Zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu:
Czy na podstawie art. 74[1] pkt 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (t.j.: Dz. U. 2016, poz. 233, ze zm.) dopuszczalne jest odpowiednie stosowanie przepisów rozdziału 55a kodeksu postępowania karnego w postępowaniu dyscyplinarnym uregulowanym w tej ustawie?
Wniosek Pierwszego Prezesa SN z dnia 10 lipca 2017 r.
Sygn. akt I KZP 9/17
UCHWAŁA
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
Dnia 14 września 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
Prezes SN Stanisław Zabłocki (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Krzysztof Cesarz
SSN Małgorzata Gierszon
SSN Henryk Gradzik
SSN Rafał Malarski
SSN Zbigniew Puszkarski
SSN Andrzej Ryński
Protokolant: Ewa Sokołowska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Aleksandra Herzoga
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 14 września 2017 r.,
przedstawionego na podstawie art. 60 § 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r.
o Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 1254 ze zm.) wniosku Pierwszego
Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2017 r. (BSA II – 4110 – 3/17)
o rozstrzygnięcie przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego rozbieżności
w wykładni prawa, występujących w orzecznictwie Sądu Najwyższego w zakresie
dotyczącym następującego zagadnienia prawnego:
„Czy na podstawie art. 741 pkt 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r.
o radcach prawnych (t.j.: Dz. U. 2016, poz. 233, ze zm.)
2
dopuszczalne jest odpowiednie stosowanie przepisów
rozdziału 55a kodeksu postępowania karnego w
postępowaniu dyscyplinarnym uregulowanym w tej
ustawie?”
podjął uchwałę:
Przepisy rozdziału 55a Kodeksu postępowania karnego o skardze na
wyrok sądu odwoławczego, uchylający wyrok sądu pierwszej instancji i
przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania, znajdują odpowiednie
zastosowanie (art. 741 pkt 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych -
j.t. Dz.U. z 2016 r., poz. 233 ze zm.) w postępowaniu dyscyplinarnym
uregulowanym przepisami ustawy o radcach prawnych, a wniesioną skargę
rozpoznaje Sąd Najwyższy.
UZASADNIENIE
I. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, na podstawie art. 60 § 1 ustawy z dnia
23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (j.t. Dz. U. z 2016 r., poz. 1254 ze zm. –
dalej powoływana jako ustawa o Sądzie Najwyższym lub ustawa o SN), wniósł o
rozstrzygnięcie przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego rozbieżności w
wykładni prawa, występującej w orzecznictwie Sądu Najwyższego w zakresie
zagadnienia prawnego przedstawionego w przytoczonym na wstępie pytaniu.
W uzasadnieniu swego wystąpienia Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego
podkreślił, że rozstrzygnięcie wskazanego zagadnienia ma kluczowe znaczenie nie
tylko dla stron postępowania dyscyplinarnego prowadzonego na podstawie ustawy z
dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (j.t. Dz.U. z 2016 r., poz. 233 ze zm. – dalej
powoływana jako ustawa o radcach prawnych lub u.r.p.), ale także – w związku z
brzmieniem art. 539a § 1 k.p.k., który to przepis wskazuje Sąd Najwyższy jako organ
właściwy do rozpoznania skargi na kasatoryjny wyrok sądu odwoławczego – dla
ustalenia zakresu kognicji Sądu Najwyższego.
Wnioskodawca wskazał, że w kwestii stanowiącej istotę przedstawionego
pytania prawnego, w orzecznictwie Sądu Najwyższego zostały wyrażone dwa
odmienne stanowiska.
3
Postanowieniem z dnia 21 kwietnia 2017 r., wydanym w sprawie VI Ks 1/17
(LEX nr 2281284), Sąd ten pozostawił bowiem bez rozpoznania skargę na
orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego o uchyleniu orzeczenia Okręgowego
Sądu Dyscyplinarnego z powodu jej ustawowej niedopuszczalności. W uzasadnieniu
postanowienia wskazano między innymi, że zastosowanie, poprzez art. 741 pkt 1
ustawy o radcach prawnych, w prowadzonym na podstawie tejże ustawy
postępowaniu dyscyplinarnym instytucji normujących proces karny jest dopuszczalne
jedynie wówczas, gdy brak danego unormowania podyktowany był względami
techniki prawodawczej, a specyfika postępowania dyscyplinarnego nie stoi na
przeszkodzie zastosowaniu unormowania zawartego w Kodeksie postępowania
karnego. W przypadku regulacji dotyczących skargi na wyrok sądu odwoławczego
taka sytuacja natomiast nie zachodzi. Charakter wspomnianego środka zaskarżenia
– w przeciwieństwie do wniosku o wznowienie postępowania – sprawia bowiem, że
dla ingerencji Sądu Najwyższego w funkcje orzecznicze samorządów zawodowych,
poprzez przyznanie mu kompetencji do rozpoznania tego środka, nie można znaleźć
żadnego uzasadnienia aksjologicznego. W szczególności nie przemawiają za tym
względy gwarancyjne. W konkluzji Sąd Najwyższy stwierdził, że analizowana
instytucja została „zastrzeżona dla rozstrzygnięć zapadających w formie wyroków,
wydawanych przez sądy w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, nie zaś w stosunku do
orzeczeń wydawanych w imieniu określonej korporacji zawodowej”.
W postanowieniu z dnia 8 czerwca 2017 r., wydanym w sprawie VI Ks 2/17,
LEX nr 2334903, Sąd Najwyższy stwierdził natomiast, że na podstawie odesłania
zawartego w art. 741 pkt 1 u.r.p. przepisy rozdziału 55a Kodeksu postępowania
karnego powinny być stosowane w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym
wobec radców prawnych lub aplikantów radcowskich. W uzasadnieniu tego z kolei
orzeczenia Sąd Najwyższy podkreślił, że skoro w postępowaniu dyscyplinarnym
stosuje się odpowiednio regulacje dotyczące wznowienia postępowania, to nie może
być wątpliwości, iż w postępowaniu tym winny być stosowane również przepisy
dotyczące skargi na wyrok kasatoryjny sądu odwoławczego. Stwierdził też, że za
trafnością tego stanowiska przemawia nadto fakt, iż w postępowaniu dyscyplinarnym
stosuje się przepisy Kodeksu postępowania karnego dotyczące postępowania
odwoławczego, w tym również i te, które przesądzają o jego nowym – zdecydowanie
bardziej reformatoryjnym - modelu, a których przestrzeganie ma zabezpieczać
właśnie analizowany środek zaskarżenia.
4
W uzasadnieniu swojego wystąpienia Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego
zwrócił uwagę również na fakt, że poza wspomnianymi dwoma orzeczeniami Sąd
Najwyższy nie miał jeszcze okazji zająć się kwestią dopuszczalności stosowania
przepisów rozdziału 55a Kodeksu postępowania karnego w postępowaniu
dyscyplinarnym prowadzonym na podstawie ustawy o radcach prawnych. Podkreślił
jednak, że na gruncie art. 741 pkt 1 u.r.p. Sąd Najwyższy analizował zagadnienie
dopuszczalności stosowania we wskazanym postępowaniu przepisów Kodeksu
postępowania karnego dotyczących wznowienia postępowania, prezentując w tym
przedmiocie zdecydowanie różne stanowiska.
W swoim wywodzie Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego przytoczył
argumenty, które - na podstawie analizy judykatów Sądu Najwyższego oraz dorobku
przedstawicieli doktryny - można przedstawić zarówno za, jak i przeciw
dopuszczalności odpowiedniego stosowania w postępowaniu dyscyplinarnym,
prowadzonym na podstawie ustawy o radcach prawnych, regulacji zawartych w
rozdziale 55a Kodeksu postępowania karnego. Poza argumentami powołanymi przy
omawianiu postanowień z dnia 21 kwietnia 2017 r. i z dnia 8 czerwca 2017 r., które
Wnioskodawca poddał pogłębionej analizie, jako okoliczność przemawiającą za
dopuszczalnością odpowiedniego stosowania, na podstawie art. 741 pkt 1 u.r.p.,
także przepisów dotyczących skargi na kasatoryjny wyrok sądu odwoławczego
wskazał gwarancyjny charakter tej instytucji. Podkreślił, że orzeczenie o charakterze
kasatoryjnym wydane przez instancję ad quem może być niekorzystne dla strony
postępowania dyscyplinarnego, która nie zaskarżyła orzeczenia zapadłego w
pierwszej instancji.
W ocenie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego zaprezentowaną
rozbieżność, pomimo że ujawniła się jedynie na tle dwóch orzeczeń Sądu
Najwyższego, należy traktować jako rozbieżność w wykładni prawa, o której mowa
w art. 60 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym w
uchwale Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2005 r., I KZP 38/05, OSNKW
2005, z. 11, poz. 103.
II. W złożonym na piśmie stanowisku Prokuratury Krajowej wniesiono o
podjęcie następującej uchwały: „W postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym na
podstawie ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (t. j. Dz. U. 2016, poz.
5
233, ze zm.) nie znajdują zastosowania przepisy rozdziału 55a kodeksu
postępowania karnego”.
W uzasadnieniu prokurator Prokuratury Krajowej podkreślił, że argumenty,
które przemawiają za odpowiednim stosowaniem w postępowaniu dyscyplinarnym
przepisów Kodeksu postępowania karnego dotyczących wznowienia postępowania w
żaden sposób nie przemawiają za odpowiednim stosowaniem w tym postępowaniu
przepisów dotyczących skargi na wyrok sądu odwoławczego. Wskazany środek
zaskarżenia, którego charakter prawny jest w doktrynie zresztą kwestią sporną, w
przeciwieństwie do wniosku o wznowienie postępowania czy kasacji, nie jest
środkiem kontroli prawomocnego orzeczenia kończącego postępowanie, ale
mechanizmem, który ma zabezpieczyć proces karny przed pochopnym (błędnym)
wydaniem wyroku uchylającego. Nie ma zatem - w przeciwieństwie do dwóch
pozostałych instytucji uregulowanych w dziale XI Kodeksu postępowania karnego -
charakteru gwarancyjnego. Co więcej, regulacje z rozdziału 55a tego Kodeksu z
wielkim prawdopodobieństwem mogą przyczynić się do przewlekłości postępowania,
co nie jest bez znaczenia z uwagi na krótkie terminy przedawnienia przewinień
dyscyplinarnych. Powyższe wywody doprowadziły prokuratora Prokuratury Krajowej
do konkluzji, że „względy aksjologii postępowania dyscyplinarnego przemawiają (…)
przeciw stosowaniu przepisów instytucji z rozdziału 55a k.p.k. w tym postępowaniu”.
Za poglądem tym, zdaniem Autora omawianego pisma, przemawia nadto wzgląd na
potrzebę poszanowania autonomii funkcji orzeczniczych samorządu radców
prawnych w sprawach dyscyplinarnych, wynikającej z konstytucyjnej zasady
samorządności korporacji zawodowych.
Stanowisko na piśmie zajął także przedstawiciel Krajowej Rady Radców
Prawnych. Postulował on podjęcie uchwały, iż orzeczenie Wyższego Sądu
Dyscyplinarnego, uchylające orzeczenie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego
Okręgowej Izby Radców Prawnych, nie podlega zaskarżeniu w drodze skargi
uregulowanej w rozdziale 55a Kodeksu postępowania karnego. Zapatrywanie takie
uzasadnił tym, że wyraźne unormowanie w ustawie o radcach prawnych możliwości
wniesienia kasacji od orzeczenia sądu odwoławczego wydanego w postępowaniu
dyscyplinarnym stanowi całościowe uregulowanie kwestii wnoszenia w tym
postępowaniu nadzwyczajnych środków zaskarżenia, a takim środkiem jest skarga
na wyrok kasatoryjny, co w konsekwencji wyłącza tę skargę z zakresu odniesienia
określonego w art. 741 pkt 1 u.r.p. Podkreślił różnice pomiędzy kasacją,
6
wznowieniem postępowania i skargą na wyrok kasatoryjny sądu odwoławczego, co w
jego opinii znajduje odbicie także w płaszczyźnie oceny tych środków z perspektywy
gwarancyjnej. Zasygnalizował, podobnie jak prokurator Prokuratury Krajowej,
potrzebę poszanowania autonomii funkcji orzeczniczych samorządu radców
prawnych w sprawach dyscyplinarnych oraz wyraził obawę, że wprowadzenie tej
instytucji okaże się dysfunkcjonalne, to jest, że wniesienie takiego środka może
doprowadzić do celu przeciwnego od zakładanego przez ustawodawcę.
III. Na wstępie Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów stwierdził, że
inicjujący przedmiotowe postępowanie wniosek Pierwszego Prezesa Sądu
Najwyższego spełnia wymogi wskazane w art. 60 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym.
Nie budzi bowiem wątpliwości, że przedstawione zagadnienie prawne jest
konsekwencją ujawnienia, powstałej na gruncie art. 74 1 pkt 1 u.r.p. w związku z
regulacjami zawartymi w rozdziale 55a Kodeksu postępowania karnego, rozbieżności
w wykładni prawa w orzecznictwie Sądu Najwyższego.
Z uzasadnienia analizowanego wniosku wynika, że w pierwszej połowie 2017
roku zapadły dwa diametralnie różne, wskazane wyżej, judykaty Sądu Najwyższego
w przedmiocie dopuszczalności stosowania w postępowaniu dyscyplinarnym,
toczącym się na podstawie ustawy o radcach prawnych, przepisów rozdziału 55a
Kodeksu postępowania karnego. W postanowieniu z dnia 21 kwietnia 2017 r. Sąd
Najwyższy, odwołując się do treści art. 741 pkt 1 u.r.p., stwierdził bowiem, że przepisy
wspomnianego rozdziału Kodeksu postępowania karnego w postępowaniu
dyscyplinarnym prowadzonym na podstawie ustawy o radcach prawnych nie mają
zastosowania, a w wydanym niecałe dwa miesiące później postanowieniu z dnia 8
czerwca 2017 r. Sąd ten uznał natomiast, że przepisy zawarte w rozdziale 55a
Kodeksu postępowania karnego mają odpowiednie zastosowanie w postępowaniu
dyscyplinarnym toczącym się na podstawie ustawy o radcach prawnych, właśnie na
podstawie odesłania zawartego w art. 741 pkt 1 u.r.p. Rozbieżność stanowisk jest
zatem niewątpliwa. Charakter tej sprzeczności, wynikający z faktu, iż mogła powstać
wyłącznie w postępowaniu w sprawach dyscyplinarnych (w tym konkretnym
przypadku toczących się na podstawie ustawy o radcach prawnych), których jest
przecież zdecydowanie mniej niż np. spraw karnych oraz wystąpienie jej pomiędzy
rozstrzygnięciami Sądu Najwyższego sprawia, że można ją uznać za rozbieżność, o
której mowa w art. 60 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, pomimo że u jej podstaw
7
leżą tylko dwa judykaty. Trafnie stwierdził bowiem Sąd Najwyższy w uchwale z dnia
27 października 2005 r., I KZP 38/05 (OSNKW 2005, z. 11, poz. 103), iż „w
przypadku rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych lub wojskowych
reakcja Sądu Najwyższego może nastąpić dopiero przy zaistnieniu większej liczby,
zróżnicowanych w zakresie wykładni danego przepisu, orzeczeń. Gdy jednak chodzi
o rozbieżności w orzecznictwie Sądu Najwyższego, to reakcja ta powinna być
szybsza, jako że orzecznictwo to kształtuje ex auctoritatae orzecznictwo sądów
powszechnych i wojskowych. O rozbieżności i potrzebie reakcji na nią można tu
zatem mówić także wtedy, gdy jest to nawet tylko jedno orzeczenie, ale prezentujące
całkowicie odmienną, od dotychczas reprezentowanej w tym orzecznictwie,
interpretację określonych przepisów, zwłaszcza gdy jest to interpretacja wadliwa,
niewsparta należytą argumentacją ani niewynikająca np. ze zmiany stanu prawnego”.
W analizowanym przypadku orzeczenie Sądu Najwyższego wyznaczać będzie co
prawda kierunek rozstrzygnięć sądów dyscyplinarnych, a nie sądów powszechnych,
czy też sądów wojskowych. Okoliczność ta w żaden sposób nie podważa jednak
poglądu wyrażonego w powołanej wyżej uchwale i nie przemawia za tym, by w
przypadku regulacji dotyczących postępowań dyscyplinarnych możliwość
skutecznego wystąpienia z abstrakcyjnym pytaniem prawnym uzależniać od
ujawnienia się rozbieżności w większej niż w innych przypadkach liczbie judykatów
Sądu Najwyższego. Podkreślenia przy tym wymaga, że znaczenie przedstawionego
pytania prawnego, a w konsekwencji i udzielonej na nie odpowiedzi, wykraczać
będzie daleko poza postępowanie dyscyplinarne prowadzone na podstawie ustawy o
radcach prawnych. Poglądy wyrażone w uchwale będą aktualne także na gruncie
innych postępowań dyscyplinarnych, nad którymi nadzór judykacyjny sprawuje Sąd
Najwyższy, a których model wyznaczają regulacje analogiczne lub bardzo zbliżone
do przepisów ustawy o radcach prawnych (np. w postępowaniu dyscyplinarnym
prowadzonym na podstawie ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze,
j.t. Dz. U. z 2016 r., poz. 1999 ze zm.).
Nieco więcej trudności może natomiast sprawić wykazanie, że w rozważanym
przypadku doszło do rozbieżności w wykładni prawa, a nie wyłącznie w jego
stosowaniu. Analiza obu powołanych i sprzecznych ze sobą orzeczeń na pierwszy
rzut oka wskazuje, że zarówno jeden, jak i drugi skład Sądu Najwyższego w sposób
tożsamy wykładał użyty na gruncie art. 741 pkt 1 u.r.p. zwrot „stosuje się odpowiednio
przepisy Kodeksu postępowania karnego”, co nie zapobiegło wydaniu diametralnie
8
różnych judykatów. Z powyższego stanu rzeczy, wbrew temu co mogłoby się prima
facie wydawać, nie należy jednak wywodzić, że rozbieżność w tym przypadku
polegała wyłącznie na odmiennym stosowaniu prawa. Jej istotą nie było bowiem
odmienne „ustalenie skutków prawnych” pewnego stanu faktycznego, ale odmienna
wykładnia przepisów prawnych wyznaczających owe skutki. Rzecz w tym, że
wskazanej wykładni nie stanowiła interpretacja ograniczona wyłącznie do treści
przepisu art. 741 pkt 1 u.r.p., który - jako przepis odsyłający - jest niesamodzielny
treściowo i tym samym nie można z niego odkodować pełnej normy postępowania,
ale jego wykładnia w kontekście całokształtu regulacji zawartych w rozdziale 55a
k.p.k., wyznaczających istotę skargi na wyrok sądu odwoławczego.
Konkludując należy więc stwierdzić, że w związku z tym, iż wszystkie
przesłanki wystąpienia z pytaniem prawnym w trybie art. 60 § 1 ustawy o Sądzie
Najwyższym zostały spełnione, w pełni uzasadnione i konieczne stało się
rozstrzygnięcie przedstawionego zagadnienia prawnego w formie uchwały.
IV. Dalsze rozważania rozpocząć trzeba od wyjaśnienia charakteru odesłania
zawartego w art. 741 pkt 1 u.r.p. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że zawarty
w powołanym przepisie fragment zwrotu odsyłającego wskazuje całość tekstu
prawnego innego niż ten, który zawiera zwrot odsyłający, tj. „przepisy Kodeksu
postępowania karnego”, a nie wybrane przepisy ustawy o radcach prawnych. Nie
budzi więc najmniejszych wątpliwości, iż w tym przypadku mamy do czynienia z
odesłaniem zewnętrznym. W związku zaś z tym, że w treści analizowanej regulacji
zawarto odesłanie do przepisów „Kodeksu postępowania karnego”, bez
sprecyzowania jego wersji czasowej, należy stwierdzić, iż w przepisie tym
zastosowano odesłanie dynamiczne, a nie statyczne (por. § 159 i 160 Zasad techniki
prawodawczej - załącznik do rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20
czerwca 2002 r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej”, j.t. Dz.U. z 2016 r., poz.
283). Oznacza to, że odesłanie zawarte w art. 74 1 pkt 1 u.r.p. dotyczy przepisów
Kodeksu postępowania karnego w brzmieniu, jakie każdorazowo, w czasie
obowiązywania przepisu odsyłającego, będą one przybierać (szerzej na ten temat
zob. np. A. Malinowski [w:] Zarys metodyki pracy legislatora. Ustawy, akty
wykonawcze, prawo miejscowe, pod red. A. Malinowskiego, Warszawa 2009, s. 334
– 335 oraz S. Wronkowska [w:] S. Wronkowska, M. Zieliński: Komentarz do zasad
techniki prawodawczej, Warszawa 2004, s. 309-311).
9
Powyższe uwagi prowadzą do pierwszej konkluzji, bardzo istotnej z
perspektywy rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia prawnego: okoliczność, iż
przepisy zawarte w rozdziale 55a Kodeksu postępowania karnego weszły w życie
później niż przepis art. 741 pkt 1 u.r.p., nie stoi na przeszkodzie uznaniu, że w
postępowaniu dyscyplinarnym toczącym się aktualnie na podstawie ustawy o
radcach prawnych mają odpowiednie zastosowanie przepisy dotyczące skargi na
wyrok sądu odwoławczego.
Z perspektywy dalszych rozważań celowe jest również podkreślenie, iż w
treści analizowanej regulacji, jak w każdym przepisie odsyłającym, można
wyodrębnić dwie części, tj. zakres odniesienia oraz przepisy odniesienia. Zakres
odniesienia stanowi w tym przypadku postępowanie dyscyplinarne toczące się na
podstawie ustawy o radcach prawnych. Przepisami odniesienia są natomiast
przepisy Kodeksu postępowania karnego.
Najwięcej problemów interpretacyjnych na gruncie art. 74 1 pkt 1 u.r.p.
wywołuje, rzecz jasna, występująca w jego treści klauzula „odpowiedniego”
stosowania przepisów. W doktrynie i w judykaturze nie budzi sporów zapatrywanie,
że odpowiednie stosowanie przepisów nie ma jednolitego charakteru i oznacza trzy
różne sytuacje, tj. stosowanie przepisów odniesienia do danego zakresu odniesienia
bez żadnych zmian w ich treści (tzw. stosowanie wprost), stosowanie owych
przepisów z modyfikacjami i niestosowanie określonych przepisów odniesienia do
danego zakresu odniesienia w ogóle (zob. np. J. Nowacki: „Odpowiednie” stosowanie
przepisów prawa, PiP 1964, z. 3; M. Hauser: Odpowiednie stosowanie przepisów
prawa – uwagi porządkujące, Przegląd Prawa i Administracji LXV, Wrocław 2005; A.
Błachnio-Parzych: Przepisy odsyłające systemowo, PiP 2003, z. 1, a w odniesieniu
do odpowiedniego stosowania Kodeksu postępowania karnego do postępowania
dyscyplinarnego np. W. Kozielewicz: Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów,
prokuratorów, adwokatów, radców prawnych i notariuszy, Warszawa 2016, s. 70; A.
Korzeniewska-Lasota: Odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania
karnego w postępowaniu w sprawach odpowiedzialności dyscyplinarnej adwokatów.
Część I. Zagadnienia ogólne, Palestra 2013, nr 9-10, s. 74-75; K. Dudka: Stosowanie
przepisów kodeksu postępowania karnego w postępowaniach dyscyplinarnych
uregulowanych w prawie o adwokaturze oraz ustawie o radcach prawnych, [w:] M.
Mozgawa (red.): Prawo w działaniu. Sprawy karne, t. 18, Warszawa 2014, s. 48; P.
Czarnecki: Postępowanie dyscyplinarne wobec osób wykonujących prawnicze
10
zawody zaufania publicznego, Rozdział VI passim, Warszawa 2013; por. też np.
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2003 r., SNO 67/03, LEX nr 471880).
W kwestii jednak ustalenia, do której z wyżej wskazanych sytuacji należy
zaliczyć określony przepis odniesienia (lub kompleks przepisów odniesienia) w relacji
do zakresu odniesienia, judykatura i doktryna nie wypracowały jednoznacznych i
aktualizujących się w każdym przypadku kryteriów. Z jednej strony jest to efektem
odmiennych zakresów odniesienia, gdyż mają one - co oczywiste - zasadniczy wpływ
na to, który z podanych wyżej przypadków w danej sytuacji zachodzi. Z drugiej strony
problemy z ustaleniem owych kryteriów są pochodną doktrynalnych sporów na temat
istoty konstruktu „odpowiedniego stosowania przepisów” (szerzej na ten temat zob.
np. M. Hauser: Odpowiednie stosowanie przepisów…, op. cit., s. 164 -166 ).
Jedynie przykładowo wskazać można, że przy rozważanym w niniejszej uchwale
zakresie odniesienia i przepisach odniesienia w literaturze i w orzecznictwie
przyjmowano, iż zastosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego, ale z
odpowiednimi modyfikacjami, ma miejsce wtedy, gdy dotyczy naczelnych zasad
procesu karnego (w tej materii zob. np. obszerne omówienie orzecznictwa Sądu
Najwyższego, dokonane przez P. Czarneckiego: Postępowanie dyscyplinarne…, op.
cit., s. 273 – 274). Podkreślano też, że konieczne jest uzupełnianie regulacji zawartej
w korporacyjnych przepisach dyscyplinarnych o normy wynikające z przepisów
kodeksowych wtedy, gdy przepisy dotyczące postępowania dyscyplinarnego mają
charakter fragmentaryczny lub też w przepisach dyscyplinarnych nie została
przewidziana w ogóle żadna regulacja, ale i w tym wypadku najczęściej uznawano, iż
uzupełnienie przepisami Kodeksu postępowania karnego będzie wymagało
dostosowania ich treści do reguł postępowania dyscyplinarnego, a więc stosowania
„nie wprost”, lecz z modyfikacjami. Wskazywano z kolei, że bezzasadność
stosowania konkretnych przepisów Kodeksu postępowania karnego jako przepisów
odniesienia do zakresu odniesienia, jaki stanowią korporacyjne postępowania
dyscyplinarne, wynikać może np. z bezprzedmiotowości materii (to jest, gdy przepis
Kodeksu postępowania karnego reguluje kwestie niemające w ogóle zastosowania w
postępowaniu dyscyplinarnym – np. przepisy dotyczące ekstradycji), z charakteru
tych przepisów (np. przewidujących tak głęboką ingerencję w wolności obywatelskie,
jakiej nie sposób zaakceptować w postępowaniu dyscyplinarnym), czy też z ich
całkowitej sprzeczności z przepisami regulującymi postępowanie dyscyplinarne, które
w danej materii prezentują rozwiązania autonomiczne i kompletne (zob. np. P.
11
Czarnecki: Postępowanie dyscyplinarne…, op. cit., Rozdział VI, passim). Do tych
ostatnich aspektów wypadnie szerzej powrócić także i w kolejnym punkcie
uzasadnienia niniejszej uchwały.
Szczegółowa analiza argumentów przemawiających za poszczególnymi
stanowiskami nie zostanie w tym miejscu przeprowadzona, ponieważ nie jest rolą
Sądu Najwyższego przesądzanie sporów doktrynalnych, lecz rozstrzygnięcie
zagadnienia prawnego ujawnionego na tle rozbieżności w wykładni prawa, powstałej
w orzecznictwie na gruncie konkretnego przepisu (grupy przepisów). Z perspektywy
przedstawionego Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawnego konieczne jest jednak
zwrócenie uwagi na jedną z bardzo istotnych kwestii, która ujawniła się w toku
dyskursu naukowego poświęconego zbliżonemu problemowi. Otóż, zdecydowana
większość autorów wskazuje na istotne podobieństwo między odpowiednim
stosowaniem przepisów a analogią legis. Czynią to nawet ci z przedstawicieli
doktryny, którzy nie traktują odpowiedniego stosowania przepisu jako szczególnego
przypadku owej analogii (za traktowaniem odpowiedniego stosowania przepisu jako
szczególnego przypadku analogii z ustawy opowiedzieli się np. K. Dudka: Zasady i
zakres odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania karnego w
sprawach odpowiedzialności dyscyplinarnej notariuszy. Zasady ponoszenia kosztów
postępowania dyscyplinarnego notariuszy na tle regulacji dotyczących innych
zawodów prawniczych, Warszawa 2015, s. 8 i L. Morawski: Wykładnia w
orzecznictwie sądów. Komentarz, Toruń 2002, s. 294, 299, natomiast przeciw temu
poglądowi np. M. Jaśkowska: Związanie decyzji administracyjnej ustawą, Toruń
1998, s. 86 i M. Kosiarski: Zakres stosowania analogii legis w prawie
administracyjnym. Część I, Kwartalnik Prawa Publicznego z 2003 r., nr 1, s. 44-45).
Podkreślenia przy tym wymaga, że wskazane podobieństwo dostrzega się właśnie w
tym, co jest najważniejsze z punktu widzenia prowadzonej w niniejszej uchwale
analizy, a mianowicie w schemacie rozumowania, tj. w szukaniu podobieństw między
określonymi sytuacjami faktycznymi normowanymi prawnie oraz między regulacjami
prawnymi i wnioskowaniem na ich podstawie o normach prawnych. Podstawowej
różnicy między wnioskowaniem z analogii a przepisami odsyłającymi z
zastrzeżeniem odpowiedniości upatruje się natomiast w tym, że „ustawowy nakaz
odpowiedniego stosowania określonych przepisów nie służy wypełnieniu przez
adresata istniejącej luki prawnej. Wskazane w odesłaniu przepisy odniesienia
stanowią bowiem część regulacji podstawowej, z tym wszakże zastrzeżeniem, że w
12
zakresie oznaczonym przez prawodawcę w odesłaniu oraz po ich ewentualnym
dostosowaniu do specyfiki i celów regulacji podstawowej” (M. Hauser: Odpowiednie
stosowanie przepisów…, op. cit., s. 166).
W kontekście tych stwierdzeń przypomnieć trzeba, że „zasadniczą przesłanką
sięgania do analogii z ustawy jest podobieństwo stanów faktycznych przy takim
samym motywie legislacyjnym (ratio legis)”, jak trafnie ujął to Sąd Najwyższy w
uchwale z dnia 11 października 1991 r., III CZP 37/91, LEX nr 3702. W świetle
powyższego wywodu nie może zaś budzić wątpliwości, że okoliczność będąca
„zasadniczą przesłanką sięgania do analogii z ustawy” jeszcze silniej będzie
przemawiać za zastosowaniem określonej regulacji czy to „wprost”, czy to z
odpowiednimi modyfikacjami, na mocy przepisu odsyłającego z zastrzeżeniem
odpowiedniości.
Przenosząc tę konkluzję na grunt przedmiotowego zagadnienia, należy
podkreślić, na co zwracał już uwagę Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 8
czerwca 2017 r., w sprawie VI Ks 2/17, że głównym motywem, jaki przyświecał
ustawodawcy, gdy wprowadzał regulacje zawarte w rozdziale 55a Kodeksu
postępowania karnego, było zabezpieczenie nowego apelacyjno – reformatoryjnego
modelu postępowania odwoławczego. Wynika to wyraźnie z uzasadnienia projektu
ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych
ustaw (Druk sejmowy nr 207 z dnia 27 stycznia 2016 r., s. 11), w którym - odwołując
do funkcjonującego na gruncie postępowania cywilnego zażalenia do Sądu
Najwyższego na kasatoryjne orzeczenie sądu odwoławczego - wskazano ponadto,
że „rozwiązanie takie jest przydatne przede wszystkim ze względu na praktyczne
korzyści z niego wynikające, polegające m.in. na eliminowaniu bezzasadnych
uchyleń wyroków, co bez wątpienia wpływa na przyspieszenie postępowania. Spełnia
ono również funkcję prewencyjną, powstrzymując sądy odwoławcze przed pochopną
kasatoryjnością orzekania. Z tego względu projektodawca przewidział wprowadzenie
w k.p.k. nowego rozdziału 55a, zawierającego regulację nadzwyczajnego środka
zaskarżenia w postaci skargi na wyrok sądu odwoławczego. Skarga ta wnoszona by
była do Sądu Najwyższego, co sprzyjałoby jednolitości orzecznictwa w tej mierze
(….) jej istota polega na przeciwdziałaniu bezpodstawnemu przedłużaniu się
postępowania karnego poprzez naruszenie przez sąd odwoławczy unormowania art.
437 § 2 k.p.k. i uchylenie wyroku przy braku zaistnienia ku temu przesłanek. Spełnia
13
ona zatem również funkcję prewencyjną i zabezpieczającą prawidłowy bieg
postępowania”.
Ustaliwszy tę kwestię należy zatem udzielić odpowiedzi na pytanie, czy w
przypadku postępowania dyscyplinarnego toczącego się na podstawie przepisów
ustawy o radcach prawnych zachodzi podane wyżej ratio legis. Od tej odpowiedzi w
znacznej mierze zależy kierunek dalszych wywodów. Poczynione wyżej rozważania,
dotyczące zwłaszcza charakteru prawnego odesłania zawartego w art. 741 pkt 1
u.r.p., przemawiają za udzieleniem na to pytanie odpowiedzi twierdzącej. W związku
z tym, że wskazane odesłanie ma charakter zewnętrzny i dynamiczny, a w ustawie o
radcach prawnych brak jest regulacji, które inaczej kształtowałyby model
postępowania odwoławczego w sprawach dyscyplinarnych aniżeli w postępowaniu
karnym, należy stwierdzić, że model ten będą wyznaczały niemal bez reszty przepisy
Kodeksu postępowania karnego. Skoro zaś ustawodawca uznał, że apelacyjno -
reformatoryjny model postępowania odwoławczego wymaga dodatkowego
zabezpieczenia specjalnym środkiem zaskarżenia, to taka potrzeba aktualizuje się
zarówno na gruncie procesu karnego, jak i na gruncie postępowania
dyscyplinarnego. Nie istnieją bowiem żadne podstawy do twierdzenia, że wskazane
w uzasadnieniu projektu ustawy przyczyny, które zdecydowały o wprowadzeniu do
Kodeksu postępowania karnego skargi na wyrok sądu odwoławczego, dotyczą
wyłącznie klasycznego procesu karnego, a nie są aktualne w postępowaniu
dyscyplinarnym. W szczególności nie sposób twierdzić, że bezzasadne, pochopne
uchylenia wyroków (orzeczeń) zdarzają się tylko sądom powszechnym, a sądy
dyscyplinarne są od tego rodzaju błędów wolne. Podobnie, akcentowana przez
ustawodawcę potrzeba wprowadzenia rozwiązań mających na celu przyspieszenie
postępowania występuje tak w procesie karnym, jak i postępowaniu dyscyplinarnym.
Postępowanie dyscyplinarne jest także rodzajem postępowania represyjnego, a w
konsekwencji i na jego gruncie aktualne jest stwierdzenie, że „spóźniona
sprawiedliwość jest zaprzeczeniem sprawiedliwości”, a kara wymierzona po długim
czasie od popełnienia przewinienia traci swój walor tak z perspektywy prewencji
indywidualnej, jak i generalnej. Co więcej, mając na uwadze to, że terminy
przedawnienia przewinień dyscyplinarnych są krótsze od terminów przedawnienia
karalności przestępstw, potrzeba zapewnienia sprawnego postępowania zdaje się
mieć tu jeszcze większe znaczenie niż na gruncie procesu karnego.
14
W tym miejscu rozważań należy odnieść się do argumentacji przywołanej we
wniosku Prokuratury Krajowej oraz w stanowisku Krajowej Rady Radców Prawnych.
W pismach tych odwołano się do sygnalizowanych w literaturze przedmiotu obaw, co
do możliwości instrumentalnego wykorzystania unormowań rozdziału 55a Kodeksu
postępowania karnego i generowania właśnie przy użyciu nowej skargi przewlekłości
postępowania, a tym samym zwiększenia zakresu możliwości obstrukcji procesowej.
Tym samym, z uzasadnianej krótkim okresem przedawnienia przewinień
dyscyplinarnych konieczności ustawowego zagwarantowania maksymalnej
sprawności postępowania dyscyplinarnego, paradoksalnie uczyniono argument
przeciwko odpowiedniemu stosowaniu w tymże postępowaniu przepisów
dotyczących skargi na wyrok kasatoryjny sądu odwoławczego. Argument ten nie
może być jednak uznany za przekonujący. Oparto go na niepotwierdzonych żadnymi
badaniami czysto hipotetycznych obawach, iż nowa instytucja może być
wykorzystywana niejako w sposób patologiczny, przeciwny jej ustawowym celom.
Tego typu obawy, choćby niepozbawione pewnego stopnia prawdopodobieństwa
ziszczenia się, nie uprawniają sądów, w tym i Sądu Najwyższego, do traktowania
regulacji zawartych w rozdziale 55a Kodeksu postępowania karnego jako
szkodliwych, a zatem takich, których stosowanie także i w postępowaniu karnym
należałoby podać w wątpliwość. Obawy, czy nawet przekonanie teoretyków, co do
nieefektywności wprowadzonych przez ustawodawcę rozwiązań, nie może być
podstawą odmowy odpowiedniego zastosowania statuujących je przepisów w
praktyce, zwłaszcza gdy przekonanie to stoi w ewidentnej opozycji do
artykułowanego przez prawodawcę motywu legislacyjnego. Najkrócej rzecz ujmując
– nie można niejako z góry zakładać patologicznego, przeciwnego założonemu
celowi ustawowemu, wykorzystywania na szeroką skalę nowowprowadzonej
instytucji. Cel ten jest zaś, jak to już wyżej stwierdzono, równie aktualny w
postępowaniu karnym, jak i w postępowaniu dyscyplinarnym. Wszelkie patologie,
gdyby istotnie wystąpiły przy praktycznym stosowaniu przepisów, powinny być
usuwane, w tym także - w skrajnych przypadkach - w drodze ewentualnej
odpowiedzialności dyscyplinarnej osób wykonujących zawód zaufania publicznego, a
wypaczających ustawowy cel instytucji.
Niemniej jednak, w związku z ostatnim fragmentem rozważań można postawić
pytanie, czy owo potencjalne niebezpieczeństwo, eksponowane we wnioskach
pisemnych Prokuratury Krajowej i Krajowej Rady Radców Prawnych, nie powinno
15
wpłynąć na decyzję co do tego, czy rozwiązania rozdziału 55a k.p.k., wprowadzone
do procedury na użytek postępowania karnego, zasługują na ich implementowanie
także do radcowskiego postępowania dyscyplinarnego, z odwołaniem się do treści
art. 741 pkt 1 u.r.p. W tej mierze warto wskazać, że okresy przedawnienia w
przepisach o odpowiedzialności dyscyplinarnej przedstawicieli tych zawodów, co do
których sądowa kontrola rozstrzygnięć korporacyjnych sądów dyscyplinarnych należy
do Sądu Najwyższego, w tym także przepisy o odpowiedzialności dyscyplinarnej
radców prawnych, nie są aż tak krótkie, aby formułowane zastrzeżenia mogły mieć
praktyczne uzasadnienie. W znakomitej większości wypadków przedawnienie
karalności przewinienia dyscyplinarnego następuje po upływie 5 lat od czasu
popełnienia czynu, a w wypadku, gdy czyn stanowi przestępstwo – z upływem
okresów przewidzianych w Kodeksie karnym dla przedawnienia karalności. Nie jest
to na tyle krótki okres, aby sprawnie przeprowadzone postępowanie zainicjowane
skargą, o której mowa w art. 539a § 1 k.p.k., miało, co do zasady, stwarzać
zagrożenie przewlekłością postępowania czy też z reguły umożliwiać upływ okresu
przedawnienia. Pamiętać też należy, że w wypadku przestępstw
prywatnoskargowych okres przedawnienia dla toczącego się postępowania karnego
wynosi, co do zasady, 6 lat od czasu, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie
sprawcy przestępstwa (art. 101 § 2 k.k. w zw. z art. 102 in fine k.k.), a więc nie jest
istotnie dłuższy od terminu przedawnienia karalności przewinienia dyscyplinarnego, a
wypadku takich przestępstw ustawodawca nie wyłączył przecież zastosowania skargi
na wyrok kasatoryjny sądu odwoławczego.
V. Po przedstawieniu argumentacji przemawiającej za pozytywną odpowiedzią
na pytanie sformułowane we wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego,
niezbędne jest jednak rozważenie także i tego, czy pomimo spełnienia zasadniczej
przesłanki uzasadniającej stosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym,
prowadzonym na podstawie ustawy o radcach prawnych, przepisów rozdziału 55a
Kodeksu postępowania karnego, nie istnieją jednak przeszkody, które by to
uniemożliwiały.
Niedopuszczalność adaptacji określonych regulacji Kodeksu postępowaniu
karnego w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym na podstawie ustawy o
radcach prawnych potencjalnie mogłaby wynikać, jak to już zasygnalizowano w pkt
IV uzasadnienia, z kilku przyczyn, tj. bezprzedmiotowości regulacji, charakteru
16
prawnego regulacji zawartej w Kodeksie postępowania karnego uniemożliwiającego
zastosowanie jej w postępowaniu dyscyplinarnym, zupełności regulacji dotyczącej
danej instytucji w ustawie o radcach prawnych jako ustrojowej, rodzaju podmiotu
uprawnionego do dokonania czynności oraz sprzeczności regulacji zawartej w
Kodeksie postępowania karnego z przepisami ustawy ustrojowej (zob. szerzej K.
Dudka: Zasady i zakres odpowiedniego stosowania…, s. 11 - 14 oraz P. Czarnecki:
Postępowanie dyscyplinarne…, op. cit., Rozdział VI, passim). Przyjęta przez Sąd
Najwyższy kolejność wyliczenia owych przeszkód nie jest przypadkowa. Na początku
wymieniono te, które w zasadzie już w świetle zaprezentowanych wyżej wywodów
jawią się jako nieaktualne. Na końcu wskazano natomiast te, którym należy
poświęcić bardziej pogłębione rozważania.
Przeszkoda określana mianem bezprzedmiotowości regulacji dotyczy
przepisów Kodeksu postępowania karnego określających instytucje, które ze swej
istoty nie mogą wiązać się z postępowaniem dyscyplinarnym ani się w nim mieścić
(np. przepisy regulujące postępowanie ze stosunków międzynarodowych czy
postępowanie w przedmiocie podjęcia warunkowo umorzonego postępowania).
Niewątpliwie regulacje zawarte w rozdziale 55a Kodeksu postępowania karnego, już
choćby z uwagi na ich ścisły związek z postępowaniem odwoławczym, do takich
przepisów nie należą. O ich bezprzedmiotowości, na gruncie postępowania
dyscyplinarnego toczącego się na podstawie ustawy o radcach prawnych, nie
świadczy również i to, że zgodnie z art. 539a § 1 k.p.k., skarga uregulowana w
rozdziale 55a Kodeksu postępowania karnego służy od wyroku sądu odwoławczego
uchylającego wyrok sądu pierwszej instancji i przekazującego sprawę do ponownego
rozpoznania, a w postępowaniu dyscyplinarnym, toczącym się na podstawie ustawy
o radcach prawnych, rozstrzygnięcia przybierają formę orzeczeń lub postanowień
(art. 703 zd. 1 u.r.p.). W doktrynie i judykaturze nie budzi bowiem wątpliwości, że na
gruncie przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej w ustawach
korporacyjnych pojęcie „orzeczenie” posiada znaczenie swoiste, stanowiąc właśnie
odpowiednik wydawanych w postępowaniu karnym wyroków (tak trafnie Sąd
Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 października 2014 r., VI KZ 8/14, LEX nr
1660866; por. też R. Giętkowski: Zakres przedmiotowy środków zaskarżenia w
postępowaniach dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy służb mundurowych [w:]
Postępowanie odwoławcze w sprawach dyscyplinarnych w służbach mundurowych.
VI Seminarium Prawnicze z cyklu „Odpowiedzialność dyscyplinarna w służbach
17
mundurowych”, Piła 2016, s. 8). W tym stanie rzeczy, mając na uwadze charakter
prawny odesłania do odpowiedniego stosowania przepisów, nie istnieją żadne
przeszkody, aby na gruncie postępowania dyscyplinarnego prowadzonego na
podstawie ustawy o radcach prawnych, przyznać stronom prawo do wniesienia
skargi na orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego uchylające orzeczenie sądu
dyscyplinarnego pierwszej instancji i przekazujące sprawę do ponownego
rozpoznania, na podstawie stosowanego odpowiednio – z mocy art. 741 pkt 1 u.r.p. –
art. 539a § 1 k.p.k.
Przeszkoda związana z charakterem prawnym unormowań zawartych w
Kodeksie postępowania karnego, uniemożliwiająca zastosowanie tych regulacji w
postępowaniu dyscyplinarnym, dotyczy przede wszystkim przepisów przewidujących
głęboką ingerencję w sferę podstawowych praw i wolności człowieka (np. przepisy
dotyczące środków zapobiegawczych, kontroli rozmów). Postępowanie
dyscyplinarne, pomimo że ma charakter represyjny, nie jest bowiem postępowaniem
karnym i z tej racji jego prowadzenie nie może uzasadniać stosowania tak
dolegliwych środków. W doktrynie wskazuje się również, że na tej podstawie w
postępowaniu dyscyplinarnym nie stosuje się również przepisów określających
niektóre czynności dowodowe (np. oględziny i otwarcie zwłok). Nie budzi jednak
najmniejszych wątpliwości to, że regulacje zawarte w rozdziale 55a Kodeksu
postępowania karnego takiego charakteru nie mają.
Przeszkodą do odpowiedniego zastosowania przepisów wskazanego
rozdziału k.p.k. w postępowaniu dyscyplinarnym, toczącym się na podstawie ustawy
o radcach prawnych, byłoby również stwierdzenie, że ustawodawca w sposób
kompleksowy, niewymagający odwoływania się do przepisów Kodeksu postępowania
karnego, uregulował problematykę objętą materią tych przepisów w ustawie
ustrojowej. Owo kompleksowe uregulowanie mogłoby przybrać przy tym dwie formy
– pozytywną albo negatywną. Pozytywna ma miejsce w sytuacji, gdy ustawodawca
uznając, że dana instytucja, funkcjonująca w postępowaniu karnym, winna
funkcjonować również na gruncie postępowania dyscyplinarnego, w ustawie
ustrojowej całościowo ją reguluje. Negatywna występuje wówczas, gdy prawodawca
uznaje, że dana instytucja nie powinna funkcjonować na gruncie postępowania
dyscyplinarnego i daje temu jednoznaczny wyraz w przepisach ustawy ustrojowej.
Lektura przepisów ustawy o radcach prawnych prowadzi do wniosku, że w
analizowanym przypadku nie wystąpiła żadna z tych form. W powołanej ustawie nie
18
ma bowiem jakiejkolwiek regulacji, która wprost odnosiłaby się do skargi na
kasatoryjne orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, co przesądza, że
ustawodawca nie uregulował tej kwestii w sposób zupełny od strony pozytywnej ani
też wyraźnie od strony negatywnej.
Przepisy ustawy o radcach prawnych nie dają jednak również podstaw do
choćby pośredniego wnioskowania, że prawodawca świadomie wyeliminował tę
instytucję z postępowania dyscyplinarnego. O powyższym nie może bowiem
świadczyć w szczególności, jak przyjęto zarówno w postanowieniu Sądu
Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2017 r., VI Ks 1/17, jak i - w odniesieniu do
wznowienia postępowania - w postanowieniu tego Sądu z dnia 15 listopada 2012 r.,
VI Kz 14/12 (LEX nr 1228526), to, że ustawodawca nie uregulował tej instytucji w
przepisach ustawy o radcach prawnych choćby fragmentarycznie. Brak takich
unormowań nie stoi wszak na przeszkodzie uznaniu, że instytucję tę należy w
postępowaniu dyscyplinarnym stosować wyłącznie w oparciu o odpowiednio
stosowane regulacje Kodeksu postępowania karnego. Podstawy do interpretacji, że
ustawodawca nie przewidział w postępowaniu dyscyplinarnym funkcjonowania
innych niż kasacja nadzwyczajnych środków zaskarżenia, nie należy w
szczególności upatrywać w fakcie, że jedynymi regulacjami dotyczącymi tej grupy
środków są właśnie przepisy dotyczące kasacji. Należy bowiem mieć na względzie,
że wskazane unormowania nie regulują instytucji kasacji w całości, nie powtarzają
treści przepisów kodeksowych, ale wprowadzają uregulowania odmienne od
funkcjonujących na gruncie Kodeksu postępowania karnego. Powyższy stan rzeczy
sprawia, że w zakresie nieuregulowanym w ustawie o radcach prawnych do kasacji
stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, co dotyczy na
przykład tak ważnej regulacji, jak zawarta w art. 537 k.p.k. Podobne stanowisko zajął
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 stycznia 2017 r., SDI 42/16 (OSNKW 2017, z. 4,
poz. 24), w którym stwierdził, że „w postępowaniach dyscyplinarnych adwokatów i
radców prawnych znajdują odpowiednie zastosowanie przepisy o wznowieniu
postępowania, określone w rozdziale 56 kodeksu postępowania karnego (art. 95n pkt
1 ustawy - Prawo o adwokaturze; art. 741 pkt 1 ustawy o radcach prawnych)”.
Przed przystąpieniem do kolejnego istotnego fragmentu wywodu należy
podkreślić, że wbrew niektórym poglądom wyrażanym w piśmiennictwie (zob. np. R.
Szymczykiewicz: Skarga na wyrok sądu odwoławczego jako nowy środek
odwoławczy w polskiej procedurze karnej, Studia Prawnicze i Administracyjne 15 (1)
19
2016, s.100) i w orzecznictwie (zob. np. uzasadnienie powoływanego już
postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2017 r., VI Ks 1/17), skarga na
wyrok sądu odwoławczego nie jest środkiem odwoławczym, ale nadzwyczajnym
środkiem zaskarżenia. Wskazuje na to nie tylko świadome (co wyraźnie wynika z
uzasadnienia projektu ustawy – zob. Druk sejmowy nr 207 z dnia 27 stycznia 2016 r.,
s. 11) usytuowanie przez ustawodawcę przepisów regulujących tę skargę w dziale XI
Kodeksu postępowania karnego, zatytułowanym „Nadzwyczajne środki zaskarżenia”,
ale nade wszystko jej charakter, który nie pozwala uznać podjętej w tym zakresie
przez prawodawcę decyzji klasyfikacyjnej za błędną i przypadkową. Należy bowiem
zgodzić się z poglądami wyrażonymi w piśmiennictwie, że błędne jest twierdzenie,
leżące u podstaw traktowania skargi na kasatoryjny wyrok sądu odwoławczego jako
zwykłego środka odwoławczego, iż orzeczenie to nie uzyskuje waloru
prawomocności. Wyrok taki uzyskuje bowiem bezspornie przymiot prawomocności
formalnej, a w określonym ujęciu także i materialnej, a to z uwagi na fakt, że
rozstrzyga w przedmiocie środka odwoławczego wniesionego od wyroku sądu
pierwszej instancji i jego skutkiem jest niedopuszczalność ponownego orzekania
przez instancję odwoławczą w przedmiocie rozpoznanego już środka odwoławczego
(tak S. Steinborn: Skarga na wyrok kasatoryjny sądu odwoławczego na tle systemu
środków zaskarżenia w polskim procesie karnym [w:] T. Grzegorczyk i R. Olszewski
(red.): Verba volant, scripta manent. Proces karny, prawo karne skarbowe i prawo
wykroczeń po zmianach z lat 2015-2016. Księga pamiątkowa poświęcona Profesor
Monice Zbrojewskiej, Warszawa 2017, s. 415 i n.; D. Świecki [w:] D. Świecki (red.):
Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Tom II, Warszawa 2017, s. 582).
Przeciwnicy odpowiedniego stosowania w postępowaniu dyscyplinarnym
przepisów rozdziału 55a k.p.k. odwołują się też do przeszkody, którą określają
mianem „rodzaju podmiotu uprawnionego do dokonania czynności”. Wskazują przy
tym, że przepisy Kodeksu postępowania karnego, które przyznają określonemu, a
niewystępującemu w postępowaniu dyscyplinarnym, podmiotowi wyłączną
kompetencję do dokonania danej czynności, mogą stanowić barierę do przyjęcia
odpowiedniego zastosowania samej czynności na skutek braku możliwości
wskazania organu, który miałby ją zrealizować. Przed rozstrzygnięciem, czy
przeszkoda ta w rozważanym przypadku się aktualizuje, należy oczywiście ustalić,
który organ jest właściwy do rozpoznania skargi na kasatoryjne orzeczenie
Wyższego Sądu Dyscyplinarnego. Chodzi mianowicie o przesądzenie, czy możliwe
20
jest - w drodze odpowiedniego stosowania art. 539a § 1 k.p.k. - uznanie, że organem
tym jest inny podmiot niż Sąd Najwyższy. Punktem wyjścia analizy mającej na celu
rozstrzygnięcie tego zagadnienia winno być stwierdzenie, że podstawową regułą
„odpowiedniego” stosowania przepisów prawa jest to, że dokonywanej na jej
podstawie modyfikacji mogą podlegać wyłącznie przepisy odpowiednio stosowane, a
nie przepisy, których uzupełnieniem mają być przepisy odpowiednio stosowane.
Istotą modyfikacji przepisów odniesienia jest bowiem dostosowanie ich do zachowań
objętych „zakresem odniesienia”, w sposób uwzględniający specyfikę i cele regulacji
podstawowej (por. D. Świecki: Odpowiednie stosowanie przepisów [w:] Metodyka
pracy sędziego w sprawach o wykroczenia, Warszawa 2012, s. 14-16; M. Hauser:
Odpowiednie stosowanie przepisów…,op. cit., s. 166).
Powyższa uwaga prowadzi w pierwszym rzędzie do wniosku, że w związku z
tym, iż przepisy ustawy o radcach prawnych nie przewidują jakiejkolwiek formy
sprawowania przez sądy powszechne nadzoru judykacyjnego nad prowadzonym na
jej podstawie postępowaniem dyscyplinarnym, w drodze odpowiedniego stosowania
art. 539a § 1 k.p.k. nie można byłoby tej kompetencji przyznać sądowi
powszechnemu. Za formę owego nadzoru nie można bowiem uznać wykonywania
przez sąd rejonowy w tym postępowaniu czynności, o których mowa w art. 68 4 ust. 1 i
2 oraz w art. 71 ust. 2a u.r.p. Pola do takiego zabiegu interpretacyjnego nie dają
zresztą także przepisy Kodeksu postępowania karnego, które - w przeciwieństwie
np. do przepisów określających właściwość sądu w postępowaniu wznowieniowym
(art. 544 § 1 k.p.k.) - kompetencję do rozpoznania skargi na kasatoryjny wyrok sądu
odwoławczego przyznają wyłącznie Sądowi Najwyższemu.
Konstatacja ta implikuje z kolei stwierdzenie, że w charakterze innego niż Sąd
Najwyższy organu właściwego do rozpoznania skargi na kasatoryjne orzeczenie
Wyższego Sądu Dyscyplinarnego można byłoby rozważać wyłącznie wskazany sąd
dyscyplinarny, orzekający w tzw. instancji poziomej w innym równorzędnym,
ewentualnie poszerzonym, składzie. Należy jednak uznać, że i ten zabieg
interpretacyjny nie mógłby zostać uznany za prawidłowy. Pamiętać bowiem należy,
że zakres kognicji Wyższego Sądu Dyscyplinarnego został ściśle określony w art. 62
u.r.p., który w ustępie 1. stanowi, że „Wyższy Sąd Dyscyplinarny rozpatruje
odwołania od orzeczeń okręgowych sądów dyscyplinarnych”, a w ustępie 2.
wskazuje, że „Wyższy Sąd Dyscyplinarny rozpatruje, jako sąd pierwszej instancji,
sprawy dyscyplinarne członków Krajowej Rady Radców Prawnych i rad okręgowych
21
izb radców prawnych. Odwołania od orzeczeń wydanych w tym trybie rozpatruje ten
sam sąd w innym, pięcioosobowym składzie”. O ile na podstawie tego przepisu, w
drodze wnioskowania a maiori ad minus oraz odpowiedniego stosowania przepisów
Kodeksu postępowania karnego, organowi temu można przyznać również
kompetencję do rozpoznawania zażaleń na postanowienia, o tyle nie można - mając
na uwadze zwłaszcza zakaz wykładni rozszerzającej przepisów kompetencyjnych,
uzupełniony zakazem stosowania do tego rodzaju przepisów analogii - kompetencji
tej rozszerzyć na rozpoznanie nadzwyczajnego środka zaskarżenia, jakim jest skarga
na kasatoryjne orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego. Taki sposób wykładni
prowadziłby ewidentnie do modyfikacji nie tylko regulacji, która ma być odpowiednio
stosowana, ale także i do modyfikacji przepisów, których ma ona być uzupełnieniem.
Mając na uwadze potrzebę zachowania precyzji wypowiedzi, należy jeszcze
podkreślić, że stanowczości wskazanych wyżej twierdzeń i wyprowadzonej z nich
konkluzji nie podważa bynajmniej okoliczność, że w art. 70 2 § 3 u.r.p. ustawodawca
przyznał Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu ponadto uprawnienie do rozstrzygania
sporów o właściwość między okręgowymi sądami dyscyplinarnymi. Oczywiste
bowiem jest, że ze względu na całkowicie odmienny charakter tej czynności
procesowej z faktu upoważnienia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego do jej
dokonywania nie można wyprowadzać wniosków co do kompetencji tego organu do
rozpoznawania nadzwyczajnych środków zaskarżenia.
Przeciwko interpretacji przyznającej Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu
kompetencję do rozpoznawania skargi na kasatoryjne orzeczenie tego sądu
przemawia nadto wcześniej już akcentowana okoliczność, że na gruncie przepisów
Kodeksu postępowania karnego kompetencję do rozpoznawania tej skargi
ustawodawca przyznał wyłącznie Sądowi Najwyższemu, a zatem organowi
zajmującemu w systemie sądownictwa pozycję wyjątkową. Lektura uzasadnienia
projektu ustawy nowelizacyjnej wskazuje, że właśnie owa wyjątkowa pozycja Sądu
Najwyższego, usytuowanego przecież poza strukturą sądów powszechnych i sądów
wojskowych, a powołanego z mocy ustawy do sprawowania nadzoru judykacyjnego
nad ich działalnością i do zapewnienia jednolitości orzecznictwa, była powodem
przyznania mu tej kompetencji. Istotne znaczenie ma również to, że czyniąc Sąd
Najwyższy organem wyłącznie właściwym do rozpoznania środka zaskarżenia o tak
szczególnym charakterze prawodawca był konsekwentny. Sądowi Najwyższemu
przyznał wszak parę lat wcześniej wyłączną kompetencję do rozpoznania,
22
funkcjonującego na gruncie procedury cywilnej, środka o charakterze analogicznym,
to jest zażalenia na orzeczenie sądu drugiej instancji uchylające wyrok sądu
pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania (art. 394 1 § 11
k.p.c). Dostrzeżenie tych uwarunkowań prowadzi do konkluzji, że dla ustawodawcy
immanentną cechą analizowanego środka zaskarżenia jest właśnie to, że przysługuje
on wyłącznie do Sądu Najwyższego. Ta konstatacja implikuje z kolei stwierdzenie, że
odebranie Sądowi Najwyższemu wskazanej kompetencji byłoby równoznaczne z
pozbawieniem tego środka zaskarżenia cechy kluczowej, przesądzającej o jego
istocie i gwarantującej jego skuteczność, o czym będzie jeszcze mowa w dalszej
części wywodu.
Przeciwko tak stanowczemu wnioskowi można, z kolei, podnieść argument, że
skoro w uzasadnieniu projektu ustawy jako powód przekazania kompetencji do
rozpoznania skargi na kasatoryjny wyrok sądu odwoławczego Sądowi Najwyższemu
wskazano konieczność zapewnienia jednolitości orzecznictwa, to cel ten zostanie
osiągnięty również wtedy, gdy skargę tę rozpoznawać będzie Wyższy Sąd
Dyscyplinarny. W tej sytuacji właściwość do rozpoznania skargi również nie będzie
bowiem rozproszona, ale skupiona w rękach jednego organu. Ten kierunek
rozumowania nie uwzględnia jednak, po pierwsze, tego, że owa jednolitość
orzecznictwa ma zapewnić zgodność orzeczeń sądów dyscyplinarnych nie tylko ze
sobą wzajemnie, ale i z rozstrzygnięciami organu powołanego do sprawowania
nadzoru judykacyjnego; po drugie zaś tego, że nie można postrzegać potrzeby
zapewnienia spójności rozstrzygnięć nie tylko w ramach jednej procedury
dyscyplinarnej, ale wszystkich postępowań dyscyplinarnych, nad którymi nadzór
judykacyjny sprawuje Sąd Najwyższy. Trudno bowiem akceptować stan rzeczy, w
którym w orzecznictwie sądów dyscyplinarnych samorządu radcowskiego ta sama
konfiguracja procesowa byłaby traktowana odmiennie niż w orzecznictwie sądów
dyscyplinarnych innych korporacji zawodowych, w ramach których przepis art. 539a
§ 3 także ma odpowiednie zastosowanie (np. określone uchybienie byłoby w
orzecznictwie dyscyplinarnym radcowskim uważane za bezwzględną przyczynę
odwoławczą, a nie byłoby tak postrzegane przez sądy dyscyplinarne korporacji
adwokackiej). Akcentując tę okoliczność, nie można nie wspomnieć o pojawiających
się - w toku dyskusji na temat modelu ustrojowego postępowań dyscyplinarnych w
zawodach prawniczych - słusznych postulatach wskazujących na potrzebę
ujednolicenia tych procedur, w celu zwiększenia zrozumiałości i czytelności prawa
23
dla obywatela (zob. np. M. Wróblewski: Postępowanie dyscyplinarne w wolnych
zawodach prawniczych z perspektywy RPO [w:] A. Bodnar, P. Kubaszewski [red.]:
Postępowania dyscyplinarne w wolnych zawodach prawniczych. Model ustrojowy i
praktyka, Warszawa 2013, s. 16 ).
Rozważając możliwość powierzenia, w drodze odpowiedniej modyfikacji art.
539a § 1 k.p.k., Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu kompetencji do rozpoznania
wspomnianego środka zaskarżenia, należy też zwrócić uwagę na to, jak znaczny
byłby to zakres ingerencji. Nie dosyć, że kompetencja ta zostałaby powierzona
organowi znajdującemu się w strukturze organów postępowania dyscyplinarnego, to
jeszcze byłby to ten sam organ, który wydał zaskarżone orzeczenie, z tym, że
działający w układzie tzw. „instancji poziomej”. Nie może więc budzić wątpliwości, że
także z tej perspektywy wskazany rezultat wykładni zdecydowanie osłabiłby standard
kontroli wyznaczony przez art. 539a § 1 k.p.k. Dla takiego zabiegu interpretacyjnego
nie ma zaś uzasadnienia ani merytorycznego, ani aksjologicznego. W literaturze
procesowej zasadnie wskazuje się bowiem, że „instancja pozioma” nie zabezpiecza
należycie uczestników procesu i rodzi uzasadnione wątpliwości co do swej
efektywności i skuteczności, a także, iż nie powinna być ona nadużywana. Padają
postulaty, że należy ją zastrzec wyłącznie do spraw incydentalnych lub przypadków,
gdy wskazanie organu wyższego stopnia wręcz nie jest możliwe (por. np. P.
Hofmański, D. Szumiło-Kulczycka, S. Waltoś [w:] J. Czapska i S. Waltoś [red.]:
Zagubiona szybkość procesu karnego. Jak ją przywrócić?, Warszawa 2005, s. 44-
45). W analizowanym przypadku żadna z tych dwóch sytuacji niewątpliwie nie
zachodzi. Rozpoznawanie skargi na kasatoryjne orzeczenie Wyższego Sądu
Dyscyplinarnego nie może być bowiem uznane za rozstrzyganie w kwestii
incydentalnej i to także wtedy, gdy zakres kognicji sądu rozpoznającego skargę
ograniczony jest do badania naruszenia przez sąd odwoławczy art. 437 k.p.k. oraz
zaistnienia w postępowaniu odwoławczym bezwzględnej przyczyny odwoławczej (art.
539a § 3 k.p.k.). Zauważyć trzeba bowiem, że zarówno błędy w interpretowaniu
przez sąd odwoławczy przepisów art. 439 § 1 k.p.k. przy ocenie prawidłowości
postępowania sądu pierwszej instancji, jak i dopuszczanie się uchybień o randze
bezwzględnej przyczyny odwoławczej przez sam sąd odwoławczy mogą mieć wręcz
druzgocący wpływ na postępowania toczące się nie tylko w sprawie jednostkowej,
ale i innych sprawach dyscyplinarnych. Powyższa okoliczność bardzo silnie
przemawia za tym, by rozpoznanie skargi na kasatoryjne orzeczenie Wyższego Sądu
24
Dyscyplinarnego nie leżało w kompetencjach tego organu, ale właśnie Sądu
Najwyższego.
Przeciwko wskazanej interpretacji przemawiają również względy natury
celowościowej. Skoro bowiem instytucja skargi na kasatoryjny wyrok sądu
odwoławczego, przynajmniej w założeniu ustawodawcy, ma zabezpieczać
apelacyjno-reformatoryjny model postępowania odwoławczego i zapobiegać
pochopnemu uchylaniu orzeczeń wydanych w pierwszej instancji, przyczyniając się w
ten sposób do przyspieszenia postępowania, to nie budzi wątpliwości, że szanse
urzeczywistnienia tego celu będą zdecydowanie większe, gdy właściwy do
rozpoznania skargi będzie organ w stosunku do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego
zewnętrzny, a w szczególności Sąd Najwyższy, sprawujący także z mocy innych
przepisów judykacyjny nadzór nad tym postępowaniem.
W tym stanie rzeczy należy stwierdzić, że uznaniu, iż w postępowaniu
dyscyplinarnym prowadzonym na podstawie ustawy o radcach prawnych stosuje się
odpowiednio przepisy rozdziału 55a Kodeksu postępowania karnego, towarzyszyć
powinien wniosek, że skargę od kasatoryjnego orzeczenia Wyższego Sądu
Dyscyplinarnego rozpoznawać będzie Sąd Najwyższy.
Ta ostatnia konkluzja uaktualnia z kolei pytanie, czy właśnie fakt, że w
obecnym stanie prawnym za organ uprawniony do rozpoznania tejże skargi należy
uznać Sąd Najwyższy, nie powoduje, iż zachodzi przeszkoda do odpowiedniego
stosowania przepisów rozdziału 55a Kodeksu postępowania karnego w tym
postępowaniu dyscyplinarnym. Na pytanie to należy udzielić jednak odpowiedzi
przeczącej. Postępowanie dyscyplinarne, prowadzone na podstawie ustawy o
radcach prawnych, poddane bowiem zostało nadzorowi judykacyjnemu Sądu
Najwyższego, który - zgodnie z treścią art. 622 ust. 1 u.r.p. - jest funkcjonalnie
właściwy do rozpoznawania kasacji od orzeczenia wydanego przez Wyższy Sąd
Dyscyplinarny w drugiej instancji. W związku z powyższym nie istnieją żadne
przeszkody, aby to właśnie Sądowi Najwyższemu przyznać kompetencję do
rozpoznawania także innych nadzwyczajnych środków zaskarżenia od orzeczeń
wydawanych w tym postępowaniu. Na tym stanowisku Sąd Najwyższy stanął zresztą
już w dniu 13 stycznia 2017 r., gdy przywołanym wyżej wyrokiem, wydanym w
sprawie SDI 42/16, wznowił postępowanie zakończone orzeczeniem Wyższego Sądu
Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych.
25
Należy również wskazać, że przyznanie Sądowi Najwyższemu kompetencji do
rozpoznawania skargi na kasatoryjne orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego,
wydane w postępowaniu dyscyplinarnym toczącym się na podstawie ustawy o
radcach prawnych, nie godzi w statuowany w art. 183 ust. 2 Konstytucji i powtórzony
w art. 1 pkt 1 lit. c oraz pkt 4 ustawy o Sądzie Najwyższym wymóg, aby czynności
wykonywane przez Sąd Najwyższy i rozstrzygane przez niego sprawy były określone
w ustawach. Nie budzi bowiem wątpliwości, że kompetencja Sądu Najwyższego do
rozpoznawania skargi na kasatoryjny wyrok sądu odwoławczego została wyrażona
wprost w treści art. 539a § 1 k.p.k. Podstawę zastosowania tej regulacji w
postępowaniu dyscyplinarnym stanowi zaś - również ustawowy - przepis odsyłający
zawarty w art. 741 pkt 1 u.r.p. Przypomnieć w tym kontekście po raz kolejny należy,
że istotą przepisu odsyłającego jest to, iż w swej treści wskazuje jakiś obiekt
istniejący poza tym przepisem, ale współwyznaczający treść przepisu odsyłającego
w tym sensie, że przepis odsyłający nakazuje czynić to, co jest wskazane w obiekcie,
do którego odsyła (zob. S. Wronkowska: Zasada demokratycznego państwa
prawnego w Konstytucji RP, Warszawa 2006, s. 103 - 104). Oznacza to, że
przyznanie Sądowi Najwyższemu kompetencji do rozpoznania skargi na kasatoryjne
orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w postępowaniu dyscyplinarnym
toczącym się na podstawie ustawy o radcach prawnych ma - wbrew twierdzeniu
zawartemu w stanowisku prokuratora Prokuratury Krajowej - pełne umocowanie
ustawowe. Niczego w tym wypadku nie zmienia to, że przepis art. 741 pkt 1 u.r.p.
zawiera odesłanie do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania
karnego, co nie pozwala interpretatorowi na tzw. mechaniczne stosowanie tych
przepisów, ale nakłada na niego obowiązek dokonania oceny, czy i w jakim zakresie
określona regulacja Kodeksu postępowania karnego będzie współwyznaczała treść
norm postępowania dyscyplinarnego. Obowiązek dokonania tej oceny nie oznacza
bowiem, jak już wyżej wskazano, przyznania podmiotowi stosującemu prawo luzu
decyzyjnego w tym przedmiocie. Także przy odpowiednim stosowaniu przepisów nie
ma bowiem miejsca na jakąkolwiek uznaniowość czy też dowolność ocen.
Ostatnia z wymienionych wyżej przeszkód, określana mianem sprzeczności
regulacji zawartej w Kodeksie postępowania karnego z przepisami ustawy ustrojowej,
utożsamiana jest zwykle z sytuacją, w której przepis kodeksu pozostaje w wyraźnej
sprzeczności z przepisem ustrojowym, a zatem z układem procesowym, w którym
przepis ustrojowy stanowi lex specialis w stosunku do uregulowań kodeksowych (por.
26
K. Dudka: Zasady i zakres odpowiedniego stosowania…, op. cit., s. 13-14). W
ustawie o radcach prawnych, co podkreślono wyżej, nie znajdziemy unormowań,
które można byłoby potraktować jako przepisy szczególne wobec regulacji zawartych
w rozdziale 55a Kodeksu postępowania karnego i z tej racji wyłączające możliwość
ich odpowiedniego stosowania w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym na
podstawie tej ustawy. Wydaje się jednak, że wspomniana przeszkoda aktualizuje się
również wtedy, gdy określona regulacja stoi w sprzeczności nie tyle z konkretnym
przepisem ustrojowym, ale z istotą i celami postępowania dyscyplinarnego,
wynikającymi z ogółu przepisów wyznaczających jego model. Do argumentów
związanych z takim właśnie pojmowaniem wskazanej sprzeczności odwołał się
zresztą Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 21 kwietnia 2017 r., VI Ks 1/17, oraz
prokurator Prokuratury Krajowej w uzasadnieniu swego pisemnego stanowiska. W
obu przypadkach wskazywano, że przeciwko możliwości stosowania przepisów
rozdziału 55a Kodeksu postępowania karnego w postępowaniu dyscyplinarnym
przemawia wzgląd na konieczność poszanowania autonomii funkcji orzeczniczych
samorządu radców prawnych w sprawach dyscyplinarnych, wynikającej z
konstytucyjnej zasady samorządności korporacji zawodowych.
Argumentu tego nie można jednak uznać za słuszny. Należy bowiem dostrzec,
że przyjęcie, iż w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym na podstawie ustawy
o radcach prawnych odpowiednio stosuje się przepisy dotyczące skargi na wyrok
sądu odwoławczego, a w tym – co w kontekście tych uwag najważniejsze – regulację
przyznającą kompetencję do jej rozpoznania Sądowi Najwyższemu, w istocie nie
prowadzi do zasadniczego zwiększenia zakresu ingerencji organów wymiaru
sprawiedliwości w orzecznictwo sądów dyscyplinarnych, w stosunku do stanu, który
istniał do dnia 14 kwietnia 2016 r., a więc przed wejściem w życie przepisów
rozdziału 55a Kodeksu postępowania karnego, a dodaje - obok kasacji - nowy
instrument tej ingerencji. Już przed tą datą Sąd Najwyższy sprawował przecież
nadzór judykacyjny nad postępowaniem dyscyplinarnym rozpoznając, na podstawie
wyraźnego upoważnienia ustawowego, kasacje od orzeczeń Wyższego Sądu
Dyscyplinarnego wydanych w drugiej instancji. Co więcej, a podkreślał to również
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 25 czerwca 2012 r., K 9/10 (OTK-A 2012, z.
6, poz. 66), wyznaczony przez ustawę o radcach prawnych zakres kontroli kasacyjnej
jest znacznie szerszy niż w przypadku kasacji w sprawach karnych. Z mocy art. 62 3
u.r.p. w postępowaniu dyscyplinarnym kasacja może być bowiem wniesiona nie tylko
27
z powodu rażącego naruszenia prawa, ale również z zarzutem rażącej
niewspółmierności kary dyscyplinarnej. Tak więc ustawodawca wyraźnie zakreślił w
tym postępowaniu zdecydowanie szerszy katalog podstaw kasacyjnych niż ten
wynikający z przepisu art. 523 § 1 k.p.k. Ponadto w ostatnim czasie, co już
akcentowano wyżej i czego nie można tracić z pola widzenia, jeśli chce się zachować
spójność systemową, Sąd Najwyższy uznał swoją kompetencję do rozpoznawania
także wniosków o wznowienie postępowania w sprawach rozpoznawanych w
korporacyjnym postępowaniu dyscyplinarnym, a rozwiązanie to nie zostało poddane
krytyce.
W tym stanie rzeczy, przyznanie Sądowi Najwyższemu uprawnienia do
rozpoznania skargi na kasatoryjne orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego,
przy której to skardze zakres kognicji jest ograniczony do zbadania, czy orzeczenie
sądu korporacji zawodowej zostało dotknięte bezwzględną przyczyną odwoławczą
lub czy w istocie rzeczy wadliwie przyjmuje ono za występującą jedną z określonych
w art. 437 § 2 k.p.k. podstaw uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do
ponownego rozpoznania (art. 539a § 3 k.p.k.), powinno być postrzegane jako
urealnienie nadzoru judykacyjnego sprawowanego przez Sąd Najwyższy nad
postępowaniem dyscyplinarnym, związane z modyfikacją modelu postępowania
odwoławczego w Kodeksie postępowania karnego, a nie jako zwiększenie zakresu
takiego nadzoru. Nie budzi bowiem wątpliwości, że zbyt pochopne, prowadzące do
przewlekłości postępowania, a w dalszej konsekwencji nawet do przedawnienia
przewinienia dyscyplinarnego, uchylanie przez sąd odwoławczy korporacji
zawodowej orzeczeń pierwszoinstancyjnych, istotnie może skuteczność tego
nadzoru ograniczyć, a tym samym pozbawić strony ochrony wynikającej z istnienia
owego nadzoru. Ta ostatnia konstatacja skutecznie podważa argument, że za
odpowiednim stosowaniem w postępowaniu dyscyplinarnym przepisów dotyczących
skargi na wyrok sądu odwoławczego nie przemawiają względy gwarancyjne.
VI. Powyższe wywody prowadzą zatem do konkluzji, że przepisy rozdziału 55a
Kodeksu postępowania karnego o skardze na wyrok sądu odwoławczego, uchylający
wyrok sądu pierwszej instancji i przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania,
znajdują odpowiednie zastosowanie (art. 741 pkt 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o
radcach prawnych - j.t. Dz.U. z 2016 r., poz. 233 ze zm.) w postępowaniu
28
dyscyplinarnym uregulowanym przepisami ustawy o radcach prawnych, a wniesioną
skargę rozpoznaje Sąd Najwyższy.
Przewodniczący: Prezes SN (Stanisław Zabłocki)
Sędziowie SN: (Krzysztof Cesarz) (Małgorzata Gierszon) (Henryk Gradzik)
(Rafał Malarski) (Zbigniew Puszkarski) (Andrzej Ryński)