Przejdź do treści

Orzecznictwo

Wyrok III ARN 50/94

Sąd
Sąd Najwyższy
Data
Sygnatura
III ARN 50/94
Rodzaj
Wyrok

Sędzia: Walery Masewicz

Powołane przepisy

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 5 października 1994 r.

III ARN 50/94

Osoba, nabywająca samochód sprowadzony z zagranicy po uprzednim

jego zarejestrowaniu w Polsce, nie jest podmiotem dokonującym obrotu

towarowego z zagranicy w rozumieniu art. 40 ust. 1 lub ust. 3 ustawy z dnia 28

grudnia 1989 r. - Prawo celne (Dz. U. Nr 75, poz. 445 ze zm.).

Przewodniczący SSN: Walery Masewicz (sprawozdawca), Sędziowie SN: Adam

Józefowicz, Jerzy Kwaśniewski, Janusz Łętowski, Andrzej Wróbel,

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Włodzimierza Skoniecznego, po rozpo-

znaniu w dniu 5 października 1994 r. sprawy ze skargi Mariana O. na decyzję Prezesa

Głównego Urzędu Ceł z dnia 4 maja 1993 r. [...] w przedmiocie wymiaru należności

celnych na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości [...] od wyroku

Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 1994 r. [...]

1. u c h y l i ł zaskarżony wyrok;

2. s t w i e r d z i ł nieważność decyzji Prezesa Głównego Urzędu Ceł z dnia 4

maja 1993 r. [...] oraz poprzedzającej ją decyzji Urzędu Celnego w W. z dnia 6 lutego

1993 r. [...];

3. zasądził od Głównego Urzędu Ceł na rzecz Mariana O. kwotę 150.000

(słownie stopięćdziesiąt tysięcy) złotych tytułem zwrotu uiszczonego wpisu.

U z a s a d n i e n i e

Z akt sprawy wynika, że Urząd Celny w Warszawie decyzją z dnia 6 lutego 1993

r. wymierzył Marianowi O. cło i podatek obrotowy od sprowadzonego z zagranicy

samochodu osobowego marki "Tawrja", podając w uzasadnieniu, że w postępowaniu

wyjaśniającym ustalono, iż samochód ten został sprowadzony na polski obszar celny

przed dniem podjęcia decyzji celnej, aczkolwiek wbrew przepisom nie został zgłoszony

do odprawy celnej i nie zostały uiszczone należności celne. Decyzja stwierdza także, że

pojazd ten został dopuszczony do ruchu "w oparciu o fałszywy dowód odprawy celnej",

którego jednakże brak jest w aktach administracyjnych. Osoba zobowiązana do

uiszczenia cła i podatku obrotowego nabyła samochód od Stanisława Marka W.

poprzedniego właściciela, obywatela polskiego zamieszkującego stale na terenie

Rzeczypospolitej Polskiej, za pośrednictwem komisanta tj. firmy Mariusz G.

Kupno-Sprzedaż-Pośrednictwo samochodów w O. Zbywca samochodu nabył go w dniu

17 maja 1992 r. od obywatela Republiki Ukraińskiej i następnie zarejestrował na własne

nazwisko w wydziale komunikacji Urzędu Miasta w P.

Główny Urząd Ceł decyzją z dnia 4 maja 1993 r. rozpatrując sprawę na skutek

odwołania osoby zobowiązanej do uiszczenia cła, decyzję tę utrzymał w mocy uznając,

że samochód zarejestrowany na zobowiązanego "został usunięty spod kontroli celnej,

dowód odprawy wydano w drodze przestępstwa, a odprawa celna nie miala miejsca."

Decyzja uznaje samochód za towar celny na którym ciążą należności.

Skargę Mariana O. na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł Naczelny Sąd

Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 24 stycznia 1994 r. oddalił. W ocenie

tego Sądu obrót towarowy z zagranicą stanowi przywóz towarów z zagranicy, niezależ-

nie od sposobu ich przemieszczenia przez granicę celną. Samochód sprowadzony z

zagranicy przez cudzoziemca i dwukrotnie sprzedany, ostatecznie nie został

dopuszczony do obrotu na polskim obszarze celnym. Sąd uznał, że nabycie nawet

przez osobę trzecią towaru sprowadzonego z zagranicy, bez jego dopuszczenia do

obrotu na polskim obszarze celnym wywołuje ten skutek, że pozostaje on nadal towa-

rem celnym, a osobą zobowiązaną do uiszczenia cła staje się ten, kto w dniu kontroli

celnej bezpośrednio włada tym towarem. Rozpatrując kwestię winy za niedokonanie

odprawy celnej, Naczelny Sąd Administracyjny podniósł, że "cło ciąży na towarze

celnym, nie jest ono karą", a zatem zobowiązanie celne jest niezależne od tak czy

inaczej rozumianej winy osoby władającej towarem w dniu kontroli celnej.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego zaskarżył rewizją nadzwyczajną

Minister Sprawiedliwości domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy temu

Sądowi do ponownego rozpoznania. Rewizja nadzwyczajna zarzuca zaskarżonemu

wyrokowi naruszenie art. 48 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. Prawo celne (Dz. U. Nr

75, poz. 445 ze zm.) oraz istotne naruszenie przepisów postępowania administra-

cyjnego (art. 7 i 77 k.p.a.), które miało wpływ na wynik sprawy. W szczególności

uzasadnienie rewizji nadzwyczajnej podnosi, że w materiałach sprawy brak jest

dowodów pozwalających na przyjęcie, iż skarżący był osobą dokonującą obrotu

towarowego w rozumieniu art. 2 pkt 6 Prawa celnego. Natomiast w aktach tych znajdują

się dowody pozwalające na ustalenie osoby, która wprowadziła samochód na polski

obszar celny. Obowiązkiem organow celnych było więc ustalenie, czy osoba ta

odpowiada pozostałym warunkom określonym w art. 2 pkt 6 ustawy - Prawo celne i w

zależności od wyniku tych ustaleń, wydanie stosownej decyzji o wymiarze cła. W toku

postępowania jednak organy celne nie podjęły w tym kierunku żadnych czynności. Z akt

sprawy wynika, że kwestia wymierzenia należności celnych osobie, która wprowadziła

samochód na polski obszar celny nie była w ogóle brana pod uwagę. Takie

postępowanie organów celnych stanowiło istotne naruszenie przepisów postępowania

administracyjnego (art. 7 i 77 k.p.a.), które miało wpływ na wynik sprawy.

Organy celne - stwierdza rewizja nadzwyczajna - przyjęły za podstawę do

wymierzenia skarżącemu należności celnych art. 48 ustawy - Prawo celne. Pominęły

jednak, że w sprawie brak jest podstaw do zastosowania tego przepisu. Z akt sprawy

nie wynika bowiem, aby skarżący był poddany kontroli celnej i aby w trakcie tej kontroli

organ celny ujawnił fakt władania przez skarżącego przedmiotowym samochodem. W

tej sytuacji, art. 48 prawa celnego nie mógł mieć zastosowania, a jego powołanie

stanowi istotną obrazę prawa materialnego. Organy celne zupełnie pominęły to, że

skarżący nabył ten samochód za pośrednictwem firmy zajmującej się kupnem -

sprzedażą samochodów. Skarżący miał zatem wszelkie podstawy do przyjęcia, iż

spełnione zostały wszystkie warunki niezbędne do legalnej sprzedaży tego pojazdu na

obszarze państwa polskiego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzut rewizji nadzwyczajnej naruszenia art. 48 Prawa celnego jest uzasadniony.

Przepis ten ustanawia zasadę, że w razie wątpliwości podczas kontroli celnej, kto

dokonuje obrotu z zagranicą towarami ujawnionymi w czasie tej kontroli, za dokonującą

tego obrotu uważa się tę osobę, która towarami tymi faktycznie włada, chyba, że

odpowiednimi dokumentami wykaże ona, że obrotu tymi towarami dokonuje inny

podmiot. Wynikające z tej normy domniemanie prawne odnosi się jednak do

odmiennego niż w rozpatrywanej sprawie układu odniesienia, skoro zważy się, że:

1)warunkiem przyjęcia tego domniemania jest ujawniona podczas odprawy celnej

wątpliwość co do tego, kto w istocie rzeczy dokonuje obrotu towarami z zagranicą,

podczas gdy w niniejszej sprawie wątpliwość taka nie zachodziła, skoro organom

celnym znana była osoba, która wprowadziła samochód marki "Tawrja" na polski

obszar celny i 2) domniemanie wynikające z art. 48 Prawa celnego ma na celu

usprawnienie odprawy celnej w sytuacji, gdy ten kto zgłasza się do odprawy przeczy, by

dokonywał tego obrotu we własnym imieniu i swoim interesie; nie stanowi zatem

sposobu rozstrzygania kwestii spornych, kto jest podmiotem zobowiązania celnego i na

kim spoczywa obowiązek uiszczenia należności celnych.

Trafny jest pogląd wyrażony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że towar

sprowadzony z zagranicy bez decyzji o jego dopuszczeniu do obrotu na polskim

obszarze celnym nie przestaje być towarem celnym bez względu na to, kto jest jego

właścicielem i bez względu na to, kto nim włada. Uzasadnione jest także i dalsze

twierdzenie będące konsekwencją poprzedniego, że w takiej sytuacji organ celny jest

zobowiązany do wszczęcia postępowania celnego z urzędu. Z obydwu tych przesłanek

nie można jednak wywodzić wniosku - jaki wyciągnął Naczelny Sąd Administracyjny w

tej sprawie - że zobowiązany do uiszczenia należności celnych jest zawsze ten, komu

służy prawo własności tego towaru lub ten, kto nim faktycznie włada w dniu wszczęcia

postępowania celnego. Przypuszczenie takie sprzeczne byłoby nie tylko z przepisami

Prawa celnego, ale ponadto prowadziłoby do różnych konsekwencji sprzecznych z

elementarnymi wymogami słuszności i sprawiedliwości.

Obrót towarowy z zagranicą, który - jak trafnie stwierdził Naczelny Sąd Adminis-

tracyjny - może być dokonywany w różnych postaciach i w różnych miejscach polskiego

obszaru celnego, pociąga za sobą powstanie zobowiązania celnego w którym osobą

zobowiązaną jest ten kto dokonuje tego obrotu a podmiotem uprawnionym organ celny.

Prawo celne nie zawiera ścisłej definicji dłużnika w zobowiązaniu celnym, ograniczając

się w przepisie art. 40 ust. 1 Prawa celnego do ustanowienia ogólnej zasady, że każdy

kto dokonuje obrotu towarowego z zagranicą obowiązany jest dostarczyć towar do

granicznego miejsca odprawy celnej i zgłosić go do tej odprawy. Obowiązek ten

spoczywa także i na tym, kto wprowadza towar na polski obszar celny w inny niż

podany wyżej sposób, np. przez zbycie tego towaru, jego darowanie, przekazanie w

użytkowanie itp., z tym jedynie uzupełnieniem, że w takiej sytuacji osoba zobowiązana

powinna zawiadomić najbliższy urząd celny. W takich wypadkach obrót towarowy

dokonuje się w dniu zbycia lub podarowania przedmiotu tego obrotu, skoro obrót w

znaczeniu prawnym, a także w konwencji przyjętej w języku potocznym, to nic innego

jak zdarzenie powodujące przejęcie praw i obowiązków z jednego podmiotu prawa na

drugi, jako następstwo czynności prawnej. Obrotu tego dokonuje lub ściśle rzecz

ujmując - uczestniczy w nim ten, kto jest stroną czynności prawnej w następstwie której

zmienia się nie tylko prawo własności towaru stanowiącego przedmiot obrotu, ale także

jego miejsce pobytu, użytkowania, składowania itp. Należności celne od towarów

sprowadzanych z zagranicy w skali masowej uiszczają importerzy, wliczając następnie

uiszczone należności celne w cenę sprzedaży. W indywidualnych wypadkach

sprzedaży towaru sprowadzonego na polski obszar celny, obrotu w znaczeniu

przyjętym w art. 40 Prawa celnego dokonuje ten, kto przez czynność prawną przenosi

prawo własności tego towaru, aczkolwiek oczywiście podany tu wyżej mechanizm

powstania zobowiązania celnego odnosi się raczej do sytuacji typowych, najczęściej

spotykanych w praktyce społecznej.

Osobą zobowiązaną do uiszczenia należności celnych nie może być zatem

zawsze ten, komu przysługuje prawo własności lub ten kto rzeczą faktycznie włada (np.

przez jej znalezienie) w dniu, w którym organ celny uzyskał informację, iż towar ten nie

został dotychczas zgłoszony do odprawy celnej. Tak rozumiany obowiązek prawny nie

wynika z przepisów Prawa celnego, a ponadto byłby on poprostu niewykonalny, skoro

jego podmiotowe granice byłyby nieokreślone, a zobowiązanie celne upodabniające się

pod wieloma względami do zobowiązania podatkowego może wynikać jedynie z

konkretnej, jednoznacznej co do treści podstawy prawnej. Zważyć bowiem należy, że ci

którzy nabywają towary sprowadzone z zagranicy z reguły nie są informowani, czy

towary te zostały już zgłoszone do odprawy celnej, a żadna norma prawna nie nakłada

na nich obowiązku upewnienia się co do tej okoliczności. Nie oni bowiem dokonują

obrotu towarowego z zagranicą, korzystając jedynie z faktu, że towar znajduje się w

miejscu sprzedaży usytuowanym w obrębie polskiego systemu prawnego.

Obowiązek uiszczenia należności celnych nie może być zatem traktowany jako

zwykła konsekwencja nabycia lub władania rzeczą, która stanowi towar celny.

Wprawdzie przyjęcie takiej ogólnej zasady ogromnie ułatwiłoby działalność służb

celnych, to jednak nie tylko nie ma ona potwierdzenia w przepisach Prawa celnego lub

w aktach wykonawczych do tego Prawa, lecz jest wręcz sprzeczna z tym Prawem.

Osoba, która nabywa samochód sprowadzony z zagranicy przez uprawnionego

importera lub komisanta, albo która w obrębie polskiego systemu prawnego, nabywa

taki samochód od polskiej osoby fizycznej lub prawnej, już po jego dopuszczeniu do

ruchu i zarejestrowaniu zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami, nie może

być traktowana jako podmiot dokonujący obrotu towarowego z zagranicą w rozumieniu

art. 40 ust. 1 Prawa celnego.

W takiej właśnie sytuacji znajdował się Marian O. w dniu podejmowania przez

Urząd Celny w Warszawie decyzji o wymiarze należności celnej i podatku obrotowego.

Zarzut zawarty w uzasadnieniu tej decyzji, że jej adresat spowodował dopuszczenie

pojazdu do ruchu w "oparciu o fałszywy dowód odprawy celnej" jest gołosłowny, skoro

w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek dowodu na tę okoliczność. Nie będąc

podmiotem zobowiązania celnego , skarżący w tej sprawie nie mógł być stroną

postępowania celnego, a wydane w tej sprawie decyzje organów celnych I i II instancji

należy traktować jako skierowane do osoby nie będącej stroną w sprawie w rozumieniu

art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a., co kwalifikuje je jako decyzje nieważne stosownie do treści

tego przepisu. Nakazuje to stwierdzenie ich nieważności, pomimo braku w tym

względzie wniosku w rewizji nadzwyczajnej, skoro Naczelny Sąd Administracyjny nie

uczynił tego wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 207 § 3 k.p.a. Okoliczności

powyższe nakazują także uchylenie zaskarżonego wyroku Naczelnego Sądu

Administracyjnego stosownie do wymagań art. 422 § 1 k.p.c. w związku z art. 211 k.p.a.

========================================