Sygn. akt VIII Ca 1073/25
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 29 września 2025 r., w sprawie z powództwa (...) sp. z o.o. s.k.a. w V. przeciwko (...) S.A. w Ł. o zapłatę, Sąd Rejonowy w Toruniu zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5694,90 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 15 maja 2023 r. do dnia zapłaty (pkt I) oraz zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2217 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt II).
Uzasadnienie rozstrzygnięcia Sądu I instancji znajduje się na k. 80 – 83 akt.
Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w całości oraz zarzucając mu naruszenie szczegółowo wskazanych przepisów prawa procesowego i prawa materialnego, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz poprzez zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za dwie instancje (apelacja – k. 87 – 89v. akt).
Powód domagał się oddalenia apelacji i zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja zasługiwała na uwzględnienie.
Niniejsza sprawa została rozpoznana w postępowaniu uproszczonym, Sąd Okręgowy nie prowadził postępowania dowodowego, zatem stosownie do art. 505
13 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku ogranicza się do wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.
Podstawę zasądzonego roszczenia stanowił przepis art. 822 § 1 k.c. określający obowiązek wypłaty określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. W sprawie zastosowanie znajdzie ponadto przepis art. 361 k.c. oraz art. 826 § 1 k.c. określające reguły ustalania zakresu odpowiedzialności pozwanego w niniejszej sprawie, w tym obowiązek minimalizacji szkody przez poszkodowanego.
W tym miejscu należy przypomnieć, że przedmiotowej sprawie
kwestią sporną między powodem a pozwanym był czas trwania najmu pojazdu zastępczego (uznane przez ubezpieczyciela 25 dni czy 88 dni).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, że
wydatki na najem pojazdu zastępczego poniesione przez poszkodowanego są objęte odpowiedzialnością z tytułu umowy odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego jeżeli ich poniesienie było celowe i ekonomicznie uzasadnione, także wtedy gdy pojazd nie służył poszkodowanemu do prowadzenia działalności gospodarczej. Odpowiedzialność ta zmierza do wyeliminowania negatywnych następstw majątkowych doznanych przez poszkodowanego w wyniku uszkodzenia pojazdu i obejmuje rzeczywisty okres pozbawienia poszkodowanego możliwości korzystania ze swojego pojazdu
uzasadniony koniecznym i niezbędnym w okolicznościach danej sprawy okresem jego naprawy.
W ocenie Sądu Okręgowego strona powodowa nie sprostała ciążącemu na niej obowiązkowi dowodowemu, który obejmował wykazanie zarówno zasadności, jak i wysokości dochodzonego roszczenia. To na powodzie a nie na pozwanym spoczywał obowiązek udowodnienia, że najem pojazdu zastępczego przez 88 dni odpowiadał rzeczywistemu, koniecznemu i uzasadnionemu okresowi naprawy uszkodzonego pojazdu. W tym celu powód powinien był przedstawić dowody pozwalające ustalić, jaki był faktyczny i obiektywnie niezbędny czas naprawy, co umożliwiłoby określenie, za jaki okres najem pojazdu zastępczego mógł zostać uznany za celowy i ekonomicznie uzasadniony. Tymczasem zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza, aby naprawa pojazdu wymagała 88 dni, ani że istniały jakiekolwiek okoliczności obiektywnie uzasadniające wydłużenie jej trwania ponad 25 dni przyjęte przez ubezpieczyciela. Mimo tego Sąd Rejonowy uznał twierdzenia powoda za zasadne, choć – zdaniem Sądu Okręgowego – już sama analiza zgłoszonego roszczenia budzi poważne wątpliwości co do zasadności tak długiego okresu najmu. Niedopuszczalne są bowiem sytuacje, takie jak w niniejszej sprawie, w których czas korzystania z pojazdu zastępczego jest rażąco wydłużony, co prowadzi do oczywistego i nieuzasadnionego zawyżenia wysokości szkody.
Podkreślenia wymaga, że w przedmiotowej sprawie poszkodowana przelała na warsztat naprawczy swoje prawa związane z roszczeniem odszkodowawczym za naprawę pojazdu, w tym należności z tytułu najmu pojazdu zastępczego. To warsztat, udostępniając pojazd zastępczy, a nie poszkodowana, decydował zatem o czasie jego użytkowania, co mogło wpływać na wydłużenie okresu najmu w jego własnym interesie. Poszkodowana posiadała pojazd zastępczy przez cały okres najmu, a zatem nie poniosłaby szkody nawet przy przyjęciu krótszego okresu najmu, ponieważ rzeczywiste korzystanie z pojazdu było zapewnione. Od początku było jasne, że ewentualny zysk wynikający z wydłużenia okresu najmu przypadnie tylko i wyłącznie warsztatowi przeprowadzającemu naprawę uszkodzonego pojazdu, nawet gdy naprawa odbywała się w sposób bezgotówkowy a tej kwestii Sąd Rejonowy zdaje się w ogóle nie zauważać.
W realiach niniejszej sprawy, zdaniem Sądu Okręgowego, podejmowane przez warsztat naprawczy czynności były pozorowane i całkowicie niepotrzebne, a miały jedynie maksymalnie wydłużyć czas przeprowadzenia naprawy, a tym samym okres najmu pojazdu zastępczego. Jedyną korzyść z tego wydłużenia mógł uzyskać warsztat, na który poszkodowana przeniosła swoje roszczenia związane z odszkodowaniem za naprawę pojazdu. W konsekwencji twierdzenia Sądu Rejonowego, że w tej sytuacji poszkodowana poniosłaby szkodę w wyniku zaniedbań warsztatu lub jego nieprofesjonalnego działania, są zupełnie niezasadne. Warsztat mógł we własnym interesie wydłużać czas naprawy pojazdu, a poszkodowana faktycznie posiadała pojazd zastępczy przez cały okres najmu, co oznacza, że jej rzeczywista sytuacja nie uległa pogorszeniu. W tych okolicznościach cała argumentacja sądu rejonowego odwołująca się do interesu poszkodowanej jest nietrafna. To nie poszkodowana traciła na wydłużającej się naprawie tylko powód zyskiwał poprzez sztuczne wydłużanie czasu najmu pojazdu zastępczego zaś w interesie powoda nie leżało wcale przyspieszania naprawy tylko maksymalne jej wydłużanie. W niniejszej sprawie wydłużenie okresu najmu następowało poprzez prowadzenie przez warsztat zupełnie zbędnej korespondencji e-mailowej z ubezpieczycielem oraz nieuzasadnione żądania przeprowadzenia kolejnych oględzin pojazdu.
Szczególnie istotne jest to w sytuacji, gdy wiadomo było, że spór przeniesie się na relacje między dwoma podmiotami gospodarczymi – warsztatem a ubezpieczycielem. W ocenie Sądu Okręgowego w takich okolicznościach nie można obciążać ubezpieczyciela obowiązkiem zwrotu należności za nadmiernie długi okres najmu pojazdu zastępczego, do czego w niniejszej sprawie doszło wyłącznie wskutek celowych działań warsztatu, na który przelano roszczenie poszkodowanej.
W kwestii rozkładu ciężaru dowodu, jak już wspomniano na wstępie, to powód, a nie pozwany, powinien był udowodnić, jaki był rzeczywiście konieczny i ekonomicznie uzasadniony czas najmu pojazdu zastępczego. To powoda obciążał ciężar dowodu w tym zakresie, a nie pozwanego.
W niniejszej sprawie taki dowód z niezrozumiałych względów powoływała strona pozwana zarówno przed Sądem Rejonowym, jak i w postępowaniu apelacyjnym, podczas gdy taki obowiązek spoczywał na stronie powodowej bo to ona z okresu dłuższego najmu pojazdu zastępczego wywodziła korzysten dla siebie skutki prawne.
W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał za zbędne dopuszczenie dowodu z opinii biegłego na etapie postępowania odwoławczego. W sytuacji, gdy ubezpieczyciel przedstawia wyliczenie usprawiedliwionego okresu najmu pojazdu zastępczego, to na powodzie spoczywa obowiązek wykazania, że wyliczenie to jest błędne. Powód winien był w takim przypadku złożyć już przed sądem pierwszej instancji wniosek o powołanie dowodów, w tym opinii biegłego, które wykazałyby zasadność przyjętego przez niego okresu najmu wskazanego w pozwie, szczególnie w sytuacji gdy bez jakiejkolwiek głębszej analizy widać, że okres naprawy został wydłużony w sposób nie znajdujący jakichkolwiek racjonalnych podstaw a powodem jest profesjonalista dla, którego takie wydłużanie okresu najmu jest wysoce korzystne.
Szczególnie istotne jest, że istotą działalności gospodarczej powoda jest maksymalizacja zysku z najmu pojazdów zastępczych, możliwa dzięki wydłużaniu okresów najmu. Z licznych spraw znanych sądowi z urzędu wynika, że w praktyce okresy te bywają wydłużane znacznie ponad potrzebę rzeczywistej likwidacji szkody.
Sąd Okręgowy, trwale w swym wieloletnim orzecznictwie, zwraca uwagę na niedopuszczalność bezkrytycznego podchodzenia do roszczeń zgłaszanych przez przedsiębiorców, których działalność gospodarcza jest tym bardziej opłacalna, im bardziej zwiększają wysokość zgłaszanej szkody – wbrew obowiązkowi jej minimalizacji. Podmioty takie często powołują się na orzecznictwo dotyczące poszkodowanych, które co do zasady nie powinno być stosowane w takich przypadkach, gdyż chroniło ono faktycznych poszkodowanych, a obecnie jest wykorzystywane instrumentalnie przez podmioty skupujące bądź przejmujące od nich roszczenia.
Sądy pierwszej instancji prowadzące tego typu procesy powinny także zawsze mieć na względzie to iż jest to postępowanie prowadzone pomiędzy profesjonalistami dotyczące ich działalności gospodarczej i tylko w sposób zupełnie sztuczny przekazane zostało do właściwości sądów cywilnych a nie sądu gospodarczego.
Powód nie powołał odpowiednich dowodów w tej sprawie. W konsekwencji należało przyjąć, że nie wykazał, aby uzasadniony okres najmu pojazdu zastępczego przekraczał 25 dni, przyjęte przez ubezpieczyciela.
Podsumowując, Sąd Okręgowy uznał, że powód nie wykazał, iż najem pojazdu w żądanym przez niego okresie był uzasadniony. W związku z tym Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że roszczenie powoda jest nieuzasadnione i w konsekwencji podlega oddaleniu.
Jednocześnie podkreślenia wymaga, że Sąd Okręgowy wielokrotnie wskazywał, iż inaczej należy rozpatrywać sprawy, w których to sam poszkodowany występuje z roszczeniem przeciwko ubezpieczycielowi, a inaczej sprawy, w których występuje z roszczeniem podmiot skupujący tego typu roszczenia, lub jak w tym przypadku podmiot dla, którego poziom zysku z działalności gospodarczej jest tym wyższy im bardziej uda mu się wydłużyć czas najmu pojazdu zastępczego, co prowadzi do ewidentnych prób generowania wysokości wyższej szkody, tylko w celu uzyskania większego zysku. Szczególnie dotyczy to znacznie bardziej rygorystycznej oceny rozkładu powinności dowodowych.
Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił powództwo w całości. Ponadto, zmianie podlegało rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu (pkt II), o których orzeczono na podstawie art. 98 §1, §1
1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. – zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Pozwany wygrał sprawę w całości, ponosząc przy tym koszty w wysokości 1817 zł, na które składało się wynagrodzenie reprezentującego pozwanego pełnomocnika w kwocie 1800 zł oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, taką też kwotę należało zasądzić na jego rzecz.
O kosztach procesu za instancję odwoławczą orzeczono na podstawie art. 98 §1, §1
1
i § k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. zasądzając z tego tytułu od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1300 zł, na którą to kwotę składa się wynagrodzenie reprezentującego powoda pełnomocnika w kwocie 900 zł oraz opłata od apelacji w kwocie 400 zł, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.