Przejdź do treści

Orzecznictwo

Uchwała Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 2016 r., sygn. I KZP 2/16

Sąd
Sąd Najwyższy
Data
Sygnatura
I KZP 2/16
Rodzaj
Uchwała

Sędziowie: Stanisław Zabłocki, Rafał Malarski, Jarosław Matras, Dorota Rysińska, Roman Sądej, Andrzej Stępka, Józef Szewczyk

Treść orzeczenia

Zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu:

Czy treść art. 17 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 - 1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. 2013 r., poz. 1388), nakazującego orzekanie przez sąd okręgowy w składzie 3 sędziów, znajduje zastosowanie w stosunku do wszystkich orzeczeń zapadających w postępowaniu przed tym sądem, prowadzonym na podstawie wymienionej ustawy, czy też, wymóg ten dotyczy tylko tych orzeczeń, które w sposób merytoryczny - co do istoty, rozstzrygają w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych?​

Sygn. akt I KZP 2/16

UCHWAŁA

składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

Dnia 24 sierpnia 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Stanisław Zabłocki (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Rafał Malarski

SSN Jarosław Matras

SSN Dorota Rysińska

SSN Roman Sądej

SSN Andrzej Stępka

SSN Józef Szewczyk

Protokolant: Maja Klubińska

przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Aleksandra Herzoga

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu

w dniu 24 sierpnia 2016 r.,

przedstawionego na podstawie art. 60 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r.

o Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 499 ze zm.) wniosku Prokuratora

Generalnego z dnia 29 stycznia 2016 r. (PG IV Zpk 1.2016) o podjęcie w składzie

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego uchwały mającej na celu rozstrzygnięcie

następującego zagadnienia prawnego:

„Czy treść art. 17 ustawy z dnia 18 października 2006 r.

o ujawnianiu informacji o dokumentach organów

bezpieczeństwa państwa z lat 1944 - 1990 oraz treści tych

dokumentów (Dz. U. 2013 r., poz. 1388), nakazującego

orzekanie przez sąd okręgowy w składzie 3 sędziów,

znajduje zastosowanie w stosunku do wszystkich orzeczeń

zapadających w postępowaniu przed tym sądem,

prowadzonym na podstawie wymienionej ustawy, czy też,

wymóg ten dotyczy tylko tych orzeczeń, które w sposób

merytoryczny - co do istoty, rozstrzygają w przedmiocie

zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych?"

podjął uchwałę:

W postępowaniu toczącym się na podstawie przepisów ustawy z dnia 18

października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów

bezpieczeństwa państwa z lat 1944 - 1990 oraz treści tych dokumentów (t.j. Dz.

U. z 2013 r., poz. 1388 ze zm.) sąd okręgowy wszystkie orzeczenia wydaje w

składzie trzech sędziów.

UZASADNIENIE

Prokurator Generalny na podstawie art. 60 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 listopada

2002 r. o Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 499 ze zm.) „w związku z

ujawnieniem się w orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych

rozbieżności w wykładni prawa” wniósł o podjęcie w składzie siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego uchwały w celu rozstrzygnięcia następującego zagadnienia prawnego:

„czy treść art. 17 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o

dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 – 1990 oraz treści tych

dokumentów (Dz.U. 2013 r., poz. 1388), nakazującego orzekanie przez sąd

okręgowy w składzie 3 sędziów, znajduje zastosowanie w stosunku do wszystkich

orzeczeń zapadających w postępowaniu przed tym sądem, prowadzonym na

podstawie wymienionej ustawy, czy też, wymóg ten dotyczy tylko tych orzeczeń,

które w sposób merytoryczny – co do istoty, rozstrzygają w przedmiocie zgodności z

prawdą oświadczeń lustracyjnych”.

2

W uzasadnieniu wniosku podniesiono, że sygnalizowane rozbieżności w wykładni

prawa, dotyczące art. 17 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu

informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 – 1990 oraz

treści tych dokumentów (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 1388 ze zm. – dalej powoływana

także jako: ustawa lustracyjna), ujawniły się w orzecznictwie sądów powszechnych

szczebla apelacyjnego, przy czym część prezentowanych przez sądy apelacyjne

poglądów „pozostaje w opozycji do efektów wykładni przeprowadzonej przez Sąd

Najwyższy”. Przedmiotowa niespójność związana jest z kwestią, czy użyte na

gruncie art. 17 ustawy lustracyjnej sformułowanie „w sprawach zgodności z prawdą

oświadczeń lustracyjnych orzeka, w składzie 3 sędziów, sąd okręgowy” odnosi się:

- do wszelkich orzeczeń wydawanych przez sąd okręgowy w postępowaniu

toczącym się na podstawie ustawy lustracyjnej, a zatem także do postanowień o

wszczęciu lub odmowie wszczęcia tego postępowania albo o jego umorzeniu (takie

stanowisko, oparte - zdaniem wnioskodawcy - na ekstensywnej wykładni art. 17

ustawy lustracyjnej, zajęły: Sąd Apelacyjny w Katowicach w postanowieniu z dnia 15

stycznia 2014 r., II AKz 763/13, KZS 2014/4/103; Sąd Apelacyjny w Krakowie w

postanowieniu z dnia 3 lutego 2011 r., II AKz 20/11, KZS 2011/10/43 oraz w

postanowieniu z dnia 23 lutego 2011 r., II AKz 2/11, KZS 2011/6/53);

- wyłącznie do orzeczeń sądu okręgowego, które - jak określił to wnioskodawca - w

merytoryczny sposób rozstrzygają w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczeń

lustracyjnych, gdyż pozostałe orzeczenia, zgodnie z odpowiednio stosowanymi w

postępowaniu lustracyjnym, na mocy odesłania zawartego w art. 19 ustawy

lustracyjnej, przepisami Kodeksu postępowania karnego wydaje sąd okręgowy w

składzie jednoosobowym (za takim poglądem opowiedział się Sąd Najwyższy w

uzasadnieniu uchwały z dnia 23 marca 2011 r., I KZP 31/10, OSNKW 2011, z. 3,

poz. 23, Sąd Apelacyjny w Katowicach w postanowieniu z dnia 11 kwietnia 2011 r. II

AKz 667/10, LEX nr 846511, Sąd Apelacyjny w Białymstoku w postanowieniu z dnia

22 marca 2013 r., II AKz 73/13, LEX nr 1294887, Sąd Apelacyjny w Łodzi w

orzeczeniu z dnia 18 stycznia 2011 r., II AKa 216/10, OSA 2011, z. 11, s. 60-66).

Z uzasadnienia wniosku wyraźnie wynika, że Prokurator Generalny przychyla się do

drugiego z przytoczonych wyżej stanowisk. Do argumentów, które - w ocenie

wnioskodawcy - mają przemawiać za tym poglądem, Sąd Najwyższy w składzie

powiększonym powróci w dalszej części niniejszego uzasadnienia. W tym miejscu

należy jedynie wskazać, wyprzedzając nieco dalsze wywody, że dla wystąpienia

3

przez uprawniony podmiot z tzw. pytaniem abstrakcyjnym nie ma znaczenia jego

stanowisko co do kierunku wykładni przepisu rozbieżnie interpretowanego w

orzecznictwie. Podmiot taki, nawet mając wyrobione własne zdanie co do trafności

określonego kierunku wykładni prawa, stwierdziwszy rozbieżności w orzecznictwie o

charakterze określonym w art. 60 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, uprawniony jest

bowiem do zainicjowania postępowania zmierzającego do podjęcia uchwały (zob. R.

A. Stefański [w] P. Hofmański [red.]: System prawa karnego procesowego.

Zagadnienia ogólne, t. I, cz. 2, Warszawa 2013, s. 647 oraz postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 29 czerwca 2010 r., I KZP 6/10, OSNKW 2010, z. 8, poz. 65, z

uwagami aprobującymi R. A. Stefańskiego: Przegląd uchwał Izby Karnej oraz Izby

Wojskowej Sądu Najwyższego w zakresie prawa karnego procesowego za 2010 r.,

WPP 2011, nr 2, s. 88).

Prokurator Prokuratury Krajowej, reprezentujący Prokuratora Generalnego na

posiedzeniu składu powiększonego Sądu Najwyższego, poparł wniosek.

Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów zważył, co następuje:

Przed przystąpieniem do rozważań odnoszących się wprost do treści

rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia prawnego, kilka uwag należy

poświęcić kwestii dopuszczalności podjęcia przez Sąd Najwyższy uchwały w

przedmiotowej sprawie.

Na wstępie wskazać trzeba, że zgodnie z art. 60 § 1 ustawy o Sądzie

Najwyższym w wypadku gdy w orzecznictwie sądów powszechnych, sądów

wojskowych lub Sądu Najwyższego "ujawnią się rozbieżności w wykładni prawa",

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego może przedstawić wniosek o ich rozstrzygnięcie

Sądowi Najwyższemu w składzie siedmiu sędziów lub innym odpowiednim składzie.

W myśl art. 60 § 2 tej ustawy z wnioskiem, o którym mowa w § 1, może wystąpić

również m.in. Prokurator Generalny.

Jak wynika z przytoczonych przepisów, kompetencja do wystąpienia z takim

wnioskiem ograniczona jest do sytuacji, w których w orzecznictwie wskazanych wyżej

sądów ujawnią się rozbieżności „w wykładni prawa”. Wąskie ujęcie tej przesłanki,

warunkującej również podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały o charakterze

abstrakcyjnym, wynika z funkcji tego orzeczenia, które jest środkiem nadzoru

judykacyjnego, mającym zapewnić jednolitość orzecznictwa. Dokonując interpretacji

zwrotu „ujawnią się rozbieżności w wykładni prawa”, należy pamiętać, że

4

sformułowanie to nie obejmuje swoim zakresem znaczeniowym sytuacji, w której w

orzecznictwie ujawnią się jedynie rozbieżności wynikające z odmiennego stosowania

prawa. Istotna jest wyłącznie rozbieżność wynikająca z odmiennej jego wykładni.

Oznacza to, że jeżeli w orzecznictwie ujawni się tylko rozbieżność w stosowaniu

przepisu interpretowanego w taki sam sposób, to przesłanka przedstawienia

abstrakcyjnego zagadnienia prawnego nie wystąpi (zob. np. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 22 września 2004 r., III CZP 25/04, LEX nr 141186).

Podkreślenia wymaga, że obowiązek wykazania zaistnienia tej przesłanki

spoczywa na organie występującym z wnioskiem na podstawie art. 60 ustawy o

Sądzie Najwyższym. W niniejszej sprawie wnioskodawca niewątpliwie wywiązał się z

tego zadania. Zawarta we wniosku argumentacja nie ograniczyła się bowiem jedynie

do wskazania orzeczeń, w których sądy zajęły rozbieżne stanowiska, ale objęła także

przywołanie i omówienie fragmentów ich uzasadnień, z treści których bez wątpienia

wynika, że odmienne rozstrzygnięcia są rezultatem diametralnie różnego sposobu

interpretacji art. 17 ustawy lustracyjnej.

Pogłębione, obrazujące istotę zaistniałych rozbieżności, wywody interpretacyjne

zostały zawarte w szczególności w:

- uzasadnieniu postanowienia Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 15 stycznia

2014 r., II AKz 763/13, w którym Sąd ten - nawiązując do wcześniejszych orzeczeń

Sądu Apelacyjnego w Krakowie, a to do postanowień z dnia 23 lutego 2011 r., II AKz

2/11 oraz z dnia 3 lutego 2011 r., II AKz 20/11 - stwierdził m.in., że w jego ocenie

cytowany przepis art. 17 ustawy lustracyjnej należy odczytywać zgodnie z jego

językową wykładnią sprowadzającą się do konkluzji, że trzyosobowy skład sądu

okręgowego odnosi się do orzekania we wszystkich sprawach zgodności z prawdą

oświadczeń lustracyjnych, a zatem również tych, w których złożony został już

wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego, a w których nie zostało jeszcze

wszczęte postępowanie lustracyjne, a nadto, że w ocenie Sądu Apelacyjnego w

przepisie art. 17 ustawy lustracyjnej chodzi o wszelkie sprawy, których zasadniczym

przedmiotem jest ocena prawdziwości oświadczenia lustracyjnego, do której to

kategorii niewątpliwie należy orzeczenie umarzające postępowanie lustracyjne. Nie

ma racjonalnego uzasadnienia dla dzielenia orzeczeń sądu lustracyjnego na różne

kategorie w zależności od tego, co jest ich przedmiotem, a co za tym idzie, dla

orzekania w różnych składach;

5

- uzasadnieniu postanowienia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 marca

2013 r., II AKz 73/13, w którym - odnotowując wydanie tych samych dwóch

postanowień Sądu Apelacyjnego w Krakowie: z 23 lutego 2011 r., II AKz 2/11 oraz z

3 lutego 2011 r., II AKz 20/11 – stwierdzono jednakże, że Sąd Apelacyjny nie

podziela zaprezentowanego tam stanowiska „uznając, że cytowany art. 17 ustawy

należy odczytywać zgodnie z jego normatywną treścią, iż trzyosobowy skład sądu

okręgowego odnosi się do orzekania w sprawach zgodności z prawdą oświadczeń

lustracyjnych (podkr. SA), a nie do wszystkich spraw, które wiążą się z lustracją.

Wszak sama ustawa czyni to rozróżnienie, mówiąc z jednej strony o postępowaniu

lustracyjnym sensu largo, do którego w zakresie nieuregulowanym nakazuje

odpowiednio stosować przepisy Kodeksu postępowania karnego (art. 19), od

postępowania stricte dotyczącego zgodności z prawdą złożonego oświadczenia

(wspomniany art. 17). Nie ma zatem żadnych racjonalnych powodów ani

normatywnych, ani systemowych, by w sprawach wpadkowych nie stosować ogólnej

normy art. 30 § 1 k.p.k. (w zw. z art. 19 ustawy), odnoszącej się do jednoosobowego

składu sądu pierwszej instancji. Podsumowując stwierdzić należy, że sądem

właściwym do wydania orzeczenia, w przedmiocie wszczęcia lub odmowy wszczęcia

postępowania lustracyjnego na podstawie art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 18

października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów

bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 r. oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z

2007 r. Nr 6, poz. 435 z późn. zm.), jest sąd okręgowy orzekający w składzie jednego

sędziego (art. 30 § 1 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy)”;

- uzasadnieniu orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 stycznia 2011 r., II

AKa 216/10, w którym wywodzono, z kolei, że „z uwagi na treść art. 17 ustawy z

dnia 18 października 2006 r. wątpliwości może budzić jednak skład w jakim powinien

orzekać sąd. Wydaje się jednak, iż w tym zakresie sąd meriti winien wydać

orzeczenie w składzie jednego sędziego, albowiem zgodnie z art. 30 § 1 k.p.k., na

posiedzeniu Sąd Okręgowy orzeka w składzie jednego sędziego, jeżeli ustawa nie

stanowi inaczej. Wprawdzie ustawa z dnia 18 października 2006 r. przewiduje skład

trzech sędziów, ale tylko w kwestii dotyczącej orzekania o zgodności z prawdą

oświadczeń lustracyjnych i zakres tego orzekania nie powinien być interpretowany

rozszerzająco (zobacz: art. 17 ustawy, o której mowa była wcześniej)”.

Z przytoczonych wywodów jasno wynika, że odmienne stanowiska sądów

apelacyjnych dotyczące składu sądu właściwego do wydania orzeczeń innych niż

6

stwierdzające fakt złożenia przez osobę lustrowaną niezgodnego z prawdą

oświadczenia lustracyjnego albo stwierdzające, że oświadczenie było prawdziwe, nie

są wynikiem li tylko rozbieżnego stosowania jednolicie interpretowanego przepisu art.

17 (w zestawieniu z art. 19) ustawy lustracyjnej, ale właśnie efektem diametralnie

różnej jego wykładni. Uwagi zawarte w powołanych fragmentach uzasadnień

orzeczeń wyraźnie nadto wskazują, że treść ich sentencji była poprzedzona

procesem interpretacyjnym, w którym sądy odwoływały się do dyrektyw językowych,

systemowych i funkcjonalnych. Zauważyć wypada, że powołana we wniosku

Prokuratora Generalnego uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2011 r., I

KZP 31/10, ma w tym kontekście o tyle mniejsze znaczenie, że we wspomnianym

judykacie - koncentrującym się, notabene, nie tylko w samej tezie, ale i w części

motywacyjnej, wokół innego zagadnienia prawnego - ograniczono się jedynie do

wyrażenia aprobaty dla stanowiska jednego z sądów apelacyjnych, który uznał za

prawidłowe wydanie postanowienia o umorzeniu postępowania lustracyjnego przez

sąd okręgowy w składzie jednoosobowym. Sąd Najwyższy nie poświęcił jednak

kwestii składu bardziej pogłębionych rozważań.

Dodać także należy, że liczba rozstrzygnięć opowiadających się zarówno za

pierwszym, jak i za drugim z zaprezentowanych wyżej stanowisk, co słusznie

zaakcentowano również we wniosku, pozwala na uznanie, iż wskazana rozbieżność

nie jest konsekwencją wydania jednostkowego, odmiennego od reszty orzeczeń,

judykatu. Na gruncie art. 17 ustawy lustracyjnej ukształtowały się zatem dwie

diametralnie różne linie orzecznicze. W tym stanie rzeczy, Sąd Najwyższy w składzie

powiększonym doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie wystąpiły, wskazane

w art. 61 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, przesłanki do podjęcia uchwały.

Przedstawione przez Prokuratora Generalnego we wniosku zagadnienie prawne

wymagało zatem wyjaśnienia, a rozbieżności – rozstrzygnięcia.

Rozważania poświęcone merytorycznej treści podjętej uchwały należy rozpocząć

od stwierdzenia, że - wbrew temu, co w uzasadnieniu wniosku sugerował Prokurator

Generalny, a co z kolei odmiennie i trafnie ocenił Sąd Apelacyjny w Katowicach w

postanowieniu z dnia 15 stycznia 2014 r. - już sama tylko wykładnia językowa art. 17

ustawy lustracyjnej przemawia za stanowiskiem, iż w składzie trzyosobowym sąd

okręgowy wydaje nie tylko orzeczenie stwierdzające fakt złożenia przez osobę

lustrowaną niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego albo orzeczenie

stwierdzające, że oświadczenie było prawdziwie, ale także i wszystkie inne

7

orzeczenia zapadające w toku postępowania toczącego się na podstawie ustawy

lustracyjnej.

Wobec tego, że przepis art. 17 ustawy lustracyjnej stanowi, iż „w sprawach

zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych orzeka, w składzie 3 sędziów, sąd

okręgowy właściwy ze względu na miejsce zamieszkania osoby składającej

oświadczenie lustracyjne”, kluczowego znaczenia nabiera wykładnia pojęcia

„sprawa”, jako określenia doprecyzowującego pojęcie postępowania/procesu

prowadzonego na podstawie ustaw przez uprawnione organy procesowe.

Wyróżnić można dwa ujęcia tak pojmowanej sprawy, w zależności od tego czy

ustawodawca konstruuje przepis „patrząc” na sprawę z perspektywy podmiotu,

którego dotyczy dane postępowanie (ujęcie podmiotowe), czy też przez pryzmat

kwestii badanych w danym postępowaniu (ujęcie przedmiotowe).

Pojęciem „sprawy” w ujęciu podmiotowym posłużył się prawodawca na gruncie art.

45 ust. 1 Konstytucji, statuującym prawo do sądu, gdzie wskazał, że każdy ma prawo

do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez

właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Zgodnie z utrwalonym w

orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego poglądem, pojęcie

"sprawa", interpretowane przy uwzględnieniu treści art. 45 ust. 1 Konstytucji

Rzeczypospolitej Polskiej, oznacza sprawę w zakresie głównego przedmiotu

postępowania, a także w kwestii incydentalnej, która związana jest z możliwą

ingerencją w sferę podstawowych praw zagwarantowanych przepisami Konstytucji

(tak np. Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 28 marca 2012 r. , I KZP

26/11, OSNKW 2012, z. 4, poz. 36; zob. także postanowienie Sądu Najwyższego z

dnia 10 grudnia 2014 r., III KZ 93/14, LEX nr 1551673 oraz uzasadnienie wyroku

Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2000 r., SK 12/99, OTK 2000, nr 5, poz.

143).

W przepisach procesowych, a do takich niewątpliwie należy art. 17 ustawy

lustracyjnej, używa się jednak pojęcia „sprawy” także w znaczeniu przedmiotowym,

rozumiejąc pod nim kwestie, jakie rozstrzyga się w danym postępowaniu. Sposób

określania tychże spraw, w zależności od konkretnej regulacji, jest oczywiście

bardziej lub mniej szczegółowy. Analiza tych przepisów, występujących zresztą w

aktach prawnych wielu różnych gałęzi prawa, w tym, co w świetle art. 19 ustawy

lustracyjnej wydaje się najistotniejsze, w Kodeksie postępowania karnego, nie daje

jednak żadnych podstaw do uznania, że sformułowanie „orzeka w sprawach”

8

wyznacza kompetencję organu wyłącznie do wydawania orzeczeń o charakterze

merytorycznym, w głównym przedmiocie postępowania, a nie obejmuje rozstrzygnięć

o charakterze formalnym, wydawanych w postępowaniu zasadniczym lub

dodatkowym. Tytułem przykładu należy wskazać, że w doktrynie nie budzi

wątpliwości, iż pod pojęciem postępowania karnego, o którym mowa w art. 1 k.p.k.,

stanowiącym, że „postępowanie karne w sprawach należących do właściwości

sądów toczy się według przepisów niniejszego kodeksu”, należy rozumieć nie tylko

postępowanie główne, ale także postępowania pomocnicze, incydentalne oraz

uzupełniające, których przedmiotem nie jest kwestia stanowiąca główny przedmiot

procesu karnego, to jest kwestia odpowiedzialności karnej oskarżonego (por. np. P.

Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Komentarz,

Warszawa 2011, tom I, s. 26). Niekwestionowane jest również i to, że z przepisów

art. 24 § 1 i art. 25 § 1 k.p.k., określających właściwość rzeczową oraz funkcjonalną

sądu rejonowego i okręgowego w postępowaniu karnym, na gruncie których

ustawodawca posłużył się sformułowaniami „we wszystkich sprawach” i „w sprawach

o następujące przestępstwa”, wynika kompetencja tychże sądów zarówno do

wydawania orzeczeń merytorycznych, jak i formalnych w postępowaniu karnym

zasadniczym, czyli w tym, w którym dąży się do wydania orzeczenia w przedmiocie

procesu, jak i - co do zasady - w postępowaniach dodatkowych. Powszechną

akceptację zyskał też pogląd, iż „sprawą” w rozumieniu art. 40 i art. 41 k.p.k. jest

każde postępowanie zmierzające do rozstrzygnięcia o jego przedmiocie (por.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2012 r., III KO 34/12, OSNKW

2012, z. 11, poz. 116), przy czym pojęcie to odnosi się w tym kontekście (zob. np. D.

Świecki [w] B. Augustyniak, K. Eichstaedt, M. Kurowski, D. Świecki: Kodeks

postępowania karnego. Komentarz, Warszawa 2015, tom I, s. 247) zarówno do

postępowania zmierzającego do rozstrzygnięcia danej kwestii o charakterze

zasadniczym (główny przedmiot procesu), jak i o charakterze incydentalnym

(uboczny przedmiot procesu).

W rozważaniach poświęconych wykładni wyrażenia orzekania „w sprawach

zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych”, występującego w treści art. 17

ustawy lustracyjnej, nie powinno zabraknąć uwag na temat regulacji o brzmieniu

zbliżonym do interpretowanego przepisu, zawartych w innych pozakodeksowych

aktach prawnych. W tym kontekście przywołać należy choćby art. 3 ust. 1 pkt 1

ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym (t.j. Dz.U. z 2016 r.,

9

poz. 293), który stanowił, że Trybunał Konstytucyjny orzeka m.in. w sprawach

zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją. Na gruncie tej regulacji

nie budziło zaś wątpliwości, że wynikająca z niej kompetencja Trybunału

Konstytucyjnego nie ograniczała się wyłącznie do orzekania, że dany akt prawny jest

zgodny albo niezgodny z Konstytucją, ale obejmowała również wydawanie

wszystkich innych orzeczeń w toku tego postępowania, w tym np. postanowień

umarzających postępowanie na skutek cofnięcia wniosku lub uznania, że wydanie

orzeczenia jest niedopuszczalne. Unormowanie to powtórzone zostało w art. 3 ust. 1

pkt 1 ustawy z dnia 22 lipca 2016 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. z 2016 r.,

poz. 1157).

W tym stanie rzeczy, brak jest jakichkolwiek podstaw do zawężania wyrażenia

„orzekania w sprawach zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych” wyłącznie do

czynności procesowych polegających na wydaniu orzeczenia stwierdzającego fakt

złożenia prawdziwego albo niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego.

Sformułowanie, do którego ustawodawca odwołał się w treści art. 17 ustawy

lustracyjnej, swym zakresem znaczeniowym obejmuje zatem zarówno merytoryczne,

jak i formalne orzekanie w postępowaniu lustracyjnym (zasadniczym i dodatkowym),

czyli w postępowaniu sądowym toczącym się na podstawie ustawy lustracyjnej i

odpowiednio stosowanych - ale tylko w zakresie nieuregulowanym w ustawie

lustracyjnej (art. 19 tej ustawy) - przepisów Kodeksu postępowania karnego.

Trafności tego stwierdzenia nie podważają - wbrew temu na co wskazywał w

przytoczonym wyżej fragmencie uzasadnienia postanowienia z dnia 22 marca 2013

r., Sąd Apelacyjny w Białymstoku - odwołujące się do kontekstu językowego

dyrektywy systematyczne wykładni. Z porównania brzmienia art. 17 oraz art. 19

ustawy lustracyjnej, który stanowi - przypomnijmy - że „w zakresie nieuregulowanym

przepisami niniejszej ustawy do postępowania lustracyjnego, w tym odwoławczego

oraz kasacyjnego, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania

karnego”, Sąd Apelacyjny wywiódł bowiem wniosek, że na gruncie art. 19

ustawodawca posłużył się sformułowaniem postępowania lustracyjnego sensu largo,

a na gruncie art. 17 sensu stricto. Nie zwrócił jednak uwagi na treść przepisów art.

21a ust. 1 i 2 ustawy lustracyjnej, które zdecydowanie podważają trafność przyjętej

konkluzji. Przepis art. 21a ust. 1 stanowi bowiem, że „postępowanie lustracyjne w

pierwszej instancji kończy się (podkreślenie – SN) wydaniem orzeczenia na piśmie.

Do orzeczenia stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące wyroku”. Zgodnie zaś z

10

ust. 2 tego artykułu, „sąd wydaje orzeczenie stwierdzające fakt złożenia przez osobę

lustrowaną niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego albo stwierdzające, że

oświadczenie było prawdziwe”. Nie budzi zaś wątpliwości, że przedmiotowe

orzeczenie finalne sąd może wydać tylko po przeprowadzeniu postępowania

lustracyjnego, w którym nie ujawniły się merytoryczne i formalne przeszkody

procesowe. W tym stanie rzeczy, brak jest zatem jakichkolwiek podstaw do

twierdzenia, że ustawodawca posługuje się terminem „postępowania lustracyjnego”

jako kategorią niejako nadrzędną nad postępowaniem „w sprawach zgodności z

prawdą oświadczeń lustracyjnych”.

Kolejnych, niezwykle silnych, argumentów potwierdzających słuszność

zaprezentowanego dotąd rezultatu wykładni językowej dostarcza wykładnia

historyczna. Odpowiednikiem art. 17 aktualnie obowiązującej ustawy lustracyjnej był

bowiem art. 1 ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w

organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób

pełniących funkcje publiczne (t.j. Dz.U. z 1999 r., Nr 42, poz. 428 ze zm.), który

stanowił, że „sądem właściwym do orzekania o zgodności z prawdą oświadczeń

dotyczących pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w

ustawie lub współpracy z tymi organami w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 10

maja 1990 r. jest Sąd Apelacyjny w Warszawie, zwany dalej "Sądem". Na gruncie tej

regulacji, która posługiwała się co prawda węższym, bo nie zawierającym terminu

„sprawa”, sformułowaniem „orzekania o zgodności z prawdą oświadczeń

dotyczących pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa”, nie budziło

wątpliwości, że Sąd Apelacyjny w Warszawie jest sądem właściwym zarówno do

wydania orzeczenia o zgodności bądź niezgodności z prawdą wskazanych wyżej

oświadczeń, jak i o wszczęciu bądź odmowie wszczęcia postępowania lustracyjnego

(zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2005 r., II KO 66/03,

LEX nr 222427).

Na gruncie art. 17 aktualnie obowiązującej ustawy lustracyjnej właściwość

rzeczowa i funkcjonalna sądu okręgowego do wydania wszelkiego rodzaju orzeczeń

(a więc nie tylko orzeczeń w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczeń

lustracyjnych) w postępowaniu lustracyjnym w pierwszej instancji również nie budzi

wątpliwości. Podkreślenia wymaga, że wskazanej kompetencji sądu okręgowego nie

kwestionują również te składy orzekające, które opowiadały się za poglądem, iż

orzeczenia inne niż wskazane w art. 21a ust. 2 tej ustawy wydaje sąd okręgowy w

11

składzie jednoosobowym, chociaż w tym wypadku należy to uznać za

niekonsekwencję, która nader dobitnie ujawnia całą słabość tak prezentowanego

stanowiska. Zauważyć trzeba bowiem, że w przeciwieństwie do ustawy lustracyjnej z

1997 r., w aktualnie obowiązującej ustawie lustracyjnej ustawodawca w tym samym,

jednozdaniowym przepisie, zamieszczonym w jednostce redakcyjnej oznaczonej jako

art. 17, rozstrzygnął nie tylko kwestię składu, ale przede wszystkim właściwości

rzeczowej i miejscowej sądu orzekającego „w sprawach zgodności z prawdą

oświadczeń lustracyjnych”. W judykatach, w których zakwestionowano trzyosobowy

skład sądu jako właściwy do wydawania wszelkich orzeczeń w postępowaniu

lustracyjnym, zastrzegając go, z uwagi na brzmienie art. 17 ustawy lustracyjnej,

tylko do orzeczeń, w których sąd stwierdza prawdziwość bądź niezgodność z prawdą

oświadczenia lustracyjnego, nie zwrócono w ogóle uwagi na tę okoliczność. Uznając

sąd okręgowy za sąd wyłącznie właściwy do orzekania w pierwszej instancji w

postępowaniu lustracyjnym, przy jednoczesnym zróżnicowaniu składów, w jakich ma

to czynić, nie zauważono, że sposób interpretacji sformułowania „w sprawach

zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych” wyznacza nie tylko właściwość sądu,

ale także i jego skład. Podkreślenia przy tym wymaga, że przepis art. 17 ustawy

lustracyjnej jest jedyną regulacją, która określa właściwość rzeczową i miejscową

sądu w tym postępowaniu. Niedostrzeżenie zarysowanego wyżej uwarunkowania

niewątpliwie negatywnie wpłynęło na interpretację powołanej regulacji, która została

przyjęta w powyższej grupie judykatów, a rezultat tej wykładni oceniany ze

wskazanej perspektywy, jawi się nie tylko jako niezgodny z językowym znaczeniem

pojęcia „sprawy”, ale świadczy także o naruszeniu zakazu wykładni homonimicznej.

Uznanie, że to sąd okręgowy jest właściwy do wydawania wszelkich orzeczeń w

postępowaniu lustracyjnym w pierwszej instancji, przy jednoczesnej konstatacji, że

skład trzyosobowy zastrzeżony jest wyłącznie dla wydawania orzeczeń

stwierdzających fakt złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego

albo stwierdzających, że oświadczenie było prawdziwe, jest bowiem możliwe jedynie

przy nadaniu odmiennego znaczenia sformułowaniu „w sprawach zgodności z

prawdą oświadczeń lustracyjnych” przy interpretacji przepisu art. 17 ustawy

lustracyjnej w tym jego zakresie, w jakim odnosi się on do właściwości sądu, a

odmiennego przy wykładni tego fragmentu, który odnosi się do jego składu.

Odmienne odczytywanie tego samego sformułowania figurującego już nie tylko w

tekście tej samej ustawy, ale wręcz w tym samym przepisie ustawy, w zależności od

12

tego, czy warunkować ono będzie właściwość, czy też skład sądu, jest sposobem

interpretacji, który nie może być zaaprobowany.

W tym miejscu rozważań nasuwa się jednak bardzo istotne - z punktu widzenia

zagadnienia prawnego przedstawionego do rozstrzygnięcia - pytanie, czy przepis art.

17 ustawy lustracyjnej mógłby być wykładany w taki sposób, aby owo wąskie,

przyjęte na gruncie ostatnio omawianych orzeczeń, rozumienie wyrażenia „w

sprawach zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych” odnoszone było także i do

właściwości sądu. Odpowiedź na nie musi być negatywna. Przede wszystkim, tak jak

to już omówiono wyżej, owa wąska interpretacja tego sfomułowania jest

zdecydowanie sprzeczna z językowym znaczeniem pojęcia „sprawy” i już ten

argument winien przeważyć za tezą, że oparta na niej wykładnia przepisu art. 17,

będącego wszak przepisem kompetencyjnym, nie może być uznana za trafną.

Nawet jednak, gdyby uznać ją za dopuszczalną, wskazane wąskie rozumienie

analizowanego wyrażenia nie mogłoby wyznaczać właściwości sądu w postępowaniu

lustracyjnym, gdyż prowadziłoby to do rezultatów zgoła absurdalnych. Jeśli bowiem

art. 17 ustawy lustracyjnej wyznaczałby wyłącznie właściwość sądu do wydawania

orzeczeń w przedmiocie zgodności bądź niezgodności z prawdą oświadczenia

lustracyjnego, wówczas brak byłoby regulacji wskazującej wyraźnie sąd właściwy do

wydania postanowienia o wszczęciu/odmowie wszczęcia postępowania lustracyjnego

czy o jego umorzeniu. Odesłanie do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu

postępowania karnego, z uwagi na odmienny charakter badanych w postępowaniu

karnym spraw, który wyraźnie rzutuje na regulacje dotyczące właściwości sądu, nie

mogłoby zostać uznane za wystarczające do rozwiązania problemów

interpretacyjnych spowodowanych rzekomym brakiem tej regulacji w ustawie

lustracyjnej. Próby ustalenia właściwości w oparciu o przepisy Kodeksu

postępowania karnego mogłyby przy tym doprowadzić do rezultatu, w którym inny

sąd byłby właściwy do wydania postanowienia o wszczęciu/odmowie wszczęcia

postępowania lustracyjnego, a inny do przeprowadzenia postępowania

zwieńczonego wydaniem orzeczenia, o którym mowa w art. 21a ust. 2 ustawy

lustracyjnej. W związku zaś z faktem, że przy takiej interpretacji sformułowania

„sprawy zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych” zarówno właściwość sądu,

jak i jego skład uzależniony zostaje nie od rodzaju postępowania, kategorii spraw czy

nawet forum orzekania, ale od rodzaju orzeczenia, które ma zapaść, powstałyby trzy

kolejne poważne problemy. Po pierwsze ten, czy w odpowiednio stosowanych

13

przepisach Kodeksu postępowania karnego w ogóle można byłoby znaleźć

zakotwiczenie dla określenia właściwości rzeczowej w sprawach lustracyjnych. Po

drugie ten, czy właściwość rzeczową mogłyby wyznaczać przepisy Kodeksu

postępowania karnego, zaś właściwość miejscową nadal przepis art. 17 ustawy

lustracyjnej, skoro funktory, według których ta ostatnia właściwość oznaczana jest w

art. 31 § 1-3 oraz w art. 32 § 1-2 k.p.k., okazują się całkowicie zawodne, a

korzystanie z przepisu art. 32 § 3 k.p.k. zaprzeczałoby idei „decentralizacji” spraw

lustracyjnych, która przyświecała przy uchwalaniu obowiązującej ustawy lustracyjnej.

Po trzecie, czy sąd okręgowy rozpoznający sprawę w postępowaniu lustracyjnym w

trzyosobowym składzie na rozprawie, który w jej toku doszedłby do przekonania, że

nie może wydać orzeczenia w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczenia

lustracyjnego z uwagi na zaistnienie przeszkody procesowej (zarówno o

merytorycznym, jak i formalnym charakterze) byłby uprawniony do umorzenia

postępowania, czy też zobowiązany byłby przekazać sprawę sądowi procedującemu

nie tylko w innym składzie, ale i o określonej według odmiennej reguły właściwości.

Wskazana wątpliwość dotyczyłaby przecież zarówno kwestii składu sądu, jak i jego

właściwości.

Zauważyć trzeba, że na wszystkie te konsekwencje nie zwróciły uwagi sądy,

które opowiedziały się za ograniczeniem trzyosobowego składu sądu okręgowego

wyłącznie do wydawania orzeczeń stwierdzających, czy lustrowany złożył prawdziwe,

czy też niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, eliminując wszelkie inne

orzeczenia zapadające w toku postępowania lustracyjnego z kategorii spraw, o

których mowa jest w art. 17 ustawy lustracyjnej. Organy te nie przywiązały

należytego znaczenia zarówno do faktu, że przyjęta przez nie interpretacja uzależnia

skład sądu od rodzaju orzeczenia, a nie od forum orzekania, jak i do okoliczności, że

w toku rozpoznawania na rozprawie sprawy, której zamierzonym i przewidywanym

efektem ma być wydanie orzeczenia, o którym mowa w art. 21a ust. 2 ustawy

lustracyjnej, może zaistnieć potrzeba wydania postanowienia umarzającego

postępowanie. We wspomnianych judykatach jako podstawę prawną wydawania

innych niż wskazane wyżej orzeczeń w składzie jednoosobowym powołano bowiem

art. 30 § 1 k.p.k., który określa wszak skład sądu orzekającego na posiedzeniu.

Zauważyć przy tym trzeba, że Kodeks postępowania karnego uzależnia skład sądu

nie od rodzaju orzeczenia, ale od forum orzekania i w konsekwencji niezależnie od

14

tego, jakiego rodzaju orzeczenie sąd wydaje na rozprawie, czyni to w składzie

określonym w przepisach art. 28 k.p.k.

Przedstawiona wyżej analiza nader wyraźnie prowadzi do wniosku, że pogląd, iż

trzyosobowy skład sądu okręgowego w postępowaniu lustracyjnym został

zastrzeżony wyłącznie do wydawania orzeczeń, które expressis verbis zawierają

rozstrzygnięcie w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego, jest

nietrafny zarówno w świetle wykładni językowej, jak i historycznej oraz systemowej

wewnętrznej i zewnętrznej.

Pozostaje zatem jeszcze do rozważenia to, czy istnieją tak silne względy natury

funkcjonalnej, które uzasadniałyby przełamanie nie tylko rezultatu wykładni

systemowej, ale i językowego znaczenia sformułowania „w sprawach zgodności z

prawdą oświadczeń lustracyjnych” i jego zawężenie, przy dekodowaniu z przepisu

art. 17 ustawy lustracyjnej normy dotyczącej składu sądu, tylko do wydania orzeczeń,

o których mowa w art. 21a ust. 2 tej ustawy. Także i analiza uzupełniona o

argumenty natury funkcjonalnej doprowadziła jednak skład powiększony Sądu

Najwyższego do poglądu wyrażonego w części dyspozytywnej uchwały. Należy

bowiem zauważyć, że ani sądy, które opowiedziały się za tym poglądem, ani też

wyraźnie sympatyzujący z tym stanowiskiem wnioskodawca nie zwrócili uwagi na

fakt, że orzeczenia, na mocy których sąd rozstrzyga, czy oświadczenie lustracyjne

było zgodne czy też niezgodne z prawdą, nie są jedynymi orzeczeniami o

charakterze merytorycznym, jakie mogą być wydane w toku postępowania

lustracyjnego. Tego rodzaju orzeczeniami są bowiem również postanowienia o

odmowie wszczęcia postępowania lustracyjnego wydane na skutek stwierdzenia - co

zdarzyć się może rzadko, ale nie jest przecież wykluczone - już na tym etapie

materialnych negatywnych warunków dopuszczalności postępowania lustracyjnego

(art. 17 § 1 pkt 1 – 2 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy lustracyjnej), a także postanowienia

o umorzeniu postępowania z powodu stwierdzenia wystąpienia tychże warunków już

w toku postępowania, zarówno przed rozprawą, jak i w czasie jej trwania.

Wspomnieć przy tym należy, że w judykaturze nie budzi wątpliwości, iż w

postępowaniu lustracyjnym mogą znaleźć zastosowanie regulacje dotyczące

kontratypów (zob. np. postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30

października 2013 r., P 30/12, OTK-A 2013, nr 7, poz. 11, w którym wyraźnie

dopuszczono możliwość umorzenia postępowania lustracyjnego w przypadku

stwierdzenia, że sprawca działał w warunkach kontratypu prawa do obrony) i

15

okoliczności wyłączających winę (zob. np. postanowienie składu 7 sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 28 września 2006 r., I KZP 20/06, OSNKW 2006, z. 10, poz. 89,

w którym dopuszczono możliwość zastosowania w postępowaniu lustracyjnym per

analogiam art. 30 k.k. i w konsekwencji - w zależności od momentu stwierdzenia tej

okoliczności - odmowy wszczęcia lub umorzenia na tej podstawie postępowania

lustracyjnego). Badanie sprawy pod kątem zaistnienia materialnych negatywnych

warunków dopuszczalności procesu w toku postępowania lustracyjnego może być

przy tym niejednokrotnie zadaniem dużo trudniejszym niż czynienie tych ustaleń na

gruncie postępowania karnego. W przypadku postępowania lustracyjnego wymaga to

bowiem stosowania przepisów „odpowiednio” lub na zasadzie analogii, a to z reguły

rodzi więcej problemów niż stosowanie regulacji wprost. Z tych samych względów

wydanie postanowienia w następstwie stwierdzenia, że zaistniały materialne

negatywne warunki dopuszczalności procesu niejednokrotnie może być dużo

bardziej skomplikowane niż wydanie orzeczenia stwierdzającego fakt złożenia

niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego albo orzeczenia stwierdzającego,

że oświadczenie było prawdziwe. W tym stanie rzeczy, nie budzi wątpliwości, iż

względy celowościowe nie tylko nie podważają, ale wręcz wspierają interpretację, w

świetle której trzyosobowy skład sądu przewidziany jest i dla tej grupy orzeczeń.

Oczywiście, w postępowaniu lustracyjnym niejednokrotnie będzie zachodziła

konieczność wydania także i mało skomplikowanych postanowień o charakterze

formalnym (np. postanowienia o umorzeniu postępowania z powodu śmierci osoby

lustrowanej czy postanowienia o dopuszczeniu dowodu, np. z opinii biegłego), ale ta

okoliczność nie jest wystarczająca, aby przełamywać rezultat wykładni językowej,

historycznej i systemowej przepisu art. 17 ustawy lustracyjnej. Sytuacja, w której sąd

w wieloosobowym składzie wydaje proste orzeczenia o charakterze formalnym, nie

jest zresztą niczym dziwnym i niespotykanym. Zauważyć trzeba na przykład, że na

gruncie przepisów Kodeksu postępowania karnego w sprawach o przestępstwa

zagrożone karą dożywotniego pozbawienia wolności wszelkie orzeczenia,

niezależnie od ich charakteru, czy stopnia skomplikowania, zapadające na rozprawie,

jak i na posiedzeniu w czasie przerwy w rozprawie, sąd I instancji wydaje w

pięcioosobowym składzie.

Powyższe rozważania prowadzą zatem do wniosku, że w zakresie właściwości

rzeczowej i miejscowej oraz składu sądu orzekającego w pierwszej instancji w

postępowaniu lustracyjnym, ustawa lustracyjna zawiera regulacje szczególne, a tym

16

samym, stosownie do treści art. 19 tej ustawy, przepisy Kodeksu postępowania

karnego dotyczące tej materii, nie mają w postępowaniu lustracyjnym nawet

odpowiedniego zastosowania. Ten sposób interpretacji, wbrew temu co podniesiono

w uzasadnieniu wniosku Prokuratora Generalnego, nie prowadzi do złamania zakazu

wykładni per non est i bynajmniej nie pozbawia „jakiegokolwiek znaczenia

normatywnego” przepisu art. 19 ustawy lustracyjnej, który nakazuje odpowiednie

stosowanie do postępowania lustracyjnego przepisów Kodeksu postępowania

karnego w zakresie nieuregulowanym w przepisach ustawy lustracyjnej. Ów

„nieuregulowany zakres” jest nadal bowiem bardzo szeroki i obejmuje wszystkie

pozostałe kwestie nieobjęte przepisami Rozdziału 3 ustawy lustracyjnej.

Konkludując, należy stwierdzić, że proces interpretacyjny przepisu art. 17 ustawy

z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów

bezpieczeństwa państwa z lat 1944 – 1990 oraz treści tych dokumentów (t.j. Dz.U. z

2013 r., poz. 1388 ze zm.) przeprowadzony według dyrektyw językowych,

systemowych, historycznych i funkcjonalnych wykładni doprowadził do

jednoznacznego wniosku, w myśl którego w postępowaniu lustracyjnym, niezależnie

od rodzaju wydawanego orzeczenia i forum orzekania, sąd okręgowy orzeka w

składzie trzyosobowym.

Kierując się powyższą argumentacją, Sąd Najwyższy zajął stanowisko

przedstawione w części dyspozytywnej uchwały.

17

Uzasadnienie liczy 40 445 znaków.

Dokument w bazie źródłowej