Sygn. akt IV P 75/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 października 2026 r.
Sąd Rejonowy w Łomży IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodnicząca: SSR Marta Małgorzata Sulkowska
Ławnicy: N. Ł., B. G.
Protokolant: st. sekr. sąd. Magdalena Laskowska
po rozpoznaniu w dniu 22 września 2026 r. w F.
na rozprawie
sprawy z powództwa
Ż. N.
przeciwko
Starostwu Powiatowemu w F.
o odszkodowanie
I.
zasądza od pozwanego Starostwa Powiatowego w F. na rzecz powódki Ż. N. tytułem odszkodowania kwotę
44.370 zł (czterdzieści cztery tysiące trzysta siedemdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
II.
zasądza od pozwanego Starostwa Powiatowego w F. na rzecz powódki Ż. N. kwotę
2.160 zł (dwa tysiące sto sześćdziesiąt złotych) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
III.
nakazuje ściągnąć od pozwanego Starostwa Powiatowego w F. na rzecz Skarbu Państwa (kasa tut. Sądu) kwotę
2.219 zł (dwa tysiące dwieście dziewiętnaście złotych) tytułem opłaty od pozwu, od uiszczenia której powódka była zwolniona z mocy prawa
;
IV.
wyrokowi w pkt I nadaje rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty
14.790 zł (czternaście tysięcy siedemset dziewięćdziesiąt złotych).
Sygn. akt IV P 75/25
UZASADNIENIE
Powódka
Ż. N. – reprezentowana w sprawie przez zawodowego pełnomocnika - po ostatecznym sprecyzowaniu stanowiska, wniosła o uznanie złożonego przez pracodawcę wypowiedzenia stosunku pracy z dnia 31 lipca 2025 r. z winy pracownika za bezskuteczne oraz o zasądzenie od pozwanego Starostwa Powiatowego w F. kwoty 44.370 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Jednocześnie wniosła o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, w wysokości sześciokrotności stawki minimalnej, argumentując swoje żądanie w tym zakresie między innymi szczególnym nakładem pracy pełnomocnika, znacznym stopniem skomplikowania sprawy, obszernością materiału dowodowego, koniecznością analizy licznych dokumentów finansowych, zamówieniowych, księgowych i technicznych (pozew k. 2-9 verte, modyfikacja pozwu k. 590-591 verte, załącznik do protokołu – k. 622-628 verte).
Powódka przede wszystkim podniosła, że dyscyplinarne rozwiązanie z nią stosunku pracy było sprzeczne z przepisami kodeksu pracy w zakresie formy i treści uzasadnienia wypowiedzenia, rażąco naruszało zasady współżycia społecznego (art. 8 kp), zasadę proporcjonalności oraz zasadę lojalności wobec pracownika. Powódka zaakcentowała, że pracodawca rozwiązując z nią stosunek pracy, nie wskazał konkretnej, tj. precyzyjnej i prawdziwej przyczyny rozwiązania z nią tego stosunku, a tylko ogólnikowo sformułował przyczynę. W dalszej części uzasadnienia powódka wskazała, że pracodawca nie przedstawił żadnych dowodów na wystąpienie konkretnych nieprawidłowości, które by ją obciążały, a tym bardziej takich, które można by zakwalifikować jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków. Podniosła, że utrata zaufania nie stanowi samodzielnej przesłanki zwolnienia dyscyplinarnego. Ponadto Ż. N. wskazała na ewentualne przekroczenie przez pracodawcę terminu z art. 52 § 2 kp, bowiem brak wskazania konkretnego zdarzenia nie pozwalał jej ustalić, czy pracodawca zachował ustawowy termin jednego miesiąca od powzięcia przez niego wiadomości o okolicznościach przemawiających za rozwiązaniem stosunku pracy a datą jego faktycznego rozwiązania.
Powódka podkreśliła, że w świetle obowiązujących u pozwanego aktów wewnętrznych, jej zakresu obowiązków, praktyki działania oraz ustalonego porządku organizacyjnego Starostwa Powiatowego w F., nie mogła ona ponosić odpowiedzialności za decyzje, treści dokumentów ani niedociągnięcia operacyjne leżące poza zakresem jej kompetencji. Jako Skarbnik Powiatu pełniła funkcję ściśle określoną przepisami, której istotą była koordynacja polityki finansowej, nadzór nad budżetem oraz zapewnienie prawidłowego funkcjonowania systemu rachunkowości. Podniosła, że nie sprawowała zarządu nad całym Starostwem, nie kierowała personelem innych wydziałów i nie posiadała narzędzi ani uprawnień do prowadzenia nadzoru nad decyzjami merytorycznymi podejmowanymi przez kierowników i pracowników poszczególnych komórek organizacyjnych. Zdaniem powódki rozwiązanie z nią stosunku pracy było reakcją na czynniki pozamerytoryczne, takie jak konflikty personalne, presja medialna, czy potrzeba znalezienia doraźnego „kozła ofiarnego" w związku z szeroko komentowaną sytuacją w jednostce, a tym samym rozwiązanie to traci przymiot legalności i stanowi naruszenie podstawowych zasad prawa pracy, w tym zasady lojalności pracodawcy wobec pracownika oraz zakazu nadużycia prawa podmiotowego.
Powódka podała, że przez cały okres zatrudnienia wykonywała swoje obowiązki rzetelnie, sumiennie i z należytą starannością, kierując się nie tylko obowiązującymi przepisami prawa, ale również etyką zawodową i odpowiedzialnością za finanse publiczne. Nadto wskazała, iż nigdy nie otrzymała od przełożonych jakichkolwiek sygnałów wskazujących na zastrzeżenia do jakości wykonywanej przez nią pracy, nie była ani razu adresatką skargi od petentów, współpracowników czy jednostek zewnętrznych. Nie została objęta żadnym postępowaniem wyjaśniającym, kontrolnym, audytowym ani dyscyplinarnym. Nie przedstawiono jej żadnych zaleceń pokontrolnych ani upomnień, a wręcz przeciwnie otrzymywała nagrody. Podkreśliła, że rażącym naruszeniem zasad współżycia społecznego oraz lojalności i wzajemnego zaufania w stosunkach pracy było całkowite zaniechanie przez pracodawcę jakiejkolwiek komunikacji z nią przed podjęciem drastycznej i nieodwracalnej decyzji o rozwiązaniu z nią umowy o pracę w trybie natychmiastowym.
Pozwane
Starostwo Powiatowe w F. – reprezentowane w sprawie przez zawodowego pełnomocnika - wniosło o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów procesów, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwany przyznał okoliczności dotyczące zatrudnienia powódki, jej zakresu obowiązków, przyznawanych jej nagród oraz odwołania powódki ze stanowiska Skarbnika. Pozwany zaprzeczył twierdzeniom powódki zawartym w pozwie, a sprowadzającym się do tego, że w rozwiązaniu umowy o pracę zabrakło konkretnej przyczyny rozwiązania stosunku pracy, jak i temu, że powódka nie dała podstaw do dyscyplinarnego jej zwolnienia. Podniósł, że dokonał z powódką rozwiązania stosunku pracy w trybie art. 52 kodeksu pracy zgodnie z obowiązującymi w tej materii wytycznymi, zaś pouczenie, w którym jest mowa o wypowiedzeniu, stanowi oczywistą omyłkę pisarską i nie może stanowić podstawy roszczeń powódki. Podał, iż w dniu 14 lipca 2025 r. w Starostwie Powiatowym w F. rozpoczęła się wewnętrzna kontrola dokumentacji (w tym księgowej) zadania dotyczącego remontów pomieszczeń piwnicy i pierwszego piętra budynku Starostwa Powiatowego w F.. W toku tych czynności kontrolnych stwierdzono, iż Skarbnik Powiatu (...) – powódka Ż. N. nie dokonywała należytej i rzetelnej kontroli dokumentów dotyczących operacji finansowych Powiatu (...), w zakresie realizacji wyżej wymienionego zadania oraz nie nadzorowała obiegu dokumentów finansowych w tej materii, co skutkowało niewłaściwym wydatkowaniem środków publicznych. Wskazano, że powódka składała podpisy na dokumentach dotyczących operacji finansowych skutkujących wypłatą wykonawcy wynagrodzenia bez dokonania kontroli kompletności, autentyczności i prawidłowości umów zawartych z wykonawcą, protokołów odbioru robót, faktur, do czego niewątpliwie była zobowiązana zgodnie z zakresem obowiązków i zarządzeniem Starosty (...) nr (...). Zdaniem pozwanego wyżej wskazane uchybienia Skarbnika były jedną z przyczyn złożenia przez Starostę (...) w dniu 18 lipca 2025 r. zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę Powiatu (...). Pozwany dodatkowo podał, iż kilkukrotnie (m.in. w dniu 18 i 21 lipca 2025 r.) zwracał się on do powódki z prośbą o złożenie wyjaśnień w zakresie braku sprawowania przez nią kontroli dokumentów księgowych dotyczących wyżej wymienionych robót budowlanych, jednak do chwili obecnej nie uzyskał żadnej odpowiedzi, co jego zdaniem tym bardziej podkreśla bezzasadność powództwa wystosowanego przez Ż. N.. Pozwany zaakcentował, że pomimo tego, że wcale nie musiał, to przed rozwiązaniem z powódką umowy o pracę wykazał swoją dobrą wolę i wysłuchał ją. Z kolei powódka lekceważąc ciążące na niej obowiązki pracownicze doprowadziła także do tego, iż odbiór publiczny pracodawcy nacechowany został negatywnymi emocjami. Odnosząc się do podnoszonego przez powódkę zarzutu niedotrzymania przez pozwanego miesięcznego terminu na rozwiązanie umowy o pracę, pozwany wskazał, że został przez niego zachowany ustawowy termin, który należy liczyć od dnia 14 lipca 2025 r., tj. od dnia rozpoczęcia kontroli (odpowiedz na pozew, k. 28-37).
Sąd ustalił, co następuje:
Ż. N. (ur. (...)) uchwałą Nr(...) z dniem 1 października 2015 r. została powołana na stanowisko Skarbnika Powiatu (...). Następnie pismem z dnia 29 stycznia 2024r. Ż. N. wypowiedziała stosunek pracy w trybie art. 30 § 1 ust 3 kp, informując pracodawcę, że już we wrześniu 2023 r. sygnalizowała swoje plany przejścia na emeryturę. Uchwałą z dnia 21 lutego 2024 r. nr (...) powódka z dniem 21 lutego 2024 r. została odwołana ze stanowiska Skarbnika, a kolejną uchwałą podjętą tego samego dnia o nr(...) została powołana z dniem 1 marca 2024 r. ponownie na stanowisko Skarbnika Powiatu (...). Jej komórką organizacyjną był Wydział Finansowy, zaś bezpośrednim przełożonym Starosta (...). Zastępowała ją Ż. Ż. (bezsporne; akta osobowe).
Miesięczne wynagrodzenie powódki, jak wynika z zaświadczenia pracodawcy, wynosiło 14.790 zł brutto miesięcznie (k. 162).
Do obowiązków Ż. N. wynikających z zakresu czynności należało między innymi: zapewnienie realizacji polityki finansowej Powiatu; opracowywanie projektu budżetu Powiatu i planu finansowego, wieloletniej prognozy finansowej i wieloletniego planu finansowego, zmian w budżecie, sporządzanie sprawozdań z wykonania budżetu i sprawozdań finansowych oraz podawanie tych dokumentów do publicznej wiadomości; wykonywanie określonych przepisami prawa obowiązków w zakresie rachunkowości i ustawy o finansach publicznych; organizowanie i nadzorowanie realizacji dochodów i wydatków oraz przychodów i rozchodów Powiatu; czuwanie nad prawidłową realizacją budżetu, kontrola długu publicznego i równowagi budżetowej, opracowywanie okresowych analiz oraz sporządzanie i przekazywanie okresowych sprawozdań budżetowych i finansowych, w terminach określonych przepisami prawa; kontrasygnowanie czynności prawnych skutkujących powstawaniem zobowiązań majątkowych Powiatu oraz udzielanie upoważnień w tym zakresie innym osobom; prowadzenie na podstawie dowodów księgowych ksiąg rachunkowych; zapewnienie gromadzenia i przechowywania dowodów księgowych oraz pozostałej dokumentacji; organizowanie i nadzorowanie obsługi finansowo-księgowej budżetu; zapewnienie właściwej obsługi finansowej projektów realizowanych przez Powiat (...), w tym przy udziale środków pozyskanych ze źródeł zewnętrznych; współdziałanie z pracownikami Starostwa i powiatowych jednostek organizacyjnych w zakresie realizacji budżetu, projektów oraz maksymalizacji pozyskiwania środków finansowych ze źródeł zewnętrznych; prowadzenie rachunkowości jednostki; wykonywanie dyspozycji środkami pieniężnymi; organizowanie i nadzór nad obiegiem dokumentów finansowych w Starostwie; dokonywanie wstępnej kontroli zgodności operacji gospodarczych i finansowych z planem finansowym oraz kompletności i rzetelności dokumentów dotyczących operacji gospodarczych i finansowych; ustalanie rzeczywistego stanu aktywów i pasywów, ich wycenę oraz ustalanie wyniku finansowego; wykonywanie kontroli zarządczej w zakresie określonym w odrębnych zarządzeniach Starosty; sprawowanie nadzoru nad prawidłową gospodarką finansowo - księgową w podległych jednostkach organizacyjnych oraz kierowanie pracą Wydziału Finansowego, czy wykonywanie innych zadań powierzonych przez Starostę.
Do zakresu czynności powódki nie należały kwestie z zakresu zamówień publicznych. Nie posiadała ona w tym zakresie kompetencji. Nie była również przełożoną osób odpowiedzialnych w Starostwie za zamówienia publiczne. W jej kompetencjach nie leżało wydawanie poleceń Sekretarz Powiatu. Nie zarządzała operacyjnie komórkami merytorycznymi, nie kierowała Wydziałem Organizacyjnym, nie prowadziła rejestru umów w sekretariacie, ani też nie prowadziła postępowań o udzielenie zamówienia publicznego i nie była osoba upoważniona do odbioru robót budowlanych, jak również nie podlegały jej osoby zajmujące się zamówieniami publicznymi. Do jej obowiązków nie należało również sprawdzanie i ocena umów pod względem prawnym i merytorycznym. Nie była osobą władną do oceniania celowości wydatków czy poprawności merytorycznej działań podejmowanych przez różne komórki.
We wcześniejszym okresie, zamówieniami publicznymi zajmowała się osoba zatrudniona w Wydziale Finansowym Starostwa, tj. T. N., ale trwało to do momentu, kiedy w 2020 r. zostało utworzone stanowisko do zamówień publicznych. Ostatnio zamówieniami publicznymi zajmowała się osoba pracująca na tym stanowisku tj. H. N.. Nadzór nad nią sprawowała Sekretarz Powiatu H. C..
W okresie zatrudnienia powódka swoją pracę wykonywała rzetelnie, skrupulatnie, a wręcz drobiazgowo. Za swoją pracę często też była doceniana przez pracodawcę, czego przejawem były przyznawane jej nagrody. Ostatnią z nagród otrzymała w dniu 12 grudnia 2024 r. i opiewała ona na kwotę 10.890 złotych. Jak wskazano w piśmie informującym o przyznanej nagrodzie i jej wymiarze, podstawą przyznania tej nagrody były osiągnięcia powódki w zakresie inicjowania i wrażania przedsięwzięć poprawiających jakość, efektywność i organizację pracy oraz kreatywność i samodzielność w rozwiązywaniu powierzonych zadań.
Na przełomie listopada i grudnia 2024 r. Starostwo podjęło decyzję o przeprowadzeniu w budynku Starostwa remontu piwnicy i pierwszego piętra, zaś prace rozpoczęły się na początku stycznia 2025 r. Prace obejmować miały remont/adaptację pomieszczeń piwnicy i parteru wraz z robotami ogólnobudowlanymi, instalacyjnymi, elektrycznymi, wodno – kanalizacyjnymi, hydrantowymi i przeciwpożarowymi. Powódka, poza jednym spotkaniem, nie uczestniczyła w rozmowach dotyczących tego remontu i nie miała też wpływu na zastosowanie bądź nie danego trybu zamówień publicznych, czy na podjęcie decyzji o wyborze konkretnego wykonawcy. Na ww. spotkaniu zwrócono się do niej o zabezpieczenie szacunkowej kwoty na potrzeby tego remontu i prace te zostały ujęte w zakresie wydatków bieżących remontowych. W przypadku gdyby doszło do przedłużenia prac na kolejny rok budżetowy, to wydział merytoryczny musiał złożyć do powódki kolejny wniosek o zabezpieczenie środków na rok następny. Jeszcze przed rozpoczęciem remontu, powódka sygnalizowała Staroście, że powinna być wyznaczona osoba, która merytorycznie będzie odpowiadać za całokształt remontu i osoba ta powinna posiadać wiedzę fachową, tj. z zakresu budownictwa. W toku prac wskazywała Staroście, że Sekretarz Powiatu H. C. posiada za duże uprawnienia w zakresie tego remontu, bowiem dostrzegła, że otrzymała ona upoważnienie do podpisywania dokumentów pod kątem merytorycznym oraz w zakresie zamówień publicznych.
Przed przystąpieniem do remontu nie zostały dokonane przedmiary, szacunki, nie określono zakresu robót ani też nie została sporządzona kalkulacja przewidzianych prac. Nie została powołana żadna komisja, czy zespół, który kontrolowałby poszczególne etapy prac, czy dokonywał ich odbioru, nie wskazano również konkretnego pracownika, który miałby odpowiadać za całokształt tego projektu, czy jego poszczególne etapy. Nie została również zatrudniona osoba z uprawnieniami budowlanymi na potrzeby powyższego remontu. Nie poproszono o opinię prawną co do konieczności zastosowania odpowiedniego trybu wyłonienia wykonawców w oparciu o ustawę o zamówieniach publicznych. Przyjęto natomiast (nie wiadomo na podstawie jakich kryteriów), że koszt przeprowadzenia wszystkich prac zamknie się w kwocie 120.000 zł. Wobec powyższego nie przeprowadzono przetargu.
Powódka nie uczestniczyła w odbiorze prac wykonywanych w ramach rzeczonego remontu.
Pracodawca zlecił przygotowanie umów z potencjalnym wykonawcą oraz odbiór prac Sekretarz Powiatu H. C.. Wskazać należy, że ani ona ani powódka nie posiadały wykształcenia budowlanego, czy wiedzy w tym zakresie.
Umowy na przeprowadzenie prac remontowych zostały podpisane głównie z Z. I. (2). Prace wykonywali również J. K. i E. H., występowali oni z reguły jako podwykonawcy Z. I.. Wykonawca robót remontowych został wyłoniony w ramach zapytania ofertowego. Nie była wdrożona procedura konkursowa. Umowy te zostały podpisane przez Starostę lub Wicestarostę, gdyż oni - jako kierownicy jednostki samorządowej - byli osobami decyzyjnymi.
Umów na przeprowadzenie tego remontu było w sumie 8, a sam Z. I. (1) w ramach tej inwestycji wystawił około 16 faktur, łącznie wszystkich faktur było 32 na łączną kwotę 536.202,38 zł brutto. Powódka sprawdziła osobiście (tj. podpisała) 15 faktur z 32 dotyczących problemowego remontu.
Merytoryczne kwestie związane z remontem zostały ustnie powierzone Sekretarz H. C.. Była ona zatem osobą, która przeprowadziła postępowanie mające na celu wybór wykonawcy oraz osobą, która weryfikowała postęp poszczególnych prac mimo braku kwalifikacji w tym zakresie. W związku z powyższym to H. C. zajmowała się opisywaniem faktur pod względem merytorycznym. Robiła to nie na podstawie własnej oceny fachowej, bo nie miała w tym zakresie kompetencji, lecz prawdopodobnie na podstawie oświadczenia wykonawcy, że dana czynność/praca została wykonana. Ona również podpisywała protokoły odbioru częściowego lub końcowego. Nie było inspektora nadzoru inwestorskiego.
Starosta i Wicestarosta często schodzili do piwnicy, bo osobiście zobaczyć postęp prac, przy okazji prowadzili rozmowy z wykonawcami i robotnikami.
Ani zarząd powiatu, ani inne osoby – poza I. - nie zgłaszały początkowo żadnych nieprawidłowości. Natomiast Ż. N. zadawała Sekretarz liczne pytania dotyczące między innymi tego, kiedy zakończy się remont, czy jego poszczególne etapy, czy rzeczywiście zachodzi potrzeba przeprowadzenia dodatkowych prac, czy coś zostało faktycznie wykonane.
Każda z umów podpisywana była w Starostwie przez Starostę lub Wicestarostę, a Starosta posiadał wiedzę na temat każdej umowy. Za zgodą Starosty lub Wicestarosty - w sytuacji, gdy żadne z nich nie było obecne w pracy - podpis na części faktur jako osoba decydująca o wypłacie składała Sekretarz Powiatu H. C..
Zgodnie z obowiązującą w Starostwie instrukcją dotyczącą obiegu dokumentów podpis pracownika merytorycznego na fakturze oznaczał, że praca została wykonana. Umowy były weryfikowane przez obsługę prawną i żaden z prawników Starostwa nie wskazywał na brak zastosowania odpowiedniego trybu, tj. przetargu w ramach (...), ani też nie podnosił niewłaściwego wyboru wykonawcy.
W momencie przedstawienia przez wykonawcę remontu faktury, była ona opisywana merytorycznie przez Sekretarz Powiatu, co stanowiło potwierdzenie, że praca opisana w fakturze została wykonana zgodnie z umową. Później podpis składała osoba odpowiedzialna za zamówienia publiczne. Następnie faktura była przedstawiana Wydziałowi Finansowemu. Pracownica księgowości - M. X. (2) lub B. C. (1) - sprawdzała fakturę pod względem formalno – rachunkowym, tj. sprawdzała dane z faktury, dane nabywcy, odbiorcy, czy jest data sprzedaży, data wystawienia, czy jest NIP, wartość podatku VAT i wartość brutto. Każda z faktur musiała być przedstawiona z załącznikiem, tj. umową, ewentualnie aneksem do niej, innymi dokumentami czy zdjęciami. Kopie umów były przechowywane w księgowości, natomiast oryginały znajdowały się w sekretariacie starostwa. W tym podmiocie nie przyjęto praktyki sporządzania dodatkowego egzemplarza umowy w oryginale dla księgowości (co jest często spotykane w jednostkach sektora publicznego). W dalszej kolejności tak sprawdzona faktura była przedstawiana powódce jako skarbnikowi. Weryfikowała ona skrupulatnie fakturę z umową i innymi dokumentami w zakresie swoich kompetencji, a czasami w zakresie wykraczającym poza te kompetencje tj. sprawdzała, czy merytorycznie faktura jest prawidłowa. Miały miejsce sytuacje, w których naczelnicy „skarżyli się” Staroście na zbytnią drobiazgowość, czy skrupulatność powódki, która często zwracała się do nich o przedłożenie dokumentów i wyjaśnienie wątpliwości, jakie miała przy sprawdzaniu faktur. Zwracała się wówczas do osoby odpowiedzialnej merytorycznie o dodatkowe dokumenty lub zlecała podległym jej pracownikom, żeby te dokumenty pozyskali. Skarbnik sprawdzała faktury pod kątem tego, czy są zabezpieczone środki pieniężne, czy prawidłowo zostały sporządzone zasady rozliczenia i płatności. Z kolei stopień zaawansowania prac kontrolowała sekretarz. W trakcie weryfikowania faktur, czy umów, powódka nie miała wątpliwości co do autentyczności podpisów Starosty bądź Wicestarosty pod dokumentami. Do kompetencji skarbnika nie należała odmowa wypłaty środków pieniężnych w sytuacji, kiedy faktura była podpisana pod względem merytorycznym, a kwoty zgadzały się z dołączoną do niej umową. Nie posiadała ona również uprawnień pozwalających jej na kwestionowanie trybu udzielenia zamówienia.
Po kontroli w oddziale finansowym faktura trafiała do Starosty lub Wicestarosty, który winien był sprawdzić kompletność podpisów oraz prawidłowość całej procedury. Następnie Starosta lub Wicestarosta podpisywał fakturę, co stanowiło podstawę do wypłacenia widniejącej na niej kwoty wykonawcy.
W trakcie zatrudnienia powódki nigdy nie doszło do przekroczenia planu finansowego. Nigdy też po kontroli przeprowadzanych przez Najwyższą Izbę Kontroli czy Regionalną Izbę Obrachunkową nie zarzucono powódce, że dokumenty księgowe nie są przez nią weryfikowane w oparciu o oryginał umowy.
Powódka przebywając nawet na urlopie, dokonywała kontroli dokumentów, weryfikowała je i kierowała polecenia o podjęciu stosownych działań. Często też zlecała Ż. Ż. dokonywanie korekt. Od stycznia do kwietnia 2025 r. wydała polecenie wydrukowania dokumentów, aby monitorować realizacje poszczególnych zadań i płatności w ramach przeprowadzanego remontu.
Na początku czerwca 2025 r. pojawiły się niezgodności pomiędzy fakturą a umową zawartą z Z. I. (1), ale ostatecznie została ona skorygowana na zero. Skarbnik nie zaakceptowała również faktur J. K.. Zakwestionowała również fakturę opiewającą na 60.000 zł za drzwi przeciwpożarowe.
Na sesji Rady Powiatu w dniu 13 czerwca 20025 r., podczas której obecne były Sekretarz i Skarbnik, jeden z radnych zgłosił wątpliwości co do prowadzonego remontu i prawidłowości zastosowania ustawy o zamówieniach publicznych w tym zakresie. Wówczas Starosta zwrócił się zarówno do Sekretarz jak i Skarbnik o sprawdzenie wyżej wskazanych okoliczności. Skarbnik nie odpowiadała za zamówienia publiczne, nie posiadała w tym zakresie przygotowania merytorycznego. Będąc przeświadczoną o tym, że osoby odpowiedzialne za zamówienia, wdrożyły przed remontem stosowne procedury, uznała, że „wszystko jest w porządku” i takiej też odpowiedzi udzieliła I..
W dniu 14 lipca 2026 r. doszło do ujawnienia nieprawidłowości dotyczących remontu w Starostwie, jego kosztów i finansowania. Wówczas Starosta zarządził przeprowadzenie kontroli wewnętrznej dotyczącej realizacji tego przedsięwzięcia. Kontrolę tą przeprowadził on wraz z Wicestarostą i radcą prawnym V. J.. Z czynności tych, w dniu 15 lipca 2026 r. sporządzona została przez P. Ż. (Wicestarostę) odręczna notatka służbowa, w treści której wskazano na liczne błędy i uchybienia w dokumentacji, a w szczególności nieprzeprowadzenie przetargu stosownie do Regulaminu udzielania zamówień publicznych i między innymi w punkcie 5 tej notatki wskazano na konieczność odebrania wyjaśnień od Ż. N. w zakresie wskazanych nieprawidłowości oraz w zakresie 6 faktur. W treści notatki nie został sformułowany żaden zarzut wobec Ż. N., który miałby bezpośrednio dotyczyć jej działań bądź zaniedbań
(kserokopia odręcznej notatki – k. 160-161 verte).
W dniu 17 lipca 2025 r. Starosta podjął decyzję o zawiadomieniu organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami. Postępowanie to toczy się obecnie w P. O. (sygn. akt (...). W toku tego postępowania nie postawiono powódce żadnych zarzutów, w dacie zamykania rozprawy zarzuty były postawione jedynie H. C.
(dokumentacja nadesłana przez Prokuraturę – koperta k. 121).
W wyżej wskazanym okresie, powódka Ż. N. przebywała na urlopie wypoczynkowym i na telefoniczną prośbę I., stawiła się w dniu 18 lipca 2025 r. około godziny 8:30 w jego gabinecie. W obecności Wicestarosty została jej przedstawiona do zapoznania się odręczna notatka służbowa z przeprowadzonej kontroli i poproszono ją o ustosunkowanie się do jej treści. Nie doręczono jej kopii tej notatki. Nie został jej zakreślony termin do zajęcia stanowiska co do stwierdzonych nieprawidłowości i zaniedbań. Pracodawca w ogóle nie wyjaśnił powódce, że opisane w notatce zarzuty dotyczą jej zachowania i nie wskazał, za które z opisanych nieprawidłowości według niego odpowiedzialność ponosi powódka. Ż. N. przyjęła do wiadomości treść notatki, a następnie udała się do Wydziału Finansowego, aby pomóc swoim pracownikom przygotować dokumentację, jakiej zażądała od Starostwa policja. W ogóle nie odniosła treści tej notatki do swojej osoby. W poniedziałek 21 lipca 2025 r. ponownie zapytano ją, jakie są jej wyjaśnienia wobec treści notatki służbowej. Kolejnego dnia, tj. 22 lipca 2025 r. Starosta poinformował powódkę, że stosunek pracy zostanie z nią rozwiązany i ich „współpraca kończy się”. Pomimo tej deklaracji, zwrócił się on do niej, aby do końca lipca 2025 r. wykonywała swoje obowiązki Skarbnika.
W Starostwie Powiatowym w F. została przeprowadzona przez Regionalną Izbę Obrachunkową w H. Zespół w F. kompleksowa kontrola gospodarki finansowej (
Wystąpienie pokontrolne z dnia 22 lipca 2025 r. – znak: (...)
). W wystąpieniu pokontrolnym RIO nie przypisano powódce - jako Skarbnikowi - ciężkiego naruszenie obowiązków pracowniczych. Zakres zastrzeżeń odnoszących się do sfery księgowej miał charakter typowy dla kontroli kompleksowej i ograniczał się do kwestii takich jak: konieczność aktualizacji planu kont, właściwego przypisywania odsetek czy doprecyzowania niektórych zapisów ewidencyjnych. RIO nie podnosiła też, aby zasadnym było zastosowanie wobec Skarbnika działań o charakterze represyjnym czy dyscyplinarnym. W odniesieniu do incydentalnego przekroczenia planu-finansowego w lipcu 2024 r., RIO zauważyła jedynie formalną rozbieżność budżetową w związku z zapłatą za awaryjną naprawę pokrycia dachowego. Powódka złożyła w tej sprawie wyjaśnienie, wskazując, że działała w stanie wyższej konieczności (po wichurze) i w uzgodnieniu ze Starostą, który także podpisał tę fakturę. RIO przyjęła wyjaśnienia i nie sformułowała w tym zakresie żadnych zarzutów wobec Skarbnika. Zalecenia zawarte w wystąpieniu RIO - takie jak konieczność zapewnienia kontroli zarządczej, uregulowanie nieprawidłowości w ewidencji czy nadzór nad dokumentacją - były adresowane bezpośrednio do Starosty jako kierownika jednostki, nie zaś do Skarbnika.
Uchwałą Rady Powiatu nr (...)r., Ż. N. została odwołana ze stanowiska Skarbnika Powiatu (...)
z dniem 31 lipca 2025 r. W uzasadnieniu tej uchwały wskazano, że jej podjęcie nastąpiło wobec zgłoszenia przez Starostę (...) wniosku o odwołanie Ż. N. z powodu ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych, co skutkowało utratą zaufania uniemożliwiającą dalszą współpracę.
Jednocześnie w dniu 31 lipca 2025 r. sporządzono pismo zatytułowane „Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia”, w którym wskazano, że rozwiązuje się z powódką umowę o pracę na mocy powołanej wyżej uchwały, a jako przyczynę wypowiedzenia wskazano ciężkie naruszenie przez powódkę podstawowych obowiązków pracowniczych poprzez nienależytą kontrolę kompletności i rzetelności dokumentów dotyczących operacji finansowych Powiatu (...) oraz braku nadzoru nad obiegiem dokumentów finansowych, co skutkowało niewłaściwym wydatkowaniem środków publicznych, co w efekcie spowodowało, że pracodawca utracił zaufanie do powódki. Rozwiązanie umowy wraz z pouczeniem o możliwości wniesienia w terminie 21 dni odwołania do Sądu Rejonowego w Łomży IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, świadectwem pracy oraz pismem dot. ekwiwalentu urlopowego zostało wysłane Ż. N. w dniu 31 lipca 2025 r. za potwierdzeniem odbioru. Odbiór tej korespondencji powódka pokwitowała w dniu
4 sierpnia 2025 r.
W sprawie Sądu Rejonowego w Łomży V Wydziału Gospodarczego – sygn. akt (...)w przedmiocie zabezpieczenia dowodu dopuszczony został dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa i kosztorysowania B. C. (2). W opinii biegły ustalił wartość robót wykonanych w ramach remontu piwnicy i parteru budynku Starostwa Powiatowego w F. na 306.764,99 zł netto, czyli 377.320,94 zł brutto, a wartość robót niezbędnych do usunięcia wad i zakończenia procesu remontowego na 949.920,62 zł netto, tj. 1.168.402,36 zł brutto.
Powyższy stan faktyczny został ustalony przez Sąd na podstawie: zeznań powódki Ż. N. (k.629 v., k.146 v.-151 v., k.598), zeznań pozwanego U. I. (k.629 v., k.152-155), zeznań świadków: P. Ż. (k.265-272), H. C. (k.591 v. -595), B. C. (1) (k.595-596), N. Ż. (k.596 v. -598), H. I. (k.598- 598 v.), M. X. (1) (k.598 v. – 599 v.), akt osobowych powódki, kopii wystąpienia pokontrolnego RIO (k.86-116), dokumentów nadesłanych przez Prokuraturę (koperta – k.121, koperta – k.589), kopii notatki służbowej (k.160-161 v.), zaświadczenia o wysokości zatrudnienia (k.162), kopii faktur, umów, protokołów, dokumentacji pozwanego dot. remontu (k.181-263, k.286, k.517-568), kserokopii opinii ze sprawy (...) (k.288-516), oświadczenie H. N. (k.584).
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo okazało się w pełni uzasadnione, a rozwiązanie stosunku powołania wobec powódki należy uznać za dokonane z rażącym naruszeniem prawa.
Stosunek pracy nawiązany na podstawie powołania charakteryzuje się odmienną konstrukcją prawną niż stosunek pracy oparty na umowie o pracę, w szczególności w zakresie jego rozwiązania.
Zgodnie bowiem z art. 69 kp, do stosunku pracy z powołania stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące umowy o pracę na czas nieokreślony, z wyłączeniem m.in. przepisów regulujących tryb postępowania przy rozwiązywaniu umów o pracę oraz roszczeń o bezskuteczność wypowiedzenia i przywrócenie do pracy. Rozwiązanie to uzasadnione jest potrzebą większej elastyczności w obsadzie określonych stanowisk kierowniczych i pozostawia co do zasady decyzję o odwołaniu pracownika swobodnej ocenie organu powołującego.
Jednocześnie ustawodawca w art. 70 kp wprowadził rozróżnienie skutków odwołania pracownika powołanego, uzależniając je od tego, czy następuje ono z zachowaniem okresu wypowiedzenia (§ 2), czy też ze skutkiem natychmiastowym (§ 3). W tym drugim przypadku przepis wprost stanowi, że
odwołanie jest równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, co oznacza, że czynność ta – mimo formalnej kwalifikacji jako „odwołanie” – wywołuje skutki tożsame z rozwiązaniem stosunku pracy w trybie przewidzianym w art. 52 kp.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego konsekwentnie podkreśla się, że zrównanie przez ustawodawcę skutków odwołania dokonanego na podstawie art. 70 § 3 kp z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, powoduje konieczność stosowania do tej czynności rygorów właściwych dla art. 52 kp. W uchwale z dnia 11 grudnia 1978 r., I PZP 30/78, Sąd Najwyższy wyraźnie wskazał, że pracownik zatrudniony na podstawie powołania, który został odwołany ze skutkiem przewidzianym w art. 70 § 3 kp z naruszeniem art. 52 kp, nie jest pozbawiony ochrony prawnej i może dochodzić roszczeń przewidzianych w art. 56 i 58 kp albo ustalenia, że odwołanie nastąpiło z naruszeniem przepisów o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia. Sąd Najwyższy podkreślił przy tym, że wyłączenia przewidziane w art. 69 kp nie mogą być interpretowane rozszerzająco i nie prowadzą do całkowitego pozbawienia pracownika ochrony w razie zastosowania trybu natychmiastowego z naruszeniem prawa. Stanowisko to zostało rozwinięte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 września 2004 r., I PK 704/(...), w którym wskazano, że odwołanie ze stanowiska równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia powinno zostać dokonane na piśmie oraz zawierać wskazanie przyczyny uzasadniającej ustanie stosunku pracy. Sąd Najwyższy zaakcentował, że sądowa kontrola zasadności odwołania o skutku natychmiastowym nie jest możliwa bez uprzedniego skonkretyzowania przyczyn tej czynności, a poprzestanie na ogólnikowym powołaniu się na art. 52 kp nie spełnia funkcji gwarancyjnej wobec pracownika. W ocenie Sądu Najwyższego, skoro prawo łączy z rozwiązaniem stosunku pracy w tym trybie doniosłe i negatywne konsekwencje dla pracownika, to zastosowanie art. 70 § 3 kp musi podlegać takiej samej ocenie jak rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia.
Z powyższego wynika, że choć odwołanie pracownika powołanego stanowi co do zasady autonomiczną decyzję organu powołującego, to w sytuacji, gdy następuje ono ze skutkiem natychmiastowym, podlega ono kontroli sądu pracy pod kątem spełnienia przesłanek właściwych dla art. 52 kp, zarówno w zakresie formalnym, jak i materialnym.
Stanowisko to znajduje pełne potwierdzenie w utrwalonej linii orzeczniczej. Sądy pracy konsekwentnie przyjmują, że zastosowanie trybu z art. 70 § 3 kp nie jest zależne od swobodnego uznania pracodawcy, lecz musi opierać się na obiektywnych i weryfikowalnych przesłankach. Jak wskazał Sąd Okręgowy w Lublinie w wyroku z dnia 15 lutego 2017 r. (VIII Pa 152/16), odwołanie pracownika w trybie natychmiastowym „wymaga wskazania przyczyny uzasadniającej takie rozwiązanie”, a ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych musi obejmować „bezprawność zachowania pracownika, naruszenie lub zagrożenie interesów pracodawcy oraz zawinienie obejmujące winę umyślną lub rażące niedbalstwo”.
W niniejszej sprawie pozwany, odwołując powódkę, wskazał, że przyczyną jej odwołania było ciężkie naruszenie przez nią jej podstawowych obowiązków pracowniczych, co w rezultacie spowodowało utratę zaufania pracodawcy w stosunku do osoby powódki. Według pracodawcy ziściły się do odwołania powódki przesłanki przewidziane w dyspozycji treści art. 52 § 1 pkt 1 kp.
W tym miejscu zaakcentowania wymaga, że rozwiązanie umowy o pracę z art. 52 kp jest dla pracownika środkiem wyjątkowym i szczególnie dolegliwym. Zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem w wypadku spraw sądowych dotyczących rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia, obowiązek udowodnienia zawinionego zachowania pracownika spoczywa - zgodnie z regułą określoną w art. 6 kc w zw. z art. 300 kp - na pracodawcy (wyrok SN z dnia 6 lutego 1997 r. I PKN 68/96 OSNP 1997/18/339). Z tego względu w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy w tym trybie
pracodawca winien konkretnie i w miarę precyzyjnie wskazać przyczynę, tak aby umożliwić pracownikowi rzeczową obronę przed zarzutami w razie sporu. Wskazanie przez zakład pracy przyczyny uzasadniającej rozwiązanie umowy o pracę na podstawie art. 52 kp przesądza o tym, że spór przed sądem toczy się tylko w granicach zarzutu skonkretyzowanego w pisemnym oświadczeniu, a zakład pracy pozbawiony jest możliwości powoływania się w toku postępowania na inne przyczyny, które również mogłyby uzasadniać tryb zwolnienia z pracy przewidziany w art. 52 kp. Na uwadze należy mieć również, że rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika jest środkiem wyjątkowym i stąd przepisy (art. 52 kp), które je przewidują nie powinny być interpretowane w sposób ekstensywny, prowadzący do poszerzenia możliwości rozwiązania umowy o pracę w tym trybie przez pracodawcę.
Przepis art. 52 kp normuje konstrukcję rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (zwaną dyscyplinarnym). Stanowi, że pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie: ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych; popełnienia przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnienie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem; zawinionej przez pracownika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku. Zarzut ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych jest zasadny tylko wtedy, gdy pracownikowi można postawić obok zarzutu naganności zachowania w płaszczyźnie przedmiotowej (bezprawności), także zarzut wadliwości subiektywnej (winy) i to w odpowiednio wysokim stopniu natężenia (ciężkiej winy rozumianej, jako wina umyślna lub rażące niedbalstwo). Przy ocenie, czy miało miejsce takie zachowanie się pracownika trzeba brać pod uwagę wszelkie okoliczności mogące mieć wpływ na osąd o charakterze zawinienia. Ciężkość naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych polega na znacznym stopniu winy sprawcy. W razie zwolnienia dyscyplinarnego ocena rodzaju i stopnia winy pracownika powinna być dokonana w stosunku do naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, jak i z uwzględnieniem zagrożenia lub naruszenia interesów pracodawcy.
Z powyższego wynika, że ocena zasadności decyzji pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika – a w przypadku stosunku pracy z powołania - decyzji o odwołaniu ze skutkiem natychmiastowym – uzależniona jest od ustalenia, czy zachowanie pracownika, wskazane jako przyczyna tej decyzji, stanowiło ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, albowiem wyłącznie taki stopień naruszenia uzasadnia zastosowanie tego nadzwyczajnego trybu rozwiązania stosunku pracy.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, podkreślić należy, iż istota sporu sprowadzała się głównie do ustalenia, czy opisane w dokumencie rozwiązującym stosunek pracy zachowanie powódki Ż. N., pozwalało na zakwalifikowanie go jako zawinionego, stanowiącego ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 kp.
Po pierwsze, wskazać należy, że pozwanego z powódką nie łączyła umowa o pracę, lecz stosunek pracy na podstawie powołania. Pozwany w dokumencie z dnia 31 lipca 2025 r. wskazał jednak, że dokonuje „rozwiązania umowy o pracę”. Takie pomieszanie pojęć nie powinno mieć miejsca w pismach pochodzących od organu administracji publicznej. Niezależnie od powyższego uznać należy, że skoro została prawidłowo podjęta uchwała Zarządu Powiatu w tym przedmiocie, to doszło do skutecznego złożenia powódce oświadczenia o odwołaniu jej z funkcji Skarbnika Powiatu (...).
Dokonując natomiast dogłębnej i szczegółowej analizy zgromadzonego w sprawie całokształtu materiału dowodowego, Sąd nie miał najmniejszej wątpliwości co do tego, że pozwany nie wykazał materialnych przesłanek uzasadniających skorzystanie przez z niego z uregulowania zawartego w treści 70 § 3 kp w zw. z art. 52 § 1 pkt 1 kp. Nie wykazano bowiem, aby ze strony Ż. N. – piastującej stanowisko Skarbnika – doszło w ogóle do naruszenia jakiegokolwiek podstawowego obowiązku pracowniczego, nie mówiąc już o naruszeniu o charakterze ciężkim. Pozwany nie wskazał, jaki konkretny obowiązek Skarbnika został naruszony. Ogólne powołanie się na „nadzór nad obiegiem dokumentów" nie wystarcza, ponieważ obowiązki Skarbnika mają określone granice. Skarbnik, stosownie do jego zakresu obowiązków, odpowiadała za rachunkowość, sprawozdawczość, wstępną kontrolę finansową, kontrasygnatę, zgodność z planem finansowym oraz formalno-rachunkową kontrolę dokumentów operacji. Nie odpowiadała natomiast za pełny proces inwestycyjny, techniczny, zamówieniowy i organizacyjny całego Starostwa. Strona pozwana w ogóle nie wskazała, jakie konkretne działania lub zaniechania powódki, z jakiej daty lub z jakiego okresu miała na myśli rozwiązując z nią stosunek pracy. Sąd nie jest zatem w stanie dokonać kontroli prawidłowości stanowiska pracodawcy. Nie wiadomo bowiem, jakie zachowania powódki Sąd miałby badać. Warto podkreślić, że notatka służbowa z dnia 15 lipca 2026 r., na jaką powołuje się strona pozwana także nie precyzowała zarzutów wobec powódki. Był to zapis błędów, które zdaniem sporządzających I., Wicestarosty i prawnika starostwa miał miejsce w procesie inwestycyjnym dotyczącym remontu piwnic i parteru budynku Starostwa. Notatka ta nie zawiera wskazań, kto za poszczególne błędy miałby odpowiadać, nigdzie nie jest w niej wprost wymienione, że jakiekolwiek stwierdzone uchybienia obciążają powódkę. Treść ww. notatki koncentruje się na kwestiach zamówieniowych i technicznych: braku ogłoszeń, braku zapytań, braku ofert, braku szacowania, aneksach, protokołach odbioru, kosztorysach, dokumentacji technicznej i odbiorach. Ponownie podkreślenia wymaga, że są to kwestie poza zakresem obowiązków Skarbnika. Sama zresztą Wicestarosta P. Ż. w toku niniejszej sprawy, zeznając w charakterze świadka, przyznała, że notatka stanowiła informacje zebrane w toku kontroli. Niewątpliwie świadczy to o tym, że notatka nie indywidualizowała winy powódki. Nie wykazywała, które dokumenty podpisała ona osobiście, które podpisały osoby zastępujące, jakie braki były w chwili podpisu, jakie dokumenty były w księgowości, a jakie w komórkach merytorycznych, oraz czy powódka miała realną możliwość stwierdzenia nieprawidłowości. Powódka bowiem odpowiadała za wstępną kontrolę finansową dokumentów, zgodność z planem i formalną kompletność dokumentów operacji, nie za legalność całego procesu zakupowego na etapie jego przygotowania.
Sam fakt, że Starosta kilkukrotnie, tj. w dniach 18, 21 i 22 lipca 2025r. zwracał się do powódki, aby ta ustosunkowała się do treści ww. odręcznej notatki służbowej nie świadczy o spełnieniu przez pracodawcę wymogu przedstawienia powódce konkretnych zarzutów uzasadniających rozwiązania z nią stosunku pracy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 kp. Po pierwsze, trudno uznać, że tak przeprowadzona przez Starostę rozmowa z powódką była wdrożeniem przez niego postępowania wyjaśniającego, szczególnie, że ani podczas rozmowy, jaka miała miejsce w jego gabinecie w dniu 18 lipca 2025 r., ani w treści powyższej odręcznej notatki nie został wyartykułowany jakikolwiek zarzut pod adresem powódki, co do którego winna była się ona odnieść. Poza tym dokument ten nie został powódce doręczony w sposób umożliwiający realne przygotowanie stanowiska. Nie otrzymała kopii notatki i nie wskazano jej, do jakich konkretnie punktów ma się odnieść. Nie doręczono jej pisma, w treści którego postawiony byłby jej konkretny i sprecyzowany zarzut wobec nieprawidłowości wskazanych w notatce. Nie wyznaczono jej również terminu, w którym miałaby ona odnieść się do ww. notatki.
Z uwagi na lakoniczność uchwały Zarządu Powiatu, z której wynika, że do odwołania powódki doszło, bo taki wniosek złożył starosta oraz pisma z dnia 31 lipca 2025 r. zatytułowanego „Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia” stwierdzić należy, że pracodawca naruszył art. 30 § 4 kp.
Jak wynika z ugruntowanej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego wskazanie w wypowiedzeniu umowy o pracę przyczyny nierzeczywistej, nieprawdziwej, pozornej stanowi nie tylko naruszenie art. 30 § 4 KP, ale oznacza równocześnie, iż samo wypowiedzenie jest nieuzasadnione w rozumieniu art. 45 § 1 KP. W przepisach Kodeksu pracy istnieje wyraźna dystynkcja pomiędzy czysto formalnym wskazaniem przyczyny wypowiedzenia, czego dotyczy art. 30 § 4 KP, a zasadnością (prawdziwością, rzeczywistością) tej przyczyny, o czym stanowi art. 45 § 1 KP. Pracodawca nie wywiązuje się z obowiązku podania w wypowiedzeniu umowy o pracę na czas nie określony przyczyny wypowiedzenia, gdy albo nie wskazuje jej w ogóle, albo kiedy wskazana przyczyna jest niejasna, niedostatecznie konkretna i niezrozumiała dla pracownika (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 2000 r., I PKN 641/99, Prawo Pracy 2001 nr 1, str. 33). Naruszenie art. 30 § 4 KP może polegać na niewskazaniu w ogóle przyczyny rozwiązania umowy o pracę lub na pozornym, niewystarczająco jasnym i konkretnym jej wskazaniu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2000 r. I PKN 481/99, OSNAPiUS 2001 r. Nr 11, poz. 373). Tej tylko materii dotyczy art. 30 § 4 KP. Ocena podanej w wypowiedzeniu przyczyny pod względem jej konkretyzacji dokonywana jest z perspektywy adresata oświadczenia pracodawcy - czyli pracownika. To pracownik ma wiedzieć i rozumieć, z jakiego powodu pracodawca wypowiedział mu umowę o pracę. (wyrok SN z 18.04.2001 r., I PKN 370/00, Legalis nr 55736).
Powyższe orzeczenia mają zastosowanie również do dyscyplinarnego rozwiązania umowy o pracę.
Jak wynika z powyższego pracodawca podał przyczynę niejasną, niekonkretną, a przy tym nie wyjaśnił odrębnie powódce, jakie konkretne zarzuty ma do jej pracy. W toku postępowania zarzuty te również nie zostały w sposób jasny sformułowane. To pełnomocnik powódki próbowała ustalić, o jakie konkretnie umowy, faktury lub czynności skarbnika mogło chodzić pracodawcy. W dacie wyrokowania Sąd nadal nie wiedział, jakie konkretnie zarzuty pracodawca stawiał powódce, jakie podstawowe obowiązki pracownicze miała ona naruszyć, w jakich datach i w jakim zakresie.
Powyższe zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą jest wystarczające do stwierdzenia, że doszło do naruszenia art. 30 § 4 kp, co w rezultacie uprawnia do zastosowania art. 56 kp w zw. z art. 70 kp, czyli przyznania powódce odszkodowania.
Sąd zdecydował się jednak dodatkowo zbadać, czy mogły istnieć merytoryczne podstawy do rozwiązania stosunku pracy z powódką w trybie dyscyplinarnym, które można byłoby podciągnąć pod lakoniczne stwierdzenia zawarte w dokumencie z dnia 31 lipca 2025 r. zatytułowanym „Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia”.
Rozpoczynając rozważania w tym zakresie należy podkreślić, że wbrew twierdzeniom Starosty i K. powódka nie była osobą zajmującą się w Starostwie zamówieniami publicznymi, bowiem nie wynikało to ani z zakresu jej czynności na zajmowanym przez nią stanowisku, ani też z innego stosownego dokumentu, którym rozszerzono by zakres jej obowiązków właśnie o tę materię. Przekonanie I., wyrażone na rozprawie w dniu 10 lutego 2026 r. (k.154 v.), że „skarbnik była osobą kompetentną do udzielania odpowiedzi na temat przepisów dotyczących zamówień publicznych” było w ocenie Sądu chybione. Powódka nigdy nie zajmowała się w Starostwie zamówieniami publicznymi, nigdy tez w ramach jej kompetencji nie sprawowała ona nadzoru nad osobami tym się zajmującymi. W Starostwie od 2020 r. istniało samodzielne stanowisko ds. zamówień publicznych- zajmowała się tą materią H. N.. Powyższe zostało potwierdzone w zeznaniach Wicestarosty P. Ż.. Świadek zeznała, że obszarem zamówień publicznych zajmował się jeden pracownik - H. N., a w zakresie remontu Sekretarz konsultowała się z H. N., po czym przejęła od niej ten zakres obowiązków w odniesieniu do prac remontowych. Świadek zeznała również, że technicznie tym remontem tj. publikacją ogłoszenia, wzorami dokumentów, szacunkami i zapytaniami, zajmowała się Sekretarz. Co najistotniejsze, świadek wprost wskazała, że powódce nie powierzono w zakresie zamówień publicznych żadnych obowiązków. Jest to dowód o kluczowym znaczeniu. Pozwany nie może skutecznie twierdzić, że powódka odpowiada za (...), skoro świadek z kierownictwa Starostwa przyznaje, że obowiązków takich jej nie powierzono, a czynności techniczne i proceduralne wykonywała Sekretarz.
Wskazać w tym miejscu należy, że zgodnie z art. 28-30 ustawy z dnia 11 września 2019 r. Prawo zamówień publicznych (dalej (...)) (t. jedn. Dz.U. z 2026 r. poz. 793) wartość zamówienia ustala zamawiający z należytą starannością, zakazane jest dzielenie zamówienia w celu niestosowania ustawy. Obowiązki te leżą po stronie zamawiającego i osób prowadzących postępowanie, a nie po stronie Skarbnika. Poza tym Starostwo zatrudnia prawników i w razie wszelkich wątpliwości w zakresie zamówień publicznych, to do nich powinien zwracać się Starosta, a nie do Skarbnika. Jeszcze raz podkreślenia wymaga, że rolą Skarbnika stosownie do treści art. 54 ustawy o finansach publicznych - jest prowadzenie rachunkowości, kontrola formalno-rachunkowa i techniczna realizacja operacji finansowych, lecz nie zarządzanie całością procesów organizacyjnych, nieobsadzonymi stanowiskami czy nadzorem zarządczym nad wszystkimi komórkami urzędu. Skarbnik nie była też przełożonym wszystkich pracowników Starostwa, nie zarządzała operacyjnie komórkami merytorycznymi, nie kierowała Wydziałem Organizacyjnym, nie prowadziła rejestru umów w sekretariacie, nie prowadziła postępowań o udzielenie zamówienia publicznego i nie należało do jej obowiązków odbieranie robót budowlanych.
Zakres obowiązków Skarbnika obejmuje m.in. przygotowywanie budżetu i wieloletniej prognozy finansowej, monitorowanie zgodności wydatków z planem, kontrasygnatę czynności powodujących powstanie zobowiązań finansowych, prowadzenie rachunkowości, nadzór nad Wydziałem Finansowym oraz formalno-rachunkową kontrolę dokumentów. W dokumentach procesowych powódka trafnie wskazywała, że jej odpowiedzialność ogranicza się do kompetencji planistycznych, organizacyjnych i formalno-księgowych, a nie do merytorycznej oceny robót i prowadzenia zamówień. Natomiast za całość gospodarki finansowej jednostki odpowiada kierownik jednostki - Starosta. Odpowiedzialność Skarbnika nie może być rozszerzana poza ustawowe i regulaminowe granice. Twierdzenia pozwanego sprowadzające do tego, aby ze Skarbnika uczynić osobą odpowiedzialną za brak publikacji zapytań, brak szacowania wartości zamówienia, brak dokumentacji postępowań, brak komisji odbiorowej, brak dokumentacji powykonawczej, brak kwalifikowanego nadzoru budowlanego czy rzekome fałszowanie umów jest niedopuszczalna i nie do zaakceptowania przez Sąd. W tym miejscu należy jeszcze raz dać wyraz temu, że Ż. N. nie posiadała kompetencji w zakresie zamówień publicznych, ani też nie posiadała uprawnień, czy nawet wiedzy z zakresu budownictwa – z czego zresztą pozwany doskonale zdawał bądź winien zdawać sobie sprawę. Z pewnością, biorąc pod uwagę 40-letnie doświadczenia zawodowe powódki oraz fakt piastowania przez nią przez 10 lat stanowiska Skarbnika Powiatu (...), tym bardziej powódka doskonale wiedziała, co należy do jej obowiązków. Z pewnością nawet gdyby powierzono jej dodatkowo zadania z zakresu zamówień publicznych, to w ocenie Sądu wysoce prawdopodobnym jest, że wywiązywałaby się z nich również rzetelnie i skrupulatnie, jak to czyniła w przypadku swoich obowiązków jako Skarbnika.
Podkreślenia wymaga, że jak wskazali Starosta i Wicestarosta, to Sekretarz Powiatu H. C. prowadziła sprawę remontu od początku do końca, a z materiału dowodowego sprawy wynika, że robiła to za wiedzą i zgodą swoich przełożonych – Starosty i Wicestarosty. Przedmiotem tego postępowania nie jest ustalenie, która z tych osób podjęła decyzję o niezastosowaniu trybu przetargowego ani która z nich odpowiada za błędy w procesie inwestorskim w zakresie remontu budynku Starostwa. Niniejsze postępowanie doprowadziło jednoznacznie do ustalenia, że osobą odpowiedzialną za powyższe nie jest powódka.
Ponownie należy wskazać, że pozwany w toku niniejszej sprawy bezsprzecznie nie wykazał, aby powódka naruszyła swoje obowiązki w sposób ciężki, z własnej winy czy to w postaci działania umyślnego czy z rażącym niedbalstwem. Wręcz przeciwnie, zgromadzone dowody potwierdzają jej rzetelność, drobiazgowość, skrupulatność oraz podejmowanie działań kontrolnych przy weryfikacji przedstawionych jej dokumentów (faktur). Okoliczności te potwierdził sam Starosta U. I., jak też zeznający w sprawie świadkowie: P. Ż., H. C., B. C. (1), M. X. (1) czy N. Ż.. Świadek P. Ż. (Wicestarosta), świadek H. C., jak i sam Starosta wskazali, że powódka była osobą bardzo kontrolującą, skrupulatną, a niektórzy naczelnicy skarżyli się nawet na jej zbytnią drobiazgowość. Starosta wręcz podkreślił, że cieszyło go, że ma takiego pracownika. O tym, że Skarbnik była zaangażowanym i cenionym pracownikiem świadczy chociażby ostatnia nagroda pieniężna, która została jej przyznana 12 grudnia 2023 r. (niespełna 7 miesięcy przed jej odwołaniem) za osiągnięcia w zakresie inicjowania i wdrażania przedsięwzięć poprawiających jakość, efektywność i organizację pracy oraz kreatywność i samodzielność w rozwiązywaniu powierzonych zadań.
Po wtóre, pozwany nie wykazał związku przyczynowego pomiędzy działaniem powódki a rzekomą szkodą lub zagrożeniem interesu pracodawcy. Ujawnione w sprawie nieprawidłowości i uchybienia ogniskują się wokół tego, że zarówno nieprawidłowo szacowano lub dokumentowano zamówienia, jak i nie zapewniono pełnych akt postępowań, część dokumentów miała być podrobiona, czy nie było właściwego nadzoru technicznego oraz że odbiorów dokonywała osoba bez wykazanych kwalifikacji budowlanych. Są to problemy zamawiającego, czyli kierownictwa jednostki, upoważnionego w ramach tego remontu I., czy pracowników merytorycznych i osób prowadzących zamówienia, a nie Skarbnika. Starosta konsekwentnie twierdził, że powódka nie dochowała należytej staranności, aczkolwiek nie potrafił precyzyjnie wskazać lub nie pamiętał, którego obowiązku pracowniczego dotyczyło zwolnienie. Strona pozwana wskazywała, że podczas innych inwestycji czy zakupów na rzecz Starostwa i jednostek podległych, powódka prosiła o dokumenty i sprawdzała ich wykonanie, czyli prowadziła kontrolę merytoryczną. Jak już wcześniej wskazano, nie należało to do jej obowiązków, lecz było efektem jej skrupulatności: dokonywała tych dodatkowych czynności kontrolnych, choć nie musiała. Także w zakresie przedmiotowego remontu piwnicy i parteru budynku Starostwa często kierowała do Sekretarz Powiatu H. C. zapytania dotyczące tej inwestycji, postępu prac itp. Nie był to jej obowiązek, lecz dobra wola wynikająca z dbałości o zakład pracy. Nie można postawić pracownikowi zarzutu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, które do niego nie należą, a które wykonuje on od czasu do czasu sam z własnej inicjatywy dla dobra pracodawcy.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że Starosta przyznał, że to jego podpis na fakturze finalnie powodował wypłatę danych środków (strona pozwana nazywała tą czynność „autoryzacją”) i że on sam nie sprawdzał dokumentów przed podpisaniem. Przyznał, że jeśli wiedziałby, że faktury są błędne, to by ich nie podpisał. Oznacza to, że Starosta podpisywał dokumenty bez weryfikacji źródłowej, opierając się na zaufaniu do wcześniejszych podpisów. Nie może jednak wywodzić z tego odpowiedzialności powódki za wszystkie wcześniejsze elementy procesu, zwłaszcza te, które leżały poza finansowo-księgowym zakresem kontroli Skarbnika. Każda osoba opisująca fakturę odpowiadała za swój zakres odpowiedzialności, a za całość odpowiedzialny był kierownik jednostki podpisujący fakturę jako ostatni.
W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie sposób też przyjąć, aby powódka miała realną możliwość zapobieżenia działaniom, o których nie była informowana i w których nie uczestniczyła. Jej rolą było – stosownie do wniosku I. – zabezpieczenie środków na remont i sprawdzanie faktur pod względem formalno-rachunkowym. Bezsprzecznie zatem nie można przypisać ciężkiego naruszenia obowiązków pracownikowi, który nie był decydentem w danym obszarze i nie miał wiedzy o działaniach podejmowanych poza nim. Kuriozalnym wręcz by było uznanie, że Skarbnik jest osobą decyzyjną, a tym samym odpowiedzialną, za szereg merytorycznych decyzji podejmowanych w ramach procesu związanego z remontem, od trybu wyłonienia wykonawców, ustalenia zakresu prac, cen, aż po odbiór prac.
W sprawie Sądu Rejonowego w Łomży V Wydziału Gospodarczego, sygn. akt (...)sporządzona została w trybie zabezpieczenia dowodu opinia biegłego z zakresu budownictwa i kosztorysowania – B. C. (2), która niewątpliwie potwierdza, że problem w Starostwie miał charakter techniczny, inwestycyjny i organizacyjny, a nie księgowy.
Biegły ustalił, iż roboty nie zostały zakończone, część robót jest wadliwa lub brak jest dokumentów niezbędnych do odbioru w rozumieniu prawa budowlanego, w szczególności protokołów badań i sprawdzeń, dokumentacji powykonawczej oraz prób szczelności. Biegły zakwalifikował wady jako istotne i wpływające na bezpieczeństwo użytkowania budynku, wskazując m.in. wątek hydrantu i bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Jak ustalił biegły wartość robót wykonanych wynosi 306.764,99 zł netto, tj. 377.320,94 zł brutto, a wartość robót niezbędnych do usunięcia wad i zakończenia procesu remontowego oszacował na 949.920,62 zł netto, tj. 1.168.402,36 zł brutto. Jednocześnie z relacji Wicestarosty wynika, że pierwotnie zakładano wartość poniżej progu wymagającego zastosowania trybu przetargowego, a następnie okazało się, że z kwoty ok. 120.000 zł „wyszło ponad 200.000 zł”, zaś zestawienie na 14 lipca 2025 r. opiewało na ok. 277.000 zł już zapłaconych faktur. Sama wartość robót wykonanych według biegłego była około 2,36 razy wyższa od progu, natomiast wartość robót potrzebnych do dokończenia i usunięcia wad była około 7,31 razy wyższa od progu.
Tego rodzaju ustalenia biegłego ewidentnie wskazują, że prawidłowa ocena wykonania robót wymagała wiedzy specjalistycznej z zakresu budownictwa i instalacji. Skoro do ustalenia zakresu, wartości, wad i bezpieczeństwa prac konieczna była opinia biegłego, w ocenie Sądu nie sposób twierdzić, że powódka jako Skarbnik miała obowiązek samodzielnie oceniać stopień zaawansowania robót, wady istotne, kompletność dokumentacji powykonawczej, próby szczelności, sprawność instalacji hydrantowej czy bezpieczeństwo przeciwpożarowe. Prawo budowlane bowiem jasno określa, że uczestnikami procesu budowlanego są inwestor, inspektor nadzoru inwestorskiego, projektant oraz kierownik budowy lub kierownik robót. To do obowiązków inwestora należy zorganizowanie procesu budowy z uwzględnieniem zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Inspektor nadzoru inwestorskiego kontroluje zgodność realizacji robót z projektem i przepisami oraz uczestniczy w próbach i odbiorach technicznych instalacji. Skarbnik nie jest uczestnikiem procesu budowlanego. Nie jest inspektorem nadzoru, kierownikiem robót ani osobą odbierającą roboty w sensie technicznym. Nie ma obowiązku ani kompetencji do oceny wykonania instalacji, hydrantów, robót elektrycznych, prób szczelności, dokumentacji powykonawczej czy robót zanikających. To pozwany nie zapewnił skutecznego nadzoru technicznego, nie dopilnował dokumentacji odbiorowej i powykonawczej oraz dopuścił do realizacji i rozliczania robót w sposób nieuporządkowany. Na marginesie wskazać należy, że w Starostwie istnieje Wydział(...). Mimo to z osobami tam zatrudnionymi- posiadającymi wiedzę z zakresu budownictwa również zakres czy odbiór prac nie był konsultowany. Przerzucanie odpowiedzialności na Skarbnika za szereg rażąco błędnych decyzji, które powstały już podczas rozpoczęcia wyłonienia wykonawców, a kończąc na przeprowadzonych pracach, a w konsekwencji uznając, że to przez nią doszło do niewłaściwego wydatkowania środków publicznych nie znajduje aprobaty Sądu i nie ma oparcia w materiale dowodowym ani w przepisach prawa. Wydaje się, że może to być próba uniknięcia odpowiedzialności przez osoby decyzyjne.
Przedsięwzięcie w postaci remontu piwnicy i parteru budynku Starostwa obejmowało 8 umów oraz aneks, 32 pozycje fakturowe (na łączną wartość ok. 536.202,38 zł brutto), trzech wykonawców, przy wielu fakturach w rubryce „Załączniki” widniał wpis (...). W toku procesu strona pozwana próbowała wykazać, że w wielu fakturach były nieścisłości i błędy, które stanowiły podstawę do zwolnienia powódki dyscyplinarnie, przy czym nie wskazano dokładnie, na czym miałyby polegać błędy powódki w tym zakresie. Tymczasem materiał dowodowy bezsprzecznie świadczy o tym, że powódka wskazywała konkretne przypadki reakcji na wszelkie braki przy weryfikacji faktur, tj. wstrzymanie przez nią płatności faktur, żądanie dokumentów, korekty faktur do zera, weryfikację dokumentów w czerwcu i polecenie dopilnowania zwrotu protokołu. Zdaniem Sądu nie polegają zatem na prawdzie twierdzenia pozwanego o biernym lub bezrefleksyjnym zatwierdzaniu dokumentów. Z materiału dowodowego wynika, że w praktyce merytoryczne opisy faktur i protokoły odbioru podpisywała Sekretarz Powiatu H. C., zaś stopień zaawansowania prac wynikał z opisów merytorycznych i protokołów podpisywanych przez Sekretarz. Skarbnik nie miała kompetencji oceniania faktur pod kątem merytorycznym czy prawnym, czy weryfikowania, które z umów mogłyby być fałszywe, a takie uchybienia przypisuje jej pracodawca.
Mając powyższe na względzie, zdaniem Sądu, pozwany bezsprzecznie nie wykazał konkretnej i rzeczywistej przyczyny rozwiązania stosunku pracy. Stosownie do dyspozycji z art. 6 kc w zw. z art. 300 kp, to na pozwanym spoczywał ciężar wykazania przesłanek uzasadniających zastosowanie trybu z art. 52 § 1 pkt 1 kp – czemu nie sprostał. Pozwany nie wykazał, aby powódka dopuściła się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Nie wykazał winy, szkody ani związku przyczynowego. Nie wykazał, aby powódka była odpowiedzialna za tryby udzielania zamówień, za techniczne odbiory robót, za szacowanie wartości zamówień, za brak dokumentacji powykonawczej ani za brak nadzoru inwestycyjnego. Wręcz przeciwnie, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego ujawnione nieprawidłowości były skutkiem wadliwej organizacji pracy pozwanego, braku należytego nadzoru I. jako kierownika jednostki, nieprawidłowego prowadzenia procesu zamówieniowego i inwestycyjnego oraz dopuszczenia do koncentracji zadań u Sekretarz Powiatu, która nie miała kwalifikacji technicznych do oceny robót budowlanych. Natomiast powódka jako Skarbnik wykonywała swoje obowiązki w zakresie finansowo-księgowym, reagowała na braki dokumentów, wstrzymywała płatności, żądała uzupełnień i sygnalizowała ryzyka organizacyjne. Nie może ponosić odpowiedzialności za zaniechania kierownictwa, komórek merytorycznych i osób prowadzących zamówienia publiczne. Powódka w ocenie Sądu swoje obowiązki pracownicze wykonywała ona sumiennie i rzetelnie.
Reasumując, z zebranego materiału dowodowego wynika, że rozwiązanie z powódką stosunku pracy było nieuzasadnione i niezgodne z prawem. Strona pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów, aby jakiekolwiek działania lub zaniechania powódki stanowiły ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 kp, co wykluczało zasadność odwołania powódki bez wypowiedzenia.
Powódka domagała się zasądzenia na jej rzecz od pozwanego kwoty 44.370 zł brutto jako odszkodowania za niezasadne rozwiązanie z nią stosunku pracy.
Zgodnie z art. 56 § 1 kp (mającym zastosowanie w tej sprawie poprzez art. 69 kp i 70 § 3 kp) pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. Z kolei art. 56 § 2 kp odsyła do regulacji art. 45 § 2 i 3 kp.
Z uwagi na powyższe Sąd orzekł o odszkodowaniu dla powódki w wysokości przez nią żądanej. Wysokość tego wynagrodzenia Sąd ustalił w oparciu o zaświadczenie wystawione przez pracodawcę z dnia 3 marca 2026r., znak(...). Wysokość wynagrodzenia powódki za 1 miesiąc wynosiła 14.790,00 zł brutto, a zatem odszkodowanie odpowiadające trzymiesięcznemu okresowi wypowiedzenia wynosi 44.370,00 zł brutto. O odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 kc.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 kpc stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Koszty zastępstwa procesowego zostały ustalone w oparciu o § 9 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 15 ust. 3 pkt 1 i 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Sąd miał na uwadze, że zgodnie z uchwałą Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych - zasadą prawną z dnia 24 lutego 2011 r. I (...) 6/10 podstawę zasądzenia przez sąd opłaty za czynności adwokata z tytułu zastępstwa prawnego w sprawie ze stosunku pracy o odszkodowanie, o którym mowa w art. 56 § 1 w związku z art. 58 KP, stanowi stawka minimalna określona w § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.9.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.). W realiach niniejszej sprawy oznacza to, że stawka minimalna w tej sprawie wynosiła 360 zł. Sąd uznał, że w niniejszej sprawie istnieją podstawy do zasądzenia wynagrodzenia w wysokości maksymalnej tj. sześciokrotności stawki minimalnej tj. 2160 zł (6x360 zł). Sąd przychylił się w tym zakresie do argumentacji pełnomocnika powódki. Niniejsza sprawa miała charakter skomplikowany, a pełnomocnik powódki musiał włożyć ponadstandardowy nakład pracy w zapoznanie się z dokumentacją księgową i budowlaną, analizę obszernego materiału dowodowego oraz w przygotowanie kompleksowych pism procesowych podsumowujących zgromadzony materiał dowodowy. Mając na uwadze rodzaj i zawiłość sprawy uznać należy, że powyższa kwota jest odpowiednia do włożonego przez pełnomocnika wysiłku przy prowadzeniu tej sprawy.
O ściągnięciu na rzecz Skarbu Państwa opłaty od pozwu, od uiszczenia której powódka była zwolniona z mocy prawa, Sąd orzekł na podstawie art. 113 ust 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Rygor natychmiastowej wykonalności nadano do wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia strony powodowej opierając się na treści art. art. 477
2 § 1 kpc.