Sygn. akt I C 819/25 upr.
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 sierpnia 2026 r.
Sąd Rejonowy w Szczytnie, I Wydział Cywilny,
w składzie następującym:
Przewodniczący:
sędzia Marcin Borodziuk
Protokolant:
starszy sekretarz sądowy E. U.
po rozpoznaniu w dniu 24 sierpnia 2026 r. w M. na rozprawie
sprawy z powództwa (...) sp. z o.o. z siedzibą w A.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w G.
o zapłatę
I.
zasądza od pozwanego (...) Zakładu (...) S.A. z siedzibą w G. na rzecz powoda (...) Sp. z o.o. z siedzibą w A. kwotę 5.834,56 (pięć tysięcy osiemset trzydzieści cztery 56/100) złotych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 kwietnia 2025 roku do dnia zapłaty;
II.
oddala powództwo w pozostałym zakresie;
III.
zasądza od pozwanego na rzecz powoda, tytułem zwrotu kosztów procesu, kwotę 1.569,79 (tysiąc pięćset sześćdziesiąt dziewięć 79/100) złotych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Sygn. akt I C 819/25
UZASADNIENIE
Powód (...) sp. z o.o. w A. w pozwie przeciwko (...) S.A. z siedzibą w G. domagał się zasądzenia kwoty 8.500 złotych, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 18 kwietnia 2026 roku do dnia zapłaty, a także kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, iż poszkodowany P. M. zgłosił u pozwanego szkodę w pojeździe marki K. o nr rej. (...), zaistniałą 20 stycznia 2025 roku. Sprawca kolizji ubezpieczony był w pozwanym towarzystwie ubezpieczeń. Legitymacja czynna powoda wynika z umowy cesji z dnia 03 kwietnia 2025 roku zawartej z poszkodowaną, przenoszącej uprawnienia do dochodzenia roszczeń w związku z przedmiotowym zdarzeniem komunikacyjnym. W związku z tym, iż wypłacona kwota odszkodowania wynosząca 9.271,37 złotych nie pozwoliła na przywrócenie pojazdu do stanu sprzed wypadku, powód pismem z dnia 08 kwietnia 2025 roku wezwał pozwanego do dopłaty odszkodowania, jednakże ubezpieczyciel podtrzymał dotychczasowe stanowisko i odmówił spełnienia roszczenia dochodzonego niniejszym pozwem.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu.
W uzasadnieniu swego stanowiska ubezpieczyciel zakwestionował wskazywany przez powoda koszt naprawy pojazdu w wyniku zdarzenia szkodowego z dnia 20 stycznia 2025 roku, albowiem dotychczas ustalone odszkodowanie prowadzi w całości do naprawienia szkody objętej niniejszym postępowaniem. Wskazał, że przeprowadzenie naprawy za kwotę 17.103,94 złotych byłoby możliwe w warsztacie należącym do sieci pojazdów (...). Wypłaconą przez siebie kwotę pozwany określił jako „bezsporną, niewymagającą udokumentowania”. Pozwany zakwestionował koszty naprawy wynikające z przedstawionego przez powoda kosztorysu jako zawyżone tak w zakresie stawki, jak i cen części i materiałów.
Podstawa faktyczna rozstrzygnięcia:
W dniu 23 grudnia 2021 roku doszło do zdarzenia drogowego, na skutek którego został uszkodzony pojazd K. (...) o nr rej. (...) należący do P. M.. Sprawca zdarzenia miał zawartą umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z (...) S.A. w G..
(bezsporne)
P. M. dokonał zgłoszenia szkody, która została zarejestrowana pod numerem (...). W toku postępowania likwidacyjnego została sporządzona kalkulacja kosztów naprawy na kwotę 17.103,94 złotych. Wypłacono odszkodowanie w kwocie 9.271,37 złotych.
(fakty niezaprzeczone)
P. M. w dniu 03 kwietnia 2025 roku zawarł z (...) sp. z o.o. z siedzibą w A. umowę cesji wierzytelności w stosunku do pozwanego, z tytułu uszkodzenia pojazdu marki K. (...) o nr rej. (...), w związku ze szkodą komunikacyjną nr (...) z dnia 20 stycznia 2025 roku.
(dowód: umowa cesji wierzytelności k. 8-9)
W dniu 20 kwietnia 2022 roku powód skierował do pozwanego przedsądowe wezwanie do zapłaty wraz z informacją o cesji wierzytelności, wzywając go do dopłaty kwoty 7.000 złotych w terminie 7 dni. W odpowiedzi ubezpieczyciel wskazał, iż po ponownym przeanalizowaniu zgromadzonej w sprawie dokumentacji nie znalazł podstaw do zmiany swojego stanowiska.
(dowód: przedsądowe wezwanie do zapłaty z dn. 08.04.2025 r. k. 19, potwierdzenie nadania, k. 20)
Wysokość uzasadnionych technologicznie kosztów naprawy uszkodzeń pojazdu powstałych na skutek zdarzenia z dnia 20 stycznia 2025 roku, przy uwzględnieniu stawek roboczogodziny stosowanych na terenie rynku lokalnego tj. 163 złotych netto wynosi 15.105,93 złotych.
(dowód: opinia biegłego z zakresu techniki samochodowej, k. 68-79)
Powyższy stan faktyczny ustalono w oparciu o dowody z dokumentów, oraz opinię biegłego z zakresu techniki samochodowej. Wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka P. M. został pominięty, albowiem miał on zeznawać jedynie na okoliczności związane z tym czy sprzedał lub naprawił pojazd K. o nr rej. (...), czy zawarta przez niego umowa cesji była dla niego opłacalna. Pozwany w istocie nie sformułował tezy dowodowej, która zawierałaby twierdzenia o faktach zgodnie z art. 235
1 k.p.c. Nawet gdyby przyjąć prawidłowość tak sformułowanej tezy dowodowej, to fakty których miałaby dotyczyć, nie były istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Z tych względów pominięto ten dowód w oparciu o art. 235
2 § 1 i 2 k.p.c.
Wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku:
Powództwo podlegało uwzględnieniu w znacznej części.
Zgodnie z art. 822 k.c., w wyniku zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Z treści art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, (...) i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wynika, iż odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej.
W przedmiotowej sprawie ubezpieczony ponosił odpowiedzialność na zasadzie winy, bowiem oba pojazdy uczestniczące w kolizji znajdowały się w ruchu. Zgodnie z art. 436 § 2 k.c., w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody wymienione osoby mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych, a zatem na zasadzie winy, określonej w art. 415 k.c.
Istotne znaczenie dla ustalenia zakresu odpowiedzialności ubezpieczonego (a co za tym idzie jego ubezpieczyciela) ma również treść art. 361 k.c., który w § 2 wyraża zasadę pełnej odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę, nakładając na sprawcę szkody obowiązek naprawienia szkody w całości. Jednocześnie jednak na uwadze należy mieć również treść § 1 powołanego przepisu, zgodnie z którym zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Cytowany przepis wprowadza zatem zasadę adekwatnego związku przyczynowego, limitującego zakres odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Zgodnie z treścią art. 363 § 1 k.c. poszkodowany jest uprawniony do wyboru sposobu naprawienia szkody. W szczególności może podjąć decyzję o przywróceniu pojazdu do stanu poprzedniego w drodze naprawy lub poprzestać na żądaniu zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej odpowiadającej szkodzie. Obowiązek naprawienia szkody polega więc na wyrównaniu wszelkich negatywnych następstw kolizji w tym wypadku kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego (art. 363 § 1 k.c.).
Spór w przedmiotowej sprawie dotyczył przede wszystkim uzasadnionych kosztów naprawy, koniecznych do przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody oraz rozbieżności pomiędzy kosztorysem powoda, a kosztorysem ubezpieczyciela. W świetle przytoczonego wyżej art. 363 k.c. jako rażąco niesłuszne jawi się stanowisko pozwanego w niniejszej sprawie, który ustalił wysokość kosztów naprawy na kwotę 17.103,94 złotych, a wypłatę kwoty ponad 9.271,37 złotych uzależniał od tego, czy poszkodowany dokona naprawy w warsztacie współpracującym z pozwanym. Prawem poszkodowanego jest bowiem zaniechanie naprawiania swojego pojazdu, i przeznaczenie wypłaconego odszkodowania na jakikolwiek inny cel. Określenie kwoty 9.271,37 złotych jako „bezspornego” odszkodowania, w sytuacji gdy sam ubezpieczyciel skalkulował koszt naprawy na kwotę 17.103,94 złotych, urąga zdrowemu rozsądkowi.
Po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku zakład ubezpieczeń obowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności oraz do zbadania okoliczności dotyczących wysokości szkody. Zakład ten ma obowiązek, aktywnego, samodzielnego wyjaśnienia okoliczności wypadku i wysokości szkody. Tego obowiązku, należącego do istoty działalności ubezpieczeniowej, ubezpieczyciel nie może przerzucić na inne podmioty. Dla omawianej kwestii istotna jest także treść art. 817 k.c., którego paragraf pierwszy obliguje ubezpieczyciela do spełnienia świadczenia w terminie 30 dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Termin miesięczny jest terminem krótkim, a to oznacza, że ustawodawca „zalecił" szybką i efektywną likwidację szkody ubezpieczeniowej. Wymóg ten obowiązuje również w sytuacji przewidzianej w art. 817 § 2 k.c., gdy zachodzi konieczność przedłużenia postępowania likwidacyjnego. Stanowiąc wyjątek od zasady ogólnej, przepis ten powinien być stosowany ściśle (zob. wyrok SN z dnia 10 stycznia 2000 r., III CKN 1105/98, OSNC 2000/7-8/134).
W niniejszej sprawie pozwany nie kwestionował okoliczności zdarzenia, na skutek którego pojazd K. (...) o nr rej. (...) uległ uszkodzeniu, jak również własnej odpowiedzialności jako ubezpieczyciela sprawcy szkody. Pozwany w toku postępowania likwidacyjnego przyjął bowiem odpowiedzialność za szkodę. Poza sporem pozostawała również legitymacja procesowa powoda, albowiem ważność umowy cesji wierzytelności, którą poszkodowana zawarł z powodem nie była kwestionowana przez pozwanego i nie budziła wątpliwości Sądu. Spór koncentrował się wokół wysokości szkody zależnej m.in. od zastosowanej technologii naprawy.
Ustalając wysokość należnego powodowi odszkodowania z tytułu szkody w pojeździe wyrządzonej wskutek przedmiotowego zdarzenia, Sąd posiłkował się opinią biegłego sądowego z zakresu techniki motoryzacyjnej F. M., który ustalił, że wysokość niezbędnych i celowych kosztów naprawy samochodu poszkodowanej wynosi 15.105,93 złotych.
Strony nie zakwestionowały skutecznie wniosków wywiedzionych przez biegłego, Sąd zaś opinię tą jako pełną i jasną podzielił w całości. Strona pozwana w piśmie z 18 czerwca 2026 r. nie kwestionowała wniosków biegłego, lecz wnioskowała jedynie o wykonanie oględzin pojazdu, w celu wykazania czy został naprawiony, i jaki jest koszt rzeczywistej naprawy.
Koszty rzeczywistej naprawy pojazdu, jak już podniesiono wyżej, pozostają irrelewantne dla wysokości szkody.
Tutejszy Sąd nie podziela poglądu z orzecznictwa, zgodnie z którym „jeżeli naprawa pojazdu przez poszkodowanego stała się niemożliwa, w szczególności w razie zbycia lub naprawienia pojazdu, nie jest uzasadnione ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy” (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2024 r., III CZP 65/23).
O tym, że rzeczywiste wydatki poniesione na naprawę nie stanowią o wysokości szkody przekonuje prosta okoliczność, iż nie każda naprawa przywraca pojazd do stanu sprzed zdarzenia. Jeżeli jednak poszkodowany kosztami tańszymi niż rynkowe przywróci pojazd do stanu sprzed szkody, czy nawet w efekcie zwiększy jego wartość, to taka zaradność lub po prostu szczęście w znalezieniu oferty korzystniejszej, niż pozostałe dostępne na rynku, pozostaje poza związkiem przyczynowym związanym ze zdarzeniem, które szkodę spowodowało. Podobnie jeśli poszkodowany sam własną pracą przywróci pojazd do stanu sprzed szkody, to należne mu odszkodowanie nie ogranicza się do wartości materiałów użytych do naprawy. Tymczasem w świetle art. 363 § 1 i 2 k.c. poszkodowany w ogóle nie musi dokonywać naprawy pojazdu, stanowi to jego „wybór”.
Jeżeli zaś okazałoby się, że rzeczywiste koszty naprawy przekroczyły wartość rynkowych stawek za naprawę, nie budzi wątpliwości, że w takiej sytuacji ubezpieczyciel wniósłby o ustalenie wysokości odszkodowania w oparciu o koszty, które sam określa jako hipotetyczne.
W świetle art. 363 § 1 i art. 822 § 1 k.c. za koszty restytucji samochodu do stanu sprzed wypadku należy uznać - nieprzekraczające wartości samochodu - wydatki, jakie właściciel auta musiałby ponieść w celu przywrócenia jego stanu sprzed wypadku. Na ich podstawie należy określić należne od ubezpieczyciela sprawcy szkody odszkodowanie w wysokości odpowiadającej kosztom profesjonalnej naprawy pojazdu, niezależnie od tego, czy działania właściciela auta podjęte z zamiarem osiągnięcie tego rezultatu były udane, czy nie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 43/17). Pogląd ten został potwierdzony w najnowszym orzecznictwie, w którym stwierdzono, że „ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy jest dopuszczalne także wtedy, gdy poszkodowany naprawił pojazd” (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2025 r., III CZP 32/24, OSNC 2026/6/51).
Nie zasługiwało również na uwzględnienie stwierdzenie strony pozwanej, zgodnie z którym poszkodowany w niniejszej sprawie, odmawiając skorzystania z propozycji zorganizowania naprawy złożonej przez ubezpieczyciela, miałby w ten sposób działać wbrew obowiązkowi minimalizacji szkody. O ile tego rodzaju argument może mieć znaczenie w przypadku stosunku czysto zobowiązaniowego - np. wydatków na najem pojazdu zastępczego, który stanowi własność innego podmiotu - to zgoła odmiennie sprawa wygląda w przypadku naprawy pojazdu, stanowiącego własność poszkodowanego. To stosunek własności ma w tym przypadku decydujące znaczenie. Rzeczą poszkodowanego jest bowiem, w jaki sposób postąpi ze swoim pojazdem, wybierając warsztat samochodowy. Dopóki koszty naprawy pojazdu będą się mieściły w granicach stawek spotykanych na rynku lokalnym, nie sposób zarzucić poszkodowanemu, że działa wbrew obowiązkowi minimalizacji szkody. Jeżeli poszkodowany wykroczy poza te granice, to wówczas dopiero narazi się na zarzut działania wbrew obowiązkowi minimalizacji szkody.
Pogląd ten znajduje potwierdzenie w utrwalonym orzecznictwie, gdzie stwierdzono m. in., iż „
Trzeba zwrócić uwagę, że w przypadku kosztów naprawy pojazdu służących bezpośrednio wyeliminowaniu już istniejącej szkody majątkowej interes poszkodowanego podlega intensywniejszej ochronie niż w przypadku wydatków na najem pojazdu zastępczego, które nie służą wyrównaniu szkody - utrata możliwości korzystania z rzeczy nie jest szkodą - lecz jedynie wyeliminowaniu negatywnych następstw majątkowych doznanych przez poszkodowanego w wyniku uszkodzenia (zniszczenia) pojazdu (…). W konsekwencji wymagania dotyczące pokrycia obu kategorii kosztów różnią się. O ile celowość i ekonomiczność wydatków służących bezpośrednio restytucji (naprawie pojazdu) jest kontrolowana co do zasady tylko w wąskich granicach określonych w art. 363 § 1 zd. 2 k.c., o tyle w przypadku kosztów służących wyeliminowaniu negatywnych następstw majątkowych - jest samoistną, podstawową przesłanką warunkującą zakwalifikowanie tych wydatków jako szkodę. Znaczenie tej różnicy uwidacznia się także w tym, że (…) kompensacie podlegają jedynie rzeczywiście poniesione wydatki na najem pojazdu zastępczego, podczas gdy koszty naprawy pojazdu mogą być - zgodnie z utrwalonym orzecznictwem - dochodzone jeszcze przed ich poniesieniem” (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2017 r., III CZP 20/17, OSNC 2018/6/56).
Sąd uwzględniając, że niezbędny koszt naprawy pojazdu uszkodzonego w wyniku zdarzenia komunikacyjnego z dnia 20 stycznia 2026 roku wynosi 15.105,93 złotych brutto, uznał, iż wysokość należnego powodowi roszczenia kształtuje się na tym samym poziomie. Do dnia wyrokowania pozwany wypłacił z tytułu przedmiotowej szkody kwotę 9.217,37 złotych, a więc dochodzona pozwem należność była zasadna w części co do kwoty 5.834,56 złotych.
Kwotę tę Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda w pkt I wyroku, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 kwietnia 2025 roku do dnia zapłaty.
W pkt II wyroku powództwo w pozostałym zakresie zostało oddalone.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., w oparciu o zasadę ich stosunkowego rozdzielenia. Powód poniósł opłatę od pozwu (500 zł), koszt zastępstwa przez zawodowego pełnomocnika (1.800 zł), opłatę skarbową (17 zł), oraz zaliczkę (800 zł), tj. łącznie 3.117 złotych. Pozwany poniósł koszt zastępstwa przez zawodowego pełnomocnika i opłatę skarbową, tj. 1.817 złotych. Koszty procesu wyniosły 4.934 złotych, z czego pozwany jako przegrywający sprawę w 68,64% powinien ponieść 3 386,79 złotych. Wobec tego, powinien zwrócić powodowi 1.569,79 złotych, i tak rozstrzygnięto w pkt III wyroku, zasądzając odsetki ustawowe za opóźnienie w oparciu o art. 98 § 1
1 k.p.c..
ZARZĄDZENIE
1.
(...);
2.
(...);
3.
(...),
4.
(...).
(...), 11 września 2026 roku