Przejdź do treści

Orzecznictwo

Wyrok II PRN 1/95

Sąd
Sąd Najwyższy
Data
Sygnatura
II PRN 1/95
Rodzaj
Wyrok

Sędzia: Stefania Szymańska

Powołane przepisy

  • Obwieszczenie Ministra Pracy, Płac i Spraw Socjalnych z dnia 5 maja 1983 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.art. 6 ust. 1
  • Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnegoart. 3 § 1, art. 3 § 2, art. 422 § 2

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 24 marca 1995 r.

II PRN 1/95

Przeżycie wewnętrzne w postaci emocji o znacznym nasileniu wywołujące

negatywne skutki w organiźmie pracownika, może być uznane za przyczynę

zewnętrzną zdarzenia, jeżeli powstało wskutek okoliczności nietypowych dla sto-

sunków pracowniczych (art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadcze-

niach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych - jednolity tekst: Dz. U

1983 r., Nr 30, poz. 144 ze zm.)

Przewodniczący SSN: Stefania Szymańska (sprawozdawca), Sędzia SN: Maria

Tyszel, Sędzia SA: Jerzy Kuźniar,

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 24 marca 1995 r. sprawy z powództwa

Witolda K. przeciwko [...] Zakładom Metalurgicznym "D." w N.S. o sprostowanie proto-

kołu powypadkowego, na skutek rewizji nadzwyczajnej Niezależnego Samorządnego

Związku Zawodowego "Solidarność" [...] od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Zielonej Górze z dnia 6 września 1994 r., [...]

u c h y l i ł wyrok Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w Zielonej Górze z dnia 6 września 1994 r., [...] i poprzedzający go wyrok Sądu

Rejonowego-Sądu Pracy w Nowej Soli z dnia 6 września 1994 r., [...] i przekazał sprawę

temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.

U z a s a d n i e n i e

Powód Witold K. domagał się w pozwie sprostowania protokołu powypadkowego

poprzez uznanie zawału mięśnia sercowego, jakiemu uległ w czasie pracy w dniu 1

marca 1993 r., za wypadek przy pracy i zasądzenia od strony pozwanej, tj. [...]

Zakładów Metalurgicznych "D." w N.S. odpowiedniej kwoty tytułem jednorazowego od-

szkodowania.

Według powoda przyczyną wystąpienia zawału serca było skumulowanie nega-

tywnych przeżyć psychicznych oraz przeciążenie pracą w okresie poprzedzającym

zawał. Do sytuacji szczególnie stresujących powód zaliczył udział w rokowaniach z dy-

rekcją w sprawie prywatyzacji pozwanych zakładów, decyzję dyrekcji o likwidacji

zakładowej linii autobusowej, którą dojeżdżał do pracy a także nagłe wezwanie go do

kierownika w dniu 1 marca 1994 r.

Jako przykład przeciążenia pracą powód wskazał podejmowanie czynności w

celu odszukania zaginionych wagonów oraz pracę w godzinach nadliczbowych.

Sąd Rejonowy w Nowej Soli wyrokiem z dnia 6 czerwca 1994 r. powództwo

oddalił.

Sąd Rejonowy ustalił, iż powód był pracownikiem pozwanych Zakładów od 1

lipca 1966 r., w tym od 13 stycznia 1992 r. pracował jako mistrz transportu kolejowego

w Zakładzie Transportu - wyodrębnionej komórce organizacyjnej pozwanego. Do jego

obowiązków należało organizowanie pracy wewnętrznego transportu kolejowego.

Powód był również członkiem grupy negocjacyjnej wybranej przez pracowników

Zakładu Transportu do uczestnictwa w pracach związanych z prywatyzacją tego

Zakładu, a polegających między innymi na omawianiu kwestii związanych z dalszym

zatrudnieniem pracowników oraz podziałem mienia.

Ponadto Sąd I instancji ustalił, że w styczniu i lutym 1993 r. powód przepracował

dodatkowo 2 wolne soboty, w dniu 30 stycznia 1993 r. pracował od godz. 10.oo do

16.oo, a w dniu 20 lutego od godz. 6.oo do godz. 18.oo. W dni robocze w miesiącu

styczniu i lutym 1993 r. powód formalnie nie pracował w godzinach nadliczbowych,

jednak od czasu do czasu pozostawał dłużej w zakładzie.

W miesiącu lutym 1993 r. powód otrzymał od dyrektora pozwanego polecenie

odszukania wagonów zagubionych w czasie transportu. Czynności zmierzające do

odszukania wagonów polegały na ustaleniu telefonicznym stacji, na której wagony w

danym momencie się znajdują.

W dniu 20 lutego 1993 r. powód zgłosił się po poradę do lekarza w Przychodni

Zakładowej, który rozpoznał u powoda zapalenie oskrzeli, zalecił przyjmowanie antybio-

tyków i zaproponował powodowi zwolnienie lekarskie, z którego on nie skorzystał.

W dniu 1 marca 1993 r. około godz. 6.oo powód oczekiwał na przystanku w L.

Okazało się jednak, że autobus, którym codziennie dojeżdżał do pracy został przez

dyrekcję wycofany. Tego samego dnia około godz. 9.oo powód został telefonicznie

wezwany do stawienia się u kierownika Zakładu Transportu. Po telefonie kierownika

powód pobladł i zaczął uskarżać się na duszności. Pomimo tego udał się do gabinetu

kierownika. Gdy oczekiwał na przyjęcie, poczuł ból w klatce piersiowej, otrzymał od

koleżanki krople nasercowe, a następnie udał się do Przychodni Zakładowej. Stamtąd

został odwieziony do Szpitala w N.S., gdzie na Oddziale Kardiologicznym był leczony

do dnia 27 marca 1993 r. U powoda rozpoznano chorobę niedokrwienną, świeży zawał

ściany przedniej serca oraz migotanie przedsionków.

Do czasu wystąpienia zawału powód nie odczuwał żadnych dolegliwości związa-

nych z układem krążenia. Pomyślnie przechodził badania okresowe.

Powód od 21 roku życia, z 8 letnią przerwą palił papierosy w ilości około 1 paczki

dziennie.

Sąd Rejonowy stwierdził, iż w przedmiotowej sprawie zdarzenie, którego doznał

powód, nie pozostaje w związku przyczynowym z warunkami pracy w okresie po-

przedzającym zawał, lecz powodem był ogólny stan zdrowia, czyli przyczyna wew-

nętrzna, a nie zewnętrzna.

Z tego względu Sąd I instancji nie uznał przedmiotowego zdarzenia za wypadek

przy pracy.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Zielonej Górze wyro-

kiem z 6 września 1994 r. oddalił rewizję powoda. Sąd Wojewódzki uznał, iż Sąd

Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny i w sposób należyty ocenił materiał dowo-

dowy. Według Sądu Wojewódzkiego zasadne jest ustalenie, że zachorowanie powoda

nie było spowodowane przyczyną zewnętrzną, w związku z czym nie zostały spełnione

wszystkie przesłanki do uznania zdarzenia za wypadek przy pracy w rozumieniu art. 6

ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i

chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz. U. z 1983 r., Nr 30, poz. 144 ze zm.).

Sąd Wojewódzki podkreślił, iż Sąd Rejonowy zasadnie oparł się na opinii Instytutu

Medycyny Pracy w Łodzi, gdyż została ona opracowana na podstawie pełnego mate-

riału dowodowego zgromadzonego w sprawie oraz na podstawie wyników badania

powoda, przeprowadzonych w warunkach ambulatoryjnych oraz uzasadniona w sposób

logiczny.

W świetle tej opinii żadna z przyczyn podawanych przez powoda nie stanowiła

przyczyny, którą możnaby uznać za przyczynę zewnętrzną zdarzenia w rozumieniu art.

6 ustawy wypadkowej. Prawidłowe ustalenia Sądu Rejonowego wykluczają zatem

związek przyczyn, które doprowadziły do zawału serca, z warunkami pracy.

Sąd Wojewódzki podkreślił, że ani cofnięcie jednego autobusu, którym powód

dojeżdżał do pracy, ani wezwanie powoda do kierownika Zakładu nie mogły stanowić

nadmiernego czynnika emocjonalnego, który w sposób istotny mógł przyczynić się do

wystąpienia zawału. Sytuacje te bowiem nie przekraczają normy stresu z jaką winien

jest liczyć się każdy pracownik.

Jeżeli zaś chodzi o pozostałe przyczyny, to jako nie mieszczące się w pojęciu

nagłości zdarzenia, gdyż występowały w okresie dłuższym niż jedna dniówka robocza,

mogły być rozważane tylko w kontekście obniżenia odporności organizmu powoda na

oddziaływanie czynników zewnętrznych związanych z pracą. W tym zakresie Sąd

Rejonowy zgodnie z materiałem dowodowym ustalił, że powód w okresie ostatnich

dwóch miesięcy poprzedzających zawał nie był obciążony nadmiernie pracą "w sensie

fizycznym i psychicznym".

Konkludując Sąd Wojewódzki stwierdził, iż Sąd Rejonowy oceniając materiał dowodowy

nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów, w związku z czym nie ma podstawy

do zakwestionowania poczynionych przez niego ustaleń co do przyczyn wystąpienia

zawału serca i braku związku przyczynowego między tym zdarzeniem a warunkami

pracy.

W rewizji nadzwyczajnej NSZZ "Solidarność" wniósł o uchylenie wyroku Sądu

Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 9 września 1994 r. oraz

poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego z dnia 6 czerwca 1994 r. i "wydanie

wyroku ustalającego, iż wypadek, jakiemu uległ powód w dniu 1 marca 1993 r. jest

wypadkiem przy pracy", ewentualnie "o przekazanie sprawy Sądowi I instancji".

Rewidujący kwestionuje ustalenie, że wyłączną przyczyną doznanego przez

powoda zawału serca była zaawansowana miażdżyca tętnic wieńcowych, a zatem brak

jest przyczyny zewnętrznej zdarzenia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rewizja nadzwyczajna jest uzasadniona.

Należy zgodzić się z wywodami rewizji nadzwyczajnej, iż w niniejszej sprawie

spór sprowadza się do kwestii, czy na wystąpienie u powoda zawału serca, oprócz

przyczyn o charakterze wewnętrznym (choroba samoistna - zaawansowana miażdżyca

naczyń) miało istotny wpływ także napięcie nerwowe związane z jego uczestnictwem w

komisji zajmującej się sprawami związanymi z planowaną prywatyzacją Zakładu

Transportu, w którym powód pracował na stanowisku mistrza, a w której to komisji

reprezentował interesy załogi tego Zakładu.

Wszechstronne rozważenie całokształtu okoliczności sprawy w tym aspekcie jest

niezbędne z uwagi na konieczność ustalenia w świetle art. 6 ustawy wypadkowej z

1975 r., czy w przypadku powoda można przyjąć wystąpienie przyczyny zewnętrznej

zdarzenia (zawału serca).

Tymczasem zarówno z uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego, jak i Sądu Wojewódz-

kiego nie wynika, ażeby kwestia ta została rozważona w sposób wszechstronny.

O ile nie nasuwa wątpliwości ustalenie, że powód przed wystąpieniem zawału serca nie

był nadmiernie przeciążony - gdy chodzi o zakres jego czynności zawodowych - to

istotne wątpliwości wywołuje ocena, że ani zdenerwowanie powoda w związku z

wycofaniem przez dyrekcję autobusu, którym powód dojeżdżał do pracy (wraz z innymi

pracownikami), ani niespodziewane wezwanie go do kierownika Zakładu Transportu,

nie może być uznane za przyczynę sprawczą przedmiotowego zdarzenia, tj.

wystąpienia zawału serca.

Nie jest przekonywające stanowisko Sądu Rejonowego, iż nawet gdyby powód

rzeczywiście doznał stresu wywołanego obawą otrzymania wypowiedzenia umowy o

pracę, to i tak wywołanego tym stresem zawału nie można byłoby uznać za wypadek

przy pracy, gdyż wg poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy w uchwale III PZP 2/76

nie może być uznane za przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy pod postacią

zawału, wręczenie pracownikowi pisma o wypowiedzeniu umowy o pracę.

Powołując się wprost na przytoczony pogląd, Sąd Rejonowy, a następnie Sąd

Wojewódzki, nie wzięły pod uwagę, że w przypadku powoda występowała sytuacja

bardziej złożona, do której zastosowanie takiej oceny może być nieadekwatne. Chodzi

bowiem o to, że powód w związku z uczestnictwem w komisji przygotowującej pry-

watyzację Zakładu Transportu niewątpliwie przez dłuższy czas według Sądu Rejo-

nowego - od kilku miesięcy - był narażony na niekorzystne bodźce psychiczne wywo-

łane na skutek negocjacji prowadzonych z dyrekcją Zakładu, która była zainteresowana

w przekształceniu Zakładu w spółkę, a czego obawiali się zarówno powód, jak i inni

pracownicy Zakładu. Należy zaznaczyć, iż w ocenie Sądu Rejonowego rokowania z

dyrekcją w sprawie prywatyzacji z natury swej są stresogenne. Sąd Rejonowy nie

dopatrzył się natomiast w nich przyczyny zewnętrznej dlatego, że odbywały się one na

przestrzeni kilku miesięcy, a przez nagłość zdarzenia rozumie się działanie przyczyny

zewnętrznej w okresie nie przekraczającym jednej dniówki roboczej.

W związku z powyższym nie można było pozostawić bez wyjaśnienia kwestii, czy

- a jeżeli tak, to w jakim stopniu, te przeżycia wpłynęły na stan zdrowia powoda; w

szczególności, czy wpłynęły ujemnie na jego stan psycho-fizyczny. W sytuacji bowiem,

gdyby powtarzające się przez dłuższy okres stresy związane z przygotowaniem do

prywatyzacji zakładu pracy, ujemnie wpłynęły na stan zdrowia powoda, w tym jego

odporność psycho-fizyczną, rozważenia wymagałoby, czy zdenerwowanie powoda w

dniu 1 marca 1993 r. faktem odwołania kursu autobusu zakładowego (którym dojeżdżał

do pracy), a następnie zdenerwowanie wywołane wezwaniem do kierownika Zakładu

Transportu, nie stały się istotną i współdecydującą przyczyną zawału. Należy mieć na

uwadze, że w związku z przygotowywaną prywatyzacją zakładu pracy, powód mógł być

zaniepokojony zarówno o dalsze swoje zatrudnienie, jak i innych pracowników, jak

również o to, jaki majątek zostanie przekazany Spółce. W tej sytuacji należało

rozważyć, czy z uwagi na stan zdrowia powoda w dniu 1 marca 1993 r. polecenie

(telefoniczne) kierownika Zakładu Transportu, Władysława T., by powód stawił się do

niego celem omówienia kilku spraw związanych z powstaniem spółki, bez dokładnego

poinformowania o jakie sprawy chodzi, mogło wywołać stan silnego zdenerwowania, za

czym przemawiałoby zeznanie świadka Stanisława L. (k. 38). Świadek ten bowiem

zeznał, iż po odłożeniu słuchawki telefonicznej, powód powiedział, że "chyba się

zaczęło".

Przyczyny zewnętrznej w rozumieniu art. 6 ustawy wypadkowej z 1975 r., nie

można oceniać w sposób schematyczny. Ocena taka musi być wynikiem wszechstron-

nej analizy wszystkich istotnych okoliczności sprawy.

Należy podkreślić, że w wyroku z 12 grudnia 1980 r. III PRN 53/79 (SP 1980 z.

10 s. 33) Sąd Najwyższy stwierdził, iż zawał serca może być uznany za wypadek przy

pracy w rozumieniu art. 6 ust. 1 ustawy wypadkowej z 1975 r., jeżeli został spowo-

dowany silnym przeżyciem psychicznym pracownika wskutek nawarstwienia się

szczególnie krzywdzących okoliczności mających związek z pracą.

W odniesieniu do niniejszej sprawy można byłoby mówić o nawarstwieniu się

szczególnie niekorzystnych okoliczności mających związek z pracą, tym bardziej, że

powód brał udział w pracach komisji przygotowującej prywatyzację Zakładu Transportu,

wykonując także normalne swoje obowiązki zawodowe, co niewątpliwie obciążało jego

organizm.

Przeżycie wewnętrzne w postaci emocji o znacznym nasileniu wywołujące

negatywne skutki w organiźmie pracownika, może być uznane za przyczynę zew-

nętrzną wypadku przy pracy, jeżeli powstało wskutek okoliczności nietypowych dla

normalnych stosunków pracowniczych.

Sąd Rejonowy oceniając opinię biegłych lekarzy jako "jasną, logiczną i przeko-

nywującą", nie rozważył, iż biegli przekroczyli swoje kompetencje. Mianowicie, biegli

ustosunkowując się do faktu uczestniczenia powoda w pracach związanych z prywa-

tyzacją Zakładu Transportu podkreślili, że powód został wybrany do tej komisji przez

załogę zakładu, wyraził na to zgodę, a więc świadomie podjął się dodatkowych obo-

wiązków. Biorąc zaś udział w rozmowach i pracach związanych z reorganizacją zakładu

był poinformowany o złej kondycji finansowej zakładu, mógł więc przypuszczać, że

likwidacja jednego autobusu zakładowego podyktowana była koniecznością

oszczędności. Ocena takich okoliczności należy do Sądu, przy czym dobrowolne przy-

jęcie przez pracownika dodatkowych zadań nie może powodować dla niego ujemnych

skutków, gdy chodzi o kwalifikację zdarzenia jako wypadku przy pracy.

Biegli zaznaczyli, że atmosfera związana z procesami prywatyzacji na ogół łączy

się z licznymi sytuacjami stresowymi i konfliktowymi, z uwagi na niepokój o przyszłość i

zagrożenia zwolnieniami większości załogi, a mimo to uznali, że brak jest podstawy,

aby sytuacje stresowe, mające miejsce w dniu 1 marca 1993 r., uznać za nadmierny

czynnik emocjonalny, jaki mógłby w sposób istotny przyczynić się do wystąpienia u

powoda zawału mięśnia sercowego. Ocena taka budzi istotne zastrzeżenia. W dalszych

wywodach biegli podają przecież, że przyjmując, iż warunki pracy w okresie

poprzedzającym wystąpienie zawału były takie, jak podaje powód, to należy przyjąć, że

przewlekłe sytuacje stresowe i przemęczenie mogły mieć pogarszający wpływ na

samopoczucie i stan zdrowia chorego. W świetle takiego stwierdzenia wątpliwe jest

stanowisko biegłych, że okoliczności, jakie zaistniały w pracy powoda w dniu 1 marca

1993 r., nie mogą być ocenione jako istotna i sprawcza przyczyna wystąpienia zawału.

Mając na uwadze powyższe wywody Sąd Najwyższy uznał za zasadny wniosek

rewizyjny o uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego i poprzedzającego go wyroku Sądu

Rejonowego i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Zaskarżony wyrok, jak i wyrok Sądu Rejonowego zostały bowiem wydane z rażącym

naruszeniem art. 6 ust. 1 ustawy wypadkowej z 1975 r. w zw. z art. 3 § 2 i 316 § 1 k.p.c.

W sprawie zachodzi konieczność przeprowadzenia uzupełniającego postępowa-

nia, tj. zasięgnięcia opinii innego zespołu lekarzy biegłych sądowych, w tym specjalisty

kardiologa i następnie rozważenie w sposób wszechstronny całości materiału

dowodowego sprawy.

Z tych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku na mocy art. 422 §

2 k.p.c.

========================================

Powołane sygnatury

III PRN 53/79, III PZP 2/76