240/3/B/2013 POSTANOWIENIE z dnia 6 maja 2013 r. Sygn. akt Ts 320/11 Trybunał Konstytucyjny w składzie: Stanisław Biernat – przewodniczący Marek Kotlinowski – sprawozdawca Andrzej Wróbel, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym zażalenia na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 marca 2013 r. o odmowie nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej Remigiusza G., p o s t a n a w i a: nie uwzględnić zażalenia. UZASADNIENIE W skardze konstytucyjnej wniesionej do Trybunału Konstytucyjnego 18 listopada 2011 r. (data nadania) Remigiusz G. (dalej: skarżący) zakwestionował zgodność art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.; dalej: p.u.s.p.) z art. 2, art. 42 ust. 1, art. 54 ust. 1 i art. 178 ust. 1 Konstytucji. Postanowieniem z 7 marca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił nadania dalszego biegu skardze. Jako podstawę odmowy w odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 42 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji wskazał jego oczywistą bezzasadność (art. 49 w zw. z art. 36 ust. 3 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym [Dz. U. Nr 102, poz. 643, ze zm.; dalej: ustawa o TK]). Trybunał podkreślił przy tym, że nie jest możliwe proste porównywanie postępowań karnych i dyscyplinarnych w aspekcie unormowań o charakterze gwarancyjnym, a w szczególności zasady wyrażonej w art. 42 ust. 1 Konstytucji (zasada określoności czynu zabronionego). Jako oczywiście bezzasadny Trybunał ocenił również zarzut naruszenia art. 54 ust. 1 Konstytucji. Ponadto, jak stwierdził, zarzut skarżącego zmierzał do kontroli aktu stosowania prawa, a nie aktu stanowienia prawa, dlatego nie zasługiwał na uwzględnienie (art. 79 ust. 1 Konstytucji w zw. z art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy o TK). Trybunał podkreślił też, że art. 178 Konstytucji nie wyraża żadnego prawa podmiotowego, które podlegałoby ochronie za pośrednictwem skargi konstytucyjnej, a zatem nie może stanowić wzorca kontroli w postępowaniu skargowym (art. 47 ust. 1 pkt 2 ustawy o TK). Na powyższe postanowienie skarżący złożył zażalenie, w którym podnosi, że Trybunał nie rozpoznał istoty wniesionej skargi konstytucyjnej. Zdaniem skarżącego sprowadza się ona do zarzutu, że zaskarżony przepis określa znamiona deliktu dyscyplinarnego w sposób ogólnikowy. Tym samym to sądy dyscyplinarne, jak podkreśla skarżący, delimitują znamiona deliktu dyscyplinarnego, co uniemożliwia sędziemu ustalenie, które jego zachowania mogą zostać ocenione jako naganne. Sytuacja taka prowadzi nadto do podważenia niezawisłości sędziowskiej (z perspektywy pozostałych obywateli). Skarżący twierdzi, że choć porównanie postępowania dyscyplinarnego i karnego nie jest proste, to – z uwagi na zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów – jest dopuszczalne, co umożliwia kontrolę zaskarżonego przepisu z art. 42 ust. 1 Konstytucji. Zdaniem skarżącego w złożonej skardze uprawdopodobnił zarzut naruszenia art. 54 ust. 1 Konstytucji w kontekście zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji). Co więcej, jak zaznacza, prawidłowo wskazał art. 178 Konstytucji jako wzorzec kontroli konstytucyjnej, który w jego przekonaniu należy odczytywać w kontekście art. 45 ust. 1 Konstytucji i wynikającego z tego przepisu prawa do sądu. Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 36 ust. 4 w zw. z art. 49 ustawy o TK skarżącemu przysługuje prawo wniesienia zażalenia na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego o odmowie nadania skardze konstytucyjnej dalszego biegu. Trybunał, w składzie trzech sędziów, rozpatruje zażalenie na posiedzeniu niejawnym (art. 25 ust. 1 pkt 3 lit. b in fine w zw. z art. 36 ust. 6 i 7 ustawy o TK). Na etapie rozpoznania zażalenia Trybunał Konstytucyjny bada przede wszystkim, czy wydając zaskarżone postanowienie, prawidłowo stwierdził istnienie przesłanek odmowy nadania skardze dalszego biegu. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego kwestionowane postanowienie jest prawidłowe, a argumenty przytoczone w zażaleniu nie podważają ustaleń przedstawionych w tym orzeczeniu i dlatego nie zasługują na uwzględnienie. Trybunał zwraca uwagę, że nieadekwatność art. 42 ust. 1 Konstytucji do kontroli zaskarżonego przepisu wyraża się w tym, że znamiona deliktów dyscyplinarnych, wyznaczające zakres odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, są współokreślane przez normy ustawowe i deontologiczne. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że zgodnie z art. 42 ust. 1 Konstytucji: „odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego”. W takim też znaczeniu w zaskarżonym postanowieniu Trybunał wypowiedział się o braku możliwości prostego porównywania postępowania dyscyplinarnego z postępowaniem karnym, nie stwierdził więc, jak zarzuca skarżący, że „porównanie obu postępowań nie jest proste”. Postawiony w skardze i powtórzony w zażaleniu zarzut zbyt ogólnikowego ujęcia znamion deliktu dyscyplinarnego nie zasługuje zatem na uwzględnienie. Jak podkreślił Trybunał Konstytucyjny w wyroku przywołanym w zaskarżonym postanowieniu, nie jest możliwa precyzyjna typizacja deliktów dyscyplinarnych, a takiej – wbrew twierdzeniom zawartym w zażaleniu – domagał się w skardze skarżący (zob. pominięty w zażaleniu wyrok TK z 27 lutego 2001 r., K 22/00, OTK ZU nr 3/2001, poz. 48). W świetle zaskarżonego przepisu naruszenie reguł deontologicznych przez sędziego może zatem zostać ocenione przez sąd dyscyplinarny jako uchybienie godności zawodu, a tym samym zrealizowanie znamion deliktu dyscyplinarnego. Tylko w takim znaczeniu można stwierdzić, że „sądy dyscyplinarne delimitują znamiona deliktu dyscyplinarnego”. Sędzia, który narusza wiążące go reguły deontologiczne, musi liczyć się z tym, że jego zachowanie może zostać uznane za uchybiające godności wykonywanego przez niego zawodu (to jednak naruszenie reguł skutkuje negatywną oceną zachowania sędziego, a nie arbitralna decyzja sądu dyscyplinarnego). Zdaniem Trybunału argumenty zażalenia w zakresie, w którym dotyczą zgłoszonego w skardze zarzutu naruszenia art. 54 ust. 1 Konstytucji, nie są trafne. Skarżący opacznie rozumie stanowisko Trybunału wyrażone w kwestionowanym postanowieniu. Oczywista bezzasadność zarzutu skargi nie wynika z „jednolitego orzecznictwa sądów dyscyplinarnych, potwierdzonego wyrokiem Sądu Najwyższego”. Orzecznictwo to jedynie potwierdza, że art. 107 § 1 p.u.s.p. nie stoi na przeszkodzie realizowaniu wolności wyrażania swoich poglądów, czego skarżący zdaje się nie dostrzegać. To sposób realizacji tzw. wolności słowa wyrażonej w art. 54 ust. 1 Konstytucji jest ograniczony przez art. 107 § 1 p.u.s.p., co potwierdza również sprawa skarżącego. W tym zakresie skarżący twierdzi z kolei, że forma wypowiadanych przez niego treści była właściwa, co oznacza, że w istocie zarzut skargi zmierza do zakwestionowania aktu stosowania prawa. Jak jednak Trybunał podkreślił w zaskarżonym postanowieniu, kontrola aktów stosowania prawa nie jest przedmiotem postępowania skargowego, o którym mowa w art. 79 ust. 1 Konstytucji, co potwierdza zasadność odmowy nadania dalszego biegu wniesionej skardze konstytucyjnej. Trybunał przypomina, że zgodnie z art. 47 ust. 1 pkt 2 ustawy o TK w zw. z art. 79 ust. 1 Konstytucji skarga winna określać, jakie konstytucyjne wolności lub prawa i w jaki sposób – zdaniem skarżącego – zostały naruszone. Wskazanie w skardze art. 178 ust. 1 Konstytucji, jak słusznie orzekł Trybunał w zaskarżonym postanowieniu, nie spełnia tego warunku. Przywołanie zaś w zażaleniu art. 45 ust. 1 Konstytucji należy ocenić jako spóźnione, tj. zgłoszone po upływie terminu określonego w art. 46 ust. 1 ustawy o TK. Trybunał stwierdza też, że przywołanie tego przepisu i postawienie zarzutu naruszenia prawa do niezależnego sądu nie jest należycie powiązane ze sprawą skarżącego. Skarżący nie kwestionuje bowiem tego, że art. 107 § 1 p.u.s.p. ogranicza niezależność sądu dyscyplinarnego, a jedynie to, że zaskarżony przepis narusza jego (sędziego) niezawisłość. Dodać trzeba, że art. 178 ust. 1 Konstytucji mógłby oczywiście stanowić wzorzec abstrakcyjnej kontroli norm, w szczególności w postępowaniu zainicjowanym wnioskiem Krajowej Rady Sądownictwa (art. 191 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 186 ust. 2 Konstytucji). W tym stanie rzeczy Trybunał Konstytucyjny nie uwzględnił zażalenia.
Orzecznictwo
Postanowienie Ts 320/11
Sędziowie: Andrzej Wróbel, Marek Kotlinowski, Stanisław Biernat
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnychart. 107 § 1
- Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.art. 2, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 54 ust. 1, art. 79 ust. 1, art. 178, art. 178 ust. 1, art. 186 ust. 2, art. 191 ust. 1 pkt 2
- Ustawa z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnymart. 36 ust. 3, art. 36 ust. 4, art. 36 ust. 6, art. 36 ust. 7, art. 39 ust. 1 pkt 1, art. 46 ust. 1, art. 47 ust. 1 pkt 2, art. 49