Sygn. akt I C 381/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 września 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska
Protokolant: Sekretarz sądowy Aleksandra Bobińska
po rozpoznaniu w dniu 6 sierpnia 2026 r. w Warszawie na rozprawie
sprawy z powództwa B. G.
przeciwko (...) Towarzystwu (...) S.A. (...) z siedzibą w T.
o zapłatę i ustalenie
I.
zasądza od (...) Towarzystwa (...) S.A. (...) z siedzibą w T. na rzecz B. G. :
- tytułem zadośćuczynienia kwotę 450.000 zł (czterysta pięćdziesiąt tysięcy złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 27 stycznia 2024 r. do dnia zapłaty,
- tytułem odszkodowania kwotę 8.937,60 zł (osiem tysięcy dziewięćset trzydzieści siedem złotych sześćdziesiąt groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14 maja 2024 r. do dnia zapłaty,
- rentę z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej w okresie od grudnia 2023 r. do lipca 2024 r. w wysokości (...) zł (pięć tysięcy pięćdziesiąt sześć złotych czterdzieści groszy) miesięcznie, płatną do 10. dnia każdego miesiąca z góry, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od świadczeń za okres od grudnia 2023 r. do maja 2024 r. liczonymi od dnia 14 maja 2024 r. do dnia zapłaty, od świadczeń za kolejne miesiące odpowiednio od dnia następnego po upływie terminu płatności do dnia zapłaty,
- rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w wysokości 772,71 zł (siedemset siedemdziesiąt dwa złote siedemdziesiąt jeden groszy) miesięcznie, płatną do 10. dnia każdego miesiąca z góry, począwszy od stycznia 2024 r., wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od świadczeń za okres od stycznia do maja 2024 r. liczonymi od dnia 14 maja 2024 r. do dnia zapłaty, od świadczeń za okres od czerwca 2024 r. do lipca 2026 r. odpowiednio od dnia następnego po upływie terminu płatności za dany miesiąc do dnia zapłaty, zaś począwszy od świadczenia za sierpień 2026 r. w razie uchybienia terminowi płatności;
II.
oddala powództwo w pozostałej części;
III.
koszty procesu znosi wzajemnie między stronami;
IV.
nakazuje pobrać od (...) Towarzystwa (...) S.A. (...) z siedzibą w T. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 31.138,72 zł (trzydzieści jeden tysięcy sto trzydzieści osiem złotych siedemdziesiąt dwa grosze) tytułem nieuiszczonych przez strony kosztów sądowych, w pozostałym zakresie przejmując je na rachunek Skarbu Państwa.
Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska
Sygn. akt I C 381/24
UZASADNIENIE
Pozwem z 1 marca 2024 powód B. G. wniósł o:
I.
zasądzenie od pozwanego (...) Towarzystwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w T. (dalej także jako: (...)) na jego rzecz:
1.
kwoty 800.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 27 stycznia 2024 r. do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia,
2.
kwoty 32.782,69 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, tytułem odszkodowania,
3.
renty z tytułu zwiększonych potrzeb, płatnej miesięcznie, z góry, począwszy od 1 grudnia 2023 r., do dnia 10-go każdego miesiąca, w wysokości 772,71 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności,
4.
renty z tytułu braku możliwości wykonywania pracy, płatnej miesięcznie, z góry, począwszy od 1 grudnia 2023 r., do dnia 10-go każdego miesiąca, w wysokości 5.390,20 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności;
II.
ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za mogące powstać w przyszłości dalsze szkody i krzywdy w związku z doznanym przez powoda uszczerbkiem na zdrowiu wskutek wypadku drogowego z dnia 1 grudnia 2023 r.;
III.
zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 1 grudnia 2023 r. w F. doszło do wypadku drogowego, na skutek którego powód doznał szeregu obrażeń. Powód przebywał w szpitalach w okresie od 1 do 24 grudnia 2023 r. Rozpoznano u niego: ciężki uraz wielonarządowy z wstrząsem pourazowym, urazem głowy z utratą przytomności z wielomiejscowymi złamaniami kości twarzowej czaszki, potłuczenia ogólne, wielomiejscowe złamanie niestabilne miednicy (spojenie łonowe, gałąź kości łonowej prawej, talerz biodrowy lewy, masyw boczny lewej kości krzyżowej i stawu krzyżowo-biodrowego lewego), wieloodmianowe złamanie końca bliższego kości piszczelowej lewej, stłuczenie ze skręceniem łokcia lewego, stłuczenie klatki piersiowej, stłuczenie brzucha z pęknięciem nerki lewej, perforacją pęcherze moczowego i krwiakiem w lewej przestrzeni zaotrzewnowej, epizod (...), znaczną nadpłytkowość, hipersplenizm, poliurię, zaburzenie gojenia rany jamy brzusznej, podejrzenie moczówki centralnej, podejrzenie wtórnego zespołu (...). W dniu 24 grudnia 2023 r. powód został wypisany do domu i na dzień sporządzenia pozwu przebywał w pozycji leżącej, leczenie nie zostało jeszcze zakończone, a rehabilitacja nie została jeszcze rozpoczęta. Powód zgłosił pozwanemu – jako ubezpieczycielowi sprawcy w ramach OC – szkodę na osobie i zażądał zapłaty 800.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie po upływie terminu na likwidację szkody. Pozwany odmówił wypłaty zadośćuczynienia, wskazując, że sprawca nie potwierdził okoliczności zdarzenia. W efekcie, w ocenie powoda, naruszony został ustawowy obowiązek likwidacji szkody w terminie 30 dni.
Powód podkreślił, że wskutek wypadku doznał ogromnego cierpienia fizycznego i psychicznego. W momencie wypadku powód był osobą młodą, energiczną i aktywną, natomiast po nim przestał normalnie funkcjonować, wymagał i nadal wymaga intensywnej pomocy i opieki najbliższych, przez miesiąc był nieprzytomny, następnie przez kilka miesięcy musiał leżeć w łóżku, nadal ma problemy z poruszaniem oraz dolegliwości bólowe, nie może realizować codziennych obowiązków domowych i zawodowych, jednocześnie ma czwórkę małych dzieci na utrzymaniu i wychowaniu. Od dnia wypadku powód ma problemy ze snem, stany lękowe i depresyjne oraz problemy z koncentracją i brakiem energii.
Niezależnie od krzywdy, powód poniósł szkodę majątkową opiewającą na 32.782,69 zł. Na kwotę tę składają się: 23.256 zł z tytułu opieki sprawowanej nad powodem (68 dni po 15 godzin na dobę x 22,80 zł stawki minimalnej), 2.611,07 zł z tytułu wydatków na leki i zaopatrzenie medyczne zgodnie z oświadczeniem powoda, 6.069 zł z tytułu równowartości utraconych wskutek wypadku rzeczy powoda zgodnie z jego oświadczeniem oraz 846,62 zł z tytułu utraconych rzeczy udokumentowanych na paragonach. Wysokość renty z tytułu zwiększonych potrzeb powód wstępnie wyliczył na 772,71 zł, zaś wysokość renty z tytułu braku możliwości wykonywania pracy zarobkowej na kwotę 5.390,20 zł, opierając się na zeznaniu podatkowym za rok 2023 ((...) zł/12 = 5.390,20 zł). Powód wskazał, że szkoda została zgłoszona ubezpieczycielowi 26 grudnia 2023 r., w związku z czym po upływie 30 dni należną są odsetki ustawowe za opóźnienie. Uzasadniając roszczenie o ustalenie odpowiedzialności na przyszłość, powód stwierdził, że z uwagi na rozległy uszczerbek ciała, leczenie nie jest zakończone, czeka go rehabilitacja, a prognozy na przyszłość nie są pewne. Powyższe dotyczy też przyszłych wydatków na zakup leków, zaopatrzenia medycznego, turnusów rehabilitacyjnych czy też innych zabiegów mających na celu poprawę zdrowia.
(pozew – k. 4-13)
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwany zakwestionował roszczenie powoda zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Pozwany w szczególności zanegował swoją odpowiedzialność za zdarzenie z 1 grudnia 2023 r., wskazując, że powód nie wykazał, aby do zdarzenia doszło z wyłącznej winy ubezpieczonego. Kolejno strona pozwany zakwestionował zakres obrażeń powoda powstałych wskutek zdarzenia z 1 grudnia 2023 r., wysokość uszczerbku na zdrowiu powoda powstałego wskutek tego zdarzenia, a także związek przyczynowy dolegliwości wskazywanych przez powoda w pozwie z tym zdarzeniem. Co się tyczy kosztów opieki, zdaniem pozwanego w przypadku sprawowania opieki nad poszkodowanym przez osoby najbliższe, które nie pobierają żadnego wynagrodzenia, nie ma podstaw do zastosowania stawki wynagrodzenia pracownika pomocy społecznej, a zasadne jest przyjęcie stawki w wysokości krajowej płacy minimalnej netto. Pozwany zanegował też zasadność wypłaty powodowi renty z tytułu częściowej utraty przez niego zdolności do pracy zarobkowej, zmniejszenia jego widoków na przyszłość oraz wysokość utraconych przez powoda dochodów w związku z tym zdarzeniem. Ostatecznie pozwany zakwestionował również roszczenie roszczenia odsetkowe, wskazując, że w przypadku chociażby częściowego uwzględnienia powództwa, powinny one być naliczane dopiero od daty wyrokowania.
(odpowiedź na pozew – k. 96-99v)
Do czasu zamknięcia rozprawy stanowiska stron nie uległy zmianie.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 1 grudnia 2023 r. przy ulicy (...) na wysokości (...) w T. doszło do wypadku drogowego, w którym poszkodowany został m.in. B. G., kierujący samochodem osobowym K. (...) o nr. rej. (...). Sprawcą wypadku była P. F., kierująca samochodem osobowym E. (...) (1) o nr. rej. (...). Umyślnie naruszyła ona zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że poruszała się z prędkością przekraczającą prędkość miejscowo dozwoloną (50 km/h) oraz nie zachowała szczególnej ostrożności i nie upewniła się przed rozpoczęciem wykonywania manewru wyprzedzania, czy ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu. W efekcie, doprowadziła ona do zderzenia kierowanego przez nią samochodu z jadącymi z naprzeciwka i prawidłowo poruszającymi się pojazdami: O. (...) o nr. rej. (...), K. (...) o nr. rej. (...) i U. (...) o nr. rej. (...), a także do uderzenia z lewy bok wyprzedzanego pojazdu – E. (...) (2) o nr. rej. (...). W wypadku tym B. G. doznał obrażeń ciała w postaci: wieloodłamowego złamania wszystkich ścian obu oczodołów, złamania prawej gałęzi żuchwy, pęknięcia nerki lewej, krwiaka w lewej przestrzeni zaotrzewnowej, perforacji przedniej ściany pęcherza moczowego, złamania talerza kości biodrowej lewej, złamania masywu bocznego lewego kości krzyżowej w okolicy stawu krzyżowo-biodrowego, wieloodłamowego złamania odcinka proksymalnego kości okolicy stawu krzyżowo-biodrowego, wieloodłamowego złamania odcinka proksymalnego kości udowej lewej, rozejścia spojenia łonowego, złamania odcinka proksymalnego kości piszczelowej lewej, złamania gałęzi górnej kości łonowej prawej i złamania rękojeści mostka po stronie prawej w miejscu przyczepu I żebra, które to obrażenia stanowiły ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.k. Za czyn ten, zakwalifikowany z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 177 § 1 k.k., P. F. prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie z dnia 12 maja 2025 r., w sprawie o sygn. akt V K 1603/24, została skazana na karę 1 roku pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawieszono na okres 3 lat, a także orzeczono w stosunku do niej zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 2 lat i nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego w wysokości 100.000 zł.
(zeznania świadków: V. D. – protokół rozprawy z 16.10.2024 r. min. 00:20:40 i n., k. 192v-193 /protokół skrócony/, V. A. - protokół rozprawy z 16.10.2024 r. min. 00:41:47 i n., k. 193-195 /protokół skrócony/, M. R. - protokół rozprawy z 16.10.2024 r. min. 01:35:30 i n., k. 195-195v /protokół skrócony/, zeznania powoda - protokół rozprawy z 06.08.2026 r. min. 00:12:09 i n., k. 453-455 /protokół skrócony/ oraz potwierdzone wyjaśnienia informacyjne - protokół rozprawy z 03.09.2024 r. min. 00:03:55 i n., k. 173-175 /protokół skrócony/, pisemna opinia biegłego sądowego P. R. z zakresu kryminalistycznej rekonstrukcji zdarzeń sporządzona na potrzeby postępowania przygotowawczego w sprawie o sygn. akt 4312 – (...) – k. 209-230 wraz z ustną opinią uzupełniającą – k. 358-359; notatka urzędowa policji ze zdarzenia z dnia 1 września 2023 r. - 243-245v; znany Sądowi z urzędu prawomocny wyrok Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie z dnia 12 maja 2025 r. w sprawie o sygn. akt V K 1603/24 – k. 451-451v, k.457-457v;)
Z miejsca wypadku B. G. został przetransportowany do (...) Szpitalu (...) (...) w T., gdzie przebywał:
- w Szpitalnym (...) w dniu 1 grudnia 2023 r.,
- w Klinice (...) w dniach 1-5 grudnia 2023 r.,
- w Klinice (...) w dniu 5 grudnia 2023 r.,
- w Klinice (...) w dniach 5-8 grudnia 2023 r.,
- w Klinice (...) w dniu 8 grudnia 2023 r.,
- w Klinice (...) w dniach 8-19 grudnia 2023 r.,
- w Klinice (...) w dniach 19-23 grudnia 2023 r.
U poszkodowanego rozpoznano:
- ciężki uraz wielonarządowy z wstrząsem pourazowym, urazem głowy z utratą przytomności z wielomiejscowymi złamaniami kości twarzowej czaszki,
- potłuczenia ogólne,
- wielomiejscowe złamanie niestabilne miednicy (spojenie łonowe, gałąź kości łonowej prawej, talerz biodrowy lewy, masyw boczny lewej kości krzyżowej i stawu krzyżowo-biodrowego lewego),
- wieloodmianowe złamanie końca bliższego kości piszczelowej lewej,
- stłuczenie ze skręceniem łokcia lewego,
- stłuczenie klatki piersiowej,
- stłuczenie brzucha z pęknięciem nerki lewej, perforacją pęcherze moczowego i krwiakiem w lewej przestrzeni zaotrzewnowej,
- stan po epizodzie (...),
- znaczną nadpłytkowość,
- hipersplenizm,
- poliurię,
- zaburzenie gojenia rany jamy brzusznej,
- podejrzenie moczówki centralnej,
- podejrzenie wtórnego zespołu (...).
Dodatkowo wskutek wypadku poszkodowany doznał także uszkodzenia lewego oka, złamania żuchwy i pokruszenia zębów, zmiażdżenia lewego łokcia i urwania bicepsa.
W trakcie pobytu w szpitalu urazy poszkodowanego zostały prawidłowo zdiagnozowane i leczone. Poszkodowany m.in. przeszedł następujące zabiegi operacyjne:
1)
w dniu 1 grudnia 2023 r. zabieg urologiczny, w czasie którego poszkodowanemu zszyto pęcherz moczowy oraz usunięto lewą nerkę;
2)
w dniu 5 grudnia 2023 r. zabieg ortopedyczny w postaci repozycji otwartej i stabilizacji złamania bliższego kości udowej lewej;
3)
w dniu 6 grudnia 2023 r. zabieg osteosyntezy wieloodłamowego złamania żuchwy;
4)
w dniu 8 grudnia 2023 r. zabieg stabilizacji miednicy oraz stabilizacji złamania końca bliższego kości piszczelowej lewej.
(karta informacyjna z leczenia szpitalnego – k. 14-38v; opinia łączna biegłych z zakresu neurologii, chirurgii szczękowo-twarzowej, nefrologii, urologii, ortopedii i traumatologii narządów ruchu, fizjoterapii i rehabilitacji medycznej oraz psychologii – k. 283-310)
Na skutek zdarzenia z 1 grudnia 2023 r. B. G. doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w zakresie:
1)
chirurgii szczękowo-twarzowej:
a)
8% ze względu na wieloodłamowe złamanie części twarzowej czaszki (wieloodłamowe złamanie wszystkich ścian obu oczodołów) z przemieszczeniem, linijne złamanie gałęzi żuchwy po stronie prawej bez przemieszczenia, złamanie prawej gałęzi żuchwy z przemieszczeniem, złamanie trzonu żuchwy po stronie lewej i zmianami w lewym stawie skroniowo-żuchwowym jako następstwo urazu;
b)
1% ze względu na uszkodzenie lewego nerwu podoczodołowego;
c)
2% ze względu na zaburzenia czucia w obrębie III gałęzi nerwu trójdzielnego, dotyczące żuchwy po stronie lewej;
d)
2% ze względu na bliznę prostopadłą do łuku brwiowego lewego długości około 3,5 cm, lekko zaczerwienioną;
2)
ortopedycznym:
a)
15% ze względu na uraz z ograniczeniem ruchomości stawów biodrowych - wielomiejscowe złamanie niestabilne miednicy (spojenie łonowe, gałąź kości łonowej prawej, talerz biodrowy lewy, masyw boczny lewej kości krzyżowej i stawu krzyżowo-biodrowego lewego);
b)
15% ze względu na uraz z ograniczeniem ruchomości kolana, niestabilnością oraz zanikami mięśni uda lewego - wieloodłamowe złamanie końca bliższego kości piszczelowej lewej;
3)
nefrologii i urologii:
a)
40% ze względu na utratę jednej nerki i upośledzenie funkcjonowania drugiej nerki;
b)
30% ze względu na uszkodzenie pęcherza moczowego (z uwzględnieniem tego, że powód zgłasza nadal nietrzymanie moczu oraz w nocy wstaje oddawać mocz, co w jego wieku nie powinno występować).
W zakresie neurologicznym powód nie doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu. Łączny trwały uszczerbek na zdrowiu poszkodowanego w wyniku zdarzenia z 1 grudnia 2023 r. wyniósł 113%.
(opinia łączna biegłych z zakresu neurologii, chirurgii szczękowo-twarzowej, nefrologii, urologii, ortopedii i traumatologii narządów ruchu, fizjoterapii i rehabilitacji medycznej oraz psychologii – k. 283-310)
B. G. ma troje małoletnich dzieci: córki w wieku 11 lat i 6 lat oraz syna w wieku 9 lat. Podobnie jak przed wypadkiem, mieszka wraz z żoną V. A., dziećmi i teściową M. R.
. Jest z wykształcenia lekarzem weterynarii, jednak nigdy nie pracował w wyuczonym zawodzie, podejmował wyłącznie prace fizyczne. W dniu wypadku powód miał 37 lat.
Przed wypadkiem B. G. był osobą zdrową, aktywną fizycznie, chodził na siłownię, basen, biegał, jeździł na rowerze i rolkach, aktywnie też spędzał czas ze swoimi dziećmi i pomagał w domu, szczególnie przy cięższych pracach, wymagających siły fizycznej. Dbał o swój wygląd zewnętrzny i kondycję fizyczna, co było dla niego istotne. Był zatrudniony w (...) sp. z o.o. z siedzibą w T. na stanowisku „instalator sieci”, na podstawie umów zlecenia, zgodnie z którymi miał wykonywać usługi na sprzęcie, oprogramowaniu i materiałach zleceniodawcy, a także wykonywać instalacje niskoprądowe według zlecenia, za co przysługiwało mu wynagrodzenie w wysokości 27 zł/godz. netto. Praca ta miała charakter częściowo fizyczny. W 2023 r. B. G. uzyskał z tego tytułu dochód w wysokości (...) zł, zaś przychód w wysokości (...) zł.
(umowa zlecenia z dnia 13 września 2023 r. – k. 40-42, umowa zlecenia z dnia 12 czerwca 2023 r. – k. 49-49v; zeznanie podatkowe PIT 37 za rok 2023 – k. 60-64; zeznania świadków: V. A. - protokół rozprawy z 16.10.2024 r. min. 00:41:47 i n., k. 193-195 /protokół skrócony/, M. R. - protokół rozprawy z 16.10.2024 r. min. 01:35:30 i n., k. 195-195v /protokół skrócony/, zeznania powoda - protokół rozprawy z 06.08.2026 r. min. 00:12:09 i n., k. 453-455 /protokół skrócony/ oraz potwierdzone wyjaśnienia informacyjne - protokół rozprawy z 03.09.2024 r. min. 00:03:55 i n., k. 173-175 /protokół skrócony/)
Po wypadku z dnia 1 grudnia 2023 r. powód był nieprzytomny i stan ten utrzymywał się przez większość okresu hospitalizacji. Następnie przez pierwsze 3 miesiące po opuszczeniu szpitala powód pozostawał w zasadzie cały czas w pozycji leżącej. Był niesamodzielny i wymagał pomocy osób trzecich łącznie przez okres 6 miesięcy od dnia wypadku, w tym w zakresie: mycia i ubierania (3,5 godz./tyg.), toalety (3,5 godz./tyg.), przemieszczania (3,5 godz./tyg.), przygotowywania posiłków (3 godz./tyg.), utrzymania porządku (1,5 godz./tyg.), załatwiania spraw poza domem (1,5 godz./tyg.), tj. w łącznym wymiarze 16,5 godz./tyg. Po opuszczeniu szpitala w dniu 23 grudnia 2023 r. opiekę w domu nad poszkodowanym sprawowały zamiennie jego teściowa M. R. oraz żona V. A..
Powód w pierwszym okresie po wypadku, po odzyskaniu przytomności odczuwał silny ból w wielu częściach ciała i przy każdym ruchu, a nawet pomimo braku ruchu. Przez co najmniej 2 miesiące miał problemy ze wzrokiem w postaci podwójnego widzenia. Z uwagi na uraz żuchwy nie mógł spożywać pokarmów stałych. Stan powoda stopniowo poprawiał się. Najpierw zaczął siadać, potem wstawać, chodzić – do pewnego czasu tylko o kulach, obecnie nawet bez ich pomocy, jednak nie w sposób swobodny i tylko na krótkich dystansach.
Powód nie odzyskał dawnej sprawności. Z uprawianych przed wypadkiem dyscyplin sportowych obecnie jest on w stanie jedynie pływać. Nie może już spędzać czasu z dziećmi, jeżdżąc na rolkach czy na rowerze. Nie może robić zakupów, wykonywać większości prac domowych. Pomimo zszycia uszkodzonego pęcherza moczowego, odczuwa on dolegliwości ze strony układu moczowego (nietrzymanie moczu, parcie na pęcherz). Ma usuniętą jedną nerkę, co w przyszłości może prowadzić do konieczności podjęcia leczenia nerkozastępczego. Żuchwa po urazie nie działa prawidłowo (przeskakiwanie w stawie skroniowo-żuchwowym, zalecenie powstrzymania się od szerokiego rozwierania szczęki). Nadto, powód nadal odczuwa ból w różnych częściach ciała, w związku z którym przyjmuje leki przeciwbólowe. W jego ciele pozostały zespolenia kości wszczepione w szpitalu (żuchwa, biodro, miednica, piszczel). Z zewnątrz skóra naznaczona jest zaś bliznami po urazach i po operacjach (najrozleglejsze w obrębie klatki piersiowej – 40 cm od wcięcia mostka do spojenia łonowego, talerza biodrowego lewego – 19 cm, uda – 29 cm, kolana – 19 cm), w tym w miejscach widocznych - szczególnie na twarzy (blizna ok. 3,5 cm nad łukiem brwiowym). Sama twarz na skutek złamań kości w wypadku i w efekcie zapadnięcia się lewego policzka jest asymetryczna.
Wygląd i zdrowie były zawsze dla powoda ważne, dlatego trudno mu zaakceptować to, że stracił nie tylko sprawność fizyczną, ale został także po części oszpecony. Wspomnienie wypadku nadal wywołuje u powoda silne negatywne emocje. Powód nie może pogodzić się z tym, co się stało i jak obecnie wygląda jego życie. Martwi się o przyszłość swoją i swojej rodziny, za utrzymanie której czuje się odpowiedzialny. Odczuwa silny, przewlekły stres, predysponujący do chorób somatycznych lub psychicznych. Cierpi on na depresję w stopniu umiarkowanym.
W związku z uszkodzeniami ciała i rozstrojem zdrowia, których B. G. doznał w wypadku z 1 grudnia 2023 r., wymaga on obecnie:
- rehabilitacji lewego stawu skroniowo-żuchwowego, 2-3 razy w tygodniu, która jest refundowana przez NFZ;
- stosowania wkładek chłonnych lub pampersów – koszt jednego pampersa wynosi 2,30 zł;
- podjęcia psychoterapii, w początkowym okresie raz w tygodniu, później w zależności od decyzji psychoterapeuty – koszt jednej wizyty wynosi 200 zł;
- rehabilitacji i fizjoterapii w obrębie stawów biodrowych, obecnie powinna odbywać się 1-2 razy w tygodniu po 60 min, tj. 4-8 godz. w wymiarze miesięcznym – zabiegi są refundowane przez NFZ, jednak limitowane, ponadto istnieje możliwość skorzystania z komercyjnych zabiegów, których koszt w miejscu zamieszkania powoda wynosi 180-220 zł/godz.
Od grudnia 2023 r. do końca lipca 2024 r. powód poddawany był leczeniu i rehabilitacji, nie był w stanie pracować i nie uzyskiwał w związku z tym żadnego dochodu. W sierpniu 2024 r. powód wrócił do pracy u poprzedniego pracodawcy na dotychczas zajmowanym stanowisku i uzyskuje takie samo wynagrodzenie jak przed wypadkiem, natomiast nie wykonuje czynności wymagających dużego wysiłku fizycznego.
( zeznania świadków: V. A. - protokół rozprawy z 16.10.2024 r. min. 00:41:47 i n., k. 193-195 /protokół skrócony/, M. R. - protokół rozprawy z 16.10.2024 r. min. 01:35:30 i n., k. 195-195v /protokół skrócony/, zeznania powoda - protokół rozprawy z 06.08.2026 r. min. 00:12:09 i n., k. 453-455 /protokół skrócony/ oraz potwierdzone wyjaśnienia informacyjne - protokół rozprawy z 03.09.2024 r. min. 00:03:55 i n., k. 173-175 /protokół skrócony/; opinia łączna biegłych z zakresu neurologii, chirurgii szczękowo-twarzowej, nefrologii, urologii, ortopedii i traumatologii narządów ruchu, fizjoterapii i rehabilitacji medycznej oraz psychologii – k. 283-310)
W dniu wypadku P. F. jako posiadacz pojazdu mechanicznego marki E. (...) (1) o nr rej. (...) była ubezpieczona w zakresie odpowiedzialności cywilnej w (...) S.A. W dniu 26 grudnia 2023 r. B. G. zgłosił (...) S.A. szkodę na osobie powstałą w wyniku zdarzenia z 1 grudnia 2023 r. oraz wniósł o wypłatę zadośćuczynienia w kwocie 800.000 zł. W piśmie z 23 stycznia 2024 r. ubezpieczyciel odmówił przyjęcia odpowiedzialności i wypłaty zadośćuczynienia, wskazując, że na podstawie zgromadzonej dokumentacji w aktach szkody nie sposób przypisać winy za zaistniałą szkodę ubezpieczonej.
(okoliczności bezsporne, ponadto wydruk z (...) k. 59, wiadomość e-mail z 26 grudnia 2023 r. – k. 56, k. 412, pismo z 23 stycznia 2024 r. – k. 57-58, k. 385-385v )
P. F. zapłaciła na rzecz powoda kwotę 100.000 zł tytułem zasądzonej przez Sąd karny nawiązki.
(zeznania powoda - protokół rozprawy z 06.08.2026 r. min. 00:12:09 i n., k. 453-455 /protokół skrócony/ oraz potwierdzone wyjaśnienia informacyjne - protokół rozprawy z 03.09.2024 r. min. 00:03:55 i n., k. 173-175 /protokół skrócony/)
Odpis pozwu z 1 marca 2024 r. został doręczony stronie pozwanej w dniu 12 kwietnia 2024r.
((...) – k. 92)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie powołanych wyżej dokumentów, w tym odpisów i wydruków, z uwzględnieniem treści znanego Sądowi z urzędu wyroku wydanego w postępowaniu karnym przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie w sprawie V K 1603/24, a także na podstawie zeznań świadków i powoda oraz opinii biegłych: wydanej w postępowaniu karnym opinii biegłego ds. rekonstrukcji wypadków oraz łącznej opinii biegłych z zakresu neurologii, chirurgii szczękowo-twarzowej, nefrologii, urologii, ortopedii i traumatologii narządów ruchu, fizjoterapii i rehabilitacji medycznej oraz psychologii.
Fakt zaistnienia wypadku z dnia 1 grudnia 2023 r., jego przebieg (wjechanie w samochód prowadzony przez powoda przez P. F. w czasie nieudanego manewru wyprzedzania innego pojazdu) oraz przyczyny wypadku (naruszenie przepisów o ruchu drogowym przez P. F.) i skutki dla powoda (obrażenia stanowiące ciężki uszczerbek na zdrowiu) wynikały z samej sentencji wyroku z dnia 12 maja 2025 r. Sądu Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie w sprawie o sygn. akt V K 1603/24. Wyrok ten w dacie zamknięcia rozprawy w sprawie niniejszej był już prawomocny, zatem na zasadzie art. 11 zd. 1 k.p.c. Sąd związany był ustaleniami tego wyroku co do popełnienia przestępstwa. Natomiast podkreślenia wymaga, że także materiał dowodowy wcześniej zgromadzony w niniejszym postępowaniu, mający w tej sytuacji znaczenie tylko subsydiarne, nie pozostawiał żadnych wątpliwości co do przebiegu wypadku, jego przyczyn i skutków dla zdrowia powoda. W tym zakresie nie tylko zeznania powoda i świadka V. D., ale przede wszystkim opinia biegłego ds. rekonstrukcji wypadków pozwalała na odtworzenie całego wydarzenia. Opinia ta, mimo że sporządzona w postępowaniu karnym, spełniała wszystkie warunki, aby mogła stanowić wiarygodny dowód w sprawie niniejszej. Opinia ta jest jasna, zupełna i jednoznaczna. Biegły w sposób kategoryczny wskazał, że to kierująca pojazdem E. naruszyła zasady ruchu drogowego, w tym przekroczyła dozwoloną prędkość (50 km/h), zaś pozostali uczestnicy wypadku (w tym powód) poruszali się prawidłowo.
Wypada zauważyć, że pozwany na rozprawie 16 października 2024 r. oświadczył, że opinia biegłego ds. rekonstrukcji wypadków sporządzona w postępowaniu karnym jest niezupełna, jednak nie uzasadnił bliżej tego stanowiska, nie formułując żadnych skonkretyzowanych zarzutów pod adresem tej opinii.
Mając na uwadze treść opinii biegłego ds. rekonstrukcji wypadków sporządzonej w postępowaniu karnym, a także prawomocne zakończenie postępowania karnego wyrokiem skazującym za czyn z art. 177 § 2 k.c., nadto zaś treść dokumentacji medycznej ze szpitala oraz zeznania świadków i powoda, niecelowe byłoby przeprowadzenie dodatkowo dowodu z opinii zespołu biegłych: specjalisty ds. rekonstrukcji wypadków oraz chirurga, o co wnosił pozwany. Prowadziłoby to jedynie do przedłużenia postępowania. Wypada zauważyć, że sam fakt, że powód był osobą pokrzywdzoną w wypadku z 1 grudnia 2023 r. wynika z sentencji wyroku karnego, podobnie jak zakres doznanych przez niego obrażeń. Nadto, znamienne, że żaden z lekarzy specjalistów wydających w tej sprawie opinię łączną nie miał wątpliwości co do tego, że do obrażeń doszło w rozpatrywanym w sprawie wypadku komunikacyjnym.
W tej sytuacji, konsekwentne negowanie przez pozwanego jego odpowiedzialności za skutki przedmiotowego wypadku należało traktować jako wyraz przyjętej przez ten podmiot strategii procesowej, przy czym – zważywszy na to, że mamy do czynienia z towarzystwem ubezpieczeniowym, które już w toku postępowania likwidacyjnego zobowiązane było wyjaśnić okoliczności zdarzenia – takie postępowanie pozwanego w niniejszym procesie należy ocenić zdecydowanie negatywnie. Znamienne, że nawet po wskazaniu stronom na prawomocne skazanie sprawcy wypadku wyrokiem z dnia 12 maja 2025 r., pozwany oświadczył, że w dalszym ciągu kwestionuje swoją odpowiedzialność za skutki wypadku co do zasady, nie potrafił jednak uzasadnić tego stanowiska w sytuacji, gdy w obrocie funkcjonuje już prawomocny wyrok skazujący ubezpieczoną.
Jako wiarygodne Sąd ocenił zeznania świadków i zeznania powoda. Dowody te służyły przede wszystkim ustaleniu rozmiaru cierpień powoda, jego subiektywnych odczuć w związku z doznanym wypadkiem i zmianami, które spowodował on w jego życiu.
Poczynienie szczegółowych ustaleń co do skutków wypadku dla zdrowia powoda, doznanego przez niego uszczerbku na zdrowiu, koniecznego leczenia, zwiększonych potrzeb i widoków na przyszłość możliwe było z kolei na podstawie dokumentacji medycznej złożonej do akt sprawy, a przede wszystkim na podstawie opinii łącznej biegłych z zakresu neurologii, chirurgii szczękowo-twarzowej, nefrologii, urologii, ortopedii i traumatologii narządów ruchu, fizjoterapii i rehabilitacji medycznej oraz psychologii.
Także ustalenia w zakresie potrzeby sprawowania opieki nad powodem, jej wymiaru, oraz innych potrzeb powoda wynikających z obrażeń doznanych w wypadku z dnia 1 grudnia 2023 r., poczynione zostały przez Sąd na podstawie ww. opinii łącznej.
Podkreślenia wymaga, że opinia ta nie obejmowała oceny zasadności kosztów leczenia dotychczas poniesionych przez powoda, z tytułu których domagał się on odszkodowania. Powód nie ujął tych okoliczności w tezie dowodowej, zatem biegli w tej kwestii się nie wypowiadali. Powód przedstawił tu swoje pisemne oświadczenia co do poniesienia określonych wydatków (które nie mogły zastąpić dowodu z jego zeznań, podobnie jak oświadczenia M. R. oraz V. A. nie mogły zastąpić dowodów z ich zeznań), a także paragony. Natomiast dowody te nie były wystarczające i Sąd nie mógł też na podstawie samych zasad doświadczenia życiowego ustalić, że podane przez powoda koszty leczenia były uzasadnione jego stanem zdrowia, zgodne z zaleceniami lekarzy i pozostawiały w związku z doznanym wypadkiem. Ocena zasadności takich wydatków wymagała bowiem wiadomości specjalnych.
Powód nie zdołał też wykazać, aby w wypadku uszkodzeniu uległy należące do niego rzeczy ruchome o wartości wskazanej w pozwie. W tym zakresie twierdzenia pozwu nie znalazły odzwierciedlenia w materiale dowodowym. Jako dowód na okoliczność poniesionej szkody nie mogło być potraktowane pisemne oświadczenie powoda z 25 lutego 2024 r. (k. 51), w szczególności nie zastępowało ono zeznań powoda. Z kolei zeznania powoda były zbyt lakoniczne i niekonkretne, aby mogły stanowić samoistny dowód na okoliczność poniesionej szkody. W swoich zeznaniach powód wskazał na zakupioną na Święta Bożego Narodzenia porcelanę, która najpewniej uległa uszkodzeniu w wypadku, ale której wartości nie podał, a także wspominał o telefonach, które zostały w samochodzie, jednak bez sprecyzowania, co to były za telefony. Do pozwu załączono fakturę z 4 czerwca 2022 r. za zakup telefonu B. za 3.599 zł, natomiast brak dowodu na to, że to ten telefon znajdował się w samochodzie powoda w momencie wypadku i że został zniszczony bądź uszkodzony w przedmiotowym wypadku. Podkreślenia przy tym wymaga, że w świetle zeznań samego powoda, jego kolega V. D. zabrał jakieś jego rzeczy z samochodu po tym jak powoda odwieziono do szpitala. Powód nie podał jednak co to były za rzeczy. Ostatecznie niemożliwe okazało się ustalenie, co dokładnie z rzeczy znajdujących się w samochodzie powoda zostało zniszczone bądź uszkodzone w wypadku i jaką powód poniósł w związku z tym szkodę. Zaznaczyć wypada, że powód nie dochodził odszkodowania za zniszczony w wypadku samochód K. (...), mimo że uszkodzenie samego samochodu powoda wynika z opinii biegłego ds. rekonstrukcji wypadków oraz z zeznań samego powoda.
Co się tyczy utraty przez powoda zdolności do pracy, Sąd uznał, że powód nie zdołał wykazać, aby stan owej niezdolności trwał nadal pomimo faktycznego powrotu powoda do pracy w sierpniu 2024 r., do tego samego pracodawcy i na poprzednio zajmowane stanowisko. Powód w wyjaśnieniach informacyjnych (potwierdzonych następnie w ramach zeznań) wskazał, że przez 8 miesięcy nie pracował, po czym wrócił do pracy. Tak też zeznała żona powoda („mąż z powrotem zaczął zarabiać w lipcu 2024” - k. 194). Podkreślenia wymaga, że z opinii biegłych, pomimo stwierdzenia ponad 100% trwałego uszczerbku na zdrowiu, nie wynikało, aby powód był niezdolny do pracy w całości, czy choćby w części.
Co więcej, powód nie wykazał też, aby jego zdolność zarobkowania uległa zmniejszeniu na skutek wypadku. W toku pierwszego przesłuchania powód oświadczył, że po powrocie do pracy uzyskuje on wynagrodzenie takie jak wcześniej. Wprawdzie w toku przesłuchania na ostatnim terminie rozprawy powód zeznał, że zarabia mniej niż poprzednio („Nie mogę liczyć na normalne wynagrodzenie instalatora. Nie mogę pracować tyle samo godzin, co pracowałem wcześniej”- k. 455) i tak też podawała w swoich zeznaniach żona powoda, jednak nie podano żadnych konkretnych kwot.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.
Zgodnie z art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Zgodnie z art. 822 § 4 k.c. uprawniony do odszkodowania może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń.
Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. według daty przedmiotowego zdarzenia Dz. U. z 2023 r. poz. 2500; dalej: ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych), umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego ubezpieczeniem za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń trwa przez okres wskazany w umowie i kończy się z upływem ostatniego dnia tego okresu, z zastrzeżeniem wyjątków określonych w ustawie (art. 12 ust. 1). Odszkodowanie wypłaca się zaś w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyższej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej w umowie (art. 13 ust. 3). Rozdział 2 powołanej ustawy w sposób szczegółowy określa zasady ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Zgodnie z art. 34 ust. 1 z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. W myśl zaś postanowień art. 36 ust. 1 ustawy – odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do umówionej w umowie ubezpieczenia sumy ubezpieczenia.
Strona pozwana w pierwszej kolejności kwestionowała wywiedzione przez powoda roszczenia co do zasady. Jako ubezpieczyciel nie negowała, że w dacie zdarzenia z 1 grudnia 2023 r. obejmowała ochroną ubezpieczeniową w zakresie OC P. F. jako posiadacza pojazdu mechanicznego marki E. (...) (1) o nr. rej. (...). Pozwany konsekwentnie stał natomiast na stanowisku, że ubezpieczona nie odpowiada za wypadek. Powyższe stanowisko stało się niemożliwe do obrony z momentem uprawomocnienia się wyroku skazującego P. F. za czyn zakwalifikowany z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 177 § 1 k.k., a polegający właśnie na spowodowaniu wypadku z dnia 1 grudnia 2023 r., w którym powód doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Ponownie należy w tym miejscu wskazać, że zgodnie z art. 11 zd. 1 k.p.c. ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Sąd w niniejszym postępowaniu był więc związany ustaleniami wynikającymi z treści sentencji wyroku Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie z dnia 12 maja 2025 r. w sprawie V K 1603/24, które przesądzały o winie P. F. i w efekcie o jej odpowiedzialności cywilnej za skutki przedmiotowego zdarzenia, a co za tym idzie również o odpowiedzialności cywilnoprawnej ubezpieczyciela.
Zgodnie z art. 436 § 2 zd. 1 k.c. w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody posiadacze mechanicznych środków komunikacji mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. Pozwany słusznie zatem akcentował, że w okolicznościach tej sprawy powód zobowiązany był wykazać winę P. F.. Wina ta, w świetle ww. wyroku karnego, była natomiast niewątpliwa. Kierująca samochodem E. wykonywała manewr wyprzedzania innego samochodu, nie zachowując szczególnej ostrożności, nie upewniwszy się przed rozpoczęciem manewru, czy ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu, a przy tym przekroczyła dozwoloną prędkość (50 km/h), czym umyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym.
Ustaliwszy, że strona pozwana jako ubezpieczyciel co do zasady ponosi odpowiedzialność cywilnoprawną za skutki zdarzenia z 1 grudnia 2023 r., należało przystąpić do oceny zasadności poszczególnych roszczeń powoda.
Powód domagał się zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz:
1.
kwoty 800.000 zł tytułem zadośćuczynienia,
2.
kwoty 32.782,69 zł tytułem odszkodowania,
3.
renty w wysokości 772,71 zł na miesiąc z tytułu zwiększonych potrzeb,
4.
renty w wysokości 5.390,20 zł z tytułu braku możliwości wykonywania pracy.
Co się tyczy pierwszego z tych roszczeń, wskazać wypada, że zgodnie z treścią art. 445 § 1 k.c., w wypadkach przewidzianych w art. 444 k.c., tj. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Ustalenie wysokości zadośćuczynienia przewidzianego w art. 445 § 1 k.c. wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy, takich jak wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa oraz inne czynniki podobnej natury (wyrok Sądu Najwyższego z 9 listopada 2007 r., sygn. akt V CSK 245/07, LEX nr 369691).
W okolicznościach rozpatrywanej sprawy wskutek wypadku z 1 grudnia 2023 r. u powoda rozpoznano m.in.: ciężki uraz wielonarządowy z wstrząsem pourazowym, urazem głowy z utratą przytomności z wielomiejscowymi złamaniami kości twarzowej czaszki, potłuczenia ogólne, wielomiejscowe złamanie niestabilne miednicy (spojenie łonowe, gałąź kości łonowej prawej, talerz biodrowy lewy, masyw boczny lewej kości krzyżowej i stawu krzyżowo-biodrowego lewego), wieloodmianowe złamanie końca bliższego kości piszczelowej lewej, stłuczenie ze skręceniem łokcia lewego, stłuczenie klatki piersiowej, stłuczenie brzucha z pęknięciem nerki lewej, perforacją pęcherza moczowego i krwiakiem w lewej przestrzeni zaotrzewnowej, epizod (...), znaczną nadpłytkowość, hipersplenizm, poliurię, zaburzenie gojenia rany jamy brzusznej, podejrzenie moczówki centralnej, podejrzenie wtórnego zespołu (...). Powód doznał także uszkodzenia lewego oka, złamania żuchwy i pokruszenia zębów, zmiażdżenia lewego łokcia i urwania bicepsa. Zakres obrażeń był więc bardzo duży, a powód wymagał natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Powód w czasie 23-dniowego pobytu w szpitalu (od 1 do 23 grudnia 2023 r.) przeszedł cztery operacje, tj. zabieg urologiczny, w czasie którego poszkodowanemu zszyto pęcherz moczowy oraz usunięto lewą nerkę, zabieg ortopedyczny w postaci repozycji otwartej i stabilizacji złamania bliższego kości udowej lewej, zabieg osteosyntezy wieloodłamowego złamania żuchwy, zabieg stabilizacji miednicy oraz stabilizacji złamania końca bliższego kości piszczelowej lewej.
Przez pierwsze 23 dni po wypadku powód przebywał w szpitalu, przy czym znaczną część tego okresu pozostawał nieprzytomny. Następnie przez 3 miesiące po opuszczeniu szpitala powód nie mógł się w zasadzie ruszać i cały czas pozostawał w pozycji leżącej w łóżku. Był niesamodzielny i wymagał pomocy osób trzecich. Powód odczuwał przy tym silny ból. Miał też kłopoty ze wzrokiem – przez co najmniej dwa miesiące rozdwajał mu się obraz.
Stopniowo zakres potrzebnej powodowi pomocy zmniejszał się, a po pół roku od wypadku powód odzyskał samodzielność. Natomiast nie wrócił on do zdrowia. Proces leczenia i rehabilitacji nie zakończył się do dnia zamknięcia rozprawy, a powód nigdy nie odzyska pełnej sprawności. Trwały uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi aż 113 %.
Powód nadal odczuwa ból w miejscach urazów, czuje znajdujące się w ciele zespolenia wszczepione w biodrze, miednicy, udzie i piszczeli, a także w żuchwie, która nie porusza się prawidłowo. Powód, mimo że chodzi już samodzielnie, nawet bez wspomagania się kulami, ma trudności poruszaniem się. Nie może przy tym uprawiać żadnej z dyscyplin sportowych, które uprawiał przed wypadkiem, poza pływaniem. Poszkodowany ma także problemy z nietrzymaniem moczu, co także wynika z urazów doznanych w wypadku. Z uwagi na wycięcie uszkodzonej w wypadku nerki powód funkcjonuje z jedną nerką, co w przyszłości może oznaczać dla niego konieczność leczenia nerkozastępczego. Skutki wypadku dla zdrowia powoda są przy tym widoczne gołym okiem, chociażby w sposobie poruszania się powoda, a przy tym urazy i operacje pozostawiły blizny na jego ciele, również w miejscach niemożliwych do zakrycia – łuk brwiowy, szyja, Nadto, sama twarz powoda, na skutek zapadnięcia się policzka po złamaniach kości, jest asymetryczna.
Sytuacja ta dla powoda, który zawsze dbał o sprawność fizyczną i swój wygląd, jest bardzo trudna. Czuje się on oszpecony i mierzy się z własnymi ograniczeniami fizycznymi, które nie pozwalają mu dźwigać ciężkich przedmiotów, ani nawet wykonywać większości prac w domu, czy swobodnie poruszać się na większych dystansach. Jak zeznała żona powoda „dla niego jest to trudne, że kobieta go wyręcza”. Powód czuje się przy tym odpowiedzialny za utrzymanie swojej rodziny, zwłaszcza trójki małoletnich dzieci. Powód martwi się o ich przyszłość i swoją własną, a także o swój związek z żoną, bowiem w jego odczuciu na skutek pogorszenia się jego stanu zdrowia oddalili się od siebie z żoną. Powód cierpi na depresję i wymaga niezwłocznego podjęcia psychoterapii. Przed wypadkiem był on zdrowym, sprawnym i aktywnym fizycznie mężczyzną, natomiast obecnie jego stan zdrowia wymaga leczenia u szeregu specjalistów, a także rehabilitacji i ograniczenia wielu aktywności. Powód ma przy tym świadomość tego, że jego życie nigdy już nie będzie wyglądało tak samo jak przedtem.
Te wszystkie okoliczności należało uwzględnić przy ocenie rozmiaru krzywdy powoda i w efekcie wysokość należnego mu zadośćuczynienia. Niewątpliwie rozmiar cierpień, zarówno fizycznych, jak i psychicznych, doznanych przez powoda w wyniku przedmiotowego w sprawie wypadku i tych, których dozna on jeszcze w przyszłości jako efekt znanych na tę chwilę skutków urazów, jest bardzo duży. Od chwili wypadku wszelkie plany i dotychczasowe sprawy ustąpiły miejsca walce o poprawę stanu zdrowia, co jednak wymaga znacznych nakładów finansowych, a także czasu.
Sąd, biorąc to wszystko pod uwagę, uznał, że odpowiednią kwotą zadośćuczynienia za krzywdy powoda jest 450.000 zł. Kwota ta będzie przedstawiać dla powoda odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do krzywdy, powoda. Choć obiektywnie jest to kwota znaczna, to jednak w tym wypadku nie może być, zdaniem Sądu, uznana za wygórowaną. Wypadek, jakiemu uległ powód, miał bowiem druzgocące skutki dla zdrowia tego młodego mężczyzny na wielu płaszczyznach.
Ponad tę kwotę roszczenie o zadośćuczynienie zostało uznane za niezasadne, wykraczające ponad funkcję kompensacyjną. Sąd miał tu też na uwadze fakt, że sprawczyni wypadku z dnia 1 grudnia 2023 r. wypłaciła powodowi kwotę 100.000 zł tytułem nawiązki orzeczonej przez sąd karny. Jakkolwiek nie można mówić o „zaliczeniu” tej kwoty na poczet należnego powodowi zadośćuczynienia, to jednak, zdaniem Sądu, krzywda powoda została w ten sposób częściowo skompensowana.
Odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty zadośćuczynienia zasądzone zostały na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. W ocenie Sądu, pozwany już na etapie postępowania likwidacyjnego był w stanie ustalić, że to on odpowiada za zdarzenie z 1 grudnia 2023 r. oraz określić rozmiar szkody niemajątkowej powoda. Przebieg zdarzenia, zakres i charakter doznanych przez powoda obrażeń dawały podstawy do przewidywania przez profesjonalny podmiot, jakim jest pozwany ubezpieczyciel, dysponujący możliwością zasięgnięcia opinii ekspertów zarówno w dziedzinie rekonstrukcji zdarzeń drogowych, jak i w dziedzinach poszczególnych działów medycyny, że krzywda powoda wymagać zadośćuczynienia co najmniej w wysokości zasądzonej przez Sąd.
Przypomnieć wypada, że art. 817 § 1 k.c. nakazuje ubezpieczycielowi spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Podobną regulację zawiera art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, z tym że zgodnie z tym przepisem bieg trzydziestodniowego terminu rozpoczyna się od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Pojęcie to winno być jednak rozumiane tożsamo jak data otrzymania zawiadomienia o wypadku na gruncie art. 817 k.c.
W okolicznościach niniejszej sprawy powód zgłosił pozwanemu ubezpieczycielowi szkodę na osobie powstałą w wyniku zdarzenia z 1 grudnia 2023 r. oraz wniósł o wypłatę zadośćuczynienia w kwocie 800.000 zł dniu 26 grudnia 2023 r., co nie było sporne między stronami. Zasadnym więc było uwzględnienie roszczenia odsetkowego od kwoty 450.000 zł zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od dnia 27 stycznia 2023 r., a więc po upływie 30-dniowego terminu wynikającego z cytowanych wyżej przepisów.
W dalszej kolejności powód dochodził odszkodowania, na które składały się kwoty:
1)
23.256 zł z tytułu sprawowanej nad nim opieki,
2)
2.611,07 zł z tytułu wydatków na leki i zaopatrzenie medyczne,
3)
6.069 zł i 846,62 zł z tytułu utraconych w wypadku rzeczy należących do powoda.
Zgodnie z art. 444 § 1 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia. Odszkodowanie przewidziane w art. 444 § 1 k.c. obejmuje wszelkie wydatki (koszty) pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżeli są konieczne (niezbędne) i celowe (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2008 r., sygn. akt II CSK 425/07, LEX nr 378025).
W grupie wydatków celowych i koniecznych, pozostających w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia tradycyjnie wymienia się koszty leczenia (pobytu w szpitalu, pomocy pielęgniarskiej, koszty lekarstw), specjalnego odżywiania, nabycia protez i innych specjalistycznych aparatów i urządzeń. Do grupy tej zalicza się również wydatki związane z transportem chorego na zabiegi i do szpitala, koszty związane z odwiedzinami chorego w szpitalu czy wynikające z konieczności specjalnej opieki i pielęgnacji nad chorym, koszty zabiegów rehabilitacyjnych, wreszcie koszty przygotowania do innego zawodu. Obowiązek kompensaty kosztów obejmuje zatem wszelkie koszty wywołane uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, a więc wszystkie niezbędne i celowe wydatki, bez względu na to, czy podjęte działania przyniosły poprawę zdrowia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2008 r. w sprawie II CSK 425/07).
Oceniając zasadność roszczenia odszkodowawczego w zakresie kosztów sprawowanej nad powodem opieki przez osoby mu bliskie, w pierwszej kolejności wypada wskazać, że obecnie nie budzi kontrowersji fakt, iż poszkodowany, który doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, może domagać się na podstawie art. 444 § 1 k.c. odszkodowania z tytułu kosztów opieki sprawowanej nad nim nieodpłatnie przez osoby bliskie (uchwała Sądu Najwyższego z 22 lipca 2020 r., III CZP 31/19, Legalis).
W celu ustalenia zasadności sprawowania opieki nad powodem na skutek wypadku z 1 grudnia 2023 r. konieczne było odwołanie się do wiadomości specjalnych, którymi dysponują biegli sądowi. Biegli ci wskazali w swojej opinii, że od momentu wypadku powód wymagał opieki osób trzecich przez 6 miesięcy (zatem przez 26 tygodni) w łącznym wymiarze 16,5 godz./tydzień. Zdaniem Sądu, trzeba było natomiast przyjąć, że w czasie pobytu powoda w szpitalu (od 1 do 23 grudnia 2023 r.) wystarczająca była opieka personelu medycznego. Zatem wyliczając wysokość należnego powodowi roszczenia Sąd uwzględnił okres od 24 grudnia 2023 r. do 31 maja 2024 r., czyli z pominięciem 3 tygodni i 2 dni, kiedy powód był hospitalizowany.
Strona pozwana kwestionowała przyjętą przez powoda stawkę godzinową wynagrodzenia za opiekę, to jest 22,80 zł, wskazując, że w przypadku osób bliskich stawka ta powinna odpowiadać minimalnemu wynagrodzeniu, a nie stawkom obowiązującym w opiece społecznej. Stanowisko pozwanego w tym zakresie było niezrozumiałe. Skoro podana przez powoda stawka 22,80 zł / h, jak przyznał sam pozwany, odpowiadała stawkom obowiązującym dla pracowników opieki społecznej, wyliczenie roszczenia należnego powodowi w oparciu o tę stawkę było prawidłowe
.
Należy przy tym zauważyć, że zgodnie z § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 13 września 2022 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2023 r. (Dz.U.2022 poz.1952) od dnia 1 lipca 2023 r. ustalono minimalną stawkę godzinową w wysokości 23,50 zł. Mimo że jest to kwota brutto, także z tego punktu widzenia trudno uznać podaną przez powoda stawkę 22,80 zł / h za wygórowaną.
Uwzględniając okres potrzebnej powodowi opieki oraz jej wymiar czasowy określony przez biegłych – 16,5 h / tydzień
, Sąd przyznał powodowi kwotę odpowiadającą kosztowi opieki za 392 godziny przy przyjętej stawce godzinowej 22,80 zł, co daje 8.937,60 zł.
W pozostałym zakresie roszczenie odszkodowawcze podlegało oddaleniu. Roszczenie dochodzone tytułem kosztów opieki ponad kwotę 8.937,60 zł, w świetle opinii biegłych, okazało się zawyżone. Powód nie zdołał też wykazać, aby wskazane przez niego koszty leczenia w łącznej wysokości 2.611,07 zł były uzasadnione i celowe oraz zgodne z zaleceniami lekarzy. Kwestia ta nie była badana przez biegłych (z uwagi na brak wniosku powoda w tym zakresie), a zdaniem Sądu nie mogła zostać rozstrzygnięta na podstawie samych zasad doświadczenia życiowego. Powód nie wykazał także szkody majątkowej wynikającej z uszkodzenia bądź zniszczenia rzeczy ruchomych znajdujących się w jego samochodzie w momencie wypadku.
Odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty przyznanego powodowi odszkodowania, to jest od 8.937,60 zł, zasądzone zostały począwszy od dnia 14 maja 2024 r. Sąd miał na względzie to, że zgłoszenie szkody dokonane w dniu 26 grudnia 2023 r. nie obejmowało żądania wypłaty odszkodowania. Dlatego też Sąd uznał, że zgłoszenie ubezpieczycielowi szkody w omawianym zakresie oraz wezwanie do zapłaty nastąpiło dopiero z datą doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, co miało miejsce 12 kwietnia 2024 r. W efekcie, 30-dniowy termin na zapłatę upływał tu z dniem 13 maja 2024 r. (12 maja przypadał bowiem w niedzielę), a ubezpieczyciel popadł w opóźnienie od dnia następnego, tj. od 14 maja 2024 r.
Kolejno, powód dochodził zasądzenia renty z tytułu braku możliwości wykonywania pracy zarobkowej - w kwocie 5.390,20 zł miesięcznie, jak również renty z tytułu zwiększonych potrzeb - w kwocie 772,71 zł miesięcznie.
Podstawą prawną wskazanych roszczeń jest przepis art. 444 § 2 k.c., zgodnie z którym, jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.
Z konstrukcyjnego punktu widzenia renta uzupełniająca, o której mowa w art. 444 § 2 k.c., jest jedna. Można ją przyznać w razie spełnienia się co najmniej jednej z trzech przesłanek: całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej, zwiększenia się potrzeb poszkodowanego lub zmniejszenia się jego widoków powodzenia na przyszłość. Mimo to, współcześnie kształtuje się praktyka orzekania o poszczególnych aspektach renty z art. 444 § 2 k.c. w odrębnych podpunktacch wyroku, i tak też uczynił Sąd orzekający w niniejszej sprawie.
Wypada zaznaczyć, że renta, o której mowa w art. 444 § 2 k.c., nie ma charakteru alimentacyjnego, lecz odszkodowawczy. Podstawą wyliczenia szkody w przypadku utraty możliwości zarobkowania jest ustalenie (w ramach metody deferencyjnej) przypuszczalnych dochodów netto, które osiągnąłby poszkodowany, gdyby nie uległ wypadkowi, i zestawienie ich z dochodem uzyskiwanym lub możliwym do uzyskania przez poszkodowanego.
Z poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych wynikało, że powód był niezdolny do podjęcia jakiejkolwiek pracy w okresie 8 miesięcy od wypadku. Natomiast w sierpniu 2024 r. powód ponownie podjął pracę w (...) sp. z o.o. z siedzibą w T. na poprzednio zajmowanym stanowisku i za tym samym wynagrodzeniem, które otrzymywał przed wypadkiem. Ustalenia te prowadzą do konkluzji, iż kwota przysługującej powodowi renty wyrównawczej z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej odpowiadać powinna hipotetycznej kwocie zarobków powoda w pełnej wysokości, ale świadczenie należne było tylko w okresie od grudnia 2023 r. do lipca 2024 r.
Hipotetyczne zarobki powoda w ww. okresie obliczono na podstawie dołączonego do akt sprawy zeznania podatkowego powoda PIT-37 za rok 2023, tak jak wnosił o to powód. Natomiast, zdaniem Sądu, powód, wyliczając wysokość dochodzonego roszczenia, zastosował nieprawidłową metodę obliczenia wysokości renty, gdyż jako podstawę wyliczenia średniego wynagrodzenia za rok 2023 przyjął kwotę przychodu, tj. (...) zł, podczas gdy należało oprzeć się na kwocie dochodu, tj. (...) zł. Jednocześnie niezasadnie powód podzielił łączną kwotę uzyskaną w 2023 r. przez 12. Powód w 2023 r. pracował bowiem jedynie przez 11 miesięcy i tylko przez ten czas uzyskiwał dochód. Jego hipotetyczny dochód w okresie od grudnia 2023 r. do lipca 2024 r. wynosił zatem (...) zł miesięcznie ((...) zł/11 = (...) zł) i takiej wysokości rentę Sąd na rzecz powoda zasądził za okres 8 miesięcy od grudnia 2023 r. do lipca 2024 r.
Kolejno rozważyć należało zasadność dochodzonego przez powoda roszczenia o rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie 772,71 zł miesięcznie. Renta z tytułu zwiększonych potrzeb ma co do zasady na celu kompensatę szkody przyszłej. Szkoda ta wyraża się w stale powtarzających się wydatkach na ich zaspokojenie, np. konieczność stałych zabiegów, rehabilitacji, specjalnego odżywiania.
W realiach niniejszej sprawy zakres potrzeb powoda, które powstały na skutek wypadku z 1 grudnia 2023 r. ustalono na podstawie opinii biegłych lekarzy i psychologa. Powód przede wszystkim wymaga psychoterapii, która – z założenia – pomoże mu zaakceptować to, co mu się przydarzyło i zaadoptować się do nowej sytuacji, w której się znalazł. Koszt psychoterapii w razie spotkań z psychoterapeutą raz w tygodniu to 800-1.000 zł miesięcznie, przy koszcie jednego spotkania wynoszącym 200 zł.
Powód powinien także podjąć rehabilitację i fizjoterapię w obrębie stawów biodrowych, w wymiarze 1-2 razy w tygodniu po 60 min, tj. 4-8 godz. w wymiarze miesięcznym, przy czym koszt komercyjnych zabiegów w miejscu zamieszkania powoda wynosi 180-220 zł/godz. Oznacza to wydatek na poziomie 1.200 zł miesięcznie przy 6 godz. po 200 zł każda.
W końcu biegli wskazali także na konieczność zakupu pampersów, gdzie koszt jednej sztuki to 2,30 zł. Przy założeniu, że powód potrzebowałby choćby tylko jednej sztuki dziennie, miesięczny koszt z tego tytułu to 69-71,30 zł.
Z powyższego zestawienia wynika, że zwiększone potrzeby powoda odpowiadają wydatkom przekraczającym znacząco dochodzoną wysokość renty – 772,71 zł. Sąd był jednak związany granicami powództwa, stąd roszczenie w tym zakresie uwzględnione zostało w wysokości zgodnej z żądaniem pozwu.
Rentę tę Sąd zasądził począwszy od stycznia 2024 r. W ocenie, Sądu brak było podstaw do zasądzenia tego świadczenia już od grudnia 2023 r., jak domagał się tego powód. W grudniu 2023 r. powód przebywał bowiem w szpitalu, gdzie był leczony w ramach NFZ i nie ponosił w związku tym kosztów leczenia, ani innych wydatków, które biegli wskazali w swojej opinii.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonych świadczeń rentowych Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. oraz art. 817 § 1 k.c. i art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Po raz kolejny wskazać należy, że zgłoszenie szkody w związku ze zdarzeniem z 1 grudnia 2023 r. oraz wezwanie do zapłaty skierowane do pozwanego 26 grudnia 2023 r. obejmowało jedynie kwotę zadośćuczynienia. Pozwany nie żądał wówczas zapłaty renty, której domagał się dopiero w pozwie, doręczonym pozwanemu 12 kwietnia 2024 r. Dlatego też odsetki od świadczeń należnych za okres do maja 2024 r. włącznie można było zasądzić najwcześniej od 14 maja 2024 r., tj. po upływie 30 dni od daty doręczenia pozwu, analogicznie jak w przypadku roszczenia o odszkodowanie.
Sąd nie uwzględnił żądania pozwu w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody przyszłe wynikające ze zdarzenia będącego przedmiotem pozwu. Przedmiotowe żądanie opierało się na treści art. 189 k.p.c., zgodnie z którym powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. należy rozumieć jako „potrzebę prawną”, wynikającą z sytuacji prawnej, w jakiej powód się znajduje (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 22 października 2008 r., sygn. akt I ACa 241/08, LEX nr 503263).
Wypada zauważyć, że w okolicznościach tej sprawy sama zasada odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku nie może być w przyszłości skutecznie kwestionowana przez pozwanego z uwagi na treść art. 11 k.p.c. oraz istnienie prawomocnego wyroku karnego skazującego ubezpieczonego. W myśl zaś art. 442
1 § 3 k.c. w przypadku wystąpienia „nowej” szkody pozostającej w związku przyczynowym ze zdarzeniem z dnia 1 grudnia 2023 r., strona powodowa będzie mogła w terminie 3 lat od powzięcia wiadomości o jej wystąpieniu dochodzić jej naprawienia na drodze sądowej. Powód nie ma więc na obecnym etapie interesu prawnego w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego na przyszłość.
Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w pkt. I i II wyroku.
O kosztach procesu orzeczono w pkt. III wyroku na podstawie art. 100 k.p.c., znosząc je wzajemnie. Jak przyjmuje się w orzecznictwie, koszty procesu winny zostać wzajemnie zniesione wówczas, gdy strony w równym lub też zbliżonym stopniu wygrały i przegrały proces, a przy tym poniosły koszty procesu w podobnej wysokości. Taka sytuacja zachodziła w okolicznościach tej sprawy.
Biorąc pod uwagę, że strona pozwana wygrała proces w połowie, Sąd na podstawie art. 113 ust. 1 i 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazał pobrać od niej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 31.138,72 zł tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych. Na koszty te składały się następujące kwoty: 45.337 zł tytułem opłaty od pozwu, od której strona powodowa została zwolniona, 16.852,26 zł tytułem wynagrodzenia za sporządzoną przez biegłych sądowych opinię oraz 88,17 zł tytułem wynagrodzenia tłumacza przysięgłego, tj. łącznie 62.277,43 zł.
Jednocześnie, mając na uwadze treść art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd odstąpił od obciążania strony powodowej pozostałą połową nieuiszczonych kosztów sądowych, przejmując je na rachunek Skarbu Państwa. Z treści wskazanego przepisu wynika, że może mieć on zastosowanie jedynie w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Decydują o tym te same kryteria, które uzasadniają odstąpienie od obciążenia strony kosztami procesu przeciwnika na podstawie art. 102 k.p.c. Przyjmuje się, że znajduje to uzasadnienie w szczególności w przypadku trudnej sytuacji majątkowej strony, która wytaczając powództwo była subiektywnie przeświadczona o słuszności dochodzonego roszczenia. Tak może być zwłaszcza w sprawach o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, w których nierzadko dochodzi się - na skutek subiektywnej oceny szkody - roszczeń w szerszym rozmiarze niż usprawiedliwiony obiektywną oceną okoliczności sprawy. Nie można przy tym pomijać tego, że określenie z góry uzasadnionej wysokości zadośćuczynienia jest niezmiernie trudne dla strony, nie tylko ze względu na jej subiektywne spojrzenie na tę kwestię, ale także z uwagi na to, że należy to do uznania sędziowskiego. W niniejszej sprawie o przegranej powoda w tak znacznej części zadecydowało zaś przede wszystkim oddalenie w znacznej części roszczenia o zadośćuczynienie.
Nie można też pomijać faktu, że obecnie sytuacja osobista i majątkowa powoda, na skutek wypadku z 1 grudnia 2023 r., nadal pozostają trudne. Zasądzone od pozwanego kwoty pozwolą powodowi chociażby podjąć konieczne leczenie poza publiczną służbą zdrowia, na co dotychczas nie było go stać.
W tych okolicznościach pomniejszenie przyznanych powodowi świadczeń o koszty sądowe jawiłoby się jako niesłuszne - zwłaszcza, jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że powód będzie musiał z zasądzonych na jego rzecz kwot opłacić jeszcze koszty działania własnego pełnomocnika.
Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska