Przejdź do treści

Orzecznictwo

Uzasadnienie Sądu Rejonowego dla Łod z 30 marca 2026 r., sygn. VIII Ua 79/25

Sąd
Sąd Rejonowy dla Łod
Data
Sygnatura
VIII Ua 79/25
Rodzaj
Uzasadnienie

Sędzia: Anna Przybylska

Powołane przepisy

Treść orzeczenia

Sygn. akt VIII Ua 79/25

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 19 listopada 2025 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, po rozpoznaniu za sygn. X U upr. 470/25 sprawy U. H. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w U. o zasiłek chorobowy, zwrot nienależnie pobranego świadczenia, na skutek odwołania U. H. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w U. z dnia 17 kwietnia 2025 roku, nr sprawy (...):

1.

zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że zwolnił U. H. z obowiązku zwrotu zasiłku chorobowego z funduszu chorobowego za okres od (...) roku do (...) roku oraz zapłaty odsetek z funduszu chorobowego w łącznej kwocie 15 421,55 zł;

2.

oddalił odwołanie w pozostałym zakresie;

3.

zasądził od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w U. na rzecz U. H. 180 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Przedmiotowe rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy wydał na podstawie następujących ustaleń faktycznych i rozważań prawnych:

U. H. prowadzi od (...) roku działalność gospodarczą i z tego tytułu ostatnio podlega dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu od (...) roku.

Decyzją z dnia (...) roku, sprostowaną postanowieniem z dnia (...) roku, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G., na podstawie na podstawie art. 8 ust. 1 i art. 9 ust. 1 i 2 ustawy w dnia 25 czerwca 1999 roku o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, odmówił U. H. prawa do zasiłku chorobowego za okres od (...) roku do (...) roku oraz od (...) roku do(...)roku.

W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że z akt sprawy wynika, że U. H. był niezdolny do pracy w okresach:

od (...) roku do (...) roku;

od (...) roku do (...) roku;

od (...) roku do(...) roku.

Przerwy pomiędzy ww. okresami niezdolności do pracy nie przekroczyły 60 dni. W związku z powyższym okresy te zostały wliczone do jednego okresu zasiłkowego. Pełny okres zasiłkowy wynoszący 182 dni wnioskodawca wykorzystał z dniem (...) roku. Następnie od (...) roku do (...) roku (przez 360 dni) wnioskodawca pobierał świadczenie rehabilitacyjne. Okres świadczenia rehabilitacyjnego także został wliczony do jednego okresu zasiłkowego jako okres nieprzerwanej niezdolności do pracy.

Od powyższej decyzji z dnia 9 kwietnia 2024 roku U. H. wniósł odwołanie. Sprawa została zarejestrowana pod sygn. akt X U 330/24. Wyrokiem z dnia 24 października 2024 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi oddalił odwołanie, zaś wniosek U. H. o przywrócenie terminu płatności składki oraz złożenia korekt dotyczących składek za (...) roku i(...)roku przekazał do rozpoznania Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych I Oddziałowi w T.. Wyrok uprawomocnił się 28 grudnia 2024 roku.

U. H. był niezdolny do pracy w okresach:

1)

od (...)roku do(...) roku;

2)

od (...)roku do(...)roku;

3)

od (...) roku do (...)roku;

4)

od (...) roku do (...) roku;

5)

od (...) roku do (...) roku;

6)

od (...) roku do (...)roku;

7)

od (...) roku do(...) roku;

8)

od (...) roku do(...) roku;

9)

od (...) roku do (...) roku.

Wnioskodawca nie opłacił składek na ubezpieczenie chorobowe za miesiące (...) roku, (...) roku oraz (...) roku w pełnej wysokości z uwagi na okresy zwolnień lekarskich i pobyt w szpitalu.

U. H. złożył w ZUS zaświadczenie płatnika składek z wnioskiem o wypłatę zasiłku chorobowego:

w dniu (...) roku - za okres od (...) roku do (...) roku oraz od (...) roku do (...) roku,

w dniu (...) roku - za okres od (...) roku do (...) roku,

w dniu(...) roku - za okres od (...) roku do(...) roku.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacił wnioskodawcy zasiłek chorobowy za okres od (...) roku do (...) roku.

W dniu (...) roku do ZUS wpłynęły korekty za(...) roku z urzędu, rozliczone wpłatą przez wnioskodawcę w dniu (...) roku zaległych składek.

Powyższych ustaleń, które co do zasady były niesporne, Sąd I instancji dokonał na podstawie wymienionych dokumentów oraz przesłuchania wnioskodawcy, dając im wiarę.

Sąd Rejonowy uznał, że odwołanie zasługiwało na uwzględnienie w części zobowiązującej do zwrotu wypłaconych świadczeń, a w pozostałym zakresie – odmawiającym prawa do zasiłku chorobowego – podlegało oddaleniu jako bezzasadne.

Sąd a quo wskazał, że przepisy ustawy z dnia 25 czerwca 1999 roku o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia chorobowego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. z 2025 r., poz. 501, dalej: ustawy zasiłkowej) warunkują prawo do świadczeń pieniężnych na warunkach i w wysokości określonych ustawą objęciem danej osoby ubezpieczeniem społecznym w razie choroby i macierzyństwa (art. 1 ust. 1).

Sąd meriti wyjaśnił, że zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy zasiłkowej zasiłek chorobowy przysługuje ubezpieczonemu, który stał się niezdolny do pracy z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego.

Sąd Rejonowy argumentował, że trwanie ubezpieczenia chorobowego jest związane z posiadaniem tytułu ubezpieczenia chorobowego. Zgodnie z art. 3 pkt 1 ustawy zasiłkowej tytułem ubezpieczenia chorobowego jest zatrudnienie lub inna działalność, których podjęcie rodzi obowiązek ubezpieczenia chorobowego lub uprawnienie do objęcia tym ubezpieczeniem na zasadach dobrowolności w rozumieniu przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 5 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dnia 13 października 1998 r. (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1230 ze zm., dalej jako ustawa systemowa) osoby fizyczne prowadzące pozarolniczą działalność na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej obowiązkowo podlegają ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu. Na mocy przepisu art. 11 ust. 2 ustawy systemowej osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą podlegają ubezpieczeniu chorobowemu dobrowolnie na swój wniosek.

Sąd a quo przypomniał, że podstawą odmowy prawa do zasiłku chorobowego za sporny okres była okoliczność istnienia na koncie wnioskodawcy zadłużenia w dniu powstania prawa do świadczenia, tj. (...) roku, co zostało dostrzeżone po wpływie dokumentów rozliczeniowych i przeliczeniu konta płatnika.

Następnie sąd meriti wskazał, że zgodnie z art. 2a ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 1 ustawy zasiłkowej, określone świadczenia, w tym zasiłek chorobowy, nie przysługuje osobom prowadzącym pozarolniczą działalność i osobom z nimi współpracującym, osobom współpracującym z osobami fizycznymi, o których mowa w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (Dz. U. z 2024 r. poz. 236, 1222 i 1871 oraz z 2025 r. poz. 222), duchownym będącym płatnikami składek na własne ubezpieczenia, w razie wystąpienia w dniu powstania prawa do świadczenia zadłużenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne na kwotę przekraczającą 1% minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalonego na podstawie odrębnych przepisów, do czasu spłaty całości zadłużenia.

Sąd Rejonowy stwierdził, że w sprawie bezspornym było, że na dzień (...) roku na koncie U. H. istniało zadłużenie w rozumieniu powyższego przepisu, co nie było kwestionowane przez stronę odwołującą się. Powyższe wynikało z przeliczenia konta płatnika, co nastąpiło na skutek uprawomocnienia się decyzji odmawiającej wnioskodawcy prawa do zasiłku chorobowego za wcześniejszej okresy, braku uiszczenia składek w pełnej wysokości za te okresy oraz złożenia z tego powodu następczo korekt deklaracji rozliczeniowych. Wnioskodawca uiścił brakujące składki w dniu (...) roku.

Sąd meriti wskazał, że organ rentowy akcentował, że zadłużenie zostało uregulowane po upływie 6 miesięcy od dnia powstania prawa do świadczenia, co skutkowało odmową prawa do zasiłku chorobowego za sporny okres.

Sąd a quo wyjaśnił, że zgodnie z art. 2a ust. 2 ustawy zasiłkowej, prawo do świadczeń, o których mowa w art. 2 pkt 1, 2, 5 i 6, przedawnia się, jeżeli zadłużenie, o którym mowa w ust. 1, nie zostanie uregulowane w ciągu 6 miesięcy od dnia powstania prawa do świadczenia.

Sąd I instancji stwierdził, że w badanej sprawie bezspornym było, że uregulowanie przez wnioskodawcę zadłużenia w dniu (...) roku nastąpiło po upływie przewidzianych 6 miesięcy od dnia powstania prawa do świadczenia, tj. od (...) roku. Strona odwołująca się argumentowała jednak, że brak terminowego opłacenia przedmiotowych składek wynikał z toczącego się równolegle postępowania sądowego z odwołania wnioskodawcy od decyzji odmawiającej prawa do zasiłku chorobowego za wcześniejszej okresy zasiłkowej, zaś wynik tego postępowania miał bezpośredni wpływ na dalsze kwestie dotyczące ubezpieczenia chorobowego. Decyzją z dnia(...) roku (...) Oddział w G. odmówił wnioskodawcy prawa do zasiłku chorobowego za okres od (...)do (...) roku oraz za okres od(...) do (...) roku. Organ w uzasadnieniu wskazał, że przerwy pomiędzy okresami niezdolności przekroczyły 60 dni. Odwołanie od decyzji zostało złożone w dniu (...) roku, tj. jeszcze przed powstaniem prawa do świadczenia. Wnioskodawca złożył odwołanie od wyżej wymienionej decyzji w terminie, wskazując, że jeżeli przepisy nie pozwalają wypłacić mu zasiłku to powinno to dotyczyć jedynie pierwszego okresu chorobowego. Wyrok w tej sprawie został wydany w dniu 24 października 2024 roku, a stał się prawomocny z dniem 28 grudnia 2024 roku. W rezultacie skarżący stał na stanowisku, że w związku z tym w okresie prowadzenia postępowania termin wskazany w przepisie art. 2a ust. 2 prawo do świadczeń z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne uległ zawieszeniu. Tym samym 6-cio miesięczny termin powinien rozpocząć swój bieg w dniu (...) roku a wnioskodawca – po otrzymaniu prawomocnego orzeczenia – dokonał zapłaty zaległych składek w dniu 10 lutego 2025 roku. Odnosząc się do stanowiska odwołującego, który przywołał wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2015 roku w sprawie III UK 149/14, w którym wskazano, że bieg terminu przedawnienia prawa do jednorazowego odszkodowania ulega zawieszeniu, jeżeli wnioskodawca w ciągu 6 miesięcy od dnia wypadku wszczął postępowanie zmierzające do ustalenia kwoty zaległości składkowych lub ustalenia okresu podlegania ubezpieczeniu społecznemu (art. 6 ust. 3 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, t.j. Dz.U. z 20115 r., poz. 1242 ze zm., w związku z art. 24 ust. 5e ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 963) - Sądu Rejonowy stwierdził, że ww. orzeczenie SN zostało wydane na gruncie odmiennego stanu faktycznego, który nie jest analogiczny do okoliczności faktycznych badanej sprawy. Sąd I instancji wyjaśnił, że w sprawie, w której zapadło ww. orzeczenie SN wnioskodawca wszczął postępowania sądowe zmierzające do precyzyjnego ustalenia daty ustania ubezpieczenia rolniczego oraz daty podlegania ubezpieczeniu społecznemu w ZUS i dopiero po prawomocnym zakończeniu postępowania sądowego możliwe stało się dokładne ustalenie wysokości zobowiązań składkowych wnioskodawcy za okres do dnia wypadku. Do chwili właściwego zakwalifikowania wnioskodawcy do reżimu systemu ubezpieczeniowego istniała konkurencja systemów ubezpieczeń, która na chwilę, gdy wnioskodawca uległ wypadkowi przy pracy, nie została rozstrzygnięta.

Następnie Sąd Rejonowy stwierdził, że odmiennego stanu faktycznego dotyczło również stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 6 stycznia 2009 r. w sprawie II UK 118/08, zgodnie z którym termin przedawnienia przewidziany w art. 6 ust. 3 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych ulega zawieszeniu w związku z zawartą przez strony na podstawie art. 29 ust. 1 i 1a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych umową o rozłożenie na raty należności z tytułu składek i biegnie na nowo od dnia uregulowania przez wnioskodawcę zaległości składkowych. W stanie faktycznym tego orzeczenia możliwość zawieszenie biegu terminu przedawnienia wynikała wprost z postanowień umowy o rozłożenie na raty należności z tytułu składek.

Dodatkowo w ocenie Sądu Rejonowego brak jest podstaw do dokonywania wykładni art. 2a ust. 2 ustawy zasiłkowej w oparciu o przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych regulujące całkowicie odmienne kwestie.

Na wsparcie takiego stanowiska Sąd a quo powołał się na wypowiedzi doktryny, gdzie podkreśla się, że w świetle literalnego brzmienia przepisu art. 2a ust. 2 ustawy zasiłkowej, dopełnienie przesłanki uregulowania zadłużenia po upływie 6 miesięcznego terminu wyklucza możliwość domagania się przez ubezpieczonego realizacji prawa do świadczenia. Roszczenie o wypłatę świadczenia wygasa z powodu przedawnienia. Sposób unormowania początku biegu terminu przedawnienia nawiązujący do terminu powstania prawa do danego świadczenia upodabnia ten termin do terminu przedawnienia w rozumieniu prawa cywilnego, czyli konstrukcji klasycznego przedawnienia. W świetle przepisów prawa cywilnego przedawnienie odnosi się bowiem do roszczeń wymagalnych, a więc istniejących (zob. art. 120 k.c.). Mimo to, za trafny uznać wypada pogląd R. Babińskiej-Góreckiej, wedle którego odmienne ratio legis „przedawnienia” prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych w stosunku do przedawnienia na gruncie prawa cywilnego, niezasadnym czyni stosowanie do przedawnienia z art. 2a ustawy przepisów prawa cywilnego regulujących zawieszenie czy przerwanie biegu przedawnienia w drodze analogii legis (por. R. Babińska-Górecka,

Prawo ubezpieczeń społecznych a prawo cywilne. Studium teoretyczno- i dogmatycznoprawne, Wrocław 2024, s. 240.) Sąd I instancji stwierdził, że wątpliwe wydaje się również sięganie do tych instytucji poprzez odwołanie się do art. 24 ust. 5a i następnych ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, gdyż ww. przepis nie odsyła do wskazanej regulacji prawnej, a poza tym dotyczy ona odmiennego typu należności (przedawnienia należności z tytułu składek, a nie przedawnienia prawa do świadczeń pełniących funkcję alimentacyjną), co z kolei rzutuje na cel tej regulacji. Sąd I instancji powołał się też na piśmiennictwo, w którym wskazuje się, że „instytucja przedawnienia należności składkowych służy ochronie dłużnika, który na skutek upływu długiego okresu może uwolnić się od odpowiedzialności wobec organu rentowego podejmującego nieskuteczne czynności windykacyjne, dodając, że nie można też zapomninać o potrzebie stabilizacji stosunków społecznych poprzez wygaszanie przeterminowanych zobowiązań” (por. P. Dobrowolski [w:]

Ustawa o systemie..., art. 24.). Tak ujęty cel przedawnienia należności składkowych nawiązuje do celu przedawnienia z prawa cywilnego i może stanowić uzasadnienie do przeniesienia na grunt prawa ubezpieczeń społecznych w odniesieniu do należności z tytułu składek konstrukcji zawieszenia i przerwania biegu przedawnienia. (tak: K. Stopka [w:]

Świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Komentarz, wyd. II, LEX/el. 2025, art. 2(a).)

W efekcie tych rozważań Sąd Rejonowy uznał, że brak podstaw prawnych do stosowania w drodze analogii instytucji zawieszenia biegu terminu przedawnienia z innych ustaw, do których sporny przepis nie odsyła.

Bez znaczenia pozostaje również wg Sądu I instancji dostrzeżone w cytowanym przez odwołującego się judykacie Sądu Najwyższego istnienie w ustawie zasiłkowej przepisu art. 67, który przewidując sześciomiesięczny termin przedawnienia roszczenia o wypłatę zasiłku chorobowego, w art. 67 ust. 3 zawiera uregulowanie przewidujące, że jeżeli niezgłoszenie roszczenia o wypłatę zasiłku nastąpiło z przyczyn niezależnych od osoby uprawnionej, termin 6 miesięcy liczy się od dnia, w którym ustała przeszkoda uniemożliwiająca zgłoszenie roszczenia. Sąd Rejonowy zaznaczył, że w n/n sprawie problem faktyczny i prawny dotyczył innej sytuacji, zaś wnioski o wypłatę spornego świadczenia zostały złożony bez uchybienia powyższemu terminowi.

W rezultacie Sąd a quo stwierdził, że zaskarżona decyzja odmawiająca U. H. prawa do zasiłku chorobowego za okres od(...) roku do (...) roku była prawidłowa. Na skutek dokonania korekt deklaracji i przeliczenia konta, w dniu powstania prawa do świadczenia istniało faktyczne zadłużenie przekraczające 1% minimalnego wynagrodzenia za pracę, które zostało uregulowane po upływie 6 miesięcy licząc od(...) roku. Konkludując Sąd I instancji stwierdził, że oznacza to, że prawo wnioskodawcy do zasiłku chorobowego za sporny okres uległo przedawnieniu i nie przysługuje skarżącemu.

W konsekwencji tych rozważań Sąd Rejonowy odwołanie – w części, w jakiej zaskarżona decyzja odmawiała U. H. prawa do zasiłku chorobowego za okres od(...) roku do (...) roku – oddalił na mocy art. 477

(

14 )§ 1 k.p.c. jako bezzasadne.

Sąd I instancji odmiennie natomiast ocenił zaskarżoną decyzję w zakresie zobowiązania odwołującego się do zwrotu nienależnie pobranego zasiłku chorobowego.

Sąd Rejonowy wyjaśnił, że podstawę prawną, w świetle której została dokonana ocena zasadność argumentów obu stron, stanowi art. 84 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 350, dalej: ustawa systemowa), zgodnie z którym: osoba, która pobrała nienależne świadczenie z ubezpieczeń społecznych, jest obowiązana do jego zwrotu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, w wysokości i na zasadach określonych przepisami prawa cywilnego, z uwzględnieniem ust. 11. Odsetki, z zastrzeżeniem ust. 1a, są naliczane od dnia następującego po dniu wypłaty świadczenia do dnia spłaty. W razie zwrotu należności z tytułu nienależnie pobranych świadczeń, w terminie wskazanym w decyzji zobowiązującej do zwrotu tych należności, nie nalicza się odsetek od spłaconych należności za okres od dnia przypadającego po dniu wydania decyzji do dnia spłaty. (ust. 1a)

Sąd a quo wyjaśnił, że z kolei z art. 84 ust. 2 ustawy systemowej wynika, że za kwoty nienależnie pobranych świadczeń uważa się:

1) świadczenia wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie prawa do świadczeń albo wstrzymanie ich wypłaty w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca świadczenie była pouczona o braku prawa do ich pobierania;

2) świadczenia przyznane lub wypłacone na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzania w błąd organu wypłacającego świadczenia przez osobę pobierającą świadczenia;

3) świadczenia z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej chorobą z ubezpieczenia chorobowego lub wypadkowego, co do których stwierdzono, że w okresie ich pobierania świadczeniobiorca wykonywał w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystywał zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia.

Sąd Rejonowy stwierdził, że w zaskarżonej decyzji organ rentowy w ogóle nie wskazał dokładnej podstawy prawnej zobowiązania do zwrotu świadczenia, przywołując ogólnie art. 84 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Sąd I instancji argumentował, że wprawdzie w uzasadnieniu pozwany przywołał art. 84 ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy systemowej, lecz próżno szukać precyzyjnego wskazania na jakiej podstawie ZUS uznał, że świadczenie winno podlegać zwrotowi. Sąd meriti stwierdził, że brak też wyjaśnienia czy w ocenie organu rentowego podstawy do zwrotu zachodzą z obu powyższych (rozłącznych) podstaw. Sąd a quo wskazał, że treść uzasadnienia sugeruje wręcz, że organ rentowy utożsamia brak prawa do świadczenia z obowiązkiem zwrotu świadczenia już wypłaconego. Wobec powyższego Sąd Rejonowy zaakcentował, że przesłanki do odmowy przyznania zasiłku chorobowego nie są tożsame z przesłankami do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia. Sąd meriti argumentował, że gdyby przyjąć stanowisko organu rentowego, iż brak prawa do świadczenie determinuje obowiązek zwrotu tego świadczenia, to ustawodawca nie przewidywałby dodatkowych przesłanek koniecznych do spełnienia w przypadku obowiązku zwrotu nienależnie pobranych świadczeń uznając, że sam brak prawa do świadczeń jest wystarczający.

Sąd I instancji zaznaczył, że wobec tak skonstruowanej zaskarżonej decyzji, Sąd był zobowiązany przeanalizować wszystkie podstawy zobowiązania do zwrotu wynikające z przywołanego przepisu z pkt 1, 2 i 3 ustępu 2 art. 84).

Sąd Rejonowy stwierdził, że w n/n sprawie zastosowania z pewnością nie ma art. 84 ust. 2 pkt 3 ustawy systemowej, albowiem dotyczy wyłącznie sytuacji przewidzianych w art. 17 ustawy zasiłkowej, a zatem zwrotowi podlegają świadczenia z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej chorobą z ubezpieczenia chorobowego lub wypadkowego, co do których stwierdzono, że w okresie ich pobierania świadczeniobiorca wykonywał w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystywał zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia. Takich zarzutów organ rentowy nie formułował względem wnioskodawcy.

Sąd I instancji wskazał, że analiza pozostałych punktów omawianego przepisu prowadzi do wniosku, że świadczeniem nienależnym może być tylko świadczenie, wypłacone osobie, która w dniu wydania decyzji spełniała warunki pobierania świadczenia, ale później utraciła uprawnienie do jego pobierania i mimo prawidłowego pouczenia nie powiadomiła o okolicznościach pozbawiających prawa do wypłaty świadczeń; bądź też osobie, która nie miała w dniu wydania decyzji prawa do świadczenia i uzyskała wypłatę świadczenia na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów, albo innego świadomego wprowadzenia organu rentowego w błąd.

Sąd a quo wyjaśnił, że podstawowym warunkiem uznania, iż wypłacone świadczenie podlega zwrotowi, zgodnie z art. 84 ust. 2 pkt 1 ustawy systemowej jest brak prawa do świadczenia oraz posiadanie świadomości tego faktu przez osobę przyjmującą świadczenie w związku ze stosownym pouczeniem. Dotyczy to jednak sytuacji gdy prawo do świadczenia istniało, lecz uległo ustaniu lub wstrzymaniu na skutek określonych okoliczności.

Sąd I instancji zaznaczył, że pouczenie stanowi warunek sine qua non obowiązku zwrotu nienależnych kwot

.

Następnie Sąd Rejonowy wyjaśnił, że druga sytuacja z pkt 2 ust. 2 art. 84 ustawy dotyczy świadczeń wypłaconych na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzenia w błąd organu wypłacającego świadczenia przez osobę pobierającą świadczenie. Sąd a quo argumentował, że termin „błąd” wiąże się zawsze z pierwotną wadliwością rozstrzygnięć organu rentowego lub odwoławczego, z etapem ustalania prawa do świadczeń, a jego istotną cechą konstrukcyjną, odróżniającą od innych uchybień organów rentowych lub odwoławczych, jest istnienie fałszywego wyobrażenia organu o stanie uprawnień wnioskodawcy, wywołanego na skutek świadomego zachowania osoby pobierającej świadczenie. Przywołując wypowiedzi judykatury Sąd I instancji zaznaczył, że zakreśla się szeroko ramy zachowań kwalifikowanych jako świadome wprowadzenie w błąd organu ubezpieczeń społecznych jako działania ubezpieczonego polegające na bezpośrednim oświadczeniu nieprawdy, przemilczeniu faktu mającego wpływ na prawo do świadczeń, złożeniu wniosku w sytuacji oczywiście nieuzasadniającej powstania prawa do świadczenia oraz okoliczność domniemanego współdziałania wnioskodawcy z innymi podmiotami we wprowadzeniu w błąd organu rentowego.

Sąd I instancji kontynuował, że warunkiem zwrotu świadczeń nieprawidłowo wypłaconych jest zatem ustalenie obok braku prawa do świadczenia, winy ubezpieczonego, czyli jego świadomości w zakresie poboru świadczeń, do których nie ma tytułu prawnego, bądź też świadomego wprowadzenia w błąd organu rentowego, co do okoliczności warunkujących wypłatę świadczeń. Prawo ubezpieczeń społecznych nie wykształciło własnej definicji winy. Przyjmuje się, że świadomym wprowadzeniem w błąd jest umyślne działanie ubezpieczonego, które ma postać zamiaru bezpośredniego lub ewentualnego. W rozumieniu art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy systemowej błąd stanowi więc następstwo świadomego działania ubezpieczonego, determinowanego wolą wywołania przekonania po stronie organu, iż zostały spełnione warunki nabycia prawa do świadczenia lub świadczenia o określonej wysokości. Swoistym przypadkiem świadomego wprowadzenia organu rentowego w błąd jest przemilczenie albo pozorność.

Sąd I instancji zaznaczył, że jednocześnie kolejną istotną okolicznością jest to, że przesłanki z art. 84 ust. 2 ustawy systemowej winny być spełnione w chwili pobierania świadczenia. Zatem niedopuszczalna jest sytuacja uznania wypłaconego świadczenia za nienależne w wyniku następczego powzięcia – po zaprzestaniu wypłaty świadczenia - przez ubezpieczonego wiedzy, iż świadczenie spełniało przesłanki z art. 84 ust. 2 ustawy systemowej.

Sąd Rejonowy argumentował, że w dalszej części ww. przepis wskazuje, iż przepisów ust. 2-4 i 8 nie stosuje się, jeżeli przepisy szczególne określające zasady przyznawania i wypłacania świadczeń stanowią inaczej (ust. 5).

Sąd a quo wyjaśnił, że w przypadku wypłaty zasiłku chorobowego przepisy szczegółowo regulujące tę kwestię znajdują się w ustawie z dnia 25 czerwca 1999 roku o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Następnie Sąd meriti przywołał art. 66 ust. 1 i 2 ustawy zasiłkowej, który przewiduje, iż wypłatę świadczenia wstrzymuje się, jeżeli prawo do niego ustało albo okaże się, że prawo takie w ogóle nie istniało (ust. 1). Jeżeli świadczenie zostało pobrane nienależnie z winy ubezpieczonego lub wskutek okoliczności, o których mowa w art. 15-17 i art. 59 ust. 6 i 7, wypłacone kwoty podlegają potrąceniu z należnych ubezpieczonemu zasiłków bieżących oraz z innych świadczeń z ubezpieczeń społecznych lub ściągnięciu w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (ust. 2). Sąd Rejonowy wskazał, że powołany przepis stanowi lex specialis w odniesieniu do przepisów ustawy systemowej, ma on zatem pierwszeństwo w stosowaniu, zgodnie z zasadami derogacyjnymi. Zatem przesłankami uznania pobranego zasiłku chorobowego za świadczenie pobrane nienależnie są wina ubezpieczonego lub okoliczności, o których mowa w art. 15 – 17 i art. 59 ust. 6 i 7 ustawy zasiłkowej. Ze świadczeniem nienależnym mamy do czynienia w sytuacji, gdy do jego wypłaty doszło, mimo że prawo do niego ustało albo w ogóle nie istniało (art. 66 ust. 1) oraz gdy zachodzą okoliczności powodujące utratę prawa.

Sąd I instancji stwierdził, że wypłacenie świadczenia w sposób, na który nie miała wpływu wina świadczeniobiorcy, nie uzasadnia powstania po stronie osoby ubezpieczonej obowiązku zwrotu nienależnie pobranego świadczenia. Podstawowym zatem warunkiem uznania, że wypłacone świadczenie podlega zwrotowi w myśl przepisu art. 84 ust. 2 ustawy systemowej jest po pierwsze, brak prawa do świadczenia oraz po drugie, świadomość tego osoby przyjmującej to świadczenie, płynąca ze stosownego pouczenia. Obie te przesłanki wystąpić muszą w trakcie pobierania świadczenia, a nie po zaprzestaniu jego wypłaty

.

Na gruncie rozpoznawanej sprawy w ocenie Sądu Rejonowego nie ma zastosowania przepis art. 84 ust 2 pkt 1 ustawy systemowej, który zakłada, że winna być pouczona o braku prawa do ich pobierania. Sąd I instancji podkreślił, że organ rentowy nie zaoferował w tym zakresie żadnego materiału dowodowego, z którego wynikały fakt stosownego pouczenia ubezpieczonego. Pouczenie zaś stanowi warunek sine qua non obowiązku zwrotu nienależnych kwot. W konsekwencji Sąd a quo uznał, że przesłanki uregulowane w punkcie 1 powołanego przepisu nie znajdują zastosowania na gruncie niniejszej sprawy.

Następnie sąd meriti przypomniał, że w końcowym stanowisku organ rentowy wywodził, że składając nieprawidłowe dokumenty rozliczeniowe i zaniżając podstawę wymiaru składek wnioskodawca wprowadził organ rentowy w błąd w zakresie braku zadłużenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne w dniu powstania niezdolności do pracy, co doprowadziło w konsekwencji do wypłaty nienależnego zasiłku chorobowego.

Sąd Rejonowy uznał, że ZUS ma wprawdzie rację, że w świetle art. 41 ustawy systemowej, to na płatniku ciąży obowiązek ustalenia w sposób prawidłowy podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne oraz wysokości składek i dokonania ich zapłaty w terminie, to jednak zaniechanie tego obowiązku nie skutkuje automatycznym ziszczeniem się przesłanek do zwrotu pobranego świadczenia,

Sąd I instancji zaakcentował, że art. 84 ust. 2 ustawy systemowej, ustanawiając obowiązek zwrotu świadczenia przez osobę, która pobrała nienależne świadczenie, wskazuje istotną cechę nienależnie pobranego świadczenia w ujęciu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, tj. świadomość (złą wiarę) osoby pobierającej świadczenie co do nieprzysługiwania tego świadczenia w całości lub w części od początku albo w następstwie później zaszłych zdarzeń. Obowiązek zwrotu świadczenia obciąża więc tylko tego, kto przyjął świadczenie w złej wierze, mając świadomość jego nienależności. Dotyczy to zarówno osoby, która została pouczona o okolicznościach dotyczących braku prawa do pobierania świadczenia (art. 84 ust. 2 pkt 1 ustawy systemowej), jak i osoby, która uzyskała świadczenie na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzenia w błąd organu wypłacającego świadczenie (art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy systemowej). Świadomość nienależności świadczenia może mieć źródło w pouczeniu udzielonym przez organ rentowy co do okoliczności powodujących konieczność zwrotu świadczenia bądź też może wynikać z zawinionego działania osoby, która spowodowała wypłatę świadczeń.

Sąd Rejonowy argumentował, że wobec braku pouczenia wymaganego w przepisie art. 84 ust. 2 pkt 1 ustawy systemowej, świadomość nienależności świadczenia odwołującego się mogłaby zatem wynikać wyłącznie z zawinionego działania U. H., co zdaniem Sądu meriti nie miało jednak w n/n sprawie miejsca.

Sąd Rejonowy zaznaczył, że to organ rentowy obciążał obowiązek wykazania, że zachodzą przesłanki zobowiązujące odwołującą się do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń (art. 6 k.c.), a mimo to w zaskarżonej decyzji ani nie została wskazana konkretna przesłanka, która zdaniem organu stanowiła podstawę do zwrotu świadczeń (o czym była już mowa we wcześniejszej części uzasadnienia), ani nie wykazano na jakiej podstawie organ rentowy uznał, że taki obowiązek obciąża właśnie wnioskodawcę. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ rentowy w ogóle nie wyjaśnił czym miałoby być warunkowe zobowiązanie do zwrotu pobranego zasiłku, zaś w toku n/n postępowania organ rentowy nadal nie był w stanie skonkretyzować w czym upatruje podstawy do zwrotu świadczenia, aby w ostatnim piśmie procesowym wskazać, że składając nieprawidłowe dokumenty rozliczeniowe i zaniżając podstawę wymiaru składek wnioskodawca wprowadził organ rentowy w błąd w zakresie braku zadłużenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, co doprowadziło w konsekwencji do wypłaty nienależnego zasiłku chorobowego.

Sąd Rejonowy stwierdził, że ZUS nie sprostał nałożonemu na niego ciężarowi dowodu i nie zdołał wykazać, że odwołujący się w okresie spornym przyjął świadczenie w złej wierze, mając świadomość jego nienależności. Dodatkowo sąd meriti podkreślił, że owa zła wiara winna być wykazana na moment pobierania nienależnego świadczenia.

Wg Sądu a quo w przypadku U. H. takie przesłanki nie zostały spełnione. Sąd I instancji stwierdził, że nie można postawić ubezpieczonemu jakiegokolwiek zarzutu świadomego, intencjonalnego i nacechowanego złą wolą działania mogącego wprowadzić organ rentowy w błąd. W ocenie sądu a quo - wprost przeciwnie – ubezpieczony dochował należytej staranności i we właściwym czasie złożył wniosek o przyznanie zasiłku chorobowego. Nie sposób uznać, że składając nieprawidłowe dokumenty rozliczeniowe i zaniżając podstawę wymiaru składek wnioskodawca przejawiając złą wolę wprowadził organ rentowy w błąd w zakresie braku zadłużenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. Ubezpieczony wykazywał niższą podstawę wymiaru składek w okresach, w których był faktycznie niezdolny do pracy i miał z tego tytułu wystawione zwolnienia lekarski lub przebywał w szpitalu. Organ rentowy nie kwestionował medycznej zasadności wystawianych wnioskodawcy zwolnień lekarskich. Okoliczność, że za powyższe okresy niezdolności do pracy ubezpieczonemu nie przysługiwał zasiłek chorobowy wynikała z innych – prawnych a nie medycznych – ograniczeń. W takiej konfiguracji wykazanie niższej niż należna podstawy wymiaru składek niewątpliwie obciąża ubezpieczonego, podobnie jak fakt uiszczenia zadłużenia pod upływie 6 miesięcy od dnia powstania prawa do świadczenia. Sąd I instancji zaznaczył, że powyższe w żadnym razie nie oznacza jednak, że w okolicznościach n/n sprawy ubezpieczonemu można przypisać złą wolę w celowym i nacechowanym negatywnie działaniu mającym na celu pozyskanie (czy nawet wyłudzenie) świadczeń z ubezpieczeń społecznych.

Sąd Rejonowy stwierdził, że swoim sumiennym zachowaniem U. H. umożliwił organowi rentowemu weryfikację uprawnienia do zasiłku chorobowego przed jego wypłatą. Organ rentowy samodzielnie obliczył, w oparciu o poczynione na etapie wypłacania zasiłku chorobowego ustalenia, podstawę wymiaru zasiłku i jego wysokość. Zatem nie sposób dopatrzyć się ze strony wnioskodawcy jakiejkolwiek złej woli, albowiem wnioskodawca na tamten moment był przekonany, że odprowadza składki na ubezpieczenia w prawidłowej wysokości. Organ rentowy na etapie wypłacania zasiłku chorobowego za okresy objęte zaskarżoną decyzją dysponował pełnymi danymi pozwalającymi na ocenę, że U. H. nie ma prawa do zasiłku chorobowego, jednak na tamtym etapie nie dostrzegł żadnych nieprawidłowości. Znamienną jest bowiem wg sądu meriti okoliczność, że w chwili wypłaty zasiłku chorobowego organ rentowy wiedział, że za pewne okresy niezdolności do pracy – a dokładniej za okresy, za które zgłoszona podstawa wymiaru składek była zaniżona, wnioskodawcy odmówiono prawa do zasiłku chorobowego decyzją z dnia 9 kwietnia 2024 roku, sprostowaną postanowieniem z dnia 21 maja 2024 roku. W wyniku wniesienia odwołania, postępowanie sądowe toczyło się w tym przedmiocie od (...) roku. Z kolei wnioski o wypłatę zasiłku chorobowego za sporny okres, a dokładniej za kolejne okresy zwolnień lekarskich od(...) roku do(...) roku, ubezpieczony składał poprzez stosowne zaświadczenia w dniach: (...) roku, (...)roku i(...)roku. Wypłacając zatem sporne zasiłki chorobowe organ rentowy winien zweryfikować zasadność ich wypłaty oraz okoliczność, czy na dzień powstania prawa do świadczenie nie istnieje faktycznie niedopłata na koncie płatnika, skoro za kilka wcześniejszych okresów odmówiono ubezpieczonemu prowadzącemu działalność gospodarczą prawa do zasiłku chorobowego, co najczęściej ma wpływ na późniejsze rozliczenie konta. Organ rentowy nie poczynił jednak żadnej weryfikacji, nie podejmując również działań zmierzających do wstrzymania wypłaty zasiłku w myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy zasiłkowej. Trudno przypisać ubezpieczonemu złą wolę celowego wprowadzenia organu rentowego w błąd, skoro zgłoszona niższa podstawa wymiaru składek wynikała z niekwestionowanych okresów niezdolności do pracy, zaś organ rentowy – choć decyzją z dnia (...) roku odmówił ubezpieczonemu prawa do zasiłku za wcześniejsze okresy – sam nie uwzględnił tej okoliczności przy wypłacie świadczeń za późniejsze okresy.

Dodatkowo Sąd Rejonowy zaznaczył, że zaskarżoną decyzją z dnia (...) roku odmówiono U. H. prawa do zasiłku chorobowego za okres od (...) roku do (...) roku, podczas gdy w aktach rentowych brak wniosku o wypłatę zasiłku za okres od (...)do (...) roku ujęty w zaskarżonej decyzji, zaś ostatnie zwolnienie lekarskie obejmuje okres od(...) roku do (...) roku. Mimo tego organ zobowiązał wnioskodawcę do zwrotu świadczeń wypłaconych za okres od(...) do (...) roku, choć ubezpieczony nie wnioskował o wypłatę świadczeń po (...) roku. W takiej sytuacji tym bardziej zdaniem sądu a quo brak jakichkolwiek podstaw przypisania ubezpieczonemu celowego wprowadzenia w błąd organu rentowego.

Wg Sądu Rejonowego okoliczność, że wnioskodawca w spornym okresie korzystał z pomocy profesjonalnego biura księgowego nie wpływa na ocenę zasadności zwrotu spornego zasiłku. Sąd meriti pokreślił, że wykazanie złej woli czy złej wiary w ewentualnym wprowadzeniu organ rentowy w błąd winno opierać się na świadomości ubezpieczonego a nie osób postronnych. Sąd I instancji zaznaczył, że o ile niedopatrzenia księgowego przy ewentualnym wyliczeniu podstawy wymiaru składek za konkretne miesiące mają wpływu na utratę prawa do zasiłku chorobowego wnioskodawcy, to nie mogą kształtować jego stanu świadomości.

Zdaniem Sądu a quo przeprowadzone postępowanie dowodowe (inicjowane w zasadzie w całości wnioskami strony odwołującej się lub działaniami Sądu podejmowanymi z urzędu, a nie organu rentowego, którego obciążał ciężar dowodu w sprawie) dowiodło, że w spornym okresie odwołujący się była przekonany, że opłaca składki na ubezpieczenia społeczne, w tym chorobowe w odpowiedniej wysokości. Organ rentowy nie przedstawił jakiegokolwiek argumentu ani dowodu świadczącego o tym, że w realiach niniejszej sprawy zachodzi którakolwiek z sytuacji opisanych w dyspozycji art. 84 ust. 2 ustawy systemowej.

Sąd Rejonowy argumentował, że w przypadku U. H. podstawa do ewentualnego zwrotu świadczenia nastąpiła dopiero na skutek przyszłych zdarzeń i w tym sensie nie mogła być zawiniona przez ubezpieczonego. Zweryfikowanie dokumentów rozliczeniowych nastąpiło po prawomocnym zakończeniu postępowania w sprawie z odwołania od decyzji z dnia (...) roku, co przełożyło się na przeliczenie konta płatnika i zaistnienie niedopłaty. Sąd I instancji stwierdził, że o ile ZUS był do takiego działania uprawniony, to powyższe nie oznacza automatycznie, że na moment pobierania świadczeń zachowanie wnioskodawcy było w pełni transparentne i nie sposób doszukać się nim jakichkolwiek przejawów złej woli.

W rezultacie Sąd Rejonowy stwierdził, że brak jest podstaw do orzeczenia wobec ubezpieczonego obowiązku zwrotu pobranych świadczeń i w efekcie uznał, że odwołanie w tej części okazało się zasadne, co skutkowało zmianą zaskarżonej decyzji na podstawie art. 477

14 § 2 k.p.c. poprzez zwolnienie w całości U. H. z obowiązku zwrotu zasiłku chorobowego z funduszu chorobowego wraz z odsetkami w łącznej kwocie (...) zł

O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., mając na względzie, iż wnioskodawca jedynie połowicznie wygrał postępowanie, wobec czego na jego rzecz od organu rentowego zostały zasądzone koszty zastępstwa procesowego w 50% stawki wynoszącej 360 zł stosownie do dyspozycji § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz.U. z 2023 r. poz. 1935 ze zm.). Zgodnie z treścią art. 98 §1

1 k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu sąd meriti zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Apelację od ww. orzeczenia złożył pozwany, zaskarżając przedmiotowy wyrok w części, tj. w zakresie punktu 1 i 3 sentencji, zarzucając:

1.

naruszenie art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2024 r., poz. 497) poprzez przyjęcie, że zachowanie ubezpieczonego nie spełniało przesłanek wprowadzenia w błąd ZUS, jako organu wypłacającego świadczenia,

2.

naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 227 w zw. z art. 233 kpc poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów, polegającej na zignorowaniu faktu, że ubezpieczony jako osoba prowadząca działalność gospodarczą powinien dochować należytej staranności właściwej dla profesjonalistów przy sporządzaniu dokumentów rozliczeniowych, a wskazanie braku znajomości przepisów dotyczących obliczania zasiłków chorobowych nie może uzasadniać braku możliwości dochodzenia należności od ubezpieczonego, która faktycznie mu nie przysługiwała.

W konkluzji do tak sformułowanych zarzutów apelacyjnych skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołania od kwestionowanej decyzji z 17.04.2025 r., ewentualnie o przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na apelację ubezpieczony, będąc reprezentowanym przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego, wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w II instancji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja podlega oddaleniu.

Wstępnie wskazać należy, że Sąd II instancji podziela wszelkie ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego oraz dokonaną ocenę dowodów zaprezentowaną w pisemnych motywach rozstrzygnięcia i przyjmuje je za własne, co skutkuje równocześnie ograniczeniem uzasadnienia do rozpoznania przedstawionych w apelacji zarzutów (art. 387 § 2

1 pkt 1 k.p.c.). W takiej zatem sytuacji zbytecznym jest ponowne przytaczanie ustaleń oraz wszystkich szczegółowych rozważań zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98). Dodatkowo wskazać należy, że także w myśl od dawna utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, jeżeli ustalone w sprawie okoliczności faktyczne w uzasadnienie orzeczenia pierwszoinstancyjnego spotykają się z pełną aprobatą sądu drugiej instancji - to wystarczy, że da on temu wyraz w treści uzasadnienia swego orzeczenia, bez potrzeby powtarzania szczegółowych ustaleń faktycznych zawartych w motywach zaskarżonego orzeczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, OSNAPiUS 1999/24/, por. postanowienie Sądu Najwyższego z 22 kwietnia 1997 r., II UKN 61/97, OSNAP 1998 r. Nr 3, poz. 104; wyrok Sądu Najwyższego z 8 października 1998 r., II CKN 923/97, OSNC 1999 r., z. 3, poz. 60; wyrok Sądu Najwyższego z 12 stycznia 1999 r., I PKN 21/98, OSNAP 2000, Nr 4, poz. 143).

Prawidłowe rozstrzygnięcie każdej sprawy cywilnej uzależnione jest od spełnienia przez sąd orzekający dwóch naczelnych obowiązków procesowych: przeprowadzenia postępowania dowodowego w sposób zgodny z przepisami procedury cywilnej oraz dokonania wszechstronnej oceny wszystkich okoliczności ujawnionych w toku procesu, zaś rozstrzygnięcie sądu winno znajdować swoje oparcie w przepisach prawa materialnego, odpowiednio zastosowanych ustalonej podstawy faktycznej.

Celem kontroli instancyjnej zaskarżonego przez ZUS orzeczenia jest zbadanie, czy w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania sąd pierwszej instancji sprostał przedstawionym założeniom.

Przeprowadzona przez Sąd drugiej instancji kontrola zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że Sąd a quo uczynił zadość powyższym wymogom, albowiem przeprowadził postępowanie dowodowe w pełnym zakresie i bezbłędnie wyjaśnił wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, dokonując ich racjonalnej i bardzo wnikliwej oceny.

Odnosząc się do zarzutów zawartych w środku odwoławczym wypada odnotować, że naruszenie prawa materialnego, na które powołuje się strona skarżąca, może mieć miejsce wyłącznie wówczas, gdy dojdzie do skutecznego podważenia ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie. W tym sensie oba zarzuty apelacyjne powiązane są ze sobą.

Oceniając zasadność naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. wyjaśnić należy, że zgodnie z tym przepisem Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć miejsce tylko w okolicznościach szczególnych. Dzieje się tak w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2003 r., II CK 177/02, LEX: 457755).

Dla skuteczności zarzutu naruszenia swobodnej oceny dowodów nie wystarcza samo stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest bowiem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie.

W szczególności skarżący powinien wskazać jakie kryteria oceny dowodów naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając.

W realiach badanej sprawy Sąd II instancji stwierdził, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. okazał się być w całości bezzasadny, gdyż Sąd I instancji wydając zaskarżone orzeczenie nie naruszył w żadnej mierze zasady swobodnej ich oceny, wyrażonej w tym przepisie.

Ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnym poziomem świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (tak też Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach, np. z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003/5/137). O dowolności zaś można mówić dopiero wówczas, gdy Sąd ocenia dowody bez ich właściwej analizy, bądź też wbrew zdrowemu rozsądkowi lub zasadom logicznego rozumowania. Nie jest natomiast dowolną taka ocena, która – choć prowadzi do niekorzystnych dla jednej ze stron konkluzji – to jednak jest logicznie i rzeczowo umotywowana. Dla niezawodności zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów konieczne jest bowiem wykazanie, że ocena dowodów pozostaje w rażącej sprzeczności z zasadami logicznego rozumowania czy doświadczenia życiowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNP 2000 Nr 17, poz. 655).

Sąd orzekający ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Reguła ta, współokreślająca granice swobodnej oceny dowodów, nie będzie zachowana tylko wtedy, gdy wnioski wyprowadzone przez sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość zgodną z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., I UK 347/11, LEX nr 1216836).

W rozpoznawanej sprawie Sąd Rejonowy kształtując podstawę faktyczną rozstrzygnięcia nie dopuścił się naruszenia dyrektyw płynących z art. 233 § 1 k.p.c.

W ocenie Sądu Odwoławczego podstawa faktyczna wyroku znajduje swoje uzasadnienie w treści przeprowadzonych w sprawie dowodów, które Sąd meriti właściwie ocenił i bezbłędnie powołał odtwarzając poszczególne fakty.

W rzeczywistości apelant nie tyle kwestionuje ocenę zebranych dowodów dokonaną przez sąd a quo i poczynione na podstawie wskazanych dowodów okoliczności faktyczne – co przedstawia własną ocenę prawną odtworzonych w sprawie faktów, powołując się na to, że ubezpieczony jest osobą prowadzącą działalność gospodarczą wobec czego należy od niego oczekiwać należytej staranności przy sporządzaniu dokumentów rozliczeniowych jak od profesjonalisty, a brak znajomości przepisów dotyczących obliczania zasiłków chorobowych nie może uzasadniać braku możliwości dochodzenia należności od ubezpieczonego, która mu faktycznie nie przysługiwała. Jest to jedynie wyraz polemiki strony apelującej z oceną prawną sądu I instancji poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, co czyni tenże zarzut w całości bezzasadnym.

Co do drugiego zarzutu strony skarżącej dotyczącej naruszenia art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 497; dalej jako: ustawy systemowej), to wskazać należy, że stanowisko apelanta opiera się na akcentowaniu właśnie, że ubezpieczony jest osobą prowadzącą działalność gospodarczą wobec czego należy od niego oczekiwać należytej staranności przy sporządzaniu dokumentów rozliczeniowych jak od profesjonalisty, a brak znajomości przepisów dotyczących obliczania zasiłków chorobowych nie może uzasadniać braku możliwości dochodzenia należności od odwołującego.

Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 84 ust. 2 ustawy systemowej za kwoty nienależnie pobranych świadczeń uważa się:

1) świadczenia wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie prawa do świadczeń albo wstrzymanie ich wypłaty w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca świadczenie była pouczona o braku prawa do ich pobierania;

2) świadczenia przyznane lub wypłacone na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzania w błąd organu wypłacającego świadczenia przez osobę pobierającą świadczenia;

3) świadczenia z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej chorobą z ubezpieczenia chorobowego lub wypadkowego, co do których stwierdzono, że w okresie ich pobierania świadczeniobiorca wykonywał w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystywał zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia.

W realiach badanej sprawy zastosowanie miał art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, co trafnie wyprowadził sąd I instancji we wnikliwej i pogłębione na gruncie ww. zacytowanego przepisu analizie prawnej zaprezentowanej w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, a to z uwagi na brak wskazania konkretnego punktu tego przepisu przez pozwanego w decyzji i w postępowaniu przed Sądem Rejonowym.

Słusznie Sąd a quo analizując odwołanie w kontekście art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy systemowej, uznał, że to pozwany powinien udowodnić, że świadczenie zostało odwołującemu przyznane lub wypłacone na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzania w błąd organu wypłacającego świadczenia.

W prawie ubezpieczeń społecznych, w którym pojęcie nienależnego świadczenia obejmuje także delikt wyłudzenia świadczeń, obowiązek ich zwrotu - ograniczony do wypadków, w których wzbogacony przyjął świadczenia w złej wierze, wiedząc, że mu się one nie należą – i dotyczy osoby, która uzyskała świadczenia na podstawie nieprawdziwych zeznań lub dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzenia w błąd instytucji ubezpieczeniowej.

„Błąd” wiąże się zawsze z pierwotną wadliwością rozstrzygnięć organu rentowego lub odwoławczego, z etapem ustalania prawa do świadczeń, a jego istotną cechą konstrukcyjną, odróżniającą od innych uchybień organów rentowych lub odwoławczych, jest istnienie fałszywego wyobrażenia organu o stanie uprawnień wnioskodawcy, wywołanego na skutek świadomego zachowania osoby pobierającej świadczenie (tak wyrok SN z 9.02.2017 r., II UK 699/15).

Tym samym Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, iż warunkiem zwrotu świadczeń nieprawidłowo wypłaconych jest ustalenie obok braku prawa do świadczenia, winy wnioskodawcy, tj. jego świadomości w zakresie poboru świadczeń, do których nie ma tytułu prawnego, bądź też świadomego wprowadzenia organu rentowego w błąd co do okoliczności warunkujących wypłatę tych świadczeń.

Przesłanka „świadomego wprowadzenia w błąd” nawiązuje do winy osoby pobierającej świadczenie, więc świadomym wprowadzeniem w błąd jest umyślne działanie zainteresowanego przyjmujące postać dolus directus lub dolus eventualis.

W rozumieniu zatem art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy systemowej, błąd stanowi następstwo świadomego działania pobierającego świadczenie, determinowane jego wolą wywołania po stronie organu, iż zostały spełnione przesłanki nabycia prawa do świadczeń.

W orzecznictwie zakreśla się szeroko ramy zachowań kwalifikowanych jako świadome wprowadzenie w błąd organu rentowego. Zalicza się do nich bezpośrednie oświadczenie nieprawdy we wniosku o świadczenia, przemilczenie przez wnioskodawcę faktu mającego wpływ na prawo do świadczeń, złożenie wniosku w sytuacji oczywiście nieuzasadniającej powstanie prawa do świadczenia.

Słusznie jednak Sąd Rejonowy zaznaczył, że zła wiara ubezpieczonego powinna być wykazana na moment pobierania nienależnego świadczenia, co w realiach badanej sprawy nie miało miejsca w przypadku U. H..

Sąd II instancji w całości akceptuje stanowisko sądu meriti, że wobec ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych - odwołującemu nie można postawić jakiegokolwiek zarzutu świadomego, intencjonalnego i nacechowanego złą wolą działania mogącego wprowadzić organ rentowy w błąd. Jak bowiem trafnie wskazał Sąd Rejonowy ubezpieczony dochował należytej staranności i we właściwym czasie złożył wniosek o przyznanie zasiłku chorobowego. Nie można twierdzić, że składając nieprawidłowe dokumenty rozliczeniowe i zaniżając podstawę wymiaru składek wnioskodawca przejawiał złą wolę, czym wprowadził ZUS w błąd w zakresie braku zadłużenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. W tym bowiem kontekście Sąd I instancji trafnie dostrzegł, że wnioskodawca wykazywał niższą podstawę wymiaru składek w okresach, w których był faktycznie niezdolny do pracy i miał z tego tytułu wystawione zwolnienia lekarskie lub przebywał w szpitalu. Prawidłowo też sąd a quo uwzględnił, że organ rentowy nie kwestionował medycznej zasadności zwolnień lekarskich odwołującego. Sąd II instancji zgadza się ze stanowiskiem sądu meriti, że dla oceny zasadności odwołania w tym zakresie znaczenie ma fakt, że za powyższe okresy niezdolności do pracy ubezpieczonemu nie przysługiwał zasiłek chorobowy z innych – prawnych a nie medycznych – ograniczeń. Sąd Okręgowy całkowicie aprobuje także stwierdzenie sądu a quo, że wykazanie niższej niż należna podstawy wymiaru składek co prawda obciąża ubezpieczonego, tak samo jak uiszczenie zadłużenia po upływie 6 miesięcy od dnia powstania prawa do świadczenia – ale nie oznacza to automatycznie, że wobec ustalonych w sprawie faktów można na takiej podstawie przypisać wnioskodawcy złą wolę i celowe działanie nakierowane na pozyskanie, czy wyłudzenie, świadczeń z ubezpieczeń społecznych.

Sąd Okręgowy jako trafne uznał rozważania Sądu I instancji, że wnioskodawca swoim zachowaniem umożliwił pozwanemu weryfikację jego uprawnień do zasiłku chorobowego, zanim nastąpiła wypłata tego świadczenia przez organ rentowy. Podkreślić raz jeszcze należy, że zła wiara ubezpieczonego powinna być wykazana na moment pobierania nienależnego świadczenia. Tymczasem to Zakład samodzielnie obliczył, w oparciu o poczynione na etapie wypłacania zasiłku chorobowego ustalenia, podstawę wymiaru zasiłku i jego wysokość. Rację ma tym samym Sąd Rejonowy, że nie ma podstaw do przypisania wnioskodawcy złej woli, skoro na tamten moment odwołujący był przekonany, że odprowadza składki na ubezpieczenia w prawidłowej wysokości. Słusznie przy tym Sąd I instancji argumentował, że przecież ZUS na etapie wypłacania zasiłku chorobowego za okresy objęte zaskarżoną decyzją dysponował pełnymi danymi pozwalającymi mu na dokonanie oceny, że ubezpieczony nie ma prawa do zasiłku chorobowego, a mimo to Zakład nie dostrzegł w tym przedmiocie żadnych nieprawidłowości. Jak trafnie wskazał sąd a quo - w chwili wypłaty zasiłku chorobowego ZUS już wiedział, że za okresy, za które zgłoszona podstawa wymiaru składek była zaniżona, skoro wnioskodawcy odmówiono prawa do zasiłku chorobowego decyzją z dnia (...) roku, sprostowaną postanowieniem z dnia (...)r. Ubezpieczony wnioski o wypłatę zasiłku chorobowego za sporne kolejne okresy zwolnień lekarskich od (...) r. do(...) r., składał poprzez zaświadczenia w dniach: (...) roku, (...) roku i (...) roku. Prawidłowo Sąd Rejonowy tym samym stwierdził, że przed dokonaniem wypłaty za sporne okresy zasiłków chorobowych - ZUS powinien zweryfikować zasadność tych wypłat oraz ustalić czy na dzień powstania prawa do świadczenie nie istnieje faktycznie niedopłata na koncie płatnika, skoro za kilka wcześniejszych okresów odmówiono ubezpieczonemu, prowadzącemu działalność gospodarczą prawa do zasiłku chorobowego. ZUS tymczasem ani nie dokonał w tym zakresie jakiejkolwiek weryfikacji, ani nie podjął żadnych działań zmierzających do wstrzymania wypłaty zasiłku w myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy zasiłkowej. Sąd Okręgowy całkowicie zgadza się z konkluzją sądu meriti, że w analizowanej sprawie nie można wnioskodawcy postawić zarzutu, że działał ze złą wolą w celu wprowadzenia organu rentowego w błąd, skoro zgłoszona niższa podstawa wymiaru składek wynikała z niekwestionowanych okresów niezdolności do pracy, a Zakład nie uwzględnił tej okoliczności przy wypłacie świadczeń za późniejsze okresy, mimo iż decyzją z dnia (...) r. odmówił ubezpieczonemu prawa do zasiłku za wcześniejsze okresy. Akcentowana przez apelanta okoliczność, że wnioskodawca prowadził działalność gospodarczą i powinien znać sposoby obliczania podstawy zasiłku nie zasługują akceptację, ponieważ nie każdy błąd, czy zaniedbanie i nie każdy brak staranności może skutkować każdorazowo obowiązkiem zwrotu nienależnego świadczenia. W ustawie systemowej celowo posłużono się pojęciami „świadomości” i „świadomego wprowadzenia w błąd”, co sąd meriti właściwie ocenił w przypadku wnioskodawcy, trafnie uznając, że zła wiara ubezpieczonego powinna być wykazana na moment pobierania nienależnego świadczenia – czego pozwany nie wykazał. Nie można też zaakceptować twierdzeń apelanta, że skoro ubezpieczony przyznał się do braku znajomości przepisów to jako przedsiębiorca działał z zamiarem ewentualnym, skoro odwołujący był przekonany o prawidłowości swoich rozliczeń i jego zachowanie nie nosiło cech akceptacji nienależnego świadczenia.

Reasumując, Sąd II instancji stwierdził, że Sąd Rejonowy w badanej sprawie słusznie nie dopatrzył się, by na jakimkolwiek etapie ubezpieczony świadomie wprowadził organ rentowy w błąd w rozumieniu art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy systemowej.

Końcowo należy podkreślić, że strona apelująca formułując alternatywny wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania nie wskazuje żadnych przesłanek, które można analizować w kontekście art. 386 § 4 k.p.c. Jest to konieczne nawet wtedy, gdy wniosek ma charakter alternatywny, chyba że autor apelacji nie dostrzega przesłanek do uchylenia wyroku i jedynie w wyniku źle rozumianej ostrożności procesowej podnosi z góry bezzasadne żądanie. Zgodnie ze wskazanym przepisem sąd drugiej instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania tylko w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy albo gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. W judykaturze wskazuje się, że o nierozpoznaniu istoty sprawy można mówić, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy; gdy zaniechał on zbadania materialnej podstawy powództwa albo merytorycznych zarzutów pozwanego; ewentualnie gdy uzasadnienie sądu ma tego rodzaju braki, że nie zawiera elementów pozwalających na weryfikację stanowiska sądu - gdy braki uzasadnienia w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych, oceny dowodów i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona (zob. wyrok SA w Lublinie z 7.07.2020 r., I ACa 366/19, Lex nr 3044488). Nie ulega wątpliwości, że w n/n sprawie takich uchybień nie ma, wobec czego sformułowany w apelacji wniosek o ewentualne uchylenie wyroku Sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, jest całkowicie bezzasadny.

Z uwagi na powyższe rozważania należy w ocenie Sądu Okręgowego stwierdzić, że zarzuty apelacji dotyczące zarówno naruszenia prawa procesowego, jak i prawa materialnego okazały całkowicie bezzasadne i jako takie nie zasługiwały na uwzględnienie.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, zgodnie z treścią art. 385 k.p.c., orzekł jak w punkcie 1. sentencji wyroku.

O zwrocie kosztów zastępstwa procesowego za II instancję wraz

z odsetkami orzeczono w punkcie 2 sentencji na podstawie art. 98 k.p.c., a także § 10 ust. 1 pkt 1 oraz § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2023 roku, poz. 1935).