UCHWAŁA Z DNIA 15 GRUDNIA 2005 R. I KZP 34/05 Przedmiotem ochrony są w normach zawartych w art. 220 k.k. prawa osoby pozostającej w stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p., a więc w takim stosunku, jaki – uwzględniając jego rzeczywiste cechy – jest lub powinien być nawiązany przez dokonanie jednej z czynności prawnych określonych w art. 2 k.p. Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska. Sędziowie SN: J. Skwierawski (sprawozdawca), M. Sokołowski. Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie Marka W., po rozpoznaniu, przedstawio- nego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Rejonowy w S., postano- wieniem z dnia 27 kwietnia 2005 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: „Czy znamię przedmiotowe zawarte w treści art. 220 § 1 k.k. dotyczące sprawcy, który „naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” zawęża, krąg pokrzyw- dzonych, jedynie do podmiotów świadczących pracę w rozumieniu kodeksu pracy na podstawie umowy o pracę?” u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej. 2 U Z A S A D N I E N I E Zagadnienie prawne przedstawione zostało Sądowi Najwyższemu w wyniku wątpliwości powziętych przez Sąd Rejonowy w S. przy rozpozna- waniu zażalenia pokrzywdzonego na postanowienie prokuratora o odmo- wie wszczęcia postępowania przygotowawczego w sprawie o czyn okre- ślony w art. 220 § 1 k.k. Prokurator odmówił wszczęcia dochodzenia „wo- bec braku znamion czynu zabronionego” (art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.), a proku- rator nadrzędny, utrzymując to rozstrzygnięcie w mocy stwierdził, że umo- wa o dzieło zawarta w tej sprawie między pokrzywdzonym a przedstawicie- lem spółki wyklucza możliwość uznania, iż w chwili wypadku przy pracy pokrzywdzony był pracownikiem w rozumieniu art. 220 § 1 k.k. W uzasad- nieniu postanowienia prokuratora nadrzędnego wskazano, że pracowni- kiem jest osoba pozostająca w stosunku pracy „czy też inna osoba wyko- nująca pracę zarobkową”, gdy tymczasem właściwy Sąd oddalił pozew po- krzywdzonego o ustalenie stosunku pracy. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu postanowienia przedstawiającego za- gadnienie stwierdza, że pogląd wyrażony przez prokuratora znajduje po- twierdzenie w treści art. 2 k.p., zawierającego ustawową definicję pojęcia „pracownik”. Definicja ta powinna być respektowana w prawie karnym, sko- ro art. 220 k.k. posługuje się tym samym pojęciem, a w granicach systemu prawa nie należy – bez wyraźnych ku temu powodów – różnicować zakre- su znaczeniowego tych samych pojęć. Stanowisko takie wyrażono również w piśmiennictwie (vide: Z. Siwik: Komentarz do art. 220 § 1 k.k., Lex Polo- nica). Sąd dostrzega jednak możliwość prezentowania odmiennego stano- wiska, uzasadnionego względami natury funkcjonalnej. Wiąże ono ochronę pracownika ze stosunkiem pracy rozumianym szerzej, obejmującym „w szczególności przypadki świadczenia pracy przez osobę nie posiadającą 3 zdolności pracowniczej”. Pogląd ten uwzględnia treść art. 22 § 1 k.p., w którym stosunek pracy zdefiniowano jako „zobowiązanie pracownika do wykonywania pracy, pod kierownictwem pracodawcy oraz zobowiązanie pracodawcy do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem”. Uzasadnia to – zdaniem Sądu – „szerszą interpretację normy art. 220 § 1 k.k.”, ponie- waż funkcją tego przepisu jest – zgodnie z tytułem rozdziału XXVIII Kodek- su karnego – ochrona „bezpieczeństwa osób wykonujących pracę zarob- kową”. Zwolennicy pierwszego z przedstawionych poglądów podkreślają, że stosowanie art. 220 § 1 k.k. w warunkach stosunku pracy pojmowanego sensu largo prowadzi do rozszerzenia odpowiedzialności na podstawie te- go przepisu, natomiast według ich oponentów ograniczenie stosowania art. 220 § 1 k.k. tylko do stosunku pracy sensu stricto zawęża ustawowy zakres podmiotów chronionych tym przepisem. Prokurator Prokuratury Krajowej w ustosunkowaniu się do rozpozna- wanej kwestii twierdzi, że odosobniony jest pogląd, iż pracownikiem w ro- zumieniu art. 220 § 1 k.k. jest każda osoba, dla której osobiście świadczo- na praca o charakterze zarobkowym jest źródłem utrzymania. W piśmien- nictwie dominuje bowiem pogląd ograniczający pojęcie „pracownika” do zakresu ustalonego w przepisach Kodeksu pracy. Treść postanowień za- wartych w art. 2 i 22 § 1 k.p., definiujących pojęcia „pracownik” i „stosunek pracy”, pozwala ustalić zakres pojęcia „pracownik” z zachowaniem zgod- ności rezultatów wykładni językowej i systemowej. Takie rozumienie przedmiotu ochrony art. 220 k.k. zaprezentował Sąd Najwyższy w posta- nowieniu z 13 kwietnia 2005 r., III KK 23/05 (OSNKW 2005, z. 7 – 8, poz. 69). Prokurator wniósł o podjęcie uchwały w brzmieniu: „Osobą narażoną na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu art. 220 § 1 k.k. jest osoba, którą Kodeks pracy 4 uznaje za pracownika w rozumieniu art. 2 k.p. z uwzględnieniem art. 22 k.p.”. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. W uwzględnieniu przedstawionych wyżej okoliczności wolno przyjąć, że spełnione są w niniejszej sprawie warunki dopuszczalności pytania prawnego. Należy dodać, że zostało ono sformułowane w sprawie, w której istnieje związek między poczynionymi w niej ustaleniami faktycznym a tre- ścią pytania. Z istoty wątpliwości Sądu wynika przy tym wniosek, że w wy- padku potwierdzenia szerszego zakresu pojęcia „pracownik” możliwe było- by uznanie, iż pokrzywdzony, wykonujący pracę na podstawie umowy o dzieło, jest pracownikiem w rozumieniu art. 220 k.k. Oceny w kwestii dopuszczalności pytania nie zmienia fakt błędnego formalnie użycia w nim in fine zwrotu „na podstawie umowy o pracę”, w miejsce zwrotu „na podstawie czynności prawnych wymienionych w art. 2 k.p.” lub innego równoznacznego określenia. Sprawia to wrażenie przyjęcia założenia, że ochroną art. 220 k.k. objęte są wyłącznie osoby świadczące pracę na podstawie umowy o pracę, choć formułujący pytanie nie kwestio- nuje przecież – jak wynika z uzasadnienia – że inne wymienione w art. 2 k.p. sposoby powstania stosunku pracy kreują również desygnaty pojęcia „pracownik” w rozumieniu art. 220 k.k. Z uzasadnienia pytania wynika, że przedmiotem wątpliwości, które – zdaniem Sądu – uprawniają i nakazują rozważenie możliwości rozszerzenia „kręgu pokrzywdzonych” nie jest tylko wzgląd na sytuację osób „będących faktycznie pracownikami, choć formal- nie wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia czy innej cywilnej umowy”, lecz także kwestia objęcia ochroną – z zasady – osób „zatrudnio- nych” na podstawie umowy cywilnoprawnej. Za tak szerokim przedmiotem wątpliwości przemawia przytoczenie – jako argumentu – poglądu, że ochrona art. 220 k.k. odnosi się do stosunku pracy rozumianego sensu lar- 5 go, a więc obejmującego świadczenie pracy przez osobę nie posiadającą zdolności pracowniczej. Merytoryczne rozważania rozpocząć trzeba od stwierdzenia, że ża- den przepis Kodeksu karnego nie definiuje pojęcia „pracownik”; definicji takiej nie zawarto w szczególności w art. 115 k.k. Wbrew podnoszonym niekiedy twierdzeniom, tytuł rozdziału XXVIII Kodeksu karnego nie ma w tej kwestii znaczenia istotnego dla rozważanego zagadnienia. Dla określenia przedmiotu ochrony norm zawartych w tym rozdziale użyto w tytule szero- kiej formuły wyrażonej zwrotem: „prawa osób wykonujących pracę zarob- kową”. Konieczność logicznego uogólnienia przedmiotu ochrony w tytule rozdziału wymaga objęcia nim wszystkich przedmiotów ochrony zindywidu- alizowanych w poszczególnych normach tego rozdziału. Określony w tytule przedmiot ochrony może być zatem przesłanką wskazującą na granice te- go zakresu i może więc służyć do rozpoznania tej granicy w wypadku wąt- pliwości, których nie usuwa określenie przedmiotu ochrony w danej normie – lecz nie może uzasadniać twierdzenia, że przedmiot ochrony każdej za- mieszczonej w rozdziale normy jest identyczny co do zakresu i odpowiada- jący treści skategoryzowanej w tytule rozdziału. Zakres ochrony udzielanej dobru prawnemu przez określoną normę prawa karnego ustalany być musi – z zasadniczych, gwarancyjnych względów – przede wszystkim z uwzględnieniem znaczenia pojęć, których użyto dla sprecyzowania zna- mion czynu zabronionego. Na tle tych uwag nie można ignorować faktu, że przedmiotem ochrony są w normie wyrażonej w art. 220 § 1 k.k. określone w niej dobra „pracownika” a nie „osoby wykonującej pracę zarobkową”. Pojęcie „pracownik” ma ustalone znaczenie w prawie pracy, którego najważniejszym źródłem jest ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 ze zm.). Za racjonalną i uzasadnioną regułami wykładni systemowej uznać trzeba recepcję tego pojęcia w zna- czeniu, w jakim zdefiniowano je w przepisach tego Kodeksu. Nie ma też 6 żadnego rozsądnego powodu, dla którego ustalone w nich znaczenie, ukształtowane w specjalnej gałęzi prawa, należałoby pojmować inaczej, pomijając powszechnie obowiązującą normę prawną definiującą pojęcie pracownika. Zgodnie z art. 2 k.p. pracownikiem jest osoba, która jest zatrudniona na podstawie wyliczonych w tym przepisie czynności prawnych, to jest: umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Katalog wskazanych w tym przepisie sposobów nawiązania stosun- ku pracy ma charakter wyczerpującego wyliczenia – „nie każdy więc czło- wiek «pracujący» w ogólnym, potocznym tego słowa znaczeniu, tzn. wyko- nujący jakąś działalność zwaną pracą (...) jest pracownikiem w znaczeniu prawnym” (vide: T. Zieliński w: L. Florek (red.): Kodeks pracy – Komentarz, Warszawa 2005, s. 135). Nie jest natomiast pracownikiem osoba wykonu- jąca „określone czynności na rzecz innej osoby na innych podstawach niż wymienione w art. 2 k.p.” (tamże, s. 136), a więc m.in. na podstawie umo- wy cywilnoprawnej (np. umowa o dzieło, umowa zlecenia czy umowa agencyjna). W omawianej kwestii prezentowany jest niekiedy pogląd, że wyzna- czone treścią art. 2 k.p. granice pojęcia „pracownik” są rozleglejsze z uwagi na konsekwencje wynikające z treści art. 22 § 1 i § 11 k.p. Zgodnie z tym poglądem, „ze względu na tytuł rozdziału należy przyjąć, iż ochrona odnosi się do stosunku pracy rozumianego sensu largo, a więc obejmującego w szczególności przypadki świadczenia pracy przez osobę nie posiadającą zdolności pracowniczej. Odnosi się to także do osób, które będąc faktycz- nie pracownikami, formalnie wykonują pracę na podstawie umowy zlecenia lub innej umowy cywilnej” (vide: W. Wróbel w: A. Zoll (red.): Kodeks pracy – Komentarz, Kraków 1999, t. 2, s. 679). Pogląd ten, uzasadniony nie tylko tytułem rozdziału, lecz treścią art. 22 § 1 i 11 k.p., sformułowany w odnie- sieniu do art. 218 k.k., podtrzymuje Autor w komentarzu do art. 220 k.k. 7 (obok osoby pozostającej w stosunku pracy „pracownikiem może być także inna osoba wykonująca pracę zarobkową” jeżeli „na sprawcy narażenia ta- kiej osoby (...) ciążyła odpowiedzialność za bezpieczeństwo i higienę pracy wykonywanej przez pokrzywdzonego” (tamże, s. 699). W przedmiocie znaczenia tytułu rozdziału stwierdzono już wyżej, że w stanie prawnym wynikającym z użycia w art. 220 k.k. znamienia „pra- cownik” nie można – bez naruszenia podstawowych reguł gwarancyjnych – odwołując się do zamieszczonego w tytule rozdziału zwrotu wyznaczające- go niewątpliwie szersze granice przedmiotu ochrony, zastąpić pojęcia prawnie zdefiniowanego w węższym zakresie znaczeniowym. W kwestii znaczenia postanowień art. 22 § 1 i § 11 k.p. dla stosowa- nia art. 220 k.k. nie może natomiast budzić żadnych wątpliwości stwierdze- nie, że wpływają one na sprecyzowanie pojęcia „pracownik”. Przede wszystkim, formalna definicja tego pojęcia zawarta w art. 2 k.p. wypełniona została materialną treścią w art. 22 § 1 k.p., w którym zdefiniowano stosu- nek pracy przez określenie obowiązków stron tego stosunku. Zestawienie obu definicji i konieczne łączne ich traktowanie nakazuje przyjąć, że pra- cownikiem jest osoba, która w drodze jednej z czynności prawnych wyli- czonych w art. 2 k.p. „nawiązała stosunek pracy charakteryzujący się wskazanymi w art. 22 § 1 k.p. cechami” (A. Tomporek: Przedmiot ochrony /.../, PiZS 2002, nr 7, s. 14). W piśmiennictwie wskazuje się, że „stosunek pracy różni się od innych stosunków zobowiązaniowych (uregulowanych w prawie cywilnym) szczególnym przedmiotem wzajemnych praw i obowiąz- ków. Jest nim praca, do której wykonania pracownik się zobowiązuje, a pracodawca ma prawo do tego świadczenia” (T. Zieliński: op. cit., s. 250). Kodeks pracy – mimo potrzeby precyzyjnego odróżnienia stosunku pracy od stosunków cywilnoprawnych – nie definiuje pojęcia „pracy”, niemniej uwzględnienie innych przepisów tego Kodeksu, stanowiących logiczne uszczegółowienie konstytutywnych cech określonych w art. 22 § 1 k.p. po- 8 zwala skompletować takie cechy stosunku zobowiązaniowego, które speł- nione łącznie uzasadniają ustalenie, że określona działalność jest „pracą” realizującą stosunek pracy, a nie wykonywaniem czynności za wynagro- dzeniem w warunkach innych, w szczególności cywilnoprawnych stosun- ków zobowiązaniowych. Nie ma potrzeby przedstawiania w tym miejscu pełnego zestawu tych cech, ani ich charakterystyki (prezentowanych we wszystkich komenta- rzach do kodeksu pracy) – wystarczające jest bowiem odesłanie do dorob- ku orzecznictwa i literatury przedmiotu. Dla niniejszych rozważań istotna jest konstatacja, że dopiero łączne traktowanie definicji ustawowych z art. 2 i 22 § 1 k.p. pozwala wyznaczyć zbiór desygnatów pojęcia „pracownik” w znaczeniu zgodnym z postanowieniami Kodeksu pracy. Żadna z tych defi- nicji nie może być odczytywana bez uwzględnienia drugiej; ani bowiem z faktu, że in concreto zatrudnienie powstało na podstawie jednej z czynno- ści prawnych określonych w art. 2 k.p. nie musi wynikać, iż powstały w ten sposób stosunek prawny ma w rzeczywistości charakter stosunku pracy – ani, z drugiej strony, formalne zawarcie umowy cywilnoprawnej nie wyklu- cza ustalenia, że de facto istnieje stosunek pracy. Oznacza to, że definicją dominującą jest – z pewnością słusznie – materialna definicja stosunku pracy, dostarczająca rozstrzygającego kryterium ustalania istnienia lub nie- istnienia pracowniczej formy zatrudnienia – a w konsekwencji, także usta- lenia, czy stroną stosunku prawnego jest pracownik. Taka funkcja i zna- czenie definicji z art. 22 § 1 k.p. pozwala też twierdzić, że w każdej kon- kretnej sytuacji, rodzącej wątpliwości co do zgodności realizowanego sto- sunku prawnego z rodzajem inicjującej go umowy, wymagać należy bada- nia, czy stosunek ten charakteryzuje się cechami konstytutywnymi dla sto- sunku pracy. Wynika z tego zarówno dopuszczalność konsekwencji uzna- nia, że „powstanie stosunku zatrudnienia w oparciu o podstawę wymienio- ną w art. 2 k.p. rodzi jedynie domniemanie, że powstał stosunek pracy” (A. 9 Tomporek, op. cit., s. 14), jak i dopuszczalność ustalenia, iż istnieje rze- czywiście stosunek pracy, mimo że jego podstawą formalną nie była żadna z czynności prawnych wymienionych w art. 2 k.p. Przedstawione wyżej uwagi są rezultatem konfrontacji treści art. 2 i 22 § 1 k.p., a reguła wyrażona w art. 22 § 11 k.p. potwierdza jedynie nad- rzędność materialnego kryterium ustalenia charakteru zatrudnienia i mate- rialnych przesłanek wyznaczenia desygnatów pojęcia „pracownik”. Wynika- ją z tego doniosłe konsekwencje prawne, nie tylko w zakresie stosowania prawa pracy. Na gruncie prawa karnego (art. 218 i 220 k.k.) wymagają one respektowania zasady prawdy materialnej. Jest oczywiste, że ustalenia fak- tyczne nie mogą ograniczać się do tych, które wynikają z dowodu o charak- terze formalnym wtedy, kiedy istnieją wątpliwości natury merytorycznej. Na- leży ponadto przypomnieć, że sąd karny – zgodnie z zasadą samodzielno- ści jurysdykcyjnej (art. 8 § 1 k.p.k.) – kształtuje samodzielnie faktyczną podstawę swego rozstrzygnięcia, a ustaleń faktycznych dokonuje w sposób określony w art. 7 k.p.k. Samodzielności i swobody orzekania sądu karne- go nie ogranicza przy tym rozstrzygnięcie innego sądu, jeżeli nie kształtuje ono prawa lub stosunku prawnego. Rozstrzygnięcia o charakterze deklara- tywnym, potwierdzającym jedynie istnienie prawa lub stosunku prawnego – a takimi są orzeczenia w przedmiocie ustalenia stosunku pracy – nie sta- nowią przeszkody do poczynienia przez sąd karny ustaleń odmiennych, jeżeli przemawiają za tym ujawnione dowody. Przedstawiona argumentacja uzasadnia stwierdzenie, że przedmio- tem ochrony są w normach zawartych w art. 220 k.k. prawa osoby pozosta- jącej w stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p., a więc w takim sto- sunku, jaki – uwzględniając jego rzeczywiste cechy – jest lub powinien być nawiązany przez dokonanie jednej z czynności prawnych określonych w art. 2 k.p. 10 Stwierdzenie to, odzwierciedlające stan prawny, w szczególności zaś istotę postanowienia zamieszczonego w art. 22 § 1 k.p., wyznacza granice znaczeniowe pojęcia „pracownik” w sposób ścisły, pozwalając in concreto objąć nim również osobę, z którą zawarto formalnie umowę cywilnoprawną a nie umowę o pracę. Jeżeli zatem ze sformułowanego pytania miałaby wynikać sugestia, że pracownikiem jest (na podstawie umowy) wyłącznie osoba świadcząca pracę na podstawie umowy o pracę – to sugestia taka nie ma prawnego uzasadnienia, bo taki właśnie pogląd zawężałby sprzecznie z prawem krąg pokrzywdzonych do zbioru wyznaczonego jedy- nie kryterium formalnym. Jeżeli natomiast zawężenie, o którym mowa w pytaniu miałoby wynikać z faktu, że nie może być uznana za pracownika osoba będąca stroną prawidłowo zawartej umowy cywilnoprawnej, od- zwierciedlającej rzeczywisty stosunek zobowiązaniowy, to należy potwier- dzić istnienie takiego ograniczenia. Nie może ono być jednak ocenione ja- ko „zawężenie” kręgu pokrzywdzonych, wobec braku jakichkolwiek prze- słanek prawnych pozwalających utrzymywać, że granice zakresu znacze- niowego pojęcia „pracownik” są de lege lata szersze. W tym właśnie miejscu podkreślić trzeba, że dla zakresu stosowania art. 220 k.k. nieistotne pozostają argumenty wskazujące na możliwość rozważania pojęć „pracownik” i „stosunek pracy” w ich szerokim znaczeniu, ponieważ wynikające z nich postulaty rozszerzenia pojęć znanych prawu i – w konsekwencji – dokonania wykładni rozszerzającej na niekorzyść oskarżonego, abstrahują od obowiązującego stanu prawnego. Podkreślono już, że pojęcia te – mimo braku ustawowej definicji „pracy” – mają wyraźne granice wynikające z dalszych, szczegółowych postanowień Kodeksu pra- cy. W doktrynie słusznie wskazano również: „Odesłanie do przepisu praw- nego funkcjonującego w innej dziedzinie prawa zakłada wszak pośrednio odesłanie także do doktrynalnych ustaleń dokonywanych na gruncie owej dziedziny. Propozycja autonomicznego rozumienia w prawie karnym za- 11 stanego pojęcia prawnego narażona jest zatem z góry na poważny zarzut arbitralnego zlekceważenia wyników wykładni systemowej i doktrynalnej. Co więcej, szerokiemu rozumieniu terminu „stosunek pracy” przy odtwa- rzaniu znamion przestępstwa z art. 218 k.k. zarzucić można także odejście od nakazu restrykcyjnego interpretowania pojęć w prawie karnym i niedo- puszczalnego – ze względu na gwarancyjną funkcję prawa karnego – po- szerzenia zakresu penalizacji” (A. Tomporek, op. cit., s. 15). Przytoczone stwierdzenia trafnie charakteryzują istotę rozstrzygane- go zagadnienia, także w płaszczyźnie art. 220 k.k. W takim bowiem zakre- sie, w jakim wyrażone w doktrynie poglądy wskazują na niezadowalające rozwiązanie kwestii zakresu penalizacji na podstawie art. 220 k.k. (a także art. 218 k.k.) ze względu na nazbyt wąskie ujęcie przedmiotu ochrony – poglądy krytyczne, w tym i stanowisko komentatora dopuszczającego moż- liwość szerszego stosowania art. 220 k.k. w jego obecnej postaci, uznać trzeba za wyraz uzasadnionych oczekiwań adresowanych do ustawodaw- cy. Postulaty de lege ferenda trafnie bowiem wskazują na formalny jedynie charakter art. 220 k.k. jako lex specialis (w art. 160 k.k., będącym lex gene- ralis wyznaczono identyczne granice sankcji), na istniejącą potrzebę udzie- lenia osobom wykonującym pracę zarobkową bardziej efektywnej ochrony w realiach współczesnego rynku pracy oraz na możliwość samodzielnego zdefiniowania w prawie karnym pojęcia odpowiadającego tym potrzebom. W tej ostatniej kwestii, dla wyczerpania argumentacji uzasadniającej sta- nowisko Sądu Najwyższego podkreślić trzeba, że w obecnym stanie praw- nym recepcję pojęć znanych prawu pracy zaakceptować należy z tego przede wszystkim powodu, iż ustalenia granic pojęcia stanowiącego zna- mię czynu zabronionego nie można – lekceważąc pojęcia sprecyzowane znaczeniowo – pozostawić stosującemu prawo, bez naruszenia podstawo- wych zasad odpowiedzialności karnej. W teorii i praktyce prawa karnego nie było nigdy sporne, że granic odpowiedzialności na podstawie określo- 12 nej normy prawnej nie kształtują sądy w drodze orzeczeń precedensowych. Podstawowe zasady odpowiedzialności karnej, wynikające z art. 1 k.k. nie mogą być naruszane z tego tylko powodu, że stan prawny w określonym zakresie nie odpowiada społecznym oczekiwaniom. Należy wtedy, nie na- ruszając ich, dążyć do zmiany stanu prawnego. Przedstawione wyżej motywy uzasadniają treść uchwały Sądu Naj- wyższego, podjętej w niniejszej sprawie.
Orzecznictwo
Uchwała I KZP 34/05
Sędziowie: Dorota Rysińska, Józef Skwierawski, Marek Sokołowski
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karnyart. 1, art. 115, art. 160, art. 218, art. 220, art. 220 § 1
- Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracyart. 2, art. 22, art. 22 § 1, art. 22 § 11
- Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnegoart. 7, art. 8 § 1, art. 17 § 1 pkt 2, art. 441 § 1