Przejdź do treści

Orzecznictwo

Uzasadnienie sądu powszechnego z 30 października 2025 r., sygn. VIII U 335/25

Sąd
Sąd powszechny
Data
Sygnatura
VIII U 335/25
Rodzaj
Uzasadnienie

Sędzia: Paweł Wojas

Powołane przepisy

  • Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnegoart. 1; art. 235; art. 235 § 1; art. 477(14); art. 477(14) § 1; art. 98; art. 98 § 1(1)
  • Ustawa z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskimart. 1; art. 1 ust. 1; art. 12; art. 14
  • Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznychart. 81; art. 81 ust. 1; art. 81 ust. 5; art. 81 ust. 6
  • Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilnyart. 353(1); art. 4; art. 4 pkt. 9; art. 56; art. 627; art. 628; art. 628 § 1; art. 629; art. 632; art. 734; art. 734 § 1; art. 750
  • Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
  • Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznychart. 12; art. 12 ust. 1; art. 18; art. 18 ust. 1; art. 18 ust. 3; art. 19; art. 19 ust. 1; art. 36; art. 36 ust. 1; art. 46; art. 46 ust. 1; art. 47; art. 47 ust. 1; art. 6; art. 6 ust. 1; art. 6 ust. 1 pkt. 4

Treść orzeczenia

Sygn. akt VIII U 335/25

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia (...) r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Ł. stwierdził, że J. P. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym tj. emerytalnemu, rentowym oraz wypadkowemu w okresie od (...) r. do (...) r. jako zleceniobiorca u płatnika składek (...). (...) z o.o. z siedzibą w Ł. oraz określił miesięczne podstawy wymiaru składek z tego tytułu.

Zdaniem ZUS, J. P. w okresach od (...) r. do (...) r., nie wykonywała na rzecz płatnika składek (...).PL (...). z o.o. umów o dzieło, lecz wykonywała umowy o świadczenie usług/umowy zlecenia.

(decyzja - k. 58 verte - 60 załączonych do sprawy akt organu rentowego dot. ww. ubezpieczonej)

Odwołanie od powyższej decyzji złożył płatnik składek (...). (...) z o.o.

z siedzibą w Ł., będąc reprezentowaną przez radcę prawnego, zaskarżając powyższą decyzję w całości i domagając się jej zmiany, poprzez uznanie, że płatnik prawidłowo ustalił podstawę wymiaru składek, objętych kwestionowaną decyzją oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.

Zaskarżonej decyzji płatnik składek zarzucił:

1)

błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydania decyzji poprzez uznanie, że zainteresowana wykonywała umowę o świadczenie usług, gdy w istocie wykonywała umowę o dzieło,

2)

naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:

a)

art. 627 k.c. i art. 750 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że płatnika i zainteresowaną łączyły w spornym okresie umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło,

b)

art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że sposób wykonywania umowy musi być zawsze szczegółowo opisany w jej treści, podczas gdy prawidłowe zastosowanie ww. przepisu powinno doprowadzić do ustalenia, że sposób wykonywania umowy może również wynikać z przyjętej praktyki.

Płatnik składek podniósł, że:

1) żadna z zakwestionowanych umów o dzieło nie stanowiła samoistnej podstawy do realizacji na jej podstawie określonego dzieła. Jako umowa ramowa, stwarzała natomiast podstawę prawną do składania w oparciu o nią kolejnych zamówień, określając wzajemne prawa i obowiązki stron związane z ich realizacją,

2) konkretyzacja przedmiotu umowy następowała każdorazowo na podstawie zindywidualizowanego zamówienia, określającego konkretne cechy zamawianego dzieła,

3) do każdego zamówienia dołączane były szczegółowe wytyczne, określające skonkretyzowane kryteria, którym miało ono odpowiadać,

4) po przygotowaniu dzieła przez wykonawcę, było ono weryfikowane przez osobę wyznaczoną przez płatnika, pod kątem spełnienia przez nie kryteriów wskazanych w zamówieniu,

5) jeżeli dzieło nie odpowiadało oczekiwanym kryteriom, zamawiający zwracał się do wykonawcy o dokonanie w nim odpowiednich korekt,

6) akceptacja dzieła była uzależniona od ostatecznego spełnienia przez dzieło kryteriów i wytycznych, zgodnie z którymi miało być ono wykonane,

7) po ostatecznej akceptacji dzieła przez zamawiającego, wykonawcy przysługiwało wynagrodzenie, które było związane wyłącznie z wykonaniem skonkretyzowanego przedmiotu umowy objętego danym zamówieniem. Na jego przyznanie wysokość nie miały wpływu jakiekolwiek czynniki związane z samym procesem tworzenia dzieła, takie jak nakład pracy wykonawcy lub poziom jego staranności w procesie tworzenia dzieła.

W ocenie odwołującego kwestionowanie charakteru prawnego zawartej umowy było więc nieuprawnione.

(odwołanie - k. 3-4 verte)

W odpowiedzi na odwołanie, organ rentowy wniósł o jego oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie, a także o zasądzenie od płatnika kosztów według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od daty uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty od płatnika składek.

(odpowiedź na odwołanie - k. 7-8 verte)

Na rozprawie w dniu 11.09.2025 roku – bezpośrednio poprzedzającej wydanie wyroku w n/n sprawie - pełnomocnik płatnika poparł odwołanie, a pełnomocnik ZUS wniósł o jego oddalenie i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Zainteresowana nie stawiła się i nie zajęła stanowiska w sprawie.

(końcowe stanowiska stron – rozprawa z dnia 11.09.2025 r. e-protokół 00:32:22 – 00:33:53 – płyta CD – k. 80)

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

Płatnik składek (...). (...) z o.o. z siedzibą w Ł. prowadzi działalność, której przedmiotem w przeważającym zakresie jest działalność portali internetowych.

(bezsporne, a nadto odpis z KRS - k. 6-6 verte)

Część strony (...).PL jest związana z poradnictwem. Treści tworzone są przez autorów, z którymi są zawierane umowy o dzieło lub B2B. Nabór na autorów odbywa się w ten sposób, że najpierw przeprowadzana jest wstępna rozmowa z kandydatem, taka osoba proszona jest o przygotowanie tzw. tekstu wstępnego. Jeśli tekst uzyskiwał aprobatę, dział HR zlecał utworzenie umowy.

(zeznania świadka P. J. złożone na rozprawie w dniu 26.05.2025 r. e-protokół – 00:08:15-00:41:05 – płyta CD – k. 50, protokół z rozprawy z dnia 23.04.2025 r. w sprawie sygn. akt VIII U (...) z zeznaniami P. J. załączony do akt niniejszej sprawy – k. 39-41)

Płatnik składek, jako zamawiający, zawarł z

J. P.

umowę nazwaną przez strony „umową o dzieło” w dniu (...) roku na okres od dnia (...) roku do dnia (...) roku.

Przedmiot umowy został określony, jako: stworzenie na zlecenie zamawiającego artykułów na wskazane przez zamawiającego tematy, obejmujące treści medyczne.

Co do odbioru artykułów ustalono, że: stworzony zgodnie z wytycznymi artykuł zostanie przekazany do odbioru w terminie wskazanym w zleceniu, w terminie 7 dni od otrzymania artykułu zamawiający dokona jego weryfikacji, a następnie dokona odbioru lub zgłosi uwagi, w przypadku uwag miały być usunięte w terminie 7 dni od dnia zgłoszenia; odbiór był rozumiany jako potwierdzenie należytego wykonania umowy, a dowodem odbioru jest potwierdzenie należytego wykonania umowy przesłane przez zamawiającego drogą elektroniczną na adres twórcy;

Zgodnie z umową co do praw autorskich: twórca zobowiązywał się przenieść na zamawiającego autorskie prawa majątkowe do stworzonych artykułów

Ustalono też wynagrodzenie: za stworzenie 1 artykułu oraz przeniesienie praw autorskich 116,00 brutto, płatne z dołu do 12 dnia następnego miesiąca po miesiącu, w którym zamawiający odebrał artykuły.

(kserokopia umowy z zał. załączonych do sprawy akt organu rentowego dot. ww. ubezpieczonej i na płycie CD (koperta) – k. 28, korespondencja e-mailowa z ubezpieczoną zawierająca zlecenia napisania artykułów, artykuły na płycie CD (koperta) – k. 54, korespondencja e-mail z ubezpieczoną, artykuły – k. 84-93 verte)

J. P. osiągnęła przychód:

- (...) r. – (...) zł

- (...) r. – (...) zł

- (...) r. – (...) zł.

(listy płac – k. 49-52 załączonych do sprawy akt organu rentowego dot. ww. ubezpieczonej i na płycie CD (koperta) – k. 28, protokół kontroli k. 1-29 załączonych do sprawy akt organu rentowego dot. ww. ubezpieczonej)

Spółka (...).PL prowadzi stronę internetową (...), której część jest związana

z poradnictwem. Treści tworzone są przez autorów, z którymi spółka albo zawierała umowy nazywane umowami o dzieło, albo współpracowała na zasadach B2B. Z osobami piszącymi artykułu na rzecz (...).PL tworzona była umowa ramowa w formie umowy o dzieło. Umowa nie zawierała bardzo dokładnych szczegółów, tylko zalecenie, że ma powstać dzieło w formie artykułu. Płatnik określał ramy czasowe, w których artykuł miał powstać. Ubezpieczona miała miesiąc na stworzenie tekstu. Przy zawieraniu umowy ubezpieczona nie wiedziała, co będzie przedmiotem artykułów, ani ile ich będzie. Dopiero później otrzymały wiadomość - e-mail z informacją, co powinien zawierać artykuł i jak długi powinien być. Tematy różniły się długością akapitów, znaków. Po wybraniu tematu, pracownica płatnika kontaktowała się z ubezpieczoną mailowo i zlecała konkretny temat – przedstawiała tytuł artykułu, dołączała frazy kluczowe, tworzyły szczegółowy szkielet. Po stworzeniu tekstu ubezpieczona przekazywała taki artykuł zamawiającemu, który dokonywał jego weryfikacji. Gotowy artykuł zamieszczany był w portalu (...) z adnotacją o osobie, która go stworzyła, do którego dostęp miał każdy użytkownik internetu. Wynagrodzenie było przesyłane na konto. Wynagrodzenie było określone stawką od artykułu. Przy czym zależało też od ilości pracy, bowiem gdy artykuł zawierał więcej znaków, wynagrodzenie było proporcjonalnie zwiększane.

(korespondencja e-mailowa – k.42-43, wytyczne, zasady tworzenia artykułów medycznych dla (...).pl – k. 44-47, zeznania świadka P. J. złożone na rozprawie w dniu 26.05.2025 r. e-protokół – 00:08:15-00:41:05 – płyta CD – k. 50, zeznania świadka W. W. na rozprawie w dniu 11.09.2025 r. e-protokół (...):06:09-00:28:30 – płyta CD – k. 80, protokół z rozprawy z dnia 23.04.2025 r. w sprawie sygn. akt VIII U (...) z zeznaniami P. J. załączony do akt niniejszej sprawy – k. 39-41, k. 65-67, protokół rozprawy z dnia 11.04.2025 r., sygn. akt VIII U (...) – k. 60-62 verte, protokół rozprawy z dnia 14.04.2025 r., sygn. akt VIII U (...) – k. 63-64 verte)

Autor tekstu miał wybór, czy pisząc artykuły chce współpracować ze spółką D. (...) na podstawie umowy o dzieło czy umowy B2B. Założenia obu umów były takie same, pod tym względem nie różniły się niczym. W trakcie trwania umowy możliwym było dokonanie jej zmiany na umowę B2B.

(zeznania świadka P. J. złożone na rozprawie w dniu 26.05.2025 r. e-protokół – 00:08:15-00:41:05 – płyta CD – k. 50, protokół z rozprawy z dnia 23.04.2025 r. w sprawie sygn. akt VIII U (...) z zeznaniami P. J. załączony do akt niniejszej sprawy – k. 39-41)

Płatnik składek nie zawierał umów B2B z ubezpieczoną.

(pismo – k. 53, umowa B2B dot. M. T. na płycie CD (koperta) – k. 54, przykładowe umowy B2B zawarte z M. T. (sprawa VIII U (...)) – k. 68-75)

W ramach zawartej umowy ubezpieczona J. P. pisała artykuły medyczne, newsy na zlecenie redakcji. Do przygotowania zamówienia, ubezpieczona najpierw otrzymywała plik W. (...) z wykazem tematów. Do każdego z tematów przyporządkowany był indeks fraz kluczowych, czyli elementów – słów, które miały obowiązkowo znaleźć się w tekście. Ilość fraz kluczowych miała istotne znaczenie. Im było ich więcej, tym było większe prawdopodobieństwo, że strona google będzie promowała takie wyszukiwania. Po nadesłaniu artykułu był sprawdzany przez redaktora czy merytorycznie jest wszystko w porządku. Możliwym było wprowadzanie drobnych zmian merytorycznych czy stylistycznych. Wynagrodzenie wypłacane było w oparciu o przesłane przez ubezpieczoną zestawienie stworzonych tekstów, które następnie wysyłała do przełożonego.

(zeznania świadka W. W. na rozprawie w dniu 11.09.2025 r. e-protokół 00:06:09-00:28:30 – płyta CD – k. 80)

Powyższy stan faktyczny jest, w zakresie koniecznym dla rozstrzygnięcia, bezsporny pomiędzy stronami. Okoliczności faktyczne zostały ustalone w oparciu o dokumentację załączoną do akt sprawy, a także o zeznania świadka W. W. oraz świadka P. J., który także został przesłuchany w sprawie o sygn. akt VIII U (...), a z której to sprawy protokół włączony został w poczet materiału dowodowego w niniejszej sprawy. Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się także protokołach z rozpraw z innych spraw, tj. o sygn. VIII U (...) z dnia 11.04.2025 r., VIII U (...) z dnia 14.04.2025 r., dotyczących tożsamych spraw, jak niniejsza, lecz z udziałem innych ubezpieczonych uznając, że przeprowadzenie tego rodzaju dowodu nie narusza zasady bezpośredniości (art. 235 § 1 k.p.c.). Nadto, nie były, też, podważane matematyczne wyliczenia podstawy wymiaru składek określone w zaskarżonej decyzji ZUS. Natomiast spór, w niniejszej sprawie, ma charakter prawny, co do istoty kwestionowanej umowy, co będzie przedmiotem rozważań w dalszej części uzasadnienia.

Podkreślić należy też, że J. P. pomimo prawidłowych wezwań, nie stawiła się na żadnym terminie rozpraw i nie zajęła stanowiska w sprawie.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Odwołanie podlega oddaleniu.

Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt. 4 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dnia 13 października 1998 r. (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 350, dalej: ustawa systemowa) osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu.

Z mocy art. 13 pkt. 2 wspomnianej ustawy zleceniobiorcy obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu podlegają od dnia oznaczonego

w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Stosownie do art. 36 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych każda osoba objęta obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowym podlega zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych. Obowiązkiem płatnika składek – z mocy art. 46 ust. 1 i art. 47 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych – jest obliczanie, rozliczanie i opłacanie należnych składek za każdy miesiąc kalendarzowy oraz przesłanie w wyznaczonym terminie deklaracji rozliczeniowej, imiennych raportów miesięcznych oraz opłacanie składek za dany miesiąc.

Zgodnie z art. 18 ust. 1 i 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe osób wykonujących pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, stanowi przychód, o którym mowa w art. 4 pkt 9 (to jest przychód w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych z tytułu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia), jeżeli w umowie określono odpłatność za jej wykonywanie kwotowo, w kwotowej stawce godzinowej lub akordowej albo prowizyjnie.

Natomiast zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy systemowej, podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie wypadkowe zleceniobiorców, stanowi podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i ubezpieczenie rentowe, z zastrzeżeniem ust. 2.

Zgodnie z § 2 ust. 6 Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie szczegółowych zasad i trybu postępowania w sprawach rozliczania składek, do których poboru jest zobowiązany Zakład Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21 września 2017 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 1831) dla każdego ubezpieczonego, którego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe stanowi przychód, w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych, płatnik składek w raporcie lub imiennym raporcie miesięcznym korygującym, o którym mowa w art. 41 ust. 6 ustawy, zwanym dalej „raportem korygującym”, oraz w deklaracji i deklaracji rozliczeniowej korygującej, o której mowa w art. 47 ust. 3 ustawy, zwanej dalej „deklaracją korygującą”, uwzględnia należne składki na ubezpieczenia społeczne od wszystkich dokonanych lub postawionych do dyspozycji ubezpieczonego wypłat - od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca kalendarzowego, którego deklaracja dotyczy - stanowiących podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, z uwzględnieniem ograniczenia, o którym mowa w art. 19 ustawy. Z powyższego wynika, że podstawę wymiaru składek, stanowi przychód faktyczny wypłacony w danym miesiącu.

Do ustalenia zaś podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne osób, o których wyżej mowa, z mocy art. 81 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, stosuje się przepisy określające podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe tych osób, z zastrzeżeniem ust. 5 i 6. Ust. 5 art. 81 stanowi, że przy ustalaniu podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne nie stosuje się ograniczenia, o którym mowa w art. 19 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Z kolei wymieniony ust. 6 art. 81 przewiduje, że podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne pomniejsza się o kwoty składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i chorobowe finansowanych przez ubezpieczonych niebędących płatnikami składek, potrąconych przez płatników ze środków ubezpieczonego, zgodnie z przepisami o systemie ubezpieczeń społecznych.

Jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 marca 2007 roku w sprawie III UK 133/06 (Legalis nr 99242), stosunek ubezpieczenia społecznego nie jest stosunkiem prawnym ukształtowanym dowolnie w drodze umownej, lecz obowiązek ubezpieczenia społecznego wynika z przepisów prawa. Nawiązanie stosunku ubezpieczenia społecznego, następuje wraz ze ziszczeniem się obowiązku ubezpieczenia, jako wyraz zasady automatyzmu prawnego, będąc wtórnym wobec stosunku podstawowego.

Dokonując oceny umowy, zawartej przez płatnika z ubezpieczoną, że zarówno umowa zlecenia, jak i umowa o dzieło, to podstawowe kontrakty usługowe, konkurencyjne w stosunku do umowy o pracę. Różnica między tymi dwoma rodzajami umów jest dla podmiotów zatrudniających bardzo istotna, bowiem wiąże się z różnymi konsekwencjami prawnymi, a także finansowymi. I tak np. podczas, gdy umowy o dzieło rodzą określone obowiązki z punktu widzenia ubezpieczeń społecznych odnośnie naliczania i odprowadzania składek ubezpieczeniowych tylko wówczas, gdy są zawierane z własnymi pracownikami, to umowy zlecenia pociągają za sobą skutki ubezpieczeniowe bez względu na to, z kim są zawierane - z własnym pracownikiem, czy z osobą z zewnątrz (art.6 ust.1 punkt 4 ww. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). Zatem jeśli dana umowa zostanie błędnie uznana nie za umowę o dzieło, ale za umowę zlecenia, to naliczenie w stosunku do niej składek na ubezpieczenia społeczne będzie niedozwolone, podobnie jak brak naliczenia składek w przypadku umowy zlecenia, która niewłaściwie została zakwalifikowana jako umowa o dzieło.

Stosownie do treści art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Zgodnie z treścią przepisu art.750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Ma to miejsce wtedy, gdy przedmiotem umowy jest dokonywanie czynności faktycznych, natomiast umowa taka nie jest unormowana w przepisach dotyczących innych umów np. agencyjnej, komisu itp. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 8 października 2013 roku, III AUa 401/13 Lex nr 1386066)

Zgodnie zaś z treścią art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Umowę o dzieło zalicza się do kategorii „umów rezultatu” i przeciwstawia umowie zlecenia - jako „umowie o staranne wykonanie usługi”. W odróżnieniu od umowy zlecenia, umowa o dzieło wymaga, by starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu.

Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Wymaga podkreślenia, że przedstawiony zespół cech konstytutywnych występować musi łącznie (A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Tymczasem umowa zlecenia takiego rezultatu - jako koniecznego do osiągnięcia - nie akcentuje. Elementem wyróżniającym dla umowy zlecenia nie jest zatem wynik, lecz starania podejmowane w celu osiągnięcia tego wyniku (wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 21 grudnia 1993 roku III AUr 357/93; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 stycznia 2006 roku III AUa 1700/05; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 1967 roku, I CR 500/66).

Natomiast cechą konstytutywną dzieła jest samoistność rezultatu, która wyraża się przez niezależność powstałego rezultatu od dalszego działania twórcy oraz od osoby twórcy. Z chwilą ukończenia dzieła staje się ono niezależną od twórcy, autonomiczną wartością w obrocie (W. Czachórski, Zobowiązania, 2007, s. 463; A. Brzozowski, Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie za wady dzieła, Warszawa 1986, s. 15; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 7 maja 2013 roku III AUa 1136/12).

Dokonując kwalifikacji konkretnej umowy należy w pierwszej kolejności badać, czy świadczenie będące przedmiotem zobowiązania ma cechy dzieła. Dzieło stanowi zawsze zjawisko przyszłe, jest czymś, co w chwili zawarcia umowy nie istnieje, lecz ma dopiero powstać w jakiejś określonej przyszłości. Rezultat, na jaki umawiają się strony, musi być z góry określony i może przyjmować zarówno postać materialną, jak i niematerialną. Cechą konstytutywną umowy o dzieło jest, aby rezultat ten był obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Dzieło musi mieć indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. Podkreślenia także wymaga, że celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie lub zaniechanie), która przy zachowaniu należytej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. W umowie o dzieło chodzi zawsze o osiągnięcie umówionego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności.

W umowie zlecenia można zaś wskazać rezultat, który powinien być osiągnięty, a podejmujący zlecenie powinien podejmować starania by go osiągnąć. Jednak w odniesieniu do umowy zlecenia po pierwsze nie da się określić zamierzonego rezultatu w sposób pewny, a po drugie nie sposób przewidzieć, w jakim stopniu zostałby on osiągnięty.

W odróżnieniu od umowy zlecenia, umowa o dzieło wymaga, by starania przyjmującego zamówienia doprowadziły do konkretnego, w przyszłości, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa zlecenia nie akcentuje tego rezultatu, jako koniecznego do osiągnięcia, nie wynik zatem (jak w umowie o dzieło), lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku, są elementem wyróżniającym dla umowy zlecenia, to jest przedmiotem istotnym (wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 21 grudnia 1993 roku, III AUr 357/93).

Sposób wykonania dzieła pozostawiony jest w zasadzie uznaniu przyjmującego zamówienie, byleby dzieło miało przymioty ustalone w umowie lub wynikające z charakteru danego dzieła. Przyjmujący zamówienie nie ma także, co do zasady, obowiązku osobistego wykonania dzieła, chyba że wynika to z umowy lub charakteru dzieła (np. dzieło artystyczne). Ryzyko nieosiągnięcia rezultatu zawsze obciąża przyjmującego zamówienie. Przy czym odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2000 roku, II UKN 386/99).

Z umową rezultatu mamy do czynienia wtedy, gdy spełnienie świadczenia przez dłużnika polega na doprowadzeniu do określonego efektu. W tego typu umowach jedynie taki stan będzie uznany za wykonanie zobowiązania. Z kolei z umową starannego działania jest związany obowiązek dłużnika działania w sposób sumienny w kierunku osiągnięcia danego rezultatu, przy czym już samo sumienne działanie jest spełnieniem świadczenia, niezależnie czy ostatecznie zostanie osiągnięty zamierzony rezultat czy nie.

Należy podkreślić, że umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art.628§1 k.c., art. 629 k.c., art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt obiektywnie osiągalny i pewny.

Zobowiązanie z art. 627 kc polega na wykonaniu nie jakiegokolwiek dzieła, ale na realizacji dzieła oznaczonego. Nie ma przy tym wątpliwości, że „oznaczenie” następuje pierwotnie w trakcie układania postanowień umownych. Nie można zrealizować dzieła, jeśli nie zostało ono umownie wytyczone. W przeciwnym razie niemożliwe będzie poddanie „dzieła” sprawdzianowi w zakresie wad fizycznych /Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 1 czerwca 2023 r., I USK 239/22/

Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Takie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 roku, IV CKN 152/00).

Poza rezultatami materialnymi, istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Dzieło musi być możliwe do zweryfikowania już na etapie podpisania umowy, musi mieć charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniać kryterium twórcze, indywidualne.

Sąd miał na uwadze, iż w sprawach o ustalenie podlegania ubezpieczeniom społecznym, w których organ rentowy kwestionuje prawidłowość zawarcia umowy o dzieło, zasada swobody umów wyrażona w art.353

1 k.c. nie może zniwelować zasady podlegania ubezpieczeniu społecznemu, bowiem ta ostatnia należy do norm o charakterze ius cognes (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 roku, II UK 518/15, Lex nr 2209108). Oznacza to też, że w powyższym kontekście decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi w ujęciu formalnym (art.1 k.p.c.). Aspekt oświadczenia woli, w przypadku ustalania podlegania ubezpieczeniu społecznemu, należy traktować jako jeden z czynników równorzędnych branych pod uwagę w tym procesie.

Umowa o świadczenie usług zawierana jest zazwyczaj na określony czas i w jednostkach czasu jest rozliczana. Wynagrodzenie jest raczej stałe, a jeśli umowa dotyczy różnych czynności, to ma charakter uśredniony. Umowa o dzieło jest silniej przez samo dzieło, czyli jej rezultat, zdeterminowana. O ile oczywiście czas wykonania dzieła zazwyczaj jest dookreślony, to jednak jego upływ nie ma dla samej istoty dzieła znaczenia. Zamawiający oczekuje dzieła, a czynności, nakład pracy, które do jego stworzenia prowadzą, nie mają dla niego znaczenia. Ucieleśniają się one niejako w dziele, które stanowi skumulowaną wartość zarówno pracy, talentu, umiejętności jak i wiedzy twórcy. Wykonawca dzieła nie podlega nadzorowi zlecającego dzieła podczas pracy, samodzielnie ją organizuje w miejscu i czasie, natomiast świadczenie usług wiąże się ściśle z miejscem lub czasem ich wykonywania i w tym zakresie jest od nich zależne np. godzin obsługi klientów, przebiegu procesu produkcyjnego, organizacji pracy w zespole. /wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 6 kwietnia 2023 r., III AUa 764/19/

Odnosząc powyższe rozważania do spornej umowy zawartej z zainteresowaną w ocenie Sądu, umowa ta nie odpowiada w jej wykonaniu umowie o dzieło.

Sąd Okręgowy zważył, że czynności wynikające z zawartej umowy polegały na stałym, uzależnionym od potrzeb płatnika i możliwości czasowych ubezpieczonej, pisaniu artykułów na zlecone przez płatnika tematy o charakterze medycznym. Powyższe zatem nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, indywidualny rezultat materialny, czy niematerialny, lecz były realizowane w ramach starannego działania, właściwego dla wykonywania usług. Co również istotne, o tym czy dany artykuł był publikowany, decydował ostatecznie płatnik, który mógł sprzeciwić się pracy zaprezentowanej przez zainteresowaną, gdyby dana propozycja odchodziła od jego koncepcji w tym zakresie. Przy tym same treści publikowane nie były rezultatem pracy wyłącznie zainteresowanej, która pisała artykuły. Na całe przedsięwzięcie składała się praca wielu osób, w tym np. redaktora, który dokonywał korekty stylistycznej, czy mógł wprowadzić modyfikacje merytoryczne i choć praca zainteresowanej niewątpliwie miała twórczy charakter, a także pewien indywidualny walor, nie można przyjąć, że tworzyły ona samodzielne dzieła.

Wymaga podkreślenia, że nie jest umową o dzieło wielokrotne, systematyczne świadczenie pracy, nawet gdy zmierza do osiągnięcia określonych rezultatów, gdyż z prawnego punktu widzenia jest to umowa zlecenia bądź umowa o świadczenie usług (K. Walacz, Zasady ubezpieczenia społecznego osób pracujących na podstawie umowy agencyjnej oraz umowy zlecenia, MP 1995/4/106 ). Szereg powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są natomiast charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania i cyklicznego wykonywania umówionych czynności (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 1 października 2015r., III AUa 982/14, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 16 czerwca 2015r., III AUa 842/14, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 18 maja 2015r., III AUa 2154/14).

Poza sporem jest okoliczność, iż ubezpieczona pisała artykuły na stronę internetową płatnika. Przy czym, jej praca była oparta na systematycznej współpracy z płatnikiem, nie sprowadzała się do konkretnego przedsięwzięcia napisania jednego, charakterystycznego artykułu. Czynności ubezpieczonej nie prowadziły do powstania konkretnego, indywidualnie oznaczonego i sprawdzalnego rezultatu. Płatnik oczekiwał efektów pracy ( jak każdy płatnik – od podmiotu – realizującego na jego rzecz stosunek prawny) – napisania artykułów na określony temat, zgodnie z wytycznymi i wymogami, ale nie chodziło o stworzenie określonego indywidualnie rezultatu, który jest elementem wyróżniającym, lecz o pisanie tekstów o określonej tematyce. Przedmiot umowy został określony w sposób ogólny, generalny i niepozwalający odróżnić go od innych umów usługowych istniejących na rynku tego rodzaju pisania artykułów. Abstrahując już od samego faktu, iż sporna umowa nie oznaczała w żaden sposób „dzieła”, jakie miało być jej przedmiotem pod względem pozwalających poddać się ocenie indywidualnych cech dzieła, to nie miała bezspornie charakteru jednorazowego wykonania, lecz systematycznego i powtarzalnego wykonywania czynności na zlecenie zamawiającego. Dopiero takie zlecenie identyfikowało cechy dzieła pod względem tematu artykułu. Zauważenia wymaga przy tym, że świadek P. J. przesłuchany w niniejszym postępowaniu, jak i w innych analogicznych postępowaniach (sygn. akt VIII U (...)), zwracał uwagę zwracał uwagę, że płatnik jako równorzędne formy współpracy traktował umowę o dzieło i kontrakt B2B, a wybór tak naprawdę należał do osoby piszącej. Gdyby zatem zainteresowana chciała, to te same artykuły mogłaby pisać dla (...). (...) sp. z o.o. jako przedsiębiorca współpracujący ze spółką. Świadek P. J. podkreślał też, że ramowy charakter umowy w ramach której piszący artykuły znali jedynie ogólny zakres tego czego miały dotyczyć (autor wiedział że będzie pisał w temacie zdrowotnym lub farmacji), natomiast świadek W. W. podnosiła, że do każdego z tematów przyporządkowany był indeks fraz kluczowych, czyli elementów – słów, które miały obowiązkowo znaleźć się w tekście. Należy uznać więc, że strona zobowiązała się jedynie do starannego wykonania bliżej niesprecyzowanej czynności polegającej napisaniu artykułów, a takiemu zobowiązaniu nie można przypisać essentialia negoti umowy o dzieło.

W konsekwencji przedmiotem badanych umów była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądza o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.).

W tym miejscu Sąd pragnie wskazać, że podziela pogląd zaprezentowany przez Sąd Najwyższy w wyroku z 2 czerwca 2017 r., II UK 147/16, LEX nr 3542537 zgodnie z którym przedmiot umów z udziałem profesjonalisty stanowi elementarną cechę kontraktu opisanego w treści art. 627 k.c. Powinien on być oznaczony in concreto, ściśle według schematu właściwego dla danego rodzaju umowy, niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności i oczywistości jego powstania z racji określonych umiejętności, cech osobistych wykonawcy. Ułomna konstrukcja przedmiotu umów nie rodzi żadnego domniemania (faktycznego ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu. Ten bowiem może być osiągnięty w toku wykonania różnych rodzajów umów. Wynika z tego, że na gruncie ubezpieczenia społecznego umowa, której przedmiot został przez profesjonalistę określony nieprecyzyjnie, nie może być kwalifikowana jako wyjątek od reguły, usprawiedliwiający fakt niepodlegania ubezpieczeniu społecznemu.

Artykuł prasowy, merytoryczne opracowanie tekstu może stanowić przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze i być przedmiotem umowy o dzieło, ale o takiej kwalifikacji decydują dodatkowe kryteria. Zatem zamiar ułożenia zobowiązania według kryterium art. 627 k.c. w płaszczyźnie uniknięcia obowiązku ubezpieczenia społecznego, obliguje do staranności i indywidualności przy określeniu parametrów dzieła, tak by uchwycić istotę tego działania. Z samego faktu, iż przedmiotem umowy są działania twórcze, artystyczne, a priori nie można zakładać wykonywania umowy o dzieło, jeśli sposób jej wykonywania - na zasadzie starannego działania, wskazuje na umowę o świadczenie usług, od której powinny zostać odprowadzone składki na ubezpieczenie społeczne. Wykonywanie szeregu czynności powtarzających się, bez względu na to jaki rezultat ona przyniesie, jest cechą charakterystyczną dla umów zlecenia, gdy chodzi o czynności prawne, jak i umów o świadczenie usług, gdy chodzi czynności faktyczne. Stąd w powyższym zestawieniu określonych zadań ujawnia się brak podstaw do uwzględnienia umów dotyczących pisania artykułów w ramach umów ramowych przez określony czas, jako umowy o dzieło, skoro nacisk położono na określone działanie. Z tego punktu widzenia sposób ułożenia przedmiotu umowy i sposób jej wykonania skłaniają do wniosku, że przedmiotowo sporne umowy należy traktować wbrew ich nazwie, jak uzgodnienie usług, choć w czasie ich realizacji może też dojść stworzenia dzieła literackiego, graficznego, które jednak nie zostało zamówione bo nie zindywidualizowane na wstępie przez zamawiającego.

Szczególną uwagę zwraca też fakt, że - jak wynika z akt kontroli przeprowadzonej u płatnika składek przez organ rentowy - opis „dzieła” był opisem ramowym i w szeregu umów zawieranych przez odwołującą się spółkę, czy to z zainteresowaną, czy z innymi autorami był określany podobnie, m.in. jako „stworzenie na zlecenie zamawiającego artykułów na wskazane przez zamawiającego tematy”. Umowy poza podkreślaniem twórczego i indywidualnego charakteru zamawianych dzieł nie określały żadnych ich parametrów. W ocenie Sądu Okręgowego oznacza to, że istotą umów nie było wykonanie przez strony umowy zindywidualizowanego „dzieła” według przepisów o umowie o dzieło, które mogłoby być poddane sprawdzianowi na istnienie jego wad w odniesieniu do wymaganych cech dzieła, skoro nie określa ich w żaden sposób zawarta umowa z dnia 04 października 2021 roku, która podlega ocenie pod względem istnienia tytułu ubezpieczenia.

W rozpatrywanym przypadku nie mamy zatem do czynienia z umową o dzieło, o czym przekonuje fakt, że nie jest możliwe ustalenie, w jaki sposób sprawdzano prawidłowość przygotowania i wykonania czynności - przez zainteresowaną, a w rezultacie, jakimi wadami fizycznymi mógłby być obciążany rezultat pracy zainteresowanej i w oparciu o jakie kryteria należałoby oceniać wystąpienie takich ewentualnych wad. Ubezpieczonej zlecono pisanie artykułów na strony internetowe o pewnej tematyce. Takie określenie przedmiotu dzieła nie poddaje się zatem ocenie na istnienie wad fizycznych. Płatnik, choć ogólnie wskazał swoją koncepcję co do zlecanych artykułów i ich tematu, nie określił jednak w umowie swoich oczekiwań co do liczby artykułów, konkretnych ich walorów w tym merytorycznych i funkcji, jakie miały spełniać, nie dokonywał ich indywidualnej wyceny, były zlecane na bieżąco, bez z góry określonego kształtu i formy jaką miały przyjąć, bo to podlegało konsultacjom i uzgodnieniom w późniejszym terminie i często przybierało formę wskazania np. samego tytułu artykułu.

W ocenie Sądu, jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 14 grudnia 2017 r., III AUa 476/17, LEX nr 2423361). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego było wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat.

Należy podnieść, iż brak dowodu w sprawie, iż następował „odbiór dzieła”, zgodnie z treścią zawartych umów („potwierdzenie należytego wykonania umowy przesłane przez zamawiającego drogą elektroniczną na adres twórcy”).

Sąd zwrócił też uwagę, że zgodnie z treścią spornych umów jaką odwołujący się płatnik zawarł z ubezpieczoną, ich przedmiotem było dokonanie pewnych czynności w zakreślonym terminie, nie jednorazowo, przy czym, co nie jest kwestionowane, powyższe miało autorski charakter, było wynikiem pracy twórczej, wymagających wiedzy medycznej, zdolności literackich, redaktorskich i w tym znaczeniu mogła stanowić utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Odnosząc się do powyższego należy wskazać, że nawet przeniesienie, przez ubezpieczoną na płatnika, autorskich praw majątkowych, powstałych utworów, opracowań nie świadczy o zawarciu umowy o dzieło. W przypadku umów, gdzie pojawia się problematyka stworzenia utworu albo artystycznego wykonania, powyższe zagadnienia są regulowane prawem autorskim, które wypierają ogólne reguły prawa cywilnego. Analiza ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity Dz.U. z 2017 roku, poz. 880 z późn. zm., dalej ustawa o prawie autorskim) nie pozostawia wątpliwości, że skupia ona uwagę na ochronie utworów wytworzonych przez człowieka, podczas gdy w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych przypisano odmienną rolę. Dotyczy ona relacji zachodzącej między organem rentowym, płatnikiem i ubezpieczonym.

Nie należy też tracić z pola widzenia, że efekt w postaci utworu, w rozumieniu prawa autorskiego, nie przesądza o kwalifikacji zawartej umowy. Przepis art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i art. 627 k.c. nie muszą mieć wspólnego zakresu. Dziełem może być rezultat umowy, która nie ma charakteru autorskiego. Prawo autorskie jest też samodzielną regulacją, z której wcale nie wynika, że o autorskim charakterze umowy przesądza tylko wykonanie jej w ramach umowy o dzieło. Utwór w rozumieniu prawa autorskiego może być dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., jeżeli powstał w ramach umowy o dzieło. Nie jest to reguła zamknięta, gdyż utwór może powstać również w ramach wykonywania stosunku pracy (art. 12 i 14 ustawy o prawie autorskim) lub umowy oświadczenie usług. Utwór w rozumieniu prawa autorskiego nie determinuje bezwzględnie rodzaju umowy (o dzieło lub o wykonanie usługi). (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 2 września 2020 r. I UK 96/19, LEX nr 3071517).

Należy również zwrócić uwagę na sposób określenia wynagrodzenia wynikającego ze spornej umowy. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje bowiem związek wynagrodzenia z samym dziełem – jego wartością, a nie jak w przypadku usługi – z jej ilością, jakością i rodzajem. Generalnie wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy. Z treści umowy zawartej z zainteresowaną wynika, że wynagrodzenie było określone stawką od artykułu. Przy czym zależało też od ilości pracy, bowiem gdy artykuł zawierał więcej znaków, wynagrodzenie było proporcjonalnie zwiększane.

W ocenie Sądu, czynności, będące przedmiotem spornej umowy zawartej pomiędzy ubezpieczoną a odwołującym się płatnikiem, nie mogą być uznane za czynności przynoszące konkretny i zindywidualizowany rezultat, możliwy do obiektywnej weryfikacji. Nie jest możliwe określenie – a co więcej nie określa tego umowa – jaki rezultat materialny (rzecz, czy zespół rzeczy) lub niematerialny miałby powstać w efekcie wykonywania tych czynności (innymi słowy, co miałoby stanowić dzieło). W istocie zawarte umowy kładły nacisk nie na pożądany efekt pracy osoby je wykonującej, lecz na to, że w określonym czasie miała ona wykonać konkretne prace. To zaś sprowadza się do wniosku, że celem zawartej umowy było wykonanie przez zainteresowaną ogólnie pojętych czynności w dłuższym czasie współpracy, a nie określony rezultat tych czynności. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech essentialia negotii umowy o dzieło, a oczekiwania stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu tej umowy, nazywanej przez strony umową o dzieło, mogły się zrealizować wyłącznie jako elementy innej umowy – umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, która jest regulowana w art. 750 k.c.

Tym samym, w ocenie Sądu, czynności podlegające ocenie w niniejszym postępowaniu były realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług). Treścią zobowiązania każdej z zainteresowanych nie był konkretny wynik odpowiadający pewnym z góry ustalonym warunkom, lecz wykonywanie określonych czynności wynikających z realizowanych przez płatnika usług. To za wykonane czynności, a nie końcowy efekt – zainteresowana otrzymywała umówione wynagrodzenie.

Reasumując – w wykonanych przez ubezpieczoną pracach nie przejawia się indywidualny i twórczy charakter jego autorki, który w jakikolwiek sposób odróżniałby, wykonane prace od innych, wykonanych przez osobę posiadającą takie same kwalifikacje. Faktem jest, że napisane artykuły, merytorycznie sprawdzone i zautoryzowane teksty są różne – to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc, np. dziennikarz, czy autor tekstów, wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody działania, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę od innych umów o świadczenie pracy. Jakkolwiek ubezpieczona jest, niewątpliwie, osobą posiadającą ściśle określone predyspozycje, wiedzę, które wymagane są dla wykonywania spornej umowy, tak jednocześnie nie można nie zauważyć, że rezultat takich prac jest jednak podporządkowany spełnianiu zasad, odgórnie ustalonych przy takiej pracy, a więc niezależnych od niej. Jej rola sprowadzała się zatem, do zastosowania pewnych norm, technik, umiejętności, wiedzy i dokonania w oparciu o nie czynności, a zatem, w konsekwencji, do starannego działania. Trudno, w tym przypadku, mówić o rezultacie, decydującym o charakterze zawartej umowy jako umowy o dzieło.

Zdaniem Sądu, nie można każdego wyniku określonych czynności, wykonanych przez daną osobę sprowadzać do dzieła, na gruncie przepisów prawa cywilnego i prawa ubezpieczeń społecznych, które nie rodzi obowiązku zapłaty składek na te ubezpieczenia. Dzieło takie bowiem ma przynieść trwały efekt i jednocześnie ma mieć w pewnym stopniu niepowtarzalny charakter. W przypadku

J. P.

, w momencie jej zakończenia ani jakimkolwiek innym nie uzyskała samoistnego, oderwanego od tej pracy rezultatu, a który oczekiwany był w umowie, został tam dookreślony i za który odpowiadać miałby wykonawca.

Zwrócenia też wymaga, iż w toku postępowania skarżący nie kwestionował ustalonej w decyzji podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne.

Wobec powyższego wykonywanie pracy przez zainteresowaną na podstawie zakwestionowanej przez organ rentowy umowy, rodziło dla niej tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych na podstawie ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Podstawę wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, zgodnie z art. 18 ust. 1 i 3 ustawy, stanowi zaś osiągnięty na podstawie umowy przychód.

Z tych względów, na podstawie art. 477

14 § 1 k.p.c., Sąd orzekł jak w punkcie 1. sentencji wyroku.

Konsekwencją oddalenia odwołania, było zasądzenie w punkcie 2. sentencji wyroku od (...). (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Ł. kwoty 360 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Orzekając o kosztach procesu Sąd miał na uwadze zasadę odpowiedzialności za wynik procesu określoną w art. 98 k.p.c., zgodnie z którą strona przegrywającą sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu), do których niewątpliwie należy zaliczyć wynagrodzenie pełnomocnika. O kosztach procesu, Sąd orzekł, zatem, na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. (Dz. U. z 2023 r. poz. 1935). O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1

1 k.p.c.

SSO Paweł Wojas