Sygn. akt VIII U 1038/25
UZASADNIENIE
Decyzją z (...) r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Ł. stwierdził, że N. W., jako pracownik u płatnika A. A. P. (1), nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym od (...) r., zarzucając pozorność umowy o pracę, mającej na celu obejście przepisów prawa i uzyskanie pracowniczego tytułu do ubezpieczeń społecznych i skorzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego w związku z ciążą, a nie w celu rzeczywistego świadczenia pracy.
(decyzja w aktach ZUS)
Odwołanie od powyższej decyzji złożyła wnioskodawczyni, reprezentowana przez adwokata, wnosząc o jej zmianę poprzez stwierdzenie, że podlega jako pracownik płatnika pracowniczym ubezpieczeniom społecznym od (...) r., negując pozorność umowy o pracę, a także wniosła o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
(odwołanie k. 3-5)
W odpowiedzi na odwołanie ZUS wniósł o jego oddalenie oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego, w której podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
(odpowiedź na odwołanie k. 10-11)
W toku postępowania pełnomocnik wnioskodawczyni poparł odwołanie, zainteresowany płatnik składek poparł odwołanie, a pełnomocnik ZUS wniósł o oddalenie odwołania oraz o zasądzenie od obu stron kosztów zastępstwa radcowskiego według norm prawem przepisanych.
(e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:01:08, 00:01:17, 00:01:25, 02:20:13)
Sąd Okręgowy ustalił, co następuje:
Wnioskodawczyni – N. W. i zainteresowany płatnik składek – A. P. (2) pozostają w związku konkubenckim. Na przełomie (...) r. zamieszkali razem i prowadzą od tego czasu wspólne gospodarstwo domowe przy ul. (...) S. A., wychowując dziecko wnioskodawczyni (syna O. urodzonego w (...)r.) z poprzedniego związku oraz córkę płatnika z jego poprzedniego związku, a obecnie także wspólną córkę Z. P. urodzoną (...) r.
W ww. miejscu zamieszkania płatnik składek prowadzi swoją działalność gospodarczą.
(odpis skrócony aktu urodzenia k. 46, zeznania wnioskodawczyni e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:02:08-00:40:42 w zw. z 02:18:47, zeznania zainteresowanego e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:48:16 w zw. z 02:09:54)
Zainteresowany płatnik składek – A. P. (2) rozpoczął prowadzenie działalności na podstawie wpisu w CEiDG od(...) r. pod firmą (...) z/s w S. A.. W ramach tej działalności płatnik wykonywał instalacje elektryczne, świadczył usługi w zakresie montażu systemów zabezpieczeń alarmowych oraz usług informatycznych.
(wydruk CEiDG k. 52-55, zeznania wnioskodawczyni e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:02:08-00:40:42 w zw. z 02:18:47, zeznania zainteresowanego e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:48:16 w zw. z 02:09:54)
Płatnik składek osiągał z działalności następujące przychody: (...) zł.
(zapis w buforze k. 51)
Wnioskodawczyni – N. W., urodz. (...) r., legitymuje się wykształceniem zawodowym, ukończyła zasadniczą szkołę zawodową, z zawodu jest kucharzem.
(niesporne, kwestionariusz osobowy k. 58)
W okresie (...) r. wnioskodawczyni była zgłoszona do ubezpieczeń społecznych z tytułu zatrudnienia u innego płatnika składek – A. D. P. B. z/s w Ł., u którego pracowała na podstawie umowy zawartej na czas określony na stanowisku kucharza.
Od(...) r. wnioskodawczyni nie miała tytułu do ubezpieczeń społecznych.
(okoliczności niesporne, świadectwo pracy k. 289, zeznania wnioskodawczyni e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:02:08-00:40:42 w zw. z 02:18:47)
W dniu (...) r. została sporządzona sporna umowa o pracę na czas nieokreślony, zgodnie z którą płatnik składek zatrudnił odwołującą na stanowisku pracownika administracyjno- biurowego w pełnym wymiarze czasu pracy za wynagrodzeniem minimalnym. Jako datę rozpoczęcia pracy wskazano dzień (...) r., a jako miejsce wykonywania pracy siedzibę firmy płatnika.
(umowa o pracę z (...) r. k. 81)
W dacie sporządzenia ww. umowy o pracę wnioskodawczyni wiedziała o tym, że jest w ciąży.
(zeznania wnioskodawczyni e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:02:08-00:40:42 w zw. z 02:18:47)
Z karty ciąży wynika, że ostatnią miesiączkę wnioskodawczyni miała (...)r., a także, że w badaniu ginekologicznym z (...) r. stwierdzono 9 tydzień ciąży. Z dokumentacji medycznej zawierającej zapis z wizyty u ginekologa w dniu (...) r. wynika, że powódka starała się o ciążę i w związku z tym odstawiła 3 miesiące wcześniej leki antykoncepcyjne /k. 190/. Wnioskodawczyni pozostawała pod opieką lekarza psychiatry z powodu zaburzenia depresyjnego nawracającego od(...) r., a w czasie wizyty u lekarza psychiatry w dniu (...) r. podała, że o tym, że jest w ciąży dowiedziała się w marcu /k. 126/. Z wyniku badania USG w dniu (...) r. wynika, że odwołująca była w ok. 5,3 - 5,5 tygodniu ciąży /k. 208/. Z dokumentacji medycznej wynika też, że (...)r. skarżąca zgłosiła się na wizytę u ginekologa celem wykonania badania USG wczesnej ciąży /k. 282/ oraz że następnego dnia(...) r. wykonano badanie USG /k. 283/. Wnioskodawczyni była 21 czerwca (...) r. hospitalizowana z powodu zagrożenia poronieniem w 19 tygodniu ciąży i została wypisana na własną prośbę wbrew zaleceniom lekarza przed zakończeniem procesu diagnostycznego.
(karta ciąży k. 47, dokumentacja medyczna wnioskodawczyni k. 126, 137-167, 171-176, k. 179-182, 188-190, 193-200, 225 -279, 282 badanie USG k. 208)
Wnioskodawczyni miała być pierwszym pracownikiem zatrudnionym w firmie płatnika od czasu rozpoczęcia prowadzenia działalności przez płatnika w dniu (...) r. Przed zatrudnieniem wnioskodawczyni nie istniało w strukturze organizacyjnej firmy płatnika stanowisko pracownika administracyjno – biurowego. Płatnik składek nie zatrudniał wcześniej w swojej firmie żadnych osób na takim stanowisku lub z tym samym zakresem obowiązków.
W okresie prowadzonej działalności od (...). przez 4 lata płatnik składek zgłosił do ubezpieczeń społecznych tylko jedną osobę – zleceniobiorcę od (...) r. z kodem zawodu elektromonter instalacji elektrycznej, tj. na stanowisku ściśle związanym z przedmiotem prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, przy czym w całym okresie jego zatrudnienia nie wykazał za niego żadnych składek.
(okoliczności niesporne, zeznania wnioskodawczyni e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:02:08-00:40:42 w zw. z 02:18:47, zeznania zainteresowanego e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:48:16 w zw. z 02:09:54)
W dacie sporządzenia w/w umowy o pracę wnioskodawczyni posiadała orzeczenie lekarza medycyny pracy z (...) r. o braku przeciwwskazań do wykonywania pracy pracownika biurowego u płatnika.
(orzeczenie lekarza medycyny pracy k. 57)
Z zaświadczenia o ukończeniu szkolenia w zakresie bhp wynika, że wnioskodawczyni odbyła szkolenie dla pracowników administracyjno – biurowych w formie samoszkolenia kierowanego, organizowanego przez Bu-M. M. M. B. sp. j. w dniu (...) r., które podpisał specjalista ds. BHP M. B. (2).
(zaświadczenie o ukończeniu szkolenia bhp k. 67)
Zgodnie z pisemnym zakresem obowiązków z (...) r. do zadań wnioskodawczyni na stanowisku pracownika administracyjno -biurowego w firmie płatnika składek należały następujące zadania: wystawianie faktur, wprowadzanie paragonów, przygotowanie raportów sprzedażowych, przygotowanie dokumentów dla Biura (...), składanie zamówień u podwykonawców, inne prace logistyczne i biurowe, wsparcie firmy w bieżących projektach, prowadzenie biura, kontakt z klientami, obsługa urządzeń biurowych, prowadzenie rejestrów, sporządzanie pism, kontrola nad korespondencją przychodzącą i wychodzącą, windykacja należności. Wskazano, że obowiązkiem pracownika jest dbałość o estetykę i porządek w miejscu pracy. Z tytułu swojego stanowiska pracownik ma dostęp do wielu akt i uczestniczy w rozmowach mających charakter tajemnicy służbowej, dlatego pracownik zobowiązany jest do bezwzględnego zachowania tajemnicy służbowej.
(pisemny zakres obowiązków k. 82)
Płatnik składek utworzył dla wnioskodawczyni akta osobowe, a także listy obecności za miesiące (...)r. i listy płac za miesiące(...) r. Wnioskodawczyni podpisała na listach obecności swoją obecność w pracy w okresie od (...)r. Na listach płac wnioskodawczyni potwierdziła własnoręcznym podpisem wypłatę wynagrodzenia za miesiące(...) r.
(załączone do akt sprawy akta osobowe, a nadto ich kserokopia k. 56-86, listy obecności k. 102-104, listy płac k. 87-9)
Wnioskodawczyni podpisała oświadczenie, że w związku z tym, że ma syna O. S. urodzonego (...) r. będzie korzystała z 2 dni/16 godzin płatnego zwolnienia od pracy w roku kalendarzowym z zachowaniem prawa do wynagrodzenia (art. 188 k.p.) , a także oświadczenie, że na podstawie art. 178 par.2 k.p. nie wyraziła zgody na pracę w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej oraz delegowanie poza stałe miejsce zamieszkania w związku z tym, że opiekuje się dzieckiem do lat 4.
(oświadczenia k. 76-77)
Wnioskodawczyni w dniu (...) r. podpisała wniosek, że na podstawie art. 86 par. 3 k.p. wnosi o wypłatę jej wynagrodzenia za pracę gotówką do rąk własnych.
(wniosek z 22.03.(...) r. k. 66)
Płatnik składek sporządził pełnomocnictwo z dnia (...) r. dla wnioskodawczyni do występowania w jego imieniu w sprawach związanych z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą.
(pełnomocnictwo z (...) r. k. 65)
Wnioskodawczyni stała się niezdolna do pracy z powodu choroby przypadającej w okresie ciąży od (...) r. i od tego dnia przebywała na nieprzerwanym zwolnieniu lekarskim do dnia porodu.
(zeznania wnioskodawczyni e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:02:08-00:40:42 w zw. z 02:18:47)
Wnioskodawczyni urodziła wspólne dziecko jej i płatnika - córkę Z. P. w dniu (...) r.
(niesporne, a nadto odpis skrócony aktu urodzenia k. 46)
Wnioskodawczyni w związku z urodzeniem córki Z. P. sporządziła wniosek z dnia (...) r. o udzielenie urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego wnosząc o udzielenie urlopu macierzyńskiego od (...) r. i urlopu rodzicielskiego od (...)r., łączny wymiar urlopów w wymiarze 52 tygodni.
(wniosek k. 62)
Wnioskodawczyni sporządziła oświadczenie z dnia(...) r. w którym oświadczyła, że w związku z roszczeniem o urlop macierzyński i urlop rodzicielski ojciec dziecka, A. P. (2), nie będzie korzystał z urlopu rodzicielskiego na dziecko Z. P..
(oświadczenie k. 61)
Wnioskodawczyni sporządziła wniosek z (...) r., w którym wniosła o umożliwienie jej połączenia korzystania z urlopu rodzicielskiego z wykonywaniem pracy u płatnika składek w okresie (...) r. w wymiarze czasu pracy wynoszącego ½ etatu. Oświadczyła w tym wniosku, że w okresie urlopu rodzicielskiego powstałego w wyniku proporcjonalnego wydłużenia tego urlopu na skutek wykonywanej w tym czasie pracy, zamierza w dalszym ciągu łączyć korzystanie z urlopu rodzicielskiego z pracą w wymiarze czasu wynoszącego ½ etatu.
(wniosek z 10.03.2025 r. k. 60)
Przed zawarciem spornej umowy o pracę powódka od 2023 r. pomagała płatnikowi składek w czynnościach związanych z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, a mianowicie m.in. pomogła najpierw uporządkować dokumentację firmową płatnika, którą zainteresowany zaniedbał, ponieważ miał osobiste problemy od (...)r. w związku z trwającym rozwodem. Jeśli wnioskodawczyni wychwyciła w fakturze błąd starała się to wyjaśnić w imieniu płatnika i pomagała płatnikowi w odbiorze należności. Pomagała mu także na bieżąco przy przygotowaniu protokołu zleceń, w którym jest opis zlecenia i w którym po zakończeniu wykonania usługi klient potwierdza to wykonanie (powódka nie podpisywała się pod takim protokołem). Pomagała również płatnikowi przygotować harmonogram zleceń oraz w prowadzeniu kalendarza, w którym zapisywała dzień, adres i godzinę, o której płatnik ma wykonać usługę dla klienta. Ustalenie terminu wykonania danej usługi zapisanego w kalendarzu musiało być dostosowane do czasu płatnika poza godzinami jego zatrudnienia na umowę o pracę. A. P. (2) jest zatrudniony na pełen etat w firmie ochroniarskiej, w której wykonuje pracę zazwyczaj w godzinach od 8.00 do 16.00, ale oprócz tego zdarza się, że ma zlecenia wyjazdowe. Powódka pomagała też płatnikowi w jego firmie przygotować kamery i nadajniki. Wnioskodawczyni do początku zaangażowania w pomoc płatnikowi przy prowadzeniu jego działalności starała się poznać jak najlepiej branżę, w której działa firma zainteresowanego. W tym czasie odwołująca i płatnik nie mieli zawartej żadnej umowy i powódka nie otrzymywała za wykonywanie dla płatnika czynności żadnego wynagrodzenia. Codziennie wykonanie czynności dla płatnika zajmowało jej minimum 6 godzin, ale zdarzało się też, że było 8 lub ponad 8 godzin dziennie. Czasami odwołująca musiała wysłać maila w imieniu firmy płatnika do klienta np. o godz. 23.00.
Po zawarciu spornej umowy o pracę wnioskodawczyni miała wykonywać pracę na rzecz płatnika w godzinach od 8.00 do 16.00 lub 9.00 do 17.00 w siedzibie firmy płatnika czyli w miejscu wspólnego zamieszkania powódki i płatnika, przy czym pomimo wyodrębnienia biura firmy płatnika – odwołująca często wykonywała czynności dla płatnika w części domowej.
Powodem zatrudnienia wnioskodawczyni miało być poprawienie terminowości i poprawności obsługi dokumentów pracodawcy.
Płatnik pomimo tego, że wnioskodawczyni bardzo zaangażowała się w pomoc w prowadzeniu jego firmy od 2023 r. przestraszył się formalności i kosztów jakie miałyby się wiązać z tym, że mieliby wspólnie prowadzić jego działalność, a nadto nie miał wiedzy o osobach współpracujących i dlatego uznał, że łatwiejszym sposobem na sformalizowane dotychczasowego stanu rzeczy będzie zawarcie spornej umowy o pracę z N. W..
Praca wnioskodawczyni na podstawie ww. umowy o pracę u płatnika składek miała polegać na wykonywaniu tych samych czynności, w których pomagała wcześniej A. P. (2) przed zawarciem spornej umowy o pracę, a dodatkowo miała wystawiać faktury czego wcześniej nie robiła. Dotychczas faktury wystawiał sam płatnik składek. W kwietniu (...) r. wnioskodawczyni pojechała razem z A. P. (2) na targi branżowe do P., aby mogła zapoznać się lepiej ze specyfiką branży, w której działa firma płatnika.
Wnioskodawczyni nie pamięta nazwy biura rachunkowego, które obsługiwało firmę płatnika składek do czasu jej zatrudnienia na podstawie spornej umowy o pracę, ani jak się nazywała osoba, która zajmowała się wtedy księgowością płatnika.
Przed zawarciem spornej umowy o pracę zdarzało się, że wnioskodawczyni dostarczała dokumenty księgowe płatnika do A. W., która jest księgową w firmie, w której pracuje A. P. (2) i która pomagała mu sprawach dotyczących księgowości. Było też tak, że w sprawach księgowych firmy płatnika zwracała się do A. W. także powódka z prośbą o pomoc. A. W. poznała powódkę w(...)r. i wiedziała, że wnioskodawczyni pomaga płatnikowi w prowadzeniu jego działalności gospodarczej.
A. W. na prośbę płatnika przygotowała dokumenty niezbędne do zatrudnienia wnioskodawczyni w jego firmie.
Po zawarciu spornej umowy o pracę zdarzało się, że gdy powódka jechała autobusem do swojej mamy albo do ojca płatnika, to przy okazji zabierała dokumentację księgową płatnika, aby ją przy okazji dostarczyć do biura A. W., z którą płatnik rozpoczął współpracę na wiosnę (...) r., a które znajduje się blisko miejsca zamieszkania mamy odwołującej. Po zawarciu spornej umowy o pracę płatnik też sam dowoził do księgowej dokumentację firmową. Zdarzało się także, że w badanym okresie po zawarciu spornej umowy o pracę ww. księgowa sama przyjeżdżała do domu płatnika i powódki – wówczas wnioskodawczyni przekazywała jej dokumentację księgową płatnika. Wnioskodawczyni i A. W. kontaktowały się telefonicznie w spornym okresie w sprawach dokumentacji księgowej płatnika. A. W. często miała utrudniony kontakt z płatnikiem i dlatego zdarzało się, że zwracała się w sprawach jego firmy bezpośrednio do wnioskodawczyni.
Powódka miała samodzielność w zamawianiu sprzętu na firmę płatnika, w ustalaniu terminów, w akceptowaniu cen z hurtowni, a poza tym w poważniejszych sprawach firmowych podejmowali wspólnie decyzje z płatnikiem.
Wnioskodawczyni nie pamięta nazwy kursu z zakresu bhp, w jakim miała uczestniczyć online, w związku z zatrudnieniem jej u płatnika składek.
Wnioskodawczyni miała kontakt z podwykonawcą płatnika składek (...), z którym zainteresowany nawiązał współpracę w (...)r. Widziała go też w (...) r. przed powstaniem jej niezdolności do pracy w okresie ciąży, gdy współpracował on z płatnikiem dorywczo, jako pomocnik A. P. (2) i pojawiał się średnio raz w tygodniu na terenie nieruchomości, na której mieszka płatnik i wnioskodawczyni. Płatnik zatrudniał D.’a V. na umowę zlecenie w latach(...). W (...) r. zdarzyło się, że D. V. widział przy okazji kontaktów z płatnikiem wnioskodawczynię w biurze zainteresowanego, jak wystawiała fakturę. D. V. nie ma wiedzy na jakiej podstawie powódka wykonywała dla płatnika w spornym okresie czynności w firmie zainteresowanego. D. V. nie miał zawodowych kontaktów z wnioskodawczynią w (...) r. – kontakty takie miał z powódką od czerwca lub lipca 2025 r. D. V. wiedział, że w (...) r. powódka umawiała kontakty do klientów firmy płatnika składek.
W spornym okresie w (...) r. powódka miała kontakt telefoniczny z niektórymi klientami płatnika, z którymi zainteresowany współpracuje do chwili obecnej m.in. z Agencją Ochrony (...), do której wnioskodawczyni odbierała nadajniki, karty SIM. Wcześniej odbierał te karty i nadajniki płatnik składek. W badanym okresie w imieniu Agencji Ochrony (...) kontaktowała się z powódką bezpośrednio Prezes tej firmy, ponieważ z płatnikiem kontakt był często utrudniony, a z wnioskodawczynią szybciej można było załatwiać sprawy dotyczące firmy płatnika. Na prośbę powódki Prezes (...) wydała dla wnioskodawczyni pisemne podziękowania w dniu (...) r., w których wyraziła wdzięczność za wyjątkowe zaangażowanie, terminowość oraz sumienność realizacji ostatniego projektu. Było to podziękowanie za współpracę i dotyczyło oferty dla klienta. Oferty kierowane do Agencji Ochrony (...) były kierowane mailowo z maila służbowego firmy (...) i były przeważnie podpisane przez płatnika. Prezes Agencji Ochrony (...) domyślała się na podstawie rozmów telefonicznych z powódką, że to wnioskodawczyni nadzorowała w firmie płatnika przygotowanie oferty w U. w (...) r., ale samą ofertę podpisał płatnik składek. Numer telefonu na jaki odbywały się te rozmowy był taki sam jak płatnika składek. Zainteresowany w (...) r. poinformował Prezes Agencji Ochrony (...), że niektórymi sprawami w jego firmie będzie zajmowała się powódka. Prezes Agencji Ochrony (...) nie wiedziała na jakim stanowisku jest zatrudniona u płatnika wnioskodawczyni.
Zdarzało się, że do kontaktu z tymi klientami wnioskodawczyni korzystała z obu służbowych telefonów płatnika. Ponadto powódka do czynności związanych z działalnością płatnika korzystała ze służbowego komputera.
Płatnik składek nie rozliczał wnioskodawczyni z rzeczywistego czasu pracy, ani nie kontrolował ilości wykonanych danego dnia czynności przez ubezpieczoną i czasu jakie na ich wykonanie przeznaczyła. Założenie płatnika i powódki było takie, że odwołująca wykonuje w firmie płatnika czynności pod nieobecność w domu dzieci i zainteresowanego, który razem dziećmi wyjeżdżał o godzinie 7.30, a wracał o 16.30 po pracy.
W badanym okresie zostały sporządzone oferty sygnowane podpisem elektronicznym wnioskodawczyni z (...)r., a także zostały wysłane maile służbowe z(...) r. z użycie adresu mailowego utworzonego dla wnioskodawczyni, do którego dostęp miał także płatnik w spornym okresie. Za pomocą programu komputerowego zostało wystawionych ok. 20 faktur ze wskazanie ich sporządzenia przez odwołującą do czasu powstania niezdolności do pracy powódki od dnia(...) r.
Płatnik składek i wnioskodawczyni mają wspólne plany i realizują je powoli, sukcesywnie, z powodzeniem, aby firma płatnika rozwinęła się w bardziej dochodową działalność i w związku z tym zainteresowany przebranżowił obecnie swoją działalność na budowlano – remontową, z której osiąga znacząco wyższe dochody niż z działalności polegającej na wykonywaniu instalacji elektrycznych. W prowadzeniu aktualnie tej nowej działalności budowlano – remontowej wnioskodawczyni także pomaga płatnikowi składek. Zamiarem powódki i płatnika jest rozwinięcie firmy zainteresowanego tak, aby stała się firmą rodzinną i aby A. P. (2) mógł w przyszłości zrezygnować z zatrudnienia w innej firmie na umowę o pracę.
(zeznania wnioskodawczyni e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:02:08-00:40:42 w zw. z 02:18:47, zeznania zainteresowanego e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:48:16 w zw. z 02:09:54, zeznania świadka A. W. e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:59:52-01:23:44, zeznania świadka D. J. e-prot. z 28.10.2025 r.: 01:24:09-01:51:11, zeznania świadka D. V.’go e-prot. z 28.10.2025 r.: 01:53:06-02:05:49,podziękowania k. 7, korespondencja mailowa k. 113-118 akt ZUS, oferty k. 119-127 akt ZUS, załączniki do pisma z 3.11.202 r. - zestawienie przychodów do stycznia do lipca 2024 r., faktury, wyciąg z rachunku bankowego, zrzuty wiadomości sms, emaile k. 302-325)
Z dokumentacji medycznej wynika, że ubezpieczona była na wizytach lekarskich w dniach (...) r. Powódka podpisała się na listach obecności potwierdzając swoją obecność w pracy w firmie płatnika przez całe dnie w ww. dniach.
(listy obecności k. 102-104 i dokumentacja medyczna wnioskodawczyni okazane na rozprawie z 28.10.2025 r. wnioskodawczyni - e-prot. 28.10.2025 r.: 00:26:19-00:28:18)
W okresie niezdolności do pracy wnioskodawczyni płatnik składek nie zatrudnił nikogo na miejsce skarżącej. Obowiązki związane z wystawianiem faktur oraz inne łączące się ze stanowiskiem pracy wnioskodawczyni - płatnik wykonywał w tym czasie osobiście.
(okoliczności niesporna, a nadto zeznania wnioskodawczyni e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:02:08-00:40:42 w zw. z 02:18:47, zeznania zainteresowanego e-prot. z 28.10.2025 r.: 00:48:16 w zw. z 02:09:54)
Płatnik składek zgłosił wnioskodawczynię do ubezpieczeń społecznych od (...) r. jako pracownika z kodem „pozostali pracownicy biurowi”. Dokument zgłoszeniowy został przekazany w ustawowym terminie(...) r. Płatnik składek złożył za wnioskodawczynię dokumenty rozliczeniowe, w których wykazał pełny etat, obliczył i rozliczył składki na obowiązkowe ubezpieczenie społeczne od miesięcznych podstaw ich wymiaru w wysokości (...)zł. Płatnik składek wykazał wypłatę wynagrodzenia dla wnioskodawczyni za czas niezdolności do pracy w okresie choroby od (...) r. oraz wypłatę zasiłku macierzyńskiego za okres (...) r. Do Oddziału ZUS został złożony wniosek o zasiłek macierzyński za okres (...) r.
(okoliczności niesporne)
Powyższy stan faktyczny został odtworzony na podstawie powołanych dokumentów, a także częściowo na podstawie zeznań stron badanej umowy o pracę i świadków, a mianowicie w takim jedynie zakresie w jakim znalazły one potwierdzenie w pozostałym wiarygodnym materiale dowodowym i pozwoliły odtworzyć w sposób logiczny, chronologiczny przebieg wypadków prowadzących do zawarcia spornej umowy o pracę w dniu (...) r.
Z załączonych do akt sprawy dowodów z dokumentów, zeznań stron badanej umowy i świadków wynika, że powódka pomagała płatnikowi w prowadzeniu jego firmy, ale dla sprawy istotne jest, że robiła to także przed zawarciem spornej umowy o pracę od 2023 r. i że nie zaszła żadna istotna zmiana w sposobie w jakim udzielała pomocy płatnikowi po zawarciu tej umowy. Zdaniem Sądu już z samych zeznań stron badanej umowy wynika, że powódka była bardzo zaangażowana w prowadzenie spraw firmowych zainteresowanego w 2023 r., a także, że wspólnie płatnik i powódka mają plany w jakim kierunku rozwiną działalność gospodarczą, a także, że wnioskodawczyni współpracowała razem z płatnikiem co najmniej od czasu, gdy razem zamieszkali i że nie zaszła zmiana po zawarciu zakwestionowanej przez ZUS umowy o pracę, która świadczyłaby, że od tego czasu powódka pozostawała z płatnikiem w rzeczywistym stosunku pracy. Nie ma żadnych przekonujących dowodów, że powódka wykonywała dla płatnika czynności w jego firmie od (...) r. jako pracownik – w szczególności brak dowodów na to, żeby robiła to reżimie podporządkowania pracowniczego, będąc podporządkowaną co do miejsca, czasu pracy względem płatnika jako jej pracodawcy, oraz że płatnik kierował jej pracą, a także, że sprawował nad pracą odwołującej bieżący nadzór i że rozliczał ją z ilości, jakości wykonanych zadań oraz z czasu jaki przeznaczyła na ich wykonanie. Nie ma ewidencji czasu pracy z badanego okresu, a listy obecności nie są wiarygodnym dowodem na świadczenie pracy przez powódkę w pełnym wymiarze, albowiem w zestawieniu z dokumentacją medyczną wynika, że odwołująca poświadczyła swoimi podpisami, że wykonywała (...) r. pracę na liście obecności, a w dokumentacji lekarskiej zanotowano, że była w tych dniach na wizytach lekarskich. Nie jest też dowodem na świadczenie pracy na podstawie umowy o pracę dokumentacja w postaci wydruków faktur, maili, sms, których autorem miała być powódka, gdyż nawet jeśli przyjąć, że rzeczywiście to ona jest ich autorem, to i tak nie ma przede wszystkim dowodów, że te czynności wykonała w reżimie podporządkowania pracowniczego, co jest warunkiem sine qua non (koniecznym), aby możliwym było przyjęcie, że strony realizowały rzeczywisty stosunek pracy. Znamienne jest również, że z zeznań płatnika wynika, iż zdecydował się na zawarcie z powódką umowy o pracę, bo wydawało mu się to łatwiejszą formą sformalizowania jej udziału w prowadzeniu spraw firmy niż nawiązanie oficjalnej współpracy np. w formie spółki. Z zeznań płatnika i wnioskodawczyni wynika, że zarówno przed zawarciem spornej umowy o pracę, jak i po jej zawarciu, powódka miała dużą samodzielność przy wykonywaniu czynności dla płatnika, a także, że jej aktywność w sprawach firmy płatnika wynikała głównie z jej osobistego zaangażowania i chęci pomocy zainteresowanemu w jego sprawach zawodowych, ale i osobistych, co wynika głównie z ich relacji uczuciowej. W dacie zawarcia umowy o pracę płatnik i wnioskodawczyni wiedzieli, że powódka jest w ciąży – przyznała to sama wnioskodawczyni. Oboje starali się o dziecko co najmniej od kilku miesięcy, bo to wynika z dokumentacji medycznej skarżącej, w której m.in. (...) r. odnotowano, że poinformowała lekarza, iż w związku z planowaną ciążą odstawiła trzy miesiące wcześniej leki antykoncepcyjne. Zdaniem Sądu ww. dowody z dokumentacji medycznej i zeznań samej powódki pozwalają odtworzyć rzeczywiste motywy, którymi kierowały się strony spornej umowy, gdy mieli już oni wiedzę, że powódka faktycznie jest w ciąży z ich pierwszym wspólnym dzieckiem i że to właśnie ten fakt był impulsem do tego, że podjęli działania, aby w jakiś sposób została sformalizowana współpraca powódki przy prowadzeniu spraw firmowych płatnika - tym bardziej, że w tym czasie odwołująca nie miała tytułu do ubezpieczeń społecznych.
Dodać należy, że żaden z przesłuchanych świadków (poza A. W., która pomogła płatnikowi przygotować dokumenty wymagane do zatrudnienia powódki jako pracownika i do zgłoszenia jej do ZUS z tego tytułu), nie miał wiedzy na jakiej podstawie odwołująca zajmuje się sprawami płatnika.
Z zeznań D. J. wynika, że uważała, iż powódka współpracuje z płatnikiem. Według zeznań tego świadka ubezpieczona kontaktowała się z nią w sprawie nadajników, kart SIM, przygotowanych ofert dla klientów, ale przyznała, że nie wie czy powódka była pracownikiem płatnika w badanym okresie, jednocześnie przyznała, że kontakty te najczęściej odbywały się telefonicznie a mailowo raczej z płatnikiem, zaś pisemne podziękowania wystawiła, bo poprosiła ją o to wnioskodawczyni i traktowała świadek je jako wyraz wdzięczności za dotychczasową współpracę.
Świadek D. V. zeznał, iż widział ubezpieczoną w biurze w (...) r., ale nie miał wiedzy w jakim charakterze wykonuje ona czynności dla płatnika. Sąd zwrócił zatem uwagę, że z zeznań tych świadków wynikało, że ubezpieczona wykonywała czynności dla płatnika, których nie można było jednak na tej podstawie uznać za pracę wykonywaną na podstawie umowy o pracę. W oparciu o zeznania wskazanego świadka, nie można było wykluczyć, że ubezpieczona jako partnerka płatnika, pomagała w pracy zawodowej, wykonując doraźnie konieczne czynności, co też czyniła przed podpisaniem umowy o pracę, jednak nie była to codzienna realizacja obowiązków pracowniczych w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku specjalisty ds. administracjno- biurowych.
Sąd pragnie wskazać, że dokumenty w postaci: umowy o pracę oraz pozostałej dokumentacji osobowej z firmy płatnika w rzeczywistości nie stanowią dowodów wykonywania przez ubezpieczoną pracy, a jedynie są potwierdzeniem ich formalnego sporządzenia. Fakt formalnego sporządzenia wskazanej wyżej dokumentacji miał na celu jedynie skonstruowanie okoliczności faktycznych świadczących o pozostawaniu w stosunku pracy, a w konsekwencji o podleganiu pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu.
Reasumując, ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby pomiędzy stronami umowy w ogóle doszło do nawiązania stosunku pracy i jej świadczenia przez wnioskodawczynię jako pracownika.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje :
Odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 6 ust 1 pkt.1 i art. 13 pkt 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jednolity: Dz.U. z 2025 r., poz. 350 ze zm.) obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym, rentowym, chorobowym i wypadkowym - podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami.
Na podstawie art. 13 pkt 1 ww. ustawy ubezpieczenie trwa od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku i nie ma wątpliwości, że mowa tu o realnie istniejącym i realizowanym stosunku pracy.
Stosownie do treści art. 1 ust 1 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. Nr 60 poz. 636, z późn. zm.) osobom tym, w razie choroby lub macierzyństwa, przysługują świadczenia pieniężne na warunkach i w wysokości określonych ustawą.
Z kolei zgodnie z treścią art. 29 ust. 1 pkt 1 wskazanej wyżej ustawy z 25 czerwca 1999 r. zasiłek macierzyński przysługuje ubezpieczonej, która w okresie ubezpieczenia chorobowego albo w okresie urlopu wychowawczego urodziła dziecko.
W niniejszej sprawie wnioskodawczyni i płatnik w dniu (...) r. zawarli umowę o pracę, która z formalnego punktu widzenia stanowiła stosowną podstawę do zastosowania w/w regulacji ustawy zasiłkowej. Ważność tej umowy została jednak – słusznie – zakwestionowana przez organ rentowy. W ocenie organu rentowego przedmiotowa umowa była czynnością pozorną, mającą na celu obejście przepisów prawa i uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego.
A zatem kwestią sporną w rozpoznawanej sprawie było, czy odwołująca podlega ubezpieczeniom społecznym jako pracownik w firmie płatnika składek.
O uznaniu stosunku łączącego strony za stosunek pracy rozstrzygają przepisy prawa pracy.
Zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem. O tym, że strony zawarły umowę o pracę nie decyduje zatem samo formalne jej spisanie, lecz faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy. Jedną z najważniejszych cech pracy świadczonej w ramach stosunku pracy jest podporządkowanie pracownika.
Najistotniejszymi elementami stosunku pracy są: dobrowolność zobowiązania, obowiązek pracownika świadczenia pracy osobiście, w sposób ciągły, podporządkowany poleceniom pracodawcy, który jest obowiązany do wynagrodzenia pracownika za świadczoną na jego rzecz pracę, ponoszenie ryzyka gospodarczego, produkcyjnego i osobowego przez pracodawcę, staranne działanie w procesie pracy. Jak zważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 października 1998 roku (
sygn. akt I PKN 416/98, publ. OSNAPiUS 1999, nr 24, poz. 775) brak bezwzględnego obowiązku osobistego świadczenia pracy wyklucza możliwość zakwalifikowania stosunku prawnego jako umowy o pracę (
tak SN w wyroku z dnia 28.10.1998 r, I PKN 416/98). Zgodnie z art. 80 k.p. wynagrodzenie przysługuje pracownikowi za wykonaną pracę, a nie jej rezultat. Pracodawca może również wymierzać określone przepisami prawa pracy kary w ramach odpowiedzialności porządkowej.
Art. 22 § 1
1 k.p. wskazuje, że zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Jak trafnie przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 kwietnia 1999 roku (
I PKN 642/98, OSNAPiUS 2000, nr 11, poz. 417) nazwa umowy nie ma znaczenia, jeżeli nawiązany stosunek pracy ma cechy wskazane w art. 22 § 1 k.p.
W przedmiotowej sprawie Sąd nie ma jednak wątpliwości, że zgodnym zamiarem stron nie było nawiązanie stosunku o charakterze pracowniczym. Sąd Okręgowy podziela stanowisko ZUS, co do tego, że zakwestionowana umowa o pracę miała głównie na celu ominięcie przepisów prawa i uzyskanie tytułu do ubezpieczenia społecznego przez wnioskodawczynię. Zdaniem Sądu wnioskodawczyni i zainteresowany nie wykazali, że ubezpieczona faktycznie wykonywała czynności w firmie płatnika w ramach rzeczywiście nawiązanego stosunku pracy.
W ocenie Sądu poczynione w sprawie ustalenia uzasadniają twierdzenie, że zakwestionowana przez ZUS umowa o pracę pomiędzy wnioskodawczynią a płatnikiem składek została zawarta dla pozoru, bo jedynie w celu uzyskania tytułu do ubezpieczeń społecznych i skorzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego w związku z chorobą i macierzyństwem, gdyż ubezpieczona nie posiadała żadnego innego tytułu do ubezpieczeń. Umowa taka z mocy art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. jest nieważna.
Zgodnie z art. 83 § 1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Główną cechą czynności pozornej jest brak zamiaru wywołania skutków prawnych, jakie łączą się z oświadczeniem określonej treści. Zachodzi wtedy świadoma, z góry założona sprzeczność między złożonym oświadczeniem, a realnym zgodnym zamiarem obu stron czynności prawnej. Celem zaś tego działania jest, jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 marca 2004 roku w sprawie o sygn. akt III CK 456/02 (publ. Legalis nr 68095), „
upozorowanie woli stron na zewnątrz i wytworzenie przeświadczenia dla określonego kręgu (otoczenia), nie wyłączając organów władzy publicznej, że czynność o określonej treści została skutecznie dokonana”. Konsekwencją takiego działania jest uznanie takiego oświadczenia za nieważne, pozbawione cechy konstytutywności. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności.
Podsumowując czynność prawna pozorna to taka, która zawiera następujące elementy:
1) oświadczenie musi być złożone tylko dla pozoru,
2) oświadczenie musi być złożone drugiej stronie,
3) adresat oświadczenia woli musi zgadzać się na dokonanie czynności prawnej jedynie dla pozoru.
Wskazane elementy muszą wystąpić łącznie, brak któregokolwiek z nich nie pozwala na uznanie czynności prawnej za dokonaną jedynie dla pozoru. Osoba składająca oświadczenie woli dla pozoru nie chce, aby powstały takie skutki prawne, jakie normalnie prawo łączy z tego typu oświadczeniem, ponieważ nie chce w ogóle wywoływać żadnych skutków (pozorność czysta) albo chce wywołać inne niż te, które wynikałyby ze złożonego przez nią oświadczenia woli (pozorność kwalifikowana). Za pozorne uznać można jedynie oświadczenia woli skierowane do określonego adresata, który zgadza się na pozorność danej czynności prawnej. Zgoda musi być wyraźna i nie budzić żadnych wątpliwości. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 lutego 1998 roku (sygn. akt II CKN 816/97), publ. LEX nr 56813 „
nieważność czynności prawnej z powodu pozorności złożonego oświadczenia woli może być stwierdzona tylko wówczas, gdy brak zamiaru wywołania skutków prawnych został przejawiony wobec drugiej strony tej czynności otwarcie tak, że miała ona pełną świadomość co do pozorności złożonego wobec niej oświadczenia woli i co do rzeczywistej woli jej kontrahenta i w pełni się z tym zgadza" (wyrok SN z dnia 25 lutego 1998 r., II CKN 816/97, Lex nr 56813). Zgoda drugiej strony czynności prawnej na jej pozorność musi być wyrażona najpóźniej w chwili jej dokonywania. Czynność prawna pozorna jest dotknięta nieważnością bezwzględną i nie wywołuje żadnych skutków prawnych od początku (
ex tunc).
Podleganie pracowniczym ubezpieczeniom społecznym jest uwarunkowane nie tyle opłacaniem składek ubezpieczeniowych, ale legitymowaniem się statusem pracownika
rzeczywiście świadczącego umówioną rodzajowo pracę w ramach ważnego stosunku pracy. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, na co Sąd Najwyższy wielokrotnie zwracał uwagę, iż nie skutkuje w sferze prawa do świadczeń z ubezpieczenia społecznego taka umowa o pracę, która nie wiąże się z wykonywaniem tej umowy, a zgłoszenie do ubezpieczenia następuje tylko pod pozorem istnienia tytułu ubezpieczenia w postaci zatrudnienia. Chodzi tu zatem o "fikcyjne" zawarcie umowy, gdzie następuje zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego jako pracownika osoby, która w rzeczywistości pracy nie świadczyła lub też
świadczyła pracę, ale nie w ramach stosunku pracy, lecz na podstawie innej formy zatrudnienia np. cywilnego, czy też w ramach współpracy /por. wyrok Sądu Najwyższego z 16 marca 1999 r. II UKN 512/98, opubl: OSNAPiUS rok 2000, Nr. 9, poz. 36; wyrok Sądu Najwyższego z 28 lutego 2001 r. II UKN 244/00, opubl: OSNAPiUS rok 2002, Nr. 20, poz. 496; wyrok Sądu Najwyższego z 17 grudnia 1996 r. II UKN 32/96, opubl: OSNAPiUS rok 1997, Nr. 15, poz. 275; wyrok Sądu Najwyższego z 4 sierpnia 2005 r. II UK 320/04, opubl: OSNAPiUS rok 2006, Nr. 7-8, poz. 122; wyrok Sądu Najwyższego z 4 sierpnia 2005 r. II UK 320/04, opubl: OSNAPiUS rok 2006, Nr. 7-8, poz. 122; wyrok Sądu Najwyższego z 25 stycznia 2005 r. II UK 141/04, opubl: OSNAPiUS rok 2005, Nr. 15, poz. 235, str. 712/.
Sąd Okręgowy w całości podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 24 lutego 2010 roku w sprawie II UK 204/09 (Lex nr 590241), iż o tym, czy strony istotnie nawiązały stosunek pracy stanowiący tytuł ubezpieczeń społecznych nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki, wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, a wynikających z art. 22 § 1 k.p. Istotne więc jest, aby
stosunek pracy zrealizował się przez wykonywanie zatrudnienia o cechach pracowniczych.
Nadto Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 stycznia 2005 roku (
II UK 141/04, OSNP 2005/15/235), stwierdza, że stronom umowy o pracę, na podstawie której rzeczywiście były wykonywane obowiązki i prawa płynące z tej umowy, nie można przypisać działania w celu obejścia ustawy (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.).
W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2010 roku w sprawie o sygn. akt I UK 43/10 (
Lex nr 619658) wskazano z kolei, że umowa o pracę jest zawarta dla pozoru, a przez to nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a podmiot wskazany jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli strony z góry zakładają, iż nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy. Skoro z zawarciem umowy o pracę ustawa z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych wiąże obowiązek ubezpieczenia emerytalnego i rentowych oraz wypadkowego i chorobowego, to podjęcie zatrudnienia w celu objęcia tymi ubezpieczeniami i ewentualnie korzystania z przewidzianych nimi świadczeń nie jest obejściem prawa.
W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2010 roku w sprawie o sygn. akt I UK 74/10 (
Lex nr 653664) stwierdzono zaś, że podstawą ubezpieczenia społecznego jest rzeczywiste zatrudnienie, a nie sama umowa o pracę (art. 22 k.p., art. 6 ust. 1 pkt 1 i art. 13 pkt 1 w/w ustawy). Umowa o pracę nie jest czynnością wyłącznie kauzalną, gdyż w zatrudnieniu pracowniczym chodzi o wykonywanie pracy. Brak pracy podważa sens istnienia umowy o pracę. Innymi słowy jej formalna strona, nawet połączona ze zgłoszeniem do ubezpieczenia społecznego, nie stanowi podstawy takiego ubezpieczenia.
Z powyższego jednoznacznie wynika, że motywacja skłaniająca do zawarcia umowy o pracę nie ma znaczenia dla jej ważności przy założeniu, że nastąpiło rzeczywiste jej świadczenie zgodnie z warunkami określonymi w art. 22 § 1 k.p. Tym samym nie można byłoby czynić odwołującej zarzutów, że zawarła kwestionowaną umowę o pracę jedynie w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczeń społecznych, pod tym jednak warunkiem, że na podstawie tej umowy realizowałaby zatrudnienie
o cechach pracowniczych.
Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 sierpnia 2013 roku, sygn. akt II UK 11/13 (
LEX nr 1375189), jeżeli strony umowy o pracę nie zamierzają wywołać skutku prawnego w postaci nawiązania stosunku pracy, a ich oświadczenia uzewnętrznione umową o pracę zmierzają wyłącznie do wywołania skutku w sferze ubezpieczenia społecznego, to taka umowa jako pozorna jest nieważna (art. 83 § 1 k.c.).
Głównym celem zawarcia umowy o pracę winno być zatem nawiązanie stosunku pracy, a jedynie rezultatem i pośrednim celem zatrudnienia jest uzyskanie wskazanych korzyści. Podkreślić przy tym należy, że zarówno przepisy prawa pracy, prawa ubezpieczeń społecznych, jak i przepisy ustrojowe pozwalają kształtować elementy stosunku pracy zgodnie z wolą stron.
Mając na uwadze dotychczas poczynione rozważania prawne należy podkreślić, że w realiach niniejszej sprawy Sąd Okręgowy w Łodzi w celu dokonania kontroli prawidłowości zaskarżonej decyzji organu rentowego musiał ustalić zatem, czy pomiędzy wnioskodawczynią, a płatnikiem składek istotnie doszło do nawiązania i realizacji stosunku pracy w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p.
W tej sytuacji do Sądu należało przeprowadzenie oceny, czy analizowany stosunek prawny nosił konstytutywne cechy stosunku pracy.
W tym celu Sąd zbadał, czy odwołująca osobiście świadczyła pracę podporządkowaną pracodawcy (pod kierownictwem pracodawcy) w sposób ciągły, odpłatny, na rzecz i ryzyko pracodawcy. Dokonanie powyższego ustalenia miało bowiem znaczenie dla objęcia wnioskodawczyni obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi: emerytalnym, rentowymi, chorobowym oraz wypadkowym z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę.
Zdaniem Sądu analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że wnioskodawczyni mogła wykonywać pewne czynności na rzecz płatnika składek, jednakże czynności jakie wykonywała nie mieściły się w ramach zatrudnienia pracowniczego. W ocenie Sądu strony już przy składaniu oświadczeń woli miały świadomość, że odwołująca określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy w reżimie pracowniczym, a płatnik nie będzie korzystać z jej pracy w tym reżimie, czyli strony z góry założyły, iż nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszego sporu, należało przyjąć, że ciężar dowodu w zakresie wykazania, że ubezpieczona podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym jako pracownik z tytułu umowy o pracę zawartej (...) r., spoczywał na odwołującej i na płatniku jako zainteresowanym. A zatem to oni, zaprzeczając twierdzeniom organu ubezpieczeniowego, który na podstawie przeprowadzonego postępowania kontrolnego dokonał niekorzystnych ustaleń, winni w postępowaniu przed sądem, nie tylko podważyć trafność poczynionych przez organ rentowy ustaleń, dotyczących obowiązku ubezpieczenia społecznego, ale również, nie ograniczając się do polemiki z tymi ustaleniami, wskazać na okoliczności i fakty, znajdujące oparcie w materiale dowodowym, z których możliwe byłoby wyprowadzenie wniosków i twierdzeń zgodnych ze stanowiskiem prezentowanym w odwołaniu od decyzji. Inicjatywę tego rodzaju odwołująca i płatnik w toku niniejszego postępowania przejawili, jednak w ocenie Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wraz ze wszystkimi okolicznościami rozpoznawanego przypadku, nie pozwolił na ustalenie, że powódka faktycznie realizowała stosunek pracy od (...) r. w warunkach wynikających z art. 22 k.p.
W realiach niniejszej sprawy, dokonując oceny prawidłowości zaskarżonej decyzji, Sąd miał przede wszystkim na uwadze, że do zawarcia umowy doszło pomiędzy osobami pozostającymi w bliskiej relacji osobistej zważywszy, że płatnik jest ojcem dziecka powódki. Przy tym, umowa dotyczyła zatrudnienia na nowo utworzonym stanowisku pracy, które nigdy wcześniej nie istniało w strukturze firmy płatnika i na którym pomimo długotrwałej nieobecności wnioskodawczyni w związku z chorobą w okresie ciąży – płatnik nikogo nie zatrudnił na zastępstwo. Sąd miał też na uwadze, że powódka współpracowała z płatnikiem przy prowadzeniu jego firmy co najmniej od (...)r. i że po zawarciu badanej umowy o pracę w istocie nie zaszły żadne szczególne zmiany w sposobie wykonywania przez nią czynności dla płatnika, które świadczyłyby, że pozostawała w reżimie podporządkowania pracowniczego względem płatnika jako jej pracodawcy. W tej sytuacji faktycznej kwestia podlegania pracowniczemu tytułowi ubezpieczenia społecznego, wynikającego z zatrudnienia osoby bliskiej na specjalnie utworzonym dla niej stanowisku pracy, wymagała szczególnej rozwagi, wnikliwości i ostrożności w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Ponownie wymaga podkreślenia, że podleganie pracowniczemu tytułowi ubezpieczenia społecznego jest uwarunkowane, nie tyle opłacaniem składek ubezpieczeniowych w związku ze specjalnie suwerennie utworzonym dla osoby bliskiej pracodawcy stanowiskiem pracy i brakiem prawnego zakazu zatrudniania osób bliskich w stanie ciąży na odpowiednich stanowiskach pracy, ale legitymowaniem się statusem pracownika rzeczywiście świadczącego pracę w ramach ważnego stosunku pracy. Brak formalnych przeciwwskazań do zatrudniania osób bliskich w ramach stosunku pracy (art. 8 ust. 1 i 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych), nie jest również przyzwoleniem na umowną dowolność i nie wyklucza kompetencji organu ubezpieczeń społecznych do weryfikowania deklarowanego tytułu ubezpieczenia społecznego (art. 68 pkt 1 i 2 tej ustawy), zwłaszcza gdy stosunek prawny prima facie jest wątpliwy co do legalności. Rzeczywisty charakter pracowniczego zatrudnienia osób bliskich pracodawcy wymaga nie tylko stwierdzenia braku formalnych zakazów do ich zatrudniania w ramach stosunku pracy, ale rygorystycznych ustaleń i przekonującej oceny, że zostały spełnione formalne i realne warunki do podjęcia zatrudnienia, a następnie miało miejsce rzeczywiste wykonywanie przez osobę bliską obowiązków o cechach charakteryzujących stosunek pracy, wywołujących zobowiązanie pracownicze. Jest to niezbędne dla wyeliminowania z obrotu prawnego zachowań osób bliskich zmierzających do obejścia lub nadużycia prawa do korzystniejszego tytułu i świadczeń z ubezpieczenia społecznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21.04.2004, II UK 314/03).
Sąd w tym zakresie dokonał oceny zeznań ubezpieczonej, płatnika i świadków oraz przedłożonych przez ubezpieczoną i płatnika dokumentów uznając, że zaoferowany przez ubezpieczoną materiał dowodowy nie potwierdził, że odwołująca pozostawała w realnym stosunku pracy - rodzącym obowiązek objęcia ubezpieczeniami społecznymi z tego tytułu – w okresie wskazanym w zaskarżonej decyzji. W szczególności, w toku niniejszego postępowania nie dowiedziono, że ubezpieczona faktycznie podjęła pracę na podstawie wskazywanej umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy i że pozostawała w podporządkowaniu co do miejsca jej wykonywania, a także, że była rozliczana z jakości i ilości wykonywanych czynności w firmie płatnika oraz że wykonywała te czynności pod kierunkiem i nadzorem płatnika składek, który jako pracodawca powinien co najmniej decydować co konkretnie i kiedy powódka powinna wykonać.
Jednocześnie zaznaczyć należy, że jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 18.02.2016 r., w sprawie II PK 352/14, oczywiście „pracowniczego podporządkowania nie można utożsamiać permanentnym nadzorem (obserwacją) przełożonego nad sposobem czy też właściwym tempem wykonywanych czynności, wystarczy bowiem wskazanie zadania i zakreślenie terminu jego wykonania, a następnie kontrola jakości i terminowości wykonanej pracy. Istotne natomiast jest to, że pracownik nie ma samodzielności w określaniu bieżących zadań, ponieważ to należy do sfery pracodawcy organizującego proces pracy.”
Z zeznań powódki i płatnika wynika zaś, że wnioskodawczyni była zaangażowana w sprawy firmy zainteresowanego i właściwie samodzielnie zajmowała się prowadzeniem części spraw oraz samodzielnie podejmowała decyzje, które łączyły się z funkcjonowaniem tejże firmy, także po zawarciu spornej umowy o pracy.
W ocenie Sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy, wbrew wywodom powódki i zainteresowanego płatnika wskazuje, że zamiarem stron nie było nawiązanie stosunku pracy od (...) r., lecz skonstruowanie dla odwołującej jak najkorzystniejszych warunków pozorujących jej status jako pracownika, a to wyłącznie w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego związanych z ciążą i macierzyństwem. Płatnik przyznał w zasadzie, że uznał tę właśnie formę za najłatwiejszą do zrealizowania przez niego, bo obawiał się formalności jakie łączyłyby się ze sfromalizowaniem dotychczasowej współpracy powódki przy prowadzeniu działalności. Po pierwsze, Sąd zaznacza, że ze zgromadzonych dowodów wynika fakt podpisania umowy o pracę w dniu, w którym ubezpieczona miała już pewność, że jest w ciąży i łączące się z tym przekonanie, że w niedługim okresie po podpisaniu umowy będzie mogła korzystać ze zwolnienia lekarskiego w związku z ciążą, a następnie ze świadczeń w związku z rychłym macierzyństwem. Nie ma wątpliwości, że w momencie podpisania umowy o pracę ubezpieczona wiedziała, że jest w ciąży, bo sama przyznała to w zeznaniach i wynika to z dokumentacji medycznej. Zdaniem Sądu o ciąży ubezpieczonej wiedział również płatnik, jako ojciec dziecka. Istotne jest w sprawie, że ubezpieczona oraz płatnik utrzymywali już wtedy bliskie relacje osobiste, jak również ubezpieczona nieprzerwanie pomagała płatnikowi w jego pracy co najmniej od(...) r. Zatem gdy ubezpieczona zaszła w ciążę i pojawiła się perspektywa posiadania wspólnego dziecka, ubezpieczona i płatnik wspólnie podjęli działania, celem uzyskania zabezpieczenia finansowego na okres ciąży i wczesnego macierzyństwa, finansowanego z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). Zdaniem Sądu doświadczenie życiowe i logiczna sekwencja powiązanych wydarzeń uzasadniają wniosek, że właśnie w tym celu wykorzystali działalność zawodową płatnika w ramach, której podpisali sporną umowę o pracę tym bardziej, że powódka w tym czasie nie miała innego tytułu do ubezpieczenia społecznego. Strony zawarły umowę o pracę wyłącznie z uwagi na ciążę ubezpieczonej i jedynie pozorowały czynności pracowniczego zatrudnienia.
W rzeczywistości płatnik, zajmujący się zawodowo wykonywaniem instalacji elektrycznych, nie miał zamiaru, ani potrzeby stałego zatrudniania pracowniczego ubezpieczonej przez czas nieokreślony, która od(...) r. współpracowała z nim przy prowadzeniu jego firmy i zdaniem Sądu nadal po sporządzeniu badanej umowy robiła to w taki sam sposób jak dotychczas – okoliczność akcentowana przez stronę odwołującą, że poza dotychczasowymi czynnościami od (...) r. powódka dodatkowo zaczęła wystawiać faktury po pierwsze nie zmienia sposobu w jaki wykonywała czynności dla płatnika, bo nadal nie wykonywała czynności w reżimie podporządkowania pracowniczego, a po drugie nie ma możliwości obiektywnej weryfikacji, że wystawione przez powódkę faktury z podpisem elektronicznym rzeczywiście wystawiała skarżąca a nie płatnik. Jednocześnie należy podkreślić że sąd nie neguje, że powódka pewne czynności w firmie płatnika faktycznie wykonywała, ale nie wykazała, że po (...) r. robiła to w ramach podporządkowania pracowniczego. Należy przy tym podkreślić, że płatnik prowadzi działalność od 2020 roku i dotychczas nie miał potrzeby zatrudniania innych osób, poza jedną osobą, ale na umowę zlecenia, ale do zupełnie innych rodzajowo czynności niż praca administracyjno - biurowa. Nie wykazał przy tym przekonująco, dlaczego tego rodzaju potrzeba pojawiła się akurat w chwili, gdy jego partnerka zaszła w ciążę i wiązała się ze stałym zatrudnieniem pracowniczym, czyli najbardziej obciążającym przedsiębiorcę finansowo i organizacyjnie. W szczególności Sąd zwrócił uwagę, że w okresie korzystania przez ubezpieczoną ze zwolnień lekarskich i zasiłku macierzyńskiego - w czasie gdy zasiłki chorobowe pracownikowi wypłaca ZUS - płatnik nie zatrudnił innej osoby, chociażby na zastępstwo, do wykonywania zadań, które formalnie powierzono ubezpieczonej. Ten fakt stoi w sprzeczności z zadeklarowanym celem zatrudnienia odwołującej. Płatnik wskazywał, że zatrudnił partnerkę, gdyż sam nie był w stanie wykonywać pracy w swoim biurze, jednak, po skorzystaniu przez ubezpieczoną ze zwolnienia lekarskiego, nie powierzył wykonywania tych obowiązków innej osobie, co wskazuje że ubezpieczona jako pracownik w istocie była zbędna dla pracodawcy.
Załączona do akt dokumentacja zatrudnienia jest przejawem wyłącznie formalnego zadośćuczynienia obowiązkowi płatnika jako pracodawcy, natomiast nie przesądza o tym, że praca była przez wnioskodawczynię faktycznie wykonywana w reżimie charakterystycznym dla stosunku pracy. Na tę okoliczność płatnik nie przedłożył żadnych obiektywnie wiarygodnych dowodów. Nie ma dowodów na to, że płatnik rozliczał czas pracy zainteresowanej, czy też, że udzielał jej urlopów wypoczynkowych i wypełniał inne obowiązki spoczywające na nim jako pracodawcy. Sam płatnik zaprzeczył przed organem rentowym, że nadzoruje jako pracodawca pracę zainteresowanej. Nadto skarżąca w wykonywała wskazywane w toku procesu czynności de facto w domu, w którym wspólnie zamieszkuje z płatnikiem i to nawet nierzadko nie w pokoju przeznaczonym na biuro, a w części mieszkalnej jednocześnie opiekując się dziećmi. Nie było dowodów na to, że płatnik kierował na bieżąco i nadzorował pracę zainteresowanej jako jej pracodawca. Samo zaś zgłoszenie do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, wprawdzie czyniło zadość wymogom formalnym, ale nie mogło zostać uznane za skuteczne.
W dalszej kolejności należy wskazać, że do ustalenia legalnego stosunku pracy nie jest wystarczające spełnienie warunków formalnych zatrudnienia, takich jak zawarcie umowy o pracę, odbycie szkolenia w dziedzinie bhp, potwierdzenie wypłaty wynagrodzenia, zgłoszenie do ubezpieczenia, podpisanie list obecności. Sąd, bowiem nie akceptuje sytuacji, w której osoba zainteresowana w uzyskaniu świadczeń z ubezpieczenia społecznego, do których nie ma tytułu, wspólnie i w porozumieniu z płatnikiem składek wytwarza dokumenty służące wyłącznie do tego, by uwiarygodnić stosunek pracy w odbiorze zewnętrznym. Sąd Najwyższy w wyroku z 18 maja 2006, III UK 32/06 stwierdził, że do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym nie może dojść wówczas, gdy zgłoszenie do tego ubezpieczenia dotyczy osoby, która nie jest pracownikiem, a zatem zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego następuje pod pozorem zatrudnienia. Taki sam pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z 26 września 2006, II UK 2/06, w którym uznał, że nie stanowi podstawy do objęcia ubezpieczeniem społecznym dokument nazwany umową o pracę, jeżeli rzeczywisty stosunek prawny nie odpowiada treści art. 22 k.p. Dokument w postaci umowy o pracę nie jest więc niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go, jako strony umowy, faktycznie złożyły oświadczenia woli o treści zapisanej w dokumencie. Nadto, utrwalony jest pogląd Sądu Najwyższego, że treść oświadczeń woli złożonych przez strony przy zawieraniu umowy o pracę, nie ma rozstrzygającego znaczenia dla kwalifikacji danego stosunku prawnego jako stosunku pracy (wyroki Sądu Najwyższego z: 17 maja 2016, I PK 139/15; z 26 lutego 2013, I UK 472/12).
Sąd zwrócił też uwagę, że do stwierdzenia istnienia stosunku pracy niezbędne jest, aby pracownik wykonywał pracę określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Takich elementów w opisywanej przez ubezpieczoną i płatnika rzekomej relacji pracowniczej zabrakło. Zgromadzone w sprawie dowody pozwalały co najwyżej na ustalenie, że zarówno przed podpisaniem umowy o pracę, jak i po jej podpisaniu, ubezpieczona doraźnie pomagała partnerowi w prowadzeniu działalności zawodowej. Można byłoby również ewentualnie uznać, że de facto prowadzili oni wspólnie wskazaną działalność gospodarczą, podejmując w tym zakresie wspólne decyzje. Niewątpliwie natomiast nie mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie z wykonywaniem czynności z umowy o pracę, czyli w reżimie pracowniczym.
Również przedłożone dokumenty na okoliczność wykonywania przez ubezpieczoną pracy na rzecz płatnika, nie stanowiły miarodajnych dowodów pozwalających na przyjęcie, że ubezpieczona faktycznie wykonywała na rzecz płatnika pracę w pełnym wymiarze czasu pracy przez pięć dni w tygodniu po 8 godzin dziennie na umówionym stanowisku. Jak już wyżej wskazano, z ustaleń faktycznych wynikało, że również wcześniej ubezpieczona pomagała płatnikowi w wykonywaniu takich właśnie prac.
W konsekwencji, Sąd mając na uwadze powyższe ustalenia, poprzedzone oceną miarodajności dowodów uznał, że zatrudnienie ubezpieczonej na nowo utworzonym stanowisku pracy nie było podyktowane rzeczywistą potrzebą płatnika, lecz nastąpiło wyłącznie w celu zagwarantowania ubezpieczonej, będącej w ciąży, tytułu do przyszłych świadczeń z ubezpieczenia społecznego, uwzględniając przy tym fakt, iż płatnik jest ojcem dziecka ubezpieczonej. Nie została wykazana w niniejszej sprawie rzeczywista potrzeba zatrudnienia pracownika w oparciu o umowę o pracę na wskazanym stanowisku pracy. To zaś jest istotną okolicznością, przemawiającą za pozorowaniem przez strony stosunku pracy, bo oznacza, że kierowały się one innymi względami niż rzeczywista chęć i potrzeba świadczenia pracy. U źródła każdej umowy o pracę leży przyczyna w postaci uzasadnionej przesłankami ekonomiczno-organizacyjnymi konieczności pozyskania pracownika do wykonywania prac zakreślonych przedmiotem działalności gospodarczej pracodawcy. Pracodawca kieruje się własną potrzebą gospodarczą i przy prawidłowym, ważnym stosunku pracy wyłącznie ta potrzeba jest sprawczym czynnikiem zatrudnienia. Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że przy ocenie pozorności umowy o pracę, racjonalność zatrudnienia i potrzeba zatrudnienia pracownika, są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy: por. wyroki SN z 2.02.2002, II UKN 359/99, z dnia 17.03.1997, II UKN 568/97 i z 4.02.2000, II UKN 362/99.
Zdaniem Sądu wszechstronna ocena zeznań świadków, ubezpieczonej oraz płatnika, pod kątem elementów stosunków pracy, o których mowa w art. 22 § 1 k.p. wskazywała również na brak świadczenia przez ubezpieczoną pracy w sposób zorganizowany i podporządkowany kierowniczej roli pracodawcy. O ile na podstawie zeznań świadków można było przyjąć, że ubezpieczona wykonywała na rzecz płatnika pewne czynności, o tyle zeznania te nie potwierdzały, że powódka wykonywała je w podporządkowaniu pracowniczym.
Przy tym podstawową zasadą odróżniającą stosunek pracy od wykonywania pracy na innej podstawie jest podporządkowanie pracownika polegające na obowiązku stosowania się do poleceń przełożonego związanych z organizacją i przebiegiem pracy. Praca powinna być świadczona przez pracownika w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. /patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1999r I PKN 277/99 OSNP 2001/1/18 Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 21 października 2014 r. III AUa 61/14 LEX nr 1566959 wyr. SN z 18.5.2006 r., III UK 30/06, Legalis, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2005 r. I UK 68/05 Lex 177165/. Ustawodawca zastrzegł w przepisie art. 22 § 1 k.p., że pracownik wykonuje pracę pod kierownictwem pracodawcy, przy czym nie zdefiniował tej cechy zatrudnienia. W literaturze przedmiotu wyinterpretowano, że kierownictwo pracodawcy przejawia się w poleceniach, podporządkowaniu organizacyjnym oraz podporządkowaniu represywnym i dystrybutywnym.
O ile w świetle ustalonych faktów nie budzi wątpliwości, że wykonywanie przez wnioskodawczynię czynności mogło mieć osobisty charakter, o tyle wysoce wątpliwe jest stałe wykonywanie pracy w określonym wymiarze za wynagrodzeniem oraz występowanie głównego elementu konstrukcyjnego stosunku pracy, jakim jest pracownicze podporządkowanie w procesie świadczenia pracy. W ocenie Sądu Okręgowego, w realiach badanej sprawy, odtworzone fakty przeczą temu, że strony łączył realny stosunek pracy. Nie ma bowiem żadnych dowodów na to, że odwołująca wykonywała pracę stale w podporządkowaniu pracowniczym wobec płatnika, w wyznaczonym przez niego miejscu i czasie. Wnioskodawczyni miała podejmować szereg czynności wskazanych w stanie faktycznym - jednak brak dowodów na to kiedy, w jakim zakresie to robiła, jak faktycznie była rozliczana z czasu pracy i jej wymiaru. Z okoliczności sprawy wynika, że płatnika nie interesowało w jakie dni, przez ile godzin, o jakiej porze odwołująca świadczyła na jego rzecz pracę. Nikt nie rozliczał jej ani z czasu pracy, ani z wykonanych zadań. Brak jest też dowodów na to, że płatnik w jakiejkolwiek formie kontrolował proces pracy, co jest istotą pracy podporządkowanej i odróżnia stosunek pracy od innych form prawnych, w których praca może być wykonywana.
Tym samym podejmowane przez odwołującą ewentualne czynności, nie miały żadnych podstaw w hipotetycznej umowie o pracę, a wynikały jedynie z powiązań osobistych i osobowych. Ubezpieczona rzekomo miała wykonywać pracę w pełnym wymiarze czasu pracy, ale de facto nikt go nie kontrolował i nie rozliczał. Jak przyznała sama, poszczególnych czynności dokonywała w różnych godzinach w zależności od sytuacji i potrzeb. Nie wykazano też sposobu, w jaki wnioskodawczyni była z podejmowanych czynności rozliczana, nie wydawano jej żadnych bieżących poleceń dotyczących pracy, nie rozliczała się z dokonania bądź nie poszczególnych czynności. Płatnik nad czasem pracy i sposobem pracy odwołującej nie sprawował więc bieżącej kontroli, godziny pracy i zadania nie były rozliczane, o czym świadczy fakt, że skarżąca w rzekomych godzinach pracy, w niektórych dniach udawała się do lekarza nie informując o tym pracodawcy i podpisując się na liście płac. Wnioskodawczyni mogła zatem podejmować określone czynności na rzecz płatnika, lecz przy braku rozliczenia ich czasu, wypracowywanie założonego wymiaru miało charakter wyłącznie iluzoryczny. W konsekwencji ww. okoliczności nie można zatem także stwierdzić czy przy powierzonych czynnościach liczył się rezultat czy wyłącznie podejmowanie starannego działania w ramach zakreślonego i kontrolowanego wymiaru czasu pracy.
Zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala też uznać, że wykonywanie tych czynności odbywało się pod kierownictwem pracodawcy. Bowiem wspomniana wyżej niekontrolowana praca, determinowana wyłącznie ewentualnie rodzajem potrzeb, nie ma nic wspólnego z pracą pod kierownictwem, gdzie pracownikowi na bieżąco powierzane są konkretne zadania w ramach danego wymiaru, w określonym czasie i miejscu. Jeszcze raz należy powtórzyć, że Sąd nie kwestionuje, że odwołująca pewne czynności dla firmy płatnika w badanym okresie wykonywała, ale z całokształtu zebranego materiału dowodowego nie wynika, że robiła to stale stricte jako pracownik.
Jasne przy tym jest, że cechy podporządkowania pracowniczego mogą być w określonym zakresie charakterystyczne również dla zobowiązań cywilnoprawnych, a nadto, że mogą występować z różnym nasileniem (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 10 października 2003 r., I PK 466/02 Pr. Pracy 2004, nr 3, s. 35). Dlatego zasadne jest rozważenie reguły umożliwiającej rozróżnienie, czy dany stan faktyczny charakteryzuje się podporządkowaniem pracowniczym, czy też więź łącząca strony nosi znamiona innej zależności (zbliżonej do kierownictwa pracodawcy). Ma to znaczenie, gdy weźmie się pod uwagę, że umowa mająca za przedmiot świadczenie pracy nie może mieć mieszanego charakteru, łączącego elementy umowy o pracę i umowy cywilnoprawnej (wyrok Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2002 r., I PKN 786/00, OSNP 2004, nr 2, poz.23. Z. Kubot, Rodzaje kontraktów menedżerskich, PPH 1999, nr 7, s. 12). Sprawia to, że kwalifikacji prawnej umów o świadczenie pracy (usług) można dokonywać jedynie metodą typologiczną, to jest przez rozpoznanie i wskazanie cech przeważających (dominujących). Nie można przy tym pominąć, że decydujące znaczenie w procesie rozróżniania charakteru stosunku prawnego łączącego strony ma sposób wykonywania umowy, a w szczególności realizowanie przez kontrahentów – nawet wbrew postanowieniom umownym – tych cech, które charakteryzują umowę o pracę (T. Romer, Prawo pracy. Komentarz, Warszawa 2000, s.101, postanowienie Sądu Najwyższego z 13 listopada 2008 r., II UK 209/08, Lex nr 737398). Zasada ta jest powszechnie uznawana i akceptowana w doktrynie oraz praktyce i w konsekwencji dla oceny zobowiązania pracowniczego drugoplanowe znaczenie ma nazwa umowy oraz deklarowana w chwili jej zawarcia treść. Ważne jest, w jaki sposób strony kształtują więź prawną w trakcie jej trwania. Zważywszy, że ustawodawca nie zdecydował się na wskazanie dla stosunku pracy elementów przedmiotowo istotnych, zrozumiałe jest, że klasyfikacja doniosłości cech charakterystycznych zobowiązania pracowniczego jest problematyczna. Mimo to za prawidłowy należy uznać pogląd podkreślający konieczność występowania kierownictwa pracodawcy w stosunkach pracy. Więź tę cechuje praca pod kierownictwem, które stanowi element sine qua non każdego zatrudnienia pracowniczego. Formułując tę tezę nie można pomijać, że kierownictwo pracodawcy w procesie rozróżniania reżimów umownych ma niewątpliwie pierwszoplanowe znaczenie. Jest tak dlatego, że nie występuje ono przy umowach cywilnoprawnych. Słuszne jest zatem stanowisko, zgodnie z którym kierownictwo pracodawcy jest jedyną cechą rzeczywiście odróżniającą stosunek pracy od umów cywilnoprawnych (Z. Hajn, glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 16.12.1998 r., II UKN 394/98, OSP 2000, nr 12, poz. 177).
Przenosząc wskazane zapatrywanie do stanu faktycznego sprawy, należy przyjąć, że określenie zadań pracownika jedynie poprzez wskazanie ogólnego zakresu obowiązków, jak również niestosowanie żadnego sposobu weryfikacji stałości wykonywania pracy w kontekście rzekomo ustalonego etatu, brak wydawania bieżących poleceń co do sposobu wykonywania czynności, brak podporządkowania co do czasu pracy w jakim wnioskodawczyni wykonywała na rzecz płatnika pewne czynności i ich wymiaru, jak również brak rozliczania skarżącej z wykonywanych czynności, przesądza o tym, że sporny stosunek prawny nie nosi cech pracowniczego podporządkowania, a z drugiej strony kierownictwa pracodawcy nad pracą wykonywaną przez odwołującą.
Jak już wskazano wyżej, w celu przyjęcia istnienia stosunku pracy należy wskazać na istnienie elementów kreujących ten właśnie stosunek i jednocześnie wyróżniających go od innych stosunków prawnych. Na pewno cechą taką jest pracownicze podporządkowanie pracownika pracodawcy. Zakresem „kierownictwa” w odniesieniu do zatrudnionych obejmować należy zarówno wydawanie pracownikowi poleceń, jak też ogólniejszą zależność ekonomiczną od pracodawcy. Element podporządkowania w praktyce realizuje się przez wydawanie poleceń, ustalenie rozkładu czasu pracy, wymierzanie kar porządkowych, udzielanie urlopów i innych zwolnień z pracy, wypłatę wynagrodzenia za pracę, zaliczek, diet, ryczałtów z tytułu podróży służbowych.
Przy czym nie umknęło uwadze Sądu, że pojęcie podporządkowania ewoluuje, obejmując swym zakresem również samodzielne organizowanie się pracownika w wybranym przez siebie czasie, zwłaszcza jeżeli dotyka stanowisk kierowniczych, cechujących się wysoką samodzielnością i decyzyjnością. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2023 r., I USK 162/22, Legalis). Podporządkowanie autonomiczne polega na tym, że pracownik otrzymuje jedynie zadania do wykonania, samodzielnie decyduje zaś o sposobie ich realizacji. Pracownik świadczący pracę w warunkach podporządkowania autonomicznego sam organizuje sobie pracę oraz nie pozostaje pod stałym i bezpośrednim nadzorem osoby działającej w imieniu pracodawcy. Wystarczy wskazanie zadania i zakreślenie terminu jego wykonania, a następnie kontrola jakości i terminowości wykonanej pracy. Pracownik nie ma jednak samodzielności w określaniu bieżących zadań, ponieważ to należy do sfery pracodawcy organizującego proces pracy. Przejawem podporządkowania pracowniczego w odniesieniu do osób zatrudnionych w warunkach autonomicznego podporządkowania jest zaś uznawane przez doktrynę prawa pracy uprawnienie pracodawcy do wydawania im wiążących poleceń dotyczących pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 2021r., III USKP 64/21, Legalis).
Jak wynika z powyższego, w przypadku wnioskodawczyni nie można również mówić o podporządkowaniu autonomicznym. Przede wszystkim nie była ona zatrudniona na stanowisku kierowniczym, gdyż zajmowała stanowisko, które jest zwykłym stanowiskiem pracowniczym, podporządkowanym pracodawcy i co do zasady czynności wykonywane w ramach takiego stanowiska pracy są szczegółowo zlecane i kontrolowane przez pracodawcę. Pracodawca nie wskazywał jej konkretnych zadań do wykonania, nie zakreślał żadnych terminów do wykonania zadań, ani tym bardziej nie kontrolował jakości i terminowości wykonanej pracy. Nie wydawał również żadnych poleceń. Nie ma żadnych dowodów na okoliczność, że Odwołująca jako „pracownik” była przez pracodawcę rozliczana, że pracodawca zlecał jej czynności do wykonania i, że rozliczał ją z ich wykonania. Odwołująca de facto sama podejmował decyzje jakie czynności będzie realizować i przed nikim nie tłumaczyła się ze swoich działań.
Jak zgodnie zeznali wnioskodawczyni i płatnik odwołująca miała samodzielność w zamawianiu sprzętu na firmę płatnika, w ustalaniu terminów, w akceptowaniu cen z hurtowni, zaś w poważniejszych sprawach firmowych podejmowali wspólnie decyzje z płatnikiem. Płatnik składek nie rozliczał wnioskodawczyni z rzeczywistego czasu pracy, ani nie kontrolował ilości wykonanych danego dnia czynności przez ubezpieczoną i czasu jakie na ich wykonanie przeznaczyła. Założenie płatnika i powódki było takie, że odwołująca wykonuje w firmie płatnika czynności pod nieobecność w domu dzieci i zainteresowanego.
A zatem Sąd Okręgowy uznał, że strony nie były związane umową o pracę, gdyż sporny stosunek prawny nie nosił konstytutywnej cechy umowy o pracę, wynikającej z art. 22 §1 k.p., jaką jest pracownicze podporządkowanie. Kwalifikacja ta ma znaczenie z dwóch powodów: po pierwsze, zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1 oraz art. 12 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, prowadzi do uznania, że wnioskodawczyni nie podlega ubezpieczeniom społecznym jako pracownik u płatnika, a po drugie, stanowisko to, zważywszy na treść zaskarżonej przez odwołującą decyzji, uniemożliwia wypowiedzenie się co do podlegania ubezpieczeniu społecznemu przez skarżącą na innej podstawie prawnej. Sąd nie może w tym postępowaniu tej kwestii przesądzać, gdyż przedmiotem zaskarżonej decyzji jest wyłącznie podleganie ubezpieczeniom społecznym jako pracownik (art. 6 ust 1 pkt 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych).
W ocenie Sądu w tej sytuacji uzasadnione jest przyjęcie, że ubezpieczona czynności, o których wspominali świadkowie wykonywała jedynie w ramach pomocy przy prowadzeniu przez płatnika działalności gospodarczej bądź wspólnego prowadzenia takiej działalności, co robiła również w okresie wcześniejszym. Jak wskazali zgodnie płatnik składek i wnioskodawczyni, mają oni wspólne plany i realizują je powoli, sukcesywnie, z powodzeniem, aby firma płatnika rozwinęła się w bardziej dochodową działalność i w związku z tym zainteresowany przebranżowił obecnie swoją działalność na budowlano – remontową, z której osiąga znacząco wyższe dochody niż z działalności polegającej na wykonywaniu instalacji elektrycznych. W prowadzeniu aktualnie tej nowej działalności budowlano – remontowej wnioskodawczyni także pomaga płatnikowi składek. Zamiarem powódki i płatnika jest rozwinięcie firmy tak, aby stała się firmą rodzinną i aby A. P. (2) mógł w przyszłości zrezygnować z zatrudnienia w innej firmie na umowę o pracę.
W tych okolicznościach Sąd nie miał wątpliwości, iż strony nawiązały fikcyjny stosunek pracy.
Mając na uwadze powyższe, Sąd na podstawie art. 477 [14] § 1 k.p.c., oddalił odwołanie.
Rozstrzygając o kosztach postępowania miał na uwadze treść art. 98 § 1 , 1 [1], 3 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony i na podstawie § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j.: Dz.U. z 2018 r., poz. 265), zasądził od ubezpieczonej na rzecz organu rentowego kwotę 360 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.
Sąd nie znalazł podstaw do obciążania kosztami zastępstwa procesowego zainteresowanego, który nie zainicjował niniejszego postępowania, nie składał żadnych wniosków dowodowych, w żaden sposób postępowania nie przedłużał, natomiast uczestniczył w nim z uwagi na obowiązujące przepisy, które nakazują płatnika składek traktować jako zainteresowanego. W tym stanie faktycznym nie sposób uznać, że zainteresowanego można zakwalifikować jako stronę przegrywającą sprawę, zobowiązaną do pokrycia kosztów zastępstwa procesowego pełnomocnika organu rentowego. Z uwagi na powyższe Sąd Okręgowy oddalił wniosek pełnomocnika ZUS o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego od zainteresowanego.