Zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu:
Czy treść art. 17 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 - 1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. 2013 r., poz. 1388), nakazującego orzekanie przez sąd okręgowy w składzie 3 sędziów, znajduje zastosowanie w stosunku do wszystkich orzeczeń zapadających w postępowaniu przed tym sądem, prowadzonym na podstawie wymienionej ustawy, czy też, wymóg ten dotyczy tylko tych orzeczeń, które w sposób merytoryczny - co do istoty, rozstzrygają w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych?
Sygn. akt I KZP 2/16
UCHWAŁA
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
Dnia 24 sierpnia 2016 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Stanisław Zabłocki (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Rafał Malarski
SSN Jarosław Matras
SSN Dorota Rysińska
SSN Roman Sądej
SSN Andrzej Stępka
SSN Józef Szewczyk
Protokolant: Maja Klubińska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Aleksandra Herzoga
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 24 sierpnia 2016 r.,
przedstawionego na podstawie art. 60 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r.
o Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 499 ze zm.) wniosku Prokuratora
Generalnego z dnia 29 stycznia 2016 r. (PG IV Zpk 1.2016) o podjęcie w składzie
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego uchwały mającej na celu rozstrzygnięcie
następującego zagadnienia prawnego:
„Czy treść art. 17 ustawy z dnia 18 października 2006 r.
o ujawnianiu informacji o dokumentach organów
bezpieczeństwa państwa z lat 1944 - 1990 oraz treści tych
dokumentów (Dz. U. 2013 r., poz. 1388), nakazującego
orzekanie przez sąd okręgowy w składzie 3 sędziów,
znajduje zastosowanie w stosunku do wszystkich orzeczeń
zapadających w postępowaniu przed tym sądem,
prowadzonym na podstawie wymienionej ustawy, czy też,
wymóg ten dotyczy tylko tych orzeczeń, które w sposób
merytoryczny - co do istoty, rozstrzygają w przedmiocie
zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych?"
podjął uchwałę:
W postępowaniu toczącym się na podstawie przepisów ustawy z dnia 18
października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów
bezpieczeństwa państwa z lat 1944 - 1990 oraz treści tych dokumentów (t.j. Dz.
U. z 2013 r., poz. 1388 ze zm.) sąd okręgowy wszystkie orzeczenia wydaje w
składzie trzech sędziów.
UZASADNIENIE
Prokurator Generalny na podstawie art. 60 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 listopada
2002 r. o Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 499 ze zm.) „w związku z
ujawnieniem się w orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych
rozbieżności w wykładni prawa” wniósł o podjęcie w składzie siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego uchwały w celu rozstrzygnięcia następującego zagadnienia prawnego:
„czy treść art. 17 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o
dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 – 1990 oraz treści tych
dokumentów (Dz.U. 2013 r., poz. 1388), nakazującego orzekanie przez sąd
okręgowy w składzie 3 sędziów, znajduje zastosowanie w stosunku do wszystkich
orzeczeń zapadających w postępowaniu przed tym sądem, prowadzonym na
podstawie wymienionej ustawy, czy też, wymóg ten dotyczy tylko tych orzeczeń,
które w sposób merytoryczny – co do istoty, rozstrzygają w przedmiocie zgodności z
prawdą oświadczeń lustracyjnych”.
2
W uzasadnieniu wniosku podniesiono, że sygnalizowane rozbieżności w wykładni
prawa, dotyczące art. 17 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu
informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 – 1990 oraz
treści tych dokumentów (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 1388 ze zm. – dalej powoływana
także jako: ustawa lustracyjna), ujawniły się w orzecznictwie sądów powszechnych
szczebla apelacyjnego, przy czym część prezentowanych przez sądy apelacyjne
poglądów „pozostaje w opozycji do efektów wykładni przeprowadzonej przez Sąd
Najwyższy”. Przedmiotowa niespójność związana jest z kwestią, czy użyte na
gruncie art. 17 ustawy lustracyjnej sformułowanie „w sprawach zgodności z prawdą
oświadczeń lustracyjnych orzeka, w składzie 3 sędziów, sąd okręgowy” odnosi się:
- do wszelkich orzeczeń wydawanych przez sąd okręgowy w postępowaniu
toczącym się na podstawie ustawy lustracyjnej, a zatem także do postanowień o
wszczęciu lub odmowie wszczęcia tego postępowania albo o jego umorzeniu (takie
stanowisko, oparte - zdaniem wnioskodawcy - na ekstensywnej wykładni art. 17
ustawy lustracyjnej, zajęły: Sąd Apelacyjny w Katowicach w postanowieniu z dnia 15
stycznia 2014 r., II AKz 763/13, KZS 2014/4/103; Sąd Apelacyjny w Krakowie w
postanowieniu z dnia 3 lutego 2011 r., II AKz 20/11, KZS 2011/10/43 oraz w
postanowieniu z dnia 23 lutego 2011 r., II AKz 2/11, KZS 2011/6/53);
- wyłącznie do orzeczeń sądu okręgowego, które - jak określił to wnioskodawca - w
merytoryczny sposób rozstrzygają w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczeń
lustracyjnych, gdyż pozostałe orzeczenia, zgodnie z odpowiednio stosowanymi w
postępowaniu lustracyjnym, na mocy odesłania zawartego w art. 19 ustawy
lustracyjnej, przepisami Kodeksu postępowania karnego wydaje sąd okręgowy w
składzie jednoosobowym (za takim poglądem opowiedział się Sąd Najwyższy w
uzasadnieniu uchwały z dnia 23 marca 2011 r., I KZP 31/10, OSNKW 2011, z. 3,
poz. 23, Sąd Apelacyjny w Katowicach w postanowieniu z dnia 11 kwietnia 2011 r. II
AKz 667/10, LEX nr 846511, Sąd Apelacyjny w Białymstoku w postanowieniu z dnia
22 marca 2013 r., II AKz 73/13, LEX nr 1294887, Sąd Apelacyjny w Łodzi w
orzeczeniu z dnia 18 stycznia 2011 r., II AKa 216/10, OSA 2011, z. 11, s. 60-66).
Z uzasadnienia wniosku wyraźnie wynika, że Prokurator Generalny przychyla się do
drugiego z przytoczonych wyżej stanowisk. Do argumentów, które - w ocenie
wnioskodawcy - mają przemawiać za tym poglądem, Sąd Najwyższy w składzie
powiększonym powróci w dalszej części niniejszego uzasadnienia. W tym miejscu
należy jedynie wskazać, wyprzedzając nieco dalsze wywody, że dla wystąpienia
3
przez uprawniony podmiot z tzw. pytaniem abstrakcyjnym nie ma znaczenia jego
stanowisko co do kierunku wykładni przepisu rozbieżnie interpretowanego w
orzecznictwie. Podmiot taki, nawet mając wyrobione własne zdanie co do trafności
określonego kierunku wykładni prawa, stwierdziwszy rozbieżności w orzecznictwie o
charakterze określonym w art. 60 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, uprawniony jest
bowiem do zainicjowania postępowania zmierzającego do podjęcia uchwały (zob. R.
A. Stefański [w] P. Hofmański [red.]: System prawa karnego procesowego.
Zagadnienia ogólne, t. I, cz. 2, Warszawa 2013, s. 647 oraz postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 29 czerwca 2010 r., I KZP 6/10, OSNKW 2010, z. 8, poz. 65, z
uwagami aprobującymi R. A. Stefańskiego: Przegląd uchwał Izby Karnej oraz Izby
Wojskowej Sądu Najwyższego w zakresie prawa karnego procesowego za 2010 r.,
WPP 2011, nr 2, s. 88).
Prokurator Prokuratury Krajowej, reprezentujący Prokuratora Generalnego na
posiedzeniu składu powiększonego Sądu Najwyższego, poparł wniosek.
Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów zważył, co następuje:
Przed przystąpieniem do rozważań odnoszących się wprost do treści
rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia prawnego, kilka uwag należy
poświęcić kwestii dopuszczalności podjęcia przez Sąd Najwyższy uchwały w
przedmiotowej sprawie.
Na wstępie wskazać trzeba, że zgodnie z art. 60 § 1 ustawy o Sądzie
Najwyższym w wypadku gdy w orzecznictwie sądów powszechnych, sądów
wojskowych lub Sądu Najwyższego "ujawnią się rozbieżności w wykładni prawa",
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego może przedstawić wniosek o ich rozstrzygnięcie
Sądowi Najwyższemu w składzie siedmiu sędziów lub innym odpowiednim składzie.
W myśl art. 60 § 2 tej ustawy z wnioskiem, o którym mowa w § 1, może wystąpić
również m.in. Prokurator Generalny.
Jak wynika z przytoczonych przepisów, kompetencja do wystąpienia z takim
wnioskiem ograniczona jest do sytuacji, w których w orzecznictwie wskazanych wyżej
sądów ujawnią się rozbieżności „w wykładni prawa”. Wąskie ujęcie tej przesłanki,
warunkującej również podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały o charakterze
abstrakcyjnym, wynika z funkcji tego orzeczenia, które jest środkiem nadzoru
judykacyjnego, mającym zapewnić jednolitość orzecznictwa. Dokonując interpretacji
zwrotu „ujawnią się rozbieżności w wykładni prawa”, należy pamiętać, że
4
sformułowanie to nie obejmuje swoim zakresem znaczeniowym sytuacji, w której w
orzecznictwie ujawnią się jedynie rozbieżności wynikające z odmiennego stosowania
prawa. Istotna jest wyłącznie rozbieżność wynikająca z odmiennej jego wykładni.
Oznacza to, że jeżeli w orzecznictwie ujawni się tylko rozbieżność w stosowaniu
przepisu interpretowanego w taki sam sposób, to przesłanka przedstawienia
abstrakcyjnego zagadnienia prawnego nie wystąpi (zob. np. postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 22 września 2004 r., III CZP 25/04, LEX nr 141186).
Podkreślenia wymaga, że obowiązek wykazania zaistnienia tej przesłanki
spoczywa na organie występującym z wnioskiem na podstawie art. 60 ustawy o
Sądzie Najwyższym. W niniejszej sprawie wnioskodawca niewątpliwie wywiązał się z
tego zadania. Zawarta we wniosku argumentacja nie ograniczyła się bowiem jedynie
do wskazania orzeczeń, w których sądy zajęły rozbieżne stanowiska, ale objęła także
przywołanie i omówienie fragmentów ich uzasadnień, z treści których bez wątpienia
wynika, że odmienne rozstrzygnięcia są rezultatem diametralnie różnego sposobu
interpretacji art. 17 ustawy lustracyjnej.
Pogłębione, obrazujące istotę zaistniałych rozbieżności, wywody interpretacyjne
zostały zawarte w szczególności w:
- uzasadnieniu postanowienia Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 15 stycznia
2014 r., II AKz 763/13, w którym Sąd ten - nawiązując do wcześniejszych orzeczeń
Sądu Apelacyjnego w Krakowie, a to do postanowień z dnia 23 lutego 2011 r., II AKz
2/11 oraz z dnia 3 lutego 2011 r., II AKz 20/11 - stwierdził m.in., że w jego ocenie
cytowany przepis art. 17 ustawy lustracyjnej należy odczytywać zgodnie z jego
językową wykładnią sprowadzającą się do konkluzji, że trzyosobowy skład sądu
okręgowego odnosi się do orzekania we wszystkich sprawach zgodności z prawdą
oświadczeń lustracyjnych, a zatem również tych, w których złożony został już
wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego, a w których nie zostało jeszcze
wszczęte postępowanie lustracyjne, a nadto, że w ocenie Sądu Apelacyjnego w
przepisie art. 17 ustawy lustracyjnej chodzi o wszelkie sprawy, których zasadniczym
przedmiotem jest ocena prawdziwości oświadczenia lustracyjnego, do której to
kategorii niewątpliwie należy orzeczenie umarzające postępowanie lustracyjne. Nie
ma racjonalnego uzasadnienia dla dzielenia orzeczeń sądu lustracyjnego na różne
kategorie w zależności od tego, co jest ich przedmiotem, a co za tym idzie, dla
orzekania w różnych składach;
5
- uzasadnieniu postanowienia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 marca
2013 r., II AKz 73/13, w którym - odnotowując wydanie tych samych dwóch
postanowień Sądu Apelacyjnego w Krakowie: z 23 lutego 2011 r., II AKz 2/11 oraz z
3 lutego 2011 r., II AKz 20/11 – stwierdzono jednakże, że Sąd Apelacyjny nie
podziela zaprezentowanego tam stanowiska „uznając, że cytowany art. 17 ustawy
należy odczytywać zgodnie z jego normatywną treścią, iż trzyosobowy skład sądu
okręgowego odnosi się do orzekania w sprawach zgodności z prawdą oświadczeń
lustracyjnych (podkr. SA), a nie do wszystkich spraw, które wiążą się z lustracją.
Wszak sama ustawa czyni to rozróżnienie, mówiąc z jednej strony o postępowaniu
lustracyjnym sensu largo, do którego w zakresie nieuregulowanym nakazuje
odpowiednio stosować przepisy Kodeksu postępowania karnego (art. 19), od
postępowania stricte dotyczącego zgodności z prawdą złożonego oświadczenia
(wspomniany art. 17). Nie ma zatem żadnych racjonalnych powodów ani
normatywnych, ani systemowych, by w sprawach wpadkowych nie stosować ogólnej
normy art. 30 § 1 k.p.k. (w zw. z art. 19 ustawy), odnoszącej się do jednoosobowego
składu sądu pierwszej instancji. Podsumowując stwierdzić należy, że sądem
właściwym do wydania orzeczenia, w przedmiocie wszczęcia lub odmowy wszczęcia
postępowania lustracyjnego na podstawie art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 18
października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów
bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 r. oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z
2007 r. Nr 6, poz. 435 z późn. zm.), jest sąd okręgowy orzekający w składzie jednego
sędziego (art. 30 § 1 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy)”;
- uzasadnieniu orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 stycznia 2011 r., II
AKa 216/10, w którym wywodzono, z kolei, że „z uwagi na treść art. 17 ustawy z
dnia 18 października 2006 r. wątpliwości może budzić jednak skład w jakim powinien
orzekać sąd. Wydaje się jednak, iż w tym zakresie sąd meriti winien wydać
orzeczenie w składzie jednego sędziego, albowiem zgodnie z art. 30 § 1 k.p.k., na
posiedzeniu Sąd Okręgowy orzeka w składzie jednego sędziego, jeżeli ustawa nie
stanowi inaczej. Wprawdzie ustawa z dnia 18 października 2006 r. przewiduje skład
trzech sędziów, ale tylko w kwestii dotyczącej orzekania o zgodności z prawdą
oświadczeń lustracyjnych i zakres tego orzekania nie powinien być interpretowany
rozszerzająco (zobacz: art. 17 ustawy, o której mowa była wcześniej)”.
Z przytoczonych wywodów jasno wynika, że odmienne stanowiska sądów
apelacyjnych dotyczące składu sądu właściwego do wydania orzeczeń innych niż
6
stwierdzające fakt złożenia przez osobę lustrowaną niezgodnego z prawdą
oświadczenia lustracyjnego albo stwierdzające, że oświadczenie było prawdziwe, nie
są wynikiem li tylko rozbieżnego stosowania jednolicie interpretowanego przepisu art.
17 (w zestawieniu z art. 19) ustawy lustracyjnej, ale właśnie efektem diametralnie
różnej jego wykładni. Uwagi zawarte w powołanych fragmentach uzasadnień
orzeczeń wyraźnie nadto wskazują, że treść ich sentencji była poprzedzona
procesem interpretacyjnym, w którym sądy odwoływały się do dyrektyw językowych,
systemowych i funkcjonalnych. Zauważyć wypada, że powołana we wniosku
Prokuratora Generalnego uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2011 r., I
KZP 31/10, ma w tym kontekście o tyle mniejsze znaczenie, że we wspomnianym
judykacie - koncentrującym się, notabene, nie tylko w samej tezie, ale i w części
motywacyjnej, wokół innego zagadnienia prawnego - ograniczono się jedynie do
wyrażenia aprobaty dla stanowiska jednego z sądów apelacyjnych, który uznał za
prawidłowe wydanie postanowienia o umorzeniu postępowania lustracyjnego przez
sąd okręgowy w składzie jednoosobowym. Sąd Najwyższy nie poświęcił jednak
kwestii składu bardziej pogłębionych rozważań.
Dodać także należy, że liczba rozstrzygnięć opowiadających się zarówno za
pierwszym, jak i za drugim z zaprezentowanych wyżej stanowisk, co słusznie
zaakcentowano również we wniosku, pozwala na uznanie, iż wskazana rozbieżność
nie jest konsekwencją wydania jednostkowego, odmiennego od reszty orzeczeń,
judykatu. Na gruncie art. 17 ustawy lustracyjnej ukształtowały się zatem dwie
diametralnie różne linie orzecznicze. W tym stanie rzeczy, Sąd Najwyższy w składzie
powiększonym doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie wystąpiły, wskazane
w art. 61 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, przesłanki do podjęcia uchwały.
Przedstawione przez Prokuratora Generalnego we wniosku zagadnienie prawne
wymagało zatem wyjaśnienia, a rozbieżności – rozstrzygnięcia.
Rozważania poświęcone merytorycznej treści podjętej uchwały należy rozpocząć
od stwierdzenia, że - wbrew temu, co w uzasadnieniu wniosku sugerował Prokurator
Generalny, a co z kolei odmiennie i trafnie ocenił Sąd Apelacyjny w Katowicach w
postanowieniu z dnia 15 stycznia 2014 r. - już sama tylko wykładnia językowa art. 17
ustawy lustracyjnej przemawia za stanowiskiem, iż w składzie trzyosobowym sąd
okręgowy wydaje nie tylko orzeczenie stwierdzające fakt złożenia przez osobę
lustrowaną niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego albo orzeczenie
stwierdzające, że oświadczenie było prawdziwie, ale także i wszystkie inne
7
orzeczenia zapadające w toku postępowania toczącego się na podstawie ustawy
lustracyjnej.
Wobec tego, że przepis art. 17 ustawy lustracyjnej stanowi, iż „w sprawach
zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych orzeka, w składzie 3 sędziów, sąd
okręgowy właściwy ze względu na miejsce zamieszkania osoby składającej
oświadczenie lustracyjne”, kluczowego znaczenia nabiera wykładnia pojęcia
„sprawa”, jako określenia doprecyzowującego pojęcie postępowania/procesu
prowadzonego na podstawie ustaw przez uprawnione organy procesowe.
Wyróżnić można dwa ujęcia tak pojmowanej sprawy, w zależności od tego czy
ustawodawca konstruuje przepis „patrząc” na sprawę z perspektywy podmiotu,
którego dotyczy dane postępowanie (ujęcie podmiotowe), czy też przez pryzmat
kwestii badanych w danym postępowaniu (ujęcie przedmiotowe).
Pojęciem „sprawy” w ujęciu podmiotowym posłużył się prawodawca na gruncie art.
45 ust. 1 Konstytucji, statuującym prawo do sądu, gdzie wskazał, że każdy ma prawo
do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez
właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Zgodnie z utrwalonym w
orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego poglądem, pojęcie
"sprawa", interpretowane przy uwzględnieniu treści art. 45 ust. 1 Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej, oznacza sprawę w zakresie głównego przedmiotu
postępowania, a także w kwestii incydentalnej, która związana jest z możliwą
ingerencją w sferę podstawowych praw zagwarantowanych przepisami Konstytucji
(tak np. Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 28 marca 2012 r. , I KZP
26/11, OSNKW 2012, z. 4, poz. 36; zob. także postanowienie Sądu Najwyższego z
dnia 10 grudnia 2014 r., III KZ 93/14, LEX nr 1551673 oraz uzasadnienie wyroku
Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2000 r., SK 12/99, OTK 2000, nr 5, poz.
143).
W przepisach procesowych, a do takich niewątpliwie należy art. 17 ustawy
lustracyjnej, używa się jednak pojęcia „sprawy” także w znaczeniu przedmiotowym,
rozumiejąc pod nim kwestie, jakie rozstrzyga się w danym postępowaniu. Sposób
określania tychże spraw, w zależności od konkretnej regulacji, jest oczywiście
bardziej lub mniej szczegółowy. Analiza tych przepisów, występujących zresztą w
aktach prawnych wielu różnych gałęzi prawa, w tym, co w świetle art. 19 ustawy
lustracyjnej wydaje się najistotniejsze, w Kodeksie postępowania karnego, nie daje
jednak żadnych podstaw do uznania, że sformułowanie „orzeka w sprawach”
8
wyznacza kompetencję organu wyłącznie do wydawania orzeczeń o charakterze
merytorycznym, w głównym przedmiocie postępowania, a nie obejmuje rozstrzygnięć
o charakterze formalnym, wydawanych w postępowaniu zasadniczym lub
dodatkowym. Tytułem przykładu należy wskazać, że w doktrynie nie budzi
wątpliwości, iż pod pojęciem postępowania karnego, o którym mowa w art. 1 k.p.k.,
stanowiącym, że „postępowanie karne w sprawach należących do właściwości
sądów toczy się według przepisów niniejszego kodeksu”, należy rozumieć nie tylko
postępowanie główne, ale także postępowania pomocnicze, incydentalne oraz
uzupełniające, których przedmiotem nie jest kwestia stanowiąca główny przedmiot
procesu karnego, to jest kwestia odpowiedzialności karnej oskarżonego (por. np. P.
Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Komentarz,
Warszawa 2011, tom I, s. 26). Niekwestionowane jest również i to, że z przepisów
art. 24 § 1 i art. 25 § 1 k.p.k., określających właściwość rzeczową oraz funkcjonalną
sądu rejonowego i okręgowego w postępowaniu karnym, na gruncie których
ustawodawca posłużył się sformułowaniami „we wszystkich sprawach” i „w sprawach
o następujące przestępstwa”, wynika kompetencja tychże sądów zarówno do
wydawania orzeczeń merytorycznych, jak i formalnych w postępowaniu karnym
zasadniczym, czyli w tym, w którym dąży się do wydania orzeczenia w przedmiocie
procesu, jak i - co do zasady - w postępowaniach dodatkowych. Powszechną
akceptację zyskał też pogląd, iż „sprawą” w rozumieniu art. 40 i art. 41 k.p.k. jest
każde postępowanie zmierzające do rozstrzygnięcia o jego przedmiocie (por.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2012 r., III KO 34/12, OSNKW
2012, z. 11, poz. 116), przy czym pojęcie to odnosi się w tym kontekście (zob. np. D.
Świecki [w] B. Augustyniak, K. Eichstaedt, M. Kurowski, D. Świecki: Kodeks
postępowania karnego. Komentarz, Warszawa 2015, tom I, s. 247) zarówno do
postępowania zmierzającego do rozstrzygnięcia danej kwestii o charakterze
zasadniczym (główny przedmiot procesu), jak i o charakterze incydentalnym
(uboczny przedmiot procesu).
W rozważaniach poświęconych wykładni wyrażenia orzekania „w sprawach
zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych”, występującego w treści art. 17
ustawy lustracyjnej, nie powinno zabraknąć uwag na temat regulacji o brzmieniu
zbliżonym do interpretowanego przepisu, zawartych w innych pozakodeksowych
aktach prawnych. W tym kontekście przywołać należy choćby art. 3 ust. 1 pkt 1
ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym (t.j. Dz.U. z 2016 r.,
9
poz. 293), który stanowił, że Trybunał Konstytucyjny orzeka m.in. w sprawach
zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją. Na gruncie tej regulacji
nie budziło zaś wątpliwości, że wynikająca z niej kompetencja Trybunału
Konstytucyjnego nie ograniczała się wyłącznie do orzekania, że dany akt prawny jest
zgodny albo niezgodny z Konstytucją, ale obejmowała również wydawanie
wszystkich innych orzeczeń w toku tego postępowania, w tym np. postanowień
umarzających postępowanie na skutek cofnięcia wniosku lub uznania, że wydanie
orzeczenia jest niedopuszczalne. Unormowanie to powtórzone zostało w art. 3 ust. 1
pkt 1 ustawy z dnia 22 lipca 2016 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. z 2016 r.,
poz. 1157).
W tym stanie rzeczy, brak jest jakichkolwiek podstaw do zawężania wyrażenia
„orzekania w sprawach zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych” wyłącznie do
czynności procesowych polegających na wydaniu orzeczenia stwierdzającego fakt
złożenia prawdziwego albo niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego.
Sformułowanie, do którego ustawodawca odwołał się w treści art. 17 ustawy
lustracyjnej, swym zakresem znaczeniowym obejmuje zatem zarówno merytoryczne,
jak i formalne orzekanie w postępowaniu lustracyjnym (zasadniczym i dodatkowym),
czyli w postępowaniu sądowym toczącym się na podstawie ustawy lustracyjnej i
odpowiednio stosowanych - ale tylko w zakresie nieuregulowanym w ustawie
lustracyjnej (art. 19 tej ustawy) - przepisów Kodeksu postępowania karnego.
Trafności tego stwierdzenia nie podważają - wbrew temu na co wskazywał w
przytoczonym wyżej fragmencie uzasadnienia postanowienia z dnia 22 marca 2013
r., Sąd Apelacyjny w Białymstoku - odwołujące się do kontekstu językowego
dyrektywy systematyczne wykładni. Z porównania brzmienia art. 17 oraz art. 19
ustawy lustracyjnej, który stanowi - przypomnijmy - że „w zakresie nieuregulowanym
przepisami niniejszej ustawy do postępowania lustracyjnego, w tym odwoławczego
oraz kasacyjnego, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania
karnego”, Sąd Apelacyjny wywiódł bowiem wniosek, że na gruncie art. 19
ustawodawca posłużył się sformułowaniem postępowania lustracyjnego sensu largo,
a na gruncie art. 17 sensu stricto. Nie zwrócił jednak uwagi na treść przepisów art.
21a ust. 1 i 2 ustawy lustracyjnej, które zdecydowanie podważają trafność przyjętej
konkluzji. Przepis art. 21a ust. 1 stanowi bowiem, że „postępowanie lustracyjne w
pierwszej instancji kończy się (podkreślenie – SN) wydaniem orzeczenia na piśmie.
Do orzeczenia stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące wyroku”. Zgodnie zaś z
10
ust. 2 tego artykułu, „sąd wydaje orzeczenie stwierdzające fakt złożenia przez osobę
lustrowaną niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego albo stwierdzające, że
oświadczenie było prawdziwe”. Nie budzi zaś wątpliwości, że przedmiotowe
orzeczenie finalne sąd może wydać tylko po przeprowadzeniu postępowania
lustracyjnego, w którym nie ujawniły się merytoryczne i formalne przeszkody
procesowe. W tym stanie rzeczy, brak jest zatem jakichkolwiek podstaw do
twierdzenia, że ustawodawca posługuje się terminem „postępowania lustracyjnego”
jako kategorią niejako nadrzędną nad postępowaniem „w sprawach zgodności z
prawdą oświadczeń lustracyjnych”.
Kolejnych, niezwykle silnych, argumentów potwierdzających słuszność
zaprezentowanego dotąd rezultatu wykładni językowej dostarcza wykładnia
historyczna. Odpowiednikiem art. 17 aktualnie obowiązującej ustawy lustracyjnej był
bowiem art. 1 ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w
organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób
pełniących funkcje publiczne (t.j. Dz.U. z 1999 r., Nr 42, poz. 428 ze zm.), który
stanowił, że „sądem właściwym do orzekania o zgodności z prawdą oświadczeń
dotyczących pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w
ustawie lub współpracy z tymi organami w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 10
maja 1990 r. jest Sąd Apelacyjny w Warszawie, zwany dalej "Sądem". Na gruncie tej
regulacji, która posługiwała się co prawda węższym, bo nie zawierającym terminu
„sprawa”, sformułowaniem „orzekania o zgodności z prawdą oświadczeń
dotyczących pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa”, nie budziło
wątpliwości, że Sąd Apelacyjny w Warszawie jest sądem właściwym zarówno do
wydania orzeczenia o zgodności bądź niezgodności z prawdą wskazanych wyżej
oświadczeń, jak i o wszczęciu bądź odmowie wszczęcia postępowania lustracyjnego
(zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2005 r., II KO 66/03,
LEX nr 222427).
Na gruncie art. 17 aktualnie obowiązującej ustawy lustracyjnej właściwość
rzeczowa i funkcjonalna sądu okręgowego do wydania wszelkiego rodzaju orzeczeń
(a więc nie tylko orzeczeń w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczeń
lustracyjnych) w postępowaniu lustracyjnym w pierwszej instancji również nie budzi
wątpliwości. Podkreślenia wymaga, że wskazanej kompetencji sądu okręgowego nie
kwestionują również te składy orzekające, które opowiadały się za poglądem, iż
orzeczenia inne niż wskazane w art. 21a ust. 2 tej ustawy wydaje sąd okręgowy w
11
składzie jednoosobowym, chociaż w tym wypadku należy to uznać za
niekonsekwencję, która nader dobitnie ujawnia całą słabość tak prezentowanego
stanowiska. Zauważyć trzeba bowiem, że w przeciwieństwie do ustawy lustracyjnej z
1997 r., w aktualnie obowiązującej ustawie lustracyjnej ustawodawca w tym samym,
jednozdaniowym przepisie, zamieszczonym w jednostce redakcyjnej oznaczonej jako
art. 17, rozstrzygnął nie tylko kwestię składu, ale przede wszystkim właściwości
rzeczowej i miejscowej sądu orzekającego „w sprawach zgodności z prawdą
oświadczeń lustracyjnych”. W judykatach, w których zakwestionowano trzyosobowy
skład sądu jako właściwy do wydawania wszelkich orzeczeń w postępowaniu
lustracyjnym, zastrzegając go, z uwagi na brzmienie art. 17 ustawy lustracyjnej,
tylko do orzeczeń, w których sąd stwierdza prawdziwość bądź niezgodność z prawdą
oświadczenia lustracyjnego, nie zwrócono w ogóle uwagi na tę okoliczność. Uznając
sąd okręgowy za sąd wyłącznie właściwy do orzekania w pierwszej instancji w
postępowaniu lustracyjnym, przy jednoczesnym zróżnicowaniu składów, w jakich ma
to czynić, nie zauważono, że sposób interpretacji sformułowania „w sprawach
zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych” wyznacza nie tylko właściwość sądu,
ale także i jego skład. Podkreślenia przy tym wymaga, że przepis art. 17 ustawy
lustracyjnej jest jedyną regulacją, która określa właściwość rzeczową i miejscową
sądu w tym postępowaniu. Niedostrzeżenie zarysowanego wyżej uwarunkowania
niewątpliwie negatywnie wpłynęło na interpretację powołanej regulacji, która została
przyjęta w powyższej grupie judykatów, a rezultat tej wykładni oceniany ze
wskazanej perspektywy, jawi się nie tylko jako niezgodny z językowym znaczeniem
pojęcia „sprawy”, ale świadczy także o naruszeniu zakazu wykładni homonimicznej.
Uznanie, że to sąd okręgowy jest właściwy do wydawania wszelkich orzeczeń w
postępowaniu lustracyjnym w pierwszej instancji, przy jednoczesnej konstatacji, że
skład trzyosobowy zastrzeżony jest wyłącznie dla wydawania orzeczeń
stwierdzających fakt złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego
albo stwierdzających, że oświadczenie było prawdziwe, jest bowiem możliwe jedynie
przy nadaniu odmiennego znaczenia sformułowaniu „w sprawach zgodności z
prawdą oświadczeń lustracyjnych” przy interpretacji przepisu art. 17 ustawy
lustracyjnej w tym jego zakresie, w jakim odnosi się on do właściwości sądu, a
odmiennego przy wykładni tego fragmentu, który odnosi się do jego składu.
Odmienne odczytywanie tego samego sformułowania figurującego już nie tylko w
tekście tej samej ustawy, ale wręcz w tym samym przepisie ustawy, w zależności od
12
tego, czy warunkować ono będzie właściwość, czy też skład sądu, jest sposobem
interpretacji, który nie może być zaaprobowany.
W tym miejscu rozważań nasuwa się jednak bardzo istotne - z punktu widzenia
zagadnienia prawnego przedstawionego do rozstrzygnięcia - pytanie, czy przepis art.
17 ustawy lustracyjnej mógłby być wykładany w taki sposób, aby owo wąskie,
przyjęte na gruncie ostatnio omawianych orzeczeń, rozumienie wyrażenia „w
sprawach zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych” odnoszone było także i do
właściwości sądu. Odpowiedź na nie musi być negatywna. Przede wszystkim, tak jak
to już omówiono wyżej, owa wąska interpretacja tego sfomułowania jest
zdecydowanie sprzeczna z językowym znaczeniem pojęcia „sprawy” i już ten
argument winien przeważyć za tezą, że oparta na niej wykładnia przepisu art. 17,
będącego wszak przepisem kompetencyjnym, nie może być uznana za trafną.
Nawet jednak, gdyby uznać ją za dopuszczalną, wskazane wąskie rozumienie
analizowanego wyrażenia nie mogłoby wyznaczać właściwości sądu w postępowaniu
lustracyjnym, gdyż prowadziłoby to do rezultatów zgoła absurdalnych. Jeśli bowiem
art. 17 ustawy lustracyjnej wyznaczałby wyłącznie właściwość sądu do wydawania
orzeczeń w przedmiocie zgodności bądź niezgodności z prawdą oświadczenia
lustracyjnego, wówczas brak byłoby regulacji wskazującej wyraźnie sąd właściwy do
wydania postanowienia o wszczęciu/odmowie wszczęcia postępowania lustracyjnego
czy o jego umorzeniu. Odesłanie do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu
postępowania karnego, z uwagi na odmienny charakter badanych w postępowaniu
karnym spraw, który wyraźnie rzutuje na regulacje dotyczące właściwości sądu, nie
mogłoby zostać uznane za wystarczające do rozwiązania problemów
interpretacyjnych spowodowanych rzekomym brakiem tej regulacji w ustawie
lustracyjnej. Próby ustalenia właściwości w oparciu o przepisy Kodeksu
postępowania karnego mogłyby przy tym doprowadzić do rezultatu, w którym inny
sąd byłby właściwy do wydania postanowienia o wszczęciu/odmowie wszczęcia
postępowania lustracyjnego, a inny do przeprowadzenia postępowania
zwieńczonego wydaniem orzeczenia, o którym mowa w art. 21a ust. 2 ustawy
lustracyjnej. W związku zaś z faktem, że przy takiej interpretacji sformułowania
„sprawy zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych” zarówno właściwość sądu,
jak i jego skład uzależniony zostaje nie od rodzaju postępowania, kategorii spraw czy
nawet forum orzekania, ale od rodzaju orzeczenia, które ma zapaść, powstałyby trzy
kolejne poważne problemy. Po pierwsze ten, czy w odpowiednio stosowanych
13
przepisach Kodeksu postępowania karnego w ogóle można byłoby znaleźć
zakotwiczenie dla określenia właściwości rzeczowej w sprawach lustracyjnych. Po
drugie ten, czy właściwość rzeczową mogłyby wyznaczać przepisy Kodeksu
postępowania karnego, zaś właściwość miejscową nadal przepis art. 17 ustawy
lustracyjnej, skoro funktory, według których ta ostatnia właściwość oznaczana jest w
art. 31 § 1-3 oraz w art. 32 § 1-2 k.p.k., okazują się całkowicie zawodne, a
korzystanie z przepisu art. 32 § 3 k.p.k. zaprzeczałoby idei „decentralizacji” spraw
lustracyjnych, która przyświecała przy uchwalaniu obowiązującej ustawy lustracyjnej.
Po trzecie, czy sąd okręgowy rozpoznający sprawę w postępowaniu lustracyjnym w
trzyosobowym składzie na rozprawie, który w jej toku doszedłby do przekonania, że
nie może wydać orzeczenia w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczenia
lustracyjnego z uwagi na zaistnienie przeszkody procesowej (zarówno o
merytorycznym, jak i formalnym charakterze) byłby uprawniony do umorzenia
postępowania, czy też zobowiązany byłby przekazać sprawę sądowi procedującemu
nie tylko w innym składzie, ale i o określonej według odmiennej reguły właściwości.
Wskazana wątpliwość dotyczyłaby przecież zarówno kwestii składu sądu, jak i jego
właściwości.
Zauważyć trzeba, że na wszystkie te konsekwencje nie zwróciły uwagi sądy,
które opowiedziały się za ograniczeniem trzyosobowego składu sądu okręgowego
wyłącznie do wydawania orzeczeń stwierdzających, czy lustrowany złożył prawdziwe,
czy też niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, eliminując wszelkie inne
orzeczenia zapadające w toku postępowania lustracyjnego z kategorii spraw, o
których mowa jest w art. 17 ustawy lustracyjnej. Organy te nie przywiązały
należytego znaczenia zarówno do faktu, że przyjęta przez nie interpretacja uzależnia
skład sądu od rodzaju orzeczenia, a nie od forum orzekania, jak i do okoliczności, że
w toku rozpoznawania na rozprawie sprawy, której zamierzonym i przewidywanym
efektem ma być wydanie orzeczenia, o którym mowa w art. 21a ust. 2 ustawy
lustracyjnej, może zaistnieć potrzeba wydania postanowienia umarzającego
postępowanie. We wspomnianych judykatach jako podstawę prawną wydawania
innych niż wskazane wyżej orzeczeń w składzie jednoosobowym powołano bowiem
art. 30 § 1 k.p.k., który określa wszak skład sądu orzekającego na posiedzeniu.
Zauważyć przy tym trzeba, że Kodeks postępowania karnego uzależnia skład sądu
nie od rodzaju orzeczenia, ale od forum orzekania i w konsekwencji niezależnie od
14
tego, jakiego rodzaju orzeczenie sąd wydaje na rozprawie, czyni to w składzie
określonym w przepisach art. 28 k.p.k.
Przedstawiona wyżej analiza nader wyraźnie prowadzi do wniosku, że pogląd, iż
trzyosobowy skład sądu okręgowego w postępowaniu lustracyjnym został
zastrzeżony wyłącznie do wydawania orzeczeń, które expressis verbis zawierają
rozstrzygnięcie w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego, jest
nietrafny zarówno w świetle wykładni językowej, jak i historycznej oraz systemowej
wewnętrznej i zewnętrznej.
Pozostaje zatem jeszcze do rozważenia to, czy istnieją tak silne względy natury
funkcjonalnej, które uzasadniałyby przełamanie nie tylko rezultatu wykładni
systemowej, ale i językowego znaczenia sformułowania „w sprawach zgodności z
prawdą oświadczeń lustracyjnych” i jego zawężenie, przy dekodowaniu z przepisu
art. 17 ustawy lustracyjnej normy dotyczącej składu sądu, tylko do wydania orzeczeń,
o których mowa w art. 21a ust. 2 tej ustawy. Także i analiza uzupełniona o
argumenty natury funkcjonalnej doprowadziła jednak skład powiększony Sądu
Najwyższego do poglądu wyrażonego w części dyspozytywnej uchwały. Należy
bowiem zauważyć, że ani sądy, które opowiedziały się za tym poglądem, ani też
wyraźnie sympatyzujący z tym stanowiskiem wnioskodawca nie zwrócili uwagi na
fakt, że orzeczenia, na mocy których sąd rozstrzyga, czy oświadczenie lustracyjne
było zgodne czy też niezgodne z prawdą, nie są jedynymi orzeczeniami o
charakterze merytorycznym, jakie mogą być wydane w toku postępowania
lustracyjnego. Tego rodzaju orzeczeniami są bowiem również postanowienia o
odmowie wszczęcia postępowania lustracyjnego wydane na skutek stwierdzenia - co
zdarzyć się może rzadko, ale nie jest przecież wykluczone - już na tym etapie
materialnych negatywnych warunków dopuszczalności postępowania lustracyjnego
(art. 17 § 1 pkt 1 – 2 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy lustracyjnej), a także postanowienia
o umorzeniu postępowania z powodu stwierdzenia wystąpienia tychże warunków już
w toku postępowania, zarówno przed rozprawą, jak i w czasie jej trwania.
Wspomnieć przy tym należy, że w judykaturze nie budzi wątpliwości, iż w
postępowaniu lustracyjnym mogą znaleźć zastosowanie regulacje dotyczące
kontratypów (zob. np. postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30
października 2013 r., P 30/12, OTK-A 2013, nr 7, poz. 11, w którym wyraźnie
dopuszczono możliwość umorzenia postępowania lustracyjnego w przypadku
stwierdzenia, że sprawca działał w warunkach kontratypu prawa do obrony) i
15
okoliczności wyłączających winę (zob. np. postanowienie składu 7 sędziów Sądu
Najwyższego z dnia 28 września 2006 r., I KZP 20/06, OSNKW 2006, z. 10, poz. 89,
w którym dopuszczono możliwość zastosowania w postępowaniu lustracyjnym per
analogiam art. 30 k.k. i w konsekwencji - w zależności od momentu stwierdzenia tej
okoliczności - odmowy wszczęcia lub umorzenia na tej podstawie postępowania
lustracyjnego). Badanie sprawy pod kątem zaistnienia materialnych negatywnych
warunków dopuszczalności procesu w toku postępowania lustracyjnego może być
przy tym niejednokrotnie zadaniem dużo trudniejszym niż czynienie tych ustaleń na
gruncie postępowania karnego. W przypadku postępowania lustracyjnego wymaga to
bowiem stosowania przepisów „odpowiednio” lub na zasadzie analogii, a to z reguły
rodzi więcej problemów niż stosowanie regulacji wprost. Z tych samych względów
wydanie postanowienia w następstwie stwierdzenia, że zaistniały materialne
negatywne warunki dopuszczalności procesu niejednokrotnie może być dużo
bardziej skomplikowane niż wydanie orzeczenia stwierdzającego fakt złożenia
niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego albo orzeczenia stwierdzającego,
że oświadczenie było prawdziwe. W tym stanie rzeczy, nie budzi wątpliwości, iż
względy celowościowe nie tylko nie podważają, ale wręcz wspierają interpretację, w
świetle której trzyosobowy skład sądu przewidziany jest i dla tej grupy orzeczeń.
Oczywiście, w postępowaniu lustracyjnym niejednokrotnie będzie zachodziła
konieczność wydania także i mało skomplikowanych postanowień o charakterze
formalnym (np. postanowienia o umorzeniu postępowania z powodu śmierci osoby
lustrowanej czy postanowienia o dopuszczeniu dowodu, np. z opinii biegłego), ale ta
okoliczność nie jest wystarczająca, aby przełamywać rezultat wykładni językowej,
historycznej i systemowej przepisu art. 17 ustawy lustracyjnej. Sytuacja, w której sąd
w wieloosobowym składzie wydaje proste orzeczenia o charakterze formalnym, nie
jest zresztą niczym dziwnym i niespotykanym. Zauważyć trzeba na przykład, że na
gruncie przepisów Kodeksu postępowania karnego w sprawach o przestępstwa
zagrożone karą dożywotniego pozbawienia wolności wszelkie orzeczenia,
niezależnie od ich charakteru, czy stopnia skomplikowania, zapadające na rozprawie,
jak i na posiedzeniu w czasie przerwy w rozprawie, sąd I instancji wydaje w
pięcioosobowym składzie.
Powyższe rozważania prowadzą zatem do wniosku, że w zakresie właściwości
rzeczowej i miejscowej oraz składu sądu orzekającego w pierwszej instancji w
postępowaniu lustracyjnym, ustawa lustracyjna zawiera regulacje szczególne, a tym
16
samym, stosownie do treści art. 19 tej ustawy, przepisy Kodeksu postępowania
karnego dotyczące tej materii, nie mają w postępowaniu lustracyjnym nawet
odpowiedniego zastosowania. Ten sposób interpretacji, wbrew temu co podniesiono
w uzasadnieniu wniosku Prokuratora Generalnego, nie prowadzi do złamania zakazu
wykładni per non est i bynajmniej nie pozbawia „jakiegokolwiek znaczenia
normatywnego” przepisu art. 19 ustawy lustracyjnej, który nakazuje odpowiednie
stosowanie do postępowania lustracyjnego przepisów Kodeksu postępowania
karnego w zakresie nieuregulowanym w przepisach ustawy lustracyjnej. Ów
„nieuregulowany zakres” jest nadal bowiem bardzo szeroki i obejmuje wszystkie
pozostałe kwestie nieobjęte przepisami Rozdziału 3 ustawy lustracyjnej.
Konkludując, należy stwierdzić, że proces interpretacyjny przepisu art. 17 ustawy
z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów
bezpieczeństwa państwa z lat 1944 – 1990 oraz treści tych dokumentów (t.j. Dz.U. z
2013 r., poz. 1388 ze zm.) przeprowadzony według dyrektyw językowych,
systemowych, historycznych i funkcjonalnych wykładni doprowadził do
jednoznacznego wniosku, w myśl którego w postępowaniu lustracyjnym, niezależnie
od rodzaju wydawanego orzeczenia i forum orzekania, sąd okręgowy orzeka w
składzie trzyosobowym.
Kierując się powyższą argumentacją, Sąd Najwyższy zajął stanowisko
przedstawione w części dyspozytywnej uchwały.
17