraży, zwiększyły potrzeby powoda wraz z odsetkami od każdejprzeterminowanej raty (pkt. 7 wyroku).

W punkcie 8. wyroku sąd ustalił odpowiedzialność strony pozwanej wobecpowoda za szkody będące następstwem wypadku z dnia 15 listopada 201 Or. rokumogące powstać w przyszłości. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 17kwietnia 1970 roku (III PZP 34/69, OSNC 1970/12/217) orzeczenie takie ma nacelu usunięcie niepewności i wiąże strony, dopóki nie zostanie prawomocnieobalone. U podstaw takiego żądania istnieje okoliczność, iż szkody na osobie niezawsze powstają jednocześnie ze zdarzeniem, które wywołało uszkodzenie ciała. Sąone z istoty rozwojowe. Następstwa uszkodzenia ciała są z reguły wielorakie izwłaszcza w wypadkach cięższych uszkodzeń wywołują niekiedy skutki, którychdokładnie nie można określić ani przewidzieć, gdyż są one zależne odindywidualnych właściwości organizmu, osobniczej wrażliwości, przebiegu leczenia irehabilitacji oraz wielu innych czynników. W przypadku powoda, o ile bezspornymjest, że jego stan zdrowia nie ulegnie poprawie, tak jak wynika to z opinii biegłejneurochirurg, może on ulec pogorszeniu. Powód nadal wymaga rehabilitacji, copowoduje wystąpienie dodatkowych kosztów w postaci czy to zabiegów, czyturnusów rehabilitacyjnych. Nadto, jak wskazała biegła, mogą narastać u niegoprzykurcze mięśniowe w stawach, co prawdopodobnie będzie wymagało leczeniaortopedycznego.

Wobec nieuwzględnienia żądania powoda w całości, w pozostałym zakresiepowództwo należało oddalić (pkt. 9 wyroku).

Sąd nie uwzględnił w ramach renty kosztów rehabilitacji i opiekipsychologicznej, które to powód zgłosił jako elementy renty z tytułu zwiększonychpotrzeb. Sąd zważył, że powód powinien być poddawany rehabilitacji — jakwskazała biegła neurochirurg, ćwiczenia te może wykonywać jego matka, co zresztączyni i co sąd uwzględnił przy ocenie należnych powodowi kosztów opieki. Faktemjest, że biegła wskazała, iż co najmniej raz w tygodniu takie ćwiczenia powinienwykonywać rehabilitant, niemniej powód nie wykazał, aby tego rodzaju zajęcia niemogły być refundowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie jestrównież możliwe zweryfikowanie żądanej w tym zakresie sumy 1.500 zł miesięcznietylko na podstawie wydruków internetowych przedstawiających oferowane przezrehabilitantów usługi. Inicjatywa dowodowa w tym zakresie powinna opierać się narealnie ponoszonych w tym zakresie kosztach, gdyż sąd nie może hipotetyczniezakładać wydatków, jakie powód mógłby w tym zakresie ponosić. Natomiast sam

fakt, że wskazany jest co najmniej jeden pobyt powoda w ciągu roku w specjalnymośrodku rehabilitacyjnym typu szpitalnego, nie oznacza, że koszt tego pobytu należypotraktować jako zwiększone potrzeby miesięcznego utrzymania. Sąd przyjął, żewobec ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość, tego rodzaju wydatkipowinny podlegać zwrotowi przez pozwanego w ramach należnego powodowiodszkodowania. Co więcej, z załączonych przez powoda faktur związanych zleczeniem rehabilitacyjnym wynika, że był on na turnusach rehabilitacyjnych tylkow 2011 r. i 2012r., co tym bardziej przemawia za przyjęciem, że ich koszt nie możebyć zaliczony do comiesięcznych wydatków.

Podobnie sąd ocenił żądanie zaliczenia do renty z tytułu zwiększonychpotrzeb pomocy psychologicznej, jakiej wymaga powód. W tym zakresie sąd nie miałwątpliwości co potrzeby wsparcia psychologicznego powoda, niemniej jak wynika zmateriału dowodowego zgromadzonego w sprawie, powód w zasadzie od wypadku ztakiej pomocy nie korzystał, a ewentualne wsparcie, jakie mógłby w tym zakresieuzyskać również mogłoby być przeprowadzone w ramach pomocy psychologicznejrefundowanej ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. W każdym razie, powódnie wykazał, aby czy to on, czy jego rodzina podejmowali działania mające na celuuzyskanie tego rodzaju pomocy. Natomiast wykazany miesięczny koszt tej pomocy— tak samo jak zajęć rehabilitacyjnych — również nie może być ustalany przez sądna podstawie wydruków internetowych. Rozpiętość oferowanych usług w tymzakresiejest zbyt znaczna, aby przyjąć jaki koszt mógłby być kosztem miesięcznymw 'przypadku powoda, albowiem sąd nie może oceniać jakiego rodzaju pomocypowód w tym zakresie potrzebuje, przez jaki czas i w jakiej formie. Jeśli natomiastpowód będzie korzystał z takiej pomocy w określonych tylko sytuacjach, jej kosztrównież powinien zostać zaliczony do należnego mu na podstawie art. 444 §1 k.c. odszkodowania.

Oddaleniu podlegało także żądanie zgłoszone w rozszerzonym powództwie, codo zasądzenia kwoty 8.080 zł tytułem skapitalizowanej renty z tytułu utraconychdochodów za okres od stycznia 2012r. do lipca 2015r. wraz z ustawowymiodsetkami liczonymi od dnia złożenia rozszerzonego powództwa do dnia zapłaty,które powód uzasadnił koniecznością uwzględnienia waloryzacji tego świadczenia zawskazany okres. W tym zakresie Sąd wyjaśnił, że renta zasądzona z powoduczęściowej utraty zdolności zarobkowania wyrównuje szkodę o charakterze trwałym,której wielkość można ustalić tylko według daty orzekania. Jest więc zrozumiałe, żeprawo musi przewidywać najmniej uciążliwe sposoby korekty tego rodzaju

odszkodowania, ze względu na zmiany stosunków następujące po wydaniuorzeczenia ustalającego wysokość renty. Temu celowi służy unormowanie zawarte wart. 907 § 2 k.c. Ogólność sformułowania o "zmianie stosunków" pozwala naelastyczne dostosowywanie wysokości świadczenia do zmieniających się przesłanek.Jedną z nich może być zmiana wartości pieniądza powodująca, że zasądzona rentanie spełnia swej funkcji wyrównawczej. Artykuł 907 § 2 k.c. nie zawieraograniczenia wynikającego z art. 3581 § 1 k.c. i dlatego znajduje zastosowanie dorent o charakterze odszkodowawczym. Każda zmiana okoliczności mających wpływna wysokość renty powoduje - na żądanie uprawnionego - konieczność odpowiedniejzmiany jej wysokości (wyrok SN z dnia 2 marca 1982 r. I CR 27/82, OSNCP 1982,poz. 150). Prawidłowe zastosowanie przez sąd orzekający prawa materialnegowymagania wyjaśnienia rzeczywistej treści stosunków faktycznych. Dlatego niemożna pominąć okoliczności decydujących o wysokości renty w chwili orzekania.Odszkodowawczy charakter nie pozwala zatem uwzględnić żądania jejpodwyższenia, jeśli z innych ujawnionych okoliczności wynika, że w chwiliorzekania i w okresie objętym powództwem należałaby się powodowi renta niższa oddotychczas zasądzonej. Przy porównywaniu ze stanem z chwili orzekania o żądaniuzmiany wysokości sąd jest związany poprzednim orzeczeniem w zakresie objętymprawomocnością. (...) Istotny spadek siły nabywczej pieniądza, będący podstawążądania zmiany wysokości i terminów zapłaty, może uzasadniać roszczenie o zmianęwysokości takiej renty. Nie będzie to stanowiło jednak waloryzacji (w znaczeniuprawnym) świadczenia pieniężnego, lecz dostosowanie jego wysokości do funkcjikompensacyjnej według reguł odszkodowawczych wyrażonych w art. 361 k.c. i art.444 § 2 k.c. (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 1994 r., III CZP58/94, OSNC 1994/11/207, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2009 r., ICNP 94/08, LEX nr 523654). W konsekwencji przyjąć należało, że renta zasądzonana podstawie art. 444 § 2 kc, jako świadczenie z istoty swej niepieniężne, nie możepodlegać waloryzacji. Klauzula waloryzacyjna odnosi się tylko do zobowiązańpieniężnych sensu stricto. W tej sytuacji do renty zasądzonej na podstawie art. 444§ 2 kc nie może mieć zastosowania przewidziana w art. 358 1 k.c. waloryzacjasądowa (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 11 października 1994 r., I ACr459/94, Wokanda 1995/10/49).

Oddaleniu podlegało również żądanie odsetek od zadośćuczynienia od datywcześniejszej aniżeli od wydania wyroku oraz odsetek od skapitalizowanych rent,

które miałyby być naliczane od daty wcześniejszej aniżeli od daty rozszerzeniapowództwa, co sąd omówił przy uzasadnianiu poszczególnych roszczeń.O kosztach Sąd orzekł w oparciu o art. 100 k.p.c.

Apelację od wyroku Sądu I instancji złożyły obie strony postępowania.

Powód zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w części tj. w pkt. 9 wyroku, wzakresie, w jakim Sąd I instancji: oddalił żądanie powoda przyznaniazadośćuczynienia ponad zasądzoną kwotę 402.000 zł wraz z ustawowymi odsetkamiod dnia rozszerzenia powództwa do dnia zapłaty; oddalił żądanie powoda w zakresieodsetek ustawowych liczonych dla kwoty 300.000 zł od dnia 27.07.2011 r. do29.10.2015 r. oraz od kwoty 102.000 zł od dnia rozszerzenia powództwa(30.06.2015 r.) do 29.10.2015 r.; oddalił żądanie powoda w zakresieskapitalizowanej renty na zwiększone potrzeby ponad zasądzoną kwotę 95.634 złwraz z ustawowymi odsetkami od dnia 01.07 2015 r. do dnia zapłaty; oddaliłżądanie powoda w zakresie miesięcznej renty na zwiększone potrzeby ponadzasądzoną kwotę 2.277 zł miesięcznie płatną do 10-tego dnia każdego miesiąca zgóry, poczynając od lipca 2015 r. z ustawowymi odsetkami w przypadku uchybieniaterminu płatności oraz w zakresie postanowienia o kosztach procesu tj. pkt. 10polegającym na stosunkowym rozdzieleniu kosztów między stronami zamiastprzyznania ich w całości na rzecz powoda.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:

a) art. 213 § 2 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i nie uwzględnienie,przy wyliczeniu wysokości bieżącej renty miesięcznej z tytułu zwiększonych potrzebpowoda, dokonanego przez pozwanego uznania powództwa w zakresie renty co dokwoty 1.050 zł i w konsekwencji zasądzenia renty w wysokości nieadekwatnej doponoszonych przez powoda zwiększonych potrzeb,

b) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej ocenydowodów i sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawiemateriału dowodowego, w szczególności poprzez błędne przyjęcie, że łączny kosztzwiększonych miesięcznych wydatków powoda zamyka się kwotą 2.277 zł (nieuwzględniając przy tym konieczności ponoszenia przez powoda kosztów związanychz rehabilitacją i leczeniem psychologicznym) oraz, że wypłacana dobrowolnie przezpozwanego renta nie powinna być uwzględniona przy zasądzeniu w wyrokumiesięcznej renty dla powoda,

c) art. 322 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że powódpowinien ściśle udowodnić zwiększone koszty w związku z leczeniem i rehabilitacją,podczas gdy nie było to możliwe z uwagi na sytuację majątkową i finansowąpowoda, co powinno skutkować zasądzeniem odpowiedniej sumy przez sąd woparciu o całość zgromadzonego materiału dowodowego i zasady doświadczeniażyciowego,

d) art. 100 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie, skutkującestosunkowym rozdzieleniem kosztów, w sytuacji gdy powód uległ jedynie w częściswego żądania, i przyznaniem od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu w 41procentach, podczas gdy powodowi winny zostać przyznane od pozwanego kosztyprocesu w pełnej wysokości.

e) art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 k.c. poprzez jego błędną wykładniępolegającą na uznaniu przez Sąd, że kwota 402.000 zł (łącznie 500.000 zł) jestadekwatna do rozmiaru krzywdy powoda i jest odpowiednią kwotą zadośćuczynieniaw rozumieniu tego artykułu, w sytuacji gdy kwota ta jest rażąco za niska i nieodpowiada zakresowi krzywdy doznanej przez powoda na skutek wypadku,późniejszemu leczeniu, utrzymującym się do chwili obecnej dolegliwościom,niesprawności fizycznej, trwałemu kalectwu, utraconym możliwościom oraz nieuwzględnia w sposób odpowiedni wszystkich przyszłych negatywnych następstwwypadku komunikacyjnego na życie powoda,

f) \ art. 455 k.c. i art. 481 §1 k.c. w zw. z art. 817 §1 k.c. poprzez ichbłędną wykładnię i w konsekwencji uznanie, iż odsetki od kwoty zadośćuczynienianależą się powodom od dnia ogłoszenia wyroku Sądu I instancji, w sytuacji gdyodsetki należne są od dnia, kiedy dłużnik pozostaje w opóźnieniu.

g) art. 444 §'2 k.c. poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji uznanie,iż dla celów przyznania renty z tytułu zwiększonych potrzeb w zakresie kosztówleczenia psychologicznego i rehabilitacji powoda koniecznym jest wykazania, żepowód te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki, w sytuacjigdy wystarczającym było wykazanie przez powoda okoliczności, iż takie leczenie jestniezbędne oraz jaki jest jego szacunkowy koszt.

Wskazując na powyższe zarzuty powód wniósł o zmianę wyroku wzaskarżonej części poprzez uwzględnienie powództwa w oddalonym zakresie poprzezzasądzenie od pozwanej na rzecz powoda:

łącznej kwoty zadośćuczynienia w wys. 700.000 zł tytułemzadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi: od

kwoty 300.000 zł od dnia 27.07.2011 r. do dnia zapłaty; od kwoty 400.000 zł oddnia rozszerzenia powództwa (30.06.2015 r.) do dnia zapłaty;

łącznej kwoty 176.400 zł tytułem skapitalizowanej renty z tytułuzwiększonych potrzeb za okres od stycznia 2012 r. do lipca2015 r. wraz zustawowymi odsetkami liczonymi od 1.07.2015 r. do dnia zapłaty;

kwoty 5.427 zł renty miesięcznej z tytułu zwiększonych potrzeb płatnejod lipca 2015 r. do 10- ego dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami wprzypadku uchybienia terminu płatności,

zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów procesu, w tymkosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych za I i II instancje.

Apelujący podniósł, że przy określeniu wysokości zadośćuczynieniapierwszorzędne znaczenie ma intensywność cierpień, czas ich trwania i ocena wzakresie skutków uszczerbku czy rozstroju zdrowia na przyszłość, w tymnieodwracalność następstw. Kompensacja ta musi mieć charakter odczuwalny,stanowić realną wartość ekonomiczną, nie może być symboliczne, choć jednocześniez drugiej strony nie może prowadzić do bezpodstawnego wzbogaceniaposzkodowanego. Krzywda powoda i w znaczeniu obiektywnym, i w odniesieniu dojego sytuacji jest ogromna. Powód doznał bardzo ciężkiego urazu, stale znajduje sięw stanie zagrażającym życiu. Obrażenia spowodowały dożywotnie, trwałe i całkowitekalectwo. Powód nigdy nie odzyska poprzedniej sprawności, zmiany sąnieodwracalne. Stwierdzono u niego 100% uszczerbek na zdrowiu z uwagi nauszkodzenia rdzenia kręgowego (powód jest porażony czterokończynowo, macałkowicie niesprawne palce, zniesione czucie poniżej obojczyków, nie możesamodzielnie odkrztuszać wydzieliny z oskrzeli, załatwiać potrzeb fizjologicznych,samodzielnie jeść, odwrócić na się na drugą stronę), oraz 80% uszczerbek nazdrowiu psychicznym (stwierdzono u niego zespół stresu pourazowego o ciężkimprzebiegu, wtórne zaburzenia depresyjne z głęboką apatią, trwałe zmianyosobowości). Ponadto stan zdrowia powoda nie ulegnie poprawie, może natomiastsię pogarszać. Powód podatny jest na częste zakażenia, odleżyny, ponieważ nie jestw stanie się sam obrócić, zmienić- pozycji ciała. Powód nie ma również możliwościsamodzielnego odkrztuszania - w tym celu druga osoba musi uciskać jego klatkępiersiową. A. G. (1) ma także zaburzoną termoregulację. Dodatkowądolegliwością jest to, że powód ma znaczne trudności z wypróżnianiem się - odruchdefekacji jest z reguły wywoływany za pomocą czopków doodbytniczych lub tzw.wlewek doodbytniczych. Z uwagi na brak kontroli powoda nad oddawaniem stolca,

często dochodzi do zanieczyszczeń. Powód wymaga również cewnikowania (samaobecność cewnika w pęcherzu powoduje łatwość zakażeń dróg moczowych iwytrącanie się złogów/kamieni, w drogach moczowych). Wszystkie te czynnościdotyczą sfer bardzo intymnych i wiążą się z dużym poczuciem wstydu u powoda.Podnoszono też, że wszelkie zaniechania względem powoda w zakresie pielęgnacji,czy żywienia stanowią dla niego znaczne zagrożenie życia. Podkreślono, iż powódpozostaje w pełnym kontakcie logicznym i ma rym samym świadomość stanuzdrowia w jakim się znajduje. Powód ma świadomość tego, iż do końca życia zdanybędzie na pomoc osób trzecich, że nie zrealizuje marzeń dotyczących sfery życiaosobistego, rodzinnego i zawodowego. W wyniku wypadku dotychczasowy sposóbżycia powoda został bezpowrotnie utracony. Chociaż życie jest najwyższą wartością,to nie można również pominąć, że istotną wartością jest normalne życie, a nie życiez ograniczeniami na łóżku czy wózku inwalidzkim. Wartością jest realizacja swoichplanów życiowych, samostanowienie o sobie i swojej przyszłości, swoboda, wolność,natomiast powód na skutek przebytych urazów ma jasno i precyzyjnie określonyplan życia, który ma polegać na codziennej rehabilitacji, masażachusprawniających, przemieszczaniu się od jednej placówki do kolejnej orazcałkowitym zdaniu na pomoc i opiekę osób trzecich w zwykłych czynnościach życiacodziennego. Zdrowie i życie ludzkie to dobra o najwyższej wartości. Powódcałkowicie utracił zdrowie, w związku z tym zadośćuczynienie z tytułu takiegouszczerbku powinno być wysokie, choć pieniądze i tak nie zrekompensują krzywdyzwiązanej z inwalidztwem, jakiego doznał A. G. (1).

Apelujący wskazywała, iż powód w chwili zdarzenia miał 33 lata. Przed nimbyło całe życie, ze wszystkimi wynikającymi z niego radościami. W jednej chwilibezpowrotnie A. G. (1) został tego wszystkiego pozbawiony. W wieku 33lat utracił wszelkie możliwości samodzielnego funkcjonowania, jakiegokolwiekrozwoju, założenia w przyszłości własnej rodziny, posiadania dzieci, utracił wszystkoto, co mogłoby być jego udziałem, gdyby nie doszło do wypadku. Powód jestcałkowicie niesamodzielny w zaspokajaniu jakichkolwiek potrzeb życiowych ifizjologicznych, nie porusza się, ma całkowicie niesprawne palce, zniesione czucieponiżej obojczyków, nie może samodzielnie odkrztuszać wydzieliny z oskrzeli,załatwiać potrzeb fizjologicznych, samodzielnie jeść, odwrócić na się na drugąstronę. W związku z powyższym jest całkowicie zależny od innych. Wypadek i jegokonsekwencje przekreśliły jakiekolwiek szanse powoda na normalne życie.Następstwa w zakresie niepełnosprawności powoda są nieodwracalne.

Na wysokość zadośćuczynienia powinny wpływać również przekreśloneperspektywy na przyszłość, oczekiwania powoda odnośnie jego przyszłości, co jestszczególnie dolegliwe w odniesieniu do człowieka młodego. Odniesiona przez powodakrzywda ze względu na stopień uszczerbku na zdrowiu, jego konsekwencje,konieczność kontynuowania wieloletniego leczenia i prowadzenia uciążliwejrehabilitacji, nieodwracalność skutków, młody wiek powoda skutkującyodczuwaniem krzywdy przez całe życie, w ocenie powoda uzasadnia podwyższeniekwoty zadośćuczynienia pieniężnego do łącznej kwoty 700 000 zł (przyuwzględnieniu dotychczasowej wypłaty pozwanego 98.000 zł do 800.000 zł). Powódma świadomość, że jest to kwota wysoka w odniesieniu do realiów ekonomicznych wPolsce. Niemniej jest to kwota adekwatna do krzywdy uczynionej powodowi, któraspełni kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia pieniężnego, zgodnie z celem art.445 § 1 k.c.

Nadto zadośćuczynienie przyznawane jest tylko raz i określenie należności ztego tytułu prawomocnym wyrokiem wyłącza (o ile nie pojawi się nowa krzywda,której nie można było przewidzieć w ramach poprzedniej podstawy faktycznej)przyznanie dalszego zadośćuczynienia. Sąd zatem ustalając odpowiednią kwotęwinien brać pod uwagę również wiadome w sprawie, wyprowadzone na podstawieustalonych faktów - rokowania na przyszłość. A te — co jest bezsporne, a wynikaprzede wszystkim z opinii przedstawionych przez lekarzy poszczególnychspecjalizacji - są dla powoda niepomyślne. Jak wskazali biegli stan zdrowia powodajest zagrażający życiu, wszystkie czynności, zabiegi pielęgnacyjne wokół niego mająna celu utrzymanie go przy życiu. Ponadto, jak wskazał biegły neurochirurg, stanneurologiczny powoda nie może ulec poprawie natomiast łatwo może ulegaćpogorszeniu poprzez narastanie przykurczów zgięciowych w stawach, co znacznieutrudnia jego pielęgnację. Jedyną drogą powstrzymania tych deformacji sącodzienne ćwiczenia rehabilitacyjne - jednak mimo ich stosowania przykurcze upowoda są dość zaawansowane i prawdopodobnie konieczne będzie leczenieortopedyczne. Ponadto każde zakrztuszenie się pokarmem lub napojem możedoprowadzić do zatrzymania oddechu i zgonu lub zachłystowego zapalenia płuc.Każda infekcja dróg moczowych może doprowadzić do zapalenia nerek i zatrzymaniaich czynności filtracyjnej.

Przy ocenie adekwatnego zadośćuczynienia, zdaniem powoda, nie możnarównież całkowicie abstrahować od tendencji występujących w orzecznictwie wporównywalnych przypadkach, gdyż konfrontacja analizowanego przypadku z

innymi pozwala uniknąć rażących dysproporcji kwot zasądzanych z tytułuzadośćuczynienia, które mogłyby godzić w poczucie sprawiedliwości. I tak dla osób,które na skutek obrażeń ciała doznanych w wypadku komunikacyjnym doznałyporażenia kończyn dolnych (a czasami, tak jak powód i górnych): - przyznanonastępujące kwoty zadośćuczynienia: w wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie zdnia 28.04.2015 r., Sygn. akt I ACa 89/15 - 500.000 zł; w wyroku SąduApelacyjnego w Krakowie z dnia 06.11.2013 r. o sygn. akt I ACa 886/13 -zasądzono 650.000 zł; w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia16.12.2014 r. VI ACa 283/13, zasądzono 1.000.000 zł; w wyroku SąduApelacyjnego w Warszawie z dnia 05.04.2013 r. I ACa 1143/12, zasądzono-1000000 zł. W ocenie apelującego kwoty rzędu 500.000 zł zadośćuczynienia sąprzyznawane przez sądy zazwyczaj osobom, które doznały znacznego uszczerbku nazdrowiu, ale które mimo wszystko są w stanie samodzielnie funkcjonować(chociażby w części) tj. mogą się poruszać na wózku inwalidzkim, są aktywnezawodowo, społecznie, mają władzę choćby w rękach. Natomiast w analogicznychsprawach, przy podobnych skutkach zdrowotnych jakie mają miejsce u powoda zreguły zasądzane są kwoty wyższe, na poziomie zbliżonym do 800.000 zł, 1.000.000zł.

Odnosząc się do kwestii odsetek skarżący podał, że w przypadkuzadośćuczynienia odsetki - tak samo jak i dotyczy to innych roszczeńbezterminowych - należą się od daty, w której zobowiązany powinien je zrealizowaćw; rozmiarze zgłoszonym przez powoda - od daty wezwania. Apelujący zwrócił uwagę,iż w ostatnim okresie pogląd ten dominuje w orzecznictwie Sądu Najwyższego(orzeczenia SN: z dnia 14 stycznia 2011 roku w sprawie I PK 145/10, z dnia 10lutego 2000 roku w sprawie II CKN 725/98, z dnia 8 sierpnia 2001 roku w sprawie ICKN 18/99, z dnia 30 stycznia 2004 roku w sprawie I CK 131/03.). Powód jeszczeprzed wniesieniem pozwu wystąpił do pozwanego o wypłatę zadośćuczynienia wkwocie 450.000 zł. Potwierdzenie przyjęcia i zarejestrowania roszczeń zgłoszonychprzez powoda nastąpiło następnie korespondencją pozwanego - w tym decyzją zdnia 26.07.2011 roku, w której pozwany przyznał na rzecz powoda 140.000 zł.Przed wystąpieniem z niniejszym pozwem pozwany wypłacił powodowi z tytułuzadośćuczynienia ostatecznie kwotę 98.000 zł. Był zatem świadom swejodpowiedzialności i uznawał jej zasadę. Przyjęcie stanowiska Sądu I instancjipowoduje, że całe ryzyko ekonomiczne prowadzenia sporu z ubezpieczycielemprzerzucone byłoby na poszkodowanego, do czego nie ma wystarczających podstaw,

zważywszy dodatkowo, że co prawda odsetki mają również charakter waloryzacyjny,niemniej różnica poziomu cen z daty wyrokowania oraz z daty wezwania do zapłatynie ma znaczącego znaczenia. Orzeczenie sądu zasądzające zadośćuczynienie niema charakteru konstytucyjnego, ono nie tworzy zobowiązania, a jedynie potwierdzaobowiązek wynikający ze zdarzenia będącego podstawą zobowiązania. Od początkuprocesu sądowego oraz wcześniej, w toku likwidacji szkody, pozwany wiedział, żejest zobowiązany do naprawienia szkody, a także że krzywda doznana przez powodajest znacznych rozmiarów. Pełnomocnik powoda jeszcze przed złożeniem powództwaprecyzował żądanie powoda i wnosił o wypłatę zadośćuczynienia za doznanąkrzywdę. Nadto pozwany wydając ostateczną decyzję dotyczącą zadośćuczynieniabył już w posiadaniu wszelkich informacji dotyczących rozmiaru doznanej przezpowoda krzywdy. Stwierdzić przy tym należy, iż w niniejszej sprawie nie zaszłyokoliczności uzasadniające tak znaczne opóźnienie terminu wypłatyzadośćuczynienia, aby zasadne było orzekanie odsetek dopiero od daty wyrokowania(czyli 4 lata po zakończeniu likwidacji szkody). Na etapie przedsądowym w tokulikwidacji szkody pozwany dysponował wsparciem wykwalifikowanej kadry wpostaci lekarzy, którzy wydali orzeczenia odnośnie stanu zdrowia powoda. Już ztreści tych orzeczeń wynikało, że uszczerbek na zdrowiu powoda jest znaczny iutrwalony. Rokowania co do odzyskania sprawności przez powoda były złe, astopień upośledzenia miał charakter trwały. Nadto, w toku sprawy sądowej pozwanyanalizował te same dowody (w tym zeznania świadków, powoda, i opinie biegłych), arjłyhące z nich wnioski uzasadniały dopłatę na rzecz powoda zadośćuczynienia,choćby poprzez częściowe uznanie powództwa w toku procesu, czego pozwanyzaniechał. Tym samym nie wywiązał się z ciążącego na nim obowiązku terminowej iprofesjonalnej likwidacji szkody, a nieuzasadnione i krzywdzące dla powodaopóźnienie ubezpieczyciela winno być zrekompensowane przyznaniem odsetekustawowych za zwłokę. Artykuł 817 § 1 k.c. nakłada na zakład ubezpieczeńobowiązek aktywnego, samodzielnego wyjaśnienia okoliczności wypadku i wysokościszkody. Nieterminowe spełnienie świadczenia przez ubezpieczyciela należy więcocenić jako nienależyte wykonanie zobowiązania. Powyższe potwierdza ugruntowanew tym zakresie orzecznictwo sądowe - zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia15.11.2002 r. V CKN 1331/00; z dnia 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09; z dnia8.03.2013 r. III CSK 192/2012; z dnia 30 stycznia 2004 r. I CK 131/2003 OSNC2005, nr 2 poz. 40; z dnia 17 listopada 2006 r. V CSK 266/2006 nie publ.; z dnia26 listopada 2009 r. III CSK 62/2009; z dnia 18 listopada 2009 r. II CSK 257/2009.

Odnosząc się do kwestii renty z tytułu zwiększonych potrzeb skarżącyzwrócił uwagę, że zgodnie z przedłożonymi opiniami biegłych w niniejszej sprawiedla powoda niezbędne są ćwiczenia ruchowe - aby nie doszło do usztywnianiastawów kończyn - wykonywane okresowo przez rehabilitanta, który dodatkowoprzyuczy matkę codziennych ćwiczeń. Najlepiej stosować te ćwiczenia dwa razydziennie. Ważne są tu także ćwiczenia oddechowe. Wskazany jest także co najmniejjeden pobyt w ciągu roku w specjalnym ośrodku rehabilitacyjnym, typu szpitalnego.Wyliczenie powoda co do zakresu rehabilitacji świadczonej przez specjalistę wwymiarze 5 razy w tygodniu x 1 h nie jest wygórowane - mając na uwadze, żećwiczenia należy stosować 2 razy dziennie, codziennie (tj.7x2x 1 h = 14 htygodniowo, z czego zaledwie 5 h tygodniowo to byłyby zajęcia z profesjonalistą).Ponadto nie jest powiedziane, że matka powoda będzie zawsze przy nim obecna, żebędzie miała siły do pełnienia nad nim pełnej opieki. Z tego względu powód maprawo korzystać z zabiegów rehabilitacyjnych prowadzonych przez rehabilitanta, anie najbliższych członków rodziny - zwłaszcza, że przy wyliczaniu kosztów opiekisprawowanej nad powodem została uwzględniona opieka w wymiarze minimalnym -12 h dziennie, a nie całodobowa (na co wskazywali biegli) właśnie z uwagi naprzyjęcie iż w pewnym zakresie rodzina powoda może być odciążona poprzezzatrudnienie fachowej pomocy tj. rehabilitanta i psychologa. Podczas zabiegówrehabilitacyjnych i psychoterapeutycznych matka powoda mogłaby być zwolniona zkonieczności czuwania nad powodem. Ponadto należy wskazać, że przyjęta przezpowoda stawka jest minimalna w stosunku do różnych stawek rehabilitantówświadczących usługi na terenie K.. Wynagrodzenie rehabilitanta kształtujesię od 50 zł do ok. 100 zł (co zostało uprawdopodobnione przez powoda poprzezprzedłożenie dostępnych cenników). Powód przyjął stawkę 50 zł przy wyliczeniuzwiększonych potrzeb, nie uwzględnił w tym również ewentualnych kosztów dojazdurehabilitanta na zabiegi. W ocenie powoda nie zmienia powyższych rozważań to, żepowodowi - teoretycznie - służy prawo do rehabilitacji w ramach świadczeń z NFZ.Stan powoda wymaga bowiem codziennej, żmudnej rehabilitacji, przy czym jednagodzina stanowi minimum. Ważne jest również, by rehabilitacja wykonywana byłaprzez osoby, które znają powoda - jego reakcje, preferencje etc. Zaniechanierehabilitacji, nawet na krótko, doprowadziłoby do nieodwracalnych zmian w postaciprzykurczów, a przez to do zwiększenia i tak ogromnego cierpienia powoda. Z tejprzyczyny powód ma prawo korzystać z rehabilitacji wykonywanej przez prywatnychrehabilitantów, tym bardziej, że nie można abstrahować od realnych możliwości -

powód mieszka na wsi i musiałby dojeżdżać na rehabilitację do ośrodka pozamiejscem zamieszkania - co w jego przypadku, z uwagi na stan zdrowia jestniemożliwe.

Odnosząc się natomiast do kwestii wliczenia przez powoda do renty kosztówzwiązanych z koniecznością korzystania przez powoda z turnusówrehabilitacyjnych, apelujący podniósł, że sam fakt, iż odbywają się one cyklicznie tj.raz do roku, nie wyklucza możliwości wliczenia ich do bieżącej renty powoda (przyrozłożeniu całych kosztów na 12 miesięcy); podobnie Sąd Apelacyjny w Łodzi Sygn.akt: IACa 856/13 wyrok z dnia 16 stycznia 2014 r. Istotny jest bowiem fakt, iżrehabilitacja ta jest celowa i niezbędna dla powoda oraz jak wynika z opinii biegłegoneurochirurga wskazany jest co najmniej jeden pobyt w ciągu roku w specjalnymośrodku rehabilitacyjnym, typu szpitalnego. Powód przedłożył przykładową fakturępotwierdzającą koszt takiego turnusu (od 5300 zł do 17500 zł) i przyjął uśrednionąstawkę w wysokości 6.000 zł rocznie. Sąd Okręgowy miał możliwość na tylewnikliwego zbadania tej okoliczności, na ile pozwalała na to inicjatywa stronpostępowania, przede wszystkim dowodowa. Potrzeba corocznego przechodzeniarehabilitacji została wykazana przez powoda w możliwie najskuteczniejszy sposób,czyli dowodem z opinii biegłego sądowego z zakresu neurochirurgii. Ponadto powódwykazał koszt takiej rehabilitacji poprzez przedłożenie faktur za dotychczas odbyteturnusy. Podkreślenia wymaga, iż jak zeznał powód oraz świadkowie, powód obecnienie korzysta z profesjonalnej pomocy, ponieważ go na to nie stać. Wszystkieuzyskane od ubezpieczyciela środki przeznaczył na swoje leczenie, turnusyrehabilitacyjne. Ostatni turnus miał miejsce w 2012 roku ponieważ wtedy skończyłysię powodowi środki na dalsze leczenie. Właśnie z tych względów koszty leczenia(rehabilitacyjnego jak i psychologicznego) za okres miniony zostały zgłoszone przezpowoda tytułem renty na zwiększone potrzeby, nie zaś tytułem odszkodowania,ponieważ nie zostały faktycznie poniesione, a obciążały stronę pozwaną. Nie mogływięc zostać zaliczone do wydatków na leczenie powoda, zasadnie zostały natomiastuznane za zwiększone potrzeby uprawnionego w rozumieniu przepisu art. 444 § 2k.c. Argumentacja sądu, iż w przypadku gdy powód będzie w przyszłości ponosiłkoszty kolejnych rehabilitacji to będzie mógł wystąpić o zwrot poniesionych kosztówdo pozwanego jest błędna, ponieważ po raz kolejny przerzuca na powoda ciężarponoszenia z góry kosztów swojego leczenia i udowadniania pozwanemu, iż kosztyte były zasadne i konieczne- w sytuacji gdy w toku niniejszego postępowania zostałojuż wykazane, że powód wymaga takiego leczenia minimum raz do roku (a nawet

częściej) i już na obecną chwilę sąd był w stanie wyliczyć średnie roczne kosztytakiej rehabilitacji, które następnie powinny być uwzględnione w rencie z tytułuzwiększonych potrzeb powoda.

Apelujący dodał, że jeżeli podstawę zasądzenia na rzecz poszkodowanegorenty stanowi zwiększenie potrzeb wyrażających się w przyszłych powtarzających sięstałych wydatkach obejmujących między innymi konieczną opiekę, rehabilitację,pielęgnację, to w takim przypadku wystarczające jest wykazanie przezposzkodowanego istnienia zwiększonych potrzeb stanowiących następstwo czynuniedozwolonego. Oparte na tej podstawie roszczenie poszkodowanego nie macharakteru roszczenia regresowego w stosunku do zobowiązanego do naprawieniaszkody. Poszkodowany może bowiem aktualnie nie dysponować na razieodpowiednimi środkami finansowymi na dokonanie wydatków, które jednak sąkonieczne. Stąd przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb na podstawie art.444 § 2 k.c. nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzebyfaktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki. Do przyznania renty z tegotytułu wystarcza samo istnienie zwiększonych potrzeb jako następstwa czynuniedozwolonego" ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2012 r. Sygn. akt IPK198/11, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1976 r„ IV CR 50/76, OSNC1977 nr 1, poz. lii wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 2005 r., III CK392/04, LEX nr 177203). Poza tym nie można dyskryminować powoda tylkodlatego, żę chce korzystać z prywatnych placówek. Jak się podkreśla w najnowszymorzecznictwie poszkodowany w wypadku ma prawo wybrania lekarza, placówki,której ufa i która w najwyższym stopniu i bez zwłoki przywróci mu zdrowie.Poszkodowani nie mogą być skazani na publiczne placówki i czekanie w kolejkach. Prywatne kliniki, z których dotychczas korzystał powód (CUDO, RehaPlus)gwarantują stosowanie nowoczesnej rehabilitacji funkcjonalnej, która zakładauzyskanie szybkich efektów dzięki intensywnej pracy pacjenta z terapeutą, ale takżeutrzymanie tych efektów po skończonej terapii. W Klinice (...) oraz w (...) s.c. terapia prowadzona jest przezuznanych w środowisku międzynarodowym specjalistów wykwalifikowanych wzakresie najnowocześniejszych technik rehabilitacji. Program zajęćrehabilitacyjnych opracowywany jest indywidualnie na potrzeby poszczególnychposzkodowanych, co w znacznym stopniu podnosi skuteczność terapii, która ma nacelu maksymalne zbliżenie sprawności do stanu sprzed wypadku. Zgodnie zwyrokiem SN z dnia 13 grudnia 2007 r. (I CSK 384/07) art. 444 § 1 k.c. nie

warunkuje uwzględnienia przewidzianego nim żądania od istnienia potencjalnejmożliwości pokrycia kosztów leczenia ze środków publicznych, ani tym bardziej nieuzależnia jego uwzględnienia od wykazania przez poszkodowanego negatywnejokoliczności, a mianowicie, że koszty leczenia nie zostaną opłacone ze środkówpublicznych. Uprawnienia poszkodowanego żądania zapłaty przez zobowiązanegosumy potrzebnej na koszty leczenia nie pozbawia poszkodowanego okoliczność, żejest on osobą uprawnioną do korzystania z systemu finansowania świadczeń opiekizdrowotnej ze środków publicznych, jeżeli tylko zostanie wykazane, że celowe jeststosowanie takich metod leczenia, zabiegów lub środków leczniczych, które niewchodzą w zakres świadczeń objętych finansowaniem ze środków publicznych.

Na koniec podkreślono, iż wbrew twierdzeniom Sądu I instancji powód niemiał obowiązku wykazywać, iż zajęcia z zakresu rehabilitacji nie mogą byćrefundowane ze środków NFZ (lub mogą ale w ograniczonym zakresie). Zgodnie zpowszechnie przyjętą linią orzeczniczą „celem regulacji zawartej w art. 444 § 1 k.c. jest umożliwienie uzyskania przez poszkodowanego środków finansowychpotrzebnych na pokrycie kosztów leczenia. W świetle tego przepisu naposzkodowanym nie ciąży powinność wykazania, że koszty leczenia nie zostanąpokryte w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, które posiada poszkodowany" (wyrokSN z dnia 12.09.2014 r. sygn.. akt I CSK 634/13). Ciężar dowodu wystąpieniaokoliczności sprzeciwiającej się uznaniu sumy żądanej z góry przez powoda napokrycie kosztów leczenia za „sumę potrzebną" spoczywa na zobowiązanym donaprawienia szkody pozwanym. Powód zobowiązany jest w zasadzie dowieść faktów,z których wywodzone jest dochodzone roszczenie (tworzących prawo podmiotowe), awięc w niniejszej sprawie konieczności przeprowadzenia rehabilitacji oraz sumypotrzebnej na pokrycie kosztów tego leczenia. Natomiast pozwanego obciąża ciężardowodu faktów uzasadniających jego zarzuty przeciwko roszczeniu powoda.

Odnosząc się do kwestii zwiększonych potrzeb z tytułu leczeniapsychologicznego oraz terapii apelujący podniósł, że zgodnie z wydaną w sprawieopinią u powoda stwierdzono po wypadku zespół stresu pourazowego o ciężkimprzebiegu, wtórne zaburzenia depresyjne z głęboką apatią, trwałe zmianyosobowości. Powód wymaga długotrwałego wsparcia społecznego, pomocypsychologicznej, a rokowanie co do wyleczenia jest niepomyślne (uszczerbek nazdrowiu powoda orzeczony przez psychiatrę wynosi aż 80%). Skoro w świetle treściopinii biegłego psychiatry powód wymaga długotrwałej, systematycznej opiekipsychiatrycznej, przy czym koszt pojedynczej wizyty psychologa lub psychiatry to

wydatek ok. 150 zł, to żądanie zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kwoty600 zł miesięcznie tytułem renty na zwiększone potrzeby było uzasadnione. Tymbardziej, że choć świadczenia z zakresu wsparcia psychiatrycznego ipsychologicznego są co do zasady finansowane z NFZ, niemniej istniejące waktualnych realiach powszechnie znane - faktyczne ograniczenia w dostępnościświadczeń specjalistycznych, czy to z uwagi na limity tych świadczeń, czy to długiokres oczekiwania, w praktyce uniemożliwiają konsekwentne, systematycznekorzystanie przez powoda z nieodpłatnej pomocy medycznej we wskazanymzakresie. Zwłaszcza, że u powoda systematyczność specjalistycznego oddziaływaniaterapeutycznego ma decydujące znaczenie, gdyż stan zdrowia psychicznego powodajest bardzo poważny i ulega pogorszeniu a skuteczność samej farmakoterapii jestznikoma (por. Wyrok z dnia 29 stycznia 2013 r. I ACa 1095/2012).

Apelujący zarzucił, że Sąd wyliczając należną powodowi rentę na przyszłość wsposób nieprawidłowy uwzględnił wypłacaną przez pozwanego rentę. Wypłacanaprzez pozwanego renta miała bowiem charakter dobrowolny i oczywistym jest, iżwraz z zapadnięciem wyroku w niniejszej sprawie pozwany może odstąpić od jejwypłacania w każdej chwili i wypłacać jedynie kwotę, która wprost wynika zsentencji wyroku - zgodnie z art. 365 § 1 k.p.c. w zw. z art. 366 k.p.c. orzeczenieprawomocne wiąże strony tylko co do tego co w związku z podstawą sporu stanowiłoprzedmiot rozstrzygnięcia. Tym samym, mimo iż sąd w uzasadnieniu wyroku ustaliłwysokość .należnej powodowi renty na kwotę 3.327 zł (3.600 zł + 500 zł = 4100 zł -153 zł - 520 - 100 zł = 3.327 zł) to pomniejszając ją o wypłacaną przez pozwanegodotychczas kwotę zasądził 2.277 zł. Wobec tego sąd nie usankcjonował stanu rzeczyw zakresie płacenia przez pozwanego dobrowolnie renty w dotychczasowejwysokości.

Na poparcie powyższego zarzutu apelujący przywołał orzeczenia SąduNajwyższego wydane na gruncie podobnej problematyki - a dokładniej dobrowolniewypłacanej renty alimentacyjnej - w kontekście powództwa o rentę lub wniosku o jejzabezpieczenie tj. orzeczenie z 20.2.1952 r., C 687/51; z dnia 3.04.1951 r., C98/51. Nadto zdaniem apelującego, skoro pozwany nie kwestionował renty z tytułuzwiększonych potrzeb do wypłacanej wysokość 1050 zł to tym samym należałopotraktować to jako uznanie roszczenia w tym zakresie (art. 213 § 2 k.p.c). Nadto, zdaleko posuniętej ostrożności apelujący podniósł, iż nawet gdyby przyjąć iżwypłacanie przez pozwanego renty w wysokości 1.050 zł nie stanowiło w tymzakresie uznania powództwa to tym bardziej powinno znaleźć to wyraz w sentencji

wyroku. Skoro pozwana od początku sporu przed sądem negowała przedstawioneprzez powoda w pozwie roszczenia to tym bardziej powód miał prawo oczekiwać, iżskoro kwestia wysokości renty między stronami jest sporna to zostanierozstrzygnięta przez sąd. Pozwany zarówno w odpowiedzi na pozew, jak i wnastępnych pismach, w tym w odpowiedzi na rozszerzone powództwo,konsekwentnie wnosił o oddalenie powództwa w całości — bez wskazania iż rentęneguje ponad kwotę 1.050 zł. Podsumowując apelujący wskazał, że renta z tytułuzwiększonych potrzeb winna być wyliczona w następujący sposób: 3.600 zł kosztyopieki, 500 zł koszty leczenia, 600 zł koszty terapii psychologicznej, 1.500 zł kosztyrehabilitacji Razem: 6200 zł Odejmując od wskazanej kwoty świadczeniepielęgnacyjne jakie otrzymuje powód (153 zł) oraz świadczenie uzyskiwane przezmatkę powoda (520 zł) oraz 100 zł tytułem pomocy finansowej to należna kwotytytułem renty wynosi 5.427 zł i w takim zakresie winna być zasądzona naprzyszłość. Z uwagi na fakt, że sąd zasądził rentę w kwocie 2.277 zł powód żądazmiany wyroku poprzez zasądzenie dalszej kwoty 3150 zł miesięcznie od lipca2015r.

Natomiast w zakresie renty skapitalizowanej apelant podniósł, że z uwagi napodważenie argumentacji sądu w zakresie nieuwzględnienia w ramach renty nazwiększone potrzeby kosztów niezbędnych na leczenie rehabilitacyjne orazpsychologiczne kwota renty za okres od stycznia 2012 do czerwca 2015 r. w żądanejkwocie 4.200 jego zdaniem jest uzasadniona. Kwota ta uwzględnia uzyskiwaneświadczenia a ZUS oraz 1050 zł wypłacane przez pozwanego.

Z ostrożności procesowej apelujący zarzucił naruszenie art. 100 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie i stosunkowe rozdzielenie kosztów, w sytuacji gdynawet przyjęcie, że powód uległ w części swojego żądania, to na uwadze należy mieć,iż powództwo było zasadne i koszty postępowania winy być zasądzone od pozwanegow całości. Pozwany bezpodstawnie pomniejszał przyznawane powodowi świadczenia(zadośćuczynienie, rentę, koszty leczenia) o arbitralnie przyjęte przyczynienie. Pozatym Sąd przyznał powodowi rację, iż wypłacona dotychczas kwota w wysokości98.000 zł nie rekompensuje krzywdy powoda i przyznał na jego rzeczzadośćuczynienie w kilkukrotnie wyższej kwocie. Również w zakresie wyliczonychzwiększonych potrzeb powoda sąd przyjął iż przyznana przez pozwanego kwotawinna być trzykrotnie wyższa. Wobec powyższych okoliczności tym bardziejzasadnym jest przyjęcie, że powód miał subiektywne poczucie o słuszności swojegożądania. Podobne stanowisko w swoich orzeczeniach przedstawiał Sąd Najwyższy,

który do kręgu szczególnych okoliczności uzasadniających odstąpienie przez Sąd odobciążania strony przegrywającej kosztami należą sytuacje głębokiegosubiektywnego przekonania powodów o zasadności swoich roszczeń i względywspółżycia społecznego (post. SN 14.01.1974 r., II CZ 223/73, wyr. SN 04.04.1968r., II PR 105/68, post. SN 27.10.1966 r., II PZ 62/66).

Strona pozwana zaskarżyła wyrok Sądu I instancji w części tj.:

-

w punkcie 1 w zakresie, w którym Sąd I instancji zasądził na rzecz powoda A. G. (1) od pozwanego zakładu ubezpieczeń dodatkowezadośćuczynienie za doznaną przez niego krzywdę w wysokości przekraczającejkwotę 182.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 30października 2015 r. aż do dnia zapłaty - a zatem co do sumy 220.000 złotych wrazz ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 30 października 2015 r., aż do dniazapłaty:

-

w jego punkcie 2. - w zakresie, w którym Sąd I instancji zasądził na rzeczpowoda A. G. (1) od pozwanego zakładu ubezpieczeń odszkodowanieza poniesione przez powoda koszty leczenia w wysokości przekraczającej kwotę18.211,75 złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi: w stosunku do kwoty3.329,75 złotych od dnia 24 lutego 2012 r. aż do dnia zapłaty, w stosunku do kwoty14.882,00 złotych od dnia 30 czerwca 2015 r. aż do dnia zapłaty, a zatem co dosumy 7.8Q5,034 złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi w stosunku dokwoty 1.427,034 złotych od dnia 24 lutego 2012 r. aż do dnia zapłaty, a od kwoty6.378 złotych od dnia 30 czerwca 2015 r. aż do dnia zapłaty:

-

w jego punkcie 3. - w zakresie, w jakim Sąd I instancji zasądził na rzeczpowoda A. G. (1) od pozwanego zakładu ubezpieczeń tytułemskapitalizowanej renty związanej z utratą możliwości zarobkowych powoda za okresod lutego 2011 r. do grudnia 2011 r. świadczenie w wysokości przekraczającejkwotę 7 700,00 złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 24 lutego2012 r. aż do dnia zapłaty - a zatem co do sumy 3.300 złotych wraz z ustawowymiodsetkami liczonymi od dnia 24 lutego 2012 r. aż do dnia zapłaty;

-

punkcie 4. - w zakresie, w jakim Sąd I instancji zasądził na rzecz powoda A. G. (1) od pozwanego zakładu ubezpieczeń tytułem skapitalizowanejrenty związanej z utratą możliwości zarobkowych powoda za okres od stycznia2012 r. do czerwca 2015 r. świadczenie w wysokości przekraczającej kwotę 29.400złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 1 lipca 2015 r. aż do dnia

zapłaty - a zatem co do sumy 12.600 złotych wraz z ustawowymi odsetkamiliczonymi od dnia 01 lipca 2015 r. aż do dnia zapłaty;

-

punkcie 5. - w zakresie, w jakim Sąd I instancji zasądził na rzecz powoda A. G. (1) od pozwanego zakładu ubezpieczeń tytułem miesięcznejrenty związanej z utraconymi dochodami powoda kwotę w wysokościprzekraczającej 896,00 złotych, poczynając od miesiąca lipca 2015 r. - a zatem codo sumy 384 złotych renty miesięcznie;

-

punkcie 6. - w zakresie, w jakim Sąd I instancji zasądził na rzecz powoda A. G. (1) od pozwanego zakładu ubezpieczeń tytułem skapitalizowanejrenty związanej ze zwiększonymi po wypadku potrzebami powoda za okres odstycznia 2012 r. do czerwca 2015 r. świadczenie w wysokości przekraczającej kwotę66.943,80 złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 01 lipca 2015 r.aż do dnia zapłaty - a zatem co do sumy 28.690,20 złotych wraz z ustawowymiodsetkami liczonymi od dnia 1 lipca 2015 r. aż do dnia zapłaty;

-

punkcie 7. - w zakresie, w jakim Sąd I instancji zasądził na rzecz powoda A. G. (1) od pozwanego zakładu ubezpieczeń tytułem miesięcznejrenty związanej ze zwiększonymi potrzebami powoda kwotę w wysokościprzekraczającej 1.593,90 złotych, poczynając od miesiąca lipca 2015 r. - a zatem codo sumy 683,10 złotych renty miesięcznie;

-

punkcie 10. - w zakresie, w jakim Sąd I instancji przyjął, iż stronapowodowa wygrała proces w 59%, natomiast pozwane Towarzystwo w 41% - i przyprzyjęciu tej właśnie proporcji powinno nastąpić ostateczne rozstrzygnięcie okosztach procesu i nieuiszczonych dotychczas kosztach sądowych.

Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono, naruszenie:

a) art. 445 § 1 k.c. w zw. 362 k.c. i art. 6 k.c. - poprzez ich błędną wykładnię,skutkującą wadliwym przyjęciem, iż zadośćuczynienie wypłacone dobrowolnie przezpozwanego ubezpieczyciela powodowi A. G. (1) na etapiepostępowania likwidacyjnego w kwocie 98.000 złotych, zwiększone nadto o dalsząkwotę 182.000 złotych, zasądzoną w niezaskarżonej niniejszą apelacją częściwyroku z dnia 30 października 2015 r., czyli łącznie w kwocie 280.000 złotych, niestanowiło świadczenia „odpowiedniego" w rozumieniu przywołanego przepisu - wsytuacji, kiedy z prawidłowo zgromadzonego w sprawie materiału dowodowegowynikało w sposób niebudzący wątpliwości, że rozmiar krzywdy doznanej przezpowoda krzywdy uzasadniał przyznanie na jego rzecz łącznie zadośćuczynienia wkwocie 400.000 złotych, pomniejszonej następnie o kwotę uiszczoną już na jego

rzecz w toku procedury likwidacyjnej oraz o współczynnik przyczynienia się samegopowoda do powstania krzywdy na jego osobie określony na poziomie 30%. awynikający z podjęcia przez powoda świadomej decyzji o rozpoczęciu jazdysamochodem przy braku zapięcia przez powoda pasów bezpieczeństwa;

b) art. 444 § 1 i 2 k.c. w zw. z art 362 k.c. i art. 6 k.c. - poprzez ich błędnąwykładnię skutkującą mylnym przyjęciem przez Sąd I instancji, iż na wysokośćzasądzonych na rzecz powoda świadczeń odszkodowawczych z tytułu poniesionychprzezeń kosztów leczenia i rehabilitacji, a także należnych mu świadczeń rentowych- tak skapitalizowanych, jak i przyszłych - nie ma wpływu przyczynienie się powodado zwiększenia rozmiarów jego szkody - w sytuacji, gdy poprzez niezapięcie pasówbezpieczeństwa powód przyczynił się do zwiększenia rozmiaru swej szkody w 30% io tę też wartość powinny zostać zredukowane wszelkie przyznane mu wzaskarżonym wyroku świadczenia;

c) art. 233 § 2 k.p.c, poprzez dokonanie przez Sąd I instancji nazbytpobieżnej analizy zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, co wrezultacie skutkowało nieuzasadnionym przyjęciem, że powód zdołał w istotnejczęści wykazać słuszność swojego powództwa o zasądzenie dodatkowegozadośćuczynienia za doznaną krzywdę, odszkodowania za poniesione kosztyleczenia i rehabilitacji oraz renty za utracone dochody i zwiększone potrzeby - wsytuacji, gdy zakres jego krzywdy i doznanej szkody, przy uwzględnieniuprawidłowego współczynnika jego osobistego przyczynienia się do zwiększeniarozmiaru krzywdy wygenerowanej zdarzeniem szkodowym z dnia 15 listopada 2010r., rzędu 30%, oszacowanego przede wszystkim na podstawie obiektywnego dowoduw postaci opinii wydanej łącznie przez biegłego z dziedziny nauk medycznych ibiegłego z zakresu techniki samochodowej, nie uzasadniał bynajmniej przyznaniana rzecz powoda dodatkowego zadośćuczynienia aż w kwocie 402.000 złotych, leczw kwocie maksymalnie 182.000 złotych, jak i warunkował koniecznośćproporcjonalnego do stopnia przyczynienia się powoda obniżenia pozostałychzasądzonych na jego rzecz świadczeń.

Wskazując na powyższe strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonegoorzeczenia poprzez:

- oddalenie powództwa w zakresie, w jakim dotyczy ono roszczenia o zapłatędodatkowego zadośćuczynienia, ponad kwotę 182.000 złotych wraz z ustawowymiodsetkami liczonymi, poczynając od dnia 30 października 2015 r. aż do dniazapłaty, tytułem uzupełniającego zadośćuczynienia należnego powodowi - to jest co

do kwoty 220.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 30października 2015 r. aż do dnia zapłaty;

-

oddalenie powództwa w zakresie, w jakim dotyczy ono roszczenia o zapłatęodszkodowania za poniesione przez powoda koszty leczenia i rehabilitacji co dosumy 7.805,034 złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi w stosunku dokwoty 1.427,034 złotych od dnia 24 lutego 2012 r. aż do dnia zapłaty, a od kwoty6.378,00 złotych od dnia 30 czerwca 2015 r. aż do dnia zapłaty;

-

oddalenie powództwa w zakresie, w jakim dotyczy ono roszczenia o zapłatęskapitalizowanej renty za utratę zdolności zarobkowych powoda za okres od lutego2011 r. do grudnia 2011 r. co do sumy 3.300 złotych wraz z ustawowymi odsetkamiliczonymi od dnia 24 lutego 2012 r. aż do dnia zapłaty;

-

oddalenie powództwa w zakresie, w jakim dotyczy ono roszczenia o zapłatęskapitalizowanej renty za utratę zdolności zarobkowych powoda za okres odstycznia 2012 r. do czerwca 2015 r. co do sumy 12.600 złotych wraz z ustawowymiodsetkami liczonymi od dnia 01 lipca 2015 r. aż do dnia zapłaty;

- oddalenie powództwa rentowego powoda dotyczącego przyznania mucomiesięcznej renty z tytułu utraconych dochodów co do sumy 384 złotych rentymiesięcznie;

- oddalenie powództwa w zakresie, w jakim dotyczy ono roszczenia o zapłatęskapitalizowanej renty za zwiększone po wypadku potrzeby powoda za okres odstycznia. 2012 r. do czerwca 2015 r. co do sumy 28.690,20 złotych wraz zustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 01 lipca 2015 r. aż do dnia zapłaty;

- oddalenie powództwa rentowego powoda dotyczącego przyznania mucomiesięcznej renty z tytułu jego zwiększonych po wypadku potrzeb co do sumy683,10 złotych renty miesięcznie;

- zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zakładu ubezpieczeń kosztówniniejszego postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego zapostępowanie przed Sądem I oraz Sądem II instancji.

Apelacja zawierała także wniosek ewentualny o uchylenie zaskarżonegoorzeczenia w kwestionowanym niniejszą apelacją zakresie i przekazanie sprawy wtej części do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

Strona apelująca podniosła, że akcentuje zasądzoną na rzecz powodawysokość wyłącznie w kwocie 182.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkamiliczonymi, poczynając od dnia 30 października 2015 r. Ponadto w ocenieapelującego, Sąd I instancji poprawnie, wyliczył i uzasadnił wysokość wszystkich

świadczeń opisanych w punktach od 2. do 7. zaskarżonego wyroku, jednakże winnyone, ulec zredukowaniu o 30% współczynnik przyczynienia się.

Apelujący podniósł, że miarodajnym dla oceny przyczynienia się jest opiniabiegłej P. oraz biegłego M. P.. Wnioski sformułowaneprzez tychże biegłych są jednoznaczne i nie pozostawiają żadnych wątpliwościodnośnie tego, że powód, nie zapinając pasów bezpieczeństwa, przyczynił się dozwiększenia stopnia doznanych przeze siebie urazów ciała. Otóż w konkluzji swejopinii biegli oświadczyli bowiem zgodnie, że fakt niezapięcia przez poszkodowanegopasów bezpieczeństwa miał istotny wpływ na rozległość obrażeń doznanych przezpowoda podczas analizowanego wypadku, albowiem zapięcie pasów bezpieczeństwauchroniłoby poszkodowanego przed rozfragmentowaniem kręgu C5 skutkującegouszkodzeniem rdzenia kręgowego. Niezwykle ważne było przy tym kolejnestwierdzenie biegłych, zgodnie z którym nie można jednoznacznie ustalić, jakichobrażeń ciała doznałby powód, gdyby jednak zapiął rzeczone pasy, gdyż w tymzakresie absolutnie niemiarodajnym materiałem pozostaje odniesienie do uszkodzeńciała doznanych przez osoby siedzące z przodu auta - nie mogą bowiem onestanowić niejako „bazy" dla indywidulanej oceny sytuacji samego powoda.Argumentację obronną strony powodowej obaliło też stwierdzenie biegłych, iż nieustalano bynajmniej tego, ażeby do wnętrza pojazdu zostały wgniecione twardeelementy nadwozia, a tym samym nie zostało też wykazane, by przedmiotowezdarzenie miało charakter i przebieg taki, który sprawiałby, że kwestia zapięcia -bądź nie - pasów bezpieczeństwa przez powoda stała się irrelewantna dlarozpoznania tejże sprawy. Oczywiście biegli zauważyli i to, że przy zapiętych pasachbezpieczeństwa mogłoby dojść u powoda do uszkodzenia szyjnego odcinkakręgosłupa, jednakże, jak podali biegli, należałoby się wtedy liczyć raczej zezłamaniami wyrostków czy łuków kręgów i mniej prawdopodobne byłoby wówczasuszkodzenie rdzenia kręgowego. Biegli jasno też wyartykułowali stwierdzenie, że zcałą pewnością zapięte pasy zwiększają szansę na doznanie mniejszych obrażeńciała, z czego zresztą wynika obowiązek ich stosowania, którego to powódewidentnie nie dochował. Reasumując ten wątek apelacji, strona pozwana w całościpodtrzymała wywiedziony już przez siebie uprzednio zarzut przyczynienia siępowoda do zwiększenia rozmiaru analizowanej szkody osobowej, a zakres tegoprzyczynienia się powinien zostać ustalony na poziomie 30%. Dlatego też wszelkieprzyznane powodowi świadczenia - a więc zadośćuczynienie, odszkodowanie orazrenta skapitalizowana i przyszła - powinny zostać zmniejszone o tenże stopień

przyczynienia się, przy czym konkretne wartości kwotowe wynikające z tegoprzyczynienia strona pozwana wskazała w części wnioskowej apelacji.

W ocenie apelującego przyznana powodowi kwota 402.000 złotych jawi sięjako wygórowana nawet bez przyjmowania współczynnika przyczynienia się.Wysokość zadośćuczynienia wynosić winna kwotę 400.000 złotych, która popomniejszeniu jej o 30% kształtuje się ostatecznie na poziomie 280.000 złotych. Poodjęciu od tejże sumy kwoty 98.000 złotych, czyli już przyznanego powodowi dodopłaty nadal powinna pozostawać suma 182.000 złotych - i w tym zakresiepozwany wyroku nie kwestionuje. Pozostałą kwota 220.000 złotych, jest dalecewygórowana jako uzupełniające zadośćuczynienie, a po wtóre, w ogóle nieuwzględnia trafnie wykazanego przez stronę pozwaną przyczynienia się powoda.Łączna kwota nienależnych świadczeń przyznanych na rzecz powoda przez Sąd Iinstancji w wyniku nieuwzględnienia zarzutu 30% przyczynienia się wynosi zatem,po zsumowaniu spornego zadośćuczynienia, odszkodowania oraz rent 291.344,43złotych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Na wstępie odnotować należy, że postępowanie apelacyjne, jakkolwiek jestpostępowaniem odwoławczym i kontrolnym, to jednakże zachowuje charakterpostępowania rozpoznawczego. Oznacza to, że Sąd Apelacyjny ma pełną swobodęjurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia. Sąd ten nie możepoprzestać jedynie na ustosunkowaniu się do zarzutów apelacyjnych. Merytorycznybowiem charakter orzekania Sądu II instancji polega na tym, że ma on obowiązekpoczynić własne ustalenia i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawamaterialnego, a więc dokonać subsumcji. Z tego też względu Sąd ten może, a jeżelije dostrzeże powinien, naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniuapelacyjnym naruszenia prawa materialnego popełnione przez Sąd I instancji i toniezależnie od tego, czy zostały one podniesione w apelacji, jeśli tylko mieszczą sięw granicach zaskarżenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13.04.2000 r., III CKN812/98 i in.).

Sąd Apelacyjny będąc sądem merytorycznym musiał więc w granicachzaskarżenia na nowo rozpoznać sprawę. W ramach tegoż rozpoznania, Sąd tendoszedł do przekonania o potrzebie zmiany zaskarżonego orzeczenia.

W przedmiotowej sprawie odpowiedzialność pozwanego za skutki wypadkujakiemu uległ powód w dniu 15 listopada 2010 roku nie była kwestionowana przezpozwanego. Poza sporem pozostawał również stan zdrowia powoda przed i powypadku, a także przebieg jego leczenia. Pozwany zakwestionował natomiastwysokość roszczeń, jakie powód skierował wobec niego i podniósł zarzutprzyczynienia się powoda w 30% do powstania i rozmiaru szkody.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu przyczynienia się powoda dozaistnienia i zwiększenia rozmiaru szkody wskazać należy, iż warunkiemprzyznania świadczenia jest ustalenie związku przyczynowego między mającymmiejsce w przeszłości zdarzeniem, a stanem faktycznym. W orzecznictwie przyjmujesię, że związek przyczynowy jest kategorią obiektywną i należy go pojmować, jakoobiektywne powiązanie ze sobą zjawiska nazwanego "przyczyną" ze zjawiskiemokreślonym, jako "skutek". Ustawodawca wprowadzając w art. 361 § 1 k.c. dlapotrzeb odpowiedzialności cywilnej ograniczenie odpowiedzialności tylko zanormalne (typowe, występujące zazwyczaj) następstwa działania lub zaniechania, zktórych szkoda wynikła, nie wprowadza pojęcia związku przyczynowego wrozumieniu prawnym, odmiennego od istniejącego w rzeczywistości. Ogranicza tylkoodpowiedzialność do wskazanych w przepisie normalnych (adekwatnych) następstw.Istnienie związku przyczynowego, jako zjawiska obiektywnego determinowane jestokreślonymi okolicznościami faktycznymi konkretnej sprawy i dlatego istnieniezwiązku przyczynowego rozpatruje się z punktu widzenia okoliczności faktycznychokreślonej sprawy. W pierwszej kolejności należy przy pomocy testu conditio sinequa non zbadać, czy pomiędzy określonymi elementami sytuacji faktycznej w ogólezachodzi jakakolwiek obiektywna zależność, a zatem, czy badany skutek stanowiobiektywne następstwo zdarzenia, które wskazano, jako jego przyczynę. Jeśliodpowiedź jest negatywna, a zatem badany skutek nastąpiłby również mimonieobecności tej "przyczyny", to wówczas należy przyjąć, że nie występuje żadenobiektywny związek przyczynowy i nie ma potrzeby dalszego badania, czy występujezwiązek przyczynowy "adekwatny" w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. (Sąd Najwyższy wuzasadnieniu do wyroku z dnia 15 lutego 2008 roku, sygn. akt I CSK 359/07).

Odnotować również należy, że przyczynienie się poszkodowanego dopowstania lub zwiększenia szkody ma miejsce wówczas, gdy szkoda jest skutkiemnie tylko zdarzenia, z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy innegopodmiotu, ale także zachowania się samego poszkodowanego. Zachowanie sięposzkodowanego jest więc w konstrukcji przyczynienia traktowane jako przyczyna

konkurencyjna do przyczyny przypisanej osobie odpowiedzialnej, przepis stanowiustawowy przypadek tzw. ius moderandi (np. T. D., w: (...), t. III, cz. 1, s. 296 i nast.;W. C. 2001 r., s. 105 i nast.). Znajduje on uzasadnienie w ogólnym założeniu, żejeżeli sam poszkodowany swoim zachowaniem się wpłynął na powstanie lubzwiększenie szkody, jest rzeczą słuszną - co do zasady - aby ponosił równieżkonsekwencje swego postępowania. Samo istnienie normalnego związkuprzyczynowego pomiędzy zachowaniem się poszkodowanego a powstałą szkodą jestwięc wystarczającą podstawą dla podjęcia procesu badania zasadności zmniejszenianależnego mu odszkodowania. Pogląd ten należy uznać za dominujący worzecznictwie. Znajduje on także odzwierciedlenie w wielu poglądach doktryny (np.J. R., Naprawienie, s. 48-49; T. D., W sprawie; tenże, (...), t. III, cz. 1, s. 299).Istnienie powiązania przyczynowego pomiędzy zachowaniem się poszkodowanego aszkodą (w kategoriach przyczynowości adekwatnej) powinno być traktowane jakopoczątek procesu sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicachwyznaczonych treścią tego przepisu. Wynika to wyraźnie z brzmienia art. 362 k.c:"Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania szkody, obowiązek jejnaprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu...". Innymi słowy ustalenie faktuprzyczynienia się poszkodowanego daje podstawę do badania zasadnościodstępstwa od zasady pełnego odszkodowania.

W ocenie Sądu Apelacyjnego ustalenie przyczynienia się poszkodowanegozobowiązuje sąd do stosownego obniżenia odszkodowania. Tak kategorycznestanowisko należy uzasadnić faktem wyróżnienia przez ustawodawcę tej ujemnejcechy zachowania się poszkodowanego. Znajduje ono także oparcie w judykaturze.Zagadnienie przyczynienia się do szkody osoby bezpośrednio poszkodowanej, którazmarła, dla roszczeń dochodzonych przez osoby bliskie na podstawie art. 446 § 3 i 4k.c. było bowiem przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego m.in. w wyroku z 12września 2013 r. (IV CSK 87/13, LEC nr (...)). Sąd ten stwierdził, że przepis art. 362k.c. usytuowany w przepisach ogólnych trzeciej księgi kodeksu cywilnego,odnoszącej się do zobowiązań dotyczy ogólnie ujętego „obowiązku naprawieniaszkody", bez zróżnicowania podstawy prawnej, z której obowiązek ten wynika, jakrównież bez zróżnicowania podmiotu, na rzecz którego obowiązek ten ma byćspełniony. Dotyczy zatem zarówno przyczynienia się do szkody bezpośrednioposzkodowanego, jak i pośrednio poszkodowanego. W orzecznictwie SąduNajwyższego jednolicie przyjmuje się, że przyczynienie się do szkody osobybezpośrednio poszkodowanej, która zmarła, uzasadnia obniżenie świadczeń

przewidzianych w art. 446 § 3 i 4, należnych osobom jej bliskim (tak też SądNajwyższy w wyroku z 07.12.1985 roku, IV CR 398/85, z dnia 06.03.1997 r., IIUKN 20/97, OSNP 1997/23/478, z dnia 19.11.2008 r., III CSK 154/08, z dnia12.07.2012 r., I CSK 660/11).

W oparciu o powyższe Sąd Apelacyjny stwierdził, że nieprawidłowe, m.in. zpunktu widzenia przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym zachowanieposzkodowanego, polegające na podróżowaniu samochodem bez zapiętych pasówbezpieczeństwa, winno podlegać uwzględnieniu przy ustaleniu przyczynienia siępowoda do skutków wypadku.

W kwestii wpływu niezapiętych pasów bezpieczeństwa na zakres, rozległośćoraz charakter obrażeń doznanych przez powoda wypowiedział się biegły sądowy I. D.. Wprawdzie w swojej opinii biegły zawarł tezę, iż pasybezpieczeństwa nie zabezpieczyłyby poszkodowanego przed doznanymi urazamikręgosłupa szyjnego, tym niemniej trafnie akcentuje się w apelacji pozwanegoTowarzystwa Ubezpieczeń, że ekspertyza ta okazała się niewystarczająca dlarozstrzygnięcia istotnych w tym procesie zagadnień. Biegły sądowy, jak wynika z aktsprawy, nie dysponował bowiem kompletnym materiałem dowodowym orazwszelkimi danymi niezbędnymi dla sporządzenia kompleksowej ekspertyzy (k. 437-438). Skutkiem powyższego w kwestii powyższej wypowiedział się również biegłysądowy z zakresu techniki samochodowej A. M. (2), specjalista medycynysądowej <. J. P. oraz M. P. - biegły z zakresutechnicznej i kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych. Biegły A. M. wyraził ocenę, iż fakt niezapięcia pasów bezpieczeństwa miał istotny wpływna rozległość doznanych przez poszkodowanego obrażeń. Według biegłej J. P. najistotniejszym urazem doznanym przez powoda był ten działającywzdłuż osi długiej kręgosłupa, a więc ten związany z dachowaniem samochodu iuderzeniem głową o dach. W oparciu o dane, którymi dysponowała biegła,stwierdziła ona, że przy zapiętych pasach bezpieczeństwa, powód nie uderzyłbygłową w dach, a tym samym nie doznałby kompresyjnego złamania C5 zrozfragmentowaniem i nie doznałby uszkodzenia rdzenia kręgowego. W opinii z dnia22 grudnia 2014 r. biegli J. P. i M. P. wyjaśnili, żenawet gdyby powód, siedząc z tyłu, po prawej stronie samochodu, był zapięty pasembezpieczeństwa, to w czasie wypadku doszłoby do gwałtownych przeciążeń jego ciaław różnych kierunkach. Biegli uwzględniwszy miejsce zajmowane przezposzkodowanego wywnioskowali, że pomimo zapiętych pasów bezpieczeństwa, w

czasie wypadku i tak doszłoby do intensywnego kontaktu jego ciała z wewnętrznączęścią prawego boku nadwozia pojazdu, tj. wewnętrzną powierzchnią tylnychprawnych drzwi i ich szybą. (...). Tym niemniej podkreślili, że gdyby w chwiliwypadku posiadał zapięty pas bezpieczeństwa, to uniknąłby kontaktu swojej głowyz dachem pojazdu, natomiast nie uniknąłby zmieniających się gwałtownie silnychprzeciążeń oddziaływujących na ciało oraz intensywnego kontaktu z wewnętrznączęścią prawego boku nadwozia. W ostatecznych wnioskach oboje biegli zajęlistanowisko, że w odniesieniu do szyjnego odcinka kręgosłupa, zapięcie pasówuchroniłoby powoda od uderzenia głową w dach pojazdu, a tym samym nie doszłobydo działania sił wzdłuż kręgosłupa i rozfragmentowania piątego kręgu szyjnego, atym samym uszkodzenia rdzenia na tej wysokości i w tym mechanizmie. Biegli niebyli jednocześnie w stanie określić w sposób precyzyjny i jednoznaczny określićwnioskować charakteru obrażeń, jakich doznałby powód gdyby miał zapięte pasy.Pewnym jest natomiast, że gdyby powód nie uderzył głową o dach samochoduuszkodzenia te byłyby inne.

W tej sytuacji Sąd Apelacyjny stwierdził, że o ile w tej sprawie nie jestmożliwe kategoryczne stwierdzenie, iż jakich obrażeń doznałby powód w przypadkuzapięcia pasów bezpieczeństwa, mimo iż nie można wykluczyć, iż powód doznałbyurazu rdzenia kręgowego, to jednak powyższe nie oznacza, iż nie można muprzypisać przyczynienia, skoro fakt niezapięcia pasów bezpieczeństwa miał istotnywpływ na rozległość obrażeń doznanych przez powoda podczas analizowanegowypadku. Niezależnie od tego istotnym pozostaje, że nie ustalano, by do wnętrzapojazdu zostały wgniecione twarde elementy nadwozia, a tym samym nie zostało teżwykazane, by przedmiotowe zdarzenie miało charakter i przebieg taki, którysprawiałby, że kwestia zapięcia - bądź nie - pasów bezpieczeństwa przez powodastała się irrelewantna dla rozpoznania tejże sprawy. Wprawdzie biegli akcentowali,że przy zapiętych pasach bezpieczeństwa mogłoby dojść u powoda do uszkodzeniaszyjnego odcinka kręgosłupa, jednakże, jak wskazali, należałoby się wtedy liczyćraczej ze złamaniami wyrostków czy łuków kręgów i mniej prawdopodobne byłobywówczas uszkodzenie rdzenia kręgowego (k. 624).

Sąd Apelacyjny dostrzega, że pasy bezpieczeństwa nie dają gwarancjiuniknięcia poważnych obrażeń ciała czy śmierci. Jest jednak okolicznościąnotoryjną, iż zapięcie pasów w sposób znaczący ogranicza skutki wypadkówdrogowych. Obrażenia doznane przez pasażerów pojazdu na skutek zadziałaniapasów bezpieczeństwa są istotnie mniejsze od obrażeń doznanych na skutek

uderzenia w elementy auta, bądź na skutek wypadnięcia z niego. Zapięcie pasembezpieczeństwa w istotnym stopniu zapobiega przemieszczaniu się pasażerówwskutek wstrząsu wywołanego uderzeniem, a w konsekwencji rozmiar doznanychobrażeń jest znacznie mniejszy. Świadomość prawnego obowiązku zapinania pasówbezpieczeństwa przez osobę przewożoną pojazdem samochodowym, wynikająca zprzepisu art. 39 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchudrogowym, jest na tyle powszechna, że uchybienie temu obowiązkowi przezpasażerów musi być traktowane jako oczywiste, rażące niedbalstwo,usprawiedliwiające ograniczenie odpowiedzialności zobowiązanego na podstawie art.362 k.c. Pozwane Towarzystwo Ubezpieczeń stopień przyczynienia poszkodowanegoustaliło na 30%. W ocenie Sądu Apelacyjnego uwzględnienie wszystkichokoliczności zdarzenia, w tym jego przebiegu powoduje, iż taki poziom stopniaprzyczynienia się powoda do powstania szkody i jej rozmiaru należałozaakceptować. Skutkiem tego wszelkie przyznane powodowi świadczenia- a więczadośćuczynienie, odszkodowanie oraz renta skapitalizowana i przyszła - powinnyzostać zmniejszone o tenże stopień przyczynienia się.

Przechodząc do dalszych rozważań podnieść trzeba, iż roszczenia powodaznajdują podstawę prawną w art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 k.c.

W przypadku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia powstaje tzw. szkodana osobie, która obejmuje uszczerbki wynikające z tych zdarzeń. Uszczerbki temogą przybrać postać zarówno szkody majątkowej (szkody), jak i niemajątkowej(krzywdy). O ile pojęcie szkody w mieniu obejmuje w prawie polskim wyłącznieuszczerbek majątkowy (polskie prawo cywilne bowiem nie uwzględnia w tymprzypadku ewentualnych szkód niemajątkowych), o tyle pojęcie szkody na osobieobejmuje zarówno szkody majątkowe, jak i niemajątkowe. Odszkodowanie z art. 444§ 1 k.c. obejmuje wszelkie koszty wynikłe z uszkodzenia ciała lub wywołaniarozstroju zdrowia, stanowi sposób naprawienia szkód majątkowych. W grupie tychwydatków tradycyjnie wymienia się koszty leczenia (pobytu w szpitalu, pomocypielęgniarskiej, koszty lekarstw), specjalnego odżywiania się, nabycia protez iinnych specjalistycznych aparatów i urządzeń (np. protez, kul, aparatu słuchowego,wózka inwalidzkiego). Zalicza się do niej również wydatki związane z transportemchorego na zabiegi i do szpitala, koszty związane z odwiedzinami pacjenta w szpitaluczy wynikające z konieczności specjalnej opieki i pielęgnacji nad chorym, kosztyzabiegów rehabilitacyjnych, wreszcie koszty przygotowania do innego zawodu.Inaczej mówiąc, odszkodowanie przewidziane w art. 444 § 1 k.c. obejmuje wszelkie

wydatki pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżelisą konieczne i celowe, i to bez względu na to, czy podjęte działania przyniosłypoprawę zdrowia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2008 r., II CSK425/07). Do skorzystania z tego uprawnienia konieczne jest wykazanie określonychkosztów, poniesionych przez powoda.

Jeśli idzie o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę wskazać należy, żezgodnie z art. 445 § 1 k.c. wypadkach przewidzianych w art. 444 k.c, sąd możeprzyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynieniapieniężnego za doznaną krzywdę. Z nawiązania do art. 444 k.c. wynika, że wchodzątu w rachubę dwa przypadki, mianowicie uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstrojuzdrowia. Uszkodzenie ciała oznacza naruszenie integralności fizycznejpozostawiające wyraźne ślady (np. rany, złamania), zarówno zewnętrzne, jak iwewnętrzne (np. uszkodzenie organów wewnętrznych). Rozstrój zdrowia wyraża sięnatomiast w innych postaciach zakłócenia w funkcjonowaniu poszczególnychorganów, bez ich widocznego uszkodzenia (np. zatrucie, nerwica, chorobapsychiczna, obniżenie sprawności intelektualnej). To samo zdarzenie może wywołaćzarówno uszkodzenie ciała, jak i rozstrój zdrowia. Zadośćuczynienie objęte jestdyskrecjonalnością sędziowską, jednakże sąd może odmówić jego zasądzenia tylkow sytuacji znikomości doznanej krzywdy, bądź znacznego przyczynienia sięposzkodowanego do powstania szkody. W niniejszej sprawie zaś kwestiaprzysługiwania powodowi zadośćuczynienia nie jest poważana, ubezpieczycielwypłacił już część żądanej przez powoda z tego tytułu kwoty, natomiast problemsprowadza się jedynie do ustalenia wysokości kwoty - odpowiedniego -zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, wyrażające się w zapłacieokreślonej kwoty, powinno uwzględniać wszystkie cierpienia fizyczne i psychicznezarówno już doznane jak i te, które będą odczuwalne w przyszłości, a które w chwiliwyrokowania dadzą się przewidzieć z dużym stopniem prawdopodobieństwa.

Przepis art. 445 § 1 k.c. nie wskazuje żadnych kryteriów, którymi należy siękierować przy określeniu wysokości zadośćuczynienia. Uczyniła to przedewszystkim judykatura, z poglądów której wynika, że zadośćuczynienie ma przedewszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowićzapłaty symbolicznej lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Zdrugiej strony wysokość ta nie może być nadmierna w stosunku do doznanejkrzywdy, ale musi być „odpowiednia" to znaczy utrzymana w odpowiednichgranicach. Wysokość sumy pieniężnej, stanowiącej zadośćuczynienie za krzywdę,

powinna być ustalona po uwzględnieniu wszelkich zachodzących okoliczności,zwłaszcza mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy. Określenie wysokościzadośćuczynienia powinno być więc dokonane z uwzględnieniem wszystkichzachodzących okoliczności danego przypadku. Tymi okolicznościami są, międzyinnymi, nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, stan ogólny poszkodowanego ijego trwałe następstwa. Poza tym, dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia będziemieć znaczenie wiek poszkodowanego, jego zawód, stosunki majątkowe stron,zachowanie się i postawa osoby odpowiedzialnej. Wszystkie te okoliczności musząbyć analizowane indywidualnie w związku z osobą poszkodowanego. Dodać należy,że chociaż wielkość doznanej przez poszkodowanego krzywdy jest niewymierna i niema możliwości określenia w sposób dokładnie odpowiadający rzeczywistościzadośćuczynienia, to jednak jego wysokość nie może stanowić sumy symbolicznej,lecz musi przedstawiać wartość odczuwalną ekonomicznie.

Po sprecyzowaniu żądania z tytułu zadośćuczynienia, powód dochodziłostatecznie zapłaty kwoty 700.000 zł, przy uwzględnieniu wypłaconych muwcześniej 98.000 złotych, oceniając, iż należne mu zadośćuczynienie winnozamykać się kwotą 800.000 złotych. Kwota ta zdaniem Sądu Apelacyjnego jest zbytwysoka i nie jest adekwatna do rozmiaru krzywdy doznanej przez powoda. Niemożna również zaakceptować kwoty wskazanej przez pozwanego kwoty wyjściowej400.000 złotych, która winna podlegać obniżeniu o stopień przyczynienia się 30%oraz wypłacone dobrowolnie zadośćuczynienie 98.000 zł.

Jak ustalił Sąd Okręgowy, powód w wyniku wypadku doznał najcięższejpostaci uszkodzenia rdzenia kręgowego. Od wypadku jest porażonyczterokończynowo i ma zniesione czucie poniżej obojczyków - oddech własny jest naogół niewydolny. Stan jego zdrowia powoduje, że jest on całkowicie zdany na pomocosób trzecich. Uszkodzenie rdzenia u powoda ma charakter trwały i nie rokujeżadnej poprawy. Dość, że stan neurologiczny powoda nie ulegnie poprawie, tojeszcze może ulegać pogorszeniu poprzez narastanie przykurczów zgięciowych wstawach. Obrażenia powoda spowodowały dożywotnie, trwałe i całkowite kalectwo.Powód nigdy nie odzyska poprzedniej sprawności, zmiany są nieodwracalne.Stwierdzono u niego 100% uszczerbek na zdrowiu z uwagi na uszkodzenia rdzeniakręgowego. Samo żywienie powoda niesie zagrożenia. Nieprawidłowości w tymzakresie mogą bowiem skutkować nagłym zatrzymaniem oddechu lub, co najmniej,zapaleniem płuc. Powód podatny jest również na częste zakażenia, odleżyny,ponieważ nie jest w stanie się sam obrócić, zmienić pozycji ciała. Powód nie ma

również możliwości samodzielnego odkrztuszania, ma także zaburzonątermoregulację. Dodatkową dolegliwością jest to, że powód ma znaczne trudności zwypróżnianiem się. Powód wymaga również cewnikowania. Wszystkie te czynnościdotyczą sfer bardzo intymnych i wiążą się z dużym poczuciem wstydu u powoda.Nadto niekwestionowanym faktem jest, że cierpienia odczuwane przez powoda wpierwszych miesiącach po wypadku były znaczne. Przeszedł on wiele zabiegówoperacyjnych, w tym ratujących życie oraz rehabilitacyjnych. Jak wynika z aktsprawy u powoda następuje też powolne pogorszenie stanu psychicznego w sensiepsychologicznego oddziaływania samej sytuacji, w jakiej się znalazł, jak i w sensiepogarszającej się wydolności krążeniowo - oddechowej. Występuje u niego zespółstresu pourazowego o ciężkim przebiegu, wtórne zaburzenia depresyjne z głębokąapatią i trwałe zmiany osobowości. Wymaga długotrwałego wsparcia społecznego,pomocy psychologicznej, a jego trwały uszczerbek na zdrowiu psychicznym wynosi80%. Niewątpliwie jego stan psychiczny wywołany niemożliwością poruszania się,uzależnienie od osoby trzeciej, która pomagała mu nawet w czynnościach higienyosobistej, jest istotnym czynniki mającym wpływ na doznane cierpienia. Nadtopowód przebywa w ciężkich warunkach socjalnych, zaś jego kontakt ogranicza siędo osób bliskich. W domu powoda konieczna jest pochylnia pozwalająca nawywiezienie go na inwalidzkim poza dom, niezbędny jest także zainstalowanie„dźwigu" pozwalającego przenieść go w pozycji wyprostowanej do wanny. Powódpozostaje w pełnym kontakcie z logicznym z otoczeniem. Ma tym samymświadomość stanu zdrowia, w jakim się znajduje. Zdaje sobie sprawę z tego, że dokońca życia zdany będzie na pomoc osób trzecich. Powód miał plany osobiste, chciałzałożyć rodzinę. Obecnie tych marzeń nie zrealizuje. Powód całkowicie utraciłzdrowie, jak sam stwierdził, po wypadku wszystko się zmieniło. Odzyskawszyprzytomność odczuwał ogólne przerażenie. Na skutek wypadku całkowicie utraciłniezależność, w jego przypadku zachodzi konieczność pomocy innych osób welementarnych czynnościach dnia codziennego, w tym codziennej toalecie. Powódjest osobą leżącą i sytuacja ta nie ulegnie zmianie. Przed wypadkiem powód byłaktywny zawodowo i towarzysko. Obecna sytuacja życiowa powoda jest znaczącoodmienna, o czym świadczą zeznania powoda, jego bliskich oraz opinie biegłychsądowych.

Skutkiem tego Sąd Apelacyjny uznał krzywda powoda i należne mu z tegotytułu zadośćuczynienia winno wynosić co do zasady 700.000 zł. Uwzględnieniezarzutu apelacji pozwanego i przyjęcie 30 % przyczynienia skutkowało uznaniem, że

odszkodowanie to zamyka się w kwocie 490.000 zł. Przy uwzględnieniu kwoty jużwypłaconej przez ubezpieczyciela w toku postępowania likwidacyjnego (98.000 zł),do wypłaty na rzecz powoda pozostaje kwota 392.000 zł. Kwota ta niewątpliwieuzasadniona jest rozmiarem i naturą doznanej krzywdy, w tym przytoczonymnegatywnym skutkom przedmiotowego wypadku.

Odsetki od tejże kwoty zasądzone zostały od dnia 30 października 2015 r.Odnotować należy, że ustalając należną sumę sąd bierze pod uwagę wszystkieokoliczności istniejące w chwili wyrokowania, które mają wpływ na wysokośćdochodzonego roszczenia. Powoduje to, że datą, według której Sąd ustala wysokośćszkody jest dzień wydania wyroku. Od tej reguły przepis art. 363 § 2 k.c. wprowadzawyjątek, dopuszczając możliwość przyjęcia za podstawę do obliczaniaodszkodowania cen z innej chwili, jeżeli wymagają tego szczególne okoliczności.Wówczas wymagalność roszczenia należy ustalać przy uwzględnieniu regułwynikających z art. 455 k.c. Przedstawiona argumentacja zachowuje swoją trafnośćrównież co do roszczeń o zadośćuczynienie. Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia,o jakiej mowa w art. 445 § 1 k.c, ocenia się w oparciu o wszystkie okolicznościistniejące w chwili zamknięcia rozprawy, które składają się na doznaną krzywdę. Wtej sprawie w dacie wystąpienia z pozwem sytuacja powoda nie była do końcaukształtowana w zakresie skutków wypadku, co związane było z narastającymiprzykurczami mięśniowymi w stawach oraz pogarszającą się kondycją psychicznąpowoda. -Dopiero więc w toku postępowania sądowego ujawnione zostały wszystkieistotne okoliczności decydujące o rozmiarze doznanej przez powoda krzywdy. W tejsytuacji wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia Sąd Apelacyjny ustaliłwedług stanu istniejącego w chwili wyrokowania. W takim zaś wypadku odsetki zaopóźnienie winny być zasądzone od dnia następnego po wydaniu wyroku (wyrokSądu Najwyższego z dnia 30 października 2003 roku, IV CK 130/02, LEX nr82273).

Tak argumentując, Sąd Apelacyjny orzekł stanowiąc jak w puckie 1.1.sentencji, za podstawę rozstrzygnięcia biorąc przepis at. 386 § 1 k.p.c.

Przyjęcie 30% stopnia przyczynia poszkodowanego do skutków zdarzeniadeterminowało dalszą korektę pierwszoinstancyjnego orzeczenia. W konsekwencjiobniżeniu podlegała kwota zasądzona tytułem zwrotu kosztów leczenia irehabilitacji powoda, tytułem skapitalizowanej renty z tytułu utraty możliwościzarobkowych, z tytułu utraty możliwości zarobkowych oraz tytułem skapitalizowanejrenty z tytułu zwiększonych potrzeb powoda. W odniesieniu do tego ostatniego

rozstrzygnięcia dodatkowo zaznaczyć należy, że Sąd Okręgowy, zasądzając rentę ztytułu zwiększonych potrzeb powoda, w tym rentę skapitalizowaną, w sposóbniedostatecznie wnikliwy przeanalizował sytuację powoda i jego potrzeby.

Odnotować trzeba, że przepis art. 444 § 2 k.c. stanowi, że jeżeliposzkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albojeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość,może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty (§ 2).Na tle okoliczności faktycznych analizowanej sprawy oczywistym jest faktzaistnienia zwiększonych powtarzających się wydatków niezbędnych dla pełnegopokrycia rozmiaru zwiększonych potrzeb poszkodowanego. Stan zdrowia powoda nieuległ poprawie. Powód wymaga stałego stosowania kosztownych zabiegówrehabilitacyjnych. Zgodnie z przedłożonymi opiniami biegłych dla powoda niezbędnesą ćwiczenia ruchowe, aby nie doszło do usztywniania stawów kończyn.Zaniechanie rehabilitacji, nawet na krótko, doprowadziłoby do nieodwracalnychzmian w postaci przykurczów, a przez to do zwiększenia i tak ogromnego cierpieniapowoda. Ćwiczenia winny być wykonywane okresowo przez rehabilitanta, którydodatkowo przyuczy matkę powoda do prawdziwego wykonywania codziennychćwiczeń. Wprawdzie, jak ocenił Sąd Okręgowy, powodowi przysługuje prawo dorehabilitacji w ramach świadczeń z NFZ, tym niemniej nie sposób kwestionowaćjego uprawnienia do korzystania z rehabilitacji wykonywanej również przezprywatnych rehabilitantów. W apelacji powód koszt rehabilitacji określił na kwotę1.-500 zł, przy czym zajęcia z rehabilitantem pochłaniać miałyby 1.000 złmiesięcznie. Powód wskazał, że zajęcia te miałoby się odbywać 5 razy w tygodniu.Koszt jednorazowej wizyty to kwotą 50 zł.

Odnosząc się do powyższego Sąd Apelacyjny wskazuje, iż z opinii biegłego zzakresu neurologii R. S. (k. 201) wynika, że wprzypadku powoda wystarczającym będzie, odbywanie zajęć z udziałemrehabilitanta raz w tygodniu. W powstałym zakresie rehabilitacja prowadzona możebyć, po odpowiednim przyuczeniu przez rehabilitanta, przez matkę powoda wramach codziennej opieki. Skutkiem powyższego rachunek matematyczny prowadzido wniosku, iż miesięczny koszt zabiegów rehabilitacyjnych wykonywanych przezprofesjonalistę zamyka się kwotą 4 x 50 zł tj. po 200 zł miesięcznie.

Zdaniem instancji odwoławczej, brak jednocześnie podstaw dokwestionowania potrzeb powoda związanych z udziałem w turnusachrehabilitacyjnych. Wedle ekspertyzy biegłej wskazany jest co najmniej jeden tego

rodzaju pobyt w ciągu roku w specjalnym ośrodku rehabilitacyjnym, typuszpitalnego. Powód uśrednił koszt takiego turnusu (od 5300 zł do 17500 zł)przyjmując stawkę w wysokości 6.000 zł rocznie. Uwzględniając powyższemiesięczny koszt w tego tytułu Sąd Apelacyjny ustalił na kwotę 500 zł.

Nie sposób utracić z pola widzenia również faktu, iż zwiększenie potrzebpowoda wyraża się koniecznością stałego korzystania z terapii psychologicznej,bowiem również stan jego zdrowia psychicznego jest bardzo poważny. Zgodnie zprzeprowadzoną opinią biegłego psychiatry u powoda stwierdzono po wypadkuzespół stresu pourazowego o ciężkim przebiegu, wtórne zaburzenia depresyjne zgłęboką apatią, trwałe zmiany osobowości. Następuje u niego powolne pogorszeniestanu psychicznego, ma ograniczony kontakt wyłącznie do osób bliskich (słowny iwzrokowy). Zgodnie z treścią opinii biegłego psychiatry powód wymagadługotrwałego wsparcia społecznego, pomocy psychologicznej, a rokowanie co dowyleczenia jest niepomyślne (uszczerbek na zdrowiu powoda ustalony został na80%). Skoro w świetle treści opinii biegłego psychiatry powód wymaga długotrwałej,systematycznej opieki psychiatrycznej, przy czym koszt pojedynczej wizytypsychologa lub psychiatry to, jak podaje powód wydatek około 150 zł, to żądaniezasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kwoty 600 zł miesięcznie tytułem rentyna zwiększone potrzeby jest w pełni uzasadnione.

Sąd apelacyjny wskazuje, iż wysokość kwot wskazanych przez powoda ztytułu świadczeń rehabilitanta, pomocy psychologicznej oraz koszt turnusówrehabilitacyjnych w świetle dowodów znajdujących się w aktach sprawy orazdoświadczenia życiowego nie budzą zastrzeżeń. Na taką ocenę wpływają nie tylkoprzykładowe ceny świadczeń wynikające z cenników przestawionych przez powoda,ale i fakt, iż z uwagi na stan zdrowia powoda muszą być one świadczone w miejscuzamieszkania powoda. Powód zamieszkuje w małej miejscowości, nie posiadającejośrodka zdrowia świadczącego takie usługi, oddalonej od miejscowościposiadających takie ośrodki o ponad dwadzieścia kilometrów. Oznacza to, iż kosztusługi medycznej będzie powiększony o wydatek związany z dojazdem. Alternatywądla tego może być transport powoda dostoswanym do tego celu samochodem doośrodka, co również wiąże się z kosztami.

W rezultacie skapitalizowana renta z tytułu zwiększonych potrzeb powoda zaokres od stycznia 2012 r. do czerwca 2015 r. wynosić powinna 3.577 zł, na coskłada się kwotą 2.277 zł z tytułu opieki, 600 zł z tytułu terapii psychologicznej,200 zł z tytułu zajęć z rehabilitantem oraz 500 zł tytułem turnusu

rehabilitacyjnego. Pomniejszając tę kwotę o stopień przyczynienia sięposzkodowanego do skutków wypadku- kwota ta wynosi 2.503,09 zł, co za całyokres od stycznia 2012 r., do czerwca 2015 r. daje 105.163,80 zł. Taka też kwotapozostaje obecnie do zapłaty.

W konsekwencji Sąd Apelacyjny przyjął, że za dalszy okres (od lipca 2015 r.do maja 2016 r.) należy zasądzić na rzecz powoda rentę z tytułu zwiększonychpotrzeb w kwocie 2.503,90 zł, obejmującą bieżące wydatki, jakie z uwagi nadoznane w wypadku urazy, zwiększyły potrzeby powoda zaś za okres od lipca 2015r. do maja 2016 r. oraz kwotę 4.627 zł, która to poza już ustaloną w wysokości2.503,09 zł zwiększona została o sumę 1050 zł dobrowolnie dotychczas wypłacanąprzez pozwane Towarzystwo Ubezpieczeń. Pozwany nie kwestionował renty z tytułuzwiększonych potrzeb w zasądzonej przez Sąd I instancji wysokości posiadającwiedzę, iż Sąd ten ustalając taką wysokość pomniejszył ją o 1050 zł wypłacanedobrowolnie. Skutkiem tego przyjąć należało, że w tym zakresie uznał on zasadnośćroszczeń strony powodowej, tym bardziej, że istnienie i wysokość tych potrzebwykazana została przez powoda dowodami i ustalenia Sadu Okręgowego w tymzakresie są prawidłowe. Skoro pozwany w toku postępowania dobrowolnie w takiejwysokości rentę na bieżąco powodowi wypłacał, to okoliczność ta podlegałauwzględnieniu przy wyliczeniu wysokości renty zasądzonej za okres poprzedzającywydanie wyroku przez Sąd Odwoławczy i doliczona do bieżącej renty miesięcznej ztytułu zwiększonych potrzeb powoda na przyszłość. W efekcie przy przyjęciu 30%stopnia przyczynienia powoda zasądzeniu podlegała kwota 3.238,90 zł. SądApelacyjny podzielił bowiem stanowisko powoda ujęte w apelacji, iż renta z tegotytułu zasądzona na przyszłość powinna obejmować wszystkie wydatki, jakie ztytułu zwiększonych potrzeb musi ponosić powód.

Mając to wszystko na uwadze, Sąd Okręgowy dokonał zmiany zaskarżonegowyroku stanowiąc jak w punktach I.2.- do 1.7. Podstawę rozstrzygnięcia stanowi art.386 § 1 k.p.c. W pozostałym zaś zakresie powództwo, jako nie znajdująceuzasadnienia w przepisach prawa oddalono, Sąd Apelacyjny ocenił bowiemustalenia i rozważania Sądu Okręgowego za prawidłowe.

Tym samym w oparciu o przepis art. 385 k.p.c. Sąd II instancji oddaleniupodlegały również obie apelacje jako niezasadne

Konsekwencją dokonanej zmiany orzeczenia co do istoty musiała być takżezmiana orzeczenia o kosztach postępowania przed Sądem I Instancji. W tymzakresie Sąd Apelacyjny ustalił, że powód ponosi koszty procesu w 30%, a pozwany

w 70%, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu, copozostaje w zgodzie z treścią art. 108 § 1 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o treść przepisuart. 100 k.p.c. Obie apelacje uwzględnione zostały jedynie częściowo. Ustawodawcaw powołanym przepisie, w takiej sytuacji, upoważnił Sąd do wzajemnego zniesieniamiędzy stronami kosztów postępowania, o czym Sąd Apelacyjny orzekł w punkcie IIIwyroku.

Powołane sygnatury

I ACa 1143/12, I ACa 1218/14, I ACa 1526/14, I ACa 331/13, I ACa 886/13, I ACa 89/15, I C 472/11, I CK 131/03, I CKN 18/99, I CNP 94/08, I CSK 359/07, I CSK 384/07, I CSK 634/13, I CSK 660/11, I PK 145/10, II CSK 425/07, II CSK 434/09, II UKN 20/97, III CK 392/04, III CSK 154/08

Uzasadnienie liczy 133 350 znaków.

Dokument w bazie źródłowej

Wróć do listy orzeczeń